Sierpnióweczki 2016! Część III. - Strona 41 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-03-29, 13:56   #1201
agnszp
Rozeznanie
 
Avatar agnszp
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 851
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Nieskojarzone szczepienia są darmowe, za 5w1/ 6w1 się płaci samemu. Podobno te skojarzone są nowsze, mają mniej/ nie mają dodatków szkodliwych itd. Trzeba znaleźć lekarza, któremu się ufa i robić tak, jak on powie. Ja zdecydowałam się na skojarzone, nie żałuję, synek nigdy nie gorączkował, nie miał w sumie żadnych objawów niepokojących po szczepieniach.

Nieobowiązkowe jest jeszcze na ospę, czyli cztery [COLOR="Silver"]

---------- Dopisano o 13:42 ---------- Poprzedni post napisano o 13:40 ----------

.

Wlasnie dlatego cały czas te skojarzone chodzą mi po głowie, jednak nie wiem komu mozna tutaj zaufać, chyba tylko lekarzowi z rodziny. To jeszcze decyzja do przemyślenia dla nas, ale zapewne zaszczepimy tymi zwykłymi.
Dzięki za przypomnienie o ospie
agnszp jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 13:57   #1202
warszawianka109
Raczkowanie
 
Avatar warszawianka109
 
Zarejestrowany: 2015-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 213
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez znowuzapomnialamhasla Pokaż wiadomość
Hej. Nie nadrobie Was i nawet nie bede probowac. Swieta zrujnowaly mnie psychicznie i dzis nadal chce mi sie plakac.
Oczywiscie chodzi o chrzciny. Pierwszy dzien swiat spedzalismy u tesciow. Tesciowa po sniadaniu zrobila histerie i taka jazde, wlacznie z szantazami i placzem, ze po prostu oslupielismy. Mamy ochrzcic dziecko, bo...ma byc ochrzczone! My mamy sobie robic jak chcemy, ale dziecko ma miec wybor!!!!(a przeciez wlasnie ten wybor chcemy mu dac, zamiast decydowac za nie zaraz po narodzinach). Wniosek jest taki, ze ja deprawuje jej synka, a on jest bezmozgiem, ktorego poglady zmieniaja sie wraz z kobieta (wczesniej byl w zwiazku z katoliczka i ze wzgledu na nia byl w kosciele dwa razy po czym uznal, ze to naprawde nie dla niego). Wykrzyczala mi, ze dopoki nie ochrzcimy to mamy sie nie pokazywac z dzieckiem. I to...to mnie zabolalo tak, jak malo rzeczy do tej pory. Kazalam jej to powtorzyc, to sie nic nie odezwala, ale przysiegam, ze jeszcze raz powie cos takiego, to dziecko zobaczy, ale po moim trupie. Mnie sie moze czepiac, ale mojego dziecka niech nie tyka, łaski mi zreszta nie robi. Generalnie odnosze wrazenie, ze najlepiej, zebym urodzila i oddala jej na wychowanie, bo ona wychowa je zgodnie z zasadami i kregoslupem moralnym (takim, jaki ona ma: sama do kosciola nie chodzi, a nas namawia do krzywoprzysiestwa, katoliczka za dyche). Ogolnie jazda na maksa, tz w takim szoku, ze dlugo po tym nie mogl dojsc do siebie. Gdyby nie to, ze rodzina miala przyjsc, to pierdyknelibysmy drzwiami i wyjechali, ale nie chcialam robic afery na cala rodzine. Tz z matka ma porozmawiac na spokojniez nadzieja, ze dotrze do niej, co powiedziala i informacja, ze decyzja jest juz podjeta, a jej proby szantazu obroca sie tylko przeciwko niej samej. Ja tam na razie jezdzic nie zamierzam, choc potem tesciowa caly wieczor podtykala mi zarcie pod nos i byla bardzo mila. Jednak jej slow to nie wymaze, oczekuje przeprosin. Ona bedzie babcia i moze kochac to dziecko i je rozpieszczac, ale od wychowania to sa rodzice i jej wara od naszych decyzji. Bedziemy wychowywac dziecko zgodnie z naszymi przekonaniami, a nie wbrew, co to za teksty w ogole "wy robcie, co chcecie, ale dziecko ma byc ochrzczone", ciekawe, czy ona tez postepowala niezgodnie ze swoim swiatopogladem. Tekst "ochrzcijcie dla mnie" tez jest w rangingu na najwiekszy absurd roku.
Nie mam sily, jestem wykonczona tymi swietami. Wczoraj bylismy u mojej rodziny, chociaz tam bylo milo, ale niesmak pozostal taki, ze i tak nie potrafilismy sie wyluzowac.

U mnie w domu nigdy takich jazd nie bylo, rodzice szanowali nasze wybory, poglady mimo, ze sami mieli czesto inne. Dlatego jestem w totalnym szoku. Tz tez. Do tej pory myslalam, ze mam cud, nie tesciowa. Ha ha ha
O rety, współczuję tej awantury zrobionej przez teściową
Nie dziwię się, że popsuło Ci to nastrój na święta, ale mam nadzieję, że teściowa ochłonie, przemyśli temat i odpuści sobie wtrącanie się w takie kwestie Najbardziej chore w tej sytuacji jest wg mnie to że z tego co mówisz ona nie jest 'zagorzałą katoliczką' tylko chce żebyście ochrzcili dziecko bo... no właśnie bo co? bo tak wypada?
warszawianka109 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 13:58   #1203
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez agnszp Pokaż wiadomość
Wlasnie dlatego cały czas te skojarzone chodzą mi po głowie, jednak nie wiem komu mozna tutaj zaufać, chyba tylko lekarzowi z rodziny. To jeszcze decyzja do przemyślenia dla nas, ale zapewne zaszczepimy tymi zwykłymi.
Dzięki za przypomnienie o ospie


Ja mam taką pediatrę, której słowo jest dla mnie święte. Kobieta prowdziła mnie jako dziecko, a teraz mojego syna. Jak ona cos mówi, to wiem, że tak ma być. Jak się nie ma takiego lekarza, to trzeba szukać, pytać, googlować. Nie poddawać się
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 14:05   #1204
Aniol1985
Zadomowienie
 
Avatar Aniol1985
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 1 107
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez pati0090 Pokaż wiadomość
Dzięki wielkie

100 Lat! Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia dla ciebie i mieszkańca brzuszkowego
Aniol1985 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 14:12   #1205
TinkerrBell
Zadomowienie
 
Avatar TinkerrBell
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Szkocja
Wiadomości: 1 998
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Ja mam taką pediatrę, której słowo jest dla mnie święte. Kobieta prowdziła mnie jako dziecko, a teraz mojego syna. Jak ona cos mówi, to wiem, że tak ma być. Jak się nie ma takiego lekarza, to trzeba szukać, pytać, googlować. Nie poddawać się

Moja pediatra w PL dawala na kazde pierdniecie antybiotyl. Doszlo u nas do tego stopnia, ze mloda chorowala mi po 3 miesiace a po tygodniu szkoly juz wracala z kolejnym wirusem.

Udalo mi sie wszystko wyregulowac tutaj, kiedy pierwszy raz zetknelam sie z tym, ze wirusa nie leczy sie antybolem. GP - lekarz ogolny (bo tutaj do pediatry trzeba miec skierowanie), kazal zbudowac odpornosc dziecka naturalnie. Na poczatku bylam wsciekla i wyzywalam pod niebiosa....ale teraz po tych 4 latach widze ogromna poprawe.

Zakupilam wtedy ksiazke "Zamien chemie na jedzenie" i wtedy duzo sie u nas zmienilo Na zdrowie nam wyszlo)

Nie wiem, jak to jest tutaj z malutkim dzieckiem, ale mam jedna lekarke ogolna, ktora bardzo lubie i to ona mi od razu daje skierowanie na wszystko co trzeba - wiec pewnie bede do niej chodzila. Sa tez takie jakby pielegniarki srodowiskowe, ktore czesto sprawuja dogladanie i rozne bilansy u malych dzieci, ale to tez trzeba dobrze trafic.
Moja kolezanka jak dawala czopki swojemu dziecku, to prawie zostala oskarzona o molestowanie.....
TinkerrBell jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 14:12   #1206
Świniaczek
Zakorzenienie
 
Avatar Świniaczek
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Gdzieś tam na końcu świata :)
Wiadomości: 2 946
GG do Świniaczek
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez slo_nk_o Pokaż wiadomość
Ja wczoraj miałam spokojny dzień, nie było uwag tylko, usłyszałam, że mało jem. Pomyślałam sobie mało jem, a wcinam co chwile coś he he.
Pierwszy trymestr prawie nie jadłam, bo mnie po wszystkim mdliło Ale u mnie to akurat nic strasznego (waga przed ciążą to ok 80 kg przy wzroście 164), zapychałam się dla faktu owocami, warzywami i jogurtami, no bo jednak coś jeść musiałam, ale obiadu normalnego chyba z dobre dwa miesiące nie jadłam, dopiero niedawno mi apetyt normalny wrócił

Cytat:
Napisane przez tija93 Pokaż wiadomość

Moja ciocia skomentowała, że nic nie widać, że jestem w ciąży, tylko że przytyłam. Fakt, że przed ciążą przytyłam i ona ostatni raz mnie w sierpniu 5kg lżejszą widziała, ale też mi się niemiło zrobiło.
Mój były teść ostatnio jakoś mnie widział, to stwierdził, że się upasłam Upasłam się już prędzej, bo mnie dość długo nie widział (strasznie mi źle z tego powodu ), to mu wypaliłam tylko, że skoro w ciąży jestem to mam licencję na bycie grubą

Cytat:
Napisane przez Aniol1985 Pokaż wiadomość
Hej Lasecki , ja dzisiaj cały dzień się leniwie siedze w domu i ogladamz moim tv , dzień idealny - wiem brzmi nudno ale u mas mało takich dni gdzie razem możemy sobie posiedzieć. Jutro jedziemy ze szwagrami do pobliskiego miasta oglądać wózki mamy 3 sklepy . Ciesze się bardzo w końcu coś idzie do przodu. Może mi podpowiecie na co zwracać uwagę? Nie ma zamiaru na razie kupowac tego wózka jeszcze bo szkoda mi żeby wózek stał i się kurzył a gwarancja leciała skoro bajbuska jeszcze nie ma na świecie. Jeżeli macie jakies ciekawe uwagi z chęcia wysłucham , pomoże mi to zawęzić poszukiwania
Cieszę się strasznie, że miałam ten problem z głowy. Moja kuzynka rodziła w styczniu 2015, wózek biorę od niej Tako Laret 3w1, jako że jestem wędrowniczka to niezbędny był dla mnie fotelik samochodowy/nosidełko z możliwością montażu na tym stelażu, który jest. Wystarczy adapter wczepić i pasuje i zamiast wozić wielką gondolę zawsze i wszędzie będę miała możliwość to dość mocno ograniczyć. Wiadomo, gondola i tak bardzo często będzie jeździć, ale żeby gdzieś na szybko wyskoczyć nie muszę jej ładować do auta i się z nią szarpać, tylko wezmę sam stelaż, młodego w nosidełku i w drogę.

Cytat:
Napisane przez slo_nk_o Pokaż wiadomość
Jutro mam wizytę i się już doczekać nie mogę, mam nadzieję, że potwierdzi się płeć w 100%.
Mam potwierdzoną na 100% wg lekarza, ale słuchając o tylu pomyłkach wśród znajomych to i tak jakoś się obawiam, że jednak nie to i boję się zakupów typowo chłopięcych

Cytat:
Napisane przez Origa Pokaż wiadomość
O, jestesmy właśnie również na etapie zmiany/kupowania i chyba w Świeta w miejscowości u rodziców znaleźlismy to, co chcemy czyli Hondę Jazz a wy co kupiliście, jeśli to nie tajemnica?
Mój brat kupił niecały rok temu i jeden znajomy z pracy też. Obaj bardzo zadowoleni


Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Natomiast zaszczepiłam na rota. Uważam, że to dobrze wydane pieniądze. Wszystkich w koło scina, a dzieci szepione (te mi znane) robia jedną brzydką kupę i po sprawie. Rota to ryzyko odwodnienia, szpitala itd. Ja uważam, że ta szczepionka działa. To dwie dawki po 300 zł, trzeba się tylko szybko decydować, tak jak Tija pisala.
My z kolei raczej na rota nie zaszczepimy. Obie córy TŻa były szczepione i obie wylądowały prędzej czy później w szpitalu z rotawirusem. Tak samo jak naprawdę spora ilość dzieci wśród znajomych. Przypuszczam, że to też kwestia tempa reakcji zarówno lekarza jak i rodzica, ale mimo wszystko po przebojach z zeszłego roku (epidemia jakaś totalna u nas w mieście) akurat to sobie prawie na pewno odpuszczamy. Zależy jeszcze co powie nasza pani doktor, którą naprawdę darzymy zaufaniem, ale to jeszcze troszkę czasu do tego. Póki co jesteśmy na nie
__________________
W świni siła! W świni moc!


Świniaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 14:34   #1207
DobraDusza88
Zakorzenienie
 
Avatar DobraDusza88
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 328
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

znowuzapomnialamhasla to przykre, że teściowa zrobiła Wam takie jazdy w Święta mam nadzieję, że Twój TŻ podczas rozmowy skutecznie ją usadzi i już nie będzie podejmowała tematu, bo mogę się domyślać jak Was to dotknęło To straszne, że ludzie dają sobie prawo do wtrącania się w czyjeś życie;/

Miałam Wam jeszcze pisać o książkach- ja ostatnio również zaczytuję się w Tess Gerritsen, ale polecam też Bliźnięta z lodu S.K Treymane, a z dużo lżejszych książki Szwaji
__________________
1.09.2012 (...) i ślubuję Ci...
DobraDusza88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 14:39   #1208
warszawianka109
Raczkowanie
 
Avatar warszawianka109
 
Zarejestrowany: 2015-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 213
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez DobraDusza88 Pokaż wiadomość
znowuzapomnialamhasla to przykre, że teściowa zrobiła Wam takie jazdy w Święta mam nadzieję, że Twój TŻ podczas rozmowy skutecznie ją usadzi i już nie będzie podejmowała tematu, bo mogę się domyślać jak Was to dotknęło To straszne, że ludzie dają sobie prawo do wtrącania się w czyjeś życie;/



Miałam Wam jeszcze pisać o książkach- ja ostatnio również zaczytuję się w Tess Gerritsen, ale polecam też Bliźnięta z lodu S.K Treymane, a z dużo lżejszych książki Szwaji

o właśnie, jeśli chodzi o książki to ja uwielbiam kryminały/sensacje, a jeden z moich ulubionych autorów to Jeffery Deaver - Kolekcjoner Kości to jego najbardziej znana pozycja, polecam

Dziewczyny wczoraj mój Niemąż po raz pierwszy poczuł kopniaczka małej a ja ruchy czuję już codziennie - najbardziej po posiłkach, cudowne uczucie
warszawianka109 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 14:41   #1209
asiulek8
Wtajemniczenie
 
Avatar asiulek8
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 969
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez znowuzapomnialamhasla Pokaż wiadomość
Hej. Nie nadrobie Was i nawet nie bede probowac. Swieta zrujnowaly mnie psychicznie i dzis nadal chce mi sie plakac.
Oczywiscie chodzi o chrzciny. Pierwszy dzien swiat spedzalismy u tesciow. Tesciowa po sniadaniu zrobila histerie i taka jazde, wlacznie z szantazami i placzem, ze po prostu oslupielismy. Mamy ochrzcic dziecko, bo...ma byc ochrzczone! My mamy sobie robic jak chcemy, ale dziecko ma miec wybor!!!!(a przeciez wlasnie ten wybor chcemy mu dac, zamiast decydowac za nie zaraz po narodzinach). Wniosek jest taki, ze ja deprawuje jej synka, a on jest bezmozgiem, ktorego poglady zmieniaja sie wraz z kobieta (wczesniej byl w zwiazku z katoliczka i ze wzgledu na nia byl w kosciele dwa razy po czym uznal, ze to naprawde nie dla niego). Wykrzyczala mi, ze dopoki nie ochrzcimy to mamy sie nie pokazywac z dzieckiem. I to...to mnie zabolalo tak, jak malo rzeczy do tej pory. Kazalam jej to powtorzyc, to sie nic nie odezwala, ale przysiegam, ze jeszcze raz powie cos takiego, to dziecko zobaczy, ale po moim trupie. Mnie sie moze czepiac, ale mojego dziecka niech nie tyka, łaski mi zreszta nie robi. Generalnie odnosze wrazenie, ze najlepiej, zebym urodzila i oddala jej na wychowanie, bo ona wychowa je zgodnie z zasadami i kregoslupem moralnym (takim, jaki ona ma: sama do kosciola nie chodzi, a nas namawia do krzywoprzysiestwa, katoliczka za dyche). Ogolnie jazda na maksa, tz w takim szoku, ze dlugo po tym nie mogl dojsc do siebie. Gdyby nie to, ze rodzina miala przyjsc, to pierdyknelibysmy drzwiami i wyjechali, ale nie chcialam robic afery na cala rodzine. Tz z matka ma porozmawiac na spokojniez nadzieja, ze dotrze do niej, co powiedziala i informacja, ze decyzja jest juz podjeta, a jej proby szantazu obroca sie tylko przeciwko niej samej. Ja tam na razie jezdzic nie zamierzam, choc potem tesciowa caly wieczor podtykala mi zarcie pod nos i byla bardzo mila. Jednak jej slow to nie wymaze, oczekuje przeprosin. Ona bedzie babcia i moze kochac to dziecko i je rozpieszczac, ale od wychowania to sa rodzice i jej wara od naszych decyzji. Bedziemy wychowywac dziecko zgodnie z naszymi przekonaniami, a nie wbrew, co to za teksty w ogole "wy robcie, co chcecie, ale dziecko ma byc ochrzczone", ciekawe, czy ona tez postepowala niezgodnie ze swoim swiatopogladem. Tekst "ochrzcijcie dla mnie" tez jest w rangingu na najwiekszy absurd roku.
Nie mam sily, jestem wykonczona tymi swietami. Wczoraj bylismy u mojej rodziny, chociaz tam bylo milo, ale niesmak pozostal taki, ze i tak nie potrafilismy sie wyluzowac.

U mnie w domu nigdy takich jazd nie bylo, rodzice szanowali nasze wybory, poglady mimo, ze sami mieli czesto inne. Dlatego jestem w totalnym szoku. Tz tez. Do tej pory myslalam, ze mam cud, nie tesciowa. Ha ha ha
O matko. Jakbym usłyszała takie słowa, że mamy się nie pokazywać z nieochrzczonym dzieckiem spelnilabym jej prośbę. I to ona by ucierpiała na tym a nie wy czy maleństwo. Nie miałoby dla mnie znaczenia czy było to wypowiedziane w złości i pod wpływem chwili
Z reguły jak słyszałam o takich sytuacjach to babcie/dziadkowie miękli jak tylko wnuk na świecie się pojawiał. Także życzę wam żeby i ona się ogarnęła.
__________________
21.01.2010 r.
27.07.2012 r.
23.08.2014 r.

03.03.2015 - Jagódka

TP: 25.08.2016
asiulek8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 14:42   #1210
Piernik Torunski
Zakorzenienie
 
Avatar Piernik Torunski
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 3 090
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez znowuzapomnialamhasla Pokaż wiadomość
Hej. Nie nadrobie Was i nawet nie bede probowac. Swieta zrujnowaly mnie psychicznie i dzis nadal chce mi sie plakac.
Oczywiscie chodzi o chrzciny. Pierwszy dzien swiat spedzalismy u tesciow. Tesciowa po sniadaniu zrobila histerie i taka jazde, wlacznie z szantazami i placzem, ze po prostu oslupielismy. Mamy ochrzcic dziecko, bo...ma byc ochrzczone! My mamy sobie robic jak chcemy, ale dziecko ma miec wybor!!!!(a przeciez wlasnie ten wybor chcemy mu dac, zamiast decydowac za nie zaraz po narodzinach). Wniosek jest taki, ze ja deprawuje jej synka, a on jest bezmozgiem, ktorego poglady zmieniaja sie wraz z kobieta (wczesniej byl w zwiazku z katoliczka i ze wzgledu na nia byl w kosciele dwa razy po czym uznal, ze to naprawde nie dla niego). Wykrzyczala mi, ze dopoki nie ochrzcimy to mamy sie nie pokazywac z dzieckiem. I to...to mnie zabolalo tak, jak malo rzeczy do tej pory. Kazalam jej to powtorzyc, to sie nic nie odezwala, ale przysiegam, ze jeszcze raz powie cos takiego, to dziecko zobaczy, ale po moim trupie. Mnie sie moze czepiac, ale mojego dziecka niech nie tyka, łaski mi zreszta nie robi. Generalnie odnosze wrazenie, ze najlepiej, zebym urodzila i oddala jej na wychowanie, bo ona wychowa je zgodnie z zasadami i kregoslupem moralnym (takim, jaki ona ma: sama do kosciola nie chodzi, a nas namawia do krzywoprzysiestwa, katoliczka za dyche). Ogolnie jazda na maksa, tz w takim szoku, ze dlugo po tym nie mogl dojsc do siebie. Gdyby nie to, ze rodzina miala przyjsc, to pierdyknelibysmy drzwiami i wyjechali, ale nie chcialam robic afery na cala rodzine. Tz z matka ma porozmawiac na spokojniez nadzieja, ze dotrze do niej, co powiedziala i informacja, ze decyzja jest juz podjeta, a jej proby szantazu obroca sie tylko przeciwko niej samej. Ja tam na razie jezdzic nie zamierzam, choc potem tesciowa caly wieczor podtykala mi zarcie pod nos i byla bardzo mila. Jednak jej slow to nie wymaze, oczekuje przeprosin. Ona bedzie babcia i moze kochac to dziecko i je rozpieszczac, ale od wychowania to sa rodzice i jej wara od naszych decyzji. Bedziemy wychowywac dziecko zgodnie z naszymi przekonaniami, a nie wbrew, co to za teksty w ogole "wy robcie, co chcecie, ale dziecko ma byc ochrzczone", ciekawe, czy ona tez postepowala niezgodnie ze swoim swiatopogladem. Tekst "ochrzcijcie dla mnie" tez jest w rangingu na najwiekszy absurd roku.
Nie mam sily, jestem wykonczona tymi swietami. Wczoraj bylismy u mojej rodziny, chociaz tam bylo milo, ale niesmak pozostal taki, ze i tak nie potrafilismy sie wyluzowac.

U mnie w domu nigdy takich jazd nie bylo, rodzice szanowali nasze wybory, poglady mimo, ze sami mieli czesto inne. Dlatego jestem w totalnym szoku. Tz tez. Do tej pory myslalam, ze mam cud, nie tesciowa. Ha ha ha
hmm dziwna sytuacja..może obie potrzebujecie trochę od siebie odetchnąć..a potem jednak wrócić do rozmowy i spokojnie spróbować obgadać sprawę z teściową..sama piszesz,że miałaś o niej dobre zdanie..chyba szkoda psuć relacje?może coś wpłynęło innego tego dnia na jej zachowanie? taki wiesz stres świąteczny?nie wiem..ale rozumiem,że jest Ci cholernie przykro i ja pewnie na Twoim miejscu to jednak bym trzasnęła drzwiami podczas takich świąt..ale po ochłonięciu wolałabym spróbować sytuacje wyjaśnić..jak teraz nie określicie granic babci to potem może być tylko gorzej..
Piernik Torunski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 14:50   #1211
tija93
Zakorzenienie
 
Avatar tija93
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Bydgoszcz/Wschowa
Wiadomości: 8 042
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

A propo książek - miałam ich tyyyyle czytać na zwolnieniu, a przeczytałam od początku L4 3 książki

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Dwie dawki. Na pierwszej wizycie szczepiennej i potem chyba na trzeciej? Musiałabym sprawdzić w książeczce.
Dzięki za info!

Cytat:
Napisane przez warszawianka109 Pokaż wiadomość

Dziewczyny wczoraj mój Niemąż po raz pierwszy poczuł kopniaczka małej a ja ruchy czuję już codziennie - najbardziej po posiłkach, cudowne uczucie
Co TŻ chce wyczuć ruchy małego to on się przestaje ruszać
__________________
02.08.2016
tija93 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 14:57   #1212
warszawianka109
Raczkowanie
 
Avatar warszawianka109
 
Zarejestrowany: 2015-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 213
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez tija93 Pokaż wiadomość
A propo książek - miałam ich tyyyyle czytać na zwolnieniu, a przeczytałam od początku L4 3 książki



Dzięki za info!



Co TŻ chce wyczuć ruchy małego to on się przestaje ruszać
hahaha u nas było identycznie, a wczoraj wreszcie udało mu się na jednego kopniaka załapać później nadal się ruszała, ale delikatniej i on już nic nie czuł - może nie chciała bić tatusia, woli pokopać matkę
warszawianka109 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 15:02   #1213
tija93
Zakorzenienie
 
Avatar tija93
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Bydgoszcz/Wschowa
Wiadomości: 8 042
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez warszawianka109 Pokaż wiadomość
hahaha u nas było identycznie, a wczoraj wreszcie udało mu się na jednego kopniaka załapać później nadal się ruszała, ale delikatniej i on już nic nie czuł - może nie chciała bić tatusia, woli pokopać matkę
Chyba tak
__________________
02.08.2016
tija93 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 15:11   #1214
warszawianka109
Raczkowanie
 
Avatar warszawianka109
 
Zarejestrowany: 2015-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 213
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Należy może któraś z Was na FB do grupy 'sierpniowe mamy 2016' ?
warszawianka109 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 15:15   #1215
superhuman
Zadomowienie
 
Avatar superhuman
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 1 286
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Witajcie dziewczyny po świętach. Nie pisałam bo w zasadzie od piątku zaczęły się straszne przeboje. Straszne były te święta... Tyle nerwów co się najadłam to aż boje się pomyśleć czy to nie zaszkodzi dziecku. Zaczęło się od tego, że wyjeżdzaliśmy w piątek około 20/21 - TŻ strasznie zmęczony po pracy, więc ja kierowałam a jemu kazałam położyc się spać na kanapie. Stracił przytomność w samochodzie myślałam, że schodzi, że ma zawał. Zadzwoniłam po pogotowie czekałam 20 minut. to chyba było najgrosze 20 minut w moim dotychczasowym życiu. Okazało się, że jest skrajnie przemęczony (bardzo dużo pracuje) robili mu wszystkie badania ekg, dostał jakich zastrzyk, wrociłam do domu. Mieliśmy już nie wyjeżdzać ale w sobotę poczuł się troche lepiej i zajechaliśmy do domu na 17. Niedziela minęła spokojnie ale za to w poniedziałek brat TŻ z bartową stworzyli aferę z niczego i wywiązała się niezła awantura. mam dosyć tej rodziny po prostu... no i na wyjazd (zmienialiśmy koła na letnie) okazało się, że coś stuka a wulkanizacje i warsztaty zamknięte... więc moj tata z TŻ siedzieli do 12 w nocy przy aucie i w końcu wyjechaliśmy ale dalej coś było nie tak. Bałam się bo to w końcu prawie 300km ale dojechaliśmy jakoś cąło i zdrowo... Byliśmy w domu po 3 bo ja musiałam iść dzisiaj do pracy. Jestem niewyspana i ogólnie strasznie zmęczona tym weekendem i tymi wszystkimi emocjami. Tyle nerwów stresu.. O TZ tak bardzo się bałam naprawe nie zycze nikomu takiej syruacji to było straszne....
superhuman jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 15:29   #1216
tija93
Zakorzenienie
 
Avatar tija93
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Bydgoszcz/Wschowa
Wiadomości: 8 042
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez superhuman Pokaż wiadomość
Witajcie dziewczyny po świętach. Nie pisałam bo w zasadzie od piątku zaczęły się straszne przeboje. Straszne były te święta... Tyle nerwów co się najadłam to aż boje się pomyśleć czy to nie zaszkodzi dziecku. Zaczęło się od tego, że wyjeżdzaliśmy w piątek około 20/21 - TŻ strasznie zmęczony po pracy, więc ja kierowałam a jemu kazałam położyc się spać na kanapie. Stracił przytomność w samochodzie myślałam, że schodzi, że ma zawał. Zadzwoniłam po pogotowie czekałam 20 minut. to chyba było najgrosze 20 minut w moim dotychczasowym życiu. Okazało się, że jest skrajnie przemęczony (bardzo dużo pracuje) robili mu wszystkie badania ekg, dostał jakich zastrzyk, wrociłam do domu. Mieliśmy już nie wyjeżdzać ale w sobotę poczuł się troche lepiej i zajechaliśmy do domu na 17. Niedziela minęła spokojnie ale za to w poniedziałek brat TŻ z bartową stworzyli aferę z niczego i wywiązała się niezła awantura. mam dosyć tej rodziny po prostu... no i na wyjazd (zmienialiśmy koła na letnie) okazało się, że coś stuka a wulkanizacje i warsztaty zamknięte... więc moj tata z TŻ siedzieli do 12 w nocy przy aucie i w końcu wyjechaliśmy ale dalej coś było nie tak. Bałam się bo to w końcu prawie 300km ale dojechaliśmy jakoś cąło i zdrowo... Byliśmy w domu po 3 bo ja musiałam iść dzisiaj do pracy. Jestem niewyspana i ogólnie strasznie zmęczona tym weekendem i tymi wszystkimi emocjami. Tyle nerwów stresu.. O TZ tak bardzo się bałam naprawe nie zycze nikomu takiej syruacji to było straszne....
O kurcze Bratem i bratową się nie przejmuj, bo nie ma sensu na takich ludzi tracić nerwów Dobrze, że udało Wam się dojechać cało do domu. Mogłaś kurcze wziąć na dzisiaj wolne A TŻ niech się tak nie przepracowuje!
__________________
02.08.2016
tija93 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 15:30   #1217
florencee
Zadomowienie
 
Avatar florencee
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 1 531
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Dzięki dziewczyny za wszystko co napisałyście o szczepieniach, zapisałam sobie parę rzeczy i będę się zastanawiać.

Cytat:
Napisane przez znowuzapomnialamhasla Pokaż wiadomość
Hej. Nie nadrobie Was i nawet nie bede probowac. Swieta zrujnowaly mnie psychicznie i dzis nadal chce mi sie plakac.
Oczywiscie chodzi o chrzciny. Pierwszy dzien swiat spedzalismy u tesciow. Tesciowa po sniadaniu zrobila histerie i taka jazde, wlacznie z szantazami i placzem, ze po prostu oslupielismy. Mamy ochrzcic dziecko, bo...ma byc ochrzczone! My mamy sobie robic jak chcemy, ale dziecko ma miec wybor!!!!(a przeciez wlasnie ten wybor chcemy mu dac, zamiast decydowac za nie zaraz po narodzinach). Wniosek jest taki, ze ja deprawuje jej synka, a on jest bezmozgiem, ktorego poglady zmieniaja sie wraz z kobieta (wczesniej byl w zwiazku z katoliczka i ze wzgledu na nia byl w kosciele dwa razy po czym uznal, ze to naprawde nie dla niego). Wykrzyczala mi, ze dopoki nie ochrzcimy to mamy sie nie pokazywac z dzieckiem. I to...to mnie zabolalo tak, jak malo rzeczy do tej pory. Kazalam jej to powtorzyc, to sie nic nie odezwala, ale przysiegam, ze jeszcze raz powie cos takiego, to dziecko zobaczy, ale po moim trupie. Mnie sie moze czepiac, ale mojego dziecka niech nie tyka, łaski mi zreszta nie robi. Generalnie odnosze wrazenie, ze najlepiej, zebym urodzila i oddala jej na wychowanie, bo ona wychowa je zgodnie z zasadami i kregoslupem moralnym (takim, jaki ona ma: sama do kosciola nie chodzi, a nas namawia do krzywoprzysiestwa, katoliczka za dyche). Ogolnie jazda na maksa, tz w takim szoku, ze dlugo po tym nie mogl dojsc do siebie. Gdyby nie to, ze rodzina miala przyjsc, to pierdyknelibysmy drzwiami i wyjechali, ale nie chcialam robic afery na cala rodzine. Tz z matka ma porozmawiac na spokojniez nadzieja, ze dotrze do niej, co powiedziala i informacja, ze decyzja jest juz podjeta, a jej proby szantazu obroca sie tylko przeciwko niej samej. Ja tam na razie jezdzic nie zamierzam, choc potem tesciowa caly wieczor podtykala mi zarcie pod nos i byla bardzo mila. Jednak jej slow to nie wymaze, oczekuje przeprosin. Ona bedzie babcia i moze kochac to dziecko i je rozpieszczac, ale od wychowania to sa rodzice i jej wara od naszych decyzji. Bedziemy wychowywac dziecko zgodnie z naszymi przekonaniami, a nie wbrew, co to za teksty w ogole "wy robcie, co chcecie, ale dziecko ma byc ochrzczone", ciekawe, czy ona tez postepowala niezgodnie ze swoim swiatopogladem. Tekst "ochrzcijcie dla mnie" tez jest w rangingu na najwiekszy absurd roku.
Nie mam sily, jestem wykonczona tymi swietami. Wczoraj bylismy u mojej rodziny, chociaz tam bylo milo, ale niesmak pozostal taki, ze i tak nie potrafilismy sie wyluzowac.

U mnie w domu nigdy takich jazd nie bylo, rodzice szanowali nasze wybory, poglady mimo, ze sami mieli czesto inne. Dlatego jestem w totalnym szoku. Tz tez. Do tej pory myslalam, ze mam cud, nie tesciowa. Ha ha ha
Moim zdaniem to właśnie Twój TŻ powinien porozmawiać ze swoją mamą na spokojnie, powinien odnieść się zwłaszcza do tego zarzutu, że Ty go "deprawujesz" - niech teściowa dobrze zrozumie, że to Wasza wspólna decyzja, a nie czasem myśli, że winna jest "zła" synowa, a synek jest "cacy".
Mam nadzieję, że teściowa ochłonie i jej przejdzie. Przykro mi, że Cię spotkała taka awantura, i to jeszcze w święta, które powinny być spokojnym, rodzinnym czasem. Przykro mi tym bardziej, że Twoja teściowa nie widzi tego, co w Wielkanocy jest najważniejsze, piszesz że do kościoła nie chodzi, a Was tam wysyła z dzieckiem, bo tak wypada. Możliwe, że sama się w tym wszystkim pogubiła (w swojej wierze) i dlatego tak ostro reaguje na wszelkie jawne nieakceptowanie Kościoła w rodzinie. Myślę, że porozumienie jest możliwe, jej na pewno zależy na dobrej relacji z Wami i wnukiem, ale musicie być stanowczy, żeby sprawa z Waszej strony była jasna. Trzymaj się i nie przejmuj za bardzo.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Ja mam taką pediatrę, której słowo jest dla mnie święte. Kobieta prowdziła mnie jako dziecko, a teraz mojego syna. Jak ona cos mówi, to wiem, że tak ma być. Jak się nie ma takiego lekarza, to trzeba szukać, pytać, googlować. Nie poddawać się
Fajnie, bardzo bym chciała znaleźć takiego lekarza.

Cytat:
Napisane przez DobraDusza88 Pokaż wiadomość
znowuzapomnialamhasla to przykre, że teściowa zrobiła Wam takie jazdy w Święta mam nadzieję, że Twój TŻ podczas rozmowy skutecznie ją usadzi i już nie będzie podejmowała tematu, bo mogę się domyślać jak Was to dotknęło To straszne, że ludzie dają sobie prawo do wtrącania się w czyjeś życie;/

Miałam Wam jeszcze pisać o książkach- ja ostatnio również zaczytuję się w Tess Gerritsen, ale polecam też Bliźnięta z lodu S.K Treymane, a z dużo lżejszych książki Szwaji
Zerknę sobie też na te książki.

Cytat:
Napisane przez warszawianka109 Pokaż wiadomość
o właśnie, jeśli chodzi o książki to ja uwielbiam kryminały/sensacje, a jeden z moich ulubionych autorów to Jeffery Deaver - Kolekcjoner Kości to jego najbardziej znana pozycja, polecam

Dziewczyny wczoraj mój Niemąż po raz pierwszy poczuł kopniaczka małej a ja ruchy czuję już codziennie - najbardziej po posiłkach, cudowne uczucie
Kolekcjonera znam, fajny.
Super, że kopniaczki dotarły już do Niemęża.

Cytat:
Napisane przez tija93 Pokaż wiadomość
A propo książek - miałam ich tyyyyle czytać na zwolnieniu, a przeczytałam od początku L4 3 książki



Dzięki za info!



Co TŻ chce wyczuć ruchy małego to on się przestaje ruszać
Właśnie też miałam dużo czytać, a kiepsko mi idzie i chcę to nadrobić.

Cytat:
Napisane przez superhuman Pokaż wiadomość
Witajcie dziewczyny po świętach. Nie pisałam bo w zasadzie od piątku zaczęły się straszne przeboje. Straszne były te święta... Tyle nerwów co się najadłam to aż boje się pomyśleć czy to nie zaszkodzi dziecku. Zaczęło się od tego, że wyjeżdzaliśmy w piątek około 20/21 - TŻ strasznie zmęczony po pracy, więc ja kierowałam a jemu kazałam położyc się spać na kanapie. Stracił przytomność w samochodzie myślałam, że schodzi, że ma zawał. Zadzwoniłam po pogotowie czekałam 20 minut. to chyba było najgrosze 20 minut w moim dotychczasowym życiu. Okazało się, że jest skrajnie przemęczony (bardzo dużo pracuje) robili mu wszystkie badania ekg, dostał jakich zastrzyk, wrociłam do domu. Mieliśmy już nie wyjeżdzać ale w sobotę poczuł się troche lepiej i zajechaliśmy do domu na 17. Niedziela minęła spokojnie ale za to w poniedziałek brat TŻ z bartową stworzyli aferę z niczego i wywiązała się niezła awantura. mam dosyć tej rodziny po prostu... no i na wyjazd (zmienialiśmy koła na letnie) okazało się, że coś stuka a wulkanizacje i warsztaty zamknięte... więc moj tata z TŻ siedzieli do 12 w nocy przy aucie i w końcu wyjechaliśmy ale dalej coś było nie tak. Bałam się bo to w końcu prawie 300km ale dojechaliśmy jakoś cąło i zdrowo... Byliśmy w domu po 3 bo ja musiałam iść dzisiaj do pracy. Jestem niewyspana i ogólnie strasznie zmęczona tym weekendem i tymi wszystkimi emocjami. Tyle nerwów stresu.. O TZ tak bardzo się bałam naprawe nie zycze nikomu takiej syruacji to było straszne....
O rety, strasznie współczuję sytuacji z TŻ, biedny. Mam nadzieję, że miał okazję mimo wszystko choć trochę odsapnąć w święta, a czy wrócił już do pracy? Może dałoby się załatwić, żeby trochę posiedział na zwolnieniu?
Współczuję też afery w rodzinie. :/ Dobrze, że bezpiecznie dojechaliście, mam nadzieję, że teraz na spokojnie odpoczniecie w domu i się wyluzujecie.
florencee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 15:38   #1218
Orange_tree1
Zadomowienie
 
Avatar Orange_tree1
 
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 1 334
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez znowuzapomnialamhasla Pokaż wiadomość
Hej. Nie nadrobie Was i nawet nie bede probowac. Swieta zrujnowaly mnie psychicznie i dzis nadal chce mi sie plakac.
Oczywiscie chodzi o chrzciny. Pierwszy dzien swiat spedzalismy u tesciow. Tesciowa po sniadaniu zrobila histerie i taka jazde, wlacznie z szantazami i placzem, ze po prostu oslupielismy. Mamy ochrzcic dziecko, bo...ma byc ochrzczone! My mamy sobie robic jak chcemy, ale dziecko ma miec wybor!!!!(a przeciez wlasnie ten wybor chcemy mu dac, zamiast decydowac za nie zaraz po narodzinach). Wniosek jest taki, ze ja deprawuje jej synka, a on jest bezmozgiem, ktorego poglady zmieniaja sie wraz z kobieta (wczesniej byl w zwiazku z katoliczka i ze wzgledu na nia byl w kosciele dwa razy po czym uznal, ze to naprawde nie dla niego). Wykrzyczala mi, ze dopoki nie ochrzcimy to mamy sie nie pokazywac z dzieckiem. I to...to mnie zabolalo tak, jak malo rzeczy do tej pory. Kazalam jej to powtorzyc, to sie nic nie odezwala, ale przysiegam, ze jeszcze raz powie cos takiego, to dziecko zobaczy, ale po moim trupie. Mnie sie moze czepiac, ale mojego dziecka niech nie tyka, łaski mi zreszta nie robi. Generalnie odnosze wrazenie, ze najlepiej, zebym urodzila i oddala jej na wychowanie, bo ona wychowa je zgodnie z zasadami i kregoslupem moralnym (takim, jaki ona ma: sama do kosciola nie chodzi, a nas namawia do krzywoprzysiestwa, katoliczka za dyche). Ogolnie jazda na maksa, tz w takim szoku, ze dlugo po tym nie mogl dojsc do siebie. Gdyby nie to, ze rodzina miala przyjsc, to pierdyknelibysmy drzwiami i wyjechali, ale nie chcialam robic afery na cala rodzine. Tz z matka ma porozmawiac na spokojniez nadzieja, ze dotrze do niej, co powiedziala i informacja, ze decyzja jest juz podjeta, a jej proby szantazu obroca sie tylko przeciwko niej samej. Ja tam na razie jezdzic nie zamierzam, choc potem tesciowa caly wieczor podtykala mi zarcie pod nos i byla bardzo mila. Jednak jej slow to nie wymaze, oczekuje przeprosin. Ona bedzie babcia i moze kochac to dziecko i je rozpieszczac, ale od wychowania to sa rodzice i jej wara od naszych decyzji. Bedziemy wychowywac dziecko zgodnie z naszymi przekonaniami, a nie wbrew, co to za teksty w ogole "wy robcie, co chcecie, ale dziecko ma byc ochrzczone", ciekawe, czy ona tez postepowala niezgodnie ze swoim swiatopogladem. Tekst "ochrzcijcie dla mnie" tez jest w rangingu na najwiekszy absurd roku.
Nie mam sily, jestem wykonczona tymi swietami. Wczoraj bylismy u mojej rodziny, chociaz tam bylo milo, ale niesmak pozostal taki, ze i tak nie potrafilismy sie wyluzowac.

U mnie w domu nigdy takich jazd nie bylo, rodzice szanowali nasze wybory, poglady mimo, ze sami mieli czesto inne. Dlatego jestem w totalnym szoku. Tz tez. Do tej pory myslalam, ze mam cud, nie tesciowa. Ha ha ha
Współczuję takiej akcji No i życzę dużo siły i cierpliwości na przyszłość
__________________
05.08.2010 Początek "Nas" <3
18.07.2011 zaręczyny
31.08.2013 "i że Cię nie opuszczę aż do śmierci"
12.12.2015 II kreseczki
23.08.2016 Czekamy na Ciebie maleństwo
Orange_tree1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 15:40   #1219
DobraDusza88
Zakorzenienie
 
Avatar DobraDusza88
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 328
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez superhuman Pokaż wiadomość
Witajcie dziewczyny po świętach. Nie pisałam bo w zasadzie od piątku zaczęły się straszne przeboje. Straszne były te święta... Tyle nerwów co się najadłam to aż boje się pomyśleć czy to nie zaszkodzi dziecku. Zaczęło się od tego, że wyjeżdzaliśmy w piątek około 20/21 - TŻ strasznie zmęczony po pracy, więc ja kierowałam a jemu kazałam położyc się spać na kanapie. Stracił przytomność w samochodzie myślałam, że schodzi, że ma zawał. Zadzwoniłam po pogotowie czekałam 20 minut. to chyba było najgrosze 20 minut w moim dotychczasowym życiu. Okazało się, że jest skrajnie przemęczony (bardzo dużo pracuje) robili mu wszystkie badania ekg, dostał jakich zastrzyk, wrociłam do domu. Mieliśmy już nie wyjeżdzać ale w sobotę poczuł się troche lepiej i zajechaliśmy do domu na 17. Niedziela minęła spokojnie ale za to w poniedziałek brat TŻ z bartową stworzyli aferę z niczego i wywiązała się niezła awantura. mam dosyć tej rodziny po prostu... no i na wyjazd (zmienialiśmy koła na letnie) okazało się, że coś stuka a wulkanizacje i warsztaty zamknięte... więc moj tata z TŻ siedzieli do 12 w nocy przy aucie i w końcu wyjechaliśmy ale dalej coś było nie tak. Bałam się bo to w końcu prawie 300km ale dojechaliśmy jakoś cąło i zdrowo... Byliśmy w domu po 3 bo ja musiałam iść dzisiaj do pracy. Jestem niewyspana i ogólnie strasznie zmęczona tym weekendem i tymi wszystkimi emocjami. Tyle nerwów stresu.. O TZ tak bardzo się bałam naprawe nie zycze nikomu takiej syruacji to było straszne....
O rany, współczuję przeżyć tak jak tija pisała, olej brata i bratową. Ale mąż koniecznie musi zwolnić- nie warto tracić zdrowia dla pracy tym bardziej, że teraz spodziewacie się potomka, więc musi mieć siłę na szaleństwa z berbeciem! Przemów mężowi do rozumu i niech nieco zwolni
__________________
1.09.2012 (...) i ślubuję Ci...
DobraDusza88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 15:46   #1220
1989kasiunia
Raczkowanie
 
Avatar 1989kasiunia
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 326
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez warszawianka109 Pokaż wiadomość
Należy może któraś z Was na FB do grupy 'sierpniowe mamy 2016' ?
Nawet nie wiedziałam, że taka istnieje ale wysłałam prośbę o przyjęcie mnie do grupy
__________________
[CENTER] 10.10.2007
Zaręczyny 20.02. 2014


Nasz ślub
11.07.2015


Nasze maleństwo
22.08.2016
1989kasiunia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 15:53   #1221
Orange_tree1
Zadomowienie
 
Avatar Orange_tree1
 
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 1 334
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez superhuman Pokaż wiadomość
Witajcie dziewczyny po świętach. Nie pisałam bo w zasadzie od piątku zaczęły się straszne przeboje. Straszne były te święta... Tyle nerwów co się najadłam to aż boje się pomyśleć czy to nie zaszkodzi dziecku. Zaczęło się od tego, że wyjeżdzaliśmy w piątek około 20/21 - TŻ strasznie zmęczony po pracy, więc ja kierowałam a jemu kazałam położyc się spać na kanapie. Stracił przytomność w samochodzie myślałam, że schodzi, że ma zawał. Zadzwoniłam po pogotowie czekałam 20 minut. to chyba było najgrosze 20 minut w moim dotychczasowym życiu. Okazało się, że jest skrajnie przemęczony (bardzo dużo pracuje) robili mu wszystkie badania ekg, dostał jakich zastrzyk, wrociłam do domu. Mieliśmy już nie wyjeżdzać ale w sobotę poczuł się troche lepiej i zajechaliśmy do domu na 17. Niedziela minęła spokojnie ale za to w poniedziałek brat TŻ z bartową stworzyli aferę z niczego i wywiązała się niezła awantura. mam dosyć tej rodziny po prostu... no i na wyjazd (zmienialiśmy koła na letnie) okazało się, że coś stuka a wulkanizacje i warsztaty zamknięte... więc moj tata z TŻ siedzieli do 12 w nocy przy aucie i w końcu wyjechaliśmy ale dalej coś było nie tak. Bałam się bo to w końcu prawie 300km ale dojechaliśmy jakoś cąło i zdrowo... Byliśmy w domu po 3 bo ja musiałam iść dzisiaj do pracy. Jestem niewyspana i ogólnie strasznie zmęczona tym weekendem i tymi wszystkimi emocjami. Tyle nerwów stresu.. O TZ tak bardzo się bałam naprawe nie zycze nikomu takiej syruacji to było straszne....
Jejku biedna

Kurde powiem Wam, ze wniosek mam jeden po tych naszych świątecznych przebojach, mianowicie, że święta to jakiś koszmar ;p
Upierdzieli się człowiek jak głupi przed a potem w trakcie wiele z nas ma takie przejścia, że już lepiej sobie chodzić spokojnie do pracy czy robić to co się robi na codzień niż tak "wypoczywać"

Oczywiście, część z nas miała super, ale zdecydowanie nie wszystkie

U mnie chociaż poniedziałek był super bo z mężem poszliśmy na dwu godzinny spacer który był cudowny <3
Wieczorkiem pooglądałam sobie gotowe na wszystko w wyrku, mąż w tym czasie obrabiał zdjęcia, no było super, ale np sobota to była jakaś kicha ;p Ehh no nie może być za dobrze

---------- Dopisano o 13:53 ---------- Poprzedni post napisano o 13:52 ----------

Cytat:
Napisane przez 1989kasiunia Pokaż wiadomość
Nawet nie wiedziałam, że taka istnieje ale wysłałam prośbę o przyjęcie mnie do grupy
Wysłałam prośbę o przyjęcie a należę już do "mamy rocznika 2016"
__________________
05.08.2010 Początek "Nas" <3
18.07.2011 zaręczyny
31.08.2013 "i że Cię nie opuszczę aż do śmierci"
12.12.2015 II kreseczki
23.08.2016 Czekamy na Ciebie maleństwo
Orange_tree1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 15:56   #1222
Piernik Torunski
Zakorzenienie
 
Avatar Piernik Torunski
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 3 090
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez warszawianka109 Pokaż wiadomość
Należy może któraś z Was na FB do grupy 'sierpniowe mamy 2016' ?
ja
Cytat:
Napisane przez superhuman Pokaż wiadomość
Witajcie dziewczyny po świętach. Nie pisałam bo w zasadzie od piątku zaczęły się straszne przeboje. Straszne były te święta... Tyle nerwów co się najadłam to aż boje się pomyśleć czy to nie zaszkodzi dziecku. Zaczęło się od tego, że wyjeżdzaliśmy w piątek około 20/21 - TŻ strasznie zmęczony po pracy, więc ja kierowałam a jemu kazałam położyc się spać na kanapie. Stracił przytomność w samochodzie myślałam, że schodzi, że ma zawał. Zadzwoniłam po pogotowie czekałam 20 minut. to chyba było najgrosze 20 minut w moim dotychczasowym życiu. Okazało się, że jest skrajnie przemęczony (bardzo dużo pracuje) robili mu wszystkie badania ekg, dostał jakich zastrzyk, wrociłam do domu. Mieliśmy już nie wyjeżdzać ale w sobotę poczuł się troche lepiej i zajechaliśmy do domu na 17. Niedziela minęła spokojnie ale za to w poniedziałek brat TŻ z bartową stworzyli aferę z niczego i wywiązała się niezła awantura. mam dosyć tej rodziny po prostu... no i na wyjazd (zmienialiśmy koła na letnie) okazało się, że coś stuka a wulkanizacje i warsztaty zamknięte... więc moj tata z TŻ siedzieli do 12 w nocy przy aucie i w końcu wyjechaliśmy ale dalej coś było nie tak. Bałam się bo to w końcu prawie 300km ale dojechaliśmy jakoś cąło i zdrowo... Byliśmy w domu po 3 bo ja musiałam iść dzisiaj do pracy. Jestem niewyspana i ogólnie strasznie zmęczona tym weekendem i tymi wszystkimi emocjami. Tyle nerwów stresu.. O TZ tak bardzo się bałam naprawe nie zycze nikomu takiej syruacji to było straszne....
o ludzie..a;e miałaś przejścia..tak jak dziewczyny napisały - chyba tżet powinien solidnie odpocząć..i może też porobić dodatkowe badania..w młodym wieku taka reakcja to już dość poważny sygnał.. szkodaże święta upłyneły Ci pod znakiem stresu..może najbliższe dni będą dla Ciebie i dzidzi łaskawsze
Piernik Torunski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 15:56   #1223
virginia
Zakorzenienie
 
Avatar virginia
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 589
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cześć Mamuśki?
Jak tam po Świętach?
U nas Święta bardzo udane, na śniadaniu wielkanocnym byliśmy u mojej mamy bo była sama (tata w pracy), po południu byliśmy u teściów. Potem całą rodzinką wybraliśmy się na spacer. Drugi dzień Świąt prawie cały w plenerze a po południu mieliśmy gości.
Niestety przed Świętami popsuł mi się najpierw telefon, potem samochód i znów czekają nas nieprzewidziane wydatki :/.
Mam jeszcze do Was pytanie zupełnie z innej beczki - farbowałyście kiedyś włosy henną (chną?)? Jakie macie doświadczenia?
__________________
I'll be dreaming my dreams with you
And there's no other place
That I'd lay down my face
I'll be dreaming my dreams with you..
virginia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 16:00   #1224
asiulek8
Wtajemniczenie
 
Avatar asiulek8
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 969
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez Orange_tree1 Pokaż wiadomość
Jejku biedna

Kurde powiem Wam, ze wniosek mam jeden po tych naszych świątecznych przebojach, mianowicie, że święta to jakiś koszmar ;p
Upierdzieli się człowiek jak głupi przed a potem w trakcie wiele z nas ma takie przejścia, że już lepiej sobie chodzić spokojnie do pracy czy robić to co się robi na codzień niż tak "wypoczywać"

Oczywiście, część z nas miała super, ale zdecydowanie nie wszystkie

U mnie chociaż poniedziałek był super bo z mężem poszliśmy na dwu godzinny spacer który był cudowny <3
Wieczorkiem pooglądałam sobie gotowe na wszystko w wyrku, mąż w tym czasie obrabiał zdjęcia, no było super, ale np sobota to była jakaś kicha ;p Ehh no nie może być za dobrze

---------- Dopisano o 13:53 ---------- Poprzedni post napisano o 13:52 ----------


Wysłałam prośbę o przyjęcie a należę już do "mamy rocznika 2016"
Masz rację. Mam wrażenie ze święta to często okazja do kłótni i wytykania sobie różnych rzeczy.

Mnie szwagierka zjechała bo ja jestem z tych co dziecku pozwala się rozwijać swoim tempem. Nie sadzalam na sile młodej w poduszkach, nie prowadzalam za rączki, dawałam jedzenie w kawałkach a nie papki, nie używam soli, słodkiego nie je itp. Wszedzie z nia chodze bo musze miec kontrole co sie z nia dzieje. I usłyszałam ze mam przez to przyklejone do siebie dziecko. I będę miała problem.
__________________
21.01.2010 r.
27.07.2012 r.
23.08.2014 r.

03.03.2015 - Jagódka

TP: 25.08.2016
asiulek8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 16:02   #1225
warszawianka109
Raczkowanie
 
Avatar warszawianka109
 
Zarejestrowany: 2015-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 213
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez virginia Pokaż wiadomość
Cześć Mamuśki?
Jak tam po Świętach?
U nas Święta bardzo udane, na śniadaniu wielkanocnym byliśmy u mojej mamy bo była sama (tata w pracy), po południu byliśmy u teściów. Potem całą rodzinką wybraliśmy się na spacer. Drugi dzień Świąt prawie cały w plenerze a po południu mieliśmy gości.
Niestety przed Świętami popsuł mi się najpierw telefon, potem samochód i znów czekają nas nieprzewidziane wydatki :/.
Mam jeszcze do Was pytanie zupełnie z innej beczki - farbowałyście kiedyś włosy henną (chną?)? Jakie macie doświadczenia?

ja farbowałam Cassia czyli tzw bezbarwną henną i byłam całkiem zadowolona, bo mam cieniutkie włosy, a ona dawała efekt pogrubienia
warszawianka109 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 16:04   #1226
Orange_tree1
Zadomowienie
 
Avatar Orange_tree1
 
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 1 334
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez asiulek8 Pokaż wiadomość
Masz rację. Mam wrażenie ze święta to często okazja do kłótni i wytykania sobie różnych rzeczy.

Mnie szwagierka zjechała bo ja jestem z tych co dziecku pozwala się rozwijać swoim tempem. Nie sadzalam na sile młodej w poduszkach, nie prowadzalam za rączki, dawałam jedzenie w kawałkach a nie papki, nie używam soli, słodkiego nie je itp. Wszedzie z nia chodze bo musze miec kontrole co sie z nia dzieje. I usłyszałam ze mam przez to przyklejone do siebie dziecko. I będę miała problem.
Każdy wie lepiej wszystko na temat TWOJEGO dziecka ... eh ...
__________________
05.08.2010 Początek "Nas" <3
18.07.2011 zaręczyny
31.08.2013 "i że Cię nie opuszczę aż do śmierci"
12.12.2015 II kreseczki
23.08.2016 Czekamy na Ciebie maleństwo
Orange_tree1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 16:05   #1227
asiulek8
Wtajemniczenie
 
Avatar asiulek8
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 969
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez Orange_tree1 Pokaż wiadomość
Każdy wie lepiej wszystko na temat TWOJEGO dziecka ... eh ...
Dokładnie, szkoda ze własnemu nie poświęca się wystarczająco uwagi żeby wiedzieć co się z nim dzieje.
__________________
21.01.2010 r.
27.07.2012 r.
23.08.2014 r.

03.03.2015 - Jagódka

TP: 25.08.2016
asiulek8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 16:06   #1228
TinkerrBell
Zadomowienie
 
Avatar TinkerrBell
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Szkocja
Wiadomości: 1 998
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez Orange_tree1 Pokaż wiadomość
Jejku biedna

Kurde powiem Wam, ze wniosek mam jeden po tych naszych świątecznych przebojach, mianowicie, że święta to jakiś koszmar ;p
Upierdzieli się człowiek jak głupi przed a potem w trakcie wiele z nas ma takie przejścia, że już lepiej sobie chodzić spokojnie do pracy czy robić to co się robi na codzień niż tak "wypoczywać"

Oczywiście, część z nas miała super, ale zdecydowanie nie wszystkie

U mnie chociaż poniedziałek był super bo z mężem poszliśmy na dwu godzinny spacer który był cudowny <3
Wieczorkiem pooglądałam sobie gotowe na wszystko w wyrku, mąż w tym czasie obrabiał zdjęcia, no było super, ale np sobota to była jakaś kicha ;p Ehh no nie może być za dobrze

---------- Dopisano o 13:53 ---------- Poprzedni post napisano o 13:52 ----------


Wysłałam prośbę o przyjęcie a należę już do "mamy rocznika 2016"
Dlatego my przestalismy latac na swieta do Polski.
Po pierwsze: TZ rodzina i rowniez moja uzurpuja sobie prawo do wigilii. Ze to wlasnie z nimi nalezy spedzic. Skonczylo sie na tym, ze kazda byla wyprawiana u nas. Czyli moi rodzice i dziadkowie i brat i TZ rodzice i siostra z dziecmi. Wszystko byloby fajnie gdyby nie fakt, ze moj ojciec ubral sobie za punkt honoru za kazdym razem zawstydzic mnie jak najmocniej. A TZ rodzice wiecznie sie kloca, jego mama lubi za duzo wypic i wtedy wszystkiego sie czepia.
Po ostatnich swietach 3 lata temu bylismy tak zmeczeni, ze postanowilismy ze nigdy wiecej.
Od tamtej pory, robimy tak jak chcemy, co chcemy, na spokojnie. Moje najlepsze swieta ever - bez stresu, spiny i biegania miedzy kuchnia a stolem.
TinkerrBell jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 16:11   #1229
Fantasmagori
Zakorzenienie
 
Avatar Fantasmagori
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 6 685
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez warszawianka109 Pokaż wiadomość
Należy może któraś z Was na FB do grupy 'sierpniowe mamy 2016' ?
Nie wiedziałam że jest taka grupa ale już wysyłam prośbę o przyjęcie
Cytat:
Napisane przez superhuman Pokaż wiadomość
Witajcie dziewczyny po świętach. Nie pisałam bo w zasadzie od piątku zaczęły się straszne przeboje. Straszne były te święta... Tyle nerwów co się najadłam to aż boje się pomyśleć czy to nie zaszkodzi dziecku. Zaczęło się od tego, że wyjeżdzaliśmy w piątek około 20/21 - TŻ strasznie zmęczony po pracy, więc ja kierowałam a jemu kazałam położyc się spać na kanapie. Stracił przytomność w samochodzie myślałam, że schodzi, że ma zawał. Zadzwoniłam po pogotowie czekałam 20 minut. to chyba było najgrosze 20 minut w moim dotychczasowym życiu. Okazało się, że jest skrajnie przemęczony (bardzo dużo pracuje) robili mu wszystkie badania ekg, dostał jakich zastrzyk, wrociłam do domu. Mieliśmy już nie wyjeżdzać ale w sobotę poczuł się troche lepiej i zajechaliśmy do domu na 17. Niedziela minęła spokojnie ale za to w poniedziałek brat TŻ z bartową stworzyli aferę z niczego i wywiązała się niezła awantura. mam dosyć tej rodziny po prostu... no i na wyjazd (zmienialiśmy koła na letnie) okazało się, że coś stuka a wulkanizacje i warsztaty zamknięte... więc moj tata z TŻ siedzieli do 12 w nocy przy aucie i w końcu wyjechaliśmy ale dalej coś było nie tak. Bałam się bo to w końcu prawie 300km ale dojechaliśmy jakoś cąło i zdrowo... Byliśmy w domu po 3 bo ja musiałam iść dzisiaj do pracy. Jestem niewyspana i ogólnie strasznie zmęczona tym weekendem i tymi wszystkimi emocjami. Tyle nerwów stresu.. O TZ tak bardzo się bałam naprawe nie zycze nikomu takiej syruacji to było straszne....

Ooo kurczę... współczuję zdrowia dla TŻ!

---------- Dopisano o 16:11 ---------- Poprzedni post napisano o 16:10 ----------

Cytat:
Napisane przez znowuzapomnialamhasla Pokaż wiadomość
Hej. Nie nadrobie Was i nawet nie bede probowac. Swieta zrujnowaly mnie psychicznie i dzis nadal chce mi sie plakac.
Oczywiscie chodzi o chrzciny. Pierwszy dzien swiat spedzalismy u tesciow. Tesciowa po sniadaniu zrobila histerie i taka jazde, wlacznie z szantazami i placzem, ze po prostu oslupielismy. Mamy ochrzcic dziecko, bo...ma byc ochrzczone! My mamy sobie robic jak chcemy, ale dziecko ma miec wybor!!!!(a przeciez wlasnie ten wybor chcemy mu dac, zamiast decydowac za nie zaraz po narodzinach). Wniosek jest taki, ze ja deprawuje jej synka, a on jest bezmozgiem, ktorego poglady zmieniaja sie wraz z kobieta (wczesniej byl w zwiazku z katoliczka i ze wzgledu na nia byl w kosciele dwa razy po czym uznal, ze to naprawde nie dla niego). Wykrzyczala mi, ze dopoki nie ochrzcimy to mamy sie nie pokazywac z dzieckiem. I to...to mnie zabolalo tak, jak malo rzeczy do tej pory. Kazalam jej to powtorzyc, to sie nic nie odezwala, ale przysiegam, ze jeszcze raz powie cos takiego, to dziecko zobaczy, ale po moim trupie. Mnie sie moze czepiac, ale mojego dziecka niech nie tyka, łaski mi zreszta nie robi. Generalnie odnosze wrazenie, ze najlepiej, zebym urodzila i oddala jej na wychowanie, bo ona wychowa je zgodnie z zasadami i kregoslupem moralnym (takim, jaki ona ma: sama do kosciola nie chodzi, a nas namawia do krzywoprzysiestwa, katoliczka za dyche). Ogolnie jazda na maksa, tz w takim szoku, ze dlugo po tym nie mogl dojsc do siebie. Gdyby nie to, ze rodzina miala przyjsc, to pierdyknelibysmy drzwiami i wyjechali, ale nie chcialam robic afery na cala rodzine. Tz z matka ma porozmawiac na spokojniez nadzieja, ze dotrze do niej, co powiedziala i informacja, ze decyzja jest juz podjeta, a jej proby szantazu obroca sie tylko przeciwko niej samej. Ja tam na razie jezdzic nie zamierzam, choc potem tesciowa caly wieczor podtykala mi zarcie pod nos i byla bardzo mila. Jednak jej slow to nie wymaze, oczekuje przeprosin. Ona bedzie babcia i moze kochac to dziecko i je rozpieszczac, ale od wychowania to sa rodzice i jej wara od naszych decyzji. Bedziemy wychowywac dziecko zgodnie z naszymi przekonaniami, a nie wbrew, co to za teksty w ogole "wy robcie, co chcecie, ale dziecko ma byc ochrzczone", ciekawe, czy ona tez postepowala niezgodnie ze swoim swiatopogladem. Tekst "ochrzcijcie dla mnie" tez jest w rangingu na najwiekszy absurd roku.
Nie mam sily, jestem wykonczona tymi swietami. Wczoraj bylismy u mojej rodziny, chociaz tam bylo milo, ale niesmak pozostal taki, ze i tak nie potrafilismy sie wyluzowac.

U mnie w domu nigdy takich jazd nie bylo, rodzice szanowali nasze wybory, poglady mimo, ze sami mieli czesto inne. Dlatego jestem w totalnym szoku. Tz tez. Do tej pory myslalam, ze mam cud, nie tesciowa. Ha ha ha

what bez urazy ale czy ona nie ma coś z głową
__________________
Żona 2013
Mama 2015 [*]
Mama 2016


Fantasmagori jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-29, 16:15   #1230
agnszp
Rozeznanie
 
Avatar agnszp
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 851
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część III.

Cytat:
Napisane przez superhuman Pokaż wiadomość
Witajcie dziewczyny po świętach. Nie pisałam bo w zasadzie od piątku zaczęły się straszne przeboje. Straszne były te święta... Tyle nerwów co się najadłam to aż boje się pomyśleć czy to nie zaszkodzi dziecku. Zaczęło się od tego, że wyjeżdzaliśmy w piątek około 20/21 - TŻ strasznie zmęczony po pracy, więc ja kierowałam a jemu kazałam położyc się spać na kanapie. Stracił przytomność w samochodzie myślałam, że schodzi, że ma zawał. Zadzwoniłam po pogotowie czekałam 20 minut. to chyba było najgrosze 20 minut w moim dotychczasowym życiu. Okazało się, że jest skrajnie przemęczony (bardzo dużo pracuje) robili mu wszystkie badania ekg, dostał jakich zastrzyk, wrociłam do domu. Mieliśmy już nie wyjeżdzać ale w sobotę poczuł się troche lepiej i zajechaliśmy do domu na 17. Niedziela minęła spokojnie ale za to w poniedziałek brat TŻ z bartową stworzyli aferę z niczego i wywiązała się niezła awantura. mam dosyć tej rodziny po prostu... no i na wyjazd (zmienialiśmy koła na letnie) okazało się, że coś stuka a wulkanizacje i warsztaty zamknięte... więc moj tata z TŻ siedzieli do 12 w nocy przy aucie i w końcu wyjechaliśmy ale dalej coś było nie tak. Bałam się bo to w końcu prawie 300km ale dojechaliśmy jakoś cąło i zdrowo... Byliśmy w domu po 3 bo ja musiałam iść dzisiaj do pracy. Jestem niewyspana i ogólnie strasznie zmęczona tym weekendem i tymi wszystkimi emocjami. Tyle nerwów stresu.. O TZ tak bardzo się bałam naprawe nie zycze nikomu takiej syruacji to było straszne....

Ojejku ile stresów na raz bardzo przykre wydarzenia. Mam nadzieje ze jak odespisz to bedziesz sie sie lepiej czuła!
agnszp jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-04-16 09:48:02


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:00.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.