Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II . - Strona 122 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dietetyka > W krzywym zwierciadle odchudzania

Notka

W krzywym zwierciadle odchudzania
Jest do jedyne forum, na którym zamieszczamy wszystkie diety, które promują odchudzanie poprzez drastyczne ograniczenie kaloryczności, tzw. "diety głodówkowe", które nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem.
  • Jest to forum stworzone dla osób, które chcą zwalczać wszystkie choroby powiązane z zaburzeniem łaknienia (anoreksja, bulimia, kompulsywne objadanie się) oraz dla osób, które pragną takim osobom radzić, pomagać i wspierać.
  • Na tym forum nie można namawiać do drastycznych metod zrzucania wagi, lecz można pisać o terapii przy ED.
  • Jedynie na tym forum osoby z zaburzeniami łaknienia mogą tworzyć swoje grupy wsparcia.
  • Forum to nie zastępuje psychologa ani profesjonalnej terapii.
  • Redakcja nie bierze odpowiedzialności za udzielane tutaj porady, natomiast z pełną stanowczością będziemy tępić wszelkie wątki "pro-ana".
  • Na forum obowiązuje dodatek do regulaminu, zapoznaj się z nim zanim weźmiesz udział w dyskusji.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-06-23, 14:51   #3631
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Enex, właśnie wiem. BMI mam 16.1 - wychudzenie. Dlatego chcę aż tyle utyć. Piszę tak, bo nie chcę by nie było "eeek, że aż tyle?, a na co ci aż tyle" Jeśli mi apetyt w ciągu tygodnia nie zwiększy się to załatwiamy receptę na lek na przytycie (zgineła mi, mama musi zadzwonić do pani Doroty, a potem iść by mi go wypisali).
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-23, 15:34   #3632
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

A ja sie wkurzylam, bo mama zrobila koktajl z truskawek. Chcialam zeby zwazyla ile jest truskawek zanim zrobi koktajl to powiedziala, ze nie zwazy. Nie wypije go, bo nie wiem ile to kcal. I w dupie. A teraz rycze, bo gdybym wiedziala ile ma kcal to moze akurat bym chociaz pół szklanki wypila bo by sie w moim 1500 zmiescilo. (wiem, zachowuje sie jak dziecko, problem, ze szok). Ale chyba zaraz sama sobie zrobie koktajlt po swojemu, a ten niech sama pije, albo niech wywali. I znowu zrobie jej przykrosc, a nie chce. Mogla tylko zwazyc te truskawki i byloby po klopocie.

I w ogole ostatnio ciagle mam nieregularne cykle! Okres skonczyl mi sie 6 dni temu i dzisiaj znowu dostalam.

__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-23, 15:56   #3633
enex
Zakorzenienie
 
Avatar enex
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 11 388
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
A ja sie wkurzylam, bo mama zrobila koktajl z truskawek. Chcialam zeby zwazyla ile jest truskawek zanim zrobi koktajl to powiedziala, ze nie zwazy. Nie wypije go, bo nie wiem ile to kcal. I w dupie. A teraz rycze, bo gdybym wiedziala ile ma kcal to moze akurat bym chociaz pół szklanki wypila bo by sie w moim 1500 zmiescilo. (wiem, zachowuje sie jak dziecko, problem, ze szok). Ale chyba zaraz sama sobie zrobie koktajlt po swojemu, a ten niech sama pije, albo niech wywali. I znowu zrobie jej przykrosc, a nie chce. Mogla tylko zwazyc te truskawki i byloby po klopocie.

I w ogole ostatnio ciagle mam nieregularne cykle! Okres skonczyl mi sie 6 dni temu i dzisiaj znowu dostalam.


Plameczko zrozum, że dla niej to paranoja, żeby ważyć truskawki, w dodatku jako owoc małokaloryczny. Normalnie ludzie nie ważą owoców, żeby sobie koktajl zrobić, więc się nie gniewaj na mamę. Raczej niż że na złość zrobiła to dlatego, by nie wspierać swoimi czynami to do pewnego stopnia chore ważenie wszystkiego co spożywane. Przecież czy zjesz 1500, czy 1550 nie zmieni faktu diety, nie można wszystkiego wyliczać co do jednej kalorii, głównie, że chodzi tutej o truskawki - nie kilo masła ani litr śmietany, żeby się naprawdę głowić kalorycznością.
Dieta powinna uczyć zdrowych nawyków a nie paranoicznego zachowania. Plameczko ona chciała ci zrobić radość owocowym koktajlem, nie obrażaj się na nią z powodu takiej błahostki jak nieważenie owocu.
enex jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-23, 16:09   #3634
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Czuje sie beznadziejnie, czemu zawsze musze taka byc. Teraz mam wyrzuty, zachowuje sie jak rozpieszczony dzieciak. A na domiar zlego kolezanka mnie zaprosila na domowej roboty zapiekanki, a ja chyba nie pojde. Powiedzialam jej, ze jestem na diecie i przyjde po zapiekankach to juz od razu jakis foch. Czy ona nie moze mnie zrozumiec? Szczerze jej powiedzialam, a ona tak samolubnie. Czemu zawsze wszedzie musi byc to glupie jedzenie. Czemu spotkania towarzyskie nie moga obyc sie bez tego. Przez jedzenie trace przyjaciol. A z reszta co ja pisze, przez swoje zachowanie. A tak chcialam sie zmienic i probuje i probuje i nic mi nie wychodzi. 1 dzień diety i juz problemy. Wkurza mnie to, ja chce sama to wszystko kontrolowac, a nie mi sie tu inni wtracaja z jedzeniem. Nie wiem co zjesc czy ten glupi koktajl czy zapiekanke. Gdybym byla sama i sama sobie przygotowywala posilki to by mi sie udalo. Ale bez sensu pisze. A teraz rycze i uzalam sie nad soba jak idiotka. Siedze glodna i nie wiem co jesc i czy w ogole jesc. Chyba nie zjem nic za kare. A w ogole wstydze sie teraz isc i cos zjesc. Żal mi samej siebie. Juz bylo tak dlugo dobrze i kolejna chwila slabosci.

W ogole nie wiem, ale ostatnio dochodze do wniosku, ze przyczyna mojego ED, jest to, ze od zawsze wszyscy mnie olewali. Zawsze bylo tak, ze ja sie staralam, a inni olewka. Zagadywalam rodzicow o rozne zyciowe sprawy, to uwazali, ze bedziesz starsza, to sie dowiesz, nauczysz sie w szkole, nie chcieli wytlumaczyc co i jak, zawsze traktowali mnie jak dziecko i teraz tak sie wlasnie zachowuje. Kolezanki teraz tez maja inne poglady na zycie, ktore ja szanuje, ale one maja moje zdanie gdzies. Mame tez nie obchodzi co jem, kiedy. Gada, ze mam jesc, ale tak naprawde nawet jak nic nie zjem to nie zauwazy. Ostatnio zauwazyli rany na rekach i brzuchu to stwierdzili, ze kazdy musi sie czasem wyzyc. A ja bym wolala pogadac. Zal mi samej siebie, ze doszlam do takiego stanu i ze sama sobie nie umiem pomoc. Wiem, ze udaloby mi sie, ale gdybym byla sama i mogla o wszytskim sama decydowac. A tak to inni chca za mnie decydowac, ale pomoc to juz nie chca. A ja sie gubie.
__________________


Edytowane przez plameczka
Czas edycji: 2008-06-23 o 16:34
plameczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-23, 16:18   #3635
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Izuś, Ty masz rację. Ja JESTEM egoistką. Domyślam się o co chodzi mamie: praca i operacja babci. Ja to rozumiem, ale mogłaby mi powiedzieć, że nie ma siły ze mną gadać czy coś, a nie udawać, że słucha. Psychotropy biorę od zimy, bo miałam już tak kiepski stan zdrowia, że musiałam na prędce przytyć, a przy depresji to ciężkie. Myślałam, że z tż wraca, ale się przeliczyłam. jestem zbyt wymagająca. poprostu nie znoszę samotności. Ale taka jest prawda. Dam ludziom trochę spokoju. Miałam się iść dzisiaj zważyć, no zobaczymy.
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-23, 16:24   #3636
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
Izuś, Ty masz rację. Ja JESTEM egoistką. Domyślam się o co chodzi mamie: praca i operacja babci. Ja to rozumiem, ale mogłaby mi powiedzieć, że nie ma siły ze mną gadać czy coś, a nie udawać, że słucha. Psychotropy biorę od zimy, bo miałam już tak kiepski stan zdrowia, że musiałam na prędce przytyć, a przy depresji to ciężkie. Myślałam, że z tż wraca, ale się przeliczyłam. jestem zbyt wymagająca. poprostu nie znoszę samotności. Ale taka jest prawda. Dam ludziom trochę spokoju. Miałam się iść dzisiaj zważyć, no zobaczymy.
Annie może daj chwile swojej mamie żeby poukładała swoje sprawy tak jak mówisz z babcią i pracą. Ale nie sądze że jesteś egoistką niektórzy potrzebują rozmowy. Porozmawiaj z mamą kiedyś przy kawie o tym co cięt rapi A ważyć dzisiaj się nie ma sensu pewnie jesteś po jedzeniu więc będzie źle wskazywać
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-23, 17:08   #3637
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Dziewczyny chcę jeszcze raz napisać to co napisałam Anecie na PW - czuję się bardzo dobrze, z jedzeniem jest dobrze (skok z 900 na 2600 to bardzo dużo, jak dla mnie). Czuję się szczęśliwa. Wiem, że niestety duży zakręt przed mną - czy pokocham siebie po utyciu - trzymajcie kciuki by było dobrze.
Sylwio, Anetko, Izo, Agato, monochrome, i wszystkie inne pozdrawiam i dziękuję za pomoc.
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-23, 17:51   #3638
schism_
Zadomowienie
 
Avatar schism_
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 1 492
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Po czasie absencji melduję się

W szpitalu jak to w szpitalu , słyszałam różne docinki typu szkielet idzie,tucz się ,czy pamiętna rozmowa z psychoonkolog (taka strojna pani,która swego czasu udzielała wywiadów m.in.dla Polityki),która przekazała radosną nowinę o diagnozie psychiatry-początek any. Zaczęła,że nie mogę się głodzić jak zapewne robię,że lada chwila kontrola jedzenia mną zawładnie (zawładnęła,owszem rok temu ) ,na mą prośbę psychotropy odstawili,doszedł za to cudowny syropek na apetyt-Megalia, czyli pochodna progestagonu, która prócz dosłownie napadów obżarstwa ,uszkadza nadnercza i podtucza owszem, tyle,że w tkance tłuszczowej ;> Jak zawtórował mój chirurg prowadzący, bez problemu poszerzę się po nim o 10kg w 3 tygodnie, toteż szajs z lądował w śmietniku.

Przed samym zabiegiem ,te kilka dni jadłam i bez tego sporo,to na co mam ochotę ,po operacji trwającej bite kilka godzin, ładowali we mnie transfuzje, sondy na przytycie itd itp,acz gdy po 7dniach wychodziłam z oddziału,wszyscy z przerażeniem stwierdzili,że trochę schudłam .
Teraz powoli dochodzę do siebie, jeszcze obolała ,z połową wy*******o...ych zębów górnej szczęki ,za 3 tygodnie zgłoszę się na kontrolę i wynik badania histopatologicznego, następnie być może rok chemioterapii, w sumie ta ostatnia rzecz do mnie nie dociera

Apetyt mam jak ta lala. Jem co chcę i kiedy chcę, słodycze,chipsy,czy też białe pieczywo,wiecznie podgryzam orzechy. Przy tym zero wyrzutów sumienia,ba trzymając się zasad zdrowego odżywiania (błonnik,ig itd)powrót ED byłby gwarantowany,nie wspominając,że ciężko byłoby mi dobić do 1500kcal a co dopiero do 2400jak teraz.
Organizm zwyczajnie dopomina się o utracone w zeszłym tygodniu składniki ,energię żeby wsio się goiło jak należy.
Oczywiście gdy poczuję się lepiej,.wygoi udo po przeszczepie mięśni ,zawezmę się na jakieś ćwiczenia bądź rozwój ukochanej pasji,zwanej tańcem,aby podtrzymać kondycję i zbudować masę mięśniową=siłę;kondycję, nie tłuszcz,jak to było kiedyś,unikając ruchu gdy przy 48kg/170 wyglądałam na 56 :P,a i tak gniotłam się z wyrzutami sumienia i planowaniem posiłków (w sumie to z 2 lata)
Obecnie nie rozpaczam,że jestem tu i ówdzie koścista,lubię siebie,przy tym czuję niesamowitą radość z odzyskania poczucia wolności w jedzeniu.
Wszak są od niego ważniejsze i piękniejsze sprawy...
schism_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-23, 18:04   #3639
201705250937
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 3 094
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
Czuje sie beznadziejnie, czemu zawsze musze taka byc. Teraz mam wyrzuty, zachowuje sie jak rozpieszczony dzieciak. A na domiar zlego kolezanka mnie zaprosila na domowej roboty zapiekanki, a ja chyba nie pojde. Powiedzialam jej, ze jestem na diecie i przyjde po zapiekankach to juz od razu jakis foch. Czy ona nie moze mnie zrozumiec? Szczerze jej powiedzialam, a ona tak samolubnie. Czemu zawsze wszedzie musi byc to glupie jedzenie. Czemu spotkania towarzyskie nie moga obyc sie bez tego. Przez jedzenie trace przyjaciol. A z reszta co ja pisze, przez swoje zachowanie. A tak chcialam sie zmienic i probuje i probuje i nic mi nie wychodzi. 1 dzień diety i juz problemy. Wkurza mnie to, ja chce sama to wszystko kontrolowac, a nie mi sie tu inni wtracaja z jedzeniem. Nie wiem co zjesc czy ten glupi koktajl czy zapiekanke. Gdybym byla sama i sama sobie przygotowywala posilki to by mi sie udalo. Ale bez sensu pisze. A teraz rycze i uzalam sie nad soba jak idiotka. Siedze glodna i nie wiem co jesc i czy w ogole jesc. Chyba nie zjem nic za kare. A w ogole wstydze sie teraz isc i cos zjesc. Żal mi samej siebie. Juz bylo tak dlugo dobrze i kolejna chwila slabosci.

W ogole nie wiem, ale ostatnio dochodze do wniosku, ze przyczyna mojego ED, jest to, ze od zawsze wszyscy mnie olewali. Zawsze bylo tak, ze ja sie staralam, a inni olewka. Zagadywalam rodzicow o rozne zyciowe sprawy, to uwazali, ze bedziesz starsza, to sie dowiesz, nauczysz sie w szkole, nie chcieli wytlumaczyc co i jak, zawsze traktowali mnie jak dziecko i teraz tak sie wlasnie zachowuje. Kolezanki teraz tez maja inne poglady na zycie, ktore ja szanuje, ale one maja moje zdanie gdzies. Mame tez nie obchodzi co jem, kiedy. Gada, ze mam jesc, ale tak naprawde nawet jak nic nie zjem to nie zauwazy. Ostatnio zauwazyli rany na rekach i brzuchu to stwierdzili, ze kazdy musi sie czasem wyzyc. A ja bym wolala pogadac. Zal mi samej siebie, ze doszlam do takiego stanu i ze sama sobie nie umiem pomoc. Wiem, ze udaloby mi sie, ale gdybym byla sama i mogla o wszytskim sama decydowac. A tak to inni chca za mnie decydowac, ale pomoc to juz nie chca. A ja sie gubie.
Plameczko, pisałam na PW, że musisz poszukac dobrego psychologa. Tego problemu nie rozwiąże zmiana postawy mamy, koleznaek. Po prostu te mysli siedza w Tobie. Nie ma sensu dalej sie tak męczyc. Byłam na kilku terapiach, nawet nie związanych z ED, wręcz uznanych za nieudane i kompletnie odwrotnie skutkujące(tak stwierdziła moja rodzinka0, a po każdym spotkaniu miałam takie przebłyski normalności, bardzo przymne było dostrzec to, czego nie zauważałam pochłonięta chorobą. Proszę Cię, pomysl jeszcze raz o psych.
201705250937 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-23, 19:26   #3640
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Siris88 Pokaż wiadomość
widzę, że nie tylko u mnie kiepsko? Może to pogoda albo co...
Ja dzisiaj od rana walczę ze sobą - w sumie wczoraj to samo.
Jem normalnie, nie wpadam w panikę, uśmiecham się.
Ale w środku czuję się obrzydliwie gruba, mam wrażenie, że mój brzuch i uda są ogromne, a jak pomyślę o tym, że za miesiąc będę paradować w kostiumie kąpielowym to chce mi się płakać.
Nienawidzę wagi, to najgorsze urządzenie, jakie istnieje.
Czuję sie OKROPNIE wręcz gruba.
Dzisiaj chciałam przejść na R, nawet zjadłam Rowe śniadanie, ale już się przywołałam do porządku i będę jadła normalnie.
Strasznie się miotam między 'jestem gruba, muszę schudnąć to będę szczęśliwa' (emocjonalne) a 'jestem szczupła, odchudzanie nie uczyni mnie weselszą, muszę się zaakceptować' (racjonalne). Boję się, że się cofam - a było tak dobrze. Na razie zagłuszam te emocje, ale nie wiem, jak długo dam radę.

są takie momenty, kiedy przychodzi mi do głowy, że najlepiej byłoby w ogóle nie jeść - wtedy bym schudła. Ale to skrajna głupota, wiem o tym i na pewno nie będę tak robiła... piszę to tylko, żeby oddać mój stan psychiczny - czuję się tak fatalnie, że takie skrajne idiotyzmy przychodzą mi do głowy.

czuję się cała opuchnięta i autentycznie chce mi się wymiotować - nie wiem czy to moja psychika jest już tak zafiksowana, że wywołuje u mnie taki odruchy?

Nie wiem, co mam zrobić, CHCĘ się odchudzać, ale WIEM, że to nie jest sensowna droga, a jednocześnie CZUJĘ się okropnie gruba.

niech to szlag.
Siris, ale bardzo ważne, że umiesz sobie przetłumaczyć, że nie możesz przejść na R, jesteś bardzo rozsądna R w ogóle nie jest Ci potrzebne, jesteś śliczna, masz super brzuszek i uroczą buzię myślę, że to tylko taki chwilowy kryzys, może jesteś przed okresem, a może to po prostu taki gorszy dzień?

a, co do uczucia, że jest Ci niedobrze, myślę, że to przez psychikę, bo ja czasem też tak mam. Najważniejsze, byś jadła normalnie mimo wszystko. Jeśli Ci się to uda, będzie coraz lepiej

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
A ja sie wkurzylam, bo mama zrobila koktajl z truskawek. Chcialam zeby zwazyla ile jest truskawek zanim zrobi koktajl to powiedziala, ze nie zwazy. Nie wypije go, bo nie wiem ile to kcal. I w dupie. A teraz rycze, bo gdybym wiedziala ile ma kcal to moze akurat bym chociaz pół szklanki wypila bo by sie w moim 1500 zmiescilo. (wiem, zachowuje sie jak dziecko, problem, ze szok). Ale chyba zaraz sama sobie zrobie koktajlt po swojemu, a ten niech sama pije, albo niech wywali. I znowu zrobie jej przykrosc, a nie chce. Mogla tylko zwazyc te truskawki i byloby po klopocie.

I w ogole ostatnio ciagle mam nieregularne cykle! Okres skonczyl mi sie 6 dni temu i dzisiaj znowu dostalam.

nie zachowujesz się jak rozkapryszone dziecko, ale jak osoba z ed. Plameczko, było tak dobrze, co się stało? to chyba ta R tak na Ciebie działa, zauważ, że gdy pisałaś tu dawniej i też się odchudzałaś, też byłaś ciągle zdenerwowana, głodna... Nie wiem, osądź sama - czy warto?

(zresztą pogrubiłam Ci Twoje własne słowa. popatrz, jakie są konsekwencje tej diety. nie lepiej akceptować Siebie i być szczęśliwą?? )

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
Czuje sie beznadziejnie, czemu zawsze musze taka byc. Teraz mam wyrzuty, zachowuje sie jak rozpieszczony dzieciak. A na domiar zlego kolezanka mnie zaprosila na domowej roboty zapiekanki, a ja chyba nie pojde. Powiedzialam jej, ze jestem na diecie i przyjde po zapiekankach to juz od razu jakis foch. Czy ona nie moze mnie zrozumiec? Szczerze jej powiedzialam, a ona tak samolubnie. Czemu zawsze wszedzie musi byc to glupie jedzenie. Czemu spotkania towarzyskie nie moga obyc sie bez tego. Przez jedzenie trace przyjaciol. A z reszta co ja pisze, przez swoje zachowanie. A tak chcialam sie zmienic i probuje i probuje i nic mi nie wychodzi. 1 dzień diety i juz problemy. Wkurza mnie to, ja chce sama to wszystko kontrolowac, a nie mi sie tu inni wtracaja z jedzeniem. Nie wiem co zjesc czy ten glupi koktajl czy zapiekanke. Gdybym byla sama i sama sobie przygotowywala posilki to by mi sie udalo. Ale bez sensu pisze. A teraz rycze i uzalam sie nad soba jak idiotka. Siedze glodna i nie wiem co jesc i czy w ogole jesc. Chyba nie zjem nic za kare. A w ogole wstydze sie teraz isc i cos zjesc. Żal mi samej siebie. Juz bylo tak dlugo dobrze i kolejna chwila slabosci.

W ogole nie wiem, ale ostatnio dochodze do wniosku, ze przyczyna mojego ED, jest to, ze od zawsze wszyscy mnie olewali. Zawsze bylo tak, ze ja sie staralam, a inni olewka. Zagadywalam rodzicow o rozne zyciowe sprawy, to uwazali, ze bedziesz starsza, to sie dowiesz, nauczysz sie w szkole, nie chcieli wytlumaczyc co i jak, zawsze traktowali mnie jak dziecko i teraz tak sie wlasnie zachowuje. Kolezanki teraz tez maja inne poglady na zycie, ktore ja szanuje, ale one maja moje zdanie gdzies. Mame tez nie obchodzi co jem, kiedy. Gada, ze mam jesc, ale tak naprawde nawet jak nic nie zjem to nie zauwazy. Ostatnio zauwazyli rany na rekach i brzuchu to stwierdzili, ze kazdy musi sie czasem wyzyc. A ja bym wolala pogadac. Zal mi samej siebie, ze doszlam do takiego stanu i ze sama sobie nie umiem pomoc. Wiem, ze udaloby mi sie, ale gdybym byla sama i mogla o wszytskim sama decydowac. A tak to inni chca za mnie decydowac, ale pomoc to juz nie chca. A ja sie gubie.
rozumiem... Chyba każda z nas tak ma, że potrzebuje wiele uwagi. Myślę, że tu pomoże psycholog. Wiem, że mało która lubi to słowo ale chyba warto się wybrać...

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
Izuś, Ty masz rację. Ja JESTEM egoistką. Domyślam się o co chodzi mamie: praca i operacja babci. Ja to rozumiem, ale mogłaby mi powiedzieć, że nie ma siły ze mną gadać czy coś, a nie udawać, że słucha. Psychotropy biorę od zimy, bo miałam już tak kiepski stan zdrowia, że musiałam na prędce przytyć, a przy depresji to ciężkie. Myślałam, że z tż wraca, ale się przeliczyłam. jestem zbyt wymagająca. poprostu nie znoszę samotności. Ale taka jest prawda. Dam ludziom trochę spokoju. Miałam się iść dzisiaj zważyć, no zobaczymy.
a już teraz lepiej się czujesz?

Wiesz, mama pewnie nie chciała Cię martwić albo najzwyczajniej w świecie nie ma siły lub - ma gorszy dzień. Nie martw się, przejdzie jej i znowu będziecie ze sobą normalnie rozmawiać

Cytat:
Napisane przez schism_ Pokaż wiadomość
Po czasie absencji melduję się

W szpitalu jak to w szpitalu , słyszałam różne docinki typu szkielet idzie,tucz się ,czy pamiętna rozmowa z psychoonkolog (taka strojna pani,która swego czasu udzielała wywiadów m.in.dla Polityki),która przekazała radosną nowinę o diagnozie psychiatry-początek any. Zaczęła,że nie mogę się głodzić jak zapewne robię,że lada chwila kontrola jedzenia mną zawładnie (zawładnęła,owszem rok temu ) ,na mą prośbę psychotropy odstawili,doszedł za to cudowny syropek na apetyt-Megalia, czyli pochodna progestagonu, która prócz dosłownie napadów obżarstwa ,uszkadza nadnercza i podtucza owszem, tyle,że w tkance tłuszczowej ;> Jak zawtórował mój chirurg prowadzący, bez problemu poszerzę się po nim o 10kg w 3 tygodnie, toteż szajs z lądował w śmietniku.

i bardzo dobrze, nienaiwdzę, gdy ludzie mi coś wmawiają, najgorsze, gdy nie mamy na to wpływu :/ Dobrze zrobiłaś wg mnie!

Przed samym zabiegiem ,te kilka dni jadłam i bez tego sporo,to na co mam ochotę ,po operacji trwającej bite kilka godzin, ładowali we mnie transfuzje, sondy na przytycie itd itp,acz gdy po 7dniach wychodziłam z oddziału,wszyscy z przerażeniem stwierdzili,że trochę schudłam . to źle ale w sumie zabawnie
Teraz powoli dochodzę do siebie, jeszcze obolała ,z połową wy*******o...ych zębów górnej szczęki ,za 3 tygodnie zgłoszę się na kontrolę i wynik badania histopatologicznego, następnie być może rok chemioterapii, w sumie ta ostatnia rzecz do mnie nie dociera "Być może" a więc mam nadzieję, że obejdzie się bez

Apetyt mam jak ta lala. Jem co chcę i kiedy chcę, słodycze,chipsy,czy też białe pieczywo,wiecznie podgryzam orzechy. Przy tym zero wyrzutów sumienia,ba trzymając się zasad zdrowego odżywiania (błonnik,ig itd)powrót ED byłby gwarantowany,nie wspominając,że ciężko byłoby mi dobić do 1500kcal a co dopiero do 2400jak teraz. ekstra
Organizm zwyczajnie dopomina się o utracone w zeszłym tygodniu składniki ,energię żeby wsio się goiło jak należy.
Oczywiście gdy poczuję się lepiej,.wygoi udo po przeszczepie mięśni ,zawezmę się na jakieś ćwiczenia bądź rozwój ukochanej pasji,zwanej tańcem,aby podtrzymać kondycję i zbudować masę mięśniową=siłę;kondycję, nie tłuszcz,jak to było kiedyś,unikając ruchu gdy przy 48kg/170 wyglądałam na 56 :P,a i tak gniotłam się z wyrzutami sumienia i planowaniem posiłków (w sumie to z 2 lata)
Obecnie nie rozpaczam,że jestem tu i ówdzie koścista,lubię siebie,przy tym czuję niesamowitą radość z odzyskania poczucia wolności w jedzeniu.
Wszak są od niego ważniejsze i piękniejsze sprawy...
dokładnie gratuluję! a przytyłaś już coś? i jak się czujesz?
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-23, 19:49   #3641
schism_
Zadomowienie
 
Avatar schism_
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 1 492
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Iza-
Samopoczucie z dnia na dzień lepsze, nawet opuchlizna jest coraz mniej widoczna,co mnie bardzoooo raduje Jedyne na co narzekam to fakt,że posiłki muszę jeść 2razy dłużej niż poprzednio,acz za 3 tygodnie wsio się zmieni
Co do wagi, dziś pokazała 43,5 kg (2 więcej niż tydzień temu),ale pewnie są to 'fałszywe'kilogramy. Wedle rodziców/krewnych wyglądam bardziej na -2 ,zresztą technicznie nawet przy spożyciu 2500kc gdy leżałam kilka dni plackiem jest niemożliwe aby utyć.
Toteż uzupełniam braki energetyczne własnymi przyjemnymi (a jakże xD)sposobami łasuchowania.
schism_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-23, 20:20   #3642
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez schism_ Pokaż wiadomość
Po czasie absencji melduję się

W szpitalu jak to w szpitalu , słyszałam różne docinki typu szkielet idzie,tucz się ,czy pamiętna rozmowa z psychoonkolog (taka strojna pani,która swego czasu udzielała wywiadów m.in.dla Polityki),która przekazała radosną nowinę o diagnozie psychiatry-początek any. Zaczęła,że nie mogę się głodzić jak zapewne robię,że lada chwila kontrola jedzenia mną zawładnie (zawładnęła,owszem rok temu ) ,na mą prośbę psychotropy odstawili,doszedł za to cudowny syropek na apetyt-Megalia, czyli pochodna progestagonu, która prócz dosłownie napadów obżarstwa ,uszkadza nadnercza i podtucza owszem, tyle,że w tkance tłuszczowej ;> Jak zawtórował mój chirurg prowadzący, bez problemu poszerzę się po nim o 10kg w 3 tygodnie, toteż szajs z lądował w śmietniku.
Brawo po co masz się truć
Przed samym zabiegiem ,te kilka dni jadłam i bez tego sporo,to na co mam ochotę ,po operacji trwającej bite kilka godzin, ładowali we mnie transfuzje, sondy na przytycie itd itp,acz gdy po 7dniach wychodziłam z oddziału,wszyscy z przerażeniem stwierdzili,że trochę schudłam . ehhh
Teraz powoli dochodzę do siebie, jeszcze obolała ,z połową wy*******o...ych zębów górnej szczęki ,za 3 tygodnie zgłoszę się na kontrolę i wynik badania histopatologicznego, następnie być może rok chemioterapii, w sumie ta ostatnia rzecz do mnie nie dociera

Apetyt mam jak ta lala. Jem co chcę i kiedy chcę, słodycze,chipsy,czy też białe pieczywo,wiecznie podgryzam orzechy. Przy tym zero wyrzutów sumienia,ba trzymając się zasad zdrowego odżywiania (błonnik,ig itd)powrót ED byłby gwarantowany,nie wspominając,że ciężko byłoby mi dobić do 1500kcal a co dopiero do 2400jak teraz.
Organizm zwyczajnie dopomina się o utracone w zeszłym tygodniu składniki ,energię żeby wsio się goiło jak należy.
Oczywiście gdy poczuję się lepiej,.wygoi udo po przeszczepie mięśni ,zawezmę się na jakieś ćwiczenia bądź rozwój ukochanej pasji,zwanej tańcem,aby podtrzymać kondycję i zbudować masę mięśniową=siłę;kondycję, nie tłuszcz,jak to było kiedyś,unikając ruchu gdy przy 48kg/170 wyglądałam na 56 :P,a i tak gniotłam się z wyrzutami sumienia i planowaniem posiłków (w sumie to z 2 lata)
Obecnie nie rozpaczam,że jestem tu i ówdzie koścista,lubię siebie,przy tym czuję niesamowitą radość z odzyskania poczucia wolności w jedzeniu.
Wszak są od niego ważniejsze i piękniejsze sprawy...
Cytat:
Napisane przez schism_ Pokaż wiadomość
Iza-
Samopoczucie z dnia na dzień lepsze, nawet opuchlizna jest coraz mniej widoczna,co mnie bardzoooo raduje Jedyne na co narzekam to fakt,że posiłki muszę jeść 2razy dłużej niż poprzednio,acz za 3 tygodnie wsio się zmieni to dobrze że się zmieni
Co do wagi, dziś pokazała 43,5 kg (2 więcej niż tydzień temu),ale pewnie są to 'fałszywe'kilogramy. Wedle rodziców/krewnych wyglądam bardziej na -2 ,zresztą technicznie nawet przy spożyciu 2500kc gdy leżałam kilka dni plackiem jest niemożliwe aby utyć.
Toteż uzupełniam braki energetyczne własnymi przyjemnymi (a jakże xD)sposobami łasuchowania.
No i o to chodzi w tyciu, sama przyjemność(no może poza paroma rzeczamiXD)
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-23, 20:49   #3643
Superchic(k)
Zakorzenienie
 
Avatar Superchic(k)
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 3 143
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Toffiee Pokaż wiadomość
s(k) pogadaj z mamą. Przepraszm, ze powiem to tak, ale na te wymyslne jedzenie pieniędzy jakos nie żalujecie, a na lekarza już tak? Szukasz winy w sobie, lekarzu, a to po rpostu wina choroby, która ciągle siedzi w Twoim zmieniającym sie ciele, ale tylko od zewnątrz. Terapia jest owszem, droga, ale za kilka lat nie będziesz pamiętała jaka sukienke kupiłaś, co jadłas, a co mogłas zrobic dla swojej duszy, która tak bardzo cierpi i będzie cierpieć, jesli czegos z tym nie zrobisz.
Nie oceniaj mnie w ten sposób. To że Ty masz pieniądze na płatnego psychologa, nie oznacza, że ja też je mam.

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
z tych dwóch postów wnioskuję jedno: przytyłaś. ok. i chcesz schudnąć, bo czujesz się odrzucona. a czujesz się odrzucona, bo jesteś dla wszystkich niemiła, bo przytyłaś. Tak?
Superchic(k) słuchaj... Twoje zdjęcie na naszej klasie jest takie cudowne, wyglądasz na nim tak ślicznie, ślicznie, ślicznie, że nie mogę uwierzyć w to, że taka szczupła, urocza dziewczyna może tak postrzegać Siebie. i wiesz co? moim zdaniem nie wyglądasz na te 54 kg, ale to nieważne dla Ciebie zapewne...

nie wiem, czy to dobrze, że rezygnujesz z psychologa. Dostałaś dzięki niej okres, bez przytycia nie byłoby to możliwe, a teraz chcesz chudnąć? po co? wiem, że źle się czujesz w swoim ciele, ale co konkretnie Ci przeszkadza? i powiedz, musiałaś zmienić całą garderobę?
Dzięki Iza za te słowa na temat mojego wyglądu, ale... cokolwiek byście nie napisały ja i tak nigdy nie będę uważała, że jestem ładna. I nie jest temu winne ed, a raczej jest to kwestia.. hmm.. realistycznego patrzenia na świat. A z resztą nie chcę się teraz rozwodzić na temat mojej rzekomej urody, bo przecież to nie jest ważne. Przestałam już przekładać wygląd zewnętrzny ponad charakter (choć mój poprzedni post mógłby wydawać się zaprzeniem tego, jednak już napisałam, że po prostu źle się wyraziłam i w gruncie rzeczy nie chodziło mi o to, że waga czyni mnie mniej lubianą . to tak gwoli wyjaśnienia).

Co mi przeszkadza w moim ciele? Uda, brzuch, ramiona, twarz. Ogólnie widać, że przytyłam i czuję się z tym fatalnie. Inni też zauważyli, że przybrałam na wadze i nawet pojawiły się pytania, dlaczego zrezygnowałam z tamtej figury . Garderoby nie wymieniam całej, jak potrzebuję nowych ubrań i zwracam się z tą prośbą do mamy, argumentując, że stare ciuchy są już na mnie za duże, w odpowiedzi słyszę, że trzeba było nie chudnąć . Ale coraz bardziej przytłacza mnie to, że większość ubrań jest już za ciasna, przyznam szczerze, że w czasach mojej najniższej wagi, kupowałam wszystko na potęgę, aby móc nacieszyć się nowym rozmiarem. Dziś chciałam ubrać bluzkę xs (notabene tą samą, którą mam na zdjęciu na n-k 'pod murem' ;d) i okazało się, że już jej nie dopnę. To samo z ulubioną koszulą na zamek, czarną spódniczką, dżinsami, a nawet bielizną. Naprawdę, trochę tego jest i nie łatwo teraz wymienić mi całą garderobę.


No jak już się tak dopominałaś tej odpowiedzi, to proszę bardzo (tak na poważnie, to wczoraj przeczytałam Twojego posta i poszłam spać z zamiarem odpowiedzenia na niego dziś rano, ale.. zapomniałam).
__________________
" There is something in her eyes
and I think it's fear "


Superchic(k) jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-23, 20:53   #3644
201705250937
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 3 094
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość
Nie oceniaj mnie w ten sposób. To że Ty masz pieniądze na płatnego psychologa, nie oznacza, że ja też je mam.
Nie oceniłam Cię wogóle. Ne mam pewnie pieniędzy na psychologa, ale mama najwyżej wexmie kredyt lub pożyczy, mniej wyda na cos innego. Jeszcze raz powtarzam , że nie chciałam Cie urazić.
201705250937 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-23, 21:17   #3645
Siris88
Rozeznanie
 
Avatar Siris88
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 668
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
Siris, ale bardzo ważne, że umiesz sobie przetłumaczyć, że nie możesz przejść na R, jesteś bardzo rozsądna R w ogóle nie jest Ci potrzebne, jesteś śliczna, masz super brzuszek i uroczą buzię myślę, że to tylko taki chwilowy kryzys, może jesteś przed okresem, a może to po prostu taki gorszy dzień?

a, co do uczucia, że jest Ci niedobrze, myślę, że to przez psychikę, bo ja czasem też tak mam. Najważniejsze, byś jadła normalnie mimo wszystko. Jeśli Ci się to uda, będzie coraz lepiej
to wszystko jest takie pogmatwane. Naprawdę chyba wolałabym być gruba, ale akceptować siebie. Nie wiem, co jest nie tak. Dlaczego jestem tak bardzo niezadowolona z tego kim jestem? Nie potrafię się polubić. Mam wrażenie, że pogubiłam się jakoś w moim życiu - że kiedyś byłam inna - bardziej beztroska, bezpośrednia, szczęśliwa... Nie przejmowałam się aż tak wyglądem! Ok. Zawsze byłam narcystyczna, zawsze skoncentrowana na sobie i zawsze chciałam trochę schudnąć - ale nigdy nie było to dla mnie priorytetem, nigdy nie miałam AŻ takich kompleksów i moje zainteresowania nie zawężały się tylko i wyłącznie do mojego wyglądu fizycznego! To jest okropne.
Czasem mam wrażenie, że naprawdę potrzebuję psychologa - już nawet nie chodzi tutaj o ED tylko o samoakceptację, która u mnie leży i kwiczy. To niepoważne, na rozsądek to ja wiem, że nie jestem beznadziejna - emocjonalnie czuję się jak największa zakała świata.
Mam ochotę gdzieś wyjechać - daleko daleko, zostawić wszystko za sobą i o niczym nie pamiętać - ale tak przecież nie można i nie da się.
Chociaż tak, teraz mam gorszy okres i ostatnio było lepiej - nawet dużo lepiej, myślałam, że jest prawie dobrze i że już z tego wychodzę. Nie wiem, czy to taki dołek przed metą, czy powrót na start...
__________________

Siris88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-23, 22:28   #3646
sadgatii
Rozeznanie
 
Avatar sadgatii
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: z daleeeekaaa :D
Wiadomości: 594
GG do sadgatii
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

a co zrobić jeśli ktoś patrząc w lustro widzi paskudnego grubaska, z ogromnym brzuchem, boczkami i udami... i za nic nie moze zaakceptować tego jakim jest? glodzi się.. potem zjada cokolwiek i ma wyrzuty sumienia? cwiczy aż czasami kręci jej się w głowie ;( ja juz nie mam sily!! próbowalam sie zdrowo odzywiac, 5 posilkow dziennie, zdrowiej, mniej... ale i to nic nie dalo schudlam juz jakiejs 6kg ale... niestety mam manię porównywania... sama zaczynam się siebie bać
sadgatii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-23, 23:00   #3647
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Toffiee Pokaż wiadomość
Plameczko, pisałam na PW, że musisz poszukac dobrego psychologa. Tego problemu nie rozwiąże zmiana postawy mamy, koleznaek. Po prostu te mysli siedza w Tobie. Nie ma sensu dalej sie tak męczyc. Byłam na kilku terapiach, nawet nie związanych z ED, wręcz uznanych za nieudane i kompletnie odwrotnie skutkujące(tak stwierdziła moja rodzinka0, a po każdym spotkaniu miałam takie przebłyski normalności, bardzo przymne było dostrzec to, czego nie zauważałam pochłonięta chorobą. Proszę Cię, pomysl jeszcze raz o psych.
Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość

nie zachowujesz się jak rozkapryszone dziecko, ale jak osoba z ed. Plameczko, było tak dobrze, co się stało? to chyba ta R tak na Ciebie działa, zauważ, że gdy pisałaś tu dawniej i też się odchudzałaś, też byłaś ciągle zdenerwowana, głodna... Nie wiem, osądź sama - czy warto?

(zresztą pogrubiłam Ci Twoje własne słowa. popatrz, jakie są konsekwencje tej diety. nie lepiej akceptować Siebie i być szczęśliwą?? )



rozumiem... Chyba każda z nas tak ma, że potrzebuje wiele uwagi. Myślę, że tu pomoże psycholog. Wiem, że mało która lubi to słowo ale chyba warto się wybrać...
Mam druga wizyte u psychologa w czwartek. Narazie to zbyt malo by osadzic czy mi cos pomagaja i pomoga wizyty, ale pomysle o zmianie jesli tak bedzie, ze to nic nie daje Co do redukcji, to fakt, zawsze sie wkurzam, jak jestem glodna. I dzisiaj tez sie wkurzalam, ale musze to lepiej rozplanowac, zeby nie glodowac, po co psuc, metabolizm, tak mysle. Dzieki ze mnie wysluchalyscie, jestescie kochane, bo doła mialam. Pobilam lusterko , mialam ochote sie wyladowac, cos we mnie dzisiaj wstapilo, ale juz lepiej. Z reszta nie wiem, ale te wakacje mnie przerazaja. Ta perspektywa ze wstane i.. nie mam co ze soba zrobic. A po wakajcach matura, a potem? Wlasne zycie? Boje sie przyszlosci, wszytsko mnie przeraza... Chyba za duzo mysle

Cytat:
Napisane przez sadgatii Pokaż wiadomość
a co zrobić jeśli ktoś patrząc w lustro widzi paskudnego grubaska, z ogromnym brzuchem, boczkami i udami... i za nic nie moze zaakceptować tego jakim jest? glodzi się.. potem zjada cokolwiek i ma wyrzuty sumienia? cwiczy aż czasami kręci jej się w głowie ;( ja juz nie mam sily!! próbowalam sie zdrowo odzywiac, 5 posilkow dziennie, zdrowiej, mniej... ale i to nic nie dalo schudlam juz jakiejs 6kg ale... niestety mam manię porównywania... sama zaczynam się siebie bać
Moze opowiedz o sobie cos wiecej? Od dawna tak masz?
__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-23, 23:02   #3648
enex
Zakorzenienie
 
Avatar enex
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 11 388
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

6kilo w górę w 4tygodnie, dziś znowu około 5000kcal. Nie mam już sił. Tyle ile teraz ważyłam ostatnio na początku pierwszego roku na uczelni i zaklinałam się, że już nigdy do tego nie wrócę...po trzech latach sesja ze mnie znowu zrobił cień człowieka...dobija mnie niezdolność do walki z tym co się dzieje.
Prawie zero nauki, do głowy mi to nie wchodzi, jestem w tyle 15pytań. Tż poszedł zrąbać test i napisał go, pojutrze ustne. Zakładam, że zda jak zawsze kiedy "nic nie umie". I to znowu ja będę ta jedyna z całej paczki, która będzie musiała poprawiać egzamin. Bo wszyscy co z połową naumianego materiału tak poszli wyszli z walki zwycięsko - mieli cholernie szczęśliwy traf pytań a co nie wiedzieli to zerżnęli z książek...nie mam do tego głowy, żeby wyciągać 1000stronic na kolana przed egzaminatorem...i badzo możliwe, że przez niezdolność bycia normalną św.... mnie czeka wrzesień...ręce opadają...
Idziom kuć, mam nadzieję, że już niczego nie pochłonę. Na akdemik będę musiała pojechać w dresie - wszystko za małe....
Miłego wieczoru kobitki, trzymcie się ciepło
enex jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-23, 23:16   #3649
sadgatii
Rozeznanie
 
Avatar sadgatii
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: z daleeeekaaa :D
Wiadomości: 594
GG do sadgatii
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
Mam druga wizyte u psychologa w czwartek. Narazie to zbyt malo by osadzic czy mi cos pomagaja i pomoga wizyty, ale pomysle o zmianie jesli tak bedzie, ze to nic nie daje Co do redukcji, to fakt, zawsze sie wkurzam, jak jestem glodna. I dzisiaj tez sie wkurzalam, ale musze to lepiej rozplanowac, zeby nie glodowac, po co psuc, metabolizm, tak mysle. Dzieki ze mnie wysluchalyscie, jestescie kochane, bo doła mialam. Pobilam lusterko , mialam ochote sie wyladowac, cos we mnie dzisiaj wstapilo, ale juz lepiej. Z reszta nie wiem, ale te wakacje mnie przerazaja. Ta perspektywa ze wstane i.. nie mam co ze soba zrobic. A po wakajcach matura, a potem? Wlasne zycie? Boje sie przyszlosci, wszytsko mnie przeraza... Chyba za duzo mysle



Moze opowiedz o sobie cos wiecej? Od dawna tak masz?
jakiś rok... choc przez ostatnich 5 m-cy jest gorzej... wiadomo lato,plaża... i marzenia żeby w końcu się nie wstydzić wyjsć w bikini, albo w jakiejś ladnej bluzeczce kompletnie mi odbiło na punkcie odchudzania, liczenia kalorii... już sama działam jak mały kalkulatorek, az kolezanki robią wielkie oczy... jeszcze docinki ze strony niektorych... mowione moze i nie na powaznie ale... ja juz nie umiem tego odrozniac i biore wszytsko na powaznie, nie mam dystansu. i tez ostatnio slyszę, że powinnam do psychologa iśc. i widzę, że z mysleniem o przyszlości i maturze mamy baaardzo podobnie
sadgatii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-23, 23:36   #3650
Sherelle
Raczkowanie
 
Avatar Sherelle
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 274
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

czesc dziewczyny.
dlugo czytalam wasze wpisy i postanowilam napisac... i opisac swoja historie...
jutro koncze 19 lat, odchudzam sie odkad pamietam, dwa lata temu udalo mi sie schudnac... ale po kolei
zawsze chcialam byc szczuplejsza i podobac sie chlopakom. zazdroscilam "super laskom" (podstawowka) wysportowanego ciala i powodzenia u plci przeciwnej ale takze i u tej samej. odkad pamietam moja chuda ciotka smiala sie zebym nie jeadla tyle, a kuzyn zawsze przezywal mnie sumo albo grubcia, babcia zawsze najpierw mnie karmila tlustymi rosołkami i ziemniakami a pozniej mowila ze moglabym troche schudnac... jeszcze w 6 klasie zakumplowalam sie z wysoka szczupla blondynka ktora byla w szkole seksbomba... w koncu musialo mi siasc na psyche...
zaczelo sie odchdzanie... szczerze to nie pamietam jak sie odchudzalam ale mocno ogranczalam jedzenie...
kiedys przegladalam blogi i trafilam na jakis blog pro-ana... zaczelam sie glodzic i cwiczyc... potem byly kompulsy az w koncu trafilam na wpis na forum "jak zwymiotowac"... nauka zajela mi troche czasu ale do dzisiaj wyszlifowalam sie w tym temacie na 5...
pozniej jakos schudlam i nie zwracalam pokarmow no ale od 3 lat to jest jakis rytulal...
to jest okropne... raz przyznalam sie mamie to nawrzeszczala na mnie i powiedziala ze to przez to ze nie mam co robic w domu i ze kasy na psychologa mi nie da ze to jest tylko moje widzi mi sie i zebym przestala... od tego momentu bylo tylko gorzej... pozniej specjanie pochlanialam cala lodowke i szlam do lazienki... schudlam do 43 kg nie jestem wysoka no ale wygladalam jak smierc... nie mialam okresu, ciagle krecilo mi sie w glowie... nie glodzilam sie ale jak tylko wyszlam poza limit to od razu jadlam na fulla do lazienki i pozniej pilam herbatki przeczyszczajace... dwa lata temu na swieta BN mama mnie przylapala... byla nieziemska awantura... dopiero jak sie rozplakalam to powiedziala ze jak bede miala napad to zebym pozmyslala sobie o niej...;/ nie musze chyba pisac ze to nie pomoglo ani troszke... pozniej przytylam dalej schudlam... bywaly okresy w ktorych nie wymiotowalam... teraz schudlam z wieeeelkiego jojo 80->52kg i dalej zaczynam szalec... 3 dni pod rzad mialam kompulsy i wymiotowalam.. nie chce juz tak a nie wiem o robic... nie mam sie nawet do kogo zwrocic a psychologa nie ma na kase chorych a nie mam kasy;/ teraz moze pojde do pracy ale na ile mi to wystarczy? na 3 wizyty?
chce jakos z tym sama skonczyc ale jest to bardzo trudne.. moze chociaz w was znajde jakaies wsparcie.. porady;/
Sherelle jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-24, 09:28   #3651
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
Mam druga wizyte u psychologa w czwartek. To dobrze. Narazie to zbyt malo by osadzic czy mi cos pomagaja i pomoga wizyty, ale pomysle o zmianie jesli tak bedzie, ze to nic nie daje Co do redukcji, to fakt, zawsze sie wkurzam, jak jestem glodna. I dzisiaj tez sie wkurzalam, ale musze to lepiej rozplanowac, zeby nie glodowac, po co psuc, metabolizm, tak mysle. Dzieki ze mnie wysluchalyscie, jestescie kochane, bo doła mialam. Plameczko ale przemyś t jeszcze bo z ciebie taka śliczna dziewczyna jest.Pobilam lusterko , mialam ochote sie wyladowac, cos we mnie dzisiaj wstapilo, ale juz lepiej. Z reszta nie wiem, ale te wakacje mnie przerazaja. Ta perspektywa ze wstane i.. nie mam co ze soba zrobic.Mnie też to przeraża boje się że cały dzień będę siedzieć w domu i nic nie robićalbo ciągle czytać. A po wakajcach matura, a potem? Wlasne zycie? Boje sie przyszlosci, wszytsko mnie przeraza... Chyba za duzo mysle



Moze opowiedz o sobie cos wiecej? Od dawna tak masz?
Cytat:
Napisane przez enex Pokaż wiadomość
6kilo w górę w 4tygodnie, dziś znowu około 5000kcal. Nie mam już sił. Tyle ile teraz ważyłam ostatnio na początku pierwszego roku na uczelni i zaklinałam się, że już nigdy do tego nie wrócę...po trzech latach sesja ze mnie znowu zrobił cień człowieka...dobija mnie niezdolność do walki z tym co się dzieje.
Prawie zero nauki, do głowy mi to nie wchodzi, jestem w tyle 15pytań. Tż poszedł zrąbać test i napisał go, pojutrze ustne. Zakładam, że zda jak zawsze kiedy "nic nie umie". I to znowu ja będę ta jedyna z całej paczki, która będzie musiała poprawiać egzamin. Bo wszyscy co z połową naumianego materiału tak poszli wyszli z walki zwycięsko - mieli cholernie szczęśliwy traf pytań a co nie wiedzieli to zerżnęli z książek...nie mam do tego głowy, żeby wyciągać 1000stronic na kolana przed egzaminatorem...i badzo możliwe, że przez niezdolność bycia normalną św.... mnie czeka wrzesień...ręce opadają...
Idziom kuć, mam nadzieję, że już niczego nie pochłonę. Na akdemik będę musiała pojechać w dresie - wszystko za małe....
Miłego wieczoru kobitki, trzymcie się ciepło
Enex nie możesz myśleć że tylko ty nie zdasz bo nie wiesz na jaie pytania trafisz może akurat przypadną ci takie pytania na jakie będzie wszystko wiedziała n 6. A mam pytanie ta sesja się kiedyś skończy? bo może wtedy udałoby ci się zapanowaćnad tym jedzeniem.


Cytat:
Napisane przez Sherelle Pokaż wiadomość
czesc dziewczyny.
dlugo czytalam wasze wpisy i postanowilam napisac... i opisac swoja historie...
jutro koncze 19 lat, odchudzam sie odkad pamietam, dwa lata temu udalo mi sie schudnac... ale po kolei
zawsze chcialam byc szczuplejsza i podobac sie chlopakom. zazdroscilam "super laskom" (podstawowka) wysportowanego ciala i powodzenia u plci przeciwnej ale takze i u tej samej. odkad pamietam moja chuda ciotka smiala sie zebym nie jeadla tyle, a kuzyn zawsze przezywal mnie sumo albo grubcia, babcia zawsze najpierw mnie karmila tlustymi rosołkami i ziemniakami a pozniej mowila ze moglabym troche schudnac... jeszcze w 6 klasie zakumplowalam sie z wysoka szczupla blondynka ktora byla w szkole seksbomba... w koncu musialo mi siasc na psyche...
zaczelo sie odchdzanie... szczerze to nie pamietam jak sie odchudzalam ale mocno ogranczalam jedzenie...
kiedys przegladalam blogi i trafilam na jakis blog pro-ana... zaczelam sie glodzic i cwiczyc... potem byly kompulsy az w koncu trafilam na wpis na forum "jak zwymiotowac"... nauka zajela mi troche czasu ale do dzisiaj wyszlifowalam sie w tym temacie na 5...
pozniej jakos schudlam i nie zwracalam pokarmow no ale od 3 lat to jest jakis rytulal...
to jest okropne... raz przyznalam sie mamie to nawrzeszczala na mnie i powiedziala ze to przez to ze nie mam co robic w domu i ze kasy na psychologa mi nie da ze to jest tylko moje widzi mi sie i zebym przestala... od tego momentu bylo tylko gorzej... pozniej specjanie pochlanialam cala lodowke i szlam do lazienki... schudlam do 43 kg nie jestem wysoka no ale wygladalam jak smierc... nie mialam okresu, ciagle krecilo mi sie w glowie... nie glodzilam sie ale jak tylko wyszlam poza limit to od razu jadlam na fulla do lazienki i pozniej pilam herbatki przeczyszczajace... dwa lata temu na swieta BN mama mnie przylapala... byla nieziemska awantura... dopiero jak sie rozplakalam to powiedziala ze jak bede miala napad to zebym pozmyslala sobie o niej...;/ nie musze chyba pisac ze to nie pomoglo ani troszke... pozniej przytylam dalej schudlam... bywaly okresy w ktorych nie wymiotowalam... teraz schudlam z wieeeelkiego jojo 80->52kg i dalej zaczynam szalec... 3 dni pod rzad mialam kompulsy i wymiotowalam.. nie chce juz tak a nie wiem o robic... nie mam sie nawet do kogo zwrocic a psychologa nie ma na kase chorych a nie mam kasy;/ teraz moze pojde do pracy ale na ile mi to wystarczy? na 3 wizyty?
chce jakos z tym sama skonczyc ale jest to bardzo trudne.. moze chociaz w was znajde jakaies wsparcie.. porady;/
Po pierwsze nie wymiotuj już więcej wiem że to trudno ale niszczysz sobie narządy wewnętrzne. Hmm przykra to historia, raczej nie masz oparcia w mamie a to jest przykre. A może poszłabyś do psychologa z kasy chorych?(nie wiem czy tak się da)
Mam pytanie wchodzisz jeszcze na te blogi pro-ana?

Hmm coraz więcej osób wpada w ED to jest bardzo przykre

A ja wczoraj zjadłam drożdżówke własnej roboty, nie będę mówić co z nią robiłam za nim ją zjadłam ale zjadłam
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-24, 10:01   #3652
Mangolina
Zakorzenienie
 
Avatar Mangolina
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Wherever
Wiadomości: 3 236
GG do Mangolina
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Witam
Do tej pory jakoś... unikałam(nie wiem czy to dobre określenie, może poprostu -nie wchodziłam) KZ.
U mnie wszystko było w porządku. No właśnie - było. Ale już nie jest.
Zajadam stresy słodyczami, najczęściej przed samym snem. Nawet okazało się, że w spodnie, które niegdyś były luźne są upięte - ledwo się mieszczę. Nie mogę patrzeć na swój brzuch.
Zjadam mniejsze posiłki, jem dużo słodyczy... A najgorsza rzecz z którą walczę... np. potrafiłam przeżuć 1kg orzechów. No właśnie, przerzuć... i wypluć. Do czego zmierzam... właściwie codziennie to robię. Kupuję paczkę musli, po to by opróżnić ją tego samego dnia - przerzuć i wypluć. Później już tylko spekulacje, czy nie za dużo połknęłam.
Przeszło to w stan na tyle zaawansowany, że nie przeszkadza mi nawet obecność rodziców w domu. Oczywiście to "przerzuj-wypluj" jest w ramach "przekąski", bo słodycze i posiłki zjadam w sposób normalny.
I znów ta bitwa myśli: chwilowa efouria, po czym czerwona lampka, wyrzuty sumienia.
Jednak już się z tego podnoszę - od takich wybryków bolał mnie żołądek (nadal pobolewa). Więc jeżeli którakolwiek (bo wiem, że są takie przypadki) wpadła na ten sam pomysł, zdecydowanie odradzam...
__________________
Imagine pageant
In my head the flesh seems thicker
Sandpaper tears corrode the film...



...And I need you now somehow, And I need you now somehow.
Mangolina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-24, 10:03   #3653
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

A ja jadę dalej z koksem (czyli wielkie tycie) - z żarciem bardzo ok, jest po prostu dobrze. Niestety (dla mnie to dobrze, ale za wami będę tęsknić) niedługo odejdę z wątku - P.S może założę grupę pogaduszek dla byłych ED-kowych (jak sądzicie) na Wizażowych społecznościach)? Tak jak mówię jest ok, mimo że mnie żołądek boli (przyczyny zdrowotne - okres).

Edytowane przez noname12345TPa
Czas edycji: 2008-06-24 o 10:33
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-24, 10:55   #3654
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez WeronikaWargulak Pokaż wiadomość
A ja jadę dalej z koksem (czyli wielkie tycie) - z żarciem bardzo ok, jest po prostu dobrze. Niestety (dla mnie to dobrze, ale za wami będę tęsknić) niedługo odejdę z wątku - P.S może założę grupę pogaduszek dla byłych ED-kowych (jak sądzicie) na Wizażowych społecznościach)? Tak jak mówię jest ok, mimo że mnie żołądek boli (przyczyny zdrowotne - okres).
Jesli czujesz sie na silach i czujesz, ze z tego wyszlas to gratuluje i mysle, ze to dobry pomysl, wtedy moze latwiej bedzie z tego wyjsc innym osobkom
__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-24, 11:14   #3655
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Jeśli więcej osób będzie za - to zakładam wątek na Społecznościach. Zżyłam się z wami i dlatego chcę go założyć. A czuję, że sobie z anoreksją poradziłam, bo co najważniejsze, przestałam siebie okłamywać, że nie jestem chora, powiedziałam to pani doktor, zrezygnowałam z porównywania do innych, nie boję się powrotu starej większej werki. Tak chyba po niespełna 2 latach z aną wychodzę z niej.
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-24, 11:20   #3656
EwelkaaS
Wtajemniczenie
 
Avatar EwelkaaS
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 030
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość
A ja wczoraj zjadłam drożdżówke własnej roboty, nie będę mówić co z nią robiłam za nim ją zjadłam ale zjadłam
Przyznaj się bez bicia . A ja dziś mam zamiar zrobić drożdżówkę z truskawkami i mam nadzieję, że tym razem nie będę się ograniczała i zjem tyle, na ile mam ochotę i będę w stanie zjeść


Cytat:
Napisane przez Mangolina Pokaż wiadomość
Witam
Do tej pory jakoś... unikałam(nie wiem czy to dobre określenie, może poprostu -nie wchodziłam) KZ.
U mnie wszystko było w porządku. No właśnie - było. Ale już nie jest.
Zajadam stresy słodyczami, najczęściej przed samym snem. Nawet okazało się, że w spodnie, które niegdyś były luźne są upięte - ledwo się mieszczę. Nie mogę patrzeć na swój brzuch.
Zjadam mniejsze posiłki, jem dużo słodyczy... A najgorsza rzecz z którą walczę... np. potrafiłam przeżuć 1kg orzechów. No właśnie, przerzuć... i wypluć. Do czego zmierzam... właściwie codziennie to robię. Kupuję paczkę musli, po to by opróżnić ją tego samego dnia - przerzuć i wypluć. Później już tylko spekulacje, czy nie za dużo połknęłam.
Przeszło to w stan na tyle zaawansowany, że nie przeszkadza mi nawet obecność rodziców w domu. Oczywiście to "przerzuj-wypluj" jest w ramach "przekąski", bo słodycze i posiłki zjadam w sposób normalny.
I znów ta bitwa myśli: chwilowa efouria, po czym czerwona lampka, wyrzuty sumienia.
Jednak już się z tego podnoszę - od takich wybryków bolał mnie żołądek (nadal pobolewa). Więc jeżeli którakolwiek (bo wiem, że są takie przypadki) wpadła na ten sam pomysł, zdecydowanie odradzam...
Muszę się przyznać, ale niestety ostatnio też wpadłam na ten jakże ' genialny ' pomysł przeżuwania i wypluwania i nieraz tak robiłam.. Eh ... A później te myśli, czy aby napewno nie połknęłam czegoś ... Dziewczyny nie róbcie tego, nic dobrego .
A ty, Mango, poradzisz sobie, zobaczysz

Cytat:
Napisane przez Sherelle Pokaż wiadomość
czesc dziewczyny.
dlugo czytalam wasze wpisy i postanowilam napisac... i opisac swoja historie...
jutro koncze 19 lat, odchudzam sie odkad pamietam, dwa lata temu udalo mi sie schudnac... ale po kolei
zawsze chcialam byc szczuplejsza i podobac sie chlopakom. zazdroscilam "super laskom" (podstawowka) wysportowanego ciala i powodzenia u plci przeciwnej ale takze i u tej samej. odkad pamietam moja chuda ciotka smiala sie zebym nie jeadla tyle, a kuzyn zawsze przezywal mnie sumo albo grubcia, babcia zawsze najpierw mnie karmila tlustymi rosołkami i ziemniakami a pozniej mowila ze moglabym troche schudnac... jeszcze w 6 klasie zakumplowalam sie z wysoka szczupla blondynka ktora byla w szkole seksbomba... w koncu musialo mi siasc na psyche...
zaczelo sie odchdzanie... szczerze to nie pamietam jak sie odchudzalam ale mocno ogranczalam jedzenie...
kiedys przegladalam blogi i trafilam na jakis blog pro-ana... zaczelam sie glodzic i cwiczyc... potem byly kompulsy az w koncu trafilam na wpis na forum "jak zwymiotowac"... nauka zajela mi troche czasu ale do dzisiaj wyszlifowalam sie w tym temacie na 5...
pozniej jakos schudlam i nie zwracalam pokarmow no ale od 3 lat to jest jakis rytulal...
to jest okropne... raz przyznalam sie mamie to nawrzeszczala na mnie i powiedziala ze to przez to ze nie mam co robic w domu i ze kasy na psychologa mi nie da ze to jest tylko moje widzi mi sie i zebym przestala... od tego momentu bylo tylko gorzej... pozniej specjanie pochlanialam cala lodowke i szlam do lazienki... schudlam do 43 kg nie jestem wysoka no ale wygladalam jak smierc... nie mialam okresu, ciagle krecilo mi sie w glowie... nie glodzilam sie ale jak tylko wyszlam poza limit to od razu jadlam na fulla do lazienki i pozniej pilam herbatki przeczyszczajace... dwa lata temu na swieta BN mama mnie przylapala... byla nieziemska awantura... dopiero jak sie rozplakalam to powiedziala ze jak bede miala napad to zebym pozmyslala sobie o niej...;/ nie musze chyba pisac ze to nie pomoglo ani troszke... pozniej przytylam dalej schudlam... bywaly okresy w ktorych nie wymiotowalam... teraz schudlam z wieeeelkiego jojo 80->52kg i dalej zaczynam szalec... 3 dni pod rzad mialam kompulsy i wymiotowalam.. nie chce juz tak a nie wiem o robic... nie mam sie nawet do kogo zwrocic a psychologa nie ma na kase chorych a nie mam kasy;/ teraz moze pojde do pracy ale na ile mi to wystarczy? na 3 wizyty?
chce jakos z tym sama skonczyc ale jest to bardzo trudne.. moze chociaz w was znajde jakaies wsparcie.. porady;/
Po pierwsze mówisz sobie przetłumaczyć, że kompulsy, a później wymioty to błędne koło. Nieraz miałam kompuls i chciałam wymiotować, jednak naszczęście mi się to nie udało (nie wiem, być może nie potrafię, nie dałam rady tak na ' zawołanie '). I walcz z kompulsami. Ja miałam różne dziwne metody na to, sama dla siebie jakby jestem psychologiem bo potrafię sobie wiele rzeczy przetłumaczyć i dociera to do mnie. Niestety nie masz wsparcia u mamy- i to jest smutne. Skoro z kasy chorych nie ma na psychologa, ty też nie masz, to może..poprostu uzbieraj? Wierzę, że ci się uda z tego wyjść i to jak najszybciej

Cytat:
Napisane przez WeronikaWargulak Pokaż wiadomość
A ja jadę dalej z koksem (czyli wielkie tycie) - z żarciem bardzo ok, jest po prostu dobrze. Niestety (dla mnie to dobrze, ale za wami będę tęsknić) niedługo odejdę z wątku - P.S może założę grupę pogaduszek dla byłych ED-kowych (jak sądzicie) na Wizażowych społecznościach)? Tak jak mówię jest ok, mimo że mnie żołądek boli (przyczyny zdrowotne - okres).
No to świetnie, gratuluję Werko
__________________


" taka ludzka natura, że możemy mieć dobry przykład,
a i tak potrafimy tylko źle wybrać. "





EwelkaaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-24, 11:23   #3657
kasik30
Raczkowanie
 
Avatar kasik30
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 334
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Chcę tylko powiedzieć że jestem,czytam ale nie mam na nic czasuZaczynam tyć((
Gdzie są wszystkie dziewczynki?Już wyjechały na wakacje?
__________________
Pomimo Chmur Walcz Bo Zycie Nie Konczy Sie Na Klopotach
kasik30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-24, 11:39   #3658
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Mangolina Pokaż wiadomość
Witam
Do tej pory jakoś... unikałam(nie wiem czy to dobre określenie, może poprostu -nie wchodziłam) KZ.
U mnie wszystko było w porządku. No właśnie - było. Ale już nie jest.
Zajadam stresy słodyczami, najczęściej przed samym snem. Nawet okazało się, że w spodnie, które niegdyś były luźne są upięte - ledwo się mieszczę. Nie mogę patrzeć na swój brzuch.
Zjadam mniejsze posiłki, jem dużo słodyczy... A najgorsza rzecz z którą walczę... np. potrafiłam przeżuć 1kg orzechów. No właśnie, przerzuć... i wypluć. Do czego zmierzam... właściwie codziennie to robię. Kupuję paczkę musli, po to by opróżnić ją tego samego dnia - przerzuć i wypluć. Później już tylko spekulacje, czy nie za dużo połknęłam.
Przeszło to w stan na tyle zaawansowany, że nie przeszkadza mi nawet obecność rodziców w domu. Oczywiście to "przerzuj-wypluj" jest w ramach "przekąski", bo słodycze i posiłki zjadam w sposób normalny.
I znów ta bitwa myśli: chwilowa efouria, po czym czerwona lampka, wyrzuty sumienia.
Jednak już się z tego podnoszę - od takich wybryków bolał mnie żołądek (nadal pobolewa). Więc jeżeli którakolwiek (bo wiem, że są takie przypadki) wpadła na ten sam pomysł, zdecydowanie odradzam...
Oj Mango nie rób tego więcej:przytul> Wirze że uda ci się przestać
Kurcze ja we wszystkie z was wierze
Cytat:
Napisane przez EwelkaaS Pokaż wiadomość
Przyznaj się bez bicia . A ja dziś mam zamiar zrobić drożdżówkę z truskawkami i mam nadzieję, że tym razem nie będę się ograniczała i zjem tyle, na ile mam ochotę i będę w stanie zjeść Zjedz zjeedz.
Powiedzmy że przez 30minut brałam ją do ręki i odkładałam na talerzyk później zaczęłam ją wąchać czy aby nie za bardzo pachnie miodem ehhh ale w końcu ją zjadłam(tak wiem głupie to było co robiłam)




Muszę się przyznać, ale niestety ostatnio też wpadłam na ten jakże ' genialny ' pomysł przeżuwania i wypluwania i nieraz tak robiłam.. Eh ... A później te myśli, czy aby napewno nie połknęłam czegoś ... Dziewczyny nie róbcie tego, nic dobrego .
A ty, Mango, poradzisz sobie, zobaczysz


Po pierwsze mówisz sobie przetłumaczyć, że kompulsy, a później wymioty to błędne koło. Nieraz miałam kompuls i chciałam wymiotować, jednak naszczęście mi się to nie udało (nie wiem, być może nie potrafię, nie dałam rady tak na ' zawołanie '). I walcz z kompulsami. Ja miałam różne dziwne metody na to, sama dla siebie jakby jestem psychologiem bo potrafię sobie wiele rzeczy przetłumaczyć i dociera to do mnie. Niestety nie masz wsparcia u mamy- i to jest smutne. Skoro z kasy chorych nie ma na psychologa, ty też nie masz, to może..poprostu uzbieraj? Wierzę, że ci się uda z tego wyjść i to jak najszybciej


No to świetnie, gratuluję Werko No ja również gratuluje.

Oj Kasik widzisz to po spodniach ubraniach? czy sobie to wmawiasz? jak z jedzeniem?
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-24, 11:46   #3659
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Dziewczyny dziękuję za gratulacje - zakładam grupę na Społecznościach dla byłych ED-kowych. Pozdrawiam i wielkim smutkiem (bo się z wami rostaję, ale jendnocześnie z wielką radością, bo wyszłam z anoreksji) - i jeśli ktoś jest w takiej sytuacji jak ja (już wychodzi) zapraszam do grupy pogaduszek dla byłych edkowych.
Pozdrawiam, dziękuję za wszystko, za ciepłe słowa jak i za kubły zimnej wody.
I żegnam - choć wierzę, że się zobaczymy. - Werka
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-24, 11:56   #3660
EwelkaaS
Wtajemniczenie
 
Avatar EwelkaaS
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 030
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Oj, Krycia, Krycia.. ja wczoraj miałam tak samo z dwoma pierogami ! Zjadłam osiem i nie wiedziałam czy te dwa też .. ale uznałam, że skoro jestem głodna to zjem i tak zrobiłam.
A dziś..wybieram się na basen. A w sumie nie wiem czy pójdę. Brak czasu to jedno, ale drugie..wstydzę się swoich ud. To chore, wiem, bo wszystkie dziewczyny będą się zawsze świetnie bawiły, a ja nigdzie nie wyjdę bo uda.. no cóż, jeszcze w zeszłym roku gdy miałam te moje 10 kg więcej nie wstydziłam się i śmiało zasuwałam po basenie w stroju...

edit. Sherelle- czyli ważysz teraz 52 kg, tak? A przy jakim wzroście?
__________________


" taka ludzka natura, że możemy mieć dobry przykład,
a i tak potrafimy tylko źle wybrać. "





EwelkaaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum W krzywym zwierciadle odchudzania


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:24.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.