|
|
#1351 | ||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
Cytat:
[1=41747266e0fb3b4fece89e2 04f3d610d83e6e72d_5fac7b0 2b3dde;62993261]Cierpliwość śliczna sukienka! Rozmiar 34...ja chyba nigdy takiego nie nosiłam To nasze kreacje na chrzest ![]() ![]() Udało mi się je wyhaczyc z sklepie który się likwiduje na wyprzedaży. Dlatego takie tanie i dlatego wzięłam obie najwyżej będziemy się przebierać Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka[/QUOTE] Piekne sukieneczki! Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() Nadrabiam was powoli. Widać w ogóle to co piszę dzisiaj? Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto https://instagram.com/rudymspojrzeniem http://www.rudymspojrzeniem.pl Galeria pazurkowa: https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...postcount=1692 |
||||
|
|
|
|
#1352 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 3 225
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#1353 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-12
Wiadomości: 1 776
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
Co do trądziku niemowlęcego to moja miała odkąd ja zaczęłam karmić cycem. Lekarka mi powiedZiała,że ten trądzik jest przez moje hormony z mleczka
|
|
|
|
|
#1354 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 3 225
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
mi juz nic nie zostało do zrzucenia, 3 tygodnie po byłam na zero
![]() mam zanik mleka od 3 dni coraz mniej sciagam, domyslam sie ze to przez moje nieregularne sciaganie ale inaczej nie daje rady nie wyrabiam czasowo ---------- Dopisano o 17:02 ---------- Poprzedni post napisano o 16:58 ---------- Myslicie, ze da sie to jeszcze rozkrecic czy juz nie warto ? |
|
|
|
|
#1356 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 4 235
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
Cytat:
z tym że ta regularnosc jest ważna Boshe co za dzień! Leje cały czas, Hana nie śpi prawie wcake, Zosie szlag w domu trafia
|
|
|
|
|
|
#1357 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 3 705
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
Elaine widać
__________________
|
|
|
|
|
#1358 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 16 539
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
Cytat:
najwazniejsze ze jestescie juz razem i masz zdrowego synka
|
|
|
|
|
|
#1359 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 3 979
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
A moje dziecko dzisiaj bardzo łaskawe. Chyba nadrabia za wczoraj
Śpi pięknie prawie cały dzień. Zdąrzyłam posprzątać i ugotować dwudaniowy obiad ![]() Dzanet ładne sukieneczki, mi też ta druga się bardziej podoba- bardzo elegancka jest. Cierpliwość Twoja sukienusia też piękna. Moja bratanica miała chyba taką samą na chrzcie albo bardzo podobną. Justyna dzięki za opis- wcale nie był jakiś długi. Współczuję tego, że to tak długo trwało i w dodatku te skurcze były bezowocne. Najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło Lecę skończyć mój opis- może zdążę zanim dziecko się obudzi. |
|
|
|
|
#1360 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 16 539
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
Cytat:
---------- Dopisano o 18:35 ---------- Poprzedni post napisano o 18:33 ---------- Cytat:
i da sie
|
||
|
|
|
|
#1361 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 4 207
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
Cytat:
![]() [1=41747266e0fb3b4fece89e2 04f3d610d83e6e72d_5fac7b0 2b3dde;63021771] Boshe co za dzień! Leje cały czas, Hana nie śpi prawie wcake, Zosie szlag w domu trafia [/QUOTE]U nas podobnie Z tym że nie mam starszego dziecka Podziwiam Was, podwójne/potrójne mamusie!Sprzedałam na chwilę Marysię mojej mamie i jem kolację, bo może potem już nie zdążę, jeśli będzie taki cyrk jak wczoraj ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#1362 | ||
|
Ania
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 235
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
Moje dziecko biedne dzis sie meczylo.. Jakies trzy godziny, placz, krzyk., az sie zachodzila.. Nie mogla zrobic kupki, ani baczkow puscic
masaze robilam, lezenie na brzuszku, te przysiady przez Was polecane.. Nic.. Co chcialam ja odlozyc, to krzyk od nowa.. W koncu dalam do jedzenia kropelki espumisan... Usnela na 20minut i po spaniu, troche poplakala ale w zrobila kupke. I inne dziecko co prawda spac dlugo nie spala,ale teraz usunęła w wózku Cytat:
czy warto, to już Twoja decyzja wcale sie nie dziwie i doskonale rozumiem. Podziwiam mamy, ktorym udaje sie dlugo sciagac mleko. Ja sie jednak poddaje. Po pierwsze, mam duza pomoc, ale nie jestem w stanie ściągać regularnie. Po drugie, to jest naprawdę uciążliwe, ten czas wole poswiecic małej - dwa miesiace jadla moje mleko, wiec nie jest źle Ciężko mi trochę z jednej strony rezygnować, ale nie bede siebie męczyć i stresowac, bo to sie odbija na Hani-np rano, jak się budzi, ja ściągam, ona zaczyna plakac, ja sie juz stresuje i tak bledne kolo... Nie nie.. Wole sie poswiecic dziecku a nie laktatorowi A mm w niczym nie jest gorsze, no jedynie drozsze, ale wole mieć czas takze powoli koncze swoja krotka przygodę z mlekiem moim. [1=41747266e0fb3b4fece89e2 04f3d610d83e6e72d_5fac7b0 2b3dde;63021771]Da się rozkręcić. Ściągaj na sucho, jak nic.nie leci to jeszcze po.parę minut. Metoda 753 jest dobra. A czy warto to już od Ciebie zależy z tym że ta regularnosc jest ważna Boshe co za dzień! Leje cały czas, Hana nie śpi prawie wcake, Zosie szlag w domu trafia [/QUOTE]Rowniez podziwiam Was mamusie podwojne czy potrójne U mnie tez leje, a do tego taki wiatr, ze mam wrażenie ze drzewa wyrwie:/ Cytat:
ja mojej tez zostawialam mala i bylam na zakupach
__________________
16.05.2015r.- ślub!! ![]() 19.05.2016r.- narodziny Hani "Jak na deszczu łza cały ten świat nie znaczy nic a nic... Chwila, która trwa może być najlepszą z Twoich chwil..." -35...28,4kg do celu ![]() |
||
|
|
|
|
#1363 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 3 415
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
No to zwazylam się na innej wadze i tak jak przypuszczalam, poprzednia oszukiwała. Dlatego nie mieszcze się w żadne ubrania. Najgorzej, ze po cc nie mogę żadnych spodni wcisnąć i wciąż w leginsach muszę biegać.
Do zarzucenia zostało mi 5 kg ale najlepiej jakby udało się z 10 Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka ---------- Dopisano o 18:09 ---------- Poprzedni post napisano o 18:08 ---------- A na pocieszenie zapraszam wszystkie mamuśki na ciasto jogurtowe z porzeczkami A co tam! Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka ---------- Dopisano o 18:12 ---------- Poprzedni post napisano o 18:09 ---------- U nas dzisiaj piękna pogoda była więc dzieciaki cały dzień na dworze. Starszak topił samochody w miskach z wodą a mlodszy spał w wózku i wybudzal się tylko na jedzenie. Jak cudnie mieć ogród Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
#1364 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 3 979
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
OPIS PORODU
18. czerwca w sobotę, 1 dzień po PTP miałam dosyć aktywny dzień. Sprzątałam, gotowałam, umyłam nawet okna, byłam w CH. Grałam nawet z dzieciakami w badmintona i wcale się nie oszczędzałam ![]() Około godziny 23. zmęczona poszłam spać. Nie mogłam zasnąć, bo TZ strasznie chrapał. Szturchałam go i prosiłam żeby się obrócił ale to nic nie dawało. Robiłam się coraz bardziej wściekła. Po kilku minutach ciśnienie już miałam ostro podniesione, a Ignaś w brzuchu dosyć gwałtowne ruchy wykonywał. W końcu rozdarłam się na TZa, żeby poszedł spać do drugiego pokoju. Obróciłam się na bok i wtedy Ignaś zaczął się bardzo mocno i agresywnie ruszać, pierwszy raz w tej ciąży jego ruchy sprawiały mi ból. Poczułam wtedy w środku jakby takie pyknięcie i po chwili lekką wilgoć na dole. Wystrachana tym, że zaraz mi wody odpłyną na nowy materac prędko zeszłam i pociekło mi po nogach. Zawołałam TZa żeby wstawał, bo musimy jechać do szpitala. Stałam tak w kałuży wód i cały czas się lało jak z kranu. Dopakowałam się, TZ obudził moich rodziców, tata został z nieświadomymi niczego dziećmi, a mama nas zawiozła do szpitala. Nie czułam żadnego bólu, brzuch twardniał dosyć często ale bezboleśnie. Wody cały czas lały się z różną intensywnością. Byłam zdziwiona, że aż tyle ich się tam zmieściło i że mój brzuch robił się coraz mniejszy. Na izbie dosyć długo trwało wypisywanie tabelek na komputerze przez położną, potem poszłam na długie ktg. Skurcze się pisały ale najwyraźniej słabe, bo zasugerowali patologię, rozwarcie miałam na 1 cm. Kazali dalej leżeć pod tym ktg. TZ cały czas był w poczekalni więc mu napisałam smsa żeby pojechał do domu, bo to pewnie jeszcze dłuuugo potrwa. Było wtedy wpół do drugiej. Przyniósł mi moje rzeczy, ucałował i poszedł. Potem miałam zrobione usg- również strasznie długie i podczas badania zauważyłam że to twardnienie coraz bardziej nieprzyjemne, jak mocny ból miesiączkowy. Około drugiej zdecydowali, że idę na porodówkę. Dostałam swój boks z łóżkiem porodowym i znowu pod ktg... Byłam głodna, a nic nie miałam, bo oczywiście spałaszowałam w ciągu dnia ostatnie zapasy... No i okazało się, że wodę zabrał TZ... Na szczęście położna mi coś zorganizowała. Chodziłam sobie wokół tego łóżka, bo na tyle mnie te kable puszczały i się nudziłam. Trochę gadałam z położną. Skurcze robiły się coraz silniejsze ale przychodziły rzadko, jakoś co 8-10 minut. Około trzeciej przyszła położna i zapytała czy chcę urodzić tak całkiem naturalnie czy zgadzam się na jakieś leki które mogą przyspieszyć poród. Oczywiście się zgodziłam i dostałam zastrzyk i dwa czopki. Sama nie wiem co to było- pewnie oksytocyna. Po kilkunastu minutach skurcze zrobiły się silniejsze i bardziej bolesne. Poprosiłam położną o lewatywę. Potem miałam badanie- zrozumiałam, że rozwarcie na 2 palce. Napisałam wtedy do Was posta – była 3:48 ( dziękuję w tym miejscu za kiuki ). Napisałam też do TZa żeby jednak przyjechał do szpitala i przywiózł mi koniecznie coś do jedzenia Okazało się, że był w pobliżu, bo czekał u naszych znajomych w mieszkaniu niedaleko szpitala. Dotarł przed piątą, skurcze miałam wtedy co 5 minut i były na tyle mocne, że w ich trakcie musiałam kucać i nie dałam rady odpowiadać na pytania. Zobczyłam wtedy strach w oczach męża ![]() Później wszystko zaczęło iść ekspresowo. Każdy kolejny skurcz był o wiele mocniejszy od poprzedniego. Bolało w każdej pozycji, nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Pomagało wstrzymywanie oddechu podczas skurczu ale dostałam za to ochrzan. W końcu położyłam się na boku i miałam ochotę gryźć materac. Wbijałam paznokcie w rękę męża tak mocno jakby od tego zależało istnienie świata. Jęczałam już i zaczęłam przeklinać. Wtedy położna zbadała mnie i usłyszałam, że rozwarcie na dobre 5 cm!!! Powiedziałam wtedy tylko „O ja pi.er.do.lę!!! Liczyłam na 8-9... TZa mina też nie była zbyt wesoła. Poryczałam się, bo bolało strasznie, nie radziłam sobie z tym bólem, a przede mną była jeszcze wizja kilku godzin męczarni. Po chwili jeszcze zaliczyłam jakieś dreszcze. Trzęsłam się jak epileptyk chociaż nie było mi zimno. Normalnie zębami dzwoniłam. Zrobiło mi się też niedobrze, serce zaczęło kołatać. Próbowałam się uspokoić ale ciężko było. I od tej pory, zupełnie nieoczekiwanie zaczęły się skurcze parte! Niestety nie pozwolili mi przeć.. To było straszne, nie umiałam sobie z tym poradzić. Każdy mój wdech sprawiał, że zatrzymywało się powietrze w płucach i wszystkie siły aktywowały się do parcia. Położna krzyczała do mnie „nie przyj, bo będe musiała zrobić nacięcie”, a ja do niej „ TO ZRÓB!!”. Nie chciałam krzyczeć podczas porodu ale się nie dało. Płakałam, wrzeszczałam, próbowałam to jakoś powstrzymać oddechami. Czułam dziecko coraz niżej, ogromnie napierało, myślałam że mnie rozerwie. Po chwili kolejne badanie. Magiczne słowa – jest 9 cm! Możesz przeć! Miód na serce. J,ednak tak popchałam że niestety zdarzyła mi się wpadka pomimo lewatywy, przy tym i przy kolejnym skurczu również. Nikt nic nie powiedział ale straszne zażenowanie wtedy poczułam. Chyba nigdy w życiu nie było mi tak głupio. Przy kolejnym skurczu poczułam straszne szczypanie i czułam że urodziła się główka, bałam się otworzyć oczy. Wzięłam kolejny głębowki oddech i w krzyku i płaczu poczułam że już po wszystkim. Gdy otworzyłam oczy zobaczyłam, że położna trzyma mojego nowonarodzonego synka. Była 6:10. Płacz z bólu zmienił się nagle w płacz szczęścia. Podciągnęłam koszulę i to ciepłe, wilgotne i delikatne ciałko wylądowało na moim brzuchu. To jest niesamowite uczucie, które ciężko opisać. Uczucie gdy pierwszy raz można dotknąć i ucałować istotkę, która rosła i rozwijała się w moim ciele. Bałam się, że może dotknie mnie tym razem jakaś depresja poporodowa, że będę miała problemy z pokochaniem kolejnego dziecka. Jak ja się myliłam! Wraz z pierwszym dotykiem, pocałunkiem, z usłyszeniem pierwszego krzyku uderzyła mnie niewiarygodnie wielka fala uczuć, taka bezinteresowna miłośc do tej kruszynki, pomimo że nawet jeszcze nie zdążyłam jej zobaczyć. Płakałam ze szczęścia i z emocji, TZ też ocierał łzy, a Ignaś sobie leżał grzecznie w moich ramionach pojękując cichutko. Później synuś został zabrany na ważenie i mierzenie, ja w tym czasie urodziłam łożysko i założono mi 1 szew. Udało się jakoś bez tego nacięcia za co dzisiaj jestem jednak wdzięczna tej położnej ![]() Po chwili przynieśli mi maluszka, położyli na klatce i wywieźli nas na korytarz na trakcie porodowym na kangurowanie. Co jakiś czas przychodziły położne zmieniać podkłady i mniej więcej po godzinie niestety stwierdzono u mnie krwotok i zdecydowano o łyżeczkowaniu Jakaś pielęgniarka zabrała Ignasia na oddział noworodkowy, a mnie zabrali na zabieg. Nie umiałam się wysikać więc założyli mi cewnik. Nie zgodziłam się na narkozę, więc kolejne bólowe przygody były przede mną. Nie było to zbyt przyjemne ale jakoś dałam radę. Nie czułam się jakoś słabo ale dziecka mi nie przynieśli i zabronili wstawać. Miałam czas żeby odpocząć ale i tak nie mogłam zasnąć. Po obiedzie przyszła położna, pomogła wstać, pilnowała pod prysznicem. Pod wieczór przynieśli mi Ignasia. Popłakałam się ze wzruszenia i z poczucia straty tych pierwszych wspólnych godzin. Ogólnie ten 3. poród wspominam jako najbardziej bolesny i długo miałam jakieś poczucie porażki i własnej słabości. Dzisiaj już tego nie rozpamiętuję i cieszę się że mam zdrowego, pięknego synka, a on ma zdrową mamę
|
|
|
|
|
#1365 |
|
Ania
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 235
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
Justyna- ciezki mialas poród, dobrze, zee koncem końców zrobili Ci cc, bo tak roznie mogloby sie skończyć, jak bys juz sil nie miala.
Dziekujemy za opis ![]() Sliweczka-autentycznie przeszły mnie ciarki jak przeczytalam Twoj opis... Ale takie mile ciarki.. Z Twojego opisu bije takie szczescie, takie cos nie do opisania.. Mam lzy w oczach ![]() Po tym opisie, troche zaluje, ze nie dane mi było rodzic naturalnie-pomimo bolu, i krwotoku, jakos czytajac Twoj post tego mi brakuje... Nie zrozum mnie zle, nie o bol mo w tym chodzi, tylko cala resztę. Dziękujemy za piekny, szczery i naprawde nie do opisania opis.. Samaa sie zastanawiam, tyle tu opisow porodow, kazdy inny, jednak ten Twoj sprawil, ze dalej mam ciarki
__________________
16.05.2015r.- ślub!! ![]() 19.05.2016r.- narodziny Hani "Jak na deszczu łza cały ten świat nie znaczy nic a nic... Chwila, która trwa może być najlepszą z Twoich chwil..." -35...28,4kg do celu ![]() |
|
|
|
|
#1366 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 2 130
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
Cytat:
![]() Wspaniały opis porodu! Cytat:
Ja też czasem jak ścisnę brodawki to nic mi nie leci Dziewczyny, Cierpliwość, Dzanet piękne sukieneczki! Dzanet, mnie się bardziej ta druga podoba ![]() Justyna, dziękuję za opis porodu, namęczyłaś się Kochana ![]() A u mnie tak: -> -1kg do wagi przed drugiej ciąży, a do wagi przed obiema ciążami +9 -> widoczna kresa czarna -> CAŁY brzuch w rozstępach, i jeszcze parę rozstępów w innych miejscach, np na biuście albo na wewnętrznej stronie ud. Masakra. Tego to nigdy nie zaakceptuje. A ktoś kiedyś pisał (przepraszam, nie pamiętam kto), że w poprzedniej ciąży ostatni wątek miał mało postów i dziewczyny przeszły na odchowalnie i potem wątek z poczekalni został zamknięty. To może my też tak zrobimy? Gerda się odezwała, więc już na nikogo nie czekamy.
__________________
Świadoma pielęgnacja włosowa: 11. 2012 No one's gonna take my soul away.
Edytowane przez __Veronique Czas edycji: 2016-07-14 o 19:56 |
||
|
|
|
|
#1367 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 4 235
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
Justynka dziękuję za opis. Ciężki poród.miałaś
![]() SLiweczka siedzę i rycze nic nie widzę bo nie mam reki otrzeć łzy. Hana na cycu. Przypomniał mi się.moj poród. Dziękuję za ten opis, pięknie to ujelas Reszta jak się ogarne Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
#1368 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 2 322
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
śliweczka, piękny opis porodu. Wzruszyłam się
![]() Haneczko, chciałabym Ci napisać na koniec, że podoba mi się Twoje podejście do tematu karmienia mm. Jesteś super babeczką, nie masz spiny na kp, trzymaj tak dalej ![]() Napisz do mnie na priv, jeśli byś chciała się kiedyś ze mną spotkać i naszymi dziewczynkami. ![]() Teraz co prawda, pogoda nie sprzyja, ale po weekendzie ma być już ładnie ![]() Buziaki
__________________
2015: 20. 2016: 11. 2017: 6. 2018: 4. 2019: 2 |
|
|
|
|
#1369 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 4 207
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
Dzięki dziewczyny za opisy porodów
Jak dorwę się do kompa, to je podlinkuję.Szczerze mówiąc, to nie wiem co zrobić z tymi przenosinami na Odchowalnię ![]() Tymczasem idę spać, bo Marysia łaskawie zasnęła, oby to była spokojna noc ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#1370 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
Dobrze wiedziecx bo moalam wrażenie ze do siebie samej pisze
![]() Cytat:
![]() Piekny opis porodu. Tyle emocji! ASIEK da sie czy chcesz tp juz Twoja decyzjaHANECZKA jak sie meczysz to nie ma co. Dla odciagajacych mam.mega szacunek bo tutaj trzeba duzo cierpliwości i wytrwałości. Moja Gwiazdka od 19 zasypia. Miedzyczasie byla tez kupa.. a tak zasypia srednio na 15min:/czekam na te chwilę kiedy calkiem padnie Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto https://instagram.com/rudymspojrzeniem http://www.rudymspojrzeniem.pl Galeria pazurkowa: https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...postcount=1692 |
|
|
|
|
|
#1371 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 569
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
Heloł, heloł. Całkiem nie zaginęłam. Codziennie wieczorem czytam, ale czasu już mi brakuje na pisanie i zasypiam przed komputerem.
Życie z dwójką dzieciaków to masakra jakaś czasu dla siebie jest ZERO praktycznie. Olek jak śpi no to wiadomo - nie ma go. Ale jak nie śpi to w zasadzie cały czas na cycku albo na rękach. Ma problemy z odbiciem i marudzi wtedy. W nocy zdarzają się przerwy po 1,5-2 godziny. Ale jak Olek śpi to i tak poświęcam czas córeczce. w międzyczasie coś staram się przyszykować na obiad, chociaż nie ukrywam że dużo korzystamy z mrożonek no i wieczorem część rzeczy szykujemy. [1=41747266e0fb3b4fece89e2 04f3d610d83e6e72d_5fac7b0 2b3dde;63021771] Boshe co za dzień! Leje cały czas, Hana nie śpi prawie wcake, Zosie szlag w domu trafia [/QUOTE]o! dokładnie to samo mogłabym napisać. Jeszcze jak jest pogoda to jakoś leci bo dwa spacery po 2 godziny + godzina szykowania to jakoś tak leci ten czas. A dzisiaj wszyscy jesteśmy mega wynudzeni. justyna, biedna się namęczyłaś. Dobrze, że był tam ktoś rozsądny, kto pomyślał o tym, że po takim porodzie nie będziesz miała siły żeby malucha wypchnąć. śliweczka, aj widzisz, nie ma zasady jeśli chodzi o łatwość kolejnego porodu. Całe szczęście, że od tych 5 cm jednak poszło już szybciej. Nie wyobrażam sobie niemożności parcia. Że to się da jakoś wstrzymywać dłużej? Ja tylko podczas jednego nie mogłam przeć.
__________________
06.12.2013 - Iga 20.06.2016 - Olek |
|
|
|
|
#1372 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
Justynko mialas bardzo ciężki poród! Wiem co czulas... czytaj to co napisałaś od razu wróciły moje wspomnienia. Dobrze ze to juz jest za Nami/Toba. Nigdy tego się nie zapomni... Najważniejsze ze teraz jest juz po wszystkim i jest z Tobą twój największy Skarb!
---------- Dopisano o 21:47 ---------- Poprzedni post napisano o 21:46 ---------- Sliweczko piękny opis... mialam lzy w oczach! Ile w Tobie sily! Podziwiania! ---------- Dopisano o 21:50 ---------- Poprzedni post napisano o 21:47 ---------- Powiem szczerze ze bylam bardzo nastawiona na porod sn i bardzo długo dochodzilam i godzilam sie z tym co się stało. Nie zapomne jednego....strachu ze Maja możesz umrzeć. Teraz z dnia na dzień czuje się zdecydowanie lepiej. Z dnia na dzień coraz bardziej Kocham moja córkę i dziekuje ze Ja mam! ![]() ---------- Dopisano o 21:52 ---------- Poprzedni post napisano o 21:50 ---------- Usg bioderek ok. Malutka juz śpi A my jemy pierogi z borówkami i serem
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() |
|
|
|
|
#1373 | |||
|
Ania
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 235
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
Cytat:
![]() Może na samym początku miałam doła, że jak to, tak chciałam kp, a tu nic z tego..czasami los bywa przewrotny i jest zupełnie inaczej niż sobie zakładamy z góry.. -ale nie ma się co załamywać na dłuższą metę, zawsze jest jakaś alternatywa i rozwiązanie. W moim przypadku butla i teraz już mm. Najważniejsze jest to,żebyśmy byli szczęśliwi- ja, Hania i mój mąż- a stres związany ze ściąganiem mleka w tym nie pomaga. Także podjęłam ostateczną decyzję i przechodzę na mm Tzn Hania![]() Jasne, chętnie się spotkam! - napisałabym sms, ale w klubie nie widzę Twojego numeru![]() ![]() Cytat:
![]() Cytat:
![]() super, że z bioderkami wszystko dobrze
__________________
16.05.2015r.- ślub!! ![]() 19.05.2016r.- narodziny Hani "Jak na deszczu łza cały ten świat nie znaczy nic a nic... Chwila, która trwa może być najlepszą z Twoich chwil..." -35...28,4kg do celu ![]() |
|||
|
|
|
|
#1374 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 4 235
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
Cytat:
i sobie też życzę by młodsza gwiazda była choć trochę bardziej łaskawa dzisiaj w nocy niż w ciagu dnia bo dziś serio padam na pysk! Hana śpi w otulaczu od 20:30... Haneczka ogromne brawa za to że przez te dwa miesiące dałaś radę ściągać dla Hani mleko już nie raz pisałam że jestem pełna podziwu dlA mam które ściągają mleko. Nie wiem czy przy pierwszej by mi się chciało... a teraz przy drugiej to nie ma szans. Dobra decyzję podjęłas. Zgadzam się z Miqesi-masz zdrowe podejście do tematu. Szczesliwa i zrelaksowana mama to szczęśliwe dziecko. Brawo
|
|
|
|
|
|
#1375 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 3 225
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
Haneczka a zamierzasz brac te tabletki,na spalenie pokarmu czy jakos naturalnie?
|
|
|
|
|
#1376 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
U mnie krwawienie ustalo. Od trzech dni nic
![]() ---------- Dopisano o 23:06 ---------- Poprzedni post napisano o 23:05 ---------- Odciągne trochę mleka na noc i ide spać. Niebawem Maja sie obudzim
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() |
|
|
|
|
#1377 | |
|
Ania
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 235
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
Cytat:
coraz rzadziej i mniej ściągać- siostra mi tak poleciła, ona tak robiła
__________________
16.05.2015r.- ślub!! ![]() 19.05.2016r.- narodziny Hani "Jak na deszczu łza cały ten świat nie znaczy nic a nic... Chwila, która trwa może być najlepszą z Twoich chwil..." -35...28,4kg do celu ![]() |
|
|
|
|
|
#1378 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
Haniu 2 miesięce to i jak dużo
![]() ---------- Dopisano o 23:27 ---------- Poprzedni post napisano o 23:26 ---------- Odciągniete i ide spać. Pewnie zaraz pobudka
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() |
|
|
|
|
#1379 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 4 207
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
Jest 2.30, a my dopiero mamy pierwszą pobudkę
![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#1380 | ||
|
Ania
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 235
|
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 8 (i chyba ostatnia!)
Cytat:
Jak noc.? ![]() Cytat:
oby tak dalej
__________________
16.05.2015r.- ślub!! ![]() 19.05.2016r.- narodziny Hani "Jak na deszczu łza cały ten świat nie znaczy nic a nic... Chwila, która trwa może być najlepszą z Twoich chwil..." -35...28,4kg do celu ![]() |
||
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:19.





i na dodatek zielona, co cały czas mnie martwi




big boy!


My cały czas u moich rodziców jesteśmy. Marysia dziś miała ciężką noc i ja tym samym też 
z tym że ta regularnosc jest ważna




Podziwiam Was, podwójne/potrójne mamusie!



nic nie widzę bo nie mam reki otrzeć łzy. Hana na cycu. Przypomniał mi się.moj poród. Dziękuję za ten opis, pięknie to ujelas 


i sobie też życzę by młodsza gwiazda była choć trochę bardziej łaskawa dzisiaj w nocy niż w ciagu dnia bo dziś serio padam na pysk! Hana śpi w otulaczu od 20:30...
już nie raz pisałam że jestem pełna podziwu dlA mam które ściągają mleko. Nie wiem czy przy pierwszej by mi się chciało... a teraz przy drugiej to nie ma szans. Dobra decyzję podjęłas. Zgadzam się z Miqesi-masz zdrowe podejście do tematu. Szczesliwa i zrelaksowana mama to szczęśliwe dziecko. Brawo 
