Sierpnióweczki 2016! - Strona 159 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-02-05, 12:18   #4741
Fantasmagori
Zakorzenienie
 
Avatar Fantasmagori
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 6 685
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Cytat:
Napisane przez Aniol1985 Pokaż wiadomość
W moim szpitalu trzeba miec wlasne sztućce wiec lepiej zapakuj dodatkowy talerzyk , kubek sztućce. Ja sie ratowałam waflami ryżowymi w razie potrzeby. A jak ktoś jest miesny można kupic w marketach takie małe konserwy akurat na raz, ew zupki jakĂŻes zalewane woda jak jest czajnik... Odnośnie szpitalnego jedzenia mówiłyście że wedln by kot nie zjadł ja pójde dalej - nawet pies tego nie chce a moj wybredny nie jest. Jak babcia mojego mena leżała to obiady jej syn przywoził a babcia jest z tych roczników co nie lubią żeby sie jedzenie marnowało wiec to szpitalne zapakowała do pojemnika i nam dala żeby psu dać. Pies nie ruszył tego...
haha no i jak człowiek ma na takim jedzeniu wyzdrowieć jak mu dadzą coś czego nawet pies nie tknie O i dobrze że przypomniałaś o sztućcach i kubku - u mnie niby dają jak ktoś nie ma ale ze swoimi jakoś raźniej

Dla kontrastu powiem Wam że mój teść przebywał w szpitalu w Bydgoszczy w zeszłym roku (choruje na nowotwór). I tam pacjenci jedli na stołówce która wyglądała jak restauracja ze szwedzkim stołem, jedzenie pyszne, dla pacjentów za darmo ale odwiedzający też mogli dostać tylko musieli zapłacić - powiem Wam że było jak w dobrym hotelu I to nie była prywatna klinika tylko normalnie szpital Byłam pod wrażeniem że jednak się da
__________________
Żona 2013
Mama 2015 [*]
Mama 2016



Edytowane przez Fantasmagori
Czas edycji: 2016-02-05 o 12:20
Fantasmagori jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 12:24   #4742
zonamojegomeza
Zakorzenienie
 
Avatar zonamojegomeza
 
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 11 728
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Cytat:
Napisane przez Aniol1985 Pokaż wiadomość
W moim szpitalu trzeba miec wlasne sztućce wiec lepiej zapakuj dodatkowy talerzyk , kubek sztućce.
U mnie też. Zestaw pacjenta: sztućce, kubek, woda, (mąż mi nawet talerze przywiózł), papier toaletowy (!!), wkładki/podpaski (całe sale kobiet z plamieniami i każda swój zestaw), własne leki (na wszelki wypadek; ja na ginekologii dostałam wszystko szpitalne, tata na neurologii musiał mieć swoje na nadciśnienie), kapcie, piżamy, ręczniki, szlafrok, ładowarki. Ktoś kto będzie w stanie dowieźć jedzonko. Czasami są telewizory na monety, wtedy przydają się 2zl, żeby móc coś obejrzeć.

---------- Dopisano o 12:24 ---------- Poprzedni post napisano o 12:23 ----------

Bydgoska onkologia ma całkiem dobre opinie i warunki.
zonamojegomeza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 12:28   #4743
DobraDusza88
Zakorzenienie
 
Avatar DobraDusza88
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 328
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Cytat:
Napisane przez Sylwia5789 Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny długi nie pisałam ... ale dla mnie ten ostatni okres to jakiś koszmar. Przez tydzień ciągle wymioty co pół godziny potem szpital kroplowki schudłam 2kg . No i nasiliły się bóle brzucha... ale na szczęście już wszystko opanowane. Przestałam wymiotowac ale musze zmuszać się do zjedzenia przynajmniej tych 3 posiłków. No i bardzo dużo musze pić wody. 2 dni temu byłam na usg 10w5d dzidzia ma 3.5 cm serduszko 160 uderzen i narazie wszystko ok umówiony jestem na 18 na badanie genetyczne. Byłam bardzo załamana przez ten okres ale wiem ze juz wszystko wraca do normy.

---------- Dopisano o 12:17 ---------- Poprzedni post napisano o 12:16 ----------

A no i wynik tsh niestety prawie 6 ale mam już zwiększona dawkę za pół miesiąca kontrola u endo.
ojej dobrze, że już u Ciebie lepiej na pewno się nastresowałaś, ale teraz musi już być wszystko dobrze!

Cytat:
Napisane przez zonamojegomeza Pokaż wiadomość
U mnie też. Zestaw pacjenta: sztućce, kubek, woda, (mąż mi nawet talerze przywiózł), papier toaletowy (!!), wkładki/podpaski (całe sale kobiet z plamieniami i każda swój zestaw), własne leki (na wszelki wypadek; ja na ginekologii dostałam wszystko szpitalne, tata na neurologii musiał mieć swoje na nadciśnienie), kapcie, piżamy, ręczniki, szlafrok, ładowarki. Ktoś kto będzie w stanie dowieźć jedzonko. Czasami są telewizory na monety, wtedy przydają się 2zl, żeby móc coś obejrzeć.

---------- Dopisano o 12:24 ---------- Poprzedni post napisano o 12:23 ----------

Bydgoska onkologia ma całkiem dobre opinie i warunki.
mój zestaw jak do tej pory był bardzo podobny. zawsze brałam swój papier toaletowy, chusteczki, talerze i sztućce. Ja jeszcze brałam żel antybakteryjny
__________________
1.09.2012 (...) i ślubuję Ci...
DobraDusza88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 12:32   #4744
Aniol1985
Zadomowienie
 
Avatar Aniol1985
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 1 107
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Cytat:
Napisane przez DobraDusza88 Pokaż wiadomość
no właśnie ja o tym nie wiedziałam, a bardzo lubię i pu-erh i zieloną... no ale teraz już jestem mądrzejsza szkoda tylko, bo ja ogólnie lubię herbatę, szczególnie w taką porę roku...



a to nie musi być mocz całonocny? zawsze tak mi się wydawało

Aaa zapomniałam się pochwalić, u mnie już 14tc+1

a teraz kminię jakie witaminy kupić na II trymestr...
Ja herbaty używałam jako pomocnik w dietach już od dawna bo pewnie z pół życia dietuje i bardzo dużo na ten temat czytałam. Kiedyś mój men miał taki wypadek , bardzo posmakowała mu zielona herbata z opuncja przez cały dzień ja pił w sumie dwa 1,5l dzbanki przyszłam do domu on siedział przy kąpie wstał i aż go zarzuciło ja patrze a on tak dziwnie wygląda oczyska zapadnięte, usta wyschnięte aż skóra na nich pofalowana. Pytam go czy cały dzień grał i zapomniał pić, a on że no właśnie nie, że pije cały dzień herbate i nie może sie napić bo cały czas mu sie chce pić. Okazało sie że cały dzień tą zieloną herbate pił i nic wiecej. Trzeba bardzo uważać co sie pije.
Aniol1985 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 12:37   #4745
Fantasmagori
Zakorzenienie
 
Avatar Fantasmagori
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 6 685
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

A na stronie mojego szpitala jest wypisane co potrzeba zabrać do porodu więc w sumie fajnie, bo list wyprawek do szpitala jest w necie tysiąc Tylko my wybieramy się do szkoły rodzenia i wybierzemy prawdopodobnie tę przyszpitalną bo ta ma akurat zajęcia w weekendy a TŻ weekendy ma wolne bo tak to na zmiany pracuje więc byłoby problem No i w tej szkole na pewno dostaniemy listę co potrzebne
Na stronie wypisali tak:

Prosimy, by przyszłe Mamy zgłaszające się do terminowego porodu - oprócz dowodu osobistego - zabrały ze sobą:
  • kartę ciąży,
  • wyniki grupy krwi i posiewu z pochwy,
  • wyniki wszystkich badań istotnych dla przebiegu ciąży.
Poza tym potrzebne będą:
Dla Mamy >>
  • koszula do porodu,
  • 2 koszule bawełniane i biustonosze dla matek karmiących,
  • klapki pod prysznic i obuwie domowe,
  • 3 pary jednorazowych majtek z siatki elastycznej,
  • przybory toaletowe i ręczniki,
  • ręcznik jednorazowy papierowy,
  • wkładki poporodowe,
  • krem pielęgnacyjny do sutków,
  • woda mineralna niegazowana,
  • landrynki (dodają energii!).
Dla dziecka >>
  • 4 komplety ubranek (kaftaniki, koszulka i śpioszki),
  • czapeczka bawełniana,
  • rożek lub kocyk,
  • pieluszki tetrowe (kilka),
  • pampersy (ok. 20 sztuk, czyli 2-5 kg),
  • skarpetki,
  • rękawiczki niedrapki,
  • nawilżone chusteczki do pielęgnacji,
  • 2 ręczniki,
  • krem przeciwodparzeniowy,
  • oliwka i krem do ciała.


Ale to jeszcze kupa czasu do porodu
__________________
Żona 2013
Mama 2015 [*]
Mama 2016



Edytowane przez Fantasmagori
Czas edycji: 2016-02-05 o 12:38
Fantasmagori jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 12:42   #4746
Origa
Rozeznanie
 
Avatar Origa
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 703
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

warszawianka dobrze, że lekarza masz takiego troskliwego. Pobyt w szpitalu to nic miłego, ale dasz radę tylko nie zapomnij o własnym "niezbędniku", który Ci już dziewczyny wypisały

Cytat:
Napisane przez Aniol1985 Pokaż wiadomość
Ja lubie też herbaty owocowe i zwykle z cytryna z tego co slyszalam sa ok o ile nie sa mocne - ze wzgledu na teine. Natomiast lekarz ostrzegał przed herbatami typu pu-erh i najbardziej zielona. Te herbaty maja wlasciwosci oczyszczajace organizm - czesto sie po nich sika. Przy zielonej herbacie jest zalecenie , że na każda wypitą szklankę zielnej trzeba uzłupełnić płyny i wypić 2szklanki wody. Herbaty typu mate sa raczej zakazane .
Cytat:
Napisane przez DobraDusza88 Pokaż wiadomość
no właśnie ja o tym nie wiedziałam, a bardzo lubię i pu-erh i zieloną... no ale teraz już jestem mądrzejsza szkoda tylko, bo ja ogólnie lubię herbatę, szczególnie w taką porę roku...
Przed ciążą i również teraz codziennie wypijam w sumie ok. 2l zielonej i białej herbaty (zwykłej nie lubię), co konsultowałam z lekarką i nie było przeciwwskazań Do tego żurawiny 1-2 kubki. Za wodą w okresie zimowym nie przepadam, popijam nią tylko tabletki/witaminy. Sikać chodzę częściej niż kiedyś, ale to przez ucisk na pęcherz, normalny w ciąży więc nie do końca wierzę w tą konieczność wypijania dwóch szklanek wody na każdą szklankę zielonej herbaty

Cytat:
Napisane przez Aniol1985 Pokaż wiadomość
W moim szpitalu trzeba miec wlasne sztućce wiec lepiej zapakuj dodatkowy talerzyk , kubek sztućce. Ja sie ratowałam waflami ryżowymi w razie potrzeby. A jak ktoś jest miesny można kupic w marketach takie małe konserwy akurat na raz, ew zupki jakïes zalewane woda jak jest czajnik... Odnośnie szpitalnego jedzenia mówiłyście że wedln by kot nie zjadł ja pójde dalej - nawet pies tego nie chce a moj wybredny nie jest. Jak babcia mojego mena leżała to obiady jej syn przywoził a babcia jest z tych roczników co nie lubią żeby sie jedzenie marnowało wiec to szpitalne zapakowała do pojemnika i nam dala żeby psu dać. Pies nie ruszył tego...
Jest na fb taka otwarta grupa (i chyba jakiś fanpage też) "jedzenie w szpitalach" gdzie pacjenci wrzucają zdjęcia swoich posiłków...dramat po prostu...

Moje dziecko jest fanem parówek. Właśnie zjadłam 3 owinięte w ser żółty. Oczywiście takie z szynki 93%. Od dwóch tygodni co 2-3 dni jem takie parówki, a nie przypominam sobie, żebym wczesniej miała takie smaki
Origa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 12:49   #4747
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Ja w poprzedniej ciąży nie miałam kontroli z zusu, chociaż wydaje mi się, źe jak ma się chodzące l4, to wzywają do siebie, a nie przychodzą do domu. Moja mama była w tamtym roku od czerwca na zwolnieniu na serce i była wzywana co miesiąc :/ podobno zus bardzo zaczął kontrolować. Nie wiem, ja nie poszłabym do pracy na l4, jestem za strachliwa.

Co do szpitalnego wyposażenia to rzeczywiście, warto mieć wszystko... Sztućce, kubek, wszystkie przybory do toalety, klapki pod prysznic- to mus! W mojej rodzinie mamy tak, że jak ktoś leży w szpitalu, to cała reszta dba o jego wyżywienie. Obiadki w termosach to u nas norma, jestesmy niestety dosc doświadczeni "szpitalnie". Jestem w szoku, jak piszecie, że nigdy nie leżałyście w szpitalu, ja niestety już sporo ich zaliczyłam


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 13:03   #4748
navioe
Zakorzenienie
 
Avatar navioe
 
Zarejestrowany: 2013-11
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 3 489
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Cytat:
Napisane przez Origa Pokaż wiadomość
Też mam termin na 17/08 - w rocznicę ślubu
Ale dziś o 15:00 mam genetyczne więc jeszcze się może zmienić
Proszę o





Cytat:
Napisane przez asiulek8 Pokaż wiadomość
Ja gdzieś czytałam ze w 12 tygodniu to już nawet nie bąki a dziecko zaczyna w brzuchu popłakiwać. Ja czekam na czkawki, to takie fajne i śmieszne uczucie hehe

jutro wchodzę w 12tc, chociaż w sumie to będzie 12t0d to już 13 tydzień, czy nie? mniejsza, nigdy tego nie skumam




Cytat:
Napisane przez Aniol1985 Pokaż wiadomość
W moim szpitalu trzeba miec wlasne sztućce wiec lepiej zapakuj dodatkowy talerzyk , kubek sztućce. Ja sie ratowałam waflami ryżowymi w razie potrzeby. A jak ktoś jest miesny można kupic w marketach takie małe konserwy akurat na raz, ew zupki jakïes zalewane woda jak jest czajnik... Odnośnie szpitalnego jedzenia mówiłyście że wedln by kot nie zjadł ja pójde dalej - nawet pies tego nie chce a moj wybredny nie jest. Jak babcia mojego mena leżała to obiady jej syn przywoził a babcia jest z tych roczników co nie lubią żeby sie jedzenie marnowało wiec to szpitalne zapakowała do pojemnika i nam dala żeby psu dać. Pies nie ruszył tego...



Konserwy ble, zupki też ble sama chemia wiadomo, że jak się zje raz to nic sie nie stanie ale nie wiem czy takie konserwy są lepsze od takiej szpitalnej szynki.
ja bym brała serki wiejskie, dużo owoców, jogurty i warzywa na przekąskę.


Cytat:
Napisane przez Origa Pokaż wiadomość
[...]

Moje dziecko jest fanem parówek. Właśnie zjadłam 3 owinięte w ser żółty. Oczywiście takie z szynki 93%. Od dwóch tygodni co 2-3 dni jem takie parówki, a nie przypominam sobie, żebym wczesniej miała takie smaki
ale zawijasz parówki w ser i zapiekasz w piekarniku? bo moi teściowie tak robią plus jeszcze szynka
to dla nich takie danie tradycyjne jak nie wiem, bigos. zawsze na święta jakieś to jest


witam się piątkowo dzisiaj pierwszy raz od dwóch miesiecy spałam dłużej niż do 7 rano jestem po śniadaniu i czekam aż się ułoży i czekają na mnie pączki, mniam. dzisiaj mam jakoś bardziej na nie ochotę
i jak tż przyjedzie to jedziemy po lody, bo mi ochoty narobiłyście.

Edytowane przez navioe
Czas edycji: 2016-02-05 o 13:05
navioe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 13:04   #4749
oursonette
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-12
Wiadomości: 43
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Cytat:
Napisane przez gooha3 Pokaż wiadomość
TinkerrBell mam tak samo co do alkoholu. Najbardziej mnie wkurza jak ludzie namawiają kobiety w ciąży .."bo przecież mała lampka, kieliszek czy pół piwa nie zaszkodzi..." no ale po co mi to? czy łyk alkoholu mnie zbawi?
W ciąży to jeszcze nic. Najlepsze są rady dla matek karmiących - "przecież jedna kiełbaska z grilla Ci nie zaszkodzi", "ja jadłam wszystko i małemu nic nie było", itp...

Cytat:
Napisane przez Origa Pokaż wiadomość
Mnie z kolei takie pytania zupełnie nie irytują, wręcz przeciwnie: cieszę się, że moge niektórych uświadomić w różnych kwestiach Np. ja sama pytając znajome koleżanki o ich ciąże zawsze pytałam "który miesiąc"? teraz, kiedy sama spodziewam się dziecka wiem, że odpowiedniejszym pytaniem jest "który tydzień" Co do TP też kilka osób dzięki mnie wie, że 40 tydz. to termin "idealny", ale moge urodzić zarówno na początku sierpnia jak i na jego końcu. Traktuję ciekawość ludzi jako rzecz naturalną, szczególnie tych jeszcze bezdzietnych. A tzw. dobre rady? Cóz, niech sobie pogadają
Ja mam podobnie. Pytań dostaję mnóstwo, ale są one w większości zadawane z ciekawości/życzliwości. I cierpliwie odpowiadam. A niekoniecznie dobrych rad nie słucham

Cytat:
Napisane przez Talantea Pokaż wiadomość

Trzeba było odpowiedziec, ze tak, do tego jeszcze nauczyła sie latac i juz je schabowe na obiad. Jestem wredna XD
Ja pamiętam, jak Córa miała 2 miesiące, była na piersi i rozmawiałam z koleżanką o tym, że ostrożnie rozszerzam dietę i planuję zjeść pomidora. A jej mąż na to: "Ale w jakiej formie dziecko zje tego pomidora, musisz jej chyba zmielić na papkę bo przecież nie ma zębów"

Cytat:
Napisane przez Talantea Pokaż wiadomość
Mój TZ chce zebym poszła do szkoły rodzenia, ale mimo, ze dziecka jeszcze nie miałam nie czuje takiej potrzeby. Krępują mnie sytuacje jak wokół mnie są nieznane mi osoby :/ Czy ta szkoła jest taka potrzebna? Idziecie?
Ja nie byłam, więc niezbędna nie jest. Ale trochę pozytywnych opinii słyszałam.


Cytat:
Napisane przez asiulek8 Pokaż wiadomość
A co do sprawności po cc i SN. Ja rodziłam SN jako jedyna na sali. I jako jedyna ledwo łaziłam. Dziewczyny po cesarkach skakały jak młode sarenki. Byłam dość głęboko nacięta. I przy wstawaniu czy siadaniu, nawet zmianie boku na łóżku czułam jak mnie wszystko ciągnie jakby miało mi tyłek urwać hehe. Ulgę poczułam dopiero jak mi szwy lekarz zdjął, a i tak nie wszystkie bo jak to ujął wołał mi oszczędzić bólu i sobie podbitego oka. Bo wewnątrz miałam jakiś długi jeden szew. Na szczęście teraz zakładają rozpuszczalne.
Ja po porodzie SN długo dochodziłam do siebie, dłużej niż niejedna po cesarce, więc to różnie bywa. Moja Córka urodziła się na Supermana, w szpitalu mówili na Krakowiaka, czyli wychodziła jednocześnie główką i łokciem. Trwało to mega długo bo wychodziła i wracała i tak kilka razy. w końcu musięli mnie naciąć drugi raz i ostatecznie miałam ranę nachodzącą na pośladek, kilkanaście szwów, przy czym kilka ostatnich to już było właśnie zszywanie pośladka, więc znieczulenie nie działało. Siedzieć nie mogłam co najmniej 2 tygodnie...

Cytat:
Napisane przez Fantasmagori Pokaż wiadomość
Coś ostatnio jest z tymi lodami, dziewczyny pisały o lodach i mnie też naszło

Moja mama jak była ze mną w ciąży jadła lody tonami, rodzeństwo latało z miseczkami do pobliskiej lodziarni i pani im tam ładowała do miseczki kilka gałek dla mamy
Ja w pierwszej ciąży jadłam lody codziennie, pomimo tego, że to była ta ostra zima -20 stopni... Pan w sklepiku koło mojej pracy trzymał lody tylko dla mnie i dla drugiej ciężarnej

Cytat:
Napisane przez navioe Pokaż wiadomość
teściowa potrafi poznać po Tobie, że nosisz chłopca? poznaj mnie z nią, może mi też przepowie płeć.
mi babcia powiedziała, że będzie miała prawnuka więc nadzieja jest ale ona same wnuczki ma więc no nie dziwię się, że chciałaby wreszcie (pra)wnuka a chyba we mnie jedyna nadzieja, bo u synów jej sie nie zanosi na dzieci już, a wnuki w wieku 2-6 więc trochę musi poczekać jak teraz wnuka nie będzie
Mnie babcia do końca nie wierzyła, że będzie dziewczynka, bo mówiła, że za ładnie wyglądam. A ja tłumaczyłam jej, że to dobry makijaż
oursonette jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 13:14   #4750
Talantea
Zakorzenienie
 
Avatar Talantea
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: UK/Wro
Wiadomości: 3 349
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Cytat:
Napisane przez oursonette Pokaż wiadomość
Mnie babcia do końca nie wierzyła, że będzie dziewczynka, bo mówiła, że za ładnie wyglądam. A ja tłumaczyłam jej, że to dobry makijaż
Ja dostalam takich dziwnych wyprysków na twarzy, nie sa to typowe pryszcze tylko takie mini wypustki. Dwa na brodzie i jeden na policzku. Ciezko wytlumaczyc, ale pierwszy raz sie z takimi spotykam. Całkiem interesujące. Poza tym wyglądam naprawdę dobrze.
Niedawno miałam reakcje alergiczną na całej twarzy i zapalenie spojówek i okolicy oczu. Teraz mi bardzo ładnie sie zaleczyło jak przyjechałam do Polski. Nie wiem czy to zasługa wody bo jak w Uk przeprowadzilismy sie do nowego mieszkania to zaczely mi sie problemy z cera. Okropnie twarda woda.

Tak samo walczyłam z egzemą na rękach. Teraz całkiem dobrze wyglądają te moje biedne łapki, ale powoli zaczynam znowu widzieć podrazniona skórę.
__________________
11.08.2016

Talantea jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 13:15   #4751
DobraDusza88
Zakorzenienie
 
Avatar DobraDusza88
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 328
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Cytat:
Napisane przez Fantasmagori Pokaż wiadomość
A na stronie mojego szpitala jest wypisane co potrzeba zabrać do porodu więc w sumie fajnie, bo list wyprawek do szpitala jest w necie tysiąc Tylko my wybieramy się do szkoły rodzenia i wybierzemy prawdopodobnie tę przyszpitalną bo ta ma akurat zajęcia w weekendy a TŻ weekendy ma wolne bo tak to na zmiany pracuje więc byłoby problem No i w tej szkole na pewno dostaniemy listę co potrzebne
Na stronie wypisali tak:

Prosimy, by przyszłe Mamy zgłaszające się do terminowego porodu - oprócz dowodu osobistego - zabrały ze sobą:
  • kartę ciąży,
  • wyniki grupy krwi i posiewu z pochwy,
  • wyniki wszystkich badań istotnych dla przebiegu ciąży.
Poza tym potrzebne będą:
Dla Mamy >>
  • koszula do porodu,
  • 2 koszule bawełniane i biustonosze dla matek karmiących,
  • klapki pod prysznic i obuwie domowe,
  • 3 pary jednorazowych majtek z siatki elastycznej,
  • przybory toaletowe i ręczniki,
  • ręcznik jednorazowy papierowy,
  • wkładki poporodowe,
  • krem pielęgnacyjny do sutków,
  • woda mineralna niegazowana,
  • landrynki (dodają energii!).
Dla dziecka >>
  • 4 komplety ubranek (kaftaniki, koszulka i śpioszki),
  • czapeczka bawełniana,
  • rożek lub kocyk,
  • pieluszki tetrowe (kilka),
  • pampersy (ok. 20 sztuk, czyli 2-5 kg),
  • skarpetki,
  • rękawiczki niedrapki,
  • nawilżone chusteczki do pielęgnacji,
  • 2 ręczniki,
  • krem przeciwodparzeniowy,
  • oliwka i krem do ciała.


Ale to jeszcze kupa czasu do porodu
oo fajna lista! każdy szpital by mógł coś takiego dawać

Cytat:
Napisane przez Origa Pokaż wiadomość



Przed ciążą i również teraz codziennie wypijam w sumie ok. 2l zielonej i białej herbaty (zwykłej nie lubię), co konsultowałam z lekarką i nie było przeciwwskazań Do tego żurawiny 1-2 kubki. Za wodą w okresie zimowym nie przepadam, popijam nią tylko tabletki/witaminy. Sikać chodzę częściej niż kiedyś, ale to przez ucisk na pęcherz, normalny w ciąży więc nie do końca wierzę w tą konieczność wypijania dwóch szklanek wody na każdą szklankę zielonej herbaty

jak widać ile lekarzy, tyle opinii podobnie jest z witaminami itp, są różne opinie, ale najważniejsze żeby wszystko było w porządku

Ja też dzisiaj zjadłam pączka, bo mi został z wczoraj

A co gotujecie na obiad? U mnie chyba kurczak w kawałkach, do tego zrobię sos warzywny z pomidorami i podam to z ryżem... jakoś tak mnie naszło
__________________
1.09.2012 (...) i ślubuję Ci...
DobraDusza88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 13:16   #4752
navioe
Zakorzenienie
 
Avatar navioe
 
Zarejestrowany: 2013-11
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 3 489
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

ja na obiad robię pyry, jajka i szpinak
a na wcześniejszy obiad bez tż warzywa na patelnie+ kotlet mielony
navioe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 13:25   #4753
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Ja dziś hinduski obiad zapodaję


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 13:32   #4754
Juu_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: Dolnośląskie;)
Wiadomości: 55
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

warszawianka, na pewno będzie wszystko OK, tak jak dziewczyny pisały, jedzenie + wyprawka do szpitala, coś do czytania na nudę i będzie dobrze, najważniejsze, żeby Cię nawodnili, a nóż znajdą coś

Cytat:
Napisane przez navioe Pokaż wiadomość
ja na obiad robię pyry, jajka i szpinak
a na wcześniejszy obiad bez tż warzywa na patelnie+ kotlet mielony
Przeczytałam pyzy i się zastanawiałam, że nigdy nie jadłam pyz z jajkami, ale potem popatrzyłam, że jesteś z Poznania i już wiem, że chodziło Ci o ziemniaki Fajne są te drobne różnice językowe, np. nie wiem czy wiecie co to bajaderka? W cukierni w Krk mówili na nie "ziemniaczek" a w Poznaniu "to nie jest bajaderka!! to jest bomba rumowa!", do dziś pamiętam na Dolnymśląsku nie ma żadnych specyficznych sformułowań, bo byliśmy za bardzo wymieszani przed i po wojnie, a szkoda. Strasznie lubiłam słuchać znajomych mojego męża jak gadali po śląsku (studiował w Kato).

A ja wbijam do mamusi na barszcz, nie chce mi sie gotować
Juu_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 13:57   #4755
Orange_tree1
Zadomowienie
 
Avatar Orange_tree1
 
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 1 334
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Witam dziewczynki.

Ja dziś mam męczący dzień w pracy. Musiałam przerzucić trochę rzeczy, poschylać się i powiem Wam, mimo, że nie było to ciężkie dało mi bardzo w kość. Dziś pracuję do 17 a marzę już o tym, żeby iść do domu. Zrobiłam się śpiąca i nic mi się nie chce. No może poza żarciem ;p
Na okrągło chętnie bym jadła, a to kanapka z almette, a to ciasteczko a to banan a to znów kanapka tym razem z pasztetem ( w ciąży ciągle mam na niego ochote :/ ) a to znów pasta jajeczna, oszaleć można !!
I cały dzień teraz myślę czy jak wróce do domu zrobić zapiekanki czy ziemniaki z kwaśnym mlekiem.
Tak w nawiasie wczoraj wpierdzieliłam 3 gałki ziemniaków z boczkiem do tego kwaśne mleko + 2 jaja i zaraz po poszłam po pączka.
Brzuszek mi wywaliło, że już w nic się nie mieszczę. Na wadze narazi nie widać ale muszę już gaci ciążowych poszukać bo masakra jakaś z tym brzuchem ;p

Z gorszych spraw mam co wieczór mega wzdęcia i gazy - samej mi ciężko ze soba wytrzymać ;p a mąż to już w ogóle cierpi od moich zapachów ;p no ale cóż sie dziwić przy takim żarciu ;p
Chociaż powiem Wam, ze nawet jak miałam ostatnio 2 dni, ze nie jadłam aż tak wzdęcie i te potworne gazy były :/
Na szczęście mdłości przeszły ;p także w dwojga złego wolę pierdzieć hahaha
Orange_tree1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 14:01   #4756
Origa
Rozeznanie
 
Avatar Origa
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 703
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Cytat:
Napisane przez navioe Pokaż wiadomość

ale zawijasz parówki w ser i zapiekasz w piekarniku? bo moi teściowie tak robią plus jeszcze szynka
to dla nich takie danie tradycyjne jak nie wiem, bigos. zawsze na święta jakieś to jest


witam się piątkowo dzisiaj pierwszy raz od dwóch miesiecy spałam dłużej niż do 7 rano jestem po śniadaniu i czekam aż się ułoży i czekają na mnie pączki, mniam. dzisiaj mam jakoś bardziej na nie ochotę
i jak tż przyjedzie to jedziemy po lody, bo mi ochoty narobiłyście.
Dziś była wersja leniwa, czyli obsmażyłam parówki na patelni na lekko złoto, na talerzu rozłożyłam 3 plastry sera, na każdy parówka, zawinęłam i zjadłam maczając w musztardzie i kechupie
A pączka dziś to bym zjadła. I też mi narobiłyście ochoty na lody, zamawiałam przed południem zakupy na dowóz i przyjadą Carte D'Or Cheesecake with Raspberry Sauce - nigdy ich nie jadłam, ale tak ładnie się nazywają, że nie wierzę, że mogą mi nie smakować

Cytat:
Napisane przez oursonette Pokaż wiadomość
Ja pamiętam, jak Córa miała 2 miesiące, była na piersi i rozmawiałam z koleżanką o tym, że ostrożnie rozszerzam dietę i planuję zjeść pomidora. A jej mąż na to: "Ale w jakiej formie dziecko zje tego pomidora, musisz jej chyba zmielić na papkę bo przecież nie ma zębów"


Ja zazwyczaj obiady jem w pracy, Tż też więc w tygodniu rzadko gotuję. A że do tego dziś USG o 15:00, to na pewno nie będzie kiedy gotować. Ale tych lodów się nie mogę doczekać
Origa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 14:01   #4757
Aniol1985
Zadomowienie
 
Avatar Aniol1985
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 1 107
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Cytat:
Napisane przez navioe Pokaż wiadomość








jutro wchodzę w 12tc, chociaż w sumie to będzie 12t0d to już 13 tydzień, czy nie? mniejsza, nigdy tego nie skumam









Konserwy ble, zupki też ble sama chemia wiadomo, że jak się zje raz to nic sie nie stanie ale nie wiem czy takie konserwy są lepsze od takiej szpitalnej szynki.
ja bym brała serki wiejskie, dużo owoców, jogurty i warzywa na przekąskę.




ale zawijasz parówki w ser i zapiekasz w piekarniku? bo moi teściowie tak robią plus jeszcze szynka
to dla nich takie danie tradycyjne jak nie wiem, bigos. zawsze na święta jakieś to jest


witam się piątkowo dzisiaj pierwszy raz od dwóch miesiecy spałam dłużej niż do 7 rano jestem po śniadaniu i czekam aż się ułoży i czekają na mnie pączki, mniam. dzisiaj mam jakoś bardziej na nie ochotę
i jak tż przyjedzie to jedziemy po lody, bo mi ochoty narobiłyście.
Ja tez nie gustuje w takich pokarmach, ale niestety jak zostaje opcja zjem zupke albo nic to raczej zupke. Szpitalna szynka jak ja dostaniesz to znosnie ale nie zawsze sa takie rzeczy - moja kol np dostala kiedys kaszanke- dla mnie nie do przejscia nie zjadla bym nawet chleba co leżał koło tej kaszanki z obawy ze w transporcie kaszanka obila sie o chleb. Ogólnie prawie wszystkie konserwy będą lepsze niż te plasterkowane rarytasy szpitalne. Co do konserw to nie musi byc turystyczna czy jakaś mielonka są też nawet całkiem fajne kawałki szyneczki. Jogurty i serki , zależy ja jak ostatnio leżałam w szpitalu to musiałam zjeść takie rzeczy w dniu zakupu bo temp w pokoju była wysoka i serki kisły (jeżeli są lodówki do dyspozycji pacjentów to co innego) .
Aniol1985 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 14:30   #4758
warszawianka109
Raczkowanie
 
Avatar warszawianka109
 
Zarejestrowany: 2015-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 213
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Cytat:
Napisane przez Fantasmagori Pokaż wiadomość
Hm może na wszelki wypadek weź sobie jakieś torebki i miej pod ręką jakbyś poczuła że nie zdążysz dobiec do wc albo dadzą Ci nerkę (czy jak to się nazywa)
Cytat:
Napisane przez Aniol1985 Pokaż wiadomość
W moim szpitalu trzeba miec wlasne sztućce wiec lepiej zapakuj dodatkowy talerzyk , kubek sztućce. Ja sie ratowałam waflami ryżowymi w razie potrzeby. A jak ktoś jest miesny można kupic w marketach takie małe konserwy akurat na raz, ew zupki jakïes zalewane woda jak jest czajnik... Odnośnie szpitalnego jedzenia mówiłyście że wedln by kot nie zjadł ja pójde dalej - nawet pies tego nie chce a moj wybredny nie jest. Jak babcia mojego mena leżała to obiady jej syn przywoził a babcia jest z tych roczników co nie lubią żeby sie jedzenie marnowało wiec to szpitalne zapakowała do pojemnika i nam dala żeby psu dać. Pies nie ruszył tego...
Cytat:
Napisane przez zonamojegomeza Pokaż wiadomość
U mnie też. Zestaw pacjenta: sztućce, kubek, woda, (mąż mi nawet talerze przywiózł), papier toaletowy (!!), wkładki/podpaski (całe sale kobiet z plamieniami i każda swój zestaw), własne leki (na wszelki wypadek; ja na ginekologii dostałam wszystko szpitalne, tata na neurologii musiał mieć swoje na nadciśnienie), kapcie, piżamy, ręczniki, szlafrok, ładowarki. Ktoś kto będzie w stanie dowieźć jedzonko. Czasami są telewizory na monety, wtedy przydają się 2zl, żeby móc coś obejrzeć.

---------- Dopisano o 12:24 ---------- Poprzedni post napisano o 12:23 ----------

Bydgoska onkologia ma całkiem dobre opinie i warunki.
Cytat:
Napisane przez Aniol1985 Pokaż wiadomość
Ja tez nie gustuje w takich pokarmach, ale niestety jak zostaje opcja zjem zupke albo nic to raczej zupke. Szpitalna szynka jak ja dostaniesz to znosnie ale nie zawsze sa takie rzeczy - moja kol np dostala kiedys kaszanke- dla mnie nie do przejscia nie zjadla bym nawet chleba co leżał koło tej kaszanki z obawy ze w transporcie kaszanka obila sie o chleb. Ogólnie prawie wszystkie konserwy będą lepsze niż te plasterkowane rarytasy szpitalne. Co do konserw to nie musi byc turystyczna czy jakaś mielonka są też nawet całkiem fajne kawałki szyneczki. Jogurty i serki , zależy ja jak ostatnio leżałam w szpitalu to musiałam zjeść takie rzeczy w dniu zakupu bo temp w pokoju była wysoka i serki kisły (jeżeli są lodówki do dyspozycji pacjentów to co innego) .
dziękuję Wam wszyyyystkim za rady, jesteście niezastąpione

nie miałam pojęcia, że muszę mieć swój papier toaletowy itd
fanta ja się z siatkami nie rozstaję, jak tylko wychodzę z domu to sprawdzam czy mam coś ze sobą, masakra
warszawianka109 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 14:54   #4759
Piernik Torunski
Zakorzenienie
 
Avatar Piernik Torunski
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 3 090
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Cytat:
Napisane przez Aniol1985 Pokaż wiadomość
W moim szpitalu trzeba miec wlasne sztućce wiec lepiej zapakuj dodatkowy talerzyk , kubek sztućce. Ja sie ratowałam waflami ryżowymi w razie potrzeby. A jak ktoś jest miesny można kupic w marketach takie małe konserwy akurat na raz, ew zupki jakïes zalewane woda jak jest czajnik... Odnośnie szpitalnego jedzenia mówiłyście że wedln by kot nie zjadł ja pójde dalej - nawet pies tego nie chce a moj wybredny nie jest. Jak babcia mojego mena leżała to obiady jej syn przywoził a babcia jest z tych roczników co nie lubią żeby sie jedzenie marnowało wiec to szpitalne zapakowała do pojemnika i nam dala żeby psu dać. Pies nie ruszył tego...
o kuz..wa to już masakra... w szpitalach nie obowiązują jakieś normy dot żywienia? ja tego nie kumam.. ja wiem ,że w szpitalu nie zjem nic..po prostu nic.. jestem skazana na śmierć głodową.. mam nadzieję, że znajdę się tam dopiero na poród i szybko wyjdę..
Cytat:
Napisane przez DobraDusza88 Pokaż wiadomość
no właśnie ja o tym nie wiedziałam, a bardzo lubię i pu-erh i zieloną... no ale teraz już jestem mądrzejsza szkoda tylko, bo ja ogólnie lubię herbatę, szczególnie w taką porę roku...



a to nie musi być mocz całonocny? zawsze tak mi się wydawało

Aaa zapomniałam się pochwalić, u mnie już 14tc+1

a teraz kminię jakie witaminy kupić na II trymestr...

Cytat:
Napisane przez Sylwia5789 Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny długi nie pisałam ... ale dla mnie ten ostatni okres to jakiś koszmar. Przez tydzień ciągle wymioty co pół godziny potem szpital kroplowki schudłam 2kg . No i nasiliły się bóle brzucha... ale na szczęście już wszystko opanowane. Przestałam wymiotowac ale musze zmuszać się do zjedzenia przynajmniej tych 3 posiłków. No i bardzo dużo musze pić wody. 2 dni temu byłam na usg 10w5d dzidzia ma 3.5 cm serduszko 160 uderzen i narazie wszystko ok umówiony jestem na 18 na badanie genetyczne. Byłam bardzo załamana przez ten okres ale wiem ze juz wszystko wraca do normy.

---------- Dopisano o 12:17 ---------- Poprzedni post napisano o 12:16 ----------

A no i wynik tsh niestety prawie 6 ale mam już zwiększona dawkę za pół miesiąca kontrola u endo.
dramat te twoje wymioty..współczuję strasznie..
Cytat:
Napisane przez navioe Pokaż wiadomość








jutro wchodzę w 12tc, chociaż w sumie to będzie 12t0d to już 13 tydzień, czy nie? mniejsza, nigdy tego nie skumam









Konserwy ble, zupki też ble sama chemia wiadomo, że jak się zje raz to nic sie nie stanie ale nie wiem czy takie konserwy są lepsze od takiej szpitalnej szynki.
ja bym brała serki wiejskie, dużo owoców, jogurty i warzywa na przekąskę.





ale zawijasz parówki w ser i zapiekasz w piekarniku? bo moi teściowie tak robią plus jeszcze szynka
to dla nich takie danie tradycyjne jak nie wiem, bigos. zawsze na święta jakieś to jest


witam się piątkowo dzisiaj pierwszy raz od dwóch miesiecy spałam dłużej niż do 7 rano jestem po śniadaniu i czekam aż się ułoży i czekają na mnie pączki, mniam. dzisiaj mam jakoś bardziej na nie ochotę
i jak tż przyjedzie to jedziemy po lody, bo mi ochoty narobiłyście.
zgadzam się z wytłuszczonym..
Cytat:
Napisane przez oursonette Pokaż wiadomość


Ja po porodzie SN długo dochodziłam do siebie, dłużej niż niejedna po cesarce, więc to różnie bywa. Moja Córka urodziła się na Supermana, w szpitalu mówili na Krakowiaka, czyli wychodziła jednocześnie główką i łokciem. Trwało to mega długo bo wychodziła i wracała i tak kilka razy. w końcu musięli mnie naciąć drugi raz i ostatecznie miałam ranę nachodzącą na pośladek, kilkanaście szwów, przy czym kilka ostatnich to już było właśnie zszywanie pośladka, więc znieczulenie nie działało. Siedzieć nie mogłam co najmniej 2 tygodnie...



Ja w pierwszej ciąży jadłam lody codziennie, pomimo tego, że to była ta ostra zima -20 stopni... Pan w sklepiku koło mojej pracy trzymał lody tylko dla mnie i dla drugiej ciężarnej
boże ależ jazda Twój poród.. kobieto toż Ty medal olimpijski powinnaś dostać na porodówce..

no coś musi z tymi lodami być..ja nigdy nie przepadałam za słodyczami, w lodzie zjadłam zawsze ze dwa razy lody..a teraz masakra..cały czas słodkie..chociaż teraz w sam raz jem ogórkową, ale wsunęłam dziś siedem lizaków nimm2 i jeszcze mam lody w zamrażarce i napewno nie przejdę obojętnie koło nich
Cytat:
Napisane przez Orange_tree1 Pokaż wiadomość
Witam dziewczynki.

Ja dziś mam męczący dzień w pracy. Musiałam przerzucić trochę rzeczy, poschylać się i powiem Wam, mimo, że nie było to ciężkie dało mi bardzo w kość. Dziś pracuję do 17 a marzę już o tym, żeby iść do domu. Zrobiłam się śpiąca i nic mi się nie chce. No może poza żarciem ;p
Na okrągło chętnie bym jadła, a to kanapka z almette, a to ciasteczko a to banan a to znów kanapka tym razem z pasztetem ( w ciąży ciągle mam na niego ochote :/ ) a to znów pasta jajeczna, oszaleć można !!
I cały dzień teraz myślę czy jak wróce do domu zrobić zapiekanki czy ziemniaki z kwaśnym mlekiem.
Tak w nawiasie wczoraj wpierdzieliłam 3 gałki ziemniaków z boczkiem do tego kwaśne mleko + 2 jaja i zaraz po poszłam po pączka.
Brzuszek mi wywaliło, że już w nic się nie mieszczę. Na wadze narazi nie widać ale muszę już gaci ciążowych poszukać bo masakra jakaś z tym brzuchem ;p

Z gorszych spraw mam co wieczór mega wzdęcia i gazy - samej mi ciężko ze soba wytrzymać ;p a mąż to już w ogóle cierpi od moich zapachów ;p no ale cóż sie dziwić przy takim żarciu ;p
Chociaż powiem Wam, ze nawet jak miałam ostatnio 2 dni, ze nie jadłam aż tak wzdęcie i te potworne gazy były :/
Na szczęście mdłości przeszły ;p także w dwojga złego wolę pierdzieć hahaha
Ty pomyśl nad l4 jak masz taką pracę..
ja też jem na okrągło.. cały czas jestem głodna.. boje się ile przytyje..dziś przyszły mi spodnie, zamówiłam xs..wchodzę w nie , ale wciągałam na chama
wiesz jakby wrzucić to co ja jdam w ciągu dnia razem do garnka to by jakaś reakcja chemiczna na bank zaszła to nie ma się co dziwić, że organizm produkuje gazy
Cytat:
Napisane przez Origa Pokaż wiadomość
Dziś była wersja leniwa, czyli obsmażyłam parówki na patelni na lekko złoto, na talerzu rozłożyłam 3 plastry sera, na każdy parówka, zawinęłam i zjadłam maczając w musztardzie i kechupie
A pączka dziś to bym zjadła. I też mi narobiłyście ochoty na lody, zamawiałam przed południem zakupy na dowóz i przyjadą Carte D'Or Cheesecake with Raspberry Sauce - nigdy ich nie jadłam, ale tak ładnie się nazywają, że nie wierzę, że mogą mi nie smakować





Ja zazwyczaj obiady jem w pracy, Tż też więc w tygodniu rzadko gotuję. A że do tego dziś USG o 15:00, to na pewno nie będzie kiedy gotować. Ale tych lodów się nie mogę doczekać
oo ten smak baaardzo lubie..dobry wybór..będziesz zadowolonaklas ki:
Piernik Torunski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 15:00   #4760
DobraDusza88
Zakorzenienie
 
Avatar DobraDusza88
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 328
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Z tymi spodniami ciążowymi to jest w ogóle jakaś masakra;/ znaleźć rozmiar 36 graniczy z cudem... znalazłam w końcu w h&m, przymierzyłam i były ok, a teraz mi z tyłka spadają 34 nie widziałam i teraz jestem w czarnej dooopie... dotychczasowe rurki już cisną w brzuchu, a nowe spadają...

zjadłam połowę pomelo i padaaam
__________________
1.09.2012 (...) i ślubuję Ci...
DobraDusza88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 15:24   #4761
Piernik Torunski
Zakorzenienie
 
Avatar Piernik Torunski
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 3 090
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

ja kupiłam 34 i też mi spadały..jakaś kijowa rozmiarówka.. te co wziełam teraz nie były w dziale dla ciężarówek tylko niby normalne spodnie na gumce.. i są xs bo czuje jak w nie wchodze
Piernik Torunski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 16:05   #4762
kamelajda
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2016-02
Wiadomości: 5
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Poleżał sobie człowiek dwa dni w niemocy i ledwo Was nadrobiłam. Czytam i czytam i mamy przewagę chłopaków,może nadrobię ten niedobór dziewuch. Ale u mnie badanie USG dopiero 23.02 doczekać się nie mogę.
Dobrze wiedzieć,że nie tylko ja mam taką chcicę na lody niestety obok mnie jest Grycan,już patrzą tam na mnie dziwnie,chyba niedługo dostanę kartę stałego klienta
kamelajda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 16:28   #4763
superhuman
Zadomowienie
 
Avatar superhuman
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 1 286
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Cytat:
Napisane przez aniula83 Pokaż wiadomość
Superhuman kochana znam twoje obawy,uczucia i to c czym sie zmagasz ,to nie łatwe umieć zapanować nad emocjami i tym co dzieje sie w danej chwili w naszym organizmie ,tak to prawda co napisałaś nikt nie będzie umiał tak do końca zrozumieć dlaczego,i jak to jest mieć takie coś, ale ja doskonale Cię rozumiem ,choruje na Nerwicę od 10 lat ,mam za sobą terapię, próbowałam tak jak ty na własną ręke sie leczyć ziółkami itp. co nie skutkowało ,może troszkę wyciszało ale to nie było to , wiem że teraz to trudny okres bo jesteśmy w stanie błogosławionym , ja jeszcze do niedawna brałam leki na nerwicę/depresję ale odstawiłam na wzgląd właśnie maleństwa i staram sie nie oddawać w zupełności tej chorobie i próbuje walczyć czasem sama z sobą i wierze , ze i ty jesteś silna aby to zrobić, wierze w ciebie , meliske dobrze że sobie zaparzasz to na pewno w jakimś stopniu ukoi twoje złe samopoczucie, podpowiem ci ze jak przychodzi ci ten moment tgo wielkiego kryzysu postaraj sie połozyć zamknąć oczy i pomyśleć o czymś na prawde przyjemnym powinno pomoc ,mi pomaga samo wyciszenie . Wierze w Ciebie i pisz śmiało co cię nęka zawsze każda z nas wysłucha i wesprze
Dziękuję za słowa otuchy, wcoraj miałam straszny dzień naoprawdę. Ale noc znacznie lepsza. Wypiłam przed snem melisę trochę się wypłakałam na TITANICU trochę poodychałam spróbowałam się rozluźnić i było w miarę dobrze.
Moim największym problemem jest kilka kwestii, które mi nie dają spokoju i nie są zamkniętę, a pojawiają się w życiu moim i TŻ od czasu do czasu, myślę, że to jest najwiekszym problemem bo ja wszystko w sobie duszę nie umiem mówić o tym co mnie boli i kiszę w sobie emocje wkręcam coś lub myślę, że coś jest TAK kiedy TŻ odbiera to zupełnie inaczej. Dodatkowo tak jak mówicie teraz doszedł stres i różne przemyslenia w związku z naszym stanem napędzają to koło.

Będę starała się panować nad tym i nie stresować się aby dzidziuli to nie zaszkodziło...

---------- Dopisano o 16:25 ---------- Poprzedni post napisano o 16:11 ----------

Cytat:
Napisane przez Talantea Pokaż wiadomość
Jestem. Krązek jednak sie troche zaczał zsuwać. Gin stwierdził, ze musi załozyć mniejszy zeby lepiej sie trzymał. Jutro czeka mnie wymiana.
Co dobrego to z maluszkiem wszystko wporządku. Podpytałam czy ma jakies podejrzenia co do płci. Na ten moment stawia na dziewczynkę
Wreszcie dostalam ładne zdjęcie.
ŚLICZNE DZIECIĘ!

Wszystkim mamusiom gfratuluje drugich trymestrów i pomyslnych wizyt

Ja chyba dziś w końcu sięgnę po te lody..jeśli pamięć mnie nie myli mam zamrażalce jakieś.. orzeszki sobie tłuczkiem porozgniatam trochę czekolady albo malinek i może banan z patelni na masełku do tego? mmmmmm

a TŻ wczoraj zrobił pyszną kolację- kurczaka ze szpinakiem brokułami i sosem smietanowym i parmezanem i tylko czekam aby wrócić do domku i sobie nałożyć

---------- Dopisano o 16:28 ---------- Poprzedni post napisano o 16:25 ----------

DobraDusza88 widocznie nie musi
superhuman jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 16:31   #4764
Orange_tree1
Zadomowienie
 
Avatar Orange_tree1
 
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 1 334
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Cytat:
Napisane przez Piernik Torunski Pokaż wiadomość

Ty pomyśl nad l4 jak masz taką pracę..
ja też jem na okrągło.. cały czas jestem głodna.. boje się ile przytyje..dziś przyszły mi spodnie, zamówiłam xs..wchodzę w nie , ale wciągałam na chama
wiesz jakby wrzucić to co ja jdam w ciągu dnia razem do garnka to by jakaś reakcja chemiczna na bank zaszła to nie ma się co dziwić, że organizm produkuje gazy
Hehe to samo pomyślałam, że jak tu nie proukować gazów jak ktoś tam wpi*dala jak ja
Mój organizm był nauczony wcześniej żyć na 5ciu posiłkach. Cały tydzień miałam z góry "zaplanowany". Kacl i makro składniki przeliczone : białka/tłuszcze/ węglowodany. Popakowane w lunchboxy a teraz .... o matko z córka .... Na takie jedzonko "dietetyczne" nie mogę patrzeć, na ryż, kurczaka blehhh no więc wpierdzielam jak prosiątko ;p Ciekawe jak długo będzie ten stan rozpasania trwał ;p
Co do pracy to mam swoją firmę i generalnie siedzę za biurkiem ale dziś był wyjątkowy dzień .... na szczęście już zmęczenie minęło i znów się dobrze czuje, ehh mama miała rację, że ciąża to nie przelewki ;p
Orange_tree1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 16:57   #4765
Piernik Torunski
Zakorzenienie
 
Avatar Piernik Torunski
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 3 090
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Cytat:
Napisane przez superhuman Pokaż wiadomość
Dziękuję za słowa otuchy, wcoraj miałam straszny dzień naoprawdę. Ale noc znacznie lepsza. Wypiłam przed snem melisę trochę się wypłakałam na TITANICU trochę poodychałam spróbowałam się rozluźnić i było w miarę dobrze.
Moim największym problemem jest kilka kwestii, które mi nie dają spokoju i nie są zamkniętę, a pojawiają się w życiu moim i TŻ od czasu do czasu, myślę, że to jest najwiekszym problemem bo ja wszystko w sobie duszę nie umiem mówić o tym co mnie boli i kiszę w sobie emocje wkręcam coś lub myślę, że coś jest TAK kiedy TŻ odbiera to zupełnie inaczej. Dodatkowo tak jak mówicie teraz doszedł stres i różne przemyslenia w związku z naszym stanem napędzają to koło.

Będę starała się panować nad tym i nie stresować się aby dzidziuli to nie zaszkodziło...

---------- Dopisano o 16:25 ---------- Poprzedni post napisano o 16:11 ----------


ŚLICZNE DZIECIĘ!

Wszystkim mamusiom gfratuluje drugich trymestrów i pomyslnych wizyt

Ja chyba dziś w końcu sięgnę po te lody..jeśli pamięć mnie nie myli mam zamrażalce jakieś.. orzeszki sobie tłuczkiem porozgniatam trochę czekolady albo malinek i może banan z patelni na masełku do tego? mmmmmm

a TŻ wczoraj zrobił pyszną kolację- kurczaka ze szpinakiem brokułami i sosem smietanowym i parmezanem i tylko czekam aby wrócić do domku i sobie nałożyć

---------- Dopisano o 16:28 ---------- Poprzedni post napisano o 16:25 ----------

DobraDusza88 widocznie nie musi
a może te niezamkniete sprawy można zamknąć/załatwić? czasem wydaje nam się coś trudniejsze niż jest w rzeczywistości.. Twoja kompozycja lodowa brzmi smakowicie
Cytat:
Napisane przez Orange_tree1 Pokaż wiadomość
Hehe to samo pomyślałam, że jak tu nie proukować gazów jak ktoś tam wpi*dala jak ja
Mój organizm był nauczony wcześniej żyć na 5ciu posiłkach. Cały tydzień miałam z góry "zaplanowany". Kacl i makro składniki przeliczone : białka/tłuszcze/ węglowodany. Popakowane w lunchboxy a teraz .... o matko z córka .... Na takie jedzonko "dietetyczne" nie mogę patrzeć, na ryż, kurczaka blehhh no więc wpierdzielam jak prosiątko ;p Ciekawe jak długo będzie ten stan rozpasania trwał ;p
Co do pracy to mam swoją firmę i generalnie siedzę za biurkiem ale dziś był wyjątkowy dzień .... na szczęście już zmęczenie minęło i znów się dobrze czuje, ehh mama miała rację, że ciąża to nie przelewki ;p
heh.. ja aż tak nie trzymałam się wytycznych co do odżywiania, ale zawsze lubiłam świeżą i lekką kuchnie..sama piekę pieczywo, żadnej żywności przetworzonej, czytam skład tego co kupuję, słodycze mogły dla mnie nie istnieć.. a teraz śmietnik normalnie - wrzucam takie ilości ,że wioskę by można wykarmić..a jeszcze dziwne to bo jak myślę co by ugotować to na nic nie mam ochoty, brzydzi mnie jeszcze sporo potraw, ogólnie muli na żołądku, a jednocześnie czuję ssanie non stop..
Piernik Torunski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 17:06   #4766
virginia
Zakorzenienie
 
Avatar virginia
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 589
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Cytat:
Napisane przez asiulek8 Pokaż wiadomość
Ja nie miałam kontroli. Ale dziewczyny mówiły że tylko przychodziły i sprawdzały czy jesteś w domu i jakiś papier do podpisania. Jak nie masz leżącego L4 to nie musisz kwitnąc w domu przecież. A i na leżącym da się wykręcić
Cytat:
Napisane przez Fantasmagori Pokaż wiadomość
Ja ani w poprzedniej ani w tej ciąży kontroli nie miałam, żadna z moich znajomych też nie lekarze raczej wystawiają "chodzące" L4, więc problemu nie ma Oni raczej robią kontrole jak np. popracujesz gdzieś tylko z miesiąc i idziesz na L4
Dzięki dziewczyny za podpowiedzi .

Piernik Torunski
niestety mamy sporo wydatków, w grudniu kupiliśmy mieszkanie, w zasadzie cały czas jeszcze się urządzamy (dziś np.kupiłam wałek bo nie mieliśmy), zaraz ślub, który sami organizujemy i opłacamy więc każdy grosz się przyda. A skoro mój 'pracodawca' robi cały czas przekręty to i ja nie widzę powodu, żeby mieć skrupuły. Dziś np. jak zaniosłam zwolnienie podpisywałam taki papier, że strój służbowy sama sobie kupiłam i że kwituję odbiór zwrotu, oczywiście nikt mi żadnych pieniędzy nie zwrócił...

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Ja dziś hinduski obiad zapodaję
a co dokładnie?

u mnie dziś prawie wigilijnie - pieczone pierożki z grzybami i buraczkowa. Farszu (grzybów) jeszcze zostało tyle, że chyba jutro będzie powtórka .
__________________
I'll be dreaming my dreams with you
And there's no other place
That I'd lay down my face
I'll be dreaming my dreams with you..
virginia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 17:18   #4767
zonamojegomeza
Zakorzenienie
 
Avatar zonamojegomeza
 
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 11 728
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Ja po wizycie. Wszystko ok. Odstawiam luteine, zmniejszam eutyrhox. Generalnie mam się zastanowić nad zwolnieniem, żyć oszczędnie, spokojnie.
zonamojegomeza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 17:39   #4768
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Cytat:
Napisane przez virginia Pokaż wiadomość
Dzięki dziewczyny za podpowiedzi .

Piernik Torunski
niestety mamy sporo wydatków, w grudniu kupiliśmy mieszkanie, w zasadzie cały czas jeszcze się urządzamy (dziś np.kupiłam wałek bo nie mieliśmy), zaraz ślub, który sami organizujemy i opłacamy więc każdy grosz się przyda. A skoro mój 'pracodawca' robi cały czas przekręty to i ja nie widzę powodu, żeby mieć skrupuły. Dziś np. jak zaniosłam zwolnienie podpisywałam taki papier, że strój służbowy sama sobie kupiłam i że kwituję odbiór zwrotu, oczywiście nikt mi żadnych pieniędzy nie zwrócił...


a co dokładnie?

u mnie dziś prawie wigilijnie - pieczone pierożki z grzybami i buraczkowa. Farszu (grzybów) jeszcze zostało tyle, że chyba jutro będzie powtórka .
Taki butter chicken bez chickena, Plus cebulka prażona.
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 17:45   #4769
DobraDusza88
Zakorzenienie
 
Avatar DobraDusza88
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 328
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Cytat:
Napisane przez virginia Pokaż wiadomość

Piernik Torunski
niestety mamy sporo wydatków, w grudniu kupiliśmy mieszkanie, w zasadzie cały czas jeszcze się urządzamy (dziś np.kupiłam wałek bo nie mieliśmy), zaraz ślub, który sami organizujemy i opłacamy więc każdy grosz się przyda. A skoro mój 'pracodawca' robi cały czas przekręty to i ja nie widzę powodu, żeby mieć skrupuły. Dziś np. jak zaniosłam zwolnienie podpisywałam taki papier, że strój służbowy sama sobie kupiłam i że kwituję odbiór zwrotu, oczywiście nikt mi żadnych pieniędzy nie zwrócił...

ja wałek kupiłam chyba z dobre 2 lata po zamieszkaniu razem wcześniej wałkowałam różne rzeczy butelką takich drobiazgów jest mnóstwo, które trzeba kupić.

Cytat:
Napisane przez zonamojegomeza Pokaż wiadomość
Ja po wizycie. Wszystko ok. Odstawiam luteine, zmniejszam eutyrhox. Generalnie mam się zastanowić nad zwolnieniem, żyć oszczędnie, spokojnie.
Super, że wszystko ok
__________________
1.09.2012 (...) i ślubuję Ci...
DobraDusza88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-02-05, 17:52   #4770
Juu_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: Dolnośląskie;)
Wiadomości: 55
Dot.: Sierpnióweczki 2016!

Nie wiem co sie dzieje, znowu o podobnej porze jak wczoraj zwymiotowałam jadłam na obiad barszcz i pierogi ze szpinakiem, po jakimś czasie "na deser" zjadłam 3 kawałki pomarańczy i 3 chrusty i już je zwróciłam.. Nie wymiotowałam przez całe 11tyg, dopiero teraz się zaczęło, co to ma być!
Juu_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-02-08 16:42:01


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:11.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.