|
|||||||
| Notka |
|
| Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2671 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Moje Małe Niebo....
Wiadomości: 140
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
[QUOTE=elenka1;23045809]
mala ma na pepku ziarnine takie wybrzuszenie jak nie pomoze jej jakas masc to musi isc pod skalpel, ja chyba tego nie przezyje Wiem, że łatwo się mówi, ale nie martw się Może spróbuj wizyty u innego lekarza. Pozdrawiamy
|
|
|
|
#2672 | |||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: Olsztyn
Wiadomości: 1 189
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
Jeśli chodzi o odparzenia, to u nas nic się nie działo przez te 6 tygodni. Stosuję Hipp przeciwko odparzeniom.
__________________
Pozdrawiam, Ewcia Nasza córcia jest już z nami. Dagusia- 23.09.2010r. |
|||||
|
|
|
#2673 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 4 656
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
co do szczepionek to przecież na tych "starych' wychowały się całe pokolenia i jakoś nikomu nic nie jest
a skoro nowe są super extra a stare takie bleee to dlaczego ich nie wycofają i nie refunduja tych "nowych"? Każdy musi sam podjąć decyzję i nie dać się nikomu namawiać bo nie wiadomo kto jaki ma w tym interes
|
|
|
|
#2674 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: DE
Wiadomości: 6 711
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
|
|
|
|
#2675 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 766
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
gabisun ty piękna kobieto! nawet makijaż masz perfect zrobiony
a ja tu zapodaje linka do ciekawego artykułu. mszu -cos dla ciebie :http://www.edziecko.pl/rodzice/1,793...mu_prosze.html |
|
|
|
#2676 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 615
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Cytat:
My dziś mieliśmy wizytę u pediatry i niby wszystko ok a małe niedociągnięcia powinny same z czasem zaniknąć lub się wchłonąć. Nasz mały ma np. małe wodniaki w jąderkach ale lekarz powiedział, że powinn się wchłonąć. Przy stópce przy dużym palcu ma zaczerienioną skórkę i kazał obserwować. Mam nadzieję, że paznokcieć nie będzie mu wrastał. Czy miała któras z Was podobny kłopot ![]() Tak więc zawsze coś. Z jednego człowiek się cieszy (dziś odpadł nam pępek po równych 2 tyg.) a drugie rzeczy znow niepokoją. |
|
|
|
|
#2677 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 4 656
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Cytat:
Cytat:
---------- Dopisano o 17:24 ---------- Poprzedni post napisano o 16:39 ---------- Forsiczka super artykuł dla mnie też wyjście na spacer to był istny armagedon ( teraz troche lepiej ) bo jak tu się ubrac, uczesać jak mała non stop na rękach Ale kurcze juz pod artykułem jakaś matka polka pisze ,że "przecież okres noworodkowy to leżenie na kanapie całymi dniami"
|
||
|
|
|
#2678 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Fajny ten artykuł
![]() Ja jestem z moim synkiem od soboty w domku, was tez tak wszystko przytłaczało? Juz bym chciala wyjsc na jakis spacerek, ale tak zimno na dworze i pada wiec lipa. Malutki duzo spi popoludniami,ale ciezko samej gdy maz jest w pracy. Chyba musialam sie pozalic.... |
|
|
|
#2679 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Dziewczyny, dziękuję, że tak ochoczo dzielicie moją kupkową radość
![]() Jesteście wspaniałe!! Co do spania Małego- to ja nie mam żadnych problemów. Żadnych bo mały w nocy śpi ze mną, a i w dzień już teraz też tylko na łóżku. Wiem, że to niepedagogiczne i niepotrzebnie wydana kasa na łóżeczko, ale on w łóżeczku nie zasypia, a włożony śpiący od razu się wybudza i krzyk. Ciekawe jakie będą tego knsekwencje, mam nadzieję, że uda mi się go w końcu wykurzyć, teraz jest malutki a i ja chcę mieć święty spokój ![]() No i wzięłam sobie do serca nową teorie prawiącą, że spanie dzidzi z rodzicami daje mu ciepło i poczucie bezpieczeństwa ![]() Chociaż tak jak Zuzi, coś czuję, że miętka matka ze mnie się szykuje ![]() Elenko na wrastające pazuki: moczyć paluszki w wywarze z ziół [kora dębu, rumianek i szałwia] potem pryskać octaniseptem i smarować oliwką Gabisun- pięknaś Ty słodka Co do trzymania głowki, to dziecko powinno coraz wyżej i dłużej. Pomaga podłożenie wałeczka pod paszki lub [polecam!] jak maleństwo leży na brzuszku głaskać mu plecki w 1 stronę od karku do pupy
__________________
"Lubię ten stan, rozkoszne sam na sam. Cisza i ja. Cisza, ja i czas(...)" Edytowane przez naked21 Czas edycji: 2010-11-04 o 17:56 |
|
|
|
#2680 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
gabi... wez Ty se jaj nie rob ze na codzien masz czas se taki makijaz trzasnac, ja jestem super happy jak udaje mi sie bezstresowo wziac prysznic...
przepieknie wygladasz!a rozmycie tła to nie kwestia obróbki tylko ustawienia w aparacie
__________________
Jestem, bo fotografuję.... ![]() http://martalipinska.blogspot.com/ _________________ fotografia rodzinna, noworodkowa, niemowlęca, ciążowa i ślubna |
|
|
|
#2681 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 8 611
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
martucha zatwardzenie nawykowe to nic innego jak blokada psychiczna przed zrobieniem kupki
![]() moja corka nauczy sie tego podczas nauki nocnikowania, tak bardzo nie chcialai balasie robic na nocnik ze nauczyla sie wstrzymywac siuski pol dnia a kupke nawet tydzien. efekt taki ze trzymajac kupke tydzien robi sie zatwardzenie, czop itp. bardzo przykra sprawa, jak ma zrobic kupke krzyczy tak ze ja chyba na porodwce nie darlam sie tak. pierw myslalam ze z bolu... a teraz wiem ze ze strachu, lapie sie za pieluche zaciska nogi byle by nie zrobic ale jest taki moment ze no nie da sie, musi zrobic i cos strasznego ![]() musze ja sadzac w rozkroku na sobie blokowac jej rece i wtedy samoczynnie robi inaczej nie.... na prawde to duzy problem nikomu nie zycze tego. od pol roku jest na roznych lekach i pewnie jeszcze skonczy sie na psychologu ech ja tez mysle o chuscie i sama wciaz nie wiem mala ma dzis kiepski dzien cos, bylismy u pediatry, balam sie ze malo je bo je po 5 min co 3-4 h ale przybrala ladnie po 3 tyg wazy 4 kg z urodzila sie 3200. ogolnie jest ok, nie wiem jak ze szczepionkami.... corke szczepilam 6w1 ale sama nie wiem, tych z nfz nie biore pod uwage ale te jeszcze 5w1 i nie wiem... a wy co sadzicie? z karmieniem cos nam dzis nie idzie nie rozumiem, czasem ladnie je a czasdem eydaje sie byc bardzo glodna jak sie dossysa do piersi to jak szlaona proboje ssac, puszcza i krzyk i tak w kolko probuje ja uspokoic i dalej to samo... nie rozumiem o co chodzi.... nie chce ja karmic butelka.... 4 razy dostala nie mogla chyba sie do niej juz przyzwyczaic? angelika nie martw sie to normalne... ja jestem prawie 4 tyg po porodzie i mnie czasem przytlacza cos i szaleja hormony. tez chce czasem gdzies sama wyjscdlatego zapisuje sie na jakies cwiczenia dwa razy w tyg. szkoda ze basenu nie mam blisko echhh dobra ide zrobic sobie pedicure wyprasowalam meza wygonilam ze starsza corka z domu a mala spimszu ja tez robie codziennie makijaz i wlosy codziennie myje a mam dwoje dzieci kwestia organizacji
__________________
wiosna!! |
|
|
|
#2682 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 615
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Ray mój smyk przez tydzień był karmiony z butelki a dziś nadal bez problemu ssie pierś, więc nie wydaje mi się abyt Twoje maleństwo po 4 karmieniach butelką już się odzwyczaiło ssać pierś. Może po prostu mała ma słabszy dzień na jedzenie.
|
|
|
|
#2683 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 4 656
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Cytat:
he he na codzień to nie, wtedy to była okazja ale zdaża mi się maznąć jak na spacer idę gdzieś dalej, bo po osiedlu to nieeee..... no chyba, że mnie natchnie i młoda akurat śpi, dla mnie taki makijaż to kwestia 10 minut więc zawsze zdążę ![]() No ale zdaża się, że modlę się żeby jakiś listonosz nie przyszedł, bo godzina 12 a ja nadal nie uczesana wystraszyłby się biedak A ja prysznic biorę jak jest tż i on wtedy przejmuje małą rzadko kiedy niestety sie zdaża żeby o tej porze (21) ona już spała ![]() Ehhh myślałam, że sobie zrobię mały lifting zdjęcia a tu Mszu no przyjedź do mnie cyknij mi foty ![]() Naked lubię te momenty i też niezły mięczak już ze mnie się zrobił
|
|
|
|
|
#2684 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 2 936
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Cytat:
A ja mam prosiaczka Chrumka cały dzień ![]() Cytat:
![]() Nie wiem jak ona to zrobiła, ale Asia powiedziała dziś "Kuki"! To ksywka mojego Tżta Ale był szczęśliwy ![]() Przestałam krwawić
__________________
"Pamiętaj: wszystko Ci wolno - ale nie wszystko warto." |
||
|
|
|
#2685 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: Olsztyn
Wiadomości: 1 189
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Cytat:
Gabisun- fajna mamuśka z CIebie naprawdę ![]() A ja tam makijaż trzaskam codziennie, nawet dzisiaj się malowałam, a padało i nigdzie do południa nie wychodziłam. Poprostu lepiej się czuję, jak się pomaluję. oczywiście żadnych fluidów i podkładów, bo całuje córcię 100 razy na godzinę i bym ją wymazała
__________________
Pozdrawiam, Ewcia Nasza córcia jest już z nami. Dagusia- 23.09.2010r. |
|
|
|
|
#2686 | |||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 2 745
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Cytat:
- ja dostałam w przychodni całe mnóstwo kolorowych ulotek jakie to cudowne są te skojarzone szczepionki. Nie twierdzę, że to to nieprawda, ale jednak...Cytat:
![]() Cytat:
I chyba jako jedna z nielicznych mam na osiedlu nie wychodzę na spacery z wózkiem w rozciągniętym dresie tylko w spódniczce i szpilkach )
|
|||
|
|
|
#2687 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 1 321
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
elenka1, mam nadzieję, że maść jednak wystarczy na ten pępek.
A co do odparzeń, to sudokrem+mycie pupy wodą, nie chusteczkami+oryginalne pampersy (albo najlepiej tetra ).Dodam, że u nas na krostki na zadku pomogły kąpiele w krochmalu Super, że przed świętami będziecie już u siebie ![]() Zuziczka, dużo kup to nic złego Borysek dopiero od niedawna robi mniej, ale i tak jest ich dużo. Jedynie 2-3 pieluchy na dobę są bez kupala. Cytat:
bordowa, pediatra się chyba "rozczarowała", że Joasia nie jest jednak taka silna jak jej się początkowo wydawało. Super, że w końcu przestałaś krwawić. Cytat:
I chyba bym zeschizowała nasłuchując. A o biegu do drugiego pokoju, żeby go podnieść nawet nie wspomnę.U nas buźka coraz ładniejsza. Miła w dotyku. A smaruję synkowi twarz i całą głowę tylko parafiną. Świetnie natłuszcza, a raczej nawilża. Polecam na wysuszną skórę, bo mój mały miał dosłownie tarkę na policzkach, a po posmarowaniu zaledwie 3 razy jest rewelacyjna poprawa. W dodatku babka w aptece powiedziała, że Oilatum itp są robione na bazie parafiny, więc wydaje mi się, że jeśli maluszek ma bardzo wysuszona skórę to nie zaszkodzi od czasu do czasu posmarować. Kosztuje to niecałe 4zł za buteleczkę. |
||
|
|
|
#2688 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 766
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Cytat:
Angelika, dziecko zmienia zycie o 180 stopni. wierz lub nie, ja tez nie zdawałam sobie sprawy ze wprowadza taki chaos itp. ze trzaska 4 kupy pod rząd. myślałam ze moja siostra przesadza ze swoim zniecierpliwieniem,troską o dziecko, jak byłam u niej 3 lata temu jak tylko urodziła córkę, myslałam ze to kwestia cierpliwości, organizacji-gówno prawda. u mnie chyba teraz zaczyna się baby blues, wczesniej było lepiej...czasem mam ochotę tego terroryste malutkiego wyrzucić przez okno, jak np. wydaje mi sie ze gra ze mną w ciuciubabkę i nie chce złapac cycka jak nalezy, a noce to już w ogole...ciężko mi, calymi dniami jestem sama, maz pozno wracac z pracy,z nami był 2 dni jak sie synek urodził. nie mam w tym miescie rodziny ani przyjaciól oprócz tesciów (nie przepadam za ich towarzystwem), a moja mama jeszcze sie nie pofatygowała zeby do nas przyjechac. to się wyżaliłam, ale dzis miałam baaardzo męczący dzień. no nic, trzeba przyjąć optyke i dystans, ze dziecko coraz bardziej kumate się robi i bedzie tylko lepiej, choc powoli. a "język niemowląt" jest super, ale jak dla mnie to głównie w teorii... |
|
|
|
|
#2689 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
mszu- zapomniałam wczesniej napisać -tak mamy w Ostrówku tesco, w sumie to mam pod domem
bordowa- dobry pediatra nie zbagatelizuje Twojego niepokoju i da Ci skierowanie do neurologa, a ten w razie konieczności zleci rehabilitacje. U nas w zasadzie moja lekarka z każdym gó.ienkiem wysyła do specjalistów twierdząc, że lepiej dmuchać na zimne, a u takich maleństw łatwo mozna naprawić usterki ray- straszne to zatwardzenie, współczuje Twojej małej. Boję się o Filipka dlatego bo moja siotra od 2 roku życia miała problemy z metabolizmem, nie robiła kupki, i trzeba było jej robić lewatywę długi czas ![]() ninaad- bo takie głaskanie pobudza główkę do podnoszenia ![]() frossiczka- zgadzam się język niemowląt u nas się nie srawdza mój mały jest nie do zaprogramowania a i ja specjalnie nad tym nie pracowałam. sama nie lubie ścisłych zasad i sztywnej organizacji. Powoli naturanie wszystko się normuje zwłaszcza w nocy ![]() ycnan- parafina dobra jest tez na ciemieniuchę. ale my sobie radzimy robiona maścią, która świetnie zadziałała na buźkę Dziewczyny bo temat ucichł, a bardzo mnie zaintrygował ![]() Czym się różni zachłyśnięcie od zakrztuszenia? Jak się w udziela w obydwu przypadkach 1.pomocy ![]() Pytałam i położnej i lekarki co robić, to obydwie zgodnie kazały małego na kolana i klepać między łopatkami, a w żadnym razie podnosić do góry
__________________
"Lubię ten stan, rozkoszne sam na sam. Cisza i ja. Cisza, ja i czas(...)" Edytowane przez naked21 Czas edycji: 2010-11-04 o 22:13 |
|
|
|
#2690 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
|
Witajcie, nas spotkało nieszczęście w rodzinie - pojechaliśmy w odwiedziny do mojej babci, pokazać jej małą i nie udało się - babcia nieoczekiwanie zmarła w dniu naszego przyjazdu. Poszła sprzątnąć na cmentarzu, zasłabła, potem odzyskała przytomność ale potrzebowała operacji, zmarła podczas transportu między jednym a drugim szpitalem. Moja babcia była zdrowa i nikt nie spodziewał się w tym chyba i ona sama, że tak nagle odejdzie. Dlatego zostaliśmy z mężem w moim rodzinnym mieście w oczekiwaniu na pogrzeb oraz po to aby jakoś pocieszać się wzajemnie. Dzisiaj wróciłam i jestem wykończona - fizycznie i psychicznie.
Do tego nasza mała ma alergie na jakiś składnik pokarmowy. Udało mi się i byłam z nią u lekarza (tutaj też można by wypracowanie na ten temat napisać... ). Mamy maść od lekarza: oxycord A do oczu, smarujemy nią buzię itd. Jednak te maleńkie krostki, które miała w zeszłym tygodniu były tylko początkiem czegoś większego. W pewnym momencie była biedaczka tak zesypana, że wyglądała jak pryszczaty nastolatek. Ktoś pytał o zimne rączki - moja ma tak często. Albo ogrzewam jej ręce trzymając w moich dłoniach albo zakładam niedrapki i zdejmuję jak rączki się zagrzeją. To chyba jeszcze nieuregulowane krążenie. Wszystkie wasze zdjęcia są super. Widzę, że pełno tutaj eleganckich mamusiek spacerujących z maluchami. Nam także udało się trochę pospacerować po moim rodzinnym mieście, wrzucam fotkę. Z zaplanowanego super wyjazdu na którym mieliśmy w rodzinnym gronie oblewać narodziny mojej córeczki zrobiła się stypa. Jestem tak dobita, że chyba bardziej się już nie da.. Cytat:
My jeszcze nie robiliśmy, ale jesteśmy już zarejestrowani.
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki ![]() |
|
|
|
|
#2691 | |||||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Mazury - NMR
Wiadomości: 680
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Oho, coś mi cytaty powcinało
Cytat:
PaulaSHIN, odpoczywaj i nie forsuj się za dużo. Z powikłaniami nie ma żartów! ![]() ninaad, ginka jakaś nieodpowiedzialna kobieta. Dobrze, że umówiłaś się ostatnia to nie było, AŻ takiego dużego poślizgu... Oj, niektóre dzieciaczki naprawdę źle reagują na szczepionki i Twoja Ola akrat się do nich zakwalifikowała... Dobrze, że już jest lepiej i nie jest taka marudna! Cytat:
Szczęśliwa, tak jak napisałam już wcześniej. Swojego Małego biorę tylko na karmienie do naszego łóżka, bo karmię Go w nocy na leżąco. A co! Później odkładam Go do łóżeczka. Tylko rano po karmieniu ok. 6.30 Mały ma swój czas na aktywność i wtedy leży razem z nami, a jak uśnie to znów hop do łóżeczka ![]() Cytat:
Trzymam kciuki aby maść pomogła! Ja paznokci nie obcinam tylko obgryzam. Wtedy wiem, że nie są za krótkie. Co prawda nawet co drugi dzień muszę młodemu robić manicure, ale najważniejsze, że nic się z nimi złego nie dzieje... A co stosujesz do pupci przeciw i na odparzenia? IlonaN2, ja już pierwszego dnia po powrocie ze szpitala obcinałam Frankowi paznokcie, ale to był niewypał. Teraz tylko obgryzam - czuję się pewniej. A zdjęciami się pochwalę, ale może jutro, bo dziś już mi się nie chce zrzucać... Cytat:
![]() gabisun, jej jaka z Ciebie śliczna mamuśka! Kurczę ja to wyglądam jak miotła, bo co prawda włosy myję codziennie, ale z ich ułożeniem jest gorszy problem - zwyczajnie mi się nie chce i tylko suszę suszarką i efekt miotłowy. Na gębie mam pryszczycę i wyglądam jakbym co najmniej miała ospę. Do tego moja dupa ma rozmiar gigantyczny Cytat:
Żebym miała jakieś "porządne" ciuchy w które się mieszczę to pewnie też bym w dresie nie śmigała, ale cóż takie są uroki pociążowe... Jednak jeśli, gdzieś już wychodzę to wbijam się w jeansy ciążowe, więc jako tako wyglądam. Pomijając resztę mojegpo wyglądu ![]() forssiczka, mocny przytul dla Ciebie Głowa do góry! Pierś do przodu! Życie jest piękne, bo mamy najcenniejsze skarby na świecie! A Językiem niemowląt się nie przejmuj, też mi się wydaje, że jest nie do zrealizowania ![]() A teraz moje pytania i wątpliwości Od rana się zbierałam, żeby Was zapytać ![]() Kiedy (w jakim wieku ) po raz pierwszy podałyście swoim maluszkom smoczka? I co Wami kierowało?Kurczę miałam jeszcze o coś zapytać i zapomniałam Ah, te skurczone komórki mózgowe - nie wróciły jeszcze do stanu sprzed ciąży Klarissa, wyrazy współczucia! Przykry wyjazd Ci się trafił, ale niestety różnie w życiu bywa... ![]() Jak już pisałam wcześniej - piękniutka z Ciebie mamuśka! Trzymaj się dzielnie i wypoczywaj...
__________________
Edytowane przez tifio Czas edycji: 2010-11-04 o 23:02 |
|||||
|
|
|
#2692 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Klarissa O kurcze, strasznie Ci współczuję i składam najszczersze kondolencje. To musi być dla Ciebie straszne przeżycie, ale musisz się trzymać dla swojej córeczki, żeby jak najmniej odczuwała twojego smutku i niepokoju, bo wtedy i ona będzie niespokojna.
My wybieramy się za tydzień do mojej babci, ona choruje, jest z nią coraz gorzej i w zasadzie coś może się stać w każdej chwili i nie ukrywam że każdego dnia myślę czy zdążymy. Niestety nie mogę tego przyspieszyć dlatego ciąży mi to cały czas w głowie. Trzymaj się... |
|
|
|
#2693 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Klarissa tulę
pieknie, elegancko wyglądasz
__________________
"Lubię ten stan, rozkoszne sam na sam. Cisza i ja. Cisza, ja i czas(...)" |
|
|
|
#2694 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Klarissa strasznie mi przykro z powodu babci... heh... jak widać nie znamy dnia ani godziny... smutne to strasznie, ale niestety takie jest życie
![]() tifio - załatwiła mnie w taki sposób, że miałam straszne zastoje w piersiach, wyglądałam jakbym silikony miała... i ta kobieta powiedziała, że zimne okłady robić... a ja głupia posłuchałam, chociaż coś mi świtało, że w takich wypadkach to raczej ciepłe zalecali... ale że kompa nie miałam to nie miałam gdzie się upewnić i tak zrobiłam... myślałam, że się przekręce w nocy... nie dość, że temperatura rosła jak szalona to jeszcze gorzej mi sie zrobiło i aż zniekształciły mi się te cyce... ledwo się odratowałam później
|
|
|
|
#2695 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 4 021
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Cytat:
|
|
|
|
|
#2696 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 4 021
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
gabi ślicznie wyglądacie
![]() Klari kochana, moje kondolencje bardzo mi p przykro...Elegancko się prezentujecie. Kochane dziękujemy za wszystkie miłe słowa odnośnie mojego przystojniaczka, czaruje nas non stop. "Mówi" już: a gu. ała, hauuuuu i kilka innych i stale się śmieje... miód nie dziecko, wciąż się zastanawiam czym sobie zasłużyłam na taka kochana pierdołkę, ja byłam nieznośna ![]() Nareszcie też dostał pulajdy i nie jest juz taką kruszyną, bo martwiłam się, że takie chucherko z Niego będzie ![]() naked z okazji kupy nareszcie biedny Filipcio się wyzbył tej cholery wiem jak to jest, gdy mały się męczy, a Ty nie wiesz jak pomóc- żeby nie zaszkodzić... no i oczywiście słodas chłopak![]() Zuzka Olunio piękny i taki "tatusiowy przytulas" co do kłótni to ja często warczę na męża, bom zmęczona. On też biedak, i tak się przemawiamy, ale widzę, że często odpuszcza...ray zgodzę się, że lewatywa u malucha to ostateczna ostateczność i nawet sama bym się tego nie podjęła, tylko po położną bym zadzwoniła- gdyby nie daj Boże było kiedyś trzeba. Jelitka są tak delikatne... Szczęśliwa imponuje mi Twoje zorganizowanie i spokojne podejście do wszystkiego przyznaj się Ewcia, że to już któraś Twoja Córa odchowanaZamówiłam fajny prezent dla tatusia od synusia- foto obraz. Wrzucam foty, tatuś wniebowzięty My sobie zrobiliśmy uroczysty obiad ( Paweł senior miał 3.11 urodzinki) a później z małym na kocyku w trójkę- my po kieliszku winka i deska serów. Było super- aaa i tort migdałowy |
|
|
|
#2697 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Rotherham UK/ Boleslawiec
Wiadomości: 171
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Cytat:
Klari moje kondolencje , przykro mi ![]() A u nas chyba ten skok sie zaczal bo mala moglaby wisiec na cycku 24 na dobe. W ciagu dnia je tak co godz poltorej no chyba ze jestesmy na spacerze to przerwa 3 godz, w nocy tak co poltorej dwie godz sie budzi i idzie dalej spac. Wykonczona jestem a miala 52 i niektore rzeczy to tylko raz miala na poczatku, dobrze ze wiekszosc mam wieksze ![]() Anilkadro a jakim mlekiem dokarmiasz mala??? bo ja kupilam na razie do sprobowania te gotowe w kartoniku c&g i zastanawiam sie czy dac czy nie
__________________
|
|
|
|
|
#2698 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Moje Małe Niebo....
Wiadomości: 140
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Dziewczyny mam prośbę
Może mace jakieś sprawdzone ćwiczenia na wzmocnienie mięśni pleców dzieciaczków??????? Już sama nie wiem co robić z naszą Małą, ma już osiem tygodni a nie chce podnosić główki jak leży na brzuszku. Sama przekręci ją na drugi bok podczas snu, ale w dzień jest jeden wielki krzyk i płacz- po prostu nie chce tak leżeć i głowy nie podniesie. Próbowałam pokazywania zabawek itd żeby tylko ją zainteresować i żeby podniosła główkę chociaż na chwilę ale nic z tego nie wyszło Dodam, że bardzo ładnie trzyma główkę jak ją pionizujemy do odbijania, ale o podnoszeniu przy leżeniu i podperaniu się na rączkach nie ma mowy Z chęcią bym mu Juz raz nawalił z pępuszkiem małej a teraz znów nas olewa, w każdym razie polowanie na nowego pediatrę trwa![]() Zmykamy na kolejną wizytę u chirurga ![]() Miłego dnia
|
|
|
|
#2699 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 8 611
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
na odparzona pupcie polecam coltrimazolum, nam kazala pediatra smarowac bo od urodzenia ma odparzona pupcie, probowalam wszystkiego i teraz kaze nam wlasnie tej masci uzywac.
z tymi szczepionkami to ja juz sama nie wiem ktora opcje wybrac? kapiecie dzieci codziennie? pytam bo ja kapie co drugi dzien, przyznam sie ze z lenistwa bo nie lubie tego robic, w dniu kiedy nie kapie ja po prostu przemyam pupcie woda i buzke i szyjke. nio chyba ze sie bardzo pooblewa przy ulewaniu to wtedy kapie ale tak to co drugi dzien.
__________________
wiosna!! |
|
|
|
#2700 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: podkarpackie
Wiadomości: 1 624
|
Dot.: 2010 - Wrześniowo-październikowe mamy - ze wszystkim sobie świetnie radę damy :
Witam z rana..
A u nas jak nie urok to sraczka... Dominikowi coraz lepiej i już śpi ładnie w nocy, to teraz z Patryczkiem się zaczeło..wczoraj cały dzien jakis marudny był, przespał popołudnie ale budził się z piskiem i tak się prążył...wieczoram miał stan podgorączkowy 38 stopni..dałam mu wię czopka i kropelki SS coś tam pomogło bo spał do 23.40 obudził sie..pociumkał troszke mleczka i usnoł..pobudka o 2 i się zaczeło..piska, wrzask..nic nie było w stanie Go uspokoić..smoka wypluwał..cyca nie chciał..zrobił kpke więc to nie to Go męczyło...wyczyściłam nosek...bo ma katarek...nie..dalej wrzask..i tak cos po 4 udało mi sie wcisnąć pierś..troszke possał i zaraz usnoł... pobudka o 6 i dalej coś pociumkał..nagle wrzask pisk i koniec..uspałam go jakoś na rękach... Az się boje następnej pobudki..nie wiem co mu jest..nic nowego nie jadłam...wczoraj nawet moje ukochane placki ziemniaczane po węgiersku sobie darowałam... A i tak języczek ciągle wyciąga..tak jakby mu cos w gardle przeszkadzałao...no nie wiem sama...nie chce jechac do przychodni bo tak topiero wirusów się teraz czai... Biedactwo moje ![]() Ray..ja mam dokładnie to samo od pewnego czasu..młody rzuca się prz cycku jak pchła na powrózku a czasem normalnie załapie i jet ok.( W ta noc wogóle piersi nie chciał Pamiętam jednak że tak samo było z Dominikiem...poddałam się po 3 miesiącach i przeszłam na butle, bo i ja i młały się tylko nerwowalismy... Ale u Ciebie to tylko jeden dzień..u nas sytuacja się powtarza od 2 tygodni.. ![]() Nika..ja tez tylko czopki podaje..tak mi lekarka kazała... Klari..współczuje ![]() neked..poczytaj tu http://www.dlarodzinki.pl/artykul/tag/zakrztuszenie/
__________________
Dominik http://www.suwaczek.pl/cache/fc3318da74.png?html Patryk http://www.suwaczek.pl/cache/9c622ad2ca.png?html Patryczkowe kły
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:44.






i inne argumenty. i zglupialam, bo bylam zdecydowana na podst. szczepienia...
dla mnie też wyjście na spacer to był istny armagedon ( teraz troche lepiej
) bo jak tu się ubrac, uczesać jak mała non stop na rękach








I chyba bym zeschizowała nasłuchując. A o biegu do drugiego pokoju, żeby go podnieść nawet nie wspomnę.
). Mamy maść od lekarza: oxycord A do oczu, smarujemy nią buzię itd. Jednak te maleńkie krostki, które miała w zeszłym tygodniu były tylko początkiem czegoś większego. W pewnym momencie była biedaczka tak zesypana, że wyglądała jak pryszczaty nastolatek. 
Głowa do góry! Pierś do przodu! Życie jest piękne, bo mamy najcenniejsze skarby na świecie! ![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)
bardzo mi p przykro...
