|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3961 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 654
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytat:
|
|
|
|
|
#3962 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Ehhh..a mnie teraz dol dopadl... I jest wiele powodow...;/
1. Jestem spiaca, a oczywiscie mam nauke na glowie... 2. Dziwnie sie czuje...raz mi sie chce pic a raz doslownie wymiotowac...;/ 3. Jutro znowu sie nie wyspie, bo oczywiscie trzeba rano jechac na praktyki a potem na zajecia... 4. Od kilku dni chodze i chwale rodzicow TŻa, ze chca nam kupic nowa wanienke... gdzie wciaz kupuja nam tylko cos uzywanego, a ja chcialam TYLKO male ubranka bo dziecko szybko wyrasta a ja jeszcze nie pracuje, a potem niech rosnie jak na drozdzach a i tak bede kupowac nowe... Wiec cieszylam sie ze chociaz ta wanienke nam kupia nowa...(moi rodzice wciaz placa mi za lekarzy,lekarstwa,wozek kupili, mozemy u nich mieszkac etc.). A wanna to przeciez maly wydatek... No i dzis do mnie dzwoni mama TŻa i mowi, ze ona wanienki jednak nie bedzie kupowac, bo wlasnie ktos tam do niej dzwonil, ze moga nam pozyczyc wanne po swojej corce... Nie no spoko...nawet 30zl nie moga wydac na jakas glupia wanne tylko tez musza brac uzywana bo nie zaplaca wtedy nic ![]() No i nr 5. dotyczy niestety TŻa... Dlaczego zawsze jak go pochwale to musi mnie potem zdenerwowac Dzwonilam dzis do niego raz w ciagu dnia...to do mnie oddzwonil po 4h... Pogadalismy i nam przerwalo cos rozmowe, bo tracil zasieg, bylo to o 16 i do tej pory nie zadzwonil drugi raz, od kiedy nas rozlaczylo... Wiec fajny jest.... Kiedys to jak nie dal rady odebrac ode mnie telefonu (co sie prawie nigdy nie zdarzalo) to za chwile oddzwanial i tak... Jak nas rozlaczylo to nie bylo opcji zeby za chwile nie zadzwonil drugi raz... I naprawde znowu zaczyna mnie stawiac w glupiej sytuacji... Bo po co mi facet ktory mnie tak olewa i nawet ciezko mu powiedziec slowo 'kocham' kiedy mowie mu nawet, ze tego potrzebuje ![]() Mam ostatnie tygodnie zeby sie nad nim zastanowic...ale naprawde zaczynam miec mysli, zeby mu powiedziec, ze nie chce z nim jeszcze mieszkac... Niech bedzie tak jak bylo... Najwyzej bede miec wszystkiego dosyc, skupie sie na dziecku, mimo ze bedzie mi ciezko a przynajmniej nie bede musiala sie na niego wkurzac czy brac za kilka lat rozwod... No i znowu dol i lzy... Spadajcie glupie hormony
__________________
|
|
|
|
#3963 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 632
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Kaskup to bratowa pokazala swoja parwdziwa twarz, i dobrze, moze mama bardziej zajmie sie Toba i Twoimi dziecmi
![]() Wera nazbieralo Ci sie Co do szkoly tutaj, to jest bardzo porabane, np: dziecko musi byc w szkole dzien przed i dzien po feriach, chyba ze ma zwolnienie lekarskie, bo jak nie, to wychodza z zalozenia, ze gdzie sie wyjechalo wczesniej, a za to laduja mandaty rodzicom .Poza tym rodzic ma prawo dziecko usprawiedliwic do 2 dni, i tak jak dziecko ma szkarlatyne, czy angine, to lekarz zwolnienia nie wypisze, tylko kaze rodzicom samym (tu na takie choroby wiecej jak 2 dni nie daja, dziecko bierze antybiotyk, a do szkoly dalej musi biegac), no i jak jedno dziecko chodzi, to mozna cos tam wymyslic, albo kombinowac, ale jak jest dwojka w szkole, i zostawia sie dwojke na raz, to moze byc podejrzanie odebrane .Choc mysle, ze na porod by usprawiedliwili, bo u nas akurat fajne sa i nauczycielki i dyrektorka. A, czegos takiego jak zaprowadzanie i odbieranie dzieci nie biora pod uwage, bo Niemcy uwazaja, ze dziecko powinno sie prowadzac przez pierwszy tydzien, a pozniej czy dziecko ma lat 5 czy 6 (bo tu od tego wieku 1 klase zaczynaja), to moze sobie samo przyjsc, i samo do domu isc, nikt go nie zatrzyma, wrecz kaza isc do domu, jedynie rodzice chyba emigranci odbieraja swoje dzieciaki dluzej, a pozniej jakie zdziwienie, jak ktos dziecko porwie, potraci autem, albo inne takie. Mimo ze zdarza sie to czesciej jak w innych krajach, to tym tu nie daje to nic do myslenia , taki porabany kraj. Sam system naukowy tez porabany, pozniej sie dziwia, ze maja wyniki jakie maja. Zaczelam dzis pic te herbatke malinowa, i nawet znosna w smaku jest , poza tym mam wrazenie, ze brzuch napina mi sie rzadziej, i ogolnie czuje sie po niej jakos lzej, czyli jak to u mnie, wszystko na odwrot
|
|
|
|
#3964 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: z pięknego miasta :)
Wiadomości: 1 341
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Wera, i z TŻtem i wanienką masz rację. Co jak co, ale chyba szybciej bym kupiła używane ubranka (czy tez pożyczyła od kogoś), niż wanienkę właśnie... A już komuś zaoferowac byłoby mi po prostu wstyd.
A TŻ... brak słów. A jakbyś zaczęła teraz rodzić?! A on od 5 h bez kontaktu?? Powiedz mu, że nazwisko małej Twoje i koniec, bo on w ogóle nie zachowuje się jak ojciec i widać, że mu nie zależy. I trzymaj się tego na razie, nawet jeśli potem miałabyś zmięknąć...
__________________
Nadzieja umiera ostatnia... http://www.suwaczki.com/tickers/km5supjyv0nppsj9.png Kasia |
|
|
|
#3965 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 827
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
My też kupujemy chustę, ale jakoś już po urodzeniu się małej. Uczyli nas na SR jak je wiązać bo jest tylko jeden sposób póki dziecko nie unosi samo główki. Aha i mówili, żeby absolutnie ie kupować tych elastycznych, bo rozciągają się w czasie chodzenia i dziecko nie jest odpowiednio utrzymane (ewentualnie sprawdza się przez przerwsze 1-2 miesiące) Że już lepiej kupić używaną, ale porządną, nierozciągliwą. Polecali polską firmę NATI (i jeszcze parę zagranicznych, ale one strasznie drogie były) - na Allegro tego sporo.
Vilya a ta Twoja lekarka na jakiej podstawie powiedziała Ci że Twoja ciąża jest młodsza? Pierwszych czy ostatnich USG? Mój tych ostatnich w ogóle nie bierze pod uwagę, bo każde dziecko może być inne (moje jest maleńkie bo w 40. tygodniu ma 2650g, ale po prostu ja jestem malutka) - ewentualnie patrzy (u mnie zwłaszcza z powodu nieregularnych cykli) na te pierwsze USG (do 10. lub 12. tygodnia) ![]() Jakby miał patrzeć na ostatnie wymiary, to ja bym miała urodzić pewnie gdzieś w drugiej połowie lutego Kaskup ja wiem że większość lekarzy nie patrzy na termin w USG, tylko wg OM, ale jeśli ja miałam baaardzo nieregularne cykle (28-32 dni) to musi troszkę na to jednak spojrzeć, bo wyliczył mi datę z 32 dni. Ja mam mega dołek. Prababcia już słabo się czuje i cały czas słyszę, że już lepiej nie będzie (w sumie ma 101 lat...) i że nie wiadomo ile pożyje... Do tego nasze niekończące się problemy finansowe (a było tak pięknie kiedy zaszłam w ciążę...) kiedy musimy wszystko liczyć co do złotówki ostatnio a i tak ledwo nam wszystko wychodzi... Do tego jestem jak tykająca bomba - wybucham co chwila z głupiego powodu. Wszystko mi już przeszkadza i nie potrafię sobie poradzić z burzą emocji. Aż się boję co będzie dalej. Poza tym od tego nieszczęsnego fałszywego alarmu złapałam taki dół że szok... Ja wiem, ze do drugiego terminu mam jeszcze parę dni, ale boję się, bo wiem że ten termin jest bardzo niepewny, a po drugie człowiek po takim alarmie czuje się bardzo zdeprymowany - nawet lekarze mówili że za parę godzin zobaczę swoją córeczkę, a tu lipa... Ja wciąż wyczekuję kiedy będą te prawdziwe skurcze, kiedy w końcu przytulę moją kruszynę, na której przywitanie już tak tak bardzo się nastawiliśmy z TŻem... Przez to wszystko czuję się, jakbym miała już zawsze chodzić w ciąży i o ile dzień jest do przeżycia - cały czas jestem czymś zajęta, mogę wyjść na spacer - to wieczór i noc są straszne, bo cały czas o tym myślę i nie potrafię przestać. Wiem głupia jestem, powinnam się cieszyć że jest wszystko OK, wypoczywać póki mogę, ale po tym wszystkim jedyne o czym marzę to urodzenie jej. Nieważne jak będzie...
Edytowane przez make_up_istka Czas edycji: 2011-01-19 o 20:37 |
|
|
|
#3966 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 654
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
WERAA a w dupie co sobie TŻ pomyśli - niech kupi w takim razie nową wanienkę, w końcu to dla jego córki, ja bym teściowej powiedziała że co jak co ale wanienkę to chciałabyś mieć nową i jak nie mogą sobie pozwolić na taki wydatek to nie ma sprawy tylko mogli nie obiecywać i już. bądź dziewczyno bardziej asertywna bo ci wszyscy wejdą na głowę
|
|
|
|
#3967 | |||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Kremówkolandia
Wiadomości: 2 859
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Mi w grudniu ginekolog dała L4 do dnia porodu plus 7 dni i powiedziała, że tyle maksymalnie może mi dać. Nie wiem, co w przypadku, gdy dziecko nie chce wyjść dłużej niż tydzień. A z macierzyńskim jest tak, że do firmy na 90% akt urodzenia. Mi w szpitalu dali takie zaświadczenie, że w nim przebywałam, jak długo i z jakiego powodu. Ale u nas i tak musiałam wypełnić jakiś papierek a to zaświadczenie ich nie interesowało. Najlepiej dopytać, na szczęście na to jest czas po. Teraz to się wysypiajcie lepiej.
|
|||
|
|
|
#3968 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytat:
no ale bez przesady...zeby dziecko na antyiotyku musialo latac do szkoly, czy zeby rodzic majac na glowie jakies wazne sprawy musial sie martwic czy nie dostanie jeszcze mandatu za to, ze dzieci do szkoly nie przyszly ![]() Cytat:
zobacze jak wyglada...ale jak sie wkurze to jutro pojde do sklepu i sama kupie ta wanne... I specjalnie kiedys jego mame zaprosze, zeby byla podczas kapieli i jak sie zapyta czemu kupilam, to powiem jej, ze co mialam mowic, ze ma mi kupic nowa tez sie nie umie zachowac czasem to co sie dziwic ze TŻ tez taki glupi... O niektore rzeczy sie nie pyta... Tak samo jak powiedzialam jej o wozku od moich rodzicow...to zapytala czy moga kupic lozeczko...no to powiedzialam najpierw ze bez przesady, nie musza, to przeciez nasz obowiazek a to co dostaniemy to milo z tych osob strony, ale tez nie musza tego robic... Powiedzialam to bardziej z kultury a nie ze nie chce nic od nich... Bo co mialam powidziec? "Och tak, kupcie nam lozeczko, zaraz przesle linka z allegro ktore sobie wybralam" a ona sobie wtedy juz odpuscila kupno lozka, mimo ze mowila ze i tak kupi A do TŻ naprawde brak mi slow... Najgorsze jest to ze on sie pewnie teraz bawi ze swoim bratem w najlepsze, albo oglada tv albo spi... Chyba ze ma jakas kochanke bo ostatnio to juz naprawde zaczynam miec rozne mysli... Ale sam mnie do tego prowokuje... A ja siedze jak debil sama w pokoju...z problemami i stresami na glowie i z dzieckiem w brzuchu... A on ma to w dupie...
__________________
|
||
|
|
|
#3969 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 827
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Wera ja bym po prostu powiedziała teściowej, że nie chcę używanej wanienki i że w takim razie po prostu sama ją kupisz. Nie wyobrażam sobie brać wanienki po cudzym dziecku
Ja akurat ciuszki w 99% mam po kimś (albo z lumpka, albo po dzieciach znajomych), ale mi to nie przeszkadza (sama mam pół swojej szafy z lumpków, oczywiście poza bielizną, bo nie stać mnie ciągle na nowe rzeczy, ale kupuję tam niezniszczone i dobrych firm) i po prostu dokładnie je piorę, ale wiem że niektórzy nie wezmą nic po kimś i rozumiem.Co do TŻa - szkoda słów... Zachowuje się totalnie nieodpowiedzialne. I to ma być przyszły ojciec??!!Szczerze to ja dałabym sobie spokój z takim facetem. Edytowane przez make_up_istka Czas edycji: 2011-01-19 o 20:56 |
|
|
|
#3970 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
hehehe zjadłam loda i zgaga minęła
normalnie cud się zdarzył ![]() Weraa nosz kurczaki!!!! wanienkę nową kupisz już za 20 zł. Ja bym nie zgodziła się na coś takiego. Niech sobie to darują. I co całe życie będą Ci dawać używane rzeczy i przedmioty? Przecież pisałaś, że TŻ całkiem nieźle zarabia. raz by sobie odmówił przyjemności i byłoby do stać. co do Twojego punktu 5: pocieszę Cię, ja mam to samo. Jak już zacznie się starać ten mój od siedmiu boleści to za chwilę rwę włosy przez niego z głowy z nerwów. make_up_istka będzie wszystko dobrze, zobaczysz, a Gabrysia kombinuje coś marleen ale głupie zasady z tą szkołą.. ![]() a ja nie wiem jakie mam łożysko?? i póki lekarz nic nie mówi, to chyba nie jest źle.......
|
|
|
|
#3971 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 827
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Mnie też lekarz nie mówił nic na temat łożyska, więc chyba wszystko OK. Mam nadzieję.
Lilijko dziękuję za pocieszenie. Mam nadzieję, ze Twoje słowa są prorocze
|
|
|
|
#3972 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 214
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytat:
Na razie nie mam żadnych objawów ale takie mam przeczucie że do końca tygodnia wyladuję an porodówce. tez się zastanawiam, bo jadę do szpitala gdzie bedę rodzić na ktg, w tym szpitalu moja ginka nie pracuje ale zastanawiam sie własnie czy brac torbę czy oni mogą stwierdzić że mnie położą do szpitala. Jak to jest w szpitalu na ktg wiecie może? |
|
|
|
|
#3973 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 827
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Vilya czyli od początku wychodziła młodsza? tak?
A czemu mieliby Cię od razu po KTG położyć? Jeśli coś wyjdzie nie tak to lekarz w szpitalu decyduje czy cię położą czy nie, a nie Twój ginekolog (co innego gdyby na wizycie u niego coś wyszło) Edytowane przez make_up_istka Czas edycji: 2011-01-19 o 21:02 |
|
|
|
#3974 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytat:
Wera ja wiem że to ciężko się odezwać do kogoś, ale powiedz że nie chcesz używanej wanienki bo nie uważasz by było to higieniczne albo że martwisz się o skórę dziecka - cokolwiek, nawet coś wymyśli... wanienki nawet po 20zł są! rozumiem że każdy chce oszczędzać ale nawet najbardziej oszczędzający powinni czasem sobie pozwolić na coś - to ich 1 wnuczka a oni jakby mogli to by Ci dali używane pampersy! Moja mama też jak mnie urodziła to jej teściowa ciągle jej podrzucała jakieś używane ciuchy (no wiadomo kiedyś to w ogóle też inaczej było by coś dostać) no ale...wózek też używany i to po 2 dzieci, potem też coś używanego - jakoś nigdy nic nie dała nowego, a jak jej 2 dziecku się urodziło dziecko to wszystko nowiusie kupowała ;/ kurde wez mu powiedz cos...i jak on rodzicom nie powie ze nie chcesz uzywanej wanienki to sama im wygarnij i juz, nie mozesz tak milczec ciagle bo oni beda to uwazali ze tobie tez wszystko odpowiada
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek... ![]() http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png ...a następnie naszego Małego Misia http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png Edytowane przez JeSuisUnPapillon Czas edycji: 2011-01-19 o 21:04 |
|
|
|
|
#3975 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytat:
![]() A co do łóżeczka to powiedz, że jak chcą się dołożyć, to niech się dokładają. Tylko przedstaw im sprawę tak, że w sklepie są dużo droższe i brzydsze, a Ty znalazłaś na allegro bardzo ładne i w promocyjnej cenie...... Ja co do łóżeczka postawiłam na swoim (tzn. chodziło o kwestię obiecania i kupna itp.) i mam takie jak chciałam stawiając teściową i moją matkę (bo przecież chciała szukać łóżeczka po mojej siostrze i mi je dać) w głupiej sytuacji. |
|
|
|
|
#3976 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytat:
![]() Cytat:
a nawet jesli go zmusze, to bedzie mi gadac przez tydzien, ze bez sensu...Normalnie jest mi tak smutno, ze on taki jest...albo, ze ja tak wyolbrzymiam jego wady, a sama swieta tez nie jestem moze za duzo krytykuje...moze za duzo wymagam...ale czasem mi sie naprawde w glowie nie miesci jak mozna tak dziwnie myslec... Moze on nie jest tego swiadomy? Nie mam juz pojecia...Teraz do mnie napisal smsa... Ze jutro zlozymy to lozeczko (ktore dzis przyszlo) i przywieziemy do mnie do domu wozek i tez go juz zlozymy... Wiec teraz niby znowu wydaje sie jakby byl zainteresowany nami... Jestem dumna z siebie ze sie nie zlamalam i nie odezwalam sie do niego pierwsza
__________________
|
||
|
|
|
#3977 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 214
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytat:
no jak byłam w 5 tygodnu na pogotowiu z plamieniem, to tam mi lekarz powiedziął, z ejeszcze nic nie bardzo widzi bo jest mniejszy pęcherzyk i on nic nie moze stwierdzić, w sensie czy wszystko jest ok. Jak się zaczęłam dopytywać to stwierdizł, ze może do począecia dosżło później i ze ciąża jest młodsza. Potem byłam u mojej ginki to kazał mi przynieść to usg na jej usg, no i wtedy się domyśliłam, że chodziło o to, że za 1 razem nie mógł stwierdzić po prostu czy ciąza jest młodsza czy obumarła. Wera ja ciuszki sama kupowałam używane na ciuchach. Nawet z mamą moją chodziłam i razem wybierałyśmy i ona zawsze wtedy chciała płacić. Ale wanienka musiała być nowa, podobnie jak butelki itp. Nie wyobrażam sobie używać używanych tych rzeczy,. No chyba że wanienkę otrzymalabym od brata, po jego dziecku - bo to jakoś inaczej ale tak z dalsza przez kogoś to nie.
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/km5svcqg1ypxf42u.png kliknij: http://polskieserce.pl/ http://pajacyk.pl/ http://okruszek.org.pl/ http://www.pustamiska.pl/ Edytowane przez vilya Czas edycji: 2011-01-19 o 21:13 |
|
|
|
|
#3978 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytat:
w mojej rodzinie, od strony mamy też takie historie były, do tego stopnia, że moje śpiochy (ja już miałam wtedy z 13 lat) nosiło 4 czy 5 dziecko!!!!!!!!! bo przecież po co nowe. Mój tata zawsze się sprzeciwiał i każda z nas (ja i siostra) miałyśmy nowe wózki i różne łóżeczka. Ja dla swojego dziecka mam ubranka mieszane, trochę nowych, trochę używanych (chociaż nie jestem aż taką zwolenniczką). To z czystych przyczyn ekonomicznych. Natomiast całą resztę mam nową, bo nie wyobrażam sobie, aby moje dziecko (pierwsze) miało po kimś pościel czy materac (nie wiadomo, czy nie obsikany), wanienkę, butelki, smoczki itp. Szukam takich produktów, aby nie kosztowały majątku i tym sposobem kupiłam wanienkę za 17,50, ale jest nowa. Nad wózkiem zastanawiam się ciągle czy nie używany, ale jak patrzę, że w komisie wózek kosztuje 600 zł czy 500 zł, to na allegro znajdywałam podobne, nowe do 700 zł. Tak więc tu mam jeszcze sporną kwestię. ---------- Dopisano o 21:16 ---------- Poprzedni post napisano o 21:12 ---------- Cytat:
oby moje słowa były prorocze---------- Dopisano o 21:18 ---------- Poprzedni post napisano o 21:16 ---------- ciekawe co po wizycie u gina słychać u Ligotki?? bo nie ma jej i jest cisza |
||
|
|
|
#3979 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Wiecie...ta wanienka we mnie takie emocje wywolala, bo raz ze hormony...a dwa, to cieszylam sie ze w koncu dostaniemny od nich cos nowego... Moi rodzice bardzo jego rodzicow lubia, wiedza tez ze im sie nie przelewa...(chociaz nie zyja w biedzie, bo stac ich zeby bardzo dobrze sobie zjesc, raz na jakis czas kupic sprzet do domu i zeby tez wyjechac sobie gdzies na wakacje maja...) to zaczynaja powoli przy mnie negatywnie ich pod tym wzgledem komentowac... Bo to tez ich pierwsza wnuczka...a stac ich na wydatek 30zl (tak sobie wkrecilam 30zl bo taka fajna gdzies widzialam za tyle
) Ale powiem Wam jeszcze jedna jego mamy propozycje odnosnie 'pomocy' finansowej... Od tego samego kuzyna mamy tez dostac...UWAGA....pieluch y tetrowe(tak...uzywane)... .(?!?!?!)....i to jego mama sama sie mnie pyta "a pieluchy tetrowe masz?" "no mam, 10" "aa, to malo, ale nie kupuj, bo dostaniesz te po X"...Kurde...pielucha tetrowa kosztuje 2zl...to nawet to jest za duzo i trzeba uzywane, pewnie cale zolte...tak jak te smierdzace butelki ;/ A moi rodzice niby dobrze zarabiaja, ale maja tez duzo wiecej rzeczy do oplacenia niz jego...poza tym utrzymuja tez mnie, a ja jeszcze studiuje, co tez troche kosztuje (mimo ze niby panstwowa szkola ) poza tym bede tutaj jakis czas mieszkac z dzieckiem i dopiero zaczna przychodzic kolosalne rachunki... I nawet nie bede miala z czego im oddac...
__________________
|
|
|
|
#3980 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 723
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Ech i dobrnelam do konca... Ale pisze krotko bo dolka mega mam a nie chce sie nakrecac... Daje znac ze zyje, wybylam do lekarza, do brata, do tesciow i jak wpadlam to bylam mega glodna, pochlonelam kolacje i teraz mam zgage - lilijko blagam o loda!
A dolka mam po lekarzu, ogolnie wszystko pozamykane, nie zapowiada sie zeby kruszyna chcial wyjsc... o lozysku nic lekarz nie mowi wiec nie wiem... ad usg to to moje dziecko niby nadal ma 2700!!! Tak jak dwa tygodnie temu, ale niby jest zgodnie z terminem wiec nie mam sie co martwic... Ale ja chyba sie martwie, maz mnie juz zryczal, ze przesadzam bo chcialam isc gdzie indziej na usg. Ech juz sama nie wiem, z jednej strony te usg to nie sa miarodajne - mala nie chciala dac sie zmierzyc, wiec mogl ja zle zmierzyc, z drugiej na razie wage ma dobra, ale boje sie ze nie przybiera. Poza tym liczylam ze dostane skierowanie na badania a lekarz stwierdzil ze za wczesnie, dostane 2 lutego... Czyli nadal mam stresa ze jak zaczne rodzic to mnie w szpitalu zlinczuja ze nieprzygotowana jestem... Ech i nie wiem czy to te nerwy czy co ale jak wrocilam to mnie niezle brzuch na dole rozbolal... agape bardzo mi milo mezowi przekazalam! Kurcze ale z Ciebie uczciwy czlowiek, to mnie glupio.... ja od pol roku w domku sie lenie! No i oczywiscie pasuje mi 16 ![]() To chyba tyle wiecej nie pisze bo juz to co napisalam spowodowalo ze mam stresa... |
|
|
|
#3981 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 414
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
a pampersów nie ma używanych na zbyciu?
__________________
Najpierw stworzyliśmy szczęśliwy związek... ![]() http://www.suwaczek.pl/cache/22dc175c64.png ...a następnie naszego Małego Misia http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9i136imlln.png |
|
|
|
#3982 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Co do ciuszkow, to ja tez mam mieszane...troche nowych i sporo uzywanych... Ale oczywiscie nowe to kupilam albo ja, albo TŻ, albo moi rodzice... Jego mama kupila nam bardzo duzo uzywanych i za to jej dziekowalam 100x bo niektore byly super, a na pewno tez nie byly takie tanie... Ale podczas prania i ukladania to wyrzucilam z mama polowe tych od jego mamy, bo one wygladaly naprawde na takie, jakby je juz 15 pokolen nosilo... Albo mialy takie plamy ktore nawet po 2 praniach nie zeszly... To zamiast takich "ubran" mogla kupic chociaz jedna nowa rzecz...
__________________
|
|
|
|
#3983 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 827
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Lilijko dziękuję
![]() Nie mam pojęcia co u Ligotki - może na nią pełnia już zadziałała? ![]() Vilya aha, no to co innego Ja mam na USG z 9 i z 12 tygodnia że termin na 18/19 stycznia.Z późniejszych USG to już za każdym razem inaczej ![]() Ja jak piszę, ciuszki mam używane - ale byłam bezwzględna i zostawiłam tylko te wyglądające jak nowe, żadnych szmatek, jak nieużywane Zresztą swoje kupuję na tej samej zasadzie - tylko w idealnym stanie. Ale wanny bym na pewno nie wzięła. To samo tyczy się smoczków, butelek, laktatora, łyżeczek (choć takowe dostałam, ale wywaliłam) itp. Kołyskę mam po niezliczonej ilości dzieci (i po mnie), ale stan super bo odnawiane i tylko materacyk wymieniany z każdym dzieckiem na nowy. Wózek miał być używany, ale znaleźliśmy niezbyt drogi i nowy więc po co kombinować.
|
|
|
|
#3984 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: z pięknego miasta :)
Wiadomości: 1 341
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
nie no bosko, daj spokój, do wanienki przecież dziecko nie raz zrobi siku i coś grubszego...
A z pieluchami - bomba. Wera, bądź asertywna, bo to się z celem mija...
__________________
Nadzieja umiera ostatnia... http://www.suwaczki.com/tickers/km5supjyv0nppsj9.png Kasia |
|
|
|
#3985 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 723
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
makeupistko dziekuje za troske! Ale ja w dwupaku to posiedze jeszcze chyba z miesiac przynajmniej
![]() agape mowie CI my jednak razem na ta porodowke pojedziemy! Mezowie sie juz znaja to beda mogli sie wspierac No i nie kombinuj tak z tymi szpitalami bo tak po prawdzie to nigdzie nie jest kolorowo... A mnie sie wreszcie meza na sosnowiec udalo namowic wiec tego sie trzymam
|
|
|
|
#3986 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 827
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Ligotko, jak Cię to pocieszy to powiem Ci że dwa tygodnie temu na starym USG mojego lekarza wychodziło że mała ma 2700g (+/- 350g), a teraz robił mi na nowym sprzęcie i wyszło w 40. tygodniu że Gabi ma 2650g
Ale USG może się mylić może byc tak że właśnie o ten błąd (ok 300g) maleństwo urosło (czyli np. w moim wypadku mogło być tak że tak naprawdę wazyła np. 2600 wtedy a teraz 2900, a USG po prostu pokazało coś pośredniego bo ciężko jest nie zrobić błędu w liczeniu wymiarów na USG)
Edytowane przez make_up_istka Czas edycji: 2011-01-19 o 21:35 |
|
|
|
#3987 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Cytat:
normalnie paranoja............. brak słówligotko nie nakręcaj się, wszystko jest dobrze, gdyby lekarz coś zauważył nie tak, to by Ci powiedział. Spokojnie.... A po loda już lecę kupić i przyślę Ci kurierem make_up_istko ja jakbym miała dostać łóżeczko po kimś (chodzi mi o samą ramę) to nie ma sprawy, odświeżyć i ok, ale materac nowy oczywiście |
|
|
|
|
#3988 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 1 061
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
ligotko nie martw się tyle, jeżeli przepływy są dobre i łożysko w porządku to pewno dzieciaczek został źle pomierzony
mnie dziś nie badał "wewnętrznie" bo stwierdził że nie trzeba chyba żebym chciała a ja stwierdziłam że wole nie wiedzieć czy mam jakieś rozwarcie, szyjke skróconą itp. bo boje się że mogłabym się nakręcić i potem czekać jak biedna make_up_istka...
|
|
|
|
#3989 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
a może na mój termin poczekacie?? to tylko tydzień później
co do dwupaku, to mój z każdym dniem odlicza sobie o tydzień do tyłu, a ja cały czas mu mówię, jeszcze miesiąc itp, a w najgorszym wypadku 6 tygodni. To wtedy się denerwuje, że taaaaaaak dłłłłłłuuuuuuugo jeszcze |
|
|
|
#3990 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 333
|
Dot.: W Nowym Roku wielkie zmiany - zamiast brzuszków dzieci mamy! Styczeń-Luty 2011
Juz chyba siostra TŻa mamy sie bardziej postarala, bo to ta co wlasnie nam wyslala te pieluchy z USA...nie dosc ze pieluchy troche ja kosztowaly to jeszcze sama przesylka pewnie drugie tyle... Mam nadzieje, ze one nie beda uzywane
Chyba faktycznie musze przestac sie bawic w kulturalna i zaczac odmawiac... Bo mi po porstu bylo zawsze glupio, ze ktos chce dobrze, a ja powiem, ze to wcale nie jest dobry pomysl... Tym bardziej ze to tez ta kuzynka TŻa ze mna osobiscie gadala i mi powidziala ze da mi uzywany ten materac, pieluchy tetrowe, butelki, wanienke, etc.etc. i wtedy TŻa mama "och popatrz jak fajnie, to juz nic nie musisz kupowac", to mi bylo glupio powiedziec "nie chce tych rzeczy po kims..." ;/ a tez bez sensu zeby mi dawali zebym to potem wyrzucala...(bo miejsca w moim pokoju coraz mniej) a sa na pewno takie osoby, ktore by sie bardzo cieszyly nawet z tych pieluch tetrowych...
__________________
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:15.






Dzwonilam dzis do niego raz w ciagu dnia...to do mnie oddzwonil po 4h... Pogadalismy i nam przerwalo cos rozmowe, bo tracil zasieg, bylo to o 16 i do tej pory nie zadzwonil drugi raz, od kiedy nas rozlaczylo... Wiec fajny jest....
Kiedys to jak nie dal rady odebrac ode mnie telefonu (co sie prawie nigdy nie zdarzalo) to za chwile oddzwanial i tak... Jak nas rozlaczylo to nie bylo opcji zeby za chwile nie zadzwonil drugi raz... I naprawde znowu zaczyna mnie stawiac w glupiej sytuacji... Bo po co mi facet ktory mnie tak olewa i nawet ciezko mu powiedziec slowo 'kocham' kiedy mowie mu nawet, ze tego potrzebuje
.
Ja wciąż wyczekuję kiedy będą te prawdziwe skurcze, kiedy w końcu przytulę moją kruszynę, na której przywitanie już tak tak bardzo się nastawiliśmy z TŻem... Przez to wszystko czuję się, jakbym miała już zawsze chodzić w ciąży i o ile dzień jest do przeżycia - cały czas jestem czymś zajęta, mogę wyjść na spacer - to wieczór i noc są straszne, bo cały czas o tym myślę i nie potrafię przestać. Wiem głupia jestem, powinnam się cieszyć że jest wszystko OK, wypoczywać póki mogę, ale po tym wszystkim jedyne o czym marzę to urodzenie jej. Nieważne jak będzie...





no ale bez przesady...zeby dziecko na antyiotyku musialo latac do szkoly, czy zeby rodzic majac na glowie jakies wazne sprawy musial sie martwic czy nie dostanie jeszcze mandatu za to, ze dzieci do szkoly nie przyszly
Zachowuje się totalnie nieodpowiedzialne. I to ma być przyszły ojciec??!!




moze za duzo krytykuje...moze za duzo wymagam...ale czasem mi sie naprawde w glowie nie miesci jak mozna tak dziwnie myslec... Moze on nie jest tego swiadomy? Nie mam juz pojecia...
