Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej? - Strona 5 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2018-12-12, 14:28   #121
RenWier
Zakorzenienie
 
Avatar RenWier
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 450
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Mnie już też trollem zalatuje, chociaż ja jestem z tych naiwnych, mnie można wszystko wcisnąć
Te wszystkie niespodziewane zwroty akcji, pomysłowość autorki..
A po wyznaniach tejże fryzjerki możnaby pomyśleć, że mąż autorki jest zdrowo walnięty. Nieźle.
Przepraszam, za to mało eufemistyczne określenie. Ale jego zachowanie jest dalekie od normalności. Chłop się wcielił w jakąś rolę i sobie balansował przez trzy lata

Edytowane przez RenWier
Czas edycji: 2018-12-12 o 14:40
RenWier jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 14:46   #122
matcha
Zadomowienie
 
Avatar matcha
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 1 041
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez RenWier Pokaż wiadomość
Mnie już też trollem zalatuje, chociaż ja jestem z tych naiwnych, mnie można wszystko wcisnąć
Aż drugi raz przeczytałam ostatniego jej posta i faktycznie - coś tu się nie klei
__________________
Nic tak nie rozpala człowieka, jak gorąca herbata.
matcha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 15:19   #123
green way
Zadomowienie
 
Avatar green way
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: Łóżeczko - moje ulbione miejsce
Wiadomości: 1 003
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

[QUOTE=Sadimka99;86237040]Nie podoba mi się atakujący ton w jakim się do mnie wypowiadasz, trochę kultury z tymi zwrotami typu "sranie". Nie wiem po czym też wnosisz, że jestem dla niego służącą, bez własnej opinii i dostał ode mnie wszystko na tacy? Zapewniam Cię, że tak nie było i nie jest. I lepiej znasz faceta, niż ja po 15 latach znajomości, by z takim przekonaniem mówić mi, że nic o nim nie wiem... ciekawe.

* A to ciekawe, że wciąż uważasz iż zdążyłaś poznać tego człowieka w ciągu 15 lat wspólnego życia... To dlaczego musisz pytać obcych ludzi w internetach o to co "najbliższa" Ci osoba robi, mówi, myśli i o jej motywację do zdrady? Ty po prostu z nim byłaś, pokazał Ci i powiedział o sobie tyle, ile chciał, ale z całą pewnością nie znasz tego człowieka dobrze. Albo były jakieś sygnały, że coś jest z nim nie tak, ale Ty je zignorowałaś i udawałaś, że wszystko jest ok, tak jak zresztą teraz to idealnie czynisz.

Tak to możemy rozmawiać. A może ma drugi telefon, a może to, a może tamto. A czemu nie może być najzwyczajniej tak, że mówi prawdę? Tak, bo przyznał się do zdrady, bujamy się w tym stanie zawieszenia raz na górze, raz na dole, przez rok czasu, by nadal prowadził podwójne życie, a ze mną jest bo... Absolutnie nie twierdzę, że nie ma żadnej szansy, że mnie dalej okłamuje. Nie. Ale jeśli coś mam mu zarzucić, muszę mieć konkrety, a nie to, że kochanka zastanawia się dlaczego to koniec, albo że K. może mieć drugi telefon. Nie myślcie, że ja nie chcę nic wiedzieć. Chcę. Dowiedziałam się i tak nazbyt dużo, by teraz się wycofywać. Nie chcę bawić się w detektywa. Nie chcę też iść drugi raz do tej kobiety, skonfrontować się z nią. Nie wyobrażam sobie tego. Stanę przed nią i co powiem "cześć, jestem żoną K. Co ci powiedział, zerwał z tobą, czy dalej się spotykacie?"? No nie wyobrażam sobie tego, to może się udać chyba tylko w telenoweli. A jeśli ona rzeczywiście nie wie o moim istnieniu? I przez to sprawy się skomplikują nie tylko mnie? Nie wiadomo jak ona zareaguje, nie znam tej kobiety. A jeśli K. mówi prawdę? Wyjdę na żonę histeryczkę co lata po kochankach... to upokarzające. Nie mam innego pomysłu.

*Zaklinasz rzeczywistość i nie chcesz stanąć prawdzie w twarz, bo tak Ci jest wygodnie, nie musisz podejmować żadnych radykalnych decyzji, zamiatasz problemy pod dywan i myślisz, że one tam cudownie znikną? Długo by pisać o Twojej biernej postawie, ale po co? To Twoje życie i Twoje wybory, ale moim zdaniem przed działaniem bardziej paraliżuje Cię strach przed samotnością niż miłość do męża. Ty po prostu boisz się stracić to, co tak misternie zbudowałaś przez te wszystkie lata. Ale niestety, ta budowla to nie dom o solidnych podstawach oparty na miłości, trosce, zaufaniu i partnerstwie, tylko lichy zamek z piasku. Zresztą w czasie, kiedy Ty go budowałaś, to Twój mąż wydrążył sobie po cichu podziemny kanał, którym ukradkiem wymykał się do kochanki, więc o jakiej solidności możemy tu jeszcze pisać? Żyjesz nie z mężem, tylko z paskudnym szczurem, który pilnuje tylko swoich interesów i żeby jemu było najlepiej. Na Twoim miejscu już dawno nawiązałabym kontakt z "biedną i nieświadomą" kochanką i już dawno porównałabym jej wersję wydarzeń z wersją męża. Ktoś, kto perfidnie oszukuje przez trzy lata i przyznaje się dopiero przypadkowo złapany na kłamstwie dla mnie nie jest prawdziwym partnerem do rozmowy. Jest nikim.
Chwała Bogu, że nie pracujesz w wymiarze sprawiedliwości, bo większość przestępców można wytłumaczyć trudnym dzieciństwem, życiem, problemami emocjonalnymi, złymi ludźmi i innymi bzdetami. Tylko kogo to wszystko obchodzi? Oszust to oszust i zawsze nim pozostanie, niezależnie od tego dlaczego nim został. Tylko na szczęście są ludzie, którzy potrafią ocenić takie osoby obiektywnie. Ty jesteś tak subiektywna w ocenie oszustw Twojego męża, że to aż boli.
green way jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 16:42   #124
Limonka2738
Zakorzenienie
 
Avatar Limonka2738
 
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 30 027
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez Sadimka99 Pokaż wiadomość
Po części ma rację. Mój mąż to miłość mojego życia i w życiu nie spodziewałabym się, że spotka nas kiedyś coś takiego. Zdradzał mnie przez blisko 3 lata z inną.
W tym momencie przestałam czytać.


Wchodząc w wątek myślałam, że pocałował kogoś na imprezie, może przygodny seks po pijaku, ale 3 lata?


Nikt ze zdrowym poczuciem własnej wartości i prawidłowo działającym instynktem samozachowawczym by nawet nie próbował wybaczać.

---------- Dopisano o 16:42 ---------- Poprzedni post napisano o 16:40 ----------

Cytat:
Napisane przez Sadimka99 Pokaż wiadomość
Ciągle zastanawiam się czego mu brakowało

Honoru.
__________________
To boldly go where no man has gone before.

Top secret Uczestnik ściśle tajnego rządowego programu badań nad eksperymentalną szczepionką na malarię.
Limonka2738 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 16:42   #125
Valernia
Raczkowanie
 
Avatar Valernia
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 142
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez Limonka2738 Pokaż wiadomość
W tym momencie przestałam czytać.


Wchodząc w wątek myślałam, że pocałował kogoś na imprezie, może przygodny seks po pijaku, ale 3 lata?


Nikt ze zdrowym poczuciem własnej wartości i prawidłowo działającym instynktem samozachowawczym by nawet nie próbował wybaczać.
W pełni się zgadzam.
Valernia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 16:44   #126
Limonka2738
Zakorzenienie
 
Avatar Limonka2738
 
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 30 027
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez Sadimka99 Pokaż wiadomość
Powiedział że to nie tak, że on nie szukał niczego, że mnie kocha, ale zaangażował się też uczuciowo z nią.

A, no to skoro kocha was obie, to najlepiej po prostu, żeby ona się wprowadziła. Po co się ograniczać do wybaczenia?
__________________
To boldly go where no man has gone before.

Top secret Uczestnik ściśle tajnego rządowego programu badań nad eksperymentalną szczepionką na malarię.
Limonka2738 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 17:19   #127
kyrxs
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-07
Wiadomości: 89
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Najwiekszym problemem autorki jest to, ze stara sie wniknac w umysl swojego meza i ocenic jego postepowanie ze swojej wlasnej perspektwy. Bo uczciwemu czlowiekowi z twardymi zasadami moralnymi takie zachowanie po prostu nie miesci sie glowie. Ze jak to, poswiecilam mu tyle lat zycia, dbalam o niego, zylam z nim, a on mi za to wszystko odplacil czyms takim? Autorce nie miesci sie to w glowie i zaczyna szukac winy w sobie, bo moze jednak nie byla tak idealna, moze czegos mu brakowalo, moze cos przegapila? Jak mogl tak postapic, skoro myslalam ze go zna na wylot? Blad. Nigdy nikogo do konca nie poznamy, to po pierwsze. Po drugie trzeba zrozumiec fakt, ze to co nam nie miesci sie w glowie, innym przychodzi z latwoscia. Sa ludzie ktorzy sa doskonalymi aktorami i potrafia przybierac maski zeby osiagnac jakies konkretne korzysci. Czasami nawet mozemy nie spodziewac sie jaka zmija spi z nami w jednym lozku i dzieli z nami zycie. Niektorych rzeczy w zyciu nie da sie przewidziec, a na niektore rzeczy przygotowac. Istnieja ludzie ktorzy potrafia zamordowac wlasne dziecko zeby dostac pieniadze z ubezpieczenia, bo maja dlugi. Sa tacy ktorzy potrafia zamordowac wlasna zone i dzieci, bo maja nowa kochanke i w ten sposob chca pozbyc sie problemu zwiazanego z alimentami. Po co psuc sobie wizerunek rozwodem i opuszczeniem dwojki dzieci, skoro mozna udawac ze zaginely i wymordowac cala rodzine? Przypadek z tego roku, Chris Watts. Na zdjeciach przystojny facet, u boku piekna zona i dwie coreczki. Zona oklamywana, kochanka dla ktorej zamordowal rodzine tez nie miala o niczym pojecia. Dlatego ta sprawa skojarzyla mi sie z autorka. ISTNIEJA tacy ludzie. Podejrzewam ze facet zadnej z Was nie kocha, ale z kazda inaczej i wygodnie sie ustawil. Zostal przy Tobie zeby nie psuc sobie wizerunku rozwodem, na dodatek z jego winy. Zadnych alimentow placic nie musi, z kochanki zycia po prostu zniknal bez slowa. A za chwile jak sprawa przycichnie i poczuje swedzenie, znowu kogos bzyknie. Moze teraz bedzie to tylko jedna noc, moze kolejny romans. Tylko teraz bedzie madrzejszy i ostrozniejszy. To sa ludzie bez kregoslupa moralnego, sumienia lub maja braki w empatii. Potrafia byc uroczy i charyzmatyczni, nawet opiekunczy. Wystarczy spojrzec na filmik Chrisa Watts a ktory w jednym z wywiadow prosi rodzine o powrot drzacym glosem. Bierz rozwod i nogi za pas.
kyrxs jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 18:21   #128
jamayka1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-04
Wiadomości: 81
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

No troll no po tym ostatnim poście Autorki to więcej niż pewne:P ale dobry scenariusz na telenowele
jamayka1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 18:43   #129
Sadimka99
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 33
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Nie sprawdziły się wasze przypuszczenia o trwaniu romansu, więc pewnie trolluję? Chciałabym mieć takie rozrywki...
Nie wiecie co się działo u mnie wieczorem, więc darujcie sobie ciąg dalszy oskarżeń pod moim adresem. Poza tym kto doradzał mi konfrontację, czy wynajmowanie detektywa, zarzucając że jestem nijaka i tchórzliwa, nie chcąca poznać prawdy? A teraz dowiedziałam się prawdy i też jest źle? Ja i tak "cieszę się", że dałam się namówić M. i że tam poszłyśmy, mimo że to było poniżające i śmieszne.

I w którym miejscu napisałam, że to od męża znam kochankę, że on podał mi adres jej zakładu? Znowu dopowiadacie sobie coś, czego nawet nie napisałam. K. nie ma pojęcia, że ja wiem kto to jest, że się z nią spotkałam! Jednak wkrótce się dowie. Wiem wszystko od przyjaciółki, przecież to ona ich widziała, to i wie jak wygląda tamta kobieta.
Nie mieszkamy też na wsi, a w aglomeracji, trudne by każdy znał każdego i widywał się ze wszystkimi na ulicy.
I akurat pieniądze na oddzielne mieszkanie są najmniejszym problemem w tym wszystkim i ostatnim o czym myślę.

A co do wiary, to nie podoba mi się jej kwestionowanie. Jestem osobą wierzącą i dobrym człowiekiem. A to co było w przeszłości uważam za największy błąd mojego życia i bardzo tego żałuję, byłam młoda i głupia, drugi raz bym tak nie postąpiła. Też myślę, że to dla mnie kara od Boga za to co uczyniłam, postawił mnie w takiej samej sytuacji.

Tak właśnie planuję zrobić, wyprowadzić się i spróbować najpierw samej sobie wszystko ułożyć, bo dzisiejszy dzień zmienił trochę moją perspektywę widzenia. No i zobaczę, co będzie miał mi do powiedzenia K.

Cytat:
Napisane przez kyrxs Pokaż wiadomość
Najwiekszym problemem autorki jest to, ze stara sie wniknac w umysl swojego meza i ocenic jego postepowanie ze swojej wlasnej perspektwy. Bo uczciwemu czlowiekowi z twardymi zasadami moralnymi takie zachowanie po prostu nie miesci sie glowie. Ze jak to, poswiecilam mu tyle lat zycia, dbalam o niego, zylam z nim, a on mi za to wszystko odplacil czyms takim?
Dokładnie tak jest. Staram się to zrozumieć dlaczego. Nic nie dzieje się bez przyczyny.

Edytowane przez Sadimka99
Czas edycji: 2018-12-12 o 18:48
Sadimka99 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 18:45   #130
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 080
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez jamayka1 Pokaż wiadomość
No troll no po tym ostatnim poście Autorki to więcej niż pewne:P ale dobry scenariusz na telenowele
Oczywiście że troll
W nocy wymyśliła plan że pójdzie z koleżanką do fryzjerki
Ta akurat przed świętami miała wolne miejsce żeby je przyjac bez umawiania. o 12:30 autorka tu napisała już była po wizycie i miała wszystkie newsy
Albo troll albo po prostu wymyśliła to żeby udowodnić wizazanka ze mąż mowi prawdę i z fryzjerka skończył
Ale skłaniam się ku trollowi,choć muszę przyznać że przekonywujacy byl
Do autorki .

Koleżanką raz widziała w przelocie Twojego męża z jakaś kobieta i zapanietalajak wyglada ok niech będzie że ma taką dobra pamięć wizualną Ale na jakiej podstawie wywnioskowala że jest fryzjerka i w którym zakładzie pracuję?
Miała jakąś plakietke na kurtce z nazwą zakładu czy co?

Edytowane przez 7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Czas edycji: 2018-12-12 o 18:52
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 19:06   #131
jamayka1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-04
Wiadomości: 81
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;86240327]Oczywiście że troll
W nocy wymyśliła plan że pójdzie z koleżanką do fryzjerki
Ta akurat przed świętami miała wolne miejsce żeby je przyjac bez umawiania. o 12:30 autorka tu napisała już była po wizycie i miała wszystkie newsy



Koleżanką raz widziała w przelocie Twojego męża z jakaś kobieta i zapanietalajak wyglada ok niech będzie że ma taką dobra pamięć wizualną Ale na jakiej podstawie wywnioskowala że jest fryzjerka i w którym zakładzie pracuję?
Miała jakąś plakietke na kurtce z nazwą zakładu czy co?[/QUOTE]

Pewnie ta przyjaciółka to jakaś stała klientka fryzjerki i ta po znajmosci ją wcisnęła ale to mój wymysł:P ciekawe co wymyśli autorka
jamayka1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 19:16   #132
RenWier
Zakorzenienie
 
Avatar RenWier
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 450
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez Sadimka99 Pokaż wiadomość
Staram się to zrozumieć dlaczego. Nic nie dzieje się bez przyczyny.
Cytat:
Napisane przez Sadimka99 Pokaż wiadomość
Też myślę, że to dla mnie kara od Boga za to co uczyniłam, postawił mnie w takiej samej sytuacji.
No widzisz, sama sobie odpowiedziałaś na pytanie
Więc po co się tak zadręczać
RenWier jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 19:38   #133
Sadimka99
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 33
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

To pójście do niej wymyśliłyście wy, a raczej niektóre z was, tak ku przypomnieniu. Nie wiem też gdzie mieszkacie, że macie problem z dostaniem się do fryzjera w ciągu dnia w tygodniu? To jest jakiś wielki wyczyn? A z resztą, co ja się tłumaczę... wy i tak znacie mnie lepiej, znacie lepiej K., moją przyjaciółkę, a nawet znacie moje myśli, dorabiając teorie do czegoś czego nawet nie napisałam... Pogratulować umiejętności. A poważnie, to już wieczorem to pisałam, powtórzę się jeszcze raz - wszyscy ci, którzy przyszli tu szukać sensacji, czy mnie obrażać, albo wróżyć z fusów wmawiając mi głupoty, to tam w prawym górnym rogu jest taki x w kwadraciku.

Edytowane przez Sadimka99
Czas edycji: 2018-12-12 o 19:40
Sadimka99 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 19:42   #134
patusiaa23
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2017-02
Wiadomości: 3 713
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez Sadimka99 Pokaż wiadomość
To pójście do niej wymyśliłyście wy, a raczej niektóre z was, tak ku przypomnieniu. Nie wiem też gdzie mieszkacie, że macie problem z dostaniem się do fryzjera w ciągu dnia w tygodniu? To jest jakiś wielki wyczyn? A z resztą, co ja się tłumaczę... wy i tak znacie mnie lepiej, znacie lepiej K., moją przyjaciółkę, a nawet znacie moje myśli, dorabiając teorie do czegoś czego nawet nie napisałam... Pogratulować umiejętności. A poważnie, to już wieczorem to pisałam, powtórzę się jeszcze raz - wszyscy ci, którzy przyszli tu szukać sensacji, czy mnie obrażać, albo wróżyć z fusów wmawiając mi głupoty, to tam w prawym górnym rogu jest taki x w kwadraciku.
Ja odwroce pytanie i serio, nie wiem, gdzie w takim goracym okresie jak przedswiateczny, daje rade sie ktos wcisnac do fryzjera i umowic wizyte na pare, parenasci godzin pozniej. Słaba fryzjerka, za kunszt jej na pewno nie pokochał. I ok, mieszkasz w aglomeracji, poki to nie jest Tokio, to wymyśl coś lepszego, bo spotkać się na ulicy w centrum, w jakimkolwiek polskim mieście raz na ruski rok, to nie jest coś nadzwyczajnego. Chyba, że wtedy prawdomówny mąż jej powie, że przyjechał na następny kontrakt

Edytowane przez patusiaa23
Czas edycji: 2018-12-12 o 19:50
patusiaa23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 19:45   #135
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 080
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez Sadimka99 Pokaż wiadomość
To pójście do niej wymyśliłyście wy, a raczej niektóre z was, tak ku przypomnieniu. Nie wiem też gdzie mieszkacie, że macie problem z dostaniem się do fryzjera w ciągu dnia w tygodniu? To jest jakiś wielki wyczyn? A z resztą, co ja się tłumaczę... wy i tak znacie mnie lepiej, znacie lepiej K., moją przyjaciółkę, a nawet znacie moje myśli, dorabiając teorie do czegoś czego nawet nie napisałam... Pogratulować umiejętności. A poważnie, to już wieczorem to pisałam, powtórzę się jeszcze raz - wszyscy ci, którzy przyszli tu szukać sensacji, czy mnie obrażać, albo wróżyć z fusów wmawiając mi głupoty, to tam w prawym górnym rogu jest taki x w kwadraciku.
Twoja koleżanka widziała Twojego męża raz z jakaś baba na mieście
W jaki sposób dowiedziała się kim jest ta kobieta gdzie pracuje i jak sie nazywa?
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 20:01   #136
vouvray
Zadomowienie
 
Avatar vouvray
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 1 403
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez Sadimka99 Pokaż wiadomość
To pójście do niej wymyśliłyście wy, a raczej niektóre z was, tak ku przypomnieniu. Nie wiem też gdzie mieszkacie, że macie problem z dostaniem się do fryzjera w ciągu dnia w tygodniu? To jest jakiś wielki wyczyn? A z resztą, co ja się tłumaczę... wy i tak znacie mnie lepiej, znacie lepiej K., moją przyjaciółkę, a nawet znacie moje myśli, dorabiając teorie do czegoś czego nawet nie napisałam... Pogratulować umiejętności. A poważnie, to już wieczorem to pisałam, powtórzę się jeszcze raz - wszyscy ci, którzy przyszli tu szukać sensacji, czy mnie obrażać, albo wróżyć z fusów wmawiając mi głupoty, to tam w prawym górnym rogu jest taki x w kwadraciku.
Autorko,
ja byłam w podobnej sytuacji, tylko po drugiej stronie barykady, tzn. to ja grałam rolę ''fryzjerki''.
U mnie trwało to krócej, bo ''tylko'' 2 lata, ale ja wtedy naprawdę nic nie zauważyłam, ale jak się tylko dowiedziałam o tej drugiej (a raczej pierwszej) to nagle do mnie dotarło jaka ślepa byłam, bo było milion sygnałów, które mogły mnie nakierować, ale wtedy po prostu źle je interpretowałam i zawsze szukałam jakiejś racjonalnej wymówki.

Cierpiałam katusze, czułam, że wyrwano mi serce i pomimo że po tej akcji musiałam być na psychotropach to po prostu czułam obrzydzenie do niego...

A wiesz co mnie najbardziej zabolało? Że ona mu wybaczyła.... Oszukiwał nas obie, robił z nas idiotki, a nagroda była taka, że to ja cierpiałam, a jemu na pocieszenie została ta pierwsza. Czułam żal do tej dziewczyny, że go nie kopnęła w d****, że dała mu ,,przyzwolenie'' na takie poniżanie kobiet. Dla mnie to było nie do pomyślenia. Teraz jestem w szczęśliwym małżeństwie i dziękuję Bogu, że nie skończyłam z tamtym palantem, bo moim zdaniem nie jest możliwe zaufanie po takim oszukiwaniu, a bez zaufania nie ma szczęśliwego związku. Dlatego też mam żal do Ciebie, że przyzwalasz na takie poniżanie... Jeśli za x lat będziesz mieć córkę (mam nadzieję, że z innym mężczyzną) to chciałabyś jej przekazać takie wzorce? Że kobieta nie ma żadnej wartości i można ją traktować przedmiotowo?

Dla mnie to jest nie do pomyślenia, że ktoś może tak oszukiwać. Moim zdaniem powinnaś się udać na terapię, ponieważ w mojej ocenie masz mocno zaburzone postrzeganie miłości. Nie ma miejsca na poniżanie w miłości. Twój mąż okazał Ci brak szacunku, okłamywał Cię perfidnie, poniżył Cię w możliwie najgorszy sposób. Dla mnie to jest zaprzeczenie miłości. Wyobrażasz sobie, że mogłabyś tak postępować jak Twój mąż? Czy Twoim zdaniem byłby to objaw miłości, czy raczej cynicznego wyrachowania?
vouvray jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 20:15   #137
Mija62
uparta chmura
 
Avatar Mija62
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: Miasto Portowe
Wiadomości: 8 683
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Taa jasne, jeszcze w okresie przedświątecznym dostać się do fryzjera, czy kosmetyczki graniczy z cudem, a wy ot tak sobie poszłyscie z dnia na dzień, bez umawianua i jeszcze po przepłakanej nocy. Taaa jasne, zdradzana kobieta by poszła do kochanki i że stoickim spokojem udawała klientke i sobie plotkowała o swoim mężu poker face

---------- Dopisano o 20:15 ---------- Poprzedni post napisano o 20:07 ----------

Cytat:
Napisane przez Sadimka99 Pokaż wiadomość
To pójście do niej wymyśliłyście wy, a raczej niektóre z was, tak ku przypomnieniu. Nie wiem też gdzie mieszkacie, że macie problem z dostaniem się do fryzjera w ciągu dnia w tygodniu? To jest jakiś wielki wyczyn? A z resztą, co ja się tłumaczę... wy i tak znacie mnie lepiej, znacie lepiej K., moją przyjaciółkę, a nawet znacie moje myśli, dorabiając teorie do czegoś czego nawet nie napisałam... Pogratulować umiejętności. A poważnie, to już wieczorem to pisałam, powtórzę się jeszcze raz - wszyscy ci, którzy przyszli tu szukać sensacji, czy mnie obrażać, albo wróżyć z fusów wmawiając mi głupoty, to tam w prawym górnym rogu jest taki x w kwadraciku.
Słaby troll.
I jeszcze te aluzje, że cię pokarało bo pewnie Francuzik zostawił rodzinkę dla ciebie. Karma bicz
__________________
In a rainbow
Now our rainbow is gone
I am lost in a rainbow
Now our rainbow is gone

Edytowane przez Mija62
Czas edycji: 2018-12-12 o 20:08
Mija62 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 21:13   #138
comablack89
Wtajemniczenie
 
Avatar comablack89
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 2 019
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Na bank troll i to wciąż jeden i ten sam od kilku miesięcy.

Po ostatnimi poście z akcja u fryzjerki wszystko potwierdziło, ze to bajka.

Btw: nawet salon u Grażyny nie przyjmie z buta tak o osoby. A co dopiero w dużym mieście
Takie bajki to nie z nami
__________________

comablack89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 21:27   #139
Sadimka99
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 33
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez Mija62 Pokaż wiadomość
I jeszcze te aluzje, że cię pokarało bo pewnie Francuzik zostawił rodzinkę dla ciebie. Karma bicz
Jaką rodzinkę dla mnie zostawił? Jakie plotkowanie o mężu? Jak już chcesz dodawać od siebie 3 grosze, to przeczytaj chociaż o czym jest temat.



I serio, dostanie się do fryzjera graniczy z cudem? Zapraszam do Trójmiasta, tu o ile nie jest to weekend, do godziny 11 spokojnie dostaniesz się na zwykłe czesanie po max 30 min. oczekiwania. Jak nie w jednym salonie, to w drugim. Z marszu, bez żadnego umawiania się. Może w małych mieścinach z dwoma salonami na krzyż to jest problem, ale w dużych miastach? Nie wiem gdzie wy żyjecie, że wywołało to taki szok. Od lat chodzę co miesiąc do fryzjera i (pomijając śluby, komunie, imprezy) nie musiałam się nigdy zapisywać.

I czy wy serio myślicie, że moja przyjaciółka zobaczyła K. z jakąś kobietą przez 3 sekundy i pobiegła z tym do mnie? Można powiedzieć, że widziała ich razem dłużej niż parenaście sekund i w miejscu, po którym nie trudno było się domyślić gdzie ona pracuje. A z resztą... czy to ma duże znaczenie, czy widziała ich przed salonem fryzjerskim, czy w restauracji, czy w sklepie, na ulicy, itd? Aż nie chce mi się tego tłumaczyć... Cokolwiek nie napiszę i tak taka @xfrida ma milion własnych pomysłów znikąd. Nie wiem jak jaśniej mogę napisać, że skończyłam z Tobą dyskusję. Od tej pory po prostu Ci nie odpisuję, dla Ciebie mogę być trollem, skoro od wczoraj jedyne co masz mi do przekazania to obrażanie i kpiny. Wyjdź po prostu z tego wątku i nie marnuj i swojego i mojego czasu.


@vouvray,
Ja też cierpię, jednak wiem że i obie zostałyśmy oszukane przez K. Zarówno ja, jak i tamta kobieta nie widziałyśmy co jest nie tak. Ona w sumie dalej nie zna prawdy i myślę, że to wygodniejsze, też wolałabym żyć w nieświadomości, gdyby było to możliwe.
Ja nie chcę pozwalać traktować się przedmiotowo, ani nie chciałabym aby moje dziecko, czy kogoś z najbliższych spotkało to co mnie. Na tę chwilę jestem zdecydowana dać sobie więcej czasu i raz jeszcze pomówić z K. Jestem rozczarowana jego zachowaniem, już nie tylko w stosunku do mnie, które wypłynęło.
Ja sama nie wyobrażam sobie zachować się w ten sposób wobec niego. Byłby ostatnią osobą której mogłabym to zrobić, tak skrzywdzić. Dlatego tak bardzo chcę to zrozumieć, dlaczego to zrobił. I jeśli widzi chęć poprawy i wspólnej przeszłości, to jak, jak chce to zrobić, jak to sobie wyobraża...czy szczerze mu zależy, czy tylko mnie...

Edytowane przez Sadimka99
Czas edycji: 2018-12-12 o 21:28
Sadimka99 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 21:40   #140
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 080
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez Sadimka99 Pokaż wiadomość
Jaką rodzinkę dla mnie zostawił? Jakie plotkowanie o mężu? Jak już chcesz dodawać od siebie 3 grosze, to przeczytaj chociaż o czym jest temat.



I serio, dostanie się do fryzjera graniczy z cudem? Zapraszam do Trójmiasta, tu o ile nie jest to weekend, do godziny 11 spokojnie dostaniesz się na zwykłe czesanie po max 30 min. oczekiwania. Jak nie w jednym salonie, to w drugim. Z marszu, bez żadnego umawiania się. Może w małych mieścinach z dwoma salonami na krzyż to jest problem, ale w dużych miastach? Nie wiem gdzie wy żyjecie, że wywołało to taki szok. Od lat chodzę co miesiąc do fryzjera i (pomijając śluby, komunie, imprezy) nie musiałam się nigdy zapisywać.

I czy wy serio myślicie, że moja przyjaciółka zobaczyła K. z jakąś kobietą przez 3 sekundy i pobiegła z tym do mnie? Można powiedzieć, że widziała ich razem dłużej niż parenaście sekund i w miejscu, po którym nie trudno było się domyślić gdzie ona pracuje. A z resztą... czy to ma duże znaczenie, czy widziała ich przed salonem fryzjerskim, czy w restauracji, czy w sklepie, na ulicy, itd? Aż nie chce mi się tego tłumaczyć... Cokolwiek nie napiszę i tak taka @xfrida ma milion własnych pomysłów znikąd. Nie wiem jak jaśniej mogę napisać, że skończyłam z Tobą dyskusję. Od tej pory po prostu Ci nie odpisuję, dla Ciebie mogę być trollem, skoro od wczoraj jedyne co masz mi do przekazania to obrażanie i kpiny. Wyjdź po prostu z tego wątku i nie marnuj i swojego i mojego czasu.


@vouvray,
Ja też cierpię, jednak wiem że i obie zostałyśmy oszukane przez K. Zarówno ja, jak i tamta kobieta nie widziałyśmy co jest nie tak. Ona w sumie dalej nie zna prawdy i myślę, że to wygodniejsze, też wolałabym żyć w nieświadomości, gdyby było to możliwe.
Ja nie chcę pozwalać traktować się przedmiotowo, ani nie chciałabym aby moje dziecko, czy kogoś z najbliższych spotkało to co mnie. Na tę chwilę jestem zdecydowana dać sobie więcej czasu i raz jeszcze pomówić z K. Jestem rozczarowana jego zachowaniem, już nie tylko w stosunku do mnie, które wypłynęło.
Ja sama nie wyobrażam sobie zachować się w ten sposób wobec niego. Byłby ostatnią osobą której mogłabym to zrobić, tak skrzywdzić. Dlatego tak bardzo chcę to zrozumieć, dlaczego to zrobił. I jeśli widzi chęć poprawy i wspólnej przeszłości, to jak, jak chce to zrobić, jak to sobie wyobraża...czy szczerze mu zależy, czy tylko mnie...
Jak zalozysz sobie swoje forum to będziesz dyktować kto ma wychodzić czy wchodzić
Kłamiesz i to bez polotu ,kupy się twoją opowieść nie trzyma
Wymyśl coś lepszego
I tu nie chodzi o to gdzie ich widziała Ale jak odkryła kim jest z zawodu więc tak to ma znacznie A Ty nie potrafisz tego sensownie wytłumaczyć więc stwierdzilas że nie będziesz mi odpowiadać
Nie musisz .ludzie mają mózgi i potrafią wyciągać wnioski z historyjek bez składu i ladu

Edytowane przez 7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Czas edycji: 2018-12-12 o 21:42
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 21:42   #141
vouvray
Zadomowienie
 
Avatar vouvray
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 1 403
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez Sadimka99 Pokaż wiadomość
@vouvray,
Ja też cierpię, jednak wiem że i obie zostałyśmy oszukane przez K. Zarówno ja, jak i tamta kobieta nie widziałyśmy co jest nie tak. Ona w sumie dalej nie zna prawdy i myślę, że to wygodniejsze, też wolałabym żyć w nieświadomości, gdyby było to możliwe.
Ja nie chcę pozwalać traktować się przedmiotowo, ani nie chciałabym aby moje dziecko, czy kogoś z najbliższych spotkało to co mnie. Na tę chwilę jestem zdecydowana dać sobie więcej czasu i raz jeszcze pomówić z K. Jestem rozczarowana jego zachowaniem, już nie tylko w stosunku do mnie, które wypłynęło.
Ja sama nie wyobrażam sobie zachować się w ten sposób wobec niego. Byłby ostatnią osobą której mogłabym to zrobić, tak skrzywdzić. Dlatego tak bardzo chcę to zrozumieć, dlaczego to zrobił. I jeśli widzi chęć poprawy i wspólnej przeszłości, to jak, jak chce to zrobić, jak to sobie wyobraża...czy szczerze mu zależy, czy tylko mnie...
Sadimka, wydaja mi się, że żadna terapia, nawet u najlepszego psychologa nie sprawi, że pogodzisz się z tym, co zrobił Twój mąż. To jest za duży kaliber krzywdy. Moim zdaniem Twoje małżeństwo jest iluzją od kilku lat, a Ty się siłami trzymasz tych dobrych wspomnień, ale niestety... tak jak dziewczyny napisały powyżej, to nie był jednorazowy skok w bok w pijackim amoku, tylko prowadzenie z premedytacją podwójnego życia przez 3 lata. Nie da się odbudować relacji po czymś takim.

Nie wiem ile masz, ale na Twoim miejscu szkoda byłoby mi marnować następne lata życia na taki związek. Obawiam się, że możesz obudzić się za kilka lat z poczuciem, że zmarnowałaś życie przez niego, bo jestem pewna, że już nigdy mu nie zaufasz. Decyzja oczywiście należy do Ciebie, ale kolejne przerwy od siebie nie sprawią, że zapomnisz o krzywdzie, którą Ci wyrządził. Bardzo mi przykro, że Cię to spotkało. Widzisz, już się męczysz kilka miesięcy po ,,wybaczeniu'', a gdybyś wtedy miała odwagę podjąć decyzję o rozstaniu to być może teraz byłabyś już w zupełnie innym punkcie życia.
vouvray jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 21:47   #142
jamayka1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-04
Wiadomości: 81
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

"I serio, dostanie się do fryzjera graniczy z cudem? Zapraszam do Trójmiasta, tu o ile nie jest to weekend, do godziny 11 spokojnie dostaniesz się na zwykłe czesanie po max 30 min. oczekiwania. Jak nie w jednym salonie, to w drugim. Z marszu, bez żadnego umawiania się. "

A ty nie chodzisz do pracy? czy zwolniłas sie bo miałas pilna wizyte u fryzjerki? to samo twoja przyjaciółka? Wiekszosc ludzi jest o tej porze w pracy, no tak, ale pewnie ty i twoja przyjaciólka pracujecie na zmiany i akurat o tej 11tej mialyscie wolne

"I czy wy serio myślicie, że moja przyjaciółka zobaczyła K. z jakąś kobietą przez 3 sekundy i pobiegła z tym do mnie? Można powiedzieć, że widziała ich razem dłużej niż parenaście sekund i w miejscu, po którym nie trudno było się domyślić gdzie ona pracuje. A z resztą... czy to ma duże znaczenie, czy widziała ich przed salonem fryzjerskim, czy w restauracji, czy w sklepie, na ulicy, itd? Aż nie chce mi się tego tłumaczyć... "

No nie tłumacz, bo nic sensownego nie wymyslisz, pogrązasz sie tymi tłumaczeniami i potwierdzasz nasze przypuszczenia, wiesz? Bo nic w tej historii sie nie klei, musisz jeszcze dopracować ta opowiesc może w nastepnym poście sie uda

Edytowane przez jamayka1
Czas edycji: 2018-12-12 o 21:49
jamayka1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 22:02   #143
Hultaj
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

mnie nie dziwi magiczna wizyta u fryzjerki ale
- w jaki sposób twoja przyjaciólka ustaliła kim jest ta kobieta
- rok czasu nie poszłaś, byłaś raz, ale dopiero teraz pod wpływem wątku na wizażu nagle wybrałaś się do niej dowiadywać się więcej, i to jak sukcesywnie
- fryzjerka okazała się taka wylewna i obcym nie mówiąc o tym, że klientkom, opowiada takie ze swojego życia detale (+ byłaś z przyjaciółką więc miałaś kogoś kto prowadzi z tobą dialog).


Ale ok. Jeśli ten wątek jest prawdziwy idź na terapię, najlepiej sama. Kasa to dla ciebie nie problem więc możesz iść prywatnie nawet i po 3 x w tyg. Może to pomogłoby ci się odnaleźć w emocjonalnym chaosie. Bo minął rok i nie jest lepiej, rany się nie zabliźniają.
To co zafundował tobie mąż nazywa się związkiem otwartym, poligamią. To co opisałaś wygląda jakby właśnie do tego dążył. Pracuje nad tobą aż w końcu to zaakceptujesz.
Hultaj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 22:31   #144
Efkakam
Zadomowienie
 
Avatar Efkakam
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 1 284
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

W tym wątku padły takie obraźliwe epitety, że nigdy nie założę wątku na "intymnie". Pewne użytkowniczki tak wyżywają się na Autorce, że aż się niedobrze robi...
Trzymam kciuki za Autorkę, żeby wyszła z tego piekła i ułożyła sobie życie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Efkakam jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 23:41   #145
comablack89
Wtajemniczenie
 
Avatar comablack89
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 2 019
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Tak, dostanie sie do fryzjera graniczy z cudem i nie mam na myśli „wy☠☠☠☠ziowa wielkiego” ale największe miasto na dolnym śląsku, choc i tak, ma to małe znaczenie bo ta historia juz zakrawa o ukryta prawdę.
Przyjaciółka widziała ich na mieście i wzrokiem namierzyła, ze to na bank jest fryzjerka. Serio żeby to było możliwe, laska musiałaby randkowac z Twoim mezem w firmowym uniformie ;D jakoś tego nie widzę
__________________

comablack89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-12, 23:47   #146
Valernia
Raczkowanie
 
Avatar Valernia
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 142
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez comablack89 Pokaż wiadomość
Tak, dostanie sie do fryzjera graniczy z cudem i nie mam na myśli „wy☠☠☠☠ziowa wielkiego” ale największe miasto na dolnym śląsku, choc i tak, ma to małe znaczenie bo ta historia juz zakrawa o ukryta prawdę.
Przyjaciółka widziała ich na mieście i wzrokiem namierzyła, ze to na bank jest fryzjerka. Serio żeby to było możliwe, laska musiałaby randkowac z Twoim mezem w firmowym uniformie ;D jakoś tego nie widzę
W życiu zdarzają się chore sytuacje niczym w paradokumentach Nie wiem, czy to troll. Jasnowidzem nie jestem. Mam jednak propozycję, żeby normalnie odpowiadać. Jak to troll to może ktoś natknie się na ten wątek w podobnej sytuacji i weźmie sobie rady do serca, że nie ma sensu ciągnąć małżeństwa po takiej zdradzie.
Valernia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-13, 01:07   #147
makakaka123
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-10
Wiadomości: 40
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Autorko, współczuję Ci i mam nadzieję, że jakoś wszystko Ci się ułoży. Dziewczyny piszą tutaj nie raz może i ostro, ale czasami to pomaga otworzyć oczy (o ile się oczywiście nikogo nie obraża).

Jeśli ona przez 2,5 roku nie zorientowała się, że ma żonę, to musiał naprawdę wyjątkowo dobrze kłamać Was obie. Czy Fryzjerki nie zastanowiło, dlaczego nie zna jego rodziny, znajomych i nie spędzają razem świąt? Czy Twój mąż wyjeżdżał "w delegacje" albo "sam do rodziny we Francji"?
Naprawdę wolałabyś żyć w nieświadomości, tak jak ona? Żałujesz, że przyjaciółka Ci powiedziała?
makakaka123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-13, 06:25   #148
mariamalaria
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2017-03
Wiadomości: 4 897
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

[QUOTE=Karena 73;86237473]Mariamalaria Ty pewnie rozumiesz najlepiej, aż jestem zdziwiona, że nie wspomniałaś o tym, że mąż i kochanka mają prawo walczyć o swoje szczęście. Nawet po trupach.
Ach te podłe żony.[COLOR="Silver"]

---------- Dopisano o 08:11 ---------- Poprzedni post napisano o 08:08 ----------

To wątek żony, nie złapałaś? Jej więc radzę, co wg.mnie dla niej najlepsze.
Inaczej mogłaby wyglądać odpowiedź, gdyby to pisał ze swoim problemem mąż, a inaczej, gdyby to był wątek fryzjerki. Należy bowiem pisać na temat, a nie byłe co, byle komuś dowalić. Ogarniasz?
mariamalaria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-13, 07:57   #149
Andziullka666
Zadomowienie
 
Avatar Andziullka666
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 1 318
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Efkakam zgadzam się, tak sukowatych odpowiedzi dawno nie czytałam. Troll czy nie, dziwi mnie że moderacja nie specjalnie reaguje, tutaj powinny posypać się kartki. Najbardziej rozwaliło mnie wywyższanie się co niektórych, "bo świadomy swojej wartości człowiek widzi w Tobie debilke poddaną Panu" czy coś w ten deseń. Aha. Sądzę że niektóre tutaj mają większy problem do przepracowania niż rzekoma autorka tego wątku.
__________________
01.02.2016 66kg






13.08.2016
Andziullka666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-12-13, 09:01   #150
Sadimka99
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 33
Dot.: Wybaczyłam zdradę, tylko jak żyć dalej?

Cytat:
Napisane przez Hultaj Pokaż wiadomość
mnie nie dziwi magiczna wizyta u fryzjerki ale
- w jaki sposób twoja przyjaciólka ustaliła kim jest ta kobieta
- rok czasu nie poszłaś, byłaś raz, ale dopiero teraz pod wpływem wątku na wizażu nagle wybrałaś się do niej dowiadywać się więcej, i to jak sukcesywnie
- fryzjerka okazała się taka wylewna i obcym nie mówiąc o tym, że klientkom, opowiada takie ze swojego życia detale (+ byłaś z przyjaciółką więc miałaś kogoś kto prowadzi z tobą dialog).

Jeśli uważacie, że to ma tak duże znaczenie w moim problemie...
- Kluczowe w tym wszystkim było właśnie miejsce gdzie M. ich widziała. Przyjaciółka zobaczyła zaparkowany samochód K. w typowo blokowiskowej dzielnicy, gdzie jest też ten nieszczęsny salon i się zdziwiła, co on tu robi, pod damskim fryzjerem, w godzinie kiedy powinien wracać do domu i druga sprawa że postanowiła chwilę poczekać, licząc że zabierze się z K., zawsze lepiej podjechać ze znajomym, niż tłuc się skmem w godzinach szczytu do Gdańska. To co zobaczyła, to wychodzącego z salonu mojego męża, wraz z kobietą, która zamykała na klucz salon. Wsiedli razem do auta i odjechali. Któż więc mógł to być? Raczej nie pani Halinka z warzywniaka, czy pan Grzegorz lekarz. Reszta to wpisanie nazwy salonu w google i na fb. Oto tajemnica znania jej miejsca pracy i tego, że to ona, a nie np. pracownica, czy ktoś z rodziny mający magicznie klucze.
- Byłam u niej dwa razy. Raz na samym początku gdy się dowiedziałam o zdradzie. Nie w celu konfrontacji, a tego co pisałam tu wcześniej. I ponownie, to co pisałam dwa wieczory temu, na wasze propozycje konfrontacji, detektywa, itd. wydawało mi się to idiotyczne, rodem z tv. Ale co niektóre osoby wjechały mi na uczucia i zaczęłam mieć wątpliwości, czy aby na pewno nie stanowię pośmiewiska, ofiary losu i służącej w oczach męża. Nie wzięłam pod uwagę, że to wredne osoby szukające sensacji w moim wątku i biorące na cel obrażanie mnie. I gdyby nie noc z przyjaciółką, maksymalny, przepraszam, wâ˜☠â˜☠â˜☠â˜☠ na K. za wydzwanianie po rodzinie i przyjaciołach, prawdopodobnie bym nic z tym nie zrobiła, ale nagromadziło się zbyt wiele jak na jeden wieczór i stało się jak się stało.
- Moje dialogi z przyjaciółką ograniczały się do "nie martw się kochana, będzie dobrze". Przyjaciółka wystarczająco kierowała rozmową, zwracając się też do fryzjerki, nie tylko do mnie. To nie ja prowadziłam rozmowę, czułam się wystarczająco zażenowana. A że tamta kobieta okaże się typem pań z pociągów, z którymi po wspólnej podróży znasz 3/4 jej życiorysu, to co na to poradzę? Dla mnie lepiej, bo byłam już gotowa na przyznanie się kim jestem, gdyby zbywała "złamane serce" mojej M.


- Architekt nie pracuje od 8 do 16, więc pudło, to nie druga zmiana, ani nie urlopik w celu wizyty u fryzjera. Pytanie o pracę przyjaciółki uważam za mocno nie na miejscu, nie ma żadnego związku z moim problemem, równie dobrze może być bezrobotna i mieć tyle czasu ile chce i na co chce.
- To nie moja wina, że w waszej okolicy jest większy popyt niż podaż na usługi fryzjerskie.
- Tego, czy fryzjerka się nie zastanawiała nad tym nie wiem. Jak miałam o to zapytać? Pewnie zastanawiało, skoro chciała od niego deklaracji, ale może tłumaczyła sobie to tym, że K. jest niby z zagranicy tu na kontrakcie?
- Mąż sam, tzn. ze wspólnikiem i kilkoma osobami z firmy, wyjeżdżają w interesach dosyć często, ma to ścisły związek z ich branżą. Jak i sami goszczą interesantów. Sam do rodziny nigdy nie wyjeżdża, a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. Ogólnie mało kiedy ich odwiedzamy ze względu na odległość, oni do Polski nie przyjeżdżają, poza tym nieszczególnie mnie lubią, bo "zabrałam im syna i zmusiłam do mieszkania w jakimś kraju gorszej kategorii, we Francji miałby perspektywy, nie to co tu".
- Czasem myślę, że wolałabym nic nie wiedzieć. Byłoby łatwiej. Ale nie mam żalu do przyjaciółki że mi powiedziała, jesteśmy wobec siebie szczere, nawet jeśli to bolesne.

Dziś wraca K., planuję ostatecznie się z nim rozmówić i podjąć decyzję co dalej.

Cytat:
Napisane przez Efkakam Pokaż wiadomość
W tym wątku padły takie obraźliwe epitety, że nigdy nie założę wątku na "intymnie". Pewne użytkowniczki tak wyżywają się na Autorce, że aż się niedobrze robi...
Trzymam kciuki za Autorkę, żeby wyszła z tego piekła i ułożyła sobie życie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ogólnie nie siedzę na forum w tym dziale, a zupełnie innym, ale nie spodziewałam się co niektórych odpowiedzi i ich poziomu. Poziomu rynsztoka, słownictwa nie powstydziłby się pan Mieciu żul. Można wyrazić krytykę i nie chodziło mi o głaskanie po głowie, ale niektórych poniosło, dostałam wiadro pomyj i spekulacji dodanych od siebie przez użytkowniczki. To nie jest fair.

Cytat:
Napisane przez Andziullka666 Pokaż wiadomość
Efkakam zgadzam się, tak sukowatych odpowiedzi dawno nie czytałam. Troll czy nie, dziwi mnie że moderacja nie specjalnie reaguje, tutaj powinny posypać się kartki. Najbardziej rozwaliło mnie wywyższanie się co niektórych, "bo świadomy swojej wartości człowiek widzi w Tobie debilke poddaną Panu" czy coś w ten deseń. Aha. Sądzę że niektóre tutaj mają większy problem do przepracowania niż rzekoma autorka tego wątku.
Też mnie to dziwi. Najwyraźniej moderacja przyklaskuje chamskim i atakującym wypowiedziom względem drugiej osoby.



Dziękuję dziewczyny za dobre słowo, może to nic takiego, ale dodaje otuchy, zwłaszcza po ostatnich postach.

Edytowane przez Sadimka99
Czas edycji: 2018-12-13 o 09:05
Sadimka99 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-01-11 05:51:16


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:52.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.