Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II - Strona 85 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Hobby > Auto Marianna

Notka

Auto Marianna Lubisz auta i motocykle? Fascynuje cię motoryzacja? Dołącz do forum Auto Marianna, podziel się swoją pasją i wiedzą.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-06-12, 14:05   #2521
wdowa_po_leninie
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 5 409
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Cytat:
Napisane przez eweska Pokaż wiadomość
No i ja byłam i zapisałam się na egzamin - normalnie szok coraz dłuższe te terminy, egzamin mam 2 września :/
o matko tragedia po prostu.. tyle czekania
__________________

wdowa_po_leninie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 14:08   #2522
eweska
Moderatoreska
 
Avatar eweska
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 14 611
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Cytat:
Napisane przez wdowa_po_leninie Pokaż wiadomość
o matko tragedia po prostu.. tyle czekania
Zamiast skracać te terminy to coraz bardziej je wydłużają, z początku czekałam dwa miesiące, a teraz zbliżam się do trzech miesięcy :/
No i jeszcze wykombinowali, że nie ma juz u nas egzaminów łączonych, dopiero po zdanych testach można zapisać się na praktyczny :/
Dobrze, że testy mam ważne do 10 pazdziernika Może uda mi się w końcu zdać przed końcem ważności testów :/
eweska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 14:16   #2523
72f264f1cd165e2b94e38888adc60ec5afe5a0b8_658382a5e67ad
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Cytat:
Napisane przez eweska Pokaż wiadomość
No i ja byłam i zapisałam się na egzamin - normalnie szok coraz dłuższe te terminy, egzamin mam 2 września :/
eweska no niestety , fatalnie się robi u nas z tymi terminami .

U mnie też już było około 3 miesiecy czekania jak się orientowałam na początku maja i nie byłam pewna czy bym się zmieściła z okresem ważności teorii w przypadku konieczności kolejnego podejścia .

A na koniec marca jak musiałam zmieniać termin było normalnie 2 miesiące czekania (tak było od dłuższego czasu już).
W ciagu tego 1,5 miesiąca czas oczekiwania nagle zwiększył się o miesiąc, ciekawe co będize dalej .


Tylko ciekawe z czego to wynika: czy jest rzeczywiście aż tyle chętnych nagle czy tak się pogorszyła zdawalność . Bo egzaminują wszystkie soboty, kiedyś tylko jedną w miesiącu a terminy się wydłużają .
72f264f1cd165e2b94e38888adc60ec5afe5a0b8_658382a5e67ad jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 14:18   #2524
kasientos
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 5 429
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

oo.. a wiecie jak moja kolezanke zrobili...
pojechalam na jazde-egzamin a okazalo sie ze terin teoretycznego jej minal i zamowili jej zamiast jazdy test,.... NIE MOWIAC JEJ WCZESNIEJ O TYM....

i tak ani tego ani tego nie zdala... bo na test siue spoznila
kasientos jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 14:24   #2525
eweska
Moderatoreska
 
Avatar eweska
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 14 611
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Dusiu wydaje mi się, że i zdawalność nie jest duża, no i też zaczyna się sezon urlopowy i pewnie będzie mniej egzaminatorów :/ A ilość chętnych to mi się wydaje, że też może wzrastać ze względu, że coś tam przebąkują o zmianach w przepisach dotyczących prawa jazdy. Na razie tylko cicho mówią a jak będzie to się okaże :/

Kasientos po prostu szkoda słów :/
eweska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 14:44   #2526
glam_star
Żelkożerca
 
Avatar glam_star
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 470
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

[1=72f264f1cd165e2b94e3888 8adc60ec5afe5a0b8_658382a 5e67ad;7845770]glam_star tym że teraz Ci wyszły braki się nie przejmuj, bo masz szanse jeszcze przynejmniej częściowo je nadrobić .
Jak masz możliwość i czujesz że potrzebujesz więcej godzin to jak najbardziej wykup - przez to zwiększasz swoje szanse na egzaminie
Powodzenia, będzie dobrze [/QUOTE]

Dzieki
Jutro powiem babce, ze wykupuje u niej kolejne godzinki. Musze nadrobic to co spartolili jej poprzednicy

Cytat:
Napisane przez angelkaa Pokaż wiadomość
wypiłam red bulla i czułam sie po nim świetnie taka skoncentrowana byłam polecam ..
Chyba ja skorzystam z rady

Cytat:
Napisane przez Kachaaa Pokaż wiadomość
nie zdalam
Przykro mi

Cytat:
Napisane przez beoneself Pokaż wiadomość
No więc, dziewczyny - ja nie potrafię jeździć Wykonywałam dzisiaj masę różnych manewrów pierwszy raz w życiu. Sama kilkakrotnie parkowałam (skośnie, równolegle i prostopadle). Zawracałam na drodze dwujezdniowej, zawracałam na trzy... (okazało się że wjechałam pod Izbę wytrzeźwień zawracając, więc było dużo śmiechu...)
I naprawdę, ja to sama pierwszy raz. Wcześniej może RAZ mi się zdarzyło, ale robotę za mnie tak właściwie odwalał instruktor.
Ja naprawdę jestem chodzącą, tfuuuu!, jeżdżącą porażką!
Nie patrzę na znaki, nie zwracam uwagi na zakazy i ograniczenia, zapominam o kierunkowskazach (tłumaczę się dzisiaj przed sobą, że wszystko z nerwów, nigdy nie było aż tak źle ).
Ogólnie wszystko do kitu, wszystko. Mam załamkę, i ja chyba po prostu kierowcą nie będę
No po prostu jakbym o sobie czytala! Tez nie patrze na znaki, innych kierowcow, nie wlaczam kierunkowskazow... Kazdy instruktor mowil mi, ze ja to chyba nie mysle jak jezdze. Do tego ten z ktorym jezdzilam przez prawie caly kurs to tez robil za mnie wszystko, albo od niechcenia. On to chyba mnie nie lubil Dlatego dla mnie jest na jazdach z nowa instruktorka, wyszlo jak marnie jestem przygotowana.

[1=72f264f1cd165e2b94e3888 8adc60ec5afe5a0b8_658382a 5e67ad;7856040](...)Czyli początki niełatwe ale nie wolno się poddawać, nie po to tyle się męczyłam żeby teraz nie korzystać z moich praw .
Liczę że może gdzieś za kilka tygodni pojawi się ta radość z samodzielnej jazdy [/QUOTE]

Moze nawet szybciej sie pojawi
Ja tez bym juz tak chciala.

izkaaa_ i ANITKA79 witajcie w naszym gronie
glam_star jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 14:52   #2527
Jeanne90
Zakorzenienie
 
Avatar Jeanne90
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 4 694
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Cytat:
Napisane przez Kachaaa Pokaż wiadomość

nie zdalam

jezdzilam 40 min i parkowalam bo mi kazal no i za mna elka jechala i jak mialam wyjezdzac to ona puscila kierunkowskaz ze parkuje to mowie wyjade a ona pojechala prosto! no sie wsciec idzie. przez jakiegos loma nie zdalam bo wymuszenie niby.

a jakis siwuch mnie egzaminowal i sie bledow doszukiwal ehh

pa
Strasznie mi przykro, nie zdałaś przez taką drobnostkę... Ciśnie mi się na usta, że to nie Twoja wina...
__________________
Jeanne90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 16:59   #2528
izkaaa_
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 619
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

[1=72f264f1cd165e2b94e3888 8adc60ec5afe5a0b8_658382a 5e67ad;7851492]izkaaa_ , witam nową kandydatkę na kierowcę wizażowego .
Powodzenia na jazdach i potem na egzaminie [/quote]
dziekuje za mile przyjecie ahh jak ja zazdroszcze posiadającym juz prawko mam nadzieje ze i mi sie poszczesci

Cytat:
Napisane przez eweska Pokaż wiadomość
Zamiast skracać te terminy to coraz bardziej je wydłużają, z początku czekałam dwa miesiące, a teraz zbliżam się do trzech miesięcy :/
No i jeszcze wykombinowali, że nie ma juz u nas egzaminów łączonych, dopiero po zdanych testach można zapisać się na praktyczny :/
Dobrze, że testy mam ważne do 10 pazdziernika Może uda mi się w końcu zdać przed końcem ważności testów :/
u nas od roku bylo tak ze najpierw teoria a potem sie umawialo na praktyke.trzeba bylo czekac ze 3 miesiace ale teraz weszlo znowu od lipca ze w tym samym dniu oba egzaminy i tak jest o wiele lepiej moim zdaniem. udalo mi sie zalapac na 9 lipca wiec tylko miesiac czekania. czekanie jest najgorsze ale mam nadzieje ze tym razem Ci sie uda
izkaaa_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 17:43   #2529
Yen7
Raczkowanie
 
Avatar Yen7
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 177
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Ja już jestem.
Zacznę wszystko od początku.
Czekałam bardzo długo aż mnie wylosują. Za żadne skarby nie chciałam tego egzaminatora na którego trafiłam, już wyraz twarzy mnie odrzucał, nadęty i bardzo pewny siebie. Ale wyboru nie było .Poszłam na plac coś około 11:15
Najpierw łuczek: trochę wystawał mi zderzak przedni za linię ( może z 5 cm) pan kazał poprawić. Dziewczyna przede mną przywaliła tyłem w słupek więc bałam się podjechać za blisko bo jest tam mały spadek. Za drugim razem idealnie. Górka idealnie. Płyny i inne rzeczy idealnie a przepytywał mnie w trakcie że hoooo.
Wyjazd na miasto... i tu było maglowanie, ronda, zawracania co chwila i wszystko inne co może się zdarzyć. Jeżdziłam tak sobie prawie 40 minut, cały czas myśląc że trzymacie kciuki i byłam już przekonana że zdam bo naprawdę dobrze mi szło. W myślach się cieszyłam, żadnych błędów, musze powiedzieć że byłam z siebie bardzo zadowolona. Chyba juz szukał miejsca do parkowania ( bo w tym rejonie zawsze dają ) i pewnie potem byłby juz wjazd do ośrodka.
Ostatnie skrzyżowanie, czerwone światło, strzałka zielona w prawo i dostałam polecenie żeby skręcić. I co ja zrobiłam ? Zwolniłam tak, że leeeeedwo się toczyłam, prawie stałam, rozejrzałam się bardzo uważnie i przejechałam. Od razu pan kazał wjechać w zatoczkę, zmiana miejsc i koniec egz.
Nie było bezwzględnego zatrzymania, tak jak powinno być. Trochę się kłóciłam, że prawie stałam no ale jednak... Wiem że absolutnie miał rację, bo nawet jak jadę z mężem to zwracam uwagę żeby zatrzymywał się a potem ruszał mimo że jeździ się inaczej, nie ukrywajmy.
Nie wiem co się stało że nie zatrzymałam się, jak to mówią bezwzględnie.
Moja wina i tyle ale nie mogę sobie darować. Tylko parę mi zostało do szczęśliwego końca. Od razu byłoby pewnie parkowanie i powrót ( a było to pod samym ośrodkiem) więc pewnie by już było gładko.
Ryczeć mi się chce z powodu czekania 2 m-ce, ja chcę jeździć i to już.
Dziękuję wszystkim którzy we mnie wierzyli i trzymali kciuki.
Idę na spacer bo nie wytrzymam.

Kolejny egz. 7.08

Dusiu, Martini Wam szczególnie dziękuję za podtrzymywanie mnie na duchu.
Zresztą wszyscy jesteście wspaniali i ogromne buziaki dla Was.
Yen7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 17:57   #2530
incognito_girl
Raczkowanie
 
Avatar incognito_girl
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 188
GG do incognito_girl
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Yen ale i tak już daleko doszłaś, następnym razem zdasz bez problemu

Cytat:
Napisane przez izkaaa_ Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny, przyłączam się do wątku
Egzamin mam 9 lipca, teoria i praktyka w jednym dniu (proszę o dopisanie mnie do listy). Trochę się już stresuję, ale mam jeszcze 14 godzin do wyjeżdżenia więc myśle że wszystko jeszcze dokładnie przećwicze. Jazdy mam od 30 czerwca prawie codziennie.

Będę trzymać kciuki za wszystkie zdające

A czy są może Wizażanki, które zdają w Siedlcach?
Ja, ja, ja zdaję w Siedlcach!
incognito_girl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 18:45   #2531
72f264f1cd165e2b94e38888adc60ec5afe5a0b8_658382a5e67ad
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Cytat:
Napisane przez Yen7 Pokaż wiadomość
Ja już jestem.
Zacznę wszystko od początku.
Czekałam bardzo długo aż mnie wylosują. Za żadne skarby nie chciałam tego egzaminatora na którego trafiłam, już wyraz twarzy mnie odrzucał, nadęty i bardzo pewny siebie. Ale wyboru nie było .Poszłam na plac coś około 11:15
Najpierw łuczek: trochę wystawał mi zderzak przedni za linię ( może z 5 cm) pan kazał poprawić. Dziewczyna przede mną przywaliła tyłem w słupek więc bałam się podjechać za blisko bo jest tam mały spadek. Za drugim razem idealnie. Górka idealnie. Płyny i inne rzeczy idealnie a przepytywał mnie w trakcie że hoooo.
Wyjazd na miasto... i tu było maglowanie, ronda, zawracania co chwila i wszystko inne co może się zdarzyć. Jeżdziłam tak sobie prawie 40 minut, cały czas myśląc że trzymacie kciuki i byłam już przekonana że zdam bo naprawdę dobrze mi szło. W myślach się cieszyłam, żadnych błędów, musze powiedzieć że byłam z siebie bardzo zadowolona. Chyba juz szukał miejsca do parkowania ( bo w tym rejonie zawsze dają ) i pewnie potem byłby juz wjazd do ośrodka.
Ostatnie skrzyżowanie, czerwone światło, strzałka zielona w prawo i dostałam polecenie żeby skręcić. I co ja zrobiłam ? Zwolniłam tak, że leeeeedwo się toczyłam, prawie stałam, rozejrzałam się bardzo uważnie i przejechałam. Od razu pan kazał wjechać w zatoczkę, zmiana miejsc i koniec egz.
Nie było bezwzględnego zatrzymania, tak jak powinno być. Trochę się kłóciłam, że prawie stałam no ale jednak... Wiem że absolutnie miał rację, bo nawet jak jadę z mężem to zwracam uwagę żeby zatrzymywał się a potem ruszał mimo że jeździ się inaczej, nie ukrywajmy.
Nie wiem co się stało że nie zatrzymałam się, jak to mówią bezwzględnie.
Moja wina i tyle ale nie mogę sobie darować. Tylko parę mi zostało do szczęśliwego końca. Od razu byłoby pewnie parkowanie i powrót ( a było to pod samym ośrodkiem) więc pewnie by już było gładko.
Ryczeć mi się chce z powodu czekania 2 m-ce, ja chcę jeździć i to już.
Dziękuję wszystkim którzy we mnie wierzyli i trzymali kciuki.
Idę na spacer bo nie wytrzymam.

Kolejny egz. 7.08

Dusiu, Martini Wam szczególnie dziękuję za podtrzymywanie mnie na duchu.
Zresztą wszyscy jesteście wspaniali i ogromne buziaki dla Was.
Yen

No nie wiem co napisać, no po prostu bardzo szkoda, tak bliziutko było .
Mnie też się chce ryczeć razem z Tobą że jednak Ci nie wyszło ...
Chyba jednak stres, albo chwila dekoncentracji skoro już był sam koniec, bo na pewno dziesiątki razy robiłaś to dobrze . Na pewno już więcej tego błędu nie popełnisz .

Byłam prawie pewna że ci się uda . Poza tym szło Ci bardzo dobrze i dalej twierdzę że umiesz jeździć i dasz sobie radę na drodze . I tak jestem z Ciebie dumna i jestem przekonana że w sierpniu juz na pewno się uda .
Dzisiaj już sobie odpocznij, zrób coś dla siebie co sprawi Ci przyjemność .

A my tutaj mamy zadanie, żeby w sierpniu jeszcze mocniej te kciuki trzymać, żeby koncentracja i szczęście sprzyjały Ci do samego końca .

Tylko troszkę mi się data Twojego egzaminu nie podoba, bo prawdopodobnie właśnie 7.08 będę wyjeżdżać na kilka dni. To że będę mocno trzymać za Ciebie kciuki to jest oczywiste i nie podlega żadnej dyskusji, tylko że relację przeczytać chyba będę mogła dopiero z tym kilkudniowym opóźnieniem . Jak ja wytrzymam tyle dni w niepewności - nie da się tego terminu przyspieszyć jakoś?

Yen trzymaj się
72f264f1cd165e2b94e38888adc60ec5afe5a0b8_658382a5e67ad jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 18:51   #2532
maxymilian
Rozeznanie
 
Avatar maxymilian
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 773
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Cytat:
Napisane przez Yen7 Pokaż wiadomość
Ja już jestem.
Zacznę wszystko od początku.
Czekałam bardzo długo aż mnie wylosują. Za żadne skarby nie chciałam tego egzaminatora na którego trafiłam, już wyraz twarzy mnie odrzucał, nadęty i bardzo pewny siebie. Ale wyboru nie było .Poszłam na plac coś około 11:15
Najpierw łuczek: trochę wystawał mi zderzak przedni za linię ( może z 5 cm) pan kazał poprawić. Dziewczyna przede mną przywaliła tyłem w słupek więc bałam się podjechać za blisko bo jest tam mały spadek. Za drugim razem idealnie. Górka idealnie. Płyny i inne rzeczy idealnie a przepytywał mnie w trakcie że hoooo.
Wyjazd na miasto... i tu było maglowanie, ronda, zawracania co chwila i wszystko inne co może się zdarzyć. Jeżdziłam tak sobie prawie 40 minut, cały czas myśląc że trzymacie kciuki i byłam już przekonana że zdam bo naprawdę dobrze mi szło. W myślach się cieszyłam, żadnych błędów, musze powiedzieć że byłam z siebie bardzo zadowolona. Chyba juz szukał miejsca do parkowania ( bo w tym rejonie zawsze dają ) i pewnie potem byłby juz wjazd do ośrodka.
Ostatnie skrzyżowanie, czerwone światło, strzałka zielona w prawo i dostałam polecenie żeby skręcić. I co ja zrobiłam ? Zwolniłam tak, że leeeeedwo się toczyłam, prawie stałam, rozejrzałam się bardzo uważnie i przejechałam. Od razu pan kazał wjechać w zatoczkę, zmiana miejsc i koniec egz.
Nie było bezwzględnego zatrzymania, tak jak powinno być. Trochę się kłóciłam, że prawie stałam no ale jednak... Wiem że absolutnie miał rację, bo nawet jak jadę z mężem to zwracam uwagę żeby zatrzymywał się a potem ruszał mimo że jeździ się inaczej, nie ukrywajmy.
Nie wiem co się stało że nie zatrzymałam się, jak to mówią bezwzględnie.
Moja wina i tyle ale nie mogę sobie darować. Tylko parę mi zostało do szczęśliwego końca. Od razu byłoby pewnie parkowanie i powrót ( a było to pod samym ośrodkiem) więc pewnie by już było gładko.
Ryczeć mi się chce z powodu czekania 2 m-ce, ja chcę jeździć i to już.
Dziękuję wszystkim którzy we mnie wierzyli i trzymali kciuki.
Idę na spacer bo nie wytrzymam.

Kolejny egz. 7.08

Dusiu, Martini Wam szczególnie dziękuję za podtrzymywanie mnie na duchu.
Zresztą wszyscy jesteście wspaniali i ogromne buziaki dla Was.
kurde... szkoda. Ale jestm pewny, że następnym razem sie uda.
I tak zaszłaś daleko... a poza tym potrfisz jeździć. Tylko w czasie odwlecze się ten moment, kiedy będziesz miała ten różowy kartonik.


ja wczoraj miałem kolejne jazdy. B-y-ł-o już dużo lepiej. Chyba miałyście rację - facet miał po prostu gorszy dzień, ale uczy dobrze - dlatego głupotą byłoby rezygnować z niego.

Natomiast co do egzaminu - na razie radził się wstrzymać z zapisywaniem na egzamin. Mówił, że jeszcze (jego zdaniem za wcześnie). Właściwie mam już wyjeżdzone jakieś 24-25 godz.
już na początku kursu, zadeklarowałem się, że (w razie konieczności) dokupię dodatkowe godziny i nie wiem, czy to nie był błąd, bo facet czepił się taj myśli jak pijany płota i mówi, że gdybym miał wyjezić tylko 30 godzin to nie nauczę się parkowania. A nie ma najmnijszego sensu iść na egzamin bez tych umięjętności.


Napisene przez Dusia:

A w ramach dodatkowej "atrakcji" mam taki wyjazd z garażu, że bez kierowania przez ojca to sama nie daję rady wyjechać - po 10 cm z każdej strony tylko miejsca, trzeba przejechać przez próg, a po wyjechaniu z garażu płot (przerwa też może 10 cm z każdej strony, ale nie jest to po linii prostej - ale sie zawsze nakręcę i nakombinuję .
Jak dla mnie po prostu w tej chwili ten wjazd i wyjazd to straszna przeszkoda (wiec samochodu sobie tak sama nie wezmę bo chyba bym nie wyjechała bezboleśnie), no mam nadzieję że jakoś to wyczuję z czasem .


Duśka ja też tak wjeżdzałem do garażu mojej koleżanki. Trzeba było objechać dom dookoła, bo główną bramę zastawili sąsziedzi było dokładnie tak jak opisałaś - po 10 cm z każdej strony a do tego duży samochód - Opel Astra Combi -
__________________
Przystojny nawet. Ciekawe kim jest?
Chyba jakiś na stanowisku, tak sobie może pozwolić całą drogę na internecie siedzieć.
Oj zaraz tam na stanowisku - przecież może mieć taki pakiet jak ja i hulać sobie bez obawy o koszty
maxymilian jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 19:03   #2533
beoneself
Zakorzenienie
 
Avatar beoneself
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 9 309
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

[1=72f264f1cd165e2b94e3888 8adc60ec5afe5a0b8_658382a 5e67ad;7854463]beoneself jeśli robiłaś większość manewrów sama po raz pierwszy to nic dziwnego że nie wychodziło, że nie jesteś zadowolona z siebie.
No fatalnie trafiłaś z tamtym instruktorem, bo z tego wynika że część jazd zmarnowałaś skoro on robił większość za Ciebie .
Do tego wszystkiego pewnie doszedł jeszcze stres z powodu jazdy z kimś innym .

Pozostaje Ci tylko jeździć, jeździć, jeździć: wszystko jest do nadrobienia . Dobrze chociaż że ten instruktor teraz fajny. Czy ten instruktor mówił Ci ile godzin by Ci trzeba było żeby to nadrobić wszystko?
Ile w ogole planujesz pojeździć, bo coś kojarzę że miałaś gdzieś wyjeżdżać na 2 miesiące . Jeśli rzeczywiście Cie nie mylę z kimś innym to postaraj się maksymalnie wykorzystać czas póki jeszcze jesteś .


Jeśli chodzi o samochód, punto też może być, ale lepiej żebyś miała okazję też trochę pojeździć na grande: grande jest bardziej "czułe", szczególnie jeśli chodzi o sprzęgło (łatwiej gaśnie) . Poza tym jest trochę większe od normalnego punto .
Ten drugi instruktor też ma punto zwykłe, czy punto grande?

Napisz jak Ci dzisiaj poszło i nie załamuj się, wszystko da się nadrobić [/quote]
Dusiu kochana
To fakt, łatwiej się ruszało tym starym Punto i wogóle. Wyjazd się posypał, więc jeden problem chociaż odpadł.



Opiszę potem dzisiejsze jazdy, bo teraz nie mam siły, ale jest pozytywnie
beoneself jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 19:09   #2534
d45d073d235b2c61bfba836ad9283865b35be1e1_67da090142ca2
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 11 379
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Cytat:
Napisane przez maxymilian Pokaż wiadomość
Natomiast co do egzaminu - na razie radził się wstrzymać z zapisywaniem na egzamin. Mówił, że jeszcze (jego zdaniem za wcześnie). Właściwie mam już wyjeżdzone jakieś 24-25 godz.
już na początku kursu, zadeklarowałem się, że (w razie konieczności) dokupię dodatkowe godziny i nie wiem, czy to nie był błąd, bo facet czepił się taj myśli jak pijany płota i mówi, że gdybym miał wyjezić tylko 30 godzin to nie nauczę się parkowania. A nie ma najmnijszego sensu iść na egzamin bez tych umięjętności.
Troche dziwne, ze masz czekac skoro jeszcze pare godzin i koniec jazd, a wiadomo jaki jest dlugi czas czekania na egzmin. Mnie juz instruktor po 15 godzinach zapisal na egzmin i wiedzial wtedy jak rozlozyc mi jazdy, zeby nie bylo, ze ostatnia jazda jest dlugo przed egzminem
d45d073d235b2c61bfba836ad9283865b35be1e1_67da090142ca2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 19:10   #2535
plotkara0804
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 434
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Cytat:
Napisane przez Yen7 Pokaż wiadomość
Ja już jestem.
Zacznę wszystko od początku.
Czekałam bardzo długo aż mnie wylosują. Za żadne skarby nie chciałam tego egzaminatora na którego trafiłam, już wyraz twarzy mnie odrzucał, nadęty i bardzo pewny siebie. Ale wyboru nie było .Poszłam na plac coś około 11:15
Najpierw łuczek: trochę wystawał mi zderzak przedni za linię ( może z 5 cm) pan kazał poprawić. Dziewczyna przede mną przywaliła tyłem w słupek więc bałam się podjechać za blisko bo jest tam mały spadek. Za drugim razem idealnie. Górka idealnie. Płyny i inne rzeczy idealnie a przepytywał mnie w trakcie że hoooo.
Wyjazd na miasto... i tu było maglowanie, ronda, zawracania co chwila i wszystko inne co może się zdarzyć. Jeżdziłam tak sobie prawie 40 minut, cały czas myśląc że trzymacie kciuki i byłam już przekonana że zdam bo naprawdę dobrze mi szło. W myślach się cieszyłam, żadnych błędów, musze powiedzieć że byłam z siebie bardzo zadowolona. Chyba juz szukał miejsca do parkowania ( bo w tym rejonie zawsze dają ) i pewnie potem byłby juz wjazd do ośrodka.
Ostatnie skrzyżowanie, czerwone światło, strzałka zielona w prawo i dostałam polecenie żeby skręcić. I co ja zrobiłam ? Zwolniłam tak, że leeeeedwo się toczyłam, prawie stałam, rozejrzałam się bardzo uważnie i przejechałam. Od razu pan kazał wjechać w zatoczkę, zmiana miejsc i koniec egz.
Nie było bezwzględnego zatrzymania, tak jak powinno być. Trochę się kłóciłam, że prawie stałam no ale jednak... Wiem że absolutnie miał rację, bo nawet jak jadę z mężem to zwracam uwagę żeby zatrzymywał się a potem ruszał mimo że jeździ się inaczej, nie ukrywajmy.
Nie wiem co się stało że nie zatrzymałam się, jak to mówią bezwzględnie.
Moja wina i tyle ale nie mogę sobie darować. Tylko parę mi zostało do szczęśliwego końca. Od razu byłoby pewnie parkowanie i powrót ( a było to pod samym ośrodkiem) więc pewnie by już było gładko.
Ryczeć mi się chce z powodu czekania 2 m-ce, ja chcę jeździć i to już.
Dziękuję wszystkim którzy we mnie wierzyli i trzymali kciuki.
Idę na spacer bo nie wytrzymam.

Kolejny egz. 7.08

Dusiu, Martini Wam szczególnie dziękuję za podtrzymywanie mnie na duchu.
Zresztą wszyscy jesteście wspaniali i ogromne buziaki dla Was.
wiem wiem. pocieszanie tu nic nie da.
Ale prawko maja największe ciamajdy wiec dla nas to pikus!! zdamy za drugim!
plotkara0804 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 19:18   #2536
mocarska
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 11
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Witam
Ja egzamin mam już za sobą, i jestem jedną z niewielu osób które wspominają egzamin i egzaminatora fajnie.
Wogóle to jak poszłam na kurs to wszyscy pukali się w głowę że do takieeego gościa a nie jakiegoś lansera. Mój instruktor może do Brada Pita ma tak daleko jak ja do Kubicy, ale nauczył mnie jeździć i chwała mu za to Do dziś jesteśmy w kontakcie i czesto spotykamy się na grillu .
A do egzaminu jak przystępowałam to wszyscy od rana mi tłumaczyli żebym się nie załamywała jak niezdam bo tak jest że udaje się dopiero za 2,3 razem. Mąż nawet dał mi kasę na wykupienie kolejnego egzaminu
szłam z przekonaniem że obleję, więc totalny luuzik. Oczywiście upatrzyłam sobie już egzaminatora na placu, wysoki przystojny brunecik, mniam , mówię jak będzie licho puszczę bajer i może przetrwam. Ale wylosowałam starego trepa, nogi mi się ugieły i od razu pomyslałam że za miesiąc znowu to samo. Wsiadłam do elki i buźka mi się nie zamykała, gadała do faceta o wszytkim a on mnie słuchał jak na kazaniu.
Oczywiście zdałam a facet okazał się baaardzo fajny i powiedział mi że nigdy nie egzaminował tak wyluzowanej i rozmownej osoby.

I to jest morał, wrzuć na luuuz i rób dobrą minę do złej gry - przezyjesz
mocarska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 19:21   #2537
d45d073d235b2c61bfba836ad9283865b35be1e1_67da090142ca2
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 11 379
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Cytat:
Napisane przez plotkara0804 Pokaż wiadomość
Ale prawko maja największe ciamajdy
Czyli ja a tak powaznie to faktycznie niektorzy naprawde jezdzic nie umia, a glupim szczesciem im sie uda

Yen nie martw sie
d45d073d235b2c61bfba836ad9283865b35be1e1_67da090142ca2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 19:21   #2538
angelkaa
Wtajemniczenie
 
Avatar angelkaa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Dolny Śląsk :)
Wiadomości: 2 885
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Cytat:
Napisane przez eweska Pokaż wiadomość
No i ja byłam i zapisałam się na egzamin - normalnie szok coraz dłuższe te terminy, egzamin mam 2 września :/
o matko .. a ponoć przepisowo najdłużej sie czeka 2 tyg ;| ..

Cytat:
Napisane przez Yen7 Pokaż wiadomość
Ja już jestem.
Zacznę wszystko od początku.
Czekałam bardzo długo aż mnie wylosują. Za żadne skarby nie chciałam tego egzaminatora na którego trafiłam, już wyraz twarzy mnie odrzucał, nadęty i bardzo pewny siebie. Ale wyboru nie było .Poszłam na plac coś około 11:15
Najpierw łuczek: trochę wystawał mi zderzak przedni za linię ( może z 5 cm) pan kazał poprawić. Dziewczyna przede mną przywaliła tyłem w słupek więc bałam się podjechać za blisko bo jest tam mały spadek. Za drugim razem idealnie. Górka idealnie. Płyny i inne rzeczy idealnie a przepytywał mnie w trakcie że hoooo.
Wyjazd na miasto... i tu było maglowanie, ronda, zawracania co chwila i wszystko inne co może się zdarzyć. Jeżdziłam tak sobie prawie 40 minut, cały czas myśląc że trzymacie kciuki i byłam już przekonana że zdam bo naprawdę dobrze mi szło. W myślach się cieszyłam, żadnych błędów, musze powiedzieć że byłam z siebie bardzo zadowolona. Chyba juz szukał miejsca do parkowania ( bo w tym rejonie zawsze dają ) i pewnie potem byłby juz wjazd do ośrodka.
Ostatnie skrzyżowanie, czerwone światło, strzałka zielona w prawo i dostałam polecenie żeby skręcić. I co ja zrobiłam ? Zwolniłam tak, że leeeeedwo się toczyłam, prawie stałam, rozejrzałam się bardzo uważnie i przejechałam. Od razu pan kazał wjechać w zatoczkę, zmiana miejsc i koniec egz.
Nie było bezwzględnego zatrzymania, tak jak powinno być. Trochę się kłóciłam, że prawie stałam no ale jednak... Wiem że absolutnie miał rację, bo nawet jak jadę z mężem to zwracam uwagę żeby zatrzymywał się a potem ruszał mimo że jeździ się inaczej, nie ukrywajmy.
Nie wiem co się stało że nie zatrzymałam się, jak to mówią bezwzględnie.
Moja wina i tyle ale nie mogę sobie darować. Tylko parę mi zostało do szczęśliwego końca. Od razu byłoby pewnie parkowanie i powrót ( a było to pod samym ośrodkiem) więc pewnie by już było gładko.
Ryczeć mi się chce z powodu czekania 2 m-ce, ja chcę jeździć i to już.
Dziękuję wszystkim którzy we mnie wierzyli i trzymali kciuki.
Idę na spacer bo nie wytrzymam.

Kolejny egz. 7.08

Dusiu, Martini Wam szczególnie dziękuję za podtrzymywanie mnie na duchu.
Zresztą wszyscy jesteście wspaniali i ogromne buziaki dla Was.
... jaka szkoda pech po po prostu jeżdzić napewno umiesz - i tu Ci pogratuluję, że ani jednego blędu nie zrobiłaś ja na moim egzaminie zrobiłam 2

Maxymilian ja po 20 godz sie zapisałam może powiedz mu, że chcesz sie już zapisać, bo przecież i tak bedziesz jeszcze czekał na egzamin
__________________



angelkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 19:26   #2539
eweska
Moderatoreska
 
Avatar eweska
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 14 611
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Yen żadne słowa Ci pewnie nie pomogą, wiem co czujesz mogę jedynie Cię przytulić i ucałować
Angelka no na pewno nie w Dąbrowie Górniczej :/ Na samą teorię dziś najbliższy termin był na 15 lipca:/
eweska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 19:49   #2540
rossarium
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 325
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Witam Was niewiedziałam, że taki wątek jest :jupi : ja kurs narazie robię, jazdy teraz, dobija mnie fakt, że tyle osób nie zdaje... wszyscy wokoło uważają, że i tak nie zdam bo za 1 razem nikt nie zdaje.. ja bym chciała uwierzyć, że zdam
__________________
rossarium jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 19:58   #2541
beoneself
Zakorzenienie
 
Avatar beoneself
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 9 309
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Nie prawda, że nikt... dużo osób, zerknij do 1 posta
beoneself jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 20:01   #2542
72f264f1cd165e2b94e38888adc60ec5afe5a0b8_658382a5e67ad
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Aneczkaa postaramy się żeby Twój stres przed egzaminem był jak najmniejszy - tylko taki maleńki żeby Cię zmobilizował

Cytat:
Napisane przez kasientos Pokaż wiadomość

(...)
powiem tak nie jestem zadowolona ze swojej jazdy... uwazam sie za samochodowa ciote
ale juz sie nie moge doczekac nastepnej bo tak fajnie jest prowadzic autko....
chyba polknelam bakcyla
a jeszcze dodam ze ten pan z ktorym mialam starcie jakis taki milszy sie zrobil
kasientos nikt się Kubicą nie rodzi . Ty też dojdziesz do wszystkiego powoli . Najważniejsze że Ci się podoba .
No widzisz i ten drugi instruktor jednak nie jest taki niefajny - nie warto nikogo skreślać po jednej wpadce .
Powodzenia na jazdach

Cytat:
Napisane przez glam_star Pokaż wiadomość
Dzieki
Jutro powiem babce, ze wykupuje u niej kolejne godzinki. Musze nadrobic to co spartolili jej poprzednicy

Moze nawet szybciej sie pojawi
Ja tez bym juz tak chciala.
glam_star dobre podejście: walczysz i to Ci się opłaci , nadrobisz to co straciłaś z poprzednimi instruktorami i będzie z Ciebie kierowca

Też się doczekasz samodzielnej jazdy, jak zresztą każdy tutaj na tym wątku - jestem pewna

Cytat:
Napisane przez izkaaa_ Pokaż wiadomość
dziekuje za mile przyjecie ahh jak ja zazdroszcze posiadającym juz prawko mam nadzieje ze i mi sie poszczesci

u nas od roku bylo tak ze najpierw teoria a potem sie umawialo na praktyke.trzeba bylo czekac ze 3 miesiace ale teraz weszlo znowu od lipca ze w tym samym dniu oba egzaminy i tak jest o wiele lepiej moim zdaniem. udalo mi sie zalapac na 9 lipca wiec tylko miesiac czekania. czekanie jest najgorsze ale mam nadzieje ze tym razem Ci sie uda
izkaaa na pewno Ci się poszczęści i nikomu nie bedizesz musiała zazdrościć .
U nas cały czas są egzaminy łączone, czeka sie nawet kilka dni dłużej niż na samą praktykę (w marcu było ponad 2 miesiące, w maju około 3 miesięcy, teraz już nie wiem ile), więc u Ceibie takie krótkie terminy może przez to że dopiero na nowo to wprowadzili

Cytat:
Napisane przez maxymilian Pokaż wiadomość
ja wczoraj miałem kolejne jazdy. B-y-ł-o już dużo lepiej. Chyba miałyście rację - facet miał po prostu gorszy dzień, ale uczy dobrze - dlatego głupotą byłoby rezygnować z niego.

Natomiast co do egzaminu - na razie radził się wstrzymać z zapisywaniem na egzamin. Mówił, że jeszcze (jego zdaniem za wcześnie). Właściwie mam już wyjeżdzone jakieś 24-25 godz.
już na początku kursu, zadeklarowałem się, że (w razie konieczności) dokupię dodatkowe godziny i nie wiem, czy to nie był błąd, bo facet czepił się taj myśli jak pijany płota i mówi, że gdybym miał wyjezić tylko 30 godzin to nie nauczę się parkowania. A nie ma najmnijszego sensu iść na egzamin bez tych umięjętności.

Napisene przez Dusia:

A w ramach dodatkowej "atrakcji" mam taki wyjazd z garażu, że bez kierowania przez ojca to sama nie daję rady wyjechać - po 10 cm z każdej strony tylko miejsca, trzeba przejechać przez próg, a po wyjechaniu z garażu płot (przerwa też może 10 cm z każdej strony, ale nie jest to po linii prostej - ale sie zawsze nakręcę i nakombinuję .
Jak dla mnie po prostu w tej chwili ten wjazd i wyjazd to straszna przeszkoda (wiec samochodu sobie tak sama nie wezmę bo chyba bym nie wyjechała bezboleśnie), no mam nadzieję że jakoś to wyczuję z czasem .

Duśka ja też tak wjeżdzałem do garażu mojej koleżanki. Trzeba było objechać dom dookoła, bo główną bramę zastawili sąsziedzi było dokładnie tak jak opisałaś - po 10 cm z każdej strony a do tego duży samochód - Opel Astra Combi -
maxymilian no widzisz, nie warto się zrażać tak od razu do człowieka, bo to wtedy nie było z Twojego powodu .
Najważniejsze że dobrze uczy i robisz postępy .
Tylko przy tylu godzinach to mógłby Ci juz jednak dać to zaświadczenie - tylko Tobie tak nie chce dać, czy innym w szkole też (o ile wiesz).
I rzeczywiście jeszcze nie parkowałeś, czy dopiero teraz zacząłeś i nie wychodzą Ci jeszcze szczególnie ?
Jakoś nie chce mi się wierzyć, skoro też musiałeś wjeżdżać tak jak ja do takiego ciasnego garażu i to takim dużym samochodem (zresztą już jeździłeś trochę, więc według mnie masz już wszystko pewnie nieźle opanowane).
Chyba że ta szkoła bardzo dba o zdawalność za pierwszym razem , ale przecież można super jeździć i zawsze coś może nie wyjść .
A to Ci mówił ten instruktor z którym jeździłeś na początku, czy ten zmieniony teraz że według niego jeszcze za wczesnie na zapis na egzamin ?


Cytat:
Napisane przez beoneself Pokaż wiadomość
Dusiu kochana
To fakt, łatwiej się ruszało tym starym Punto i wogóle. Wyjazd się posypał, więc jeden problem chociaż odpadł.

Opiszę potem dzisiejsze jazdy, bo teraz nie mam siły, ale jest pozytywnie
beoneself najważniejsze że jednak miałaś okazję jechać grande punto, jak wywnioskowałam z tej relacji - no i potwierdzasz że na początku jest inaczej (trudniej) . Ale pocieszę Cię - potem mi się już lepiej zaczęło jeździć grande punto, więc też się przyzwyczaisz i będzie dobrze .

Z jednej strony szkoda że nie wyszedł ten wyjazd, jednak z drugiej może to i lepiej - bedziesz mogła łatwiej sobie jazdy rozłożyć, a nie robić to wszystko na szybko .

Bardzo mnie cieszy że dzisiejsze jazdy były lepsze już: idzie ku dobremu . Z niecierpliwością czekam na relację
72f264f1cd165e2b94e38888adc60ec5afe5a0b8_658382a5e67ad jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 20:37   #2543
martini.
Zakorzenienie
 
Avatar martini.
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 7 835
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Cytat:
Napisane przez Yen7 Pokaż wiadomość

Kolejny egz. 7.08

Dusiu, Martini Wam szczególnie dziękuję za podtrzymywanie mnie na duchu.
Zresztą wszyscy jesteście wspaniali i ogromne buziaki dla Was.
Yen, tak strasznie mi przykro. Kurka no! Wystarczy moment dekoncentracji. Ja też tak miałam, zapomniałam, jak leciało pierwszeństwo. Ale mi pomogli wtedy inni kierowcy, którzy stanęli i czekali, aż ja ruszę.

Następnym razem będzie lepiej! Całuję Cię mocno!
martini. jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 21:42   #2544
sugar_kitty
Zakorzenienie
 
Avatar sugar_kitty
 
Zarejestrowany: 2003-11
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 5 969
GG do sugar_kitty
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Hej Przyłączam się do Was
Kurs zaczęłam w lipcu tamtego roku, do października wyjeździłam 20 godzin, a potem przerwałam, bo studia, zima i nigdy czasu nie było. W tym roku po 1 sesji już ostro się za to wszyskto wzięłam, zdałam egzamin wewnętrzny, potem 8 maja teoria no i 1 egzamin praktyczny miałam wczoraj o 18.30.
No i niestety oblałam wsty się przyznać, ale nawet nie wyjechałam z placu- łuk zrobiłam ok (choć już myślałam, że wyjadę, ale odbiłam w prawo i jechałam normalnie), za to ruszanie pod górkę z ręcznego klapa.... Moja zmora. Mam taki głupi problem, że jak zaciągnę ręczny to za nic nie mogę tej dźwigni upuścić! ;( Próbowałam aż 3 razy i nic...
Egzaminatora miałam po prostu super! Byłam zdenerwowana, a pan mnie rozśmieszał.
Jakby się uprzeć mógł mnie oblać jak tylko wsiadłam do auta, bo próbowałam ruszyć i zgasł. Trafiła mi się Toyota, a ja za szybko puszczam sprzęgło- autko delikatne i trach.
Facet nie robił problemu, no ale na tej cholernej górce musiał mnie oblać a sam powiedział,że mu przykro, że musi taką fajną dziewczynę oblać
Pogadałam sobie z nim troszkę, dał mi rady co do tego okropnego hamulca no i choć było mi strasznie przykro no i nadal jest, to przynajmniej nie mam "traumy", że mnie jakiś wredny cham oblał.
Kolejny egzamin 15 lipca. Zadeklarowałam Toyotę, będę się doszkalać tylko na tym autku i ręczny ćwiczyć do upadłego!
Nawet nie wiedziałam, że to tyle stresu, a nogi mi latały tak, że nie mogłam pedału wcisnąć


Gratuluję i zazdroszczę tym, którzy mają to już za sobą i na wakacje będą sami śmigać autkiem.
A my, bezprawkowe , musimy czekać na nasz szczęśliwy dzień-w końcu też będziemy w posiadaniu plastiku,a co!

również proszę o dopisanie mnie do listy
__________________
po prostu Milena
sugar_kitty jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 21:48   #2545
1stLaDy
Wtajemniczenie
 
Avatar 1stLaDy
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 234
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

ja jutro mam kolejne 2 godz, w poniedzialek tez i w srode egzamin! a testy tylko liznelam
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58-57-56-55

171cm
1stLaDy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 21:53   #2546
beoneself
Zakorzenienie
 
Avatar beoneself
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 9 309
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Już pędzę z relacją

Instruktor rewelacja! Wczorajszy był świetnym nauczycielem, jako osoba niekoniecznie mi podpasował.
A dzisiejszy - no super. Kumpela opisała mi go jako nieodzywającego się mruka, a my nawijaliśmy cały czas przez dwie godziny...
Bardzo, bardzo spokojny, trochę marudny ("No weeeź nie ścinaj znowu, przecież wiem że umiesz ładnie skręcać jak chcesz", takim znudzonym głosem).
Więcej wyniosłam po 2h z nim, niż po 10h z moim kursowym instruktorem. Bez problemu kilkakrotnie zaparkowałam równolegle, i to nawet w sytuacji "stresowej",bo jakiś niecierpliwy kierowca zaczął ostro trąbić Tzn po prawej stronie daję radę, nie wiem jak będzie z parkowaniem po lewej stronie Skośne mi za każdym razem wychodziło, równoległe muszę jeszcze wyćwiczyć.

Objeździłam NARESZCIE część centrum mojego miasta, wcześniej objeździłam zadupia bez skrzyżowań Pokazał mi trudne miejsca, gdzie łatwo coś zawalić itd.

Pochwalił mnie, że nie ma żadnych zarzutów co do technicznego obsługiwania auta przeze mnie Tylko trochę się zagapiam i muszę wyćwiczyć różne zawracania, parkowania i inne takie.

Aha, auto nówka, dopiero miesiąc ma, zgasło mi w ciągu pierwszej godziny kilkanaście razy Facet mnie cały czas uspokajał, twierdząć, że jemu też gaśnie, kiedy się do zupełnie innego auta przesiada.Na drugiej godzinie już je wyczułam, i bez problemów. Niezła różnica w zestawieniu ze starym Punto.


Rozpisałam się nieźle Ale jestem naprawdę zadowolona, WRESZCIE!
beoneself jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 21:53   #2547
72f264f1cd165e2b94e38888adc60ec5afe5a0b8_658382a5e67ad
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Cytat:
Napisane przez sugar_kitty Pokaż wiadomość
Hej Przyłączam się do Was
Kurs zaczęłam w lipcu tamtego roku, do października wyjeździłam 20 godzin, a potem przerwałam, bo studia, zima i nigdy czasu nie było. W tym roku po 1 sesji już ostro się za to wszyskto wzięłam, zdałam egzamin wewnętrzny, potem 8 maja teoria no i 1 egzamin praktyczny miałam wczoraj o 18.30.
No i niestety oblałam wsty się przyznać, ale nawet nie wyjechałam z placu- łuk zrobiłam ok (choć już myślałam, że wyjadę, ale odbiłam w prawo i jechałam normalnie), za to ruszanie pod górkę z ręcznego klapa.... Moja zmora. Mam taki głupi problem, że jak zaciągnę ręczny to za nic nie mogę tej dźwigni upuścić! ;( Próbowałam aż 3 razy i nic...
Egzaminatora miałam po prostu super! Byłam zdenerwowana, a pan mnie rozśmieszał.
Jakby się uprzeć mógł mnie oblać jak tylko wsiadłam do auta, bo próbowałam ruszyć i zgasł. Trafiła mi się Toyota, a ja za szybko puszczam sprzęgło- autko delikatne i trach.
Facet nie robił problemu, no ale na tej cholernej górce musiał mnie oblać a sam powiedział,że mu przykro, że musi taką fajną dziewczynę oblać
Pogadałam sobie z nim troszkę, dał mi rady co do tego okropnego hamulca no i choć było mi strasznie przykro no i nadal jest, to przynajmniej nie mam "traumy", że mnie jakiś wredny cham oblał.
Kolejny egzamin 15 lipca. Zadeklarowałam Toyotę, będę się doszkalać tylko na tym autku i ręczny ćwiczyć do upadłego!
Nawet nie wiedziałam, że to tyle stresu, a nogi mi latały tak, że nie mogłam pedału wcisnąć


Gratuluję i zazdroszczę tym, którzy mają to już za sobą i na wakacje będą sami śmigać autkiem.
A my, bezprawkowe , musimy czekać na nasz szczęśliwy dzień-w końcu też będziemy w posiadaniu plastiku,a co!

również proszę o dopisanie mnie do listy
sugar_kitty witam nową kandydatkę na kierowcę .
Szkoda że Ci się wczoraj nie powiodło, następnym razem będzie lepiej . Ja za pierwszym razem też z placu nie wyjechałam, a kolejne podejście było już udane - życzę Ci aby podobnie było w Twoim przypadku .
Teraz się trochę podszkolisz i ładnie zdasz następnym razem ten egzmain i jeszcze w wakacje masz szanse pośmigać sama autkiem
72f264f1cd165e2b94e38888adc60ec5afe5a0b8_658382a5e67ad jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 22:08   #2548
papryka85
Zakorzenienie
 
Avatar papryka85
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 5 531
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Kurcze babki(i max) aleście natworzyły, ledwo zdążyłam jako tako przejrzeć
dziś będzie krótko i zwięźle(zaległości nadrobię w weekend, bo jutro też wrócę późno)

Yen kurde jak ja Cię rozumiem. Mnie to zatrzymywanie się na warunkowych strzałkach doprowadza do szału!!!! dziś też kilka razy usiłowałam sobie wjechać bez zatrzymania-a co!!! mojemu instruktorowi już ręce opadają, jak po raz kolejny wjeżdżam bez zatrzymania i dziś właśnie powiedział "jak tak zrobisz, to oblejesz!!!"...no i...Ty tak zrobiłaś szkoda
ale nie martw się-umiesz jeździć i następnym razem zdasz
będzie dobrze

u mnie spoks-łuki mi wyszły pięknie-każdy jeden
parkowanie prostopadłe też ładnie-każde jedno
a reszta...hmmm...tu by było troszkę pisania, a ja już nie mam siły, do tego gardło mnie kurde balans boli i kichać mi się zaczyna
tak że ja się kładę, wypiszę się w weekend
buźki
__________________
Papryczki wróciły!!!
papryka85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 22:18   #2549
_Natalee_
Zadomowienie
 
Avatar _Natalee_
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 1 044
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

dziewczyny uwaga: ZDAŁAM!!!!!!: jupi:
tak strasznie sie bałam, ma palcu noga na spzregle altala mi jak szalona
ale ogolnie moj egzaminator byl spoko
jak wyjechalismy an misato to zaczal zagadywac zebym sie nie stresowala i ogolnie przymknal oko na niektore bledy
i ten jego tekst: Pani Natalio, przyspieszy Pani,bo ja tak lubie
wjechalismy na plac,chwila ciszy i..... 'jezdzi Pani jeszcze troche za ostroznie,ale to normalne u dziewczyn w Pani wieku, lepeij wolniej niz za szybko.Gratuluje wynik pozytywny'
a ja oczywiscie z tekstem : a nie dostane papieka zadnego
ale w 40% to anstawienie egzaminatora mi pomoglo i same jego praktyczne wskazowki i pomoc
eh...jak sie ciesze,ze to jzu za mna
__________________
"Życie jest za krótkie lub za długie
bym mogła pozwolić sobie
na luksus aż tak złego życia"

_Natalee_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-12, 22:21   #2550
sugar_kitty
Zakorzenienie
 
Avatar sugar_kitty
 
Zarejestrowany: 2003-11
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 5 969
GG do sugar_kitty
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II

Dusia, oj obym zdała, bo rodziców z torbami puszczę
eh, wiem, że za 1 razem baaardzo mało osób zdaje, a jestem taka skołowana po wczorajszym, że mam ochotę czasem siąść i płakać.. no ale nie mogę się poddać.
pociesza mnie to, że jak już będę miała prawko i będę mogła jeździć autkiem tż, to ominie mnie zmiana biegów i sprzęgło, bo ma automatyczną skrzynię na takich powinno się zdawać

Natalee! szczęściaro gratuluję w jakim mieście zdawałaś?
też mi noga latała na sprzęgle co te nerwy z człowieka robią
__________________
po prostu Milena
sugar_kitty jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Auto Marianna


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:10.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.