Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI - Strona 106 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe > Emigrantki

Notka

Emigrantki Emigrantki to forum dla "zagranicznych" Wizażanek. Wejdź, poznaj rodaczki, wymień się opiniami i swoim doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-09-06, 21:54   #3151
laines
Raczkowanie
 
Avatar laines
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 237
Wyślij wiadomość przez Yahoo do laines
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

Kurcze, dziś pracowałam od 9 do 19:40. Hości mieli wrócić o 18. A tu telefon ,że będą wcześniej. Zapłacili mi połowę tygodniówki, resztę mieli mi dać w nd. A dziś poniedziałek i cisza. Oby tak nie wyglądała reszta mojego pobytu.
laines jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-06, 21:56   #3152
indygowa
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 723
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

Cytat:
Napisane przez malenstwo5 Pokaż wiadomość
windy, tylko że ja oszczędzam na iphona 4, a niestety oszczędzanie nie należy do moich mocnych stron
Ale na zakupy zawsze znajdę fundusze
To w ten weekend się spotkamy i pomyślimy nad kolejnym
Ty tez!? nareszcia jakas bratnia iPhonowa dusza!
ja w piaatek pojechalam kupic, mowie w apple poprosze iPhona a czekoladka do mnie: nie ma!
szlag jasny ... a bialych an razie w ogole wiecej nie bedzie. wiec chyba przerzucam sie na czarnego. w sobote jade zrobic kolejne podejscie.
__________________
'jest mnostwo ludzi na swiecie, ktorzy powiedza ci ze nie mozesz a ty musisz po prostu odwrocic sie i powiedziec: no to patrz.
<3


my name is trouble.
indygowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-06, 21:58   #3153
malenstwo5
Wtajemniczenie
 
Avatar malenstwo5
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 2 597
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

Cytat:
Napisane przez indygowa Pokaż wiadomość
Ty tez!? nareszcia jakas bratnia iPhonowa dusza!
ja w piaatek pojechalam kupic, mowie w apple poprosze iPhona a czekoladka do mnie: nie ma!
szlag jasny ... a bialych an razie w ogole wiecej nie bedzie. wiec chyba przerzucam sie na czarnego. w sobote jade zrobic kolejne podejscie.
Ja też
Tylko nim ja uzbieram 599 € to trochę minie i będzie już normalnie dostępny
__________________
<3

malenstwo5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-06, 22:05   #3154
Kasieńka_666
Zakorzenienie
 
Avatar Kasieńka_666
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Akutalnie dyndam sobie uczepiona Olgierda.
Wiadomości: 20 939
GG do Kasieńka_666
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

Laski, tu własnie strażak śpiewa
Jakbyście chciały obczaić.
Jeszcze tlyko jedna pieśń więc spieszyć się


http://www.thevac.co.uk/live.php
__________________
dirrtyKatrina





Moonwalker




Kasieńka_666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-06, 22:15   #3155
norsk_kvinne
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: London
Wiadomości: 215
GG do norsk_kvinne Wyślij wiadomość przez MSN do norsk_kvinne
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

Cytat:
Napisane przez laines Pokaż wiadomość
Kurcze, dziś pracowałam od 9 do 19:40. Hości mieli wrócić o 18. A tu telefon ,że będą wcześniej. Zapłacili mi połowę tygodniówki, resztę mieli mi dać w nd. A dziś poniedziałek i cisza. Oby tak nie wyglądała reszta mojego pobytu.
twn post miał byś oczerniający mojego hosta...
bo wrócił o 7 z pracy zjadł posiedział na kompie i poprosil mnie zebym uspała dzidzie dała jej mleko itp a on w tym czasie do klopa pójdzie umyc sie więc ja mówie ok, i potem czułam sie wykorzystana bo cały dzien z malenstwem siedziałam dokładnie zaczełam troche po 9 zrobiła 2 kupy zjadał milion baniek mleka uspałam ją w dzien i bawiłam sie z nia non stooop podczas gdy mama siedziała na kompie cały dzień na górze i nawet nie zmieniła jej jednej pieluszki tylko do mnie powiedziała ze jakos za niedługo trzeba jej bedzie ją zmienic

ale przejdę do rzeczy host tylko pracuje i nas wszystkich tu utrzymuje zapierdziela o 6 do 7 więc jak o tej 7 przychodzi to ja powinnam mice już off ale ze hosta 5 minut przed jego przyjsciem wyszła na spotkanie z ziomkami to juz inna sprawa, i jak sobie zdałam sprawe ze mnie w jajo host zrobił to byłam zła a potem wszytsko przemyslałam i wierze mu ze chciał isc sie umyc i spać a nie walczyc z basią bo ona czasem szaleje

i tak mysle ze powinnam sostac te 90f a nie 70f ( tyle przez czas mam dostawac jak ona nie ma pracy i jest w domu) ale ona nic nie robi ja jestem z dzieckiem cały dzień cały i nawet kurna nic ona nie ugotowała... ale naszczescie host zjadł gołąbki które wczoraj robiłam, no biedny człowiek z pracy wraca a tu anwet obiadu ni ma


eh ale ogólne jest fajnie jestem w londynie i next weekend 2 dni mnie nie ma od rana do wieczora w domu
__________________
About as subtle as an earthquake I know my mistakes were made for you...
norsk_kvinne jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-06, 22:43   #3156
martynoszka
Zadomowienie
 
Avatar martynoszka
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Namysłów | Londyn
Wiadomości: 1 658
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

norsk nooo wlasnie. czlowiek wraca z pracy (niezaleznie czy praca ficzyczna czy nie) to jedyne o czym marzy to zjesc i wypocząć wiec mu sie nie dziwie ze cie poprosil
pewnie mysli, że hostka ci pomagala a tu klopsik bo wszystko robilas sama ^^
ale bedzie dobrze, moze hostka sobie sprawdza na ile moze sobie pozwolic (do twojego ewentualnego protestu) ?

http://www.youtube.com/watch?v=nmUzh2wKZMs
kliknijcie i posluchajciee
dzisiaj caly dzien chodzi po mojej glowie
__________________
I look like yes and you like no!
martynoszka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-06, 22:52   #3157
norsk_kvinne
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: London
Wiadomości: 215
GG do norsk_kvinne Wyślij wiadomość przez MSN do norsk_kvinne
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

Cytat:
Napisane przez martynoszka Pokaż wiadomość
norsk nooo wlasnie. czlowiek wraca z pracy (niezaleznie czy praca ficzyczna czy nie) to jedyne o czym marzy to zjesc i wypocząć wiec mu sie nie dziwie ze cie poprosil
pewnie mysli, że hostka ci pomagala a tu klopsik bo wszystko robilas sama ^^
ale bedzie dobrze, moze hostka sobie sprawdza na ile moze sobie pozwolic (do twojego ewentualnego protestu) ?

http://www.youtube.com/watch?v=nmUzh2wKZMs
kliknijcie i posluchajciee
dzisiaj caly dzien chodzi po mojej glowie

no fakt protestu- tylko ja nie wiem czy się odważę zbuntowac i jej coś powiedziec mimo ze jest fajna i ją lubię to w koncu to moj pracodawca:/
__________________
About as subtle as an earthquake I know my mistakes were made for you...
norsk_kvinne jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-06, 23:42   #3158
martulka19
Raczkowanie
 
Avatar martulka19
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 170
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

Cytat:
Napisane przez norsk_kvinne Pokaż wiadomość
twn post miał byś oczerniający mojego hosta...
bo wrócił o 7 z pracy zjadł posiedział na kompie i poprosil mnie zebym uspała dzidzie dała jej mleko itp a on w tym czasie do klopa pójdzie umyc sie więc ja mówie ok, i potem czułam sie wykorzystana bo cały dzien z malenstwem siedziałam dokładnie zaczełam troche po 9 zrobiła 2 kupy zjadał milion baniek mleka uspałam ją w dzien i bawiłam sie z nia non stooop podczas gdy mama siedziała na kompie cały dzień na górze i nawet nie zmieniła jej jednej pieluszki tylko do mnie powiedziała ze jakos za niedługo trzeba jej bedzie ją zmienic

ale przejdę do rzeczy host tylko pracuje i nas wszystkich tu utrzymuje zapierdziela o 6 do 7 więc jak o tej 7 przychodzi to ja powinnam mice już off ale ze hosta 5 minut przed jego przyjsciem wyszła na spotkanie z ziomkami to juz inna sprawa, i jak sobie zdałam sprawe ze mnie w jajo host zrobił to byłam zła a potem wszytsko przemyslałam i wierze mu ze chciał isc sie umyc i spać a nie walczyc z basią bo ona czasem szaleje

i tak mysle ze powinnam sostac te 90f a nie 70f ( tyle przez czas mam dostawac jak ona nie ma pracy i jest w domu) ale ona nic nie robi ja jestem z dzieckiem cały dzień cały i nawet kurna nic ona nie ugotowała... ale naszczescie host zjadł gołąbki które wczoraj robiłam, no biedny człowiek z pracy wraca a tu anwet obiadu ni ma


eh ale ogólne jest fajnie jestem w londynie i next weekend 2 dni mnie nie ma od rana do wieczora w domu
A co ona robiła na tym kompie cały dzień ? Może jej delikatnie zasugeruj, że mogłaby Ci pomóc bo rzeczywiście sporo się narobiłaś :/
martulka19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-06, 23:43   #3159
ruciakks1
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 5 192
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

windy- super! dzieki wielkie! dzis nie obejrze, bo na fastpass nie ma, ale cos wykombinuje

laines

Marta

niezle to wszystko.


pamietam jak w liv host robil wszystko.wszystko.wszystk o.
a tez przeciez zmeczony po pracy. (widac,ze zmeczony psychicznie.) on byl niesamowicie madrym czlowiekiem (madrzejszego nie spotkalam jeszcze ).
hostce robil sniadanko,
obiad po pracy- ona jeszcze marudzila. robil pranie.

jak ona zrobila obiad, matko swieta.
zobaczylam surowa wolowine
nie zjadlam (kolezanka mi powiedziala,ze wtedy do mikrofalowki sie wklada i bedzie ok) ale niee, ja takich rzeczy nie zniose.
i nawet troche tego surowego miesa zjadlam (glupia bylam)
ale nie dalam rady.
w ogole... co za.. ja piecze tak dlugo wszystko,az jestem pewna,ze nie jest surowe.
do tego yorkshire pudding, ktory smakowal pelno tluszczu w nim.
ble.
do dzis wspominam ten obiad

on to super jedzenie robil.

fajnie,ze macie fajne hostki.
w liv- bardzo lubilam howarda (choc wiadomo,kazdy ma swoje odchyly czasami)
i probowalam (naprawde) zakumplowac sie z hostka , a slyszalam tylko : yeah, yeah.
taa.

spotkalam sie z takim zjawiskiem.
jesli macie pracowac 25h- a pracujecie 26- dostajecie 5 funtow za te godzine.
i tak za kazda.
to moim zdaniem fair



tylko co zrobic...
ja odwazna nie jestem.
taka ciota ze mnie momentami.
ale chyba czas dorosnac i w razie czego rozmawiac/upominac sie

cholernie ciezka sprawa.
__________________
Tam, gdzie wszyscy myślą podobnie, nikt nie myśli zbyt wiele..
ruciakks1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-06, 23:50   #3160
ANDZIAAA84
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 581
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

Cytat:
Napisane przez ojp Pokaż wiadomość
dziewczyny, pytanie mam !!! Jesli kupie sobie starter z o2, wtedy za 15&pound; mam darmowego neta i 500 smsow do UK ??? Ratujcie szybko !
kurde dawno byłam w UK ale majac O2 kiedys mozna bylo wszystko, np. dzwonic na stacjonarne do Polski do bolu za grosze, teraz pewnie tez i neta w to wszystko wplatali..

ja wiem tyle, ze trzeba miec kody i je wbic "jakos' na karte, moge sie jutro dowiedziec co to za kody..
__________________
...
ANDZIAAA84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-06, 23:53   #3161
indygowa
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 723
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

dokladnie Ruciaku, ciezka sprawa. a dlaczego to mowie? dlatego, ze w piatek i sobote mam babysittingi. (nie pierwszy raz) a na babysittingi w ogole sie nie umawialysmy, bo hostka mowila, ze nigdzie razem z hostem nie wychodza. i rzeczywiscie na poczatku tak bylo. a teraz dosali zaproszenie na jakas impreze i bal charytatywny. widze jak hostka sie cieszy, po pierwsze, ze ida Razem(ona go tak bardzo kocha a on to momentami typowy polmozgowy facet, mimot o go lubie, ale nie potrafi okazywac jej czulosci) a po drugie, ze w ogole gdzies ida.
no wiec spoko, doradzam jej w co sie ubrac, ciesze sie razem z nia, planujemy makijaz. ale hola. ja w sobote nie moge nidzie wyjsc no bo dzieci, w piatek ta impreza ich .. a za babysitrtingi dostaje - fige z makiem.
ja oczywoscie najpdwazniejsza na calym swiecie, ale jej nie powiem. a dlaczego? bo boje sie, ze popsuje nasze relacje.
ona zlota kobieta. pozwolila mojej siostrze przyjechac nawet na tydzien. i poprosilam ja zeby pomogla mi znalezc dla niej tani hotel a ona powiedziala, zebym nie byla smieszna, ze rodzine przyjmuje sie w domu.
__________________
'jest mnostwo ludzi na swiecie, ktorzy powiedza ci ze nie mozesz a ty musisz po prostu odwrocic sie i powiedziec: no to patrz.
<3


my name is trouble.
indygowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-06, 23:54   #3162
ANDZIAAA84
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 581
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

Roux a Ty juz hen hen dalekofajna masz ta Hostke w szpilkach

czy ktos jeszcze wyjechał w przeciąg ostatniego tygodnia? albo wrócił? bo ja oczywiście nie w temacie
__________________
...
ANDZIAAA84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-07, 00:06   #3163
izunia90
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Opole
Wiadomości: 326
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

Roux dogaduj się z ta babka co do placenia i w ogole, bo przeciez nie tak to mialo wszystko wygladac. Bedziesz pracowac 2x wiecej Pogadaj z nia jak najszybciej bo inaczej zwariujesz, albo szukaj czegos innego.

A co do tych au pairek to widze ze wszystkie takie same...
Byla au pair mojej rodzinki tez sie podniecala jaka to rodzinka nie jest cudowna i w ogole, zapewniala mnie ze wszystko dobrze...
kiedy zadalam jej pytanie ile tu byla to cisza, po przyjezdzie napisalam kolejnego maila i znowu cisza
co kurde mszcza sie za to co je spotkalo czy jak?

W ogole dziewczyny dzisiaj zebralam sie na odwage i pogadalam z hostka o sobocie... wlasciwie to wczesniej nie widzialam sie z nia nawet.

Wiecie co mysle, ze ten pogrzeb to jedna wielka sciema byla i nic wiecej.
W sobote miala wrocic 19-20, umowilam sie wieczorem, czekam jak idiotka kiedy ta wroci, dzwonilam do niej kilka razy nie odbiera, o 21 dzwoni do mnie i pyta czy jej maz jest w domu, mowie ze nie... powiedziala ze bedzie za 30min cos takiego, wrocil o 22,30. Bylam mega wkur.... bo chcialam wyjsc, w ogole caly dzien zaplanowany a ona mi go popsula, ale humor mi sie poprawil jak wyszlam

i w ogole wrocilam po 6 rano w niedziele i ich nie bylo w domu... nie wiem kiedy wrocili, bo 2h snu, naszykowalam sie i wybylam z domu

Ale tak mysle, ze ten pogrzeb na pewno byl sciema, nie chce mi sie w to wierzyc.

A jeszcze patrzcie jaki motyw... dziewczynki cos gadaly ze ich tata jest na weselu w sobote nie wiem czy to byla prawda, bo one czasami sciemniaja, ale nie zdziwilabym sie jakby tak bylo. A host przyjechal po tej 22, wzial dziewczynki i gdzies pojechali, widzialam sie z nim doslownie minute hehe

no i dzisiaj sie jej pytam czy moge dostac dodatkowa kase za ta sobote.
Ona na mnie spojrzala jakbym na glowe upadla... liczy cos, i mowi...
dam Ci 5f wiecej
12h siedzenia z durnymi bambuskami za 5f. Niezle nie a caly dzien mialam zaplanowany i w ogole, w du.pe niech sie pocaluje, tak sie bawic nie bedziemy.
Normalnie przyszlam do siebie do pokoju, szklany w oczach od razu niesamowite, mega wkurzona, wzielam sie ogarnelam i wyszlam na spacer, musialam normalnie ochlonac.

w ogole ostatnimi dniami, ja chodze tak mega zla, jestem tak niesamowicie wredna ze siebie nie poznaje, ciagle krzycze, nie wiem czy to juz przez nich czy przez co. Dla innych jestem normalna, ale tu ja juz nie potrafie sie normalnie zachowywac naprawde.

A teraz co najwazniejsze, jest praca... Nawet nie wiecie jak cholernie sie boje, masakra wszystko od nowa, nie bedzie na poczatku latwo, ale dam z siebie wszystko, byle sie jakos ustawic na poczatek i wyjsc na prosta. DAM RADĘ, musze, nie ma innej opcji

i ta dziewczyna (znajoma kuzyna) mowila ze najlepiej by bylo jakbym sie wyprowadzila w ten weekend.

Mimo tego ze sie cholernie boje, ze mi sie nie uda i w ogole, teraz juz wszystko bardziej odpowiedzialne, trzeba bedzie sie martwic o mieszkanie, jedzenie itp. to tak bardzo sie ciesze, wkoncu to wszystko sie skonczy ze nie macie pojecia

Takie realne juz to sie wydaje, na wyciagniecie reki doslownie
Jak ja mam to bamboochy powiedziec? Strasznie sie tego boje, wszyscy mi mowia ze mam sie nie czaic i powiedziec jej, ze cos mi wypadlo i wracam do Polski i tyle.

No tak tak krotko ode mnie, troche sie rozpisalam, przepraszam Was hehe

---------- Dopisano o 00:06 ---------- Poprzedni post napisano Wczoraj o 23:57 ----------

ooo kurde spojrzałam na mojego posta i samej by mi się czytać nie chcialo hehe

Dziewczyny, nie mozemy sie poddawac, kurde bo inaczej to te rodzinki beda z nami robily co chcialy. Moja na poczatku (baaa tydzien-dwa) zmywala po kolacji, albo dziewczynki to robily, teraz wszystko dla mnie. I tu niby jakas mala pomoc, tam mala pomoc i tak sie robi tego coraz wiecej.
Wiem, ze nie latwo sie odezwac, ale trzeba, ja sama sie czailam dzisiaj, ale sie odezwalam, na to ze to jest smieszna i te 5f za 12h moze se gdzies wsadzic zabraklo mi odwagi ale sie odezwalam i jestem dumna hehe
trzeba cwiczyc charakterek. I powiem Wam, ze czasami ona potrafi sprawic ze duzo mi do placzu nie potrzeba, szklany juz mam, nosem pociagam, ale naprawde szybko sie ogarniam i sobie mysle ze ona nie sprawi tego ze bede przez nia plakala, nie nie nie. Ja sie nie dam, walcze o lepsze, o moje lepsze zycie.

Edytowane przez izunia90
Czas edycji: 2010-09-07 o 00:10
izunia90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-07, 00:14   #3164
ruciakks1
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 5 192
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

indy- nie fair powinni zaplacic przeciez caly weekend zmarnowany (wiadomo,ze czlowiek sie bawi wieczorem). eh. wlasnie- o relacje chodzi.
dlatego ja tez nie spytam pewnie.
choc (!) madry czlowiek powinien to zrozumiec i docenic nasza odwage.





iza- haha, niech spada kobieta. 12h - 5funtow
jak sie wkurzylam teraz!

izaaaaaaaaaaaaa!
kochana moja!!!!!
jest praca! matko, jak ja sie ciesze teraz!!!
lzy mi jeszcze poleca, jak sobie pomysle,ze zaczniesz normalne zycie i odzyskasz spokoj.

kciuki trzymam najmocniej!
uszczesliwilas ruciaka!


powiesz, jaka to praca?


i sluchaj, hosci beda mieli z kim zostawic dzieci? jak sadzisz?


a z tym pogrzebem. kto wraca z pogrzebu po 22. no wez mi powiedz.
ludzie to sa ...

---------- Dopisano o 00:14 ---------- Poprzedni post napisano o 00:12 ----------

a i wlasnie! za odwage!
az mi sie smiac chce z tych 5 funtow.
naprawde.
ludzie sa jacys chorzy.
za grosze maja opieke, powinni po rekach nas calowac.
__________________
Tam, gdzie wszyscy myślą podobnie, nikt nie myśli zbyt wiele..
ruciakks1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-07, 00:16   #3165
indygowa
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 723
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

Cytat:
Napisane przez izunia90 Pokaż wiadomość
Roux dogaduj się z ta babka co do placenia i w ogole, bo przeciez nie tak to mialo wszystko wygladac. Bedziesz pracowac 2x wiecej Pogadaj z nia jak najszybciej bo inaczej zwariujesz, albo szukaj czegos innego.

A co do tych au pairek to widze ze wszystkie takie same...
Byla au pair mojej rodzinki tez sie podniecala jaka to rodzinka nie jest cudowna i w ogole, zapewniala mnie ze wszystko dobrze...
kiedy zadalam jej pytanie ile tu byla to cisza, po przyjezdzie napisalam kolejnego maila i znowu cisza
co kurde mszcza sie za to co je spotkalo czy jak?

W ogole dziewczyny dzisiaj zebralam sie na odwage i pogadalam z hostka o sobocie... wlasciwie to wczesniej nie widzialam sie z nia nawet.

Wiecie co mysle, ze ten pogrzeb to jedna wielka sciema byla i nic wiecej.
W sobote miala wrocic 19-20, umowilam sie wieczorem, czekam jak idiotka kiedy ta wroci, dzwonilam do niej kilka razy nie odbiera, o 21 dzwoni do mnie i pyta czy jej maz jest w domu, mowie ze nie... powiedziala ze bedzie za 30min cos takiego, wrocil o 22,30. Bylam mega wkur.... bo chcialam wyjsc, w ogole caly dzien zaplanowany a ona mi go popsula, ale humor mi sie poprawil jak wyszlam

i w ogole wrocilam po 6 rano w niedziele i ich nie bylo w domu... nie wiem kiedy wrocili, bo 2h snu, naszykowalam sie i wybylam z domu

Ale tak mysle, ze ten pogrzeb na pewno byl sciema, nie chce mi sie w to wierzyc.

A jeszcze patrzcie jaki motyw... dziewczynki cos gadaly ze ich tata jest na weselu w sobote nie wiem czy to byla prawda, bo one czasami sciemniaja, ale nie zdziwilabym sie jakby tak bylo. A host przyjechal po tej 22, wzial dziewczynki i gdzies pojechali, widzialam sie z nim doslownie minute hehe

no i dzisiaj sie jej pytam czy moge dostac dodatkowa kase za ta sobote.
Ona na mnie spojrzala jakbym na glowe upadla... liczy cos, i mowi...
dam Ci 5f wiecej
12h siedzenia z durnymi bambuskami za 5f. Niezle nie a caly dzien mialam zaplanowany i w ogole, w du.pe niech sie pocaluje, tak sie bawic nie bedziemy.
Normalnie przyszlam do siebie do pokoju, szklany w oczach od razu niesamowite, mega wkurzona, wzielam sie ogarnelam i wyszlam na spacer, musialam normalnie ochlonac.

w ogole ostatnimi dniami, ja chodze tak mega zla, jestem tak niesamowicie wredna ze siebie nie poznaje, ciagle krzycze, nie wiem czy to juz przez nich czy przez co. Dla innych jestem normalna, ale tu ja juz nie potrafie sie normalnie zachowywac naprawde.

A teraz co najwazniejsze, jest praca... Nawet nie wiecie jak cholernie sie boje, masakra wszystko od nowa, nie bedzie na poczatku latwo, ale dam z siebie wszystko, byle sie jakos ustawic na poczatek i wyjsc na prosta. DAM RADĘ, musze, nie ma innej opcji

i ta dziewczyna (znajoma kuzyna) mowila ze najlepiej by bylo jakbym sie wyprowadzila w ten weekend.

Mimo tego ze sie cholernie boje, ze mi sie nie uda i w ogole, teraz juz wszystko bardziej odpowiedzialne, trzeba bedzie sie martwic o mieszkanie, jedzenie itp. to tak bardzo sie ciesze, wkoncu to wszystko sie skonczy ze nie macie pojecia

Takie realne juz to sie wydaje, na wyciagniecie reki doslownie
Jak ja mam to bamboochy powiedziec? Strasznie sie tego boje, wszyscy mi mowia ze mam sie nie czaic i powiedziec jej, ze cos mi wypadlo i wracam do Polski i tyle.

No tak tak krotko ode mnie, troche sie rozpisalam, przepraszam Was hehe

---------- Dopisano o 00:06 ---------- Poprzedni post napisano Wczoraj o 23:57 ----------

ooo kurde spojrzałam na mojego posta i samej by mi się czytać nie chcialo hehe

Dziewczyny, nie mozemy sie poddawac, kurde bo inaczej to te rodzinki beda z nami robily co chcialy. Moja na poczatku (baaa tydzien-dwa) zmywala po kolacji, albo dziewczynki to robily, teraz wszystko dla mnie. I tu niby jakas mala pomoc, tam mala pomoc i tak sie robi tego coraz wiecej.
Wiem, ze nie latwo sie odezwac, ale trzeba, ja sama sie czailam dzisiaj, ale sie odezwalam, na to ze to jest smieszna i te 5f za 12h moze se gdzies wsadzic zabraklo mi odwagi ale sie odezwalam i jestem dumna hehe
trzeba cwiczyc charakterek. I powiem Wam, ze czasami ona potrafi sprawic ze duzo mi do placzu nie potrzeba, szklany juz mam, nosem pociagam, ale naprawde szybko sie ogarniam i sobie mysle ze ona nie sprawi tego ze bede przez nia plakala, nie nie nie. Ja sie nie dam, walcze o lepsze, o moje lepsze zycie.

Iza szkoda mi Ciebie, bo ta przygoda zycia zamienila sie w niezly koszmarek:/
tak nie powinno byc.
ale za kazdym razem jak jest cos nie tak, to pomysl sobie o cudownym zyciu jakie bedziesz wiodla 'po'.

ja szaleje z radosci ze trafilam wlasnie an moja rodzinke, naprawde dobrze mi tu, czuje ze tu (w Anglii) jestem na swoim miejscu (jak juz mowilam jednym z wielu)
i z nimi, mimo, ze Elliot bywa potworem i szlag mnie trafia jak na niego patrze:/ a pozniej przychodzi do mnie wieczorem przytula sie i mowi, ze mnie kocha. ale to tylko dziecko...dlatego staram sie nie zapamietywac tych zlych rzeczy, za to trzymac w glowie te najpiekniejsze chwile!

i Ty izunia tez przypomnij sobie te fajne chwile (jestem pewna, ze takie tez byly) i z nimi ruszaj dalej

Widzisz Ruciaku, wlasnie te relacje, bo jest naprawde super, ale jednak mimo wszystko, ja przyjechalam do pracy. za prace sie placi. nie moge narzekac, bo oni i tak swietnie mi placa, ale ustalilysmy, ze nie mam abysittingow. przemysle to i moze jeszcze pogadam z hostka. choc zdrugiej strony ... na przyklad jutro, powiedziala, ze zamowi dla mnie specjalna taxowke dla kobiet (2x drozsza ale bardzo bezpieczna) jak bede wracala z college, bo to niebezpieczna dzielnica i sie o mnie martwi. a na przystanek z college dwa kroki! no kochana jest ...i moze nie powinnam pytac o dodatkowe pieniadze? bo przeciez rownie dobrze moglaby powiedziec radz sobie sama.
__________________
'jest mnostwo ludzi na swiecie, ktorzy powiedza ci ze nie mozesz a ty musisz po prostu odwrocic sie i powiedziec: no to patrz.
<3


my name is trouble.

Edytowane przez indygowa
Czas edycji: 2010-09-07 o 00:20
indygowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-07, 00:45   #3166
izunia90
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Opole
Wiadomości: 326
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

Wiesz co Ruciak nie wiem, czy będa mieli z kim zostawic dzieci...

Naprawde mozecie po mnie zjechac, ze tak zrobie, ale ja juz mam to wszystko gdzies, zadnego szacunku dla mnie nie bylo. Nie chcialam tak robic bo wiadomo... Ale ja musze myslec o sobie, o moim zyciu, bo moge sie ustawic, zaczac normalne zycie, nie moge patrzec na nich by bylo im lepiej. A z moich 65f to co ja bym odlozyla, chyba za 2 lata udaloby mi sie zaoszczedzic jakies grosze hehe
a pozatym praca pojawila sie z dnia na dzien i trzeba to brac, a pozniej moze nie byc. No i poczatkowo bede sprzatala, a pozniej nie wiem czas pokaze

Nawet nie wiecie jak ja jestem zmeczona psychicznie tym wszystkim, przeciez to masakra jakas jak oni maja mnie gdzies i wykorzystuja.

Ja ciagle mysle o dobrych chwilach, tymi w PL, tymi spedzonymi tutaj
Mimo wszystko staralam sie nie poddawac, moze dlatego az tak tu dlugo wytrzymalam...
Ja nie wierze co sie dzieje z moim charakterem, przeciez ja ogolnie cienka du.pa jestem hehe
Ale autentycznie dzisiaj duzo mi do placzu nie bylo trzeba, ale powiedzialam sobie, ze nie bede przez nia plakac, przez kogo jak kogo ale nie przez nia. Nie zniszczy mnie ta kobieta, nie dam sie.

Naprawde nie mozemy sie dawac, pokaze jedna druga Polka, jakie jestesmy silne i beda pozniej wiedzieli, ze z nami nie ma zartow hehe

Indy to moze wyjatkowo jeden baby sitting a pozniej wszystko bedzie po staremu? jesli masz dobre uklady, to moze ten jeden mozna odpuscic tymbardziej ze kobieta mila dla Ciebie, milo z jej strony z ta taksowka. No a jakby pozniej cos bylo nie tak, to sie odezwac po prostu...

---------- Dopisano o 00:45 ---------- Poprzedni post napisano o 00:34 ----------

w ogole widzialyscie ten profil?

http://www.aupair-world.net/index.ph...er+Plas-Morris

wyslali mi dzisiaj wiadomosc na APW. Jakos dziwnieeee podejrzana wielka kasa.
Oszusci?

Edytowane przez izunia90
Czas edycji: 2010-09-07 o 00:36
izunia90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-07, 01:52   #3167
ruciakks1
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 5 192
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

Mother's Help
5.5 days per week
Hours 09:30 – 19:30 weekdays
Hours 09:30 - 13:30 Sat
3 evening babysitting per week
£650 per month with a review after 6 months (approx. €800)

za tyle godzin, to mala kasa.
ponad 50h + 3x babysitting
__________________
Tam, gdzie wszyscy myślą podobnie, nikt nie myśli zbyt wiele..
ruciakks1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-07, 09:29   #3168
norsk_kvinne
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: London
Wiadomości: 215
GG do norsk_kvinne Wyślij wiadomość przez MSN do norsk_kvinne
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

eh l jeszcze jestem w lózku bo po co mam wstawać, żeby sobie hostka na góre znów poszła, a niech posiedzi z małą troche dobrze że świeci słońce więc pójde z małą na spacer ale chciałam to zrobic po jej dżemce a to bedzoe ok 15 pewnie i nie wiadomo czy do tego czasu pogoda się nie zmieni

hostka puściła małej bajke i ta pewnie siedzi i sama się bawi...
wczesniej niż 9 nie wychodze z pokoju, szukanie pracy polega na tym że się chodzi na rozmowy i ogólnie szuka się itp a ja jakoś nie widze żeby ona starała się szczególnie jak najszybciej ta prace znaleźć, naprawde lepej by mi się pracowało bez hostki w domu, poza tym zamiast siedziec all dey przed kompem co jest absolutnie masakryczne to mogła by np pojsc i mi klucze dorobić...

zrobi dzisiaj jakis obiad, moze naleśniki albo placki ziemniaczane ale napewno nie jak Baśka będzie spała, żebymi jakoś czas zleciał szybciej, więc trzymajcie kciuki żeby mała się sama sobą troche zajęła a ja zrobiła papu
__________________
About as subtle as an earthquake I know my mistakes were made for you...
norsk_kvinne jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-07, 10:12   #3169
windykatorka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 5 136
GG do windykatorka
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

Indy biedaczko szkoda mi Ciebie ale kurcze ta sytuacja jest strasznie trudna jak sama wiesz doskonale,bo nie warto jednak psuc sobie relacji dobrych ale jesli mialoby sie to dziac co weekend gdyby zauwazyli ze sie nie stawiasz

Izuniu powiedz im to normalnie,ze musisz wracac bo Ci cos wypadlo ,wymysl jakikolwiek pretekst i postaraj sie dalej,juz na mecie swojego pobytu nimi nie przejmowac bo nie warto,naprawde nie warto.Super ze Ci sie uklada,to bardzo dobrze ze jestes taka zaradna i odwazna i chcesz byc samodzielna

Norsk nie daj sie wykorzystywac leniwej hostce,postaw juz teraz,na poczatku granice zeby sie jej w glowie od nierobstwa nie pokrecilo!

Dziewczyny ehh ja mam znow zalamke,naprawde mam tu baardzo malo do roboty,starszy jest w szkole do 13,mlodszy sie teraz bawi obok mnie zabawkami,potem bedzie mial dluga drzemke,ja wtedy troche posprzatam,potem idziemy po starszego,daje im lunch,wychodzimy/bawimy sie w domu,o 17 obiad i o 17:30 hostka jest w domu.I tak 3x w tygodniu,a w poniedzialki i piatki koncze juz o 13:30.A wiec mam naprawde luzy,czuje sie tu dobrze,juz sie ich tak nie krepuje ale kurcze np. teraz,w takich momentach jak jest spokoj to ja mam znowu zalamke,nie wiem czy mi to minie po tych pierwszych dwoch tygodniach,czy po miesiacu,kurde bo jestem stara dupka za przeproszeniem juz,a mam takie dziwne tesknoty lekowe ze chcialabym byc teraz u siostry,juz o byciu w domu z rodzicami nie wspomne. A przeciez Wy czesto jestescie same,bez zadnych bliskich w krajach w ktorych aupairkujecie i dajecie sobie swietnie rade to czemu ja mam takie akcje?Nie spodziewalam sie ze tak to bd odczuwac,chyba bym chciala np. mieszkac z siostra i znalezc prace ale na razie i tak musialabym zostac tutaj poki moja siostra sie nie przeprowadzi,pozatym nie chce jej siedziec na glowie,nie wiem czy znalazlabym tu jakakolwiek prace Nie wiem czy to dobry pomysl,bo moze przyzywczaje sie,przeciez w koncu chce sie nauczyc jezyka,zabawic sie,poznac ludzi itd. No mam strasznie mieszane uczucia kazdego dnia,nie wiem czy mi to minie,nie wiem jakbym miala ich zostawic nawet za jakis miesiac czy poltora bo sa dla mnie bardzo dobrzy(jak na razie)nie wiem czy moglabym liczyc na siostre,bo przeciez ona ma swoja rodzine,wlasne mieszkanie i wlasne zycie,pewnie chce byc juz niezalezna,nie chce zeby sie jej siostra pod nogami patoczyla)czy w ogole bylaby tu jakas praca dla mnie i w ogole Bo do Polski na razie wracac chyba nie chce,po co zreszta jak na zadne studia ani do szkoly juz w tym roku nie pojde,z praca ciezko wiec pewnie nic przez dlugi czas nie znajde a nie chce siedziec rodzicom na glowie,znowu bez zadnej kasy,bez niczego noo No nie wiem dziewczyny czy to jest normalne? Jak myslicie? Ja tutaj nawet dwoch pelnych tygodni nie jestem a juz odliczam dni do piatku :/
Przepraszam dziewczyny ze sie tak skarze,nie wiem czemu mam taka zalamke i kryzys,nie musicie nic pisac

Edytowane przez windykatorka
Czas edycji: 2010-09-07 o 10:22
windykatorka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-07, 10:19   #3170
malenstwo5
Wtajemniczenie
 
Avatar malenstwo5
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 2 597
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

U mnie Hostka wcale nie pracuje, ale często gdzieś wychodzi.
Teraz na przykład jest na siłowni, bo na urodziny sobie zafundowała zajęcia z instruktorem, bo uważa, że jest gruba.
Ona jest szczupła ! Ona urodziła piątke dzieci, a naprawdę kompletnie po niej tego niej widać.
Też mi się lepiej zajmuję małą jak jestem z nią sama, bo przy Hostce to mała cały czas chce do niej iść, a jak ja ją biorę to płacze i mi głupio potem, że nie potrafię się nią zająć.. No a jak mała jest ze mną sama tak jak teraz, to jest grzeczna.

Czy to jest normalne, że moja mała nadal nie mówi(22 miesiące) ? Jedyne co mówi to kilka pojedynczych niewyraźnych słów, na palcach jednej ręki policzę ile..
__________________
<3

malenstwo5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-07, 10:27   #3171
windykatorka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 5 136
GG do windykatorka
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

Malenstwo to jest bardzo czeste,moj maly tutaj ma juz chyba 2 latka z tego co wiem a hostka mowila ze zaczal mowic jakies tam slowka i wyrazenia dopiero jakis miesiac temu.To jest naprawde indywidualna kwestia kazdego dziecka,moj siostrzeniec ma juz 19 miesiecy i nie mowi praktycznie nic,oprczo jakiegos tam gaga,gugu i tego typu gaworzenia.
windykatorka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-07, 10:31   #3172
malenstwo5
Wtajemniczenie
 
Avatar malenstwo5
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 2 597
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

No to dobrze, że nie tylko u mnie tak jest.

Windy, przyzwyczaisz się, chociaż ja też mam oststnio dużo wątpliwości czy to dla mnie i czy wytrzymam tu jeszcze 10 miesięcy.
__________________
<3

malenstwo5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-07, 10:35   #3173
windykatorka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 5 136
GG do windykatorka
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

Malenstwo widzisz kurcze nie jest tak latwo jednak,ja juz sama sobie skracam czas jaki tu bd,do10 miechow,potem do pol roku...
Musimy pogadac jak sie zobaczymy,moze bysmy mogly wynajac kiedys razem mieszkanko jakies,byleby byla tylko jakas praca,bo ja wiem ze Ty tez nie chcesz wracac z niczym do Polski,ba pewnie na razie wracac w ogole nie chcesz Ale czybyc au pair tak dlugo? Hmm no wlasnie
windykatorka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-07, 10:38   #3174
malenstwo5
Wtajemniczenie
 
Avatar malenstwo5
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 2 597
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

Windy, no koniecznie musimy o tym w sobotę pogadać, bo jak ona mi nie podwyższy tego kieszonkowego i nie zapisze mnie na kurs, to po co ja mam tu siedzieć.
Płakać mi się chcę
__________________
<3

malenstwo5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-07, 10:46   #3175
windykatorka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 5 136
GG do windykatorka
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

No i jeszcze Ty masz kochana lipe z tym ze sire hostka na razie nie wywiazuje z zobowiazan,no Ty bd miala fajne warunki chociaz wtedy a ja w sumie zlych nie mam,na kurs kiedys moze uzbieram a w koncu mam naprawde fajna rodzinke ale kuuurcze noo ja bym chyba nawet u takiej ktora by dawala 200euro za nicnierobienie,placila za kurs i miesieczny tez miala takie waptliwosci

Marty kiedy wyniki poprawki? Lecisz w czwartek kochana tak? Bardzo sie cieszysz ?

Eh jeszcze poltora tygodnia temu to pisalam ze chce byc rok au pair w Irl,rok w Hiszpanii i potem w USA a teraz tak mi sie pozmienialo
windykatorka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-07, 10:54   #3176
malenstwo5
Wtajemniczenie
 
Avatar malenstwo5
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 2 597
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

Windy, rodzinkę mam też fajną, nie mogę narzekać.
Ostatnio było tak że potrzebowałam wolne w poniedziałek i kawałek wtorku, bo gdzieś jechałam i nie było problemu, później w tym samym tygodniu chciałam gdzieś jechać w piatek popołudniu i poptrzebowałam wolne w piątek wieczorem(bo kąpię małą i kładę spać) i w sobotę(od 9.30-12.30 mam) i również nie było żadnego problemu. Naprawdę jest fajna, mogę z nią pogadać i w ogóle.
Mam nadzieję, że to jej wyleciało chwilowo z głowy, bo jest zamieszanie związane z powrotem 4ki dzieci do szkoły..
__________________
<3

malenstwo5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-07, 11:05   #3177
martynoszka
Zadomowienie
 
Avatar martynoszka
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Namysłów | Londyn
Wiadomości: 1 658
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

Cytat:
Napisane przez windykatorka Pokaż wiadomość
Marty kiedy wyniki poprawki? Lecisz w czwartek kochana tak? Bardzo sie cieszysz ?
słońce ! właśnie się zorientowałam , że 2dni mi zostały a ja jestem w kropce.
nic nie zrobilam w strone wylotu!
nie spakowana, nie mam elżbiet, mam welflon dalej do srody wieczór, gil mi z nosa wisi dalej , nie kupilam żadnych prezentów dla rodzinki ....
UGH

musze glowe umyc. jak to zrobie nie wiem. przed chwila skonczylam sie z butelką wody męczyc, przez 15 ja odkręcałam. . .

jak tak was czytam... to nie wiem co mam powiedziec.
tak sie łatwo pisze :"idź, powiedz coś" a w rzeczywistości jest cholernie trudno...

---------- Dopisano o 11:05 ---------- Poprzedni post napisano o 11:03 ----------

a co do wyników to nic nie wiem, dzwonie od soboty do szkoly ale dalej mi ciezko wziasc telefon :P
__________________
I look like yes and you like no!
martynoszka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-07, 11:14   #3178
windykatorka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 5 136
GG do windykatorka
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

No kurcze to dobrze Malenstwo,widzisz ja tez bym chciala zeby mi hostka kiedys w przyszlosci tak szla na reke,bede ja musiala wyprobowac To bardzo fajnie,ze jest w porzadku i absolutnie sie nie dziwie ze jest zalatana i zakrecona przez to ze dzieci wracaja do szkoly.A wiec jedyne co pozostalo to poczekac do poniedzialku i jej przypomniec ale mysle,ze nie bedziesz miala problemu bo i wczesniej byla w porzadku i juz na samym poczatku robila dobre wrazenie
Najgorzej chyba miec watpliwosci jak rodzinka jest fajna,paskudna lepiej zostawic

Ehh ciekawe jak tam Kacha i Charlie w Polsce
windykatorka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-07, 11:20   #3179
malenstwo5
Wtajemniczenie
 
Avatar malenstwo5
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 2 597
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

Windy, mam nadzieję że sama poruszy temat
__________________
<3

malenstwo5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-09-07, 15:00   #3180
windykatorka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 5 136
GG do windykatorka
Dot.: Bylam, jestem, chce byc AU PAIR - nasze przygody. czesc VI

Malenstwo no tak byloby najlepiej

Marty to zepnij dupke i lepiej wez sie do roboty,bo jutro bd miala atak serca z tej paniki

A ja zarazilam sie od hosta,hostki i mldoszego(wszyscy juz to mieli)jakims zakazeniem pokarmowym i niestety jest ze mna nieciekawie,hostka chciala przyslac mi do domu hosta wczesniej ale powiedzialam ze sprobuje dac rade(bo nie chce zeby kurcze kazali mi zostac dluzej w piatek albo nie daj Boze w weekend,nie wiem czy byliby zdolni i czy tak to zalatwiaja ale wole nie ryzykowac,bo dzieciaki ogladaja bajki z kolega wiecnie jest tak zle,jak potrzebuje isc do lazienki to w sumie moge sobie pozwolic )

Ruciak where are you?
windykatorka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Emigrantki


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Wyłączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:44.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.