(prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7! - Strona 113 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne > Jeszcze przed ślubem

Notka

Jeszcze przed ślubem Na tym forum rozmawiamy o tym co powinno zadziać się jeszcze przed ślubem, czyli o wieczorku panieńskim, prezentach.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-02-20, 14:03   #3361
paczek1990
Wtajemniczenie
 
Avatar paczek1990
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: okolice Katowic
Wiadomości: 2 795
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Miss cieszę się ze porozmawialiście-bo jednak rozmowa to klucz do wszystkiego
Co do mieszkania-skoro nie pracuje to nie dziwne, ze nie chce mieszkać jeszcze-zobaczysz, ze jak znajdzie prace to zmieni zdanie mój zanim sie dostał do pracy też mówił że nie chce tak szybko mieszkać, a jak znalazł pracę to od razu inaczej mówić zaczął-wiesz faceci i ich "obowiązek" utrzymania rodziny
Rozumiem, ze mimo wszystko jest Ci przykro-mnie też by było...ale tak jak mówię jak znajdzie prace to szybciutko zmieni zdanie
a teraz widzisz-emocje opadły to nawet sam proponuje pomoc przy obiedzie, spędzanie razem czasu
a tym występem się nie przejmuj-fakt starałaś sie a tu takie podziękowanie-ale jeszcze Ci to wynagrodzi
__________________
Pączuś pracuje nad mgr..

[...]miłość po prostu jest. Bez definicji. Kochaj i nie żądaj zbyt wiele. Po prostu kochaj.
Paulo Coelho

Razem od 6.08.2005
Zaręczona od 24.06.2012

Moje kudłate szczęście urodziło się 30.05.2012



paczek1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 14:10   #3362
201606201204
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 857
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Uciekam podrzucić siostrę do chłopaka i sama do D.
Miłej nidzeieli.
201606201204 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 14:13   #3363
kinia860
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 3 469
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Czesc dziewczynki

Miss kochana ,dziewczyny tu duzo napiasaly ,nie bede dublowac ich wypowiedzi tylko sie pod nimi podpisze.Ja troche rozumiem twojego tz ze wzgledu na wiek ,ze nie jest gotowy ,ale z tymi pasjami to nie rozumiem ,w czym ty bys mu miala przeszkadzac,moze sie gdzies nasluchal ,ze mieszkanie z dziewczyna to juz kaput i zero wolnosci,no niestety takie jest glupie myslenie niektorych facetow.
W waszym przypadku tez dobrze by bylo zamieszkac razem ,bo jestescie z dala od miast rodzinnych i ty mieszkac na stancji a on w akademiku i dobrze by bylo ,zebyscie wlasnie razem zamieszkali.
A za przygotowany wieczor dla tz i odwage

Ja tez nie wygralam 30 milionow .....bo nie puscilam kuponu,ale normalnie gram jak sa wysokie kumulacje,ze 2 miesiace temu trafilam jedna trojke ,potem w kolejnym losowaniu dwa dni pozniej dwie trojki i na tym moja passa sie skonczyla

A lyzwy ja uwielbiam , tz nie chce ze mna chodzic ,bo nie moze jezdzic ,bo go stopy bola jak jest w lyzwach,a dawniej jezdzil na rolkach
__________________
razem 26.09.2005
zaręczyny 23.12.2010
ślub 29.06.2013 godz.16.00
kinia860 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 14:17   #3364
miss_bennet
Rozeznanie
 
Avatar miss_bennet
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 917
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez rudy_moniq Pokaż wiadomość
miss tak mi przykro z tym mieszkaniem... eh, kiedy te TŻty dorosną...
szukanie przyjaciela na siłę jest bez sensu... albo trafia się na bratnią duszę albo nie... ogłoszenie da na sympa*ia.pl 'szukam przyjaciela' eh...
a z tym pierścionkiem... no sorry, moim zdaniem powinien powiedzieć swojej familii żeby dali se siana, że on nie życzy sobie tego typu nacisków i tyle, bo to przynosi skutki odwrotne do zamierzonych
biedna... i to wszystko odbija się na Tobie trzymaj się Kochana
z tym mieszkaniem to też bez sensu, przecież mieszkając z rodzicami człowiek jest bardziej ograniczony niż jak mieszka sam czy też z partnerką, wtedy jest sie kowalem własnego losu on chyba po prostu nie chce sie wyprowadzić i tyle...
drugi Cejrowski hehe za dużo się TV naoglądał ;-P
Ale on nawet nie mieszka z rodzicami, bo w akademiku. Dlatego wie już jak to jest być kowalem własnego losu. Problemy i argumenty są inne materii. Ale nie pozostaje mi nic innego na ten moment, jak zacisnąć zęby i poczekać.

Lecę, bo już przypaliłam jednego kotleta.
__________________
miss_bennet jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 14:22   #3365
sylvi_86
Zakorzenienie
 
Avatar sylvi_86
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Peter's Heart
Wiadomości: 11 299
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez miss_bennet Pokaż wiadomość
Cześć Kochane.
Nadrobiłam, ale nie będę teraz cytować.

Jestem grzeczna i zaspokoję Waszą ciekawość, specjalnie dla Was tu weszłam. Ogólnie odpowiadając na Wasze pytania: tak, odbyło się... TŻ się podobało, chociaż ja byłam zestresowana tak, jak nie pamiętam kiedy ostatnio. Nawet chyba przed PR się mniej stresowałam. Oczywiście, to co wcześniej ćwiczyłam tylko trochę pomogło, bo nie wyszło zgodnie z planem. Tak się zestresowałam, że w sumie i tak zapomniałam i była wielka improwizacja. I jeszcze mi koszulka zaczęła wyłazić spod bluzki za wcześnie.

Tylko później było już na smutno, bo odbijając sobie to, czego nie było w trakcie gdy TŻ miał sesję - czyli rozmowę, wyszło parę smutnych rzeczy... Nagle się okazało, że mamy odmienne plany na najbliższą przyszłość, jemu się jednak nie spieszy do wspólnego mieszkania (z wielu powodów). I jestem właściwie przybita. Nie powiedział wprost, że nie chce, ale nie powiedział też, że chce. Dlatego teraz to chyba ja już nie chcę... I mrożonka będzie.

Człowiek sobie żyły wypruwa, żeby faceta uszczęśliwić, a on - gdy przychodzi do poważnych decyzji to się cofa w rozwoju. Żal.
troche sie wtrace,mam nadzieje ze nie bedzie ci przykro. jak dla mnie to zaczyna wymyslac zeby tylko nie dorosnac. bo moj B. nagle tez nie chcial sie wyprowadzac bo mu dobrze i zaczac uprawiac skoki z samolotu co nigdy go nie interesowalo chociaz twierdzi ze zawsze chcial no smiech na sali, twoj tez zaczyna wymyslac tylko zeby nie dorosnac i nie zaczac doroslego zycia. co prawda twoj mlodszy i mozna mu w jakims sensie wybaczyc ale i tak twierdze ze sie wymiguje bo nagle zaczelas od niego wymagac jakiejs odpowiedzialnosci, przyjaciel mu potrzebny? to z nim bedzie spedzal kazda swoja chwile? raczej nie. moj B. ma przyjaciela ale przyjaciel w poznaniu wiec czesto sie nie widza, z reszta, praca, szkola, tance i gdzie tu czas jeszcze na dziewczyne i przyjaciela? trzeba cos wybrac. dobrze ze w koncu porozmawialiscie, ale widze tu charakterek mojego TŻta
Cytat:
Napisane przez studi Pokaż wiadomość
no trudno kto nie ryzykuje ten nic nie ma
no dooookladnie, a tak apropo to 4 osoby podobno wygraly:P
Cytat:
Napisane przez evvcia_ Pokaż wiadomość
Zostało coś dla mnie? od kiedy jestem na tej mojej pseudo diecie to bym zjadła konia z kopytami,a tu jeszcze mi chruściki zapachniały... aaaaa....
jest jeszcze cala blacha
sylvi_86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 14:24   #3366
paczek1990
Wtajemniczenie
 
Avatar paczek1990
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: okolice Katowic
Wiadomości: 2 795
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Kurczę Sylvi ja to tylko 1mln chciałam-nie żadne 30
idę sobie zrobić fryty i kuraka
__________________
Pączuś pracuje nad mgr..

[...]miłość po prostu jest. Bez definicji. Kochaj i nie żądaj zbyt wiele. Po prostu kochaj.
Paulo Coelho

Razem od 6.08.2005
Zaręczona od 24.06.2012

Moje kudłate szczęście urodziło się 30.05.2012



paczek1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 14:33   #3367
sylvi_86
Zakorzenienie
 
Avatar sylvi_86
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Peter's Heart
Wiadomości: 11 299
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez paczek1990 Pokaż wiadomość
Kurczę Sylvi ja to tylko 1mln chciałam-nie żadne 30
idę sobie zrobić fryty i kuraka
ja jestem zachlanna chcialam 2 ale spoko po prostu bede brac udzial w tych losowaniach malych
sylvi_86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 14:37   #3368
Mutny
Zakorzenienie
 
Avatar Mutny
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 3 031
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez paczek1990 Pokaż wiadomość
Isabelle współczuje zmywania-ja tego nienawidzę
Ja też nie przepadam, ale jakoś bardzo mi to nie przeszkadza Na szczęście TŻ się już dawno zapowiedział, że będzie mógł zmywać
Cytat:
Napisane przez evvcia_ Pokaż wiadomość
Nogi mi odpadają po tej wczorajszej imprezie, ale było bardzo fajnie! W domku byłyśmy z dziewczynami po 4.00 a od 9.00 znów na nóżkach i bez kaca nawet
Ostatnie przemyślenia i smsowe plany dot. ślubu i ewentualnego wesela jakoś nic nie zmieniły w tej kwestii. Co gorsza zajmujemy się z TŻtem głupotami i np. wybraliśmy piosenkę na pierwszy taniec he he Będzie Bryan Adams, (Everything I do) I do it for you.
oo, no to super, ze imprezka sie udała
A piosenka bardzo ładna

Miss, dobrze, że porozmawialiście i że wszystko sobie wyjaśniliście, musisz mu dać trochę czasu, wszystko będzie dobrze

Cytat:
Napisane przez rudy_moniq Pokaż wiadomość
Mutny, tak widziałam te kiecki za 500zł na allegro, tylko ciekawe jak na żywo wyglądają... jak będzie wiadome kiedy ślub to bliżej się zainteresuję tym tematem
ja mam taki plan, że zrobię najpierw rajd po salonach z sukniami ślubnymi, zobaczę, w którym fasonie jest mi najlepiej, a potem zamówię podobny z netu A jak trzeba będzie jakieś poprawki zrobić to do krawcowej jakiejś i tak wyjdzie taniej niż w takim salonie kupować

Cytat:
Napisane przez kinia860 Pokaż wiadomość
A lyzwy ja uwielbiam , tz nie chce ze mna chodzic ,bo nie moze jezdzic ,bo go stopy bola jak jest w lyzwach,a dawniej jezdzil na rolkach
PIONA za łyżwy i TŻ, który nie jeździ na łyżwach On ma traumę, bo jak był kiedyś na łyżwach to nie było łyżew w jego rozmiarze już od 4 lat bezskutecznie próbuję go wyciągnąć na łyżwy

---------- Dopisano o 14:37 ---------- Poprzedni post napisano o 14:36 ----------

Cytat:
Napisane przez sylvi_86 Pokaż wiadomość
ja jestem zachlanna chcialam 2 ale spoko po prostu bede brac udzial w tych losowaniach malych
Ja też jak już, to ze 2 miliony bym chciała no bo, co taki 1 mln to w dzisiejszych czasach też nic, kupi się dom jakiś elegancki, samochód i już prawie nic nie zostało
__________________
feelin' good

Razem: 10.06.2005
Zaręczeni: 31.12.2010
Mutny jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 14:40   #3369
sylvi_86
Zakorzenienie
 
Avatar sylvi_86
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Peter's Heart
Wiadomości: 11 299
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez Mutny Pokaż wiadomość
Ja też jak już, to ze 2 miliony bym chciała no bo, co taki 1 mln to w dzisiejszych czasach też nic, kupi się dom jakiś elegancki, samochód i już prawie nic nie zostało
za 1mln to taki skromny raczej domek bo ziemia teraz kosztuje oj kosztuje a ja jakbym wygrala najpierw bym zamrozila kase na 3 miesiace na jakiejs lokacie
sylvi_86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 15:03   #3370
alice_007
Raczkowanie
 
Avatar alice_007
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 303
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

miss nie przejmuj się już
może to głupio zabrzmi, ale doceń jego szczerość, to że powiedział wprost co czuje
uszanuj też jego uczucia, lęki, poczekaj aż sam się zdecyduje, a nie pod naciskiem. Bo jeśli zrobi to pod presją, to potem, po paru latach, jak coś pójdzie nie tak, jak się pokłócicie itd to będzie miał pretensje, że on nie chciał, ze to twoja wina

myslę też, że powinnaś docenić to, że ,ma jakieś cele w życiu, pasje, pragnienia. Pomyśl- gdybys maiała za faceta pantoflarza, ile byś straciła. siedziałabyś cały czas w domu, w kapciach przed tv, a on obok ciebie niczym Al Bundy z łapą w gaciach ....
podróże to świetna sprawa, kształcą, rozwijają, cieszą oczy, jest co wspominać pozwalają oderwać się od szarej rzeczywistości

i przyjaciel to też ważna sprawa w życiu faceta
mój ma 2 kumpli i widzę że to dla nich ważne spotkać się , pogadać, zwierzają się sobie, rozmawia z nimi o tych sprawach o których może mi nie chce powiedzieć a przy okazji zawsze może na nich liczyć

sylvi, robiłam sobie piaskowanie. Prywatnie kosztuje to 50 zł, najpierw stomatolog usuwa kamień nazębny a potem rozpyla taką dyszą specjalny piasek pod ciśnieniem, fajne uczucie szczególnie jak czujesz, że wszystko ci wymiata spomiędzy zębów. Potem płucze się usta, a na koniec smaruje zęby pastą z fluorem. Efekt fajny- gładkie, lsniące ząbki
alice_007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 15:05   #3371
1988Marlena
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 1 835
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez sylvi_86 Pokaż wiadomość
tej a moze to przyszly pracodawca dzwoni do ciebie zeby sprawdzic odpornosc na stres
Taaaa to niech zapyta to mu od razu powiem ze nie jestem

Cytat:
Napisane przez sylvi_86 Pokaż wiadomość
zapunktowal nie powiem ba nawet mowil ze chcial wziasc mnie do kina ale byl do wyboru albo Miś Jogi, albo Karol(na ktorym bylismy), albo Jak sie pozbyc cellulitu, czyli nic ciekawego wiec pojechalismy na shopping bo moja mama chciala cukier:P
No no, widać że chyba zaczyna się koleś starać

Miss -
kurde no, przegiął koleś dobrze że sobie pogadaliście. Młody jest owszem, ale i tak skoro jest w poważnym związku to chyba trzeba się liczyć z odpowiedzialnością!! Faceci to idioci!!

Mój TŻ (po piątkowej kłótni) napisał mi wczoraj czy może dziś przyjechać, no to mu powiedziałam ze tak, móc - może, a co z tym zrobi to zobaczymy, i coo?? Dziś obudził mnie smsem że by przyjechał, ale pewno mi się to nie spodoba bo by przyjechał busem i musiałabym po niego jechać na przystanek do miejscowości oddalonej o 7km, no chyba ze się zgodzę na to? - odpisałam mu że nie , a on że ojciec mu powiedział ze go nie przywiezie i żeby tż dał mi kasę i żebym to ja go woziła jak chce się z nim widzieć -----> wrrrrrrrr będę gryźć!!! A ja tżowi na to że to jego i ojca wina że dał sobie wcisnąć tego grata i że nie zamierzam się teraz angażować w wożenie go itd. i jeszcze że przyjedzie czy nie - ja płakać napewno nie będę!! no i oczywiscie nie przyjechał Jestem zła na niego i chyba zacznę myśleć żeby zakończyć wreszcie ten związek Kocham go, ale mam dość, ostatnio był u mnie dwa tygodnie temu, jeśli przyjedzie to dopiero za tydzień (jeśli przyjedzie!!) ja się nie pisałam na związek na odległość

Zresztą napiszę Wam jeszcze o co w piatek pokłóciliśmy się, ---> bo nie odzywał się cały dzień i dopiero o 15 napisał esa "co robisz?" - no to ja się go pytam czemu się cały dzięń nie odzywał, a on mi na to "w pracy byłem" - czaicie? bo ja nie!! nic mi nie powiedział że będzie mieć pracę i gdybym się nie zapytała czemu się nie odzywa to bym się pewno nie dowiedziała Powiedziałam mu wieczorem że nie podoba mi się że nie uwzględnia mnie w swoich planach, swoim życiu, nic mi o sobie nie mówi, nie chce mi powiedzieć co się dzieje z jego autem i czemu dalej go nie ma, a on do mnie "dobranoc"
Wkurzyłam się na maxa i powiedziałam sobie dość proszenia, pytania o każdy weekend czy przyjedzie.

Powiedzcie że mam rację Przecież jakby naprawdę mu zależało to by przyjechał choćby miał kolegę sobie zwerbować, albo od kolegi auto pożyczyć, albo zrobiłby coś żeby ten mechanik się ruszył!!
__________________

1988Marlena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 15:05   #3372
kinia860
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 3 469
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

No wlasnie czytalam ,ze 4 osoby trafily szostke ,wiec wyszlo ponad 7 milionow na glowe

Ja znam osobiscie malzenstwo ,ktore trafilo z 10 lat temu szostke w lotto ,ale ile milionow to nie wiem.Wtedy byli mlodziuutkim malzenstwem ,mieli po 20 lat ,dobrze zainwestowali pieniadze ,otworzyli wlasne dzialalnosci i tylko widac na portalach jak co rusz wrzucaja zdjecia z wycieczek z najdalszych zakatkow swiata.

Marlena rozumiem cie ,mnie tez by to dobijalo,jak komus naprawde zalezy to znajdzie sposob ,zeby przyjechac moj byly jezdzil 300 km co weekend domnie ,a caly tydzien harowal po 15 godzin ,zeby mogl miec weekendy wolne( bo tam jest praca 7 dni w tyg).A z ta jego praca to co? dostal jaks nowa prace i ty o tym nie wiedzialas??
__________________
razem 26.09.2005
zaręczyny 23.12.2010
ślub 29.06.2013 godz.16.00

Edytowane przez kinia860
Czas edycji: 2011-02-20 o 15:11
kinia860 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 15:19   #3373
paczek1990
Wtajemniczenie
 
Avatar paczek1990
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: okolice Katowic
Wiadomości: 2 795
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Sylvi ja 2 tez bym nie pogardziła
Mutny ja sie właśnie kiedyś z Tż śmiałam i wyszło ze ja będę odkurzać, myć podłogi i robić pranie, a on będzie zmywał, ścierał kurze, prasował i mył okna-ja mam lek wysokości i wyżej niż na parterze nie umyję
Marlena ojj...współczuję...:gla siu: ja tez bym nie wytrzymywała w zwiazku na odległość...
ale co on jakaś ciapa jest ze mechanika pogonić nie umie
poza tym faktycznie nie ładnie ze Cie nie informuje o takich rzeczach-nie wyobrażam sobie być ostatnią osobą która dowiaduje sie o takich ważnych rzeczach
__________________
Pączuś pracuje nad mgr..

[...]miłość po prostu jest. Bez definicji. Kochaj i nie żądaj zbyt wiele. Po prostu kochaj.
Paulo Coelho

Razem od 6.08.2005
Zaręczona od 24.06.2012

Moje kudłate szczęście urodziło się 30.05.2012



paczek1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 15:26   #3374
sylvi_86
Zakorzenienie
 
Avatar sylvi_86
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Peter's Heart
Wiadomości: 11 299
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez 1988Marlena Pokaż wiadomość
Mój TŻ (po piątkowej kłótni) napisał mi wczoraj czy może dziś przyjechać, no to mu powiedziałam ze tak, móc - może, a co z tym zrobi to zobaczymy, i coo?? Dziś obudził mnie smsem że by przyjechał, ale pewno mi się to nie spodoba bo by przyjechał busem i musiałabym po niego jechać na przystanek do miejscowości oddalonej o 7km, no chyba ze się zgodzę na to? - odpisałam mu że nie , a on że ojciec mu powiedział ze go nie przywiezie i żeby tż dał mi kasę i żebym to ja go woziła jak chce się z nim widzieć -----> wrrrrrrrr będę gryźć!!! A ja tżowi na to że to jego i ojca wina że dał sobie wcisnąć tego grata i że nie zamierzam się teraz angażować w wożenie go itd. i jeszcze że przyjedzie czy nie - ja płakać napewno nie będę!! no i oczywiscie nie przyjechał Jestem zła na niego i chyba zacznę myśleć żeby zakończyć wreszcie ten związek Kocham go, ale mam dość, ostatnio był u mnie dwa tygodnie temu, jeśli przyjedzie to dopiero za tydzień (jeśli przyjedzie!!) ja się nie pisałam na związek na odległość

Zresztą napiszę Wam jeszcze o co w piatek pokłóciliśmy się, ---> bo nie odzywał się cały dzień i dopiero o 15 napisał esa "co robisz?" - no to ja się go pytam czemu się cały dzięń nie odzywał, a on mi na to "w pracy byłem" - czaicie? bo ja nie!! nic mi nie powiedział że będzie mieć pracę i gdybym się nie zapytała czemu się nie odzywa to bym się pewno nie dowiedziała Powiedziałam mu wieczorem że nie podoba mi się że nie uwzględnia mnie w swoich planach, swoim życiu, nic mi o sobie nie mówi, nie chce mi powiedzieć co się dzieje z jego autem i czemu dalej go nie ma, a on do mnie "dobranoc"
Wkurzyłam się na maxa i powiedziałam sobie dość proszenia, pytania o każdy weekend czy przyjedzie.

Powiedzcie że mam rację Przecież jakby naprawdę mu zależało to by przyjechał choćby miał kolegę sobie zwerbować, albo od kolegi auto pożyczyć, albo zrobiłby coś żeby ten mechanik się ruszył!!
a on caly czas do ciebie przyjezdza czy ty tez go odwiedzasz? bo moglibyscie robic to na zmiane
jak dla mnie dla chcacego nic trudnego jesli by mu bardzo zalezalo zeby przyjechac to by przyjechal ale ja na twoim miejscu poswiecilabym sie i pojechala po niego na ten przystanek, 7km to duzo nie jest.

co innego ze zamiast odpowiedziec ci na pytanie zbyl cie tym "dobranoc"
to ze ci nie powiedzial ze prace dostal to dziwne, nie rozumiem tego
sylvi_86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 15:33   #3375
Mutny
Zakorzenienie
 
Avatar Mutny
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 3 031
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez sylvi_86 Pokaż wiadomość
za 1mln to taki skromny raczej domek bo ziemia teraz kosztuje oj kosztuje a ja jakbym wygrala najpierw bym zamrozila kase na 3 miesiace na jakiejs lokacie
No powiedzmy, że za 1mln to taki w sam raz mi by wystarczył ale opcja z lokatą jest niezła Tylko musiałabyś tę kasę porozbijać na małe sumy, bo by Ci to podatkus Belkus wszystko zjadł
Cytat:
Napisane przez 1988Marlena Pokaż wiadomość
Mój TŻ (po piątkowej kłótni) napisał mi wczoraj czy może dziś przyjechać, no to mu powiedziałam ze tak, móc - może, a co z tym zrobi to zobaczymy, i coo?? Dziś obudził mnie smsem że by przyjechał, ale pewno mi się to nie spodoba bo by przyjechał busem i musiałabym po niego jechać na przystanek do miejscowości oddalonej o 7km, no chyba ze się zgodzę na to? - odpisałam mu że nie , a on że ojciec mu powiedział ze go nie przywiezie i żeby tż dał mi kasę i żebym to ja go woziła jak chce się z nim widzieć -----> wrrrrrrrr będę gryźć!!! A ja tżowi na to że to jego i ojca wina że dał sobie wcisnąć tego grata i że nie zamierzam się teraz angażować w wożenie go itd. i jeszcze że przyjedzie czy nie - ja płakać napewno nie będę!! no i oczywiscie nie przyjechał Jestem zła na niego i chyba zacznę myśleć żeby zakończyć wreszcie ten związek Kocham go, ale mam dość, ostatnio był u mnie dwa tygodnie temu, jeśli przyjedzie to dopiero za tydzień (jeśli przyjedzie!!) ja się nie pisałam na związek na odległość

Zresztą napiszę Wam jeszcze o co w piatek pokłóciliśmy się, ---> bo nie odzywał się cały dzień i dopiero o 15 napisał esa "co robisz?" - no to ja się go pytam czemu się cały dzięń nie odzywał, a on mi na to "w pracy byłem" - czaicie? bo ja nie!! nic mi nie powiedział że będzie mieć pracę i gdybym się nie zapytała czemu się nie odzywa to bym się pewno nie dowiedziała Powiedziałam mu wieczorem że nie podoba mi się że nie uwzględnia mnie w swoich planach, swoim życiu, nic mi o sobie nie mówi, nie chce mi powiedzieć co się dzieje z jego autem i czemu dalej go nie ma, a on do mnie "dobranoc"
Wkurzyłam się na maxa i powiedziałam sobie dość proszenia, pytania o każdy weekend czy przyjedzie.

Powiedzcie że mam rację Przecież jakby naprawdę mu zależało to by przyjechał choćby miał kolegę sobie zwerbować, albo od kolegi auto pożyczyć, albo zrobiłby coś żeby ten mechanik się ruszył!!
Kurde, no ja nie mogę.... To nie powiedział Ci nawet, że pracę ma? I też nie kumam czemu nie może tego auta głupiego naprawić, no kurde, jakby mu zależało, to żeby skały srały, a mury pękały, to znalazłby czas i sposób. Musicie poważnie porozmawiać i wszystko sobie wyjaśnić...

__________________
feelin' good

Razem: 10.06.2005
Zaręczeni: 31.12.2010
Mutny jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 15:35   #3376
sylvi_86
Zakorzenienie
 
Avatar sylvi_86
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Peter's Heart
Wiadomości: 11 299
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez Mutny Pokaż wiadomość
No powiedzmy, że za 1mln to taki w sam raz mi by wystarczył ale opcja z lokatą jest niezła Tylko musiałabyś tę kasę porozbijać na małe sumy, bo by Ci to podatkus Belkus wszystko zjadł

nie no racja ale te 2 milioniki i czlowiek do konca zycia ustawiony
sylvi_86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 15:37   #3377
paczek1990
Wtajemniczenie
 
Avatar paczek1990
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: okolice Katowic
Wiadomości: 2 795
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

w sumie Sylvi ma rację-tez bym się poświeciła i pojechała na ten przystanek-mnie też by zależało żeby zobaczyć faceta

Sylvi co do pracy-Marlenie nie przeszkadza, ze dostał parce, tylko ze jej o tym nie powiedział i dowiedziała sie po fakcie-tak to zrozumiałam
__________________
Pączuś pracuje nad mgr..

[...]miłość po prostu jest. Bez definicji. Kochaj i nie żądaj zbyt wiele. Po prostu kochaj.
Paulo Coelho

Razem od 6.08.2005
Zaręczona od 24.06.2012

Moje kudłate szczęście urodziło się 30.05.2012



paczek1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 15:39   #3378
dariawyl
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 26
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Witam wszystkie dziewczyny

Jestem zarejestrowana na wizazu od dawien dawna i traktowałam go do tej pory jako źródło odpowiedzi na większość moich pytań odnośnie kosmetyków, zabiegów i innych takich
myślę, że nadszedł czas się ujawnić jako, że Wasz wątek coraz bardziej zaczął mnie dotyczyć i byłoby mi szalenie miło gdybyście przyjęły do siebie jeszcze jedną niezapierścionkowaną owieczkę

Może napiszę coś o sobie
Od niedawna można mnie nazywać 'panią inżynier', lada dzień przerzucam się na studia zaoczne z racji tego, że zamieszkałam z moim TŻtem. Trochę mi samotnie w nowym mieście, znajomi daleko, TŻ całymi dniami pracuje, ja jeszcze bez pracy (chociaż uparcie szukam jej w swoim wyuczonym zawodzie ). Jesteśmy razem jakieś 2,5 roku i baaaardzo ale to baaaardzo już bym chciała dostać błyskotkę symbolizującą to, że mężczyzna chce mnie i tylko mnie
Z tego braku pracy, nadmiernej ilości czasu, braku znajomych którzy byliby trochę bliżej niż 100km stąd i wydaje mi się, że z malejącego zainteresowania ze strony TŻ zaczynam mieć wyimaginowaną depresję
To jak będzie? Przyjmiecie marudę w swoje szeregi?
dariawyl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 15:42   #3379
sylvi_86
Zakorzenienie
 
Avatar sylvi_86
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Peter's Heart
Wiadomości: 11 299
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez paczek1990 Pokaż wiadomość
w sumie Sylvi ma rację-tez bym się poświeciła i pojechała na ten przystanek-mnie też by zależało żeby zobaczyć faceta

Sylvi co do pracy-Marlenie nie przeszkadza, ze dostał parce, tylko ze jej o tym nie powiedział i dowiedziała sie po fakcie-tak to zrozumiałam
ja wiem. dla mnie to tez dziwne ze nic nie powiedzial. co to za tajemnica?

---------- Dopisano o 15:42 ---------- Poprzedni post napisano o 15:39 ----------

Cytat:
Napisane przez dariawyl Pokaż wiadomość
Witam wszystkie dziewczyny

Jestem zarejestrowana na wizazu od dawien dawna i traktowałam go do tej pory jako źródło odpowiedzi na większość moich pytań odnośnie kosmetyków, zabiegów i innych takich
myślę, że nadszedł czas się ujawnić jako, że Wasz wątek coraz bardziej zaczął mnie dotyczyć i byłoby mi szalenie miło gdybyście przyjęły do siebie jeszcze jedną niezapierścionkowaną owieczkę

Może napiszę coś o sobie
Od niedawna można mnie nazywać 'panią inżynier', lada dzień przerzucam się na studia zaoczne z racji tego, że zamieszkałam z moim TŻtem. Trochę mi samotnie w nowym mieście, znajomi daleko, TŻ całymi dniami pracuje, ja jeszcze bez pracy (chociaż uparcie szukam jej w swoim wyuczonym zawodzie ). Jesteśmy razem jakieś 2,5 roku i baaaardzo ale to baaaardzo już bym chciała dostać błyskotkę symbolizującą to, że mężczyzna chce mnie i tylko mnie
Z tego braku pracy, nadmiernej ilości czasu, braku znajomych którzy byliby trochę bliżej niż 100km stąd i wydaje mi się, że z malejącego zainteresowania ze strony TŻ zaczynam mieć wyimaginowaną depresję
To jak będzie? Przyjmiecie marudę w swoje szeregi?
my tutaj marudzimy codziennie wiec pasujesz idealnie, masz ten plus ze mieszkasz juz ze swoim TŻtem o czym wiekszosc z nas marzy
sylvi_86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 15:45   #3380
1988Marlena
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 1 835
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez kinia860 Pokaż wiadomość
Marlena rozumiem cie ,mnie tez by to dobijalo,jak komus naprawde zalezy to znajdzie sposob ,zeby przyjechac moj byly jezdzil 300 km co weekend domnie ,a caly tydzien harowal po 15 godzin ,zeby mogl miec weekendy wolne( bo tam jest praca 7 dni w tyg).A z ta jego praca to co? dostal jaks nowa prace i ty o tym nie wiedzialas??
Tak bo niedawno skończyła mu się umowa w Miejskim ośrodku kultury, no i szukał pracy i dostał (póki co tylko do 1 marca) ale i tak nic mi o tym nie powiedział No właśni jakby chciał to by przyjechał

Cytat:
Napisane przez paczek1990 Pokaż wiadomość
S
Marlena ojj...współczuję...:gla siu: ja tez bym nie wytrzymywała w zwiazku na odległość...
ale co on jakaś ciapa jest ze mechanika pogonić nie umie
poza tym faktycznie nie ładnie ze Cie nie informuje o takich rzeczach-nie wyobrażam sobie być ostatnią osobą która dowiaduje sie o takich ważnych rzeczach
No wiesz przy mnie to taki zły o to auto że jak pytam to mało na mnie nie warczy, a jak dzwoni do tego mechanika to sam mi się przyznał że tylko pyta czy auto gotowe i kiedy będzie i do widzenia


Cytat:
Napisane przez sylvi_86 Pokaż wiadomość
a on caly czas do ciebie przyjezdza czy ty tez go odwiedzasz? bo moglibyscie robic to na zmiane
jak dla mnie dla chcacego nic trudnego jesli by mu bardzo zalezalo zeby przyjechac to by przyjechal ale ja na twoim miejscu poswiecilabym sie i pojechala po niego na ten przystanek, 7km to duzo nie jest.

co innego ze zamiast odpowiedziec ci na pytanie zbyl cie tym "dobranoc"
to ze ci nie powiedzial ze prace dostal to dziwne, nie rozumiem tego
Wiesz, ja bym chciała do niego jechać, ale kiedyś mu powiedziałam ze jak on nie przyjedzie to mu niespodziankę zrobię i ja przyjadę, a on że nie chce, że jak mam przyjechać to że mam się zapowiedzieć i wogóle - no to się wkurzyłam i nie będę go prosić żebym mogła do niego jechać, bez kitu. A na ten przystanek to ja po niego od trzech lat jeździłam i po południu odwoziłam na busa, tylko teraz w grudniu powiedziałam dość - bo tak mu wygodnie i on nigdy tego auta nie odbierze od mechanika - ale jak widać niewiele to dało

Ja też znam takie małżeństwo, którzy raz wygrali w totka (to chyba z 15 lat temu było), tylko nikomu się nie przyznali ale ludzie się połapali, bo sobie super auto kupili, nowy traktor (mają gospodarstwo), dom odpicowali, a wcześniej mieli kiepską sytuację finansową, no i ktoś w końcu się wygadał
__________________

1988Marlena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 15:45   #3381
paczek1990
Wtajemniczenie
 
Avatar paczek1990
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: okolice Katowic
Wiadomości: 2 795
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Sylvi widzisz źle przeczytałam Twoją odpowiedź
właśnie to jest dziwne-mój jeszcze zanim dostał prace to mi mówił, ze jest taka szansa i w ogóle
Daria witaj już Ci zazdroszczę mieszkania z Tż a czy przyjmiemy kolejną marudę-pewnie
Marlena to on na tego mechanika powinien warczeć a nie na Ciebie...
w sumie jakaś mobilizacja Tż powinna nastąpić jak przestałaś go wozić,a le widać eee;/
__________________
Pączuś pracuje nad mgr..

[...]miłość po prostu jest. Bez definicji. Kochaj i nie żądaj zbyt wiele. Po prostu kochaj.
Paulo Coelho

Razem od 6.08.2005
Zaręczona od 24.06.2012

Moje kudłate szczęście urodziło się 30.05.2012




Edytowane przez paczek1990
Czas edycji: 2011-02-20 o 15:47
paczek1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 15:48   #3382
sylvi_86
Zakorzenienie
 
Avatar sylvi_86
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Peter's Heart
Wiadomości: 11 299
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez 1988Marlena Pokaż wiadomość
Tak bo niedawno skończyła mu się umowa w Miejskim ośrodku kultury, no i szukał pracy i dostał (póki co tylko do 1 marca) ale i tak nic mi o tym nie powiedział No właśni jakby chciał to by przyjechał



No wiesz przy mnie to taki zły o to auto że jak pytam to mało na mnie nie warczy, a jak dzwoni do tego mechanika to sam mi się przyznał że tylko pyta czy auto gotowe i kiedy będzie i do widzenia




Wiesz, ja bym chciała do niego jechać, ale kiedyś mu powiedziałam ze jak on nie przyjedzie to mu niespodziankę zrobię i ja przyjadę, a on że nie chce, że jak mam przyjechać to że mam się zapowiedzieć i wogóle - no to się wkurzyłam i nie będę go prosić żebym mogła do niego jechać, bez kitu. A na ten przystanek to ja po niego od trzech lat jeździłam i po południu odwoziłam na busa, tylko teraz w grudniu powiedziałam dość - bo tak mu wygodnie i on nigdy tego auta nie odbierze od mechanika - ale jak widać niewiele to dało

Ja też znam takie małżeństwo, którzy raz wygrali w totka (to chyba z 15 lat temu było), tylko nikomu się nie przyznali ale ludzie się połapali, bo sobie super auto kupili, nowy traktor (mają gospodarstwo), dom odpicowali, a wcześniej mieli kiepską sytuację finansową, no i ktoś w końcu się wygadał
aaa to ta sytuacja z mechanikiem to dluzsza historia, no fakt, moglby mechanika pospieszyc bo ilez mozna.. nie no.. teraz to cie rozumiem, chociaz nawet jakby mi odradzal przyjazd to i tak bym przyjechala
sylvi_86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 15:50   #3383
kinia860
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 3 469
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Daria witam ,rozmawialas z tz na temat przyszlosci ,zareczyn??A i ile lat ma twoj tz?? btw..zazdroszcze wspolnego mieszkania.
__________________
razem 26.09.2005
zaręczyny 23.12.2010
ślub 29.06.2013 godz.16.00
kinia860 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 15:55   #3384
1988Marlena
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 1 835
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez Mutny Pokaż wiadomość
Kurde, no ja nie mogę.... To nie powiedział Ci nawet, że pracę ma? I też nie kumam czemu nie może tego auta głupiego naprawić, no kurde, jakby mu zależało, to żeby skały srały, a mury pękały, to znalazłby czas i sposób. Musicie poważnie porozmawiać i wszystko sobie wyjaśnić...

dokładnie o tym samym haśle sobie pomyślałam dzisiaj A co do rozmowy, to raz już taka była - niedawno, w pierwszych dniach stycznia (wtedy mieliśmy krótką przerwę) i obiecywał poprawę, i może przez miesiąc było ok bo go tata do mnie woził, a teraz znowu cyrki

Cytat:
Napisane przez dariawyl Pokaż wiadomość
Witam wszystkie dziewczyny

Jestem zarejestrowana na wizazu od dawien dawna i traktowałam go do tej pory jako źródło odpowiedzi na większość moich pytań odnośnie kosmetyków, zabiegów i innych takich
myślę, że nadszedł czas się ujawnić jako, że Wasz wątek coraz bardziej zaczął mnie dotyczyć i byłoby mi szalenie miło gdybyście przyjęły do siebie jeszcze jedną niezapierścionkowaną owieczkę

Może napiszę coś o sobie
Od niedawna można mnie nazywać 'panią inżynier', lada dzień przerzucam się na studia zaoczne z racji tego, że zamieszkałam z moim TŻtem. Trochę mi samotnie w nowym mieście, znajomi daleko, TŻ całymi dniami pracuje, ja jeszcze bez pracy (chociaż uparcie szukam jej w swoim wyuczonym zawodzie ). Jesteśmy razem jakieś 2,5 roku i baaaardzo ale to baaaardzo już bym chciała dostać błyskotkę symbolizującą to, że mężczyzna chce mnie i tylko mnie
Z tego braku pracy, nadmiernej ilości czasu, braku znajomych którzy byliby trochę bliżej niż 100km stąd i wydaje mi się, że z malejącego zainteresowania ze strony TŻ zaczynam mieć wyimaginowaną depresję
To jak będzie? Przyjmiecie marudę w swoje szeregi?
Witamy

Ehh fajno masz że mieszkacie razem, przynajmniej kwestia problemu dojazdów odpada
Pracę faktycznie trudno znaleźć taki los no ale napewno w końcu się uda i jak wyjdziesz do ludzi to depresja zniknie, a my Ci w tym pomożemy przepędzimy chole*ę

---------- Dopisano o 15:54 ---------- Poprzedni post napisano o 15:52 ----------

Cytat:
Napisane przez sylvi_86 Pokaż wiadomość
aaa to ta sytuacja z mechanikiem to dluzsza historia, no fakt, moglby mechanika pospieszyc bo ilez mozna.. nie no.. teraz to cie rozumiem, chociaz nawet jakby mi odradzal przyjazd to i tak bym przyjechala
A ja się nie lubię wpychać tam gdzie się mnie nie chce

A auto u mechanika już przynajmniej pół roku jest i dalej nie wiadomo kiedy będzie gotowe - mi nawet nie chce powiedzieć co ten mechanik przy tym samochodzie robi, co jest popsute i wogóle

---------- Dopisano o 15:55 ---------- Poprzedni post napisano o 15:54 ----------

uciekam póki co bo dzidzia się budzi i ciocia musi się zająć Słoneczkiem
Wpadnę wieczorkiem
__________________

1988Marlena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 15:57   #3385
_kamea_
Zakorzenienie
 
Avatar _kamea_
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 4 206
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez Gajaa Pokaż wiadomość
też nie puszczałam. Szansa wygrania w tym czegoś jest mniejsza niż tego, że w ziemię uderzy asteroida, więc sorry

Mi by starczył 1 milion

A mnie nawet pół

Marlena, co za koleś poważna rozmowa to podstawa i mrożonka oczywiście też powiedz mu nasze motto i niech da mu to do myślenia, bo inaczej ciężko

dariawyl
, witaj

My niedawno wrócilismy z inscenizacji bitwy o wyzwolenie Poznania T oglądając czołgi i samą walkę wyglądał i zachowywał się jak kilkuletni chłopczyk masakra

Poza tym była rozmowa i zgodził się na salę na 2013 rok Boże, z czego ja się cieszę
ja: fajna data jest w 2013 roku 13 lipca, ale lipiec nie ma r
T: b też nie ma i co z tego?
myślałam, że go uduszę, ale też ciekawa jest 3 sierpnia 2013
__________________
_kamea_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 15:57   #3386
sylvi_86
Zakorzenienie
 
Avatar sylvi_86
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Peter's Heart
Wiadomości: 11 299
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Cytat:
Napisane przez 1988Marlena Pokaż wiadomość
A ja się nie lubię wpychać tam gdzie się mnie nie chce

A auto u mechanika już przynajmniej pół roku jest i dalej nie wiadomo kiedy będzie gotowe - mi nawet nie chce powiedzieć co ten mechanik przy tym samochodzie robi, co jest popsute i wogóle
pol roku? rozumiem ze kasa na naprawe jest tak?
sylvi_86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 16:14   #3387
Gajaa
Zakorzenienie
 
Avatar Gajaa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 9 468
GG do Gajaa
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Wróciłam!

Byliśmy tylko na ślubie, więc ciężko mówić o jakiejś zabawie. Mama nie chciała zaproszenia na obiad weselny, więc nie dostaliśmy

Eva, nie ma się czego ode mnie uczyć. Może umiem zrobić obiad za 5 zł, wyżyć za 450 na dwa łby, ale moja silna wola ostatnio opada, więc a tu czipsik, tam jajeczko z niespodzianką... Będę gruba jak świnia i w dodatku bez pieniędzy. To wszystko dlatego, że podłapałam tą pracę w Stacji i sobie folguję

Miss, to straszne co napisałaś Podpisuję się pod wszystkim, co napisały dziewczyny! Twoj TŻ musi jeszcze dojrzeć do wspólnego mieszkania.

Kamea, haha, ja miałam 10 min temu podobne odczucia względem mojego J. Jak mały chłopczyk. Siedzi i ratuje świat w jakiejś grze

Znaczy zamawiacie tą salę czy ustaliliście datę ślubu czy rok ślubu czy co? Ja dziś nie kumam za wiele, więc proszę mi wyjaśnić

Moniq, jasne, że ryje banię. o to chodzi

Nic nie mówcie o dużej kasie. To przygnębiający temat

Marlena, Twój TŻ leci w kulki. Ewidentnie. mrożonką go i na dywanik
Gajaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 16:18   #3388
paczek1990
Wtajemniczenie
 
Avatar paczek1990
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: okolice Katowic
Wiadomości: 2 795
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Marlena pół roku no to "trochę" przegina...
Kamea typowy facet-widzi takie "Zabawki"to sie cieszy

idę bo Tż przyszedł
__________________
Pączuś pracuje nad mgr..

[...]miłość po prostu jest. Bez definicji. Kochaj i nie żądaj zbyt wiele. Po prostu kochaj.
Paulo Coelho

Razem od 6.08.2005
Zaręczona od 24.06.2012

Moje kudłate szczęście urodziło się 30.05.2012



paczek1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 16:18   #3389
_kamea_
Zakorzenienie
 
Avatar _kamea_
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 4 206
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Zamówić chcemy w wakacje jakoś, wtedy wybierzemy sie na oglądanie sal i zdecydujemy się na którąś. T wszystko jedno w jakiej sali będzie wesele ciężko będzie czuję....
__________________
_kamea_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-20, 16:24   #3390
Gajaa
Zakorzenienie
 
Avatar Gajaa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 9 468
GG do Gajaa
Dot.: (prrrawie)narzeczone wciąż czekają... cz. 7!

Bo facetom serio wszystko jedno. Oni nie zwracają uwagi na szczegóły. grunt, że dach nad głową i cztery ściany. Mój ma dokładnie tak samo Dobrze będzie, nie martw się na zapas

Cześć Daria
Gajaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:58.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.