Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II . - Strona 82 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dietetyka > W krzywym zwierciadle odchudzania

Notka

W krzywym zwierciadle odchudzania
Jest do jedyne forum, na którym zamieszczamy wszystkie diety, które promują odchudzanie poprzez drastyczne ograniczenie kaloryczności, tzw. "diety głodówkowe", które nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem.
  • Jest to forum stworzone dla osób, które chcą zwalczać wszystkie choroby powiązane z zaburzeniem łaknienia (anoreksja, bulimia, kompulsywne objadanie się) oraz dla osób, które pragną takim osobom radzić, pomagać i wspierać.
  • Na tym forum nie można namawiać do drastycznych metod zrzucania wagi, lecz można pisać o terapii przy ED.
  • Jedynie na tym forum osoby z zaburzeniami łaknienia mogą tworzyć swoje grupy wsparcia.
  • Forum to nie zastępuje psychologa ani profesjonalnej terapii.
  • Redakcja nie bierze odpowiedzialności za udzielane tutaj porady, natomiast z pełną stanowczością będziemy tępić wszelkie wątki "pro-ana".
  • Na forum obowiązuje dodatek do regulaminu, zapoznaj się z nim zanim weźmiesz udział w dyskusji.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-06-03, 16:31   #2431
Asilos Magdalena
Zadomowienie
 
Avatar Asilos Magdalena
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 1 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Baby14 Pokaż wiadomość
Asilos Magdalena: Jeej...Twoj udar tez nieciekawie wygladaal Dobrze ze wyszłąs z tego. No a teraz trzeba pamietac o czyms na glowe bo nie ma zartow z tym sloncem jak piszesz.

Ech a wczoraj kolo 19 znowu mialam nawrot. I znowu widziałam wszystko za mgla. Jutro ide na szczegolowe badania
Także dziewczyny pamiętajcie- wychodząc na słońce chrońcie głowy, bo skończy się tak jak u mnie czy u Baby
Baby, życzę abyś szybko poczuła się lepiej

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
Dziękuję Agatko, ta kontrola jest straszna i bardzo Ci współczuję że musisz przez to przechodzić bo to psuje całą radość życia a nawet całkowicie ją odbiera. Terapie mam nadal nie przerwałam, jeszcze 3 spotkania i dopiero wtedy, bo chyba wyjeżdżam tzn., to już nie jest takie pewne pomimo tego że mam bilet, no ale zobaczymy co czas pokaże, za to Ty do domku wracasz tak się cieszę Udanego lotu
Dziękuję

Mam wielką nadzieję, że Twój kryzys minie, że będziesz radosna Oby najbliższa wizyta u psychologa pomogłam Ci nabrać sił na dalszą walkę o pełne, szczęśliwe życie. Bo zasługujesz na nie Kochana

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość
dziękuje
A ty do domku
Ide się uczyć i opalać
Nabieraj kolorków Ja też jutro będę wylegiwała się na słoneczku (oczywiście w czapeczce ), a po południu grill z rodzinką i gromadką kochanych zwierzaków

Cytat:
Napisane przez kasik30 Pokaż wiadomość
Cześc laski
Ale dziś gorąco,u mnie z katarem trochę lepiej i byłam nawet na rolkach Ale tylko na godzinkę bo potem słońce mnie wygnało do domku
Agatko ,miłej podróży Ci życzę
Wszystkim laseczkom też przesyłam
Dziękuję

Za 2 godzinki jadę na lotnisko Ależ mnie głowa rozbolała
__________________
Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!
K.V.
odzyskuję serce do życia

Asilos Magdalena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 18:15   #2432
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Asilos Magdalena Pokaż wiadomość
Ma-sa-kra 5,4 Nieźle, u mnie w ogólniaku, w I klasie to cała klasa w sumie takiej nie miała
Ja jak dobrze pójdzie to 5,2


A ja się poddaje, nawet mój tata nie jadł obiadu bo nie jest głodny i mu gorąco a ja zjadłam obiad podwieczorek i lody, nie koniec z tym
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 18:15   #2433
Asilos Magdalena
Zadomowienie
 
Avatar Asilos Magdalena
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 1 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

No dziewczyny, uciekam, za chwilę jadę na lotnisko
Żegnam się z Wami w Szkocji, a powitam Was w Polsce Mierzcie mi czas
Do zobaczenia za kilka godzin
__________________
Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!
K.V.
odzyskuję serce do życia

Asilos Magdalena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 18:26   #2434
Baby14
Zakorzenienie
 
Avatar Baby14
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 12 200
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Asilos Magdalena Pokaż wiadomość
No dziewczyny, uciekam, za chwilę jadę na lotnisko
Żegnam się z Wami w Szkocji, a powitam Was w Polsce Mierzcie mi czas
Do zobaczenia za kilka godzin
Tak tak jasne ze czekamy z niecierpliwoscia Odliczamy: 10...9...

Krytia:
tak pojde na badania a lody to jem codziennie

Aga: Wcale ze takie kosci nie sa ladne. Mi sie nie podobaja. Ale znajac zycie jak znow ich nie bedzie widac to bede miec problem ze w tluszcz obratam . I tak w kolko.

Ogolnie nie rozumiem czegos. Po podobaja mi sie szczuple a nie kosciaste dziewczyny ale sama nie potrafie siebie zaakceptowac szczuplej tylko musze byc ksciasta. Ech...
Baby14 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 18:35   #2435
Madlen898
Raczkowanie
 
Avatar Madlen898
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 214
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Agatko bardzo sie ciesze, ze juz jedziesz Widzisz, juz minelo tyyyyle dni! Mam nadzieje, ze bedziesz wreszcie szczesliwa i wszystko sie ulozy. Milej podrozy, czekamy na Ciebie

Baby idz kochana koniecznie do lekarza. To nie sa zarty Bardzo sie o Ciebie boje, przestraszyl mnie Twoj post. Obys poczula sie lepiej A co do wystajacych kostek - to moze jakies P, albo chcociaz porzadne U wreszcie, hmm?

Hypnotic bardzo ciekawy artykul.Ja juz dawno przestalam byc taka niewolnica bialka, ale widze, ze wiele dziewczyna na wizazu wciaz ma obsesje na jego punkcie. Co do tego, ile jem, to nie wiem dokladnie, bo nie licze kalorii, ale mysle, ze sa to rozsadne porcje. Mam caly czas opory przed tluszami i slodyczami. Moim duzym sukcesem jest to, ze jem maslo. Co prawda smaruje ardzo malutko, ale zawsze cos Stopniowo sie przelamuje. Wstydze sie kupowac np. drozdzowki czy wafelka, ale jak kupi je mama czy cos w stym stylu, to jem oczywiscie. Mysle, ze dla Ciebie tez najlepsze byloby takie wyposrodkowanie, bez zakazanych produktow itd. Jak sama przed soba uczicwie zwiekszylabys dawki jedzenia, nie liczac kcal, bardziej na luzie

Funky kochana dziekuje za zaproszenie do przyjaciol Tak mi milo Nie jestem pewna, czy dobrze zaznaczylam, ale wydaje mi sie, ze tak i ze Cie do nich dodalam, bo mialam jakies problemy z "obsluga". Ogolnie cos czesto mi sie wizaz zacina i uhh.. pisze posta a sie kasuje... To juz 2 raz.
I tak sie o Ciebie martwie, kochana Mam nadzieje, ze te 0,5kg to nie bedzie dla Ciebie zacheta do dalszego odchudzania. Naprawde bardzo Cie podziwiamy za U, za to że sie nie poddawalas, ale nie wracaj juz do tego
to ja tez mam pewne watpliwosci...

Co do sytuacja z Werka
Kasik tak sie ciesze
Annie tak samo Wasze posty sa takie pozytywne

Ewelko no i widzisz Zapamietaj ta rozmowe z kolezankami na przyszlosc, jezeli kiedykowliek pozmyslisz, ze jestes gruba, to jeszcze raz odtwarzaj wszystko w pamieci

Monika... jestes taka szcuzpla. Zgadzam sie z Agata i Ludzia,jesz bardzo malo, nie powinnas sie odchudzac... To zupelnie nie potrzebne.

Krytia nie przejmuj sie nimi. Najwazniejsze jest Twoje zdrowie, Twoje zycie Jestem pewna, ze tylko przy ldziach zgrwaja takie niejadki, a w domu... Sama wiesz.

Toffiee bardzo mi przykro z powodu Twojej siostry. No w sumie racja, ze nie mozna jej oskarzac, ale jednoczesnie jej krzywdzace komentarze spowodowaly, ze wpadlas na pomysl odchudzania. To nie ona sie glodzila i robila sobie krzywde, ale ona to rozpetala. Do tego sama miala powazne problemy.Tak mi przykro, ze to wsyztsko trwalo az piec lat Musisz z tym teraz walczyc, wykorzytsajfakt, ze psychicznie czujesz sie lepiej. Jak u Ciebie jest teraz z jedzeniem? Czy probujesz przytyc? Mam nadzieje, ze bedzie lepiej

Agness dobrze, ze jest troche lepiej, ale martwi mnie ta Twoja obesja ruchu. Przeciez tak nie mozna. Jak jedno to drugie... Co z psychologiem? Postaraj sie miec ten dobry nastroj na dluzej

Plameczko ciesze sie, ze nie robisz sobie wyrzutow. I ogolnie masz chyba dobry nasroj, prawda? Oby tak dalejTylko szkoda, ze wciaz myslisz o R, pogadaj o tym z psycholog.

A ja mam dziewczyny jakas hustawke nastrojow...
Plakac mi sie chce.
Ostatnio tyle sie dzieje, chyba jednak wypisze sie ze szkoly i do pierwszej liceum pojde gdzie indziej, stresuje mnie to, ale takze bardzo cieszy. Ostatnio troche pozwaodzilam sie na ludziach. Niby tylko na dobrych kolezankach, a nie przyjaciolkach, ale jednak. Boli.
Czasem wydaje mi sie, ze mam okropnego pecha.
Ale chyba nie powinnam tak myslec, zwazywszy na to, jak cierpia inni.
__________________
Keep on goin'
Madlen898 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 18:59   #2436
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Baby14 Pokaż wiadomość
Tak tak jasne ze czekamy z niecierpliwoscia Odliczamy: 10...9...8...7...

Krytia:
tak pojde na badania a lody to jem codziennie ja też ale gdyby nie ograniczenie się to jadłabym ich 10

Aga: Wcale ze takie kosci nie sa ladne. Mi sie nie podobaja. Ale znajac zycie jak znow ich nie bedzie widac to bede miec problem ze w tluszcz obratam . I tak w kolko.

Ogolnie nie rozumiem czegos. Po podobaja mi sie szczuple a nie kosciaste dziewczyny ale sama nie potrafie siebie zaakceptowac szczuplej tylko musze byc ksciasta. Ech...
Mam tak samo.

Cytat:
Napisane przez Madlen898 Pokaż wiadomość
Agatko bardzo sie ciesze, ze juz jedziesz Widzisz, juz minelo tyyyyle dni! Mam nadzieje, ze bedziesz wreszcie szczesliwa i wszystko sie ulozy. Milej podrozy, czekamy na Ciebie

Baby idz kochana koniecznie do lekarza. To nie sa zarty Bardzo sie o Ciebie boje, przestraszyl mnie Twoj post. Obys poczula sie lepiej A co do wystajacych kostek - to moze jakies P, albo chcociaz porzadne U wreszcie, hmm?

Hypnotic bardzo ciekawy artykul.Ja juz dawno przestalam byc taka niewolnica bialka, ale widze, ze wiele dziewczyna na wizazu wciaz ma obsesje na jego punkcie. Co do tego, ile jem, to nie wiem dokladnie, bo nie licze kalorii, ale mysle, ze sa to rozsadne porcje. Mam caly czas opory przed tluszami i slodyczami. Moim duzym sukcesem jest to, ze jem maslo. Co prawda smaruje ardzo malutko, ale zawsze cos Stopniowo sie przelamuje. Wstydze sie kupowac np. drozdzowki czy wafelka, ale jak kupi je mama czy cos w stym stylu, to jem oczywiscie. Mysle, ze dla Ciebie tez najlepsze byloby takie wyposrodkowanie, bez zakazanych produktow itd. Jak sama przed soba uczicwie zwiekszylabys dawki jedzenia, nie liczac kcal, bardziej na luzie

Funky kochana dziekuje za zaproszenie do przyjaciol Tak mi milo Nie jestem pewna, czy dobrze zaznaczylam, ale wydaje mi sie, ze tak i ze Cie do nich dodalam, bo mialam jakies problemy z "obsluga". Ogolnie cos czesto mi sie wizaz zacina i uhh.. pisze posta a sie kasuje... To juz 2 raz.
I tak sie o Ciebie martwie, kochana Mam nadzieje, ze te 0,5kg to nie bedzie dla Ciebie zacheta do dalszego odchudzania. Naprawde bardzo Cie podziwiamy za U, za to że sie nie poddawalas, ale nie wracaj juz do tego
to ja tez mam pewne watpliwosci...

Co do sytuacja z Werka
Kasik tak sie ciesze
Annie tak samo Wasze posty sa takie pozytywne

Ewelko no i widzisz Zapamietaj ta rozmowe z kolezankami na przyszlosc, jezeli kiedykowliek pozmyslisz, ze jestes gruba, to jeszcze raz odtwarzaj wszystko w pamieci

Monika... jestes taka szcuzpla. Zgadzam sie z Agata i Ludzia,jesz bardzo malo, nie powinnas sie odchudzac... To zupelnie nie potrzebne.

Krytia nie przejmuj sie nimi. Najwazniejsze jest Twoje zdrowie, Twoje zycie Jestem pewna, ze tylko przy ldziach zgrwaja takie niejadki, a w domu... Sama wiesz. Ale tego nigdy nie sprawdze

Toffiee bardzo mi przykro z powodu Twojej siostry. No w sumie racja, ze nie mozna jej oskarzac, ale jednoczesnie jej krzywdzace komentarze spowodowaly, ze wpadlas na pomysl odchudzania. To nie ona sie glodzila i robila sobie krzywde, ale ona to rozpetala. Do tego sama miala powazne problemy.Tak mi przykro, ze to wsyztsko trwalo az piec lat Musisz z tym teraz walczyc, wykorzytsajfakt, ze psychicznie czujesz sie lepiej. Jak u Ciebie jest teraz z jedzeniem? Czy probujesz przytyc? Mam nadzieje, ze bedzie lepiej

Agness dobrze, ze jest troche lepiej, ale martwi mnie ta Twoja obesja ruchu. Przeciez tak nie mozna. Jak jedno to drugie... Co z psychologiem? Postaraj sie miec ten dobry nastroj na dluzej

Plameczko ciesze sie, ze nie robisz sobie wyrzutow. I ogolnie masz chyba dobry nasroj, prawda? Oby tak dalejTylko szkoda, ze wciaz myslisz o R, pogadaj o tym z psycholog.

A ja mam dziewczyny jakas hustawke nastrojow...
Plakac mi sie chce.
Ostatnio tyle sie dzieje, chyba jednak wypisze sie ze szkoly i do pierwszej liceum pojde gdzie indziej, stresuje mnie to, ale takze bardzo cieszy. Ostatnio troche pozwaodzilam sie na ludziach. Niby tylko na dobrych kolezankach, a nie przyjaciolkach, ale jednak. Boli.
Czasem wydaje mi sie, ze mam okropnego pecha.
Ale chyba nie powinnam tak myslec, zwazywszy na to, jak cierpia inni.
przemyśl dobrze to liceum jeśli będziesz pewna to idź do tego nowego może będą tam zaczepiści ludzie? Też się pozawodziłam na ludziach
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 19:01   #2437
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
Aga to są początki , u Ciebie niestety już tak zaawansowane że jak poczujesz się lepiej to od razu świat wydaje sie kolorowy i nie mam z niczym problemu Wiesz pamiętam dokładnie dni kiedy na śniadanie zjadłam o 1 łyżkę serka więcej, to potem cały dzień chodziłam jak szalona, koleżanka chciała podjechać busem a ja nie bo mam ochotę się przejść i nic że śnieg sypał tak że świata nie było widać, ja przecież musiałam spalić te nadprogramową łyżeczkę Aga robisz dokładnie to samo, jak zjesz tyle ile zaplanowalaś to jest ok, ale jak pojawi sie coś więcej to od razu rowerek. Dobrze napisałaś "stałam się niewolnica rowerka" A jeśli chodzi o psychologa to widzę ciszaaaaa
Wiesz,nawet wczoraj zrobiłam coś czego nie powinnam. Jak jadłam śniadanie (zrobiłam jogurt z płatkami i wrzuciłam parę truskawek i oprócz tego wiejski lekki z pomidorem) to okazało się,że że te truskawki wrzuciłam niepotrzebnie,bo wyszło o jakieś niecałe 30kcal za dużo i co zrobiłam ? Tak się przejęłam,że całego serka wiejskiego nie zjadłam
Co do psychologa - naprawdę,teraz mam najgorszy tydzień w szkole i nawet gdybym bardzo chciała to nie mogę tak sobie iść z lekcji,poza tym mama przecież nic by nie wiedziała,potem by się pruła,że znów mnie w szkole nie ma itp.
A po drugie - tak naprawdę to chyba nadal mam nadzieję,że wyjdę z tego sama ...

Cytat:
Napisane przez orzeszek01 Pokaż wiadomość
U mnie zle zle i coraz gorzej
Jestem w wiecznej depresji, mój TZ mówi ze nigdy sie nie usmiecham. Jest mi tak ciezko, a nie mam do kogo zwrócic sie po pomoc.Bardzo chciałabym schudnac szybko i drastycznie nie moge sie do tego zabrac.
Miewam mysli samobójcze, wszytsko mnie drazni, najchetiej nie wychodziłabym z domu.
Nawet tutaj do Was nie pasuje, bo jestem za gruba, a Wy wsyztskie jestescie chude .
Jestem taka beznadziejna.
Nie chce mi sie zyc.
Dusze sie sama w sobie
Wszytskim beze mnie byłoby lepiej.
Orzeszku kochana,nie jesteś gruba,nawet tak nie myśl !!! Tak mi smutno jak czytam co piszesz

Cytat:
Napisane przez Ludowa Pokaż wiadomość
Tak mi przyszło do głowy, znajdź w swoim otoczeniu jakąś zadbaną, ładną kobietkę, taką na którą się aż miło patrzy, a która wcale bardzo szczupła nie jest. Dużo takich, piękno nie zależy od wagi ja osobiście znam sporo dziewczyn, których figura odbiega od 'ideału' (), a przez które mężczyźni wprost się ślinią
Dziękuję Ludziu ... pewnie jest sporo takich 'fajnych kobietek' ale ja ciągle mam przed oczami pryzmat bycia jak najszczuplejszej ...

Cytat:
Napisane przez Asilos Magdalena Pokaż wiadomość
No dziewczyny, uciekam, za chwilę jadę na lotnisko
Żegnam się z Wami w Szkocji, a powitam Was w Polsce Mierzcie mi czas
Do zobaczenia za kilka godzin
Super,że już niedługo będziesz w Polsce Miłego lotu

Cytat:
Napisane przez Madlen898 Pokaż wiadomość
A ja mam dziewczyny jakas hustawke nastrojow...
Plakac mi sie chce.
Ostatnio tyle sie dzieje, chyba jednak wypisze sie ze szkoly i do pierwszej liceum pojde gdzie indziej, stresuje mnie to, ale takze bardzo cieszy. Ostatnio troche pozwaodzilam sie na ludziach. Niby tylko na dobrych kolezankach, a nie przyjaciolkach, ale jednak. Boli.
Czasem wydaje mi sie, ze mam okropnego pecha.
Ale chyba nie powinnam tak myslec, zwazywszy na to, jak cierpia inni.
Odnośnie psychologa pisałam powyżej,a odnośnie Ciebie,to strasznie mi przykro,że zawodisz się na ludziach,że masz huśtawki nastrojów,to smutne,kiedy bliskie osoby zawodzą ...

U mnie dzisiaj w sumie nienajgorzej. Ubrałam do szkoły moje nowe spodenki do kolana i choć czułam się gruba,z potwornymi nogami itp,to przeżyłam mimo wszystko.
Chyba pierwszy raz w życiu nie zmieniłam zdania i jednak poszłam w spodenkach do szkoły,zawsze w szkole się krępowałam.
A jeśli chodzi o jedzenie - dzisiaj w sumie takie utrzymanie,zjadłam 1600kcal,spaliłam 450,i zastanawiam się,czy powinnam coś jeszcze zjeść dzisiaj. Niby mało wyszło kalorii,ale przed chwilą zjadłam dużą bułę ciemną z tuńczykiem i warzywami,więc na następny posiłek może być trochę za późno
Nie wytrzymałam,musiałam pojeździć na rowerku,bo w ramach deseru poobiedniego zjadłam sobie drożdżówę z makiem,no i potem lekkie wyrzuty sumienia się pojawiły,choć bardzo się starałam,aby ich nie było.
Teraz zaraz zmykam na mały spacerek,może se lode kupie,a co i tak mało kalorii w sumie wyszło,potem do książek,najgorszy dni teraz ...
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 19:07   #2438
Maggie_90
Wtajemniczenie
 
Avatar Maggie_90
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Z Internetu :)
Wiadomości: 2 279
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Toffiee Pokaż wiadomość
Ale zobacz, nie masz napadów codzinnie- tylko gdy masz wolne. Po prostu na początek zaplanuj sobie weekendy od deski do deski i po pewnym czasie odzwyczaisz sie od żerowania na lodówce w wolne dni
Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Maggie - nie przejmuj się tymi napadami,przecież nie zdarzają się codziennie
Nie codziennie, ale niestety, coraz częściej. Nadprogramowa pierdoła zbyt często kończy się tym, że sięgam po kolejne i kolejne...


Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość


ale słuchaj, chyba każda z nas je w weekend dużo więcej - możesz to zaobserwować nawet na grzeszkach - w tygodniu ok, a w weekend lody, ciastka itp. nie twierdzę, że wyolbrzymiasz, ale skoro przed dietą jadłaś dużo, to... nie wiem. a powiedz mi, jak wyglądają Twoje weekendy?
To nie tak, że jem więcej, jasne, mam takie dni w tygodniu, kiedy mam dużo lekcji i po prostu jestem głodna, do szkoły biorę 3 śniadania i się robi 7 posiłków. Przed dieta jadłam dużo i nie do końca zdrowo (znaczy się ciemne pieczywo, musli otręby itd- tak, ale dodatkowo mnóstwo słodyczy), no i w związku z tym przytyłam w ciągu chyba 2 lat z 50 do 60 kg (nie urosłam w tym czasie ani cm), a potem przez gwałtowne ograniczenie ruchu do 63 w ciągu kilku miesięcy.

Tu nawet nie chodzi o to chyba czy to weekend, czy normalny dzień, myślę, że to chyba ze stresu...

Jem super wypasioną owsiankę, ok, ale po godzinie mam na coś ochotę, to zjem garść płatków, potem leci następna, jeszcze kolejna, aż skończy się paczka, leci druga, potem jest mi sucho, to leci homo- 1 i drugi. A skoro już tyle zjadłam, to mogę sobie pozwolić na pieczywo, które tak uwielbiam, i idą 4 grahamki i kilkanaście tostów.
No i przecież tyle zjadłam, to czy paczka pierników coś zmieni? Dwa jabłka? To tyle co nic. I tak w ciągu 2 godzin i najczęściej to się powtarza już do końca dnia.

Takie głupie myślenie, potem zdaję sobie sprawę, ze nawet smaku już nie czuję, tylko połykam w całości. W czasie diety może zdarzyło się to kilka razy, po przejściu na U- średnio 1-2 razy w tygodniu

______

Dzisiaj jest już ok, wprawdzie zjadłam zdecydowanie za duzo truskawek i jestem przejedzona, ale nie był to napad. Boję się tego, że za 2 tygodnie na weekend idę do pracy- w gastronomii, nie będe miała możliwości robienia posiłków, a wokól będą same kaszanki, kiełbasy, hamburgery, gofry, lody i boję się, że właśnie wtedy znowu się złamię ;/ Cięzko w takich momentach jeść wieśniaka.



Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość

Ja chyba nadal jestem niewolnicą rowerka. Zjadłam jakieś 1400 kcal dzisiaj,bardziej to przypomina U niż R,nie mam jakichś wyrzutów sumienia,ale mam wrażenie,że powinnam ćwiczyć i to sporo. To chore,ale jak nie ćwiczę to sobie myślę,że przytyję.
I mimo,że z jedzeniem troszkę lepiej,nawet z postrzeganiem siebie ostatnio ciut lepiej,to ta potrzeba ruchu,spalania ciągle jest.
Dzisiaj np. miałyśmy w-f na podwórku,było gorąco,upał jak nic i grałyśmy w tenisa ziemnego. I jak kiedyś się nasłuchałam,że to strasznie spala kalorie i szybko się przy tym chudnie,to latałam za tą piłką i grałam przez całą lekcję nawet się cieszyłam jak piłka leciała dalej,bo wiedziałam,że przynajmniej pobiegnę,to więcej spalę.
Albo wczoraj na mieście kupiłam naleśnika,a potem od razu chciałam się przejść,aby spalać.
I to nie z wyrzutów sumienia,a po prostu chęci spalania,bo wyrzutów jako tako żadnych nie było.
To chyba nie jest normalne,z resztą sama już nie wiem co jest.
Czuję,że jutro już na bank wsiądę na rowerek,mam wrażenie,że jak tak go odpuszczę to mimo tych wyczerpujących lekcji w-fu i w sumie dość sporego chodzenia przytyję,mimo,że jem sporo mniej niż wynosi moje zapotrzebowanie.
I w głębi duszy zazdroszczę Baby tak naprawdę. Mi np. się podobają bardzo wystające kości itp.
Może to nie jest normalne,wybaczcie za ten monolog.
Agness... Oddałabym wiele, żeby moje kości, wystające nawet przed dietą tak nie wystawały To nie jest ładne, to jest wręcz BRZYDKIE, wiele osób mi to już mówiło, najchętniej bym je spiłowała, więc kompletnie Cię nie rozumiem

Poza tym... Na taką ilość ruchu jesz dużo za mało, doskonale wiesz, że nawet jakbyś chciała to nie schudniesz w ten sposób, musisz przyspieszyć przemianę materii, a robisz dokladnie na opak, spalasz mięśnie. I wiesz o tym, tylko czemu nie wyciągniesz wniosków?

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość
Dzisiaj byłam na tej wycieczce całodniowej. rano było ok pełna optymizmu itp. Później chodziliśmy i chodziliśmy przez około 4godziny(albo 5) łącznie w ciągu dnia i jeszcze kilka w autokarze i stania itp. Ale w ciągu przerw zjadłam coś i jak patrzyłam co jedzą moje koleżanki to ja jadłam choćbym 3 dni za nie jadła. I jeszcze na koniec palnęła każda że ona już kolacji jeść nie będzie, a ja jak przyszłam do domu to zjadłam 450ml lodów wiśniowo-jogurtowych z płatkami i jabłko a jeszcze później wieśniaka. Czuje się zła niby zjadłam tylko 2300 kalorii ale one zjadły dużo mniej i nie jadły kolacji. Na dodatek wczoraj wkurzyłam się o ten strój kąpielowy i to mi zostało. I nawet później myślałam no będzie dobrze, przytyje pójdzie troche w nogi troche w ręce, trochę w kręgosłup i w piersi a dzisiaj myśle po co mam tyć przecież powinnam być na R(chore) bo już waże tyyyle z 5 kg więcej niż przedtem. I znów sobie myśle jakby tu spalić to co zjadłam a tu to a tu tamt i tak samo dzisiaj z tym chodzeniem po skałkach(nie zjadłam jednej dużej kanapki którą spakowałam dla ucięcia kcal). A oprócz tego strasznie boli mnie głowa(może od słońca?)
A w środe ten głupi niemiecki i angielski
Jedyna myśl mnie ratuje to to że za niedługo koniec roku. I to że kupiłam sobie specjalnie buty na tę okazję.



Iza co u ciebie?
Kochana!!! Czy Ty się boisz jeść przy innych, wydaje Ci się, że to za dużo? One zachowują się dziwnie, co to jest, rezygnowanie z kolacji? One powinny czuć się głupio, w żadnym wypadku nie Ty.

Cytat:
Napisane przez Asilos Magdalena Pokaż wiadomość
No dziewczyny, uciekam, za chwilę jadę na lotnisko
Żegnam się z Wami w Szkocji, a powitam Was w Polsce Mierzcie mi czas
Do zobaczenia za kilka godzin
Hihi, zazdroszczę Teraz już będzie tylko lepiej

Cytat:
Napisane przez Madlen898 Pokaż wiadomość
A ja mam dziewczyny jakas hustawke nastrojow...
Plakac mi sie chce.
Ostatnio tyle sie dzieje, chyba jednak wypisze sie ze szkoly i do pierwszej liceum pojde gdzie indziej, stresuje mnie to, ale takze bardzo cieszy. Ostatnio troche pozwaodzilam sie na ludziach. Niby tylko na dobrych kolezankach, a nie przyjaciolkach, ale jednak. Boli.
Czasem wydaje mi sie, ze mam okropnego pecha.
Ale chyba nie powinnam tak myslec, zwazywszy na to, jak cierpia inni.
Wiesz, ja miałam do wyboru- iść do LO, gdzie szli prawie wszyscy starzy znajomi, albo do zupełnie innego, gdzie nie znałam prawie nikogo. Wybralam druga wersję, poznałam świetnych ludzi, a ze starych znajomych okazało się, że niewielu z nich było prawdziwymi przyjaciółmi, taki test Osobiście uwazam, że zmiana środowiska nawet bez większego powodu jest dobra, poznaje się nowych ludzi, a jeśli poprzednim znajomym na nas zależy, to i tak utrzyma się dobry kontakt

Cokolwiek zrobisz będzie dobrze
__________________
Zapraszam na mój wątek wymiankowy- książki

https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...6#post47604606
Maggie_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 19:13   #2439
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość
Dzisiaj byłam na tej wycieczce całodniowej. rano było ok pełna optymizmu itp. Później chodziliśmy i chodziliśmy przez około 4godziny(albo 5) łącznie w ciągu dnia i jeszcze kilka w autokarze i stania itp. Ale w ciągu przerw zjadłam coś i jak patrzyłam co jedzą moje koleżanki to ja jadłam choćbym 3 dni za nie jadła. I jeszcze na koniec palnęła każda że ona już kolacji jeść nie będzie, a ja jak przyszłam do domu to zjadłam 450ml lodów wiśniowo-jogurtowych z płatkami i jabłko a jeszcze później wieśniaka. Czuje się zła niby zjadłam tylko 2300 kalorii ale one zjadły dużo mniej i nie jadły kolacji. Na dodatek wczoraj wkurzyłam się o ten strój kąpielowy i to mi zostało. I nawet później myślałam no będzie dobrze, przytyje pójdzie troche w nogi troche w ręce, trochę w kręgosłup i w piersi a dzisiaj myśle po co mam tyć przecież powinnam być na R(chore) bo już waże tyyyle z 5 kg więcej niż przedtem. I znów sobie myśle jakby tu spalić to co zjadłam a tu to a tu tamt i tak samo dzisiaj z tym chodzeniem po skałkach(nie zjadłam jednej dużej kanapki którą spakowałam dla ucięcia kcal). A oprócz tego strasznie boli mnie głowa(może od słońca?)
A w środe ten głupi niemiecki i angielski
Jedyna myśl mnie ratuje to to że za niedługo koniec roku. I to że kupiłam sobie specjalnie buty na tę okazję.


?
Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
Krytia, a co Ty patrzysz na koleżanki? Mam kumpelkę w klasie, która na jednej lekcji wcina bułkę, dwa pączki, popija soczkiem i za 20 minut mówi, że jest głodna :P I naprawdę NIKT się tym nie przejmuje i nie zwraca uwagi. One się odchudzają? To ich problem i bolączka, że muszę odmawiać sobie pyszności. Ty już sobie na odmawiałaś w życiu. A jeśli one, hmmm... w jakiś sposób komentują Twoje jedzenie, to po pierwsze czy są normalne, a po drugie, to są dobrymi koleżankami? Ja kiedy zaczęłam jeść więcej, to moje koleżanki zaczęły się cieszyć, że już nie świruję. Może pora poszukać nowego towarzystwa? Nie chcą jeść kolacji, to niech nie jedzą- ich problem. Ty masz ochotę to szamiesz i niczym się nie przejmujesz!



Jeszcze tylko trygonometria, zaliczenie na 5 z matmy, genetyka i... KONIEC!


Cytat:
Napisane przez Asilos Magdalena Pokaż wiadomość
Ja tak szybko tylko napiszę, bo zaraz będę oglądała film z bratem. Z jedzeniem u mnie bardzo dobrze Tzn. nie ma napadów i jem zgodnie z zasadami R. Nawet okazało się, że schudłam trochę, bo wczoraj się zważyłam Wiem, miałam tego nie robić, ale nie mogłam wytrzymać. Jeszcze ze 3 kg. i osiągnę moją wymarzoną wagę Wprawdzie jak jutro wrócę do domu to na bank ze 2-3 dni będą kompletnie nieredukcyjne, ale później ciągnę dalej moją R do końca czerwca




Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość

Aga to są początki , u Ciebie niestety już tak zaawansowane że jak poczujesz się lepiej to od razu świat wydaje sie kolorowy i nie mam z niczym problemu Wiesz pamiętam dokładnie dni kiedy na śniadanie zjadłam o 1 łyżkę serka więcej, to potem cały dzień chodziłam jak szalona, koleżanka chciała podjechać busem a ja nie bo mam ochotę się przejść i nic że śnieg sypał tak że świata nie było widać, ja przecież musiałam spalić te nadprogramową łyżeczkę Aga robisz dokładnie to samo, jak zjesz tyle ile zaplanowalaś to jest ok, ale jak pojawi sie coś więcej to od razu rowerek. Dobrze napisałaś "stałam się niewolnica rowerka" A jeśli chodzi o psychologa to widzę ciszaaaaa też miałam coś takiego... szłam np. 5 przystanków tramwajowych. co za głupota. i to po to, by spalić np. łyżeczkę musu truskawkowego w jogurcie naturalnym...


Plameczko dzień dziecka jest jeden jedyny raz w roku tu nie może być wyrzutów

Do niedawna czułam że pomagają , teraz to już sama nie wiem, tłumaczę Sobie ciągle to tym że pewnie taki etap w terapii, ale już coraz mniej w to wierzę.

Krytia nie możesz patrzeć na koleżanki i na to co jedzą, Sama kiedyś pisałaś że Mama mówiła Ci jak to się ludzie zachowują gdy są z innymi,dużo mniej wtedy jedzą, a koleżanki pewnie tak samo , wstydziły się jeść więcej przy sobie nawzajem.


trzymam za Ciebie kciuki, tak mi przykro że tak się męczysz. Oby było lepiej - proszę, powiedz, że jest...

Cytat:
Napisane przez EwelkaaS Pokaż wiadomość
Witam, witam i o samopoczucie pytam
Nie będę ukrywać, że u mnie lepiej, chociaż chwalić się też nie ma co, gdyż zapewne bym coś znów sama zepsuła (zresztą, jak zwykle gdy sie pochwale, że u mnie lepiej) . Dziś w szkole z dziewczynami robiłyśmy takie ćwiczonko, w którym szczerze mówiłyśmy sobie nawzajem, co ja lubię np. w niej, a co ona we mnie, patrząc prosto w oczy (psycholog nas zabrała) . Dowiedziałam się wielu miłych rzeczy i nawet dziewczyna, z którą nie zadaje się za wiele powiedziała mi, że lubi mnie bo jestem chuda, ale nie lubi we mnie tego, że jestem za chuda. Druga z kolei powiedziała, że nie lubi, że mówię, że jestem gruba a tak naprawdę jestem chuda. No cóż, ucieszyło mnie to, szczególnie, że rano znów miałam myśli, że jestem gruba . Aa, no i oczywiście pytałam koleżanek czy nie przytyłam. No i ? Nie przytyłam. Chciałam zrezygnować ze słodyczy, bo idą wakacje, wszyscy je odstawiają, a ja zaczynam jeść (i to w jakich ilościach ) , ale myślę sobie, że skoro nie tyje, to przecież od czasu do czasu nie zaszkodzi słodkości. I nie myślę o R, jedynie zaczynam ćwiczyć więcej.
znów ten ruch

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość


JA cały czas na nie patrze, po części przez to wpadłam w ed. a one są jakimiś miss świata? Niby nie komentują ale jak jem to niekiedy się na mnie patrzą itp. i już myśle: pewnie mówią ile ja jem";/ o tym napisałam niżej A nie wiem czy są dobrymi kol. myślę, że nie są. prawdziwe przyjaciółki wspierałyby Cię, wyciągały na lody, nie robiłyby Ci tego. olej te laski, bo jak dla mnie są niedojrzałe i żałosne. Wybacz, ale tak myślę. powinnaś je zignorować, bo patrzenie na takie dziewczyny przysporzy Ci tylko kłopotu. Żałosne. Nawet nie wiesz, jak mnie irytuje to, jak czytam o ich dennym zachowaniu. jak możesz sobie na to pozwalać? raz się ze mnie śmieją a raz są normalne :
też mam 5 z matmy ;p, mi został niemiecki i angielski



Może pisałam ale przestałam w to wierzyć. A teraz mówią że nigdy nigdy nie są głodne. A ja gdybym się nie powstrzymywałam to zjadłabym z 5 lodów sorry, ale myślę, że one chcą Ci zrobić na złość. a czy Ty w jakiś sposób zaczynasz rozmowy o jedzeniu? bo je to może irytować i mogą mówić to specjalnie.


Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość
Ja jak dobrze pójdzie to 5,2


A ja się poddaje, nawet mój tata nie jadł obiadu bo nie jest głodny i mu gorąco a ja zjadłam obiad podwieczorek i lody, nie koniec z tym
słuchaj, ja nie jestem na P i jem dużo więcej niż moje koleżanki. i co? i nic. nikt na to nie zwraca uwagi. na początku były komentarze typu "taka chudziutka - gdzie Ty to mieścisz?" ale teraz - komentarzy brak. uwierz, że tysiące ludzi je więcej od Ciebie. moja siostra jest szczupła i bardzo, bardzo zgrabna a je wszystko, na co ma ochotę - i dużo. do tego tylko białe pieczywo, dziennie z jedną czekoladę, w szkole kanapkę i drożdżówę... Ty masz ed i TOBIE się wydaje, że wszyscy patrzą na to, jak jedzą inni. błąd - w rzeczywistości na jedzenie innych osoby postronne w ogóle nie patrzą mają to gdzieś albo zazdroszczą takim chudzielcom jak Ty, że jedzą, ile chcą i są chude

Cytat:
Napisane przez Asilos Magdalena Pokaż wiadomość
No dziewczyny, uciekam, za chwilę jadę na lotnisko
Żegnam się z Wami w Szkocji, a powitam Was w Polsce Mierzcie mi czas
Do zobaczenia za kilka godzin
: jupi: bezpiecznej podróży, Ślicznotko
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 19:19   #2440
EwelkaaS
Wtajemniczenie
 
Avatar EwelkaaS
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 030
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Wiosenko, ale to dlatego, że ostatnio malutko ćwiczę, mam mało czasu, a ja naprawdę lubię się ruszać i to dla mnie przyjemność .
__________________


" taka ludzka natura, że możemy mieć dobry przykład,
a i tak potrafimy tylko źle wybrać. "





EwelkaaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 19:25   #2441
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez EwelkaaS Pokaż wiadomość
Wiosenko, ale to dlatego, że ostatnio malutko ćwiczę, mam mało czasu, a ja naprawdę lubię się ruszać i to dla mnie przyjemność .
to dobrze.

swoją drogą, nie mam pojęcia, czemu uznałaś mój tekst w grzechach za prowokację. miał być śmieszny i zabawny oraz - miał wyśmiać głupie grzechy wizażanek typu 'zjadłam kanapkę', 'zjadłam jabłko po 16'. i na szczęście wiele dziewczyn rozbawił i tego typu pseudogrzechy już się nie pojawiają.
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 19:34   #2442
EwelkaaS
Wtajemniczenie
 
Avatar EwelkaaS
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 030
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Ah, muszę przeprosić, źle zrozumiałam . Mnie też rozbawił, więc zapytałam,a myślałam, że to ty kiedyś napisałaś sama i, że to była prawda.
__________________


" taka ludzka natura, że możemy mieć dobry przykład,
a i tak potrafimy tylko źle wybrać. "





EwelkaaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 19:37   #2443
201705250937
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 3 094
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
A ja dostalam Alpejskie Mleczko na Dzien Dziecka i cale zjadlam.. Nie bylo jednak kolacji i sniadanie male (nie zdazylam, bo zaspalam). Powinnam miec wyrzuty? A R zaczne od jutra

(U mnie rodzice sie wkurzaja jak jem malo i jak jem duzo. A ja nie umiem normalnie, bez sensu.)
W takim razie ustal sobie, że jesz tylkoz rodzicami i tylko w takich ilościach, ajkie odpowiadają Twojemu organizmowi. Początkowo to krepujące, ale potem rodzice przyzwyczajają się a ja odruchowo wchodze z talerzem do ich pokoju, żeby zaprezentowac swoje cuda kulinarce Naprawde pomaga. Wygrałam przez to z bulimiaEhh została jeszcze "tylko"anoreksja.

A to mleczko jest super pyszne i nie żałuj, to w końcu prezent


Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość
Ja jak dobrze pójdzie to 5,2


A ja się poddaje, nawet mój tata nie jadł obiadu bo nie jest głodny i mu gorąco a ja zjadłam obiad podwieczorek i lody, nie koniec z tym
I co z tego. Przestan patrzec ile zjadła bacia cicia dziadek tata, kolerzanki. Popatrz jak Ty wyglądasz i ile masz niedowagi, a ile Ci "niejedzący" mają kg na karu. I nawet jeśli gdyby faktycznie byli bardzo chudzi i do tego mało jedli, to czy to dobrze? To przecież dokładnie to, co robiłas do tej pory.


Cytat:
Napisane przez Madlen898 Pokaż wiadomość
Toffiee bardzo mi przykro z powodu Twojej siostry. No w sumie racja, ze nie mozna jej oskarzac, ale jednoczesnie jej krzywdzace komentarze spowodowaly, ze wpadlas na pomysl odchudzania. To nie ona sie glodzila i robila sobie krzywde, ale ona to rozpetala. Do tego sama miala powazne problemy.Tak mi przykro, ze to wsyztsko trwalo az piec lat Musisz z tym teraz walczyc, wykorzytsajfakt, ze psychicznie czujesz sie lepiej. Jak u Ciebie jest teraz z jedzeniem? Czy probujesz przytyc? Mam nadzieje, ze bedzie lepiej

A ja mam dziewczyny jakas hustawke nastrojow...
Plakac mi sie chce.
Ostatnio tyle sie dzieje, chyba jednak wypisze sie ze szkoly i do pierwszej liceum pojde gdzie indziej, stresuje mnie to, ale takze bardzo cieszy. Ostatnio troche pozwaodzilam sie na ludziach. Niby tylko na dobrych kolezankach, a nie przyjaciolkach, ale jednak. Boli.
Czasem wydaje mi sie, ze mam okropnego pecha.
Ale chyba nie powinnam tak myslec, zwazywszy na to, jak cierpia inni.
Madlein rozumiem , że musi Ci być bardzo przykto, że koleżnaki okazały się nie takie za jakie je uważałaś . Sama coś takiego przeżyłam i wiem jak potem trudno na nowo im zaufać, chyba nawet nie ma sensu. Ale cóz innego można zrobić jak dawać kllejna szanse, choć bez najmniejszych chęci, gdy tylko takich ludzi mamy wokoł siebie. Ale jesli oprócz tych koleznek, są tez przyjaciele, to nie masz sie czym martwic. Na pewno nie masz co tego roztrząsac i rozmyslac, bo jestes bardzo bardzo wrażliwa, delikatna i subtelna - jak kwiatek taki Mało ludzi takich jest, dla nich wiele rzeczy nie ma znaczenie, nie przywiązują do nich wagi.

Z moją siostrą jest tez złozoan sytuacja, ona tez się głodziła , tylko dlarego, że nie chciało się jej podejśc do lodówki i teraz tez tak robi. Gdy była w szpitalu psych. umieszczoną ją nawet w programie anoreksji , tak ciągle chudła. a czy ja naprawdę miała- do dzis nie wiem-raczej nie,Jest z gatunku tych ludzi niewrażliwych i nieambitnych. Jest bardzo chuda, ale ma okres i nik sie jej nie czepia. Drażni mnie to i irytuje, ale własnie- ona ma okres. Staram się przytyc, ale gdy waga faktycznie wzrasta czuję się źle i waga znowu spada, potem znowu wzrasta i wychodze na 0 niestety.
201705250937 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 20:52   #2444
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Asilos Magdalena Pokaż wiadomość

Dziękuję
Mam wielką nadzieję, że Twój kryzys minie, że będziesz radosna Oby najbliższa wizyta u psychologa pomogłam Ci nabrać sił na dalszą walkę o pełne, szczęśliwe życie. Bo zasługujesz na nie Kochana
Za 2 godzinki jadę na lotnisko Ależ mnie głowa rozbolała
Agatko czekamy tu na Ciebie z niecierpliwością , a to na powitanie

Cytat:
Napisane przez Madlen898 Pokaż wiadomość
Funky kochana dziekuje za zaproszenie do przyjaciol Tak mi milo Nie jestem pewna, czy dobrze zaznaczylam, ale wydaje mi sie, ze tak i ze Cie do nich dodalam, bo mialam jakies problemy z "obsluga". Ogolnie cos czesto mi sie wizaz zacina i uhh.. pisze posta a sie kasuje... To juz 2 raz.
I tak sie o Ciebie martwie, kochana Mam nadzieje, ze te 0,5kg to nie bedzie dla Ciebie zacheta do dalszego odchudzania. Naprawde bardzo Cie podziwiamy za U, za to że sie nie poddawalas, ale nie wracaj juz do tego
to ja tez mam pewne watpliwosci...

A ja mam dziewczyny jakas hustawke nastrojow...
Plakac mi sie chce.
Ostatnio tyle sie dzieje, chyba jednak wypisze sie ze szkoly i do pierwszej liceum pojde gdzie indziej, stresuje mnie to, ale takze bardzo cieszy. Ostatnio troche pozwaodzilam sie na ludziach. Niby tylko na dobrych kolezankach, a nie przyjaciolkach, ale jednak. Boli.
Czasem wydaje mi sie, ze mam okropnego pecha.
Ale chyba nie powinnam tak myslec, zwazywszy na to, jak cierpia inni.
Madlen, jak ja Cię polubiłam to nawet Sobie nie wyobrażasz, w tym co piszesz widać tyle ciepła i emaptii , taki spokój mi się udziela , jesteś bardzo bardzo wrażliwą i kochaną osobę i dlatego pewnie dylematy dotyczące przyjaciół sprawiają że tak cierpisz. W kwestii przyjaciół nie potrafię wypowiadać się obiektywnie, moje doświadczenie sprawia że jestem, jakoś negatywnie nastawiona do tej sprawy, nie potrafię już zaufać nikomu na tyle, za wiele razy sie zawiodłam i wiesz teraz uznaje zasadę "umiesz liczyć licz na siebie" i myślę że nie warto patrzeć na innych tylko iść za głosem własnego rozsądku, a decyzje zawsze możesz zmienić jak coś Ci sie nie spodoba. Mam nadzieję że uda Ci sie wybrać to co dla Ciebie najlepsze

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Wiesz,nawet wczoraj zrobiłam coś czego nie powinnam. Jak jadłam śniadanie (zrobiłam jogurt z płatkami i wrzuciłam parę truskawek i oprócz tego wiejski lekki z pomidorem) to okazało się,że że te truskawki wrzuciłam niepotrzebnie,bo wyszło o jakieś niecałe 30kcal za dużo i co zrobiłam ? Tak się przejęłam,że całego serka wiejskiego nie zjadłam
Co do psychologa - naprawdę,teraz mam najgorszy tydzień w szkole i nawet gdybym bardzo chciała to nie mogę tak sobie iść z lekcji,poza tym mama przecież nic by nie wiedziała,potem by się pruła,że znów mnie w szkole nie ma itp.
A po drugie - tak naprawdę to chyba nadal mam nadzieję,że wyjdę z tego sama ...
U mnie dzisiaj w sumie nienajgorzej. Ubrałam do szkoły moje nowe spodenki do kolana i choć czułam się gruba,z potwornymi nogami itp,to przeżyłam mimo wszystko.
Chyba pierwszy raz w życiu nie zmieniłam zdania i jednak poszłam w spodenkach do szkoły,zawsze w szkole się krępowałam.
A jeśli chodzi o jedzenie - dzisiaj w sumie takie utrzymanie,zjadłam 1600kcal,spaliłam 450,i zastanawiam się,czy powinnam coś jeszcze zjeść dzisiaj. Niby mało wyszło kalorii,ale przed chwilą zjadłam dużą bułę ciemną z tuńczykiem i warzywami,więc na następny posiłek może być trochę za późno
Nie wytrzymałam,musiałam pojeździć na rowerku,bo w ramach deseru poobiedniego zjadłam sobie drożdżówę z makiem,no i potem lekkie wyrzuty sumienia się pojawiły,choć bardzo się starałam,aby ich nie było.
Teraz zaraz zmykam na mały spacerek,może se lode kupie,a co i tak mało kalorii w sumie wyszło,potem do książek,najgorszy dni teraz ...
Aga pomyśl ile czasu już straciłaś na próbowanie .... i teraz zastanów się czy warto nadal ???

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość


trzymam za Ciebie kciuki, tak mi przykro że tak się męczysz. Oby było lepiej - proszę, powiedz, że jest...
Dziękuje Wiosenko, Teraz czuje taki spokój , ciszę albo po prostu nic nie czuje .... nie wiem co gorsze...A z jedzeniem jest ok, pochłaniam nieprzyzwoite ilości truskawek
A Czemu nie piszesz co słychać u Ciebie ?? melduj i to szybciutko


btw: aaaaaaaaaaaaaa jutro egzamin a pojutrze drugi
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 20:56   #2445
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Wiesz,nawet wczoraj zrobiłam coś czego nie powinnam. Jak jadłam śniadanie (zrobiłam jogurt z płatkami i wrzuciłam parę truskawek i oprócz tego wiejski lekki z pomidorem) to okazało się,że że te truskawki wrzuciłam niepotrzebnie,bo wyszło o jakieś niecałe 30kcal za dużo i co zrobiłam ? Tak się przejęłam,że całego serka wiejskiego nie zjadłam Agness ale wiesz co ja zrobiłam to samo przy kolacji miałam taką ochote na kilka pomidorków ale wyszłoby poza wyznaczoną na dzisiaj kaloryczność żeby na warzywach ciąć
Co do psychologa - naprawdę,teraz mam najgorszy tydzień w szkole i nawet gdybym bardzo chciała to nie mogę tak sobie iść z lekcji,poza tym mama przecież nic by nie wiedziała,potem by się pruła,że znów mnie w szkole nie ma itp.
A po drugie - tak naprawdę to chyba nadal mam nadzieję,że wyjdę z tego sama ...


Orzeszku kochana,nie jesteś gruba,nawet tak nie myśl !!! Tak mi smutno jak czytam co piszesz


Dziękuję Ludziu ... pewnie jest sporo takich 'fajnych kobietek' ale ja ciągle mam przed oczami pryzmat bycia jak najszczuplejszej ...


Super,że już niedługo będziesz w Polsce Miłego lotu



Odnośnie psychologa pisałam powyżej,a odnośnie Ciebie,to strasznie mi przykro,że zawodisz się na ludziach,że masz huśtawki nastrojów,to smutne,kiedy bliskie osoby zawodzą ...

U mnie dzisiaj w sumie nienajgorzej. Ubrałam do szkoły moje nowe spodenki do kolana i choć czułam się gruba,z potwornymi nogami itp,to przeżyłam mimo wszystko.
Chyba pierwszy raz w życiu nie zmieniłam zdania i jednak poszłam w spodenkach do szkoły,zawsze w szkole się krępowałam. Nie masz czym, śmigaj po szkole w super spodnich. A ja po raz pierwszy zdjęłam bluze
A jeśli chodzi o jedzenie - dzisiaj w sumie takie utrzymanie,zjadłam 1600kcal,spaliłam 450,i zastanawiam się,czy powinnam coś jeszcze zjeść dzisiaj. Niby mało wyszło kalorii,ale przed chwilą zjadłam dużą bułę ciemną z tuńczykiem i warzywami,więc na następny posiłek może być trochę za późno
Nie wytrzymałam,musiałam pojeździć na rowerku,bo w ramach deseru poobiedniego zjadłam sobie drożdżówę z makiem,no i potem lekkie wyrzuty sumienia się pojawiły,choć bardzo się starałam,aby ich nie było.
Teraz zaraz zmykam na mały spacerek,może se lode kupie,a co i tak mało kalorii w sumie wyszło,potem do książek,najgorszy dni teraz ...
Zjedz lody mało zjadłaś dużo ćwiczyłaś.
Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość






trzymam za Ciebie kciuki, tak mi przykro że tak się męczysz. Oby było lepiej - proszę, powiedz, że jest... Funky powiedz co u ciebie? prosze niech będzie lepiej.



znów ten ruch





słuchaj, ja nie jestem na P i jem dużo więcej niż moje koleżanki. i co? i nic. nikt na to nie zwraca uwagi. na początku były komentarze typu "taka chudziutka - gdzie Ty to mieścisz?" ale teraz - komentarzy brak. uwierz, że tysiące ludzi je więcej od Ciebie. moja siostra jest szczupła i bardzo, bardzo zgrabna a je wszystko, na co ma ochotę - i dużo. do tego tylko białe pieczywo, dziennie z jedną czekoladę, w szkole kanapkę i drożdżówę... Ty masz ed i TOBIE się wydaje, że wszyscy patrzą na to, jak jedzą inni. błąd - w rzeczywistości na jedzenie innych osoby postronne w ogóle nie patrzą mają to gdzieś albo zazdroszczą takim chudzielcom jak Ty, że jedzą, ile chcą i są chude



: jupi: bezpiecznej podróży, Ślicznotko

Iza nie wiem jak moge pozwalać na takie zachowanie, ja hmm jestem raczej spokojna, cicha(chociaż jak jestem w obcym towarzystwie to nie) a po za tym to one są lubiane i wiesz jak powiem coś im to boje się że wszyscy się ode mnie odwrócą.
A o jedzeniu staram się nie rozmawiać nigdy bo to taki tabu dla mnie, a jak ktoś zacznie ten temat to tylko spokojnie odp. ale sama nie zaczynam. I wiesz chciałabym czasem pójść na lody pośmiać się robić coś fajnego ale ...
Mam kilka koleżanek ktre gadają ze mną tylko w szkole a nigdy nie chcą abym do nich przyszła czy coś. Ale jest jedna dziewczyna którą lubię i ona chyba mnie też, ale wyjechała na wakacje
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 21:03   #2446
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez EwelkaaS Pokaż wiadomość
Ah, muszę przeprosić, źle zrozumiałam . Mnie też rozbawił, więc zapytałam,a myślałam, że to ty kiedyś napisałaś sama i, że to była prawda.
spoko

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość

Dziękuje Wiosenko, Teraz czuje taki spokój , ciszę albo po prostu nic nie czuje .... nie wiem co gorsze...A z jedzeniem jest ok, pochłaniam nieprzyzwoite ilości truskawek
A Czemu nie piszesz co słychać u Ciebie ?? melduj i to szybciutko


btw: aaaaaaaaaaaaaa jutro egzamin a pojutrze drugi
oj, współczuję tych egzaminów, Słoneczko truskawki pyszne są a poza tym jak jesz? lepsza ta obojętność (jeśli nie jest apatią) od totalnego doła a więc może wszystko zmierza ku lepszemu?

u mnie całkowicie normalnie
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 21:08   #2447
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
spoko
oj, współczuję tych egzaminów, Słoneczko truskawki pyszne są a poza tym jak jesz? lepsza ta obojętność (jeśli nie jest apatią) od totalnego doła a więc może wszystko zmierza ku lepszemu? Zobaczymy co czas przyniesie, staram się odsuwać od Siebie złe myśli i czarne scenariusze i chyba nawet widzę że jest lepiej po tym co teraz piszę do takiego super super, troszkę brakuje , no ale cóz nie można mieć wszystkiego, a jeśli chodzi o jedzonko to jak zwykle, standardowy jadłospis z dużą ilością truskawek

u mnie całkowicie normalnie
normalnie Ci zazdroszczę tej normalności

edit: ja uciekam jeszcze się pouczyć wykładów i wyciąć ściągi Buziaki Moje Kochaniutkie
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 21:11   #2448
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
normalnie Ci zazdroszczę tej normalności

edit: ja uciekam jeszcze się pouczyć wykładów i wyciąć ściągi Buziaki Moje Kochaniutkie
Twoja normalność jest tuż za zakrętem i zaraz się na nią natkniesz a ile kcal jadasz dziennie teraz?
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 21:13   #2449
zooosia
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 998
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

przepraszam, że nie pisałam. czytam Was cały czas.
jest źle. powiedziałabym nawet, że fatalnie.
po powrocie z francji od razu wyjechalam do kolezanki. bylo dobrze, bardzo. ale pozniej coś się załamało w moim życiu.. coś bardzo dla mnie ważnego, czego byłam pewna, okazało się tylko moim urojeniem.
doszedł stres w szkole, wybór liceum, pełno zaliczeń, walka o dobrą średnią.
zaczęły się napady. od tego pierwszego 'wyczekiwanego'. średnio co drugi dzień. nie wymiotuje, ale gdybym tylko potrafiła...
mało sypiam, codziennie jadę na kofeinie, łykałam kilka razy tussipect by mieć siłę się uczyć. jestem przygnębiona, a w zasadzie mam przeraźliwie zmienny nastrój. potrafię rozpłakać się nagle z byle powodu a zaraz śpiewać wesołą piosenkę. ale najchętniej leżałabym całymi dniami, teraz tylko powstrzymuje mnie od tego sporo nauki. tak tak, ta chora ambicja.
oczywiście przytyłam. średnio co drugi dzień mój brzuch z przejedzenia jest ogromnych rozmiarów, widząc się w lustrze mam łzy w oczach. czuję jak tyję. i kolejna sprawa która mnie przygnębia i to bardzo mocno. przedwczoraj postanowiłam to zmienić. przejść na R.
nie umiem jeść normalnie. Zawsze ze skrajności w skrajność.
Wczoraj było dobrze. Całkiem redukcyjnie. Dzisiaj - cały dzień można by nazwać napadem. A postanowienie było bardzo mocne. Przecież patrząc na siebie, dotykając boczki czuję obrzydzenie. Mimo tego nie mogę, nie potrafię...
Jutro pewnie będzie to samo. Utnę ze śniadania, do szkoły nie wezmę, zjem skromny obiad, sięgnę po jogurt.. i potem poleci.
paczka musli starcza mi na jeden, góra dwa dni.
Wiem, że nie muszę przechodzić na R. Wystarczy, że napady się skończą, będę jeść regularnie, normalnie, a te kilogramy zlecą. Ale nie potrafię...
Jedzenie jest moją obsesją, nie dam rady żyć normalnie
__________________

zooosia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 21:15   #2450
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
Twoja normalność jest tuż za zakrętem i zaraz się na nią natkniesz a ile kcal jadasz dziennie teraz?
jutro wyruszam na jej spotkanie wyjdę na przeciw to może się natknę i jak dopadnę to nie wypuszczę z rąk a z jedzonkiem to tak dobijam do 1800-1900 więc nie jest źle.


EDIT: Zooosiu tak mi przykro jak czytam co się dzieje u Ciebie
chodzisz do psychologa, czy przerwałaś terapię??
Słoneczko nie poddawaj się a już na pewno nie zaczynaj tego od nowa bo to się nigdy nie skończy
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 21:28   #2451
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
normalnie Ci zazdroszczę tej normalności

edit: ja uciekam jeszcze się pouczyć wykładów i wyciąć ściągi Buziaki Moje Kochaniutkie
No no ściągi ale to dobrze

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
Twoja normalność jest tuż za zakrętem i zaraz się na nią natkniesz a ile kcal jadasz dziennie teraz?
Cytat:
Napisane przez zooosia Pokaż wiadomość
przepraszam, że nie pisałam. czytam Was cały czas.
jest źle. powiedziałabym nawet, że fatalnie.
po powrocie z francji od razu wyjechalam do kolezanki. bylo dobrze, bardzo. ale pozniej coś się załamało w moim życiu.. coś bardzo dla mnie ważnego, czego byłam pewna, okazało się tylko moim urojeniem.
doszedł stres w szkole, wybór liceum, pełno zaliczeń, walka o dobrą średnią.
zaczęły się napady. od tego pierwszego 'wyczekiwanego'. średnio co drugi dzień. nie wymiotuje, ale gdybym tylko potrafiła...
mało sypiam, codziennie jadę na kofeinie, łykałam kilka razy tussipect by mieć siłę się uczyć. jestem przygnębiona, a w zasadzie mam przeraźliwie zmienny nastrój. potrafię rozpłakać się nagle z byle powodu a zaraz śpiewać wesołą piosenkę. ale najchętniej leżałabym całymi dniami, teraz tylko powstrzymuje mnie od tego sporo nauki. tak tak, ta chora ambicja.
oczywiście przytyłam. średnio co drugi dzień mój brzuch z przejedzenia jest ogromnych rozmiarów, widząc się w lustrze mam łzy w oczach. czuję jak tyję. i kolejna sprawa która mnie przygnębia i to bardzo mocno. przedwczoraj postanowiłam to zmienić. przejść na R.
nie umiem jeść normalnie. Zawsze ze skrajności w skrajność.
Wczoraj było dobrze. Całkiem redukcyjnie. Dzisiaj - cały dzień można by nazwać napadem. A postanowienie było bardzo mocne. Przecież patrząc na siebie, dotykając boczki czuję obrzydzenie. Mimo tego nie mogę, nie potrafię...
Jutro pewnie będzie to samo. Utnę ze śniadania, do szkoły nie wezmę, zjem skromny obiad, sięgnę po jogurt.. i potem poleci.
paczka musli starcza mi na jeden, góra dwa dni.
Wiem, że nie muszę przechodzić na R. Wystarczy, że napady się skończą, będę jeść regularnie, normalnie, a te kilogramy zlecą. Ale nie potrafię...
Jedzenie jest moją obsesją, nie dam rady żyć normalnie
Zooosia aż kurcze słów mi zabrakło
Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
jutro wyruszam na jej spotkanie wyjdę na przeciw to może się natknę i jak dopadnę to nie wypuszczę z rąk a z jedzonkiem to tak dobijam do 1800-1900 więc nie jest źle.Złap i nie wypuszczaj do końca. A kaloryczność u ciebie całkiem dobra i pyszne truskawki
buuu a mnie się skończyły

EDIT: Zooosiu tak mi przykro jak czytam co się dzieje u Ciebie
chodzisz do psychologa, czy przerwałaś terapię??
Słoneczko nie poddawaj się a już na pewno nie zaczynaj tego od nowa bo to się nigdy nie skończy
Właśnie Zooosiu chodzisz do psychologa?
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 21:36   #2452
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez zooosia Pokaż wiadomość
przepraszam, że nie pisałam. czytam Was cały czas.
jest źle. powiedziałabym nawet, że fatalnie.
po powrocie z francji od razu wyjechalam do kolezanki. bylo dobrze, bardzo. ale pozniej coś się załamało w moim życiu.. coś bardzo dla mnie ważnego, czego byłam pewna, okazało się tylko moim urojeniem.
doszedł stres w szkole, wybór liceum, pełno zaliczeń, walka o dobrą średnią.
zaczęły się napady. od tego pierwszego 'wyczekiwanego'. średnio co drugi dzień. nie wymiotuje, ale gdybym tylko potrafiła...
mało sypiam, codziennie jadę na kofeinie, łykałam kilka razy tussipect by mieć siłę się uczyć. jestem przygnębiona, a w zasadzie mam przeraźliwie zmienny nastrój. potrafię rozpłakać się nagle z byle powodu a zaraz śpiewać wesołą piosenkę. ale najchętniej leżałabym całymi dniami, teraz tylko powstrzymuje mnie od tego sporo nauki. tak tak, ta chora ambicja.
oczywiście przytyłam. średnio co drugi dzień mój brzuch z przejedzenia jest ogromnych rozmiarów, widząc się w lustrze mam łzy w oczach. czuję jak tyję. i kolejna sprawa która mnie przygnębia i to bardzo mocno. przedwczoraj postanowiłam to zmienić. przejść na R.
nie umiem jeść normalnie. Zawsze ze skrajności w skrajność.
Wczoraj było dobrze. Całkiem redukcyjnie. Dzisiaj - cały dzień można by nazwać napadem. A postanowienie było bardzo mocne. Przecież patrząc na siebie, dotykając boczki czuję obrzydzenie. Mimo tego nie mogę, nie potrafię...
Jutro pewnie będzie to samo. Utnę ze śniadania, do szkoły nie wezmę, zjem skromny obiad, sięgnę po jogurt.. i potem poleci.
paczka musli starcza mi na jeden, góra dwa dni.
Wiem, że nie muszę przechodzić na R. Wystarczy, że napady się skończą, będę jeść regularnie, normalnie, a te kilogramy zlecą. Ale nie potrafię...
Jedzenie jest moją obsesją, nie dam rady żyć normalnie
ale co się stało, Zosiu? może mogę Ci jakoś pomóc? (chodzi o tę sytuację w życiu )

kiedy zaczęły się napady? przecież we francji jadłaś normalnie, potem u koleżanki chyba też? czy przez to zdarzenie zaczęłaś ucinać? (bo ja mam tak, że gdy jestem smutna, coś mi nie wyjdzie - ucinam )

nie potrafisz nie obcinać kcal w ciągu dnia? skoro wiesz, jak to się kończy? i co z psychologiem, Słoneczko? poza tym zdajesz sobie sprawę z faktu, że jeśli chcesz, by napady minęły, redukcja jest wręcz WYKLUCZONA...

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
jutro wyruszam na jej spotkanie wyjdę na przeciw to może się natknę i jak dopadnę to nie wypuszczę z rąk a z jedzonkiem to tak dobijam do 1800-1900 więc nie jest źle.


EDIT: Zooosiu tak mi przykro jak czytam co się dzieje u Ciebie
chodzisz do psychologa, czy przerwałaś terapię??
Słoneczko nie poddawaj się a już na pewno nie zaczynaj tego od nowa bo to się nigdy nie skończy
no, szkoda, że to nie 2000 ale trudno przymknę na to łaskawie oko a serducho ?

Krytuś,a u Ciebie?
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 21:38   #2453
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Madlen898 Pokaż wiadomość

Plameczko ciesze sie, ze nie robisz sobie wyrzutow. I ogolnie masz chyba dobry nasroj, prawda? Oby tak dalejTylko szkoda, ze wciaz myslisz o R, pogadaj o tym z psycholog.
Jest dobrze, tzn bylo, bo znow po kilku dniach, wrocily depresyjne mysli, jak zwykle, ale jakos staram sie trzymac. Niedlugo mam egzamin na prawko, wiec postanowilam olac jedzenie i nie myslec o kaloriach, tylko skupic sie, by sprobowac zdac, a po egzaminie znow R, ale czuje sie fatalnie, instruktor powiedzial, ze nie zdam, jak bedzie tak, jak dzis, teraz zauwazylam, ze narawde jestem gruba, choc wmawialam sobie caly czas cos innego, nie mam nikogo, nie mam nawet pradziwej kolezanki, zeby gdzies wyjsc, z rodzicami tez nie chce gadac, bo maja mnie dosc, czuje sie jak czarna owca, moim marzeniem jest byc szczesliwa i sama, schudnac i zdac ten egzamin, ale ani to, ani nic mi sie nie udaje i przez to nic mi sie nie chce i stad obnizony nastroj.

Cytat:
Napisane przez Madlen898 Pokaż wiadomość

A ja mam dziewczyny jakas hustawke nastrojow...
Plakac mi sie chce.
Ostatnio tyle sie dzieje, chyba jednak wypisze sie ze szkoly i do pierwszej liceum pojde gdzie indziej, stresuje mnie to, ale takze bardzo cieszy. Ostatnio troche pozwaodzilam sie na ludziach. Niby tylko na dobrych kolezankach, a nie przyjaciolkach, ale jednak. Boli.
Czasem wydaje mi sie, ze mam okropnego pecha.
Ale chyba nie powinnam tak myslec, zwazywszy na to, jak cierpia inni.
A czemu chcesz sie wypisac? A ludzie, ehh.. szkoda slow.
__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 21:39   #2454
zooosia
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 998
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
EDIT: Zooosiu tak mi przykro jak czytam co się dzieje u Ciebie
chodzisz do psychologa, czy przerwałaś terapię??
Słoneczko nie poddawaj się a już na pewno nie zaczynaj tego od nowa bo to się nigdy nie skończy
Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość

Zooosia aż kurcze słów mi zabrakło

Właśnie Zooosiu chodzisz do psychologa?
We Francji nie chodziłam to jasne, ale też tam nie potrzebowałam. Dostałam okres więc psycholog stweirdziła, że wystarczą nam krótkie spotkania. Zresztą ja jej przytaknęłam, dzień wizyty przypadł akurat na mój 'lepszy' dzień. W dodatku zamykam się przed ludźmi. znowu..
Przestałam pisać nawet tutaj, na zwierzaniu się psycholog też mi specjalnie nie zależy.. udaje przed wszystkimi, że jest dobrze. a jest co raz gorzej.
__________________

zooosia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 21:42   #2455
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

zosiu, zamykanie się w sobie to najgorsze co możesz robić, czemu nie odpowiadasz na mojego poprzedniego posta?

Madlen wiesz co - jeśli ludzie Ci nie odpowiadają - zmień klasę lub szkołę. ja to zrobiłam i nie żałuję.
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 21:44   #2456
EwelkaaS
Wtajemniczenie
 
Avatar EwelkaaS
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 030
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Zosia- kurcze, tak się ostatnio zastanawiałam co u ciebie, ale widzę, że nie za ciekawie w każdym bądź razie nie poddawaj się, kochanie, przecież wiesz, że potrafisz skończą się napady, wszystkie nauczymy się normalnie jeść, ale potrzeba czasu . . . i nie myśl o redukcji, ona nic nie pomoże, wierz mi .
__________________


" taka ludzka natura, że możemy mieć dobry przykład,
a i tak potrafimy tylko źle wybrać. "





EwelkaaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 21:46   #2457
zooosia
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 998
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
ale co się stało, Zosiu? może mogę Ci jakoś pomóc? (chodzi o tę sytuację w życiu ) o chłopaka. a ja taka optymistka w dodatku wrażliwa..

kiedy zaczęły się napady? przecież we francji jadłaś normalnie, potem u koleżanki chyba też? czy przez to zdarzenie zaczęłaś ucinać? (bo ja mam tak, że gdy jestem smutna, coś mi nie wyjdzie - ucinam ) po powrocie od koleżanki. nie ucinałam. po prostu, rzuciłam się na wszystko co lubię, czego w domu miałam pod dostatkiem.

nie potrafisz nie obcinać kcal w ciągu dnia? skoro wiesz, jak to się kończy? i co z psychologiem, Słoneczko? poza tym zdajesz sobie sprawę z faktu, że jeśli chcesz, by napady minęły, redukcja jest wręcz WYKLUCZONA...
ale co ja mam robic nie potrafię normalnie.. Pani psycholog mówi, że nie mogę się kontrolować, że powinnam pozwolić sobie na luz, bo im bardziej będę myśleć o tym, żeby napadu nie było i ograniczać wszystko, tym bardziej on będzie. a jednorazowym zdarzeniem się nie przejmować.
ale gdy ja pomyślę po obiedzie 'mam ochotę na jogurt' i tak za jej naradą zjeść go, to potem stwierdzam, że chcę drugi, później może jabłko a może miska musli no i ostatecznie pod koniec mnie rozsadza
boje się zjeść obiad, bo wiem, że wtedy nie będę mogła przestać.. gdyby nie szkoła ta lawina poleciałaby po śniadaniu. boje się jeść cokolwiek, ale z drugiej strony nie mogę przestać..
__________________

zooosia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 21:47   #2458
Madlen898
Raczkowanie
 
Avatar Madlen898
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 214
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Funky ja Cie tez bardzo, bardzo polubilam Naprawde Tak sobie czasem mysle, jak fajnie by bylo zroic takie spotkanie dziewczyn z KZ np. nad morzem w wakacje. Juz sobie wyobrazam, jakbysmy gadaly i gadaly
A co do tych przyjaciol, to w sumie nam oni sa najbardziej potrzebni, bo wrazliwe z nas dziewczyny. I tak czesto sie na nich niestety zawodzimy Ja w juz tyle przyjaciol stracilam, ze naprawde jest mi przykro jak o tym pomysle... Bo przyjaznisz sie z kims pare lat, spedzacie mnoswto czasu razem, a pozniej okazuje sie, ze to zupelnie nie to. TAKI ZAWOD. Zawsze strasznie to przezywam, analizuje, placze i trace zaufanie do ludzi. Oby tym razem bylo inaczej.
I zycze Ci powodzenia na egzaminie! Na pewno bedzie bardzo dobrze, wierze mocno W konuc wpadasz tu tylko na chwilke, a tak wciaz sie uczysz. Bedzie dobrze

Maggie strasznie mnie pociesyzlas tym postem Ja wlasnie mam taka nadzieje, ze trafie na fajna klase w liceum, ze wszytsko bedzie ok. Tez lubie tak zaczynac od nowa. W gimnazjum tez nikogo nie znalam i okazalo sie byc bardzo fajnie. Jednak po 3 latach bycia razem chce czegos nowego sprobowac. Tymbardziej ze nasi nauczyciele sa okropni. A poniewaz chodze do najlepszego gimnazjum w moim miescie przy najleszym liceum to maja obsesje,cos w stylu "nikt cie nie zmuszal tu byc, jak ci nie pasuje to spadaj" itd... Ogolnie nieciekawie. Mam nadzieje, ze uda mi sie utzrymac kontakt z fajnymi osobami, z jedna z podstawowki caly czas mi sie udaje, spotykamy sie co najmniej raz w tyg i jest super
Oh, Maggie nie wiem, co Ci poradzic odnoscie tego apetytu. Na pewno troche winic mozna za to niedobory w organizmie. Na samym poczatku przygody z odchudzaniem tez od czasu do czasu zjadalam jakas nieprzyzwoita ilosc "zakazanego" produktu. I to nie bylo napadowe, bo ja po prostu wtedy sie jeszcze tak tym nie przejmowalam. Zreszta, nie mialam za bardzo po co. Bo jeden dzien i waga znowu spadala, na poczatku odchudzania metabaolizm byl zachywcajacy (tak, robilam ten blad i wazylam sie codziennie). Wiec na pewno troche organizm sie dopomaga. No i tez pewnie wina jest to, ze sie tak mocno kontrolowalas, sposywalas itd. podczas diety, wiec teraz podswiadomie chcesz "wrzucic na luz" jak masz duzo nauki i stresujacy dzien i wybierasz ten sposob. Wiem, ze trudno jest nad soba zapanowac. Ale kochana, jak to jets, akceptujesz swoje cialo?
Sprobuj sie nie przejmowac jak zjesz za duzo. Postaraj sie do konca dnia jesc jak najbardziej normalnie, nie odpuszczaj. Najgorsze, co mozesz teraz zrobic, to sie tak przejmowac i rozstrzasac.
Mysle, ze powinnas byc na U, tak jak wczesniej postanowilas i nie myslec o jedzeniu, o planowaniu, bialku itd. Waga sama spadnie.
I polecam niewazenie sie. Ja praktykuje od jakiegos czasu i powiem, ze jest super.
Trzymaj sie kochana i nie daj sie zadnemu ED

Zoosiuale co sie konkretnie stalo? Nie mozesz "mscic" sie na sobie jedzeniem... Kochana, nie tedy droga. Na pewno przesadzasz, bo niemozliwe jest TAAAKIE przytycie w ciagu zaledwie paru dni. Nie katuj sie zadnym R, to nic nie da, bedzie tylko gorzej. Organizm bedzie sie dopominal wiekszej ilosci skladnikow. Powinnas porozmawiac o tym z Twoja psycholog, zebys jakos inaczej wyladowywala stres. Wiem, ze nam najlatwiej jest dac ujscia napieciu jedzac bardzo malo albo sie opychajac, ale nie mozemy pozwolic, zeby choroba zwyciezala. Jak mam nerwowy dzien, to zawsze przeginam trioche z jedzeniem. Albo mam scisniety zoladek, albo wprost mnie ssie. I pozniej zawse jestem na siebie zla. Dlaytego naprawde pogadaj z psycholog, poczekaj, az sytuacja sie unormuje, nie bedziesz juz taka smutna, daj sobie czas, a bedzie lepiej I nie zadreczaj sie zadnym R, teraz rzsadne U jest najlepszym i najrozsadniejszym rozwiazaniem

EDIT: Plameczko i bardzo dobrze postanowilas Kiedys juz pisalas, ze jak chcesz sie spiac i cos bardzo dobrze zrobic, to wtedy przestajesz myslec o R, zalwtiasz te sprawe i wszytskojest dobrze. Wiec nie zaptrzataj sobie teraz glowy jakas niepotrzebna R, tylko skup sie na tym praiwe jazdy. Nie przejmuj sie tym instruktorem, uwierz w siebie. Moze wyskoczysz jutro z tata i jezcze pocwiczycie jazde? Bardzo bym chciala, zebys zdala, bo wyobrazam sobie, jak bedziesz z siebie dumna No i my wszystkie tez. Podejdz do tego na spokojnie. Nastawienie ma baaardzo duze znaczenie w takich sprawach. Spedz dzien egzaminu jakos milo, zebys na luzie do tego podeszla. Bede baardzo mocno trzymala kciuki za Ciebie I oby te wszytskie przykre mysli uciekly od Ciebie jak najdalej. Wiesz, mysle, ze kazdy czasami czuje sie samotny. Naprawde nie masz nikogo zaufanego? Ja zawsze chcialam miec taka przyjaciolke ideal. Tzn. ze rozumiemy sie niemalze bez slow, zawsze nierozloczane, nigdy nie poklocone, identyczne ooglady itd. Ale to niemozliwe. Nie ma idealow i trzeb apracowac nad soba. Ale jak mam zly dzien, pokloce sie z rodzicami, to wtedy mysle, ze jestem taka okropnie samotna, strasznie sama, sama, sama. I ze jak schudne i bede niesamowicie chuda, to przynajmniej wszyscy beda mi zazdroscic figury. Jak sie przeczyta te slowa, to brzmia niedorzecznie, idiotycznie. A niestety przechodza mi przez glowe. Tylko nie pozwalam im zwyciezac. Trzymaj sie kochana
__________________
Keep on goin'
Madlen898 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 22:01   #2459
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

zosia mam to samo, wszystko, jak nie jem, to jest okej, nie umiem jesc normalnie, bo potem jeszcze to, a jeszcze plasterek szynki, a to moze troche czeresni i tak do 3000 kcal. Zawsze gdy mam wolny czas. Dlatego ratuje sie R, ktora z reszta i tak mi nie wychodzi, ciagle tyje, jestem gruba i w ogole.


Mam dosc, nie daje rady,ja juz nie chce, nic juz nie chce, mam dosc wszystkiego, nie chce byc samotna, nie chce byc gruba, chcialabym zdac ten egzamin i miec z glowy wszystko, a jak nie zdam, to bedzie wstyd Wiem mowie jak dziecko, ale nie mam juz sil na to wszystko. Mam dosc.
__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-03, 22:14   #2460
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez zooosia Pokaż wiadomość
We Francji nie chodziłam to jasne, ale też tam nie potrzebowałam. Dostałam okres więc psycholog stweirdziła, że wystarczą nam krótkie spotkania. Zresztą ja jej przytaknęłam, dzień wizyty przypadł akurat na mój 'lepszy' dzień. W dodatku zamykam się przed ludźmi. znowu..
Przestałam pisać nawet tutaj, na zwierzaniu się psycholog też mi specjalnie nie zależy.. udaje przed wszystkimi, że jest dobrze. a jest co raz gorzej.
Zosiu a może powinnaś się wygadać pani psycholog?
Cytat:
Napisane przez zooosia Pokaż wiadomość
ale co ja mam robic nie potrafię normalnie.. Pani psycholog mówi, że nie mogę się kontrolować, że powinnam pozwolić sobie na luz, bo im bardziej będę myśleć o tym, żeby napadu nie było i ograniczać wszystko, tym bardziej on będzie. a jednorazowym zdarzeniem się nie przejmować.
ale gdy ja pomyślę po obiedzie 'mam ochotę na jogurt' i tak za jej naradą zjeść go, to potem stwierdzam, że chcę drugi, później może jabłko a może miska musli no i ostatecznie pod koniec mnie rozsadza
boje się zjeść obiad, bo wiem, że wtedy nie będę mogła przestać.. gdyby nie szkoła ta lawina poleciałaby po śniadaniu. boje się jeść cokolwiek, ale z drugiej strony nie mogę przestać..
A to przez tego chłopaka? przez stres? bo przecież po francji było dobrze.




Hmm tak sobie myśle czy raz w miesiącu spotkanie z psychologiem to dobrze czy źle?
A teraz lepiej, tylko jak znów ktoś mówi że nie jest głodny to mnie zazdrość zżera bo ja bym mogła jęść i jeść i jeść. Ale mam nadzieje że rowerka jutro nie będzie.
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum W krzywym zwierciadle odchudzania


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:05.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.