klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
Styl życia

10 rzeczy, które przekonają Cię do biegania!

Ileż to już razy prawie miałaś na sobie sportowe buty i planowałaś przebiegnięcie swoich pierwszych 5 kilometrów? Ile to już razy przeglądałaś w sklepach internetowych gadżety do joggingu, które miały Ci pomóc wykonywanie przyszłych życiówek? Ile to razy w końcu wyszłaś na zewnątrz, założyłaś słuchawki, z których rozbrzmiewała motywacyjna playlista, przebiegłaś kilkaset metrów i… wróciłaś do domu? Uwierz, tym razem będzie inaczej. Jak przekonać się do biegania?
Monika Orzechowska
lipiec 19, 2016

Tablice facebookowe przesiąknięte są wynikami z Endomondo, które wskazują na kolejne rekordy Twoich znajomych. Przebiegnięcie 10 kilometrów wydaje się kosmosem, gdy sama nie możesz pokonać nawet kilometra. I pewnie wkurzasz się, gdy po raz kolejny słyszysz: „Wszystko siedzi w głowie”. Bo tak jest rzeczywiście, ale teraz o tym nie myśl!

Czytaj:  Anna Lewandowska promuje swoją własną dietę. Jest dość… nietypowa. Spróbujecie?

Odpręż się i przeczytaj, dlaczego ja w końcu polubiłam się z bieganiem (bo miłość to za duże słowo, ale do wielkiego uczucia trzeba dojrzeć!). Nie będzie słodko i TYLKO optymistycznie, bo tak nie wygląda życie. Ale może być bardzo fajne i wierzę, że się do tego przekonasz. A jak nie to… trudno. Nie musisz biegać, po prostu.

Podejmij ostateczną decyzję i przestań się męczyć! – teraz albo nigdy! Miałam kilka podejść do biegania. Pokonywałam na start 2-3 kilometry, byłam zadowolona z tego wyniku (no bo przecież od czegoś trzeba zacząć), ale do kolejnych sesji joggingowych nie dochodziło.

Byłam zdenerwowana na siebie, no bo jak to?! Ja i słomiany zapał? Nie może być. W końcu się wkurzyłam. Po raz kolejny ubrałam sportowy strój, wzięłam telefon z odpalonym Endomondo i ruszyłam na podbój. Założyłam, że jeśli tym razem nie poczuję choćby nici sympatii do biegania, to nie będę już próbować. Nie wiem, czy to pomogło, ale udało się. Od tego czasu biegam (mniej lub bardziej) regularnie.

Czytaj też:  Proste i bardzo skuteczne sposoby Aliny Rose na poprawę trawienia!

Energiaaa! – endorfiny i te sprawy  - ile razy słyszałaś o tego typu efektach biegania? Nie przesadzajmy – na początku gdy będziesz chciała wyzionąć ducha i podczas biegania wymyślisz najbardziej kreatywne przekleństwa świata, nie pomyślisz o tych słodkich endorfinkach. Jednak uwierz – po powrocie do domu, szczególnie później, gdy znajdziesz już swój rytm i załapiesz jak oddychać – poczujesz przypływ energii. Będą gorsze dni, ale jednak więcej tych lepszych.

Lepsze ciało, jakie się (prawie) chciało! – internet przesiąknął już tekstami o tym, jak to bardzo bieganie wpływa na odchudzanie. Oczywiście coś w tym jest. Biegając zrzucasz sadełko (o ile później nie jesz pizzy, z której wylewa się ser, przegryzając czipsami i czekoladą), ale też bez przesady. Wiadomo, że chudnięciu musi towarzyszyć zbilansowana dieta. Z drugiej strony regularne bieganie naprawdę modeluje ciało. Po kilku miesiącach zobaczysz, że i nogi smuklejsze, brzuch jakiś mniejszy i że jednak fajnie będziesz wyglądać w tej sukience, która wołała do Ciebie z wystawy!

Czytaj też:  Anna Lewandowska – przepis na koktajl, który poprawia urodę

Znowu jedzenie – jestem łakomczuchem. Kocham jedzenie na pewno bardziej niż bieganie! Ale dlatego też lubię truchtać, bo potem mogę więcej zjeść. Oczywiście bez przesady! Nie chodzi o słodycze, pizzunię i Bóg wie co jeszcze. Po prostu nie muszę zwracać aż tak dużej uwagi przede wszystkim ILE jem. Łatwiej utrzymać dobrą sylwetkę, gdy biegamy. Ot, co.

Możesz biegać z psem! – skoro jestem autorką tego tekstu, to mogę tu wpleść wszystko co uwielbiam. A więc i jedzenie i psy i znajdzie się też kilka innych rzeczy. Jeśli masz czworonoga, który może biegać (nie zaleca się joggingu ze zwierzakami, które mają krótkie kończyny jak jamniki czy np. z tymi, które mogą mieć problemy z układem oddechowym jak buldożki).

Zobacz:  Najlepsze olejki do pielęgnacji włosów 

Twój pupil może Cię doskonale motywować. Poza tym wspólne bieganie rozwiązuje problem pt.: „Nie mam czasu i ochoty iść z psem na długi spacer”). W sklepach znajdziesz spory wybór specjalnych smyczy do biegania (zapinanych na pasie), które bezpiecznie trzymają pupila przy Tobie, zapewniając Ci swobodę ruchów.

Jeśli lubisz być nie tylko w centrum miasta – ale również w centrum zainteresowania! Bieganie jest dzisiaj dość powszechne, ale wciąż fajna laska w sportowym ubraniu zgrabnie truchtająca robi wrażenie! Tak, wiem, to może i słaby argument, ale na mnie podziałał (ach ta próżność!).

Każdy argument jest dobry, żeby kupić ubrania – i gadżety! Wybór ciuchów do joggingu i wszelakich akcesoriów (zegarek, uchwyt na bidon itd.) jest ogromny. Tak ogromny, że ja nadal mało co kupiłam ;) Oprócz ubrań, bo tych mam całą masę. Kupuję dość uniwersalne, żeby potem używać ich też na rower, na rolki itd.

Zobacz:   TOP 5 z KWC: najlepsze zapachy na lato

Przeczytasz więcej książek – jak to czytać podczas biegania?! To proste! Teraz wreszcie znajdziesz czas na przesłuchiwanie audiobooków! Jeśli się wciągniesz w jakąś opowieść, to tym lepiej – dłużej pobiegasz.

Poznasz lepiej swoje okolice – to dla mnie bardzo ważny argument na chwilę obecną, ponieważ niedawno się przeprowadziłam i biegając szybciej poznają moje nowe miasto. Nawet jeśli długo mieszkasz w obecnym miejscu, to i tak znajdziesz zakątki dotąd Ci nieznane! Poza tym i tak masz lepiej niż ja – dobrze znając okolice, na pewno się nie zgubisz. Tego nie można powiedzieć o mnie, bo mój brak orientacji w terenie woła o pomstę do nieba.

Na zdrowie! – gdy zaczniesz na dobre biegać, poczujesz, że zdrowy styl życia jest naprawdę fajny i warto go kontynuować! Bieganie to jedno, dieta to drugie, a trzecie to wprowadzanie dobrych nawyków we wszystkie sfery swojego życia! Regularne badanie się, wysypianie się, unikanie używek i pozytywne myślenie na co dzień. Niby głupie bieganie, a naprawdę może wpłynąć na nasze życie. Dlaczego miałabyś nie spróbować? :)

Komentarze
Styl życia Ile wydajemy na jedzenie? Opinie z Forum Wizaż
Zastanawiałaś się kiedykolwiek nad tym, ile miesięcznie wydajesz na jedzenie? Wiele naszych forumowiczek podjęło się dyskusji na ten temat w jednym z wątków. Ciężko dojść do konsensusu i stwierdzić czy 500 zł na osobę to dużo czy mało. Zapewniamy Was jednak, że na wizażowym forum pojawia się też wiele innych, zaskakujących kwot. Sprawdźcie same!
Monika Orzechowska
lipiec 11, 2016

* Wypowiedzi na forum pochodzą z 2012 roku – warto mieć to na uwadze, ponieważ teraz, w związku z podwyżką cen, kwoty wydawane na jedzenie mogą być większe. Temat poruszyła użytkowniczka tyene, którą do tego typu refleksji skłoniły jedne z zakupów ( cały wątek przeczytacie TUTAJ ). Jedzenie wydaje jej się bardzo drogie (zresztą to nie tylko jej opinia). Zastanawia się również czy nie przesadza z kwotą, którą wydaje na produkty spożywcze. - Moja dieta to głównie ryby/mięso z warzywami, sałatkami. Czytaj też:  Pierwsze własne perfumy. Za którymi tęsknimy najbardziej? - opinie użytkowniczek forum Jem też kasze, brązowy ryż. Dzisiaj wydałam 150 zł w Biedronce kupując zapas mięsiwa, trochę warzyw, pomidory w puszce, passatę, mleko sojowe, łososia wędzonego, ciemny chleb, oliwę i tego typu rzeczy. Wydaje mi się, że miesięcznie potrafię wydać nawet 600 zł na jedzenie dla mnie samej jedynie – opowiada. 600 zł na osobę to dużo? Dyskusja rozgorzała na dobre . Dużo czy mało? Ciekawie brzmi opinia użytkowniczki Dotka90, która twierdzi, że wydaje na jedzenie sporo, tymczasem kwota ta to… ok. 700-800 zł miesięcznie na dwie osoby . Co więcej – dziewczyna dodaje, że ona i jej ukochany nie oszczędzają na jedzeniu. W tej kwocie zawiera się też kwota za alkohol – wódka do drinków i wino. Podobnie ma Lusesita23. Przyznaje jednak, że za 700-800 zł (na dwie osoby) kupuje niezbyt zdrowe jedzenie, takie jak chleb + coś do chleba, garmażerkę, fast-foody, piwo i chipsy. Czytaj też:  Kolorowanki dla dorosłych. Co na ich temat sądzą Wizażanki? Lachryma i jej mąż wydają jeszcze więcej. - Jesteśmy tylko we dwoje, a mam wrażenie, że wydajemy fortunę na samo jedzenie . Fakt, staramy się jadać zdrowo i raczej kupuję jedzenie dobrej jakości, ale jak widzę, ile miesięcznie nam idzie na samą spożywkę, to zaczynam się zastanawiać czy...

Przeczytaj
Pierwsze zdjęcie Anny Lewandowskiej z córką Klarą
Styl życia Klara Lewandowska ma już więcej butów od niejednej kobiety!
Anna Lewandowska pokazała nagranie, na którym widać, ile par sportowych butów dostała w prezencie Klara. Jest co oglądać.

Ania Lewandowska pokazała na Instagramie buty, które dostała jej dwutygodniowa córeczka. Na materiale umieszczonym w sieci widać, jak trenerka otwiera pudełko z logo znanej marki sportowej, w którym jest kilka par dziecięcych bucików. To nie pierwszy raz, kiedy dziewczynka dostała obuwie, ale tylu par jeszcze nie widziałyśmy:) Wszystkie są w jasnych kolorach.  Polecamy:   Anna i Robert Lewandowscy na spacerze z córką. Nie zgadniecie, ile kosztował wózek Przyznajcie się, ile z Was ma aż tyle sportowych butów w swojej szafie:) Niedawno również Robert Lewandowski chwalił się prezentami dla córki. Jak wam się podobają te upominki?:) Czy mała Klara wyrośnie na kolejnego sportowca w rodzinie?  Anna Lewandowska na razie odpoczywa od treningów, ale nie przestaje motywować swoich fanów. Ostatnio dodała zdjęcie, pod którym zaproponowała swoim sympatykom, żeby potrenowali za nią. "Weekend ... rozpoczynam w dresie i to na pewno nie treningowym jeszcze trochę muszę poczekać - bez treningu też da się żyć ⛔️ Mam jednak propozycję dla Was Kto poćwiczy za mnie? Podliczymy ilość wykonanych treningów bo w grupie siła! Liczę na Waszą MOTYWACJĘ "  Na zdjęciu możemy zobaczyć, że trenerka pomimo niedawnej ciąży, ma doskonałą figurę. Przyznacie się, kto ćwiczy z Anią? :) Weekend ... rozpoczynam w dresie i to na pewno nie treningowym jeszcze trochę muszę poczekać - bez treningu też da się żyć ⛔️ Mam jednał propozycję dla Was Kto poćwiczy za mnie? Podliczymy ilość wykonanych treningów bo w grupie siła! Liczę na Waszą MOTYWACJĘ Weekend ... Im starting it in a tracksuit and it is definitely not a training one⛔️ I have a deal Who will practice for me? We will count the amount of workouts because the strength is in the group! I count on your MOTIVATION #motivation #weekend #positive #nike #healthymom #healthyteam #healthyplanbyann...

Przeczytaj
Fotolia
Styl życia Biegaj i (nie)chudnij
Zaczęło się niewinnie. Kilka lat temu zauważyłam, że coraz więcej dziewczyn biega. Obserwowałam je z zazdrością - były ładne i zgrabne, wyglądały na zadowolone. Pomyślałam, że ja też tak chcę!
Monika Orzechowska
marzec 16, 2016

Była wiosna, na niebie piękne słońce, robiło się ciepło i w końcu nadszedł czas, aby zdjąć kurtki i płaszcze. Niestety gdy to zrobiłam, zauważyłam, że znowu mam  trochę zbędnych kilogramów do stracenia. Zresztą nie ma co ukrywać – noszę je ze sobą prawie od urodzenia. Widok pięknych, szczupłych dziewczyn, które z wdziękiem i wydawałoby się, że bez wysiłku, truchtają na długich trasach, wzbudził we mnie zazdrość. Kojarzył mi się nie tylko z wymarzoną sylwetką, ale też z dbaniem o siebie, lekkością, zadowoleniem z życia. Postanowiłam spróbować. Zaczęłam od trzech ważnych rzeczy: od profesjonalnych butów,  pulsometru, który wskazywał poziom tętna i od dobrej, dynamicznej muzyki.  Ja na amatorkę przystało, zaczęłam się przygotowywać przed lustrem długo i starannie. Założyłam modne, sportowe ciuchy , czapkę z daszkiem, zrobiłam delikatny makeup (nieświadoma tego co będzie później), włożyłam słuchawki w uszy i z uśmiechem na ustach ruszyłam! Czułam się pięknie i wyjątkowo. Byłam uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona. Rytmiczna muzyka dudniła w uszach, nogi niosły mnie same przez… jakieś piętnaście sekund. Z tego co pamiętam ten mój pierwszy euforyczny bieg trwał nie dłużej niż minutę . Po tym czasie zdążyłam zlać się potem, a kolor mojej twarzy nie odróżniał się od ust. Wyglądałam żałośnie i tak się czułam. Zatkała mnie zadyszka - spojrzałam na pulsometr: 180 uderzeń serca na minutę! Przestraszyłam się nie na żarty i już spokojnym krokiem wróciłam do domu. Po tej próbie stwierdziłam, że bieganie jest nie dla mnie i zajęłam się treningami na siłowni, czasem chodziłam na zajęcia fitness . Jednak w głębi duszy cały czas zazdrościłam biegającym dziewczynom. Postanowiłam popytać trenerów i poszukać sposobu na to, aby jednak biegać. I tak metodą interwałową (szybki spacer przeplatany wolnym truchtem) doszłam do...

Przeczytaj
Fotolia
Styl życia 10 powodów, dla których warto spróbować weganizmu
Hummus, curry z pieczarek, a może burgery z buraka? Te trzy przysmaki to wystarczające już powody, by spróbować kuchni roślinnej – aromatycznej, lekkiej i przede wszystkim bardzo zdrowej. Nie, nie chodzi o to, byś od razu rezygnowała z mięsa i nabiału. Spróbuj zostać weganką na minimum tydzień, a najlepiej na miesiąc – wtedy w pełni poznasz zalety roślinnego jedzenia, które potem zagości w Twojej diecie na co dzień, czyniąc Cię zdrowszą, piękniejszą i co za tym idzie – szczęśliwszą.
Monika Orzechowska
marzec 19, 2016

Coraz więcej osób próbuje potraw wegańskich głównie ze względu na modę. Jesteśmy jednak pewni, że trendy w końcu przeminą, a zamiłowanie do roślinnego jedzenia pozostanie. Trudno się dziwić! Poniżej przedstawiamy 10 powodów , dla których warto byś została (chociaż na chwilę) weganką! Smak – jeżeli jeszcze nie rozsmakowałaś się w potrawach kuchni roślinnej, to bardzo Ci zazdrościmy! Przed Tobą do odkrycia tyle wspaniałych smaków. Co powiesz na zupę krem z gruszki i pietruszk i, jaglane kotleciki z jarmużem albo pasztet z soczewicy? Potrawy wegańskie, oczywiście właściwie przyrządzone, są naprawdę przepyszne! Zanim spróbujesz sama je upichcić (to wcale nie jest trudne, tym bardziej dzisiaj, gdy pomocą służą Ci tysiące wegańskich blogów), udaj się do wegańskiej restauracji. W większych miastach (ale nie tylko) powstaje coraz więcej knajpek oferujących roślinne jedzenie. Odkrycie nowych smaków, aromatów i produktów – weganizm poszerzy Twoje kulinarne horyzonty. Do niedawna jeszcze, zanim pojawił się trend na roślinne jedzenie, mało kto miał w kuchni soczewicę, o ciecierzycy nie wspominając. Gdy rozsmakujesz się w potrawach roślinny, szafki i lodówka w Twojej kuchni wzbogacą się o tofu , różne kolory fasoli, kasze, mąki bezglutenowe, siemię lniane, nasiona chia, płatki drożdżowe (świetne do tofucznicy, czyli nowej wersji jajecznicy!), aromatyczne przyprawy (papryka wędzona – cudo!) i wiele, wiele innych. Oszczędności – oczywiście kuchnia wegańska może być droga. Jeśli będziesz kupować gotowce w sklepach (a tych coraz więcej na supermarketowych półkach), to Twój portfel szybko się uszczupli. Bazując na warzywach, owocach, kaszach, roślinach strączkowych i ziarnach zauważysz, że Twoje zakupy będą kosztować o wiele mniej niż do tej pory. Zostanie więcej np. na nowe kosmetyki. Świetnie, prawda? Szybkość przyrządzania potraw...

Przeczytaj