|
|||||||
| Notka |
|
| W krzywym zwierciadle odchudzania Jest do jedyne forum, na którym zamieszczamy wszystkie diety, które promują odchudzanie poprzez drastyczne ograniczenie kaloryczności, tzw. "diety głodówkowe", które nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem.
|
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3391 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Cytat:
O lody to ja sobie odstrzele w ramach podwieczorku loda i coś jeszcze (ehh aś tyle kcal ile ma być A co do bluzek na ramiączkach to nie nosze i pewnie długo nie ponosze
__________________
Życie jest niepewne, zaczynaj od deseru. Erneste Ulmer Niebo mnie nie chce, a piekło obawia się, że nim zawładnę. Liz Taylor Życie jest do kitu i tyle. |
|
|
|
|
#3392 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 250
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Z jedzeniem ok.. na dzien około 2000kcal... ale czy to ważne? eh.. najgorsza rodzina.. np. dzisiaj awantura z rana...
Tata miał przywieźć na występ rekwizyty dla mnie... ale nie przywiózł no i ja posmutniałam i powiedziałam ok to w 10 minut musze coś wykąbinować... a mama że już jakieś fochy strzelam i wyzywała mnie od głupich krów i debilek choć wcale nie wiem czemu!!!! I oni sie tak zachowują... i aahh ( mam dość...
__________________
W życiu o to chodzi.. aby być trochę.. niemożliwym -- Nabieram apetytu na życie
|
|
|
|
#3393 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Katowice / Kraków
Wiadomości: 701
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Witajcie Dziewczyny.
Jestem na bieżąco, jeśli idzie o czytanie, co tam u Was, a jak zwykle nic nie piszę. Ja to jednak nieśmiała jestem. ![]() Cytat:
Wiesz co Agatko, jako że jestem tajemniczym szpiegiem, obczajam profile na n-k i widziałam też Twój. Pomyślałam sobie: wow, ale super wyluzowana i śliczna kobieta, jak fajnie się uśmiecha. Ruszaj do Twoich znajomych, będą się cieszyć, Ty też trochę oderwiesz się od problemów. ![]() Cytat:
Mam nadzieję, że będziesz miała okazję czasem coś napisać. ![]() Chciałam również serdecznie pogratulować Superchic(k). S(k), chyba mnie nie kojarzysz, ale ja czytałam Twoje posty, nieraz bardzo mi się robiło smutno i przykro, i tak się cieszę, że Twój organizm się odbudował, że jest już lepiej. Izo Wiosenko - a Ty to chyba jesteś jakimś aniołkiem. Naprawdę, niewiele spotkałam wcześniej tak życzliwych i otwartych osób, które każdemu pomogą. Podziwiam Cię. I to Twoje KBW za mną też chodzi. xDWerka - chyba się na mnie pogniewałaś? W każdym razie życzę, żeby kłopoty szybko minęły. Dobrze, że idziesz do lekarki. Życzę powodzenia, zdrowia i spokoju. ![]() Ja teraz też zastanawiam się nad sobą, choć anoreksja minęła (przygasła?), to mam dużo innych psycho-problemów i zastanawiam się nad wizytą u specjalisty. ![]() Pozdrawiam serdecznie wszystkie wspaniałe kobiety z tego wątku.
__________________
I can ride my bike with no handlebars ![]() |
||
|
|
|
#3394 |
|
Gość
Wiadomości: n/a
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Monochrome - w żadnym wypadku - nie pogniewałam się na nikogo, a wtedy (podczas kłótni z Agatą) za mocno się wzburzyłam. Nie wiem dlaczego tak sądzisz.
|
|
|
|
#3395 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Katowice / Kraków
Wiadomości: 701
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Tak Ci wtedy nieuprzejmie napisałam. I się martwiłam. Dobrze, że się nie gniewasz.
__________________
I can ride my bike with no handlebars ![]() |
|
|
|
#3396 |
|
Gość
Wiadomości: n/a
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
A na niby mam się na kogo gniewać - sama załatwiłam się i była to moja wina.
Jak chcesz to dodam cię do przyjaciół - dobra ? Wtedy będziesz pewna, że na ciebie się nie gniewam. |
|
|
|
#3397 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Cześć Dziewczyny! Dawno tu nie zaglądałam, bo myślałam, że jednak udało mi się juz wszystko unormować. Jadłam sobie to na co miałam ochotę, jadłam duże śniadania, normalne - płatki w których było na prawdę dużo cukru, owoce, suszone banany tak jak chciałam. Jakiś czas było okej, nie tyłam wszystko w porządku. Od czasu do czasu dochodziła pizza, grill i takie tam rzeczy. Czasami %. Bawiłam się, a później nastąpiło załamanie, zaczęłam tyć, zaczęłam nie mieścić się w spodnie. Obcinać i obcinać. Przeszłam na R, jadłam nie wiele i schudłam. Na R pozwalałam sobie na słodycze czasami chociaż po nich miałam straszne wyrzuty sumienia jak to zawsze bywa. A teraz na korzyść słodyczy obcinam inne kalorie. Byle by tylko być poniżej 1000. Dwa dni temu byłam na grillu i zjadłam na prawdę bardzo dużo. I wczoraj obcięłam znowu. Obeszłam się na sałatce z pomidora i ogórka, a później coś dojadłam chyba jakimś serem. Chciałabym iść do psychologa, ale nie wiem gdzie u mnie mogę się wybrać. Nie chcę wciągać w to rodziców, bo wiem jak będzie. Rodzina potępi mnie za to, wcale nie będę miała wsparcia tylko zostanę nazwana anorektyczką i na tym się skończy. Można dać sobie radę, bez tego? Przy dużym samozaparciu i racjonalnym myśleniu?
__________________
My Sweet November.. Can you breathe what I breathe? |
|
|
|
#3398 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Cytat:
Jeśli nie chcesz nie odpisuj
__________________
Życie jest niepewne, zaczynaj od deseru. Erneste Ulmer Niebo mnie nie chce, a piekło obawia się, że nim zawładnę. Liz Taylor Życie jest do kitu i tyle. |
|
|
|
|
#3399 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Katowice / Kraków
Wiadomości: 701
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Hej Krytia, no to się powyżalam troszeczkę.
![]() Od hmm pół roku (aczkolwiek z przerwami) mam depresję. Zaczęło się to, jak postanowiłam sobie mocno zwalczyć ED. Myślę, że ED było dla mnie czymś w stylu tarczy kiedy przestałam się odchudzać, wylazły wszystkie problemy. Czasem wpadam w jakiś szał, najczęściej z błahego powodu. Np. wczoraj tak miałam, jak się dowiedziałam, że dostałam 4 z egzaminu (czyli w moim odczuciu: TYLKO 4 :|). Zaczęłam się bić twardymi przedmiotami po nogach, strasznie płakałam, waliłam ręką w stół, potem sięgnęłam po żyletkę... :| Nie panowałam nad sobą.A dziś to znowu radosna jak skowronek jestem, i tak naprzemiennie mam. Jednego dnia myśli, że jestem beznadziejna, że jestem zerem, głupia, brzydka, nikomu niepotrzebna itp. (o dziwo o figurze jakoś nie myślę, widzę, że jestem chuda i potrafię to racjonalnie ocenić natomiast nie umiem racjonalnie ocenić pozostałych aspektów mojej postaci ). Drugiego dnia - jestem świetna, inteligentna, sprytna, ładna, wszystko jest wesołe i radosne, dam sobie radę ze wszystkim, lalala.Szukam więc pomocy.
__________________
I can ride my bike with no handlebars ![]() |
|
|
|
#3400 |
|
Gość
Wiadomości: n/a
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Monochrome to napewno jakaś choroba psychiczna - albo afektywna dwubiegunowa (raz takie myśli, a raz takie), albo to co ja mam borderline - tam człowiek ma niskie poczucie własnego ja. Specjalistą nie jestem, ale tak myślę i radzę ci się wybrać do psychiatry - psycholog na takie sprawy za mało podziała. Możliwe, że będziesz musiała brać proszki (możliwe, że to co ja Rispolept - czyli łagodny antydepresant). Poczytaj w necie, ale co najważniejsze wybierz się do specjalisty. A i nie bój się iść do psychiatry - wiele ludzi ma przed nim niepotrzebne obawy.
|
|
|
|
#3401 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Katowice / Kraków
Wiadomości: 701
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Dzięki za rady!
No właśnie czytałam troszkę o tych chorobach. Afektywna dwubiegunowa pasowałaby. Najpierw myślałam, że pójdę do psychologa, ale chyba zdecyduję się bez zbędnych ceregieli na psychiatrę.Najwyżej się okaże, że jestem jak Van Gogh.
__________________
I can ride my bike with no handlebars ![]() |
|
|
|
#3402 |
|
Gość
Wiadomości: n/a
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
A nie mówiłam, sławni ludzie też byli chorzy (weźmy takiego Einsteina - miał nadpobudliwość i ADHD). To naprawdę nic nie boli, a u psychiatry wszystko z ciebie zejdzie - ja mam tak po wizycie u pani Doroty. Wiesz, ja dobrze wiem co mówię - na swoją choruję od dziecka i od dziecka jestem pod opieką poradni, a od 4 lat leczona u psychiatry. Wiele sławnych ludzi ma te choroby - cytowany przez ciebie Van Gogh i inni. A możesz mi podać swoje imię (będzie mi prościej pisać).
|
|
|
|
#3403 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 1 571
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Cytat:
To wyślij mi zaproszenie na NK, a nie tak filuj z ukrycia Co do mnie to ja już lepiej nic nie dodam... Cytat:
Cytat:
__________________
Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej! K.V. odzyskuję serce do życia |
|||
|
|
|
#3404 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
A ja dzisiaj chyba wstalam lewa noga, czuje sie grubo i mam ochote na R. Zdalam sobie sprawe, ze sama sobie wkrecam, ze nie jestem wcale zbyt okragla. Boje sie jednak, ze znowu bede sie miotala miedzy R i U, bo moja wola nie jest az taka silna jak kiedys i bedzie to jeszcze gorsze niz samo U. Narazie jednak jem normalnie. No, zobaczymy. W ogole smutno mi i doła mam. A dawno juz nie mialam.
__________________
|
|
|
|
#3405 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Cytat:
3maj się Monochrome, a masz chociaż wsparcie w rodzicach? Ja też miałam podobne problemy, ale oni uważali, że 'jestem w trudnym wieku i wszystko mi się pomieszało'. tak więc byłam pozostawiona sama sobie, aż do momentu kiedy spinkoliłam po kłótni z nimi z domu. Mam nadzieję, że u Ciebie jest inaczej ;** |
|
|
|
|
#3406 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 668
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Asilos: widziałam Twoje foty na NK
Jesteś taka śliczna! Masz przepiękne usta! Na prawdę, nie powinnaś mieć kompleksów na temat swojego wyglądu. Spotkaj się ze znajomymi. Przecież oni cenią i szanują Ciebie, nie Twój wygląd.I gratulacje wyperswadowania rodzinie wagi bardzo mądrze ![]() Bbasiulka: wiesz, pomyślałam sobie, że brakuje mi przedstawień szkolnych Zawsze fajna okazja, żeby się powygłupiać i poprzebierać A co do wkurzania się na rodziców... Na mnie z kolej wkurza się TŻ, bo mam manię jedzenia 1) brązowego ryżu 2) mięsa tylko białego (ryby, kurczak) 3) razowego pieczywa 4) twarogów, serków - tylko lekkich i parę innych pozostałości z R. Na szczęście już się tego pozbywam - chociaż dzisiaj znowu kupiłam lekkiego wieśniaka... Ale przez to, że gotuję dla naszej dwójki to TŻ schudł ponad 5 kg! I jest na mnie niezadowolony:PA co do awantury... Przytulam gorąco. Czasami tak jest. Z rodziną bywa różnie... Ważne, żeby samemu być ok. wiesz jak to jest - może czuli się winni, więc musieli jakoś wyładować te negatywne emocje - i padło na Ciebie. Przytulam.Enex: bardzo rozsądnie piszesz ![]() vixeen89 - i co ze studiami? Wymyśliłaś już co byś chciała robić, jaka uczelnia? Opowiadaj . z czego zdawałaś maturkę?Werka - jak nastroje przed psychologiem? W ogóle może spróbuj tyć bardziej spontanicznie a nie tak według planu i od konkretnego dnia? Nie wiem, czy to jest rozwiązanie, bo i tak będziesz się koncentrowała na jedzeniu i liczyła kcal... =/ Znowu stawiasz sobie wyzwanie z celem, licznikiem i wszystkim. Sprónuj jeść spontanicznie, jak lubisz i nie wg wagi - a swojego odbicia w lustrze. Agness51 - proszę Cię. Widziałam Twoje zdjęcia. Mam identyczną sylwetkę jak Ty. Jesteś bardzo kobieca, proporcjonalna. I ABSOLUTNIE nie wymagasz R. To nie Twój wygląd jest problemem, tylko brak akceptacji. Nie odpisywałam na Twoje posty - bo zwyczajnie jak je czytałam było mi przykro. Jeżeli masz taką samą sylwetkę jak ja i piszesz, że jesteś gruba... Pomyśl jak czują się dziewczyny grubsze od Ciebie! Nie można tak. Nie masz złej budowy. Sugerowanie się rozmiarami w sklepie jest niepoważne - ja mam spódnicę L i mam z tego powodu płakać? Przechodzić na R? przecież każda sieć ma swoją rozmiarówkę, często zupełnie dbiegającą od normy. Całe życie chcesz żyć pod presją S? Weź się za siebie, nie marnuj szczęścia, które jest przed Tobą! Idź wreszcie do tego psychologa - i może to zabrzmi bardzo szorstko - przestań roztkliwiać się nad sobą. nie jesteś gruba, jesteś szczupła. Pomyśl sobie ile czasu dziennie spędzasz na myśleniu o swojej sylwetce i ile energi na martwieniu się o nią. A teraz pomyśl ile rzeczy mogłabyś zrobić w tym czasie. Ilu ludziom pomóc. Ile radości wnieść w życie najbliższych. Nie głupio Ci, że tak bardzo koncentrujesz się na sobie zamiast na innych? Waga to rzecz drugorzędna. Wiem, że to się łatwo pisze, bo sama borykam się z podobnymi problemami i był czas, kiedy nic nie zajmowało mnie bardziej niż moja waga, ale po czasie dotarło do mnie, że to czym się zajmuję to tylko JA, MOJE problemy, MOJA waga. Skrajny egoizm. Inni ludzie - TŻ, rodzina - zeszli na drugi plan. I zrobiło mi się koszmarnie głupio i wstyd. Bo przez ten cały czas oni martwili się o mnie, mieli swoje zmartwienia, problemy, smutki - a ja skoncentrowana na swoim 'ogromnym' brzuchu zachowywałam się, jakbym miała ich w głębokim poważaniu. Otrząśnij się. Jest świat dookoła Ciebie, ludzie którzy Cię kochają, potrzebują i CHCĄ CI POMÓC. Zauważ ich, doceń. Wyjdź do świata i uśmiechnij się do niego. Zobaczysz, że zrobi to samo. Superchic(k) - gratuluję okresu Głupia rzecz prawda? Zawsze się wkurzam jak go mam i generalnie go nieznoszę, ale jeżeli pomyślę, że mogłoby go nie być... Czułabym się 'niepełna'. usłyszeć od mamy, że ma się piękną, kobiecą figurę... To musiało być bardzo miłe. Ja zazwyczaj od niej słyszę, że jestem patyk i deska Ale w żartach. W sumie wiecie, zniosłabym brzuszek, gdybym mogła mieć cycki A tak to nie mam perspektyw na kobiecą sylwetkę... Zazdroszczę I mi też waga poleciała o kg, chociaż się nie odchudzałam. To pewnie ten metabolizm ![]() Co za ciastko pieczesz? Bo ja TŻtowi jutro coś urodzinowego muszę zmajstrować... =/ No i gratulacje stypendium. Dużeeee...A co do ojca - ![]() kasik30 - gratulacje pizzy... ja się nie mogę przemóc =/. Krytia - co u Ciebie? Jak wizyta? Czytałam, że nie masz okresu... od jak dawna? Bierzesz coś? :pisz jak tam w szkole i w ogóle Jak w spódniczce ![]() wiosenka - I co byłaś dzisiaj czy za tydzień idziesz? Jak ten psycholog, jak w domu? Powiem Ci, że to głupia sprawa z tym ED jako elementem kłótni =/ Ja też nie chcę chociażby sugerować rodzicom, że mam jakikolwiek problem z jedzeniem, bo wiem, że moja mama do końca życia patrzyłaby co jem, jak wyglądam i czy czasem się nie odchudzam. To by był jakiś obłęd... ![]() morga_zg - trzymam kciuki za okres ![]() Hypnotic Eyes - ale beznadziejnie... Krytykują Cię i czepiają za jedzenie, chociaż sami... No nie mogę . w ogóle to musiał być bardzo przykry tekst: 'jeśli będę odstawiać szopki z jedzeniem to mogę być pewna, że odrazu wracam do domu, bo oni nie będą się ze mną użerać'. Ja bym się pewnie popłakała, taki brak akceptacji i zrozumienia... Mam nadzieję, że to tylko takie głupie gadanie, a w praktyce będziesz miała więcej wsparcia A ta ciocia Twoja skoro miesiąc temu urodziła to chyba jeszcze karmi? I odchudza się (tak rygortystycznie i nierozsądnie) podczas karmienia?! Przecież tak nie można! Może zaszkodzić dziecku Nie mówiąc już o niej samej... Smutne. Może spróbuj z nią porozmawiać i przekonać, żeby jadła więcej, bo to brzmi bardzo groźnie ![]() funky87 - powodzenia Zazdroszczę Ci ![]() monochrome - To bardzo smutne o czym piszesz . Wiesz co ja myślę? Kiedy było ED to całą agresję (złość na siebie i za swojje niepowodzenia, lęki) wyładowywałaś nie jedząc. Każąc się w ten sposób. Głodząc się. A teraz, jeżeli tego już nie robisz Twoja agresja szuka innego wyjścia... I znalazła taką a nie inną drogę . Chodzisz do psychologa? Boję się, że sama się z tego nie wykaraskasz... Musisz nauczyć się wyładowywać negatywne emocje jakoś inaczej - na zewnątrz, a nie w siebie. I obniżyć wymagania względem siebie samej i swoje chore (!) ambicje. Nie można być tak zawziętym na siebie. Trzymam kciuki za to, żeby jakoś Ci się udało. Też mam problemy z samoakceptacją i nadmiernymi ambicjami, rozumiem wściekłość z powodu 4 z egzaminu. Ale tak nie można, nie można tak wysoko stawiać sobie poprzeczki. na pewno jesteś wspaniałą dziewczyną, masz wiele zalet i to wystarczy. Nie musisz być ideałem, wystarczy jak będziesz sobą. Ściskam gorąco. Werka jeszcze raz a propo monochrome - sorry, ale myślę, że nie jesteś na tyle kompetentna, żeby na podstawie jednej wypowiedzi wysnuwać tak daleko idące wnioski :/. Każda z nas ma wahania nastrojów większe lub mniejsze. Duża część zachowania autodestrukcyjne, ale na Boga nie świadczy to o chorobie psychicznej! Ja też miałam takie napady, też skrajne wahania nastrojów i bynajmniej nie była to choroba psychiczna i nie musiałam brać żadych leków. Leki działają objawowo - to nie jest recepta. To ostateczność. A jeżeli się da to trzeba skupić się na zwalczeniu przyczyny - w przypadku monochrome - akceptacja siebie i redukcja nadmiernych wymagań, + nauka właściwego wyrażania agresji. Bez przesady kochana, zastanów się trochę - dziewczna jest w trudnej sytuacji a ty jej sugerujesz chorobę psychiczną - to trochę nie poważne, przecież to może tylko dobić. Nawet dobry psycholog nie jest tak pochopny w swoich diagnozach. Nie obraź się, ale wydaje mi się, że Twoja wypowiedź była mało wrażliwa i empatyczna. Rozumiem, że chcesz dobrze i chcesz pomóc, ale ja uważam, że jeżeli się nie ma wiedzy, to lepiej nie robić zbyt dużo, bo można tylko zaszkodzić. Mam nadzieję, że się nie obraziłaś, ale obracam się w tym środowisku (psychologia) i jestem wyczulona na takie nadinterpretacje. monochrome - idź do PSYCHOLOGA najpierw. Nie do psychiatry. Jak psycholog będzie miał wątpliwości to Cię tam skieruje. Jest wystarczająco kometentny, żeby ocenić, jeżeli pomoc farmakologiczna będzie konieczna. Ale myślę, że nie będzie to konieczne psychiatra jest lekarzem, po medycynie. Raczej nie zrobi Ci terapi, nie pomoże w rozwiązaniu problemów z emocjami - po prostu przepisze lekarstwa, które przytłumią objawy. Myslę, że warto spróbować rozwiązać to inaczej. Kolejność jest taka psycholog a POTEM psychiatra. moniczkaaSnk - rozumiem Cię z rodziną Mam tak samo, nie chcę nikomu mówić. Póki co wydaje mi się, że dzięki wsparciu dziewczyn stąd i dużym samozaparciu moja sytuacja powoli się unormowuje... chociaż nie jestem pewna, czy u mnie to było ED, czy raczej dopiero 'romantyczne początki'... nie wiem na ile zaawansowana sytuacja jest u Ciebie i jak silny masz charakter. Ale to prawda, że z przypiętą łatką anorektyczki trudno sobie poradzić. edyt Plameczko - Przytulam gorąco. takie dołki to paskudna sprawa. Ale jestem z Tobą ![]() ------------------------------------------------------------------------------- Ufff... przeżyłam egzamin. Było ciężko, z mojej grupy (5 osób) dwie nie zaliczyły, jedna dostała 3, no i były dwie 4, w tym moja. Jestem raczej zadowolona, odetchnęłam i mam wakacje Nie chcę się już rozpisywać co u mnie, bo i tak tyle już napisałam, do Was, że chyba wystarczy Ale nareszcie mam czas ![]() Buziaki!
__________________
|
|
|
|
#3407 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 334
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Cześc laseczki zjadłam dziś dwa batoniki Kinder Maxi
![]() A tak ogółem to mało napiszę bo strasznie boli mnie kręgosłup,nawet leżeć nie mogę a jak już siadnę to nie mogę wstać,chyba się sypię (
__________________
Pomimo Chmur Walcz Bo Zycie Nie Konczy Sie Na Klopotach
|
|
|
|
#3408 | |||
|
Zadomowienie
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Cytat:
Cytat:
Chetnie bym też zobaczyła jak wygladasz. Prześlesz mi link na PW? Cytat:
Zostań na U, to na pewno chwilowe załamanie. Psycholog nie pomaga?Kasik mam nadzieje, że szybko Ci przejdzieSiris gratuluje oceny Agatko a jak u Ciebie? Znowu kryzys? Oby szybciutko minął A jak sprawa z psychologiem? To bez sensu sama szukasz pomocy a tak pechowo trafiasz. A inne dziewczymy trzeba namawiac na wizyte. Trzymam kciuki by wszystko w koncu dobrze sie ułozyłoDziekuje za komentarz, zrobilo mi sie bardzo milo. :wstydnis:
__________________
Cierpienie należy do życia. Jeśli cierpisz, znaczy, że żyjesz. Pogódź się z tym mała dziewczynko. akcja regeneracja: włosy I'm just a little girl...
|
|||
|
|
|
#3409 |
|
Gość
Wiadomości: n/a
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Siris, na szczęście wagi nie mam. W lustrze widzę za chudą dziewczynę (najbardziej to widać, gdy jestem w bieliźnie. Humor mam bardzo dobry - wierzę, że jutrzejsza wizyta da mi wiele. Kaloryczności potraw nie znam (ani jednej). Potrawy będę jeść całkiem spontanicznie (trochę zgodnie z 10 zasadami żywieniowymi). A data mówi dla mnie wszystko - łatwiej jest mi oszacować, czy wyrobię się przed studiami. W głowie mam obraz siebie z lat pulchniejszych (czyli pewnie z rok może dwa lata temu) i chcę do niego wrócić. Cierpię na anoreksję atypową (boję się grubości, choć sama się tak nie czuję). Zasady z książki mojej o dietetyce dawno zapomniałam, a tabel nie znam i nie wiem ile co waży.
Data jest tylko orientacyjna. Pomoże mi ona tak jak mówię, oszacować ile czasu może (lecz nie musi) to potrwać. Dodatkowo ( w sprawie chorób) wiele wiem. Sama mam takie coś. Mam borderline. Znam się, bo wiem co to znaczy. Moja wypowiedź chyba została przez ciebie źle odebrana Siris, nie zrozum mnie źle, przecież sama napisałam, że nie jestem tego pewna, a skoro monochrome wiele objawów odpowiada, to może jest to. |
|
|
|
#3410 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Za tydzien mam druga wizyte u psychologa, ale wkurza mnie to, ze nie moge sie w nic ubrac, bo glupi brzuch mi wystaje, tluszcz mi sie wylewa. A kiedys te ciuchy byly na mnie dobre. Rodzice maja dosc tego, ze dzisiaj znowu placze i narzekam, mowia, ze jestem szczupla, wiec nie moge wygladac grubo, ale rodzice to wiecie, zawsze tak mowia. Dobra jakos dam sobie rade, jeszcze sie zastanowie, co bedzie lepsze. Teraz juz sie uspokoilam i sobie to przemysle
__________________
|
|
|
|
#3411 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Cytat:
ale wiem, że wtedy moja waga była za niska. Cóż trzeba kupic nowe. Trzymam kciuki za dobra decyzje (czyli U) Widziałam Twoje zdjęcia i naprawde nie masz powodu do jakichkolwiek kompleksów
__________________
Cierpienie należy do życia. Jeśli cierpisz, znaczy, że żyjesz. Pogódź się z tym mała dziewczynko. akcja regeneracja: włosy I'm just a little girl...
|
|
|
|
|
#3412 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Chyba sie zdecyduje zgubic z 4 kg i juz, przeciez nie bede sie glodzila, a wiele osob jest na dietach i zyje, a teraz wakacje to nie ma stresu szkolnego, wiec latwiej, akurat fajna pora
![]() marga no tez prawda z tymi ubraniami, ale jak to wkurza :/ A szczerze mowiac, to nie wszystkie fotki sa aktualne, zaczynajac od konca az do ostatnio dodanego zdjecia stopniowo jest roznica az 4 kg. Ale koniec narzekan, trzeba sie na cos zdecydowac i juz, wazne, zeby byc szczesliwym i zdrowym i by nie wkurzac innych ![]() A do psychologa pojde, mam druga wizyte za tydzien. Ona sie nastawia na to, by mnie bardziej dowartosciowac, zebym uwierzyla w siebie. Mowila, ze przeciez mozna miec kilka kg nadwagi i byc szczesliwym. Niby nie chodzilo jej o mnie z ta nadwaga, ale jakos tak dziwinie. ![]() EDIT: potanowilam, ze nie bede podejmowala decyzji pod wplywem emocji, tylko poczkam kilka dni i wtedy zdecyduje, tak bedzie najlepiej. A z reszta w weekend impreza, wiec plany jedzeniowe na pewno by mi sie pokrzyzowaly. Ale ja jestem dzisiaj chaotyczna.
__________________
|
|
|
|
#3413 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 668
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Cytat:
Poza tym jeszcze raz powtarzam. OBJAW jest wynikiem jakiejś dysfunkcji. Może być emocjonalna, może być fizjologiczna. Leki pomagają zwalczać objawy - ale to ciężkie i generalnie szkodliwe dla organizmu środki - któraś dziewczyna, nie pamiętam która - pisała jak destrukcyjnie na nią działają. Leki powinny być jednym z ostatnich środków - należy się skupić na zwalczeniu przyczyny! Leki nie pomogą rozwiązać problemu, tylko go wyciszą. A psychiatra (teraz będzie maksymalne spłycenie i wyogólnienei) nie zrobi wiele więcej niż przepisanie recepty i zdiagnozowanie choroby. To oczywiście już coś, ale generalnie lepiej najpierw zająć się tym ze strony emocji i terapii, nie uważasz? Odsyłanie dziewczyny do psychiatry jest nierozsądne. Cytat:
Głowa do góry.
__________________
|
||
|
|
|
#3414 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Siris oj jest, jest, bo 4 kg piechota nie chodzi, a wlasnie tyle mialam mniej, jak te spodnie byly na mnie dobre, ale to nawet nie chodzi tylko o te spodnie tylko w ogole jakos tak. Jak siedze to nigdy nie mialam takich flakow, jak teraz. Ale humor i tak juz mi sie polepszyl, bo nie zamierzam sie przejmowac, tylko jak cos dzialac, ale decyzje podejme z rozsadkiem, a nie teraz kierujac sie emocjami, bo nie chce sie cofac. Tyle juz osiagnelam i dlatego tym sie pocieszam
![]() Werka przepraszam, ale mi tu juz od dawna pachnie hipochondria. I jeszcze starasz diagnozowac choroby u innych. Internet to tylko informacje i nic wiecej. Moze jest to ta choroba, a moze nie? Skad masz to wiedziec? Albo skad my mamy to wiedziec? Tu potrzeba badan i doswiadczenia lekarzy, nie informacji.
__________________
|
|
|
|
#3415 | |||||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Katowice / Kraków
Wiadomości: 701
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Cytat:
Dziękuję za rady. Wybiorę się do psychologa, jak tylko kogoś znajdę.Cytat:
Ojej, od dziecka się z tym użerasz. Współczuję. Oby się udało to zwalczyć.Cytat:
![]() Ja mam niezły kontakt z rodzicami. Bardziej z mamą. Chociaż odkąd zaczęłam dużo narzekać, mama się martwi bardzo i chyba nie za dopuszcza myśli, że coś może być ze mną nie tak. Moja młodsza siostra ma objawy nerwicy natręctw i też cierpi z tego powodu. Mama nie może zaakceptować tego, że jej "idealne" córki, dobrze wychowane, które mają oględnie mówiąc wszystko, "wymyślają" sobie problemy. Acz mama i tak nie wie o najgorszych moich jazdach. ;P Dzięki. ![]() Cytat:
![]() Dziękuję bardzo za rady. Nigdy nie byłam u psychologa, ale wybiorę się. Te chore ambicje trzeba wreszcie zabić, bo tak się nie da. :/ I porównywanie się z innymi. Prawdziwa zmora. Nie mogę docenić tego 4, bo inni mają 5, a jak dostałam 5 z innego przedmiotu, to uznałam, że głupi ma szczęście itp. Paranoja. I tak w każdej dziedzinie życia.Cytat:
![]() Ja to ta istotka: http://nasza-klasa.pl/profile/1631784 ![]() Dziękuję bardzo dziewczyny za wsparcie.
__________________
I can ride my bike with no handlebars ![]() |
|||||
|
|
|
#3416 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Siris - nienawidzę tego słowa - kobieca ... po prostu nie znoszę go ...
jak czytałam Twoją wiadomość to trochę głupio mi się zrobiło,może faktycznie za często myślę o swojej wadze,o tym jak wyglądam ... ale gdybym ja chociaż trochę się akceptowała ...Plameczko - widziałam Twoje zdjęcia na NK,gdzie Ty widzisz ten tłuszcz dziewczyno ? ?Agatko - mam nadzieję,że lepiej troszkę u Ciebie ... ściskam Cię mocno i wierzę,że tak będzie A przede mną bardzo ważna decyzja. Iść po skierowanie czy nie,iść czy nie iść Z jednej strony myślę sobie,że dam radę sama,tyle już wytrzymałamm,to sobie poradzę ... ale ... z drugiej strony mam wrażenie,że sama nie dam rady ... myślę tak zwłaszcza po dzisiejszym dniu = nie wytrzymałam i spaliłam 1000kcal na rowerku ... źle się z tym teraz czuję.Widzę tylko tłuszcz,wielki brzuch,niezgrabne nogi,otłuszczone ramiona. Nienawidzę tego widoku w lustrze ... Nienawidzę siebie za to,że dałam się w to całe bagno wciągnąć,że zaczęłam tak obsesyjnie myśleć o swoim wyglądzie ... PS. Nie wiem czy otworzę się przed psychologiem,to obca osoba przecież ...
__________________
'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. '' |
|
|
|
#3417 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 668
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Cytat:
Może poślij jakieś swoje zdjęcia na PW (oczywiście jeżeli chcesz) zobaczę ten Twój wieeeeelki brzuch ![]() Ale ja osttanio dochodzę do wniosku, że naprawdę nie warto się zadręczać wagą. Życie jest wystarczająco trudne bez tego ![]() Cytat:
![]() Co do psychologa - widzę, że jesteś z Katowic. Otóż, mogę Ci śmiało polecić w Katowicach placówkę polskiego instytutu ericksonowskiego (na ligocie) oczywiście jeżeli masz kasę, bo to prywatne. Ale tam są bardzo dobrzy fachowcy (jest też kobieta, która się specjalizuje w zaburzeniach żywienia z tego co pamiętam), mają kontakty z dobrymi psychiatrami (jeżeli będzie taka konieczność) i jestem PEWNA, że udzielą Ci najlepszej możliwej pomocy. I w sumie radziłabym Ci to, bo psycholog ingeruje w tak bardzo wrażliwe struny naszej duszy czasami, że warto aby był to człowiek, który Cię nie skrzywdzi przez swoją niewiedzę albo brak kompetencji. Ten ośrodek mogę Ci polecić z całego serca . Ogólnie ja jestem za tym, żeby nie wybierać przypadkowego psychologa, ale sprawdzonego fachowca... Bo różnie się trafia. Moja mama (terapeutka) pracuje też w publicznej placówce i są tam takie niefachowe dziamdzie, że coś strasznego! jak sobie pomyślę ile one krzywdy ludziom robią swoimi niefachowymi diagnozami to to jest po prostu straszne. Często do mojej mamy trafiają ludzie, którym poprzedni fachowiec nie pomógł a zaszkodził. Na prawdę dziewczyny apeluję - sprawdzajcie w czyje ręce kierujecie swoje zdrowie! Na psychologu nie warto oszczędzać!!!I masz rację, chore ambicje to okropna rzecz bardzo dobrze, że masz dobry kontakt z rodzicami... chociaż wyobrażam sobie jak obciążające może być bycie 'idealną' córką ![]() Buziaki i pisz co z tym psychologiem!
__________________
|
||
|
|
|
#3418 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Monochrome,Siris - mogłabym prosić o dane na NK na PW ?
__________________
'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. '' |
|
|
|
#3419 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 668
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Cytat:
potrzebujesz pomocy. Z tego co czytam raczej trudno Ci będzie poradzić sobie z tym sama. A dzięki fachowcowi znów będziesz radosną dziewczyną, otwartą na świat i ludzi. Co masz do stracenia? A co do zyskania? już wiesz? No właśnie. Nie ma co zwlekać. Psycholog to zwykły człowiek. Nie gryzie
__________________
|
|
|
|
|
#3420 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
|
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .
Siris - może i masz rację. Bo mimo wszystko jestem radosna - doskonale tuszuję co czuję. Ale w głębi serca toczy się jedna wielka walka samej ze sobą ...
__________________
'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. '' |
|
![]() |
Nowe wątki na forum W krzywym zwierciadle odchudzania
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:01.






widzę, że Ci nie pomożemy
a jak dziś z jedzonkiem?
:P





kiedy przestałam się odchudzać, wylazły wszystkie problemy. Czasem wpadam w jakiś szał, najczęściej z błahego powodu. Np. wczoraj tak miałam, jak się dowiedziałam, że dostałam 4 z egzaminu (czyli w moim odczuciu: TYLKO 4 :|). Zaczęłam się bić twardymi przedmiotami po nogach, strasznie płakałam, waliłam ręką w stół, potem sięgnęłam po żyletkę... :| Nie panowałam nad sobą.
). Drugiego dnia - jestem świetna, inteligentna, sprytna, ładna, wszystko jest wesołe i radosne, dam sobie radę ze wszystkim, lalala.
Najpierw myślałam, że pójdę do psychologa, ale chyba zdecyduję się bez zbędnych ceregieli na psychiatrę.


