Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III - Strona 138 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne > Jeszcze przed ślubem

Notka

Jeszcze przed ślubem Na tym forum rozmawiamy o tym co powinno zadziać się jeszcze przed ślubem, czyli o wieczorku panieńskim, prezentach.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2007-11-15, 10:20   #4111
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

kulbit teściowie mają domek pełnoroczny z bali na... Kaszubach? Niedaleko Bydgoszczy w każdym razie i jesli sami tam nie jadą to udostępniają co nam dowolnie.
Z daleka od ludzi, samochodów i... sklepów w lesie po prostu obok jeziora, a zimą, jak śnieg będzie, to pięęęęknie tam jest. I naprawdę można wypocząć.
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 10:26   #4112
gold-fish
Zakorzenienie
 
Avatar gold-fish
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 4 512
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez Svinecka Pokaż wiadomość
hej dziewczyny
dawno nie pisalam ale podczytuje tu sobie Was - tyle piszecie
a ja nie mam o czym

chyba sie rozstaniemy z Tz...
ale mnie tym zaskoczyłaś....
u nas też nie było ostatnio różowo, sprzeczamy się o pierdoły, ale tak sie składa, ze życie składa się z takich drobiazgów i nie da rady ich nie zauważyć. Ile razy ja juz sobie zadawałam to pytanie- być czy nie być (z nim?
)
Cytat:
Napisane przez Svinecka Pokaż wiadomość
kocham go calym sercem i wiem ze to czlowiek z ktorym chcialabym sie zestarzec ale moze nie jestesmy wcale sobie przeznaczeni, moze zbyt wiele nas rozni

ehh jestem zmeczona ide spac
skoro piszesz, ze chcesz się z nim zestarzeć, to musicie byc sobie przeznaczeni...taki urok tego związku... chociaż sama lepiej wiesz co do niego czujesz. ile jesteście razem?

Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość
A co do spotkań z TŻem, to... ja Was nie rozumiem Jak się chce, to można - Moj Mąż do końca miesiąca pracuje po 14-16hh dziennie, a doliczając dojazd do pracy - 17-19h jest poza domem, ale wsiada w autobus i jedzie półtora godziny, żeby spędzić w domu 5h... (od 23 do 4...)i znowu to samo - uważa, że warto, bo nasz wspólny czas jest bezcenny, a mógłby na koszt firmy nocować w dobrym hotelu albo choćby u swojego brata zostawac i tylko na weekendy wracać Ale nie, on wraca do mnie kosztem własnego zdrowia i sił. Więc jeśli by Wam zalezalo naprawdę bardzo, to... byście mogli to zorganizować.
Gdzie Ty go znalazłaś???????????????? ?? jakiś anioł, albo ,,nadczłowiek"
A teraz tak serio: to właśnie jest prawdziwa miłość!
__________________

Dżunior maj 2013

Hanna kwiecień 2015
gold-fish jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 10:27   #4113
kulbit
Zakorzenienie
 
Avatar kulbit
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość
kulbit teściowie mają domek pełnoroczny z bali na... Kaszubach? Niedaleko Bydgoszczy w każdym razie i jesli sami tam nie jadą to udostępniają co nam dowolnie.
Z daleka od ludzi, samochodów i... sklepów w lesie po prostu obok jeziora, a zimą, jak śnieg będzie, to pięęęęknie tam jest. I naprawdę można wypocząć.

hahahhhahaha nie mogę!!! Ty wiesz co ja wyczytałam z twojego postu?? Że teściowie mają domek na Bali!!! (tej indonezyjskiej wyspie) hahaha
Nieźle co? Ale serio mówisz niedaleko Bydgoszczy? Mój mąż pochodzi z tych okolic Ale jesli Bydgoszcz to Kujawy raczej
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu.

Moje anioły z masy solnej:
kulbit jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 10:29   #4114
dorinka30
Zakorzenienie
 
Avatar dorinka30
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość

Własnie takiego maila dostałam od Męża, że normalnie się rozklejam, tyle miłości, czułości w nim...
Widzisz masz kochanego męża, wszystko przetrwacie razem
dorinka30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 10:35   #4115
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez gold-fish Pokaż wiadomość
Gdzie Ty go znalazłaś???????????????? ?? jakiś anioł, albo ,,nadczłowiek"
A teraz tak serio: to właśnie jest prawdziwa miłość!
Zawsze mówię, że sam do mnie przyszedł Powiedział mi wczoraj, że choćby miał taksówke brac z Gdańska to do mnie i tak wróci na noc Wiesz, że nie wyobrażam sobie inaczej, żeby był 60km dalej i nie mógł przyjeciać...
Cytat:
Napisane przez kulbit Pokaż wiadomość
hahahhhahaha nie mogę!!! Ty wiesz co ja wyczytałam z twojego postu?? Że teściowie mają domek na Bali!!! (tej indonezyjskiej wyspie) hahaha
Nieźle co? Ale serio mówisz niedaleko Bydgoszczy? Mój mąż pochodzi z tych okolic Ale jesli Bydgoszcz to Kujawy raczej
Taki z bali, drewnianych
No pisałam, że... Kaszubach, tu K i tu K Dla mnie bez różnicy
Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość
Widzisz masz kochanego męża, wszystko przetrwacie razem
Nooo... przetrwamy, ale i tak tęsknie strasznie i będę Was moimi żalami męczyc! A co
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 10:39   #4116
kulbit
Zakorzenienie
 
Avatar kulbit
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość
Nooo... przetrwamy, ale i tak tęsknie strasznie i będę Was moimi żalami męczyc! A co
Męcz nas, męcz Ja i tak jestem o was spokojna, taka miłość z obu stron, przetrwacie wszsytko Ciesze się bardzo, że jesteście szczęśliwi
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu.

Moje anioły z masy solnej:
kulbit jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 10:42   #4117
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez kulbit Pokaż wiadomość
Męcz nas, męcz Ja i tak jestem o was spokojna, taka miłość z obu stron, przetrwacie wszsytko Ciesze się bardzo, że jesteście szczęśliwi
No strasznie kocham, jak wczoraj przyszedł do domu to tak się wczepiłam, jakbym go z miesiąc nie widziała...
Własnie napisał mi, że do dzisiaj jestem dla niego zagadką, tajemnicą i codziennym zaskoczeniem, a jakżdy poranek ze mną sprawia, że dzien jest małym cudem Prawie się poryczałam
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 10:46   #4118
kulbit
Zakorzenienie
 
Avatar kulbit
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość
No strasznie kocham, jak wczoraj przyszedł do domu to tak się wczepiłam, jakbym go z miesiąc nie widziała...
Własnie napisał mi, że do dzisiaj jestem dla niego zagadką, tajemnicą i codziennym zaskoczeniem, a jakżdy poranek ze mną sprawia, że dzien jest małym cudem Prawie się poryczałam
Pięknie Mój mąż tez tworzy takie miłosne smsy Rozumiem cię bo czasem czytam w pracy i łzy staja mi w oczach.. Teksty które pisze są piękne, ale tylko nasze
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu.

Moje anioły z masy solnej:
kulbit jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 10:51   #4119
Svinecka
Słitaśna and Grymaśna ;p
 
Avatar Svinecka
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 30 642
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez vadi Pokaż wiadomość
Svinecko, oczywiscie, mozliwe jest, ze to nie jest THE ONE
ale moze po prostu jak wiele par predzej czy pozniej, gdy opadaja rozowe okulary i hormony - przechodzicie najzwyklejszy w swiecie kryzys? i od Waszej cierpliwosci i checi rozmowy zalezy tak naprawde wszystko. trudno jest, gdy narastaja zle emocje traktowac partnera jak przyjaciela, a nie jak wroga, ale to wlasnie takie przyjacielskie spokojne wyjasnienie moze najwiecej pomoc. trzymam kciuki
no ja mam checi do rozmowy tylko on jak przychodzi do mnie wlacza telewizor i cos oglada - ja cos mowie do niego co jest oczywiscie dla mnie wazne a on jak sie okazuje mnie nie slucha tylko mowi: "czekaj czekaj cicho bo wazny moment", wtedy sie zaczyna, ja mam do niego pretensje ze mnie nie slucha, on mowi ze mnie slucha i wie o co mi chodzi i wszystko wie co ma zrobic a ja wiem ze to nie jest rozmowa kiedy on oglada. tak sie czesto zdarza i mnie to wkurza a on twierdzi ze zawsze mnie slucha. ostatnio mu powiedzialam ze jak ma to tak wygladac to ja nie chce takiego zwiazku bo za 5lat bedzie przychodzil do domu i siadal przed tv, ja bede chciala porozmawiac o problemach zycia codziennego a on powie zamknij sie bo ogladam telewizje. tak to ma wygladac? niby bzdury a jednak. zawsze moze to przerodzic sie w cos gorszego. on do konca chyba nie zdaje sobie z tego sprawy

Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość

Oj, ja czytam i pamiętam...

Czasami po czasie spędzonym razem wydaje nam się, że sie kocha, a w rzeczywistości do suma szacunku, przywiązania, sympatii itd itp, która wydaje nam się być miłością, a po rozstaniu kamień spada z serca i... pojawia się taka podła myśl "chyba już dawno to nie było to...."

Ale może tak, jak pisze vadi - to tylko kryzys
wiesz raczej mysle ze to kryzys - przeszlam juz swoje w zyciu i potrafie odroznic milosc od przyzwyczajenia. i ja wlasnie wiem ze to milosc i kocham go bardzo i wlasnie probuje zrobic wszystko zeby w nasz zwizek nie wdala sie rutyna i zebysmy nie zaczeli byc z soba tylko z przyzwyczajenia bo to jest straszne i nie chce tego. i wlasnie moze dlatego jest tak jak jest bo ja sie caly czas o to boje ze tak sie stanie, moze wmawiam sobie ze z jego strony tak jest - bo z mojej napewno nie, chce zeby bylo cudownie, staram sie go zaskakiwac milymi rzeczami, wprowadzac nowosci do naszego zwiazku

nawet mu ostatnio o tym powiedzialam ze chcialabym zebysmy pielegnowali ten zwiazek, zebysmy starali sie zeby zawsze bylo jak na poczatku i ze chcialabym zeby on tez czasem mnie zaskoczyl czyms milym i nie chodzi o jakies drogie prezenty czy cos w tym stylu tylko takie blachostki rzycia codziennego ktore sprawiaja ze sie czuje milo i sie mysli: kurcze on naprawde mnie kocha, zrobil to z mysla o mnie

i nawet zaczal sie starac w tym kierunku - dwa dni temu wracalismy z kina (ja prowadzilam) i on mowi do mnie zebym na chwile podjechala pod jego dom, doslownie na sekunde ze nie musze nawet gasic silnika i on wyskoczyl z auta pobiegl do ogrodu i zerwal mi piekne roze skroplone rosa - zaskoczyl mnie tym przyznam, poczulam sie bardzo milo, wlasnie tak jak mu tlumaczylam, to bylo kochane

ale co z tego jak na nastepny dzien znow sie poklucilismy

Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
Svinecko trzymaj sie, może jeszcze wszystko bedzie dobrze

dziewczyny a ja cos czuje, ze w ten weekend będe potrzebowała waszego wsparcia bo to mój pierwszy weekend w Olsztynie weekend bez TZ dzis mam zajęcia na 10.00 i az do 17.00 chyba tam zasnę
dzieki madzia
i trzymaj sie rowniez, dasz rade to przebrnac

Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość


Svinecko przykro, że znowu macie dołek Ja zauważam w Waszym związku taką tendencję- upadki i wzloty.
Nie zaprzątaj sobie głowy myslami -Czy jesteście dla siebie przeznaczeni??? Co ma być to będzie...ale tak naprawdę skup się na Was, spróbuj sama kreować własną rzeczywistość, przecież to w głównej mierze od nas samych zależy jaki mamy związek
Svinecko mało nam szczegółów podajesz, więc ciężko cos tu więcej wywnioskować ...ale być może z Wami jest tak, ze zbyt wiele was różni a mniej łączy, stąd ten problem z komunikacją

no wlasnie wiele nas rozni.....i przez to czesto sie klocimy, wczoraj chodzilismy po sklepach i poroznily nas ciuchy, jemu podobaly sie inne rzeczy a mnie inne, on oczywiscie musial zaczac robic te swoje miny gdy mu mowilam ze cos mi sie nie podoba lub podoba a ja oczywiscie w odwecie musialam powiedziec ze on nie ma gustu i tak sie zaczely przepychanki slowne i docinki przez pol wieczoru

i na koniec nie odzywamy sie do siebie
nawet poszly troche ostre slowa i to bardziej z mojej strony - jestem za bardzo uparta i porywcza

poza tym mysle ze moje zachowanie to tez wynik jego ociagania sie z jakimis deklaracjami itp.....ja mam jakis zal ktory odbija sie na naszym zwiazku

z tym ze to jest tak e ja mu wszystko mowie co czuje co mnie wkurza, co mnie smuci ehhh juz sama nie wiem jak to wszystko poskladac

Cytat:
Napisane przez gold-fish Pokaż wiadomość
ale mnie tym zaskoczyłaś....
u nas też nie było ostatnio różowo, sprzeczamy się o pierdoły, ale tak sie składa, ze życie składa się z takich drobiazgów i nie da rady ich nie zauważyć. Ile razy ja juz sobie zadawałam to pytanie- być czy nie być (z nim?
)


skoro piszesz, ze chcesz się z nim zestarzeć, to musicie byc sobie przeznaczeni...taki urok tego związku... chociaż sama lepiej wiesz co do niego czujesz. ile jesteście razem?


Gdzie Ty go znalazłaś???????????????? ?? jakiś anioł, albo ,,nadczłowiek"
A teraz tak serio: to właśnie jest prawdziwa miłość!
jestesmy razem ponad dwa lata - w sumie to on mnie uwolnil od mojego poprzedniego toksycznego zwiazku, dzieki niemu zobaczylam ze milosc moze byc piekna i ze nie trzeba tylko dawac od siebie, ze mozna tez cos dostac w zamian, gdy go poznalam myslalam ze to ksiaze z bajki moj wymarzony, teraz sama nie wiem

choc uwazam ze to najwspanialszy mezczyzna na swiecie i nie moglam poznac lepszego to tyle nas rozni....



nie wiem czy ktos dobrnie do konca mojej wypowiedzi ale chyba pierwszy raz musialam choc troche z siebie wyrzucic
Svinecka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 10:52   #4120
ANITKA79
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 1 601
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez Svinecka Pokaż wiadomość
chyba sie rozstaniemy z Tz...
Cytat:
Napisane przez Svinecka Pokaż wiadomość
wkleilam to co ostatnio pisalam

jednego dnia jest miedzy nami super, jestesmy dla siebie mili i kochamy sie jak diabli a drugiego czar prska i skaczemy sobie do oczu, nie wiem czy to przez stres, problemy czy moze po prostu jednak nie jestsmy dla siebie stworzeni

dzis sie poklocilismy i nie odzywamy sie do siebie, nie jest dobrze

vadi no wlasnie ale czy to TEN? to zn kocham go calym sercem i wiem ze to czlowiek z ktorym chcialabym sie zestarzec ale moze nie jestesmy wcale sobie przeznaczeni, moze zbyt wiele nas rozni
Svinecko mysle ze przechodzicie jakis kryzysNie wiem ile jestescie razem..
Piszesz ze jednego dnia jest super a drugiego sie klocicie czasem o bzdury.
Zwiazek to wspolne patrzenie i droga w tym samym kierunku
Jezeli juz dlugo jest sie z druga osoba to trzeba zaakceptowac ja taka jaka jest. Kochac z jej wadami i zaletami. To jaki jest zwiazek zalezy od tych dwoch osob. Widzisz moze ty jestes wybuchowa i Twoj Tz takze i obydwoje was latwo wyprowadzic z rownowagi.

Svinecko porozmawiajcie na spokojnie we dwoje bez klotni. Powiedzcie co Was boli i denerwuje. Nad zwiazkiem trzeba caly czas pracowaczeby bylo pieknie. Musi dawac i brac zarowno jedna i druga strona.
Jesli naprawde jestescie dla siebie i "przeznaczeni"sobie nawzajem to pokonacie ten kryzys i bedziecie razemCzas pokaze

Moge Ci tylko powiedziec ze ja z moim Tz tez mielismy taki kryzys 1,5 roku temu. Wkurzalismy sie na siebie, denerwowalo nas wiele rzeczy, ja na sile go chcialam zmieniac i zeby robil wszystko pod moje dyktando. A tak sie nie da. I dopiero kiedy rozstalismy sie na jakis czas to uswiadomilismy sobie ze kochamy sie i chcemy wspolnie isc przez zycie. Nauczylismy sie ze soba rozmawiac, reagowac na pewne rzeczy i nie myslec o zwiazku w kategorii Ja lecz "My"Nauczylismy sie pielegnowac milosc
I teraz nasza milosc kwitnie Nie czepiamy sie o *******y i rzeczy ktore nie maja znaczenia w zyciu. Jesli pojawi sie jakis problem czy sprawa to od razu o niej rozmawiamy i dochodzimy do porozumienia. I dajemy sobie mnostwo milosci

Wierze Svinecko ze miedzy Wami wszystko sie ulozyjesli to prawdziwa milosc i naprawde sie kochacie
ANITKA79 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 10:57   #4121
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez kulbit Pokaż wiadomość
Pięknie Mój mąż tez tworzy takie miłosne smsy Rozumiem cię bo czasem czytam w pracy i łzy staja mi w oczach.. Teksty które pisze są piękne, ale tylko nasze
Mój Mąż to ekonomista, logistyk i analityk - konkretny, zasadniczy umysł i niby taki pragmatyczny i realista... A taki romentyk poeta z niego wyszedł, że po prostu nie mogę wyjść z podziwu.

Gorsze jest to, że ja taka nie jetem - roztapiam się jak kostka lodu przy nim, ale taka romantyczna nie jestem, no po prostu nie umiem
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 11:02   #4122
Svinecka
Słitaśna and Grymaśna ;p
 
Avatar Svinecka
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 30 642
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez ANITKA79 Pokaż wiadomość
Svinecko mysle ze przechodzicie jakis kryzysNie wiem ile jestescie razem..
Piszesz ze jednego dnia jest super a drugiego sie klocicie czasem o bzdury.
Zwiazek to wspolne patrzenie i droga w tym samym kierunku
Jezeli juz dlugo jest sie z druga osoba to trzeba zaakceptowac ja taka jaka jest. Kochac z jej wadami i zaletami. To jaki jest zwiazek zalezy od tych dwoch osob. Widzisz moze ty jestes wybuchowa i Twoj Tz takze i obydwoje was latwo wyprowadzic z rownowagi.

Svinecko porozmawiajcie na spokojnie we dwoje bez klotni. Powiedzcie co Was boli i denerwuje. Nad zwiazkiem trzeba caly czas pracowaczeby bylo pieknie. Musi dawac i brac zarowno jedna i druga strona.
Jesli naprawde jestescie dla siebie i "przeznaczeni"sobie nawzajem to pokonacie ten kryzys i bedziecie razemCzas pokaze

Moge Ci tylko powiedziec ze ja z moim Tz tez mielismy taki kryzys 1,5 roku temu. Wkurzalismy sie na siebie, denerwowalo nas wiele rzeczy, ja na sile go chcialam zmieniac i zeby robil wszystko pod moje dyktando. A tak sie nie da. I dopiero kiedy rozstalismy sie na jakis czas to uswiadomilismy sobie ze kochamy sie i chcemy wspolnie isc przez zycie. Nauczylismy sie ze soba rozmawiac, reagowac na pewne rzeczy i nie myslec o zwiazku w kategorii Ja lecz "My"Nauczylismy sie pielegnowac milosc
I teraz nasza milosc kwitnie Nie czepiamy sie o *******y i rzeczy ktore nie maja znaczenia w zyciu. Jesli pojawi sie jakis problem czy sprawa to od razu o niej rozmawiamy i dochodzimy do porozumienia. I dajemy sobie mnostwo milosci

Wierze Svinecko ze miedzy Wami wszystko sie ulozyjesli to prawdziwa milosc i naprawde sie kochacie

dziekuje Ci za dobre slowa
wiesz to jest tak ze ja jestem wybuchowa a on nie
czasem nawet denerwuje mnie to ze ja sie wsciekam krzycze a on mowi: tak masz racje kochanie, nie denrwuj sie juz - kurcze wtedy wsciekam sie jeszcze bardziej, nie! nie mam racji! powiedz chlopie co Cie gryzie a nie zbywasz mnie probujac mnie uspokoic dla swietego spokoju

co do rozmow to jest tak ze potrafimy o tym wszystkim rozmawiac, spotykamy sie i mowimy co nam nie pasuje, co jest zle, co trzeba zmienic zeby bylo dobrze, ja rozumiem co bylo nie tak i on tez i dochodzimy do wniosku ze klotnia nie potrzebna, ze wszystko wyjasnione obiecujemy sobie nie robic tego czy tamtego i rozmawiac zawsze - i tak przez dwa dni jest super a pozniej znow to samo i znow czepianie sie o wszystko

moze ja wymagam od niego zbyt wiele
ja bym chciala zeby on pokazywal swoja milosc na kazdym kroku tak jak ja, a on moze to robi ale nie tak jak ja bym chciala
ja bym chciala juz wziac slub, mieszkac razem, on pewnie tez by chcial ale nie teraz
i tak sie rodza z tego problemy i klotnie

tak mi sie wydaje
chyba oczekuje zbyt duzych dowodow milosci i mam w sobie ten lek ze byc moze on nie kocha mnie tak bardzo jak ja jego
a on nie potrafi okazac swojej milosci tak jak ja bym chciala tylko na swoj sposob
Svinecka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 11:02   #4123
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

od arana wydzwaniamy z TZ po ogloszeniahc o wynajmie- jakis wysyp sie zrobil.
1. niestety cena wyjdzie ponad 1000zl, niby TZ wzial adres zeby isc w niedziele obejrzec ale pewnie sobie darujemy
2. juz nieaktualne
3. brzmi super. 600zl+oplaty. blisko centrum ale spokojna okolica. i wynajem od grudnia wiec na spokonie wszystko. ale nie nastawiam sie bo facet powiedzial ze duzo ludzi juz jest zainteresowanych i zeby zadzwonic po 19 jak beda lokatorzy i umowic sie na obejrzenie. wiec pewnie wieczorem tez sie okaze ze ktos nam sprzatnal

reszta niestety jest na razie za droga, po 800-1000zl sobie zycza.

do tego nie wyspalam sie, nie wchodzi mi nauka i do soboty sie nie widze z TZem (dzis idzie bratu pomagac a jutro niech sobie gdzies wyjdzie z kolegami jesli chce, co bym na zolze nie wyszla)
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 11:07   #4124
kulbit
Zakorzenienie
 
Avatar kulbit
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość
Mój Mąż to ekonomista, logistyk i analityk - konkretny, zasadniczy umysł i niby taki pragmatyczny i realista... A taki romentyk poeta z niego wyszedł, że po prostu nie mogę wyjść z podziwu.

Gorsze jest to, że ja taka nie jetem - roztapiam się jak kostka lodu przy nim, ale taka romantyczna nie jestem, no po prostu nie umiem

Wiesz co, ja chyba tez jestem mniej romantyczna niz mój mąż.. On wraca z pracy i mówi do mnie: ubieraj się chciałem ci cos pokazać i wiezie mnie gdzies tam, by pokazać mi np. drzewa w pieknych kolorach liści, bo jak wracał z pracy to sie nimi zachwycił i koniecznie chciał bym ja też je zobaczyła.. Albo dzwoni i opowiada mi jaki piękny zachód słońca widzi i załuje, ze ja nie mogę go zobaczyć.. Taki jest mój mąż
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu.

Moje anioły z masy solnej:
kulbit jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 11:11   #4125
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez Svinecka Pokaż wiadomość
i ja wlasnie wiem ze to milosc i kocham go bardzo i wlasnie probuje zrobic wszystko zeby w nasz zwizek nie wdala sie rutyna i zebysmy nie zaczeli byc z soba tylko z przyzwyczajenia bo to jest straszne i nie chce tego. i wlasnie moze dlatego jest tak jak jest bo ja sie caly czas o to boje ze tak sie stanie, moze wmawiam sobie ze z jego strony tak jest - bo z mojej napewno nie, chce zeby bylo cudownie, staram sie go zaskakiwac milymi rzeczami, wprowadzac nowosci do naszego zwiazku
Przeczytałam wszystko, ale skupię sie na tym! Kochasz go, więc walcz i pracuj, ale... nie pozwol, aby jakikolwiek lęk stał się głównym motorem działań - nie skupiaj sie na wymyślaniu i staraiu się - niech po prostu będzie Okazywanie miłości na każdym kroku może po prostu nie leżeć w naturze osoby i nie da się tego zmienić...
Nie porównuj go do wylewnych facetów, bo każdy jest inny
Trzymam kciuki!

Cytat:
Napisane przez sanetka Pokaż wiadomość
reszta niestety jest na razie za droga, po 800-1000zl sobie zycza.

do tego nie wyspalam sie, nie wchodzi mi nauka i do soboty sie nie widze z TZem (dzis idzie bratu pomagac a jutro niech sobie gdzies wyjdzie z kolegami jesli chce, co bym na zolze nie wyszla)
sanetko oby Wam sie udało coś wynając!!!! Trzymam moooocnoooo kciuki!
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 11:14   #4126
ANITKA79
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 1 601
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość
No strasznie kocham, jak wczoraj przyszedł do domu to tak się wczepiłam, jakbym go z miesiąc nie widziała...
Własnie napisał mi, że do dzisiaj jestem dla niego zagadką, tajemnicą i codziennym zaskoczeniem, a jakżdy poranek ze mną sprawia, że dzien jest małym cudem Prawie się poryczałam
Ja tez sie wzruszam jak moj Tz pisze milosne smsy
Wczoraj zrobil mi niespodzianke i przyjechal po mnie po probie tylko zeby mnie odprowadzic na autobus, zebym sama nie szla po ciemku. /A nawet do szatni ze mna wszedl i szalikiem opatulil mowiac "kochanie musisz dbac o gardelko"/dla mnie ten gest to milosc ktora widac w czynach/

I pozegnalismy sie,powiedzialam mu ze czuje ze jego serce jest radosne, ze milosc w nim jest wsiadlam do autobusu i pare minut pozniej dostalam pieknego smsa./fragment ponizej/

"Przy Tobie Pani serce me zawsze jak wczoraj zrodzone i po brzegi wypelnione uczuciem najwiekszym"

Az lezka mi sie w oku zakrecilai juz zatesknilam za moim skarbem

PS. Svinecko pozdrawiam Cie goraca

z Ta rozmowa jak moj cos oglada i ja mowie ze chce porozamwiac o czyms tam ..A on mowi poczekaj chwile skarbie...To za 2-3 minuty mowie chwila juz minela, porozmawiajmy...i wylacza i rozmawiamy.

Te roze ktore dostalas z zaskoczenia to dowod milosci od Niego
Milosc poznaje sie nie tylko przez slowa lecz gesty i czyny
"Po czynach ich poznacie"
ANITKA79 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 11:14   #4127
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Svinecko jakbym o naszym zwiazku czytala. naprawde

1. z tv tez tak jest. on cos chce obejrzec ja pogadac. i sie zloszcze ze mnie nie slucha.w odwrotna strone tez to dziala. albo wczoraj jak byla reklama to TZ gral sobie na telefonie a jak zaczal sie "you can dance" to mu sie na amory zebralo. i chociaz wiedzial ze bardzo chce taniec obejrzec to mi nie dal. w koncu dalam sie skusic na male co nieco
ja to potrafie po prostu wylaczyc tv jak mam cos pilnego a on nie slucha. a jak moze cos waznego poczekac to go wyciagam na dlugi spacer-wtedy zawsze mozna w spokoju pogadac

2.tez sobie potrafie wmawiac nie wiadomo co. boje sie tego ze TZ sie znudzi i zostawi. niespodzianek to mi w ogole nie robi. ostatnio nawet byla taka sytuacja ze TZ chcial kupic maskotke siostrzenicy. a ja mu mowie ze malej to bez okazji kupuje a mi nie. zadnej niespodzianki zeby mi zrobic przyjemnosc. tak mu nawygarnialam troszke-wyciagnelam nawet to ze mi 5 zl do ksiazki nie dolozyl bo mu szkoda a na zabawke to nie

3. tez sie w wielu sprawach roznimy. i tez w czasie zakupow potrafimy roznie reagowac.

ale i tak go kocham a takie rzeczy mozna jakos wypracowac, chyba az tak mi w zyciu nie przeszkadzaja.chociaz pewnie jeszcze nie raz sie o to pozloszcze. inna sprawa ze oboje sie staramy, a nie zawsze wychodzi bardziej liczy sie to poczucie bezpieczenstwa jakie mi daje.

tez jest tak ze ja wybuchowa on spokojny. i jeszcze gorzej mnei zlsoc ito jego :spokojnie kochanie, tak kochanie itp
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 11:15   #4128
kulbit
Zakorzenienie
 
Avatar kulbit
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez sanetka Pokaż wiadomość
od arana wydzwaniamy z TZ po ogloszeniahc o wynajmie- jakis wysyp sie zrobil.
1. niestety cena wyjdzie ponad 1000zl, niby TZ wzial adres zeby isc w niedziele obejrzec ale pewnie sobie darujemy
2. juz nieaktualne
3. brzmi super. 600zl+oplaty. blisko centrum ale spokojna okolica. i wynajem od grudnia wiec na spokonie wszystko. ale nie nastawiam sie bo facet powiedzial ze duzo ludzi juz jest zainteresowanych i zeby zadzwonic po 19 jak beda lokatorzy i umowic sie na obejrzenie. wiec pewnie wieczorem tez sie okaze ze ktos nam sprzatnal

reszta niestety jest na razie za droga, po 800-1000zl sobie zycza.

do tego nie wyspalam sie, nie wchodzi mi nauka i do soboty sie nie widze z TZem (dzis idzie bratu pomagac a jutro niech sobie gdzies wyjdzie z kolegami jesli chce, co bym na zolze nie wyszla)
Sanetko mam nadzieję, że znajdziecie coś dobrego dla was! Powodzenia
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu.

Moje anioły z masy solnej:
kulbit jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 11:19   #4129
dorinka30
Zakorzenienie
 
Avatar dorinka30
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez Svinecka Pokaż wiadomość

no wlasnie wiele nas rozni.....i przez to czesto sie klocimy, wczoraj chodzilismy po sklepach i poroznily nas ciuchy, jemu podobaly sie inne rzeczy a mnie inne, on oczywiscie musial zaczac robic te swoje miny gdy mu mowilam ze cos mi sie nie podoba lub podoba a ja oczywiscie w odwecie musialam powiedziec ze on nie ma gustu i tak sie zaczely przepychanki slowne i docinki przez pol wieczoru

choc uwazam ze to najwspanialszy mezczyzna na swiecie i nie moglam poznac lepszego to tyle nas rozni....

nie wiem czy ktos dobrnie do konca mojej wypowiedzi ale chyba pierwszy raz musialam choc troche z siebie wyrzucic
No wreszcie napisałaś coś więcej, bo dotychczas tak lakonicznie pisałaś i cięzko było nawet coś napisać w temacie

Svinecko zdajesz sobie sprawę z wielu róznic między Wami, po padają te słowa kilkakrotnie....tylko pomyśl czy te róznice sa tak znaczące, że nie możecie być razem szczęśliwi

Kiedyś w związku przechodziłam kłótnie o upodobania, o gust, o ciuchy, o maniery itp....tyle nas dzieliło. Z czasem zaczęłam się oszukiwać, że te róznice sa nieistotne, jednak były ale pewnie dlatego, że zabrakło nam "paliwa" , bo to jest najwazniejsze tak naprawdę

Swoją drogą sytuacje, które opisujesz można by rozegrać inaczej ( to tzw. problemy z komunikowaniem się )
np. nie zaczynaj ważnej rozmowy, gdy jest w telewizji coś co go interesuje, poczekaj chwilę, wyczuj odpowiedni moment.
Co do ciuchów to nie narzucaj swojego zdania, mów w czym Ty go widzisz, że Twoim zdaniem w tym wyglądałby szałowo...małymi kroczkami.
Ja kiedys poprosiłam Tża, żeby przymierzył tą konkretną rzecz dla mnie tylko, zrobił to i dałam spokój. Pózniej napomknęłam, ze wyglądał bosko, po tygodniu sam zakupił tę rzecz, sam chciałby ją mieć, choć wcześniej powiedział, ze jego zdaniem jest beznadziejna


.
dorinka30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 11:20   #4130
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Hihi, Kulbit dzieki nie nastawiam sie ze od razu wynajmiemy. jak nie teraz to za tydzien, za 2.tez trzeba przemyslec po zobaczeniu mieszkania. jestem tylko spokojniejsza bo ostatnio straszny przestoj byl, zero ogloszen a teraz jak grzyby po deszczu
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 11:20   #4131
Svinecka
Słitaśna and Grymaśna ;p
 
Avatar Svinecka
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 30 642
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość
Przeczytałam wszystko, ale skupię sie na tym! Kochasz go, więc walcz i pracuj, ale... nie pozwol, aby jakikolwiek lęk stał się głównym motorem działań - nie skupiaj sie na wymyślaniu i staraiu się - niech po prostu będzie Okazywanie miłości na każdym kroku może po prostu nie leżeć w naturze osoby i nie da się tego zmienić...
Nie porównuj go do wylewnych facetów, bo każdy jest inny
Trzymam kciuki!
dzieki hihi
wiesz ja zdaje sobie sprawe ze kazdy jest inny ale jest mi ciezko nie wymagac od niego romantyzmu i bycia ksieciem z bajki bo po prostu o czyms takim marze - pewnie jestem nienormalna, zreszta on o tym wie

a z tym lekiem to chyba zawsze bede go miec - moze dlatego ze tak bardzo go kocham, nie chce go stracic a nigdy nie wiadomo co moze sie stac
poza tym jestem chorobliwie zazdrosna
Svinecka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 11:25   #4132
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość
Kiedyś w związku przechodziłam kłótnie o upodobania, o gust, o ciuchy, o maniery itp....tyle nas dzieliło. Z czasem zaczęłam się oszukiwać, że te róznice sa nieistotne, jednak były ale pewnie dlatego, że zabrakło nam "paliwa" , bo to jest najwazniejsze tak naprawdę .
Zgadzam się z Dorinką. Są sprawy,które musicie wspólnie opracować...

Cytat:
Napisane przez sanetka Pokaż wiadomość
Hihi, Kulbit dzieki nie nastawiam sie ze od razu wynajmiemy. jak nie teraz to za tydzien, za 2.tez trzeba przemyslec po zobaczeniu mieszkania. jestem tylko spokojniejsza bo ostatnio straszny przestoj byl, zero ogloszen a teraz jak grzyby po deszczu
Jasne, że to kwestia czasu, ale wszystko na dobrej drowdze Jak już coś wynajmniecie... Powodzenia jeszcze raz!

Cytat:
Napisane przez Svinecka Pokaż wiadomość
a z tym lekiem to chyba zawsze bede go miec - moze dlatego ze tak bardzo go kocham, nie chce go stracic a nigdy nie wiadomo co moze sie stac
poza tym jestem chorobliwie zazdrosna
Dziewczyny, przyznać się, ktora to pisała o tym starym małżeństwie, w którym Zona zamęczyła Męża wiecznymi wątpliwościami w jego miłość?

Svinecka To normalne, że jak się bardzo kocha, to boi się straty, pewnie, ale tne lęk nie może Cię zdominować, bo nie będziesz w stanie cieszyć się tym, co masz rozpamiętując to co jest nie tak albo t... co dopiero może się stać
Ja tez jestem straszną zazdrośnicą
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 11:31   #4133
Svinecka
Słitaśna and Grymaśna ;p
 
Avatar Svinecka
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 30 642
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez sanetka Pokaż wiadomość
Svinecko jakbym o naszym zwiazku czytala. naprawde

1. z tv tez tak jest. on cos chce obejrzec ja pogadac. i sie zloszcze ze mnie nie slucha.w odwrotna strone tez to dziala. albo wczoraj jak byla reklama to TZ gral sobie na telefonie a jak zaczal sie "you can dance" to mu sie na amory zebralo. i chociaz wiedzial ze bardzo chce taniec obejrzec to mi nie dal. w koncu dalam sie skusic na male co nieco
ja to potrafie po prostu wylaczyc tv jak mam cos pilnego a on nie slucha. a jak moze cos waznego poczekac to go wyciagam na dlugi spacer-wtedy zawsze mozna w spokoju pogadac

2.tez sobie potrafie wmawiac nie wiadomo co. boje sie tego ze TZ sie znudzi i zostawi. niespodzianek to mi w ogole nie robi. ostatnio nawet byla taka sytuacja ze TZ chcial kupic maskotke siostrzenicy. a ja mu mowie ze malej to bez okazji kupuje a mi nie. zadnej niespodzianki zeby mi zrobic przyjemnosc. tak mu nawygarnialam troszke-wyciagnelam nawet to ze mi 5 zl do ksiazki nie dolozyl bo mu szkoda a na zabawke to nie

3. tez sie w wielu sprawach roznimy. i tez w czasie zakupow potrafimy roznie reagowac.

ale i tak go kocham a takie rzeczy mozna jakos wypracowac, chyba az tak mi w zyciu nie przeszkadzaja.chociaz pewnie jeszcze nie raz sie o to pozloszcze. inna sprawa ze oboje sie staramy, a nie zawsze wychodzi bardziej liczy sie to poczucie bezpieczenstwa jakie mi daje.

tez jest tak ze ja wybuchowa on spokojny. i jeszcze gorzej mnei zlsoc ito jego :spokojnie kochanie, tak kochanie itp
no u nas jest podobnie

tylko nie ma u nas czegos takiego jak napisalas z ta maskotka i dolozeniem do ksiazki bo moj TZ jest taki ze jak ma to na nic nie zaluje, kupuje mi ciuchy, kosmetyki, czy monitor do komputera
rowniez kupuje mi auta

i wlasnie on jest takim typem ktory uwaza ze tym okazuje mi milosc
jak sie czepiam ze nic dla mnie nie robi (w sensie zaskakiwania, gestow) to on mowi: jak to? ja wszystko robie dla Ciebie, zapieprzam zeby bylo nam kiedys lepiej, masz wszystko co chcesz

i nie moge mu przetlumaczyc ze nie o pieniadze tu chodzi
tylko o blachostki ktorymi pokazuje sie zalezy
bo wyciagnac kase z portfela jest latwo a trudniej jest wysilic sie i pomyslec co by sprawilo przyjemnosc drugiej osobie zeby poczula sie kims wyjatkowym

i chyba to jest sedno sprawy - JA CHCE SIE CZUC WYJATKOWA OSOBA DLA NIEGO przez caly czas - a on chyba nie umie tego okazac tak jak ja bym chciala

Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość
No wreszcie napisałaś coś więcej, bo dotychczas tak lakonicznie pisałaś i cięzko było nawet coś napisać w temacie

Svinecko zdajesz sobie sprawę z wielu róznic między Wami, po padają te słowa kilkakrotnie....tylko pomyśl czy te róznice sa tak znaczące, że nie możecie być razem szczęśliwi

Kiedyś w związku przechodziłam kłótnie o upodobania, o gust, o ciuchy, o maniery itp....tyle nas dzieliło. Z czasem zaczęłam się oszukiwać, że te róznice sa nieistotne, jednak były ale pewnie dlatego, że zabrakło nam "paliwa" , bo to jest najwazniejsze tak naprawdę

Swoją drogą sytuacje, które opisujesz można by rozegrać inaczej ( to tzw. problemy z komunikowaniem się )
np. nie zaczynaj ważnej rozmowy, gdy jest w telewizji coś co go interesuje, poczekaj chwilę, wyczuj odpowiedni moment.
Co do ciuchów to nie narzucaj swojego zdania, mów w czym Ty go widzisz, że Twoim zdaniem w tym wyglądałby szałowo...małymi kroczkami.
Ja kiedys poprosiłam Tża, żeby przymierzył tą konkretną rzecz dla mnie tylko, zrobił to i dałam spokój. Pózniej napomknęłam, ze wyglądał bosko, po tygodniu sam zakupił tę rzecz, sam chciałby ją mieć, choć wcześniej powiedział, ze jego zdaniem jest beznadziejna


.

dorinko ale w telewizji zawsze jest cos co chce waznego obejrzec!!! zawsze jak przychodzi wlacza tv i jest cos co go strasznie wciaga! kurcze no

co do tych ciuchow - ja nie moge....jak mowie mu ze to jest super i widze ta jego mine...yhhh mam ochote go udusic i zaraz w odwecie jak on mi cos pokazuje mowie ze jest to beznadziejne

i wkurza mnie tak jak np wczoraj przymierzyl czapke a ja mu spokojnie mowie, sluchaj nie podoba mi sie, nie pasuje Ci ona wygladasz w niej zle
i jaka jego reakcja? od razu petensje ze jak moze mi sie nie podobac, to fajna czapka i ja mowie to specjalnie
no to ja mu na to ze po prostu tak uwazam i nie mowie tego zlosliwe bo tez chce zeby fajnie wygladal i chyba dobrze ze mowie prawde niz mialabym go klamac ze dobrze wyglada jak tak nie jest
ale to nieistotne bo tak naprawde nie o to chodzi

to sa raczej preteksty do poklocenia sie bo dzialamy na siebie ostatnio jakos tak nerwowo
Svinecka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 11:31   #4134
ANITKA79
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 1 601
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez Svinecka Pokaż wiadomość
dziekuje Ci za dobre slowa
wiesz to jest tak ze ja jestem wybuchowa a on nie
czasem nawet denerwuje mnie to ze ja sie wsciekam krzycze a on mowi: tak masz racje kochanie, nie denrwuj sie juz - kurcze wtedy wsciekam sie jeszcze bardziej, nie! nie mam racji! powiedz chlopie co Cie gryzie a nie zbywasz mnie probujac mnie uspokoic dla swietego spokoju

co do rozmow to jest tak ze potrafimy o tym wszystkim rozmawiac, spotykamy sie i mowimy co nam nie pasuje, co jest zle, co trzeba zmienic zeby bylo dobrze, ja rozumiem co bylo nie tak i on tez i dochodzimy do wniosku ze klotnia nie potrzebna, ze wszystko wyjasnione obiecujemy sobie nie robic tego czy tamtego i rozmawiac zawsze - i tak przez dwa dni jest super a pozniej znow to samo i znow czepianie sie o wszystko

moze ja wymagam od niego zbyt wiele
ja bym chciala zeby on pokazywal swoja milosc na kazdym kroku tak jak ja, a on moze to robi ale nie tak jak ja bym chciala
ja bym chciala juz wziac slub, mieszkac razem, on pewnie tez by chcial ale nie teraz
i tak sie rodza z tego problemy i klotnie

tak mi sie wydaje
chyba oczekuje zbyt duzych dowodow milosci i mam w sobie ten lek ze byc moze on nie kocha mnie tak bardzo jak ja jego
a on nie potrafi okazac swojej milosci tak jak ja bym chciala tylko na swoj sposob
Svinecko jakbym mogla nie wspierac dziewczyny z mojego miasta hihi

Moze w tym czasie ochlon, przytul sie do niego i porozmawiajcie za chwile na spokojnie
Emocje to zly doradca

Chyba mamy podobne charakterrrrki Svinecko

Ja tez lubie cos wykrzyczec powiedziec a potem jak juz ochlone to "kurcze po co ja sie czepiam o to, albo no niepotrzebnie naskoczylam na niego" Ale nad tym da sie pracowac we dwoje, uwierz mi

Ja czasem jak jestem zla to musze pobyc sama, wyciszyc sie i przechodzi albo potrzebuje zeby ktos mnie przytulil mocno, pocalowal i zlosc przechodzi.

Svinecko, nie zadreczaj sie myslami w stylu"A jak on mnie przestanie kochac"Itp..bo sama sie kochana nakrecasz i dreczysz

Zacznij zauwazac milosc w codziennych gestach i czynach swojego Tz
I za nie go chwal, poglaszcz itp..

To normalne ze chcialabys juz zamieszkac razem z nim, wziac slub
Lecz mysle ze na wszystko przychodzi swoj czas.

Ja wierze ze wszystko sie miedzy Wami ulozy naprawde.. Znacie siebie najlepiej we dwoje

Ps. A moze tobie potrzebna jest jakas odskocznia, jakies hobby itp...
Widzisz ja zapisalam sie do zespolu przygotowawczego do choru politechniki szczecinskiej/spiewaja tam mlodzi ludzie do 25 lat/. I poki co rok ciezkiej pracy przede mna/choc bardzo lubie spiewac a potem kolejne przesluchanie za rok juz do tego koncertujacego
Sorki ze sie rozpisalam ..Ale wiesz ja czuje, ze teraz mam swoja pasje, choc lubie wiele rzeczy robic z Tz To ciesze sie ze moge sie z nim dzielic czyms swoim:swoimi przezyciami, tym jak bylo itp..
Wiec jezeli lubisz spiewac i tez bys chciala sprobowac to daj znac na PW

Ps. Przepraszam ze sie rozpisalam tak bardzo
ANITKA79 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 11:38   #4135
Svinecka
Słitaśna and Grymaśna ;p
 
Avatar Svinecka
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 30 642
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez ANITKA79 Pokaż wiadomość
Svinecko jakbym mogla nie wspierac dziewczyny z mojego miasta hihi

Moze w tym czasie ochlon, przytul sie do niego i porozmawiajcie za chwile na spokojnie
Emocje to zly doradca

Chyba mamy podobne charakterrrrki Svinecko

Ja tez lubie cos wykrzyczec powiedziec a potem jak juz ochlone to "kurcze po co ja sie czepiam o to, albo no niepotrzebnie naskoczylam na niego" Ale nad tym da sie pracowac we dwoje, uwierz mi

Ja czasem jak jestem zla to musze pobyc sama, wyciszyc sie i przechodzi albo potrzebuje zeby ktos mnie przytulil mocno, pocalowal i zlosc przechodzi.

Svinecko, nie zadreczaj sie myslami w stylu"A jak on mnie przestanie kochac"Itp..bo sama sie kochana nakrecasz i dreczysz

Zacznij zauwazac milosc w codziennych gestach i czynach swojego Tz
I za nie go chwal, poglaszcz itp..

To normalne ze chcialabys juz zamieszkac razem z nim, wziac slub
Lecz mysle ze na wszystko przychodzi swoj czas.

Ja wierze ze wszystko sie miedzy Wami ulozy naprawde.. Znacie siebie najlepiej we dwoje

Ps. A moze tobie potrzebna jest jakas odskocznia, jakies hobby itp...
Widzisz ja zapisalam sie do zespolu przygotowawczego do choru politechniki szczecinskiej/spiewaja tam mlodzi ludzie do 25 lat/. I poki co rok ciezkiej pracy przede mna/choc bardzo lubie spiewac a potem kolejne przesluchanie za rok juz do tego koncertujacego
Sorki ze sie rozpisalam ..Ale wiesz ja czuje, ze teraz mam swoja pasje, choc lubie wiele rzeczy robic z Tz To ciesze sie ze moge sie z nim dzielic czyms swoim:swoimi przezyciami, tym jak bylo itp..
Wiec jezeli lubisz spiewac i tez bys chciala sprobowac to daj znac na PW

Ps. Przepraszam ze sie rozpisalam tak bardzo

hehe jakbym slyszala mojego TZ
zawsze mowi do mnie: i po co sie znowu nakrecasz?

heh wszystkie dziewczyny macie racje
ja zdaje sobie sprawe jakie bledy popelniam to chyba dobrze, staram sie to zmieniac
kurcze kocham go

przed chwila byl - przyjechal wziac busa od mojego taty i wiecie co? nawet nie powiedzial mi czesc ani pocaluj sie w dupe
zalatwil z ojcem i poszedlw sumie sie mu nie dziwie - powiedzialam do niego wczoraj bardzo brzydko, ponioslo mnie naprawde i nie wytzrymalam


ANITKO co do tego spiewania - heh ja uwielbiam spiewac ale raczej nie umiem

poza tym nie mialabym czasu - dzieko, studia, TZ, jeszcze czasami praca

zalatwil mi TZ karnet na fitnes i niedlugo zaczynam znowu chodzic - to jest dla mnie najlepsza odskocznia i cos co pozwala mi sie wyzyc fizycznie i emocjonalnie
Svinecka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 11:42   #4136
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez Svinecka Pokaż wiadomość
no u nas jest podobnie

tylko nie ma u nas czegos takiego jak napisalas z ta maskotka i dolozeniem do ksiazki bo moj TZ jest taki ze jak ma to na nic nie zaluje, kupuje mi ciuchy, kosmetyki, czy monitor do komputera
rowniez kupuje mi auta

i wlasnie on jest takim typem ktory uwaza ze tym okazuje mi milosc
jak sie czepiam ze nic dla mnie nie robi (w sensie zaskakiwania, gestow) to on mowi: jak to? ja wszystko robie dla Ciebie, zapieprzam zeby bylo nam kiedys lepiej, masz wszystko co chcesz

i nie moge mu przetlumaczyc ze nie o pieniadze tu chodzi
tylko o blachostki ktorymi pokazuje sie zalezy
bo wyciagnac kase z portfela jest latwo a trudniej jest wysilic sie i pomyslec co by sprawilo przyjemnosc drugiej osobie zeby poczula sie kims wyjatkowym

i chyba to jest sedno sprawy - JA CHCE SIE CZUC WYJATKOWA OSOBA DLA NIEGO przez caly czas - a on chyba nie umie tego okazac tak jak ja bym chciala



i wkurza mnie tak jak np wczoraj przymierzyl czapke a ja mu spokojnie mowie, sluchaj nie podoba mi sie, nie pasuje Ci ona wygladasz w niej zle
i jaka jego reakcja? od razu petensje ze jak moze mi sie nie podobac, to fajna czapka i ja mowie to specjalnie
no to ja mu na to ze po prostu tak uwazam i nie mowie tego zlosliwe bo tez chce zeby fajnie wygladal i chyba dobrze ze mowie prawde niz mialabym go klamac ze dobrze wyglada jak tak nie jest
ale to nieistotne bo tak naprawde nie o to chodzi

to sa raczej preteksty do poklocenia sie bo dzialamy na siebie ostatnio jakos tak nerwowo

tylko ze on wydaje na mnie bardzo duzo pieniedzy. czasem jestem przerazona bo ja sie bardziej martwie czy bedzie mial na koniec miesiaca za co jedzenia kupic.

a to ze nie chce dac na cos bo wedlug niego to niepotrzebny wydatek. oj wkurza mnie. no nie dociera do niego ze ja naprawde czasem wolalabym zeby mi kupil ksiazke, gazete czy katalog z projektami. mnie to uszczesliwi nawet jesli potem bedzie stalo na polce nie ruszane. a chyab moje szczescie powinno byc najwazniejsze

z ciuchami potrafimy wypracowac kompromis. np uparl sie ostatnio na bluze, bo kolor super. to mu tlumacze ze jest za duza,po co taka itp. kupil inna w dobrym rozmiarze, kolorze innym ale jest zadowolony chociaz i bedzie nosil


tez czasem mam takie uczucie ze czasem to jest takie na odwal. marzyl mi sie romantyk a moj TZ mysli ze kasa zaltwi wszystko. ale jakos zyjemy razem...
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 11:46   #4137
dorinka30
Zakorzenienie
 
Avatar dorinka30
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez Svinecka Pokaż wiadomość



i wlasnie on jest takim typem ktory uwaza ze tym okazuje mi milosc
jak sie czepiam ze nic dla mnie nie robi (w sensie zaskakiwania, gestow) to on mowi: jak to? ja wszystko robie dla Ciebie, zapieprzam zeby bylo nam kiedys lepiej, masz wszystko co chcesz

i nie moge mu przetlumaczyc ze nie o pieniadze tu chodzi
tylko o blachostki ktorymi pokazuje sie zalezy
bo wyciagnac kase z portfela jest latwo a trudniej jest wysilic sie i pomyslec co by sprawilo przyjemnosc drugiej osobie zeby poczula sie kims wyjatkowym

i chyba to jest sedno sprawy - JA CHCE SIE CZUC WYJATKOWA OSOBA DLA NIEGO przez caly czas - a on chyba nie umie tego okazac tak jak ja bym chciala




dorinko ale w telewizji zawsze jest cos co chce waznego obejrzec!!! zawsze jak przychodzi wlacza tv i jest cos co go strasznie wciaga! kurcze no

co do tych ciuchow - ja nie moge....jak mowie mu ze to jest super i widze ta jego mine...yhhh mam ochote go udusic i zaraz w odwecie jak on mi cos pokazuje mowie ze jest to beznadziejne

i wkurza mnie tak jak np wczoraj przymierzyl czapke a ja mu spokojnie mowie, sluchaj nie podoba mi sie, nie pasuje Ci ona wygladasz w niej zle
i jaka jego reakcja? od razu petensje ze jak moze mi sie nie podobac, to fajna czapka i ja mowie to specjalnie
no to ja mu na to ze po prostu tak uwazam
Duze wyzwanie mu stawiasz "zawsze chcesz się czuc przy nim wyjątkowo"

Z telewizją to chyba typ telemaniaka , to rzeczywiście może być irytujące
Ja z czapką bym odpuściła, powiedziałaś że Ci się nie podoba ale jeśli jemu bardzo, to niech sobie kupi....w cholerę z tą czapką

Mi kilka razy zdarzyło UPRZEĆ i kupić coś wbrew zdaniu Tża, czasem jestem niepokorna, a może bardziej ekstrawagancka i mam więcej odwagi a mój Tz tego nie rozumie ale uczy się
dorinka30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 11:53   #4138
Svinecka
Słitaśna and Grymaśna ;p
 
Avatar Svinecka
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 30 642
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

ale on w tej cholernej czapce wygladal jak kretyn za przeproszeniem.
nie pozwolilabym mu jej ubrac - taka jestem i tyle

uparciuch ze mnie

ale ja na przyklad jestem taka ze nie nosze rzeczy ktore jemu sie nie podobaja i robie wszystko zeby jemu sie podobac, zeby byc dla niego najpiekniejsza
i chcialabym zeby on robil tak samo, zeby chcial podobac sie mnie a nie innym skoro mnie kocha
a jak tak nie jest to ja oczywiscie mysle ze mnie nie kocha bo nie chce wygladac dla mnie ladnie
tylko oczywiscie dla innych dziewczyn - SCHIZA

i nie krzyczec wiem ze to moja glupia faza i debilne podejcie ale ja mam schize na punkcie innych dziewczyn i jestem chorobliwie zazdrosna i zdaje sobie z tego sprawe i probuje wyleczyc

chociaz wiem ze gdyby on pokazywal mi ze jestem najwazniejsza na swiecie tak jak ja bym chciala to bym w ogole nie byla zazdrosna bo bym byla pewna ze jestem najwspanialsza

i to nie jest z nieba wziete - kiedys tak bylo i tak sie czulam, i nie bylam zazdrosna o nawet najpiekniejsza kobiete swiata

gdyby nie bylo tak kiedys nie wymagalabym tego teraz
Svinecka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 11:55   #4139
Svinecka
Słitaśna and Grymaśna ;p
 
Avatar Svinecka
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 30 642
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

chcialabym napisac mu smsa ale nawet nie wiem co
nie wiem jak rozegrac ta sytuacje

i wiem ze jak sie z nim spotkam to nie uda mi sie wyjasnic mu wszystkiego co mnie gryzie
Svinecka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 11:58   #4140
Madlen__18
Zakorzenienie
 
Avatar Madlen__18
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Svinecka, wiesz moze co to jest NLP?
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów
łaskocz czule warkoczem ciepłych słów
wilgotnym szeptem przytul mnie
i mów mi dobrze, nie mów mi źle
rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb
okrytą w obwolutę twoich ramion i ud
czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż
i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój"

M
Madlen__18 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:02.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.