|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1171 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 2 365
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
![]() Cytat:
|
||
|
|
|
#1172 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 8 269
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
no dziewczyny piekne te wasze historie
moja rozni sie od waszych diametrialnie. wrecz wczoraj zostalam pocisnieta przez "kolezanke" za obrot spraw. no ale zaczne od poczatku ![]() majac 19 lat poznalam faceta 11 lat starszego ode mnie, po rozwodzie. milosc od pierwszego wejrzenia z jednej i z drugiej strony... plany niesamowite, po miesiacu wspolne mieszkanie. jednym slowem bylo cudownie. moi rodzice wrecz go uwielbiali czemu sie nie dziwie bo to niezwykle otwarty facet. bardzo szybko zaczelismy rozmawiac o dziecku, w pewnym momencie nawet zaczelismy sie o nie starac. ale sielanka skonczyla sie bardzo szybko. ja zaczynalam studia, w pewnym momencie to on zaczal uzywac zycia studenckiego a nie ja... zaczelo sie picie, palenie marichuany. doszlo do tego ze stwierdzil ze chce go zrobic na dziecko. milosc sie skonczyla - trwala nieco ponad rok. nie minal miesiac pozalam nastepnego, tym razem starszego o 15 lat... na poczatku tez bylo szalenstwo. z tym ze ja sie nie zakochalam a on wrecz odwrotnie, po 3 miesiacach mu sie odwidzialo, a ja sie zakochalam ale mimo wszystko jakos nie moglismy sie rozstac bo bylo nam ze soba dobrze, ani on ani ja nie czulismy sie samotnie. jednym slowem zapchaj dziura... wszystko trwalo do momentu gdy dowiedzialam sie ile ma panienek na boku. doliczylam sie conajmniej 3. rozstalismy sie ale mimo wszystko ciagle zawracal mi tylek. a ja oczywiscie bylam glupia, do momentu az poznalam mojego męża dzien przed moimi 21 urodzinami. zwiazek z tamtym trwal tez rok, czyli lacznie 2 lata jak psu w dupe ![]() wracajac do męża... poznalismy sie w intrenecie ( wiem, masakra ), ja bylam w totalnym dole, nie chcialam miec do czynienia z facetami bo poprostu czulam sie jak ostatnia szmata po ostatnim pseudo zwiazku. w sumie pod dwoch dniach pisania stwierdzilam ze sie z nim spotkam. to byla najlepsza decyzja w moim zyciu!! juz na pierwszym spotkaniu poczulam ze on cos we mnie zmieni. na drugim spotkaniu, w dzien moich urodzin poczulam ze sie zakochalam. bylismy na spacerze, szlismy, smialismy sie, rozmawialismy o wszystkim i o niczym a on w pewnym momencie wyskakuje przede mna z jakims kwiatowym chwastem na dodatek z korzeniami i wrecza mi go z okazji urodzin normalnie zwalil mnie tym z nog hehe usmialam sie jak glupia no i u nas wszystko rozwijalo sie bardzo szybko, po 3 tyg znajomosci wybralismy sie razem nad morze, tam powiedzial mi ze mnie Kocha i ze dziwnie bylo by brac slub po 3 tygodniach ale on wie ze bede jego zona i matka jego dzieci poznalismy sie w lipcu, ja we wrzesniu odstawilam antykoncepcje poniewaz zdecydowalismy sie dzialac spontanicznie. w ciaze zaszlam w listopadzie, w drugim cyklu staranek. w grudniu mi sie oswiadczyl a w lutym bylismy juz malzenstwem nie jedna z was stwierdzi pewnie ze to szalenstwo. ja tez tak myslalam na poczatku, ale nie zaluje ani jednej podejetej decyzji poniewaz jestem z nim bardzo SZCZESLIWA mimo ze to maly uparciuch i bywa ze sie klocimy. nigdy nie cofnelabym czasu ani nie zamienila go na zadnego innego faceta.ale niestety dwa dni temu jedna "kolezanka" oznajmila mi ze jestem malo dojrzala i bede zalowac swoich decyzji gdy bede w jej wieku (28 lat), gdzie moj maz skonczy w tym roku 29 lat - bo to nie ma racji bytu i takie zwiazki sie nie sprawdzaja. juz nie traktuje jej jak moja kolezanke. a przykladem takich zwiazkow sa chociazby rodzice moi i mojego meża - wspolnie przez zycie ida juz prawie 30 lat. |
|
|
|
#1173 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Będzin
Wiadomości: 4 683
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Pilotka - super ciuszki, takie dziewczynkowe
Ja dziś na 18:45 mam wizytę u nowego gina - prywatnie tylko przyjmuje ale odbiera porody tam gdzie chcę rodzić ![]() Piękne te wasze historie z tżtami. Ja nie mam się za bardzo czym pochwalić oprócz tego jak pięknie się zeszliśmy po 5 latach ale o tym już kiedyś pisałam. Zazdroszę wam takich mężów, mój niestety mimo starań nie jest taki jak bym chciała. Czasem mam mieszane uczucia co do niego i staram się o tym nie myśleć by się nie rozmyśleć, w końcu dopiero co miesiąc jesteśmy małżeństwem i głupio by było gdybym się rozmyśliła teraz. Teraz to już po ptokach i koniec. Ehh...
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/82down155vemfnqi.png "I Panie Boże spraw żeby te wszystkie kilogramy poszły mi w cycki... "Wzrost 175cm. Start: 90,2 Plan minimum: 70 Satysfakcja maksymalna: 61,4(max wg Dukana choć nie Dukam) Obecnie: 74,2kg |
|
|
|
#1174 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
__________________
______Karolinka i Iruś______ Nasz ślub-08.09.2007 ...Anastazja-ur.07.07.2010.... http://s6.suwaczek.com/20070908640517.png...Nasz Aniołek...20.08.2009... http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cuay3rd5gps6p.png |
|
|
|
|
#1175 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 3 460
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
xawmeli u mnie też pusto w lodówce tzn obiad mam krokiety od mamy ale nabiał, wędlina i owoce się skończyły.Musze zrobic liste.
misiulka dobrze wiedziec A co do tego typa to palant jakiś .Taka jest prawda oczywiscie nie ma reguly ale im starszy czlowiek tym bardziej chamowaty wzgledem drugiego. To długo już jesteście razem mu w sumie ponad 9 lat, znaliśmy doskonale nasze ciała, pieszczoty były ale na całośc poszliśmy uwaga ...po 4 latach tak jakoś wyszło. Potem szybko nadrobiliśmy "stracone " lata.pilotka urocze ciuszki bajka no ciekawe historie .To co że przez neta. Nie ma wyznaczonych reguł jak się rodzi szcześliwy związek .Ważne że jest miłość i szczęście przy boku tej drugiej połówki i trwa i trwa...... a ta "koleżanka" to jakaś wróżka czy co że przyszłość ci przepowiada ? ![]() Moi rodzice tez sie pobrali po kilku miesiacach i sa szczesliwi ze soba tyle lat....ja z moim nie mialam takiego spontana ale mam nadzieje ze bedziemy rownie szczesliwi do konca ze soba. |
|
|
|
#1176 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 5 991
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Siala przesliczne ciuszki!!!
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Pierwszy raz jego bedzie juz nie moge sie doczekacPilotka supeer ciuszki i fakt spiworek najfajniejszy |
|||
|
|
|
#1177 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 8 269
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
a kolezanka zawsze robila za wrozke... ale ja jej nie oceniam. po 4 latach... wytrwalość ![]() zmykam kobietki odebrac nowy dowodzik do pozniej
|
|
|
|
|
#1178 | |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
On nigdy w tych kilku rozmowach nie użył słowa "dziecko". Potem jeszcze po dwóch wizytach z nim rozmawiałam i tylko pytał czy wszystko w porządku, bez żadnych pytań o szczegóły. Poza tym wie gdzie mieszkam. Jakbym była na jego miejscu i by mi zależało to nie zastanawiałabym się tylko wsiadłabym w autobus czy tramwaj i jechała rozmawiać. On też wcale nie musi mi wierzyć, że to jego dziecko. Nie byliśmy w żadnym związku. Nie miał pewności, że nie spałam w tym czasie z kimś innym. Ja wiem, że nie spałam z nikim innym. Ale wydaje mi się, że mógł po prostu dojść do takiego wniosku i olać sprawę.
__________________
Miłość ma nowe owocowe imię- Jagoda |
|
|
|
|
#1179 | |||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 1 375
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
nawet daty ślubu mamy praktycznie w tym samym czasie... my bralismy ślub 28 czerwca heheCytat:
zazdrośnice są i tyle!! a co to za koleżanki w ogóle które tkie rzeczy mówią!! Cytat:
Cytat:
Wszystkie Wojtki jakich znam są naprawdę super, towarzyscy, otwarci i w związkach baaardzo oddani![]() Cytat:
Ja mam 2 takie baaardzo bliskie koleżanki... super dziewczyny.. od dłuższego czasu są same, bo nie mogą znaleźć odpowiedniego kandydata I od zawsze mi mówiły że świetnie trafiłam, że mam super męża a jak usłyszały że będą ciociami to skakały z radości hehe... i to są prawdziwe przyjaciółki... od niektórych dalszych znajomych słyszałam różne rzeczy już jak ślub brałam... że za wcześnie (miałam niecałe 21 lat), że nie mieszkałam wcześniej z moim obecnym mężem i że to źle bo powinniśmy się najpierw "sprawdzić" czy umiemy razem żyć, że młodość marnuję itp... a ja ani przez chwilę nie żałowałam decyzji i wręcz przeciwnie przez te 2 lata małżeństwa tylko utwierdzałam się w przekonaniu że lepszej decyzji nie mogłam podjąć
__________________
Marcinek jest już z nami!!! http://www.suwaczki.com/tickers/zem33e5emyht23vm.png [U] |
|||||
|
|
|
#1180 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Tam, gdzie mi najlepiej;)
Wiadomości: 2 315
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Siala ale co wam sie nie układa???
Chciałam Wam przedstawic Damianka
__________________
http://s2.suwaczek.com/20100123310123.png http://www.suwaczki.com/tickers/17u98u6997br40yh.png Edytowane przez Linka24 Czas edycji: 2010-04-12 o 12:57 |
|
|
|
#1181 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 1 375
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
słodziak
acha... i ja z moim mężem też szybko podejmowaliśmy ważne decyzje, oświadczył mi się po niecałych 4 miesiącach znajomości ja się nie wahałam ani przez chwilkę, fakt że ślub wzięliśmy po 1,5 roku od zaręczyn, ale to tylko dlatego że chcieliśmy oboje hucznego wesela a na to trzeba było uzbierać trochę funduszy gdybyśmy mieli pieniądze to pewnie po pół roku znajomości bylibyśmy już małżeństwem
__________________
Marcinek jest już z nami!!! http://www.suwaczki.com/tickers/zem33e5emyht23vm.png [U] |
|
|
|
#1182 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 5 991
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
U mnie wygladalo to tak:
Dawno, dawno temu ok.5 lat poszlam z dziewczynami do klubu. Przed wejsciem juz zwrocilam uwage na pewnego mlodzienca, ktorego nie chcieli wpuscic bo mial sportowe obuwie Ja jednak weszlam ubolewajac, ze go tam nie bedzie. Bawilam sie srednio do momentu gdy nie ujzalam go calego w srodku. Bardzo sie ucieszylam, on podszedl do mnie i spytal sie czy bede jego zona, w zartach mu odpowiedzialam, ze czemu nie w koncu meza nie mam Od tamtej pory bylismy nierozlaczni, o kazdej porze dnia i nocy wiedzialam, ze to jest to. On byl najcudowniejsza osoba jaka kolwiek w zyciu spotkalam, traktowal mnie jak ksiezniczke(ja w najsmielszych mazeniach nigdy nie snilam o takim traktowaniu!) Jakby ktos mnie sie zapytal wtedy kogo jestem bardziej pewna jego czy wlasnej, rodzonej matki to bez wachania bym odpowiedziala JEGO! Planowalismy dzieci oraz slub, czekalismy na podpisanie mojej umowy na czas nieokreslony tylko. Wszystko bylo jak w bajce przez rok az do pewnego lutowego, mojego wylotu w delegacje 3 dniowa. Ja bylam w Poznaniu on pojechal gdzies na impreze. Nastepnego dnia dzwonilam aby dowiedziec sie jak bylo, nie odbieral telefonu...Dziwil mnie ten fakt gdyz zawsze byl dla mnie w 100% potrafil o 3 w nocy odebrac telefon ode mnie i opowiedziec mi bajke na dobranoc aby mi sie lepiej spalo(do dzis uwielbiam bajki i to mnie uspokaja). W koncu poznym popoludniem odebral. Czulam, ze cos nie tak, po powrocie do Wawy spotkalismy sie uslyszalam tylko, ze bardzo mnie kocha i zawsze bedzie, ale nie mozemy byc razem, ze jestem zbyt egoistyczna, samolubna jedynaczka i on tak dluzej nie moze.Plakalam, blagalam pierwszy miesiac -7kg wagi. Zwolnienia lekarskie, miliony papierosow wypalonych, nieprzespane noce, szybka jazda z oczami zalanymi lzami. Drugi miesiac wyjscie do ludzi na sile, do klubu bach on tam z inna... 3 miesiac wiadomosc, ze jest w 3 miesiacu ciazy z nim...2 lata przypadkowe romanse, "zwiazki"1,2 miesieczne pustka. 2 lata z hakiem odbior mieszkania, urzadzanie, nawiazywanie znajomosci z sasiadami, niedzielny obiad u nowej sasiadki i nieznajomy on. Duzo alko i on. Nastepny dzien spotkanie z nim, po kilku godzinach juz wiedzielismy a moze i nie wiedzielismy, ale propozycja moja padla juz czy zamieszka ze mna, on zdziwiony ogromnie, ale kto nie ryzykuje ten nie ma a wiadomo spontany sa najlepsze, zgodzil sie i tak o to w 3 nasza rocznice odkad jestesmy razem a zarazem mieszkamy bedziemy mieli dzidzie najwiekszy skarb na swiecie. Wiadomo czasem sie klocimy, czasem bardzo sie klocimy, ale jestesmy szczesliwi jestesmy razem i mysle, ze zadne z nas nie wyobraza sobie zycia innego, bez drugiej osoby. ---------- Dopisano o 13:09 ---------- Poprzedni post napisano o 13:04 ---------- Przesliczny, w ktorym tygodniu robilas usg? |
|
|
|
#1183 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 520
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
no zobaczymy jak to sie potoczy dalej, z jednej strony to dobrze że nie masz jakiejś schizy i nie probujesz goscia 'na siłę' uszczęśliwiać i probować skłaniać do małżeństwa (znam taki przypadek) - ale z drugiej strony dziecko na 100% prędzej czy pozniej zapyta kto jest jego biologicznym tatusiem... pozyjemy - zobaczymy, trzymam kciuki, zeby dla Was wszystkich sie to poukladało ale sliczna fotka!! calego buziaka widac!! u mnie moja mała cwaniara przytuliła buźkę do kręgosłupa podczas USG 4D no ale najważniejsze że zdrowa - zobaczę ja na żywo i bede miala caaaale życie na podziwianie ślicznnotki ![]() Cytat:
a mozna po miesiącu znajomosci wiedzieć, że to TA jedyna na świecie połówka pomarańczy (też mowie o sobie) ![]() naprawdę bardzo dziwnie życie się układa - mimo tego, ze przed moim Mężem spotykalam sie z kilkoma chlopakami, jedni byli bardziej we mnie zakochani w innych znowu ja bylam bardziej to nigdy ani razu nie mialam takiej pewności i takiego przeświadczenia jakie towarzyszło mi praktycznie od samego co do mojego Meża - byłam i jestem przekonana że to on jest tym jedynym mężczyzną na ktorego czekałam i tylko jemu chcę urodzic nasze dziecko i nawet jak sie na niego czasem wkurzam, albo czasem bywa dla mnie niedobry to i tak nadal to wiem..przeznaczenie
|
||
|
|
|
#1184 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Tam, gdzie mi najlepiej;)
Wiadomości: 2 315
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Usg robiłam wg OM 26 tydzień a wg Usg 27 tydzień. Ale to tylko jeden taki moment gdzie pokazał twarzyczkę. Później jak doktor go podglądał to sie tak zawstydził, że cały czas zakrywał twarz rączkami i juz nic nie było widac. Zbadał serduszko, i wogóle wszystko. jesteśmy zadowoleni bo synek zdrowiutki i wazy juz 1007g. Tylko czekać
|
|
|
|
#1185 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: wcześniej Mysłowice, teraz Jaworzno
Wiadomości: 11 357
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Siema kobiety, kilka dni mnie nei było, ale jestem... mało mnie będzie w tym tygodniu, bo mąż ma wolne, a pogoda całkiem ładna więc myślę, że sporo czasu będziemy poza domem, mam taką nadzieje...
dzisiaj upolowalam w ciuchaczu płaszczyk dla siebie, dla Damiana nowa polówkę, a dla Łucji spodnie i katanę... po 7zł wszystko i Łucji w zeszłym tygodniu 2 pary getrów, sukieneczkę udało mi się kupić po 2zł, więc fajnie...Wczoraj kuzynka urodziła córcię... więc znowu ciotką zostałam. Trzeba coś kupić małej w prezencie, może dzisiaj podjedziemy po coś... Łucja właśnie idzie spać, a ja się chyba położę z książką
|
|
|
|
#1186 | |||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Szczecin/Bydgoszcz
Wiadomości: 3 841
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
Cytat:
Poza tym koszt porodu w szpitalu to też między 8-10 tys. Tyle, że nigdy tych pieniędzy nie widzisz... A ja lubię szepnąć "Kocham Cię"... Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
![]() Mówię, że zajęcia się jeszcze nie skończyły, a ja jestem w ciąży i nie będę czekać w kolejce. A ta po mnie jedzie... Masakra jakaś. Po czym mówi- to co? Woli Pani iść po schodach niż poczekać? Ja mówię, że tak. A ona- to niech Pani idzie. Jakby piętra były zamykane to oczywiście, że bym nie poszła, ale na przerwie nie zdążyłam i i tak już mnie wszystko bolało. Głupia baba. I tak bym poszła, jakby się zaparła. Ja nie będę Wam opisywać naszego związku. Powiem tylko, że byliśmy przyjaciółmi- poznaliśmy się przez internet. Ja wyjechałam na studia, on został. Powiązaliśmy się z innymi. Potem wróciłam...I chyba los tak chciał. Po kilku miesiącach okazało się, że już jesteśmy rodziną. Kuzyn mojego Taty, to mąż kuzynki jego Taty. Daleka, ale zawsze. Natomiast co do dziecka- ja już pisałam. Ł. nigdy nie chciał. Aż przypadkiem zaszłam w ciążę, którą po kilku dniach straciliśmy. Wtedy oszalał. I gdy czekaliśmy na zabieg, przez łzy sam pytał, czy jak już się wszystko zagoi, ułoży...spróbujemy jeszcze raz? Bałam się, że poronienie nas podzieli. Wiedziałam, że to moje ciało nie dało rady. Jednak od tamtego czasu ten związek się zmienił. Dojrzał, "zmężniał", wyprostował postawę. Dziś, życie bez Niego może dla mnie nie istnieć. Bez Niego i tego małego Cudu, który żyje we mnie i który Kochamy całym sercem, duszą, ciałem... Wczoraj sam mówił, że po tym co przeszliśmy, myśl o tym, że się uda, powoduje, że słońce ma inną barwę, deszcz nie jest straszny, a uśmiech rozpiera nie tylko buzię, ale całe ciało. Że szczęście jest nie do opisania. Taka druga szansa, nowe życie... Kocham Go! PS. Alguien, ja byłam w piątek na wizycie, ale nie usg. Połówkowe mam dziś. Przytyłam 4 kilo w 20t2d. Szyjka ok, macica duża jak na ten czas, dziecko bardzo ruchliwe, nie chciało dać zmierzyć tętna.
__________________
Wituś przyszedł na świat 18.09.2013; (33Hbd) Aliska przyszła na świat 18.08.2010. Witaj Kochanie Aniołki 05.2009 i 08.2009 oraz Aniołek bliźniak 03.2013 Edytowane przez dzidziadziumdzia Czas edycji: 2010-04-12 o 13:44 |
|||||||
|
|
|
#1187 | |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
__________________
Miłość ma nowe owocowe imię- Jagoda |
|
|
|
|
#1188 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
pilotka f16 jakie sliczne ubranka
Linka24 - jaki słodziuchny i jaki jż duży a który to tydzień? papeteria 4 lata
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/ug37df9h12fl2n2e.png 29tc - 1230g 33tc - 1919g 37tc - 2538g 40t3d - 3440g, 54cm http://www.suwaczki.com/tickers/xnw4pc0z1lc1asm8.png |
|
|
|
#1189 | |||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 1 988
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
2 spotkanie : -fizjologicznny przebieg porodu,-wczesny dialog z dzieckiem,-przygotowanie do porodu-potrzebne rzeczy, -cwiczenia 3 spotkanie: - porod Ii II faza,- cwiczenia.. 4 spotkanie: - higiena i postepowanie w pologu, -kapiel noworodka, -cwiczenia 5 spotkanie:- karmienie nat., cwiczenia, 6 spotanie: - przygotowanie do porodu, sn i cc, masaz relaksacyjny dziecka 7 spotkanie:- zwiedzanie sali porodowej Co myslicie? warte 200 zl? gdyby jeszcze byl wybor, tak jak jest w wiekszych miastach....to moglabym zaplacic nawet i 500 ale za to co mnie konkretnie interesuje...a nie takie wybiorcze informacje, ktore rownie dobrze moge przeczytac w necie Cytat:
![]() Nie moge tego pojac...jak moga pisac na oficjalnej stronie, ze 4 free a pozniej chca jeszcze pieniadze ;/ Cytat:
cuuudo |
|||||
|
|
|
#1190 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Jawor
Wiadomości: 629
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
moja historia miłosna z moim mężem wyglądała prawie tak samo 2 czerwca się zobaczylismy później 2 tygodnie gadki na gg i na ilove cały czas nalegał na spotkanie a ja jakos w głowie miałam chęc ale w tedy prowadziłam intensyne zycie klubowe całotygodniowe , miałam czas bo to był pierwszy rok studiów sama wiesz jak to jest później przez w sumie przypadek 18 czrwca niedziela siedziałam z dziewczynami jak zawsze na ławce i przechodził z ze swoja ekipka i zaczepił nas i tak to się zaczęło , wszyscy sie rozeszli on zaproponował że mnie odprowadzi i tak mnie odprowadzał do 6 rano heh od tego dnia nie było dnia żebyśmy nie byli razem, ten dzień jest nasza w sumie rocznicą bycia razem on od po jakiś właśnie 3 tygodniach powiedział że mnie kocha ja jescze tego mu nie mówiłam bo jakoś nie mogłam uwiezyc że mógł mnie tak szybko pokochac w sierpniu mówił mi o slubie, później się od jego mamy dowiedziałam że zanim mnie spotkał tego 18 czerwca mówił jej że spotkał zone i matke swoich dzieci to samo mówił u siebie w ekipie że ja to ta jedyna i cały czas "knuł" jak tu się ze mną umówić w realu No i tak w grudniu zaszłam w ciążę w sumie to był już 4 cykl starań 23 czerwca 2007 czyli rok po poznaniu byliśmy małżeństwem , 11 września urodził nam się synek no i teraz czekamy juz na drugie maleństwo![]() Jestem szczęśliwa , cieszę się że tak się potoczyły moje losy Teraz mam 23 lata już w sumie 2jke dzieciatek i kuuupe czasu przed nami Kochamy się tak samo a nawet bardziej moge powiedziec nasza miłość cały czas dojrzewa ![]() Też niektórzy mi mówili że to szalone, że to i tamto ale się tym nie przejmowaliśmy
__________________
Czekamy ![]() https://www.suwaczki.com/tickers/w4sqtqywd83r0zcb.png Już z nami ![]() Sebastian 2007 Sara 2010 Sylwia 2017 Kruszynka[*]29.11.2012 Maleństwo[*]18.12.2013 |
|
|
|
|
#1191 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
U mnie jest 10 spotkan po 30zl za kazde...tematy sa podobne, szkola jest w szpitalu na pietrze odzialu polozniczo-ginekologicznego...ale jeszcze nic nie mowila o spotakaniach, bo moja gin to ordynator, a jej "sekretarka" to odzialowa poloznych i ona prowadzi, wiec sie dowiem na nastepnej wizycie
![]() Ja wlasnie zjadlam obiadek ![]() I mam ochote na ptysia...ale u mnie nie ma gdzie kupic
__________________
______Karolinka i Iruś______ Nasz ślub-08.09.2007 ...Anastazja-ur.07.07.2010.... http://s6.suwaczek.com/20070908640517.png...Nasz Aniołek...20.08.2009... http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cuay3rd5gps6p.png Edytowane przez karolcia228 Czas edycji: 2010-04-12 o 14:38 |
|
|
|
#1192 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: ZACH-POM
Wiadomości: 890
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
PIĘKNY!!! GRATULUJĘ MAMUSI
![]() |
|
|
|
#1193 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 1 375
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
oj widzę że tu coś ucichło
![]() Ja dziś mam dzień lenia... w domu burdel jak cholera... naczynia nie pozmywane jeszcze po sobotnim obiedzie (w niedziele bylismy u moich rodziców) aż wstyd się przyznać ale nic mi się nie chce:/ mąż poszedł po cycki na obiad, zaraz trzeba się będzie ruszyć do kuchni bo kiszki juz marsza grają![]() Kuchnia to jedyne miejsce którego się mój mąż nie dotyka (poza zmywaniem naczyń ) To moje królestwo.. uwielbiam gotować! i nie lubię jak mi ktoś w tym pomaga bo potem się wkurzam że sama pewnie bym zrobiła lepiej Mój mąż nie ma zdolności kulinarnych więc wolę wszystko robić sama bo jemu żadko coś zjadalnego wychodzi![]() ![]() poza tym uwielbiam jak mu smakuje to co zrobię i jak chwali moje obiadki a jak mi mówi że gotuję lepiej od jego matki (chociaż ciężko jest gotować od niej gorzej) to już w ogóle jestem wniebowzięta - wiem to okropne z mojej strony, ale prawdziwe:P hehehe
__________________
Marcinek jest już z nami!!! http://www.suwaczki.com/tickers/zem33e5emyht23vm.png [U] Edytowane przez pszczolka87 Czas edycji: 2010-04-12 o 15:01 |
|
|
|
#1194 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
Czesto zdaza nam sie ze razem cos robimy![]() Ja mam obiad z wczoraj juz zjadlam, pozmywalam, wole na bierzaco bo po tem nikomu nie chce sie zmywac Ja tez sie nudze...na maxa
__________________
______Karolinka i Iruś______ Nasz ślub-08.09.2007 ...Anastazja-ur.07.07.2010.... http://s6.suwaczek.com/20070908640517.png...Nasz Aniołek...20.08.2009... http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cuay3rd5gps6p.png |
|
|
|
|
#1195 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: ZACH-POM
Wiadomości: 890
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
![]() ![]() ......mój też mówi, że lepiej od jego mamy gotuje-a mi to stwierdzenie baaaaaaardzo się podoba ![]()
|
|
|
|
|
#1196 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 1 375
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
hehe .. ja dziś jestem taka zkapciał jakaś... nudzi mi się, ale żeby ruszyć się i coś zrobić to nie Cytat:
no mi się też podoba aż chce się dla takiego gotować a to może taka ich taktyka?? hehe A wlaśnie... Ty Szczecinianka przecież teraz jesteś może dołączysz do nas na naszym kolejnym Szczecińskim spotkaniu??![]() ---------- Dopisano o 15:16 ---------- Poprzedni post napisano o 15:15 ---------- dobra... idę robić te cycki bo zaraz z głodu poumieramy
__________________
Marcinek jest już z nami!!! http://www.suwaczki.com/tickers/zem33e5emyht23vm.png [U] |
||
|
|
|
#1197 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: ZACH-POM
Wiadomości: 890
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
![]() nie wim jak ze spotkaniem bo obecnie wyjechałam za mężem i mieszkam pod szczecinem-ale przy okazji jakoś jak będę to z chęcią do castelariiiiii na lody--ciągle mi robisz na nie smaka
|
|
|
|
|
#1198 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Ojejku...
to już nie będę!Co do toalety- głupia baba! Co do utraty ciąży- widzę, że nie jestem sama. To wielkie szczęście mieć oparcie w rodzinie, a zwłaszcza w swoim partnerze ![]() ---------- Dopisano o 15:32 ---------- Poprzedni post napisano o 15:27 ---------- Cytat:
![]() Ja tez uwielbiam gotować i nie wpuszczam marka do kuchni A jak już miałby coś ugotować, to chyba musiałabym pójść na dłuuuugi spacer, żebym nie widziała jak się mota i wiem, że aż by mnie rwało, żeby zrobić to po swojemu Marka mama tez tragicznie gotuje- ona chyba nie uzywa żadnych przypraw, a on też mówi o tym wprost Nie powiem, miłe to!
|
|
|
|
|
#1199 | |||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 2 365
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
Cytat:
![]() Sliczny kawaler Cytat:
|
|||
|
|
|
#1200 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 1 375
|
Dot.: Wiosna z brzuszkiem, Lato z wózkiem - Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2010 cz.IV
Cytat:
a co do teściowych to moja w szafce z przyprawami ma tylko sól, pieprz i vegetę hehe a głównym zestawem obiadowym u nich jest rosół a na drugie danie odsmażane mięso z rosołu które jest zawsze takie gumiaste że się pogryźć tego nie da masakra ogólnie jak mój mąż całe życie był zywiony czymś takim to teraz ubóstwia moją kuchnię pod niebiosa![]() ---------- Dopisano o 15:44 ---------- Poprzedni post napisano o 15:42 ---------- Cytat:
My wszystkie w ciąży nie pracujące także czas mamy praktycznie cały czas![]()
__________________
Marcinek jest już z nami!!! http://www.suwaczki.com/tickers/zem33e5emyht23vm.png [U] |
||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:48.





zignorowalam jego chęci 
moja rozni sie od waszych diametrialnie. wrecz wczoraj zostalam pocisnieta przez "kolezanke" za obrot spraw. no ale zaczne od poczatku
ale mimo wszystko jakos nie moglismy sie rozstac bo bylo nam ze soba dobrze, ani on ani ja nie czulismy sie samotnie. jednym slowem zapchaj dziura... wszystko trwalo do momentu gdy dowiedzialam sie ile ma panienek na boku. doliczylam sie conajmniej 3. rozstalismy sie ale mimo wszystko ciagle zawracal mi tylek. a ja oczywiscie bylam glupia, do momentu az poznalam mojego męża dzien przed moimi 21 urodzinami. zwiazek z tamtym trwal tez rok, czyli lacznie 2 lata jak psu w dupe 
mu w sumie ponad 9 lat, znaliśmy doskonale nasze ciała, pieszczoty były 




Ja na miejscu mojej siostry chyba nie mogłabym być z takim człowiekiem. Zresztą oni jak się poznali to on miał 21 lat, a ona 24, po krótkiej znajomosci okazało się, że moja siostra jest w ciąży, szybko wzięli slub i tak o... ale nie sądzę, aby była z nim szczęśliwa. Zresztą w zeszłym roku jak poroniłam ( to też była tzw. "wpadka"), to bardzo to przezyłam, mój tż też, a ona była w szoku, że Marek tak się zachował, bo jak jej mąż (jeszcze wtedy nie mąż), dowiedział się, że ona jest w ciąży, to zapytał "A w razie czego usuniesz?" Już wtedy powinno zapalić się u niej czerwone światełko. Ja z takim facetem nie decydowałabym się na ślub

no ale najważniejsze że zdrowa - zobaczę ja na żywo i bede miala caaaale życie na podziwianie ślicznnotki 


