W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011 cz.V - Strona 112 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-01-16, 10:49   #3331
cytrynka3002
Zadomowienie
 
Avatar cytrynka3002
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 390
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Witam! Ja do 6 rano spać nie mogłam...potem zasnęłam i spałam do teraz. Samopoczucie okej, trochę poleniuchuję z mężem i idziemy na spacer.


Cytat:
Napisane przez Justine1988 Pokaż wiadomość
Dobry wieczór. Chwalę się już przygotowanym kącikiem dla Nadii i moim dzisiejszym brzuszkiem. Mierzyłam przed chwila..uwaga 120 cmjest wielki.
Miś od mojej koleżanki dla Nadii.

Łóżeczko piękne!
A co do brzucha, ja też mam 120cm. Ale Twój jest taki okrąglutki, jak piłeczka - ja taki pewnie w listopadzie miałam. Teraz mój jest na kolanach i nie wygląda wcale zgrabnie.

Cytat:
Napisane przez magdaka13 Pokaż wiadomość
Przed szpitalem bylismy o 6.00 rano, wlasnie bily dzwony, a Szymon powiedzial: "Filip sie rodzi, Dzik truchleje" (Dzik to jego ksywka z liceum jeszcze).

A tutaj relacja mojego meza jak bylo z jego punktu widzenia:
http://frustrat.bloog.pl/id,32850182...ano,index.html
Tekst męża bezbłędny! Dzięki za taki szczegółowy opis porodu - aż się wierzyć nie chce, że mnie też niedługo to czeka.
__________________
Karolek


http://lb1f.lilypie.com/zZUqp1.png
cytrynka3002 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 11:11   #3332
lilijka3
Zakorzenienie
 
Avatar lilijka3
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 4 903
GG do lilijka3
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Witam się z rana. Noc taka sobie.
Po zaginięciu męża w akcji, wrócił o 3.10 i wtedy zaczęła się gehenna, zasnęłam o 6, wstałam po 10. Do tego strasznie boli mnie brzuch (a raczej żołądek)

Magdaka opis rewelacyjny Wielkie buziale dla WAS........

---------- Dopisano o 11:11 ---------- Poprzedni post napisano o 11:05 ----------

przy waszych brzuszkach to mój jest miniaturką 110 cm
lilijka3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 11:16   #3333
vilya
Zadomowienie
 
Avatar vilya
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 214
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Witam!!

No to dołączam do przeterminowanych. Pewnie dzisiaj mało będę, bo mąż na kompa będzie chciał isć bo ma wolne no i chcemy znów maraton po galeriach dziś zrobić, żebym sie zmęczyła.
vilya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 11:21   #3334
marleen32
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 632
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Witam i ja
Ciezka i krotka dzis noc, bo starsza dalej atrakcje zoladkowe ma, i mimo ze TZ glownie przy niej byl, to sie budzilam co chwile, a rano srednia wyzwala mnie od spiochow, i po spaniu
Magdaka super opis, choc mi zaraz sie przypomnial moj pierwszy porod i juz mi na porodowke nie spieszno, ale coz bede sie ludzila, ze trzeci bedzie podobny do drugiego, a nie jak mnie kazdy straszy (oprocz lekarzy), gorszy od pierwszego lub taki sam, bo po 7 latach .
Ja, teraz nawet jak mnie przeczysci, to predzej bede myslala, ze wirusa od corki zlapalam, niz ze na porodowke powinnam jechac , ale jechac mam na wypadek krwi, odejscia wod, lub regularnych skurczy .
Ja masazu krocza nie bede robila, jakos tak brr, boje sie, choc nie wiem na czym polega, bo nie czytalam, ale po tym jak mi gin w pierwszej ciazy takowy zafundowal, to na sama mysl brr, a pozniej na porodowce tez mialam, choc domyslam sie, ze ten jego byl sadystyczny w porownaniu z tym, co sie pewno samemu robi .
Za to od jutra herbatka z malin, no i odkad gin powiedzial, ze dziecko moze sie rodzic kiedy chce, to aktywnosc, jak zwykle
Ale, ona tak szybko nie wyjdzie, jak slyszy swoja starsza siostre (ta srednia), to siedzi biedna jak myszka pod miotla , srednia mysli ze osiagnie upragniony rezultat (ze mala sie urodzi), a ona dopiero ze strachu sie chowa
marleen32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 11:40   #3335
muron
Zakorzenienie
 
Avatar muron
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: tęczowe miasto/deszczowy kraj
Wiadomości: 7 604
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez lilijka3 Pokaż wiadomość
Z paznokciami nic się nie zmieniło, musisz mieć zmyty lakier czyli nie pomalowane.
W szpitalu, a szczególnie po zabiegach ( w tym po CC) wygodniej jest w koszuli, bo nic nie uciska (po laparo miałam spodnie i żałuję, bo niewygodne)
Dla bobasa nie biorę ręcznika, ale w razie czego zabiorę z 1 lub 2 pieluchy tetrowe.

---------- Dopisano o 21:44 ---------- Poprzedni post napisano o 21:42 ----------


spokojnie, dzisiaj nie wojowałyśmy tak mocno
byłam kompletnie saute;-)

---------- Dopisano o 11:40 ---------- Poprzedni post napisano o 11:39 ----------

Cytat:
Napisane przez madelinem Pokaż wiadomość
to bym się ucieszyła jakby jutro chociaż pietra mam.

a do szpitala to jak skurcze będą??? bo u mnie ich brak

Justine, ładny brzuszek i łóżeczko.
a może masz tylko ich nie czujesz jak ja;-) Bo ja na godz przed cięciem miałam 80-100 proc. i regularne., nie czułam kompletnie NIC
__________________
Flora by Gucci

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=890431
muron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 11:42   #3336
mysiopez
Zadomowienie
 
Avatar mysiopez
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 249
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

ja jestem ciekawa czy mpoje skurcze dzisiejsze przerodzą się w coś więcej.. teoretycznie mam w granicach 6-8 minut, niektóre są niebolesne, inne zatykają płuca, ale nie krzycze z bólu..

maz mówi, ze mam skurcze co 3 minuty potem 6 potem znowu 3...
__________________
Synuś jest już z Nami!!

http://www.suwaczki.com/tickers/relg3e5e66lgchoj.png
mysiopez jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 11:42   #3337
cytrynka3002
Zadomowienie
 
Avatar cytrynka3002
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 390
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez vilya Pokaż wiadomość
Witam!!

No to dołączam do przeterminowanych. Pewnie dzisiaj mało będę, bo mąż na kompa będzie chciał isć bo ma wolne no i chcemy znów maraton po galeriach dziś zrobić, żebym sie zmęczyła.
Może dziś się uda - owocnego maratonu.

Cytat:
Napisane przez marleen32 Pokaż wiadomość
Ale, ona tak szybko nie wyjdzie, jak slyszy swoja starsza siostre (ta srednia), to siedzi biedna jak myszka pod miotla , srednia mysli ze osiagnie upragniony rezultat (ze mala sie urodzi), a ona dopiero ze strachu sie chowa
Śmiesznie to musi wyglądać, pewnie "zaczepia" Małą w brzuszku. Karol też nie lubi, jak np. moja mama coś do niego mówi i głaszcze mnie po brzuchu



Lilijko - Może w dzień się prześpisz. Mi ostatnio lepiej się śpi właśnie w ciągu dnia, niż w nocy.


Dobra, ja powoli się ogarniam, chociaż mąż nadal w piżamie, nieprędko dziś wyjdziemy pewnie.
__________________
Karolek


http://lb1f.lilypie.com/zZUqp1.png
cytrynka3002 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 11:45   #3338
muron
Zakorzenienie
 
Avatar muron
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: tęczowe miasto/deszczowy kraj
Wiadomości: 7 604
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez dewi Pokaż wiadomość
rodzilam na lubinowej w K-cach. Jestem zadowolona z opieki.
Blanka ma 53 cm... taki szkrabik malutki.



no anestozjolozka jak ja wyciagneli to powiedziala ale ona upasiona hhihi babeczka bezposrednia ale bardzo sympatyczna
a gdzie rodziłaś? Raciborska, Łubinowa?

---------- Dopisano o 11:45 ---------- Poprzedni post napisano o 11:42 ----------

Cytat:
Napisane przez szizuho Pokaż wiadomość
Dziewczyny czy któraś z was zapakowała ręcznik dla bobasa do szpitala???

Czy w szpitalu w ciągu dnia można ubierac dresy czy trzeba paradowac w koszulach?? Czy piżamy ( spodnie) są dozwolone czy tylko koszule (ja będe miała cc).

A i jeszcze kiedyś pisałyśmy o malowaniu paznokci do operacji cc i ja przy pierwszej cc musiałam miec zmyte i u rąk i u nóg ale to było prawie już 8 lat temu czu wiecie czy coś się zmieniło?? MURON jak Ty zrobiłaś miałaś delikatny lakier czy tak jak pisałśmy zmyłaś wszystko??

---------- Dopisano o 21:39 ---------- Poprzedni post napisano o 21:36 ----------




Któraś pisała że jak w dzień miała biegunkę to następnego dnia urodziła. Więc może jutro taki niedzielny dzidziuś. I może już jutro MIlenka będzie z Tobą to chyba by był dokładnie Twój termin.
po cc to możesz mieć problem z założeniem spodni;-) Raczej tylko koszula- wietrzenie, a ranę mimo opatrunku wszystko czasem uraża, poza tym powodzenia we wkłądaniu;-)

Mnie wczoraj tak blizna bolała, że walnęłam paracetamol. Jeszcze miała atak kolki, akurat TŻ był jeszcze w pracy- do 23.30, darła się jak obdzierana, ja płakałam z niemocy i bólu. Koszmar. W dzien spi pięknie.
__________________
Flora by Gucci

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=890431
muron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 12:14   #3339
make_up_istka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 827
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Ja tylko na sekundę powiedzieć że żyję i się nie wypakowałam jeszcze nie mam czasu przez te dwa dni siedzieć na wizażu wiec wy się dzielnie wypakowujcie a ja z TŻ jedziemy na obiad do teściów (dziwnie jechać tylko na niedzielny obiad do własnego domu )
make_up_istka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 12:15   #3340
marleen32
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 632
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytrynko jak prosi o wyjscie, to jest smiesznie , ale ona ostatnio chyba sobie ubzdurala, ze jak bedzie wrzeszczec, to mala szybciej wyjdzie , no i przychodzi i wrzeszczy ile sie da, wczoraj juz TZ ja na sile wyniosl z naszej sypialni, i takie kazanie jej odwalil, ze dzis poki co jest cicho, ja juz naprawde mam schizy, ze przez te jej wrzaski, malenstwo bedzie wystraszone, bo jak tylko ja slyszy, to naprawde cicho siedzi, a jak slyszy najstarsza, to wypycha, a to nozke, a to pupcie
Muron a nie myslalas,zeby ja w ciagu dnia delikatnie rozbudzac (oczywiscie nie za czesto), tak zeby jej sie noc z dniem nie mylila?.
Ja, tak robilam ze srednia, i w nocy ladnie spala, a co za tym szlo, kolki jak byly to w dzien, takie "przestawienie" zajelo nam gora 2 dni, a mialam tym latwiej, ze starsza ja budzila jak nie ja, i teraz ta sama metode zastosuje, delikatne rozbudzanie
Starsza za to wrzeszczala w nocy, a odsypiala w dzien wlasnie, wiec bylam i zmeczona i wkurzona, sama na siebie, bo to jednak na dluzsza mete meczace bylo.
I tak do 6 miesiecy, za to pozniej bylo lepiej, choc ona nocny marek do dzis jest, jak jej sie odpusci
marleen32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 12:16   #3341
MARIKA.S
Zadomowienie
 
Avatar MARIKA.S
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: pod Poznaniem
Wiadomości: 1 138
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Hej

Dziewczyny oby Wasze skurczyki przerodziły się w akcję porodową
Spróbujcie postymulować brodawki, jak będziecie je drażnić wydzieli się oksytocyna i może jakoś pójdzie. Mizianie brzuszka, podszczypywanie też może pomóc
Trzymam za Was kciuki

muron a próbowałaś jak Mała ma kolki włączyć suszarkę? Sara zadko miewa bóle brzuszka, ale parę razy zdarzyła nam się taka nocna akcja, i raz jak już nie wiedziałam co zrobić tak płakała włączyłam suszarkę skierowaną strumieniem na brzuszek (z daleka) i uspokoiła się. Pewnie od ciepła i szumu. Zasnęła jak mops potem.
Spróbuj może podziała

A ja dziś sama z córcią w domku....mąż na zajęciach
Ale powiem Wam, że seks po porodzie jest o niebo lepszy

-------------------------------------

Lecę karmić mojego głodomorka Właśnie się budzi

Edytowane przez MARIKA.S
Czas edycji: 2011-01-16 o 12:18
MARIKA.S jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 12:24   #3342
Chantalle
Raczkowanie
 
Avatar Chantalle
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 445
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez MARIKA.S Pokaż wiadomość

A ja dziś sama z córcią w domku....mąż na zajęciach
Ale powiem Wam, że seks po porodzie jest o niebo lepszy
a pochwalisz sie jaką metode antykoncepcyjną wybraliście? Ja mam chcice od drugiego dnia po porodzie... Ale wizja pod tytułem "jeszcze raz bliznieta" mnie przeraza.
Jedno wem, spirala odpada, normalnie okres mam 7-8 dni, bardzo intensywny, wiec ze spirala pewnie dłuzej bym miała, a jakoś nie usmiecha mi się pół miesiąca krawić
__________________
Aparatka:
góra i dół-system DAMON od 23.12.2009

SLEEP WITH ME, SLEEP WITH MY PIT BULL !!!
Moje dziewczynki:
http://www.suwaczki.com/tickers/ug37k6nlp0b0isba.png
Chantalle jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 12:28   #3343
vilya
Zadomowienie
 
Avatar vilya
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 214
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

A ja się załamałam już totalnie. Bo właśnie zorientowałam się, że w karcie ciąży lekarz z patologii Kopernika wpisał że mam rodzić w tym szpitalu. Sprawdząłam na necie i znalazłam info, ze w związku z tym wpisem moga mnie nie przyjąć gdzie indziej. Jutro będę dzwonić do szpitala w którym chcę rodzić co i jak ale już się trzęsę.
Boję się porodu ale szpital na Kopernika wywołuje u mnie po prostu histerię. TO jest klinika uniwersytecka UJ a dlaczego nie chcę tam rodzić to wystarczy że wpiszecie sobie szpital na Kopenrika w Krakowie + opinie.

Ja nie rozumiem jak tak można kogoś zmuszać do "wyboru" szpitala.
vilya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 12:40   #3344
Enia_
Zadomowienie
 
Avatar Enia_
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 1 685
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez Justine1988 Pokaż wiadomość
Dobry wieczór. Chwalę się już przygotowanym kącikiem dla Nadii i moim dzisiejszym brzuszkiem. Mierzyłam przed chwila..uwaga 120 cmjest wielki.
Miś od mojej koleżanki dla Nadii.
Pokoik śliczny
Brzusiek też
Ja mierzyłam się wczoraj i mam cos około 103 to chyba też sporo

Cytat:
Napisane przez kma1982 Pokaż wiadomość
kurcze nie straszcie, że mdłości i biegunka to pierwsze objawy zbliżającego się porodu...ja dziś od rana męczę się z nimi i w dodatku ta zgaga
a może synek już chce wyjśc

Cytat:
Napisane przez szizuho Pokaż wiadomość
O widzisz w kolejnej relacji jest o mdłościach, i chyba coś o biegunce też
To mamy następną ochotniczkę.



Z ciekawości i ja wziełam miarę brzucha i mam 99 cm w 34 tc 6 dniu.....
Teraz po kolei przyznawać się która ile ma cm

Magdaka13
relacje przeczytana w całości i rzeczywiście dość ciakwie się działo Dziękuje za tak szczegółowy opis po którym widać że u każdej z nas wygląda rzeczywiście to inaczej
__________________
Nasza Kochana Córeczka
http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv730y6j3jyp.png
Nasze drugie szczęście
http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b8iikt8hcg0od.png
09.09.2009
Enia_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 12:48   #3345
agape
Zadomowienie
 
Avatar agape
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 1 061
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Magdaka jeszcze raz gratuluje super opis porodu a opis męża też rewelacyjny

la'Mbria
ja też chodze na basen ale słyszałam tylko pozytywne słowa a małolaty może w przyszłości zmądrzeją jak same będą w 9mc ja jednak już rezygnuje z pływania bo mały zrobił się bardzo aktywny w trakcie i czasem miałam wrażenie że chce wyjść właśnie w wodzie więc dla własnego komfortu psychicznego porzucam już pływanie

Justine łóżeczko jak marzenie - godne prawdziwej królewny

a ja ciągle 94cm w pasie... 35tc1d(usg) a może 36tc2d (OM)... (ale mała jestem -156cm- i może dlatego bo wygląda na duży) aha i +11,5kg
__________________

Szymonek
Wojtuś
(Bejbolek) 2.05.2019

Edytowane przez agape
Czas edycji: 2011-01-16 o 12:51
agape jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 12:52   #3346
olbka
Zadomowienie
 
Avatar olbka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: z pięknego miasta :)
Wiadomości: 1 341
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

ja mam 104 cm w brzuchy, przy Waszych to pikuś
jakiegoś doła łapię czy coś...
__________________
Nadzieja umiera ostatnia...

http://www.suwaczki.com/tickers/km5supjyv0nppsj9.png

Kasia
olbka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 13:16   #3347
lilijka3
Zakorzenienie
 
Avatar lilijka3
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 4 903
GG do lilijka3
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

cytrynko ja mam tak, że jak prześpię się w dzień, to noc do du...szy , wolę pomęczyć się w dzień i mieć noc przespaną

Dalej boli mnie brzuch (czyt. żołądek) i tak ściska z prawej i lewej.....

olbka nie ty jedyna, też podłapałam doła........ to ta pogoda i hormony szalejące...
lilijka3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 13:19   #3348
Stokrotka81
Wtajemniczenie
 
Avatar Stokrotka81
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z domku
Wiadomości: 2 152
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

w 37 tydz i 3 d ja mam 125 mowilam ze najiekszy... i na banka nie bliznięta
__________________
Stokrotka81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 13:25   #3349
mysiopez
Zadomowienie
 
Avatar mysiopez
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 1 249
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

a mi lekarz powiedział (przez tel), że jak tak dalej bedzie to za godz mam jechac na IP/.....
__________________
Synuś jest już z Nami!!

http://www.suwaczki.com/tickers/relg3e5e66lgchoj.png
mysiopez jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 13:26   #3350
la'Mbria
Zakorzenienie
 
Avatar la'Mbria
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Shmalzberg
Wiadomości: 6 977
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez agape Pokaż wiadomość

la'Mbria
ja też chodze na basen ale słyszałam tylko pozytywne słowa a małolaty może w przyszłości zmądrzeją jak same będą w 9mc ja jednak już rezygnuje z pływania bo mały zrobił się bardzo aktywny w trakcie i czasem miałam wrażenie że chce wyjść właśnie w wodzie więc dla własnego komfortu psychicznego porzucam już pływanie
Agape- ja pewnie już do rozpakowania nie pójdę...no moze jeszcze raz uda mi się TŻa namówić (bo samej nie chcę iść)...ja w sumie 35 tydzień więc jeszcze "chwilę" mam, a tak bardzo mi basen pomaga, ze naprawdę warto.
Dziś w nocy nie wstawałam nawet raz na siusiu- całą noc przespałam jak kot
Tak więc ewidentnie basen dobrze mi robi, ale też sie troche infekcji boję...gadałam z ginką o tym i dała mi nystatynę dopochwową- mam zakładać za każdym razem jak idę na basen i "zatykać'tamponem zeby mi nic nie wypłynęło
A co do komentarzy ludzi- starsze kobitki (takie "dzieciate") sa jak najbardziej na "tak"- wręcz podziwiają i same by chętnie chodziły na basen będąc w ciąży...najgorsze są takie gimnazjalistki- nastolatki mające jeszcze pstro w głowie- takie co to się im wydaje ze wiecznie będą młode, piękne i 16-sto letnie
oj tam niech sobie gadają...mi basen pomaga, więc chodzic będę dopóki dam radę
__________________
jedyne miejsce gdzie sukces jest wcześniej niż wysiłek, to słownik

jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować...
la'Mbria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 13:27   #3351
marleen32
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 632
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Ja 36 t i 6 dni, i rowne 100 cm. wydaje mi sie ogromny, pewno do konca dobije do jakies 110
marleen32 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 13:29   #3352
madelinem
Zadomowienie
 
Avatar madelinem
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: ♥ skraj Świata
Wiadomości: 1 624
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez szizuho Pokaż wiadomość
Relacja super, cieszę się że mam planowana cesarkę

Spadamy spac, DOBRANOC.... przespanej nocki życzę,

madelinem zaciskaj nogi do rana, a jak zostanie po staremu czyli nic sie nie ruszy to rano koniecznie daj znac o sobie
jestem, nic się nie rusza,
chyba wyciągnę męża na spacer po obiedzie...

Cytat:
Napisane przez muron Pokaż wiadomość
byłam kompletnie saute;-)

---------- Dopisano o 11:40 ---------- Poprzedni post napisano o 11:39 ----------


a może masz tylko ich nie czujesz jak ja;-) Bo ja na godz przed cięciem miałam 80-100 proc. i regularne., nie czułam kompletnie NIC
właśnie tego się boje. że nie czuje... ale jak coś to we wtorek mam wizytę u lekarza... i wtedy w czwartek do szpitala...

biegunka i mdłości przeszły, może fałszywy alarm zaczynam się stresować powoli. jutro mąż do pracy i znowu będę sama pół dnia w domu

edit:
ostatnio miałam 110 cm. jakoś nie rusza w górę od dawna
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg humor_16.jpg (14,9 KB, 30 załadowań)

Edytowane przez madelinem
Czas edycji: 2011-01-16 o 13:32
madelinem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 13:31   #3353
JeSuisUnPapillon
Zadomowienie
 
Avatar JeSuisUnPapillon
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

ja musze sie zmierzyc
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek...
http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png
...a następnie naszego Małego Misia
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png
JeSuisUnPapillon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 13:33   #3354
kaskup
Rozeznanie
 
Avatar kaskup
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: ......
Wiadomości: 627
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez mysiopez Pokaż wiadomość
a mi lekarz powiedział (przez tel), że jak tak dalej bedzie to za godz mam jechac na IP/.....
to może w końcu ruszy

witam sie i ja..
TZ z Amelka na spacerze wiec dopiero troche czasu znalazłam..
u mnie cisza i mam nadzieje ze tak zostanie jeszcze do nastepnego poniedziałku..

Wszystkim rozpakowanym gratuluje!!

Sara i Blanka prześliczne!!
kaskup jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 13:33   #3355
Justine1988
Zadomowienie
 
Avatar Justine1988
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 1 496
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez magdaka13 Pokaż wiadomość
Ja was juz raczej niedoczytam...moze kiedys jak wroce do normalnej strefy czasowej. Pisze tylko jak bylo 9 stycznia u nas:

A wiec w Nd 9.01 ok. 4 rano obudzily mnie dziwne bole krzyza..myslalam jak to ja, ze to nic i zaraz przejdzie...niestety przejsc nie chcialo i na dodatek jeszcze bolalo co chwile tak,ze jak probowalam spac to bol mnie budzil. Kucnelam na lozku i tym obudzilam Szymona, ktory sie pyta co mi jest, a ja na to, ze jakos dziwnie mnie boli w krzyzu i chyba pojde sobie pochodzic to moze przejdzie [jak widac naiwnosc nie zna granic]. Ok 4:15 on wstal i dolaczyl do mnie w krazeniu po mieszkaniu-zapytal co ile mam te bole,a ja na to, ze chyba co 6min. Pszlismy sie wykapac-w wannie jakos ladnie przeszlo. Juz myslalam, ze to skurcze przepowiadajace byly, ale jak tylko wyszlam z wanny to zaczelo sie na nowo. Stwierdzilismy zatem, ze pojedziemy do szpitala sprawdzic co to jest..w miedzyczasie zauwazylam na wkladce rozowy sluz...i od razu panika:to chyba czop! [dopiero potem sie okazalo, ze to bylo krwawienie z szyjki]
Ubralismy sie i wyszlismy z domu, na szczescie torba do szpitala juz byla w samochodzie [jakos tak od kilku dni jezdzilismy z nia w bagazniku-tak jakby co]. Na Zaspie bylismy w 15 minut-ale to normalne jak sie jedzie przez miasto przed 6 rano. Przed szpitalem bylismy o 6.00 rano, wlasnie bily dzwony, a Szymon powiedzial: "Filip sie rodzi, Dzik truchleje" (Dzik to jego ksywka z liceum jeszcze). Weszlismy do szpitala, troche pobladzilismy, ale trafilismy na Izbe Przyjec. Tam normalnie -pierwszy szok: zarejestrowano mnie bez zadnego problemu od razu, zadnych dziwnych komentarzy, ze chodze do Swissmedu [a to przeciez prywatna przychodnia]. Potem juz badanie przez polozna-pyta sie mnie co mi jest, a ja na to, ze mam skurcze co 5 min. Zbadala mnie -stwierdzila rozwarcie na 1,5 palca,zalozyla mi karte, zadala mase pytan. Poszla po mojego meza i poprosila by przyniosl torbe z moimi rzeczami. Przebralam sie w koszule i szlafrok, moj maz zalozyl szpitalne ubranko i pojechalismy winda na porodowke. Tam zaprowadzono nas do osobnej sali porodowej na KTG [ja cala ciaze sie zastanawialam czy mialam robione to badanie czy nie]. Faktycznie sale porodowe byly jedna kolo drugiej i bylo slychac oddechy innych kobiet i ich jeki, krzyki-ale jakos to nie przeszkadzalo tak bardzo. Podlaczyli mnie pod KTG i wyszly skurcze na poziomie 90-125, po jakims czasie na szczescie polozna pozwolila mi troche pochodzic [podczas lezenia bolalo mnie bardziej], co przywitalam z nieskrywana radoscia. Od razu wizyta w kibelku na siku i kilka rundek po korytarzu z Sz. Gdy wrocilam na sale, mlody lekarz zrobil mi usg by stwierdzic czy mlody dobrze jest ulozony. Pyta sie mnie jak sie czuje-a ja na to: "Teraz juz dobrze, bo po chodzeniu bole przeszly. A pozatym ja tak mam, ze na widok kazdego lekarza ze strachu od razu czuje sie zdrowa". To stwierdzil, ze jestem pacjentka idealna
Pozniej jeszcze jedno KTG-nie wiem ile lezalam, skurcze sie nasilaly, wtedy tez pisalam na raty [w przerwie miedzy skurczami] smsa do Jane i naprawde mialam ochote jeszcze sie przespac -bo przeciez wstalam o 4tej Pozniej probowalam poczytac ksiazke, ale juz mi nie szlo-literki skakaly przed oczami. Po chwili pogralam sobie w kulki na komorce Szymona, ale juz nie moglam wygrac, bo skurcze przeszkadzaly w skupieniu. Bole juz byly tak mocne jak na okres,kiedy naprawde musze wziasc ibuprom-czyli tracilam koncentracje i mialam mdlosci dosc konkretne. Okazalo sie, ze skurcze sa co 8 min i wtedy polozna po jeszcze jednym badaniu stwierdzila, ze poda mi kroplowke znieczulajaca i oksytocyne. Poszlam jeszcze raz do toalety tym razem na 2 sprawy: grubsza i chudsza i grzecznie wrocilam na sale porodowa. Tam dostalam znieczulenie, ktore nie dzialalo wogole, za to chcialo mi sie bardzo spac i zamknelam oczy, bol byl coraz wiekszy. Pozniej po podaniu oksytocyny bylo coraz gorzej. Polozna zapytala sie mnie co chce by moj maz robil-a ja na to, ze najbardziej mam ochote zwinac sie w kulke i zeby mnie nikt nie dotykal. Wtedy powiedziala, zebysmy wykorzystali wiedze ze szkoly rodzenia. Szymon wpadl na pomysl by mnie masowac i kazal mi oddychac tym dlugim oddechem-sam oddychal ze mna na poczatku-na tym etapie to byl strzal w 10tke! Niestety jak skonczyla sie kroplowka z oksytocyna-skurcze byly juz co 3 min, ale nie bylo wystarczajacego rozwarcia. Okazalo sie, ze jest rozwarcie na 4 palce. Gdy sie o tym dowiedzialam powiedzialam:"tylko tyle?", a polozna na to:"a ile by pani chciala", a ja na to:"10!" [bo pomyslam sobie, ze w takim razie naprawde bede rodzic 48h], a ona na to:"jakie 10?", a ja:"centymetrow!", to powiedziala, ze tutaj mierza na palce i brakuje jeden palec do pelnego rozwarcia. Na tym etapie zrezygnowalam z oddechow i po prostu krzyczalam przy kazdym skurczu. Dostalam jeszcze jedna kroplowke na rozmiekczenie szyjki-wtedy to juz byla masakra-chyba najgorszy bol w moim zyciu-z krzyza przeszlo na podbrzusze. Jakis czas potem przyszly bole parte, ale nie bylo jeszcze pelnego rozwarcia. Uslyszalam,ze mam nie przec, ale to bylo silniejsze ode mnie. W miedzyczasie polozna kazala mi sie obracac z boku na bok, by mlody dobrze sie ulozyl[ja wtedy z nia gadalam, ze on moze wcale nie chce wyjsc dzisiaj tylk jednak 13tego, bo my oboje 13tego urodzeni]. Niestety nie udalo mi sie powstrzymac od parcia i dzieki temu mialam porozrywana szyjke. Nie wiem kiedy, ale przyszedl czas kiedy zaczal sie prawdziwy porod. Ja juz wtedy bylam tak wykonczona, ze na jednym ze skurczow zdazylam powiedziec:"Ja umieram, nie dam rady tego zrobic, nie moge, mlody jest za duzy i sie nie zmiesci i ze chce cesarke!" Podobno w tym czasie polozna stwierdzila na pocieszenie, ze taki kryzys przezywa wiele kobiet,a ja na to, ze mnie to wcale nie pociesza i do Szymona:"wez zobacz na dole czy jest tam jakis postep". Wtedy mi powiedzieli, ze mam przec-i wtedy chyba byl najgorszy moment, bo bolalo jakby mnie mialo porozrywac.Uslyszalam w pewnym momencie, ze widac glowke a ja na to:" na ile wystaje?"-odp."na 1/3".Wtedy pomyslalam -jeszcze chwila i koniec meki. Kilka razy poparlam, potem wyszly barki i mlody byl na swiecie. To bylo niesamowite uczucie jak polozyli mi go na brzuchu a on juz szukal jedzenia. Normalnie jak go zobaczylam to byl taki sliczniutki jak cherubinek-zero siniakow, skora normalna a nie czerwona jak u noworodkow, przepiekne oczy, no i wlosy! Ja bylam przekonana, ze moje dziecko bedzie lyse jak kolano a tu czarne wlosy! Wg Szymona po porodzie jak mnie zszywali powiedzialam, ze nastepne to chyba adoptujemy a ja z kolei pamietam jak gadalam z lekarka o moich kotach [bo Felix dzien wczesniej wygryzl sobie futro na brzuchu i widac mu gole sutki i zesmy sie smieli, ze jak zacznie karmic piersia to padniemy, bo to i kot i kastrat a nie kotka].No i na pytanie jak sie czuje, powiedzialam, ze dobrze ale na 100% bede wiedziec jak wstane-to zakazali mi wstawac. Pozniej przewiezli nas na sale poporodowa, podali kanapki, mlody zas lezal kolo mnie w lozku skora przy skorze. Nakarmilam go. Minely 2h i pojechalismy na poloznictwo.
Tam podali mi jeszcze jakies 2 kroplowki i powiedzieli, ze potem odprowadza mnie do lazienki. Jak tylko zdjeli mi kroplowki, powoli wstalam z lozka jak uczyli na szkole rodzenia i powoli poszlam do lazienki na drugim koncu korytarza. Z kolei wracalam juz zygzakiem. Co prawda jeszcze zastanawialam sie przez chwile nad kapiela, ale w pore sie powstrzymalam bo jak bym tam zemdlala pod prysznicem to fajnie by nie bylo...
W sumie na poloznictwie spedzilam 4 dni - najgorsze jak dla mnie byly 2 i 3, gdy okazalo sie po kolei, ze mlody za duzo spadl na wadze (z 3800 do 3300) i trzeba go dokarmiac jak szczeniaczka strzykawka, a pozniej, ze najprawdopodobniej zalapal jakas infekcje i bedzie musial brac antybiotyk i puszcza nas do domu za 5 dni. Wlozyli mu w lapke wenflon a potem sie okazalo, ze calkowicie niepotrzebnie bo drugie badanie wykazalo, ze wskaznik bialka CRP6 spadl.
Ale na szczescie juz jestesmy w domu - jest dobrze, bo w szpitalu musialam sie nauczyc jak przewijac, karmic, nosic mlodego w tempie ekspresowym - jednak ten system rooming-in jest super. I nawet mi wogole nie przeszkadza, ze mlody placze o jedzenie w ciagu dnia co 3h, zas w nocy co 1h. Jakos tak zyje sobie w innej strefie czasowej i dobrze mi z tym.
Polecam goraco szpital na Zaspie - b. profesjonalni mlodzi lekarze, polozne na porodowce niektore jak kapral[taka byla moja] albo jak aniol [tak wspominaja inne dziewczyny swoje polozne]. Zas na poloznictwie - polozne reaguja b. szybko i w razie czego pomagaja mlodym mamom. Mozna je o wszystko zapytac - doradza, pokaza co i jak a nawet jesli dziecko placze, a mama jest np. w lazience, przyjda i zajma sie chwile mlodym. No i praktycznie pod nosem poradnia laktacyjna - z ktorej mozna bez oporow korzystac. Jak dla mnie pobyt w tym szpitalu byl ogromnym zaskoczeniem, ze tak moze dzialac szpital. Normalnie sie poczulam jak w raju, po wczesniejszych doswiadczeniach ze szpitalem w Redlowie, w ktorym bylam po poronieniu, ktory byl dla mnie jak pieklo i nieraz wracal w koszmarach sennych.

A tutaj relacja mojego meza jak bylo z jego punktu widzenia:
http://frustrat.bloog.pl/id,32850182...ano,index.html
Świetne relacje porodu, zarówo twoja jak i męza...az sie wzruszyłamw ięc wniosek taki, że poród cięzki ale do przezycia...jak ja juz bym chciała miec go za soba.. Gratuluje MadziuSpisałaś się.
__________________

Nasze marzenie się spełniło JESTEŚMY RODZICAMI

24.02.2011 r.
dzień narodzin naszej córeczki

Nadia:
http://www.suwaczek.pl/cache/7ac096c94e.png
Justine1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 13:39   #3356
LadySith
Zakorzenienie
 
Avatar LadySith
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Miasteczko Śląskie
Wiadomości: 6 689
GG do LadySith
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez cytrynka3002 Pokaż wiadomość
A co do brzucha, ja też mam 120cm. Ale Twój jest taki okrąglutki, jak piłeczka - ja taki pewnie w listopadzie miałam. Teraz mój jest na kolanach i nie wygląda wcale zgrabnie.
125! masakra :/ i taki obniżony że jak wchodze gdzies pod górkę to sobie go udami obijam

Cytat:
Napisane przez MARIKA.S Pokaż wiadomość
Ale powiem Wam, że seks po porodzie jest o niebo lepszy
jest nadzieja
__________________

LadySith jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 13:48   #3357
Justine1988
Zadomowienie
 
Avatar Justine1988
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 1 496
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez Chantalle Pokaż wiadomość
ty tam blizniakow przypadkiem nie masz?
Podobno nie aczkolwiek tez się z męzem nad tym zastanawiamy

---------- Dopisano o 13:48 ---------- Poprzedni post napisano o 13:39 ----------

Cytat:
Napisane przez Stokrotka81 Pokaż wiadomość
w 37 tydz i 3 d ja mam 125 mowilam ze najiekszy... i na banka nie bliznięta
Tylko ze mój 120 cm w 34 t i 3 d.
__________________

Nasze marzenie się spełniło JESTEŚMY RODZICAMI

24.02.2011 r.
dzień narodzin naszej córeczki

Nadia:
http://www.suwaczek.pl/cache/7ac096c94e.png
Justine1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 13:48   #3358
Stokrotka81
Wtajemniczenie
 
Avatar Stokrotka81
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z domku
Wiadomości: 2 152
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez LadySith Pokaż wiadomość
125! masakra :/ i taki obniżony że jak wchodze gdzies pod górkę to sobie go udami obijam


jest nadzieja
ciesze sie ze nie jestem sama z takim wynikiem... pocieszajace jest tylko to ze ja szeroka zawsze bylam, wiec sam brzunio, az tak wielki nie jest
__________________
Stokrotka81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 13:51   #3359
Justine1988
Zadomowienie
 
Avatar Justine1988
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 1 496
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Cytat:
Napisane przez mysiopez Pokaż wiadomość
a mi lekarz powiedział (przez tel), że jak tak dalej bedzie to za godz mam jechac na IP/.....
: kciuki::k ciuki::kc iuki::kci uki:
__________________

Nasze marzenie się spełniło JESTEŚMY RODZICAMI

24.02.2011 r.
dzień narodzin naszej córeczki

Nadia:
http://www.suwaczek.pl/cache/7ac096c94e.png
Justine1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-01-16, 14:01   #3360
ligotka
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 723
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011

Witam sie po obiadku!
Zlecialam silesie tam i spowrotem, potem jeszcze reala :/ mam dosc, nie dziowta ze mnie skurcze lapia i kregoslup boli ech takie wypady juz nie dla mnie, w dodatku prezentu dla dziadkow i bratowej dalej nie mam ;(((
Maz zrobil obiad bo sie zbutnowalam, tesciowie chcieli nam dac, ale on stwierdzil ze mamy w domu gotowy i on nie chce od nich, to mu kazalam robic jak tak powiedzial... ale pycha bylo

Ja tez mam 110cm, i rosnie w zastraszajacym tepie... waga tez, ale trudno sie dziwic jak jak ciagle jem...
No i zaczelam edukacje mojego dziecka, tzn mowie jej zeby glowka w dol sie ryla a nie nogami w boki, moze jak bede jej calymi dniami to powtarzac to zrozumie! Bo na razie brzuszek wysoko.
Przyjemnego popoludnia, maz gra, ja odetchne, wczoraj od tego jego grania o maly wlos lampy nie pozbylam :/
ligotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:23.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.