|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#4051 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
nasze malenstwo tak krzyczalo ze wyladowalismy na dyzurze u pediatry, znowu zmiana mleka na nutramigen
bedziemy obserwowac, ona krzyczy ja placze z nia a dzis to juz tz sie poplakal i ma plesniawki
__________________
Oliwcia 05.04.2010r. Amelcia 02.12.2011r. "Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. " A.Camus
|
|
|
|
#4052 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 5 505
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Grymelka
Odstaw na półkę ten język niemowląt i poczytaj jakąś broszurkę o karmieniu. 3 i 6 tygodni to skoki rozwojowe i dziecko potrzebuje więcej mleka. Najlepiej połóż się z nim do łóżka i przystawiaj ile chce. Po dwóch dniach piersi się dostosują do większego zamówienia i wszystko wróci do normy. |
|
|
|
#4053 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
my po PRZESPANEJ NOCY moje przypuszczenia i pani dr moga sie sprawdzic, skaza lub nietolerancja laktozy.
__________________
Oliwcia 05.04.2010r. Amelcia 02.12.2011r. "Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. " A.Camus
|
|
|
|
#4054 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
__________________
Eryk i Erwin "Życie trzeba przeżyć tak żeby wstyd było opowiadać, ale przyjemnie wspominać"
|
|
|
|
|
#4055 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Konin
Wiadomości: 3 256
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
ja mam ręczny Avent ISIS -jestem zadowolona choc uzywam baaaardzo rzadko juz teraz. Gdybym miała pewność, że mi się już nie przyda to bym Ci odstąpiła- używany chyba z 5-6 razy max. Ale nie wiem co mnie czeka.
A może Marcelek się źle przystawia do piersi? Niewygodnie mu czy co, że taki niedojedzony "chodzi"?
__________________
http://lb4f.lilypie.com/WKoyp2.png |
|
|
|
#4056 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 6 431
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
Gmyrelka - zachciało nam się drugiego dziecka to mamy za swoje Moja dzis dla odmiany trenowała łypanie od 2do 3 i za nic nie chciała iśc spać . Do tego obudziła Szymka i jak poszła spać to ten mi nie spał wkońcu poszłam z nim się położyłam i tam usnełam .. tylko czuje się jak połamana bo jego łóżeczko bardzo małe . Szkoda że młody płacze . A może trzeba go spetać czymś ? Albo jakiś leżaczek czy chusta by pomogły ? Moja tez najchętniej by na rączkach siedziała . ja mam i jeden i drugi . medela o niebo lepsza bo ten ręczny działa mi na nerwy, choć też jest dobryWłaśnie małej odleciał pępuszek .. i dobrze z głowy . czyli nic nie robienie w sumie dobrze działa bo ja tylko raz dziennie osteniseptem przemywałam bo wg. nowych jakiś tam zaleceń już się spirytu nie stosuje bynajmniej u mnie w szpitalu. Miłego dnia
__________________
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny |
|
|
|
|
#4057 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 9 276
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Ja też jestem;/
gusinek eh mamy dzisiaj swój 18-sty i co?i pewnie guzik... Naspacerowałam się wczoraj i dzisiaj też zamierzam,u nas pogoda piękna,więc to sama przyjemnośc Eh moja niunia chyba nie będzie solidarna z mamusią i da tatusiowi wygrac zakładzik,bo już straciłam nadzieję,że do wtorku się coś ruszy. Te marcowe dzieciaczki takie szybkie były,a te kwietniowe to się ociągają bardzo z wyjściem...
__________________
Mój najpiękniejszy uśmiech "Kiedy decydujesz się na dziecko,zgadasz się,że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem"Katharine Hadley |
|
|
|
#4058 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 495
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
jeśli naprawdę chcesz sporadycznie używać to ja bym ci polecała laktator LACTA PLUS... największym plusem jest koszt.. bo cena to ok 30 zł.. wygląda może mało 'atrakcyjnie' ale fajnie odciąga... w zestawie z buteleczką... jeśli chcesz odciągać raz na jakiś czas to wystarcza ![]() tu masz zdj ![]() http://www.gieldamamy.pl/foto/2009-06-01/lakt2.jpg |
|
|
|
|
#4059 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
nie mamy juz pępka, po mleku nie ma szału
tak aniu już byłam dzisiaj i kupilam na szczescie znalazlam te do butelek ktore mamy bo u nas jest ciezko z takimi rzeczami. Jednak nawet bebilon u nas egzaminu nie zdal i skaza jest, ale mimo wszystko nam ulżyło bo przynajmniej wiemy co jej jest i dlaczego tak rozpaczliwie krzyczala. ---------- Dopisano o 10:02 ---------- Poprzedni post napisano o 10:01 ---------- u nas tez nie stosuja juz spirytusu, kazala tylko delikatnie woda z mydlem bo jednak ta wydzielinka sie od spodu zbiera, a teraz jak to pielegnowac jak taka malusia ranka jest?normalnie tez tylko woda?
__________________
Oliwcia 05.04.2010r. Amelcia 02.12.2011r. "Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. " A.Camus
|
|
|
|
#4060 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: wlkp.
Wiadomości: 4 597
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Mnie pediatra mowila ze plesniawki nie biora sie ze zlej higieny twarzy sa od mleka najczesciej.. duzo dzieci je ma
|
|
|
|
#4061 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
nystatyna?
__________________
Oliwcia 05.04.2010r. Amelcia 02.12.2011r. "Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. " A.Camus
|
|
|
|
#4062 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: wlkp.
Wiadomości: 4 597
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
|
|
|
|
#4063 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
ale to jak? ty karmilas i bralas czy jak?
__________________
Oliwcia 05.04.2010r. Amelcia 02.12.2011r. "Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. " A.Camus
|
|
|
|
#4064 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: wlkp.
Wiadomości: 4 597
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
|
|
|
|
#4065 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 321
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
bylam wczoraj w szpitalu....i co i lekarz po swojemu termin zaczal wyliczac i wyliczyl mi ze mialam na 15.04 wiec jestem dopiero 3 dni po terminie...ehh....ale zrobil usg...zbadal lozysko wody, przeplywy i wszystko ok nic nie wskazuje na to zebym byla tyle po terminie wiec najprawdopodobniej tamten sie pomylil....bo ten mi ten termin wyliczal z usg ktore mialam w konkretnych tygodniach i te co zrobil wczoraj potwierdzilo to....wiec jestem spokojniejsza ale i zla ze nadal w dwupaku....jakbym sie uparla to by mnie zostawili w szpitalu...ale wolalam w domu poczekac niz tam....a noz sie jeszcze cos ruszy samo....w poniedzialek ide na kolejna kontrole na ktg i zobaczymy co wtedy bedzie....
tylko kurde nie wiem co z l4 bo lekarz wystawil mi do 17.04 i do 17.04 kazal sie zglosic do szpitala....tylko ze on zle termin wyliczyl....czy teraz uwzgledni to ze mi termin sie zmienil i wystawi zwolnienie? ehh |
|
|
|
#4066 | ||
|
Rozeznanie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
![]() u mnie cisza nic sie nie dzieje, dzisiaj 18 wiec to termin z ostatniego usg (po cichu liczyłam na niego ale jak widac nadal jestem) ale jakoś mam przeczucie ze urodze po terminie![]() wczoraj tez byłam na długasnym spacerze a potem jeszcze sexik z mężem i nic ... Cytat:
__________________
mój skarb Bartuś przeczytaj proszę, może Ty potrafisz pomóc https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...4#post35342764 |
||
|
|
|
#4067 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
[1=749d3470e67da5a340716cf 11c99d98c9d41692a_5eab587 331573;18648623]Grymelka
Odstaw na półkę ten język niemowląt i poczytaj jakąś broszurkę o karmieniu. 3 i 6 tygodni to skoki rozwojowe i dziecko potrzebuje więcej mleka. Najlepiej połóż się z nim do łóżka i przystawiaj ile chce. Po dwóch dniach piersi się dostosują do większego zamówienia i wszystko wróci do normy.[/QUOTE] O skokach wiem i problem w tym że to trwa już tydzień ... Najgorsze jest to że On się drze w niebogłosy - nie to że marudzi a na rękach jest spokojny jak aniołek W nocy ładnie śpi bo budzi się co 2,5-3h więc chyba jakby był głodny to by tak nie spał Bo ja już świruje i chcę Mu mleczko modyfikowane kupić żeby sprawdzić czy po podaniu się uspokoi ... szkoda mi tylko tego że takie ładne bielusie mleczko mi z cycków kapie Dziękuję za opinie w sprawie laktatorów - muszę się w końcu na coś zdecydować mróweczko Ty sobie swój zostaw bo przecież pewnie będziesz chciała czasem opuścić Gabrysię i wybrać się np na zakupy Aniu p próbowałam Go ciasno otulać i jak chce Mu się spać to jest ok bo tak sobie śpi a jak ma fazę na darcie to nawet to nie pomaga Kładę się koło Niego - całuję przytulam bo przecież nosić Go ciągle nie będę ... i NIC. Ja już wymiękam bo szkoda mi Go strasznie bo totalnie nie wiem o co Mu chodzi, jest tak nieszczęśliwym dzieckiem że szkoda gadać - mam nadzieję że to minie ... W nocy śpi bardzo ładnie a w dzień jak nie śpi i nie wisi na cycku to WYJE tak że łeb mi pęka
__________________
|
|
|
|
#4068 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 6 431
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
A jak się zaczyna odwrotnie to potem nie każde dziecko chce to pić .. capi to jak stare ziemniory zepsute Może to jakas chwilowa jazda miejmy nadzieje że szybko jej przejdzie . a smoki dobrze zrobiłas pare groszy a lepiej zmienić ![]() ![]() Cytat:
Cytat:
Ja własnie wezme od kolezanki na testa i zobacze czy się małej spodoba . a piłaś jakiś koperek czy cuś ? Może brzuszek go meczy a nie widac . biedny mały
__________________
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny |
|||
|
|
|
#4069 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
avent ISIS mam i jest super!!! oczywiscie ręczny.Polecam!
[1=749d3470e67da5a340716cf 11c99d98c9d41692a_5eab587 331573;18648623]Grymelka Odstaw na półkę ten język niemowląt i poczytaj jakąś broszurkę o karmieniu. 3 i 6 tygodni to skoki rozwojowe i dziecko potrzebuje więcej mleka. Najlepiej połóż się z nim do łóżka i przystawiaj ile chce. Po dwóch dniach piersi się dostosują do większego zamówienia i wszystko wróci do normy.[/QUOTE] gmyrellka ola ma racje... połozna mi to samo mówiłą dziecko w tych tygodniach zmienia swoje zapotrzebowanie i tylko przestawic sie musza piersiaki.. A moja jak czasami zaczyna sie wiercic przy karmieniu to ja mocno sciskam opatulonym kocem do siebie.. tak jaby ja kępuje.. i spokojna sie robi... Spróbuj w dzien czasami jak pąłcze dziecko skrepowac moze poczuje sie bezieczniej i nie bedzie tak płakało. ---------- Dopisano o 11:53 ---------- Poprzedni post napisano o 11:51 ---------- PS. A my dzis idziemy na pierwszy spacerek rodzinny!!! i po drugie.. Michasia dzis pierwszy raz spała całą noc w swoim łóżeczku.. mnie jzu tyłek nie boli i lepiej mi wstawać.. i mąż zadowolony bo w koncu mógł mnie poprzytulac.. aj słodko było.. taka steskoniona za jego objęciem byłam... a michasia spała od 23 do 3.15 bo ja juz sama obudziłam.. przeginała a pampers pełny był.
__________________
Michalina ur. 1 kwietnia 2010 r. Pola ur. 3 czerwca 2014!
|
|
|
|
#4070 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
a to nie wiedzialam ze jest jakas w plynie, czy ja rozpuszczalas?
---------- Dopisano o 11:55 ---------- Poprzedni post napisano o 11:55 ---------- chyba bede normalnie pędzlować takim lekiem co mi dr przepisala bo jednak nystatynka to antybiotyk jakby nie bylo ---------- Dopisano o 13:19 ---------- Poprzedni post napisano o 11:55 ---------- aniu nutramigen nie dobry ale tak jak pisalam moja Oliwka jest jak odkurzacz wszystko jej smakuje Nan byl fajny, bebilon byl super, nutramigen tez jest swietny:P podobnie jak edpumisan infacol i inne takie, hehe
__________________
Oliwcia 05.04.2010r. Amelcia 02.12.2011r. "Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. " A.Camus
|
|
|
|
#4071 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 400
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Dzien dobry
ja tylko na chwilke chcialam podziekowac wszystkim za gratulacje i za kciuki my juz jestesmy w domku dzisiaj o 12 nas wypuscili w wolnej chwili was nadrobie GRATULUJE nowym mamusia ![]() potem opisze tez moj traumatyczny porod ale teraz jedyne co napisze to NIGDY WIECEJ PORODU SILAMI NATURY
__________________
I w taką piękną wiosnę przyleciał do nas bociek, i przyniósł maleńką dziecinę, a razem z nią - sto pociech. nasz mały wielki cud |
|
|
|
#4072 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
dobrze ze ja nie mam takiej traumy z porodu, mimo ze tez cholernie ciezki byl;/, i drugi tez bym chciala sn
__________________
Oliwcia 05.04.2010r. Amelcia 02.12.2011r. "Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. " A.Camus
|
|
|
|
#4073 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
, tylko na szczęście za 4 tyg będę miała zamontowaną spiralkę, i nie planuję. To z takim podejściem że był to mój ostatni raz to już wogle miło wspominam
__________________
Eryk i Erwin "Życie trzeba przeżyć tak żeby wstyd było opowiadać, ale przyjemnie wspominać"
|
|
|
|
|
#4074 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 428
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
A mówiłam
![]() Jak to za 4 tyg? Podobno się montuje 4 mies po porodzie.
__________________
Matylda
21.04.2010 |
|
|
|
#4075 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 400
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Mala śpi za godzine idziemy na pierwszy spacer
< zalecenie Pani doktor - godzina spaceru bo cieplutko i nie wieje > pomalu was nadrabiam a teraz opiesze swoj porod caly dzien meczylam sie z bolami byly nieregularne od 00.00 do 4.00 wystepowaly co 2-4 minuty jednak zwlekalam z wyjazdem do szpitala bo ciagle uwazalam ze jest zawczesnie o 4.05 dostalam telefon < ktos dzwonil z numeru ukrytego i nic sie nie odzywal < smiejemy sie do dzis ze Julka do mnie zadzwonila zeby pospieszyc wyjazd do szpitala> telefon obudzil eza i juz nie bylo wyjscia trzeba bylo jechac do szpitala na izbie przyjec dwie minuty po czym badanie przez polozna < pozytywnie zakrecona > z tego pospiechu zapomnialam swoje uzadzenie TENS ale w szpitalu na szczescie bylo dostepne diagnoza poloznej rozwarcie na 4 potem ktg badanie przez gina szyjka na 1 cm dostalam opiernicz ze tak dlugo zwlekalam ale jak mu powiedzialam ze bylam w poniedzialek i mnie do domu odeslali to sie smial mowil ze mam szczescie ze nie urodzilam po drodze w ciagu godziny rozwarcie zwiekszylo sie do 7 kolejna godzina rozwarcie na 9 w tej godzinie kozystalam z pilki drabinek i najwspanialszej rzeczy jaka jest TENS mialam bole krzyzowe i jak wylaczylam na chwilke to myslalam ze mi kregoslup przez dupsko chca wyciagnac potem jak patrzylam na pilke to robilo mi sie nieedobrze i skurcze na sama mysl byly co minute ale byly bardzo krotkie za krotkie przy rozwarciu na 9 polozyli mnie na lozko szyjka nadal 1 cm ale delkiatna jak pergamin jednak nie chciala sie zgladzic bolalo troszke ale dalo sie znesc rozwarcie sie zrobilo zaczely sie parte od godziny 8.00 skurcze parte co minute a czasem co 30 sekund trwaly chwilke potem sie wydluzaly i zasd skracaly bolalo strasznie chcieli mi zabrac tensa ale sobie nie dalam ustawilam na maxa i to mi pomagalo bo nie bolalo z kregoslupa tak bardzo maz mowil ze kopie jak mnie dotykal zaczela sie cala akcja kolo godziny 9.00 glowka sie pokazala polozna krzyczy WIDZE CZARNE WLOSKI JESZCZE JEDNO PARCIE I WYJDZIE wtedy lekarz mnie zestresowal < krzyknelam z bolu tak ze polozna stojaca obok stracila na chwile sluch i on cos glupiego powiedzial i w tym momencie cala akcja sie zatrzymala minela minuta dwie trzy a ja nie mialam zadnego skurczu podlaczyli mi oxy ktore splynelo w ciagu 5 minut w calosci dostalam skurczu ale nie byl tak mocny maz krzyczal bym parla a ja juz nie mialam sily wszystko mnie bolalo ale zaparalm sie i ostatkiem sil zaczelam przec i krzyczec lekarz z mezem na mnie klrzyczeli bym nie darla sie tylko parla a ja krzyczalam na nich ze krzyk pomaga mi przec i zeby sie zamkneli bo wstane i pojde do domu lekarz podszedl blizej i niechcacy < hihi z premedytacja> noga mi sie zeslizgnela z podtrzymywacza i dostal kopniaka w udo szybko wrocil na swoje miejsce trwalo to za dlugo po 25 minutach parcia lekarz zadecydowal zeby wezwac anestezjologa ale polozna mowi nie trzeba damy rade < jak uslyszalam zee cc bede miala miec to dostalam tekiego pauera > niunia wyskoczyla przy jednym parciu ale wczesniej przy wczesniejszym skurczu polozna zaczela mnie nacinac i zapozno zaczela bo w polowie skurcz sie skonczyl i ja krzycze STOP SKURCZ SIE SKONCZYL BOLI JAK CHOLERA wiec cieli mnie na zywca jak niunia sie urodzila polozyli mi ja na sekunde na brzuszek i odrazu zabrali bo zaczela siniec byla owinieta 3 razy pepowina maz podszedl do stolika gdzie ja lekarka badala polozna mowi do mnie ze teraz lozysko i koniec porodu i ze mnie nagle chlusnela krew lekarz sie przerazil i wygonil mojego meza < lekarz mowi do niego <ostatnie co pamietam > NIECH PAN NATYCHMIAST Z TAD WYJDZIE ponoc na chwilke stracilam przytomnosc odzyskalam jak polozna mnie klepala po twarzy a drucos mi podawala lekarz pytal z kad ta krew a ona ze nie wie lekarz do mnie zebym parla lozysko teraz a ja NIEON - DLACZEGO NIE JA - BO NIE MAM SILY :P ON - NO TO CI POMOGE potem wypchal za mnie lozysko ale nie cale sie odkleilo i musial mnie lyzeczkowac bolalo okropnie jakby ktps korkociag mi do srodka wsadzil potem mnie zszywal zalozyl 3 szwy jeden w srodku i na zewnatrz dwa tez bolaly bo dal zamale znieczulenie ale juz bylo mi wszystko jedno przelozyli na lozko i postawili z boku obok pielegniarek na poltorej godziny bym odpoczela mialam nie spac ale jak tylko mnie polozyli i dali dziecko odrazu zasnelam nie moglam sie ruszyc przespalam kilka minut i sie obudzilam polozna mowila ze jestem niepowazna no ale ja caly dzien i cala noc nie spalam wiec mialam prawo potem zawiezli mnie do pokoju maz pojechal do sklepu po kilka rzeczy i zawiadamial rodzine a ja do poloznej mowie czy moge isc siusiu ona ze da mi basen no to ja zeby do basenu to sama sikala ja chce do wc isc wiec wstalam ona mowi ze idzie ze mna ja ze nie ze sama tam dojde no i doszlam tylko z powrotem byllo juz kiepsko siedzialam 10 minut zanim wrocilam ale dalam rade o wlasnych silach potem poszlam sie wykapac najgorsze bylo kilka dni pozniej jak polozylam sie na brzuszku i nagle cos mi wylecialo poszlam do wc a tam skrzep wielkosci mojej piesci za chwile wypadly jeszcze dwa polecialam do poloznej ta mi mowi ze to normalne po jakis 5 minutach przychodzi do mnie lekarz i sie pyta co sie stalo wiec mu mowie a on ze to on mnie lyzeczkowal i ze mnie zbada wiec mowie mu ze nie zbada mnie bo mnie boli jak on mnie bada i czekam na swoejgo lekarza bo bedzie rano na obchodzie powiedzial ze jak cos bedzie mnie bolalo to mam dac znac i sobie poszedl na wizycie kekarz mnie zbadal i stwierdzil ze wszystko jest ok nie ma sie czym martwic po 7 dniach zdjeli szwy i zapomnialam co to porod a jeszcze po porodzie balam sie isc do wc zrobic kupke bo myslalam ze mi tylek rozsadzi i polozna zapewniala ze nie grozi mi to i co musieli mi szwy poprawiac bo jeden sie rozwiazal ale juz polozna mi je poprawila nic nie czulam pobyt w szpitalu rewelacja caly personel przermily kolezanka z pokoju cudowna dostawalysmy glupawki polozne przychodzily pytac czy wszytsko ok bo myslaly ze placzemy jedyne co martwilam sie o zdrowie mojej corci i jak podlanczali jej wlew do glowki to ja ryczalam jak ja wsdadzali do inkubatora to czasem ryczalam razem z nia podawali jej luminal na uspokojenie ale to nc nie dawalo bo ona go wykupowywala i dalej wariowala spalam po 2 godziny dziennie padalam na pyszczek ale chcialam czuwac nie chcialam spac jak ona byla w inkubatorze bo sie o nia balam dzisiaj juz jestesmy w domku czeka nas jeszcze troche badan ale wiem ze wyniki sa dobre i nie ma sie czym martwic a i jeszcze jednoJESTEM NAJSZCZESLIWSZA NA SWIECIE I GDYBYM MIALA JESZCZE RAZ PRZEJSC PRZEZ TO WSZYSTKO < BOL NIE DO OPISANIA > TO DLA TEJ MOJEJ MALEJ KRUSZYNKI BYM ZROBILA TO I ZE 100 RAZY ALBO I WIECEJ ---------- Dopisano o 15:34 ---------- Poprzedni post napisano o 15:29 ---------- a bol jak moge go opisac albo porownac to takie uczucie jakby ktos sciskal mnie w imadle rozsadzal dynamitem brzuch a kregoslup przez tylek chcial wyciagnac tak to odczulam
__________________
I w taką piękną wiosnę przyleciał do nas bociek, i przyniósł maleńką dziecinę, a razem z nią - sto pociech. nasz mały wielki cud |
|
|
|
#4076 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
drcron wiec wiesz co czulam jak nie mialam caly porod tensa;D
tez czulam naciecie, bo skurcz akurat ustal..ale mimo wszystko dobrze porod wspominam nastepne bedzie na bank:P
__________________
Oliwcia 05.04.2010r. Amelcia 02.12.2011r. "Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. " A.Camus
|
|
|
|
#4077 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Z moim lekarzem rozmawiałam, to powiedział że 6 tyg. po porodzie. Więc kazał dzwonić po 4 tyg. od porodu żeby się umówić na jakąś godzinę, taką żeby mi nie kolidowało z opieką nad synkiem.
---------- Dopisano o 16:17 ---------- Poprzedni post napisano o 16:09 ---------- Cytat:
tylko pogratulować siły
__________________
Eryk i Erwin "Życie trzeba przeżyć tak żeby wstyd było opowiadać, ale przyjemnie wspominać"
|
|
|
|
|
#4078 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Joli Bord
Wiadomości: 559
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
http://allegro.pl/item998771947_lakt..._promocja.html
Ja polecam ten ręczny laktator. Dopiero co go kupiłam, ale już wypróbowałam i jestem zadowolona. A mam też elektryczny od bratowej, ale strasznie jest głośny - normalnie jak traktor A ten ręczny jest ok
__________________
Antoni Stanisław 30.03.2010 |
|
|
|
#4079 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 697
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
Nie rodzę. Pierdziele. Małej u mnie w brzuchu dobrze.
__________________
Postępuj tak, abyś długo żył i dobrze ci się powodziło.J.M. Bocheński |
|
|
|
|
#4080 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 400
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 18:47 ---------- Poprzedni post napisano o 18:46 ---------- wiecie co moje dziecko ma jakies dziwne przezycia dzisiaj jak przed wyjsciem pielegniarka zabrala ja zeby wyjac weflon i dac zastrzyk to od tej pory jak spi to zrywa sie gwaltownie i zaczyna mocno plakac czy to normalne ??
__________________
I w taką piękną wiosnę przyleciał do nas bociek, i przyniósł maleńką dziecinę, a razem z nią - sto pociech. nasz mały wielki cud |
||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:38.




bedziemy obserwowac, ona krzyczy ja placze z nia a dzis to juz tz sie poplakal i ma plesniawki



Kolkę wykluczam bo na rękach albo przy cycku leże mega zadowolony. Próbowałam się koło niego położyć i Go przytulać coby nie nauczyć wiecznego noszenia ale też nie pomaga
A może polecacie coś innego?? Dodam że nie chciałabym się totalnie wykosztować bo to u mnie będzie używane raczej sporadycznie
Moja dzis dla odmiany trenowała łypanie od 2do 3 i za nic nie chciała iśc spać . Do tego obudziła Szymka i jak poszła spać to ten mi nie spał wkońcu poszłam z nim się położyłam i tam usnełam .. tylko czuje się jak połamana bo jego łóżeczko bardzo małe . Szkoda że młody płacze . A może trzeba go spetać czymś ? Albo jakiś leżaczek czy chusta by pomogły ? Moja tez najchętniej by na rączkach siedziała . ja mam i jeden i drugi . medela o niebo lepsza bo ten ręczny działa mi na nerwy, choć też jest dobry




Bo ja już świruje i chcę Mu mleczko modyfikowane kupić żeby sprawdzić czy po podaniu się uspokoi ... szkoda mi tylko tego że takie ładne bielusie mleczko mi z cycków kapie
W nocy śpi bardzo ładnie a w dzień jak nie śpi i nie wisi na cycku to WYJE tak że łeb mi pęka
tylko pogratulować siły
Antoni Stanisław 30.03.2010
Nie rodzę. Pierdziele. Małej u mnie w brzuchu dobrze.

