|
|
#4891 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 565
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Mój mi powiedział że mi odda kasę i nawet "policz ile ci wiszę"
Napisałam mu i cóż Cisza |
|
|
|
#4892 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 77
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
|
|
|
|
#4893 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 565
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Cytat:
Jedyne co ro poprosić jego mamę ale znając ja to ona wyciągnie ostatnie pieniądze z portfela byle on nie miał problemów a głupio mi Pewnie nie odda i tyle Jutro jechalibysmy na rocznicowy wyjazd Eh |
|
|
|
|
#4894 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 879
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#4895 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 191
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Cytat:
![]() Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
#4896 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 77
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Wiecie najgorsze to jest to że nie moge tego przeboleć, czytam w kółko wszystkie wiadomości od niego, przeglądam zdjęcia i zastanawiam się gdzie popełniłam błąd.
Pewnie zapomniał mi z czymś dowalić i dzwonił, żeby mi poprawić. Nikt mi chyba nigdy tylu przykrych rzeczy nie powiedział co on w naszej ostatniej rozmowie. Jak sobie przypomne te wszystkie plany, jak gadał o wspólnym mieszkaniu. o wakacjach, dzieciach, jak prosił żebym go nigdy nie zostawiała. I im dłużej o tym myśle tym bardziej jestem pewna, że jemu po prostu się odwidziało i znalazł pretekst żeby mnie zostawić. A ja tak bardzo żałuje że zaufałam i uwierzyłam człowiekowi który kreował się na szczerego i dobrego a okazał się chamem. I nie wiem jak sobie z tym poradzić, nie potrafie się uspokoić i przestać o tym myśleć, nie mam nawet z kim o tym pogadać. |
|
|
|
#4897 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 5 690
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz ---------- Dopisano o 18:00 ---------- Poprzedni post napisano o 17:56 ---------- Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Senza l'amore sarei solo un ciarlatano, Come una barca che non esce mai dal porto. |
||
|
|
|
#4898 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 565
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Dokładnie najlepiej pousuwac
Ja raz zajrzałam w wiadomości i jeszcze 6 maja pisał mi "kocham cię najbardziej na świecie dziubdziulku" zawsze tak do mnie mówił a już 10 maja mi powiedział że mnie nie chce i mam się wynieść I pousuwalam wszystko zdjęcia wiadomości Tak samo ze snapem Wrzucił jakieś zdjęcie ze znajomymi (laska i chłopak) z podpisem "najlepsi" No i po co mam na to patrzeć To będzie bolało Więc wy☠☠☠alam wszystko |
|
|
|
#4899 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 1 335
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Hej dziewczynki, zawitałam i ja. Moją historię opisałam w swoim wątku https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1238411
Myślałam, że już jest ze mną lepiej. Pracowałam, miałam się nieźle. Ale przyszedł weekend i...się zaczęło. Znowu o nim myślę, to bardzo boli. Myśl, że on już mnie nie chce gdy obiecywał, że będę jedyną. Tak wiem to był mega toksyczny związek, ale...kocham go i nie daje sobie rady. Nie mam znajomych do których mogłabym wyjść, siedze tylko w domu i myślę, czekam z utęsknieniem na poniedziałek i pracę, żebym miała czym się zająć. Jest ze mną bardzo źle, nie wyobrażam sobie życia..czuje się jak pusta skorupa. Naprawdę myślałam, ze daje sobie radę, gdy znów się posypało. Boli myśl, że on może być z inną, boli że ja zostałam sama. Mam bardzo złe myśli, ledwo funkcjonuję. Wiele razy się płaszczyłam przed nim, błagałam, prosiłam, ale on..stwierdził że mnie już chyba nie kocha, dzień wcześniej mówiąc że kocha mnie najbardziej na świecie..zasrany kłamca. To tak boli, najchętniej zrobiłabym sobie krzywdę. Naprawdę coraz częściej o tym myślę, żeby to wszystko zakończyć, bo nie wyobrażam sobie życia bez niego..dziewczyny proszę Was pomóżcie mi..bo boję się, że to tragicznie się skończy
__________________
"Nieśmiertelność to nie dar, lecz przeznaczenie, które musi się wypełnić..." Książki 2019: Edytowane przez Kyriana Czas edycji: 2018-05-26 o 19:47 Powód: Dopisek |
|
|
|
#4900 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 77
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
wiem, że źle zrobiłam i popełniłam błąd ale im dłużej o tym myśle tym bardziej jestem przekonana, że to była tylko wymówka, sam mi zresztą powiedział, że już mu nie zależy, myśle że szukał pretekstu żeby całą wine za rozstanie zrzucić na mnie
w tej chwili nie jestem nawet w stanie wyobrazic sobie spotykanie się z kimkolwiek, z nim zresztą nie zamierzam mieć już nigdy jakiegokolwiek kontaktu, a z poprzednim byłym też nie mam bo dla niego zerwałam z nim kontakt całkowicie myśle o tym dlaczego ludzie tacy są, dlaczego tak kłamią i dlaczego tak traktują innych. On wiedział ile złego mnie spotkało i zawsze powtarzał że on mi tego nigdy nie zrobi, a zrobił dokładnie to samo i te jego plany, zawsze przy mojej czy swojej rodzinie mówił na mnie żono, opowiadał że on nie zamierza długo ze mną chodzić, że myśli już o ślubie, że chce ze mną zamieszkać, bo dla niego takie spotykanie się to za mało, że jestem jego ideałem, a ja się zastanawiam czy to wszystko od początku była ściema, czy serio tak myślał a potem jemu się odwidziało Edytowane przez aaleksandra1990 Czas edycji: 2018-05-27 o 08:34 |
|
|
|
#4901 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 565
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
My byliśmy zareczeni wszyscy byli pewni moja babcia odkladala na ślub.
I cóż. Dziś spędziłam noc u mojego byłego (bez żadnych erotycznych podtekstow bo spałam na kanapie). Był grill ogólnie było fajnie jego znajomi Gadaliśmy i ustaliliśmy że między nami nic nie będzie, że fajnie jest razem wyjść i tyle. Obojgu nam taki układ pasuje. Ogólnie u mnie dobrze chociaż sny mnie męczą I raz na jakiś czas łapie mnie dół Boli Ale nie dlatego że tęsknię za nim tylko za byciem w związku za rodziną świętami wspólnymi Już niedługo idę zdać prawo jazdy |
|
|
|
#4902 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 27 214
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Cocacolalight - ja rok temu odwoływałam ślub i powiem tyle ze da się z tego wszystkiego wyjść..a jeszcze uświadomisz sobie ze to wcale nie najgorsze a najlepsze co Cie spotkało
![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
#4903 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 77
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Cytat:
|
|
|
|
|
#4904 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 226
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Cytat:
|
|
|
|
|
#4905 | ||
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Cytat:
Cytat:
![]() Myślę, że ma to wiele wspólnego z tym, jak traktujesz samą siebie. Jesteś cudowną osobą, wiesz?
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
||
|
|
|
#4906 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 77
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Cytat:
właśnie chyba jak już dojde do ładu z pieniedzmi, które on mi jest winny to chyba wybiore się do jakiegoś psychologa... Nie wiem czy taką cudowną, skoro nikt na świecie nie jest w stanie pokochać mnie na tyle żeby ze mną być... i boje się strasznie tej samotności, bo ja tak chciałabym żeby ktoś mnie kochał... i postanowiłam że będę walczyć o pieniądze, jeśli 10 nie odda, to do niego napisze, a jeśli to nie poskutkuje to pojade do jego rodziców. Nie bede sobie odmawiać swoich pieniedzy dla kogoś kto ma mnie gdzieś. |
|
|
|
|
#4907 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 54
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
W nadchodzące święto wracam do domu rodzinnego, tzn. wyprowadzam się z miasta o ile ojciec będzie chciał po mnie przyjechać. Ewentualnie z walizami wrócę pkp. W weekend planuję powrót po resztę rzeczy. Wydaje mi się, że on nie chce rozstania, ale nie jestem pewna. Ja też nie jestem pewna czy chcę czy nie. Na pewno nie chcę wracać na wieś, bo mi to dużo nie pomoże w ogarnięciu się, a mieszkanie z matką i wieczna krytyka tylko mnie dobiją. Nie mam jednak wyjścia. On nie ma prawa mnie dłużej utrzymywać. Nie pasuje mu to, że według niego nie jestem ambitna, że mam depresję, której nie leczę, bo brak środków finansowych gdyż nie mam pracy. Może tak będzie lepiej. Ja się otrząsnę. Zajmę swoim życiem. Zweryfikuję wszystko i jeśli to miłość, a nie przywiązanie to nasze drogi się same kiedyś zejdą. Jak nie to tak miało być. Faktycznie ja bardziej na tym tracę, bo tracę możliwości rozwoju mieszkania w dużym mieście, tracę możliwość zajmowania się moim hobby, tracę znajomych itp. On traci tylko mnie. Serce pęka, ale muszę walczyć o siebie.
|
|
|
|
#4908 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 565
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Cytat:
|
|
|
|
|
#4909 | ||
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Cytat:
Cytat:
Postaraj się być osobą, z którą sama chciałabyś być
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
||
|
|
|
#4910 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 77
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Cytat:
zastanawiam się czy te wszystkie obietnice i wyznania to od początku była ściema, czy po prostu z czasem się znudziłam już nie dzwoni i się nie odzywa, zobaczymy jak bedzie z tymi pieniedzmi, powiedziałam sobie że daje czas do 10, a jeśli nie odda to bede walczyć, bo nie podaruje kasy, na która ja musze pracować komuś kto po prostu wdeptał mnie w ziemie mam zamiar teraz być sama, nie chce narazie niczego z nikim próbować, myśle że ja właśnie za bardzo sie angażuje, wogóle to jestem taka że nie potrafie odmówić, np. było tak że on niejednokrotnie odwoływał spotkania i było ok, a jak on zaproponował (ogólnie przez wiekszośc naszego związku był bez samochodu, więc albo ja przyjeżdzałam do niego, albo po niego i go potem odwoziłam) i ja sie nie zgadzałam to była obraza i w końcu i tak do niego jechałam. Jetsem taka że najpierw mśle o tej drugiej osobie i o tym żeby komus przykrości nie sprawić, a później o sobie I jest mi strasznie po tm wszystkim co mi powiedział, zastanawiam się jak można jednego dnia mówić komuś że jest ideałem, a kolejnego tak przykre rzeczy. Masakra jak jakiś patologiczny smiec się w tej chwili czuje |
|
|
|
|
#4911 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 894
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
mam dylemat dziewczyny. ..za miesiąc idę na wesele. nie mam z kim iść. jedyna osoba to kumpel z pracy ale boję się że zrobię mu nadzieję bo on ciągle za mną lata ...
stara jak może A ja nie chce. z innymi mam tak samo więc chyba to już jakąś blokada po tym ci się stało w grudniu. z jednej strony poszlabym sama A z drugiej się boję iść sama. w sierpniu miał być też mój ślub który odwolalam. I nie wiem jak się będę czuć na tej imprezie... A że względu na kase bo miałam i mam sporo wydatków po tym wszystkim... wesele rodzinne. sami swoi. sama nie wiem.. Wysłane z mojego SM-J510FN przy użyciu Tapatalka
__________________
Saaan23 |
|
|
|
#4912 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 994
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Cześć dziewczyny. Dołączam i ja
. Moja historia jest bardzo dluga ale postaram się ja skrócić jak tylko moge i mam nadzieje, ze komus bedzie chcialo sie przeczytać.Bylam z chlopakiem prawie 2 lata- cudowny związek, wielkie uczucia, plany itd. Wszystkie zresztą znacie to uczucie, ze znalazlo sie bratnia dusze, drugą połówkę i najlepszego przyjaciela w jednym. Bylismy niesamowicie szczesliwi, taki związek jak z bajki. Dosc szybko zamieszkalismy razem ale to niczego nie popsuło-wręcz przeciwnie. Bylo jeszcze lepiej jak mieliśmy siebie na codzień. Do czasu.. az u niego zaczęły sie jakies wątpliwości dotyczace 'poważnego związku'. Zaczął mowic o tym, ze on chyba jednak nie jest gotowy, ze sie jesscze NIE WYSZALAL itd. Bylam w szoku.. mnóstwo rozmów, pytan itd. Koniec końców mnie zostawil. I właściwie miotal sie bardzo.. raz mowil, ze to przeze mnie bo sie klocilismy (normalne sprzeczki o przyslowiowe skarpetki na podlodze..) za chwile, ze on chce jeszcze szalec, nie dojrzal.i to nie jest moja wina.. zmienil sie nie do poznania. Ja rozstanie przezylam bardzo, wlasciwie to byla czarna rozpacz. On sie wyprowadził, ja zostalam w naszym wspólnym mieszkaniu, zalatwialismy jeszcze formalności wiec chcąc nie chcąc przyjezdzal.. na poczatku mnie przytulal, POCIESZAL. Pozniej, ze jest juz zmeczony moim placzem.. zmienialo sie to wlasciwie jak w kalejdoskopie. Czasami dzwonił i pytal jak sie czuje, a za pare dni jak zadzwonilam ja to potrafił sie wydrzeć przez telefon ze mam mu dac spokoj. Pozniej przepraszal i tak w kółko.. caly czas mowil, ze sie pogubil, ze sam nie wie co sie dzieje. Wlasciwie wplatalismy sie w taki 'zwiazek bez zwiwzku'. Ja chciałam walczyc, on sie miotal.. nie bede opisywać wszystkiego bo zajelabym chyba kilka kolejnych stron wątku ale w skrocie wyglądało to tak, ze jak ja zrywalam kontakt to on sie odzywal, jak ja ske zbliżałam to on sie oddalal.. raz mowil, ze kocha, za chwile ze powinnam ulozyc sobie zycie z kims innym. Nie mniej jednak podczas tego rozstania ja zawsze bylam w porzadku.. kiedy pptrzebowal.pomocy, jak byl w szpitalu, jak chcial.pogadac, jak mial problemy.. Taka hustawka trwala prawie rok! Najdłuższa przerwa bez kontaktu to zaledwie kilka miesiecy, po których to on sie odezwal. Ale wtedy postawilam sprawe jasno- albo wchodzi do mojego zycia albo z niego wychodzi bo ja już nie mam sily. Bylam na skraju wyczerpania przez te jego hustawki. Powiedzial (po raz kolejny) ze nie chce zwiazku. Wiec odpuściłam zupelnie, zablokowalam go wszedzie, zero kontaktu. Powoli dochodziłam do siebie. Minęło kilka miesiecy i pojawil sie w warsztacie naszego wspólnego znajomego (jak sie pozniej okazalo-wiedzial ze tam bede) a nie mial innej możliwości kontaktu.. ech, co tu duzo mowic- poprosil o rozmowe. Zgodzilam sie. Przeprosil mnie za wszystko, powiedzial ze bardzo zaluje tego jak traktował mnie przez ten czas.. ze dopiero teraz to wszystko zrozumial itd. Wybaczylam, powiedzialam ze nie mam zalu.. ze zycze mu szczęścia. Odezwal sie za kilka dni- znowu chcial sie spotkac. Troche mnie to zdziwilo bo na ogol po takich spotkaniach nie odzywal sie kilka tygodni.. zapytalam czy cos sie stalo? Poprosił o kolejną rozmowe. Dziewczyny, nie chce sie rozpisywac.. rozmowa była dluga i ciezka. Mowil glownie o tym jak zaluje naszego rozstania, jak bardzo teskni i nie potrafi o mnie zapomniec. Przyznał tez, ze spotykal sie z jakas dziewczyna i tym bardziej zrozumial, ze to ja jestem TĄ kobietą. Ze chcialby sprobowac jeszcze raz i ze bardzo mu zalezy. Ze dojrzal, docenil, przemyslal. Ze jego uczucia są wciaz takie same i ze zrozumial.to dopiero jak mnie stracil..ze nasze rozstanie to był ogromny blad. wahalam sie, balam.sie zaufac jeszcze raz. Spotykalismy sie.przez.2 miesiace az w koncu doszłam do wniosku, ze przecież wciaz go kocham a kazdy zasluguje na druga szanse.. i wrocilismy do siebie. Po 2 latach! Poczatki byly trudne.. bo poza calym szczęściem, ze jestesmy znowu razem, doszly jednak problemy z przeszłością i z tym zeby zaufac jeszcze raz.. ale w koncu sie 'przekonalam'. Kochałam go bardzo.. wierzyłam, ze wie co robi prosząc mnie o drugą szanse. Zaufalam mu po raz kolejny, powiedzial ze tym razem tego nie zaprzepasci. Widzialam jednak, ze malo sie stara.. ze to jednak ja jestem tą osobą, która bardziej walczy o tą relacje.. caly czas mowil, ze pptrzebujemy czasu, ze na spokojnie.. ze on nie chce mnie stracic ale to jest jednak zwiazek po zwiazku i musimy 'jakos wyluzowac'. Szczerze mowiac tego nie rozumialam ale bylam tak zakochana, ze chcialam po prostu zeby sie nam udalo. Mial swoja przestrzeń, ktorej podobno mu kiedys brakowalo.. zniknęły klotnie, nawet te o ☠☠☠☠☠☠☠y.. dogadywalismy sie świetnie, ciagle powtarzał ze nigdzie nie znalazlby drugiej tak cudownej dziewczyny. Pojechaliśmy na wakacje, bylo tak jak kiedys. Robilam mu niespodzianki, gotowalam obiady, dbalam o tą relacje. On jakos mniej.. bylo mi przykro i pare razy poruszalam ten temat. Za kazdym razem odpowiadał, ze wszystko przyjdzie z czasem.. Koniec koncow, zostawil mnie. Po raz drugi, po 4 miesiącach. Powiedzial, ze sie nie odnajduje, ze to nie dziala, ze on jednak chce byc sam.. na moje pytanie 'dlaczego wrocil?' odpowiedział tylko, ze byl pewien ze to sie uda.. Znowu przechodzę przez to samo. Jestem w kompletnej rozsypce. Dalam drugą szanse, dalam.z siebie wszystko.. i nie wiem kompletnie jak sie z tego pozbierać. Poblokowalam go juz wszedzie, teraz musze tylko zapomniec.. no wlasnie, albo AZ zapomniec. Ta historia trwala w sumie ponad 4 lata.. poratujcie mnie proszę dobrym slowem Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
#4913 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 191
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Cytat:
Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
#4914 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 879
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Nie dawaj mu wiecej szans, nawet jesli bedzie blagal. Zycze ci powodzenia, zebys jak najszybciej o nim zapomniala i pognila go kiedy napisze nastepnym razem
![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
#4915 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 994
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Dziekuje za odpowiedz dziewczyny.
On sie juz nie odezwie.. zresztą poblokowalam go wszedzie, jutro zmieniam numer telefonu. Na koniec życzył mi zebym 'poczula sie kiedys przy jakims facecie tak, jak on czul sie przy mnie..' Włożyłam w ten związek tyle pracy i serca.. jak wrócił to naprawde mialam nadzieje, ze tak juz zostanie. Kompletnie nie rozumiem dlaczego tak zrobił.. wiedzial jak mocno przeżyłam pierwsze rozstanie, jak później walczylam o ten związek. Nie dawal o sobie zapomnieć przez 2 lata a ja glupia myślałam, ze tez nie potrafi zapomniec.. ech. Jeszcze ta dziewczyna- że to niby wtedy najbardziej zrozumial co stracil. Strasznie mi przykro ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
#4916 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 879
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Cytat:
I ten jeszcze tekst "zebys poczula sie kiedys przy jakims facecie, jak ja przy tobie" No po prostu mistrz manipulacji. Tak sie nie traktuje osoby, przy ktorej podobno tak sie czuje i kocha. Facet chcial ci w ten sposob dowalic i zmiekczyc twoje uczucia zebys wrocila, bo pewnie tamta kopnela go w tylek albo jeszcze jakas inna. Przykre, ze tak cie potraktowal i traktuje. Naprawdę nie warto marnowac sil na takiego typa Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#4917 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 390
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Tak bardzo, bardzo mocno go teraz potrzebuję. Potrzebuję, żeby mnie przytulił. Potrzebuję się wypłakać w jego rękaw. Kiedy to wreszcie minie?
|
|
|
|
#4918 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 994
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#4919 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 879
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#4920 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 994
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXVIII
Cytat:
Później, ze 'no przecież chyba brałaś pod uwage, ze nam sie nie uda?' Później mi dziękował bo uswiadomilam mu, ze nie może 'obiecywać ludziom zwiazku' (?) A na koniec mój ulubiony- 'no ja będę musiał żyć ze świadomością, że skrzywdzilem cie 2 razy' Mam po prostu meksyk w głowie.. ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:56.












. Moja historia jest bardzo dluga ale postaram się ja skrócić jak tylko moge i mam nadzieje, ze komus bedzie chcialo sie przeczytać.

No po prostu mistrz manipulacji. Tak sie nie traktuje osoby, przy ktorej podobno tak sie czuje i kocha. Facet chcial ci w ten sposob dowalic i zmiekczyc twoje uczucia zebys wrocila, bo pewnie tamta kopnela go w tylek albo jeszcze jakas inna. 

