Sierpnióweczki 2016! Część IV. - Strona 46 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-04-23, 07:22   #1351
Piernik Torunski
Zakorzenienie
 
Avatar Piernik Torunski
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 3 090
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

hej dziewczyny

Cytat:
Napisane przez znowuzapomnialamhasla Pokaż wiadomość
Witaj w klubie-ja nie byłam 13 lat na pobieraniu z żyły. Po 13 latach musiałam zrobić badania (tarczycę i żółtaczkę), ale poszłam na pobranie z palca. Dopiero teraz w ciąży poszłam na pobieranie z żyły, bo nie miałam wyjścia. Za uraz dziękuję pani pielęgniarce, która w dzieciństwie tak "delikatnie" pobrała mi krew, że do dziś mam traumę-od tamtej pory przestałam badać krew. Na szczęście, mimo tylu lat, wszystkie wyniki mam prawidłowe.

A puder kupię ten:
http://image.ceneo.pl/data/products/...acy.jpg?=62e6c
ja nie wiem kto mnie tak skutecznie nakłuł w dzieciństwie,ale pewnie było podobnie..
aaa..to ja wzięłam z tej serii , ale krem - podkład..dziś będę testować..
baw się dobrze z Tż
Piernik Torunski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 07:25   #1352
virginia
Zakorzenienie
 
Avatar virginia
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 589
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez Babygirl1990 Pokaż wiadomość
Tosia ma czkawkę <3
przypomniało mi się jak moja córa miała czkawkę w brzuszku i jak ją raz na USG złapałam jak ziewała .

Ja dziś do pracy bo odrabiam kursy
__________________
I'll be dreaming my dreams with you
And there's no other place
That I'd lay down my face
I'll be dreaming my dreams with you..
virginia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 07:39   #1353
Krefetka
Zadomowienie
 
Avatar Krefetka
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 1 664
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Dzień dobry. Życzę Wam miłego dnia i weekendu.
Mam silne postanowienie nie czytać Was przez weekend i pewnie nie będę Was nadrabiać



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Krefetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 08:30   #1354
BeataAmelka
Wtajemniczenie
 
Avatar BeataAmelka
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 2 880
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Dzień dobry :-*
Nadrabiam Was
U nas malowanie
A dziś zaczynamy 26 tydzień 0 dzień :-D czyli nawet można napisać 27 tydz :-P :-P
Wczoraj za "remont" auta wyszło 2500 :-( oj boli, boli...
Do tego tydzień temu nowe łóżko kupiliśmy za podobną cena, bo wcześniejsze było zbyt wąskie dla naszej trójki... I.juz nie chce nic kupować :-P
__________________
15.11.
11.12. serduszko synek
7.02. ostatnia wizyta u dr P.
TP: 28.07. Oliwierek
cudzie trwaj
BeataAmelka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 08:59   #1355
shybuya
Rozeznanie
 
Avatar shybuya
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Pionki
Wiadomości: 516
GG do shybuya
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Witam się rownież w 26 tc dzień nie taki piękny-właśnie jestem w trakcie glukozy. Nie wiem jak te rzygajace mogły to znieść, bo ja ledwo co ...
__________________
100 % nie istnieje
shybuya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 09:03   #1356
asicuha
Wtajemniczenie
 
Avatar asicuha
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 2 195
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

I ja sie witam dzis mialam ciezka nic z Tz - chrapaczem :P
Zawsze tak ma, jak sie napije, dobrze, ze nie robi tego czesciej :P ale nastepnym razem wywale go na kanape
__________________
Dbam o siebie!

Mani hybrydowy <3
asicuha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 09:13   #1357
DobraDusza88
Zakorzenienie
 
Avatar DobraDusza88
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 328
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez zonamojegomeza Pokaż wiadomość
I pomoim badaniu godzinna przerwa w spaniu nocą, teraz pobudka a labor od 8. Juz jestem głodna a gdzie tu czekac 2h. Nie ma sensu sie męczyć. Idę na śniadanie.

Zastanwialismy sie nad wyjazdem za tydzien1 nad morze. I mozemy pod warunkiem spaceru co 1-1.5. Nasza droga z 5h wydluza sie tym sposobem do ok 7. A to moze oznaczac ze więcej spedzę w aucie niż nad morzem.
Dla mnie też to było straszne, żeby wytrzymać bez jedzenia choć większy kryzys miałam wieczorem niż rano. Ale jak już się wypije tę glukozę to ostatnie o czym się myśli to spożywanie czegokolwiek poza wodą

Cytat:
Napisane przez Krefetka Pokaż wiadomość
Dzień dobry. Życzę Wam miłego dnia i weekendu.
Mam silne postanowienie nie czytać Was przez weekend i pewnie nie będę Was nadrabiać



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Heeej! co to za złe postanowienia?

Cytat:
Napisane przez BeataAmelka Pokaż wiadomość
Dzień dobry :-*
Nadrabiam Was
U nas malowanie
A dziś zaczynamy 26 tydzień 0 dzień :-D czyli nawet można napisać 27 tydz :-P :-P
Wczoraj za "remont" auta wyszło 2500 :-( oj boli, boli...
Do tego tydzień temu nowe łóżko kupiliśmy za podobną cena, bo wcześniejsze było zbyt wąskie dla naszej trójki... I.juz nie chce nic kupować :-P
Współczuję wydatków;/ u nas bardzo podobnie, bo też musieliśmy naprawiać auto i w dodatku wymienić piec gazowy, więc niech ten kwiecień się szybko skończy chociaż maj rozpoczniemy z wydatkiem 1,5 tys na ubezpieczenie samochodu więc też cudnie

Gratuluję 27 tc

Cytat:
Napisane przez shybuya Pokaż wiadomość
Witam się rownież w 26 tc dzień nie taki piękny-właśnie jestem w trakcie glukozy. Nie wiem jak te rzygajace mogły to znieść, bo ja ledwo co ...
Trzymam kciuki, żeby teraz już łatwo poszło do końca badania

Cytat:
Napisane przez asicuha Pokaż wiadomość
I ja sie witam dzis mialam ciezka nic z Tz - chrapaczem :P
Zawsze tak ma, jak sie napije, dobrze, ze nie robi tego czesciej :P ale nastepnym razem wywale go na kanape
Mój też chrapie, ale co najgorsze- niezależnie od tego czy coś wypije czy nie Chrapie ZAWSZE, gdy śpi na plecach;p na szczęście wystarczy, że powiem, że ma się obrócić na boczek i bez marudzenia się przewraca

Witam się znad pysznych naleśników przygotowywanych przez mojego męża
__________________
1.09.2012 (...) i ślubuję Ci...
DobraDusza88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 09:16   #1358
asicuha
Wtajemniczenie
 
Avatar asicuha
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 2 195
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez DobraDusza88 Pokaż wiadomość
Mój też chrapie, ale co najgorsze- niezależnie od tego czy coś wypije czy nie Chrapie ZAWSZE, gdy śpi na plecach;p na szczęście wystarczy, że powiem, że ma się obrócić na boczek i bez marudzenia się przewraca

Witam się znad pysznych naleśników przygotowywanych przez mojego męża
U mnie w sumie podobnie, na lewym boczku mialam troche spokoju, ale dzis niezbyt chetnie to robil :P

Zazdroszcze nalesniczkow od Meza, moj dzis do pracy pojechal
__________________
Dbam o siebie!

Mani hybrydowy <3
asicuha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 09:39   #1359
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

My dziś idziemy na ślub, zapraszali nas na ślub i wesele, ale powiedzieliśmy, że to bez sensu, żeby za nas płacili za całą noc, jak my najpóźniej o 21 musielibyśmy się zmyć ze względu na Młodego (i na mnie poniekąd też...). Tak więc się ogarniam, żeby jakoś wyglądać, chłopaki moje jak co sobotę na muzyce, więc mam chwilę na lenia.

Powoli zaczynam mieć nocne problemy z ulożeniem się. Na prawym boku boli mnie wątroba, na lewym- nerka, te uciski od dziewczyn jakoś tak idą, nawet nie chcę myśleć, co będzie dalej. Plus zgaga, przy kazdym przebudzeniu muszę iść do kuchni wypić trochę siemienia lnianego.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 09:41   #1360
DobraDusza88
Zakorzenienie
 
Avatar DobraDusza88
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 328
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez asicuha Pokaż wiadomość
U mnie w sumie podobnie, na lewym boczku mialam troche spokoju, ale dzis niezbyt chetnie to robil :P

Zazdroszcze nalesniczkow od Meza, moj dzis do pracy pojechal
Naleśniczki już zjedzone, pyszne były
Znam ból samotnych sobót, przy czym u nas to było zwykle tak, że ja pracowałam w sobotę, a czasem nawet i niedzielę (ale świadomie, bo sama układałam sobie grafik, jednak czasami tak mi się bardziej opłacało). Mąż ma weekendy wolne. Odkąd jestem na l4 możemy spędzać zdecydowanie więcej czasu razem
__________________
1.09.2012 (...) i ślubuję Ci...
DobraDusza88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 09:43   #1361
BeataAmelka
Wtajemniczenie
 
Avatar BeataAmelka
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 2 880
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
My dziś idziemy na ślub, zapraszali nas na ślub i wesele, ale powiedzieliśmy, że to bez sensu, żeby za nas płacili za całą noc, jak my najpóźniej o 21 musielibyśmy się zmyć ze względu na Młodego (i na mnie poniekąd też...). Tak więc się ogarniam, żeby jakoś wyglądać, chłopaki moje jak co sobotę na muzyce, więc mam chwilę na lenia.

Powoli zaczynam mieć nocne problemy z ulożeniem się. Na prawym boku boli mnie wątroba, na lewym- nerka, te uciski od dziewczyn jakoś tak idą, nawet nie chcę myśleć, co będzie dalej. Plus zgaga, przy kazdym przebudzeniu muszę iść do kuchni wypić trochę siemienia lnianego.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
My na Ślub za tydzień
tez mieliśmy zaproszenie na ślub i wesele, ale... tez zbyt długo byśmy nie byli, nie znamy tez nikogo poza para mloda... I ja jakaś zmęczona ostatnio :-(
__________________
15.11.
11.12. serduszko synek
7.02. ostatnia wizyta u dr P.
TP: 28.07. Oliwierek
cudzie trwaj
BeataAmelka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 09:44   #1362
Kasmina
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 669
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Dzień dobry
u mnie były na śniadanie frankfurterki
Kasmina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 09:54   #1363
florencee
Zadomowienie
 
Avatar florencee
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 1 531
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Hej.

Cytat:
Napisane przez znowuzapomnialamhasla Pokaż wiadomość
Ale Cię męczy... Strasznie Ci współczuję, bo ja okropnie rzygałam i wiem, jak to potrafi dać w kość. Masz tu kwiatuszka na poprawę nastroju



Ja mam podobne objawy (tyle, że tylko po używaniu lakierów w pracy ) i generalnie nic nie pomaga, ale rzeczywiście najlepsze są maści na receptę i w moim przypadku sterydy. Chociaż i tak ja dłonie leczyłam ponad miesiąc (!!!), a w tym czasie musiałam spać z zamrożonymi słoikami z wodą, bo inaczej swędzenie i ból nie dawały mi zasnąć. Koszmar.

My na razie wybieramy się na jedynkę.

Mam nadzieję, że przejdą Ci wszystkie nieprzyjemne dolegliwości, trzymam kciuki!

Dzięki. Dziś zjadłam pizze 45 cm na pół, frytki, duże lody z bitą śmietaną, jabłko i mamine kopytka ze skwarkami 2x. Ogłaszam, iż zdjęcie z wczoraj jest nieaktualne (brzuch mi wysadziło tak, że strach patrzeć)

(...)
Dziękuję za kciuki.
U mnie też się brzuch tak lubi zdezaktualizować, wczoraj wieczorem miałam bardzo wywalony po kolacji, a dziś znowu mniejszy.

Cytat:
Napisane przez BeataAmelka Pokaż wiadomość
Dzień dobry :-*
Nadrabiam Was
U nas malowanie
A dziś zaczynamy 26 tydzień 0 dzień :-D czyli nawet można napisać 27 tydz :-P :-P
Wczoraj za "remont" auta wyszło 2500 :-( oj boli, boli...
Do tego tydzień temu nowe łóżko kupiliśmy za podobną cena, bo wcześniejsze było zbyt wąskie dla naszej trójki... I.juz nie chce nic kupować :-P
Brawa za rozpoczęty 27. tydzień.
Współczuję wydatków, beznadziejnie jak się tyle naraz tego zbierze.

Cytat:
Napisane przez shybuya Pokaż wiadomość
Witam się rownież w 26 tc dzień nie taki piękny-właśnie jestem w trakcie glukozy. Nie wiem jak te rzygajace mogły to znieść, bo ja ledwo co ...
za 26! Mam nadzieję, że z glukozą pójdzie gładko.

Cytat:
Napisane przez asicuha Pokaż wiadomość
I ja sie witam dzis mialam ciezka nic z Tz - chrapaczem :P
Zawsze tak ma, jak sie napije, dobrze, ze nie robi tego czesciej :P ale nastepnym razem wywale go na kanape
Brr współczuję chrapania, mój TŻ kiedyś chrapał conocnie niezależnie od kataru, poziomu trzeźwości i tym podobnych czynników. Okazało się, że miał skrzywioną przegrodę nosową, w zeszłym roku miał zabieg i problemy się skończyły. Ja się do tego nie mogłam przyzwyczaić. :P
florencee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 10:05   #1364
BeataAmelka
Wtajemniczenie
 
Avatar BeataAmelka
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 2 880
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Spoko, ja nie mam zadnego problemu z opowiadaniem o tym. Wiesz co, nie jest dużo, to tak pędzi, że człowiek nie zdąży zacząć się bać i już jest po. Tzn ja mam takie odczucia, bo mi się udało za pierwszym razem. Bardzo wyłamuję się z invitrowej statystyki, która mówi, że jeden transfer dwóch zarodków to ok 30% szans na pojedynczą ciążę. Ja miałam dwa transfery, oba udane, z czego z drugiego bliźniacza ciąża. Czasowo wyglądało to tak, ze 1.listopada zaczęłam brać pigułki antykoncepcyjne na wyciszenie pracy jajników, po 18 dniach zaczęłam zastrzyki (9 dni, zwykle dwa dziennie), potem punkcja, czyli pobranie komórek jajowych w narkozie, 6.12 mialam już transfer. Czyli niewiele ponad miesiąc. Z tamtego transferu mam synka, dwa lata po nim wrocilam do kliniki, bo czekały tam na nas dwa zamrożone zarodki z pierwszej procedury, ale to nie wymagało jużpraktycznie żadych przygotowań, poza standardowymi badaniami, które wy robiłyscie na początku ciąży, czyli te hivy, różyczki, toxo, cytologia, stopień czystości pochwy itp.

Od samej procedury in vitro gorsze były te lata przed, szukanie przyczyn, czemu się nie udaje, badania, niektóre koszmarnie bolesne, jak sprawdzanie drożności jajowodów, z których nic nie wynikało. In vitro to nic przyjemnego, ale przynajmniej daje konkretną szansę, że wreszcie się uda.

---------- Dopisano o 16:45 ---------- Poprzedni post napisano o 16:43 ----------

Oczywiście w czasie stymulacji nie jest jakos super, jajniki wielkie, bolą, krew pobierana co dwa- trzy dni, częste usg, brzuch wielki, ryzyko przestymulowania itd. Ale ja dobrze to zniosłam, nie wspominam tego jakos tragicznie. Pamietam tylko, że mnie bolały żyły strasznie.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk


Szczęściara z Ciebie
Mój pierwszy transfer był nieudany.:-( ciężko było z tym rozczarowaniem.... bo człowiek jednak duże nadzieje w tym pokładal, po tylu latach walki...
Drugi miałam mieć o 12:30, okazało się ze zarodek rozmrozili wcześniej
... Embriolog próbowal się do mnie dodzwonić, ale bezskutecznie...do tego wspomniany pęcherz miałam prawie pusty...więc spisalam próbę na straty...po 5 dniach zrobiłam test apteczny i dwie krechy :-D :-D :-D

Ja o in vitro nie mowie znajomym ani w szpitalu itp. Zostawiamy to dla siebie ( dr prowadzący, dr u którego leczylam sie, mąż, ja i mama).
Wydaje mi się, że nie jest to tak istotne by ktoś musiał o tym wiedzieć
A dr prowadzący powiedział, że napiszę taki skrót wszystkiego, że będą traktować mnie "szczególniej" jak po in vitro...po tych 6-8 latach starań/leczen/2 operacji/ 2 poronien :-(
Oj nazbierało się tego...


Ps. Na mnie czekają w klinice 2+1
__________________
15.11.
11.12. serduszko synek
7.02. ostatnia wizyta u dr P.
TP: 28.07. Oliwierek
cudzie trwaj

Edytowane przez BeataAmelka
Czas edycji: 2016-04-23 o 10:11
BeataAmelka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 10:23   #1365
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez BeataAmelka Pokaż wiadomość
Szczęściara z Ciebie
Mój pierwszy transfer był nieudany.:-( ciężko było z tym rozczarowaniem.... bo człowiek jednak duże nadzieje w tym pokładal, po tylu latach walki...
Drugi miałam mieć o 12:30, okazało się ze zarodek rozmrozili wcześniej
... Embriolog próbowal się do mnie dodzwonić, ale bezskutecznie...do tego wspomniany pęcherz miałam prawie pusty...więc spisalam próbę na straty...po 5 dniach zrobiłam test apteczny i dwie krechy :-D :-D :-D

Ja o in vitro nie mowie znajomym ani w szpitalu itp. Zostawiamy to dla siebie ( dr prowadzący, dr u którego leczylam sie, mąż, ja i mama).
Wydaje mi się, że nie jest to tak istotne by ktoś musiał o tym wiedzieć
A dr prowadzący powiedział, że napiszę taki skrót wszystkiego, że będą traktować mnie "szczególniej" jak po in vitro...po tych 6-8 latach starań/leczen/2 operacji/ 2 poronien :-(
Oj nazbierało się tego...


Ps. Na mnie czekają w klinice 2+1


Wow, to sporo zarodków czeka. Nie wiem jak ty się z tym czujesz, ale ja odkąd zaszłam w ciążę i wiedziałam, że czekają zarodki, to dostałam na ich punkcie obsesji, codziennie o tym myślałam, bałam się, że coś się stanie, że nie dam rady po nie wrócić. Od razu zalożyliśmy grudzień 2015 jako czas powrotu po nie, na wizycie popołogowej w październiku 2014 powiedziałam to ginowi i tak zrobiliśmy. Ten rok pomiędzy to były ciągłe schizy, żeby "nie wpaść", nawet tabletki zaczęłam brac (po tylu latach prób!!!), żeby tylko móc jak najszybciej po nie wrócic. Ten moment zabrania ich do końca to była dla mnie ogromna ulga psychiczna. Bardzo mnie męczyła ta mysl, że one tam czekają. Jestem mega szczęsliwa, że się udało.

Co do mówienia o in vitro, to każdego indywidualna decyzja, do ktorej każdy rodzic ma prawo. Ja postawiłam na totalną otwartość, bo tak mi było łatwiej. Poza tym, kiedy już urodzilam, to mówiłam też o ivf lekarzom opiekującym się synkiem. Pamiętam do dziś reakcję pediatry, ja mowię, że my po in vitro, a one ze śmiechem "a co z tego?". Ale np neurologa bardzo to interesowało, wszystko ze szczegółami musiałam opowiedzieć. Tak więc uznaję, że to nie mi decydować o tym, dla kogo (w sensie lekarzy) to ważna wiadomość, a dla kogo nie. Moja tesciowa powiedziala coś takiego, że "ich rodzina nie wie i zeby tak zostalo", ale to nie jest mój problem, a jej. Ktoś pyta, ja odpowiadam. Nie kłamię, nie kręcę, jak ktoś pyta, czy w rodzinie były wcześniej bliźniaki, to nie mówię, że byly, tylko mówię prawdę.
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 10:25   #1366
BeataAmelka
Wtajemniczenie
 
Avatar BeataAmelka
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 2 880
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez asicuha Pokaż wiadomość
Wyjść na chwile do dentysty na zdjęcie szwa z wyrwanej 8 dwa tygodnie temu, a tu tyle nadrabiania... :P nie spisałam się dziś ze spamowaniem :P


Taki obiad to bym zjadła...

a jakaś kawa/herbata też w tym? ja koniecznie biore kubek

Ja mojego TŻ tak nie angarzuje, to ja raczej nie lubie kasy wydawać, więc wie, że nie puszcze wszystkiego z torbami :P

OOOO! ja jestem na etapie wybierania kolorów, wciąż mam dylemat :P
Podoba mi się szary w połączeniu z niebieskim - takim błękitem (mimo że będzie dziewczynka) Ale siostra mi mówi, ze za zimne te kolory, co myślicie?
Mój mąż dziś maluje :-D szary z mięta :-P połączenie dwóch firm beckers & magnum. Wybór kolorów był ciężki :-( jak brzydko wyjdzie to będzie przemalowywanie... Oby nie :-P
__________________
15.11.
11.12. serduszko synek
7.02. ostatnia wizyta u dr P.
TP: 28.07. Oliwierek
cudzie trwaj
BeataAmelka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 10:26   #1367
Piernik Torunski
Zakorzenienie
 
Avatar Piernik Torunski
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 3 090
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez Krefetka Pokaż wiadomość
Dzień dobry. Życzę Wam miłego dnia i weekendu.
Mam silne postanowienie nie czytać Was przez weekend i pewnie nie będę Was nadrabiać

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
ale że o co chodzi? nie podoba mi się Twoje postanowienie


Cytat:
Napisane przez BeataAmelka Pokaż wiadomość
Dzień dobry :-*
Nadrabiam Was
U nas malowanie
A dziś zaczynamy 26 tydzień 0 dzień :-D czyli nawet można napisać 27 tydz :-P :-P
Wczoraj za "remont" auta wyszło 2500 :-( oj boli, boli...
Do tego tydzień temu nowe łóżko kupiliśmy za podobną cena, bo wcześniejsze było zbyt wąskie dla naszej trójki... I.juz nie chce nic kupować :-P
za 27tc
ohh "uwielbiam" takie wydatki..

Cytat:
Napisane przez shybuya Pokaż wiadomość
Witam się rownież w 26 tc dzień nie taki piękny-właśnie jestem w trakcie glukozy. Nie wiem jak te rzygajace mogły to znieść, bo ja ledwo co ...
pomysl,ze będziesz miała już to za sobą.. wyniki dziś?

Cytat:
Napisane przez asicuha Pokaż wiadomość
I ja sie witam dzis mialam ciezka nic z Tz - chrapaczem :P
Zawsze tak ma, jak sie napije, dobrze, ze nie robi tego czesciej :P ale nastepnym razem wywale go na kanape
u nas z góry ustalone,że jak tż wypije nawet jedno piwo to śpi osobno, nienawidzę smrodu piwnego..rzadko mu się zdarza,pewnie nie chce spać sam

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
My dziś idziemy na ślub, zapraszali nas na ślub i wesele, ale powiedzieliśmy, że to bez sensu, żeby za nas płacili za całą noc, jak my najpóźniej o 21 musielibyśmy się zmyć ze względu na Młodego (i na mnie poniekąd też...). Tak więc się ogarniam, żeby jakoś wyglądać, chłopaki moje jak co sobotę na muzyce, więc mam chwilę na lenia.

Powoli zaczynam mieć nocne problemy z ulożeniem się. Na prawym boku boli mnie wątroba, na lewym- nerka, te uciski od dziewczyn jakoś tak idą, nawet nie chcę myśleć, co będzie dalej. Plus zgaga, przy kazdym przebudzeniu muszę iść do kuchni wypić trochę siemienia lnianego.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
fajny dzień Wam się szykuje w takim razie..zawsze to okazja,żeby sie trochę wystroić .. mam nadzieję,że dzis lepsze samopoczucie u Ciebie niż wczoraj..

Cytat:
Napisane przez BeataAmelka Pokaż wiadomość
Szczęściara z Ciebie
Mój pierwszy transfer był nieudany.:-( ciężko było z tym rozczarowaniem.... bo człowiek jednak duże nadzieje w tym pokładal, po tylu latach walki...
Drugi miałam mieć o 12:30, okazało się ze zarodek rozmrozili wcześniej
... Embriolog próbowal się do mnie dodzwonić, ale bezskutecznie...do tego wspomniany pęcherz miałam prawie pusty...więc spisalam próbę na straty...po 5 dniach zrobiłam test apteczny i dwie krechy :-D :-D :-D

Ja o in vitro nie mowie znajomym ani w szpitalu itp. Zostawiamy to dla siebie ( dr prowadzący, dr u którego leczylam sie, mąż, ja i mama).
Wydaje mi się, że nie jest to tak istotne by ktoś musiał o tym wiedzieć
A dr prowadzący powiedział, że napiszę taki skrót wszystkiego, że będą traktować mnie "szczególniej" jak po in vitro...po tych 6-8 latach starań/leczen/2 operacji/ 2 poronien :-(
Oj nazbierało się tego...


Ps. Na mnie czekają w klinice 2+1
współczuje takich doświadczeń..mam nadzieję,że macierzyństwo będzie dla Ciebie nagrodą ..
Piernik Torunski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 10:31   #1368
BeataAmelka
Wtajemniczenie
 
Avatar BeataAmelka
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 2 880
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Wow, to sporo zarodków czeka. Nie wiem jak ty się z tym czujesz, ale ja odkąd zaszłam w ciążę i wiedziałam, że czekają zarodki, to dostałam na ich punkcie obsesji, codziennie o tym myślałam, bałam się, że coś się stanie, że nie dam rady po nie wrócić. Od razu zalożyliśmy grudzień 2015 jako czas powrotu po nie, na wizycie popołogowej w październiku 2014 powiedziałam to ginowi i tak zrobiliśmy. Ten rok pomiędzy to były ciągłe schizy, żeby "nie wpaść", nawet tabletki zaczęłam brac (po tylu latach prób!!!), żeby tylko móc jak najszybciej po nie wrócic. Ten moment zabrania ich do końca to była dla mnie ogromna ulga psychiczna. Bardzo mnie męczyła ta mysl, że one tam czekają. Jestem mega szczęsliwa, że się udało.

Co do mówienia o in vitro, to każdego indywidualna decyzja, do ktorej każdy rodzic ma prawo. Ja postawiłam na totalną otwartość, bo tak mi było łatwiej. Poza tym, kiedy już urodzilam, to mówiłam też o ivf lekarzom opiekującym się synkiem. Pamiętam do dziś reakcję pediatry, ja mowię, że my po in vitro, a one ze śmiechem "a co z tego?". Ale np neurologa bardzo to interesowało, wszystko ze szczegółami musiałam opowiedzieć. Tak więc uznaję, że to nie mi decydować o tym, dla kogo (w sensie lekarzy) to ważna wiadomość, a dla kogo nie. Moja tesciowa powiedziala coś takiego, że "ich rodzina nie wie i zeby tak zostalo", ale to nie jest mój problem, a jej. Ktoś pyta, ja odpowiadam. Nie kłamię, nie kręcę, jak ktoś pyta, czy w rodzinie były wcześniej bliźniaki, to nie mówię, że byly, tylko mówię prawdę.
Ja tez ciągle o mojej trójce myślę...nawet o tym pierwszym. W końcu w klinice ładnie rozwijał się a później u mnie jednak coś nie bardzo.. Dokładnie wrzesień /październik 2017 planuje wrócić po kolejne, by znów rodzic w wakacje. Ze względu na prace to najlepsze rozwiązanie dla mnie.
A co do zabezpieczenia to ja mam oba jajowody niedrozne :-(
Na drożności wyszły, że są ok. Kontrast z małymi problemami ale przeszedł, później w kolejnych latach dwa poronienia...laparoskopia i wyrok: obustronna niedrożność jajowodów.
Chociaż wiem, że cuda zdarzają się :-P
__________________
15.11.
11.12. serduszko synek
7.02. ostatnia wizyta u dr P.
TP: 28.07. Oliwierek
cudzie trwaj
BeataAmelka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 10:32   #1369
Piernik Torunski
Zakorzenienie
 
Avatar Piernik Torunski
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 3 090
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Wow, to sporo zarodków czeka. Nie wiem jak ty się z tym czujesz, ale ja odkąd zaszłam w ciążę i wiedziałam, że czekają zarodki, to dostałam na ich punkcie obsesji, codziennie o tym myślałam, bałam się, że coś się stanie, że nie dam rady po nie wrócić. Od razu zalożyliśmy grudzień 2015 jako czas powrotu po nie, na wizycie popołogowej w październiku 2014 powiedziałam to ginowi i tak zrobiliśmy. Ten rok pomiędzy to były ciągłe schizy, żeby "nie wpaść", nawet tabletki zaczęłam brac (po tylu latach prób!!!), żeby tylko móc jak najszybciej po nie wrócic. Ten moment zabrania ich do końca to była dla mnie ogromna ulga psychiczna. Bardzo mnie męczyła ta mysl, że one tam czekają. Jestem mega szczęsliwa, że się udało.

Co do mówienia o in vitro, to każdego indywidualna decyzja, do ktorej każdy rodzic ma prawo. Ja postawiłam na totalną otwartość, bo tak mi było łatwiej. Poza tym, kiedy już urodzilam, to mówiłam też o ivf lekarzom opiekującym się synkiem. Pamiętam do dziś reakcję pediatry, ja mowię, że my po in vitro, a one ze śmiechem "a co z tego?". Ale np neurologa bardzo to interesowało, wszystko ze szczegółami musiałam opowiedzieć. Tak więc uznaję, że to nie mi decydować o tym, dla kogo (w sensie lekarzy) to ważna wiadomość, a dla kogo nie. Moja tesciowa powiedziala coś takiego, że "ich rodzina nie wie i zeby tak zostalo", ale to nie jest mój problem, a jej. Ktoś pyta, ja odpowiadam. Nie kłamię, nie kręcę, jak ktoś pyta, czy w rodzinie były wcześniej bliźniaki, to nie mówię, że byly, tylko mówię prawdę.
mi też chyba łatwiej byłoby mówić otwarcie, choć ciężko się ustosunkować jak nie było się w sytuacji takiej jak Wy...każdy inaczej sobie "radzi"..
a skąd teściowej podejście?
Synek wymaga opieki neurologicznej?
Piernik Torunski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 10:32   #1370
scoiatael86
Rozeznanie
 
Avatar scoiatael86
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Gliwice
Wiadomości: 958
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cześć dziewczyny w sobotę

Ja mam dziś ambitny plan odpoczywać, bo mnie brzuch ciągnie i plecy pobolewają po całym tygodniu w pracy.

Cytat:
Napisane przez znowuzapomnialamhasla Pokaż wiadomość
Tinkerr-ja też bym chciała rodzić w tej pozycji, ale nie jestem pewna, czy ona chroni przed nacinaniem. Ja planowałam się rozciągać balonem, ale jakoś mi nie wychodzi...
Ty uważaj z tym balonem, jego powinno się dość późno używać, gdzieś od 32-34 tygodnia jakoś dopiero! Ja też planuje zakupić to urządzenie i się przygotowywać

Wgl udało mi się kupić cotton ballsy z biedronki jakie chciałam byliśmy wczoraj na spacerze i po drodze była biedra w mniejszej miejscowości, weszliśmy po magnumy a tam kulki w kolorze jakim chciałam same do mnie przyszły

Dobrego weekendu mamuśki
__________________
...no day but today...
scoiatael86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 10:34   #1371
agnszp
Rozeznanie
 
Avatar agnszp
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 851
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez virginia Pokaż wiadomość
przypomniało mi się jak moja córa miała czkawkę w brzuszku i jak ją raz na USG złapałam jak ziewała .

Ja dziś do pracy bo odrabiam kursy
Ojejku zazdroszczę! Ciekawe czy moj bedzie miał chociaż raz czkawkę

Cytat:
Napisane przez BeataAmelka Pokaż wiadomość
Dzień dobry :-*
Nadrabiam Was
U nas malowanie
A dziś zaczynamy 26 tydzień 0 dzień :-D czyli nawet można napisać 27 tydz :-P :-P
Wczoraj za "remont" auta wyszło 2500 :-( oj boli, boli...
Do tego tydzień temu nowe łóżko kupiliśmy za podobną cena, bo wcześniejsze było zbyt wąskie dla naszej trójki... I.juz nie chce nic kupować :-P
Gratki za rozpoczęcie 27 tc
U mnie dopiero 23t3d

Cytat:
Napisane przez shybuya Pokaż wiadomość
Witam się rownież w 26 tc dzień nie taki piękny-właśnie jestem w trakcie glukozy. Nie wiem jak te rzygajace mogły to znieść, bo ja ledwo co ...
Gratki za 26 tc
Ja tez dzis poszłam na glukozę, juz czekam na 2 pobranie
Dla mnie wypicie nie stanowiło większego problemu, ot taka woda z cukrem ale to czekanie to jakas porażka, siedze tylko i mysle jak mi sie nie chce tu siedziec -.-

Cytat:
Napisane przez asicuha Pokaż wiadomość
I ja sie witam dzis mialam ciezka nic z Tz - chrapaczem :P
Zawsze tak ma, jak sie napije, dobrze, ze nie robi tego czesciej :P ale nastepnym razem wywale go na kanape

Współczuję ja nie jestem w stanie znieść jak moj chrapie (tez zawsze po alkoholu) to go budzę go chwile zeby przestał
agnszp jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 10:34   #1372
czarna1985
Raczkowanie
 
Avatar czarna1985
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: UĆ
Wiadomości: 467
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez warszawianka109 Pokaż wiadomość
Dokucza mi ostatnio ból w prawym boku, jakby pod żebrami - dostałam skierowanie na próby wątrobowe, ale mam nadzieję, że wszystko wyjdzie w normie chociaż nie mam pomysłu co to innego może być jeśli nie wątroba położna stwierdziła, że może macica uciska, ale ona przecież nie jest jeszcze chyba na tyle duża żeby wywoływać aż taki dyskomfort i ból? miała któraś z Was taki problem?
4

Ja tak miałam w pierwszej ciąży,okazało się że to kamienie na woreczku żółciowym ale czym bardziej brzuch rósł tym ból był silniejszy i momentami bolała mnie cała górna część pleców... Ale zanim wpadli na to że to woreczek to zrobili mi nawet gastrofiberoskopie.... a wystarczyło zwykłe usg...

Cytat:
Napisane przez Orange_tree1 Pokaż wiadomość

Waga jak u mnie prawie. Ja na starcie 72 a obecnie na wadze niemal 80 ... Pomimo tego, że jestem dość wysoka to czuję, że - Oj nie jest dobrze
Wczoraj rozmawiałam z lekarzem i powiedziała mi że waga jak najbardziej w normie i mam nie brać pod uwagę bzdetnych kalkulatorów internetowych dotyczących prawidłowego tycia bo każda kobieta jest inna i jej zdaniem przy mojej budowie mogę przytyć do 18 kilogramów ,dodała że około 12 kilogramów zejdzie mi w tydzień po porodzie a o dodatkowych 6 zapomnę w ciągu miesiąca.... Mówiła też że nie jest zwolennikiem obżerania się ale biorąc pod uwagę przyrost mojej wagi to wygląda to dość racjonalnie...

No i przejrzałam tą moja kartę ciąży, ogólnie tyje tak: zaczęłam od 74 w grudniu:
- w 10 tyg - 77 kg czyli +3
- w 13 tyg - 78 kg czyli +4
- w 18 tyg - 80 kg tj + 6 kg
- obecnie 22 tydzień 81 kg łącznie 7 na plusie...

myślę że do 90 dobije ale trudno... najważniejsze ze Zosia ma się dobrze i moja szyjka jest w jak najlepszym porządku dzięki czemu dostałam zgodę na wyjazd nad morze na majówkę... już bym się najchętniej spakowała i pojechała....
__________________
PODZIWIAM TEGO, KTO ZAPROJEKTOWAŁ MÓJ ŻYCIORYS...GRATULUJĘ WYOBRAŹNI
czarna1985 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 10:35   #1373
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez Piernik Torunski Pokaż wiadomość
mi też chyba łatwiej byłoby mówić otwarcie, choć ciężko się ustosunkować jak nie było się w sytuacji takiej jak Wy...każdy inaczej sobie "radzi"..
a skąd teściowej podejście?
Synek wymaga opieki neurologicznej?


Nie nie wymaga, po prostu kiedyś na szczepieniu nie było naszej pediatry, był taki młody chlopak na zastępstwie i stwierdził, że M może miec wzmożone napięcie mięśniowe z jednej strony, kazał skonsultować, to poszłam, ale neurolog to wyśmiała, rozwija się ruchowo bardzo sprawnie od początku

Teściowa mieszka w małym mieście na południu, więc pewnie dlatego.
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 10:36   #1374
BeataAmelka
Wtajemniczenie
 
Avatar BeataAmelka
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 2 880
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Nie nie wymaga, po prostu kiedyś na szczepieniu nie było naszej pediatry, był taki młody chlopak na zastępstwie i stwierdził, że M może miec wzmożone napięcie mięśniowe z jednej strony, kazał skonsultować, to poszłam, ale neurolog to wyśmiała, rozwija się ruchowo bardzo sprawnie od początku

Teściowa mieszka w małym mieście na południu, więc pewnie dlatego.
Hahaha ja też na południu i w małym mieście :-P

Ja pierwsze tez nie miałam oporów by mówić o in vitro, bo dla mnie to nic strasznego. Obejście bokiem mojej choroby i tyle.
Ale gdy gin, u którego leczylam sie tak nas pokierowal...to stwierdziłam, że jest to rozsądne.
Był temat kiedyś, że w USC trzeba zgłaszać jaka metoda dziecko zostało poczete. Na szczęście nie dotyczy to małżeństw itp. ale gdyby nawet... to mój dr powiedział, że wiadomo człowiek nie pamięta czy przez nos czy przez ucho :-P
__________________
15.11.
11.12. serduszko synek
7.02. ostatnia wizyta u dr P.
TP: 28.07. Oliwierek
cudzie trwaj

Edytowane przez BeataAmelka
Czas edycji: 2016-04-23 o 10:41
BeataAmelka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 10:37   #1375
czarna1985
Raczkowanie
 
Avatar czarna1985
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: UĆ
Wiadomości: 467
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez asicuha Pokaż wiadomość
I ja sie witam dzis mialam ciezka nic z Tz - chrapaczem :P
Zawsze tak ma, jak sie napije, dobrze, ze nie robi tego czesciej :P ale nastepnym razem wywale go na kanape

Mój też tak ma... łapę go wtedy za nos i nie ma jak złapać powietrza po czym zaczyna tak śmiesznie wymachiwać rękoma próbując znaleźć moje ręcę...hehehe.... ale jak mu tak zrobię to później przez chwile mam spokój....
__________________
PODZIWIAM TEGO, KTO ZAPROJEKTOWAŁ MÓJ ŻYCIORYS...GRATULUJĘ WYOBRAŹNI
czarna1985 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 10:39   #1376
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez BeataAmelka Pokaż wiadomość
Hahaha ja też na południu i w małym mieście :-P

No tak, to pewnie też zmienia "optykę", co innego np u nas w Warszawie, co innego w jakimś mieście, gdzie pis ma z 80% poparcia (tak jest u teściów...). Oni antyklerykalni i platformowi, nie mają lekko
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 10:42   #1377
BeataAmelka
Wtajemniczenie
 
Avatar BeataAmelka
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 2 880
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Ja pierwsze tez nie miałam oporów by mówić o in vitro, bo dla mnie to nic strasznego. Obejście bokiem mojej choroby i tyle.
Ale gdy gin, u którego leczylam sie tak nas pokierowal...to stwierdziłam, że jest to rozsądne.
Był temat kiedyś, że w USC chyba od stycznia 2016 trzeba zgłaszać jaka metoda dziecko zostało poczete. Na szczęście nie dotyczy to małżeństw itp. ale gdyby nawet... to mój dr powiedział, że wiadomo człowiek nie pamięta czy przez nos czy przez ucho :-P i takie info by ode mnie otrzymali :-P [/QUOTE]
__________________
15.11.
11.12. serduszko synek
7.02. ostatnia wizyta u dr P.
TP: 28.07. Oliwierek
cudzie trwaj

Edytowane przez BeataAmelka
Czas edycji: 2016-04-23 o 10:43
BeataAmelka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 10:58   #1378
asicuha
Wtajemniczenie
 
Avatar asicuha
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 2 195
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez DobraDusza88 Pokaż wiadomość
Naleśniczki już zjedzone, pyszne były
Znam ból samotnych sobót, przy czym u nas to było zwykle tak, że ja pracowałam w sobotę, a czasem nawet i niedzielę (ale świadomie, bo sama układałam sobie grafik, jednak czasami tak mi się bardziej opłacało). Mąż ma weekendy wolne. Odkąd jestem na l4 możemy spędzać zdecydowanie więcej czasu razem
my w sumie boje mamy weekendy wolne, dziś Tż jest w pracy z potrzeby firmy
ale w sezonie letnim, czyli już za 2 miesiące niestety w soboty jego najczęstszym zajęciem będą śluby ale przynajmniej pare groszy wiecej na Dom uzbieramy, i szybciej będziemy mogli się wyprowadzić

Cytat:
Napisane przez florencee Pokaż wiadomość
Brr współczuję chrapania, mój TŻ kiedyś chrapał conocnie niezależnie od kataru, poziomu trzeźwości i tym podobnych czynników. Okazało się, że miał skrzywioną przegrodę nosową, w zeszłym roku miał zabieg i problemy się skończyły. Ja się do tego nie mogłam przyzwyczaić. :P
ja mam ten prolem 1/2 x w miesiącu, wiec da sie przeżyc

Cytat:
Napisane przez BeataAmelka Pokaż wiadomość
Mój mąż dziś maluje :-D szary z mięta :-P połączenie dwóch firm beckers & magnum. Wybór kolorów był ciężki :-( jak brzydko wyjdzie to będzie przemalowywanie... Oby nie :-P
koniecznie pokaż efekt po malowaniu!
my chyba zaakceptowaliśmy pomysł sypialni w kolorze niebieskim najbardziej podoba mi się śnieżka "szept nocy", do tego białe meble i na pewno kolorowsze dodatki dla Polci i będzie cudownie

natomiast reszta domu szaro granatowa
ale u nas malowanie dopiero za tydzień/dwa więc jeszcze troche

Cytat:
Napisane przez czarna1985 Pokaż wiadomość
Mój też tak ma... łapę go wtedy za nos i nie ma jak złapać powietrza po czym zaczyna tak śmiesznie wymachiwać rękoma próbując znaleźć moje ręcę...hehehe.... ale jak mu tak zrobię to później przez chwile mam spokój....
ojjj, bałabym się, ze mój sie udusi :P wole go obudzić, albo po żebrach poszmerać i wtedy tak fajnie obraca sie na lewy bok
__________________
Dbam o siebie!

Mani hybrydowy <3
asicuha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 11:03   #1379
Piernik Torunski
Zakorzenienie
 
Avatar Piernik Torunski
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 3 090
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez scoiatael86 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny w sobotę

Ja mam dziś ambitny plan odpoczywać, bo mnie brzuch ciągnie i plecy pobolewają po całym tygodniu w pracy.



Ty uważaj z tym balonem, jego powinno się dość późno używać, gdzieś od 32-34 tygodnia jakoś dopiero! Ja też planuje zakupić to urządzenie i się przygotowywać

Wgl udało mi się kupić cotton ballsy z biedronki jakie chciałam byliśmy wczoraj na spacerze i po drodze była biedra w mniejszej miejscowości, weszliśmy po magnumy a tam kulki w kolorze jakim chciałam same do mnie przyszły

Dobrego weekendu mamuśki
to miłego odpoczynku..oby samopoczucie się poprawiło..
super z tymi cotton ballsami..

Cytat:
Napisane przez agnszp Pokaż wiadomość
Ja tez dzis poszłam na glukozę, juz czekam na 2 pobranie
Dla mnie wypicie nie stanowiło większego problemu, ot taka woda z cukrem ale to czekanie to jakas porażka, siedze tylko i mysle jak mi sie nie chce tu siedziec -.-
pocieszasz z tą glukozą..
fajnie, że u Was w soboty można takie badania zrobić..

Cytat:
Napisane przez czarna1985 Pokaż wiadomość
Wczoraj rozmawiałam z lekarzem i powiedziała mi że waga jak najbardziej w normie i mam nie brać pod uwagę bzdetnych kalkulatorów internetowych dotyczących prawidłowego tycia bo każda kobieta jest inna i jej zdaniem przy mojej budowie mogę przytyć do 18 kilogramów ,dodała że około 12 kilogramów zejdzie mi w tydzień po porodzie a o dodatkowych 6 zapomnę w ciągu miesiąca.... Mówiła też że nie jest zwolennikiem obżerania się ale biorąc pod uwagę przyrost mojej wagi to wygląda to dość racjonalnie...

No i przejrzałam tą moja kartę ciąży, ogólnie tyje tak: zaczęłam od 74 w grudniu:
- w 10 tyg - 77 kg czyli +3
- w 13 tyg - 78 kg czyli +4
- w 18 tyg - 80 kg tj + 6 kg
- obecnie 22 tydzień 81 kg łącznie 7 na plusie...

myślę że do 90 dobije ale trudno... najważniejsze ze Zosia ma się dobrze i moja szyjka jest w jak najlepszym porządku dzięki czemu dostałam zgodę na wyjazd nad morze na majówkę... już bym się najchętniej spakowała i pojechała....
ale teraz mniej przybierasz..chyba początek miałaś taki szybszy z kg..

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Nie nie wymaga, po prostu kiedyś na szczepieniu nie było naszej pediatry, był taki młody chlopak na zastępstwie i stwierdził, że M może miec wzmożone napięcie mięśniowe z jednej strony, kazał skonsultować, to poszłam, ale neurolog to wyśmiała, rozwija się ruchowo bardzo sprawnie od początku

Teściowa mieszka w małym mieście na południu, więc pewnie dlatego.
dobrze,ze uważny lekarz..lepiej czasem być nadgorliwym niż olać/przeoczyć coś ważnego..no i najważniejsze,że Mały zdrów..

ja też mieszkam na południu, na wsi..
Piernik Torunski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-23, 11:21   #1380
TinkerrBell
Zadomowienie
 
Avatar TinkerrBell
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Szkocja
Wiadomości: 1 998
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez florencee Pokaż wiadomość
Hej.


...

Brr współczuję chrapania, mój TŻ kiedyś chrapał conocnie niezależnie od kataru, poziomu trzeźwości i tym podobnych czynników. Okazało się, że miał skrzywioną przegrodę nosową, w zeszłym roku miał zabieg i problemy się skończyły. Ja się do tego nie mogłam przyzwyczaić. :P
Ja mam również skrzywioną przegrodę nosową i niestety chrapię....muszę wreszcie z tym zrobić porządek;/

---------- Dopisano o 10:14 ---------- Poprzedni post napisano o 10:04 ----------

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Wow, to sporo zarodków czeka. Nie wiem jak ty się z tym czujesz, ale ja odkąd zaszłam w ciążę i wiedziałam, że czekają zarodki, to dostałam na ich punkcie obsesji, codziennie o tym myślałam, bałam się, że coś się stanie, że nie dam rady po nie wrócić. Od razu zalożyliśmy grudzień 2015 jako czas powrotu po nie, na wizycie popołogowej w październiku 2014 powiedziałam to ginowi i tak zrobiliśmy. Ten rok pomiędzy to były ciągłe schizy, żeby "nie wpaść", nawet tabletki zaczęłam brac (po tylu latach prób!!!), żeby tylko móc jak najszybciej po nie wrócic. Ten moment zabrania ich do końca to była dla mnie ogromna ulga psychiczna. Bardzo mnie męczyła ta mysl, że one tam czekają. Jestem mega szczęsliwa, że się udało.

Co do mówienia o in vitro, to każdego indywidualna decyzja, do ktorej każdy rodzic ma prawo. Ja postawiłam na totalną otwartość, bo tak mi było łatwiej. Poza tym, kiedy już urodzilam, to mówiłam też o ivf lekarzom opiekującym się synkiem. Pamiętam do dziś reakcję pediatry, ja mowię, że my po in vitro, a one ze śmiechem "a co z tego?". Ale np neurologa bardzo to interesowało, wszystko ze szczegółami musiałam opowiedzieć. Tak więc uznaję, że to nie mi decydować o tym, dla kogo (w sensie lekarzy) to ważna wiadomość, a dla kogo nie. Moja tesciowa powiedziala coś takiego, że "ich rodzina nie wie i zeby tak zostalo", ale to nie jest mój problem, a jej. Ktoś pyta, ja odpowiadam. Nie kłamię, nie kręcę, jak ktoś pyta, czy w rodzinie były wcześniej bliźniaki, to nie mówię, że byly, tylko mówię prawdę.

Fajna teściowa nie ma co;/ Ksiądz pewnie namieszał w głowie Dlatego się "wstydzi".

Ja rozważałam jeszcze adopcję. W dodatku dziecka w wieku 4-7 lat. Nie miałabym żadnych problemów z kochaniem dziecka, które biologicznie nie jest moje - TŻ tak samo. Wszak Oliwia nie jest jego - ale zachowuje się jak jego....Ja czasami żartuję, że musiałam być wtedy pijana i może to był jednak TŻ a nie biologiczny Oliwii

Z TŻ znamy się 16 lat

Moja rodzina była z tym ok, ale ,że może młodsze albo noworodek a rodzina TŻ, że to się nie kocha tak samo, że jest inaczej, że się później chce oddać jak do sklepu....
Gdyby tak było to TŻ by nas oddał po pierwszym roku - kiedy z Oliwią był największy kłopot. Bo wyobraźcie sobie co czuje 7 letnie dziecko, które zawsze spało z mamą a mamy chłopak był tylko dochodzący i w jednym momencie wszystko się zmienia. Mamy chłopak śpi z nią w łóżku a ona sama ma swój pokój.

Oczywiście staraliśmy się jej tłumaczyć, i traktowaliśmy ją jak jajko i pierwszy rok był ciężki bo walczyła z nami troszkę. A później sama się w TŻ zakochała jakby to był jej tata od zawsze i wszystko minęło.

Więc skoro TŻ się nie poddał wtedy to teraz miałby tylko większe doświadczenie.

Nadal nie schowałam pomysłu adopcji do szuflady tak naprawdę.


Ale mam jeszcze pytanie z innej beczki. Wiem, że był już taki temat ale nie pamiętam co pisałaś. Czy Twój syn jest ochrzczony? Czy jeśli tak to czy ksiądz wie o in vitro i jeśli tak jaka była tego reakcje?

Bo tej mojej znajomej nie chcieli ochrzcić dziecka I w tej złości wystąpiła z kościoła....

---------- Dopisano o 10:19 ---------- Poprzedni post napisano o 10:14 ----------

Cytat:
Napisane przez czarna1985 Pokaż wiadomość
Ja tak miałam w pierwszej ciąży,okazało się że to kamienie na woreczku żółciowym ale czym bardziej brzuch rósł tym ból był silniejszy i momentami bolała mnie cała górna część pleców... Ale zanim wpadli na to że to woreczek to zrobili mi nawet gastrofiberoskopie.... a wystarczyło zwykłe usg...



Wczoraj rozmawiałam z lekarzem i powiedziała mi że waga jak najbardziej w normie i mam nie brać pod uwagę bzdetnych kalkulatorów internetowych dotyczących prawidłowego tycia bo każda kobieta jest inna i jej zdaniem przy mojej budowie mogę przytyć do 18 kilogramów ,dodała że około 12 kilogramów zejdzie mi w tydzień po porodzie a o dodatkowych 6 zapomnę w ciągu miesiąca.... Mówiła też że nie jest zwolennikiem obżerania się ale biorąc pod uwagę przyrost mojej wagi to wygląda to dość racjonalnie...

No i przejrzałam tą moja kartę ciąży, ogólnie tyje tak: zaczęłam od 74 w grudniu:
- w 10 tyg - 77 kg czyli +3
- w 13 tyg - 78 kg czyli +4
- w 18 tyg - 80 kg tj + 6 kg
- obecnie 22 tydzień 81 kg łącznie 7 na plusie...

myślę że do 90 dobije ale trudno... najważniejsze ze Zosia ma się dobrze i moja szyjka jest w jak najlepszym porządku dzięki czemu dostałam zgodę na wyjazd nad morze na majówkę... już bym się najchętniej spakowała i pojechała....

Również miałam kamienie w ciąży i również nikt na to nie wpadła a ja myślałam, przy ataku że umieram....((


Co do kalkulatorów to wiadomo, że one są tylko z przymrożeniem oka i lepiej słuchać tego co mówi lekarz. Wszak on ma większe doświadczenie w tej materii.

---------- Dopisano o 10:21 ---------- Poprzedni post napisano o 10:19 ----------

Cytat:
Napisane przez BeataAmelka Pokaż wiadomość
Hahaha ja też na południu i w małym mieście :-P

Ja pierwsze tez nie miałam oporów by mówić o in vitro, bo dla mnie to nic strasznego. Obejście bokiem mojej choroby i tyle.
Ale gdy gin, u którego leczylam sie tak nas pokierowal...to stwierdziłam, że jest to rozsądne.
Był temat kiedyś, że w USC trzeba zgłaszać jaka metoda dziecko zostało poczete. Na szczęście nie dotyczy to małżeństw itp. ale gdyby nawet... to mój dr powiedział, że wiadomo człowiek nie pamięta czy przez nos czy przez ucho :-P
A singielki mogą sobie zrobić invitro?

W życiu bym w USC nie powiedziała jak poczęte. Ewentualnie coś w stylu "na tylniej kanapie samochodu nad jeziorem w bieszkowicach"...
__________________
38/40
Soon...7
TinkerrBell jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-05-16 11:14:30


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:15.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.