Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II . - Strona 120 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dietetyka > W krzywym zwierciadle odchudzania

Notka

W krzywym zwierciadle odchudzania
Jest do jedyne forum, na którym zamieszczamy wszystkie diety, które promują odchudzanie poprzez drastyczne ograniczenie kaloryczności, tzw. "diety głodówkowe", które nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem.
  • Jest to forum stworzone dla osób, które chcą zwalczać wszystkie choroby powiązane z zaburzeniem łaknienia (anoreksja, bulimia, kompulsywne objadanie się) oraz dla osób, które pragną takim osobom radzić, pomagać i wspierać.
  • Na tym forum nie można namawiać do drastycznych metod zrzucania wagi, lecz można pisać o terapii przy ED.
  • Jedynie na tym forum osoby z zaburzeniami łaknienia mogą tworzyć swoje grupy wsparcia.
  • Forum to nie zastępuje psychologa ani profesjonalnej terapii.
  • Redakcja nie bierze odpowiedzialności za udzielane tutaj porady, natomiast z pełną stanowczością będziemy tępić wszelkie wątki "pro-ana".
  • Na forum obowiązuje dodatek do regulaminu, zapoznaj się z nim zanim weźmiesz udział w dyskusji.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-06-21, 11:28   #3571
Asilos Magdalena
Zadomowienie
 
Avatar Asilos Magdalena
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 1 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość

płakałaś, bo uważasz, że źle wyglądasz? Boże... jesteś taka strasznie śliczna. ale jak widać, nie mogę Ci pomóc Pomagasz mi Iza, nawet nie wiesz jak bardzo. Chocby tym, że mnie słuchasz (czytasz)

możliwe, że to samopoczucie przez leki... nie zawsze organizm reaguje tam samo, trzymaj się ****** a odstawiasz je pod kontrolą lekarza, prawda? może go poinformuj o skutkach ubocznych...
Niby to normalny stan przy odstawianiu, tylko mnie te samopoczucie psychiczne martwi. Znalazłam dziś swoje stare zapiski (mam taka mnię, że jak gdzieś coś usłyszę, przeczytam, coś mnie zainteresuję to wszystko zapisuję na kartkach, a potem oczywiście wrzucam je do szuflady i zapomninam) z cytatami z książki " Kraina prozaca" i wystraszyłam się. Myślę, że moja depresja wcale nie odeszła! Jest teraz uśpiona, ale nie odeszła...

Cytat:
Napisane przez Siris88 Pokaż wiadomość

oj Asilos, to takie smutne... Kiedy masz jakąś wizytę u psychiatry?
Jeszcze do niej nie dziwoniłam, bo myślałam, że obejdzie się bez. Ale teraz widzę, że nie Zadzwonię w poniedziałek i umówię się na wizytę.

Wydaje mi się, że wszystko wraca. Że będę musiała przechodzic przez to jeszcze raz. Nie potrafię tego zrozumiec.
__________________
Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!
K.V.
odzyskuję serce do życia

Asilos Magdalena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-21, 12:46   #3572
vixeen89
Rozeznanie
 
Avatar vixeen89
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 558
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Asilos Magdalena Pokaż wiadomość
Niby to normalny stan przy odstawianiu, tylko mnie te samopoczucie psychiczne martwi. Znalazłam dziś swoje stare zapiski (mam taka mnię, że jak gdzieś coś usłyszę, przeczytam, coś mnie zainteresuję to wszystko zapisuję na kartkach, a potem oczywiście wrzucam je do szuflady i zapomninam) z cytatami z książki " Kraina prozaca" i wystraszyłam się. Myślę, że moja depresja wcale nie odeszła! Jest teraz uśpiona, ale nie odeszła...


Jeszcze do niej nie dziwoniłam, bo myślałam, że obejdzie się bez. Ale teraz widzę, że nie Zadzwonię w poniedziałek i umówię się na wizytę.

Wydaje mi się, że wszystko wraca. Że będę musiała przechodzic przez to jeszcze raz. Nie potrafię tego zrozumiec.
Agatko, smutne jest to co piszesz Wierzę w Ciebie, że uda Ci się pokonać tą okropną depresję...Mam nadzieje że psychiatra coś zaradzi...:przyt ul: Jesteś tak wrażliwą, wspaniałą osóbką -- ogromna szkoda, że nie potrafisz spjrzeć na siebie obiektywnie...Zdaje sobie sprawę, że to silniejsze od Ciebie - ale bądź twarda i niepoddawaj się
vixeen89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-21, 13:03   #3573
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Agato - depresja jest straszna. Sama o tym wiem. Mam takie okresy przy swojej chorobie. Na dworze tak ładnie, a ty jesteś zasmucona. Szkoda. Oby psychiatra coś ci pomógł. Pozdrawiam i przytulam - Werka
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-21, 14:59   #3574
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Asilos Magdalena Pokaż wiadomość
Cześc dzeiwczynki Wczoraj nie mogłam wejśc na Wizaż i jak widzę nie tylko ja
Napiszę tylko w skrócie, że sistra czuje się dobrze. Wczoraj nawet wyszłyśmy wieczorem na miasto.
Generalnie mam raczej kiepskie samopoczucie. Psychicznie czuję się wyczerpana. Nie wiem co się dzieje. Cały czas myślę, że to przez to, że organizm przyzwyczaja się do nowej dwaki leków. Ale nigdy wcześniej przy zmienijaszniu dawki tak się nie czułam.
Dziś całą noc przepłakałam, wyglądam okropnie. Nie umiem znaleźc jasnej strony. Już nawet nie wiem co napisac. Oh Agatko wszyscy wiedzą że to jest nieprawda Mam nadzieje że ty też to sobie przetłumaczysz

Przepraszam, że nie odniosę się do żadnej z Waszych wypowiedzi, ale naprawdę nie mam dziś do tego głowy.

Trzymajcie się Słoneczka
To odstawianie leków musi być straszne tyle cierpienia
Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
zaraz zobaczę foty ;-) widzę, że nie tylko ja 'poszalałam' ;D ile przytyłaś? szkoda, że to tylko na wadze a wymiary nadal małego chłopca ;-) Przytyłam 0,7kg Tak wiem CHŁOPCA Cociaż chciałam o tym zapomnieć i nawet założyłam sobie bluzke na ramiączkach



pewnie, Słoneczko

płakałaś, bo uważasz, że źle wyglądasz? Boże... jesteś taka strasznie śliczna. ale jak widać, nie mogę Ci pomóc No właśnie śleczna i taka wesoła na tych zdjęciach Kurcze ja też nie wiem jak ci pomóc.

możliwe, że to samopoczucie przez leki... nie zawsze organizm reaguje tam samo, trzymaj się ****** a odstawiasz je pod kontrolą lekarza, prawda? może go poinformuj o skutkach ubocznych...

edit: wysyłajcie mi numery kom. na pw, ok??
Cytat:
Napisane przez Siris88 Pokaż wiadomość
w takim razie mam nadzieję, ze nastrój Ci się pooprawi U mnie też regularnie posiłki poszły sobie w słodką niepamięć Ale pewnie unormuje się to jak wrócę do domku i mamusi :P
A tak w ramach dbania o siebie dalszego to od dzisiaj dwa razy w tygodniu (środa i sobota) wracam do ćwiczeń siłowych Potem dodam bieganie, ale chcę to ostrożnie dozować, żeby znowu nie przesadzić...

Brawo za te kcal i magnum Super super. Dziękuje
A meble w mieszkanku są, tylko będzie trzeba przenieść nasze graty , których jest strasznie dużo... Ale na szczęście Michał ma samochód to przewiezie wszystko i cacy. A ja jeszcze tylko muszę siedzieć aż podpiszemy umowę w Warszawie, a potem wracam do domku

no fajnie jest. W tym roku tez wynajmowaliśmy, ale z jakimś kolesiem... I w sumie bardzo brzydkie było to mieszkanie i koleś też średni (oszukiwał nas). A teraz będziemy już mieli tylko dla siebie, bo taką kawalerkę wynajmować będziemy I taka jest śliczna i czysta... I jeździ pod nią akurat jeden jedyny tramwaj, który jedzie pod mój wydział (bo mój wydział jest na skrajnym za... )

Zdjęcia zaraz wysyłam do wszystkich
A co do Dnia Ojca to ja kupuję paczkę lodów wiśniowych z Grycana, bo mój ojciec jest MANIAKIEM lodów wiśniowych i słodyczy :P

oj Asilos, to takie smutne... Kiedy masz jakąś wizytę u psychiatry?


dobra, wysyłam zaraz zdjęcia i idę grać w simsy, bo mój M. oczywiście jak małpa ugania się za jakąś piłką po błocie razem z bandą innych spoconych samców... i nazywa to treningiem. Phi :P
Heh bo tój chłopak powinien być przy tobie a nie grać w piłe co ?


Cytat:
Napisane przez Asilos Magdalena Pokaż wiadomość
Niby to normalny stan przy odstawianiu, tylko mnie te samopoczucie psychiczne martwi. Znalazłam dziś swoje stare zapiski (mam taka mnię, że jak gdzieś coś usłyszę, przeczytam, coś mnie zainteresuję to wszystko zapisuję na kartkach, a potem oczywiście wrzucam je do szuflady i zapomninam) z cytatami z książki " Kraina prozaca" i wystraszyłam się. Myślę, że moja depresja wcale nie odeszła! Jest teraz uśpiona, ale nie odeszła...


Jeszcze do niej nie dziwoniłam, bo myślałam, że obejdzie się bez. Ale teraz widzę, że nie Zadzwonię w poniedziałek i umówię się na wizytę.

Wydaje mi się, że wszystko wraca. Że będę musiała przechodzic przez to jeszcze raz. Nie potrafię tego zrozumiec.
Agatko zadzwoń do tego psychologa bo jeżeli boisz się że depresja nawróci to trzeba to uprzedzić pójściem do psychologa
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 09:52   #3575
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Dziewczyny chcę się z wami przywitać. Wczoraj doszło do wielkiego jupi - zjadłam 2 gałki lodów śmietankowych i wypiłam koktajl malinowy u Grycana - byłam z mamą i siostrą na zakupach. Po za tym zjadłam po 22 dwie grzanki - z pieczarkami i serem (autorstwo taty) i nie mam po tym wyrzutów. Brzuch mnie niestety boli, bo mam okres - mam strasznie niereguralne cykle.
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 14:54   #3576
vixeen89
Rozeznanie
 
Avatar vixeen89
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 558
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Rany, ale tu cicho aż się zdziwiłam jak weszłam...
Niestety ja się nie naprodukuję dzisiaj, bo humor mam okropny... A najgorsze jest to, że dzieje się tak bez powodu...Nic się nie stało, po prostu wstałam smutna i mi tak zostało do teraz...Czuje się strasznie bezwartościowa, beznadziejna...A moje życie to pasmo porażek...po prostu...samo w sobie...Chyba nigdy nie będę potrafiła być szczęśliwa...
vixeen89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 15:38   #3577
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez vixeen89 Pokaż wiadomość
Rany, ale tu cicho aż się zdziwiłam jak weszłam...
Niestety ja się nie naprodukuję dzisiaj, bo humor mam okropny... A najgorsze jest to, że dzieje się tak bez powodu...Nic się nie stało, po prostu wstałam smutna i mi tak zostało do teraz...Czuje się strasznie bezwartościowa, beznadziejna...A moje życie to pasmo porażek...po prostu...samo w sobie...Chyba nigdy nie będę potrafiła być szczęśliwa...
ja też... i nic więcej nie jestem w stanie napisać
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 15:57   #3578
Bbasiulka
Raczkowanie
 
Avatar Bbasiulka
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Chyba dzień i humor nam się udziela... ( ehh...
__________________
W życiu o to chodzi.. aby być trochę.. niemożliwym

-- Nabieram apetytu na życie
Bbasiulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 17:20   #3579
monochrome
Rozeznanie
 
Avatar monochrome
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Katowice / Kraków
Wiadomości: 701
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Dziewczyny, właśnie widzę, że wcięło mojego długiego posta, w którym poodnosiłam się do licznych Waszych wypowiedzi, szkoda że mam tak malutko czasu - nie mogę już tego napisać na nowo. Sesja. :| Znad przerażającej ilości materiałów do wykucia wysyłam Wam dużo pozytywnej energii na poprawę humoru. Trzymajcie się, tak pięknie jest na świecie, uśmiechnijcie się.
__________________
I can ride my bike with no handlebars
monochrome jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 17:51   #3580
201705250937
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 3 094
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Bbasiulka Pokaż wiadomość
Chyba dzień i humor nam się udziela... ( ehh...
Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
ja też... i nic więcej nie jestem w stanie napisać
Cytat:
Napisane przez vixeen89 Pokaż wiadomość
Rany, ale tu cicho aż się zdziwiłam jak weszłam...
Niestety ja się nie naprodukuję dzisiaj, bo humor mam okropny... A najgorsze jest to, że dzieje się tak bez powodu...Nic się nie stało, po prostu wstałam smutna i mi tak zostało do teraz...Czuje się strasznie bezwartościowa, beznadziejna...A moje życie to pasmo porażek...po prostu...samo w sobie...Chyba nigdy nie będę potrafiła być szczęśliwa...
Wielkie i cieplutkie dla trzech smutnych dziewczynek. Ja tez dzisiaj fatalnie, zresztą ni tylko dzisiaj iiiii... i też chyba nie będe nigdy tak naprawde szczęśliwa. Wesołosc, dobry humor od czasu do czasu, to niestety nie to samo
201705250937 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 17:53   #3581
EwelkaaS
Wtajemniczenie
 
Avatar EwelkaaS
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 030
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez WeronikaWargulak Pokaż wiadomość
Dziewczyny chcę się z wami przywitać. Wczoraj doszło do wielkiego jupi - zjadłam 2 gałki lodów śmietankowych i wypiłam koktajl malinowy u Grycana - byłam z mamą i siostrą na zakupach. Po za tym zjadłam po 22 dwie grzanki - z pieczarkami i serem (autorstwo taty) i nie mam po tym wyrzutów. Brzuch mnie niestety boli, bo mam okres - mam strasznie niereguralne cykle.
Gratuluję

Cytat:
Napisane przez vixeen89 Pokaż wiadomość
Rany, ale tu cicho aż się zdziwiłam jak weszłam...
Niestety ja się nie naprodukuję dzisiaj, bo humor mam okropny... A najgorsze jest to, że dzieje się tak bez powodu...Nic się nie stało, po prostu wstałam smutna i mi tak zostało do teraz...Czuje się strasznie bezwartościowa, beznadziejna...A moje życie to pasmo porażek...po prostu...samo w sobie...Chyba nigdy nie będę potrafiła być szczęśliwa...
Ah, też tak czasem mam .. będzie dobrze, zobaczysz, to tylko taki chwilowy stan.

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
ja też... i nic więcej nie jestem w stanie napisać
Cytat:
Napisane przez Bbasiulka Pokaż wiadomość
Chyba dzień i humor nam się udziela... ( ehh...
Oj dziewczyny..no co taki humorek? Coś się konkretnie stało Wiosenko, Basiulko ?

U mnie .. hm, nie narzekam. Byłam dziś na zakupach a po nich poszłam z rodzicami na lody Wogóle dziś nie chce mi się jeść, jest taaak gorącoo .. Rozczarowałam się z powodu pewnego chłopaka i humor też się troszke popsuł nie ukrywam, ale przejdzie mi
Tylko .. teraz sobie zdaje sprawę jaka byłam głupia. Nie potrafiłam zaakceptować swych ud gdy miały one 51.5 cm, wkręciłam się w napady, zaczełam więcej jeść i dziś mają one 54 cm .. w zasadzie nie jestem pewna czy dokładnie, zmierzę się dziś.
Ubolewam nad nimi, tymbardziej, że kupiłam sobie krótkie spodenki i nadal wstydzę się ud, bo wydają się taakie grube .. No cóż.

Pustka coś tutaj dziś i smutno, ale mam nadzieję, że to chwilowe i humorek się poprawi

edit. Toffie- no a z tobą co, kochana ?
__________________


" taka ludzka natura, że możemy mieć dobry przykład,
a i tak potrafimy tylko źle wybrać. "





EwelkaaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 18:01   #3582
201705250937
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 3 094
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez EwelkaaS Pokaż wiadomość

edit. Toffie- no a z tobą co, kochana ?

Już nie daje rady. z jednej strony jestem głodna i powinnam więcje zjesc, ale gdy pomysle, ze miałabym cos zjesc dodatkowo, to juz na sama myśl mi mdło. I autentycznie cofa mi się wszytko po wiekszym posiłku. Obiecałam sobie, ze nigdy juz nie będe wymiotowac i nie robię tego - od 3 miesięcy. Byłam pewna , ze dzieki temu poczuje się wreszcie dobrze, a czuję się...gorzej
201705250937 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 18:39   #3583
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez vixeen89 Pokaż wiadomość
Rany, ale tu cicho aż się zdziwiłam jak weszłam...
Niestety ja się nie naprodukuję dzisiaj, bo humor mam okropny... A najgorsze jest to, że dzieje się tak bez powodu...Nic się nie stało, po prostu wstałam smutna i mi tak zostało do teraz...Czuje się strasznie bezwartościowa, beznadziejna...A moje życie to pasmo porażek...po prostu...samo w sobie...Chyba nigdy nie będę potrafiła być szczęśliwa...
Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
ja też... i nic więcej nie jestem w stanie napisać
Cytat:
Napisane przez Bbasiulka Pokaż wiadomość
Chyba dzień i humor nam się udziela... ( ehh...
Cytat:
Napisane przez Toffiee Pokaż wiadomość
Wielkie i cieplutkie dla trzech smutnych dziewczynek. Ja tez dzisiaj fatalnie, zresztą ni tylko dzisiaj iiiii... i też chyba nie będe nigdy tak naprawde szczęśliwa. Wesołosc, dobry humor od czasu do czasu, to niestety nie to samo
Oj baaaardzo mocno was i ma nadzieje że jutro będzie o niebo lepiej bo w końcu poniedziałek a tu patrzcie do szkoły nie trzeba iść! Tak więc przesyłam wam jak to był na 'na co mam chrapke'? o chyba bioprądy z nadzięją na szczęśliwsze jutro
Cytat:
Napisane przez EwelkaaS Pokaż wiadomość
Gratuluję


Ah, też tak czasem mam .. będzie dobrze, zobaczysz, to tylko taki chwilowy stan.




Oj dziewczyny..no co taki humorek? Coś się konkretnie stało Wiosenko, Basiulko ?

U mnie .. hm, nie narzekam. Byłam dziś na zakupach a po nich poszłam z rodzicami na lody Wogóle dziś nie chce mi się jeść, jest taaak gorącoo .. Rozczarowałam się z powodu pewnego chłopaka i humor też się troszke popsuł nie ukrywam, ale przejdzie mi E tam tego kwiatu jest pół światu znajdziesz kogoś lepszego
Tylko .. teraz sobie zdaje sprawę jaka byłam głupia. Nie potrafiłam zaakceptować swych ud gdy miały one 51.5 cm, wkręciłam się w napady, zaczełam więcej jeść i dziś mają one 54 cm .. w zasadzie nie jestem pewna czy dokładnie, zmierzę się dziś. Co to jest 3 cm różnicy nawet nie całe
Ubolewam nad nimi, tymbardziej, że kupiłam sobie krótkie spodenki i nadal wstydzę się ud, bo wydają się taakie grube .. No cóż. Wiesz ja kupiłam sobie bluzke na ramiączkach i chodzew niej choć się wstydze boje że ktoś zacznie komentować, w tych spodenkach musisz być naprawde sexi

Pustka coś tutaj dziś i smutno, ale mam nadzieję, że to chwilowe i humorek się poprawi

edit. Toffie- no a z tobą co, kochana ?
Cytat:
Napisane przez Toffiee Pokaż wiadomość
Już nie daje rady. z jednej strony jestem głodna i powinnam więcje zjesc, ale gdy pomysle, ze miałabym cos zjesc dodatkowo, to juz na sama myśl mi mdło. I autentycznie cofa mi się wszytko po wiekszym posiłku. Obiecałam sobie, ze nigdy juz nie będe wymiotowac i nie robię tego - od 3 miesięcy. Byłam pewna , ze dzieki temu poczuje się wreszcie dobrze, a czuję się...gorzej
Nie wiem czemu ale też tak mam boje siuę zjeść coś dodatkowego poza posiłkami ' programem' ehh. AToffe nie wymiotuj może będzie lepiej.
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 19:53   #3584
vixeen89
Rozeznanie
 
Avatar vixeen89
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 558
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

ja już nie mogę....nie daje rady...Podejrzewam że jutro będzie jeszcze gorzej... Po prostu mam dość siebie~! Do mego "cudownego" nastroju doszła jeszcze kłótnia z bratem...BOSKO!
vixeen89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 20:26   #3585
EwelkaaS
Wtajemniczenie
 
Avatar EwelkaaS
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 030
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Toffiee Pokaż wiadomość
Już nie daje rady. z jednej strony jestem głodna i powinnam więcje zjesc, ale gdy pomysle, ze miałabym cos zjesc dodatkowo, to juz na sama myśl mi mdło. I autentycznie cofa mi się wszytko po wiekszym posiłku. Obiecałam sobie, ze nigdy juz nie będe wymiotowac i nie robię tego - od 3 miesięcy. Byłam pewna , ze dzieki temu poczuje się wreszcie dobrze, a czuję się...gorzej
A korzystasz z pomocy psychologa ? Mów sobie poprostu, że musisz jeść, zatanów się czy te wyrzuty sumienia po zjedzeniu czegoś nadprogramowego coś ci dadzą? NIC pozytywnego. A wiesz, że skoro zdecydowałaś się na to P jest ci ono potrzebne. Ja również tak miałam, a teraz jem bardziej na luzie i nie mam wyrzutów (no czasem, ale ciii) A zatem bierz się w garść i szalej z P ! Bo P faajne jest

Cytat:
Napisane przez vixeen89 Pokaż wiadomość
ja już nie mogę....nie daje rady...Podejrzewam że jutro będzie jeszcze gorzej... Po prostu mam dość siebie~! Do mego "cudownego" nastroju doszła jeszcze kłótnia z bratem...BOSKO!
Vixen .. może zajmij się czymś, żeby o tym nie myśleć? Wyjdź na dwór, pograj w coś, może książka ? Odwróć swą uwagę od tego wszystkiego, staraj się o tym nie myśleć.

Krytia, ah nie chodzi, że zerwał ze mną czy coś w tym stylu, bo nawet moim chłopakiem nie jest, ale zależy mi na nim, a dziś .. ekhem, wydał się taki obojętny w stosunku do mnie, jak nigdy i smutno mi się zrobiło, po prostu. A te 3 cm to dla mnie jednak jest różnica. A bluzeczki napewno nikt nie będzie komentował, wkońcu - czego masz się wstydzić ?
__________________


" taka ludzka natura, że możemy mieć dobry przykład,
a i tak potrafimy tylko źle wybrać. "





EwelkaaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 20:28   #3586
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez vixeen89 Pokaż wiadomość
ja już nie mogę....nie daje rady...Podejrzewam że jutro będzie jeszcze gorzej... Po prostu mam dość siebie~! Do mego "cudownego" nastroju doszła jeszcze kłótnia z bratem...BOSKO!
u mnie też tragicznie, jestem taka mega zdołowana przez wczorajsze zawody - pojechałam chora i wygrała ze mną taka dziewczyna, generalnie umiem przegrywać, ale... nie z nią! nigdy z nią nie przegrałam, teraz będzie tak, że wszyscy uznają ją za super talent a we mnie nikt nie będzie wierzył - a ja w siebie już na pewno nie. ha, i jeszcze wychodzę na straszną egoistkę jak to piszę, prawda? nienawidzę siebie, nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę. przepłakałam całą noc i całe wczoraj od 'po biegu', nie mogłam się uspokoić, to było straszne

wiecie, chyba kończę trenować zawodowo, zostanę przy amatorstwie, bo mam za słabą psychikę. to dla mnie zbyt stresujące i bolesne. nie mogę. wiem, że pewne będę tego żałować, na pewno, ale trudno.

do tego zajadam smutek, dziś wspaniały bilans - z 3500 kcal? ale super po prostu skaczę z radości będę jutro ważyć 100 kg więcej ale już mi na niczym nie zależy. choć to poglebia moją nienawiść do swojej osoby. nie jestem w stanie patrzeć w lustro.

edit: Toffie, trzy miesiące to strasznie dużo. wiem, że czujesz się przez to lepiej, ale pomyśl, jak blisko normalności już jesteś przypomnij sobie czasy sprzed ed. przepraszam, nie jestem w stanie więcej napisać, bo sama mam straszny nastrój
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 20:35   #3587
EwelkaaS
Wtajemniczenie
 
Avatar EwelkaaS
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 030
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
u mnie też tragicznie, jestem taka mega zdołowana przez wczorajsze zawody - pojechałam chora i wygrała ze mną taka dziewczyna, generalnie umiem przegrywać, ale... nie z nią! nigdy z nią nie przegrałam, teraz będzie tak, że wszyscy uznają ją za super talent a we mnie nikt nie będzie wierzył - a ja w siebie już na pewno nie. ha, i jeszcze wychodzę na straszną egoistkę jak to piszę, prawda? nienawidzę siebie, nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę. przepłakałam całą noc i całe wczoraj od 'po biegu', nie mogłam się uspokoić, to było straszne

wiecie, chyba kończę trenować zawodowo, zostanę przy amatorstwie, bo mam za słabą psychikę. to dla mnie zbyt stresujące i bolesne. nie mogę. wiem, że pewne będę tego żałować, na pewno, ale trudno.

do tego zajadam smutek, dziś wspaniały bilans - z 3500 kcal? ale super po prostu skaczę z radości będę jutro ważyć 100 kg więcej ale już mi na niczym nie zależy. choć to poglebia moją nienawiść do swojej osoby. nie jestem w stanie patrzeć w lustro.

edit: Toffie, trzy miesiące to strasznie dużo. wiem, że czujesz się przez to lepiej, ale pomyśl, jak blisko normalności już jesteś przypomnij sobie czasy sprzed ed. przepraszam, nie jestem w stanie więcej napisać, bo sama mam straszny nastrój
Jeju, Wiosenko .. Biegiem się nie przejmuj, zawsze ktoś musi przegrać. To, że akurat ona wygrała nie znaczy, że jesteś beztalenciem i, że masz przestać w siebie wierzyć. Zdarza się, no trudno; nie wszystko w życiu jest tak, jakbyśmy chcieli aby było. Wiem, że to trudne, ale płacz nie da ci zwycięstwa, uwierz.
3500 kcal? 100 kg więcej? O czym ty mówisz? Jesteś chudziutka i te 3500 kcal ci nie zaszkodzą ! Poza tym to tylko jeden dzień. A skoro czujesz, że masz za słabą psychikę na trenowanie zawodowo .. to zrobisz jak uważasz. Byle tobie było lepiej
__________________


" taka ludzka natura, że możemy mieć dobry przykład,
a i tak potrafimy tylko źle wybrać. "





EwelkaaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 20:51   #3588
201705250937
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 3 094
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez EwelkaaS Pokaż wiadomość
A korzystasz z pomocy psychologa ? Mów sobie poprostu, że musisz jeść, zatanów się czy te wyrzuty sumienia po zjedzeniu czegoś nadprogramowego coś ci dadzą? NIC pozytywnego. A wiesz, że skoro zdecydowałaś się na to P jest ci ono potrzebne. Ja również tak miałam, a teraz jem bardziej na luzie i nie mam wyrzutów (no czasem, ale ciii) A zatem bierz się w garść i szalej z P ! Bo P faajne jest

Jak zwykle będę korzystac, bo musimy znalexc odpowiedniego. Mama ma tyle problemów na głowie, że jakos to przedłuża się w czasie, niestety. ale jutro mam nadzieję już zatelefonuje tam gdzie trzeba i jakoś to ruszy. Narazie korzystam z pomocy psychiatry , którego owa "pomoc" polega na straszeniu mnie szpitalem i zapisywaniem wagi u siebie w notatkach no i przepisywaniu leku, który tez działa jak by chciał a nie mógł. Jeszcze nigdy nie zjadłam od tamtej pory nic nadprogramowo i nie chce tego robic, bo owe 3 mies temu skończyło to sie ....(wiadomo). daltego musze po rpostu więcej dopchac do konkretnych posiłków , poki co, bo jeżeli jestem teraz w tak beznadziejnej fazie choroby nie ma mowy o apetycie, raku apetytu, głodzie, sytości, nic nie czuję .

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
u mnie też tragicznie, jestem taka mega zdołowana przez wczorajsze zawody - pojechałam chora i wygrała ze mną taka dziewczyna, generalnie umiem przegrywać, ale... nie z nią! nigdy z nią nie przegrałam, teraz będzie tak, że wszyscy uznają ją za super talent a we mnie nikt nie będzie wierzył - a ja w siebie już na pewno nie. ha, i jeszcze wychodzę na straszną egoistkę jak to piszę, prawda? nienawidzę siebie, nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę. przepłakałam całą noc i całe wczoraj od 'po biegu', nie mogłam się uspokoić, to było straszne

wiecie, chyba kończę trenować zawodowo, zostanę przy amatorstwie, bo mam za słabą psychikę. to dla mnie zbyt stresujące i bolesne. nie mogę. wiem, że pewne będę tego żałować, na pewno, ale trudno.

do tego zajadam smutek, dziś wspaniały bilans - z 3500 kcal? ale super po prostu skaczę z radości będę jutro ważyć 100 kg więcej ale już mi na niczym nie zależy. choć to poglebia moją nienawiść do swojej osoby. nie jestem w stanie patrzeć w lustro.

edit: Toffie, trzy miesiące to strasznie dużo. wiem, że czujesz się przez to lepiej, ale pomyśl, jak blisko normalności już jesteś przypomnij sobie czasy sprzed ed. przepraszam, nie jestem w stanie więcej napisać, bo sama mam straszny nastrój
Wiosenko, ten, kto nie przegrywa, nie ponosi wpadek, kryzysów, ten stoi w miejscu! a pomysl co ta dziewczyna by czuła, gdybyś z nia wygrała, a co myslą dziewczyny, które zawsze pokonujesz. Czują to samo co Ty. Nie każę ci im współczuć, bo to nawet nie ma sensu, ale .. to jest sport, który na tym polega i każdy przeżywa nawet taki wielki smutek z powodu przegranej. Jestem pewna, że gdy pogodzisz się z tym zdarzeniem, a stanie się to na pewno wcześniej niż Ci się wydaje, zrozumiesz, że to poraszki buduja najwieksze zwycięstwa i mobilizuja do pracy.

Wiem, ze 3 miesiące to długo, nawet bardzo bardzo dług, bo wczęsniej nie potrafiłam wytrzymać dnia bez takiego incydentu. więc 90 takich dni to wie;ki sukces, ale co mnie boli? boli mnie to, ze nadel czuje ten głód, dziwny głód, taki jak wtedy. Głód nie na paczke chipsów, ale na 15 takich paczek i tony bułek, kilka litrów wodyy. Ehhhhh, moja Pani doktor mówiła, że 100x lepiej miec sama anoreksje niz anoreksję bulimiczna. CHciałabym juz to wymazac z pamięci, a to powraca, powraca co kilka dni jak bumerang, jak cos co zawsze sie dzieje, jak chory nawyk, który przylegl do mnie, a walcze i walcze z tym i chociaż tego nie robię czuje się tak samo. I to jest najgorsze
201705250937 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 20:55   #3589
Superchic(k)
Zakorzenienie
 
Avatar Superchic(k)
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 3 143
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Toffiee Pokaż wiadomość
Już nie daje rady. z jednej strony jestem głodna i powinnam więcje zjesc, ale gdy pomysle, ze miałabym cos zjesc dodatkowo, to juz na sama myśl mi mdło. I autentycznie cofa mi się wszytko po wiekszym posiłku. Obiecałam sobie, ze nigdy juz nie będe wymiotowac i nie robię tego - od 3 miesięcy. Byłam pewna , ze dzieki temu poczuje się wreszcie dobrze, a czuję się...gorzej
Ja tak samo. Nie wiem w sumie, czy powinnam to pisać, chociażby ze wzgląd na to, iż są tutaj dziewczyny starające się przytyć, ale jako że sama mam za sobą przybranie 5 kg, mogę powiedzieć coś na ten temat. Rzeczywiście, przytycie jest naprawdę cudowne, to naprawdę super uczucie - jeść i zupełnie nie przejmować się tymi wszystkimi kaloriami, godziną, czy czymkolwiek. Gorzej jest po... Nie wiem, może niektórzy są w stanie sobie z tym poradzić, zaakceptować swoją nową figurę, ja niestety nie potrafię, choć już trochę minęło od mojego przytycia. Czuję się strasznie źle w mojej obecnej sylwetce i chociaż teoretycznie zdaję sobie sprawę z tego, że wyglądam normalnie, ja nie umiem tego zobaczyć. Może to, co teraz napiszę zabrzmi śmiesznie, ale wszystkie moje problemy z akceptacją w grupie zaczęły się odkąd przytyłam. Ludowa, pamiętam Twoje słowa, gdy porównywałaś wcześniejszą-mnie do małpki w klatce, którą wszyscy chcą obejrzeć z bliska. Nie odpisałam Ci nic, ale nie dlatego że Cię zignorowałam. Wiem, że masz rację i ja nie miałam nic do dodania. Teraz już nie jestem "małpką", jestem do bólu normalna i przeciętna i nic nie mam sobą do zaoferowania. Pamiętam, że gdy ważyłam 49 kg, inaczej wyglądały moje relacje damsko-męskie. Miałam wielu kolegów, rozmawialiśmy na przerwach, sms-owaliśmy ze sobą. Teraz kontakt się urwał, a jeden z nich zaczął być w stosunku do mnie chamski. Nie wiem, czy wpływ miał na to wszystko mój wygląd, ale charakter raczej mi się nie zmienił, chociaż... ostatnio rozmyślając na ten temat nasunęła mi się taka luźna refleksja. Mam wrażenie, że chudość wyzwalała we mnie wrażliwość wewnętrzną i delikatność. Tak naprawdę jest. Za czasów 49 uśmiechałam się do wszystkich łagodnie, nie kłóciłam się w szkole, raczej ze wszystkimi żyłam w zgodzie. Teraz jest zupełnie inaczej. Kłócę się z każdym i o wszystko, przez co zraziłam do siebie już masę osób. Powód może być tego taki, że siedzi we mnie mnóstwo negatywnych emocji związanych z nie akceptowaniem siebie i jak kiedyś odbijało się to wszystko na moim jedzeniu, tak teraz przerzucam to na innych. Doszło do tego, że klasa zupełnie się ode mnie odwróciła. Mam jedną koleżankę, która jeszcze ze mną kontakt utrzymuje, ale to chyba na zasadzie solidarności koleżeńskiej. Wszystkie wypady do kina, na miasto odbywają się już beze mnie. Czuję się z tym strasznie! Jestem po prostu odrzucona. I to jest właśnie główny powód tego, że chcę schudnąć. Pozdrawiam....
__________________
" There is something in her eyes
and I think it's fear "


Superchic(k) jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 20:58   #3590
smak6malin
Wtajemniczenie
 
Avatar smak6malin
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 2 558
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Heeeeej Dziewczyny, wracam do Was po przerwie Mam okropne zaległości, nie wiem co się u Was dzieje, więc zaraz poczytam co nieco. U mnie świetnie, czuję, że żyję Teraz dopiero wróciłam z imprezki rodzinnej - chrzciny kuzynki, zostałam mamą chrzestną


Buziaki dla Was
__________________





smak6malin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 21:14   #3591
201705250937
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 3 094
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość
Ja tak samo. Nie wiem w sumie, czy powinnam to pisać, chociażby ze wzgląd na to, iż są tutaj dziewczyny starające się przytyć, ale jako że sama mam za sobą przybranie 5 kg, mogę powiedzieć coś na ten temat. Rzeczywiście, przytycie jest naprawdę cudowne, to naprawdę super uczucie - jeść i zupełnie nie przejmować się tymi wszystkimi kaloriami, godziną, czy czymkolwiek. Gorzej jest po... Nie wiem, może niektórzy są w stanie sobie z tym poradzić, zaakceptować swoją nową figurę, ja niestety nie potrafię, choć już trochę minęło od mojego przytycia. Czuję się strasznie źle w mojej obecnej sylwetce i chociaż teoretycznie zdaję sobie sprawę z tego, że wyglądam normalnie, ja nie umiem tego zobaczyć. Może to, co teraz napiszę zabrzmi śmiesznie, ale wszystkie moje problemy z akceptacją w grupie zaczęły się odkąd przytyłam. Ludowa, pamiętam Twoje słowa, gdy porównywałaś wcześniejszą-mnie do małpki w klatce, którą wszyscy chcą obejrzeć z bliska. Nie odpisałam Ci nic, ale nie dlatego że Cię zignorowałam. Wiem, że masz rację i ja nie miałam nic do dodania. Teraz już nie jestem "małpką", jestem do bólu normalna i przeciętna i nic nie mam sobą do zaoferowania. Pamiętam, że gdy ważyłam 49 kg, inaczej wyglądały moje relacje damsko-męskie. Miałam wielu kolegów, rozmawialiśmy na przerwach, sms-owaliśmy ze sobą. Teraz kontakt się urwał, a jeden z nich zaczął być w stosunku do mnie chamski. Nie wiem, czy wpływ miał na to wszystko mój wygląd, ale charakter raczej mi się nie zmienił, chociaż... ostatnio rozmyślając na ten temat nasunęła mi się taka luźna refleksja. Mam wrażenie, że chudość wyzwalała we mnie wrażliwość wewnętrzną i delikatność. Tak naprawdę jest. Za czasów 49 uśmiechałam się do wszystkich łagodnie, nie kłóciłam się w szkole, raczej ze wszystkimi żyłam w zgodzie. Teraz jest zupełnie inaczej. Kłócę się z każdym i o wszystko, przez co zraziłam do siebie już masę osób. Powód może być tego taki, że siedzi we mnie mnóstwo negatywnych emocji związanych z nie akceptowaniem siebie i jak kiedyś odbijało się to wszystko na moim jedzeniu, tak teraz przerzucam to na innych. Doszło do tego, że klasa zupełnie się ode mnie odwróciła. Mam jedną koleżankę, która jeszcze ze mną kontakt utrzymuje, ale to chyba na zasadzie solidarności koleżeńskiej. Wszystkie wypady do kina, na miasto odbywają się już beze mnie. Czuję się z tym strasznie! Jestem po prostu odrzucona. I to jest właśnie główny powód tego, że chcę schudnąć. Pozdrawiam....
Superchic(k), nie możesz tak myslec, że to przez Twój wygląd. Gdyby zmienił sie on ajkos bardzo, tzn, nie 5 kg ale np 15, to może faktycznie ludzie byliby juz jkos nastawieni , że dana osoba zniedbała sie, jest łakomo etc. Ale kilka kilo w tę czy w tama nie robi różnicy dla otoczenia. Pomyśl, czy miałoby znaczenie dla ciebie czy Twoja najlepsza koleżanka czy taka nawet zwykła kumpelka schudła 5 kg albo przecuwnie, przytyła 7, ale wczesniej była za chuda i teraz mimo wszytko nie ma żadnego tłuszczu(zbednego) na ciele . ale własnie, problem lezy gdzie indziej, Twoje samopoczucie sie pogorszyła, a to chcac nie chcąc wiąże się z kontaktem z innymi. Może powinnas zmienic psychologa, tamten chyba wystarczająco ci nie pomógł. Albo poprosic o inaczej ukiernkowaną terapie. nie możesz tego tak zostawić.

A ja waże tyle samo, praktycznie co do grama, co podczas wymiotowania. U mnie nie o wygląd chodzi ze zmiana samopoczucia. Wtedy czułam sie dobrze, bo jadłam to co chciałam i w ilościach, które sprawiłyby, że tyłabym ok. kg dziennie,a mimo to utrzymywałam niska wagę, mama była dla mnie miła, bo myślała, że staram sie przytyć. ale potem było już tylko gorzej, nie miałam siły, żeby wstac z łózka. Z tym, że teraz chociaz te siłe mam, to nie potrafię zdobyc sie na radość, chociażby z tego, ze miałam tyle siły, zeby przestać "to" robić.
201705250937 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 21:15   #3592
enda____
Rozeznanie
 
Avatar enda____
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 862
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
u mnie też tragicznie, jestem taka mega zdołowana przez wczorajsze zawody - pojechałam chora i wygrała ze mną taka dziewczyna, generalnie umiem przegrywać, ale... nie z nią! nigdy z nią nie przegrałam, teraz będzie tak, że wszyscy uznają ją za super talent a we mnie nikt nie będzie wierzył - a ja w siebie już na pewno nie. ha, i jeszcze wychodzę na straszną egoistkę jak to piszę, prawda? nienawidzę siebie, nienawidzę, nienawidzę, nienawidzę. przepłakałam całą noc i całe wczoraj od 'po biegu', nie mogłam się uspokoić, to było straszne

wiecie, chyba kończę trenować zawodowo, zostanę przy amatorstwie, bo mam za słabą psychikę. to dla mnie zbyt stresujące i bolesne. nie mogę. wiem, że pewne będę tego żałować, na pewno, ale trudno.

do tego zajadam smutek, dziś wspaniały bilans - z 3500 kcal? ale super po prostu skaczę z radości będę jutro ważyć 100 kg więcej ale już mi na niczym nie zależy. choć to poglebia moją nienawiść do swojej osoby. nie jestem w stanie patrzeć w lustro.

edit: Toffie, trzy miesiące to strasznie dużo. wiem, że czujesz się przez to lepiej, ale pomyśl, jak blisko normalności już jesteś przypomnij sobie czasy sprzed ed. przepraszam, nie jestem w stanie więcej napisać, bo sama mam straszny nastrój
sorry ze to napisze w taki sposob ale inaczej nie umie....Izo i Ty dajesz innym dziewczynom punkty karne...? patrzac na to zupelnie z boku widze niesprawiedliwosc...

w ogole ten watek zmierza w dziwna, niezaciekawa strone....nakrecacie sie i dolujecie wzajemnie......
__________________
"Prawdziwy przyjaciel to podwójne szczęście, prawdziwy przyjaciel to połowa cierpień"

... hmm
enda____ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 21:20   #3593
Ludowa
Zakorzenienie
 
Avatar Ludowa
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 6 737
Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość

do tego zajadam smutek, dziś wspaniały bilans - z 3500 kcal? ale super po prostu skaczę z radości będę jutro ważyć 100 kg więcej
Iza! Co Ty za głupoty wygadujesz?!
Wiem, że jutro na pewno będzie lepiej i już nie będziesz miała takich myśli, ale sama wiesz, że to było naprawdę... głupie.

Przytulam Cię mocno. Zobaczysz, jutro wszystko się ułoży, nie martw się, nasza kochana, optymistyczna Wiosenko!

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość
Ja tak samo. Nie wiem w sumie, czy powinnam to pisać, chociażby ze wzgląd na to, iż są tutaj dziewczyny starające się przytyć, ale jako że sama mam za sobą przybranie 5 kg, mogę powiedzieć coś na ten temat. Rzeczywiście, przytycie jest naprawdę cudowne, to naprawdę super uczucie - jeść i zupełnie nie przejmować się tymi wszystkimi kaloriami, godziną, czy czymkolwiek. Gorzej jest po... Nie wiem, może niektórzy są w stanie sobie z tym poradzić, zaakceptować swoją nową figurę, ja niestety nie potrafię, choć już trochę minęło od mojego przytycia. Czuję się strasznie źle w mojej obecnej sylwetce i chociaż teoretycznie zdaję sobie sprawę z tego, że wyglądam normalnie, ja nie umiem tego zobaczyć. Może to, co teraz napiszę zabrzmi śmiesznie, ale wszystkie moje problemy z akceptacją w grupie zaczęły się odkąd przytyłam. Ludowa, pamiętam Twoje słowa, gdy porównywałaś wcześniejszą-mnie do małpki w klatce, którą wszyscy chcą obejrzeć z bliska. Nie odpisałam Ci nic, ale nie dlatego że Cię zignorowałam. Wiem, że masz rację i ja nie miałam nic do dodania. Teraz już nie jestem "małpką", jestem do bólu normalna i przeciętna i nic nie mam sobą do zaoferowania. Pamiętam, że gdy ważyłam 49 kg, inaczej wyglądały moje relacje damsko-męskie. Miałam wielu kolegów, rozmawialiśmy na przerwach, sms-owaliśmy ze sobą. Teraz kontakt się urwał, a jeden z nich zaczął być w stosunku do mnie chamski. Nie wiem, czy wpływ miał na to wszystko mój wygląd, ale charakter raczej mi się nie zmienił, chociaż... ostatnio rozmyślając na ten temat nasunęła mi się taka luźna refleksja. Mam wrażenie, że chudość wyzwalała we mnie wrażliwość wewnętrzną i delikatność. Tak naprawdę jest. Za czasów 49 uśmiechałam się do wszystkich łagodnie, nie kłóciłam się w szkole, raczej ze wszystkimi żyłam w zgodzie. Teraz jest zupełnie inaczej. Kłócę się z każdym i o wszystko, przez co zraziłam do siebie już masę osób. Powód może być tego taki, że siedzi we mnie mnóstwo negatywnych emocji związanych z nie akceptowaniem siebie i jak kiedyś odbijało się to wszystko na moim jedzeniu, tak teraz przerzucam to na innych. Doszło do tego, że klasa zupełnie się ode mnie odwróciła. Mam jedną koleżankę, która jeszcze ze mną kontakt utrzymuje, ale to chyba na zasadzie solidarności koleżeńskiej. Wszystkie wypady do kina, na miasto odbywają się już beze mnie. Czuję się z tym strasznie! Jestem po prostu odrzucona. I to jest właśnie główny powód tego, że chcę schudnąć. Pozdrawiam....
Aaa, S(k), przeczytaj jeszcze raz swój post i zastanów się.
Oni nie odwracają się od Ciebie, bo masz kilka kilogramów więcej. Oni odwracają się od Ciebie, bo jesteś sfrustrowana, złośliwa, kłótliwa - jak sama piszesz. Wiesz dobrze, że gdybyś była grubsza o 15 kg, a uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona do wszystkich, Twoje kontakty towarzyskie wyglądałyby zupełnie inaczej.

Nie odchudzaj się, bo miarą Twojego szczęścia i nastroju nie może być Twoja chudość. Ty MUSISZ nauczyć się żyć na sto procent z normalną wagą i wyglądem. Wywal ciuchy z czasów najgorszego ED, kiedy byłaś najchudsza i już nigdy więcej ich nie przymierzaj. Kup takie, które w żaden sposób Cię nie opinają (w negatywnym sensie), nie przejmuj się rozmiarem, niech będą ładne, kobiece, kolorowe. Może zaprosisz do siebie tę koleżankę, jeśli jest fajna i ją lubisz?



Cytat:
Napisane przez Toffiee Pokaż wiadomość
dyby zmienił sie on ajkos bardzo, tzn, nie 5 kg ale np 15, to może faktycznie ludzie byliby juz jkos nastawieni , że dana osoba zniedbała sie, jest łakomo etc.
Nie sądzę.
__________________

Ludowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 21:31   #3594
enex
Zakorzenienie
 
Avatar enex
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 11 388
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez enda____ Pokaż wiadomość
sorry ze to napisze w taki sposob ale inaczej nie umie....Izo i Ty dajesz innym dziewczynom punkty karne...? patrzac na to zupelnie z boku widze niesprawiedliwosc...

w ogole ten watek zmierza w dziwna, niezaciekawa strone....nakrecacie sie i dolujecie wzajemnie......
Co do atmosfery wątku zgadzam się...

Iza - kurak masz według BMI niedowagę, nawet jeśli jesteś z natury szczupła trenujesz wyczynowo, teraz jesteś chora, myślisz że ciało nie chce też czasami energii dodać? A co do atletyki to jak odejdziesz dlatego, bo raz też kto nad tobą wygrał to. Komu to zaproponowali wyjazd z polskimi olimpijczykami - jej czy tobie? Ty nad nią wygrywasz nonstop, jej się to udało tylko dlatego że byłaś chora, czy to nie wystarczająco przekonywujący argument? Rycz w niebogłosy ajk pomimo treningów i wspaniałego samopoczucia ci zacznie forma spadać, ale jak narazie dopóki jesteś zdrowa jesteś na topie, tylko choroba jest zdolna obniżyć twój poziom na poziom reszty!

Viveen - dlaczego gdzie nie wyjdziesz? Zamiast dumać nad własnym bytem lepiej po protu ucie przed takimi myślami - na rower, do kina, napisać koleżankom, albo zrobić coś dla innych - upiec rodzinie placek...każdego czasami łapią myśli dotyczące bytu własnego, grunt żeby nie dać się pożreć filozofowaniu i zająć czym konstruktywnym mózga.

Ewelka - przecież 54cm to żadne tragedia, nie można w nieskończoność mieć czy lato czy zima czy dobry humor czy chandra 51cm w udzie. nie można żądać po ciele żeby cały czas niezmiennie trwało w jednym rozmiarze.


Ehh z wami...doprawdy was czasami nie rozumiem. Macie wakacje, wolne, macie się cieszyć, robić wszystko to na co czasu nie było przez rok szkolny, szaleć na dworzu, chodzić na spacery gdzie nogi poniosą i bez końca łazić po sklepach. Macie czas by ze znajomymi przynajmniej jakiego grilla zmajstrować czy wypad na rowery albo co innego...a wy siedzicie i analizujecie humory i ciała w najmniejszych detalach. Rozumiem, że nie zawsze człowiek jest pełny energii i ochoty do działań, ale żeby tak spędzać wolne, że się w najpiękniejszym wieku życia ludzkiego zamartwia na zapas istnieniem ludzkim...?
Dziewczyny docencie to że jesteście teraz wolne i swobodne jak ptaki, że nie macie żadnych zmartwień na głowie poważnych, że nic wam nie trzeba i wypocznijcie przez te wakacje zamiast się tak stresować z powodu byle czego...
enex jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 21:34   #3595
Superchic(k)
Zakorzenienie
 
Avatar Superchic(k)
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 3 143
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Toffiee Pokaż wiadomość
Superchic(k), nie możesz tak myslec, że to przez Twój wygląd. Gdyby zmienił sie on ajkos bardzo, tzn, nie 5 kg ale np 15, to może faktycznie ludzie byliby juz jkos nastawieni , że dana osoba zniedbała sie, jest łakomo etc. Ale kilka kilo w tę czy w tama nie robi różnicy dla otoczenia. Pomyśl, czy miałoby znaczenie dla ciebie czy Twoja najlepsza koleżanka czy taka nawet zwykła kumpelka schudła 5 kg albo przecuwnie, przytyła 7, ale wczesniej była za chuda i teraz mimo wszytko nie ma żadnego tłuszczu(zbednego) na ciele . ale własnie, problem lezy gdzie indziej, Twoje samopoczucie sie pogorszyła, a to chcac nie chcąc wiąże się z kontaktem z innymi. Może powinnas zmienic psychologa, tamten chyba wystarczająco ci nie pomógł. Albo poprosic o inaczej ukiernkowaną terapie. nie możesz tego tak zostawić.

A ja waże tyle samo, praktycznie co do grama, co podczas wymiotowania. U mnie nie o wygląd chodzi ze zmiana samopoczucia. Wtedy czułam sie dobrze, bo jadłam to co chciałam i w ilościach, które sprawiłyby, że tyłabym ok. kg dziennie,a mimo to utrzymywałam niska wagę, mama była dla mnie miła, bo myślała, że staram sie przytyć. ale potem było już tylko gorzej, nie miałam siły, żeby wstac z łózka. Z tym, że teraz chociaz te siłe mam, to nie potrafię zdobyc sie na radość, chociażby z tego, ze miałam tyle siły, zeby przestać "to" robić.
Tego posta napisałam dosyć chaotycznie i teraz chcę sprostować - macie rację oczywiście, to nie waga jest konkretną przyczyną złych kontaktów, a jedynie pośrednią między złymi emocjami. To taki łańcuszek...

Jeśli chodzi o psychologa, to nie mogę go zmienić. To jedyny psycholog dziecięcy z nfz w moim mieście, a mama raczej nie wyłoży kasy na prywatnego, skoro "ja i tak będę robiła swoje"... Nie opłaca się inwestować . A z tej babki, która teraz mnie leczy rezygnuję. Jakoś sobie sama radzę, z resztą umiem sobie sama poradzić. A te wizyty były bez sensu. To przez nią przytyłam 5 kg i teraz chcę schudnąć 2 razy tyle.

Cytat:
Napisane przez Ludowa Pokaż wiadomość
Iza! Co Ty za głupoty wygadujesz?!
Wiem, że jutro na pewno będzie lepiej i już nie będziesz miała takich myśli, ale sama wiesz, że to było naprawdę... głupie.

Przytulam Cię mocno. Zobaczysz, jutro wszystko się ułoży, nie martw się, nasza kochana, optymistyczna Wiosenko!



Aaa, S(k), przeczytaj jeszcze raz swój post i zastanów się.
Oni nie odwracają się od Ciebie, bo masz kilka kilogramów więcej. Oni odwracają się od Ciebie, bo jesteś sfrustrowana, złośliwa, kłótliwa - jak sama piszesz. Wiesz dobrze, że gdybyś była grubsza o 15 kg, a uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona do wszystkich, Twoje kontakty towarzyskie wyglądałyby zupełnie inaczej.

Nie odchudzaj się, bo miarą Twojego szczęścia i nastroju nie może być Twoja chudość. Ty MUSISZ nauczyć się żyć na sto procent z normalną wagą i wyglądem. Wywal ciuchy z czasów najgorszego ED, kiedy byłaś najchudsza i już nigdy więcej ich nie przymierzaj. Kup takie, które w żaden sposób Cię nie opinają (w negatywnym sensie), nie przejmuj się rozmiarem, niech będą ładne, kobiece, kolorowe. Może zaprosisz do siebie tę koleżankę, jeśli jest fajna i ją lubisz?



Nie sądzę.
Tak, wiem że nie przez to że przytyłam, a przez to że zmieniłam swoje zachowanie (na co wpływ miało przytycie). Trochę niejasno się wyraziłam . Przemyślę to, co napisałaś, chociaż jak pewnie wiesz, to wcale nie takie proste... Wiesz, czasami strasznie Ci zazdroszczę. Podejścia i tej stabilności, której mi ewidentnie brakuje...


Pozdrawiam, s(k).
__________________
" There is something in her eyes
and I think it's fear "


Superchic(k) jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 21:40   #3596
201705250937
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 3 094
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez enex Pokaż wiadomość
Ehh z wami...doprawdy was czasami nie rozumiem. Macie wakacje, wolne, macie się cieszyć, robić wszystko to na co czasu nie było przez rok szkolny, szaleć na dworzu, chodzić na spacery gdzie nogi poniosą i bez końca łazić po sklepach. Macie czas by ze znajomymi przynajmniej jakiego grilla zmajstrować czy wypad na rowery albo co innego...a wy siedzicie i analizujecie humory i ciała w najmniejszych detalach. Rozumiem, że nie zawsze człowiek jest pełny energii i ochoty do działań, ale żeby tak spędzać wolne, że się w najpiękniejszym wieku życia ludzkiego zamartwia na zapas istnieniem ludzkim...?
Dziewczyny docencie to że jesteście teraz wolne i swobodne jak ptaki, że nie macie żadnych zmartwień na głowie poważnych, że nic wam nie trzeba i wypocznijcie przez te wakacje zamiast się tak stresować z powodu byle czego...
Widzisz, tylko, że to nie jest byle co, tylko objawy choroby, która jest niestety bardzo powazna. Rozumiem, że dla zdrowych ludzi to abstrakcja, ale skoro ktos nie jest w stanie normalanie funkcjonowac z okreslona waga lub nie zadowalającym go danego dnia jadłospisem to, to jest tragedia. Oczywiście sam fakt takiego myslenia jest beznsensowny, ale choroba juz nie. To jakby rozpaczliwa próba odreagowania tego, co spotkało nas lub spotyka w zyciu, a z czym nie umiemy sobie poradzic, nie dlstego, ze jestesmy słabr czy leniwe.. Wręcz przeciwnie, tak przeżywamy swoją słabosc i niemozność poradzenia sobie z problemami, że karamy same siebie w tak smutny sposób.

s(k) pogadaj z mamą. Przepraszm, ze powiem to tak, ale na te wymyslne jedzenie pieniędzy jakos nie żalujecie, a na lekarza już tak? Szukasz winy w sobie, lekarzu, a to po rpostu wina choroby, która ciągle siedzi w Twoim zmieniającym sie ciele, ale tylko od zewnątrz. Terapia jest owszem, droga, ale za kilka lat nie będziesz pamiętała jaka sukienke kupiłaś, co jadłas, a co mogłas zrobic dla swojej duszy, która tak bardzo cierpi i będzie cierpieć, jesli czegos z tym nie zrobisz.
201705250937 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 21:41   #3597
EwelkaaS
Wtajemniczenie
 
Avatar EwelkaaS
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 030
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Eh, Enex masz rację. Nie można całe życie przecież liczyć kcal, zamartwiać się, że jest w udzie 3cm więcej () . Ale co zrobić gdy rodzicom nie pasuje twoje towarzystwo i nie pozwalają ci nigdzie z nimi jechać, spać pod namiotami, ani nic? Jedynie szlajać się po mieście? I pasują im moje (dwie!) o zgrozo koleżanki z czego jedną rzadko widuje bo nie ma czasu, druga się wyprowadziła. Z kim ja w takim razie mam gdziekolwiek wyjść, skoro to ' nie towarzystwo dla mnie '? To mnie męczy, psuje humor, sprawia, że czuję się okropnie, bo wychodzę tylko na działke, do sklepu, do dziadków, trochę z innymi koleżankami i tylko gdy chodzę z nimi po mieście, a teraz wszyscy razem śpią pod namiotami, dziś byli na koncercie, a ja oczywiście nie mogłam. Jak ja mam się cieszyć życiem, skoro wszystko (no, ekhem, przesadziłam ) mam zabronione? I wmawiają mi, że ' moje towarzystwo ' namawia mnie co do niektórych rzeczy, a ja słucham i nie potrafię się sprzeciwić.

Cóż, przepraszam, teraz humor zepsuty z tego a nie innego względu, musiałam się wyżalić, teraz po przeprowadzce dwóch przyjaciółek i coraz rzadzszym spotykaniu się z paczką nawet nie mam komu ...
__________________


" taka ludzka natura, że możemy mieć dobry przykład,
a i tak potrafimy tylko źle wybrać. "





EwelkaaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 21:51   #3598
ciasteczko 19
Raczkowanie
 
Avatar ciasteczko 19
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 165
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

ale wy wszystkie macie baniaki zryte
Żal mi Was
ciasteczko 19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 21:53   #3599
enex
Zakorzenienie
 
Avatar enex
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 11 388
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Toffie - sama jestem typem myśliciela i dość często miewałam kiedyś takie humory - dumałam i dumałam i ...i tak nic nie wydumałam tylko sobie humor popsułam, bo jak tak dumać już prawie i niczym to człowiek sobie znajdzie to największe możliwe zło swojego życia, nawet to najbardziej zapomniane. Nie mówię, że jesteście słabe, ale wiele z was wie, że poprzez chorobę ma skłonności do przesadnego czarnego widzenia świata, więc o ile człowiek już wie, że takie rozmyślania do niczego innego niż chandry nie prowadzę to dlaczego im się nie przeciwstawiać? Jest to trudne niezależnie od tego, czy człowiek ma ED, czy depresje, czy inne choroby na podłożu psychicznym, ale wszędzie radzi się podobnie - żeby nauczyć się walczyć z tymi humorami, żeby rozpoznawać je i stawiać im czoła nim się rozwiną - zająć mózga i to czymkolwiek - i tak niczego nowego człowiek nie wymyśli...

Ewelka - też to przeszłam - pod namioty niee, z kolegami niee, koleżanki żadne a jak już to głupio było ich ciągać stale gdzie te same baby. Ale znalazłam sobie naprzykład zamiłowanie w rowerze i w pieczeniu, godzinami szperałam w przepisach i pichciłam ojcu i bratu placki w wakacje. Na rowerze zawzięcie pedałowałam po okolicznych górkach, z satysfakcją, że stopniowo zostawiałam w tyle za sobą tych największych testosteronów Rzuciłam się na malowanie płotu, albo zawzięcie coś majstrowałam w domu. Przykro mi było czasami, że nie miałam wakacji jak moi koledzy, ale w końcu lepsze było robienie czegoś z gruntu niezbyt wakacyjnego i cool od nicnierobienia. A mój spis lektur u matury ustnej pokonał nawet tych co się na lingwistyki wybierali. Niezbyt miło nie mieć wakacji jakie sobie człowiek wymarzy, ale nawet ten rydz czasmi o niebo lepszy niż nic.
enex jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-22, 22:03   #3600
Superchic(k)
Zakorzenienie
 
Avatar Superchic(k)
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 3 143
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez ciasteczko 19 Pokaż wiadomość
ale wy wszystkie macie baniaki zryte
Żal mi Was

co to miało znaczyć..?
__________________
" There is something in her eyes
and I think it's fear "


Superchic(k) jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum W krzywym zwierciadle odchudzania


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:31.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.