|
|||||||
| Notka |
|
| Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3751 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 3 526
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
[1=d357993fb563d96255a580a 524765665475ea94f_5ff3ac0 237767;60378481]
Nie wiem, gdzie Wy się uchowałyście, że nie wyobrażacie sobie sytuacji, gdy pracy może nie być. Nie mówię o naszym mobilnym pokoleniu, gdzie każdy, kto ma problem ze znalezieniem pracy pakuje torbę i jedzie do Warszawy alb emigruje. W czasach młodości naszych rodziców tak nie było.[/QUOTE] eee znam trochę ludzi pewnie starszych od twoich rodziców którzy w czasach swojej młodości wyjechali za pracą daleko od miejsca w którym mieszkali więc sorry ale to nie jest tak że teraz ludzie wyjeżdżają a wtedy nie. jedynie co to teraz może jest łatwiej bo sobie siedzisz w domu i szukasz przez internet pracy a wtedy tej opcji nie było. no ale nie mów że wtedy ludzie nie wyjeżdżali do innego miasta czy nawet kraju. no i tak znam opcję nie ma pracy w danym miejscu, bo tam skąd pochodzę z pracą jest bardzo ciężko, większość stanowisk zajętych przez starych wyjadaczy, nowe miejsca praktycznie nie powstają a jak już to jest o wiele więcej chętnych niż miejsc. ale jak niektórzy nie chcą podjąć pracy w mieście oddalonym o 30-40 km gdzie spokojnie mogliby nawet dojeżdżać to sorry ale jak taki ktoś mówi że nie ma pracy i dlatego należą mu się różne zasiłki no to bez jaj Edytowane przez stesia Czas edycji: 2016-05-14 o 22:45 |
|
|
|
#3752 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 631
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
Cytat:
|
|
|
|
|
#3753 |
|
dead & alive
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 3 285
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
To nie jest temat o Twoim życiu, więc przestań już
|
|
|
|
#3754 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 831
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
[1=d357993fb563d96255a580a 524765665475ea94f_5ff3ac0 237767;60378481]Ja kończąc gimnazjum i idąc do liceum nie miałam jeszcze pojęcia, na jakie studia chcę iść. W gimnazjum nie przepadałam za językami obcymi a w liceum to były moje ulubione przedmioty i okazało się, że ich nauka przychodzi mi z łatwością. Moje plany zaczęły się kształtować dopiero gdzieś w połowie liceum, podobnie jak u większości ludzi z mojej szkoły.
Nie idealizuję rodziców, tylko znam ich troszkę lepiej, niż Wy, więc nie dam sobie wmówić, że byli leniwi, bo nie byli. Tata poza pracą na etat łapał wszelkie możliwe zlecenia, żeby dorobić te kilkaset złotych miesięcznie, mama uprawiała nasz (całkiem spory) ogród, opiekowała się rodzicami (odkąd pamiętam, to mama za nich sprzątała i gotowała, robiła im zakupy, nawet, gdy jeszcze byli zdrowi), do tego zajmowała się nami...Nigdy nie widziałam, żeby przesiadywała godzinami przed telewizorem, jak pewnie Wy myślicie. W międzyczasie oboje próbowali szukać pracy lub czegoś lepszego, ale w naszej mieścinie niestety nic z tego wyjść nie mogło. Mama ma chory kręgosłup i grupę inwalidzką i NIE MOGŁA iść sprzątać ani pracować w sklepie. To i tak cud, że zdołali zorganizować pieniądze na studia dla trójki dzieci i że zawsze było na podstawowe potrzeby i rachunki i nie trzeba było brać kredytów. Nie wiem, gdzie Wy się uchowałyście, że nie wyobrażacie sobie sytuacji, gdy pracy może nie być. Nie mówię o naszym mobilnym pokoleniu, gdzie każdy, kto ma problem ze znalezieniem pracy pakuje torbę i jedzie do Warszawy alb emigruje. W czasach młodości naszych rodziców tak nie było.[/QUOTE] Ja pierniczę laska, weź już skończ, serio to się robi nudne. |
|
|
|
#3755 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 631
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
Nie jest i mogę skończyć. Mój przykład miał czemuś służyć, ale widocznie jeśli ktoś nie doświadczył pewnych problemów, to nigdy nie zrozumie tego, że czasem pomoc jest potrzebna i że mogłaby zmienić czyjeś życie. Niczym prezydent Komorowski, który kiedyś na pytanie młodego człowieka, co ma zrobić, skoro pracując nadal nie jest w stanie kupić mieszkania, zaproponował, żeby wziął kredyt. No na pewno facet sam by na to nie wpadł.
---------- Dopisano o 23:05 ---------- Poprzedni post napisano o 23:02 ---------- Cytat:
|
|
|
|
|
#3756 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 3 526
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
twoi rodzice mieli problem ze znalezieniem pracy bo jej przecież nie było ale z drugiej strony masę osób u ciebie w szkole było stać na markowe ciuchy i inne rzeczy więc jak widać ich rodzice dali radę znaleźć dobrą pracę
co jak co ale uważam że przykład Yuri jest dobrym przykładem na to że wszelkie zasiłki w tym 500+ nie jest dobrym rozwiązaniem patrząc długoterminowo. Yuri wspominała że kiedyś jej rodzicom było lepiej, obydwoje pracowali, coś tam wspominała że pracodawca finansował jakieś szkolenia i chyba nawet opłacał mieszkanie. ale później się skończyło. po pierwsze skończyły się dofinansowania i trzeba było dać coś od siebie i pojawił się problem. no i weźmy taką rodzinkę która będzie przez dłuższy czas pobierać zasiłki, niektórzy z 500+ wyciągną przecież dużą kasę, później jak to się skończy to pojawi się przecież ogromny problem bo kasa się skończyła a żyć trzeba dalej, ci ludzie będą w czarnej d. po drugie Yuri wychowana w rodzinie gdzie dopóki były dopłaty było dobrze prezentuje myślenie że pomoc się przecież należy i już, no i dzieci wychowane w rodzinach zasiłkowców w dorosłym życiu też będą przyjmować taką postawę że się przecież należy, że skoro sa biedniejsi państwo powinno im pomóc, a ta bieda to przecież nie jest ich wina. po trzecie jej matka, dopóki pracowała było dobrze, później przestała pracować a jak dzieci były większe i chciała powrócić do pracy okazało się że jest jej najzwyczajniej tą pracę ciężko znaleźć. no i teraz już pojawiają się kobiety które rezygnują z pracy bo przecież dostaną tyle samo lub więcej z zasiłków więc po co pracować. tylko że jak 500+ się im skończy to mogą być na takiej pozycji jak matka Yuri, że po takiej przerwie ciężko im będzie znaleźć pracę, niektórym będzie ciężko w ogóle przestawić się na to że trzeba iść do pracy. no i wielu przypadkach koniec zasiłków ale ciężko znaleźć pracę, więc będą szukać innych zasiłków. no i może nie do końca związane z tematem, ale widzę po niektórych osobach które mieszkały w domach gdzie nie trzeba było co miesiąc płacić za sam fakt mieszkania, jak przychodzi im studiować albo pracować w odległym mieście, samo płacenie za pokój dla niektórych jest czymś naprawdę dziwnym bo jak to mają płacić za coś co przez tyle lat mieli za darmo, dla nich jest to niesprawiedliwe. i w podobnej sytuacji mogą być osoby które przez lata będą przyzwyczajone do wysokiego zasiłku a nagle się to skończy no i szok jak to tak |
|
|
|
#3757 | |
|
Wizażowy Kot Igor
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 17 426
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
Cytat:
Nawet ja, bezdzietna, zdaję sobie sprawę, że małe dziecko potrzebuje tej matki praktycznie 24/24. I to jest święte prawo matki, by z takim dzieckiem być. Jednak dziecko w wieku szkolnym nie potrzebuje już ciągłej obecności matki. I wtedy jest czas decyzji: 1. Jesteśmy bogaci, niczego nam nie brakuje. Wspolnie podejmujemy decyzję, że matka zostaje w domu a ojciec zarabia na rodzinę. Nie musimy czekać aż ktoś nam da 500+ lub inną darmochę. 2. Niestety, nie powodzi się nam za dobrze. I wtedy albo zaciskamy pasa i nie narzekamy jak to nam źle i czego nie mamy bo matka decyduje się zostać z dzieckiem w domu albo polepszamy sytuację finansową rodziny i matka decyduje się wrócić do pracy. Poczytaj posty Yuri. Przykład jej rodziców to właśnie przykład złego wyboru w opcji nr 2.
__________________
I don't have time for that! I'm a cat. We are rather busy you know? Zanim założysz wątek, zajrzyj tu: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1269209 Warto wsłuchać się w Słowo: https://www.youtube.com/channel/UC5n...oyrF8xorb-IqVw No pasaran! |
|
|
|
|
#3758 | |||
|
ctrl alt delete
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: San Escobar
Wiadomości: 4 820
|
Program Rodzina 500 plus
[1=d357993fb563d96255a580a 524765665475ea94f_5ff3ac0 237767;60378481]Ja kończąc gimnazjum i idąc do liceum nie miałam jeszcze pojęcia, na jakie studia chcę iść. W gimnazjum nie przepadałam za językami obcymi a w liceum to były moje ulubione przedmioty i okazało się, że ich nauka przychodzi mi z łatwością. Moje plany zaczęły się kształtować dopiero gdzieś w połowie liceum, podobnie jak u większości ludzi z mojej szkoły.[/QUOTE]
Oczywiście wtedy już sie nie dało zmienić klasy na biol-chem, żeby ratować resztkę marzeń? ![]() Ale że sie późno zdecydowałaś, cóż, to jest wyłącznie Twoja wina. Są ludzie, którzy szykują sie na medycynę od pierwszej klasy - oni sie zapewne dostali ![]() Cytat:
![]() [1=d357993fb563d96255a580a 524765665475ea94f_5ff3ac0 237767;60379336]Potem dostali dom od dziadków w zamian za opiekę nad nimi i już zostali.[/QUOTE] No to szkoda że nie pomyśleli, czy dookoła tego domu da radę znaleźć pracę i czy jest jakaś sensowna szkoła dla dzieci ![]() Cytat:
DOKŁADNIE!Cytat:
Jak kogoś stać, żeby nie pracować, to ja naprawdę nie widzę żadnego problemu. Też bym wolała być Perfekcyjną Panią Domu z perfekcyjnym manicurem niż szeregową biurwą albo tym bardziej kasjerką w Lidlu. Ale nie że ktoś nie pracuje, narzeka jaka to bieda w tym kraju, czeka na Szlachetne Paczki, a dzieci jeszcze by chciały mieć markowe adidasy i "równe szanse" z pińcet plus, bo sie zorientowały, że coś nie halo
Edytowane przez cranberry juice Czas edycji: 2016-05-15 o 08:44 |
|||
|
|
|
#3759 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 5 934
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
[1=d357993fb563d96255a580a 524765665475ea94f_5ff3ac0 237767;60378481]Nie idealizuję rodziców, tylko znam ich troszkę lepiej, niż Wy, więc nie dam sobie wmówić, że byli leniwi, bo nie byli.
Tata poza pracą na etat łapał wszelkie możliwe zlecenia, żeby dorobić te kilkaset złotych miesięcznie, mama uprawiała nasz (całkiem spory) ogród, opiekowała się rodzicami (odkąd pamiętam, to mama za nich sprzątała i gotowała, robiła im zakupy, nawet, gdy jeszcze byli zdrowi), do tego zajmowała się nami...Nigdy nie widziałam, żeby przesiadywała godzinami przed telewizorem, jak pewnie Wy myślicie. W międzyczasie oboje próbowali szukać pracy lub czegoś lepszego, ale w naszej mieścinie niestety nic z tego wyjść nie mogło. Mama ma chory kręgosłup i grupę inwalidzką i NIE MOGŁA iść sprzątać ani pracować w sklepie. To i tak cud, że zdołali zorganizować pieniądze na studia dla trójki dzieci i że zawsze było na podstawowe potrzeby i rachunki i nie trzeba było brać kredytów.[/QUOTE] a Ty dlaczego nie poszłaś do pracy choćby na czarno, żeby zarobić na korki? jaka jest Twoja wymówka? |
|
|
|
#3760 |
|
ctrl alt delete
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: San Escobar
Wiadomości: 4 820
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
[1=d357993fb563d96255a580a 524765665475ea94f_5ff3ac0 237767;60380846]Mój przykład miał czemuś służyć, ale widocznie jeśli ktoś nie doświadczył pewnych problemów, to nigdy nie zrozumie tego, że czasem pomoc jest potrzebna i że mogłaby zmienić czyjeś życie.[/QUOTE]
Heh, przykład pięknie udowodnił tezę przeciwną ![]() Yuri, czy Ty swoją drogą zdajesz sobie sprawę, jak dobre warunki miałaś, żeby iść na medycynę? Bezpłatne studia, doskonałe państwowe i nierejonowe licea - trzeba było TYLKO wykazać jakąś własną determinację i inicjatywę. W innych państwach cywilizowanego świata nie ma tak łatwo (USA, Wielka Brytania, Francja). Że o państwach "mniej cywilizowanych" nawet nie wspomnę. |
|
|
|
#3761 |
|
lise-kotta
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 10 214
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
Też się zastanawiam. Zwłaszcza że można robić wymianę korki za korki
|
|
|
|
#3762 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 9 544
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
Po matce co ośmiela się pracować tez pojechano i to ostro, a że dzieci niezadbane bo za długo w przedszkolu siedzą bo matka sę siedzi osiem godzin w pracy, a to że matka ma czelność brać urlop w wakacje i ma czelność powiedzieć że opieka nad dziećmi w wakacje nie dzieje się sama...
|
|
|
|
#3763 | |
|
dead & alive
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 3 285
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
Cytat:
Znam tylko jedną osobę, która dorabiałaby w trakcie szkoły i to tylko dlatego, że jego dziewczyna zaszła w ciążę gdy byliśmy w ostatniej klasie także nie powiedziałabym, że praca w trakcie szkoły to popularne zjawisko. |
|
|
|
|
#3764 | |
|
Wizażowy Kot Igor
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 17 426
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
Cytat:
W liceum też można dorobić. Ja sprzątałam gabinety Mamy w weekendy (choć Yuri twierdziła, że żadnych gabinetów i pracy dla nieletnich nie było w jej mieście). Niektóre koleżanki pilnowały dzieci, sprzątały po domach (ogłoszenia wywieszały po prostu na słupach lub zamieszczały w necie). Inni dorabiali w sezonie u ogrodników.
__________________
I don't have time for that! I'm a cat. We are rather busy you know? Zanim założysz wątek, zajrzyj tu: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1269209 Warto wsłuchać się w Słowo: https://www.youtube.com/channel/UC5n...oyrF8xorb-IqVw No pasaran! |
|
|
|
|
#3765 |
|
Wredny kotecek
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 11 245
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
[1=d357993fb563d96255a580a 524765665475ea94f_5ff3ac0 237767;60379336]Moi rodzice zaraz po ślubie też wyjechali na drugi koniec Polski pracować w hucie, potem gdzie indziej w PGR, potem zmiany systemowe się zaczęły i wrócili do miasta rodzinnego. Potem dostali dom od dziadków w zamian za opiekę nad nimi i już zostali.[/QUOTE]
Jak to sie ma do jasnej ciasnej do tematu wątku nie interesuje nas to w ogole, proponuje założyć watek o sobie samej i tam się produkować....
|
|
|
|
#3766 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 5 934
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
Cytat:
Edytowane przez motyla Czas edycji: 2016-05-15 o 11:03 |
|
|
|
|
#3767 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Pomiedzy niebem a piekłem
Wiadomości: 5 560
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
Widzę, że podczas mojej ostatniej nieobecności wątek zmienił "profil działalności" na opowieści o biednej Yuri
__________________
"Każdy popełnia głupstwa, kiedy jest nieszczęśliwy.." Edytowane przez Jamajka007 Czas edycji: 2016-05-15 o 14:15 |
|
|
|
#3768 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 8 727
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
Cytat:
|
|
|
|
|
#3769 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 013
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
Cytat:
Nie krytykuję z zasady każdego człowieka, który bierze kredyt - rozumiem, że czasem to lepsze wyjście, nie mówiąc już o kredytach na inwestycje - niemniej widzę też, ilu ludzi bierze kredyty konsumpcyjne nawet nie dlatego, że potrzebuje, lecz dlatego, że chcą żyć ponad stan lub żyli ponad stan, trwoniąc pieniądze, zamiast odkładać ich choć trochę, i przez swoją lekkomyślność obudzili się z ręką w nocniku, przez co faktycznie kredyt stał się dla nich "dobrą" opcją. No ale tak jak powiedziałam - pośmiejemy się za dziesiąt lat porównując wyciągi z konta. A na chwilę obecną mogę polecić ten link: http://jakoszczedzacpieniadze.pl/jak...dyt-hipoteczny PS. I oczywiście, moje myślenie nie jest takie, że lepiej ciągle wynajmować, ale Wizaże wiedzą lepiej ![]() Szczerze mówiąc nienawidzę takiego głupiego odwracania kota ogonem. Wiele osób zanim tutaj napisze powinno się zastanowić nad treścią posta i jeszcze raz przeczytać ten post, do którego się odnoszą. PS2. I współczuję Yuri - szczekacie na nią jak jamniki. Osobiście nie popieram socjalizmu i tutaj niby na wizażach również nikt socjalizmu nie popiera, a jakoś wciąż w PL wygrywają socjalistyczne partie... Magia ![]() Inna sprawa, że skoro każdy ma prawo do własnego zdania, to ma też prawo być socjalistą i nie zasługuje z tego tytułu na wycieczki personalne po historii wykształcenia, charakterze itd. Podsumowując - żałosny poziom argumentacji i dyskusji. Edytowane przez Pantegram Czas edycji: 2016-05-15 o 14:58 |
|
|
|
|
#3770 | ||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 1 477
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
Cytat:
Co do stypendiów, to u mnie też zawsze wszyscy mieli wylane na to, kto je ewentualnie ma. Ba, jeśli dana osoba sama o tym nie powiedziała przy jakiejś okazji, to nikt nie wiedział. Bo i skąd? I ok, rozumiem, że dla osób w podstawówce czy w gimnazjum może to być trochę, ujmijmy to, uwłaczające, że dostaje stydendium, bo może wyjść na biedaka itp, ok, może to być powód do drwin. Ale powodem do naśmiewania się z kogoś może być również coś zupełnie innego. Dzieciaki są czasem okropne, mogą sobie wybrać jakiegoś kozła ofiarnego ot, tak, po prostu - bo tak i już. Serio, czasem nie trzeba mieć stypendium czy być biednym, żeby się jakoś "narazić" grupie. I co? I gów**. Świadczy to tylko o poziomie osób, które wyładowują swoje frustracje, upokarzając innych. Cytat:
[1=d357993fb563d96255a580a 524765665475ea94f_5ff3ac0 237767;60336011]Nie dałam rady dostać się na medycynę ponieważ nie zdawałam matury z chemii. A nie zdawałam matury z chemii, ponieważ chemia była w mojej klasie na bardzo niskim poziomie, słabo wytłumaczona, nadrabiałam, co mogłam, ale nie dałabym rady zdać matury na poziomie rozszerzonym. Kilka osób z mojej klasy poszło na UJ właśnie na medycynę, farmację i inne rzeczy, gdzie potrzebna była chemia, robią teraz karierę w tych zawodach. I wiesz, co ich łączy? Wszyscy chodzili na korepetycje z chemii przez prawie całe liceum a więc nie, nie chodziło o to, że pracowali ciężej ode mnie lub byli zdolniejsi. Po prostu ich rodzice mieli trochę więcej pieniędzy i to zadecydowało o tym, że teraz zarabiają więcej ode mnie i mają bezpieczne posadki.[/QUOTE] [1=d357993fb563d96255a580a 524765665475ea94f_5ff3ac0 237767;60341731]Wiem, że kochałam biologię, byłam z niej dobra i zawsze bardzo interesowałam się okołomedycznymi tematami. Chemię zdałabym na poziomie podstawowym (taki program realizowaliśmy w szkole), na rozszerzony niestety nie było szans, nie bez pomocy, nie przy poziomie nauczania w mojej szkole. Osoby z mojej klasy, które potem poszły na medycynę, radziły sobie na początku równie kiepsko jak niektóre nawet gorzej. Do czasu, gdy nie poszły na korki. A jak poradziły sobie te osoby, o których pisałam? I przede wszystkim - o tym, czy jestem kumata, przekonałabym się, gdyby miała takie same szanse, jak osoby, które taką pomoc uzyskały. Gdyby nadal nic nie pomogło, to przyznałabym, że po prostu się do tego nie nadaję. Może chodzili do dobrego liceum do klasy o profilu biologiczno-chemicznym, np. w jakimś większym mieście? A może byli geniuszami? Uwierz mi, nie wszyscy studenci medycyny urodzili się jako lekarze, większość po prostu miała warunki, żeby przygotować się do egzaminu, może jakiś 1% to geniusze łapiący wszystko bez niczyjej pomocy, nawet jeśli chodzili do beznadziejnej szkoły. [/QUOTE] Czyli rozumiem, że nawet nie spróbowałaś podejść do tej matury? No, pewnie, po co sobie brudzić rączki. Za maturę, z tego, co wiem, się nie płaci, nie ma żadnych konsekwencji zdania na słabym poziomie danego przedmiotu, więc wytłumacz mi, co - oprócz samej Ciebie - stało na przeszkodzie, żeby chociaż SPRÓBOWAĆ? ![]() Poza tym - na studiach też chodziłabyś na korki? Materiału na medycynie (czy w ogóle na większości studiów), który trzeba zaliczyć w jednej sesji, a więc, co za tym idzie, przeswoić w pół roku, jest więcej niż na maturę, na którą masz trzy lata. Jak wtedy byś sobie poradziła? Na kogo zwaliłabyś winę? ![]() Medycyna to jest marzenie wielu osób. Miejsc jest mało, progi są mega, więc nie każdemu się udaje za pierwszym razem. Ale trudno, walczą dalej, poprawiają maturę i próbują. Mogłaś zostać przez rok w domu, pójść do pracy i zarobić na te Twoje korki (które notabene nie są lekiem na całe zło i gwarantem zdania dobrze matury, no ale skoro tak się upierasz, to ok). Co stało na przeszkodzie? Spokojnie zarobiłabyś te parę stówek, korki nie kosztują znowu takie krocie. Znam osoby, które próbowały dostać się na medycynę po kilka razy, poszły na pierwszy rok nawet dwa czy trzy lata później niż normalnie, ale wreszcie im się udało i robią to, co od zawsze chcieli robić. Znam osoby, które zmieniły plany i po roku czy nawet dwóch studiowania jednego kierunku, uznały, że to nie to, i zdecydowały, że idą na coś zupełnie innego i odmiennego od wcześniejszego profilu w liceum i zdawanych przedmiotów. I też pisały maturę jeszcze raz. A nawet, jeśli te przedmioty, które zdawali wcześniej, wystarczyły, żeby się dostać na inny kierunek, to też w wieku na przykład 21 lat lądowali z powrotem na pierwszym roku. No i? Strata jednego czy dwóch lat to nie jest tragedia, wiele osób zmienia studia. Jak się chce, to się da. Tyle. Co do klasy biologiczno-chemicznej - u Ciebie nie było? Bez jaj, musiała być. Nie myślałaś, żeby pójść do takowej albo spróbować się przenieść? W sumie to wydaje mi się to takie naturalne, że osoby, które myślą u medycynie/kierunkach podobnych, idą na taki profil, no ale może jakaś dziwna jestem, nie wiem ![]() [1=d357993fb563d96255a580a 524765665475ea94f_5ff3ac0 237767;60336011] Poza tym, choć już potem nie odrabiała ze mną lekcji, to miała kontrolę nad tym, jakie przynoszę oceny, jak zachowuję się w szkole, co mówią o mnie nauczyciele, o której wracam do domu, z kim i gdzie wychodzę. Nie miałam więc możliwości ulec żadnym złym wpływom czy np. łazić na imprezy z winem w wieku 13-14 lat (co robiły moje koleżanki z klasy). Nie znam wszystkich ludzi na świecie, porównuję się więc z osobami, które miałam okazję obserwować.[/QUOTE] To ja nie wiem, jak się uchowałam. Oboje moi rodzice pracowali i to przez większość czasu na zmiany, więc nie było ich czasem cały dzień. Ba, czy byli w domu czy w pracy, nigdy jakoś specjalnie mnie nie kontrolowali. Zwykle nie miałam jakichś sztywnych norm, o której mam wrócić na przykład. W zasadzie, to mogłam, o której chcę, miałam tylko dać znać, jeśli chciałabym, na przykład, wrócić później niż na początku mówiłam albo coś, ale w takich wypadkach wystarczył jeden krótki sms. Tyle. Nikt nie latał za mną krok w krok, żebym przypadkiem nie oddaliła się dalej niż na długość smyczy. W ogóle miałam megaluzy w porównaniu z zasadami, które panowały u innych w domu. Miałam miliard okazji, żeby się upić, ale jednak tego nie zrobiłam. Nie chodziłam schlana jak świnia w wieku 13 lat, nie ćpałam, nie puszczałam się itd. W zasadzie to mam teraz 20 lat, jestem na studiach w innym mieście, a i tak jeszcze nigdy nie byłam tak serio pijana. Już to kiedyś pisałam: nie sama obecność rodziców i kontrola decyduje o tym, czy ktoś się 'stoczy' czy nie, a to, jak zostanie on wychowany. Rodzice i ich kontrola i tak kiedyś się po prostu się skończy. Dziecko będzie miało 18 lat i na legalu będzie mogło kupić wódkę w pierwszym lepszym sklepie, nie będzie musiało się ukrywać czy kombinować ze zdobyciem alkoholu. W wieku 18 lat będzie mogło również rzucić szkołę i nikt mu nic nie zrobi. Poza tym, nawet, jeśli przez całe życie jego matka - uprzednio wspaniałomyślnie rzuciwszy pracę, by poświęcić się wychowaniu swojej biednej, zahukanej latorośli - siedziała z nim dzień i noc i niczym strażnik więzienny kontrolowała każde jego poczynania tak, by nic nie 'odwalił', to co, jak wyjedzie na studia? Tam nagle kontrola się skończy i jeśli będzie miał chęć, to zrobi te wszystkie głupie rzeczy. Powiedziałabym nawet, że ze dwojoną siłą, bo zakazany owoc zawsze smakuje najlepiej. A tak naprawdę to nie widzę specjalnej różnicy między chlaniem na umór w wieku 14 i 19 lat. Cytat:
[1=d357993fb563d96255a580a 524765665475ea94f_5ff3ac0 237767;60336011]Jeśli odkładasz w instytucji państwowej, to jest większe prawdopodobieństwo, że coś z tego zobaczysz i nawet w przypadku kryzysu rząd będzie musiał zrobić coś, żeby ludziom pomóc (tak jak np. teraz w przypadku kredytów frankowych). [/QUOTE] Powiedz to osobom, które po kilkudziesięciu latach odprowadzania składek dostają śmieszną emeryturę i muszą wybierać, czy kupić sobie leki czy głodować przez pół miesiące. A co się tyczy kredytów we frankach - podasz mi choć jeden powód, dla którego państwo miałoby tym ludziom pomagać? [1=d357993fb563d96255a580a 524765665475ea94f_5ff3ac0 237767;60341731]Zgadzam się, że z uporem można daleko zajść - ja właśnie dzięki temu uporowi dostałam się na studia,które ukończyłam. Akurat na ten kierunek musiałam zdać przedmioty humanistyczne, do których mogłam przygotować się sama, bez niczyjej pomocy, plus język obcy, którego nauka przychodziła mi z łatwością. Chemii nie da się po prostu wkuć, jeżeli pewne tematy nie były w ogóle poruszone w szkole lub jeśli danego tematu się nie rozumie. Moja mama była typową humanistką, nie mogła mi pomóc w przedmiotach typu matma, fizyka, chemia, bo sama nie miała takiej wiedzy.[/QUOTE] To w takim razie chyba Opatrzność nad Tobą czuwała, że nie poszłaś na tę medycynę. Z takim podejściem wyleciałabyś z hukiem. [1=d357993fb563d96255a580a 524765665475ea94f_5ff3ac0 237767;60341731] Już o tym pisałam. Moja mama na parę lat przerwała pracę, żeby zająć się dziećmi, gdy urodziło się trzecie. Potem przeprowadzka itp., gdy byłam starsza to mama bardzo starała się znaleźć jakąś pracę, ale nie udało się, potem ta przerwa się przedłużała i tak zostało, doszły jeszcze problemy zdrowotne, praca fizyczna odpada. Nie jesteś w stanie zrozumieć, że czasem pracy po prostu znaleźć nie można? Wszyscy bezrobotni to według Ciebie nieroby albo debile? Uważasz, że każdy nadaje się do pracy fizycznej? Albo że każdy jest w stanie rzucić wszystko i wyjechać za granicę do pracy, mając dzieci, rodzinę, rodziców, którymi trzeba się opiekować? To masz bardzo ograniczony światopogląd, sorry. Tata zawsze pracował i zarabiał tyle, że tej zniżki nie dało się w całości odjąć. Innej pracy znaleźć nie mógł, przy bezrobociu panującym w naszym mieście i naszym braku znajomości tak cieszyliśmy się, że tę pracę ma i że jest to stała praca.[/QUOTE] [1=d357993fb563d96255a580a 524765665475ea94f_5ff3ac0 237767;60341731]Co do stypendium - ja całą podstawówkę i gimnazjum byłam odrzucana i wyśmiewana przez koleżanki za brak modnych ciuchów (w różne, bezpośrednie i bardziej zaowalowane sposoby) i bardzo wstydziłam się, że potem dojdzie do nich jeszcze informacja o tym, że jeśli już mam cokolwiek nowego, to jest to kasa ze stypendium...[/QUOTE] Ja też byłam wyśmiewana i odrzucana, a nie miałam stypendium socjalnego, pochodziłam z normalnej rodziny średniej klasy, czyli takiej, jak 90% znajomych, byłam normalnie ubrana, miałam wszystko to samo, co większość, nie odbiegałam ani wyglądem, ani niczym innym w zasadzie (no, może wynikami w nauce, bo od początku byłam bardzo dobra, wszystko umiałam, jeździłam na konkursy itp), a i tak się uwzięli. Chcesz się licytować? Cytat:
Jeden sobie dobrze radzi z tym, a drugi z innym przedmiotem. No co zrobisz, jak nic nie zrobisz? Zastanawia mnie też inna rzecz: JAK dałaś radę utrzymać się na studiach? I nie, nie mówię tu o nauce, a o pieniądzach. Przecież studia się drogie, na utrzymanie dziecka w innym mieście rodzice muszą łożyć przynajmniej ok. 800 zł, co i tak jest kwotą mocno zaniżoną. Korepetycje tyle nie kosztują, więc jak to się stało, że na studia było ich stać, a na korki już nie? [1=d357993fb563d96255a580a 524765665475ea94f_5ff3ac0 237767;60378481]Ja kończąc gimnazjum i idąc do liceum nie miałam jeszcze pojęcia, na jakie studia chcę iść. W gimnazjum nie przepadałam za językami obcymi a w liceum to były moje ulubione przedmioty i okazało się, że ich nauka przychodzi mi z łatwością. Moje plany zaczęły się kształtować dopiero gdzieś w połowie liceum, podobnie jak u większości ludzi z mojej szkoły.[/QUOTE] Nie Ty pierwsza, nie ostatnia. Sporo osób tak ma, ale przecież zawsze można napisać maturę z czegoś innego i iść na studia rok później. Naprawdę, sporo ludzi tak robi. Mało kto w wieku kilkunastu lat ma sprecyzowane plany.
__________________
Piszę.
Edytowane przez Carousel Czas edycji: 2016-05-15 o 15:07 |
||||
|
|
|
#3771 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 013
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
Cytat:
Pytanie, czy edukacja daje równy start. IMO tak, po części, ponieważ najistotniejsze w edukacji jest Twoje samozaparcie i zdolności - trudno to zniszczyć głupim nauczycielem czy nawet brakiem zeszytu. Najważniejsze, to IMO nie przeszkadzać osobom, które chcą się uczyć, mają zdolności, ale nie mają pieniędzy, dlatego naprawdę fajnie, że studia w naszym kraju są darmowe - jestem za to całym sercem wdzięczna i każdego dnia cieszę się, że dzięki temu mogę odebrać fajne wykształcenie bez pomocy rodziców. Pod tym względem nie zgadzam się z Yuri - uważam, że wsparcie u nas i wyrównywanie szans jest, bardzo duże - są kredyty studenckie, akademiki, stypendia socjalne i za osiągnięcia, i przede wszystkim właśnie - darmowe studia. Na moich jest pierdyliard osób z małych miejscowości, bo dla nich to właśnie największa szansa wyrwania się z biedy, spróbowania lepszego życia mimo gorszego startu. W dobie Internetu zaś korki nie są potrzebne. Nie ma nic, czego przy odpowiednim samozaparciu nie byłabyś w stanie nauczyć się sama (chyba, że cierpisz na wybitny brak zdolności), więc dla mnie korki to strata pieniędzy, chyba, że komuś wybitnie zależy na czasie, bo np. obudził się 3 msc przed maturą Nie twierdzę, że pomoc osoby drugiej nie pomaga, ale mając Internet można ją sobie zakombinować za darmo - więc po co płacić za korki?
|
|
|
|
|
#3772 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 9 544
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
Cytat:
Tak biedna Yuri państwo jej nie dało Bo osoby logicznie myślące sa niestety w mniejszości, większość chce igrzysk i chleba. |
|
|
|
|
#3773 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 1 477
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
Cytat:
Cytat:
Cytat:
__________________
Piszę.
|
|||
|
|
|
#3774 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Pomiedzy niebem a piekłem
Wiadomości: 5 560
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
Cytat:
Jak się chce, to można ![]() Żeby uczyć się samemu, trzeba mieć w sobie wiele samozaparcia. Mam wrażenie, że ludzie idą na korepetycje, bo przez tą godzinę czy dwie ktoś stoi im nad głową i każe robić zadania. Sami nie umieliby się do tego zmobilizować a przecież dzisiaj są nawet filmy na youtube, gdzie np rozwiązywane są zadania z matmy!
__________________
"Każdy popełnia głupstwa, kiedy jest nieszczęśliwy.." |
|
|
|
|
#3775 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: garnek złota na końcu tęczy
Wiadomości: 60 400
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
Cytat:
__________________
Z tobą chcę oglądać rzeki, co samotnie płyną Gwiazdy nad łąkami w środku lasu i jagód czarnych... Tyranozaury |
|
|
|
|
#3776 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 1 477
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
Cytat:
No i to, oczywiście, nie znaczy, że nie można się samemu niczego nauczyć. Między korkami a uczeniem się tylko z Internetu może znaku równości postawić nie można, ale uczenie się samemu nie jest niemożliwe. Może od niektórych wymaga więcej samozaparcia, to fakt, może i zajmuje więcej czasu, ale się da. Jeśli się, oczywiście, chce. Zresztą, tak samo działa to w drugą stronę - można mieć pierdyliard korków, a i tak nic z nich nie wynieść. Bo nikt na siłę nikogo nie nauczy.Problem w tym, że jeśli Yuri tak zależało na tych korkach, to nic nie stało na przeszkodzie, żeby na nie poszła. ![]() ---------- Dopisano o 15:40 ---------- Poprzedni post napisano o 15:34 ---------- Cytat:
__________________
Piszę.
|
||
|
|
|
#3777 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Pomiedzy niebem a piekłem
Wiadomości: 5 560
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
Ja znam jednego nauczyciela, który rzeczywiście doprowadzał do tego, że ludzie mieli problemy (na całe szczęście ja nie miałam z nim lekcji). Niestety był to nauczyciel matematyki, a wg mnie nie jest to przedmiot, którego można się nauczyć samemu, przynajmniej nie z podręczników, które były u nas w szkole. Największym problemem było to, że dyrekcja nic z tym nie robiła. Rodzice się buntowali, to zamieniali nauczycieli między klasami
Nie mniej jednak nie wszyscy chodzili na korepetycje ) uczyło się samemu lub z kolegami z równoległych klas i matura wcale im źle nie poszła (a matematyka była już wtedy obowiązkowa).
__________________
"Każdy popełnia głupstwa, kiedy jest nieszczęśliwy.." |
|
|
|
#3778 | |
|
Wizażowy Kot Igor
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 17 426
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
Cytat:
__________________
I don't have time for that! I'm a cat. We are rather busy you know? Zanim założysz wątek, zajrzyj tu: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1269209 Warto wsłuchać się w Słowo: https://www.youtube.com/channel/UC5n...oyrF8xorb-IqVw No pasaran! |
|
|
|
|
#3779 |
|
Konto usunięte
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
Ja za korki do matury z biologii (zdawałam raz, ale za słabo, chciałam się uczyć pod okiem korepetytora, żeby mi wytłumaczył, pomógł, skorygowal, ale też podkrecil tempo i mnie przycisnąl) płaciłam 20 zł za godzinę. Chodziłam 4 razy w miesiącu, po 2 h, z tym, że dwie godziny miałam gratis - dziewczyna widziała, że chcę się uczyć i jestem zdolna. Dojazd do niej zajmował mi 1,5 h w jedna stronę, dodajmy do tego czekanie na autobusy, wychodziło ogólnie 2 h. W JEDNĄ STRONĘ. No, tylko ja chciałam. I nie miałam wymówek
koniec końców maturę z biologii zdałam świetnie, mam zamiar po mgr iść na podyplomowe studia z biologii właśnie
|
|
|
|
#3780 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 5 813
|
Dot.: Program Rodzina 500 plus
Niektórzy potrzebują korepetycji bo tak lepiej się uczą. Nie dlatego że korepetytor ich kijem zagoni, że to jakiś przymus bo zapłacone itd. ale zwyczajnie dlatego że lepiej wchodzi im do głowy coś co im ktoś powie - i OK tutaj jest youtube - ale już ten youtube nie przepyta, nie dopasuje się do ucznia poświęcając najwięcej czasu na to czego on potrzebuje itp. Tyle że i tu jest tańszy odpowiednik: można się po prostu uczyć ze znajomymi.
A wracając do tematu wątku ![]()
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum plotkowe
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:23.













DOKŁADNIE!

nie interesuje nas to w ogole, proponuje założyć watek o sobie samej i tam się produkować....

Z takim podejściem wyleciałabyś z hukiem.


