Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść - Strona 137 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dietetyka > W krzywym zwierciadle odchudzania

Notka

W krzywym zwierciadle odchudzania
Jest do jedyne forum, na którym zamieszczamy wszystkie diety, które promują odchudzanie poprzez drastyczne ograniczenie kaloryczności, tzw. "diety głodówkowe", które nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem.
  • Jest to forum stworzone dla osób, które chcą zwalczać wszystkie choroby powiązane z zaburzeniem łaknienia (anoreksja, bulimia, kompulsywne objadanie się) oraz dla osób, które pragną takim osobom radzić, pomagać i wspierać.
  • Na tym forum nie można namawiać do drastycznych metod zrzucania wagi, lecz można pisać o terapii przy ED.
  • Jedynie na tym forum osoby z zaburzeniami łaknienia mogą tworzyć swoje grupy wsparcia.
  • Forum to nie zastępuje psychologa ani profesjonalnej terapii.
  • Redakcja nie bierze odpowiedzialności za udzielane tutaj porady, natomiast z pełną stanowczością będziemy tępić wszelkie wątki "pro-ana".
  • Na forum obowiązuje dodatek do regulaminu, zapoznaj się z nim zanim weźmiesz udział w dyskusji.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-04-19, 12:13   #4081
Nikita-v
Zadomowienie
 
Avatar Nikita-v
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 1 514
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

funky nie lecze sie do maja, wiec juz prawie rok... ale ja nie chodziłam nigdy do psychologa, ale od razu g rubej rury czyli do psychiatry.. wiec leczenie to głównie było faszerowanie lekami... i choc było dużo lepiej to nie chce ciagle brać leków
Nikita-v jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 12:15   #4082
EwelkaaS
Wtajemniczenie
 
Avatar EwelkaaS
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 030
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Cytat:
Napisane przez kika171 Pokaż wiadomość
teraz też mam ten okres, że zeszczuplałam i mój brat mówi znowu na mnie "kostek" a rodzina oczywiście "chudzina", ale ciągle są myśli, że jestem gruba a jak nie gruba to taka w sam raz, ale nie chuda, choć czasami patrząc w lustro wiem, że powinnam przytyć, ale nie chcę się roztyć i być pulchną świnką bo +10 czy więcej kg odpada jedna strona mówi jedz a druga noe jedz....ehhh i ciągła walka, jak narazie ja prowadzę ale jak długo?
To wszystko jest tak chore, że nigdy nawet nie wiem od czego zacząć, pisząc tu ;/

Wiem, że bardzo dużo schudłam i cieszy mnie to. Ale chciałabym jeszcze. Dalej ciągle kontroluję to co jem i ciągle nad tym myślę. Schlebia mi to, że mówią, że dużo schudłam. Mówią nawet, że jestem chuda, za chuda. Ale ja wiem, że jest inaczej. Niekoniecznie gruba, ale napewno nie za chuda. Są chudsze ode mnie.
I ja naprawdę lepiej czułam się na R. "wpadłam w syndrom wiecznej diety" jak któraś z Wizażanek napisała. I dalej niektóre posiłki układam pod R.
W szafce, niedaleko mnie leży pełno słodyczy-cukierków, ciastek, czekolada, batoniki etc. Ale ja nie ruszę nawet kostki czekolady. Bo dalej wydaje mi się, że jestem na R(?!) bo boję się przytyć (?!) . Przed ed z chęcią wzięłabym tego batonika i nie zważając na porę dnia zjadłabym go ze smakiem. Teraz nawet nie potrafię zjeść kromki jasnego chleba...
Wiem, że mam niedowagę. Nawet miesiączki coś dawno nie miałam...ostatnia pod koniec lutego, a kiedyś miałam nawet równo co 31 dni o.O
I wiem, że gdybym znów się odchudzała, jeszcze bardziej wpadłabym w to bagno. Ale nie wyglądam tak, jakbym chciała...

I przecież jestem na utrzymaniu! Nie przytyję od jednego batonika! Ale jednak coś nie pozwala mi go zjeść...

I nawet nikt nie chce już słuchać tego mojego ględzenia o jedzeniu, przyjaciółki mówią, że ze mną naprawdę jest nie tak.

A ja znów o sobie tylko ... przepraszam, ale to takie trudne..;/

Plameczko- skoro masz okazję iść do psychologa, to pójdź. Napewno nic nie stracisz, a on ci jeszcze może pomóc. Z tego da się wyjść i musimy z tego wyjść. A myslenie o śmierci nie jest na to najlepszym sposobem.
Garden- nie przejmuj się, to tylko wahania wagi. Ja sama, wczoraj wieczorem, kiedy zwykle waga pokazuje więcej, mi pokazała o 2 kg mniej o.O i to właśnie te wahania..
__________________


" taka ludzka natura, że możemy mieć dobry przykład,
a i tak potrafimy tylko źle wybrać. "





EwelkaaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 12:19   #4083
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Cytat:
Napisane przez Nikita-v Pokaż wiadomość
funky nie lecze sie do maja, wiec juz prawie rok... ale ja nie chodziłam nigdy do psychologa, ale od razu g rubej rury czyli do psychiatry.. wiec leczenie to głównie było faszerowanie lekami... i choc było dużo lepiej to nie chce ciagle brać leków
A nie myślałaś wlaśnie o terapii?? Mnie także lekarz na początku przepisał 2 różne antydepresanty i miałam je brać przez 1 miesiąc a potem zacząć terapie, ale jak poszłam do innego psychiatry -specjalisty od ED, powiedizął że mogę spróbować bez leków bo na nie zawsze przyjdzie czas i dałam radę , sama terapia wystarczyla.
Może pomyślisz o psychologu?? To na prawdę pomaga, będę się przy tym upierac i każdego zapewniać , nie warto dalej faszerować się lekami , kiedyś musisz zacząć żyć normalnie po ich odstawieniu, a jeżli Ty czujesz że wpadasz w to od nowa to lepij jakbyś w inny sposób sprobowała.
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 12:25   #4084
Nikita-v
Zadomowienie
 
Avatar Nikita-v
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 1 514
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

wiem, ze leki to nie jest sposób, bo brałam je 2 lata i trudno było mi je odstawić.. i prawde mówiąc po odstawieniu po jakimś czasie wróciłam do punktu wyjscia..
będę musiała pomyśleć o pomocy.. wiem o tym...
Nikita-v jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 12:28   #4085
enex
Zakorzenienie
 
Avatar enex
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 11 388
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

U nas się ED raczej tylko u psychiatry leczy. Jeśli to nawraca to według mnie można psychologa w ostateczności spróbować, ale jeśli nawet psychiatra nie wskórał to psycholog nie wiem czy pomoże. Może spróbować innego psychiatrę? Oni zawsze by powinni z psychologami współpracować w placówce, czyli powienien też ocenić co by miało nejlepiej pomóc. Mam nawet wrażenie, że jak zamykają u nas dziewczyny na leczenie z ED, to widzą i jeden i drugi tego człowieka i tak jest według mnie najlepiej, bo wyjaśni się sprawa co dla niego będzie najlepsze.
enex jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 13:06   #4086
kika171
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 1 905
GG do kika171
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Cytat:
Napisane przez EwelkaaS Pokaż wiadomość
To wszystko jest tak chore, że nigdy nawet nie wiem od czego zacząć, pisząc tu ;/

Wiem, że bardzo dużo schudłam i cieszy mnie to. Ale chciałabym jeszcze. Dalej ciągle kontroluję to co jem i ciągle nad tym myślę. Schlebia mi to, że mówią, że dużo schudłam. Mówią nawet, że jestem chuda, za chuda. Ale ja wiem, że jest inaczej. Niekoniecznie gruba, ale napewno nie za chuda. Są chudsze ode mnie.
I ja naprawdę lepiej czułam się na R. "wpadłam w syndrom wiecznej diety" jak któraś z Wizażanek napisała. I dalej niektóre posiłki układam pod R.
W szafce, niedaleko mnie leży pełno słodyczy-cukierków, ciastek, czekolada, batoniki etc. Ale ja nie ruszę nawet kostki czekolady. Bo dalej wydaje mi się, że jestem na R(?!) bo boję się przytyć (?!) . Przed ed z chęcią wzięłabym tego batonika i nie zważając na porę dnia zjadłabym go ze smakiem. Teraz nawet nie potrafię zjeść kromki jasnego chleba...
Wiem, że mam niedowagę. Nawet miesiączki coś dawno nie miałam...ostatnia pod koniec lutego, a kiedyś miałam nawet równo co 31 dni o.O
I wiem, że gdybym znów się odchudzała, jeszcze bardziej wpadłabym w to bagno. Ale nie wyglądam tak, jakbym chciała...

I przecież jestem na utrzymaniu! Nie przytyję od jednego batonika! Ale jednak coś nie pozwala mi go zjeść...

I nawet nikt nie chce już słuchać tego mojego ględzenia o jedzeniu, przyjaciółki mówią, że ze mną naprawdę jest nie tak.

A ja znów o sobie tylko ... przepraszam, ale to takie trudne..;/
znam ten "ból"...u mnie było tak samo...każdy batonik, czekoladka były chowane w półce w biurku, a potem lubiłam je wszystkie wyjmować i na nie patrzec myśląc, że kiedyś je zjem... kiedyś jadłam o 3 w nocy po 3 batony i nie tyłam, jadłam wszystko w każdej ilości, ważyłam ok 48kg przy 160cm i zaczęłam się odchudzac ponieważ raz zobaczyłam 50kg a to było też przed okresem i w ogóle, a znajomi mówili mi, że mam świetną figurę...do dziś zadaję sobie pytanie po co i dlaczego aż tak bardzo zmarnowałam sobie zycie? czasami brak jest już sił...

dziś u mnie nie było śniadania tylko zielona herbata...gorzka w dodatku ale to dlatego, że jest dziś w domu mama i boję się zbyt obfitego obiadu...nie wiem dlaczego, ale wolę sama układać sobie jadłospis, przynajmniej narazie bo wiem ile mogę zjeść a czego już nie, wiem, że to chore, ale tak już mam...

wiecie czasami mam tak, że budzę się z myślą, że wszystko będzie ok, że na pewno niedługo się ułoży, a czasami nie widzę już sensu tego wszytskiego...boję się wtedy, że jak przytyję to zaczną mi mówić "o jak przytyłaś" i nawet jeśli to będą komplementy to ja to odbiorę inaczej ostatnio kupiłam wagą elektr, ale nie po to, żeby jeść określone 100g np jogurtu tylko po to, żeby w małych ilociach stopniowo dodawać różne produkty bardziej kaloryczne, jeszcze 2 tyg temu bałam się zjeść odrobinę masła, a teraz moje śniadanie to jedna kanapka z serkiem np almette a druga jest właśnie z masłem i to sporą jego warstwą. Od kiedy dodałam liczbę kalorii do moich posiłków (jakieś 2 tyg temu zwiększyłam)nawet nie przytyłam i z jednej str to mnie cieszy a z drugiej dziwi?
kika171 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 14:15   #4087
EwelkaaS
Wtajemniczenie
 
Avatar EwelkaaS
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 030
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Kika- w pewnych momentach, jakbym sama siebie czytała

To dobrze, że zaczęłaś zwiększać ilość spożywanych kalorii i jesteś przy tym zadowolona.
I nie bój się obiftych obiadów rezygnując przy tym ze śniadań. Zjedz najwyżej mniejsze, ale nie pomagasz sobie 'wyrzucając' je. Chyba mama nie każe ci na siłę jeść, nawet, gdy już nie masz gdzie tego wcisnąć ?

Cytat:
Napisane przez kika171 Pokaż wiadomość
boję się wtedy, że jak przytyję to zaczną mi mówić "o jak przytyłaś" i nawet jeśli to będą komplementy to ja to odbiorę inaczej ?
niestety też tak mam. mówią teraz, że jestem za chuda i powinnam trochę przytyć, ale wtedy napewno odebrałabym to inaczej, bo chciałabym jeszcze schudnąć.
Pomyślicie, że sama się w to bagno wpędzam, bo mówią, że jestem chuda a ja dalej chcę chudnąć. Co jak co, ale na uda mogę narzekać.
__________________


" taka ludzka natura, że możemy mieć dobry przykład,
a i tak potrafimy tylko źle wybrać. "





EwelkaaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 15:08   #4088
deMitia
Rozeznanie
 
Avatar deMitia
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 723
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Dziewczyny, zajrzałam do tego wątku przypadkiem, nie pomyślałam nawet przez chwilę, że jakies zaburzenia odzywiania mogłyby mnie dotyczyć. Przeraziałam się, bo widzę, że większość moich nawyków odpowiada waszym.
Ja swoją przygodę z odchudzaniem zaczełam od słynnej kopenhaskiej. Zrobiłam 12 dni- 1 dni ważyłam 55 kilogramów przy wzroście 162. Wiele kobiet marzyłoby na moim miejscu o takiej wadze, ja sobie ubzdurałam, że to zbyt dużo. A wystarczyło trochę poćwiczyć aby wyrzeźbić ciało... po co się jednak męczyć, skoro mozna łatwiej i szybciej. 14 dni do szczęścia... 12 wystąpio jego apogeum- stwierdziałam, że czas zacząc jeść co ma w ogole smak. Zajadałam się więc jogurtem naturalnym z otrębami, marchewką i brokułami. Obsesyjnie myślałam o jedzeniu- obsesyjnie liczyłam kalorie, piłam mleko 0 % tłuszczu, nie soliłam, nie słodziałam, jadłam gotowane warzywa. Nie było dla mnie większego komplementu niż "jezu, jaka Ty jesteś chuda". Cieszyałam się wtedy jak małe dziecko.
Czułam się masakrycznie źle gdy zjadałam więcej, próbowałam zmuszac się do wymiotów- na szczęscie to wcale nie jest takie łatwe, piłam olej rycynowy, jako środek przeczyszczający czy litry czeronej herbaty.
Dziś 3/4 mojego dnia to myslenie o jedzeniu, zawsze rano staję przed lustem i sprawdzam czy aby czasem gdzies mi nie przybyło, ale je tylko, że Jak zjem trochę więcej ćwiczę, mam wyrzuty sumienia, jestem zła na siebie, czuję jak rosnę w oczach....
Mam tego juz momentami dość- nie cieszę się jedzeniem- kiedyś to była dla mnie ogromna przyjemność, soboty przy piwku i z pizzą, popcor do filmu... tak po prostu. Ale teraz juz nie potrafię. Tak po prostu jeść, cieszyć się tym, nie mysleć ile ma to kalorii i gdzie mi się odłoży....
Oto historia moich 47 kg.
__________________
"Myśli pan, że tylko jabłko deserowe warte jest grzechu?"
deMitia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 15:47   #4089
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Cytat:
Napisane przez Nikita-v Pokaż wiadomość
agness nie powiem zapewne nic nowego.. ale pare kg mniej napewno nie zapewni ci samoakceptacji.
Ja pare lat temu zaczęłam miec kłopoty z ED, nie ważyłam wtedy dużo 55kg/ 164. ale stwierdziłam, ze fajniej się poczuje jak będe miała 50 kg ( wiem, że kryły się pod tym inne problemy, których wtedy sobie do konca nie uzmysłowiałam), przy 50 kg stwierdziłam, ze wcale nie jestem jeszcze szczupła i zrzuce kolejne 5, pózniej następne 5 i kolejne i w pewnym momencie wazyłam 35 kg... niestety w lustrze widziałam nadal tłuszcz - zmiana na wadze, wcale nie zmieni tego postrzegania samej siebie....trzeba naczyc sie życ z tym, ze nie jestesmy idealni... bo nic tego nie zmieni...fakt jest taki ( przynajmniej u mnie), ze postrzegałam siebie jako normalną ( tzn ani chudą ani grubą znów około 55/164) tylko wtedy kiedy brałam antydepresanty... teraz nie biorę od kilku miesięcy... i znow patrze w lustro i widzę grubasa... choć 55 kg juz nie waże, i znów mówie jeszcze tylko 5 kg.. i napewno nie doprowadze do takiego stanu jak kiedyś - powiem sobie wreszcie dosć, gdy juz będę wyglądała ok i nie bedę się wstydziła ubrać stroju kąpielowego i wyjsć na plaże ( od podstawówki nie zrobiłam tego ani razu) - tylko to wszytsko przede mną.... i nikt nie ma tej pewnosci, czy będzie umiał powiedziec w koncu dosć!
Wiec agness zastanów się dobrze czy warto, nie widziałam jak wygladasz... ale wszyscy piszą ci tutaj ze dobrze... wiesz że ED atakuje najpier oczy i one kłamią... moze wiec zdaj się na ocenie innych...kogoś patrzącego obiektywnie..
to są święte słowa. Nikita, ale Ty to piszesz i ...mimo to jesteś na r? a czy jesteś choć pod opieką psychologa?

Cytat:
Napisane przez garden_d Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny. Miałam dobry tydzień jeśli chodzi o jedzenie. Niestety wyrzuty miałam no i pewne są właściwie nadal. Wczoraj na kolację zjadłam domową pizzę, a przed wczoraj na kolację zjadłam też więcej niż jem normalnie, no i czuję się z tym niestety średnio. Wczoraj nie miałam możliwości do ćwiczeń, a to niestety potęguje moje wyrzuty Ciągle chodzą mi po głowie myśli, żeby zacząć się ograniczać...Dzisiaj się ważyłam i niby przytyłam 1kg...choć właściwie nie wydaje mi się, bo nie czuję się grubsza. Myślicie że wahania wagi mogą być przez wczorajszą kolację? Jutro rano się zważę i zobaczę, czy utrzymuje się czy był to fałsz. Pozdrawiam Was
Cytat:
Napisane przez madame_apple Pokaż wiadomość
echhh...

U mnie o ED wiedziala tylko jedna przyjaciolka (ktora tez choruje,dlatego mogla mnie zrozumiec), druga przyjaciolka wiedziala tylko czesc. Rodzice tez mysleli,ze po prostu "swiruje", przesadzam z dbałością o jedzenie. myśle, ze ludziom, ktorzy tego nie przechodzili i ktorzy nie sa psychologami ciezko jest istote tych zaburzen zrozumiec i trudno ich o to winic.

Pozdrawiam
u mnie też wiedziała przyjaciółka. i mnie zostawiła, ale myślała, że robi dobrze. wyszło zupełnie na odwrót. poza tym znajomi się ode mnie całkowicie odwrócili. straciłam ich, stałam się samotniczką. teraz na nowo uczę się żyć z ludźmi, tj. chodzić na imprezy itp. acz ich nie lubię, więc chodzę bardzo rzadko.

wiecie co? dziś przegrałam. Zjadłam kinder bueno i oprócz niego dwa precelki. nie wiedziec czemu zaczęłam zastanawiać się, ile one mogą mieć kcal. wyszło mi, że jeden z 50. miałam wyrzuty sumienia, więc - pomimo tego, że padało i wiało i strasznie nie miałam na to ochoty -wyszłam na spacer, półgodzinny. jestem na siebie wściekła, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. dobrze, że takie typowo edkowe zachowania przydarzają mi się sporadycznie...

Gardden, robisz błąd - za często się ważysz.
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 16:33   #4090
asiek14
Zakorzenienie
 
Avatar asiek14
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 3 533
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

eh... skopałam sprawę dzisiaj
__________________
06.2012 początkująca włosomaniaczka

12.10.2012 moje włosy
14.09.2012 CP
asiek14 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 16:40   #4091
enex
Zakorzenienie
 
Avatar enex
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 11 388
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Asiek co się stało?
enex jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 17:04   #4092
tamonita
Zakorzenienie
 
Avatar tamonita
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Poza granicami naszego pięknego kraju
Wiadomości: 5 977
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Wchodze tu ostatnio znów coraz rzadziej... ten wątek był juz tak optymistyczny i pozwalający odetchnąć od trudów tego wszystkiego co dzieje się z czlowiekiem podczas ED, że wchodziłam na niego z ogromną radością, bo czytałam o Waszych sukcesach, które bardzo mnie cieszyły... Ale niestety ostatnio znów robi się tu smutno... i tak pesymistycznie... Widzę, że z ED tak naprawde nie da się do końca wyjść, bo juz tak wiele z Was bylo na tej 'protej' w dobrą stronę i nagle cofacie się, na własne życzenie wracacie w to bago.. dlaczego Dziewczyny ?! Przecież życie jest tylko jedno... Zrozumcie, że jedzenie, sylwetka, wygląd to nie wszystko...
__________________
Jesteśmy razem od: 21.12.2008 r. http://www.suwaczek.pl/cache/f9e7365b00.png
Zaręczeni od: 09.07.2011 r.
http://www.suwaczek.pl/cache/008a20f1c3.png
Nasz Dzień: 04.08.2012 r. http://www.suwaczek.pl/cache/d5ce1e934e.png

Niech się stanie... !
KCP

tamonita jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 17:10   #4093
Nikita-v
Zadomowienie
 
Avatar Nikita-v
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 1 514
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

iza nie.... ale wiesz choć nadzieja matką głupich.. to ciągle wierze, ze kiedys się zaakceptuje.
i R, bym tego nie nazwała

Edytowane przez Nikita-v
Czas edycji: 2008-04-22 o 10:09
Nikita-v jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 17:12   #4094
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Cytat:
Napisane przez tamonita Pokaż wiadomość
Wchodze tu ostatnio znów coraz rzadziej... ten wątek był juz tak optymistyczny i pozwalający odetchnąć od trudów tego wszystkiego co dzieje się z czlowiekiem podczas ED, że wchodziłam na niego z ogromną radością, bo czytałam o Waszych sukcesach, które bardzo mnie cieszyły... Ale niestety ostatnio znów robi się tu smutno... i tak pesymistycznie... Widzę, że z ED tak naprawde nie da się do końca wyjść, bo juz tak wiele z Was bylo na tej 'protej' w dobrą stronę i nagle cofacie się, na własne życzenie wracacie w to bago.. dlaczego Dziewczyny ?! Przecież życie jest tylko jedno... Zrozumcie, że jedzenie, sylwetka, wygląd to nie wszystko...
Tamus niestety chyba już taki urok ED że raz jest lepiej a raz gorzej, tylko szkoda że jak sie cos wali to na całego. Niestety posypało się u wielu dziewczyn, ale od tego tu jesteśmy aby sobie nawzajem pomagać, mnie to forum niesamowicie pomaga i sama chcę się dzielic tym z innymi dziewczynami nawet jak robi sie tak pesymistycznie bo wiem że będzie dobrze, tylko trzeba czasu

edit: Wiosenko mnie też nie raz przydarzają się takie epizody z wyrzutami sumienia, przy tym jedzeniu które od dawna akceptuję, nie wyobrażam sobei co by było gdybym zjadła coś słodkiego. No ale pocieszające jest to że potrafimy z tym walczyć i zdajemy sobie z tego sprawę

nikita-v - gorzej z jedzeniem ? czy postrzeganiem siebie??
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 17:37   #4095
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

A u mnie i źle i dobrze...
Dobrze, bo w sumie mam totalnie gdzieś co jem... prawie. Wczoraj np. byłam na dyskotece szkolnej i jak wróciłam z koleżankami, zresztą lekko 'zaprawiona' to wzięłyśmy lody z zamrażalnika i zjadłyśmy z litr przegryzając kuleczkami rumowo-kokosowymi :P Zaraz potem jak wyszły mama kazała mi zjeść kolację, ale mi było autentycznie nie dobrze i nie byłam w stanie nic zjeść. Chciało mi się wymiotować. Pokłóciłyśmy się, chociaż nie wiem o co i zresztą już nie pamiętam. Tylko, że ja kolacji nie chciałam zjeść nie ze względu na kcal tylko na to, że się źle czułam, zresztą z godzinę po tych lodach poszłam spać co kiedyś byłoby dla mnie nie do pomyślenia. Czasem jednak mam wyrzuty sumienia, że zjadłam sałatkę, za dużo surówki czy nawet... ogórków konserwowych .
No, ale jest lepiej niż było kiedyś, tylko apetyt mam kiepski. A ty Wiosenko się nie martw. Wyrzuty sumienia były złe, ale spacer może wyszedł Ci na zdrowie? Lepiej nawet wyjść na spacer niż miałabyś później ucinać kalorie z kolacji lub ćwiczyć. Szkoda tylko, że ten spacer był z powodu wyrzutów sumienia, a nie pobudek zdrowotnych np.
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 17:40   #4096
zooosia
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 998
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
Zooosiu - dziękuje za miłe słowa, to zalamanie jest normalne, moja psycholog powiediała że jeszcze nie raz mnie to czeka tylko z czasem coraz szybciej będę odkrywać że cos jest nie tak i nie będę tak reagowac na to wszytsko, oczywiście potrzeba jeszcze dużo czasu ale wiem że teraz juz może być tylko lepiej, w końcu sobie pierwszy raz poradziłam z tym jak każdy inny człowiek
Zooosiu koniecznie napisz jak wizyta i nowa fryzurka pozdrawiam
hmm wizyta tak jak się spodziewałam. nie potrafię już otworzyć się przed tą psycholog. zaufałam mojej, do której chodzę co tydzień w moim mieście i tam po prostu nie potrafię. Poza tym jakoś ta kobieta nie wzbudza we mnie pozytywnych wrażeń no nie wiem. Przeprowadziła mi jakiś test. Miałam dokończyć zdania, np. 'Moja mama jest...', 'w mojej rodzinie...', albo 'najbardziej boję się...', co niezbyt mi się spodobało i odpowiadałam 'nie wiem' albo nic. hm.. szczerze współczuje dziewczynom z ED, które trafiły tylko do niej. Na szczęście wizyta u niej albo za miesiąc albo już w ogóle
a fryzura... mam grzywkę. i jestem bardzo zadowolona, taka zmiana była mi potrzebna, poza tym byłam u dobrego fryzjera no więc bardzo pozytywnie

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
Plameczko- psycholog nie nauczy Cie jesc normalnie , ani tez nie odchudzi bo nie od tego jest, jedyne co może to pomóc Ci zrozumeic w czym tkwi problem, a jak juz będziesz wiedzieć to nie będzie tej kontroli na punkcie jedzenia i znikną myśli depresyjne, po prostu otworzą Ci się oczy i spojrzysz na wszystko z innej - właściwej perspektywy Mam nadzieję że się zdecydujesz, chociaż spróbuj
podpisuję się pod tym! na prawdę, dobry psycholog potrafi bardzo pomóc.

Ja po wczorajszym kryzysie powoli wracam do siebie, i an nowo napełniam się optymizmem bo wiem że wczoraj sobie poradziłam , więc może być już tylko lepiej
Pozdrawiam was dziewczynki Miłego dnia , pełnego sukcesów
To świetnie Gratuluje optymizmu Kochana, a lepiej będzie na pewno


Cytat:
Napisane przez EwelkaaS Pokaż wiadomość
To wszystko jest tak chore, że nigdy nawet nie wiem od czego zacząć, pisząc tu ;/

Wiem, że bardzo dużo schudłam i cieszy mnie to. Ale chciałabym jeszcze. Dalej ciągle kontroluję to co jem i ciągle nad tym myślę. Schlebia mi to, że mówią, że dużo schudłam. Mówią nawet, że jestem chuda, za chuda. Ale ja wiem, że jest inaczej. Niekoniecznie gruba, ale napewno nie za chuda. Są chudsze ode mnie.
I ja naprawdę lepiej czułam się na R. "wpadłam w syndrom wiecznej diety" jak któraś z Wizażanek napisała. I dalej niektóre posiłki układam pod R.
W szafce, niedaleko mnie leży pełno słodyczy-cukierków, ciastek, czekolada, batoniki etc. Ale ja nie ruszę nawet kostki czekolady. Bo dalej wydaje mi się, że jestem na R(?!) bo boję się przytyć (?!) . Przed ed z chęcią wzięłabym tego batonika i nie zważając na porę dnia zjadłabym go ze smakiem. Teraz nawet nie potrafię zjeść kromki jasnego chleba...
Wiem, że mam niedowagę. Nawet miesiączki coś dawno nie miałam...ostatnia pod koniec lutego, a kiedyś miałam nawet równo co 31 dni o.O
I wiem, że gdybym znów się odchudzała, jeszcze bardziej wpadłabym w to bagno. Ale nie wyglądam tak, jakbym chciała...

I przecież jestem na utrzymaniu! Nie przytyję od jednego batonika! Ale jednak coś nie pozwala mi go zjeść...

I nawet nikt nie chce już słuchać tego mojego ględzenia o jedzeniu, przyjaciółki mówią, że ze mną naprawdę jest nie tak.

A ja znów o sobie tylko ... przepraszam, ale to takie trudne..;/
Przepraszam, że nie pamiętam, ale czy korzystasz z pomocy psychologa? To może nudne, bo my w kółko o tym teraz. 'Idź do psychologa', psycholog to, psycholog tamto... Ale taka jest prawda. Jesteś chora i chyba zdajesz sobie sprawę. A jeśli ktoś jest chory udaje się do lekarza prawda? Chcę wyzdrowieć, i przytocze to co kiedyś napisała bodajże Hypnotic. Że jeśli boli Cię kolano, to czy siedzenie na forum o kolanie i czytanie o innych osobach które boli kolano coś zmieni? Czy wtedy kolano przestanie Cię boleć?
My możemy tylko wspierać, nie wyleczymy Cię.
A brak okresu ma większe konsekwencje niż myślisz.. Zrób coś z tym, bo teraz jeszcze nie jest za późno.

Cytat:
Napisane przez kika171 Pokaż wiadomość
znam ten "ból"...u mnie było tak samo...każdy batonik, czekoladka były chowane w półce w biurku, a potem lubiłam je wszystkie wyjmować i na nie patrzec myśląc, że kiedyś je zjem... kiedyś jadłam o 3 w nocy po 3 batony i nie tyłam, jadłam wszystko w każdej ilości, ważyłam ok 48kg przy 160cm i zaczęłam się odchudzac ponieważ raz zobaczyłam 50kg a to było też przed okresem i w ogóle, a znajomi mówili mi, że mam świetną figurę...do dziś zadaję sobie pytanie po co i dlaczego aż tak bardzo zmarnowałam sobie zycie? czasami brak jest już sił...

dziś u mnie nie było śniadania tylko zielona herbata...gorzka w dodatku ale to dlatego, że jest dziś w domu mama i boję się zbyt obfitego obiadu...nie wiem dlaczego, ale wolę sama układać sobie jadłospis, przynajmniej narazie bo wiem ile mogę zjeść a czego już nie, wiem, że to chore, ale tak już mam...

wiecie czasami mam tak, że budzę się z myślą, że wszystko będzie ok, że na pewno niedługo się ułoży, a czasami nie widzę już sensu tego wszytskiego...boję się wtedy, że jak przytyję to zaczną mi mówić "o jak przytyłaś" i nawet jeśli to będą komplementy to ja to odbiorę inaczej ostatnio kupiłam wagą elektr, ale nie po to, żeby jeść określone 100g np jogurtu tylko po to, żeby w małych ilociach stopniowo dodawać różne produkty bardziej kaloryczne, jeszcze 2 tyg temu bałam się zjeść odrobinę masła, a teraz moje śniadanie to jedna kanapka z serkiem np almette a druga jest właśnie z masłem i to sporą jego warstwą. Od kiedy dodałam liczbę kalorii do moich posiłków (jakieś 2 tyg temu zwiększyłam)nawet nie przytyłam i z jednej str to mnie cieszy a z drugiej dziwi?
To jesz te śniadania czy nie? Kochana, przeczytaj moje słowa kierowane do Ewelki, bo w zasadzie tyczą sie one i Ciebie...

Cytat:
Napisane przez tamonita Pokaż wiadomość
Wchodze tu ostatnio znów coraz rzadziej... ten wątek był juz tak optymistyczny i pozwalający odetchnąć od trudów tego wszystkiego co dzieje się z czlowiekiem podczas ED, że wchodziłam na niego z ogromną radością, bo czytałam o Waszych sukcesach, które bardzo mnie cieszyły... Ale niestety ostatnio znów robi się tu smutno... i tak pesymistycznie... Widzę, że z ED tak naprawde nie da się do końca wyjść, bo juz tak wiele z Was bylo na tej 'protej' w dobrą stronę i nagle cofacie się, na własne życzenie wracacie w to bago.. dlaczego Dziewczyny ?! Przecież życie jest tylko jedno... Zrozumcie, że jedzenie, sylwetka, wygląd to nie wszystko...
I ja to zaczynam powoli rozumieć. M.in. dzięki Tobie Tamo
A tutaj, jak w życiu. Raz lepiej, raz gorzej. Nie można oczywiście tylko głaskać po główce dziewczyn, które niszczą sobie życie.
Chcecie nadal w tym tkwić? Nadal myśleć tylko o jedzeniu, co gdzie kiedy, nadal o wyglądzie, o sobie? Marnujecie najwspanialsze lata życia, które już się nie powtórzą. Z anoreksją nie ma żartów, uświadomcie to sobie. A psycholog to nic strasznego na prawdę!
__________________

zooosia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 17:42   #4097
Aya19
Raczkowanie
 
Avatar Aya19
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 37
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Kochane dziewczyny! Piszę bo znów mi bardzo ciężko.Wiem, że muszę przytyć dla zdrowia, ale jest mi z tym bardzo źle. przez ostatni tydzień czy dwa jadłam naprawdę więcej, zwłaszcza na śniadania. Ponieważ jestem teraz chora i wcale nie wychodziłam, nie ruszałam się, dlatego utyłam ok 1,3 kg. jem żeby przytyć, ale gdy widzę te dodatkowe kg, to jestem załamana i marzę by je zrzucic! Najgorsze, że zmienił mi się brzuch, zrobiła mi się taka fałda. Moja mama twierdzi, że to skóra na mnie wisi, ale ja uważam, że to tłuszcz. Sama nie wiem, czy to paranoja, czy tego wcześniej nie było. Czy to możliwe, że od takiego przybrania na wadze zrobiła się od razu fałda tłuszczu na brzuchu?
Jestem załamana, nie daję sobie rady...
Aya19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 17:53   #4098
asiek14
Zakorzenienie
 
Avatar asiek14
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 3 533
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

napadzik zaliczyłam... eh nie umiem sie hcyba nwert teraz tym zdołowwać
__________________
06.2012 początkująca włosomaniaczka

12.10.2012 moje włosy
14.09.2012 CP
asiek14 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 18:02   #4099
enex
Zakorzenienie
 
Avatar enex
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 11 388
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Jak wielki napadzik? Asiek a może suma sumarum to nie tak bardzo dziś zjadłaś, co? Agness też wczorej miała stracha a w ońcu 1800kcal wyszło, będzie znowu lepiej - przecież nie dasz się zdołować jedną wpadką
enex jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 18:26   #4100
madame_apple
Zadomowienie
 
Avatar madame_apple
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 1 522
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
Ja po wczorajszym kryzysie powoli wracam do siebie, i an nowo napełniam się optymizmem bo wiem że wczoraj sobie poradziłam , więc może być już tylko lepiej
super, że masz takie podejście W ogole z Ciebie to taka radosna duszyczka
Cytat:
Napisane przez EwelkaaS Pokaż wiadomość
Wiem, że bardzo dużo schudłam i cieszy mnie to. Ale chciałabym jeszcze. Dalej ciągle kontroluję to co jem i ciągle nad tym myślę. Schlebia mi to, że mówią, że dużo schudłam. Mówią nawet, że jestem chuda, za chuda. Ale ja wiem, że jest inaczej. Niekoniecznie gruba, ale napewno nie za chuda. Są chudsze ode mnie.
I ja naprawdę lepiej czułam się na R. "wpadłam w syndrom wiecznej diety" jak któraś z Wizażanek napisała. I dalej niektóre posiłki układam pod R.
W szafce, niedaleko mnie leży pełno słodyczy-cukierków, ciastek, czekolada, batoniki etc. Ale ja nie ruszę nawet kostki czekolady. Bo dalej wydaje mi się, że jestem na R(?!) bo boję się przytyć (?!) . Przed ed z chęcią wzięłabym tego batonika i nie zważając na porę dnia zjadłabym go ze smakiem. Teraz nawet nie potrafię zjeść kromki jasnego chleba...
Wiem, że mam niedowagę. Nawet miesiączki coś dawno nie miałam...ostatnia pod koniec lutego, a kiedyś miałam nawet równo co 31 dni o.O
I wiem, że gdybym znów się odchudzała, jeszcze bardziej wpadłabym w to bagno. Ale nie wyglądam tak, jakbym chciała...
wiesz, jeśli będziesz się mocno starać to po dłuższym czasie da się opanować te wyrzuty sumienia... Nie gromadź tych batoników, oddaj je rodzince... Poczekaj aż będziesz gotowa i wtedy sobie kupisz jednego i zjesz Nie chcę krakać, ale sama gromadziłam słodkości w swojej szafce i to tylko ułatwiło mi pewnego dnia rozpoczęcie kompulsów, bo w rzuciłam się nagle na wszystkie "zakazane owoce".
Z brakiem miesiączki to naprawdę poważna sprawa, Ciebie to nie motywuje do normalniejszego jedzenia? Nie boisz sie, ze nie bedziesz mogla miec dzieci w przyszlosci...?
Ja to rozumiem, że na R czułaś się lepiej... "syndrom wiecznej diety" znam bardzo dobrze... Ale trzeba po prostu się trochę przemęczyć - dobrze, ze zdajesz sobie sprawę, że przejscie na R tylko pogłębiłoby problemy...

A co do wyglądu - naprawdę myślisz w tej chwili, że kiedykolwiek bedziesz zadowolona calkowicie ze swojego wygladu? Skoro juz mowiac Ci, ze jestes chuda... Postrzegasz siebie inaczej, źle - i pracować musisz właśnie nad postrzeganiem, a nie nad wyglądem...
Powodzenia
Cytat:
Napisane przez kika171 Pokaż wiadomość
dziś u mnie nie było śniadania tylko zielona herbata...gorzka w dodatku ale to dlatego, że jest dziś w domu mama i boję się zbyt obfitego obiadu...nie wiem dlaczego, ale wolę sama układać sobie jadłospis, przynajmniej narazie bo wiem ile mogę zjeść a czego już nie, wiem, że to chore, ale tak już mam...
"tak już mam"... postaraj sie "tak juz nie miec" bo to naprawde utrudnia zycie. Słuchaj pomijając wszystko rezygnując ze sniadania wclae nie robisz "miejsca" na kaloryczny obiad tylko oslabiasz przemiane materii i powodujesz,ze ten obiad ewentualnie sie bardziej odlozy. Z drugiej strony jesli zjesz porzadne sniadanie to na obiad "zmiescisz" mniej

Na pewno znasz zasady zdrowego odzywiania i wiesz, ze na czym jak na czym - ale na sniadaniu zdecydowanie nie ma co oszczedzac bo takie oszczedzanie tylko szkodzi i to bardzo.
Cytat:
Napisane przez kika171 Pokaż wiadomość
wiecie czasami mam tak, że budzę się z myślą, że wszystko będzie ok, że na pewno niedługo się ułoży, a czasami nie widzę już sensu tego wszytskiego...boję się wtedy, że jak przytyję to zaczną mi mówić "o jak przytyłaś" i nawet jeśli to będą komplementy to ja to odbiorę inaczej ostatnio kupiłam wagą elektr, ale nie po to, żeby jeść określone 100g np jogurtu tylko po to, żeby w małych ilociach stopniowo dodawać różne produkty bardziej kaloryczne, jeszcze 2 tyg temu bałam się zjeść odrobinę masła, a teraz moje śniadanie to jedna kanapka z serkiem np almette a druga jest właśnie z masłem i to sporą jego warstwą. Od kiedy dodałam liczbę kalorii do moich posiłków (jakieś 2 tyg temu zwiększyłam)nawet nie przytyłam i z jednej str to mnie cieszy a z drugiej dziwi?
widzisz? jesz wiecej i nic sie nie dzieje Przytycie to naprawde nie jest latwa sprawa Zwiększaj dalej
A co do "komplementow" - wiem, to jest ciezkie slyszec "o, przytylas" - ja szału dostawałam słysząc takie komentarze... Nawet jesli ktos mowil: "wreszcie nie wygladasz jak szkieletor" to odbieralam to jakby mowil "aleś się spasła" No, ale niestety - trzeba ustalic sobie priorytety i tymi priorytetami powinno być własne zdrowie, a nie opinie innych - to jest TWOJE zycie i to co uwazaja inni nie moze o nim decydowac.
Cytat:
Napisane przez deMitia Pokaż wiadomość
Ja swoją przygodę z odchudzaniem zaczełam od słynnej kopenhaskiej. Zrobiłam 12 dni- 1 dni ważyłam 55 kilogramów przy wzroście 162. Wiele kobiet marzyłoby na moim miejscu o takiej wadze, ja sobie ubzdurałam, że to zbyt dużo. A wystarczyło trochę poćwiczyć aby wyrzeźbić ciało... po co się jednak męczyć, skoro mozna łatwiej i szybciej. 14 dni do szczęścia... 12 wystąpio jego apogeum- stwierdziałam, że czas zacząc jeść co ma w ogole smak. Zajadałam się więc jogurtem naturalnym z otrębami, marchewką i brokułami. Obsesyjnie myślałam o jedzeniu- obsesyjnie liczyłam kalorie, piłam mleko 0 % tłuszczu, nie soliłam, nie słodziałam, jadłam gotowane warzywa. Nie było dla mnie większego komplementu niż "jezu, jaka Ty jesteś chuda". Cieszyałam się wtedy jak małe dziecko.
Czułam się masakrycznie źle gdy zjadałam więcej, próbowałam zmuszac się do wymiotów- na szczęscie to wcale nie jest takie łatwe, piłam olej rycynowy, jako środek przeczyszczający czy litry czeronej herbaty.
Dziś 3/4 mojego dnia to myslenie o jedzeniu, zawsze rano staję przed lustem i sprawdzam czy aby czasem gdzies mi nie przybyło, ale je tylko, że Jak zjem trochę więcej ćwiczę, mam wyrzuty sumienia, jestem zła na siebie, czuję jak rosnę w oczach....
Mam tego juz momentami dość- nie cieszę się jedzeniem- kiedyś to była dla mnie ogromna przyjemność, soboty przy piwku i z pizzą, popcor do filmu... tak po prostu. Ale teraz juz nie potrafię. Tak po prostu jeść, cieszyć się tym, nie mysleć ile ma to kalorii i gdzie mi się odłoży....
Oto historia moich 47 kg.
ech... dobrze, że zauważasz problem - to już coś Mam nadzieje, ze jeszcze kiedys, a moze juz niedlugo znow bedziesz potrafila cieszyc sie jedzeniem, a wieczor z piwkiem i pizzą nie bedzie jedynie wspomnieniem
Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
u mnie też wiedziała przyjaciółka. i mnie zostawiła, ale myślała, że robi dobrze. wyszło zupełnie na odwrót. poza tym znajomi się ode mnie całkowicie odwrócili. straciłam ich, stałam się samotniczką. teraz na nowo uczę się żyć z ludźmi, tj. chodzić na imprezy itp. acz ich nie lubię, więc chodzę bardzo rzadko.
ED zawsze robi z ludzi samotnikow. Mnie tez zmienilo i nie sadze zebym jeszcze kiedys byla taka towarzyska jak zanim zaczelam chorowac. Ale trudno - staram sie jak moge odbudowywac relacje z otoczeniem i udaje sie A ze nie jestem aż taką duszą towarzystwa na jaką się zapowiadałam?-cóż, w sumie to nawet mi to odpowiada

Poza tym powiem szczerze - jeśli przyjaciolka i znajomi sie od Ciebie odwrocili to wątpiłabym w ich przyjaźń. Oczywiscie nie mogę ich osądzać bo ich nie znam. Ode mnie tez ludzie sie poodrwacali. Ale pare osob przy mnie zostalo pomimo, ze bylam naprawdę okropna, nieznośna i aspołeczna - i to z tymi ludźmi trzymam kontakt do dziś. Wiem, że zawsze, ale to zawsze moge na nich liczyc.
Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
wiecie co? dziś przegrałam. Zjadłam kinder bueno i oprócz niego dwa precelki. nie wiedziec czemu zaczęłam zastanawiać się, ile one mogą mieć kcal. wyszło mi, że jeden z 50. miałam wyrzuty sumienia, więc - pomimo tego, że padało i wiało i strasznie nie miałam na to ochoty -wyszłam na spacer, półgodzinny. jestem na siebie wściekła, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. dobrze, że takie typowo edkowe zachowania przydarzają mi się sporadycznie...
walka z ed to taka sinusoida, raz gorzej raz lepiej - wazne zeby to "gorzej" zdarzalo sie coraz rzadziej, a u Ciebie chyba tak jest wiec...nie martw sie
Cytat:
Napisane przez asiek14 Pokaż wiadomość
eh... skopałam sprawę dzisiaj
co sie stalo?
Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
A u mnie i źle i dobrze...
Dobrze, bo w sumie mam totalnie gdzieś co jem... prawie. Wczoraj np. byłam na dyskotece szkolnej i jak wróciłam z koleżankami, zresztą lekko 'zaprawiona' to wzięłyśmy lody z zamrażalnika i zjadłyśmy z litr przegryzając kuleczkami rumowo-kokosowymi :P Zaraz potem jak wyszły mama kazała mi zjeść kolację, ale mi było autentycznie nie dobrze i nie byłam w stanie nic zjeść. Chciało mi się wymiotować. Pokłóciłyśmy się, chociaż nie wiem o co i zresztą już nie pamiętam. Tylko, że ja kolacji nie chciałam zjeść nie ze względu na kcal tylko na to, że się źle czułam, zresztą z godzinę po tych lodach poszłam spać co kiedyś byłoby dla mnie nie do pomyślenia. Czasem jednak mam wyrzuty sumienia, że zjadłam sałatkę, za dużo surówki czy nawet... ogórków konserwowych .
No, ale jest lepiej niż było kiedyś, tylko apetyt mam kiepski. A ty Wiosenko się nie martw. Wyrzuty sumienia były złe, ale spacer może wyszedł Ci na zdrowie? Lepiej nawet wyjść na spacer niż miałabyś później ucinać kalorie z kolacji lub ćwiczyć. Szkoda tylko, że ten spacer był z powodu wyrzutów sumienia, a nie pobudek zdrowotnych np.
Dobrze, ze jest lepiej niz kiedys
CO do rodzicow to troche czasu musi minac zanim przestana w Ciebie wpychac jedzenie. wiem,ze to denerwuje, ale nic nie poradzisz, trzeba przeczekac. Pamietam jak we mnie mam wpychala kolacje i sniadania nawet jesli źle sie czulam, albo przed chwila sie czyms naprawde objadlam. Albo np. wracalam z urodzin gdzie jadlam ciasto, ale zaraz po przyjsicu mam i tak wpychala we mnie kanapki bo nie wierzyla,ze tam cokolwiek zjadlam. Po jakims czasie nabrala zaufania i pozwolila mi jesc wtedy kiedy chce
Cytat:
Napisane przez zooosia Pokaż wiadomość
a fryzura... mam grzywkę. i jestem bardzo zadowolona, taka zmiana była mi potrzebna, poza tym byłam u dobrego fryzjera no więc bardzo pozytywnie
to super Nowa gryzura czesto ulatwia rozpoczecie innych spraw na nowo i tego Ci zycze
Cytat:
Napisane przez zooosia Pokaż wiadomość
A brak okresu ma większe konsekwencje niż myślisz.. Zrób coś z tym, bo teraz jeszcze nie jest za późno.
dokladnie
Cytat:
Napisane przez Aya19 Pokaż wiadomość
Kochane dziewczyny! Piszę bo znów mi bardzo ciężko.Wiem, że muszę przytyć dla zdrowia, ale jest mi z tym bardzo źle. przez ostatni tydzień czy dwa jadłam naprawdę więcej, zwłaszcza na śniadania. Ponieważ jestem teraz chora i wcale nie wychodziłam, nie ruszałam się, dlatego utyłam ok 1,3 kg. jem żeby przytyć, ale gdy widzę te dodatkowe kg, to jestem załamana i marzę by je zrzucic! Najgorsze, że zmienił mi się brzuch, zrobiła mi się taka fałda. Moja mama twierdzi, że to skóra na mnie wisi, ale ja uważam, że to tłuszcz. Sama nie wiem, czy to paranoja, czy tego wcześniej nie było. Czy to możliwe, że od takiego przybrania na wadze zrobiła się od razu fałda tłuszczu na brzuchu?
Jestem załamana, nie daję sobie rady...
nie, to niemozliwe zeby zrobila Ci sie falda - ta falda jest zapewne w Twojej podswiadomosci tylko...
ech...wmawiaj sobie: "tyje dla zdrowia, MUSZE. MUSZE" - mysl o swoim zdrowiu, o przyszlosci...
Rozumiem,ze Ci z tym źle...ale zdrowie naprawde jest jedna z najwazniejszych rzeczy w naszym zyciu...
__________________
Rivers know this: there is no hurry
We shall get there some day...



madame_apple jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 18:44   #4101
EwelkaaS
Wtajemniczenie
 
Avatar EwelkaaS
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 030
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Zosia- staram się jak mogę, aby wkońcu z tego wyjść. Siedzenie na forum i pisanie nic mi nie da-fakt. Ale ja nie tylko tu siedzę i piszę o tym, bo w rzeczywistości ciągle wpajam sobie do głowy, że muszę zacząć normalnie jeść. Nie korzystam z pomocy psychologa i raczej nie zamierzam się udać...postaram się sama z tego wyjść. I wierzę, że mi się uda.
I świetnie zdaję sobie sprawę, że mnie nie wyleczycie. Ale podtrzymujecie na duchu, a to mi pomaga wytrwać
Madame_apple- możliwe, że miesiączka zaczyna być nieregularna. Ale możliwe też, że przez to moje złe odżywianie się znikła. Motywuje mnie to, martwi mnie to i staram się z tym coś zrobić, naprawdę.
__________________


" taka ludzka natura, że możemy mieć dobry przykład,
a i tak potrafimy tylko źle wybrać. "





EwelkaaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 18:54   #4102
tamonita
Zakorzenienie
 
Avatar tamonita
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Poza granicami naszego pięknego kraju
Wiadomości: 5 977
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
Tamus niestety chyba już taki urok ED że raz jest lepiej a raz gorzej, tylko szkoda że jak sie cos wali to na całego. Niestety posypało się u wielu dziewczyn, ale od tego tu jesteśmy aby sobie nawzajem pomagać, mnie to forum niesamowicie pomaga i sama chcę się dzielic tym z innymi dziewczynami nawet jak robi sie tak pesymistycznie bo wiem że będzie dobrze, tylko trzeba czasu
Niestety masz rację Kochana... ED może wrócić i często wraca, ale trzeba walczyć, walczyć o siebie, o zdrowie, o życie ! Bo to jest najważniejsze, a nie 'piękna' sylwetka, która często wcale nie jest taka piękna i wcale nie daje tej upragnionej radości. Bo czy to, że teraz jesteśmy takie chude, to, że ważymy poniżej normy sprawia, że jesteśmy szczęśliwsze ?! Nie wiem jak w Waszym wypadku Dziewczyny, ale w moim nie... Wprost przecienie, wolałabym mieć więcej ciała, ale byłabym chociaż szczęśliwa, a nie tak jak teraz... Chudość, ta wyśniona i wymarzona sylwetka nie dała mi szczęscia, dała tylko płacz, utrate znajomych, ciągłego doła, strach i osłabienie zdrowia... Wiem, że to wszystko co miałam i co utraciłam nie wbyło warte tego abym przez chwile czuła się fajnie w swoim ciele... O nie...

Cytat:
Napisane przez zooosia Pokaż wiadomość
I ja to zaczynam powoli rozumieć. M.in. dzięki Tobie Tamo
A tutaj, jak w życiu. Raz lepiej, raz gorzej. Nie można oczywiście tylko głaskać po główce dziewczyn, które niszczą sobie życie.
Chcecie nadal w tym tkwić? Nadal myśleć tylko o jedzeniu, co gdzie kiedy, nadal o wyglądzie, o sobie? Marnujecie najwspanialsze lata życia, które już się nie powtórzą. Z anoreksją nie ma żartów, uświadomcie to sobie. A psycholog to nic strasznego na prawdę!
Ogromnie cieszę się, Zooosiu, że zaczynasz to rozumieć naprawde, szkoda tylko, że tak mało osób to rozumie i że tak wiele za wszelką cenę tkwi w tym wszystkim lub brnie dalej, choć ma jeszcze szanse uciec, nie dać się chorobie... to jest właśnie najbardziej dołujące...
Te słowa, które pogrubiłam w Twojej wypowiedzi są naprawde bardzo mądre i chciałabym aby wszystkie dziewczyny je przeczytały i przemyslały to co robią...

Cytat:
Napisane przez Aya19 Pokaż wiadomość
Kochane dziewczyny! Piszę bo znów mi bardzo ciężko.Wiem, że muszę przytyć dla zdrowia, ale jest mi z tym bardzo źle. przez ostatni tydzień czy dwa jadłam naprawdę więcej, zwłaszcza na śniadania. Ponieważ jestem teraz chora i wcale nie wychodziłam, nie ruszałam się, dlatego utyłam ok 1,3 kg. jem żeby przytyć, ale gdy widzę te dodatkowe kg, to jestem załamana i marzę by je zrzucic! Najgorsze, że zmienił mi się brzuch, zrobiła mi się taka fałda. Moja mama twierdzi, że to skóra na mnie wisi, ale ja uważam, że to tłuszcz. Sama nie wiem, czy to paranoja, czy tego wcześniej nie było. Czy to możliwe, że od takiego przybrania na wadze zrobiła się od razu fałda tłuszczu na brzuchu?
Jestem załamana, nie daję sobie rady...
"Anoreksja (jadłowstręt psychiczny) jest to zaburzenie percepcji, dotykające zwykle młode kobiety, polegające na tym, że osoba chora odbiera siebie jako osobą otyłą, gdy w rzeczywistości może być bardzo szczupła. Anoreksja powoduje wyniszczenie organizmu, pozostawiające często nieodwracalne zmiany. Dochodzi do ograniczania ilości jedzenia co w efekcie prowadzi do wychudzenia. Chorzy z jadłowstrętem powinni być pod kontrolą psychiatry. W przypadku dużego zaawansowania choroby osoba powinna być hospitalizowana"

Mam nadzieję, że zrozumiałaś aluzję i w związku z tym przestaniesz dostrzegać tę urojoną "fałdkę". A jeśli byłoby mozliwym to, aby od 1,3 kg dostać fałd na brzuchu to wszystkie osoby, które wyszły z ED byłyby OTYŁE nie uważasz...


Cytat:
Napisane przez madame_apple Pokaż wiadomość
nie, to niemozliwe zeby zrobila Ci sie falda - ta falda jest zapewne w Twojej podswiadomosci tylko...
ech...wmawiaj sobie: "tyje dla zdrowia, MUSZE. MUSZE" - mysl o swoim zdrowiu, o przyszlosci...
Rozumiem,ze Ci z tym źle...ale zdrowie naprawde jest jedna z najwazniejszych rzeczy w naszym zyciu...
Dokładnie ...
__________________
Jesteśmy razem od: 21.12.2008 r. http://www.suwaczek.pl/cache/f9e7365b00.png
Zaręczeni od: 09.07.2011 r.
http://www.suwaczek.pl/cache/008a20f1c3.png
Nasz Dzień: 04.08.2012 r. http://www.suwaczek.pl/cache/d5ce1e934e.png

Niech się stanie... !
KCP

tamonita jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 19:12   #4103
Aya19
Raczkowanie
 
Avatar Aya19
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 37
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

madame_apple, tamonita dziękuję za odpowiedż wiem, że to głupie, ale ja teraz potrzebuję, żeby ktoś mnie stale upewniał, że się nie roztyję... gdybym mogła, to o każde ziatnko bym pytała "a czy to nie za dużo???"
Wiem, wiem, że dla zdrowia muszę przytyć, chociaż do tych 40 kg (mam 152 wzrostu)
Aya19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 19:18   #4104
kika171
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 1 905
GG do kika171
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

madame_apple"tak już mam"... postaraj sie "tak juz nie miec" bo to naprawde utrudnia zycie. Słuchaj pomijając wszystko rezygnując ze sniadania wclae nie robisz "miejsca" na kaloryczny obiad tylko oslabiasz przemiane materii i powodujesz,ze ten obiad ewentualnie sie bardziej odlozy. Z drugiej strony jesli zjesz porzadne sniadanie to na obiad "zmiescisz" mniej

Na pewno znasz zasady zdrowego odzywiania i wiesz, ze na czym jak na czym - ale na sniadaniu zdecydowanie nie ma co oszczedzac bo takie oszczedzanie tylko szkodzi i to bardzo.

tak znam, ale czasami "to małe wstrętne coś w środku" robiswoje i nawet jeśli patrzę na pyszne świeże bułeczki z makiem i dzemem to i tak ich nie ruszę ale już nadrobiłam dziś "stracone" kcal na obiad pyszna chińszczyzna, potem nawet kawałek ciasta...taki tyci tyci malutki, ale jednak był i nie wiecie jak się z tego cieszę

widzisz? jesz wiecej i nic sie nie dzieje Przytycie to naprawde nie jest latwa sprawa Zwiększaj dalej
A co do "komplementow" - wiem, to jest ciezkie slyszec "o, przytylas" - ja szału dostawałam słysząc takie komentarze... Nawet jesli ktos mowil: "wreszcie nie wygladasz jak szkieletor" to odbieralam to jakby mowil "aleś się spasła" No, ale niestety - trzeba ustalic sobie priorytety i tymi priorytetami powinno być własne zdrowie, a nie opinie innych - to jest TWOJE zycie i to co uwazaja inni nie moze o nim decydowac.

wiem, że tak właśnie powinno być...dziękuję kochana za wsparcie, nawet nie wiesz jak ważne są czasami takie słowa i jak miło jest czytać i wiedzieć, że kogoś jednak Twoje spr interesują, że nie jesteś sama
kika171 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 19:18   #4105
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Cytat:
Napisane przez asiek14 Pokaż wiadomość
eh... skopałam sprawę dzisiaj
zapomnij, Kochana o napadzie i jedz ładnie dalej

Cytat:
Napisane przez tamonita Pokaż wiadomość
Wchodze tu ostatnio znów coraz rzadziej... ten wątek był juz tak optymistyczny i pozwalający odetchnąć od trudów tego wszystkiego co dzieje się z czlowiekiem podczas ED, że wchodziłam na niego z ogromną radością, bo czytałam o Waszych sukcesach, które bardzo mnie cieszyły... Ale niestety ostatnio znów robi się tu smutno... i tak pesymistycznie... Widzę, że z ED tak naprawde nie da się do końca wyjść, bo juz tak wiele z Was bylo na tej 'protej' w dobrą stronę i nagle cofacie się, na własne życzenie wracacie w to bago.. dlaczego Dziewczyny ?! Przecież życie jest tylko jedno... Zrozumcie, że jedzenie, sylwetka, wygląd to nie wszystko...
Tama, wątek nie będzie optymistyczny tylko dlatego, że ktoś tego chce. Raz jest lepiej, raz jest gorzej. teraz jest gorzej i dobrze, że dziewczyny o tym piszą, a nie duszą tego w sobie i nie udają, że jest ok, tylko po to, żeby nie rozczarować siebie nawzajem. Cieszę się, że jesteście takie otwarte, Kochane

Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
A u mnie i źle i dobrze...
Dobrze, bo w sumie mam totalnie gdzieś co jem... prawie. Wczoraj np. byłam na dyskotece szkolnej i jak wróciłam z koleżankami, zresztą lekko 'zaprawiona' to wzięłyśmy lody z zamrażalnika i zjadłyśmy z litr przegryzając kuleczkami rumowo-kokosowymi :P Zaraz potem jak wyszły mama kazała mi zjeść kolację, ale mi było autentycznie nie dobrze i nie byłam w stanie nic zjeść. Chciało mi się wymiotować. Pokłóciłyśmy się, chociaż nie wiem o co i zresztą już nie pamiętam. Tylko, że ja kolacji nie chciałam zjeść nie ze względu na kcal tylko na to, że się źle czułam, zresztą z godzinę po tych lodach poszłam spać co kiedyś byłoby dla mnie nie do pomyślenia. Czasem jednak mam wyrzuty sumienia, że zjadłam sałatkę, za dużo surówki czy nawet... ogórków konserwowych .
No, ale jest lepiej niż było kiedyś, tylko apetyt mam kiepski. A ty Wiosenko się nie martw. Wyrzuty sumienia były złe, ale spacer może wyszedł Ci na zdrowie? Lepiej nawet wyjść na spacer niż miałabyś później ucinać kalorie z kolacji lub ćwiczyć. Szkoda tylko, że ten spacer był z powodu wyrzutów sumienia, a nie pobudek zdrowotnych np.
No własnie, dlatego też ten spacer mnie zmartwił. Ale trudno.

Rozumiem Cię - też tak mam. Czasem np. najem się czegoś i aż czuję mdłości, ale kolacja musi być i od razu kłótnia gotowa. Rodzice nas, czyli edkowych niestety tracą później naturalną intuicję ile i jak powinny jeść ich córki i nie rozumieją, że po zjedzeniu np. trzech wielkich gałek lodów z bitą śmietaną trudno wcisnąć kolację 1h później. ale jak tu się im dziwić...

Aha, Tamo, dla mnie po pewnym czasie ed przestało być dążeniem do niższej wagi, tylko nałogiem. ważyłam się, żeby było mniej, ale gdybym nie korzystała z wagi i tak nie potrafiłabym jeść normalnie. to stało się uzależnieniem, było strasznie i czułam się właśnie tak, jak wczoraj pisała kochana Plameczka.

Aya
echhh dokładnie rozumiem, sama pytałam rodziców non stop czy to nie dużo, i czy "normalni ludzie" tyle jedzą.
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 19:19   #4106
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Dla mnie słowa: Ale ty jesteś chuda!
To komplement.
Słowa w dobrej intencji: W końcu ładniej wyglądasz (że przytyłam).
Motywacja do dalszego odchudzania...
Od kiedy ćwiczę tylko 3-4 razy w tyg (ale bardzo intensywnie 1,5h-2h) mam temperaturę 36,6! Jedzenie nadal mnie nie prześladuję, ale ten zaburzony obraz siebie. Żeby się lepiej poczuć zaczęłam zmieniać styl. Staram się ładnie ubierać, kupuję kosmetyki. Może w ten sposób da się zaakceptować, a nie poprzez odchudzanie... dobrze by było. Nie mogę się doczekać LO, liczę, że tam poznam fajnych ludzi, którzy nie będę wiedzieli jak wyglądałam, jak schudłam, nic. Biała kartka. Ale najpierw muszę się do tego wymarzonego dostać. Jak każda 'perfekcjonistka' załamuję się nad czwórką. We wtorek egzamin pierwszy brrr.
Okresu nie ma już 4,5 miesiąca
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 19:22   #4107
Nikita-v
Zadomowienie
 
Avatar Nikita-v
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 1 514
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość

nikita-v - gorzej z jedzeniem ? czy postrzeganiem siebie??
z jednym i z drugim, ale cóż jutro też jest dzień i moze będzie lepszy od dzisiejszego
Nikita-v jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 19:24   #4108
kika171
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 1 905
GG do kika171
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Zoosia nie zrozumiałaś tego co nap dziś tylko nie zjadłam śniadania bo była w domu mama i bałam się, że na obiad będę miała fuuuurę jedezonka, którego nie będę chciała zjeść, a normalnie śniadania zawsze jem bo mama jest w pracy i sama się pilnuję z jedzeniam, wtedy nikt na mnie nie patrzy z boczku i nie "mierzy wzrokiem" porcji... a dziś miała wolne w pracy i dlatego tak wyszło
kika171 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 19:24   #4109
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
A u mnie i źle i dobrze...
Dobrze, bo w sumie mam totalnie gdzieś co jem... prawie. Wczoraj np. byłam na dyskotece szkolnej i jak wróciłam z koleżankami, zresztą lekko 'zaprawiona' to wzięłyśmy lody z zamrażalnika i zjadłyśmy z litr przegryzając kuleczkami rumowo-kokosowymi :P Zaraz potem jak wyszły mama kazała mi zjeść kolację, ale mi było autentycznie nie dobrze i nie byłam w stanie nic zjeść. Chciało mi się wymiotować. Pokłóciłyśmy się, chociaż nie wiem o co i zresztą już nie pamiętam. Tylko, że ja kolacji nie chciałam zjeść nie ze względu na kcal tylko na to, że się źle czułam, zresztą z godzinę po tych lodach poszłam spać co kiedyś byłoby dla mnie nie do pomyślenia. Czasem jednak mam wyrzuty sumienia, że zjadłam sałatkę, za dużo surówki czy nawet... ogórków konserwowych .
No, ale jest lepiej niż było kiedyś, tylko apetyt mam kiepski. A ty Wiosenko się nie martw. Wyrzuty sumienia były złe, ale spacer może wyszedł Ci na zdrowie? Lepiej nawet wyjść na spacer niż miałabyś później ucinać kalorie z kolacji lub ćwiczyć. Szkoda tylko, że ten spacer był z powodu wyrzutów sumienia, a nie pobudek zdrowotnych np.
Hypnotic, ciesze sie że czasem udaje ci się mieć takie w miare normalne dni, kiedy nie przejmujesz sie jedzeniem, zobaczysz jak z czasem takich dni będie coraz więcej aż w końcu znikna te chore myśli i będzie już zupelnie normalnie Ciesz się życiem i korzystaj z niego na maxa, taki dyskoteki z kumpelami to super sprawa, a nocne objadanie- po, jeszcze lepsze, tez kiedyś tak robiłam że zawsze po dyskotece napad na lodówke i mnóstwo śmiechu i wspominania, jak sobie o tym pomyslę to chcialabym się wrócic do tych czasów A mama chyba potrzebuje jeszcze czasu , zrozum ją ona bardzo sie o Ciebie martwi, a jak będzie zmuszać Cię do jedzenia to po prostu przytul ją i powiedz jak bardzo kochasz, więcj zrozumie niż jak będziecie na siebie krzyczec

Cytat:
Napisane przez zooosia Pokaż wiadomość
hmm wizyta tak jak się spodziewałam. nie potrafię już otworzyć się przed tą psycholog. zaufałam mojej, do której chodzę co tydzień w moim mieście i tam po prostu nie potrafię. Poza tym jakoś ta kobieta nie wzbudza we mnie pozytywnych wrażeń no nie wiem. Przeprowadziła mi jakiś test. Miałam dokończyć zdania, np. 'Moja mama jest...', 'w mojej rodzinie...', albo 'najbardziej boję się...', co niezbyt mi się spodobało i odpowiadałam 'nie wiem' albo nic. hm.. szczerze współczuje dziewczynom z ED, które trafiły tylko do niej. Na szczęście wizyta u niej albo za miesiąc albo już w ogóle
a fryzura... mam grzywkę. i jestem bardzo zadowolona, taka zmiana była mi potrzebna, poza tym byłam u dobrego fryzjera no więc bardzo pozytywnie

Chcecie nadal w tym tkwić? Nadal myśleć tylko o jedzeniu, co gdzie kiedy, nadal o wyglądzie, o sobie? Marnujecie najwspanialsze lata życia, które już się nie powtórzą. Z anoreksją nie ma żartów, uświadomcie to sobie. A psycholog to nic strasznego na prawdę!
Jejq Zooosiu jak bardzo cieszą mnie twoje słowa, widzę dużą zmianę to wspaniałe że tak myślisz,
Jeżeli nie jesteś przekonana do tej psycholog to pozostań przy tej wcześniejszej, najważniejsze jest to żebys to Ty czuła się komfortowo na wizycie i aby psycholog wzbudzała twoje zaufanie, wtedy łatwiej jest sie otworzyć
btw, mówisz grzyweczka musisz ślicznie wyglądać, masz takie piękne długie włosy , wiesz że to może wydać się dziwne , ale gdy zaczęło mi sie ukaldac w trakcie sesji od razu zmieniłam wygląd i zaczęłam bardziej dbać o to jak wyglądam, wcześniej było mi to zupełnie obojętne, a teraz czerpię z tego dużo radość

Cytat:
Napisane przez Aya19 Pokaż wiadomość
Kochane dziewczyny! Piszę bo znów mi bardzo ciężko.Wiem, że muszę przytyć dla zdrowia, ale jest mi z tym bardzo źle. przez ostatni tydzień czy dwa jadłam naprawdę więcej, zwłaszcza na śniadania. Ponieważ jestem teraz chora i wcale nie wychodziłam, nie ruszałam się, dlatego utyłam ok 1,3 kg. jem żeby przytyć, ale gdy widzę te dodatkowe kg, to jestem załamana i marzę by je zrzucic! Najgorsze, że zmienił mi się brzuch, zrobiła mi się taka fałda. Moja mama twierdzi, że to skóra na mnie wisi, ale ja uważam, że to tłuszcz. Sama nie wiem, czy to paranoja, czy tego wcześniej nie było. Czy to możliwe, że od takiego przybrania na wadze zrobiła się od razu fałda tłuszczu na brzuchu?
Jestem załamana, nie daję sobie rady...
To nie możliwe aby odkładało ci się tylko w jednym miejscu, może odnosisz tylko takie wrażeni, ja zawsze widziałam tylko moje grube nogi, a przecież nie tyjemy tylko w jednym miejscu.

Cytat:
Napisane przez madame_apple Pokaż wiadomość
super, że masz takie podejście W ogole z Ciebie to taka radosna duszyczka
Jabłuszko dziękuję Nie zawsze taka byłam, ale teraz zmienilo się moje podejście do wszystkiego i potrafię sie cieszyć z takich drobnostek , doceniać to co mam i nie patrzyć za siebie


Cytat:
Napisane przez tamonita Pokaż wiadomość
Niestety masz rację Kochana... ED może wrócić i często wraca, ale trzeba walczyć, walczyć o siebie, o zdrowie, o życie ! Bo to jest najważniejsze, a nie 'piękna' sylwetka, która często wcale nie jest taka piękna i wcale nie daje tej upragnionej radości. Bo czy to, że teraz jesteśmy takie chude, to, że ważymy poniżej normy sprawia, że jesteśmy szczęśliwsze ?! Nie wiem jak w Waszym wypadku Dziewczyny, ale w moim nie... Wprost przecienie, wolałabym mieć więcej ciała, ale byłabym chociaż szczęśliwa, a nie tak jak teraz... Chudość, ta wyśniona i wymarzona sylwetka nie dała mi szczęscia, dała tylko płacz, utrate znajomych, ciągłego doła, strach i osłabienie zdrowia... Wiem, że to wszystko co miałam i co utraciłam nie wbyło warte tego abym przez chwile czuła się fajnie w swoim ciele... O nie...
.
Masz 100% racje Tamuś, niestety zdajemy sobie z tego sprawę najczęsciej gdy już jest za późno , albo gdy sięgniemy totalnego dna i gdy zostajemy same, bo przeciez "jeszcze tylko jeden kg i będę wyglądac super"
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-04-19, 19:29   #4110
enex
Zakorzenienie
 
Avatar enex
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 11 388
Dot.: Szukam dziewczyn,które są chore i chcą z tego wyjść

Annie nieładnie z tym okresem.
P.S. - chyba nie wierzysz, żeby wszyscy wokoło ci kłamali o tym, że naprawdę świetnie wyglądasz, przecież to niemożliwe, żeby cały świat się tak zgrał.
A nadmiernym perfekcjonizmem się nie daj pożreć...wiem co mówię - mam od trzech lat same celujące na studiach i jak głupia nawet do najgorszych egzamonów, które ludzie tylko pragną by po prostu zdać jakkolwiek ja staję zestresowana by zdać jak najlepiej...i raz mnie to wykończy, bo nie można wszędzie i na stałe najlepiej...
enex jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum W krzywym zwierciadle odchudzania


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:39.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.