Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III - Strona 73 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-01-02, 14:43   #2161
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez QueenBlair Pokaż wiadomość
Witam Was wszystkie :-*
Mogę dołączyć?

Mam bardzo duzy problem z odkładaniem wszystkiego.
Czasem mam wrażenie,że nic na mnie nie działa ...
Czasem myślę,że może jestem najbardziej leniwą osobą na świecie?

Ech sam proces brania się do "dzieła" mnie osłabia. Już na wstępie mnożę trudności,mam przy tym pewność,że i tak nie ogarnę tematu aby wyszło perfekcyjnie,więc mijają godziny a ja w efekcie nie robię nic:/

Nie mam siły na siebie (wiem brzmi to żałośnie->bo wystarczy wziąć się w garść i skończyć użalanie nad sobą).
Znany problem, niestety. Witaj

---------- Dopisano o 15:43 ---------- Poprzedni post napisano o 15:42 ----------

Cymemoncik się odezwała - żyje, trochę miała kłopotów, dlatego jej się zniknęło. Ale wróci. Cieszę się.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2013-01-02 o 14:48
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-02, 15:15   #2162
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 824
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
lilith - miło cię znów widzieć;
Cytat:
Napisane przez grenouillette Pokaż wiadomość
Zgadzam się Plus pochwalam nowy awatarek
a dziękuję, Was również miło widzieć ponownie
Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Też śliczny masz avatarek
dziękuję jakoś mnie natchnęło z tym Nowym Rokiem i poczułam chyba nadzieję, że może być lepiej
Cytat:
Napisane przez QueenBlair Pokaż wiadomość
Witam Was wszystkie :-*
Mogę dołączyć?

Mam bardzo duzy problem z odkładaniem wszystkiego.
Czasem mam wrażenie,że nic na mnie nie działa ...
Czasem myślę,że może jestem najbardziej leniwą osobą na świecie?

Ech sam proces brania się do "dzieła" mnie osłabia. Już na wstępie mnożę trudności,mam przy tym pewność,że i tak nie ogarnę tematu aby wyszło perfekcyjnie,więc mijają godziny a ja w efekcie nie robię nic:/

Nie mam siły na siebie (wiem brzmi to żałośnie->bo wystarczy wziąć się w garść i skończyć użalanie nad sobą).
witaj, witaj, zapraszamy
Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
1) posiadam mega zakwasy na brzuchu [ za dużo się śmiałam ]
właśnie sobie wyobraziłam tak wielką radochę aż do zakwasów i efekt na mojej paszczy jest taki
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-02, 17:10   #2163
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 074
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość

Cymemoncik się odezwała - żyje, trochę miała kłopotów, dlatego jej się zniknęło. Ale wróci. Cieszę się.
To fajnie, bo ostatnio przeglądałam wątki w klubie i trafiałam na jej wypowiedzi, zdjęcia... zastanawiałam się, co się z nią dzieje.

Jak tam w nowym roku czas Wam płynie?
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-02, 18:08   #2164
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 749
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Cymemoncik się odezwała - żyje, trochę miała kłopotów, dlatego jej się zniknęło. Ale wróci. Cieszę się.
O, fajnie, że wróci

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Jak tam w nowym roku czas Wam płynie?
Powiem tak...miałam mieć motywację do zmian, a mam wielkie niechciejstwo
Chyba jeszcze bardziej zaawansowane niż przed tymi świętami i tym wszystkim

I generalnie przyszłam tu napisać kilka istotnych wniosków z moich przemyśleń:

1. Nie wiem czego chcę.

2. Wolę jak inni za mnie decydują, bo...patrz punkt 1.

3. Nie mam ani odrobiny motywacji do czegokolwiek co robię...

4. W moim życiu nic złego się nie dzieje...ale czuję, że będzie gorzej jeśli nic nie zrobię, ale...patrz punkt 1 i 3.

No dobra. To takie podsumowanie. Ale pomyślałam też o czymś innym. Przeczytałam sobie kilka różnych wpisów na blogach wszelakich na temat motywacji, postanowień itd. I z nich wnioskuję, że powinnam być zmotywowana ot tak, jeśli robię coś co lubię i co sprawi, że spełnię swoje marzenia....więc coś jest ze mną grubo nie tak! Nie potrafię określić co jest właściwie moim marzeniem czy marzeniami. Jak mam układać cele, skoro nie wiem co da mi odpowiednią satysfakcję? Wszystko wydaje się nie takie i nieodpowiednie...

Jedyne co wiem, to to, co napawa mnie realnym wstrętem...a to niestety jest praca. Nic dziwnego, że nie mam chęci ani jej szukać ani się starać. Nie chcę całego życia spędzić w pracy, żeby ciułać pieniądze na życie i nie mieć z tego żadnej radości, bo nie mogę sobie wyobrazić żadnej pracy, która by mnie bawiła I z tego powodu moją przyszłość widzę w czarnych barwach - nie lubię pracy, nie chcę pracy, a bez niej nie da się żyć Wolałabym się wybrać w podróż dookoła świata i rzucić całe to badziewie w cholerę...tylko za co?
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-02, 19:33   #2165
grenouillette
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 169
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
No dobra. To takie podsumowanie. Ale pomyślałam też o czymś innym. Przeczytałam sobie kilka różnych wpisów na blogach wszelakich na temat motywacji, postanowień itd. I z nich wnioskuję, że powinnam być zmotywowana ot tak, jeśli robię coś co lubię i co sprawi, że spełnię swoje marzenia....więc coś jest ze mną grubo nie tak! Nie potrafię określić co jest właściwie moim marzeniem czy marzeniami. Jak mam układać cele, skoro nie wiem co da mi odpowiednią satysfakcję? Wszystko wydaje się nie takie i nieodpowiednie...
Czasami się zastanawiam, czy dobrze jest czytać te wszystkie motywacyjne blogi. Oczywiście, wiele z nich zawiera naprawdę mądre i celne uwagi jak lepiej zarządzać swoim życiem. Wśród nich łatwo jednak znaleźć także takie, które zamiast popchnąć człowieka w górę, ciągną go w dół, ukazując w pełnej krasie jego słabość. Problem w tym, że o tym, z jakim blogiem mamy do czynienia, można dowiedzieć się dopiero po jego przeczytaniu.

Inna sprawa, że chyba mam ostatnio podobne myśli do Ciebie - związane z poszukiwaniem motywacji, inspiracji itd. Dzisiaj w bibliotece (tak, tak - poszłam do niej! ) wypożyczyłam książki: o samorozwoju i realizacji zadań.

Wypożyczyłam, a teraz zastanawiam się, czy ich czytanie też nie jest formą prokrastynacji
Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Jedyne co wiem, to to, co napawa mnie realnym wstrętem...a to niestety jest praca. Nic dziwnego, że nie mam chęci ani jej szukać ani się starać. Nie chcę całego życia spędzić w pracy, żeby ciułać pieniądze na życie i nie mieć z tego żadnej radości, bo nie mogę sobie wyobrazić żadnej pracy, która by mnie bawiła I z tego powodu moją przyszłość widzę w czarnych barwach - nie lubię pracy, nie chcę pracy, a bez niej nie da się żyć Wolałabym się wybrać w podróż dookoła świata i rzucić całe to badziewie w cholerę...tylko za co?
Aj, Bura Kocurko, czytam i myślę sobie, że wypowiadasz wszystko to, co ja sama gdzieś w głębi czuję, ale boję się wypowiedzieć na głos. Moje pierwsze studia dają jakieś tam perspektywy (choć też nie świetlane, bo specjalizacja mało konkurencyjna...). Jednocześnie jednak jestem na nich chyba wyłącznie dzięki temu, że traktuję je jako szkołę charakteru... Drugie studia uwielbiam miłością bezgraniczną, ale one nawet nie dają zawodu, co najwyżej jakieś tam wykształcenie (jeden z najbardziej wyśmiewanych i nieprzyszłościowych kierunków; jeśli jest jakiś żart na demotywatorach - to właśnie o nim). Mam też zrobiony "na wszelki wypadek" licencjat z trzeciego kierunku, bo skoro "każdy" ma, to źle nie mieć (kierunek z największą ilością absolwentów każdego roku...).

Mój problem polega na tym, że jedyne, co wiem, że na 100% chciałabym robić, to praca naukowa lub okołonaukowa (czyli nie tylko uczelnia, ale też instytuty i agencje badawcze, fundacje o pewnym profilu itp.). Choć coś tam robię w tym kierunku, to wiem, że szanse na realizację tego marzenia - i to od razu po studiach - mam minimalne. Szukam więc planu B, ale go nie mam! I ta świadomość, że prawdopodobnie nie będę robić tego, o czym marzę, a jednocześnie nie znajduję nic, co mogłabym robić, aby zwyczajnie przeżyć - mnie dobija
grenouillette jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-02, 19:36   #2166
QueenBlair
Wtajemniczenie
 
Avatar QueenBlair
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 2 718
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Lilith890502 & Patri

Dziękuję za powitanie i przyjecie do Waszego grona

Bura Kocurko

Chciałabym Ci dodać otuchy,ale na razie jestem na podobnym etapie życia i jakoś nawet nie wiem co napisać.

Może to przejściowy kryzys?
__________________
"People dont tell you who you are, you tell them !"
QueenBlair jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-02, 19:58   #2167
201706121151
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 1 228
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Triest - miasto zakupów. Stamtąd hop i do Chorwacji
Tu o "liście sto":
http://lifeskillsacademy.blogspot.co...1-zadanie.html
Nie powiedziałabym, ze to miasto zakupów. Może jestem zrzędliwa, ale uważam, że tam nic nie ma . Znacznie lepsze zakupy udają mi się w Polsce.
Słyszałam już kiedyś o tej liście sto! Bo byłam na bieżąco z tym blogiem, ale porzuciłam czytanie go. Tylko tam nie napisano - czy to ma być lista na rok czy na całe życie? W jaki sposób spisana? Tak jak mi to najbardziej odpowiada?

Cytat:
Napisane przez grenouillette Pokaż wiadomość
Czasami się zastanawiam, czy dobrze jest czytać te wszystkie motywacyjne blogi. Oczywiście, wiele z nich zawiera naprawdę mądre i celne uwagi jak lepiej zarządzać swoim życiem. Wśród nich łatwo jednak znaleźć także takie, które zamiast popchnąć człowieka w górę, ciągną go w dół, ukazując w pełnej krasie jego słabość. Problem w tym, że o tym, z jakim blogiem mamy do czynienia, można dowiedzieć się dopiero po jego przeczytaniu.
Mnie te motywacyjne blogi denerwują... Tak naprawdę o wszystkich radach, które tam się znajdują, każdy ma pojęcie. "Bądź optymistą, to pierwszy krok do sukcesu", bla bla... "Zrób listę". Robię listy, cuda-niewidy, ale co z tego. Jest jedyna złota rada - weź dupę w troki i do roboty.

Cytat:
Napisane przez grenouillette Pokaż wiadomość
Moje pierwsze studia dają jakieś tam perspektywy (choć też nie świetlane, bo specjalizacja mało konkurencyjna...). Jednocześnie jednak jestem na nich chyba wyłącznie dzięki temu, że traktuję je jako szkołę charakteru... Drugie studia uwielbiam miłością bezgraniczną, ale one nawet nie dają zawodu, co najwyżej jakieś tam wykształcenie (jeden z najbardziej wyśmiewanych i nieprzyszłościowych kierunków; jeśli jest jakiś żart na demotywatorach - to właśnie o nim). Mam też zrobiony "na wszelki wypadek" licencjat z trzeciego kierunku, bo skoro "każdy" ma, to źle nie mieć (kierunek z największą ilością absolwentów każdego roku...).
Masz trzy kierunki i narzekasz? Po tym na pewno coś znajdziesz! Jestem pełna podziwu, że aż tyle wytrwałaś, mimo Twojego udziału w tym wątku, musisz być naprawdę pracowita .

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Powiem tak...miałam mieć motywację do zmian, a mam wielkie niechciejstwo

No dobra. To takie podsumowanie. Ale pomyślałam też o czymś innym. Przeczytałam sobie kilka różnych wpisów na blogach wszelakich na temat motywacji, postanowień itd. I z nich wnioskuję, że powinnam być zmotywowana ot tak, jeśli robię coś co lubię i co sprawi, że spełnię swoje marzenia....więc coś jest ze mną grubo nie tak! Nie potrafię określić co jest właściwie moim marzeniem czy marzeniami. Jak mam układać cele, skoro nie wiem co da mi odpowiednią satysfakcję? Wszystko wydaje się nie takie i nieodpowiednie...

Jedyne co wiem, to to, co napawa mnie realnym wstrętem...a to niestety jest praca. Nic dziwnego, że nie mam chęci ani jej szukać ani się starać. Nie chcę całego życia spędzić w pracy, żeby ciułać pieniądze na życie i nie mieć z tego żadnej radości, bo nie mogę sobie wyobrazić żadnej pracy, która by mnie bawiła I z tego powodu moją przyszłość widzę w czarnych barwach - nie lubię pracy, nie chcę pracy, a bez niej nie da się żyć
Nie martw się, ja na siebie też pomysłu nie mam. Studiuję, bo coś trzeba robić, nie lubię swojego kierunku, nie wierzę w siebie, więc uważam, że nie dostanę się na swoje wymarzone studia... Po których i tak nie wiem czy miałabym pracę w zawodzie.

Edytowane przez 201706121151
Czas edycji: 2013-01-02 o 20:03
201706121151 jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2013-01-02, 20:06   #2168
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 749
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez QueenBlair Pokaż wiadomość
Bura Kocurko

Chciałabym Ci dodać otuchy,ale na razie jestem na podobnym etapie życia i jakoś nawet nie wiem co napisać.

Może to przejściowy kryzys?
Przepraszam, że Cię nie powitałam Witaj
Oby to było jednak przejściowe...może to jeszcze te resztki alkoholu w wątrobie mnie tak dręczą

Cytat:
Napisane przez grenouillette Pokaż wiadomość
Mój problem polega na tym, że jedyne, co wiem, że na 100% chciałabym robić, to praca naukowa lub okołonaukowa (czyli nie tylko uczelnia, ale też instytuty i agencje badawcze, fundacje o pewnym profilu itp.). Choć coś tam robię w tym kierunku, to wiem, że szanse na realizację tego marzenia - i to od razu po studiach - mam minimalne. Szukam więc planu B, ale go nie mam! I ta świadomość, że prawdopodobnie nie będę robić tego, o czym marzę, a jednocześnie nie znajduję nic, co mogłabym robić, aby zwyczajnie przeżyć - mnie dobija
No to zawsze już coś wiesz na temat tego co byś chciała robić Jest to jakiś plus

Dlaczego miałoby się nie udać? Jak nie na jednej uczelni, to na drugiej, trzeciej, za granicą...gdziekolwiek.

Ja jedyne co widzę dla siebie jako alternatywę pozwalającą w domyśle poświęcać mniej czasu "siedzeniu" w pracy i nie poddawaniu się opinii wszechwładnego szefa, którego byłabym pewnie niewolnicą (a biorąc pod uwagę realia Polski, to byłabym niewolnicą i urządzeniem wielofunkcyjnym jednocześnie ), to własny biznes. Tylko problemy są dwa:
- nie mam pomysłu
- żadna ze mnie bizneswoman - totalnie się na tym nie znam

---------- Dopisano o 21:06 ---------- Poprzedni post napisano o 20:59 ----------

Cytat:
Napisane przez LaFleurBlanche Pokaż wiadomość
Jest jedyna złota rada - weź dupę w troki i do roboty.
No i to jest konkretna porada Powinnam sobie wytatuować
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 01:36   #2169
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Blog Edyty jest przysteplowany jej zyciem. To nie jest bla bla bla kogos, komu rozwala sie zwiazek, nie moze sie ogarnac, a sie madruje. To jest jeden z niewielu blogow, ktoremu jestem w stabie zaufac, bo widze, jak zastosowanie rad w zyciu zmienia je i widze zycie czlowieka, ktory pisze i radzi. Na razie realizuje swoje plany ze swoich list, chyle czola. A ze jest w tym slodycz, perfekcja, doskonalosc az do przesady - taki styl, taka emfaza, taka moc. Na mnie dziala i zaczynam wierzyc, ze takie poukladane zycie jest mozliwe i ze ja tez moge je poukladac. Czyz nie o to chodzi w blogach motywacyjnych?

Ja rozumien, ze moze ktos myslec, ze nie doknely jej nieszczescia to jest optymistka i sadzi, ze w zyciu wszystko zaplanuje i jej sie uda, ale powiedzcie, czy to zle?

Listy, cele - niby planowalam, ale rozbic to na male konkretne kroki - nie umialam, nie mialam odwagi, lepiej bylo zostawic to w sferze marzen. Juz tak nie chce.

W moim domu jest porzadek! W moim pokoju, szok! Moi znajomi z dawnych lat nie uwierzyliby. Jestem dumna.

Z pomoca terapii zyskuje odwage.

Cytat:
Napisane przez grenouillette Pokaż wiadomość
Mój problem polega na tym, że jedyne, co wiem, że na 100% chciałabym robić, to praca naukowa lub okołonaukowa (czyli nie tylko uczelnia, ale też instytuty i agencje badawcze, fundacje o pewnym profilu itp.). Choć coś tam robię w tym kierunku, to wiem, że szanse na realizację tego marzenia - i to od razu po studiach - mam minimalne. Szukam więc planu B, ale go nie mam! I ta świadomość, że prawdopodobnie nie będę robić tego, o czym marzę, a jednocześnie nie znajduję nic, co mogłabym robić, aby zwyczajnie przeżyć - mnie dobija
Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Jedyne co wiem, to to, co napawa mnie realnym wstrętem...a to niestety jest praca. Nic dziwnego, że nie mam chęci ani jej szukać ani się starać. Nie chcę całego życia spędzić w pracy, żeby ciułać pieniądze na życie i nie mieć z tego żadnej radości, bo nie mogę sobie wyobrazić żadnej pracy, która by mnie bawiła I z tego powodu moją przyszłość widzę w czarnych barwach - nie lubię pracy, nie chcę pracy, a bez niej nie da się żyć Wolałabym się wybrać w podróż dookoła świata i rzucić całe to badziewie w cholerę...tylko za co?
Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Ja jedyne co widzę dla siebie jako alternatywę pozwalającą w domyśle poświęcać mniej czasu "siedzeniu" w pracy i nie poddawaniu się opinii wszechwładnego szefa, którego byłabym pewnie niewolnicą (a biorąc pod uwagę realia Polski, to byłabym niewolnicą i urządzeniem wielofunkcyjnym jednocześnie ), to własny biznes. Tylko problemy są dwa:
- nie mam pomysłu
- żadna ze mnie bizneswoman - totalnie się na tym nie znam
Problem z zobaczeniem siebie w pracy mam tez. Taki jak opisalycie. Cos bym chciala ale to nie wyjdzie, w czyms innym sie nie widze, wlasna dzialalnosc super - tylko w jakim profilu :/ ? Dokladnie mam te jazdy co Wy.
Cos razem w temacie zaradzimy? Moze,na razie towar w sklepie rozkladac i sie wtedy zastanawiac?

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2013-01-03 o 07:59
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 08:04   #2170
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez LaFleurBlanche Pokaż wiadomość
Nie powiedziałabym, ze to miasto zakupów. Może jestem zrzędliwa, ale uważam, że tam nic nie ma .
Z Chorwacji tam jeździliśmy na mega zakupy, jest to dla mnie miejsce ze wspomnień a nie światowe centrum handlowe. Subiektywny odbiór rzeczywistości połączony ściśle z doświadczeniami osobistymi.

---------- Dopisano o 09:04 ---------- Poprzedni post napisano o 08:55 ----------

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Mam pytanko/prośbę do Was w związku z ostatnim podpunktem - jednym z moich postanowień jest wykorzystywanie do granic możliwości różnych sezonowych przyjemności - w tym roku prawie się popłakałam jak zdałam sobie sprawę, że bzy już prawie przekwitły, a ja strasznie mało razy się w nie wwąchiwałam. Wiecie o co chodzi: obżeranie się czereśniami w czerwcu, zbieranie kasztanów we wrześniu, słuchanie słowików w maju - jednym słowem robienie rzeczy, które są możliwe tylko przez krótki, konkretny okres w roku - szukam inspiracji do takiego Kalendarza Przyjemności, może coś podpowiecie?
- nie dam przepaść temu pomysłowi Tygrysie.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 10:39   #2171
grenouillette
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 169
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cześć!

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Blog Edyty jest przysteplowany jej zyciem. To nie jest bla bla bla kogos, komu rozwala sie zwiazek, nie moze sie ogarnac, a sie madruje. To jest jeden z niewielu blogow, ktoremu jestem w stabie zaufac, bo widze, jak zastosowanie rad w zyciu zmienia je i widze zycie czlowieka, ktory pisze i radzi. Na razie realizuje swoje plany ze swoich list, chyle czola. A ze jest w tym slodycz, perfekcja, doskonalosc az do przesady - taki styl, taka emfaza, taka moc. Na mnie dziala i zaczynam wierzyc, ze takie poukladane zycie jest mozliwe i ze ja tez moge je poukladac. Czyz nie o to chodzi w blogach motywacyjnych?
Ja akurat blog Edyty lubię. Niekoniecznie mnie mobilizuje, ale zwyczajnie... jest bardzo ładny wizualnie i daje przyjemne wrażenia estetyczne Ponadto, nawet jak nie wychodzę z niego pełna mega-hiper-zapału, to zwyczajnie tak miło zobaczyć jej zdjęcie z Hanią, jej opis codzienności - zapewne nie było to celem Edyty, ale dla mnie jej blog bardziej niż motywujący, jest taki... sama nie wiem, jak to ująć. To trochę kwestia tego realizmu, o którym pisałaś, ale też potwierdzenia, że pewne podstawowe wartości: rodzina, pracowitość, uczciwość, są dobre. Pod tym względem - zawsze mnie stawia do pionu

Co do stylu pisania, pełnego entuzjazmu - biorę poprawkę, że w tym fachu tak trzeba. To chyba normalne, iż sytuacja narzuca pewne ramy. Jeżeli po odjęciu stylu, zostaje treść - to blog się w moim odczuciu broni. W przypadku Edyty tak jest, ale w sieci jest mnóstwo blogów, kiedy ktoś pisze nie-wiadomo-jakie-frazesy, a poza jego imieniem i nazwiskiem, jakichkolwiek informacji brak. Przepraszam, ale to w tym momencie żaden blog. Sama na zajęcia z zachowań organizacyjnych pisałam piękne prace o motywacji, zapale itp. - co z tego?! Ważne, aby za słowami szły czyny...

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Problem z zobaczeniem siebie w pracy mam tez. Taki jak opisalycie. Cos bym chciala ale to nie wyjdzie, w czyms innym sie nie widze, wlasna dzialalnosc super - tylko w jakim profilu :/ ? Dokladnie mam te jazdy co Wy.
Cos razem w temacie zaradzimy? Moze,na razie towar w sklepie rozkladac i sie wtedy zastanawiac?
Czasami właśnie tak myślę: żeby przeczekać, żeby coś robić i nikt mi nic nie mówił, tylko co dalej... Znając mnie, to ja mogę do końca życia "przeczekiwać" i jak mnie życie nie zmusi, to nic nie zmienię

LaFleurBlanche, prokrastynacja to nie jest lenistwo. Ani ja, ani chyba żadna dziewczyna z tych, które poznałam w wątku, nie jest leniwa w tym sensie, że nic nie robi. Problemem jest to, że nie robimy tego, co trzeba, wtedy, kiedy trzeba. Mogę sobie studiować i dziesięć kierunków, ale dopóki prace pisze na ostatnią chwilę, dopóki nie znajduję czasu dla rodziny, bo sprzątam, a jak widzę się z rodziną, to odpycham na bok dbanie o siebie itd. - to prokrastynacja cały czas rządzi moim życiem. Ponadto prokrastynacja ma to do siebie, że czasami pewnych działań unikamy nie dlatego, że nam się nie chce - bardzo chcemy, tylko co poradzić na suchość w gardle, na trzęsące się ręce, na chęć wymiotowania? Poza tym jest coś, co kiedyś szalenie trafnie określiła Lasub: prokrastynator, by działać sprawnie, często działa jak alkoholik na odwyku - realizuje 200% normy, jest hiperzorganizowany itp. Tylko to nie jest u niego naturalne, nie wypływa z jego wnętrza... to sposób zagłuszenia wewnętrznych wątpliwości.

Dziewczyny, a ja dzisiaj CHCĘ choć trochę przybliżyć się do realizacji zadań na studia - już czuję lekki stres, ale jeszcze nie jest to panika. Oby się udało. Plus robię pranie. Miłego dnia!
grenouillette jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2013-01-03, 10:45   #2172
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 074
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cześć!

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Powiem tak...miałam mieć motywację do zmian, a mam wielkie niechciejstwo
Chyba jeszcze bardziej zaawansowane niż przed tymi świętami i tym wszystkim

I generalnie przyszłam tu napisać kilka istotnych wniosków z moich przemyśleń:

1. Nie wiem czego chcę.

2. Wolę jak inni za mnie decydują, bo...patrz punkt 1.

3. Nie mam ani odrobiny motywacji do czegokolwiek co robię...

4. W moim życiu nic złego się nie dzieje...ale czuję, że będzie gorzej jeśli nic nie zrobię, ale...patrz punkt 1 i 3.

No dobra. To takie podsumowanie. Ale pomyślałam też o czymś innym. Przeczytałam sobie kilka różnych wpisów na blogach wszelakich na temat motywacji, postanowień itd. I z nich wnioskuję, że powinnam być zmotywowana ot tak, jeśli robię coś co lubię i co sprawi, że spełnię swoje marzenia....więc coś jest ze mną grubo nie tak! Nie potrafię określić co jest właściwie moim marzeniem czy marzeniami. Jak mam układać cele, skoro nie wiem co da mi odpowiednią satysfakcję? Wszystko wydaje się nie takie i nieodpowiednie...
Nie dziwi mnie, że rozważania o powinnościach kończą się nie najlepszym samopoczuciem...
To nie jest tak, że powinnaś czuć się zmotywowana.
Albo jesteś zmotywowana, albo chcesz być zmotywowana, albo możesz być zmotywowana A nie "powinnaś być".
I to nie jest czepianie się słówek
Poczucie powinności właśnie prowokuje do myślenia i czucia, że coś jest ze mną nie tak... Szczególnie w kwestiach rozwoju osobistego...

Możesz nie wiedzieć, co przyniesie Ci satysfakcję, co jest marzeniem.
Jeśli nie przychodzi Ci to naturalnie, to może trzeba porzucić ten trop, zagrzebywanie się w myślach i po prostu próbować różnych rzeczy, postawić na spontaniczność chceń, na ryzyko, eksperymenty. Oczywiście, że wszystko to może być obudowane lękami i niepewnościami, ale czasem trzeba sobie powiedzieć "no i co z tego?".
Trochę nierealne jest zaplanowanie, że dana aktywność na pewno da Ci odpowiednią satysfakcję Może nie dać wtedy trzeba próbować czegoś innego.


Cytat:
Napisane przez LaFleurBlanche Pokaż wiadomość
Mnie te motywacyjne blogi denerwują... Tak naprawdę o wszystkich radach, które tam się znajdują, każdy ma pojęcie. "Bądź optymistą, to pierwszy krok do sukcesu", bla bla... "Zrób listę". Robię listy, cuda-niewidy, ale co z tego. Jest jedyna złota rada - weź dupę w troki i do roboty.
To chyba zależy od blogów. Do mnie przemawiają te, które każą szukać w sobie odniesień do celów, planów, przyjemności.
Oczywiście, że to jest najlepsza rada
Tylko interesująca wydaje się czasem "metodyka" brania się za działanie... Jakiej techniki użyć, by podnieść się z "zalegania"...? O to chyba chodzi w wertowaniu blogów i korzystaniu z niektórych sposobów.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 11:10   #2173
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
No to proponuję:
fiołki - marzec/kwiecień
truskawki - maj
kwiaty czarnego bzu (czaję się, że kiedyś zrobię z nich placki) - maj/czerwiec
sesja fotograficzna w rzepaku - maj i lipiec
kwiaty [robinii] akacj[owej]i - czerwiec
Jazz na Starówce - całe wakacje "szkolne"
kwitnący jaśmin - czerwiec/lipiec
jagody - lipiec/sierpień
młode (polskie) ziemniaki - lipiec?
śliwki węgierki - sierpień/wrzesień
kisiel ze świeżej żurawiny - październik
grzyby - październik/listopad
dynie - październik/listopad
bursztynobranie - zima
Trochę tendencyjnie jedzenie i kwiaty zdominowały listę, ale ciągle myślę co dalej.
Zbieram Wasze posty z Tygrysowym Kalendarzem Przyjemności.
Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
A to takie sprytne kółeczko do ustawiania manualnego parametrów zdjęć.
A ja tez moge dostac sprytny duplikat takiego kółeczka? Jakoś?

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
ja jeszce moge dodac od siebie gruszki pazdziernik/listopad i rabarbar wrzesien/pzdziernik

mysle nad czyms w stylu kino letnie, festiwal filharmonii we wroclawiu albo inne tego typu sezonowe akcje... ale kiepska w tym jestem, wiec dajcie mi czas.
Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
- jeszcze wąchanie jaśminu - w czerwcu

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2013-01-03 o 11:48
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 11:40   #2174
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 323
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
Tygrys jest piękna pogoda ,leć na konie dotlenisz się maksymalnie i czekam na jakieś zdjęcia
Byłam na Mazurach i nie mogłam, a teraz pogoda jest do . Ale się przymierzam, dzięki za przypomnienie

Lilith - fajnie Cię znowu widzieć

Queen Blair - witaj Masz super awatar, mam w planach na 2013 uszyć sobie taką bluzkę jak ma Blair na zdjęciu. Czy jesteś fanką GG? Ja tak, ale tylko ze względu na stylizacje - jakbym dostała 1/100 garderoby B, to bym chyba była najszczęśliwsza na świecie
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 11:45   #2175
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
I generalnie przyszłam tu napisać kilka istotnych wniosków z moich przemyśleń:

1. Nie wiem czego chcę.

2. Wolę jak inni za mnie decydują, bo...patrz punkt 1.

3. Nie mam ani odrobiny motywacji do czegokolwiek co robię...

4. W moim życiu nic złego się nie dzieje...ale czuję, że będzie gorzej jeśli nic nie zrobię, ale...patrz punkt 1 i 3.
Moge sie podpisać?
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2013-01-03, 11:48   #2176
zywieczdroj
Zakorzenienie
 
Avatar zywieczdroj
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 439
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Witaj QueenBlair


Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość


- nie dam przepaść temu pomysłowi Tygrysie.
Tygrys jesteś niesamowita. Świetny pomysł, sama mam podobnie. Chcę mi się płakać jak widzę już rżyska na polach albo jak już nie ma chabrów... Czasem lubię sobie usiąść wieczorem na tarasie w sierpniu i chłonąć ostatnie ciepłe wieczory

Wczoraj poszłam na zajęcia i od razu doznałam szoku. Już cały styczeń mamy wypchany terminami zaliczeń i egzaminów. Dodatkowo mam zrobić mnóstwo rzeczy za te moje nieszczęsne nieobecności. Na przyszłą środę mam do napisania 4 prace... W tym 3 po 600-800 słów po francusku... No ale cóż, coś kosztem czegoś. Chociaż dzięki temu zaoszczędzę 600 zł, bo dziś oddałam pracę do dziekanatu
Obrona po 15 stycznia, czyli wtedy jak będę miała sesję już na dobre... Eh, jak zwykle wszystko na raz.
zywieczdroj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 12:02   #2177
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 323
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość

Chcialam CI napisac dziś, ze masz wielce wyrazisty styl i pod niego podpadają Twoje różne stylizacje, lista sto, fotografie na blogach... Nie umiałam cały dzień znaleźć jakichś właściwych słów, bo się na stylach nie znam. Co napisałam to wykasowałam bo nie oddawało tego co mi myślała głowa. ( Zapewne oglądałaś film "o północy w paryżu" i pewnie Ci się podobał...? A jak się mylę, to sobie myślę, ze lepiej było nie pisać nic. )
No w kazdym razie dla mnie rozchaosowanej kierunek w którym zmierzasz modowo - stylizacyjnie jest taki jasny, wyraźny, spójny.
No i chciałam napisać, że podziwiam, zresztą nie od dziś, ale dziś mi się objwiłaś na tej stylowej drodze, a wczesniej "tylko" jako wszechstronna, interesująca, działająca w nietuzinkowych obszarach i ogromnej ich ilosci!
No w ogóle tylko się przygladać z otwartą szczęką i oczami. Szacun wielgasny.
Patri, to jedna z najmilszych rzeczy jakie kiedykolwiek usłyszałam, aż się wzruszyłam gdy to przeczytałam Dziękuję Kochana, choć szczerze mówiąc nie jestem pewna, czy rzeczywiście jest tak jak piszesz. A "O północy..." oglądałam, film (w sensie fabuła) nie zrobił na mnie wrażenia, ale stroje Dziękuję, że mi o nim przypomniałaś, bo mam jeszcze jedną sukienkę stamtąd do uszycia

A tak a propos stylu, to wczoraj widziałam się chwilę z Nebulką Wracając ze spotkania zdałam sobie sprawę, jak wielkie wrażenie na mnie zrobiła. Jest młodsza ode mnie o kilka lat, a ja się przy niej czuję jak taka nieopierzona nastolatka z krzywo obciętymi paznokciami, nie potrafiąca się zachować jak należy, nie wiedząca co robić z rękami i z sianem w głowie (nie że w ogóle taka jestem, tylko w porównaniu). Nebulka jest dla mnie wcieleniem kompetencji, elegancji i opanowania, taka modelowa młoda dama, zadbana, poukładana i pięknie wysławiająca się (nawet z chorym gardłem). I jeszcze jedno z niej aż bije - szacunek do siebie samej, który moim zdaniem musi sprawiać, że inni też traktują ja z szacunkiem. Aż nie do wiary, że osoba tak wyglądające i sprawiająca takie wrażenie pisała te wszystkie straszne rzeczy o sobie ostatnimi czasy
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg midnight-in-paris-3.jpg (81,7 KB, 28 załadowań)
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 12:19   #2178
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 323
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość


- nie dam przepaść temu pomysłowi Tygrysie.

Na Twoim blogu widziałam jeszcze pomysł o obserwowaniu gwiazd Trzeba będzie wynaleźć jakąś stronę gdzie będzie odpowiedni opis. W ogóle super byłoby się znać na niebie. Na iphona jest taka aplikacja (skysafari?), że wystarczy "wycelować" tel w niebo, a na ekranie wyświetlą się konstelacje i nazwy gwiazd, nawet jeśli jest dzień i ich nie widać. Niestety na moim komie tak się nie da Ale i tak rozeznanie się w mapie "analogowej" jest fajniejsze i bardziej romantyczne

Co do przyjemności styczniowych, to zaliczyłam już jedną - pozjeżdżałam sobie na sankach na śledzia z dodatkową atrakcją polegającą na tym, że tuż pod górką był odmarzający stawik Aha, i teraz można dość tanio kupić owoce granatu i wmiętalać je ziarenko po ziarenku siedząc w gorącej kąpieli (inaczej trzeba potem myć ściany)

A co się dzieje z Czerwiec i Change??? Hop hop?

---------- Dopisano o 13:19 ---------- Poprzedni post napisano o 13:13 ----------

Cytat:
Napisane przez zywieczdroj Pokaż wiadomość

Tygrys jesteś niesamowita. Świetny pomysł, sama mam podobnie. Chcę mi się płakać jak widzę już rżyska na polach albo jak już nie ma chabrów... Czasem lubię sobie usiąść wieczorem na tarasie w sierpniu i chłonąć ostatnie ciepłe wieczory

Wczoraj poszłam na zajęcia i od razu doznałam szoku. Już cały styczeń mamy wypchany terminami zaliczeń i egzaminów. Dodatkowo mam zrobić mnóstwo rzeczy za te moje nieszczęsne nieobecności. Na przyszłą środę mam do napisania 4 prace... W tym 3 po 600-800 słów po francusku... No ale cóż, coś kosztem czegoś. Chociaż dzięki temu zaoszczędzę 600 zł, bo dziś oddałam pracę do dziekanatu
Obrona po 15 stycznia, czyli wtedy jak będę miała sesję już na dobre... Eh, jak zwykle wszystko na raz.
A ja jak bzów i maków Kocham maki Czasami na filmach robią sceny na łąkach całych porośniętych makami, może któraś z Was wie gdzie takowa się znajduje?
Jak wyszła stylizacja na Coco?
Trzymam kciuki za sesję

Edytowane przez tigrinha
Czas edycji: 2013-01-03 o 12:15
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 12:33   #2179
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 074
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość

A ja jak bzów i maków Kocham maki Czasami na filmach robią sceny na łąkach całych porośniętych makami, może któraś z Was wie gdzie takowa się znajduje?
Jak wyszła stylizacja na Coco?
Trzymam kciuki za sesję
Widziałam takie makowe pola w Serbii i Macedonii.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DSC_0086.jpg (221,7 KB, 15 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC_0103.jpg (124,7 KB, 12 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg fotka 142.jpg (184,3 KB, 11 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg fotka 177.jpg (160,7 KB, 13 załadowań)
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2013-01-03, 12:42   #2180
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 323
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Widziałam takie makowe pola w Serbii i Macedonii.
Jakie piękne Chyba bym się tam przykuła i została na zawsze
Szkoda że to nie w Polsce. Ale gdzieś u nas też takie muszą być!

EDIT:

Wujek google jak zwykle pomógł - chyba już wiem jaka wycieczka wskoczy na 76 pozycję mojej listy 100 na ten rok

http://www.flickr.com/photos/danielzasina/5366842970/

Edytowane przez tigrinha
Czas edycji: 2013-01-03 o 12:46
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 12:49   #2181
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 074
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Jakie piękne Chyba bym się tam przykuła i została na zawsze
Szkoda że to nie w Polsce. Ale gdzieś u nas też takie muszą być!

EDIT:

Wujek google jak zwykle pomógł - chyba już wiem jaka wycieczka wskoczy na 76 pozycję mojej listy 100 na ten rok

http://www.flickr.com/photos/danielzasina/5366842970/
Potrzebuję resetu, chyba za tydzień gdzieś wyskoczę sama, stadne życie mi ciąży. Szkoda, że w styczniu nie ma maków, bo bym pojechała właśnie tam

Zaczytuję się w tym blogu - wciągnął mnie baaaardzo.
http://nie-kupuje-tego.blogspot.com/...1_archive.html
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 13:37   #2182
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Aż nie do wiary, że osoba tak wyglądające i sprawiająca takie wrażenie pisała te wszystkie straszne rzeczy o sobie ostatnimi czasy
A ja tak myślę za kazdym razem. Tak różne jest to co pisze od tego jak się prezentuje. Kobieta z wielką klasą, dystyngowana= elegancka, elokwentna, pełna wdzięku, inteligentna, wykształcona no nie wiem co jeszcze. I też nie mogę pogodzić się z tym, że z nią, z Tobą Nebul, jest tak kiepsko...

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2013-01-03 o 14:05
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 13:53   #2183
marzycielsko_realna
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 43
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
A tak a propos stylu, to wczoraj widziałam się chwilę z Nebulką Wracając ze spotkania zdałam sobie sprawę, jak wielkie wrażenie na mnie zrobiła. Jest młodsza ode mnie o kilka lat, a ja się przy niej czuję jak taka nieopierzona nastolatka z krzywo obciętymi paznokciami, nie potrafiąca się zachować jak należy, nie wiedząca co robić z rękami i z sianem w głowie (nie że w ogóle taka jestem, tylko w porównaniu). Nebulka jest dla mnie wcieleniem kompetencji, elegancji i opanowania, taka modelowa młoda dama, zadbana, poukładana i pięknie wysławiająca się (nawet z chorym gardłem). I jeszcze jedno z niej aż bije - szacunek do siebie samej, który moim zdaniem musi sprawiać, że inni też traktują ja z szacunkiem. Aż nie do wiary, że osoba tak wyglądające i sprawiająca takie wrażenie pisała te wszystkie straszne rzeczy o sobie ostatnimi czasy

Boże podziwiam takich ludzi

Aleee dzisiaj przygnębiająca pogoda, nie mam nawet z kim porozmawiać...
__________________
-minimalizm,
-regularna nauka,
-walka z prokrastynacją,
-dbam o zdrowie i wygląd,
-zrzucam kilogramy.

TYM RAZEM SIĘ UDA!
marzycielsko_realna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 14:04   #2184
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Co do przyjemności styczniowych, to zaliczyłam już jedną - pozjeżdżałam sobie na sankach na śledzia z dodatkową atrakcją polegającą na tym, że tuż pod górką był odmarzający stawik Aha, i teraz można dość tanio kupić owoce granatu i wmiętalać je ziarenko po ziarenku siedząc w gorącej kąpieli (inaczej trzeba potem myć ściany)
Hahaha, ale się uśmiałam! Super! Wrzucam to do styczniowych przyjemności.
Tygrys - super piszesz!

i wmiętalać je ziarenko po ziarenku siedząc w gorącej kąpieli
Chcę!
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 14:05   #2185
201706121151
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 1 228
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez grenouillette Pokaż wiadomość
LaFleurBlanche, prokrastynacja to nie jest lenistwo. Ani ja, ani chyba żadna dziewczyna z tych, które poznałam w wątku, nie jest leniwa w tym sensie, że nic nie robi. Problemem jest to, że nie robimy tego, co trzeba, wtedy, kiedy trzeba. Mogę sobie studiować i dziesięć kierunków, ale dopóki prace pisze na ostatnią chwilę, dopóki nie znajduję czasu dla rodziny, bo sprzątam, a jak widzę się z rodziną, to odpycham na bok dbanie o siebie itd. - to prokrastynacja cały czas rządzi moim życiem. Ponadto prokrastynacja ma to do siebie, że czasami pewnych działań unikamy nie dlatego, że nam się nie chce - bardzo chcemy, tylko co poradzić na suchość w gardle, na trzęsące się ręce, na chęć wymiotowania?
Ja rozumiem, zachowuję się dokładnie tak samo. Ale jestem trochę leniwa, to muszę przyznać. Tak czy siak, także odkładam wszystko na ostatnią chwilę, szczególnie jeśli chodzi o sprawy związane ze studiami, czyli czymś czego nie lubię. Z obowiązkami domowymi czy innymi prywatnymi sprawami robię podobnie, jednak w trochę mniejszym stopniu, więc prokrastynacją to jednak mogę nazwać.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
To chyba zależy od blogów. Do mnie przemawiają te, które każą szukać w sobie odniesień do celów, planów, przyjemności.
Oczywiście, że to jest najlepsza rada
Tylko interesująca wydaje się czasem "metodyka" brania się za działanie... Jakiej techniki użyć, by podnieść się z "zalegania"...? O to chyba chodzi w wertowaniu blogów i korzystaniu z niektórych sposobów.
Ja czytałam Life Skills Academy, spędzałam masę czasu siedząc na tej stronie... I w końcu stwierdziłam, że czas poświęcony na jego czytanie mogę równie dobrze spożytkować robiąc coś konstruktywnego, bo większość rad, które znajdują się na blogu, tak naprawdę znam. Ale nadal ciężko mi wychodzi motywowanie się . Mam nadzieję, że w tym roku naprawdę będzie lepiej w tej kwestii.

Edytowane przez 201706121151
Czas edycji: 2013-01-03 o 14:09
201706121151 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 14:12   #2186
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Zaczytuję się w tym blogu - wciągnął mnie baaaardzo.
http://nie-kupuje-tego.blogspot.com/...1_archive.html
R. przynosi do domu wielką młodą kapustę. - Znalazłem. - oznajmia z miną łowcy mamutów. - Na chodniku.
Ekstra!!!!!
I to zdanie - mega ważne:
Nasze materialne zapasy prezentowe jednak powoli topnieją; lada moment trzeba się skonfrontować z tym co najtrudniejsze w sytuacji ścisłego konsumpcyjnego zarachowania. Obdarowywaniem bez dziadostwa.

---------- Dopisano o 15:12 ---------- Poprzedni post napisano o 15:10 ----------

Cytat:
Napisane przez marzycielsko_realna Pokaż wiadomość
Aleee dzisiaj przygnębiająca pogoda, nie mam nawet z kim porozmawiać...
A ja uwielbiam deszcz - napełnia mnie życiem taka pogoda. Oddycham w końcu. A słuchanie deszczu stukającego o parapet to melodia najpiękniejsza na świecie.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 14:27   #2187
grenouillette
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 169
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Zaczytuję się w tym blogu - wciągnął mnie baaaardzo.
http://nie-kupuje-tego.blogspot.com/...1_archive.html
Ciekawy blog, póki co zajrzałam tam w przerwie między upraniem jednej marynarki, a drugiej (co też robię z oszczędności, bo marynarki zawsze oddawałam do pralni -ale za dużo ich mam, za często noszę i zbyt drogo mnie to wychodziło... boję się tylko, jak będą wyglądały po i drżę na samą myśl, że je zniszczę. Oby nie!) - w każdym razie blog jest ciekawy i nie chodzi wyłącznie o sam aspekt oszczędzania, ale też uświadamiania pewnych kwestii... Będzie na wieczór, jak już zupełnie się obrobię

Cytat:
Napisane przez marzycielsko_realna Pokaż wiadomość
Boże podziwiam takich ludzi

Aleee dzisiaj przygnębiająca pogoda, nie mam nawet z kim porozmawiać...
Mi też jest źle, kiedy pada, jest ponuro i nijako...

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
A ja uwielbiam deszcz - napełnia mnie życiem taka pogoda. Oddycham w końcu. A słuchanie deszczu stukającego o parapet to melodia najpiękniejsza na świecie.
Patri, jak przeczytałam to zdanie to aż się rozmarzyłam. Usiadłam na łóżku przy oknie w nadziei, że posłucham deszczu stukającego o parapet i będzie miło, romantycznie... Zamiast tego, wsłuchując się tak w okoliczne odgłosy, uświadomiłam sobie, że mam ulicę jakieś kilka metrów od łóżka - pełen romantyzm mi wyszedł
grenouillette jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 15:17   #2188
QueenBlair
Wtajemniczenie
 
Avatar QueenBlair
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 2 718
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Dziewczyny uświadomcie mnie, o co chodzi z tym blogiem Edyty?


bura kocurka

Myślę,że to co jest ważne to to,że wiesz czego robić nie chcesz. Mianowicie być niewolnicą "jakiegoś "szefa.

Masz jakieś hobby? Itp? Może z tym mogłaby się wiązać Twoja działalność?

tigrinha

Awatar jest rzeczywiście idealny Przynajmniej dla mnie.
Odnośnie GG to wielką fanką fabuły nigdy nie byłam,ale modą w serialu się zachwycałam

emi_lka

Reset to zawsze dobry pomysł!
__________________
"People dont tell you who you are, you tell them !"
QueenBlair jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 15:26   #2189
grenouillette
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 169
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Przepraszam, zapomniałam się przywitać - ale uczciwie przyznam, że to przypadek, bo królową Blair zauważyłam od razu A obejrzenie wszystkich serii GG jest moim postanowieniem na 2013 rok (nie ma to jak postanowienia, które są przyjemnością )

http://lifeskillsacademy.blogspot.com/ - blog o samorozwoju, motywacji itd.
grenouillette jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 15:26   #2190
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 824
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
To chyba zależy od blogów. Do mnie przemawiają te, które każą szukać w sobie odniesień do celów, planów, przyjemności.
Oczywiście, że to jest najlepsza rada
Tylko interesująca wydaje się czasem "metodyka" brania się za działanie... Jakiej techniki użyć, by podnieść się z "zalegania"...? O to chyba chodzi w wertowaniu blogów i korzystaniu z niektórych sposobów.
co do blogów, to ja uwielbiam na przykład czytać listy planów, albo o tym, co dziś ktoś osiągnął, nie wiem jakoś mnie to motywuje do zabrania się za siebie

witam Tygrysku również dobrze Cię widzieć

ja na razie działam zgodnie ze swoim planem, tj. ćwiczę codziennie (może nie są to jakies ekstra ćwiczenia, ale dla mnie to osiagnięcie) , zapisałam się do akademii parp, a od jutra zaczynam przysiadać do języków
no i co najważniejsze wróciłam do miłości układania puzzli
i łudze sie po cichutku, że mi nie przejdzie ta energia...

Cytat:
Napisane przez grenouillette Pokaż wiadomość
Przepraszam, zapomniałam się przywitać - ale uczciwie przyznam, że to przypadek, bo królową Blair zauważyłam od razu A obejrzenie wszystkich serii GG jest moim postanowieniem na 2013 rok (nie ma to jak postanowienia, które są przyjemnością )
ja już jestem po i jakoś mi trochę żal że się skończyło na pewno będzie to miłe spełnianie postanowienia
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel

Edytowane przez Lilith890502
Czas edycji: 2013-01-03 o 15:28
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-09-23 01:47:20


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:31.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.