|
|||||||
| Notka |
|
| Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3901 | ||
|
wańka wstańka
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 455
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
Cytat:
Moje dziecko nigdy takich określeń nie słyszy, ale jeo nauczyciele nie mają nigdy aż tak absurdalnych pomysłów. Nie stawiają też kropek, jedynek czy minusików za brak tego czy owego. Tekst twojej koleżanki co najmniej nie na miejscu. Zresztą pokazuje jeden z głównych problemów mdzy szkoła a rodzicami tj. kiepską komunikację. Pracowałam w polskiej szkole, przy polskiej szkole, chciałam uczyć, ale system mi nie odpowiadał, więc sobie odpuściłam taką przyjemność. Gdybym nie odpuściła, to nie sniłoby mi się tak traktować rodziców i dzieci. Cytat:
![]() jakby dotykały to bym się tym zajęła.
__________________
nauczycielu, zajrzyj
|
||
|
|
|
#3902 | |
|
Ekspert od Dupy Strony
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 775
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
Cytat:
Mnie to nawet nie przeszkadza ze musialam stac w kolejce. Mnie po prostu smieszy to sranie sie ze na pierwszej lekcji plastyki pani na pewno bedzie oczekiwala kartki z bloku i akwareli. Nigdy na zadnej z pierwszych lekcji w nowym roku szkolnym nikt z moich kolegow nie dostal uwagi za brak czegokolwiek. A zeszyty sie zuzyje. Jak nie teraz, nie w domu, nie jako brudnopisy, to w nastepnych klasach, w lo gdzie malo kto patrzy na to czy zeszyt jest w linie, czysty, czy w kratke.
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada. |
|
|
|
|
#3903 | |
|
niecnotliwa dziewica
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
Cytat:
Zdziwiłam się, ze to tak na ostatnią chwilę, uprzejmie zapytałam, ale oczywiście nie - na to musi paść odpowiedź pełna jadu i pretensji. To naprawdę jest powód?
__________________
I wanna hurt you just to hear you screaming my name |
|
|
|
|
#3904 | |
|
Ekspert od Dupy Strony
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 775
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
Cytat:
Przy czym mi nie przeszkadzalo bardziej niz zazwyczaj stanie w kolejkach. Po prostu mnie to smieszy.
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada. |
|
|
|
|
#3905 |
|
dead & alive
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 3 285
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
Niezmiennie mnie smiesza zaproszenia nauczycieli do pracy w szkole i ich narzekania. Dostaja pensje jak za caly etat, bo polowa godzin jest przewidziana na prace w domu, ale nie ma nauczyciela, ktory by nie narzekal, ze zabiera prace do domu. Drogie panie, wizaz wam nie wybral pracy, trzeba bylo wybrac inny zawod
---------- Dopisano o 17:12 ---------- Poprzedni post napisano o 17:10 ---------- [1=9bfc43f248fa3dd370e3b64 5ec22fc32ebbe1d0f;6482883 6]tylko pani adwokat, architekt czy inny lekarz (przyjmujący prywatnie, żeby znowu nie było zaraz offtopa) pracując będzie miała kasę na dojazdy, na nianię i jeszcze jej sporo zostanie, więc to się zwyczajnie opłaca. a nie każdy jest lekarzem, prawnikiem czy architektem, nie każdy mieszka w pobliżu większego miasta z dobrym dojazdem...[/QUOTE] No juz widze bezrobotnego lekarza xd u mnie w przychodni przyjmuja emeryci, ktorzy od lat sa poza obiegiem i robia glupstwa, bo nie ma mlodych lekarzy
|
|
|
|
#3906 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 9 544
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
|||
|
|
|
#3907 | |
|
Wizażowy Kot Igor
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 17 426
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
Cytat:
Bardzo Cię proszę, nie dopisuj swoich własnych wniosków jako podany przeze mnie fakt. Bardzo tego nie lubię bo generują się wtedy niepotrzebne nieporozumienia. Każda praca ma swoje plusy i minusy, jednak wazne, by po prostu lubić to, co się robi. Natomiast w kwestii zabierania pracy do domu: sprawdziany zapewne same się ukadają i sprawdzają, programy wychowawcze, dydaktyczne i profilaktyczne same się piszą i modyfikują, wydarzenia/wyjścia edukacyjne też same się robią, podobnie jak piszą się same i modyfikują tresci programowe w odniesieniu do stale zmieniającej się podstawy programowej, scenariusze lekcji to już pstryk i same są, wszelakie analizy wynikowe, programy naprawcze z nich wynikające, indywidualizacje procesu nauczania, dostosowania do indywidualnych potrzeb, kipu, spotkania indywidualne i zbiorowe z rodzicami, rady- to wszystko samo się robi. Plus tony dokumentów. Widzisz, no taka praca a to, co widywałaś na lekcji to efekt-suma wszystkich wymienionych przeze mnie działań
__________________
I don't have time for that! I'm a cat. We are rather busy you know? Zanim założysz wątek, zajrzyj tu: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1269209 Warto wsłuchać się w Słowo: https://www.youtube.com/channel/UC5n...oyrF8xorb-IqVw No pasaran! Edytowane przez Mijanou Czas edycji: 2016-09-01 o 17:28 |
|
|
|
|
#3908 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 16 727
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
Cytat:
![]() Pogrubione - no akurat nietrafione, bo moja mama jest nauczycielką Że o moich własnych koleżankach-nauczycielkach nie wspomnę. Między innymi dlatego wiem, że szkoła to dżungla i bagno, do którego nie wlazłabym za żadne pieniądze.No a ja Cię zapewniam, że takie przypadki z uwagami/nieprzygotowaniami/złymi ocenami za długopis/pióro/nie ten kolor realnie się zdarzają, znam takie przypadki osobiście. Ba, ja nawet sama miałam taką nauczycielkę w gimnazjum, polonistkę, świetna nauczycielka i ogólnie bardzo fajna osoba, ale na zajęciach mieliśmy OBOWIĄZEK pisać piórem i to koniecznie z niebieskim atramentem - inna rzecz do pisania z automatu równała się nieprzygotowaniu lub (w wypadku ich braku) pałą do dziennika i nie było przebacz. Do dziś nie wiem czemu miała takiego hysia na tym punkcie. Edytowane przez daf502bc9430c04b8cbdbd94f51a8624bed02f84_61e0bd2ac4d4e Czas edycji: 2016-09-01 o 17:30 |
|
|
|
|
#3909 |
|
Wizażowy Kot Igor
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 17 426
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
[1=daf502bc9430c04b8cbdbd9 4f51a8624bed02f84_61e0bd2 ac4d4e;64830006]
Pogrubione - no akurat nietrafione, bo moja mama jest nauczycielką Że o moich własnych koleżankach-nauczycielkach nie wspomnę. Między innymi dlatego wiem, że szkoła to dżungla i bagno, do którego nie wlazłabym za żadne pieniądze.[/QUOTE] Kochana, sama szkoła to nie bagno. Bagno to stałe eksperymenty na edukacji, stale zmieniające się programy nauczania i podstawy programowe zmierzające, by w młodych ludziach, Broń borze, nie wyrobić nawyku samodzielnego myslenia i krytycznego osądu.
__________________
I don't have time for that! I'm a cat. We are rather busy you know? Zanim założysz wątek, zajrzyj tu: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1269209 Warto wsłuchać się w Słowo: https://www.youtube.com/channel/UC5n...oyrF8xorb-IqVw No pasaran! Edytowane przez Mijanou Czas edycji: 2016-09-01 o 18:01 |
|
|
|
#3910 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 16 727
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
Cytat:
Ale większość rodziców, połowa pocieszek i to co wymieniłaś już tak
|
|
|
|
|
#3911 |
|
wańka wstańka
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 455
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
Problem reform to jedna kwestia. Drugą jest mentalność nauczycieli i niektórych rodziców. Za równo po jednej jak i drugiej stronie bywają tacy, ktorym się .upach poprzewracało i nie rozumieją tego, że kluczem do sukcesu jest współpraca.
__________________
nauczycielu, zajrzyj
|
|
|
|
#3912 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2002-02
Wiadomości: 4 041
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
No chyba jednak czujesz potrzebę pisania czegokolwiek i gdziekolwiek. Kolory wkładów do długopisów to nie jest nowy wymysł. W dokumentach unijnych jest wymagany niebieski.
|
|
|
|
#3913 | |
|
wańka wstańka
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 455
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
Cytat:
![]() daj spokój jakie to ma znaczenie w kontekscie nauki pisania ucznia szkoły podstawowe? Żadne. Może dziecko uczyło się pisać czarnym pisakiem zmazywalnym i ołówkiem. W przyszłości wypełniając unijne dokumenty będzie w stanie wybrać określony kolor tuszu/ wkładu/atramentu. Zwłaszcza, że wiele dokumentów, które przyjdzie jej wypełniać powinna być wypełniana tuszem czarnym. ![]() Nie wspominając o tym, że wytyczne mogą się zmienić.
__________________
nauczycielu, zajrzyj
|
|
|
|
|
#3914 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2002-02
Wiadomości: 4 041
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
Cytat:
|
|
|
|
|
#3915 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 2 102
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
A gdzie mieszkasz? W Warszawie (nie wiem jak w innych dużych miastach) to jest norma... Do godziny to jest normalny czas dojazdu, wiele osób jedzie nawet dłużej.
Jasne, już widzę jak Karyny i Angeliki z miasteczka w podkarpackim, bez wykształcenia, języków itp dla których problemem jest nawet wyjazd za pracą do większego miasta czy podjęcie jakiejś zaocznej szkoły (czyli szansa na podniesienie kompetencji i nie pracowanie za najniższą) jadą na wolontariat do Afryki czy innej Australii xd Bo osób które realnie jeżdzą na takie wyjazdy ten temat i ten problem raczej nie dotyczy.
__________________
|
|
|
|
#3916 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 607
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
Cytat:
Druga sprawa jest taka, że znajomość języków nie jest czymś naturalnym wszystkiego jedynym znanym ci środowisku (czyt Warszawie). Mógłby cie zaskoczyć poziom znajomości języka takiej osoby z Podkarpacia. Poza tym widzę, że doskonale orientujesz się w realiach takich projektów, super. Próbujesz nadać jakieś cechy mieszkańcom innych regionów, a nie masz o nich pojęcia, śmieszne. Jakby co to do Rzeszowa notorycznie jest promocja za 5 zł z twojej kolebki, więc możesz sobie zrobić wycieczkę antropologiczną i (nie)mile się zaskoczyć Wysłane z mojego D5503 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
#3917 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
Cytat:
I mamusia nie ubolewała że musi kupi taki i taki zeszyt. Cytat:
Od szwagierki syn ma taki nawał w programie że mi brak słów, aż się boje jak moja córa pojdzie do szkoły i będzie w 4-6 klasie bądź gimnazjum. Jest masakra po prostu, materiał który ja miałam w wyzszej szkole i nawet więcej. Moim zdaniem dzieciaki mają za dużo do nauki - niepotrzebnej do życia. Lepiej by zrobili nauczanie do zycia w rodzinie, język polski, angielski, niemiecki czy jakikolwiek inny, matematykę, podstawy fizyki, chemii, geografię, ekonomię. Po kiego grzyba mi wiedzieć jak żyje rosiczka jednobarwna? Zero obecnie normalnego życia, tego co się może realnie przydać, dajmy na to obrony mienia, nic, Zero. Ale moduły nuklearne czy połaczenia pierwiastków muszą być, nie wiem po co. Kosmos po prostu.
__________________
|
||
|
|
|
#3918 | |
|
Wizażowy Kot Igor
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 17 426
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
Cytat:
Nie rozumiem też, dlaczego chcesz skazać na banicję historię (każdy naród powinien znać swoją historię, inaczej może się to skończyć wynarodowieniem, o ile dobrze kojarzę pojęcie. Przecież Bismarck powiedział, że naród odcięty od korzeni przestaje istnieć), WOS (no przecież wypada coś wiedzieć o współczesnym świecie, wiedzieć coś o systemie prawnym obowiązującym w kraju itp) a biologia też jest ważna żeby zrozumieć świat, który Cię otacza (na przykład powinnaś wiedzieć, jak funkcjonuje Twój organizm, co może zachwiać ekosystem w Twojej okolicy). Z kolei WF pomoże dziecku zachować i rozwijać sprawność fizyczną, mieć zdrowy, prosty kręgosłup, ograniczy nadwagę w dobie śmieciowego jedzenia. Jednak z tego, co napisałaś wypływa smutny wniosek: nauka naprawdę nie powinna być dla wszystkich. Niektórym serio do życia wystarczyłaby nauka czytania, pisania i liczenia do tysiąca. Zapewniam cię, że to, co się serwuje dzieciom i młodzieży w szkole to nie są żadne "wyższe nauki". PS Akurat rosiczka to naprawdę ciekawa roślina. Miałam kiedyś muchołowkę i obserwowanie jej było przyjemnością. Ciebie to nie fascynuje, że roślina żywi się owadami, czyli organizmami bardziej złożonymi niż ona sama? Nie ciekawi, w jaki sposób roślina wytwarza soki trawienne?
__________________
I don't have time for that! I'm a cat. We are rather busy you know? Zanim założysz wątek, zajrzyj tu: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1269209 Warto wsłuchać się w Słowo: https://www.youtube.com/channel/UC5n...oyrF8xorb-IqVw No pasaran! Edytowane przez Mijanou Czas edycji: 2016-09-02 o 00:48 |
|
|
|
|
#3919 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 16 727
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
Cytat:
Natomiast z tym WFem to przegięłaś nieco, chyba dawno nie byłaś na WFie w szkole i nie wiesz jak on wygląda Więcej dziecko wyniesie pod względem zdrowotnym nawet z zabawy z kolegami na polu (o zajęciach dodatkowych nie wspominam), niż z WFu.Ja to w sumie z przedmiotów, które obecnie mamy, odpuściłabym sobie część matematyki (typu bardziej zaawansowane funkcje, logarytmy, ciągi) oraz wyższe poziomy chemii i fizyki, w sensie, niech się tego uczą ci, którym NAPRAWDĘ będzie to potrzebne w życiu, a dorzuciłabym coś potrzebnego w życiu codziennym - jak wypełniać dokumenty typu np. PIT, porządny WDŻ, może nawet jakieś przedmioty w stylu lekcje szycia, naprawiania różnych rzeczy, bo jak tak patrzę na młodych ludzi to spora część wychodzi z domu kompletnie nieprzystosowana do dorosłego życia. Cytat:
|
||
|
|
|
#3920 |
|
Wizażowy Kot Igor
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 17 426
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
[1=daf502bc9430c04b8cbdbd9 4f51a8624bed02f84_61e0bd2 ac4d4e;64845366]Mi też wywraca flakami jak słyszę hasło "Po co dzieci uczą się w szkole historii?"
Natomiast z tym WFem to przegięłaś nieco, chyba dawno nie byłaś na WFie w szkole i nie wiesz jak on wygląda Więcej dziecko wyniesie pod względem zdrowotnym nawet z zabawy z kolegami na polu (o zajęciach dodatkowych nie wspominam), niż z WFu.Ja to w sumie z przedmiotów, które obecnie mamy, odpuściłabym sobie część matematyki (typu bardziej zaawansowane funkcje, logarytmy, ciągi) oraz wyższe poziomy chemii i fizyki, w sensie, niech się tego uczą ci, którym NAPRAWDĘ będzie to potrzebne w życiu, a dorzuciłabym coś potrzebnego w życiu codziennym - jak wypełniać dokumenty typu np. PIT, porządny WDŻ, może nawet jakieś przedmioty w stylu lekcje szycia, naprawiania różnych rzeczy, bo jak tak patrzę na młodych ludzi to spora część wychodzi z domu kompletnie nieprzystosowana do dorosłego życia. Taaa jasne [/QUOTE]No nie w każdej szkole WF to fikcja. Co do reszty: to, co piszesz, ma sens gdybyśmy przyjęli niemiecki system szkolnictwa: egzamin w wieku (chyba) 12 lat i w zależności od wyników system kieruje Cię do szkoły zawodowej albo do liceum (lub odpowiednika, bo nie wiem, jak się to ustrojstwo nazywa po niemiecku). I nie ma od tego odwołania. Co nie znaczy, że kończąc zawodówkę masz zamkniety dostęp do dalszej edukacji.Po prostu nie pominiesz tej formy kształcenia, do jakiej przydzielił Cię system. Ale wyobraź sobie, co by było, jakby u nas wprowadzono ten system. Zaraz by się podniósł wrzask, że dzieci dzielone są na lepsze i gorsze. Bo rzeczywiście, w zawodowej szkole absolutnie nie są potrzebne żadne algorytmy ciągi, całki i generalnie żaden z przedmiotów na poziomie zaawansowanym.
__________________
I don't have time for that! I'm a cat. We are rather busy you know? Zanim założysz wątek, zajrzyj tu: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1269209 Warto wsłuchać się w Słowo: https://www.youtube.com/channel/UC5n...oyrF8xorb-IqVw No pasaran! |
|
|
|
#3921 | |
|
Ekspert od Dupy Strony
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 775
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
Cytat:
A jesli chodzi o Warszawe to czesto nie jest 100 zl roznicy tylko duzo wiecej. I nie tylko kasa sie liczy ale stan mieszkania, lokatorzy. Wiec na ogol ten dojazd trwa.
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada. Edytowane przez ciri15 Czas edycji: 2016-09-02 o 08:13 |
|
|
|
|
#3922 |
|
Konto usunięte
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
O nie, żadnego wychowania do życia w rodzinie, wychowanie seksualne i tylko to.
|
|
|
|
#3923 |
|
wańka wstańka
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 455
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
A to dlaczego ?
__________________
nauczycielu, zajrzyj
|
|
|
|
#3924 |
|
Konto usunięte
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
Jak to dlaczego? Wdż w obecnych czasach to jedno wielkie guano. Powielanie stereotypów, brednie dotyczące "powinności mężczyzn i kobiet", a ZERO wiedzy konkretnej np. Jak dochodzi do zapłodnienia, jak działa organizm kobiety i mężczyzny, zero rzetelnej wiedzy na temat seksu i antykoncepcji, stygmatyzacja obu płci.
|
|
|
|
#3925 | |
|
wańka wstańka
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 455
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
Cytat:
__________________
nauczycielu, zajrzyj
|
|
|
|
|
#3926 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
Cytat:
Uważam że z każdego przedmiotu PODSTAWY są potrzebne, w końcu fajnie wiedzieć z czego składa się drzewo czy inna roślina, ale po co uczyć dzieci to co kompletnie jest nie potrzebne? (Jeżeli dana osoba się interesuje rosiczką czy czymkolwiek to co za problem otworzyć stronę www, encyklopedię, atlas roślin i poczytać o tym na własną rękę?), Albo zrobić kółko zainteresowania biologią i tam tłuc takie rzeczy dla dzieci zainteresowanych tematem. I również nie pisałam nic o W-Fie chociaż z tego co ja pamiętam nigdy go nie lubiłam bo ciągle siatkówka, siatkówka, bieganie, zero kreatywności nauczyciela. Jest koszykówka, aerobik - nie bo ciągle siatkówka [1=daf502bc9430c04b8cbdbd9 4f51a8624bed02f84_61e0bd2 ac4d4e;64845366]Mi też wywraca flakami jak słyszę hasło "Po co dzieci uczą się w szkole historii?" Natomiast z tym WFem to przegięłaś nieco, chyba dawno nie byłaś na WFie w szkole i nie wiesz jak on wygląda Więcej dziecko wyniesie pod względem zdrowotnym nawet z zabawy z kolegami na polu (o zajęciach dodatkowych nie wspominam), niż z WFu.Ja to w sumie z przedmiotów, które obecnie mamy, odpuściłabym sobie część matematyki (typu bardziej zaawansowane funkcje, logarytmy, ciągi) oraz wyższe poziomy chemii i fizyki, w sensie, niech się tego uczą ci, którym NAPRAWDĘ będzie to potrzebne w życiu, a dorzuciłabym coś potrzebnego w życiu codziennym - jak wypełniać dokumenty typu np. PIT, porządny WDŻ, może nawet jakieś przedmioty w stylu lekcje szycia, naprawiania różnych rzeczy, bo jak tak patrzę na młodych ludzi to spora część wychodzi z domu kompletnie nieprzystosowana do dorosłego życia. Taaa jasne [/QUOTE]Otóż to właśnie, o to mi chodziło. O nieprzystosowanie do normalnego życia, dlatego uważam że podstawy trzeba znać wszystkiego ale bez przesady. Cytat:
O antykoncepcji wiedziałam więcej z "Bravo" niżeli z WDŻ, koszmar po prostu.
__________________
|
||
|
|
|
#3927 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 16 727
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
Cytat:
Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
#3928 |
|
Konto usunięte
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
[1=daf502bc9430c04b8cbdbd9 4f51a8624bed02f84_61e0bd2 ac4d4e;64850431]Lol no ja myslalam, ze to oczywiste, ze mam to na mysli a nie obecne wdz prowadzone przez katechetki, albo nawiedzone zwolenniczki kalendarzykow...
Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka[/QUOTE] Ale dlaczego nie nazwać tego po imieniu, tylko "wychowaniem do życia w rodzinie"? przecież to dużo bardziej adekwatna nazwa. |
|
|
|
#3929 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: garnek złota na końcu tęczy
Wiadomości: 60 400
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
Cytat:
A) mieszkasz i pracujesz chwilowo B) wynajmujesz mieszkanie/pokoj, mozesz wynajac gdziekolwiek, gdybys miala swoje byloby inaczej C) trudniej zgrac mieszkanie i prace w przypadku dwoch osob np. Meza Takze argument 100 zl taniej ma tu najmniejsze znaczenie.
__________________
Z tobą chcę oglądać rzeki, co samotnie płyną Gwiazdy nad łąkami w środku lasu i jagód czarnych... Tyranozaury |
|
|
|
|
#3930 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 16 727
|
Dot.: Sens pomocy "ubogim na własne życzenie", czyli Szlachetna Paczka cz.III
Cytat:
Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum plotkowe
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:19.












Że o moich własnych koleżankach-nauczycielkach nie wspomnę. Między innymi dlatego wiem, że szkoła to dżungla i bagno, do którego nie wlazłabym za żadne pieniądze.



