MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r. - Strona 34 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-06-20, 10:28   #991
ewciak123
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 381
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20113370]A taką, że od początku zasypiał na twojej piersi, bo na początku to takie fajne, małe dzieciątko się na piersi podoba, tak? A potem niestety trzeba dziecię odstawić, a jest problem :/ Nas na to w szpitalu już uczulali...[/QUOTE]

no wlasnie nie, bo po jedzeniu odkladalam zawsze go do zozeczka labo lozeczka...i tam sobie spal..wiec nie wiem co jest....staram sie go nie bujac, nie nosic itd. jesli nie placze...a placze tylko jak jest glodny , lub kupki nie moze zrobic....no chyba ze sie ogolnie lubi przy cycu przytulac...
chociaz mi pediatra w szpitalu powiedzial ,z et akiego maluszka nie mozna rozpiescic, ze sie przytsawia na zadanie a jemu sie samo wszystko ureguluje...widzisz co lekarz to inna opinia...a ja sam amialam stycznosc kilkoma i kazdy mowi co innego...badz tu madry....mam nadzieje ze zakup nosidelka mnie odciazy troche
ewciak123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 10:32   #992
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

A smoczek jak? Bo nie pamiętam, co pisałaś...
U nas pomaga - nawet, jak Agatka buczy, to daję smoczek, przytrzymuję chwilę ręką lub pieluszkę przykładam, bo smoczek opierał się na niej, i córa zaczyna ssać Często ssie bez wspomagania, ale jak bardzo zła, to najpierw smokiem pluje
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 10:43   #993
myszka1986
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 509
GG do myszka1986
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez ewciak123 Pokaż wiadomość
no wlasnie nie, bo po jedzeniu odkladalam zawsze go do zozeczka labo lozeczka...i tam sobie spal..wiec nie wiem co jest....staram sie go nie bujac, nie nosic itd. jesli nie placze...a placze tylko jak jest glodny , lub kupki nie moze zrobic....no chyba ze sie ogolnie lubi przy cycu przytulac...
chociaz mi pediatra w szpitalu powiedzial ,z et akiego maluszka nie mozna rozpiescic, ze sie przytsawia na zadanie a jemu sie samo wszystko ureguluje...widzisz co lekarz to inna opinia...a ja sam amialam stycznosc kilkoma i kazdy mowi co innego...badz tu madry....mam nadzieje ze zakup nosidelka mnie odciazy troche
Też słyszałam że się rozpieścić nie da tylko czemu moja się tak szybko nauczyła że na cycu się fajnie śpi? Ja też ją odkładałam ale okazuje się że w czasie karmienia mała zasypiała i nie ssała z taką siłą więc się nie najadała i jak ją odstawiałam to po pięciu minutach był krzyk. Od wczoraj pilnuję i jak zasypia na cycu to ją budzę wyciągając jej z buzi sutek, tak parę razy aż mam wrażenie że jest najedzona (ok pół godz. do 40 min) Potem daję smoka przytulam i kołysze i mała zasypia (troszkę z płaczem ale jednak) odkładam i śpi 2 do 2,5 godz. Mam nadzieję że tak już zostanie.
Może i ty masz ten sam problem.
myszka1986 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 10:50   #994
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 749
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

cześć mamcie.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20087351]Nie, nie pamiętam teraz jakie, ale większe - ale Espumisan występuje w 2 wersjach: dla dorosłych i dla dzieci.

Fajny blog
http://butelkowy.blox.pl/html[/QUOTE]
świetny ten blog... już myślałam że jestem pokaleczona jakaś... jeszcze przed porodem miałam swoje zdanie, że nic na siłę, jak się da to będe karmić cycem, jak nie to nie. a teraz jakichś schizów dostaję...
Cytat:
Napisane przez szalony Buziaczek Pokaż wiadomość
...
Jest też marudna przy karmieniu, troszkę possie z piersi , potem się wije puści bąka i płacze, znów troszkę pojje i płacze i takie karmienie 1,5 do 2 h trwa. Już zaczynam się zastanawiać czy coś nie tak z moim mlekiem, naprawdę uważam na to co jem, zrezygnowałam z mojego kochanego mleka i słodyczy, wszystko gotowane i lekkostrawne... najchętniej też bym zaczęła podawać modyfikowane mleko, bo męczymy się z tym karmieniem i tyle, ale oczywiście jest presja rodzinki. Bo dzieci nalezy karmić piersią bo będą zdrowsze i muszę się pomęczyć, a nie być wyrodną matką, która patrzy tylko na swoją wygodę. Sama nie wiem. Ale niektóre poglądy starszego pokolenia mnie wku.., pozostaje zdać się na własną intuicję, bo przecież najważniejsze abyśmy my się dobrze czuły bo wtedy dziecko też będzie szczęśliwsze.
...
mam to samo z mężem, reszta mnie szczerze mówiąc guzik obchodzi. jeszcze niedawno jego jedyny i słuszny pogląd był taki, że karmić trzeba cyckiem. bo jego mama karmiła i cos tam jeszcze... a teraz chyba zobaczył, że to wcale nie takie hop siup, bo sam mi zaproponował, żeby coś pomyśleć o dokarmianiu... pewnie ma już dość wiecznie ryczącej żonki z dzidziusiem u cycka... ale to nie takie proste, bo i ja sobie zaczęłam wkręcać, że jestem leniwa, wyrodna, bo malenstwo tak chce się przytulić, usnąć przy piersi, a ja mam dośc, no co ze mnie za matka?
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20113370]A taką, że od początku zasypiał na twojej piersi, bo na początku to takie fajne, małe dzieciątko się na piersi podoba, tak? A potem niestety trzeba dziecię odstawić, a jest problem :/ Nas na to w szpitalu już uczulali...[/QUOTE]
a nas przeciwnie, kazali przystawiać, trzymać, dawać dziecku bliskośc...

a ja już wymiękam. karmię z jednego, jest ok. ale mała wypija błyskawicznie i chce jeszcze. drugi, boli jak cholera, w dodatku ten jest większy, szybciej przybywa mi pokarmu. to ja leżę i ryczę, no i karmię i tak prawie cały dzień... z krótkimi przerwami. nakładki są be. jak odciągnę, ssak wypije w sekundę i chce jeszcze. chcę kupić mleko modyfikowane, ale coś sobie wkręciłam i jest mi z tym źle... przecież są kobiety które karmią, dlaczego ja nie potrafię? niech mi ktoś da kopa w dupę, tylko mocno...
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 10:56   #995
bratkab
Zadomowienie
 
Avatar bratkab
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 1 064
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Lea, Biankaaa, AnnLee super dzieciaczki
Cytat:
Napisane przez biankaaa Pokaż wiadomość
I ja dołączam do grona mamuś, których dzieci wciąż mają żółtaczkę. W czwartek skonczylismy 4 tygodnie, bilirubina obecnie ok 9. Kontrolujemy co kilka dni, dbam o duza liczbe karmien i podajemy wit E. Boje sie powrotu do szpitala w razie czego namierzyłam juz we Wro miejsce gdzie sa wypozyczane lozeczka do domowego naswietlania. Chcialabym zebysmy mieli to juz za soba.
Cytat:
Napisane przez biankaaa Pokaż wiadomość
Bo u nas bilirubina raz sobie rosnie raz spada zamiast stalej tendencji spadkowej no i mlody jest caly czas zolty(( Ponoc u dzieci cyckowych moze sie utrzymywac dluzej ale jednak niepokojace jest wlasnie to ze nie ma stalego spadku
O joj. Oby jednak się unormowało. U nas na razie jest niewielka tendencja spadkowa. W poniedziałek kolejne badania. A wypisali nas ze szpitala z bilirubiną na poziomie 14,8 i rozeznaniem: żółtaczka pokarmu kobiecego. Mam nadzieję, że jednak na tym badaniu będzie mniej. A co do naświetlania to możesz sama naświetlać w domku kładąc malucha i niech na niego świeci słoneczko przez szybę.
Cytat:
Napisane przez annLee Pokaż wiadomość
czy Wasze dzieci też pod takim ciśnieniem kupają,że aż pielucha furczy???
Dokładnie Odgłosy są bombowe
Cytat:
Napisane przez myszka1986 Pokaż wiadomość
Też słyszałam że się rozpieścić nie da tylko czemu moja się tak szybko nauczyła że na cycu się fajnie śpi? Ja też ją odkładałam ale okazuje się że w czasie karmienia mała zasypiała i nie ssała z taką siłą więc się nie najadała i jak ją odstawiałam to po pięciu minutach był krzyk. Od wczoraj pilnuję i jak zasypia na cycu to ją budzę wyciągając jej z buzi sutek, tak parę razy aż mam wrażenie że jest najedzona (ok pół godz. do 40 min) Potem daję smoka przytulam i kołysze i mała zasypia (troszkę z płaczem ale jednak) odkładam i śpi 2 do 2,5 godz. Mam nadzieję że tak już zostanie.
Może i ty masz ten sam problem.
Gratki Może Ewciak tobie też się uda. Próbuj budzić. Niech nie przysypia.

A mój młody śpi - zasnął ze smokiem ale jednak. Byliśmy już rano na głosowaniu, to już i spacer mamy zaliczony. Teraz zmykam obiad szykować i jakieś sałatki na popołudnie dla gości. Udanej niedzieli.
__________________
BOGUŚ
Moje ząbki
bratkab jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 11:16   #996
Edzia400
Zakorzenienie
 
Avatar Edzia400
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Niebo :)
Wiadomości: 3 374
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez xxNiuniaxx Pokaż wiadomość
Witajcie... ja także mam dość ograniczony jadłospis a mała mimo to robi zielone kupki... bardzo mnie to martwi, nie wiem za bardzo co już eliminować.... jem mało alergiczne produkty tak jak opisujecie a mimo to...
Dziś byliśmy na ważeniu, mała po 3 tygodniach z 3145 przy urodzeniu skoczyła na 3680g przy mierzeniu temperatury dała popis robiąc zieloną kupkę, pediatra stwierdziła jednak że to normalne i nie należy się przejmować ale jakoś mi trudno:/
dodatkowo dopadły mnie wyrzuty sumienia... moje dziecko ma 3 tygodnie a ja dałam się wyciągnąć z nią do Ikei na 15 minut... mój mąż uważa że to nie za wcześnie i dramatyzuję, cóż- pediatra stwierdziła że za wcześnie zdecydowanie, twierdziła że do pół roku ograniczać duże skupiska ludzi do miniumum... a takie 3 tygodnowe maleństwo to tylko w domu i nawet do znajomych nie...
co o tym sądzicie? Jak z Waszą praktyką w tym temacie?
Bardzo jestem ciekawa, pozdrawiam Wszystkie i Wasze Małe Cuda
ja byłam z małą i w tesco fakt ze wieczoram i nie było duzo ludzi na targu i w realu gdzie mam ja zostawic jak ide na zakupy a jesc cos przeciez trzeba ja nie miałam wyjscia mała musiała isc ze mna
__________________
Amelcia 6 MAJ 2010


http://www.zapytajpolozna.pl/compone....php?sid=69629- JULECZKA 14 marzec 2014
Edzia400 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 11:28   #997
ałła
Rozeznanie
 
Avatar ałła
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 650
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Pozwolcie ze skopiuje post z watku na poczekalni ale czasu malo a zajec duzo.
Dlugo mnie nie bylo a to dlatego ze 13 czerwca urodzilam syna i niestety caly tydzien musielisly zostac w szpitalu. Najpierw infekcja, pozniej zoltaczka. Mialam nr telefonu tylko do lei a ze ona sama kilka dni wczesniej urodzila wiec nie chcialam zawracac jej glowy. Od wczoraj jestesmy w domku i jest cudownie Jestem jeszcze troche oszolomiona i wiecej napisze na dniach. Powiem tylko ze pierwsze skurcze mialam o 1 w nocy, na porodowke trafilam po 3 z 8 cm rozwarciem, a Maciej urodzil sie o 4.45. Dodam ze nic nie wskazywalo na szybkie rozwiazanie bo kilka dni wczesniej bylam u gina i spodziewalam sie przenoszenia. Mialam o tyle farta ze trafilam na dyzur mojego gina w szpitalu, ktory po wszystkim powiedzial mi ze rodzac w 1,5 godziny nie mozna poprzestac na jednym dziecku
Maciej urodzil sie z waga 3300 g i 52 cm dlugosci.
I oto on:
ałła jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 11:41   #998
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;2011404 7]cześć mamcie.


świetny ten blog... już myślałam że jestem pokaleczona jakaś... jeszcze przed porodem miałam swoje zdanie, że nic na siłę, jak się da to będe karmić cycem, jak nie to nie. a teraz jakichś schizów dostaję...

mam to samo z mężem, reszta mnie szczerze mówiąc guzik obchodzi. jeszcze niedawno jego jedyny i słuszny pogląd był taki, że karmić trzeba cyckiem. bo jego mama karmiła i cos tam jeszcze... a teraz chyba zobaczył, że to wcale nie takie hop siup, bo sam mi zaproponował, żeby coś pomyśleć o dokarmianiu... pewnie ma już dość wiecznie ryczącej żonki z dzidziusiem u cycka... ale to nie takie proste, bo i ja sobie zaczęłam wkręcać, że jestem leniwa, wyrodna, bo malenstwo tak chce się przytulić, usnąć przy piersi, a ja mam dośc, no co ze mnie za matka?

a nas przeciwnie, kazali przystawiać, trzymać, dawać dziecku bliskośc...

a ja już wymiękam. karmię z jednego, jest ok. ale mała wypija błyskawicznie i chce jeszcze. drugi, boli jak cholera, w dodatku ten jest większy, szybciej przybywa mi pokarmu. to ja leżę i ryczę, no i karmię i tak prawie cały dzień... z krótkimi przerwami. nakładki są be. jak odciągnę, ssak wypije w sekundę i chce jeszcze. chcę kupić mleko modyfikowane, ale coś sobie wkręciłam i jest mi z tym źle... przecież są kobiety które karmią, dlaczego ja nie potrafię? niech mi ktoś da kopa w dupę, tylko mocno... [/QUOTE]

Masz kopa, mocnego, poprawiam pałką
Dokarmiam butlą (czasem modyfikowane, czasem ściągnięte) i mała też jest w moich/męża ramionach, też jest utulona, tez może tak zasnąć. Jak ją pionizuję do odbicia, też jest tulona. Koniec, kropka. nie daj się wkręcać kobieto, bo się zapłaczesz Jesteś najlepszą mamą, jaką Liwia może mieć i to nie ulega wątpliwości

Cytat:
Napisane przez ałła Pokaż wiadomość
Pozwolcie ze skopiuje post z watku na poczekalni ale czasu malo a zajec duzo.
Dlugo mnie nie bylo a to dlatego ze 13 czerwca urodzilam syna i niestety caly tydzien musielisly zostac w szpitalu. Najpierw infekcja, pozniej zoltaczka. Mialam nr telefonu tylko do lei a ze ona sama kilka dni wczesniej urodzila wiec nie chcialam zawracac jej glowy. Od wczoraj jestesmy w domku i jest cudownie Jestem jeszcze troche oszolomiona i wiecej napisze na dniach. Powiem tylko ze pierwsze skurcze mialam o 1 w nocy, na porodowke trafilam po 3 z 8 cm rozwarciem, a Maciej urodzil sie o 4.45. Dodam ze nic nie wskazywalo na szybkie rozwiazanie bo kilka dni wczesniej bylam u gina i spodziewalam sie przenoszenia. Mialam o tyle farta ze trafilam na dyzur mojego gina w szpitalu, ktory po wszystkim powiedzial mi ze rodzac w 1,5 godziny nie mozna poprzestac na jednym dziecku
Maciej urodzil sie z waga 3300 g i 52 cm dlugosci.
I oto on:
No to wymiary prawie takie, jak moja córeczka Ucałowania dla synunia!
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 12:13   #999
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez Magdi555 Pokaż wiadomość
Kropko, Bydgoszczanko u nas jest to samo (nie przy każdym karmieniu), że Kubuś przy karmieniu się denerwuje, ciągnie pierś nerwowo, puszcza, znowu szuka i dzisiaj zaczęłam dociekać co może być tego przyczyną. Zaczęłam naciska cyca czy aby na pewno jest pokarm - leciało, ale się przyglądnęłam i leciało tylko z jednego kanalika. Zaczęłam dodatkowo obserwować dziecko i zauważyłam, że połykał zdecydowanie rzadziej niż na początku. Podałam więc drugą pierś i .... jak ręką odjął. Dziewczyny moim zdaniem to wina małej ilości pokarmu - choc mogę się mylić. Kubuś opróżnił drugą pierś i zasnął - wczoraj była nerwówka do samego południa bo głupia matka nie wiedziała o co dziecku chodzi Zaparzyłam sobie herbatkę na zwiększenie laktacji - ja mam hippa. Mam nadzieję, że to pomoże. Oczywiście zdam relacje.

Pozdrawiam
U mnie to niestety nie sprawa ilości mleka, a problemów z brzuszkiem...
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20050434]

Dziewczyny, jak u was skoki rozwojowe (ten pierwszy, po 5 tyg.) przeszły? My 5 tyg. w poniedziałek kończymy...[/QUOTE]
A pewna jesteś, że to skok rozwojowy, a nie jakaś dolegliwość?

Cytat:
Napisane przez Magdi555 Pokaż wiadomość

A tu mój Synek
Uroczy.
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 12:20   #1000
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 749
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20115141]Masz kopa, mocnego, poprawiam pałką
Dokarmiam butlą (czasem modyfikowane, czasem ściągnięte) i mała też jest w moich/męża ramionach, też jest utulona, tez może tak zasnąć. Jak ją pionizuję do odbicia, też jest tulona. Koniec, kropka. nie daj się wkręcać kobieto, bo się zapłaczesz Jesteś najlepszą mamą, jaką Liwia może mieć i to nie ulega wątpliwości
...[/QUOTE]


a mała znowu przespała dziś w nocy 5 godzin... chociaż najpierw cyrki, kilka razy zmiana pieluchy i karmienie ciągniem... to chociaż odespać trochę można... luksus...
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 12:20   #1001
biankaaa
Zadomowienie
 
Avatar biankaaa
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Zurich
Wiadomości: 1 580
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Dziękujemy Dziewczyny za komplementy
Cytat:
Napisane przez bydgoszczanka Pokaż wiadomość
W jaki sposób kontrolujecie bilirubinę?
Poprzez badanie z krwi. Obecnie raz w tygodniu jezdzimy na pobranie - wczesniej w szpitalu codzinnie przez 10 dni przez co Wit ma zrosty na zylach glowy i konczyn - tam gdzie sie najlatwiej wbic, i teraz niejednokrotnie jest problem zeby znalesc wolne miejsce do wklucia((
Jutro rano jedziemy na pobranie wiec wieczorem powinnam miec wyniki, trzymajcie prosze kciuki.

Cytat:
Napisane przez annLee Pokaż wiadomość
melduję się i ja
poród opisałam na ciężarówkach,ale szybko się zamelduję,bo zanim Was nadrobię to pewnie mnie jesień zastanie

dziękuję za wszystkie gratulacje i kciukasy

a podwójnym mamom za wylewanie żalów,cieszę się,że nie jestem sama
Zu złośnica momentami straszna
mam nadzieję,że szybko jej przejdzie

Tośka jak na razie(tfu tfu przez lewe ramię) kochany słodziak
je,śpi,je ,śpi...
jak walnie kupę to często obsra się aż do pasa
dobrze,ze mam tyle ciuchów to mogę przebieranki robić-średnio 3razy dziennie
czy Wasze dzieci też pod takim ciśnieniem kupają,że aż pielucha furczy???
Antonina sliczna okruszka. I chyba bardzo podobna do Zu? Chyba tylko moje dzieciaczki takie niepodobne - ale moze to dlatego ze Wit facet, a Blanka kobietka

U nas kupka to tez odglosy jak z armaty. Zreszta objetosciowo bywa ze i na plecach i na brzuchu i po nogach poleci

Co do zachowania starszaczka - coz, u nas tez nie zawsze jest kolorowo, ale z dnia na dzien lepiej. W sumie zachowanie Blanki nie jest gorsze niz przed narodzeniem brata, tylko ze teraz nie moge poswiecic jej tyle czasu co wczesniej na tlumaczenie, uwage tez musze podzielic na dwojke - no i tu bywa ciezko. Ale staram sie laczyc przyjemne z pozytecznym: jak karmie Wita, to jednoczesnie na drugim kolanie czytam Blance, na plac zabaw idziemy z chusta wiec lepimy razem babki i takie tam - bez zmian, jak rysuje ze starsza to Wit podziwia malunki i wszyscy zadowoleni. Tylko wieczorem juz czasami nie wiem jak sie nazywam

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20113182]Dziewczyny, niestety forum o kp które podajecie to dla mnie forum wyłącznie fanatyczek

Bianko, niestety, gdy córka ssie półtorej godziny (aktywnie ssie, nie śpi!), i dalej ryczy, po czym wciąga natychmiast 65ml z butli - to nie uwierzę, że z piersi wiele poleciało. Niestety To ładnie w teorii wygląda - dziecko wyciągnie z piersi w sam raz, zawsze się najada, karmienie jest w głowie - ale to tylko teoria. W praktyce zdarzają się sytuacje, gdy pokarmu nie ma/jest go za mało. To nie ejst absolutnie atak na Ciebie Ot, takie moje spostrzeżenia

Fajna Antonina [/QUOTE]
Szaja, fanatyzm to jak wszedzie - każdy swojej racji broni jak możeWyznaję zasadę zdrowego dystansu do wsyztskiego co czytam.
Staszewska, ktora jest na tym forum ekspertem, stanowi jednak dla mnie pewien autorytet w temacie laktacji.

Co sie tyczy twoich spostzrezen to wynikaja one z Twoich doswiadczen i nie chce ich w żaden sposob oceniac. Mysle, ze gdybym znalazla sie w podobnej sytuacji to tez bym pewnie dokarmiala - chociazby dlatego ze nie mam warunkow zeby polozyc sie z dzieckiem na kilka dni do lozka i tylko karmic (jak to jest zalecane przy kryzysach laktacyjnych).

Starsza corke odstawilam od piersi w wieku 2 m-cy, za rada pediatry. Od urodzenia cierpiala na potworne kolki, plakala od rana do nocy, karmienia to byla wieczna walka i wieelki bol brzuszka po. Moja dieta to byl ryz i marchewka - wygladalam jak kosciotrup, a czulam sie jeszcze gorzej. Co sie okazalo - Blanka cierpiala na skaze bialkowa oraz nietolerancje laktozy (obeznej w kobiecym pokarmie). Pierwsze podanie preparatu mlekozastepczego i... nagle moje dziecko zamienilo sie w pogodnego bobasa, usmiechnietego, spokojnego, z niemalym apetytem i bez zadnych problemow ze snem. Odżylismy wszyscy - ale do dzis pamietam jakie mialam straszne wyrzuty sumienia w zwiazku z odstawieniem od piersi.

Teraz chcialabym syna karmic tylko piersia jak najdluzej bo wiem ze tak mi wygodniej, szybciej, taniej i pzrede wszystkim lepiej dla niego. Jednoczesnie nie ograniczam swojego menu, staram sie zyc normalnie.
Ale majac doswiadczenia z corka - wiem, ze sa sytuacje w ktorych karmienie nie jest absolutnym dobrem - czy to dla matki czy dla dziecka i bylabym bardzo daleka od oceniania kogokolwiek w tym temacie. Ufff to sie napisalam))

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20113719]A smoczek jak? Bo nie pamiętam, co pisałaś...
U nas pomaga - nawet, jak Agatka buczy, to daję smoczek, przytrzymuję chwilę ręką lub pieluszkę przykładam, bo smoczek opierał się na niej, i córa zaczyna ssać Często ssie bez wspomagania, ale jak bardzo zła, to najpierw smokiem pluje [/QUOTE]

Tak samo robimy:P Mamy z Aventa i mlodemu pasuje. Jak tylko zasnie, wyciagam smoka.
Nie pozwalam spac na ani przy piersi

Cytat:
Napisane przez bratkab Pokaż wiadomość

Ojoj. Oby jednak się unormowało. U nas na razie jest niewielka tendencja spadkowa. W poniedziałek kolejne badania. A wypisali nas ze szpitala z bilirubiną na poziomie 14,8 i rozeznaniem: żółtaczka pokarmu kobiecego. Mam nadzieję, że jednak na tym badaniu będzie mniej. A co do naświetlania to możesz sama naświetlać w domku kładąc malucha i niech na niego świeci słoneczko przez szybę.
A jakie masz zalecenia?

Cytat:
Napisane przez ałła Pokaż wiadomość
Maciej urodzil sie z waga 3300 g i 52 cm dlugosci.
I oto on:
Sliczny chlopczyk, moj syn w porownaniu do tych noworodkow wydaje mi sie taki ...duzy
biankaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 12:29   #1002
velluto
Zadomowienie
 
Avatar velluto
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 1 831
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez basiak Pokaż wiadomość
U nas najpierw była na buzi i płatkach uszu drobniutka "kaszka" w kolorze skóry. Po kilku dniach poczerwieniała i zaczęła zlewać się w większe plamki lub nawet place, a z uszek zaczeła skóra złazić, a nawet raczej takie drobniutkie strupki to były. Jak palcem po policzku przejadę (policzki najbardziej zaatakowane) to czuć, że szorstkie dość są, przesuszone, ale jednocześnie wyglądają jakby przetłuszczone były (to tzw. efekt "lakierowanych policzków" powszechyny podobno przy skazie). Kurcze zdjęcie bym Ci zrobiła, ale dziś już prawie mu to zlazło po tej cudownej maści za 75 zeta
A wogóle to czytałam, że potówki u dzieci właśnie na twarzy często występują (też myślałam, że na twarzy to nie). I jak oglądałam w necie fotki dzieci ze skazą i z potówkami, to naprawdę ciężko czasem odróżnić, ale u nas właśnie te łuszczące się uszy i lakierowane policzki wskazywały na skazę bardziej.
dzieki za szczegółowy opis
to u mnie raczej nie jest skaza białkowa, uffff.... Krostki ma tylko na twarzy, sa pojedyncze, czerwone z bialym czubkiem, i rzeczywście wyglądają jak trądzik, więc myśle, że to jest to

[1=38c1d5d45cddcf54e3786f1 c4160e951215d24cd_5ff1091 60b8e8;20107261]pokażemy się Wam. [/QUOTE]
ale fajnych chlopaków masz

Cytat:
Napisane przez biankaaa Pokaż wiadomość

Mamy karmiące piersia - czy Wy też macie takie apetyt? ja bym mogła na okrągło jeść, szczegolnie po karmieniu

Wklejam Wita
mamy mogłabym jesc bez końca, tylko pomysły mi się koncza na rzeczy które moge jesc
super czuprynke ma Twój Wit
Cytat:
Napisane przez annLee Pokaż wiadomość
oto Tosia(Antonina)
słodziak
velluto jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 12:41   #1003
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez ewciak123 Pokaż wiadomość
szaja...a jak tu zachecic malego do ssmoka? Bo wlasnie moj tez jak boli brzuszek to sie ze smokiem uspokaja, jednak mam problem bo zeby go do niego przekonac to jest walka czasami po kilka minut i tylko czasem zassie....a tak zazwyczaj wypluwa, prezy sie i wkurza a wiem ze pomogloby to mu na pewno i czesto przy cycu by nie siedzial...juz zmienialam smoki, najpierw avent , teraz nuk...przy nuku jakby troche lepiej ale tez nie chce...moze go nie zmuszac?
Ja dwa tygodnie walczylam ze smokiem, troche pomagal, ale nic tak nie dziala jak suszarka... Smok sie chowa.

A wpychac na sile nie ma sensu.

Cytat:
Napisane przez Magdi555 Pokaż wiadomość
Dziewczyny jestem załamana,

już jestem pewna, że u mnie problem to za mało pokarmu. Od rana znowu były akcje marudzenia. Dałam lewą pierś possał trochę i zasnął przy niej. Więc nie wiedziałam czy nie jest głodny czy się meczy (bo nie ma) i zasypia. Wzięłam laktator i zaczęłam odciągać. Dokończyłam lewą i odciągnęłam prawą i wyszło mi 50ml - Masakra!!!
Dałam mu to - zjadł z prędkością światła. Zasnął na 15 minut i znowu płacz. Zrezygnowana zrobiłam mu 120 modyfikowanego. Dziewczyny jak się rzucił na butelkę - coś strasznego serce mi pęka. Zjadł 70 i zasnął - to było przed 11 i śpi jak Aniołek - dokładnie tak jak jeszcze tydzień temu: jadł, spał i tak w kółko.
Dziwi mnie tylko jedno. Jak po wieczornym karmieniu potrafi spac 4-5h. Dlaczego wtedy jest pokarm? Sama już nie wiem co mam o tym sądzić. Pije herbatkę, ale chyba jednak mało daje. Dzwoniłam też do poradni laktacyjnej, ale nikt nie raczy odebrać Teraz już nie wiem czy podawać mu wieczorem witaminy K i D skoro podałam mu modyfikowane mleko?
Sprobuj odciagac, masowac...
Laktacje zawsze mozna pobudzic. Ja mialam spadek formy, pomeczylam troche cyce recznie i nastepnego dnia szok - nawal.

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;2007503 3]
czy którekolwiek przesypia ciurkiem np 6 godzin? moja mała tak robi w nocy, co dzień od kiedy wróciłyśmy do domku. zasypia np o 23 i śpi do ok 5 rano. w dodatku to jedyny czas, kiedy łaskawie pozwoli się położyć do własnego łóżeczka. nie mam sumienia jej budzić, chociaż ja co chwila sprawdzam czy wszystko ok. czy jednak powinnam budzić na karmienie powiedzmy po 3 godzinach? [/QUOTE]
Mnie w szpitalu (podobnie pediatra) kazali budzic na jedzenie jesli dziecko spi tak dlugo.

U mnie nie ma tematu, maly spi maks 3 godz. ciagiem.

---------- Dopisano o 12:41 ---------- Poprzedni post napisano o 12:35 ----------

Cytat:
Napisane przez bydgoszczanka Pokaż wiadomość
Dzisiaj w punkcie pobrania krwi dowiedziałam się, że jeśli dziecko dopajamy glukozą lub herbatkami z cukrem, to najpierw ten płyn GOTUJEMY OK. PÓŁ MINUTY ( od momentu zagotowania ). Studzimy i podajemy. Taki "zabieg" pomaga przy kolkach, ponieważ wielocukry ( które są źle przyswajane przez dzieci ) są rozkładane.
Tylko ze glukoza nie jest wielocukrem. Ktos w tym punkcie pobierania powinien wrocic do szkoly. Troche wstyd ze ktos po kier. med. (bo chyba tacy tam pracuja) takie bzdury gada.
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 12:59   #1004
araczki
Zadomowienie
 
Avatar araczki
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 1 382
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez basiak Pokaż wiadomość
zazdroszczę białych nocy, szkoda, że u nas nie ma
czasami sa przeklestwem ale ciesze sie, ze Malwina urodzila sie o tej porze roku i wstawanie do karmienia nie jest taaaakie straszne

Cytat:
Napisane przez ewciak123 Pokaż wiadomość
araczki a gdize kupowaliscie , w sensie w jakm sklepie ...internetowym? ja mam kumpele w Szwecji, moglaby mi kupic, ale moze polecisz gdzie ty kupowalas....
ja kupilam w sklepie vauva piste mieszkam w Finlandii. Jesli masz kolezanke w Szwecji niech Ci kupi, moze trafic na przecene. Ja kupilam za pol ceny akurat ten model..


[1=38c1d5d45cddcf54e3786f1 c4160e951215d24cd_5ff1091 60b8e8;20107261]pokażemy się Wam. [/QUOTE]

super chlopaczki i mamusia

Cytat:
Napisane przez biankaaa Pokaż wiadomość
Mamy karmiące piersia - czy Wy też macie takie apetyt? ja bym mogła na okrągło jeść, szczegolnie po karmieniu

Wklejam Wita
Ja karmie piersia a apetytu ZERO...

Wit cudo

Cytat:
Napisane przez annLee Pokaż wiadomość
oto Tosia(Antonina)
Tosia tez cudo

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;2011404 7]cześć mamcie.


świetny ten blog... już myślałam że jestem pokaleczona jakaś... jeszcze przed porodem miałam swoje zdanie, że nic na siłę, jak się da to będe karmić cycem, jak nie to nie. a teraz jakichś schizów dostaję...

mam to samo z mężem, reszta mnie szczerze mówiąc guzik obchodzi. jeszcze niedawno jego jedyny i słuszny pogląd był taki, że karmić trzeba cyckiem. bo jego mama karmiła i cos tam jeszcze... a teraz chyba zobaczył, że to wcale nie takie hop siup, bo sam mi zaproponował, żeby coś pomyśleć o dokarmianiu... pewnie ma już dość wiecznie ryczącej żonki z dzidziusiem u cycka... ale to nie takie proste, bo i ja sobie zaczęłam wkręcać, że jestem leniwa, wyrodna, bo malenstwo tak chce się przytulić, usnąć przy piersi, a ja mam dośc, no co ze mnie za matka?

a nas przeciwnie, kazali przystawiać, trzymać, dawać dziecku bliskośc...

a ja już wymiękam. karmię z jednego, jest ok. ale mała wypija błyskawicznie i chce jeszcze. drugi, boli jak cholera, w dodatku ten jest większy, szybciej przybywa mi pokarmu. to ja leżę i ryczę, no i karmię i tak prawie cały dzień... z krótkimi przerwami. nakładki są be. jak odciągnę, ssak wypije w sekundę i chce jeszcze. chcę kupić mleko modyfikowane, ale coś sobie wkręciłam i jest mi z tym źle... przecież są kobiety które karmią, dlaczego ja nie potrafię? niech mi ktoś da kopa w dupę, tylko mocno... [/QUOTE]

wazne aby mala byla najedzona a Ty spokojna. Ty spokojna to i mala spokojna.

Ja karmie piersia ale wcale tego nie lubie, mam mase pokarmu ale nie lubie byc zachlapana mlekiem, nie lubie miec napecznialych piersi, nie lubie byc uwiazana z tego powodu do domu i do dziecka, czuje sie z tym bardzo zle i tez zaczynam miec schizy, ze co ze mnie za matka, powinnam kochac karmic mala piersia, czuc bliskosc itp itd a tak nie jest.
Nie mam rzadnej diety, jem wszystko chociaz niewiele tego jest bo apetytu to za bardzo nie mam ale piersia karmic nie lubie
Obiecalam sobie wytrzymac pol roku.
Pocieszczie mnie

Cytat:
Napisane przez ałła Pokaż wiadomość
Pozwolcie ze skopiuje post z watku na poczekalni ale czasu malo a zajec duzo.
Dlugo mnie nie bylo a to dlatego ze 13 czerwca urodzilam syna i niestety caly tydzien musielisly zostac w szpitalu. Najpierw infekcja, pozniej zoltaczka. Mialam nr telefonu tylko do lei a ze ona sama kilka dni wczesniej urodzila wiec nie chcialam zawracac jej glowy. Od wczoraj jestesmy w domku i jest cudownie Jestem jeszcze troche oszolomiona i wiecej napisze na dniach. Powiem tylko ze pierwsze skurcze mialam o 1 w nocy, na porodowke trafilam po 3 z 8 cm rozwarciem, a Maciej urodzil sie o 4.45. Dodam ze nic nie wskazywalo na szybkie rozwiazanie bo kilka dni wczesniej bylam u gina i spodziewalam sie przenoszenia. Mialam o tyle farta ze trafilam na dyzur mojego gina w szpitalu, ktory po wszystkim powiedzial mi ze rodzac w 1,5 godziny nie mozna poprzestac na jednym dziecku
Maciej urodzil sie z waga 3300 g i 52 cm dlugosci.
I oto on:
Brawo
Sliczny Macius


U nas zmiana w spaniu. Malwi spala juz po 5-6 h a od 3 dni znowu budzi sie po 3 godzinach i doopa blada.

Milej niedzieli
__________________
IF MOMMA AIN'T HAPPY
AIN'T NOBODY HAPPY

körö körö kirkkoon
araczki jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 13:48   #1005
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez myszka1986 Pokaż wiadomość
Dziewczyny mam pytanie: Jak często można podawać Espumisan? Mała zawsze rano i wieczorem bardzo się pręży i płacze, nie chce odczepić się od cyca i podanie espumisanu jej pomaga potem ładnie zasypia i tak się zastanawiam czy to nie za często?
Na ulotce sa dawki.

Cytat:
Napisane przez pearl4 Pokaż wiadomość
My przezywamy od dwoch tygodni albo skok rozwojowy albo taki ma charakter ten moj Rafałek: ciągle przy cycu wisi, mało śpi, nie ma mowy zeby sam lezał, w nocy co 1,5-2 godz karmienie. Często tez płacze: przy przewijaniu i zaraz po kąpieli ryk, cyc musi byc natychmiast i tylko tak sie uspokaja. Smoczek działa chwilowo a ze umie juz rozróżnic ze to sztuczne to wypluwa jak najdalej sie da. Kolek nie ma ale z rana ma męczące prezenie i kwekanie. W czasie snu tez mi czesto cos nie pasuje bo pokweka, chwile zapłacze i znowu kima.

Cos widze ze podobnie zachowuje sie Daniel Kropki, łącze sie z Tobą w bólu, oby te nasze dzieciaki wyrosły z takich zachowań bo przeciez każda z nas chce miec pogodne dzieciątko.
Lekarka mowi ze do 3 miesiecy mija...

U mnie to jest tylko i wylacznie kwestia bolu brzuszka.

Cytat:
Napisane przez justin18061976 Pokaż wiadomość
czasem mam wyrzuty, bo jak dlugo placze to cos ostrzej do niego powiem...a potem pluje sobie w brode, ze ze mnie wstretna matka
no i dalej walcze o resztki mojego pokarmu, maz mocno mnie motywuje a ja mam juz ochote sie poddac czasem, ech...
pozdrawiam mamusie
Mam podobnie... Zaczelam wymiekac przy problemach malego, czasem mialam ochote wyjsc z domu i zamknac drzwi, nie raz juz cos glupiego powiedzialam albo pomyslalam...
W koncu spakowalam pare rzeczy i od czwartu jestem u rodzicow. Wracam do siebie. I wyrzucam sobie ze jestem wredna matka i nie mam tyle cierpliwosci ile trzeba...

Z mlekiem tez do chrzanu... najpierw zaczelo mi znikac, to plakalam ze nie bede karmic, potem wrocilo to teraz dumam czy nie przestac, skoro malz ma takie problemy. A jeszcze mnie ludzie ostrzegaja ze po modyfikowanym problem z jelitkami wcale nie jest rzadszy... :

---------- Dopisano o 13:36 ---------- Poprzedni post napisano o 13:01 ----------

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20080904]
Pytanie mam ważne: czy jeśli podaje się mleko sztuczne to dziecko mniej boli brzuszek?
Nie jem niczego ciężkostrawnego, ostrych przypraw nie jem, soli prawie wcale, bez kawy, herbaty - a małą jednak tak boli brzuch i takie gazy ją męczą po każdym jedzeniu, że szok. Mam dość. Jeśli na moim mleku ma tak cierpieć, to w dupsku to mam.[/QUOTE]
Niestety nie.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20082495]Basiu, teoretycznie mamunine mleczko najlepsze, fakt Ale też mnóstwo zależy od tego, co mamunia je - a ja naprawdę od kilku dni mam tak ograniczony repertuar (rano płatki na mleku kukurydziane, w ciągu dnia jako przekąska biszkopty zwykłe, popijane wodą mineralną, jabłka bez skórki, wieczorem - herbata malinowa lub melissa, kanapki z serem, sałatą, ogórkiem, chudą wędliną, na obiad - makaron z serem, pierogi z jagodami, zapiekanka warzywno-makaronowa, pomidorowa z ryżem itp.). I naprawdę bez kawy, herbaty (nie przepadam), bez ostrych czy dziwnych przypraw, bez %, bez nadmiaru mleka... A nie będę pojedynczo eliminowała produktów, bo mi żal szczerze mówiąc małej - zanim trafią, co jej nie podchodzi, to ona zapłacze się na amen.[/QUOTE] Niestety sporo z tych produktow dziala wzdymajaco...

Ja dwa dni meczylam dziecko nim wyczytalam, ze tak samo dzialaja brzoskwinie i nektaryny...

---------- Dopisano o 13:43 ---------- Poprzedni post napisano o 13:36 ----------

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
powiadasz ograniczony repertuar?
Ryż,krupnik,gotowana marchewka,gotowane jabłka,biszopty na przegryzkę...i tylko kurczak gotowany!!!i tak juz 3 tyg żyję wazę juz 50 kg jeszcze 2 w dół i będzie waga sprzed ciaży a raczej niedowaga
boję się zacząć jeść cokolwiek innego...
I dziala chociaz

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20092865]
A w ogóle w nocy wymęczyła nie Kropka
Śniło mi się, że synek tak jej dopiekł a mąż tak ją lał, że w końcu uciekła od męża a synka porzuciła gdzieś... No i policja ją ścigała za to Umęczyłam się potwornie tym snem

Kropko, gdzieś ty?[/QUOTE]
Prawie zgadlas... tyle ze nikt mnie nie pobil i jestem u rodzicow.

---------- Dopisano o 13:48 ---------- Poprzedni post napisano o 13:43 ----------

Cytat:
Napisane przez ewciak123 Pokaż wiadomość

szaja, no wlasnie kropka zaginela odkad chuste kupila...pewnie z nia smiga razem ze stadem sasiadek na spacerkach i nie ma czasu na inernet
Chusta nadal czarna magia.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20094970]
Znów odciągnęłam 90ml - 60 i 30, ostatnie odciąganie o 23, koło 6:30 dziecię zjadło ciut ciut z piersi. Zaiste, nawał pokarmu jak nic [/QUOTE]
Artykul gdzies znalazlam ostatnio, ale teraz nie pamietam gdzie... pisali tam, ze ilosc mleka odciagnietego ma sie nijak do ilosci jaka dziecko zjada z piersi i zeby tego w ogole nie mierzyc.

[1=38c1d5d45cddcf54e3786f1 c4160e951215d24cd_5ff1091 60b8e8;20107261]pokażemy się Wam. [/QUOTE] Cudne.
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 14:32   #1006
ewciak123
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 381
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20113719]A smoczek jak? Bo nie pamiętam, co pisałaś...
U nas pomaga - nawet, jak Agatka buczy, to daję smoczek, przytrzymuję chwilę ręką lub pieluszkę przykładam, bo smoczek opierał się na niej, i córa zaczyna ssać Często ssie bez wspomagania, ale jak bardzo zła, to najpierw smokiem pluje [/QUOTE]

szaja mam juz 5 smokow na chacie i wszystkie wypluwa...tego gumiaka ktorego polecilas jeszcze zaciagnal raz ale pozniej juz mi sie nie udalo powtorzyc sukcesu

a co do zasypiania przy piersi to chyba nieuchronne w przypadku karmienia cycem

a powieddzcie jeszcze jak Wasze maluszki reaguja na tatusiow...moj ma chyba uczulenie
tzn . duzo placze u tatusia...a jak ja go biore to si euspokaja, mimo to probujemy

---------- Dopisano o 14:18 ---------- Poprzedni post napisano o 14:14 ----------

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość

Artykul gdzies znalazlam ostatnio, ale teraz nie pamietam gdzie... pisali tam, ze ilosc mleka odciagnietego ma sie nijak do ilosci jaka dziecko zjada z piersi i zeby tego w ogole nie mierzyc.

o i jest
co do tego odciagania to ja sie zgadzam , ale nie wiem moze nieumiejetnie odciagam, ja nie moge prawie nic odciagnac , a maly objedzony az mu sie uszami wylewa

a moze kropko zamiast chusty nosidlelko...gdzies tu wklejalam jakie zamowilam? chociaz w sumie to juz drugi wydatek , wiec pewnie bez sensu...

---------- Dopisano o 14:32 ---------- Poprzedni post napisano o 14:18 ----------

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;2011404 7]cześć mamcie.


świetny ten blog... już myślałam że jestem pokaleczona jakaś... jeszcze przed porodem miałam swoje zdanie, że nic na siłę, jak się da to będe karmić cycem, jak nie to nie. a teraz jakichś schizów dostaję...

mam to samo z mężem, reszta mnie szczerze mówiąc guzik obchodzi. jeszcze niedawno jego jedyny i słuszny pogląd był taki, że karmić trzeba cyckiem. bo jego mama karmiła i cos tam jeszcze... a teraz chyba zobaczył, że to wcale nie takie hop siup, bo sam mi zaproponował, żeby coś pomyśleć o dokarmianiu... pewnie ma już dość wiecznie ryczącej żonki z dzidziusiem u cycka... ale to nie takie proste, bo i ja sobie zaczęłam wkręcać, że jestem leniwa, wyrodna, bo malenstwo tak chce się przytulić, usnąć przy piersi, a ja mam dośc, no co ze mnie za matka?

a nas przeciwnie, kazali przystawiać, trzymać, dawać dziecku bliskośc...

a ja już wymiękam. karmię z jednego, jest ok. ale mała wypija błyskawicznie i chce jeszcze. drugi, boli jak cholera, w dodatku ten jest większy, szybciej przybywa mi pokarmu. to ja leżę i ryczę, no i karmię i tak prawie cały dzień... z krótkimi przerwami. nakładki są be. jak odciągnę, ssak wypije w sekundę i chce jeszcze. chcę kupić mleko modyfikowane, ale coś sobie wkręciłam i jest mi z tym źle... przecież są kobiety które karmią, dlaczego ja nie potrafię? niech mi ktoś da kopa w dupę, tylko mocno... [/QUOTE]


a czemu nie umiesz? masz problem z wkleslymi sutkami?...sluchaj jesli sie meczysz to zakupuj modyfikowane i nie miej wyrzutow.
Tym bardziej ze nieszczesliwa mama to i nieszczelsiwe dziecko.
Ja na poczatku bylam zalamana, nawet tutaj pisalam o mojej depresji...moze sprobuj pokarmic do miesiaca, u mnie to byla kwestia hormonow, to zle samopoczucie, poczucie przywiazania do malego i do domu...teraz wszystko przychodzi nam duzo latwiej...
Musisz sama przeanalizowac wszystkie za i przeciw..ja na poczatku w tej depresji myslalam,ze jak przejde na modyfikowae to maly bedzie nie wiadomo iole spal, ja bede mogla wszedzie wychodzic...ale prawda jest taka ,z e maluszki na modyfikowanym tez jedza dosyc czesto, a jak masz wyjsc gdizes z dzieckiem to musi zabierac ze soba pol chaty
a ja zapakuje malego w nosidlo , cycki mam przy sobie i mozemy brykac wszedzie

pokarm tez mozna odciagac i zostawiac z tatusiem jak zostaje z dzieciaczkiem w domu...i tak po miesiacu zupelnie zmienilam zdanie o karmieniu...ale jakbym miala problem z sutksmi , czy maly nie dojadalby to pewnie nie zastanawialabym sie ani chwili i kupila mieszanke...ot i tyle

---------- Dopisano o 14:32 ---------- Poprzedni post napisano o 14:32 ----------

Cytat:
Napisane przez ałła Pokaż wiadomość
Maciej urodzil sie z waga 3300 g i 52 cm dlugosci.
I oto on:
Maciej jaka czuprynka...duzo zdrówka i gratulacje


araczki...ja tez poł roku i basta a w 4rtym miesiacu chce wprowadzic jakies kaszki na noc Coby maly sie zapchal i dal mamie pospac
damy rade...jeszcze tylko 5 miesiecy

Edytowane przez ewciak123
Czas edycji: 2010-06-20 o 15:05
ewciak123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 15:18   #1007
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 749
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez araczki Pokaż wiadomość
...

wazne aby mala byla najedzona a Ty spokojna. Ty spokojna to i mala spokojna.

Ja karmie piersia ale wcale tego nie lubie, mam mase pokarmu ale nie lubie byc zachlapana mlekiem, nie lubie miec napecznialych piersi, nie lubie byc uwiazana z tego powodu do domu i do dziecka, czuje sie z tym bardzo zle i tez zaczynam miec schizy, ze co ze mnie za matka, powinnam kochac karmic mala piersia, czuc bliskosc itp itd a tak nie jest.
Nie mam rzadnej diety, jem wszystko chociaz niewiele tego jest bo apetytu to za bardzo nie mam ale piersia karmic nie lubie
Obiecalam sobie wytrzymac pol roku.
Pocieszczie mnie
...
no właśnie ja mam podobnie... wyrzuty sumienia... i co? i jajco...
kocham małą, uwielbiam ją, ale moje odczucia co do czynności karmienia są jakie są... nie wiem co z tym zrobić.
Cytat:
Napisane przez ewciak123 Pokaż wiadomość
...
a powieddzcie jeszcze jak Wasze maluszki reaguja na tatusiow...moj ma chyba uczulenie
tzn . duzo placze u tatusia...a jak ja go biore to si euspokaja, mimo to probujemy
...


a czemu nie umiesz? masz problem z wkleslymi sutkami?...sluchaj jesli sie meczysz to zakupuj modyfikowane i nie miej wyrzutow.
Tym bardziej ze nieszczesliwa mama to i nieszczelsiwe dziecko.
Ja na poczatku bylam zalamana, nawet tutaj pisalam o mojej depresji...moze sprobuj pokarmic do miesiaca, u mnie to byla kwestia hormonow, to zle samopoczucie, poczucie przywiazania do malego i do domu...teraz wszystko przychodzi nam duzo latwiej...
Musisz sama przeanalizowac wszystkie za i przeciw..ja na poczatku w tej depresji myslalam,ze jak przejde na modyfikowae to maly bedzie nie wiadomo iole spal, ja bede mogla wszedzie wychodzic...ale prawda jest taka ,z e maluszki na modyfikowanym tez jedza dosyc czesto, a jak masz wyjsc gdizes z dzieckiem to musi zabierac ze soba pol chaty
a ja zapakuje malego w nosidlo , cycki mam przy sobie i mozemy brykac wszedzie
...
co do tatusia to mała go uwielbia
już w szpitalu spędzał z nami dużo czasu, jak leżałam obolała po cc to on ją przewijał, nosił, gadał do niej... teraz wiadomo, on pracuje, ale już się zakumplowali

a co do mnie... to nie jest kwestia wlkęsłych sutków tylko pooranych. boli nieziemsko, czuję się tak jakby mała miała zębiska i mnie nimi katowała... i nie mogę zagoić jednego w ogóle, bo ciągle w użyciu. laktator mało odciąga, kapturek jest be... no to karmię... i się nie goi.
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 15:31   #1008
ewciak123
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 381
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;2012026 9]co do tatusia to mała go uwielbia
już w szpitalu spędzał z nami dużo czasu, jak leżałam obolała po cc to on ją przewijał, nosił, gadał do niej... teraz wiadomo, on pracuje, ale już się zakumplowali

a co do mnie... to nie jest kwestia wlkęsłych sutków tylko pooranych. boli nieziemsko, czuję się tak jakby mała miała zębiska i mnie nimi katowała... i nie mogę zagoić jednego w ogóle, bo ciągle w użyciu. laktator mało odciąga, kapturek jest be... no to karmię... i się nie goi.[/QUOTE]
sa jakie susper masci na sutki na pewno, moze sprobuj...czytalam tez ze mozna smarowac swoim mlekiem i zostawiac do wyschniecia...nie wiem probuj wszystkiego

a tak wogole to musisz sprawdzac jak mala lapie sutek i jesli zbyt plytko to ja przystawiac do bolu, mi polozna pomogla i malemu brudke odciagnela kilka razy na dol , teraz rozdziawia buzke jakby mial calego cycka polknac podobno jest tak ze jak dzidziius zle lapie to krzywde sutkom robi...ja na razie ocalalam i nie mam z tym problemow...

wez kilka opcji sprawdz, jesli dalej karmienie bedzie problemem to dokarmiaj modyfikowanym. Bedziesz miala czytse sumienie ze probowalas ... przeciez karmienie mlekiem modyfikowanym nie jest zbrodnia. Tatus bedzie mogl pokarmic tez a Ty w tym czaise zajmiesz sie obolalymi sutkamino chyba ze i w tym tatus pomoze Ci

to sie zastanawiam z czego wynika ta placzliwosc Borysa w ramionach taty...

http://dodomku.pl/produkt_30562.html
myslicie ze ta kaszka to jak maly zacznie 4 miesiace czy jak skonczy? Bo jest napoisane po 4rtym miesiacu...i nie iwem

a zgodnie ze schematem zywienia , wszlkei ekaszki powinno sie pwrowadzac od 5tego miesiaca...a ja juz w 4rtym bym chciala

Edytowane przez ewciak123
Czas edycji: 2010-06-20 o 15:37
ewciak123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 16:02   #1009
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 749
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez ewciak123 Pokaż wiadomość
sa jakie susper masci na sutki na pewno, moze sprobuj...czytalam tez ze mozna smarowac swoim mlekiem i zostawiac do wyschniecia...nie wiem probuj wszystkiego

a tak wogole to musisz sprawdzac jak mala lapie sutek i jesli zbyt plytko to ja przystawiac do bolu, mi polozna pomogla i malemu brudke odciagnela kilka razy na dol , teraz rozdziawia buzke jakby mial calego cycka polknac podobno jest tak ze jak dzidziius zle lapie to krzywde sutkom robi...ja na razie ocalalam i nie mam z tym problemow...

wez kilka opcji sprawdz, jesli dalej karmienie bedzie problemem to dokarmiaj modyfikowanym. Bedziesz miala czytse sumienie ze probowalas ... przeciez karmienie mlekiem modyfikowanym nie jest zbrodnia. Tatus bedzie mogl pokarmic tez a Ty w tym czaise zajmiesz sie obolalymi sutkamino chyba ze i w tym tatus pomoze Ci

to sie zastanawiam z czego wynika ta placzliwosc Borysa w ramionach taty...
...
ewciak, ja już probowałam bepanthenu, smarowania mlekiem, wietrzenia, w naszym szpitalu było duże parcie na karmienie, położne pokazywały, wpychały moje cycki małej do buzi (to dopiero mnie wnerwiało)... no mówię, jeden jest ok, z drugim koszmar. być może mała nie umie złapać, drugi sutek jest ciut wiekszy od pierwszego, może stąd różnica i problem. ale mała jednak jakos go zasysa, i słyszę połykanie, cycek się opróżnia, tylko że zawsze jest ból i zgrzytanie zębów...

no nic, jutro przychodzi pediatra, zapytamy, podejmiemy jakąś decyzję, bo inaczej obie się wykończymy.

a może Twój Borysek nie jest do taty przyzwyczajony? może potrzebuje czasu? a może nawet jego perfumy mu się nie podobają? no nie wiem sama...
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 16:08   #1010
sparkly
Raczkowanie
 
Avatar sparkly
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: UK / Grudziądz
Wiadomości: 409
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cześć Dziewcztęta
Powiem wam szczerze, że szlag mnie jasny trafia jak czytam "jestem złą matką bo myślę, żeby dać dziecku mleko modyfikowane". Gniewajcie się, a niech tam, ale co za bzdury tu wypisujecie. Dlaczego złą matką???? Bo chcesz, jedna z drugą, żeby dziecko się najadło? Nie chcesz mieć strupów zamiast sutków? Bo cię boli i chcesz tego bólu uniknąć? Przeszłam przez to wszystko przez co wy przechodzicie - ja mam dwa dzioby do wykarmienia, i uważam, że nie ma najmniejszego sensu stresować siebie i maluszka, zmuszać go do ciągnięcia pustych cycków, bo może coś tam jeszcze wyleci. Dzieciak głodny, drze się, wije, płacze bo mu kiszki marsza grają - a tu presja rodziny i inne propagandowe hasełka są ważniejsze niż własne dziecko. Prosze Was.
Poczytajcie ten blog, o którym Szaja pisała.

Cytat:
Napisane przez myszka1986 Pokaż wiadomość
Próbowałam, nie da rady, jest chwila spokoju jak mała się rozgląda a potem ryk.
Cytat:
Napisane przez ewciak123 Pokaż wiadomość
no wlasnie nie, bo po jedzeniu odkladalam zawsze go do zozeczka labo lozeczka...i tam sobie spal..wiec nie wiem co jest....staram sie go nie bujac, nie nosic itd. jesli nie placze...a placze tylko jak jest glodny , lub kupki nie moze zrobic....no chyba ze sie ogolnie lubi przy cycu przytulac...
chociaz mi pediatra w szpitalu powiedzial ,z et akiego maluszka nie mozna rozpiescic, ze sie przytsawia na zadanie a jemu sie samo wszystko ureguluje...widzisz co lekarz to inna opinia...a ja sam amialam stycznosc kilkoma i kazdy mowi co innego...badz tu madry....mam nadzieje ze zakup nosidelka mnie odciazy troche
Konsekwencja, konsekwencja, konsekwencja. Dziecka nie można rozpieścić, ale można je nauczyć, że śpi przy cycku (butli, na rękach, nosidełku) i ono inaczej nie chce lub nie umie.

Cytat:
Napisane przez annLee Pokaż wiadomość
melduję się i ja
czy Wasze dzieci też pod takim ciśnieniem kupają,że aż pielucha furczy???
Nadia kiedyś,podczas przewijania, zabryzgała fotel, łóżeczko siostry i ścianę za nim.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20113370]A taką, że od początku zasypiał na twojej piersi, bo na początku to takie fajne, małe dzieciątko się na piersi podoba, tak? A potem niestety trzeba dziecię odstawić, a jest problem :/ Nas na to w szpitalu już uczulali...[/QUOTE]
O to to.

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;2011404 7]cześć mamcie.


świetny ten blog... już myślałam że jestem pokaleczona jakaś... jeszcze przed porodem miałam swoje zdanie, że nic na siłę, jak się da to będe karmić cycem, jak nie to nie. a teraz jakichś schizów dostaję...

mam to samo z mężem, reszta mnie szczerze mówiąc guzik obchodzi. jeszcze niedawno jego jedyny i słuszny pogląd był taki, że karmić trzeba cyckiem. bo jego mama karmiła i cos tam jeszcze... a teraz chyba zobaczył, że to wcale nie takie hop siup, bo sam mi zaproponował, żeby coś pomyśleć o dokarmianiu... pewnie ma już dość wiecznie ryczącej żonki z dzidziusiem u cycka... ale to nie takie proste, bo i ja sobie zaczęłam wkręcać, że jestem leniwa, wyrodna, bo malenstwo tak chce się przytulić, usnąć przy piersi, a ja mam dośc, no co ze mnie za matka?

a nas przeciwnie, kazali przystawiać, trzymać, dawać dziecku bliskośc...

a ja już wymiękam. karmię z jednego, jest ok. ale mała wypija błyskawicznie i chce jeszcze. drugi, boli jak cholera, w dodatku ten jest większy, szybciej przybywa mi pokarmu. to ja leżę i ryczę, no i karmię i tak prawie cały dzień... z krótkimi przerwami. nakładki są be. jak odciągnę, ssak wypije w sekundę i chce jeszcze. chcę kupić mleko modyfikowane, ale coś sobie wkręciłam i jest mi z tym źle... przecież są kobiety które karmią, dlaczego ja nie potrafię? niech mi ktoś da kopa w dupę, tylko mocno... [/QUOTE]

Odsyłam do wstępu mojego postu.
A masz i jeszcze ci rózgą poprawię

Edytowane przez sparkly
Czas edycji: 2010-06-20 o 16:25
sparkly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 16:29   #1011
annLee
Zakorzenienie
 
Avatar annLee
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 9 266
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Emerald-jak masz sutki poorane to znaczy,że źle przystawiasz niestety.Ból może być przez chwilę po dostawieniu aż mała nie wytworzy ciśnienia potrzebnego do wyciągnięcia mleka,ale po chwili powinien przejść i nie może powodować ran mała musi mieć CAŁĄ brodawkę z całą ciemną otoczką w buzi,noskiem i bródką dotykać piersi i brzuchem skierowana do Twojego brzuszka(chyba,że wybrałaś inną pozycję),przystawiać trzeba dziecko do piersi a nie pierś do dziecka.Najpierw Ty wygodnie usiądź a później próbuj prawidłowo przystawić małą.Choć wiem,ze nie jest to łatwe kiedy młoda ryczy...

ja też taka madra,bo Zu b.długo karmiłam,a okazało się,że za płytko przystawiam.Na szczęście pani z poradni laktacyjnej zwróciła mi na to uwagę w pierwszym dniu i nie mam problemów z pokarmem,nawet chciałabym,żey wiecej jadła,bo ciągle 2 kamienie mam...

ale pamiętam też,że Zu ciągle mi na cycach wisiała po urodzeniu
nie wiem czy taki charakter czy ki diabeł

kochane-jak macie być nieszczęśliwe karmiąc piersią to nie róbcie tego!!! po co się męczyć???

__________________
Zu

No2

"tylko nudne kobiety mają
nieskazitelnie czyste domy
"
annLee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 17:37   #1012
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 749
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez sparkly Pokaż wiadomość
Cześć Dziewcztęta
Powiem wam szczerze, że szlag mnie jasny trafia jak czytam "jestem złą matką bo myślę, żeby dać dziecku mleko modyfikowane". Gniewajcie się, a niech tam, ale co za bzdury tu wypisujecie. Dlaczego złą matką???? Bo chcesz, jedna z drugą, żeby dziecko się najadło? Nie chcesz mieć strupów zamiast sutków? Bo cię boli i chcesz tego bólu uniknąć? Przeszłam przez to wszystko przez co wy przechodzicie - ja mam dwa dzioby do wykarmienia, i uważam, że nie ma najmniejszego sensu stresować siebie i maluszka, zmuszać go do ciągnięcia pustych cycków, bo może coś tam jeszcze wyleci. Dzieciak głodny, drze się, wije, płacze bo mu kiszki marsza grają - a tu presja rodziny i inne propagandowe hasełka są ważniejsze niż własne dziecko. Prosze Was.
Poczytajcie ten blog, o którym Szaja pisała.
...
heh... ja to wszystko wiem... ale co zrobić? mam świadomość, że w głównej mierze to hormony mi płatają figle, bo swoje zdanie mam i każdej mamie powiedziałabym dokładnie to samo... nie dać się tej nagonce. a blog już przeczytany, bardzo pocieszający.
Cytat:
Napisane przez annLee Pokaż wiadomość
Emerald-jak masz sutki poorane to znaczy,że źle przystawiasz niestety...
no ale właśnie tylko jeden... z drugiej piersi je ładnie, nic nie boli... wiem w czym rzecz, ale mimo pomocy położnej nie daję z tym rady. zostaje mi odciąganie, przynajmniej póki się cycek nie zagoi, a potem zobaczymy.
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 18:48   #1013
ewciak123
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 381
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;2012322 7]heh... ja to wszystko wiem... ale co zrobić? mam świadomość, że w głównej mierze to hormony mi płatają figle, bo swoje zdanie mam i każdej mamie powiedziałabym dokładnie to samo... nie dać się tej nagonce. a blog już przeczytany, bardzo pocieszający.

no ale właśnie tylko jeden... z drugiej piersi je ładnie, nic nie boli... wiem w czym rzecz, ale mimo pomocy położnej nie daję z tym rady. zostaje mi odciąganie, przynajmniej póki się cycek nie zagoi, a potem zobaczymy.[/QUOTE]
no wlasnie te hormony....ja myslalam ze na glowe dostane...wszystko wydawalo mi sie straszne i nie do przebrniecia...wrrrr...na wet u psychologa bylam...tymczasem minal miesiac i powiem Ci ze czasami mam chec na uronienie lezki, ale nie jest to ta codziennna zalamka i niemoc co byla...dlatego poczekaj spokojnie, wszystko minie...wiem ze chcialoby sie juz, no ale trzeba niestety troszke czasu...

a mezus co? cycka nie moze pomasowac? niech sie wezmie do roboty w koncu takich duzych nie bedziesz miala wiecznie, niech korzysta

a ja mam pytanie szaja...dokopalam sie do watku w ktorym czytam sobie o tych kaszkah na noc...
i patrze na Twoja opinie...

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;16377955]Ja w ogóle jestem przeciwna kaszkom do roku życia dziecka Mam pediatrę w rodzinie, i po konsultacjach - postaram się olać kaszki w ogóle. Wyjdzie w praniu

Aczkolwiek może być i tak, że w przypadku tych "magicznych" kaszek działa po prostu najedzenie się czymś ciepłym i ciepłe mleko [/QUOTE]


czemu nie jestes za kaszkami do roku zycia? czy akurat za kaszkami czy wogole za wprowadzanoiem dodatkowych pokarmow do roku?

Edytowane przez ewciak123
Czas edycji: 2010-06-20 o 18:57
ewciak123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 19:11   #1014
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Też jestem ciekawa... dlaczego kaszki nie?

Co do tych na noc, to działa zagęstnik. Ja jako maluch nie najadałam się mlekiem i też mi dodawano kaszki kukurydzianej albo rozgotowanych płatków ryżowych... spałam jak kamień po tym.
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 19:20   #1015
annLee
Zakorzenienie
 
Avatar annLee
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 9 266
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

też jestem ciekawa

Zu gdyby nie Sinlac i kleiki to nie dałaby mi spokojnie spać w nocy
odkąd więcej zaczęła jeść w dzień-dłużej spała w nocy
oczywiście nie tylko kaszka czy kleik,ale to najbardziej sycące rzeczy,które dziecko może jeść no i szybkie do przyrządzenia
ale ona była między 3 a 10centylem
__________________
Zu

No2

"tylko nudne kobiety mają
nieskazitelnie czyste domy
"
annLee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 19:32   #1016
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez annLee Pokaż wiadomość
też jestem ciekawa

Zu gdyby nie Sinlac i kleiki to nie dałaby mi spokojnie spać w nocy
odkąd więcej zaczęła jeść w dzień-dłużej spała w nocy
oczywiście nie tylko kaszka czy kleik,ale to najbardziej sycące rzeczy,które dziecko może jeść no i szybkie do przyrządzenia
ale ona była między 3 a 10centylem
I od kiedy dawałaś?
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 21:32   #1017
38c1d5d45cddcf54e3786f1c4160e951215d24cd_5ff109160b8e8
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 7 263
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez annLee Pokaż wiadomość
oto Tosia(Antonina)


[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20113182]
Bianko, niestety, gdy córka ssie półtorej godziny (aktywnie ssie, nie śpi!), i dalej ryczy, po czym wciąga natychmiast 65ml z butli - to nie uwierzę, że z piersi wiele poleciało. Niestety To ładnie w teorii wygląda - dziecko wyciągnie z piersi w sam raz, zawsze się najada, karmienie jest w głowie - ale to tylko teoria. W praktyce zdarzają się sytuacje, gdy pokarmu nie ma/jest go za mało. To nie ejst absolutnie atak na Ciebie [/QUOTE]
popieram w całej rozciągłości... u mnie susza... i nie wiem czemu...
dziś odciągałam co 3 godziny- za każdym razem po 20-30ml z obu piersi... chyba skapituluję.. ileż można machać laktatorem...

Cytat:
Napisane przez biankaaa Pokaż wiadomość
Poprzez badanie z krwi. Obecnie raz w tygodniu jezdzimy na pobranie - wczesniej w szpitalu codzinnie przez 10 dni przez co Wit ma zrosty na zylach glowy i konczyn - tam gdzie sie najlatwiej wbic, i teraz niejednokrotnie jest problem zeby znalesc wolne miejsce do wklucia((
Jutro rano jedziemy na pobranie wiec wieczorem powinnam miec wyniki, trzymajcie prosze kciuki.
kciuki zagwarantowane. żeby wreszcie Witowi zażółcenie zeszło.

Moje dziecię ma dziś śpiacy dzień... do południa spał po dwie godziny, przerwy 15 minut na karmienie i znów spanie... jak zasnął o 13:00 to obudził sie 0 18:00, wypił mleko, znów zasnął, obudził się o 20:00 , po opróżnieniu butelki znów zasnął, i wciąż spi...
Normalnie nudzę się...

---------- Dopisano o 21:32 ---------- Poprzedni post napisano o 21:28 ----------

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
I od kiedy dawałaś?
ja jestem za kaszkami. sa bardziej sycące, dziecko ładnie całą noc przesypia. Maksiowi podawałam na początku mleko z dodatkiem kleiku ryżowego, potem kleiku kukurydzianego, a potem kaszki smakowe.
Maksiu do teraz wcina te kaszki- bardzo je lubi.
szaja, dlaczego kaszki są według Ciebie be?

Edytowane przez 38c1d5d45cddcf54e3786f1c4160e951215d24cd_5ff109160b8e8
Czas edycji: 2010-06-20 o 21:30
38c1d5d45cddcf54e3786f1c4160e951215d24cd_5ff109160b8e8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 21:47   #1018
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
U mnie to niestety nie sprawa ilości mleka, a problemów z brzuszkiem...

A pewna jesteś, że to skok rozwojowy, a nie jakaś dolegliwość?

Uroczy.
Kochana, ja niczego przy dziecku nie jestem pewna

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;2011615 1]

a mała znowu przespała dziś w nocy 5 godzin... chociaż najpierw cyrki, kilka razy zmiana pieluchy i karmienie ciągniem... to chociaż odespać trochę można... luksus... [/QUOTE]

Skąd ja to znam

Cytat:
Napisane przez biankaaa Pokaż wiadomość


Co sie tyczy twoich spostzrezen to wynikaja one z Twoich doswiadczen i nie chce ich w żaden sposob oceniac. Mysle, ze gdybym znalazla sie w podobnej sytuacji to tez bym pewnie dokarmiala - chociazby dlatego ze nie mam warunkow zeby polozyc sie z dzieckiem na kilka dni do lozka i tylko karmic (jak to jest zalecane przy kryzysach laktacyjnych).

Starsza corke odstawilam od piersi w wieku 2 m-cy, za rada pediatry. Od urodzenia cierpiala na potworne kolki, plakala od rana do nocy, karmienia to byla wieczna walka i wieelki bol brzuszka po. Moja dieta to byl ryz i marchewka - wygladalam jak kosciotrup, a czulam sie jeszcze gorzej. Co sie okazalo - Blanka cierpiala na skaze bialkowa oraz nietolerancje laktozy (obeznej w kobiecym pokarmie). Pierwsze podanie preparatu mlekozastepczego i... nagle moje dziecko zamienilo sie w pogodnego bobasa, usmiechnietego, spokojnego, z niemalym apetytem i bez zadnych problemow ze snem. Odżylismy wszyscy - ale do dzis pamietam jakie mialam straszne wyrzuty sumienia w zwiazku z odstawieniem od piersi.

Wiesz, ja mimo iż nie mam starszego maluszka też raczej nie mogę pozwolić sobie na położenie się na kilka dni

Niestety, mnie też coraz bardziej do głowy skaza przychodzi - raz, że objawy wizualne się coraz bardziej zgadzają, dwa - takie prężenie i krzyk po jedzeniu to szok. Nasiliło się to właśnie razem z wystąpieniem wysypki, a potem wysięku z tego, takiego żółto-ropnego. Aktualnie jest to na twarzy, uszach, karku, w zagłębieniach łokci. Z samego rana dzwonię do jedynego w okolicy szpitala, gdzie jest dermatolog i alergolog - jeśli mnie nie przyjmą, pozostaje tylko prywatna wizyta, a o nią ciężko, bo specjalistów brak

Cytat:
Napisane przez araczki Pokaż wiadomość

Ja karmie piersia ale wcale tego nie lubie, mam mase pokarmu ale nie lubie byc zachlapana mlekiem, nie lubie miec napecznialych piersi, nie lubie byc uwiazana z tego powodu do domu i do dziecka, czuje sie z tym bardzo zle i tez zaczynam miec schizy, ze co ze mnie za matka, powinnam kochac karmic mala piersia, czuc bliskosc itp itd a tak nie jest.
Nie mam rzadnej diety, jem wszystko chociaz niewiele tego jest bo apetytu to za bardzo nie mam ale piersia karmic nie lubie
Obiecalam sobie wytrzymac pol roku.
Pocieszczie mnie
Pocieszam cię - dla mnie to też żadna wielka fajda czy mistyczne przeżycie - ot, konieczność

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość

Mam podobnie... Zaczelam wymiekac przy problemach malego, czasem mialam ochote wyjsc z domu i zamknac drzwi, nie raz juz cos glupiego powiedzialam albo pomyslalam...
W koncu spakowalam pare rzeczy i od czwartu jestem u rodzicow. Wracam do siebie. I wyrzucam sobie ze jestem wredna matka i nie mam tyle cierpliwosci ile trzeba...

Z mlekiem tez do chrzanu... najpierw zaczelo mi znikac, to plakalam ze nie bede karmic, potem wrocilo to teraz dumam czy nie przestac, skoro malz ma takie problemy. A jeszcze mnie ludzie ostrzegaja ze po modyfikowanym problem z jelitkami wcale nie jest rzadszy... :



Prawie zgadlas... tyle ze nikt mnie nie pobil i jestem u rodzicow.
O ja wiedźma Mam nadzieję, że masz się lepiej

Cytat:
Napisane przez ewciak123 Pokaż wiadomość

a powieddzcie jeszcze jak Wasze maluszki reaguja na tatusiow...moj ma chyba uczulenie
tzn . duzo placze u tatusia...a jak ja go biore to si euspokaja, mimo to probujemy

32
Córka dobrze, podoba jej się instytucja tatusia

Za to mnie doprowadził do białej gorączki dzisiaj - stwierdził, że sobie nie radzi z całą sytuacją! Noż psia jego mać, 33 lata facet! Ja sobie MUSZĘ poradzić, tak? a on może powiedzieć "ja taki biedny misiu nie radzę sobie" i co - boli brzuszek - ja pomagam, trzeba lekarza znaleźć - ja szukam, trzeba podać mleko modyfikowane - ja podaję. Szlag mnie trafił, a takie piękne zapewnienia w ciąży były! Ale niestety, ja nie z tych co odpuszczają - zrobił dziecko, to niech teraz wykaże się odpowiedzialnością, Piotruś Pan jeden Na razie tylko wykrztusiłam, że przykre, że nie mogę mieć w nim oparcia - bo gdybym coś więcej miała powiedzieć, to bym go chyba trasnęła, taka furia mnie ogarnęła.

---------- Dopisano o 21:47 ---------- Poprzedni post napisano o 21:45 ----------

KASZKI - dziewczyny, nie potępiam ich podawania, broń Boże po prostu wg mojej ciotki pediatry (niestety, konsultacje możliwe tylko telefoniczne, odległość kilkuset km) dziecko spokojnie bez nich obejdzie się do roku, a podawane wcześniej są jedną z przyczyn nadwagi/otyłości u dzieci.

Oczywiście, może być tak, że jednak gdzieś tam kaszkę jako zagęszczacz przemycę Ale np. takie jabłuszko Gerbera czy marcheweczka - zawierają kaszki, wiecie? I powiedzcie mi - po co?
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 22:06   #1019
ewciak123
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 381
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;20130041]
Córka dobrze, podoba jej się instytucja tatusia

Za to mnie doprowadził do białej gorączki dzisiaj - stwierdził, że sobie nie radzi z całą sytuacją! Noż psia jego mać, 33 lata facet! Ja sobie MUSZĘ poradzić, tak? a on może powiedzieć "ja taki biedny misiu nie radzę sobie" i co - boli brzuszek - ja pomagam, trzeba lekarza znaleźć - ja szukam, trzeba podać mleko modyfikowane - ja podaję. Szlag mnie trafił, a takie piękne zapewnienia w ciąży były! Ale niestety, ja nie z tych co odpuszczają - zrobił dziecko, to niech teraz wykaże się odpowiedzialnością, Piotruś Pan jeden Na razie tylko wykrztusiłam, że przykre, że nie mogę mieć w nim oparcia - bo gdybym coś więcej miała powiedzieć, to bym go chyba trasnęła, taka furia mnie ogarnęła.

---------- Dopisano o 21:47 ---------- Poprzedni post napisano o 21:45 ----------

KASZKI - dziewczyny, nie potępiam ich podawania, broń Boże po prostu wg mojej ciotki pediatry (niestety, konsultacje możliwe tylko telefoniczne, odległość kilkuset km) dziecko spokojnie bez nich obejdzie się do roku, a podawane wcześniej są jedną z przyczyn nadwagi/otyłości u dzieci.

Oczywiście, może być tak, że jednak gdzieś tam kaszkę jako zagęszczacz przemycę Ale np. takie jabłuszko Gerbera czy marcheweczka - zawierają kaszki, wiecie? I powiedzcie mi - po co?[/QUOTE]

no ale wg tej tabeli zywienia instytutu matki i dziecka, jest ze dl adzieci karmionych piersia w 5 miesiacu wprowadzac nalezy niewielkie ilosci glutenu, kaszka lub kleik...tylko tam pisza ze pol lyzeczki raz dziennie na 100ml
ma to zapobiec pozniejszemu uczuleniu na gluten...ta choroba jakos tam sie nazywa...
a przy nutelkowych to tak 6-7 miesiac te kaszki...

ja mam zamiar kupic chyba zwykla kaszke i do swojego mleka dodawac, a tam jest napisane ze do przecieru jarzynowego...

ale wlasnie czytalam o tych hippa coby sprawdzic co wy sadzicie , czy moze lepiej te hipowskie podawac, w sensie wygodniej

a co do tycia to sie zgodze , znajomej mala na tych hipkach jest meeega sumoooo
ewciak123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-20, 22:41   #1020
Miira
Zadomowienie
 
Avatar Miira
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 346
GG do Miira
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Dziewczyny pocieszyłam się, że nie tylko ja mam problemy z karmieniem tzn aktualnie nie jest źle. Ściągam parę razy dziennie mleko laktatorem (puki co leci ciuuuuuuuuuuuurkiem w niecałe 10 min mam 80ml ) Mały się najada , ja wiem konkretnie ile zjadł. Do tego parę razy dziennie dostaje mieszankę Bebilon HA1 na podtuczenie i jakoś dajemy narazie radę. Już postanowiłam, że nigdy więcej nie przyłożę Małego do piersi Dla mnie ten ból jest nie do przeskoczenia. Wole odciąganie niż katusze i stres.
Ale to prawda, presja otoczenia na karmienie jest OGROMNA! Wszyscy gadają tylko o kamieniu piersią! Oszaleć można! Gadanie na zasadzie "boli, nie boli, leci, nie leci - masz karmić" Ja już wyluzowałam. Na razie puki coś z cycków do laktatora wlatuje to będę odciągać. Jak będę miała dość/będzie mało mleka to przejdziemy na mieszankę. Zrozumiałam w końcu, że przecież chcę dla swojego dziecka jak najlepiej i nie zrobię mu krzywdy tym że się naje.

A to zdjęcia mojego Mikołajka
__________________
I'm running from the light, running from the day to night
Miira jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:45.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.