Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4 - Strona 21 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-09-18, 22:21   #601
Inka_25
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 593
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

No tak-co do szycie po cc-zależy jak było robione. Ja słyszałam ze jak planowana cc to mniejsze prawdopodobieństwo schrzanienia.
Pamietam-moja ciotka miała cc pionowo.... to dopiero masakra-cały brzuch ma w bliźnie.....


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Inka_25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-18, 22:22   #602
Ewula88
Wtajemniczenie
 
Avatar Ewula88
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 2 665
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez ana909 Pokaż wiadomość
Gosia moja koleżanka mówi że ona i maz się nie wstydzą robić "dwójki" jedno obok drugiego, a zaraz płacze ze mąż nie widzi w niej kobiety. Dla mnie taka intymność jak wc jest tylko dla nas samych i to może mieć związek z tym jak siebie postrzegają. A przy drugiej fazie też można zrobić dwójkę, no tego się boję
ja jestem przekonana, że u mnie będzie combo przy parciu a jeszcze może ich wszystkim obsikam
Ewula88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-18, 22:29   #603
Fasolka10
Zakorzenienie
 
Avatar Fasolka10
 
Zarejestrowany: 2016-02
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Wiadomości: 3 642
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Ewula heheheh twój opis wstawania wypisz wymaluj moje wstawanie


__________________
___________________
MOJE SKARBY
Krystian-20/11/2008 2800g 53cm
Mikołaj- 16/10/2016 3650g 55cm

_________________________
Fasolka10 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-18, 22:31   #604
wontrubka
Wtajemniczenie
 
Avatar wontrubka
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 641
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Karolajna, Masakra że tak Ci powiedział.. ja rozumiem jego decyzje, że nie chce być. Ma do tego prawo. Ale mógł to z Tobą załatwić normalna rozmowa a nie serwując Ci teksty o rozerwanych dupach.. nie fajnie

Megilla, weź mi tam kochana dopisz proszę na pieczątku, że imię mojej boksujacej córy to będzie Natalka

Co do imienia Antoni, to jest przepiękne!

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Zacznij. Reszta pójdzie łatwo






wontrubka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-18, 22:32   #605
ana909
Erudycja
 
Avatar ana909
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 11 462
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez Ewula88 Pokaż wiadomość
ja jestem przekonana, że u mnie będzie combo przy parciu a jeszcze może ich wszystkim obsikam
Położna ma takie widoki i zdarzenia na codzien, mąż niekoniecznie i ja niekoniecznie chcę to zmieniać
__________________
Alicja ❤ Ur.28.09.2016 Największe szczęście mamusi ❤
ana909 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-18, 22:58   #606
megilla
Zakorzenienie
 
Avatar megilla
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 403
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Ewula, nieźle się usmiałam. W końcu 2 zawsze idzie w parze z 1 :P

wontrubka, piękne imię. Nawet je rozważaliśmy.

ana, ja mam podobne podejście do porodu. Dla mnie to czysta fizjologia. Piękne jest dziecko, a nie jego rodzenie.

Karolajna, a jakie argumenty dają Twoi znajomi przeciwko porodowi sn?


Chodzę dzisiaj roztrzęsiona. Jestem spanikowana porodem. Mam nadzieję, że do jutra mi przejdzie, bo nie mogę na niczym skupić myśli.

Edytowane przez megilla
Czas edycji: 2016-09-18 o 23:05
megilla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-18, 23:05   #607
gosia3103
Zakorzenienie
 
Avatar gosia3103
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 374
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez ana909 Pokaż wiadomość
Gosia moja koleżanka mówi że ona i maz się nie wstydzą robić "dwójki" jedno obok drugiego, a zaraz płacze ze mąż nie widzi w niej kobiety. Dla mnie taka intymność jak wc jest tylko dla nas samych i to może mieć związek z tym jak siebie postrzegają. A przy drugiej fazie też można zrobić dwójkę, no tego się boję
Jak któreś z Was będzie schorowane robić pod siebie to też nie będzie robić tego celowo i moim zdaniem to ogromna różnica no ale wiadomo że każdy podchodzi do tego inaczej
__________________
http://maleslodkosci.blogspot.com/ zapraszam do kuchni
a tu inne moje dzieła https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...9#post40551899
gosia3103 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-18, 23:08   #608
ana909
Erudycja
 
Avatar ana909
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 11 462
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez gosia3103 Pokaż wiadomość
Jak któreś z Was będzie schorowane robić pod siebie to też nie będzie robić tego celowo i moim zdaniem to ogromna różnica no ale wiadomo że każdy podchodzi do tego inaczej
Nie no oczywiście że tak, na takie rzeczy nie ma się już wpływu. Ale mam wpływ na to czy mąż to zobaczy podczas porodu. Ciekawa jestem czy te czopki glicerynowe są choć w połowie tak skuteczne jak lewatywa.
__________________
Alicja ❤ Ur.28.09.2016 Największe szczęście mamusi ❤
ana909 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-18, 23:10   #609
Megula91
Zadomowienie
 
Avatar Megula91
 
Zarejestrowany: 2016-02
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 370
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

EWULA - you made my day!

Tak jak pisałam kiedyś Wam dziewczyny. U mnie podczas porodu tz nie będzie, b o nie chce. A ja nie będę go zmuszać i nie widzę w tym problemu... ale tak jak piszecie to co facet powiedział Karolinie i to na mecie ciąży to już przesada... my teraz potrzebujemy wsparcia a nie dodawania...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
26.12.2014

26.11.2015

04.08.2017
Megula91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-19, 06:53   #610
withi_as
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Rzeszów->Warszawa->Białystok
Wiadomości: 3 775
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez Dominika6 Pokaż wiadomość
Mysle ze tu juz nie chodzi tylko o sama obecność od początku do końca, bo tak jak Megilla pisze, kazdy ma swoja wytrzymałość i intymność, ale chodzi o sam fakt bycia wsparciem dla drugiej osoby i wykazania sie pewna dojrzałością, i nie chodzi tu o patrzenie w krocze, tylko o psychiczne oparcie, a nie rzucanie takimi tekstami, bo to najzwyczajniej było słabe...


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Dokładnie
Tak czytam to co Karolina napisała i wierzyć mi się nie chcę. Szczerze - uderzyłabym takiego porządnie w twarz. Ja rozumiem że facet może mieć obawy, bo to dla niego nowa sytuacja i nie wie czy jego 'męskość' sobie poradzi, ale tutaj nie widzę za grosz mężczyzny ... tylko jakiegoś buca. Jak można powiedzieć swojej kobiecie, którą się kocha i która jest w 9 miesiącu ciąży tak bolesne rzeczy? Co za absurd i niedojrzałość. Każda z nas jest teraz kłębkiem nerwów a takie słowa ranią i podcinają skrzydła podwójnie.
Aż mi ciśnienie z rana podskoczyło ...
Widziałam tak wiele porodów do tej pory, sama przyjęłam ponad 40 i tylko raz byłam przy porodzie, gdzie kobieta rodziła sama. Faceci naprawdę stają na wysokości zadania, a obawy że cokolwiek tam ich może 'obrzydzić' są przesadzone.
Jestem w związku w którym nie ma żadnych tematów tabu a fizjologia to coś naturalnego. Może nie korzystamy z toalety przy sobie, bo sama mam jakieś granice, ale niczego się nie brzydzimy czy wstydzimy. Sam fakt, że tyle widziałam a biorę męża do porodu (oczywiście za jego otwartą i dobrowolną chęcią) świadczy o tym, że naprawdę nie jest tak źle. Nikt nikogo nie obsika, nikt na nikogo nie zrobi kupy, uwierzcie mi. Położne widzą to codziennie i 'ukrywają' to tak, że nie ma opcji żeby ktokolwiek się zorientował. Dwa machnięcia mokrą chusteczką i koniec tematu. Facet stoi przy głowie i naprawdę nie ciągnie go do krocza, a jak pojawia się taki, którego ciągnie, to po to stoi w kroczu położna.


Kruszynka jesteś bardzo dzielna! Jesteś wzorem dla wielu kobiet, że nigdy nie wolno się poddawać i załamywać.

Kasia co tam z Tobą?


A ja mam za sobą bardzo przyjemny weekend. Przyjechali do mnie rodzice, spędziliśmy mnóstwo czasu. Szkoda że wszystko co dobre tak szybko się kończy.
W dodatku mam codziennie skurcze przepowiadające, jadę na no-spie całymi dniami. Wczoraj w nocy miałam takie bóle, że z mężem ściągaliśmy aplikację do liczenia skurczow Na szczęście są bardzo nieregularne, takie miesiączkowe i przechodzą.
Z kolei po lewej stronie, dość wysoko, czyli w dnie macicy od jakiegoś tygodnia coś mnie ciągnie i tak sobie myślę, że to coś to po prostu więzadła macicy. Przy kichaniu, śmianiu się, wydmuchiwaniu nosa, chodzeniu - w jednym miejscu o średnicy +/- 5cm ciągnie mnie od środka. Dzwoniłam do prowadzącego to potwierdził że z opisu to raczej więzadła, które naciągają się pod wpływem rosnącej macicy, ale jak słusznie powiedział - diagnozy przez telefon nie postawi i kazał się pojawić szybko na usg. Jak uda mi się na jutro zapisać to pójdziemy jutro, a jak nie to planowo wizyta w czwartek.
withi_as jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-19, 07:50   #611
gosia3103
Zakorzenienie
 
Avatar gosia3103
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 374
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez ana909 Pokaż wiadomość
Nie no oczywiście że tak, na takie rzeczy nie ma się już wpływu. Ale mam wpływ na to czy mąż to zobaczy podczas porodu. Ciekawa jestem czy te czopki glicerynowe są choć w połowie tak skuteczne jak lewatywa.
Podobno organizm sam się oczyszcza wystarczająco na SR w pierwszej ciąży położne odradzały lewatywe i polecaly właśnie czopki jak ktoś bardzo chce.
Ja w ogóle mam problem z 2 poza domem i wtedy z jedną z dziewczyn z wątku smialysmy się, że przecież poza domem nie wolno więc nie będzie problemu
Cytat:
Napisane przez withi_as Pokaż wiadomość
Dokładnie
Tak czytam to co Karolina napisała i wierzyć mi się nie chcę. Szczerze - uderzyłabym takiego porządnie w twarz. Ja rozumiem że facet może mieć obawy, bo to dla niego nowa sytuacja i nie wie czy jego 'męskość' sobie poradzi, ale tutaj nie widzę za grosz mężczyzny ... tylko jakiegoś buca. Jak można powiedzieć swojej kobiecie, którą się kocha i która jest w 9 miesiącu ciąży tak bolesne rzeczy? Co za absurd i niedojrzałość. Każda z nas jest teraz kłębkiem nerwów a takie słowa ranią i podcinają skrzydła podwójnie.
Aż mi ciśnienie z rana podskoczyło ...
Widziałam tak wiele porodów do tej pory, sama przyjęłam ponad 40 i tylko raz byłam przy porodzie, gdzie kobieta rodziła sama. Faceci naprawdę stają na wysokości zadania, a obawy że cokolwiek tam ich może 'obrzydzić' są przesadzone.
Jestem w związku w którym nie ma żadnych tematów tabu a fizjologia to coś naturalnego. Może nie korzystamy z toalety przy sobie, bo sama mam jakieś granice, ale niczego się nie brzydzimy czy wstydzimy. Sam fakt, że tyle widziałam a biorę męża do porodu (oczywiście za jego otwartą i dobrowolną chęcią) świadczy o tym, że naprawdę nie jest tak źle. Nikt nikogo nie obsika, nikt na nikogo nie zrobi kupy, uwierzcie mi. Położne widzą to codziennie i 'ukrywają' to tak, że nie ma opcji żeby ktokolwiek się zorientował. Dwa machnięcia mokrą chusteczką i koniec tematu. Facet stoi przy głowie i naprawdę nie ciągnie go do krocza, a jak pojawia się taki, którego ciągnie, to po to stoi w kroczu położna.


Kruszynka jesteś bardzo dzielna! Jesteś wzorem dla wielu kobiet, że nigdy nie wolno się poddawać i załamywać.

Kasia co tam z Tobą?


A ja mam za sobą bardzo przyjemny weekend. Przyjechali do mnie rodzice, spędziliśmy mnóstwo czasu. Szkoda że wszystko co dobre tak szybko się kończy.
W dodatku mam codziennie skurcze przepowiadające, jadę na no-spie całymi dniami. Wczoraj w nocy miałam takie bóle, że z mężem ściągaliśmy aplikację do liczenia skurczow Na szczęście są bardzo nieregularne, takie miesiączkowe i przechodzą.
Z kolei po lewej stronie, dość wysoko, czyli w dnie macicy od jakiegoś tygodnia coś mnie ciągnie i tak sobie myślę, że to coś to po prostu więzadła macicy. Przy kichaniu, śmianiu się, wydmuchiwaniu nosa, chodzeniu - w jednym miejscu o średnicy +/- 5cm ciągnie mnie od środka. Dzwoniłam do prowadzącego to potwierdził że z opisu to raczej więzadła, które naciągają się pod wpływem rosnącej macicy, ale jak słusznie powiedział - diagnozy przez telefon nie postawi i kazał się pojawić szybko na usg. Jak uda mi się na jutro zapisać to pójdziemy jutro, a jak nie to planowo wizyta w czwartek.
No właśnie. Ja pamiętam (jak przez mgłę) że przez cały okres parcia położna mi co jakiś czas polewała krocze (wodą?czymś dezynfekującym?) i przecierała ręcznikiem, myślę że na tym etapie jednak tam leci trochę krwi. Szczerze? Jeśli była jakaś wpadka, to nie mam o niej pojęcia.
__________________
http://maleslodkosci.blogspot.com/ zapraszam do kuchni
a tu inne moje dzieła https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...9#post40551899
gosia3103 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-19, 08:10   #612
ana909
Erudycja
 
Avatar ana909
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 11 462
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

fajnie mieć polozna na wątku (ktoś już to pisał )

Gosia ja mam wrażenie że mój organizm oczyszcza się od dwóch miesięcyśmiałam się wczoraj do męża że zbankrutujemy na papierze toaletowym bo korzystam teraz z wc tak często jak noworodek.
__________________
Alicja ❤ Ur.28.09.2016 Największe szczęście mamusi ❤
ana909 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-19, 08:32   #613
słonik
Zakorzenienie
 
Avatar słonik
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 11 729
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez ana909 Pokaż wiadomość
Nie no oczywiście że tak, na takie rzeczy nie ma się już wpływu. Ale mam wpływ na to czy mąż to zobaczy podczas porodu. Ciekawa jestem czy te czopki glicerynowe są choć w połowie tak skuteczne jak lewatywa.
Myślę, że w połowie może tak, na pewno na krócej starczają, bo oczyszczają tylko końcowy odcinek jelita.

Cytat:
Napisane przez withi_as Pokaż wiadomość
Dokładnie
Tak czytam to co Karolina napisała i wierzyć mi się nie chcę. Szczerze - uderzyłabym takiego porządnie w twarz. Ja rozumiem że facet może mieć obawy, bo to dla niego nowa sytuacja i nie wie czy jego 'męskość' sobie poradzi, ale tutaj nie widzę za grosz mężczyzny ... tylko jakiegoś buca. Jak można powiedzieć swojej kobiecie, którą się kocha i która jest w 9 miesiącu ciąży tak bolesne rzeczy? Co za absurd i niedojrzałość. Każda z nas jest teraz kłębkiem nerwów a takie słowa ranią i podcinają skrzydła podwójnie.
Aż mi ciśnienie z rana podskoczyło ...
Widziałam tak wiele porodów do tej pory, sama przyjęłam ponad 40 i tylko raz byłam przy porodzie, gdzie kobieta rodziła sama. Faceci naprawdę stają na wysokości zadania, a obawy że cokolwiek tam ich może 'obrzydzić' są przesadzone.
Jestem w związku w którym nie ma żadnych tematów tabu a fizjologia to coś naturalnego. Może nie korzystamy z toalety przy sobie, bo sama mam jakieś granice, ale niczego się nie brzydzimy czy wstydzimy. Sam fakt, że tyle widziałam a biorę męża do porodu (oczywiście za jego otwartą i dobrowolną chęcią) świadczy o tym, że naprawdę nie jest tak źle. Nikt nikogo nie obsika, nikt na nikogo nie zrobi kupy, uwierzcie mi. Położne widzą to codziennie i 'ukrywają' to tak, że nie ma opcji żeby ktokolwiek się zorientował. Dwa machnięcia mokrą chusteczką i koniec tematu. Facet stoi przy głowie i naprawdę nie ciągnie go do krocza, a jak pojawia się taki, którego ciągnie, to po to stoi w kroczu położna.


Kruszynka jesteś bardzo dzielna! Jesteś wzorem dla wielu kobiet, że nigdy nie wolno się poddawać i załamywać.

Kasia co tam z Tobą?


A ja mam za sobą bardzo przyjemny weekend. Przyjechali do mnie rodzice, spędziliśmy mnóstwo czasu. Szkoda że wszystko co dobre tak szybko się kończy.
W dodatku mam codziennie skurcze przepowiadające, jadę na no-spie całymi dniami. Wczoraj w nocy miałam takie bóle, że z mężem ściągaliśmy aplikację do liczenia skurczow Na szczęście są bardzo nieregularne, takie miesiączkowe i przechodzą.
Z kolei po lewej stronie, dość wysoko, czyli w dnie macicy od jakiegoś tygodnia coś mnie ciągnie i tak sobie myślę, że to coś to po prostu więzadła macicy. Przy kichaniu, śmianiu się, wydmuchiwaniu nosa, chodzeniu - w jednym miejscu o średnicy +/- 5cm ciągnie mnie od środka. Dzwoniłam do prowadzącego to potwierdził że z opisu to raczej więzadła, które naciągają się pod wpływem rosnącej macicy, ale jak słusznie powiedział - diagnozy przez telefon nie postawi i kazał się pojawić szybko na usg. Jak uda mi się na jutro zapisać to pójdziemy jutro, a jak nie to planowo wizyta w czwartek.
Ja też jestem w szoku, że coś takiego mógł powiedzieć Karolinie, zwłaszcza teraz

I pięknie napisałaś o tym porodzie. Dla mnie osobiście to też czysta fizjologia, nie widzę póki co w tym nic podniosłego, ale nie wyobrażam sobie być wtedy bez Męża, bez podpory mojego życia.

Co do załatwiania się przy sobie - to też jest wszystko kwestia człowieka, sytuacji i podejścia i wcale nie oznacza, że facet nie widzi potem w partnerce kobiety. Przez to wstrętne choróbsko jelit, w stanach poważnego zaostrzenia jestem zmuszona korzystać z toalety nawet do parunastu razy dziennie i gdybym była przy tym wszystkim zmuszona do ukrywania się za każdym razem przed Mężem to wpadłabym chyba w depresję. Nie czułabym żadnego wsparcia w chorobie, zamykałabym wszystko w sobie. A tak to wiem, że Mąż jest tego świadom, że jak zdarzy mi się mały wypadek to w pełni zaakceptuje i zrozumie. Czuję, że mogę Mu o wszystkim powiedzieć, nawet o najbardziej krępujących zdarzeniach. Przeżyliśmy razem naprawdę różne rzeczy w związku z chorobą - ani razu nie dał mi odczuć, że nie widzi we mnie kobiety - wręcz przeciwnie, podkreśla to na każdym kroku, nawet teraz, kiedy sama czuję się jak brzemienna słonica


Karolajna, swoją drogą też jestem ciekawa, jakie argumenty przedstawiają znajomi ze środowiska medycznego, które mają świadczyć o tym, że cesarka jest lepsza i nie daliby żonom urodzić SN
Postaraj się może pogadać z Nim jeszcze raz, jest świadom tego, że Cię bardzo zranił? Czy sobie po prostu tak o, chlapnął?

Miłego dnia Dziewczyny
Kasia, pisz jak tam postępy
__________________
KOSMETYKI
UBRANIA
KSIĄŻKI
słonik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-19, 08:34   #614
Fasolka10
Zakorzenienie
 
Avatar Fasolka10
 
Zarejestrowany: 2016-02
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Wiadomości: 3 642
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Kasia może ma już Szymka prxy sobie ??


__________________
___________________
MOJE SKARBY
Krystian-20/11/2008 2800g 53cm
Mikołaj- 16/10/2016 3650g 55cm

_________________________
Fasolka10 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-19, 08:39   #615
EveryGirl
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 408
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez Dominika6 Pokaż wiadomość
Mysle ze tu juz nie chodzi tylko o sama obecność od początku do końca, bo tak jak Megilla pisze, kazdy ma swoja wytrzymałość i intymność, ale chodzi o sam fakt bycia wsparciem dla drugiej osoby i wykazania sie pewna dojrzałością, i nie chodzi tu o patrzenie w krocze, tylko o psychiczne oparcie, a nie rzucanie takimi tekstami, bo to najzwyczajniej było słabe...
Zgadzam się w 100% Naprawdę nie każdy facet nadaje się do tego, żeby być przy porodzie i nie uważam, żeby musiał się z tej decyzji tłumaczyć, wystarczy, że powie, że to nie na jego nerwy i tyle, a nie dobijanie tekstami o porozrywanej d... I druga sprawa jak nie chce być to ok, ale mógł to powiedzieć wcześniej. To jednak inaczej jak mamy czas się nastawić psychicznie, że będziemy same czy np. pomyśleć o zabraniu mamy, przyjaciółki czy poszukaniu innego wsparcia, a nie tak dowiadywać się w ostatniej chwili kiedy już same jesteśmy nieźle spanikowane tym co nas czeka.

Cytat:
Napisane przez ana909 Pokaż wiadomość
Gosia moja koleżanka mówi że ona i maz się nie wstydzą robić "dwójki" jedno obok drugiego, a zaraz płacze ze mąż nie widzi w niej kobiety. Dla mnie taka intymność jak wc jest tylko dla nas samych i to może mieć związek z tym jak siebie postrzegają. A przy drugiej fazie też można zrobić dwójkę, no tego się boję
No wiadomo, że każda się tego obawia, ale jestem zdania, że nawet jeśli to trochę co innego taka jednorazowa wpadka w tak ekstremalnych warunkach jakim jest poród. Natomiast robienie z tego normy na co dzień to już obleśne.

Cytat:
Napisane przez Ewula88 Pokaż wiadomość
ja jestem przekonana, że u mnie będzie combo przy parciu a jeszcze może ich wszystkim obsikam
Z sikaniem się już pogodziłam, pewnie tak będzie, bo ja ogólnie dużo sikam. Ale 2 mam nadzieję jednak uniknąć.

Cytat:
Napisane przez withi_as Pokaż wiadomość
Facet stoi przy głowie i naprawdę nie ciągnie go do krocza, a jak pojawia się taki, którego ciągnie, to po to stoi w kroczu położna.
Mój czasem ma taką że się wyrażę "ciekawość świata" i naszła mnie obawa, że może zechcieć popatrzeć, ale koleżanka mnie uspokoiła, że nawet jakby chciał to nie będzie tam dla niego miejsca Zresztą już mu mówiłam, że ma patrzeć mi w oczy a nie gdzie indziej
EveryGirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-19, 08:45   #616
ana909
Erudycja
 
Avatar ana909
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 11 462
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Ja się zwyczajnie zapytam poloznej na miejscu jak to dokładnie będzie wyglądać i czego chciałabym, żeby mąż nie widział. I zobaczymy czasami fajnie być nieświadoma porodu, teoretycznie za 8dni będę na porodowce a w ogóle tego nie czuję.
Chociaż dzisiejsza noc miałam mega ciężką, odbiło się chyba sobotnie sprzątanie bo mnie jeszcze bratem krok bolał niż zawsze, a młoda na dodatek tak się wczoraj ułożyła i kręciła, że pierwszy raz nie mogłam zasnąć. Leżałam jak struna wyprostowana, a ona urządzala sobie disco jumbo.
__________________
Alicja ❤ Ur.28.09.2016 Największe szczęście mamusi ❤
ana909 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-19, 08:53   #617
withi_as
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Rzeszów->Warszawa->Białystok
Wiadomości: 3 775
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez gosia3103 Pokaż wiadomość
No właśnie. Ja pamiętam (jak przez mgłę) że przez cały okres parcia położna mi co jakiś czas polewała krocze (wodą?czymś dezynfekującym?) i przecierała ręcznikiem, myślę że na tym etapie jednak tam leci trochę krwi. Szczerze? Jeśli była jakaś wpadka, to nie mam o niej pojęcia.
Tak dokładnie, płyn do dezynfekcji skóry rozcieńczony w letniej wodzie. Krew leci, choćby dlatego że pękają naczynka czy rozwiera się szyjka macicy. Ale są to niewielkie ilości i na pewno nie wygląda to jak rzeźnia z filmów

Cytat:
Napisane przez ana909 Pokaż wiadomość
fajnie mieć polozna na wątku (ktoś już to pisał )
Mało doświadczona ze mnie jeszcze położna, ale jak komuś mogę pomóc tym co już wiem, to bardzo się z tego powodu cieszę

Cytat:
Napisane przez słonik Pokaż wiadomość
Ja też jestem w szoku, że coś takiego mógł powiedzieć Karolinie, zwłaszcza teraz

I pięknie napisałaś o tym porodzie. Dla mnie osobiście to też czysta fizjologia, nie widzę póki co w tym nic podniosłego, ale nie wyobrażam sobie być wtedy bez Męża, bez podpory mojego życia
To prawda, po prostu fizjologia to duża część związku. Sama jak w I trymestrze wymiotowałam to mąż mi trzymał włosy i stał przy mnie. Czułam się fatalnie, ale jego obecność była dla mnie tylko pomocą, a nie powodem do wstydu.

Cytat:
Napisane przez EveryGirl Pokaż wiadomość
Mój czasem ma taką że się wyrażę "ciekawość świata" i naszła mnie obawa, że może zechcieć popatrzeć, ale koleżanka mnie uspokoiła, że nawet jakby chciał to nie będzie tam dla niego miejsca Zresztą już mu mówiłam, że ma patrzeć mi w oczy a nie gdzie indziej
Jak mu tak powiedziałaś, to na pewno tak zrobi. Sala porodowa dla facetów to trochę takie obce miejsce i nie czują się tam tak pewnie i swobodnie jak myślą, że będą się czuć. Często wręcz pytają gdzie mają stać, aby nie przeszkadzać, co mają robić itd. Sam fakt, że jest ktoś od podania wody rodzącej, pilnowania oddechu, motywowania, wycierania potu z czoła, jest olbrzymią pomocą dla położnej jak i dla kobiety

Cytat:
Napisane przez ana909 Pokaż wiadomość
Ja się zwyczajnie zapytam poloznej na miejscu jak to dokładnie będzie wyglądać i czego chciałabym, żeby mąż nie widział. I zobaczymy czasami fajnie być nieświadoma porodu, teoretycznie za 8dni będę na porodowce a w ogóle tego nie czuję.
I to jest najlepszy pomysł i najlepsza rzecz jaką można zrobić przed, czyli otwarcie powiedzieć położnej co wpłynie na Twój komfort i poczucie zachowanej intymności. Mówisz, że chciałabyś aby dała sygnał partnerowi kiedy ma wyjść i ona to robi
withi_as jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-19, 08:54   #618
pearl126
Zadomowienie
 
Avatar pearl126
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 044
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

A ja sie nie zgadzam ze stwierdzeniami,ze przecież nie kazdy facet nadaje sie do bycia przy porodzie. Kurcze, dziewczyny poród to nie 6h parcia w bólach i rozstawionych nogach. Pierwsza faza porodu to zazwyczaj wiele godzin. Godzin gdzie za wiele sie nie dzieje, kobieta po prostu meczy sie w skurczach. Przy tym najzwyczajniej w świecie każda z nas potrzebuje wsparcia, rozmowy, podania wody, pomocy przy pójściu pod prysznic czy wc. Przeciez sama bym sie chyba zanudziła tyle godzin! Dostaniecie skurczy, maz wręczy wam torbę i pojedzie do domu/pracy? Ja jakoś sobie tego nie wyobrażam.
Co innego druga faza porodu i skurcze parte, tutaj rozumiem,ze mogą być tacy, którzy nie chcą w tym uczestniczyć. Jest do dla mnie zrozumiałe. Ale wtedy po wielu godzinach pierwszej fazy maz wychodzi i wraca do zony juz "ogarniętej" i nie uwazam to za stwierdzenie,ze nie był przy porodzie
Dlatego uwazam,ze nieobecność męża przy pierwszej fazie porodu to tylko i wyłącznie jego "wygodnictwo " i olanie sprawy. Nie zaakceptowałabym czegoś takiego. No chyba,ze tak jak pisałam skurcze parte - zrozumiałe.
__________________
"Kropla drąży skałę nie siłą, lecz ciągłym padaniem"




pearl126 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-19, 08:59   #619
bluegirl
Zakorzenienie
 
Avatar bluegirl
 
Zarejestrowany: 2004-09
Lokalizacja: Busko Zdrój
Wiadomości: 16 126
GG do bluegirl Send a message via Skype™ to bluegirl
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Chciałam podejść do położnej, żeby sprawdzić tętno maluszka, żeby być trochę spokojniejszą, ale jak na złość do 30 września jest na szkoleniu.
Z ulgą przyjęłam ochłodzenie, zdecydowanie lepiej się funkcjonuje.
Poza płynem Hipp, Alantanem i Bepanthenem do pupki nie mam więcej kosmetyków dla małej. Przydałoby się coś do ciała w razie czego nawilżającego.
__________________
Świat w moich oczach nie mieni się tysiącem barw, ale za to pięknie pachnie.

http://bluegirl-ewa.blogspot.com/
bluegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-19, 09:07   #620
pannazwanny
Rozeznanie
 
Avatar pannazwanny
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 930
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

bluegirl ja też mam tylko spore próbki płynu do mycia johnson's, bepanthenu oraz sudocremu... planuję jeszcze tylko kupić octanisept. mnie to natłuszczanie nie przekonuje jakoś tak do końca, ale jakby co mam jeszcze małe próbki jakiegoś mleczka i emolium. ja wychodzę z założenia że póki nie ma problemu to nie ma co za bardzo stosować kosmetyków.
pannazwanny jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-19, 09:20   #621
Natka3008
Rozeznanie
 
Avatar Natka3008
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 635
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Ja akurat nie wyobrażam sobie porodu bez męża Chociaż może się tak zdarzyć

Przy córce mój mąż był ze mną i dziękuję mu za to On był świadomy wszystkiego wspierał pomagał mi i mogłam na niego liczyć

Teraz nie wiem czy będzie gdyż wyjeżdża za granicę Dopiero wolne ma od 15 października A co jeśli poród zacznie się wcześniej W moim przypadku nigdy nic nie wiadomo Nie wiem kto mnie zawiezie na porodowkę chyba brat lub mój tata

Od wczoraj się jakoś dziwnie czuje pobolewa mnie brzuch jak wstane do ubikacji to brzuch się stawia Nie wiem Jeszcze jestem niespokojna bo dzisiaj 34+ 5 tc wiec jeszcze za szybko na rozwiązanie Jak ja bym chciała napisać ze jestem juz w 37 tc i niech się dzieje co chce Synku posiedz jeszcze w brzuszku
__________________
Anastazja
11.03.2011 r.

Cyprian
29.10.2016 r.
Natka3008 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-19, 09:27   #622
Lunus
Wtajemniczenie
 
Avatar Lunus
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Wroclove
Wiadomości: 2 469
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Karolinka my tu naskoczylysmy na tego twojego faceta a na 100 % każdy przez te 9 miesięcy cos zbroił, bądź silna i moze weź swoją mamę lub siostrę do porodu. Ja bym tak zrobiła ale nie mam rodzeństwa a moja mama ma ostatnio obłęd w oczach, choć nikt jak ona nie jest w stanie mnie uspokoić. Wiem tez ze niektóre szpitale dopuszczają studentów i ponoć oni/ one okazują sie dużo lepsi niż rodzina bo sie bardzo przejmują rodząca tak wiec Karolina uszy do góry faceci to głupki dlatego potrzebują kobiet bo by zginęli


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
__________________
Big Day - 7 czerwiec

Lunus jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-19, 09:30   #623
styska1551
Zadomowienie
 
Avatar styska1551
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 366
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Ja nie biorę TŻ do porodu bo go nie mam hehe ze mną będzie chrzestna Stasia

Wysłane z mojego C5303 przy użyciu Tapatalka
styska1551 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-19, 09:35   #624
KC Karolajna
Zadomowienie
 
Avatar KC Karolajna
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 1 763
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cały poranek przeplakalam. Dzisiaj chyba bardziej doszło do mnie co powiedział. Nie miałam siły na słowa i tylko mu sms napisałam, że zawiódł mnie zarówno jako partner, mąż i pierwszy test na ojca. Bo ON się boi. A co ja mam powiedzieć? Na dodatek słucham non stop jak to po ciąży to ja będę musiała schudnąć i on tego dopilnuje. Jakoś przelało to moja czarę goryczy. Jestem w stanie zrozumieć strach. Sama panikuje od niedawna tylko staram się nic nie mówić. Ale sądziłam, że będę mieć w moim partnerze oparcie i siłę.

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
KC Karolajna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-19, 09:38   #625
adzik535
Raczkowanie
 
Avatar adzik535
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 290
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

withi_as mam pytanie Co sądzis zna temat TENS? Pomaga to chociaz i daje ulge w bólu? Kurcze u mnie w szpitalu nie ma zzo, gaz rozweselajacy jest tylko jeden na wszystkie rodzące a poprzedni poród to bóle krzyżowe i jak to się mówi "tonący brzytwy sie chwyta" i zastanawiam się nad zakupem tego urządzenia (w pobliżu nie ma wypozyczalni).

Zgadzam się z pearl dla mnie to zrozumiały ze jakiś facet nie chce i boi się drugiej fazy porodu no ale pierwsza? Eh szkoda gadac.
__________________
Lenula 22.12.2013

http://www.suwaczki.com/tickers/oar8rjjg3dwteton.png

Edytowane przez adzik535
Czas edycji: 2016-09-19 o 09:41
adzik535 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-19, 09:41   #626
styska1551
Zadomowienie
 
Avatar styska1551
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 366
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez KC Karolajna Pokaż wiadomość
Cały poranek przeplakalam. Dzisiaj chyba bardziej doszło do mnie co powiedział. Nie miałam siły na słowa i tylko mu sms napisałam, że zawiódł mnie zarówno jako partner, mąż i pierwszy test na ojca. Bo ON się boi. A co ja mam powiedzieć? Na dodatek słucham non stop jak to po ciąży to ja będę musiała schudnąć i on tego dopilnuje. Jakoś przelało to moja czarę goryczy. Jestem w stanie zrozumieć strach. Sama panikuje od niedawna tylko staram się nic nie mówić. Ale sądziłam, że będę mieć w moim partnerze oparcie i siłę.

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
Jeju jest na prawdę okropny... Jeszcze każe ci schudnąć. Powinien cie kochać taką jaka jesteś. Na złość mu bym chyba jeszcze bardziej przytyła, albo schudła, wzięła się za siebie mocno żeby był zazdrosny. Taka wredota ze mnie.

Wysłane z mojego C5303 przy użyciu Tapatalka
styska1551 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-19, 09:42   #627
AneczkaJ
Rozeznanie
 
Avatar AneczkaJ
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 514
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez Lunus Pokaż wiadomość
A jak korzystasz z prysznica jako środka uśmierzającego skurcze - to czy jakiś strój czy jak bo nie wiem jak to ugryzc może góra od stroju, bo tam musi ktoś być z Tobą tak czytałam ale nie umiem tego sobe wyobrazić
To chyba zależy od szpitala. Ja rodziłam córkę na sali rodzinnej z łazienką i po prostu szłam do tej łazienki, rozbierałam się tam i wchodziłam pod prysznic, nikt ze mną nie był podczas prysznica, choć pewnie jakbym potrzebowała, to mąż mógł wejść i pomóc, był zaraz za drzwiami.
Cytat:
Napisane przez KC Karolajna Pokaż wiadomość
Mój mąż dzisiaj mi powiedział, że nie chce być przy porodzie. Naogladal się jakichś filmów i naczytal w internecie negatywnych relacji ojców, którzy po widoku porodu mieli traume i inaczej patrzyli na swoje żony. .. powiedział mi również, że wszyscy jego znajomi z pracy i w ogóle dziwią mi się, że rozważam jakąś inną opcje niż cc.... i że on też nie widzi, że jakby miał on rodzic to żeby dupe rozrywalo i żeby się goila, że wolałby brzuch. Powiedziałam mu, ze ja potrzebuje wsparcia... i żeby ktoś patrzył czy wszystko w porządku, żeby za głową moja stał i trzymał za rękę. ...
To usłyszałam, że ok.. ale to nie fair ze go zmuszam i żebym się nie dziwila jak zmieni podejście do mnie i nie będzie chciał mnie potem rok dotknąć. ...
On się boi, bo też nie wie co go czeka, choć trzeba przyznać że mógłby to przekazać inaczej.
Pamiętam, że mój TŻ przed pierwszym porodem też nie był pewien za siebie i ustaliliśmy, że jakby nie dał rady to wyjdzie... nie wyszedł. Na dodatek przy drugiej ciąży, już bez żadnych wątpliwości zadeklarował, że chce być przy porodzie ponownie.
Najważniejszy w tej sytuacji kompromis, Ty masz się czuć bezpiecznie i wcale się nie dziwię, że potrzebujesz wsparcia najbliżej osoby, masz do tego pełne prawo.
Najdłuższy okres to skurcze pierwszej fazy gdy się czeka na rozwarcie, pomoc TŻ się przydaje, na skurczu można się na nim powiesić, potrzyma jak się bujamy na piłce, pogada w chwilach przerwy od bólu, zawoła położną jak potrzeba itp.
Szczerze to nie rozumiem faceta, który od czegoś takiego dostaje traumy. Wiadomo, że patrzenie jak partnerka cierpi nie jest przyjemne, ale to raczej sprawia że faceci bardziej doceniają kobietę, która wydała na świat ich dziecko.
Co do fazy samego parcia, warto facetowi zostawić otwartą furtkę, nie da rady psychicznie niech wyjdzie, wtedy i tak ważniejsze jest słuchanie położnej!

Cytat:
Napisane przez KC Karolajna Pokaż wiadomość
(...)
Dodatkowo nasi znajomi ze środowiska lekarskiego (w tym.ginekologia) wszyscy jak jeden wypowiadają się, że nie daliby i nie dali urodzić swoim zonom sn.
Strasznie mi się to podejście tych mężów lekarzy egoistyczne wydaje. Ważniejsza jest dla nich za przeproszeniem "ciasna cipka" żony...
Bo skąd niby mogą wiedzieć jak kobieta zniesie operację i rekonwalescencję po?
Ja za to po poprzednim porodzie leżałam na sali z dziewczyną lekarką (mąż też lekarz), która rodziła sn, więc chyba nie całe to środowisko uważa cc za najlepsze rozwiązanie.
A każda cesarka wiąże się z możliwymi powikłaniami w kolejnej ciąży, warto o tym myśleć jeśli chce się mieć więcej dzieci. Pewnie, że są kobiety które szczęśliwie donoszą ciąże i po 4 cesarkach. Ale bywa i tak jak w przypadku mojej koleżanki, że po drugiej cesarce lekarze kategorycznie odradzili jej zachodzenie w kolejną ciążę!
Cytat:
Napisane przez konwalia39 Pokaż wiadomość
Ehh do tej pory miałam wyniki moczu idealne a teraz dopadło mnie chyba zapalenie pęcherza bo strasznie piecze i boli przy oddawaniu moczu... jutro biegnę do laboratorium zrobić badanie moczu... czy w tak późnym tyg ciąży to może być niebezpieczne?
Chyba połowa z nas ma teraz problemy z moczem pęcherzem, ja też na urosepcie jadę, po przeleczeniu antybiotykiem dalej nie jest idealnie...

Edytowane przez AneczkaJ
Czas edycji: 2016-09-19 o 09:48
AneczkaJ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-19, 09:44   #628
WKasiarr
Zakorzenienie
 
Avatar WKasiarr
 
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 6 097
Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Witam się dziewczynki, no jeszcze jako dwupak ech... Noc minęła totalnie bezskurczowo. Spałam jak suseł dosłownie. Dzisiaj o 6 KTG wszystko ok, potem zmiana personelu i jest na oddziale lekarka która robiła mi usg pomiarowe w środę, od razu fajniej mi się na sercu i psychice zrobiło widząc znajomą twarz. Dzisiaj założyli mi cewnik Foleya. Po godzinie balonik pękł. Czekam co dalej...

Karolajna Przeraża mnie podejście i zachowanie Twojego męża...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez WKasiarr
Czas edycji: 2016-09-19 o 09:46
WKasiarr jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-19, 09:45   #629
withi_as
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Rzeszów->Warszawa->Białystok
Wiadomości: 3 775
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez adzik535 Pokaż wiadomość
withi_as mam pytanie Co sądzis zna temat TENS? Pomaga to chociaz i daje ulge w bólu? Kurcze u mnie w szpitalu nie ma zzo, gaz rozweselajacy jest tylko jeden na wszystkie rodzące a poprzedni poród to bóle krzyżowe i jak to się mówi "tonący brzytwy sie chwyta" i zastanawiam się nad zakupem tego urządzenia (w pobliżu nie ma wyporzyczalni).
Bardzo fajna sprawa, na nocnych dyżurach same się tym bawiłyśmy i tylko na tej podstawie i na podstawie komentarzy pacjentek mogę powiedzieć że się sprawdza i pomaga w walce z bólem. A szpital nie dysponuje swoim? Jaki jest koszt tak z ciekawości? Gaz rozweselający nieźle ogłupia, ale pacjentki zawsze mówiły że pomaga

Pomyśl jeszcze o woreczkach z pestkami wiśni - zapytaj może w szpitalu mają swoje, a jak nie to można na pewno przynieść. Wkładasz taki woreczek do mikrofali na oddziale i za pomocą chusty zawiązujesz wokół, tak, aby woreczek był bezpośrednio na okolicy krzyżowej. Działa podobnie jak termofor. Na bóle tego typu pomaga jeszcze 'dociskanie' miednicy, poszukaj może w sieci są jakieś filmiki i jeżeli rodzisz z partnerem to pokaż mu, tak, aby mógł Ci w tej sposób pomóc. Kolejna metoda - ciepły prysznic kierowany właśnie na to miejsce.

Pomyśl o takich metodach, nie wiem czy jest sens zakupu takiego sprzętu. Chyba że nie są to jakieś kolosalne pieniądze, ale tak jak pisałam - nie orientowałam się w tym temacie nigdy



Niezłe ochłodzenie, zmykam na miasto załatwiać spawy. Tak dawno sama nie ruszałam się z mieszkania, że czuję się nieco dziwnie
withi_as jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-09-19, 09:48   #630
Megula91
Zadomowienie
 
Avatar Megula91
 
Zarejestrowany: 2016-02
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 370
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

KAROLAJNA - aż się wierzyć nie chce... powiedz mu prosto w twarz co myślisz o tym co on Ci mówi! Dla mnie jest to straszne co piszesz... nie dziwię się, że masz doła..

KASIU - trzymam kciuki za Ciebie!

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
26.12.2014

26.11.2015

04.08.2017
Megula91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-10-20 15:25:34


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:10.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.