Rozstanie z facetem XXXV - Strona 93 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-08-04, 16:32   #2761
enami
Zakorzenienie
 
Avatar enami
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 3 912
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez sundaville Pokaż wiadomość
Ja uważam, że to naturalne ludzie się rozstają, ale sposób w jaki to robią jest równie ważny i to jak traktują drugą osobę po rozstaniu. Oddajesz komuś kawałek życia, po to, aby na koniec ktoś traktował Cię jak jedno wielkie nic...

Mam za sobą cztery poważniejsze rozstania, dwa razy to ja kończyłam związek, dwa razy druga strona i nigdy nie zostałam potraktowana w taki sposób jak teraz, ani nigdy ja tak nie potraktowałam drugiej osoby. Kurcze, nikt nie jest z kamienia, jesteśmy ludźmi, którzy mają uczucia. Czy to tak trudno im pojąć
Ale co nas nie zabije to nas wzmocni
Bardzo mądrze napisane, mam podobne zdanie. Czasami to po prostu nie wychodzi, ale nie rozumiem jak można potraktować w taki sposób osobę z którą kiedyś dzieliło się codzienność.

Często was podczytuje, ale jeszcze rok temu temat mnie bardzo dotyczył. Za każdą z was trzymam kciuki, bo wiem jak to jest, wiem jak bardzo boli i ile trzeba łez żeby pójść dalej. Ja dzisiaj jestem w takim miejscu, gdzie jeszcze rok temu nie myślałam, że będę. Jedyne co jest dla mnie ciężkie to, to, że mój były co jakiś czas wraca, pisząc, że tęskni, mimo, ze ma dziewczynę. Na początku robiło to wrażenie, dzisiaj wiem, że to ściema na potrzebę tego żebym chciała z nim w ogóle gadać. Teraz zastanawia mnie jedno, gdzie ja miałam oczy.
__________________

"Zrób sobie przysługę i naucz się odchodzić. Ponieważ prawdą jest, że na każdą osobę, która Cię nie docenia, przypada jeszcze więcej ludzi, którzy tylko czekają, by Cię pokochać, tylko lepiej.

enami jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-04, 16:38   #2762
mon_92
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 186
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Pocieszam się myślą, że on ma tendencje do zdrady, ponieważ będąc jeszcze ze mną całował się z jakimś chłopakiem i flirtował na czatach z facetami a teraz jest w związku z chłopakiem - mnie mówi, że mnie kocha, jemu mówi, że go kocha, był na randce z dziewczyną a w klubie gejowskim wziął numer tel od jakiegoś faceta...
mon_92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-04, 16:39   #2763
m@skotka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 383
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez enami Pokaż wiadomość
Bardzo mądrze napisane, mam podobne zdanie. Czasami to po prostu nie wychodzi, ale nie rozumiem jak można potraktować w taki sposób osobę z którą kiedyś dzieliło się codzienność.

Często was podczytuje, ale jeszcze rok temu temat mnie bardzo dotyczył. Za każdą z was trzymam kciuki, bo wiem jak to jest, wiem jak bardzo boli i ile trzeba łez żeby pójść dalej. Ja dzisiaj jestem w takim miejscu, gdzie jeszcze rok temu nie myślałam, że będę. Jedyne co jest dla mnie ciężkie to, to, że mój były co jakiś czas wraca, pisząc, że tęskni, mimo, ze ma dziewczynę. Na początku robiło to wrażenie, dzisiaj wiem, że to ściema na potrzebę tego żebym chciała z nim w ogóle gadać. Teraz zastanawia mnie jedno, gdzie ja miałam oczy.
enami, też sobie zadaję to pytanie, gdzie ja miałam oczy. Podobno miłość jest ślepa.
m@skotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-04, 17:08   #2764
matumaini
TU i TAM
 
Avatar matumaini
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: ck/krk
Wiadomości: 5 623
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez m@skotka Pokaż wiadomość
enami, też sobie zadaję to pytanie, gdzie ja miałam oczy. Podobno miłość jest ślepa.

tez mam podobnie, ale wiem jedno kolejny raz slepa juz nie bede
matumaini jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-04, 17:47   #2765
sandrasandia
Raczkowanie
 
Avatar sandrasandia
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 369
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Ja się w sobotę z moim widzę. Szczerze to jak na początku desperacko pragnelam powrotu tak teraz nie wiem. Mam sporo przemyśleń mu do powiedzenia, mam nadzieję że to mu otworzy oczy. Bo ja postanowilam w sobote byc twarda. Mam nadzieję ze uda mi się tego trzymac. Chce tam przyjsc, wysluchac go, powiedziec mu co mam do powiedzenia i jeśli on juz nic nie będzie chciał to powiem ze okej, oddam mu bluze i skończę temat, odejde. A jeśli bedzie czegos chciał to powiem mu ze ja nie wiem, musialabym zobaczyc ze on serio tego chce, a nie tylko tak mówi. Co wyjdzie to wyjdzie. Postanowienie mam jedno; z nim czy bez niego chcę ruszyć dalej i ułożyć sobie życie.

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka
sandrasandia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-04, 18:21   #2766
sundaville
Rozeznanie
 
Avatar sundaville
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 880
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez sandrasandia Pokaż wiadomość
Ja się w sobotę z moim widzę. Szczerze to jak na początku desperacko pragnelam powrotu tak teraz nie wiem. Mam sporo przemyśleń mu do powiedzenia, mam nadzieję że to mu otworzy oczy. Bo ja postanowilam w sobote byc twarda. Mam nadzieję ze uda mi się tego trzymac. Chce tam przyjsc, wysluchac go, powiedziec mu co mam do powiedzenia i jeśli on juz nic nie będzie chciał to powiem ze okej, oddam mu bluze i skończę temat, odejde. A jeśli bedzie czegos chciał to powiem mu ze ja nie wiem, musialabym zobaczyc ze on serio tego chce, a nie tylko tak mówi. Co wyjdzie to wyjdzie. Postanowienie mam jedno; z nim czy bez niego chcę ruszyć dalej i ułożyć sobie życie.

Kochana powodzenia. Trzymam kciuki żeby było tak jak tego chcesz
sundaville jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-04, 18:27   #2767
przypominajka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 198
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez matumaini Pokaż wiadomość
tylko czemu oni nie cierpia? nie dzwonia? nie zaluja ze nas zostawili?

pewnie dobrze sie bez nas bawia

---------- Dopisano o 17:38 ---------- Poprzedni post napisano o 17:36 ----------

zastanawiam sie nad tym dzien w dzien
Jednego dnia wielka milosc walka o zwiazek ktory sie psuje ilka sytacji nie fajnych i nagle nie wiem uswiadamiaja sobie ze nie to jednak nie to?

Ale kazdy przezywa wszystko inaczej sa tacy co wpadaja ze zwiazku w zwiazek i kazdy nowy partner to wielka milosc a sa takie przypadki ciezkie jak ja, ktore ktorys miesiac boli wszytko i nie moga sie pozbierac do zycia
przypominajka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-04, 23:57   #2768
enami
Zakorzenienie
 
Avatar enami
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 3 912
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez przypominajka Pokaż wiadomość
zastanawiam sie nad tym dzien w dzien
Jednego dnia wielka milosc walka o zwiazek ktory sie psuje ilka sytacji nie fajnych i nagle nie wiem uswiadamiaja sobie ze nie to jednak nie to?

Ale kazdy przezywa wszystko inaczej sa tacy co wpadaja ze zwiazku w zwiazek i kazdy nowy partner to wielka milosc a sa takie przypadki ciezkie jak ja, ktore ktorys miesiac boli wszytko i nie moga sie pozbierac do zycia
Ja też długo płakałam, tak naprawdę ogarnęłam się po dobrym roku od rozstania. Każdy potrzebuje innej ilości czasu, ważne jest to żeby starać się sobie z tym poradzić, nie uciekać. To jest tak, że drzwi których się nie zamyka przy każdym wietrze się otwierają, tu jest tak samo. Także walcz o siebie, trzymam mocno kciuki!
__________________

"Zrób sobie przysługę i naucz się odchodzić. Ponieważ prawdą jest, że na każdą osobę, która Cię nie docenia, przypada jeszcze więcej ludzi, którzy tylko czekają, by Cię pokochać, tylko lepiej.

enami jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 08:19   #2769
K_ropka
Raczkowanie
 
Avatar K_ropka
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 288
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Dzień dobry Kochane
Wczoraj był bardzo, bardzo zły dzień. Czułam się koszmarnie, nie potrafiłam wziąć w garść, ciało odmawiało mi posłuszeństwa :/ Dramat. Zadzwoniłam do niego ostatecznie, rozmawialiśmy z godzinę. Wiem, wiem, że nie powinnam była, ale wierzcie mi, na tamten moment było mi wszystko jedno. Byle jakoś sobie pomóc. Wspierał mnie, pocieszał, przypominał o mojej sile. Pomogło.


Wczoraj odkreślam grubą krechą. Dziś jest nowy dzień, nowy początek. Na razie się trzymam Staram się nie wybiegać w przyszłość, tylko stawiać sobie bardzo małe cele - np. przeżyć dzisiejszy dzień. Tak jest łatwiej.


xxsven - dobrze piszesz Słuchajmy się jej, Dziewczyny! Rośnie to, na czym się koncentrujemy. Spełnia się to, w co wierzymy. Zatem - skupmy się na naszych mocniejszych stronach, na tym, co sprawia nam chociaż chwilową ulgę, radość. A jutro będzie lepiej, wierzmy w to!


KaRo141289 - trzymaj się Kochana! Jesteś bardzo dzielna! Twoje dzieciaki mogą być dumne z tak silnej Mamy!


mon_92 - wiesz, tu już nie chodzi o jego orientację, tylko o to, jak się zachowuje, co wyprawia! Nie potrafi być stały w uczuciach i na każdym kroku to udowadnia! Wiem, że znacznie łatwiej byłoby, gdybyś nie miała żadnej opcji powrotu. A tak, kiedy wiesz, że wystarczy Twoje słowo... U mnie jest podobnie. Ale pamiętaj, że powrót do niego w Twoim jak i w moim przypadku byłby pójściem na łatwiznę. Wiemy doskonale, że oni się nie zmienią, bo tego najzwyczajniej w świecie nie chcą. A my co prawda teraz bardzo cierpimy, ale to jedyna droga, żeby się od nich uwolnić i dać sobie szansę na szczęście.


sandrasandia - Kochana, będę trzymała mocno za Ciebie kciuki


Ściskam Was Dziewczyny mocno i przesyłam pozytywne fluidy Jeszcze będzie dobrze, jeszcze wszystkie będziemy szczęśliwe
K_ropka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 10:01   #2770
just_wlosy
Zadomowienie
 
Avatar just_wlosy
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 1 001
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

We wtorek rozstałam się ze swoim facetem po 3,5 roku. Właściwie to on odszedł ode mnie. Powód? Jak się tak mocniej zastanowić nad naszym związkiem, to można by ich znaleźć mnóstwo. Ostatecznie jednak powód był dość infantylny. Wyjechał na cztery dni do przyjaciela z okazji jego urodzin. O wyjeździe wiedziałam, ale przez 4 dni nie odzywał się do mnie, a jak dzwoniłam to odrzucał moje rozmowy. Zdenerwowałam się, czułam się kompletnie olana. To nie było jego pierwsze tego typu zachowanie, ale przeważnie z bólem wybaczałam mu i nie robiłam problemów. Tym razem jednak miałam tego dość, i zachowałam się tak samo jak on. Przestałam się do niego odzywać. Po 4 dniach zadzwonił do mnie raz i to z samego rana, kiedy byłam w objęciach Morfeusza ( ja dzwoniłam do niego chyba z 5 razy). Przez kolejne dwa dni nie odzywałam się do niego, a on poza tym jednym telefonem też siedział cicho. Jako że jestem osobą miękką i wrażliwą, nie wytrzymałam dłużej niż niecałe dwa dni. Zadzwoniłam w końcu, i wtedy zapytałam dlaczego się do mnie nie odzywa. A on, że dzwonił ( raz) i że to ja się do niego nie odzywam, i że to koniec, ten związek nie ma przyszłości.
Tak ciężko było mu w trakcie wyjazdu, napisać choćby sms, że jest wszystko OK, zresztą cokolwiek.

---------- Dopisano o 08:56 ---------- Poprzedni post napisano o 08:44 ----------

Jest mi strasznie ciężko. Planowałam się do niego wprowadzić, choć jego zdaniem nie chciałam i strasznie to przeciągałam. Faktycznie, ale miałam ku temu powody. Główny powód, to jego alkoholowe problemy, depresja. Chciałam, żeby najpierw udowodnił mi, że mogę na nim liczyć, zaufać mu, że nie będzie pił. Nie chciałam wprowadzić się i za parę miesięcy wrócić z podkulonym ogonem do rodzinnego domu. I choć zaczął leczyć swoją depresję i zauważyłam, że ma się lepiej, to o tak sięgał po alkohol co jakiś czas. To nic przyjemnego patrzeć jak ukochany jest zalany. Kiedyś taki nie był, ufałam mu, czułam się przy nim bezpiecznie. O jego problemach oczywiście dowiedziałam się jak zwykle ostatnia.

---------- Dopisano o 09:01 ---------- Poprzedni post napisano o 08:56 ----------

Bardzo chciałabym, żeby przestał pić, zaczął wreszcie ze mną rozmawiać. Najczęściej twierdził, ze marudzę lub miauczę. Nie rozmawialiśmy ze sobą zbyt dużo, bo bałam się z nim rozmawiać. Dusiłam w sobie wiele uczuć dla lepszej atmosfery, a wreszcie kiedy trochę się zbuntowałam, to mnie zostawił.
just_wlosy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 10:18   #2771
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez just_wlosy Pokaż wiadomość
We wtorek rozstałam się ze swoim facetem po 3,5 roku. Właściwie to on odszedł ode mnie. Powód? Jak się tak mocniej zastanowić nad naszym związkiem, to można by ich znaleźć mnóstwo. Ostatecznie jednak powód był dość infantylny. Wyjechał na cztery dni do przyjaciela z okazji jego urodzin. O wyjeździe wiedziałam, ale przez 4 dni nie odzywał się do mnie, a jak dzwoniłam to odrzucał moje rozmowy. Zdenerwowałam się, czułam się kompletnie olana. To nie było jego pierwsze tego typu zachowanie, ale przeważnie z bólem wybaczałam mu i nie robiłam problemów. Tym razem jednak miałam tego dość, i zachowałam się tak samo jak on. Przestałam się do niego odzywać. Po 4 dniach zadzwonił do mnie raz i to z samego rana, kiedy byłam w objęciach Morfeusza ( ja dzwoniłam do niego chyba z 5 razy). Przez kolejne dwa dni nie odzywałam się do niego, a on poza tym jednym telefonem też siedział cicho. Jako że jestem osobą miękką i wrażliwą, nie wytrzymałam dłużej niż niecałe dwa dni. Zadzwoniłam w końcu, i wtedy zapytałam dlaczego się do mnie nie odzywa. A on, że dzwonił ( raz) i że to ja się do niego nie odzywam, i że to koniec, ten związek nie ma przyszłości.
Tak ciężko było mu w trakcie wyjazdu, napisać choćby sms, że jest wszystko OK, zresztą cokolwiek.

---------- Dopisano o 08:56 ---------- Poprzedni post napisano o 08:44 ----------

Jest mi strasznie ciężko. Planowałam się do niego wprowadzić, choć jego zdaniem nie chciałam i strasznie to przeciągałam. Faktycznie, ale miałam ku temu powody. Główny powód, to jego alkoholowe problemy, depresja. Chciałam, żeby najpierw udowodnił mi, że mogę na nim liczyć, zaufać mu, że nie będzie pił. Nie chciałam wprowadzić się i za parę miesięcy wrócić z podkulonym ogonem do rodzinnego domu. I choć zaczął leczyć swoją depresję i zauważyłam, że ma się lepiej, to o tak sięgał po alkohol co jakiś czas. To nic przyjemnego patrzeć jak ukochany jest zalany. Kiedyś taki nie był, ufałam mu, czułam się przy nim bezpiecznie. O jego problemach oczywiście dowiedziałam się jak zwykle ostatnia.

---------- Dopisano o 09:01 ---------- Poprzedni post napisano o 08:56 ----------

Bardzo chciałabym, żeby przestał pić, zaczął wreszcie ze mną rozmawiać. Najczęściej twierdził, ze marudzę lub miauczę. Nie rozmawialiśmy ze sobą zbyt dużo, bo bałam się z nim rozmawiać. Dusiłam w sobie wiele uczuć dla lepszej atmosfery, a wreszcie kiedy trochę się zbuntowałam, to mnie zostawił.
Klasyczny toksyczny związek. Miauczysz Ale większość znam z autopsji. Kwestia kilku tygodni myślę, kiedy zaczniesz odbierać ten chory związek jako coś niewartego zaprzątania Twoich myśli, wolność natomiast pomału zacznie stawać się dla Ciebie błogosławieństwem. Ogarnie Cię wewnętrzny spokój, bo już nie będziesz musiała się o nic martwić, ani przed nikim płaszczyć Trzymaj się!
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 12:05   #2772
night prowler
Zadomowienie
 
Avatar night prowler
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 1 514
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez nyana89 Pokaż wiadomość
Klasyczny toksyczny związek. Miauczysz Ale większość znam z autopsji. Kwestia kilku tygodni myślę, kiedy zaczniesz odbierać ten chory związek jako coś niewartego zaprzątania Twoich myśli, wolność natomiast pomału zacznie stawać się dla Ciebie błogosławieństwem. Ogarnie Cię wewnętrzny spokój, bo już nie będziesz musiała się o nic martwić, ani przed nikim płaszczyć Trzymaj się!

Tę samą reakcję miałam przy miauczeniu . Wow, co za dojrzały dżentelmen.

Dobrze, że się do niego nie wprowadziłaś i zachowałaś trzeźwość umysłu przy tej całej sytuacji z dzwonieniem. Widać, że nie dałaś się całkowicie wciągnąć w toksyczne klimaty i masz mocny instynkt samozachowawczy. Jak już przejdziesz ten najbardziej emocjonalny moment po rozstaniu, to będzie dobrze, jestem pewna!


nyana, jakie klimaty u ciebie? Trzeba jeszcze mocno trzymać kciuki, czy bierzesz już rozpęd na prostej drodze?
__________________
I'm feelin' posh so address me with an accent.
night prowler jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 12:25   #2773
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez night prowler Pokaż wiadomość
nyana, jakie klimaty u ciebie? Trzeba jeszcze mocno trzymać kciuki, czy bierzesz już rozpęd na prostej drodze?
Nie rozpamiętuję, nie przeżywam, żyję swoim życiem. Ostatnio mi się śni niestety gad jeden, ale już nie przeżywam tych snów po przebudzeniu. Ogólnie sama jestem w szoku, nie mam już jakiejś potrzeby mówienia o tym swoim przeszłym życiu z nim. I naprawdę zero tęsknoty, całkowicie porzuciłam już wyrzuty sumienia. Po prostu stał się dla mnie obcym człowiekiem, chociaż jeszcze nie całkiem obojętnym, bo pewnie jakbym teraz jakieś info o nim miała, zobaczyła jakieś foto z tą, dla której mnie zostawił, to by pewnie zabolało. Ale na co dzień żyję własnym życiem, śmigam sobie autkiem na dodatkowych jazdach, zmieniłam już jakiś miesiąc temu swoje nawyki żywieniowe na zdrowsze (kiedyś trzeba zacząć ), przefarbowałam się na kolor, którego bym u siebie nie podejrzewała (któraś z dziewczyn mnie tutaj prosiła o fotkę tych włosów, ale ciągle zapominam bo zalatana troszku jestem, praszam! ) i ogólnie naprawdę dużo się śmieję, spotykam z ludźmi, wczoraj sobie troszku pogawędziłam z miłym sprzedawcą, a nawet trzema (pomocne chłopy w tym mediamarkcie ). Zaczynam trochę przybierać na wadze, bo stresy odeszły, ale naprawdę czuję się dużo zdrowsza i coraz stabilniejsza psychicznie
A jak u Ciebie? Nadal taki nawał pracy i turbo zalatanie?
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 12:47   #2774
night prowler
Zadomowienie
 
Avatar night prowler
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 1 514
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Bardzo się cieszę, wygląda na to, że idzie ku dobremu.

U mnie był po zalataniu okres ciszy, bo mi dwa duże projekty nie wypaliły, nie z mojej winy . Potem miałam zabieg, aktualnie jestem na etapie odzyskiwania sił ( i lenistwa ) ale mam nadzieję, że za tydzień wreszcie zacznie się na porządnie kołowrotek z remontem chałupy, potem terminy wrześniowe na uczelni... Powiedzmy, że jestem na etapie ciszy przed burzą .

Na ballady i romanse dalej mam wywalone.
__________________
I'm feelin' posh so address me with an accent.
night prowler jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 12:52   #2775
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez night prowler Pokaż wiadomość
Bardzo się cieszę, wygląda na to, że idzie ku dobremu.

U mnie był po zalataniu okres ciszy, bo mi dwa duże projekty nie wypaliły, nie z mojej winy . Potem miałam zabieg, aktualnie jestem na etapie odzyskiwania sił ( i lenistwa ) ale mam nadzieję, że za tydzień wreszcie zacznie się na porządnie kołowrotek z remontem chałupy, potem terminy wrześniowe na uczelni... Powiedzmy, że jestem na etapie ciszy przed burzą .

Na ballady i romanse dalej mam wywalone.
I pewnie. Nie ma czasu na smuty, za dużo dobrego się w życiu dzieje, żeby sobie tyłek tym zawracać Szybkiej rekonwalescencji Ci życzę (i od razu mi przypomniałaś, że i u mnie za 2-3 tygodnie szpachlowanie, malowanie, wariacja )
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 13:29   #2776
xxsven
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: poznań
Wiadomości: 148
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez nyana89 Pokaż wiadomość
Nie rozpamiętuję, nie przeżywam, żyję swoim życiem. Ostatnio mi się śni niestety gad jeden, ale już nie przeżywam tych snów po przebudzeniu. Ogólnie sama jestem w szoku, nie mam już jakiejś potrzeby mówienia o tym swoim przeszłym życiu z nim. I naprawdę zero tęsknoty, całkowicie porzuciłam już wyrzuty sumienia. Po prostu stał się dla mnie obcym człowiekiem, chociaż jeszcze nie całkiem obojętnym, bo pewnie jakbym teraz jakieś info o nim miała, zobaczyła jakieś foto z tą, dla której mnie zostawił, to by pewnie zabolało. Ale na co dzień żyję własnym życiem, śmigam sobie autkiem na dodatkowych jazdach, zmieniłam już jakiś miesiąc temu swoje nawyki żywieniowe na zdrowsze (kiedyś trzeba zacząć ), przefarbowałam się na kolor, którego bym u siebie nie podejrzewała (któraś z dziewczyn mnie tutaj prosiła o fotkę tych włosów, ale ciągle zapominam bo zalatana troszku jestem, praszam! ) i ogólnie naprawdę dużo się śmieję, spotykam z ludźmi, wczoraj sobie troszku pogawędziłam z miłym sprzedawcą, a nawet trzema (pomocne chłopy w tym mediamarkcie ). Zaczynam trochę przybierać na wadze, bo stresy odeszły, ale naprawdę czuję się dużo zdrowsza i coraz stabilniejsza psychicznie
A jak u Ciebie? Nadal taki nawał pracy i turbo zalatanie?

Nyana, super, ze u Ciebie tak dobrze! To mi sie podoba Twoja historie śledziłam od poczatku bo moj zwiazek z exem sie sypał na raty, wiec wylądowałam ty na forum w tym samym czasie co ty mniej wiecej. Czuje sie jakbyśmy razem przez to wszystko przechodziły haha Naprawde az sie nie umiem nie uśmiechnąć jak czytam, ze tak dobrze sobie radzisz i strasznie sie cieszę!

Ja odnowiłam kontakt ze starym znajomym, ktory mi sie bardzo długo podobał. Troche popiliśmy i skonczylo sie wspólnym powrotem do niego i od rana jestem w skowronkach. Było strasznie miło po prostu spac z facetem, w sensie autentycznie samo spanie było fajne. Był mega kochany, głaskał mnie po włosach, przytulał się w nocy. Czuje, ze wlasnie tego mi było trzeba, kogos innego, zeby sie przekonać, ze nie tylko z jedna osoba moze byc swietnie. Zamiast moralniaka mam radochę i genialny humor. Prawdopodobnie był to jednorazowy wybryk, ale w sumie nie jest mi z tym zle.

Jestem naprawde szczesliwa, tak szczesliwa jak na poczatku zwiazku lub kiedy ex robił mi jakas niespodziankę albo po prostu było miedzy nami cudownie. Jestem równie szczesliwa teraz, tylko to szczescie biorę z innych rzeczy i na razie jest swietnie. Tak wiec dziewczyny, nie mozna sie łamać, jestesmy zbyt wartościowe, zeby tak sie dołować.
xxsven jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 13:40   #2777
night prowler
Zadomowienie
 
Avatar night prowler
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 1 514
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

xxsven gratuluje, jak fajnie czytać takie rzeczy!
__________________
I'm feelin' posh so address me with an accent.
night prowler jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 13:59   #2778
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez xxsven Pokaż wiadomość
Nyana, super, ze u Ciebie tak dobrze! To mi sie podoba Twoja historie śledziłam od poczatku bo moj zwiazek z exem sie sypał na raty, wiec wylądowałam ty na forum w tym samym czasie co ty mniej wiecej. Czuje sie jakbyśmy razem przez to wszystko przechodziły haha Naprawde az sie nie umiem nie uśmiechnąć jak czytam, ze tak dobrze sobie radzisz i strasznie sie cieszę!

Ja odnowiłam kontakt ze starym znajomym, ktory mi sie bardzo długo podobał. Troche popiliśmy i skonczylo sie wspólnym powrotem do niego i od rana jestem w skowronkach. Było strasznie miło po prostu spac z facetem, w sensie autentycznie samo spanie było fajne. Był mega kochany, głaskał mnie po włosach, przytulał się w nocy. Czuje, ze wlasnie tego mi było trzeba, kogos innego, zeby sie przekonać, ze nie tylko z jedna osoba moze byc swietnie. Zamiast moralniaka mam radochę i genialny humor. Prawdopodobnie był to jednorazowy wybryk, ale w sumie nie jest mi z tym zle.

Jestem naprawde szczesliwa, tak szczesliwa jak na poczatku zwiazku lub kiedy ex robił mi jakas niespodziankę albo po prostu było miedzy nami cudownie. Jestem równie szczesliwa teraz, tylko to szczescie biorę z innych rzeczy i na razie jest swietnie. Tak wiec dziewczyny, nie mozna sie łamać, jestesmy zbyt wartościowe, zeby tak sie dołować.
Cudownie to słyszeć, naprawdę! Też tak zauważyłam, że na podobnych etapach jesteśmy I przyznam, iż zwłaszcza ostatnio fajnie mi się Ciebie czytało, bo dużo radości, spokoju i rozsądku z Twoich postów płynie
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 14:35   #2779
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez przypominajka Pokaż wiadomość
Kazdy facet powinien miec wpisywane do dowodu w jaki sposob i dlaczego zakonczyly sie jego poprzednie zwiazki
Tęsknię za książeczkowymi dowodami
Cytat:
Napisane przez just_wlosy Pokaż wiadomość
Jako że jestem osobą miękką i wrażliwą, nie wytrzymałam dłużej niż niecałe dwa dni. Zadzwoniłam w końcu, i wtedy zapytałam dlaczego się do mnie nie odzywa. A on, że dzwonił ( raz) i że to ja się do niego nie odzywam, i że to koniec, ten związek nie ma przyszłości.
Tak ciężko było mu w trakcie wyjazdu, napisać choćby sms, że jest wszystko OK, zresztą cokolwiek.
Dobrze się stało. Toksyk z uzależnieniami. Ciągnęłabyś go przez życie niczym matka upośledzone dziecko.

Do dziewczyny można zadzwonić z łóżka, z kibla, z lasu, przy obiedzie. To naprawdę nie wymaga wysiłku. Jemu po prostu nie zależało.
Cytat:
Napisane przez Floydka Pokaż wiadomość
Niby mamy miesiąc z tego co pamiętam. Właścicielka średnio uczciwa, wiec boje się, że po 1 - nie odda kaucji, której suma jak na to mieszkanie jest kosmiczna, a po 2 - ze będzie kazała szukać kogoś na swoje miejsce. Więc musiałabym ogłaszać, kontaktować się. To nie na moje nerwy.
On nie chce zrywać umowy, bo ma robotę. A nie wiem czy sama mogę ją wypowiedzieć. Nie wiem czy mam dzwonić do właścicielki czy najpierw rozmawiać z nim i pytać, czy ugodowo możemy oboje zrezygnować
Dziwi mnie Twoje podejście. Zamiast zadzwonić, zapytać, wolisz się męczyć i spać na podłodze. Czy mieszkanie pod jednym dachem z kimś, kto Cię wykorzystywał, jest na Twoje nerwy?
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 16:29   #2780
just_wlosy
Zadomowienie
 
Avatar just_wlosy
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 1 001
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Po rozstaniu zawsze zastanawiam się co będzie dalej. I już nawet nie chodzi mi oto, czy się pobieram, przestanę myśleć o nim, bo wiem że czas leczy rany. Bardziej zastanawiam się czy będzie mi dane jeszcze kogoś poznać, stanąć na ślubnym kobiercu, zamieszkać z ukochanym. Wiem że to nie reguła, ale przykro mi na samą myśl, że wszystkie moje bliskie koleżanki, przyjaciółki mają już mężów. U wielu z nich ten pierwszy okazał się jedynym. One dość wcześnie zaczęły rozglądać się za chłopcami. Ja bardzo późno. To był mój pierwszy związek. Za parę dni skończę 27 lat. Nie mam już z kim wyjść do klubu, zresztą czuję że już za stara na to jestem, że potrzebuję stabilizacji. A tak mieszkam z rodzicami, nawet na chwilę obecną nie pracuję. Jakoś nie wiem... wydaje mi się, że już nikogo na swojej drodze nie spotkam. To jest najgorsze.
just_wlosy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 16:43   #2781
xxsven
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: poznań
Wiadomości: 148
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez just_wlosy Pokaż wiadomość
Po rozstaniu zawsze zastanawiam się co będzie dalej. I już nawet nie chodzi mi oto, czy się pobieram, przestanę myśleć o nim, bo wiem że czas leczy rany. Bardziej zastanawiam się czy będzie mi dane jeszcze kogoś poznać, stanąć na ślubnym kobiercu, zamieszkać z ukochanym. Wiem że to nie reguła, ale przykro mi na samą myśl, że wszystkie moje bliskie koleżanki, przyjaciółki mają już mężów. U wielu z nich ten pierwszy okazał się jedynym. One dość wcześnie zaczęły rozglądać się za chłopcami. Ja bardzo późno. To był mój pierwszy związek. Za parę dni skończę 27 lat. Nie mam już z kim wyjść do klubu, zresztą czuję że już za stara na to jestem, że potrzebuję stabilizacji. A tak mieszkam z rodzicami, nawet na chwilę obecną nie pracuję. Jakoś nie wiem... wydaje mi się, że już nikogo na swojej drodze nie spotkam. To jest najgorsze.


Roznie bywa, rodzice mojej przyjaciółki poznali sie na imprezie jak mieli juz po 30 lat sa super małżeństwem, wczesniej stawiali raczej na prace a nie związki, dorobili sie osobno całkiem sporo, teraz maja wszystko - fajne prace, super dom, dwójkę dzieci No i duzo jest przypadków, ze ktoś był 5 lat w zwiazku i nic nie szło do przodu, a miesiąc pózniej pojawił sie ktoś inny i po pol roku zaręczyny, znam kilka par ktore w ekspresowym tempie zamieszkały razem/zaręczyly sie. Znam osobe, ktora ma 28 lat i poznała swojego obecnego męża półtora roku temu w klubie ona wuefistka, on prawnik, wiec normalnie by na siebie nie trafili w pracy czy gdzies, a tak to spotkali sie w klubie. No i duzo rozwodów jest, wiec to, ze ktoś juz znajdzie o niczym nie świadczy. Moja mama teraz po rozwodzie ma super zwiazek, tata tez, a juz sa dawno po 40.

Wiec szanse, ze poznasz, sa ogromne! Tylko wyjdź do ludzi, idź na imprezę , zapisz sie na jakies zajecia/kurs, w pracy duzo ludzi mozna poznać
xxsven jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 16:47   #2782
przypominajka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 198
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez just_wlosy Pokaż wiadomość

---------- Dopisano o 09:01 ---------- Poprzedni post napisano o 08:56 ----------

[/COLOR]Bardzo chciałabym, żeby przestał pić, zaczął wreszcie ze mną rozmawiać. Najczęściej twierdził, ze marudzę lub miauczę. Nie rozmawialiśmy ze sobą zbyt dużo, bo bałam się z nim rozmawiać. Dusiłam w sobie wiele uczuć dla lepszej atmosfery, a wreszcie kiedy trochę się zbuntowałam, to mnie zostawił.
CIesz sie ze sie skonczylo CHcialas byc z alkoholikiem? POwinnas go po miesiacu w dupe kopnac ;p!!

Ja tez pozno zaczelam rozgladac sie za chlopcami mega zaluje.
Ale powiem Ci ze czesto w dzisiejszych czasach bywa ze w okresie okolo 20 lat ciezko o trwaly zwiazek. dopiero przed 30stka ludzie sa juz bardziej poukladani

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2016-08-17 o 22:27 Powód: Przywrócenie usuniętego posta.
przypominajka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 16:53   #2783
sundaville
Rozeznanie
 
Avatar sundaville
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 880
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez xxsven Pokaż wiadomość
Roznie bywa, rodzice mojej przyjaciółki poznali sie na imprezie jak mieli juz po 30 lat sa super małżeństwem, wczesniej stawiali raczej na prace a nie związki, dorobili sie osobno całkiem sporo, teraz maja wszystko - fajne prace, super dom, dwójkę dzieci No i duzo jest przypadków, ze ktoś był 5 lat w zwiazku i nic nie szło do przodu, a miesiąc pózniej pojawił sie ktoś inny i po pol roku zaręczyny, znam kilka par ktore w ekspresowym tempie zamieszkały razem/zaręczyly sie. Znam osobe, ktora ma 28 lat i poznała swojego obecnego męża półtora roku temu w klubie ona wuefistka, on prawnik, wiec normalnie by na siebie nie trafili w pracy czy gdzies, a tak to spotkali sie w klubie. No i duzo rozwodów jest, wiec to, ze ktoś juz znajdzie o niczym nie świadczy. Moja mama teraz po rozwodzie ma super zwiazek, tata tez, a juz sa dawno po 40.

Przy okazji mnie pocieszyłaś w listopadzie skończę 29 lat.

To tak w żartach, bo wychodzę z założenia, że fajnie się żyje we dwójkę, ale jak mam być z kimś nieszczęśliwa i tylko po to aby być w związku (bo latka lecą ), a szczęśliwa sama, to wybiorę tą drugą opcję
sundaville jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 17:02   #2784
xxsven
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: poznań
Wiadomości: 148
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez sundaville Pokaż wiadomość
Przy okazji mnie pocieszyłaś w listopadzie skończę 29 lat.

To tak w żartach, bo wychodzę z założenia, że fajnie się żyje we dwójkę, ale jak mam być z kimś nieszczęśliwa i tylko po to aby być w związku (bo latka lecą ), a szczęśliwa sama, to wybiorę tą drugą opcję
Bardzo zdrowe podejscie, znam tyle ludzi, którzy sa w zwiazkach ze strachu, ze nie znajda kogos innego, z desperacji albo wlasnie z tego przeświadczenia, ze juz sa starzy zeby sie rozglądać za kims innym. Wszystko sie jakos układa, a będąc w nieudanym zwiazku mozna łatwo przegapić kogos, kto bedzie dla nas lepszy.

Poza tym fajny wiek, facet pod 30 juz jest wychowany, juz wie czego oczekuje, ma jakies doświadczenie, wyszalal sie juz. Nie mowie o wyjątkach, bo wiadomo, ze sa tez wieczne dzieci. Ale gorzej związać sie z 20latkiem, bo duzo sie zmienia, dopiero sie wchodzi w dorosłość tak naprawde, zamiast wiedziec czego sie nie powinno robic, to człowiek dopiero zaczyna uczyc sie na błędach.

Nie macie wrazenia dziewczyny, ze jak człowiek chciałby byc w zwiazku to nikogo sie nie udaje poznać/z nikim nie wychodzi, a jak sobie odpuści i stwierdzi, ze teraz nie szuka, to nagle ktoś sie pojawia?
xxsven jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 17:52   #2785
matumaini
TU i TAM
 
Avatar matumaini
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: ck/krk
Wiadomości: 5 623
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez just_wlosy Pokaż wiadomość
Po rozstaniu zawsze zastanawiam się co będzie dalej. I już nawet nie chodzi mi oto, czy się pobieram, przestanę myśleć o nim, bo wiem że czas leczy rany. Bardziej zastanawiam się czy będzie mi dane jeszcze kogoś poznać, stanąć na ślubnym kobiercu, zamieszkać z ukochanym. Wiem że to nie reguła, ale przykro mi na samą myśl, że wszystkie moje bliskie koleżanki, przyjaciółki mają już mężów. U wielu z nich ten pierwszy okazał się jedynym. One dość wcześnie zaczęły rozglądać się za chłopcami. Ja bardzo późno. To był mój pierwszy związek. Za parę dni skończę 27 lat. Nie mam już z kim wyjść do klubu, zresztą czuję że już za stara na to jestem, że potrzebuję stabilizacji. A tak mieszkam z rodzicami, nawet na chwilę obecną nie pracuję. Jakoś nie wiem... wydaje mi się, że już nikogo na swojej drodze nie spotkam. To jest najgorsze.

moge ci przybic piatke, tez mam 27lat
matumaini jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 17:55   #2786
kora8888
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 31
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez matumaini Pokaż wiadomość
moge ci przybic piatke, tez mam 27lat
Heh dołączam i też przybijam



Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
kora8888 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 19:48   #2787
just_wlosy
Zadomowienie
 
Avatar just_wlosy
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 1 001
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez xxsven Pokaż wiadomość

Nie macie wrazenia dziewczyny, ze jak człowiek chciałby byc w zwiazku to nikogo sie nie udaje poznać/z nikim nie wychodzi, a jak sobie odpuści i stwierdzi, ze teraz nie szuka, to nagle ktoś sie pojawia?
Ja miałam tak, że przez bardzo długi czas nie chciałam mieć żadnego chłopaka. Czułam, że to nie dla mnie, że nie kręci mnie to. W tym czasie wiele moich koleżanek już rozglądało się na całego i wszystkie dziwiły się, że ja nie chce mieć nikogo. Dopiero na studiach trochę mi przeszło. Imprezowałam sporo, bo studiowałam ponad 400 km poza domem, mogłam sobie na wiele pozwolić. Wtedy też zaczęłam się rozglądać, ale o dziwo zupełnie nikogo nie poznałam, a przy najmniej nikogo wartościowego. Dopiero jak wróciłam do domu wyhaczyłam obecnego ( teraz byłego) chłopaka. O dziwo mieszkał trzy klatki dalej. Więc fakt, czasem różnie bywa, tym bardziej że na nic nie liczyłam i byłam dość mocno zrezygnowana.
Teraz jestem znowu w punkcie wyjścia, znowu zrezygnowana, i boję się, że na kolejnego będę musiała poczekać.... tak jak czekałam długo wcześniej ;/
just_wlosy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 19:51   #2788
sandrasandia
Raczkowanie
 
Avatar sandrasandia
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 369
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Dzięki dziewczyny za trzymanie kciuków za moją rozmowę. Odbyła się dzisiaj. Ogólnie to nastawilam sie na to, ze on nic nie bedzie chciał, więc zabrałam ze sobą bluzę jego dla niego, by mu oddać, żeby jakby co wiedział, że ja jestem na to gotowa i że nie zamierzałam go o nic prosić.

Dziewczyny nie wiem, czy dobrze robię, liczę że on się w tym wszystkim pogubił i dlatego mnie zostawił te dwa tygodnie temu. Ogólnie powiedział mi że głupio zrobił, że mnie przeprasza i że chce powrotu. Ja mu na to palnelam wiazanke wszystkich moich przemyslen i zarzutów do niego (bylam twarda, nie popłakałam się ani nic, tak, jak sobie obiecalam) powiedziałam mu że trzeba rozmawiać, że on nie może nie mówić mi jak ma jakis problem i to dusić w sobie a potem zrzucać bombe, ze popelnil nieprzemyslana decyzje i ze musi wziąć odpowiedzialność za swoje czyny, a nie uciekać jak sa problemy. Powiedzial ze wie i ze rozumie i ze przeprasza.

Nie wiem czy podjęłam dobrą decyzje, ale ja jestem za dawaniem ostatnich szans więc się zgodziłam, żebyśmy sprobowali. Dalam mu tylko warunki, ze musi sie zmienić, zacząć ze mną rozmawiać, zaangażować się i ogólnie się postarać, jeżeli chce odzyskać znowu moje zaufanie, bo ja obecnie nie jestem niczego pewna. I zapowiedziałam mu, że jeżeli jeszcze raz zrobi mi taki numer, to tym razem ja go zostawie i to Wam i sobie obiecuje, ostatnia szansa ostatnią szansa ale trzeba się szanować.

Teraz zobaczymy jak bedzie sie starać naprawić swój błąd i czy rzeczywiście to zrobi. Kocham Gk, więc mam jednak nadzieję, że się uda, trzymajcie kciuki i za to, proszę.

Te dwa tygodnie to było najgorsze doświadczenie w moim życiu i trzeba czasu aby zapomnieć, nie zaslugujemy na to kobietki, na ten ból i te łzy. Mam nadzieję, że ułoży mi się z Nim jakos i że prędko do Was nie wrócę znowu zraniona, bo boję się tego.

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka
sandrasandia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 20:06   #2789
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez sandrasandia Pokaż wiadomość
Dzięki dziewczyny za trzymanie kciuków za moją rozmowę. Odbyła się dzisiaj. Ogólnie to nastawilam sie na to, ze on nic nie bedzie chciał, więc zabrałam ze sobą bluzę jego dla niego, by mu oddać, żeby jakby co wiedział, że ja jestem na to gotowa i że nie zamierzałam go o nic prosić.

Dziewczyny nie wiem, czy dobrze robię, liczę że on się w tym wszystkim pogubił i dlatego mnie zostawił te dwa tygodnie temu. Ogólnie powiedział mi że głupio zrobił, że mnie przeprasza i że chce powrotu. Ja mu na to palnelam wiazanke wszystkich moich przemyslen i zarzutów do niego (bylam twarda, nie popłakałam się ani nic, tak, jak sobie obiecalam) powiedziałam mu że trzeba rozmawiać, że on nie może nie mówić mi jak ma jakis problem i to dusić w sobie a potem zrzucać bombe, ze popelnil nieprzemyslana decyzje i ze musi wziąć odpowiedzialność za swoje czyny, a nie uciekać jak sa problemy. Powiedzial ze wie i ze rozumie i ze przeprasza.

Nie wiem czy podjęłam dobrą decyzje, ale ja jestem za dawaniem ostatnich szans więc się zgodziłam, żebyśmy sprobowali. Dalam mu tylko warunki, ze musi sie zmienić, zacząć ze mną rozmawiać, zaangażować się i ogólnie się postarać, jeżeli chce odzyskać znowu moje zaufanie, bo ja obecnie nie jestem niczego pewna. I zapowiedziałam mu, że jeżeli jeszcze raz zrobi mi taki numer, to tym razem ja go zostawie i to Wam i sobie obiecuje, ostatnia szansa ostatnią szansa ale trzeba się szanować.

Teraz zobaczymy jak bedzie sie starać naprawić swój błąd i czy rzeczywiście to zrobi. Kocham Gk, więc mam jednak nadzieję, że się uda, trzymajcie kciuki i za to, proszę.

Te dwa tygodnie to było najgorsze doświadczenie w moim życiu i trzeba czasu aby zapomnieć, nie zaslugujemy na to kobietki, na ten ból i te łzy. Mam nadzieję, że ułoży mi się z Nim jakos i że prędko do Was nie wrócę znowu zraniona, bo boję się tego.

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka
Trzymam zatem kciuki! I oby to już naprawdę była ostatnia szansa, taka moja rada

---------- Dopisano o 20:06 ---------- Poprzedni post napisano o 20:03 ----------

Cytat:
Napisane przez xxsven Pokaż wiadomość
Nie macie wrazenia dziewczyny, ze jak człowiek chciałby byc w zwiazku to nikogo sie nie udaje poznać/z nikim nie wychodzi, a jak sobie odpuści i stwierdzi, ze teraz nie szuka, to nagle ktoś sie pojawia?
Też nad tym myślałam. Jak poszłam na studia i stwierdziłam, że teraz skupiam się na nauce i tym, co ma dla mnie miasto Gdańsk do zaoferowania to... Miesiąc po rozpoczęciu studiów byłam w związku z ex A jak w liceum próbowałam coś ten teges z dwoma typami to nic z tego nie wyszło Ale to pewnie i tak kwestia mnóstwa czynników, bla bla
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-08-05, 20:48   #2790
just_wlosy
Zadomowienie
 
Avatar just_wlosy
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 1 001
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez sandrasandia Pokaż wiadomość

Dziewczyny nie wiem, czy dobrze robię, liczę że on się w tym wszystkim pogubił i dlatego mnie zostawił te dwa tygodnie temu. Ogólnie powiedział mi że głupio zrobił, że mnie przeprasza i że chce powrotu. Ja mu na to palnelam wiazanke wszystkich moich przemyslen i zarzutów do niego (bylam twarda, nie popłakałam się ani nic, tak, jak sobie obiecalam) powiedziałam mu że trzeba rozmawiać, że on nie może nie mówić mi jak ma jakis problem i to dusić w sobie a potem zrzucać bombe, ze popelnil nieprzemyslana decyzje i ze musi wziąć odpowiedzialność za swoje czyny, a nie uciekać jak sa problemy. Powiedzial ze wie i ze rozumie i ze przeprasza.

Nie wiem czy podjęłam dobrą decyzje, ale ja jestem za dawaniem ostatnich szans więc się zgodziłam, żebyśmy sprobowali. Dalam mu tylko warunki, ze musi sie zmienić, zacząć ze mną rozmawiać, zaangażować się i ogólnie się postarać, jeżeli chce odzyskać znowu moje zaufanie, bo ja obecnie nie jestem niczego pewna. I zapowiedziałam mu, że jeżeli jeszcze raz zrobi mi taki numer, to tym razem ja go zostawie i to Wam i sobie obiecuje, ostatnia szansa ostatnią szansa ale trzeba się szanować.

Trzymam w takim razie za Was kciuki Albo może raczej za niego, co by słowa dotrzymał

Ale mężczyźni chyba tak mają, że jak mają jakiś problem to zamykają się w swojej jaskini, duszą go w sobie, dopóki go sami nie rozwiążą. Nie zwracając uwagi na otaczającą ich rzeczywistość, ludzi, bliskich których takim zachowaniem ranią.

---------- Dopisano o 19:48 ---------- Poprzedni post napisano o 19:36 ----------

Jestem ciekawa co zrobiłyście ze trwałymi wspomnieniami.? Mam na myśli wspólne zdjęcia na papierze, gadżety, prezenty od lubego? Czy pozbywacie się tego jakoś? Kosz czy może jakiś ciężko dostępna dziura w domu?
Ja mam po lubym kilka rzeczy, w tym jego ulubiony kubek, który mi podarował, do pierwszej pracy, co bym się nie stresowała i czasem pomyślała o nim na przerwie. Jej... śmieszne gest, ale uroczy mimo wszystko Teraz jest moim ulubionym i ciągle w nim pije, ale przypomina mi o nim jednak.
just_wlosy jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-09-20 18:48:34


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:54.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.