Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III - Strona 99 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-05-01, 13:05   #2941
doriiska
Zakorzenienie
 
Avatar doriiska
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 4 217
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Cappuccino Pokaż wiadomość
dooobrre w dresie, serio? wspolczuje.


na randkach z nowo poznanym facetem placicie za siebie czy jednak czekacie az facet to zrobi? ja zawsze mam z tym problem jak przychodzi do placenia..
Autentycznie w dresie


Ja zawsze proponuję, że chce się dołożyć do rachunku, choć mężczyźni zazwyczaj mówią, że oni mnie zaprosili na kawę więc oni płacą. Jakby któryś powiedział, że połowa rachunku to 15 zł, to nie miałabym problemu, żeby zapłacić za siebie.
__________________
nie można być szczęśliwym spoglądając wciąż za siebie
doriiska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-01, 13:24   #2942
Atavish
Zakorzenienie
 
Avatar Atavish
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 3 358
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Cappuccino Pokaż wiadomość
dooobrre w dresie, serio? wspolczuje.


na randkach z nowo poznanym facetem placicie za siebie czy jednak czekacie az facet to zrobi? ja zawsze mam z tym problem jak przychodzi do placenia..
Ja zawsze proponuję, że zapłacę za siebie. Zazwyczaj wręcz na to nalegam. Ale jak trafiam na kogoś równie upartego, to odpuszczam i staram się zrewanżować przy następnej okazji.

Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka
Atavish jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-01, 13:41   #2943
topdong
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 647
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Gregorius_ Pokaż wiadomość
T
Mediana wzrostu mężczyzn, wg któregoś tam uniwerka (chyba śląski i wrocławski) to 175 - 177 cm. Nie udało mi się dotrzeć do całego rozkładu, byłoby wiadomo jaki np. odsetek społeczeństwa stanowią dajmy na to 2-metrowcy. Fakt, że jakoś zaciekle nie szukałem
Co do wzrostu to średnia dla facetów w Polsce to ok. 178-179 cm, dla kobiet 165-166 cm. Ja ze swoimi 190 cm jestem w top 5.5-6.0% populacji i to widać, bo nawet jak ktoś wygląda na postawnego to jak ja przy nim stanę to prawie zawsze "wygrywam". Nabrałem trochę masy i gdy idę pewnym krokiem, ubrany na czarno to ludzie autentycznie zaczynają schodzić z drogi, raz tak szedłem w kapturze i kobieta tak 50 lat niemal panicznie zaczęła się oglądać i wtulać do swojego męża myśląc, że jakiś bandzior Jakby tego było mało wsiadłem po chwili do samochodu marki powszechnie kojarzonej z bandytami Piękna akcja


Wygląd kobiet
Ostatnio sobie studiuję w Warszawie i jak jestem w centrum to ilość lasek jest niesamowita. Może 40, 50 a może nawet 60% jest naprawdę niezłych. W każdym razie przewijają się co chwilę. Wracam do siebie i ten procent spada do 15-20%. Jednakże tak jak napisałem: lasek, często wymuskanych takich typowych instagramowych. Jakby je odsiać to i tak byłoby nieźle, ale stanowią one dużą część.

Poszedłem potem do parku to nagle ładne zostały zdziesiątkowane, jak widać instagramowe czikitas wolą kopytkować w swych szpilach po centrach handlowych, nie stroniąc przy tym od strzelania sobie kolejnych fotek na insta Ten gatunek zasiedla przede wszystkim galerie handlowe, to ich środowisko naturalne




Randki internetowe
No niestety z tym wyglądem można się nabić. Pani nr 1 była niemalże idealnie w moim typie, nawet zainteresowanie podobne, aż zaplanowałem że ją zabiorę nieco dalej w ładne miejsce. Przyjeżdżam na miejsce a tu zastaję dziewczynę nie żeby była nieco krąglejsza, ale ona była taka...nabita. Do tego ubrana w podarte dżinsy, a po pierwszej wymianie słów okazało się, że chyba przydałaby się jej wizyta u dentysty, mój nos zdecydowanie najmocniej wcisnął czerwony guzik "stop"

I wiecie co jest najgorsze? Że się niby planowało jakąś tam randkę, a tu w przeciągu ZALEDWIE 3-5 sekund wszystko jest jasne. Na szczęście nieco zmieniłem plan i pojechałem trochę krócej co by nie marnować czasu i paliwa.


Drugi raz podobna akcja. Pani na zdjęciach (chyba nieco nieaktualnych) całkiem fajna. Przychodzę na żywo, a tu czeka na mnie wybitnie niska w okularach takich, że dopiero to ona mnie rozpoznała. Zdejmuje okulary i poczułem jakbym dostał lekki lewy prosty. Po chwili uśmiechnęła się, widzę nieco krzywe zęby i BAM - prawy prosty strzał, bum, nokaut. 5 sekund i było po wszystkiemu. Dobrze, że wypiła niedawno kawę i nie chciała.

Mówi się, że facet tu powinien zaprosić, zapłacić wszystko - ale kiedy ja widzę panią o wyglądzie niezgodnym z SIWZ (Specyfikacją Istotnych Warunków Zamówienia), to ja czuję się...pokrzywdzony. Pisałem się na A, otrzymałem B. Żeby Wam to dziewczyny lepiej wytłumaczyć: zamawiacie ze sklepu internetowego ładną różową bluzkę A tu przychodzi szmatławiec jak psu z gardła w wypłowiałym bordo, pachnący chińszczyzną, z odstającymi nitkami. Jak się czujecie? Oszukane, zawiedzione. Macie ochotę się pokazać w tym? Średnio. I tak samo facet nie ma ochoty na dalsze nic


Jest jednak jeszcze pani nr 3 i tu zobaczymy jak wyjdzie ta opcja chemii przychodzącej w czasie. Dziewczyna niesamowicie mądra i rewelacyjnie mi się z nią rozmawia, jest zainteresowana, z wyglądu zgrabna wszystko fajnie, tylko trochę nie mój gust, bo lubię brunetki a ona blondynka. Lubię wyższe, ona średnia/niska, ale w szpilkach daje radę. Zdecydowanie lubię większe panie z krągłościami, ona jest szczupła, ale zgrabna. Może się przekonam W każdym razie widząc ją ona już była zgodna z SIWZ i na pewno zasługuje na to, żeby dać jej szansę, bo jest przede wszystkim bardzo fajną osobą

Edytowane przez topdong
Czas edycji: 2016-05-01 o 13:43
topdong jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-01, 13:47   #2944
JustPathetic
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 17
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez pseudofeministka Pokaż wiadomość
W zasadzie to sama sobie odpowiedzialas na to pytanie. Facet, ktory juz nie czuje, tak wlasnie wymiguje sie z relacji. A dlaczego tak mwi na odchodne? Byc moze zeby zminimalizowac przykrosc wynikajaca z sytuacji albo moze takie sa ich prawdziwe odzucia w tym sensie, ze naprawde uwazaja CIe za taka fajna dziewczyne dobra , inteligentna itd. Ale nic nie czuja i dlatego konca zwiazek.

Choc to trudne, to takich sytuacji nie powinno odbierac sie osobiscie. Uczucia/odczucia to takie stany na ktore nie mamy do konca wplywu. Nie mozemy zmusic kogos by cos do nas poczul. Po prostu takie rzeczy sie dzieja i czasami trzeba przyjac je na klate.
Mój ostatni były tydzień przed deklarował, że bardzo mu na mnie zależy. A potem stwierdził, że owszem zależy, ale nie jest pewien czy chciałby spędzić ze mną życie, a powinien byc na tym etapie tego pewien. A więc nie chce zabierać mi więcej czasu. Mówi, że nadal czuje i mu zależy. Spotkaliśmy się parę razy po rozstaniu, jak nie idziemy na piwo/drinka, to on zachowuje relację koleżeńską, ale jak po alkoholu nabierze odwagi, to przytula mnie w taki sposób jakby tęsknił. nienormalne to wszystko, gada jedno, a jak się widzimy, to jego gesty mówią co innego.

Ale ja odpuszczam, ja nie będę inicjować żadnych spotkań. jeśli mu będzie zależeć, to sam będzie szukał kontaktu.

Cytat:
Napisane przez pseudofeministka Pokaż wiadomość
Dlatego ja uwazam, ze po rozstaniu nalepiej odciac sie od bylych. Zawsze te emocje gdzies wroca, gdy ten kontakt bedzie sie reaktywowal i nie bedzie mozliwe calkowite zakonczenie zwiazku " w glowie". Mialas swoje powody by to zakonczyc i tego sie trzymaj. I ja na Twoim miejscu nie odpowiadalabym mu na zadne smsy. Bo po co Ci to.
Ja utrzymuje kontakt w początkowej fazie rozstania, jak łudzę się, że jeszcze coś z tego może być. A jak widzę, że nic z tego nie będzie, to też żegnam na amen. Jednego exa jak widuję np. w klubie czy gdzieś to w ogole udaję, że nie znam. Ale akurat on nie zasługuje nawet na "cześć".

Cytat:
Napisane przez Arwenaxx Pokaż wiadomość
Moje koleżanki też kolegują się/ przyjaźnią ze swoimi byłymi, ja jakoś siebie w takich relacjach nie widzę, w sumie sama nie wiem dlaczego, ale nie.
Ja też nie, nawet jak teraz spotykam się czasami z byłym, to ciągle mam ochotę się do niego przytulić, pocałować. Nie umiem rozgraniczyć koleżeństwa od czegoś więcej. Nie umiem zapomnieć, przestać byź zazdrosna, udawać że nic do tego człowieka nie czuję.

Cytat:
Napisane przez Cappuccino Pokaż wiadomość
dooobrre w dresie, serio? wspolczuje.


na randkach z nowo poznanym facetem placicie za siebie czy jednak czekacie az facet to zrobi? ja zawsze mam z tym problem jak przychodzi do placenia..

Ja zawsze biorę kasę, nigdy nie wiadomo na jakiego kolesia się trafi. Ale ogólnie uważam, że za pierwszą randkę facet powinien płacić, szczególnie, że wiele z tych randek to nie sa jakieś wielkie koszta. Np. wyjście na piwo, to nie majątek. Za to gest wobec kobiety bardzo ładny.
JustPathetic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-01, 14:17   #2945
czekoladowoo
Zakorzenienie
 
Avatar czekoladowoo
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 27 214
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez topdong Pokaż wiadomość
Co do wzrostu to średnia dla facetów w Polsce to ok. 178-179 cm, dla kobiet 165-166 cm. Ja ze swoimi 190 cm jestem w top 5.5-6.0% populacji i to widać, bo nawet jak ktoś wygląda na postawnego to jak ja przy nim stanę to prawie zawsze "wygrywam". Nabrałem trochę masy i gdy idę pewnym krokiem, ubrany na czarno to ludzie autentycznie zaczynają schodzić z drogi, raz tak szedłem w kapturze i kobieta tak 50 lat niemal panicznie zaczęła się oglądać i wtulać do swojego męża myśląc, że jakiś bandzior Jakby tego było mało wsiadłem po chwili do samochodu marki powszechnie kojarzonej z bandytami Piękna akcja


Wygląd kobiet
Ostatnio sobie studiuję w Warszawie i jak jestem w centrum to ilość lasek jest niesamowita. Może 40, 50 a może nawet 60% jest naprawdę niezłych. W każdym razie przewijają się co chwilę. Wracam do siebie i ten procent spada do 15-20%. Jednakże tak jak napisałem: lasek, często wymuskanych takich typowych instagramowych. Jakby je odsiać to i tak byłoby nieźle, ale stanowią one dużą część.

Poszedłem potem do parku to nagle ładne zostały zdziesiątkowane, jak widać instagramowe czikitas wolą kopytkować w swych szpilach po centrach handlowych, nie stroniąc przy tym od strzelania sobie kolejnych fotek na insta Ten gatunek zasiedla przede wszystkim galerie handlowe, to ich środowisko naturalne




Randki internetowe
No niestety z tym wyglądem można się nabić. Pani nr 1 była niemalże idealnie w moim typie, nawet zainteresowanie podobne, aż zaplanowałem że ją zabiorę nieco dalej w ładne miejsce. Przyjeżdżam na miejsce a tu zastaję dziewczynę nie żeby była nieco krąglejsza, ale ona była taka...nabita. Do tego ubrana w podarte dżinsy, a po pierwszej wymianie słów okazało się, że chyba przydałaby się jej wizyta u dentysty, mój nos zdecydowanie najmocniej wcisnął czerwony guzik "stop"

I wiecie co jest najgorsze? Że się niby planowało jakąś tam randkę, a tu w przeciągu ZALEDWIE 3-5 sekund wszystko jest jasne. Na szczęście nieco zmieniłem plan i pojechałem trochę krócej co by nie marnować czasu i paliwa.


Drugi raz podobna akcja. Pani na zdjęciach (chyba nieco nieaktualnych) całkiem fajna. Przychodzę na żywo, a tu czeka na mnie wybitnie niska w okularach takich, że dopiero to ona mnie rozpoznała. Zdejmuje okulary i poczułem jakbym dostał lekki lewy prosty. Po chwili uśmiechnęła się, widzę nieco krzywe zęby i BAM - prawy prosty strzał, bum, nokaut. 5 sekund i było po wszystkiemu. Dobrze, że wypiła niedawno kawę i nie chciała.

Mówi się, że facet tu powinien zaprosić, zapłacić wszystko - ale kiedy ja widzę panią o wyglądzie niezgodnym z SIWZ (Specyfikacją Istotnych Warunków Zamówienia), to ja czuję się...pokrzywdzony. Pisałem się na A, otrzymałem B. Żeby Wam to dziewczyny lepiej wytłumaczyć: zamawiacie ze sklepu internetowego ładną różową bluzkę A tu przychodzi szmatławiec jak psu z gardła w wypłowiałym bordo, pachnący chińszczyzną, z odstającymi nitkami. Jak się czujecie? Oszukane, zawiedzione. Macie ochotę się pokazać w tym? Średnio. I tak samo facet nie ma ochoty na dalsze nic


Jest jednak jeszcze pani nr 3 i tu zobaczymy jak wyjdzie ta opcja chemii przychodzącej w czasie. Dziewczyna niesamowicie mądra i rewelacyjnie mi się z nią rozmawia, jest zainteresowana, z wyglądu zgrabna wszystko fajnie, tylko trochę nie mój gust, bo lubię brunetki a ona blondynka. Lubię wyższe, ona średnia/niska, ale w szpilkach daje radę. Zdecydowanie lubię większe panie z krągłościami, ona jest szczupła, ale zgrabna. Może się przekonam W każdym razie widząc ją ona już była zgodna z SIWZ i na pewno zasługuje na to, żeby dać jej szansę, bo jest przede wszystkim bardzo fajną osobą
Randki internetowe to czasem niezła okazja do ubawu później. Ja z jednej kiedys wręcz uciekłam Koleś chciał mnie odprowadzić a ja "nie trzeba dzięki cześć" i nogi za pas. Takim tempem szłam że nie wiem czy by mnie dogonił Ale on był straszny. Serio nie szukałam nigdy księcia z bajki ale to był najbrzyszy facet jakiego poznałam... Do tego jarał codziennie trawę i widać to było po nim więc...nie, dziękuje


Ja mam niestety tak, że wyglądam na trochę młodszą, do tego jestem niska i raczej drobna więc jak do mnie ktoś zagadywał to no po prostu dzieciak dla mnie Ale chociaż było miło.


Ja zawsze byłam przygotowana na płacenie za siebie, ale chyba nigdy mi się tak nie zdarzyło, żeby facet na to pozwolił.
czekoladowoo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-01, 14:25   #2946
Atavish
Zakorzenienie
 
Avatar Atavish
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 3 358
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Mówi się, że facet tu powinien zaprosić, zapłacić wszystko - ale kiedy ja widzę panią o wyglądzie niezgodnym z SIWZ (Specyfikacją Istotnych Warunków Zamówienia), to ja czuję się...pokrzywdzony. Pisałem się na A, otrzymałem B. Żeby Wam to dziewczyny lepiej wytłumaczyć: zamawiacie ze sklepu internetowego ładną różową bluzkę A tu przychodzi szmatławiec jak psu z gardła w wypłowiałym bordo, pachnący chińszczyzną, z odstającymi nitkami. Jak się czujecie? Oszukane, zawiedzione. Macie ochotę się pokazać w tym? Średnio. I tak samo facet nie ma ochoty na dalsze nic
Serio? Serio uważasz, że kobiety potrzebują innego tłumaczena? Bo zwykłe nie wystarcza? Więc tylko analogię do różowego sweterka zrozumiemy? Bo sweterek, i to różowy, no i zakupy - a przecież to jedyny język jaki kobieta zrozumie :|

Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka
Atavish jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-01, 14:36   #2947
Classic
Zakorzenienie
 
Avatar Classic
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 3 797
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Co do kontaktów z byłymi to różnie bywa. Jeden mój facet miał jak dla mnie za bliską relację ze swoją wieloletnią partnerką i nie czułam się z tym komfortowo.

A z moim byłym, który teraz się odezwał i tak mnie wybił z rytmu to sami sobie taki bałagan stworzyliśmy. Zerwałam z nim, ale i tak się bardzo długo po tym spotykaliśmy, spędzaliśmy ze sobą czas, ciągle był mi bliski. Było to takie zawieszenie - ani kontaktu nie chciałam zrywać, ani z nim być. Jak go nie było tęskniłam. Jak był to miałam nieraz go naprawdę dość. W końcu poznał inną i przeżyłam to bardzo. Czuję, że po prostu kontakt z nim teraz nie jest dla mnie wskazany, jasno mu to napisałam i mam nadzieję, że to uszanuje. Nie chciałam jednak np. nic mu nie odpisywać, czy olać, bo uważam go za naprawdę wartościowego człowieka, którego szanuję i któremu za wiele mogłabym podziękować. Pewnie byłoby mi łatwiej pogodzić się z jego szczęściem gdybym sama kogoś poznała

Odnośnie płacenia - ja zawsze wykazuję chęć zapłacenia za siebie i najczęściej płacę za siebie. A jeśli facet płaci za mnie, bo się uprze, to np. następnym razem ja płacę za niego.
Classic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-01, 14:48   #2948
201707171132
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 453
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Gregorius pisałeś o kobietach z zachodu i południa Europy - fakt, wyglądem zwracają one uwagę, ciekawym stylem ubierania itp. ale przebywałam na studiach z dziewczynami wiek 19-25 i są o wiele bardziej wulgarne niż Polki w ich wieku, rozwrzeszczane, roszczeniowe wobec facetów i ogólnie otoczenia. Poza tym byłam we Francji z dwoma Polkami i chyba na tle zachodnich dziewczyn wypadałyśmy nieźle, bo nie było na uczelni chłopaka, który by się nie obejrzał, z tym że ja nie szukałam tam wiadomych przygód. Niemniej nigdy nie czułam kompleksów wobec dziewczyn z innych krajów, wręcz przeciwnie.
201707171132 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-01, 14:54   #2949
Cappuccino
Zakorzenienie
 
Avatar Cappuccino
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 4 325
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

ja zawsze mam kase ze soba i przyznam ze jak facet zaplaci za mnie to czuje sie po prostu glupio. wiem, ze sa pary ze to facet za wszytko placi, ja nie czuje sie swoja z tym faktem, choc z drugiej strony zapunktuje u mnie facet ktory zaplaci za kobiete niz z gory przyjmie ze kazdy placi za siebie. kiedys facet wypomnial mi ze za mnie placil (stuydiowalam dziennie, nie mialam pracy, facet nie byl z mojego miasta wiec i tak musialam wydawac kase na bilety itp). zazwyczaj jedlismy w jakis pizzeriach, mc donalds 0- zawsze zamawialam cos najtanszego, po kilku misiacach stwierdzil"w zartach" ze nie jest pewnien czy nie wydal na mnie wiecej niz na swoj samochod (na auto wydal 7 tysiecy, my spotykalismy sie zazwyczaj raz lub dwa w tygodniu przed pol roku). jak to uslyszalam to nie wiedzialam czy smiac sie czy plakac, odtad chyba mam tak ze nie lubie jak facet za mnie placi to mnie krepuje i jest mi glupio.


co do wzrostu o ktorym pisaliscie wyzej, ja mam 170 i nie wyobrazam sobie zeby facet byl mojego wzrostu lub nizszy. nie ma opcji i juz, chocby nie wiem jak mial zarabisty charakter bede go traktowac jak kolege. dla mnie wzrost jest wyznacznikiem (dla mnie) atrakycjnosci i nie podoba mi sie niski facet- moze to wredne, puste ale nie umiem tego przeskoczyc.


ps: widze, ze nie tylko ja w weekend majowy przed kompem? na FB wszyscy chwala sie wyjazdami w gory, nad morze, jezioro. tak sie zastnawialam czy ja jedyna nie wyjechalam.

Edytowane przez Cappuccino
Czas edycji: 2016-05-01 o 14:58
Cappuccino jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-01, 18:30   #2950
Szybkobiegacz
Blood and fire
 
Avatar Szybkobiegacz
 
Zarejestrowany: 2015-03
Lokalizacja: down the road
Wiadomości: 377
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez _Mia Pokaż wiadomość
Kolano w zgięciu ma możliwość lekkiej rotacji, więc jeśli komuś 'ucieka' kolano do środka lub na zewnątrz (co może być ledwo zauważalne), to przy wielu powtórzeniach jest szkodliwe. Nie wspomnę o tym, że nie każdy jest wzorem biomechaniki człowieka- koślawość i szpotawość kolan są powszechne, a wtedy już trzeba bardziej uważać na pełne zgięcie w kolanie, bo nawet robiąc to dobrze obciążamy kolano (nierównomierny nacisk na łąkotki). Z tym, że 'psucie' kolana często nie jest tak spektakularne jak kręgosłupa. Podczas przysiadu nic nagle nie 'wypadnie', jest mała szansa na zerwanie jakiegoś więzadła, dlatego ludzie często myślą, że nic tam takiego się nie dzieje. Ale za to chrząstka stawowa się zużywa dużo szybciej i może od chodzenia na siłę od święta nic się nie stanie, ale jeśli chcemy wprowadzić przysiady na stałe do swojego życia, to już robi różnicę.
Mia - w sporcie był swego czasu szał na wynajdywanie uszkodzeń łąkotek i chondromalacji. Do tego w tamtych czasach, czyli 10-15 lat temu i więcej, powszechnie uważano, że chrząstka nie ma zdolności regeneracji. Na szczęście od tego czasu wiedza się zmieniła i po pierwsze, wiadomo że łąkotka to żywa i zmienna struktura, po drugie - uszkodzenie nie jest łatwe, a najlepszą ochroną jest stabilizacja silnymi mięśniami. I chondromalacja teraz to coś, co nagle zaczęło występować rzadko, mimo raptownego wzrostu ilości biegaczy. Po prostu zmieniła się diagnostyka.

Ideałów biomechanicznych nie ma. Praktycznie każdy ma coś krzywego, zresztą ciało ludzkie nie jest symetryczne. W sporcie odeszło się od prób prostowania ludzi na siłę, bo okazuje się, że największa ekonomia i bezpieczeństwo pracy występują przy naturalnych ruchu, nawet jeśli nie jest on idealnie prosty. Przysiad bez obciążenia to naprawdę nie problem, szczególnie w porównaniu do chodu, gdzie robisz tysiące kroków dziennie przy tej samej wadliwej mechanice, i biegu, gdzie jest to samo. Ja sam nie mam idealnej mechaniki, mimo że mocno nad tym pracuję, a bez żadnej szkody dla kolana od wielu lat funduję im kilka-kilkanaście tysięcy silnych wstrząsów dziennie (bieganie). Nie straszyłbym więc ludzi, bo ludzkie ciało ma gigantyczne możliwości adaptacji i brak ćwiczeń jest o wiele groźniejszy niż ich wykonywanie. A nacisk na chrząstkę czy kość powodują jej wzmacnianie, a nie osłabianie.
__________________
Natura twoja jest zła Z tym się pogódź
Woła przez ciebie głosem który cię przeraża
Słowami których zdawało ci się - nie miałeś w sobie
Wytryska z ciebie inna niźli o niej mniemasz
jak wrzące źródło o zapachu siarki
pod którym omdlewają zielone łąki pozoru

Szybkobiegacz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-01, 21:06   #2951
pseudofeministka
Zakorzenienie
 
Avatar pseudofeministka
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 538
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez JustPathetic Pokaż wiadomość
Mój ostatni były tydzień przed deklarował, że bardzo mu na mnie zależy. A potem stwierdził, że owszem zależy, ale nie jest pewien czy chciałby spędzić ze mną życie, a powinien byc na tym etapie tego pewien. A więc nie chce zabierać mi więcej czasu. Mówi, że nadal czuje i mu zależy. Spotkaliśmy się parę razy po rozstaniu, jak nie idziemy na piwo/drinka, to on zachowuje relację koleżeńską, ale jak po alkoholu nabierze odwagi, to przytula mnie w taki sposób jakby tęsknił. nienormalne to wszystko, gada jedno, a jak się widzimy, to jego gesty mówią co innego.

Ale ja odpuszczam, ja nie będę inicjować żadnych spotkań. jeśli mu będzie zależeć, to sam będzie szukał kontaktu.

Ja utrzymuje kontakt w początkowej fazie rozstania, jak łudzę się, że jeszcze coś z tego może być. A jak widzę, że nic z tego nie będzie, to też żegnam na amen. Jednego exa jak widuję np. w klubie czy gdzieś to w ogole udaję, że nie znam. Ale akurat on nie zasługuje nawet na "cześć".

Ja też nie, nawet jak teraz spotykam się czasami z byłym, to ciągle mam ochotę się do niego przytulić, pocałować. Nie umiem rozgraniczyć koleżeństwa od czegoś więcej. Nie umiem zapomnieć, przestać byź zazdrosna, udawać że nic do tego człowieka nie czuję.
Faceci mowia rozne rzeczy. Wiadomo, ze po rozstaniu czasami obudza sie emocje, sentyment. Uczucia tez nie wietrzeja calkowicie z dnia na dzien. Ale jezeli to nie jest to i facet mial watpliwosci, to nie ma sensu ciagnac czegos dalej.
__________________
Wymiankowy:

Dokładka: Perfumy, minerały, podkłady, hybrydy, kosmetyki do włosów:Jantar, Anwen, Oleje.

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=795843
pseudofeministka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-01, 21:31   #2952
_Mia
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 3 119
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Szybkobiegacz Pokaż wiadomość
Ideałów biomechanicznych nie ma. Praktycznie każdy ma coś krzywego, zresztą ciało ludzkie nie jest symetryczne. W sporcie odeszło się od prób prostowania ludzi na siłę, bo okazuje się, że największa ekonomia i bezpieczeństwo pracy występują przy naturalnych ruchu, nawet jeśli nie jest on idealnie prosty. Przysiad bez obciążenia to naprawdę nie problem, szczególnie w porównaniu do chodu, gdzie robisz tysiące kroków dziennie przy tej samej wadliwej mechanice, i biegu, gdzie jest to samo. Ja sam nie mam idealnej mechaniki, mimo że mocno nad tym pracuję, a bez żadnej szkody dla kolana od wielu lat funduję im kilka-kilkanaście tysięcy silnych wstrząsów dziennie (bieganie). Nie straszyłbym więc ludzi, bo ludzkie ciało ma gigantyczne możliwości adaptacji i brak ćwiczeń jest o wiele groźniejszy niż ich wykonywanie. A nacisk na chrząstkę czy kość powodują jej wzmacnianie, a nie osłabianie.
Zależy jaki nacisk, czy jest równomiernie rozłożony. Owszem, nacisk osiowy jest korzystny np. dla zrostu kostnego, a grubsze kobiety choć raz w kwestiach zdrowotnych mają przewagę nad szczupłymi, bo mają mniejsze ryzyko osteoporozy Ale jest różnica między naciskiem a bezmyślnym eksploatowaniem i na to uczulam, bo właśnie biegaczy-amatorów jest co raz więcej, a u ortopedy i fizjoterapeuty ludu zawsze pełno, no ale o tym się nie mówi i nie pisze przy hashtagach typu #biegam i #fitmołtiwejszan. Kontuzja to rzecz niefajna i często nawracająca, po co się na to narażać?

Ja naprawdę nie zniechęcam do aktywności fizycznej, przysiady, bieganie są fajne i dla zdecydowanej większości niegroźne, ale jeśli czegoś chce się robić częściej/więcej niż od święta, to warto pomyśleć, bo nie wszystko jest dla każdego na dłuższą metę. Nie można bagatelizować czy przypinać łatki lenia komuś, kogo bolą kolana bo nie, to nie od rośnięcia mięśni, a wielu trenerów tak czyni. Może robiliby inaczej, gdyby nie kończyli korespondencyjnych kursów na Wyższej Szkole Baunsu, które się ostatnio upowszechniają. Pozdrowienia dla kompetentnych trenerów
__________________
Cytat:
Napisane przez Bananalama Pokaż wiadomość
Każde życie jest tak dobre, jak dobry jest człowiek, który je prowadzi.
_Mia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-01, 21:57   #2953
Gregorius_
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 1 848
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Arwenaxx Pokaż wiadomość
Poza tym byłam we Francji z dwoma Polkami i chyba na tle zachodnich dziewczyn wypadałyśmy nieźle, bo nie było na uczelni chłopaka, który by się nie obejrzał, z tym że ja nie szukałam tam wiadomych przygód. Niemniej nigdy nie czułam kompleksów wobec dziewczyn z innych krajów, wręcz przeciwnie.
I bardzo dobrze To jest akurat fajne, że nasze pokolenie już nie musi mieć kompleksów. Mamy (z grubsza) to co inni, możemy jeździć po świecie, nie musimy się czuć, jakbyśmy przyjeżdżali z jakiegoś zaścianka. Myślę, że obecne pokolenie 20-25 latków to pierwsze pokolenie, które śmiało może o sobie powiedzieć, bez kompleksów: jesteśmy Europejczykami.

Zresztą, ja też nie mam żadnych kompleksów mimo, że jestem facetem z Polski, a więc teoretycznie wg różnych opinii facetem gorszego, polaczkowego sortu, nie umiejącego się ubrać, niechlujnego itd. itp.

To wszystko to tylko statystyka, ogół, a my sami jesteśmy każdy z osobna, innym, indywidualnym przypadkiem Nigdy nie miałem problemu, aby poznać jakieś Skandynawki, Hiszpanki, Japonki.

Zresztą, no nie da się czasami ukryć, że o ile jakiegoś 40-50 letniego faceta nie odróżnię Włocha od Hiszpana czy Francuza, bo wszyscy z grubsza jakoś tam wyglądają, mają podobny wyraz twarzy, tak Polaków można w ciemno na lotnisku typować po zacietrzewionych twarzach, specyficznym zachowaniu, nieobyciu itd. itp. 25-letniego Sebixa też z daleka widać

Wiesz, moim celem nie było wpędzanie kogoś w kompleksy. Bardziej bym powiedział, że w całej (niemalże) Europie kobiety są piękne. Polki nie są ani z przodu, ani z tyłu. I to jest akurat ta różnica, którą sam zauważyłem, w stosunku do tego jak byłem nastolatkiem, wychowanym w kulcie, że "Polki są najpiękniejsze". Nie są. Są takie jak Francuzki, Skandynawki, Hiszpanki, Dunki. Jedna ładniejsza, inna mniej.

Cytat:
Napisane przez Arwenaxx Pokaż wiadomość
Gregorius pisałeś o kobietach z zachodu i południa Europy - fakt, wyglądem zwracają one uwagę, ciekawym stylem ubierania itp. ale przebywałam na studiach z dziewczynami wiek 19-25 i są o wiele bardziej wulgarne niż Polki w ich wieku, rozwrzeszczane, roszczeniowe wobec facetów i ogólnie otoczenia.
Na pewno są inne. Na pewno mają jakieś minusy - pewnie te, o których piszesz, ale to także się objawia tym, że i po stronie plusów coś innego się pojawia.

Ja bym powiedział, że przez to, że są bardziej hmm wolnym społeczeństwem, które nie przypina tak szybko łatek jak u nas, to i są bardziej otwarte i właściwie naturalne w tym co robią.

Może być taka czy owaka, no ale przynajmniej taka jest, a u nas to bym powiedział, że ludzie po prostu mają na twarzach zbyt wiele masek.
W Polsce typowe maski to : "patrz jaka jestem zarąbista" (a w środku kłębowisko kompleksów, wydmuszka), "królowa lodu". Do tego jeszcze ciągłe gonienie za czymś. Niby większość studentów beznadziejnie zarabia, pracują dorywczo, zarabiają po 1500 zł, a "wszyscy" mają Macbooki, iphone'y itd. itp. Kontynuacja myśli naszych rodziców - zastaw się, a postaw się

Ja lubię w Europie to, że jak się jakiejś podobam to ... się podobam. Nie ważne czy jest Skandynawką, czy Hiszpanką, czy Francuzką. A u nas to jest np.: "dla niepoznaki będę dla niego chłodna, niedostępna bo ... tak". Wystarczy niektóre wątki na wizażu poczytać. ("ojej, dlaczego uciekł ? Podobał mi się przecież. Co prawda gdy okazywał mi zainteresowanie to permanentnie go zlewałam, byłam zimna i niedostępna, no ale przeiceż jak facet naprawdę chce to ... ")

Wiesz, ja nawet nie mówię, czy lepsze czy gorsze. Po prostu jest inaczej i może tą inność po prostu lubię. Inny wygląd, inne zachowanie, inny ubiór. Może to zwyczajna ciekawość

No ale nie będę też ukrywał, że po prostu od pewnego czasu znacznie bardziej lubię mentalność opartą na byciu pozytywnym, na kontaktach z innymi ludźmi. To mają zarówno na południu Europy, jak i w chłodnej wydawałoby się Skandynawii (okej, pominę może Norwegię bo nie mam doświadczeń, ale Szwecja, Dania - powiedziałbym, że bardziej otwarci, uśmiechnięci od nas). Nad rzeczami nikt się tak nie spuszcza bo ... stać ich, i nawet 10-latki mają te iphone'y, macbooki itd. A u nas to wejdziesz na insta, popatrzysz na koleżanki studentki i oczywiście nie zobaczysz studentki "pracującej" przy innym laptopie. Musi być mac i kawa Przypomina to fotki facetów przy autach I potem odzywa się na fejsie taka jedna z drugą, ma maca i ma problem bo na studiach jakichś tam uzywają softu działającego tylko na windows (cóż za niespodzianka :P), a ona coś tam musi jakiś projekt zrobić . No ale ona musiała mieć maca. Bo mają inne psiapsiółki, koledzy i ogólnie wszyscy. Tacy trochę niewolnicy konsumpcjonizmu. Pęd do posiadania tego co mają inni. już teraz, natychmiast. Nawet jeśli się okaże, że mam inne potrzeby i jednak może ciut inny komputer bardziej by się przydał do moich studiów.

Dlatego tak jak dla Polek, faceci z Polski są z reguły gdzieś tam na końcu stawki (przynajmniej w porównaniu do rozwiniętych krajów w Europie), tak dla mnie powoli też to skręca w podobną stronę. Jak postawisz przede mną "zimną, królową lodu" z Polski, która będzie mnie zlewała dla samej idei i jakąś tam Hiszpankę, Francuzkę, z którą po prostu znajomość jest normalna (jak chce ze mną gdzieś isć to idzie, chce się ze mną całować to się całuje, jest na swój sposób spójna w tym co robi), no to wybór zaczyna być oczywisty.

Po prostu myślę, że jako społeczeństwo jesteśmy Europejczykami, ale ciągle jeszcze swój krzyż nosimy No i w związku z tym, czasami znajomość z innymi nacjami jest po prostu ... miłą odmianą.

---------- Dopisano o 21:57 ---------- Poprzedni post napisano o 21:38 ----------

Cytat:
Napisane przez topdong Pokaż wiadomość
Wygląd kobiet
Ostatnio sobie studiuję w Warszawie i jak jestem w centrum to ilość lasek jest niesamowita. Może 40, 50 a może nawet 60% jest naprawdę niezłych. W każdym razie przewijają się co chwilę. Wracam do siebie i ten procent spada do 15-20%. Jednakże tak jak napisałem: lasek, często wymuskanych takich typowych instagramowych. Jakby je odsiać to i tak byłoby nieźle, ale stanowią one dużą część.

Poszedłem potem do parku to nagle ładne zostały zdziesiątkowane, jak widać instagramowe czikitas wolą kopytkować w swych szpilach po centrach handlowych, nie stroniąc przy tym od strzelania sobie kolejnych fotek na insta Ten gatunek zasiedla przede wszystkim galerie handlowe, to ich środowisko naturalne
Hehe, fajne podsumowanie.

"Wracam do siebie i ten procent spada do 15-20 %" - to chyba mieszkamy w tym samym mieście haha Ja w moim mieście (niemałym w sumie , powiedzmy, ze przedział 300-600 tys) naprawdę rzadko się odwracam. No a tak, żeby była jakaś super to już w ogóle od święta.

Dlatego gdy jadę na urlop, to różnica jest kolosalna. Samo spacerowanie i obczajanie sprawia frajdę

Edytowane przez Gregorius_
Czas edycji: 2016-05-01 o 21:45
Gregorius_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-01, 22:02   #2954
Classic
Zakorzenienie
 
Avatar Classic
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 3 797
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez pseudofeministka Pokaż wiadomość
Faceci mowia rozne rzeczy. Wiadomo, ze po rozstaniu czasami obudza sie emocje, sentyment. Uczucia tez nie wietrzeja calkowicie z dnia na dzien. Ale jezeli to nie jest to i facet mial watpliwosci, to nie ma sensu ciagnac czegos dalej.
Właśnie, chyba często po rozstaniu budzą się właśnie miłe wspomnienia tego co było, sentyment i może jakieś wątpliwości. Ja tak właśnie mam teraz. Próbuję sobie z tym radzić w ten sposób, że od razu przypominam sobie, co mi się nie podobało, co mnie wkurzało i co było dla mnie nie do przeskoczenia - trochę pomaga

Stresujecie się przed randkami z internetu? Ja tak... Teraz chłopak zaproponował mi spotkanie dosłownie po kilku wiadomościach i trudno mi się przełamać, a z drugiej strony myślę, że może lepiej od razu zweryfikować co i jak, a nie tworzyć sobie jakiś nierealny obraz na podstawie pisania przez portal. Zazwyczaj przed spotkaniem pisałam dość długo, a potem na żywo czar prysł
Classic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-01, 22:04   #2955
michalova
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 2 624
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Jak zainteresował Cię ten facet, to idź na to spotkanie. Zobaczysz co i jak
__________________
.
michalova jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-01, 22:10   #2956
_Mia
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 3 119
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Gregorius_ Pokaż wiadomość

"Wracam do siebie i ten procent spada do 15-20 %" - to chyba mieszkamy w tym samym mieście haha Ja w moim mieście (niemałym w sumie , powiedzmy, ze przedział 300-600 tys) naprawdę rzadko się odwracam. No a tak, żeby była jakaś super to już w ogóle od święta.

Dlatego gdy jadę na urlop, to różnica jest kolosalna. Samo spacerowanie i obczajanie sprawia frajdę
To się nazywa po prostu efekt 'trawa zawsze bardziej zielona po drugiej stronie płotu' Ja też kiedyś na wyjazdach zawsze widziałam niby mnóstwo super facetów, a u siebie to nic. Teraz rzadziej, ale też z chęcią zjeżdżam do rodzinnego domu i widzę, że jakoś bywają przystojni i tutaj
__________________
Cytat:
Napisane przez Bananalama Pokaż wiadomość
Każde życie jest tak dobre, jak dobry jest człowiek, który je prowadzi.
_Mia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-01, 22:58   #2957
Zorzoli
Zakorzenienie
 
Avatar Zorzoli
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 3 201
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Ja w przyszlym tygodniu mam kolejna randke. Zawsze wole za siebie zaplacic. Czuje sie niezrecznie jak obca osoba chce za mnie placic.


Na majowke mialam jechac w gory ale jako, za zapowiadali kiepską pogodę to pojechałam na wieś do rodzinki.
Masakra.... Wszyscy aby gadają o dzieciach i jakie to życie jest puste i bezwartościowe bez nich zawsze to samo.
__________________
Nikogo niestety nie zmusisz do miłości ale zawsze możesz zamknąć wybranka w piwnicy i trzymać tam dopóki nie rozwinie się u niego syndrom sztokholmski. 🙃

https://www.suwaczek.pl/cache/cadbaa1cc7.png
Zorzoli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-01, 23:43   #2958
oli_19
Zakorzenienie
 
Avatar oli_19
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 3 087
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Zorzoli Pokaż wiadomość
Ja w przyszlym tygodniu mam kolejna randke. Zawsze wole za siebie zaplacic. Czuje sie niezrecznie jak obca osoba chce za mnie placic.


Na majowke mialam jechac w gory ale jako, za zapowiadali kiepską pogodę to pojechałam na wieś do rodzinki.
Masakra.... Wszyscy aby gadają o dzieciach i jakie to życie jest puste i bezwartościowe bez nich zawsze to samo.
Zawsze mnie to zastanawia, jak wracam do swojej małej miejscowości, gdzie wszystkie koleżanki już powychodziły za mąż i mają/szykują się na dzieci. Mam wrażenie, że życie nie składa się z niczego poza mężem i dzieckiem. Nie ważne czym się nie pochwalę, zawsze skwitowane jest to pytaniem "a chłopaka znalazłaś?". Z tego powodu pourywałam wiele znajomości, bo po prostu miałam już dość takich "przyjaciół", którzy patrzyli na mnie jak na życiowego nieudacznika, który nic nie osiągnął i jest nieszczęśliwy.
oli_19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-01, 23:54   #2959
Gregorius_
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 1 848
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez _Mia Pokaż wiadomość
To się nazywa po prostu efekt 'trawa zawsze bardziej zielona po drugiej stronie płotu'
Bardzo możliwe, że tak jest. To co polskie - charakter, uroda, pewien typ sylwetki, ubiór już dawno poznane i nie wywołuje takiej ekscytacji.

No i potem jedziesz sobie gdzieś tam, a tam co 100 m idzie taka delikatna drobna nimfa z brazylijskim tyłkiem. i nawet jeśli generalnie tyłki Cię nie kręcą, są niemalże na końcu Twojej hmm klasyfikacji to i tak ... jarasz się Bo u nas te co spotykam, no to jeśli już są drobne, szczupłe, to najczęściej beztyłkowe Na co dzień mi to nie przeszkadza, no ale to po prostu chodzi o odmianę

Czasami trudno siebie zrozumieć Chyba za mało kobiet miałem po tej drugiej stronie płotu

Edytowane przez Gregorius_
Czas edycji: 2016-05-01 o 23:55
Gregorius_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-02, 00:35   #2960
_Mia
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 3 119
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Mnie tam w ogóle nie kręci druga strona płotu w kontekście międzynarodowym i międzyrasowym Nie jestem rasistką, ale po prostu wszelacy południowcy mnie nie kręcą, typowi Finowie-blondyni znowu też nie... No, może na stereotypowego Rosjanina czy Gruzina bym się skusiła ale to koniec końców niezbyt odległe prezencją narody.
__________________
Cytat:
Napisane przez Bananalama Pokaż wiadomość
Każde życie jest tak dobre, jak dobry jest człowiek, który je prowadzi.
_Mia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-02, 00:45   #2961
Atavish
Zakorzenienie
 
Avatar Atavish
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 3 358
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez _Mia Pokaż wiadomość
Mnie tam w ogóle nie kręci druga strona płotu w kontekście międzynarodowym i międzyrasowym Nie jestem rasistką, ale po prostu wszelacy południowcy mnie nie kręcą, typowi Finowie-blondyni znowu też nie... No, może na stereotypowego Rosjanina czy Gruzina bym się skusiła ale to koniec końców niezbyt odległe prezencją narody.
Południowcy to mnie odrzucają wręcz. I wyglądem i zachowaniem.
Ale taki Fin-blondyn, czy Norweg... Bardzo na tak Bardzo, bardzo.
I mam jeszcze jedną słabość - brytyjski akcent. Nie wiem w czym rzecz, ale nawet takiemu przeciętnemu Brytyjczykowi daje u mnie +10 do atrakcyjności W ogóle to, że codziennie mogę z Brytyjczykami porozmawiać, to najlepsza część mojej pracy. A do tego mamy dwóch takich panów - jeden na miejscu u nas, drugi w UK i nawet nie wiem jak wygląda - co mają bardzo niskie głosy. I te głosy i ten akcent sprawiają, że się praktycznie rozpływam <3

Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka
Atavish jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-02, 07:08   #2962
Zorzoli
Zakorzenienie
 
Avatar Zorzoli
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 3 201
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Ja tez uwielbiam brytyjski akcent
Pomimo, ze faceci zazwyczaj mi sie nie podobaja ale uwielbiam ich sluchac.
Az glupio sie przyznac, ze ogladam geordie shore bo uwielbiam sluchac bohaterow jak mowia.

Ja powiem wam, ze ostatnio w związku z polakim byłam jak miałam 18lat.
Chyba przez to, że szybo się nudzę to właśnie międzynarodowe związki są dla mnie ciekawsze. Nardzo lubię odmienność językową, kulinarną, muzyczną itp.
__________________
Nikogo niestety nie zmusisz do miłości ale zawsze możesz zamknąć wybranka w piwnicy i trzymać tam dopóki nie rozwinie się u niego syndrom sztokholmski. 🙃

https://www.suwaczek.pl/cache/cadbaa1cc7.png
Zorzoli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-02, 11:00   #2963
sensitiveskin
Raczkowanie
 
Avatar sensitiveskin
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 279
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Mnie tez sie nie podobali poludniowcy, ale spotykalam sie z dwoma ostatnio i zmienilam zdanie
sensitiveskin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-02, 22:52   #2964
doriiska
Zakorzenienie
 
Avatar doriiska
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 4 217
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Mnie ostatnio wzięło na przemyślenia, być może po tym ostatnim nieudanym spotkaniu i zapewne z większej ilości wolnego, że... Normalnie spotykam takich kretynów, że aż wstyd już koleżankom opowiadać, że ten Marcin to był już 6 facet i ZNOWU nic. Serio wstyd mi, że nie potrafię znaleźć sobie normalnego partnera jak inne kobiety
__________________
nie można być szczęśliwym spoglądając wciąż za siebie
doriiska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-03, 00:04   #2965
pseudofeministka
Zakorzenienie
 
Avatar pseudofeministka
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 538
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez doriiska Pokaż wiadomość
Mnie ostatnio wzięło na przemyślenia, być może po tym ostatnim nieudanym spotkaniu i zapewne z większej ilości wolnego, że... Normalnie spotykam takich kretynów, że aż wstyd już koleżankom opowiadać, że ten Marcin to był już 6 facet i ZNOWU nic. Serio wstyd mi, że nie potrafię znaleźć sobie normalnego partnera jak inne kobiety
Oj Dorisko nie przejmuj sie. Niestety, ale nie Ty jedyna jestes w takiej sytuacji. Ciezko teraz trafic na kogos normalnego.
__________________
Wymiankowy:

Dokładka: Perfumy, minerały, podkłady, hybrydy, kosmetyki do włosów:Jantar, Anwen, Oleje.

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=795843
pseudofeministka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-03, 00:08   #2966
doriiska
Zakorzenienie
 
Avatar doriiska
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 4 217
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez pseudofeministka Pokaż wiadomość
Oj Dorisko nie przejmuj sie. Niestety, ale nie Ty jedyna jestes w takiej sytuacji. Ciezko teraz trafic na kogos normalnego.
Jakoś inne spotykają kogoś do rzeczy, ok, jeden kretyn, ale kolejny już normalny. A u mnie taśmowo sami niefajni.
__________________
nie można być szczęśliwym spoglądając wciąż za siebie
doriiska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-03, 05:31   #2967
Zorzoli
Zakorzenienie
 
Avatar Zorzoli
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 3 201
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Teraz już zbliża się ciepła pogoda więc powinno być łatwiej poznawać nowe osoby
__________________
Nikogo niestety nie zmusisz do miłości ale zawsze możesz zamknąć wybranka w piwnicy i trzymać tam dopóki nie rozwinie się u niego syndrom sztokholmski. 🙃

https://www.suwaczek.pl/cache/cadbaa1cc7.png
Zorzoli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-03, 08:51   #2968
Classic
Zakorzenienie
 
Avatar Classic
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 3 797
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Zorzoli Pokaż wiadomość
Teraz już zbliża się ciepła pogoda więc powinno być łatwiej poznawać nowe osoby
Niby tak, ale czy tylko ja mam wrażenie że wokoło same pary? W ten weekend dużo wychodzę - wieczorem w pubie widzę pary, w lesie widzę pary, wycieczka rowerowa - jeżdżą same pary na rowerach albo rolkach, ewentualnie z dziećmi, stoję w kolejce po lody - większość czekających to tulące się do siebie pary. Nie wiem, może w przypływie poczucia samotności większą uwagę na te pary zwracam Jednak uważam, że poznać kogoś, nawet gdy jest ciepło, to nie jest takie hop siup

Ktoś wcześniej pisał o koleżankach i znajomych z dziećmi w małym mieście. Ja obserwuję to samo. Pochodzę z małego miasta i jak raz na kilka miesięcy tam jadę to nie mam już ochoty widywać się z tamtymi znajomymi, bo nie dość że życie i rozmowa kręci się wokół dzieci (to jeszcze jestem w stanie zrozumieć), to za każdym razem wypytywanie mnie czy sobie kogoś znalazłam jest dla mnie męczące. Tak sobie uświadomiłam, że dosłownie każda z moich koleżanek tam ma już męża i dwójkę dzieci
Classic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-03, 10:29   #2969
December12
Rozeznanie
 
Avatar December12
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 789
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Na szczęście pochodzę z większego miasta i mam sporo znajomych singielek. Gorzej jest chyba że znajomymi ze studiów - ciągle tylko śluby.
Też średnio się czuję z samotnością. Spotykam się teraz z kimś na luzie, ale nie nastawiam się ze coś z tego wyjdzie, znając moje życie jakoś teraz dobrze czuję się sama z sobą i nie mam parcia na związek.

Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka
December12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-03, 11:18   #2970
Gregorius_
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 1 848
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez doriiska Pokaż wiadomość
Mnie ostatnio wzięło na przemyślenia, być może po tym ostatnim nieudanym spotkaniu i zapewne z większej ilości wolnego, że... Normalnie spotykam takich kretynów, że aż wstyd już koleżankom opowiadać, że ten Marcin to był już 6 facet i ZNOWU nic. Serio wstyd mi, że nie potrafię znaleźć sobie normalnego partnera jak inne kobiety
No ale znajdujesz ich w internecie czy normalnej rzeczywistości ?

Jeśli ten drugi sposób to chyba trochę u Ciebie szwankuje intuicja. Mi intuicja podświadomie podpowiada czy dana dziewczyna to kretynka. Już od samego początku mam określone przeczucie i bardzo rzadko się w tym mylę. Więc tępe dziunie, idiotki, materialistki znam głównie z opowieści.

Z drugiej strony nie wiem jaką dać Ci radę. Kretynów nie brakuje, może jak trafisz w końcu normalnego to bardziej to docenisz
Gregorius_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-08-07 22:39:01


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:11.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.