Sierpnióweczki 2016! Część IV. - Strona 110 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-05-05, 07:41   #3271
tija93
Zakorzenienie
 
Avatar tija93
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Bydgoszcz/Wschowa
Wiadomości: 8 042
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez Krefetka Pokaż wiadomość
witam się czwartkowo.
Wczoraj dopadła mnie jakaś depresja ciążowo-leżeniowa.
Większość dnia przeleżałam (niby nic nowego) ale jakaś taka zdołowana byłam. Pewnie to efekt mojego spaceru do parku.
Widziałam inne pary, kobiety w ciązy, które sobie normalnie spacerują, bez stresu, a ja jak pierdoła leżę od końca grudnia w domu.
I tak minął mi wczorajszy dzień na użalaniu się nad sobą.

Dziś natomiast obudziłam się z nastawieniem, że dość dopieszczania swojego żalu.

Mąż pojechał do pracy, zajechał do lidla po TERMOMETR.
Mówi, że tłumów nie było, ale panie emerytki były zainteresowane odzieżą ciążową, bo dobrze podtrzymuje to i owo na spacerkach... (no i oczywiście kamufluje co nieco)

Nie dostałam relacji co działo się przy koszach z ubrankami dziecięcymi, także nie powiem czy mialy branie.

Miłego dnia
Wierzę, że leżenie musi być dołujące. Ale trzeba myśleć pozytywnie Zapodaj sobie magnuma i humor wróci

Babcie w ciążowych ciuchach
__________________
02.08.2016
tija93 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 07:43   #3272
Piernik Torunski
Zakorzenienie
 
Avatar Piernik Torunski
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 3 090
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez iweczka Pokaż wiadomość
Pierniku, Podlinkuj olejek z migdałów
Cytat:
Napisane przez tija93 Pokaż wiadomość


Cytat:
Napisane przez znowuzapomnialamhasla Pokaż wiadomość
Mała waży 630 g i dziś widziałam, jak sobie mlaskała usteczkami Rozpłynęłam się-rączka przy policzku i ciumkała coś niewidzialnego, chyba sobie spała, żabka
piękny widok miałaś

Cytat:
Napisane przez Krefetka Pokaż wiadomość
witam się czwartkowo.
Wczoraj dopadła mnie jakaś depresja ciążowo-leżeniowa.
Większość dnia przeleżałam (niby nic nowego) ale jakaś taka zdołowana byłam. Pewnie to efekt mojego spaceru do parku.
Widziałam inne pary, kobiety w ciązy, które sobie normalnie spacerują, bez stresu, a ja jak pierdoła leżę od końca grudnia w domu.
I tak minął mi wczorajszy dzień na użalaniu się nad sobą.

Dziś natomiast obudziłam się z nastawieniem, że dość dopieszczania swojego żalu.

Mąż pojechał do pracy, zajechał do lidla po TERMOMETR.
Mówi, że tłumów nie było, ale panie emerytki były zainteresowane odzieżą ciążową, bo dobrze podtrzymuje to i owo na spacerkach... (no i oczywiście kamufluje co nieco)

Nie dostałam relacji co działo się przy koszach z ubrankami dziecięcymi, także nie powiem czy mialy branie.

Miłego dnia
mi też się zdarzają gorsze dni

hej czwartkowo
Piernik Torunski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 07:45   #3273
Krefetka
Zadomowienie
 
Avatar Krefetka
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 1 664
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez tija93 Pokaż wiadomość
Wierzę, że leżenie musi być dołujące. Ale trzeba myśleć pozytywnie Zapodaj sobie magnuma i humor wróci

Babcie w ciążowych ciuchach
nie wiem czy w lodówce jakiś magnum się uchował, sprawdzę

na to nawet ja nie wpadłam.
Teraz na starsze Panie będę podejrzliwie patrzeć
Krefetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 08:01   #3274
BeataAmelka
Wtajemniczenie
 
Avatar BeataAmelka
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 2 880
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Dzień dobry
My dziś od 7 mej czekamy w kolejce do diabetologa
Niby ciężarne bez kolejki, ale te starsze babcie tak obstawiaja drzwi, że nawet nie mam ochoty tam podchodzić i póki co Was nadrobilam i siedzę sobie na końcu
__________________
15.11.
11.12. serduszko synek
7.02. ostatnia wizyta u dr P.
TP: 28.07. Oliwierek
cudzie trwaj
BeataAmelka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 08:04   #3275
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Florence, co do kółek piankowych, to dla mnie najważniejsze jest, że są duzo lzejsze od dmuchanych. Kwestia potrzeb i tego, gdzie się spaceruje. W gondoli miałam olbrzymie dmuchane koła, takie które pojadą po każdym terenie, ale po co mi one były, jak w Warszawie i tak tlyko po chodnikach się łazi... No i często trzeba było je dopompowywać. A wózek ważył prawie 20 kg. Dlatego spacerówkę kupiłam na piankowych, Pianki na moje potrzeby są w zupełności wystarczające, alejki parkowe są równe, a nie jeździmy z wózkiem na jakieś offroady. Nawet jak mamy spacer wyjazdowy, to są to nadal parki z alejkami w stylu Łazienki dzy Wilanów. Jak ktoś mieszka na wsi, spaceruje po gruntowych drogach, czy leśnych traktach, to może i to ma sens. No i jak nie musi nosić wózka. Moje piankowe użytkujemy od stycznia 2014 i wyglądają i sprawują się na medal, ja generalnie nie rozumiem tego "pojazdu" po kółkach piankowych, dla mnie są lepsze niż dmuchane. Ale tak jak piszę, kwestia potrzeb.

TinkerBell, współczuję sytuacji ze szwagierką. Jest taki typ kobiet,że każda miłość to "TA" i nic na to nie poradzisz. Ze względu na dzieci, trzeba jej życzyć, żeby się udało tym razem.

Ja upralam i ułożyłam ubranka w szafie już, wczesnie, ale ja też urodzę wcześniej, z synkiem robiłam to w czerwcu. Chodzi o to, żeby te ubranka miały czas złapać nasze domowe bakterie i inne syfki

Co do kremu z filtrem, to moim zdaniem nie ma potrzeby stosowania go u noworodka. A wierzcie mi, jestem maniakiem filtrów. Przy synku o to pytalam i bardzo mi odradzano. Jeśli chcecie bardzo noworodka od urodzenia smarować przed wyjściem, to polecam wam nierafinowane masło shea- naturalny filtr uv. Pediatrzy (kilku w szpitalu i nasza) argumentowali to niedostatecznie rozwiniętym naskórkiem dziecka. Poza tym w gondoli, ktore najczęściej są pokryte powłoką uv do dziecka nie docierają praktycznie żadne promienie. Ja moje dziewczyny zacznę smarować dopiero po okresie noworodkowym.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 08:05   #3276
Krefetka
Zadomowienie
 
Avatar Krefetka
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 1 664
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

przejrzałam dzisiejszą prasówkę, a tam chyba recepta na nasze zmartwienia... (nie będę tłumaczyć na polski...)

Mother claims she had the biggest ORGASM of her life moments before giving birth - and had sex with her husband 14 hours into labour

Read more: http://www.dailymail.co.uk/femail/ar...#ixzz47l2gom3y


może nam się to zdarzy??

Edytowane przez Krefetka
Czas edycji: 2016-05-05 o 08:08
Krefetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 08:08   #3277
tija93
Zakorzenienie
 
Avatar tija93
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Bydgoszcz/Wschowa
Wiadomości: 8 042
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Donoszę, że w Lildu najmniejszy rozmiar spodenek to 50/56
__________________
02.08.2016
tija93 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 08:09   #3278
Krefetka
Zadomowienie
 
Avatar Krefetka
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 1 664
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez tija93 Pokaż wiadomość
Donoszę, że w Lildu najmniejszy rozmiar spodenek to 50/56
czyli jednak w lidlu na końcu świata też coś mieli

co kupiłaś?
Krefetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 08:10   #3279
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez tija93 Pokaż wiadomość
Donoszę, że w Lildu najmniejszy rozmiar spodenek to 50/56


Super. To bierzcie, warto ja mam w rozmiarach 50-62 ok 45 par spodni, więc nie potrzebuję.
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 08:10   #3280
Krefetka
Zadomowienie
 
Avatar Krefetka
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 1 664
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

kasia_ruda
a nie martwisz się, że ten Twój wózek jest prawie nieresorowany?
Krefetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 08:12   #3281
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez Krefetka Pokaż wiadomość
kasia_ruda
a nie martwisz się, że ten Twój wózek jest prawie nieresorowany?


Nie.
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 08:17   #3282
tija93
Zakorzenienie
 
Avatar tija93
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Bydgoszcz/Wschowa
Wiadomości: 8 042
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez Krefetka Pokaż wiadomość
czyli jednak w lidlu na końcu świata też coś mieli

co kupiłaś?
Nie nie, mamusie wysłałam do Lidla w Bydgoszczy Dwie paczki spodenek mama mi wzięła.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Super. To bierzcie, warto ja mam w rozmiarach 50-62 ok 45 par spodni, więc nie potrzebuję.
45 par spodni
__________________
02.08.2016
tija93 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 08:20   #3283
wiewioreczka
Wtajemniczenie
 
Avatar wiewioreczka
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 157
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Witam kochane sierpnióweczki
udało mi się Was nadrobić po weekendzie majowym
widzę, że wózkowa dyskusja trwa - ja nadal się nie zdecydowałam który wózek wybrać - w grę jak na razie wchodzi Hartan, Greco Evo xt i zastanawiam się nad tym Rico Nano.

Powoli też zaczynam kompletować ciuszki już zakupiliśmy body z krótkim i długim rękawem w rozmiarasch 62 i 68 i pojedyncze sztuki 56 jak tylko dotrą to zrobię fotki

gratuluję Wam wszystkich udancyh wizyt i skończonych tygodni oby do przodu
__________________

wiewioreczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 08:23   #3284
Babygirl1990
Raczkowanie
 
Avatar Babygirl1990
 
Zarejestrowany: 2016-03
Wiadomości: 432
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Witam się w 25+0!

Justynkie, gratuluję III trymestru, bo to chyba dziś?

Miałam dziś przygodę w nocy. Budzi mnie uszczypnięcie w brzuch. Od razu krzyk na tż że co on robi! On taki biedny wystraszony zaczął mnie przepraszać. Okazało się że myślał że to nie mój brzuch, tylko... Pupa
Teraz się śmiejemy ale wystraszylam się, bo po tym uszczypnięciu pobiegłam na siusiu, a jak się z powrotem położyłam to miałam skurcz, podbrzusze mocno mi stwardniało i myślę że tak około minuty to trwało. Trzeba rozważyć spanie oddzielnie


Miłego dnia dziewczyny!
__________________
Nasze maleństwo

Edytowane przez Babygirl1990
Czas edycji: 2016-05-05 o 08:25
Babygirl1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 08:30   #3285
Krefetka
Zadomowienie
 
Avatar Krefetka
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 1 664
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Nie.
a masz jakiś sposób żeby dzieciom w tym wózku było dobrze?

ja właśnie zastanawiam się nad nim ( w pojedynczej wersji) ale negatywne opinie co do amortyzacji trochę mnie zniechęciły.

---------- Dopisano o 08:29 ---------- Poprzedni post napisano o 08:25 ----------

Cytat:
Napisane przez wiewioreczka Pokaż wiadomość
Witam kochane sierpnióweczki
udało mi się Was nadrobić po weekendzie majowym
widzę, że wózkowa dyskusja trwa - ja nadal się nie zdecydowałam który wózek wybrać - w grę jak na razie wchodzi Hartan, Greco Evo xt i zastanawiam się nad tym Rico Nano.

Powoli też zaczynam kompletować ciuszki już zakupiliśmy body z krótkim i długim rękawem w rozmiarasch 62 i 68 i pojedyncze sztuki 56 jak tylko dotrą to zrobię fotki

gratuluję Wam wszystkich udancyh wizyt i skończonych tygodni oby do przodu
widziałam riko nano w parku, z ok. 1,5 rocznym dzieckiem.
Powiem, że wyglądał zgrabnie i nawet lekko.

---------- Dopisano o 08:30 ---------- Poprzedni post napisano o 08:29 ----------

Cytat:
Napisane przez Babygirl1990 Pokaż wiadomość
Witam się w 25+0!

Justynkie, gratuluję III trymestru, bo to chyba dziś?

Miałam dziś przygodę w nocy. Budzi mnie uszczypnięcie w brzuch. Od razu krzyk na tż że co on robi! On taki biedny wystraszony zaczął mnie przepraszać. Okazało się że myślał że to nie mój brzuch, tylko... Pupa
Teraz się śmiejemy ale wystraszylam się, bo po tym uszczypnięciu pobiegłam na siusiu, a jak się z powrotem położyłam to miałam skurcz, podbrzusze mocno mi stwardniało i myślę że tak około minuty to trwało. Trzeba rozważyć spanie oddzielnie


Miłego dnia dziewczyny!
ej, może TZ należy przypomnieć anatomię kobiety?
Krefetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 08:44   #3286
florencee
Zadomowienie
 
Avatar florencee
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 1 531
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Hej.

Cytat:
Napisane przez TinkerrBell Pokaż wiadomość
Witam się wieczornie,


Mam dziś bardzo podły humor. Najpierw całonocna zgaga, spać nie mogłam, czułam się jakbym miała zaraz eksplodować - dodam, że miałam kiedyś refluks i u mnie to nie tylko zgaga, ale też cała treść żołądka żądna ulania się;/

Później w pracy nie dość, że wkurzył mnie jeden gościu, to jeszcze to całe łażenie wyszło mi bokiem i wysiadły mi plecy. Pierwszy raz mi się to przydarzyło i wydaje mi się, że miałam ze dwa skurcze imienia tego kolesia co zawsze zapominam.

Czekam na jeden dokument z pracy by móc mieć już zaplanowany urlop macierzyński i żeby móc otrzymać macierzyńskie w terminie, ale jak to tutaj bywa na wszystko mają czas. A ja lubię mieć takie rzeczy poukładane wcześniej niż później;/

Pognałam do domu o 3, wystraszona - że lepiej to przeleżeć. Nie dość, że byłam już nerwowa to jeszcze wszystko mnie bolało. Stałam na przystanku, jak TŻ napisał mi wiadomość, że szwagierka się wyprowadza.

Myślałam, że się rozpłaczę na tym przystanku. Usiądę i już nie wstanę....Ja ją uwielbiam, ale to co ona wyprawia jak poznaje jakiegoś faceta to przechodzi ludzkie pojęcie. I w zasadzie powinno być mi wszystko jedno, dorosła jest. Ale moje ostatnie kilka miesięcy było podporządkowywaniem życia do przyjazdu jej dzieci.

Szukaliśmy mieszkania 4-5 sypialni by było nam wygodnie, nawet nie chce sobie wyobrazić co by było gdybyśmy znaleźli takie mieszkanie. Przecież opłaty by nas zjadły;/ A umowa zawsze jest min na 6 mcy....

Pomijam fakt, że już dawno mogliśmy znaleźć sobie mieszkanie idealne dla nas i mieć to z głowy - a tak ciągle myślałam o jej dzieciach.....ehhhhhhh

Jest tutaj 7 mcy - to jest jej 3 facet....Co ja mam myśleć? Za dwa miesiące przyjadą jej dzieci i od razu wprowadzą się do faceta, którego nie znają. A jak za pół roku okaże się nie ten? To znów będzie się do nas wprowadzać?

Jej się wydaje, że dzieci przyjadą, w ciągu dwóch miesięcy dostanie benefity i będzie się jej żyło jak pączek w maśle....Co nie będzie mieć odzwierciedlenia w rzeczywistości bo teraz na zasiłki czeka sie długo, a ten jej nowy facet pracuje dla firmy sprzątającej więc nie zarabia zbyt dużo.

No nie mam słów, jest mi przykro. Chciałam by to ona ze mną rodziła, ale w tej chwili to jestem tak zła, że jeżeli TŻ nie będzie chciał (nie mam zamiaru naciskać) to będę rodzić sama...
Współczuję tej sytuacji. Może jeszcze pogadacie i się szwagierka ogarnie.

Cytat:
Napisane przez shybuya Pokaż wiadomość
(...)
I głupie pytanie: pierzecie już ubranka? Pytam, bo nie wiem. Jak teraz upiorę i spakuję, może nawet w jakieś worki próżniowe, to nie stracą hm.. no nie wiem... świeżości ? W sumie też chyba lepiej niczego na ostatnią chwilę nie odkładać
Nie prałam, ale plan jest taki, że wypiorę trochę wcześniej niż w ostatniej chwili (może w lipcu).

Cytat:
Napisane przez znowuzapomnialamhasla Pokaż wiadomość
Romantycznie U nas też filmowo, ale bardziej w stronę komedii romantycznej



Postawiliśmy na Barcelonę, dziś dostałam krzyż na drogę od ginki, więc jutro rezerwujemy lot Będziemy w zasadzie pod Barceloną, co bardzo mi pasuje, bo wolę kamerlane plaże itp. A Barcelonę potraktujemy typowo turystycznie (zwiedzanie).

Pojechaliśmy z tż nad jeziorko i były tak wysokie schody wysypane kamieniem. Schodząc stanęłam jakoś bokiem i wylądowałam-na szczęście-na tyłku, ale kostka boli do teraz Na szczęście nie puchnie i mogę normalnie chodzić, więc nie sądzę, żeby oprócz stłuczenia coś więcej tam było. Sierota ze mnie do kwadratu.

(...)
Super, dobry pomysł z wyjazdem pod Barcelonę.
Stłuczenia współczuję. ;/

Cytat:
Napisane przez Krefetka Pokaż wiadomość
witam się czwartkowo.
Wczoraj dopadła mnie jakaś depresja ciążowo-leżeniowa.
Większość dnia przeleżałam (niby nic nowego) ale jakaś taka zdołowana byłam. Pewnie to efekt mojego spaceru do parku.
Widziałam inne pary, kobiety w ciązy, które sobie normalnie spacerują, bez stresu, a ja jak pierdoła leżę od końca grudnia w domu.
I tak minął mi wczorajszy dzień na użalaniu się nad sobą.

Dziś natomiast obudziłam się z nastawieniem, że dość dopieszczania swojego żalu.

Mąż pojechał do pracy, zajechał do lidla po TERMOMETR.
Mówi, że tłumów nie było, ale panie emerytki były zainteresowane odzieżą ciążową, bo dobrze podtrzymuje to i owo na spacerkach... (no i oczywiście kamufluje co nieco)

Nie dostałam relacji co działo się przy koszach z ubrankami dziecięcymi, także nie powiem czy mialy branie.

Miłego dnia
Musi być ciężko tak długo leżeć, nawet jak się wie że to stan wyższej konieczności itp., to zawsze pewnie przyjdą do głowy jakieś smutne myśli, ale dobrze że już im się nie poddajesz, trzymaj się.

W sumie się nie dziwię emerytkom, odzież ciążowa jest taka wygodna.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Florence, co do kółek piankowych, to dla mnie najważniejsze jest, że są duzo lzejsze od dmuchanych. Kwestia potrzeb i tego, gdzie się spaceruje. W gondoli miałam olbrzymie dmuchane koła, takie które pojadą po każdym terenie, ale po co mi one były, jak w Warszawie i tak tlyko po chodnikach się łazi... No i często trzeba było je dopompowywać. A wózek ważył prawie 20 kg. Dlatego spacerówkę kupiłam na piankowych, Pianki na moje potrzeby są w zupełności wystarczające, alejki parkowe są równe, a nie jeździmy z wózkiem na jakieś offroady. Nawet jak mamy spacer wyjazdowy, to są to nadal parki z alejkami w stylu Łazienki dzy Wilanów. Jak ktoś mieszka na wsi, spaceruje po gruntowych drogach, czy leśnych traktach, to może i to ma sens. No i jak nie musi nosić wózka. Moje piankowe użytkujemy od stycznia 2014 i wyglądają i sprawują się na medal, ja generalnie nie rozumiem tego "pojazdu" po kółkach piankowych, dla mnie są lepsze niż dmuchane. Ale tak jak piszę, kwestia potrzeb.

(...)
Aaa rozumiem z tymi piankowymi kołami, dość długo się zastanawiałam co się u mnie bardziej sprawdzi, bo nie jestem przesadnie offroadowym typem człowieka, na co dzień to raczej królują (niekoniecznie równe) chodniki. Piankowe wydawały mi się bardziej atrakcyjne. Ale jednak czasami np. będąc u rodziców i teściów chodzimy z mężem po offroadach. Windę mamy - ogólnie fajnie jakby wózek był lżejszy, ale może być też cięższy. Postanowiliśmy więc wziąć koła dmuchane, a później najprawdopodobniej zaopatrzymy się jeszcze w dodatkową lżejszą spacerówkę z piankowymi.

Cytat:
Napisane przez tija93 Pokaż wiadomość
Donoszę, że w Lildu najmniejszy rozmiar spodenek to 50/56
Super, kończę śniadanie i wyruszam.

Cytat:
Napisane przez Babygirl1990 Pokaż wiadomość
Witam się w 25+0!

Justynkie, gratuluję III trymestru, bo to chyba dziś?

Miałam dziś przygodę w nocy. Budzi mnie uszczypnięcie w brzuch. Od razu krzyk na tż że co on robi! On taki biedny wystraszony zaczął mnie przepraszać. Okazało się że myślał że to nie mój brzuch, tylko... Pupa
Teraz się śmiejemy ale wystraszylam się, bo po tym uszczypnięciu pobiegłam na siusiu, a jak się z powrotem położyłam to miałam skurcz, podbrzusze mocno mi stwardniało i myślę że tak około minuty to trwało. Trzeba rozważyć spanie oddzielnie


Miłego dnia dziewczyny!
dobre, trzeba uważać.
Brawa za skończony 25. tydzień.


U mnie 24+0.

Edytowane przez florencee
Czas edycji: 2016-05-05 o 08:48
florencee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 08:50   #3287
DobraDusza88
Zakorzenienie
 
Avatar DobraDusza88
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 328
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez Świniaczek Pokaż wiadomość
Dziewczyny z Poznania - mam pytanie za tysiąc punktów.
GDZIE w możliwie jak najmniejszym obszarze znajdę kilka sklepów z odzieżą ciążową? Najlepiej jeszcze, żeby ceny były przyzwoite
Szukałam w najbliższej pipidówie i nie ma ANI JEDNEGO sklepu, gdzie ciężarna może coś dla siebie kupić. Miasto ponad 40 tys mieszkańców, porażka na całej linii za brak takiego sklepu. Potrzebuję sukienkę na nasz cywilny, jutro jadę do drugiej pobliskiej pipidówy odrobinę bardziej "zasklepionej" więc po cichu na jakiś ciążowy liczę, ale mogę się przeliczyć. Po dzisiejszych zakupach wróciłam do domu zła, płaczliwa i wyzywająca, że pozostaje mi kupić worek jutowy i wyciąć otwory na ręce i głowę, ewentualnie poszukać numeru do wypożyczalni spadochronów i tam dzwonić Rozmiar 48 z "normalnej" odzieży nieciążowej już mi na brzuch nie wchodzi , a z większymi rozmiarami próbować nie będę, bo co mi po tym, że brzuch zmieszczę, skoro góra będzie mi cała odstawać
Poratujcie

Do pełni szczęścia w tak podłym nastroju jakiś kosmetyk mnie uczulił i mam spuchnięte oko
o odzież ciążową jest BARDZO ciężko może spróbuj poszukać czegoś w internetach? najlepiej z ewentualną możliwością zwrotu gdyby jednak nie pasowało

Cytat:
Napisane przez shybuya Pokaż wiadomość
I głupie pytanie: pierzecie już ubranka? Pytam, bo nie wiem. Jak teraz upiorę i spakuję, może nawet w jakieś worki próżniowe, to nie stracą hm.. no nie wiem... świeżości ? W sumie też chyba lepiej niczego na ostatnią chwilę nie odkładać
ja jeszcze nie piorę myślę, że zajmę się tym, gdy już będę miała skończone kompletowanie wyprawki... a jeszcze nieco rzeczy mi brakuje no i w dalszym ciągu nie wiem w czym prać...

Cytat:
Napisane przez znowuzapomnialamhasla Pokaż wiadomość


Czy po zajściu w ciążę zweryfikowały się Wam kontakty towarzyskie? Jedna z moich znajomych napisała mi w rozmowie na fb, że dzieci są obrzydliwe, że dla niej dziecko byłoby tragedią, że są gorsze niż kocie gufno (wtf?!) i ogólnie oblecha, że ona teraz pracuje, rozwija firmę i dziecko byłoby końcem życia dla niej (plus sugerowanie mi, że ja się teraz opierfalam, a ona ciężko pracuje i takie tam). Zasugerowałam jej, że w Czechach można się wsyterylizować legalnie i z takim podejściem powinna to rozważyć, aby nie unieszczęśliwić kiedyś siebie i dziecka. Na co ona, że nie potrzebuje, że nie planuje "wpadać jak niektórzy" ( w domyśle: ja) i że może kiedyś zmieni zdanie. Odpowiedziałam jej tylko, że planowana wpadka to raczej oksymoron, a jeśli pije do mnie to owszem, dziecko mieliśmy robić za jakiś rok, ale to, że jest teraz nie jest dla nas żadną tragedią, cieszymy się, bo i tak je chcieliśmy. Odpisała tylko: aha. Od tej pory, czyli już z miesiąc, nie odzywa się, a ja się zastanawiam, o co chodzi, do cholery Nie, żeby mi brakowało-mam nadzieję, że już nigdy się nie odezwie, ale zastanawiam się, co trzeba mieć w głowie, żeby ciężarnej pisać o dzieciach z takim jadem. Ja nie jestem ześwirowaną laską, rozumiem, że ludzie mogą dzieci nie chcieć, sama za dziećmi nie przepadam (oprócz siostry i własnego, rzecz jasna ), ale są jakieś granice <taktu> w wyrażaniu swoich uczuć, co nie?
Z tego co wiem, to ona tak naprawdę chciałaby rodzinę, ale jej tż absolutnie nie chce w tej chwili żadnych dzieci. Nie mieści mi się jednak w głowie, że można być tak zazdrosnym w negatywnym sensie o cudzą ciążę i-chyba-wspólną radość z niej
uuu szkoda czasu na takie laski;/ z ciekawości- ile ona ma lat? Wiadomo- każdy z nas ma inne priorytety i każda z nas w innym wieku była gotowa na dziecko. Niektóre chcą najpierw postawić na rozwój zawodowy i zarabianie kasy, a później biorą się do roboty dla innych nie ma to znaczenia. Każdemu wedle potrzeb, przy czym nie powinno się drugiej osoby oceniać, a już na pewno nie tak bezpośrednio jak ona to zrobiła

Cytat:
Napisane przez Krefetka Pokaż wiadomość
witam się czwartkowo.
Wczoraj dopadła mnie jakaś depresja ciążowo-leżeniowa.
Większość dnia przeleżałam (niby nic nowego) ale jakaś taka zdołowana byłam. Pewnie to efekt mojego spaceru do parku.
Widziałam inne pary, kobiety w ciązy, które sobie normalnie spacerują, bez stresu, a ja jak pierdoła leżę od końca grudnia w domu.
I tak minął mi wczorajszy dzień na użalaniu się nad sobą.

Dziś natomiast obudziłam się z nastawieniem, że dość dopieszczania swojego żalu.

Mąż pojechał do pracy, zajechał do lidla po TERMOMETR.
Mówi, że tłumów nie było, ale panie emerytki były zainteresowane odzieżą ciążową, bo dobrze podtrzymuje to i owo na spacerkach... (no i oczywiście kamufluje co nieco)

Nie dostałam relacji co działo się przy koszach z ubrankami dziecięcymi, także nie powiem czy mialy branie.

Miłego dnia
mnie pomalutku również dopada taka deprecha dobrze, że dzisiaj pogody nie ma i nie jest mi smutno, że nie mogę pójść z psem na spacer tylko się kiszę w 4 ścianach... Naprawdę liczę na to, że w czwartek lekarz powie mi, że jednak mogę się nieco ruszać. W przeciwnym wypadku będzie mi bardzo smutno

Witam się w III trymestrze

Dzisiaj odwiedzi mnie koleżanka, więc nie będę się nudzić cały dzień poza tym co będę robić? oczywiście leżeć
__________________
1.09.2012 (...) i ślubuję Ci...
DobraDusza88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 08:51   #3288
virginia
Zakorzenienie
 
Avatar virginia
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 589
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Hej mamusie!
Dzięki za miłe słowa nt moich bliskich
Gratuluje udanych wizyt i dobrych wyników

Swiniaczek a czy to musi być odzież ciążowa? Ja z typowo ciazowej mam tylko legginsy a tak to ganiam głównie w tuniczkach,nietoperzach,p elerynkach itp. Większość rzeczy kupuję w second handach. Uważa że można tam znaleźć ładne nietypowe ciuszki o ciekawych krojach ,dobrej jakości.

A właśnie wczoraj otworzyli u nas nowy second,ogromny. Spędziłam tam 3 godziny,w samej kolejce stałam godzinę,myślałam że zniose jajo. Za to obkupilam swoje córy i siebie też.
__________________
I'll be dreaming my dreams with you
And there's no other place
That I'd lay down my face
I'll be dreaming my dreams with you..

Edytowane przez virginia
Czas edycji: 2016-05-05 o 08:53
virginia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 08:54   #3289
wiewioreczka
Wtajemniczenie
 
Avatar wiewioreczka
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 157
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez Krefetka Pokaż wiadomość


---------- Dopisano o 08:29 ---------- Poprzedni post napisano o 08:25 ----------



widziałam riko nano w parku, z ok. 1,5 rocznym dzieckiem.
Powiem, że wyglądał zgrabnie i nawet lekko.

---------- Dopisano o 08:30 ---------- Poprzedni post napisano o 08:29 ----------


właśnie też widziałam w parku i mi się spodobał
to polska produkcja więc dzięki temu cena jest dosyć niska jak na wózki.
tylko nie wiem czy amortyzacja tego wózka jest zadowalająca.
__________________

wiewioreczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 08:55   #3290
Krefetka
Zadomowienie
 
Avatar Krefetka
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 1 664
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez DobraDusza88 Pokaż wiadomość
o odzież ciążową jest BARDZO ciężko może spróbuj poszukać czegoś w internetach? najlepiej z ewentualną możliwością zwrotu gdyby jednak nie pasowało



ja jeszcze nie piorę myślę, że zajmę się tym, gdy już będę miała skończone kompletowanie wyprawki... a jeszcze nieco rzeczy mi brakuje no i w dalszym ciągu nie wiem w czym prać...



uuu szkoda czasu na takie laski;/ z ciekawości- ile ona ma lat? Wiadomo- każdy z nas ma inne priorytety i każda z nas w innym wieku była gotowa na dziecko. Niektóre chcą najpierw postawić na rozwój zawodowy i zarabianie kasy, a później biorą się do roboty dla innych nie ma to znaczenia. Każdemu wedle potrzeb, przy czym nie powinno się drugiej osoby oceniać, a już na pewno nie tak bezpośrednio jak ona to zrobiła



mnie pomalutku również dopada taka deprecha dobrze, że dzisiaj pogody nie ma i nie jest mi smutno, że nie mogę pójść z psem na spacer tylko się kiszę w 4 ścianach... Naprawdę liczę na to, że w czwartek lekarz powie mi, że jednak mogę się nieco ruszać. W przeciwnym wypadku będzie mi bardzo smutno

Witam się w III trymestrze

Dzisiaj odwiedzi mnie koleżanka, więc nie będę się nudzić cały dzień poza tym co będę robić? oczywiście leżeć

za plany na dziś

oby się szyjka naciągnęła (czy jak tam się o nie mówi). Musi być dobrze

Edytowane przez Krefetka
Czas edycji: 2016-05-05 o 08:56
Krefetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 08:58   #3291
scoiatael86
Rozeznanie
 
Avatar scoiatael86
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Gliwice
Wiadomości: 958
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Dzień dobry

Też się wybieram do lidla dziś, tylko się zastanawiam czy wyskoczyć z pracy czy po pracy jeszcze coś będzie? Przeraziłyście mnie tymi emerytkami

I chciałam zapytać - jak tam ta grupa facebookowa? dzieje się coś tam ciekawego? wypisałam się jakiś czas temu bo mnie denerwowała, ale jakoś ostatnio zaczęłam o niej myśleć

Udanego dnia
__________________
...no day but today...
scoiatael86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 09:09   #3292
Origa
Rozeznanie
 
Avatar Origa
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 703
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Dzień dobry czwartkowo mam dziś w kalendarzu na ten moment duuuużo wolnego czasu przynajmniej do 13:00, to sobie powizażuję

Cytat:
Napisane przez florencee Pokaż wiadomość
Zazdroszczę Ci tego stanu, że musisz mieć już bana na ubranka, dla mnie to jest jakaś męczarnia kompletowanie tych ciuszków.
Nie wiem ile, jakie rozmiary, na jaką pogodę, a na allegro licytacje mi nie idą.
Dla mnie tez była, na alle znalazłam babeczke, która wystawiła dwie aukcje po swojej córce, jedną wygrałam (za 70 PLN), w drugiej nie osiągnęłam ceny minimalnej. Ale ona sama do mnie zadzwoniła i zapytała, ile maksymalnie gotowa byłam dac za te ubranka. Powiedziałam, że 55 zł, a ona na to, że ok, bo jej nie zalezy na pieniadzach, tylko na tym, żeby sie ubranek pozbyc, bo nie ma ich gdzie trzymać. Tym sposobem za 153 PLN z prezsyłką dostałam 12kg paczkę wypranych i wyprasowanych ciuszków w rozmiarach 56 - 80 cm, sztuk w sumie ponad 100 i to na wszystkie pory roku Większość tych malutkich wygląda na ubrane raz czy dwa. Jak będę segregować przed praniem, to wrzucę kilka zdjęć moich ulubionych

Cytat:
Napisane przez shybuya Pokaż wiadomość

I głupie pytanie: pierzecie już ubranka? Pytam, bo nie wiem. Jak teraz upiorę i spakuję, może nawet w jakieś worki próżniowe, to nie stracą hm.. no nie wiem... świeżości ? W sumie też chyba lepiej niczego na ostatnią chwilę nie odkładać
Wypiorę w czerwcu w normalnym proszku, a potem pod koniec lipca w dziecięcym.

Cytat:
Napisane przez znowuzapomnialamhasla Pokaż wiadomość
Postawiliśmy na Barcelonę, dziś dostałam krzyż na drogę od ginki, więc jutro rezerwujemy lot Będziemy w zasadzie pod Barceloną, co bardzo mi pasuje, bo wolę kamerlane plaże itp. A Barcelonę potraktujemy typowo turystycznie (zwiedzanie).

Mała waży 630 g i dziś widziałam, jak sobie mlaskała usteczkami Rozpłynęłam się-rączka przy policzku i ciumkała coś niewidzialnego, chyba sobie spała, żabka
Zazdroszczę Barcelony! I super widoki w brzuszku

Cytat:
Napisane przez znowuzapomnialamhasla Pokaż wiadomość

Czy po zajściu w ciążę zweryfikowały się Wam kontakty towarzyskie? Jedna z moich znajomych napisała mi w rozmowie na fb, że dzieci są obrzydliwe, że dla niej dziecko byłoby tragedią, że są gorsze niż kocie gufno (wtf?!) i ogólnie oblecha, że ona teraz pracuje, rozwija firmę i dziecko byłoby końcem życia dla niej (plus sugerowanie mi, że ja się teraz opierfalam, a ona ciężko pracuje i takie tam). Zasugerowałam jej, że w Czechach można się wsyterylizować legalnie i z takim podejściem powinna to rozważyć, aby nie unieszczęśliwić kiedyś siebie i dziecka. Na co ona, że nie potrzebuje, że nie planuje "wpadać jak niektórzy" ( w domyśle: ja) i że może kiedyś zmieni zdanie. Odpowiedziałam jej tylko, że planowana wpadka to raczej oksymoron, a jeśli pije do mnie to owszem, dziecko mieliśmy robić za jakiś rok, ale to, że jest teraz nie jest dla nas żadną tragedią, cieszymy się, bo i tak je chcieliśmy. Odpisała tylko: aha. Od tej pory, czyli już z miesiąc, nie odzywa się, a ja się zastanawiam, o co chodzi, do cholery Nie, żeby mi brakowało-mam nadzieję, że już nigdy się nie odezwie, ale zastanawiam się, co trzeba mieć w głowie, żeby ciężarnej pisać o dzieciach z takim jadem. Ja nie jestem ześwirowaną laską, rozumiem, że ludzie mogą dzieci nie chcieć, sama za dziećmi nie przepadam (oprócz siostry i własnego, rzecz jasna ), ale są jakieś granice <taktu> w wyrażaniu swoich uczuć, co nie?
Z tego co wiem, to ona tak naprawdę chciałaby rodzinę, ale jej tż absolutnie nie chce w tej chwili żadnych dzieci. Nie mieści mi się jednak w głowie, że można być tak zazdrosnym w negatywnym sensie o cudzą ciążę i-chyba-wspólną radość z niej
Każdy ma prawo do swojego zdania, równiez na temat dzieci i ich posiadania, ale taki tekst to już dla mnie przesada

Cytat:
Napisane przez Krefetka Pokaż wiadomość
Mąż pojechał do pracy, zajechał do lidla po TERMOMETR.
Mówi, że tłumów nie było, ale panie emerytki były zainteresowane odzieżą ciążową, bo dobrze podtrzymuje to i owo na spacerkach... (no i oczywiście kamufluje co nieco)

Nie dostałam relacji co działo się przy koszach z ubrankami dziecięcymi, także nie powiem czy mialy branie.
Emerytki w ciążowych ciuchach, na to nie wpadłam

Cytat:
Napisane przez BeataAmelka Pokaż wiadomość
Dzień dobry
My dziś od 7 mej czekamy w kolejce do diabetologa
Niby ciężarne bez kolejki, ale te starsze babcie tak obstawiaja drzwi, że nawet nie mam ochoty tam podchodzić i póki co Was nadrobilam i siedzę sobie na końcu
Jak juz nas nadrobiłaś, to grzecznie je przepros i idź do gabinetu - inaczej pół dnia tam spędzisz

Cytat:
Napisane przez Krefetka Pokaż wiadomość
przejrzałam dzisiejszą prasówkę, a tam chyba recepta na nasze zmartwienia... (nie będę tłumaczyć na polski...)

Mother claims she had the biggest ORGASM of her life moments before giving birth - and had sex with her husband 14 hours into labour

Read more: http://www.dailymail.co.uk/femail/ar...#ixzz47l2gom3y


może nam się to zdarzy??
Hmmm...czemu nie

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Super. To bierzcie, warto ja mam w rozmiarach 50-62 ok 45 par spodni, więc nie potrzebuję.
45 par

Mój sierściuch dostał jakiegoś zapalenia trzeciej powieki/zamglenia źrenicy nie wiadomo skąd i pani weterynarz mu ją wczoraj wywijała pęsetą, żeby obejrzeć - nie wiedziałam, że tak w ogóle mozna robić, a wygladało to strasznie Teraz musze jej przez 3 dni zakraplać oczy - po południu pierwsza próba, trzymajcie kciuki, bo nie mam pojęcia, jak sie do tego zabrać
Origa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 09:10   #3293
Orange_tree1
Zadomowienie
 
Avatar Orange_tree1
 
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 1 334
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez ziuta. Pokaż wiadomość
Poznaliśmy się jak miałam 22 lata ale zaczęliśmy się spotykać jak miałam 25. Za to z moim pierwszym chłopakiem zaczęłam się spotykać jak miałam 19 lat a on był ode mnie 13 lat starszy
jaka wyprawka To chyba już masz z głowy?




Moja mama i bez budyniu ciążowego w zeszły czwartek szukała w lidlu ten termometr bezdotykowy
Ja z moim eks się zaczęłam spotykać miałam niespełna 15 lat a on 17. Byliśmy 7 lat razem nawet mieszkalismy razem ale co rodzice przeżyli na poczatku naszego związku to tylko oni wiedzą. Tata jak kiedyś sobie wypił to się przyznał, że co roku w urodziny moje świętował, że jeszcze nie jestem w ciąży"


Cytat:
Napisane przez Origa Pokaż wiadomość
Muszę tylko tak jak pisałyście policzyc ile czego mam, szczególnie na ten pierwszy miesiąc/dwa, a w praktyce to pewnie rozmiaru 0-3 miesiące. I pewnie zostanie mi dokupic jakies pojedyncze sztuki. Ale jestem zadowolona, mam tak pół na pół rzeczy nowe i używane, w zasadzie wszystkie bardzo dobrej jakości i w super stanie, a rozmiary niektóre to i na 9-12 miesięcy. Jeszcze mama mi się przyznała, że jakies maleńkie ubranka pokupowała już z 3 miesiące temu
Dlatego sama sobie daję bana na jakiekolwiek dodatkowe, typowo ubraniowe zakupy. Teraz już tylko łóżeczko z wyposażeniem i kosmetyki, no i swoja własną wyprawkę szpitalną muszę skompletować

Tabitabi - sytuacja faktycznie niezręczna, ale jak partner wcześniej nie zaprotestował, to niech teraz odkręca
Ja nie mam ani jednej nowej rzeczy, o nie sory trampeczki jedną parę a reszta wszystko używki w spadku od sąsiadki i koleżanki
może dziś w lidlu nadrobię ale mama mi mówi, że już przesadzam z ilością ciuchów dla Jaśka

Cytat:
Napisane przez Świniaczek Pokaż wiadomość
Moja mama wczoraj pobiła mój budyń ciążowy na łeb na szyję. Tak się wyłączała, że jak o czymś rozmawiałyśmy potrafiła po dosłownie 3 minutach zapytać o jedną z rzeczy, która w rozmowie była, ale ona to zakodowała zupełnie na odwrót i chciała wyjaśnienia
Mamy w sypialni szafę narożnikową, obok niej ma być łóżko i z drugiej strony łóżka od razu druga szafa - tłumaczyłam to jej dłuższą chwilę (bo inaczej łóżko by było pod grzejnikiem i tylko od jednej strony można by na nie wchodzić jeśli szafy miałyby być obok siebie), debata o wyborze szafy, mama doszła do wniosku, że wysokość przecież musi być ta sama i takie same wykończenia, skoro będą stały obok siebie. A ja tylko jedno wielkie I tak było z kilkoma tematami w przeciągu jakiejś godziny, w efekcie płakałam ze śmiechu rozmawiając z nią
Mi się konkret budyń załączył w poniedziałek w trakcie rozmowy z bratową TŻa. Trajkotałam na jakiś temat, po czym w połowie zdania urywałam i nie wiedziałam kompletnie do czego dążyłam W efekcie kilka razy ucięłam wątek nie dochodząc do sedna sprawy
Haha mi się to zdarzało i bez ciąży a teraz to już w ogóle ...

Cytat:
Napisane przez TinkerrBell Pokaż wiadomość
Ja byłam miłośniczką Zięby, Ukryte Terapie to była prawie biblia u mnie w domu, aż nie znalazłam źródeł, które wykluczały jego teorie. Zresztą on nie jest doktorem....Trzeba podzielić przez 4 wszystkie teorie "specjalistów"
No ja też ukryte terapie traktowałam jak biblię, teraz już mniej bo podobnie jak ty dzielę przez 4 to co tam przeczytam, ale, że wujek obniżył cholesterol jedząc nadal boczek i kiełbasę a stostując się do rad Zięby to fakt ... no i znam wiele innych przypadków gdzie wiele rzeczy się sprawdza no i stąd poczułam obawy o mojego Jaśka bo już sporo tych USG miałam :/


Cytat:
Napisane przez TinkerrBell Pokaż wiadomość
Witam się wieczornie,


Mam dziś bardzo podły humor. Najpierw całonocna zgaga, spać nie mogłam, czułam się jakbym miała zaraz eksplodować - dodam, że miałam kiedyś refluks i u mnie to nie tylko zgaga, ale też cała treść żołądka żądna ulania się;/

Później w pracy nie dość, że wkurzył mnie jeden gościu, to jeszcze to całe łażenie wyszło mi bokiem i wysiadły mi plecy. Pierwszy raz mi się to przydarzyło i wydaje mi się, że miałam ze dwa skurcze imienia tego kolesia co zawsze zapominam.

Czekam na jeden dokument z pracy by móc mieć już zaplanowany urlop macierzyński i żeby móc otrzymać macierzyńskie w terminie, ale jak to tutaj bywa na wszystko mają czas. A ja lubię mieć takie rzeczy poukładane wcześniej niż później;/

Pognałam do domu o 3, wystraszona - że lepiej to przeleżeć. Nie dość, że byłam już nerwowa to jeszcze wszystko mnie bolało. Stałam na przystanku, jak TŻ napisał mi wiadomość, że szwagierka się wyprowadza.

Myślałam, że się rozpłaczę na tym przystanku. Usiądę i już nie wstanę....Ja ją uwielbiam, ale to co ona wyprawia jak poznaje jakiegoś faceta to przechodzi ludzkie pojęcie. I w zasadzie powinno być mi wszystko jedno, dorosła jest. Ale moje ostatnie kilka miesięcy było podporządkowywaniem życia do przyjazdu jej dzieci.

Szukaliśmy mieszkania 4-5 sypialni by było nam wygodnie, nawet nie chce sobie wyobrazić co by było gdybyśmy znaleźli takie mieszkanie. Przecież opłaty by nas zjadły;/ A umowa zawsze jest min na 6 mcy....

Pomijam fakt, że już dawno mogliśmy znaleźć sobie mieszkanie idealne dla nas i mieć to z głowy - a tak ciągle myślałam o jej dzieciach.....ehhhhhhh

Jest tutaj 7 mcy - to jest jej 3 facet....Co ja mam myśleć? Za dwa miesiące przyjadą jej dzieci i od razu wprowadzą się do faceta, którego nie znają. A jak za pół roku okaże się nie ten? To znów będzie się do nas wprowadzać?

Jej się wydaje, że dzieci przyjadą, w ciągu dwóch miesięcy dostanie benefity i będzie się jej żyło jak pączek w maśle....Co nie będzie mieć odzwierciedlenia w rzeczywistości bo teraz na zasiłki czeka sie długo, a ten jej nowy facet pracuje dla firmy sprzątającej więc nie zarabia zbyt dużo.

No nie mam słów, jest mi przykro. Chciałam by to ona ze mną rodziła, ale w tej chwili to jestem tak zła, że jeżeli TŻ nie będzie chciał (nie mam zamiaru naciskać) to będę rodzić sama...

Co do zgagi to ja miewam takie same jedno to palenie a drugie to właśnie ta lawa która wraca mi się do gardła - okropność

A Twoja szwagierka przypomina mi moją teściową
Podobny typ tyle, ze teściowej nawet się dzieci za sobą ciągnąć nie chciało wolała zostawić je z ojcem ...

Cytat:
Napisane przez znowuzapomnialamhasla Pokaż wiadomość



Byłam i tak: jacuzzi odpada, ale termy też odradziła i nawet nie ze względu na wysoką temperaturę ( w końcu różne są baseny na termach i można korzystać z tych chłodniejszych), ale na higienę (moja ginka jest strasznie zafiksowana na tym punkcie ). Powiedziała, że na termach mnóstwo strarszych ludzi, problemy z nietrzymaniem moczu i takie tam, no ogólnie zniechęciła mnie totalnie swoją argumentacją

Za to, gdy zapytałam, czy mam kupić jednoczęściowy kostium, żeby brzucha nie wystawiać na słońce to zrobiła tak : Powiedziała, że mogę biegać po plaży na golasa nawet, jeśli chcę, dziecku to nie zaszkodzi, ale chodzi o przebarwienia. Podczas ciąży jest w nas tyle hormonów, że łatwo nabawić się przebarwień słonecznych, w związku z czym poleciła filtr 50 i, jak już napisałam wyżej, dała krzyż na drogę i kazała się dobrze bawić.

Dostałam obiecane skierowanie na glukozę. Rzygać mi się chce na samą myśl, choć bardziej obawiam się kłucia tyle razy (nienawidzę tego najbardziej na świecie).

Mówiłam Wam, że ostatnio w autobusie podrywał mnie facet? Nie był to podryw zbyt wyrafinowany, bo wprost powiedział, że strasznie mu się podobam, na co ja-równie bezpośrednio-ścisnęłam bluzę i zapytałam, czy lubi ciężarne. Ale miał minę A dziś ekspedient w sklepie polecił mojemu tż "pilnować żony" (jakbym była ograniczona umysłowo-wiem, że nie to miał na myśli, ale...). W tej ciąży mam takie branie, jak nigdy Cóż, zaraz będzie trzeba następne robić w takim układzie, buhahaha.

Mała waży 630 g i dziś widziałam, jak sobie mlaskała usteczkami Rozpłynęłam się-rączka przy policzku i ciumkała coś niewidzialnego, chyba sobie spała, żabka

PS Tinkerr, byłam ciekawa, jak tam przeżyłaś podawanie leku, ale już doczytałam, że powiodło się. Super! Kot pewnie trochę obrażony-mam nadzieję, że już mu przeszło, hihi
Hahah zadałam takie samo pytanie ginowi z tym opalaniem, czy wystarczy, że brzuch zakryje a on pierwsze oczy na mnie jak 5zł a potem w śmiech

Spoko sytuacja z tym gościem I Twoja reakcja Musiałbyć w niezłym szoku hahah
Zazdroszczę Barcelony !!!!
Ja planuję tylko Sopot ale i tak się cieszę jak głupia
Obym podróż przeżyła ...
__________________
05.08.2010 Początek "Nas" <3
18.07.2011 zaręczyny
31.08.2013 "i że Cię nie opuszczę aż do śmierci"
12.12.2015 II kreseczki
23.08.2016 Czekamy na Ciebie maleństwo
Orange_tree1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 09:34   #3294
Kasmina
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 669
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Ja pranie planuje zrobić pod koniec maja, powinnam mieć już większą część wyprawki i jakieś mebelki. W czerwcu czeka nas remont- ocieplanie i elewacja więc chyba się wprowadzę na ten czas. A pod koniec lipca już mogę rodzić
Kupiłam płatki mydlane dzidziuś.
A powiedzcie mi co muszę kupić do wózka oprócz wiadomo jakiegoś kocyka?
Dziś jadę oglądać riko nano- na wystawie prezentował się fajnie, ale wiadomo, muszę go przetestować porządnie może zajade do lidla a jak nie to mama w rodzinnej miejscowości zobaczy co tam jest, choć ostatnio podobno kobiecie rękę tam złamali...

Miłego dnia!!
Kasmina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 09:34   #3295
Orange_tree1
Zadomowienie
 
Avatar Orange_tree1
 
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 1 334
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez znowuzapomnialamhasla Pokaż wiadomość
Właśnie nadrabiam i aż wzruszona jestem, że tak pamiętałyście o mnie (Piernik, Ty, Florencee...). Przyłożę sobie bacikiem z tego tytułu-w ramach pokutyDziewczyny, jesteście kochane!

Orange_tree1 Mamy ubezpieczenie grupowe, ale tż zmienia pracę od czerwca, a w czerwcu wchodzą u niego w firmie nowe warunki-dla pracowników tej właśnie firmy. Problem w tym, że on wtedy nim już nie będzie. Rozmawiał z babką z PZU i da się to załatwić tak, że jeśli w nowej firmie będzie miał ubezpieczenie grupowe (a na pewno tak będzie, choć jeszcze pani z hrów nie odpisała) to może wziąć duży pakiet i także będzie zwolniony z okresu karencji. Ja już nie nadążam za tym, ale ogólnie kasa jest do wzięcia na 90%, choć nie wiadomo, czy aż tak duża

Ale spamuję, ale nie mam jak na bieżąco z Wami pisać i tym sposobem wychodzą mi takie elaboraty...

Czy po zajściu w ciążę zweryfikowały się Wam kontakty towarzyskie? Jedna z moich znajomych napisała mi w rozmowie na fb, że dzieci są obrzydliwe, że dla niej dziecko byłoby tragedią, że są gorsze niż kocie gufno (wtf?!) i ogólnie oblecha, że ona teraz pracuje, rozwija firmę i dziecko byłoby końcem życia dla niej (plus sugerowanie mi, że ja się teraz opierfalam, a ona ciężko pracuje i takie tam). Zasugerowałam jej, że w Czechach można się wsyterylizować legalnie i z takim podejściem powinna to rozważyć, aby nie unieszczęśliwić kiedyś siebie i dziecka. Na co ona, że nie potrzebuje, że nie planuje "wpadać jak niektórzy" ( w domyśle: ja) i że może kiedyś zmieni zdanie. Odpowiedziałam jej tylko, że planowana wpadka to raczej oksymoron, a jeśli pije do mnie to owszem, dziecko mieliśmy robić za jakiś rok, ale to, że jest teraz nie jest dla nas żadną tragedią, cieszymy się, bo i tak je chcieliśmy. Odpisała tylko: aha. Od tej pory, czyli już z miesiąc, nie odzywa się, a ja się zastanawiam, o co chodzi, do cholery Nie, żeby mi brakowało-mam nadzieję, że już nigdy się nie odezwie, ale zastanawiam się, co trzeba mieć w głowie, żeby ciężarnej pisać o dzieciach z takim jadem. Ja nie jestem ześwirowaną laską, rozumiem, że ludzie mogą dzieci nie chcieć, sama za dziećmi nie przepadam (oprócz siostry i własnego, rzecz jasna ), ale są jakieś granice <taktu> w wyrażaniu swoich uczuć, co nie?
Z tego co wiem, to ona tak naprawdę chciałaby rodzinę, ale jej tż absolutnie nie chce w tej chwili żadnych dzieci. Nie mieści mi się jednak w głowie, że można być tak zazdrosnym w negatywnym sensie o cudzą ciążę i-chyba-wspólną radość z niej

No teraz z tą grupówką to ma sens.

Fajna koleżanka Ja raczej dzieci nie znoszę ale nigdy nikomu bym nie powiedziała czegoś takiego, szczególnie ciężarnej. Zanim byłam w ciąży cały czas się zastanawiałam czy swoje dziecko polubię

Cytat:
Napisane przez tija93 Pokaż wiadomość

Może jej robił to jakiś nieczuły lekarz? Ja nie wiedziałam by kogoś skręcało z bólu przy łyżeczkowaniu po porodzie

Ja wzięłabym jedno opakowanie Zawsze można dokupić

Nie piorę, chce na raz prać wszystko a jeszcze mi kilku rzeczy brakuję Ale za to mam już proszek



Moja mama miała przy każdym porodzie łyżeczkownie a mówi, ze wcale tego nie czuła


Cytat:
Napisane przez Krefetka Pokaż wiadomość
witam się czwartkowo.
Wczoraj dopadła mnie jakaś depresja ciążowo-leżeniowa.
Większość dnia przeleżałam (niby nic nowego) ale jakaś taka zdołowana byłam. Pewnie to efekt mojego spaceru do parku.
Widziałam inne pary, kobiety w ciązy, które sobie normalnie spacerują, bez stresu, a ja jak pierdoła leżę od końca grudnia w domu.
I tak minął mi wczorajszy dzień na użalaniu się nad sobą.

Dziś natomiast obudziłam się z nastawieniem, że dość dopieszczania swojego żalu.

Mąż pojechał do pracy, zajechał do lidla po TERMOMETR.
Mówi, że tłumów nie było, ale panie emerytki były zainteresowane odzieżą ciążową, bo dobrze podtrzymuje to i owo na spacerkach... (no i oczywiście kamufluje co nieco)

Nie dostałam relacji co działo się przy koszach z ubrankami dziecięcymi, także nie powiem czy mialy branie.

Miłego dnia
O cholera zbieram się takim razie do lidla, bo emerytki wykupią mi ciuchy ciążowe

Cytat:
Napisane przez Babygirl1990 Pokaż wiadomość

Miałam dziś przygodę w nocy. Budzi mnie uszczypnięcie w brzuch. Od razu krzyk na tż że co on robi! On taki biedny wystraszony zaczął mnie przepraszać. Okazało się że myślał że to nie mój brzuch, tylko... Pupa
Teraz się śmiejemy ale wystraszylam się, bo po tym uszczypnięciu pobiegłam na siusiu, a jak się z powrotem położyłam to miałam skurcz, podbrzusze mocno mi stwardniało i myślę że tak około minuty to trwało. Trzeba rozważyć spanie oddzielnie


Miłego dnia dziewczyny!


O żeż jajcarz

Cytat:
Napisane przez DobraDusza88 Pokaż wiadomość
Witam się w III trymestrze
klask i:
__________________
05.08.2010 Początek "Nas" <3
18.07.2011 zaręczyny
31.08.2013 "i że Cię nie opuszczę aż do śmierci"
12.12.2015 II kreseczki
23.08.2016 Czekamy na Ciebie maleństwo
Orange_tree1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 10:07   #3296
agnszp
Rozeznanie
 
Avatar agnszp
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 851
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Moja waga zaczyna chyba nadrabiać to ze nie tyłam na początku ciąży juz zaczynam przybierać średnio 0,5 kg na tydzień, dzis miałam 3,8 kg na plus, troche mnie to przeraża, ze tak duzo tygodniowo

---------- Dopisano o 10:07 ---------- Poprzedni post napisano o 10:05 ----------

I codziennie mam wrażenie ze nogi mam spuchnięte....chociaż tego w ogole nie widac, ani w łydkach, ani w kostkach czy stopach...ale czuje jakby były spuchnięte. Macie tak?
agnszp jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 10:17   #3297
TinkerrBell
Zadomowienie
 
Avatar TinkerrBell
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Szkocja
Wiadomości: 1 998
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez scoiatael86 Pokaż wiadomość
Dzień dobry

Też się wybieram do lidla dziś, tylko się zastanawiam czy wyskoczyć z pracy czy po pracy jeszcze coś będzie? Przeraziłyście mnie tymi emerytkami

I chciałam zapytać - jak tam ta grupa facebookowa? dzieje się coś tam ciekawego? wypisałam się jakiś czas temu bo mnie denerwowała, ale jakoś ostatnio zaczęłam o niej myśleć

Udanego dnia

Myśle, ze nic nie tracisz zaglądam tam od czasu do czasu ale od tych wszystkich zdrobnień boli mnie głowa i chyba za stara jestem bo jakoś nie potrafię się wpasować w klimat większości młodych mam.
Wydaje mi się, ze nasza grupa tutaj trzyma wyjątkowy poziom i niech tak zostanie
__________________
38/40
Soon...7
TinkerrBell jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 10:19   #3298
Krefetka
Zadomowienie
 
Avatar Krefetka
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 1 664
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez agnszp Pokaż wiadomość

[/COLOR]I codziennie mam wrażenie ze nogi mam spuchnięte....chociaż tego w ogole nie widac, ani w łydkach, ani w kostkach czy stopach...ale czuje jakby były spuchnięte. Macie tak?
nie mam tak ale mysle, ze powinnaś zgłosić to ginowi.
Krefetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 10:21   #3299
zonamojegomeza
Zakorzenienie
 
Avatar zonamojegomeza
 
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 11 728
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

U mnie same emerytki przy koszach. Dresy ok, stanik ok ale bluzki średnio leżą. I mam spodbie 50/56 i nie wiem czy nie oddac bo maleńkie. A maleńkich ubranek mam sporo.
zonamojegomeza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 10:24   #3300
TinkerrBell
Zadomowienie
 
Avatar TinkerrBell
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Szkocja
Wiadomości: 1 998
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Mój TZ chyba czyta nasze forum bo wczoraj zakupił gofrownicę, a nic nawet nie mówił ze planuje, ja tez nic głośno o górach nie wspominałam także sezon na gofery i u nas otwarty tylko muszę znaleźć dla siebie jakiś rozsądny przepis, który nie zrujnuje moich cukrów .... I figury tez


Jak czytam o Waszych wyprawkach to moja jakaś taka biedna jest😜 Mam po 10 par z wszystkiego, 10 body z długim rękawem 10 z krótkim 10 śpioszków 10 spodni.... Nawet pieluch tetrowych mam 10 teraz się boje, ze zbyt mało

Ale chyba nie będę dokupować dopóki nie będę wiedziała w która stronę młody idzie, czy trzyma wagę czy jednak nie ( moja dieta ostatnio strasznie słaba jest:/) za tydzień mam Scan to się okaże jak bardzo grzeszylam.

Co do USG w Uk nie wykonują profilaktycznie usg na wizytach. Są tylko te oficjalne i więcej przy zdrowej ciąży nie robią ponieważ nie ma jeszcze właściwych badań o szkodliwości.
Ale jak jest potrzeba to robią i co tydzień np sączące się wody, albo co 4 tygodnie jak u mnie z powodu cukrzycy.

Ja się przychylam do wersji im mniej tym lepiej.


Dziś Oliwia ma wolne od szkoły wiec wybieramy się na wycieczkę do zoo. Właśnie zamiast streszczać się pod prysznic by zdarzyć na pociąg produkuje się tutaj😜

Miłego dnia dziewczyny )))
__________________
38/40
Soon...7
TinkerrBell jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-05-16 11:14:30


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:10.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.