Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2 - Strona 105 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-02-21, 06:21   #3121
Rybiorek
Zakorzenienie
 
Avatar Rybiorek
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 7 537
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

Cytat:
Napisane przez Anusia90 Pokaż wiadomość
Do mojego TŻta przyczepiła się baba, z którą założył biznes... od początku podejrzewałam, że jej nie chodzi tylko o interesy, a również o niego, ale na początku to wyglądało nie groźnie. ona jest strasznie natarczywa, wysyła po kilkanaście smsów dziennie - to dużo więcej niż ja, wydzwania do niego po kilka razy (nawet jak nie odbiera telefonu, w weekendy, po 22.00), informuje go o wszystkim, teraz jeszcze zaczęła się zwierzać i słodzi w każdy możliwy sposób.

Niby dopóki on mi o tym otwarcie mówi, i mówi, że nie jest nią w ogóle zainteresowany, nie powinnam się przejmować, ale boję się. Ona jest od niego starsza, a więc i ode mnie. Jest po 40-tce, po rozwodzie ma dziecko. Jej doświadczenie życiowe jest dużo większe niż moje, więc obawiam się, że może zacząć naprawdę mieszać w naszym życiu, zwłaszcza, że jest bardzo zdesperowana, sądząc po tym co mu wypisuje. Pewnie nawet nie wie o moim istnieniu, bo TŻ jest bardzo prywatną osobą i nie lubi nikomu opowiadać o swoim życiu prywatnym. a to co ja robię tutaj, mimo, że anonimowo, byłoby dla niego nie do pojęcia.
Anusia mialam podobna sytuacje, moze moj maz (wtedy nie-maz bo to byly poczatki, bylismy ze soba pare miesiecy) nie mial takiego bezposredniego businessu z nia ale jego firma miala i moj maz byl odpowiedzialny za kontrakt miedzy jego firma a ta kobieta, moj maz nie byl szeregowym pracownikiem a managerem i choc codziennie pracownicy wykonywali swoja prace dobrze ona ciagle wydzwaniala do mojego meza, w koncu zaczela sie zwierzac, niby radzic odnosnie zycia prywatnego, okazalo sie ze ma nastoletnia corke (miala ja wczesnie, ode mnie byla starsza ale w sumie mlodsza od mojego meza), faceta znalezc sobie nie mogla, smsy i telefony byly naprawde o dziwnych porach, moj maz to dzentelmen ale nie jest glupi i szybko pokapowal o co chodzi, byl mily i uprzejmy, przyznam ze bylam zazdrosna ale od poczatku umowilismy sie ze nie robimy sobie sciemy i otrzymalam wyrazna odpowiedz ze nie jest nia zainteresowany, w kazdym razie doszlo do sytuacji ze maz mial z nia szczera rozmowe, a mianowicie zadzwonila do niego w srodku nocy bo miala wlamanie i byla przerazona, wiecie do konca to ja nie wiem jak to bylo z tym wlamaniem, maz pojechal tam ale nie wszedl do domu tylko zaczekal w aucie i jak ona usilnie probowala go zaprosic na gore to jej powiedzial ze nie jest zainteresowany, stanowczo ale uprzejmie, telefony i smsy sie nie skonczyly bo uznala ze moj maz jest swietnym psychologiem i jak wreszcie dorwala faceta to sie u mojego meza radzila jak pokierowac zwiazkiem.

W Twojej sytuacji jest gorzej bo maja wspolny business i moze dlatego Twoj TZ nie powiedzial jej jeszcze wprost, tak naprawde to nie wiesz jakie sa miedzy nimi uklady, ja wiem ze tamta kobieta wtedy gdy maz jej mowil ze nie jest zainteresowany dowiedziala sie o mnie, kiedys mnie widziala przelotem z mezem i od razu widziala o kim mowa bo mam dosc charakterystyczne wlosy i trudno mnie przeoczyc

Jednak nie chcialam aby te konwersacje sie przedluzaly, gdy opuszczalismy Polske bylo ustalone ze tylko niewielka liczba osob dostanie nowy zagraniczny telefon meza, ta pani nie dostala. Maz uszanowal moja prosbe bo tak naprawde te telefony i smsy nic nie wnosily, tamta pani znalazla sobie goscia wiec miala opoke, ma swoje zycie a my swoje.

Jesli chodzi o moje zadanie to uwazam ze ta kobieta powinna wiedziec na czym stoi zeby nie robila z siebie idiotki, jesli to co Was laczy jest powazne i mocne i ona nie ma najmniejszej szansy. Ja tak mysle. Moj maz teraz jak tylko widzi ze jakas kobieta sie nim nadmiernie interesuje zaraz wyjasnia ze jest w szczesliwym zwiazku. Dziala bez pudla (no moze pare razy zdarzyly sie desperatki ale wtedy to ja juz wkraczalam , do rekoczynow nie doszlo nigdy wprawdzie bo juz sama moja obecnosc wystarczyla)

Trzymam kciuki zeby tamta babka sie odczepila i najlepiej znalazla sobie kogos
__________________
Fotograf wizerunkowy/biznesowy, portretowy i ślubny
Miłośniczka psiaków, kawy i naleśników
Moja praca i pasja
Blog fotografa
Poza pracą fotografa
Rybiorek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-21, 18:25   #3122
anulciak85
Zakorzenienie
 
Avatar anulciak85
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 7 221
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

U nas klotnia za klotnia mimo albo z powodu tego ze juz 4 tygodnie sie niewidzielismy....
__________________
Wybieram NOWOŚCI z mikroperełkami!
anulciak85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-21, 19:15   #3123
kinia656
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 178
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

Anusia a mi się wydaje że Twój TŻ nie jest nią zainteresowany ponieważ jest od niego strasza mój zawsze mówi że takie go nie interesują itp a jak ja z żartem mówię "a ja jakoś jestem z tyle starszym" to mówi że to co innego
Może nie jest w jego guście, nie gustuje w starszych, może nie jest atrakcyjna
Tyle, że jak np. się pokłócicie to takie jej słodzenie może być niedobre.
Ja sama jestem łasa na komplementy itp. jak jestem zła na mojego TŻ.

Ale żeby nie było, nic złego nie robię, tylko słucham

Myślę, że powinnaś porozmawiać o tym ze swoim TŻ żeby jej powiedział że jest z tobą i jest szczęśliwy.
Nie martw się na zapas, na pewno niepotrzebnie choć wiem że to strasznie denerwujące.
kinia656 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-22, 14:22   #3124
CoMnieNieZabijeToUmocni
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 216
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

Cytat:
Napisane przez anulciak85 Pokaż wiadomość
U nas klotnia za klotnia mimo albo z powodu tego ze juz 4 tygodnie sie niewidzielismy....
A kiedy sie spotkacie? Pewnie oboje jestescie juz zmeczeni ta rozlaka..
__________________
Zle czy dobrze, okaze sie pozniej. Ale trzeba dzialac, smialo chwytac zycie za grzywe. Wierz mi malutka, zaluje sie wylacznie bezczynnosci, niezdecydowania, wahania. Czynow i decyzji, choc przynosza czasem zal i smutek, nie zaluje sie.

Wybaczcie brak polskich liter
CoMnieNieZabijeToUmocni jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-23, 20:11   #3125
avargristiel
Przyczajenie
 
Avatar avargristiel
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 20
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

Witam. Czytam to wszystko i tak naprawdę też chciałaby się Was moje drogie poradzić. Nie wiem po prostu co robić, a tak naprawdę jestem z tym wszystkim sama, nie mogę nikomu się wyżalić, porozmawiać, zapytać.
No więc moja sytuacja wygląda następująco... Poznałam jakiś czas temu faceta ( ja mam 21 lat, on 33 lata ). Od pierwszej rozmowy wiedziałam, że to moja bratnia dusza... Mamy tyle wspólnych zainteresowań, podobne poglądy na świat i obydwoje jesteśmy optymistami i brniemy z uśmiechem przez życie. Jednak sytuacja się komplikuje gdyż on ma żonę i czteroletniego syna. Z żoną żyje raczej jak koleżanka z kolegą...Nie śpią w jednym łóżku, nie uprawiają seksu, nie wychodzą razem, w ogóle ich rozmowy toczą się tylko na temat spraw codziennych (kto co ma kupić, kto odbiera synka itd.). Powiedział,że od dawna chciał podjąć decyzję by po prostu zakończyć ten związek, ale bał się, że straci syna. Odkąd mnie poznał codziennie powtarza mi, że dawno nie czuł się tak szczęśliwy, że nikt o niego się nie troszczył, nie martwił, że nie miał z kim porozmawiać nawet o zwykłych, przyziemnych sprawach. Dzisiaj powiedział mi, że jest gotowy powiedzieć żonie, że to dalej nie ma sensu. Ciągle mu powtarzałam, żeby spróbował to naprawić, jednak on mówi, że już próbował i nie przynosiło to żadnych efektów. Za każdym razem powtarzam mu, że nie chce być przyczyną rozpadu ich małżeństwa, jednak on za każdym razem wpaja mi do głowy, że jest świadomy, że między nami może nic nie być, po prostu stałam się jakby "katalizatorem"do podjęcia tej decyzji.

Nie wiem co mam robić ? Brnąć w to dalej ? Czy zapomnieć o nim ? Boję się reakcji moich rodziców, znajomych...Pomijam już fakt wieku, ale najgorsza jest ta sytuacja, że on ma dalej żonę. Gdyby był po rozwodzie to przynajmniej byłoby wszystko jasne. Nie chce by wyszło tak, że zakończy on z nią związek, nam nie wyjdzie, a nie będzie już szans na uratowanie tego co było między nimi.

Powiem szczerze, że dawno nikt mnie tak nie rozumiał, wreszcie wiem, że jestem komuś potrzebna. Powtarzałam mu, że może to tylko zwykła fascynacja...Ale on za każdym razem utwierdza mnie i widzę, że tak naprawdę jest, że on naprawdę jest we mnie chyba zakochany...

Nie wiem jak to dalej rozwiązać. Pomocy !
__________________
Bestiami jesteśmy, by bestiami się nie stać.
avargristiel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-23, 21:03   #3126
linaya
astro-loszka
 
Avatar linaya
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 511
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

Dopisuję się do tego wątku. Mój TŻ jest starszy ode mnie o 17 lat. Jesteśmy razem 7 lat, w czerwcu bierzemy ślub. Nie wygląda na swój wiek zupełnie, znajomi (ci najnowsi) myślą, że ma mniej lat, niż w rzeczywistości.
__________________
Kpię i o drogę nie pytam.
linaya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-23, 22:36   #3127
taka_sobie_jedna
Wtajemniczenie
 
Avatar taka_sobie_jedna
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 2 737
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

Cytat:
Napisane przez avargristiel Pokaż wiadomość
Witam. Czytam to wszystko i tak naprawdę też chciałaby się Was moje drogie poradzić. Nie wiem po prostu co robić, a tak naprawdę jestem z tym wszystkim sama, nie mogę nikomu się wyżalić, porozmawiać, zapytać.
No więc moja sytuacja wygląda następująco... Poznałam jakiś czas temu faceta ( ja mam 21 lat, on 33 lata ). Od pierwszej rozmowy wiedziałam, że to moja bratnia dusza... Mamy tyle wspólnych zainteresowań, podobne poglądy na świat i obydwoje jesteśmy optymistami i brniemy z uśmiechem przez życie. Jednak sytuacja się komplikuje gdyż on ma żonę i czteroletniego syna. Z żoną żyje raczej jak koleżanka z kolegą...Nie śpią w jednym łóżku, nie uprawiają seksu, nie wychodzą razem, w ogóle ich rozmowy toczą się tylko na temat spraw codziennych (kto co ma kupić, kto odbiera synka itd.). Powiedział,że od dawna chciał podjąć decyzję by po prostu zakończyć ten związek, ale bał się, że straci syna. Odkąd mnie poznał codziennie powtarza mi, że dawno nie czuł się tak szczęśliwy, że nikt o niego się nie troszczył, nie martwił, że nie miał z kim porozmawiać nawet o zwykłych, przyziemnych sprawach. Dzisiaj powiedział mi, że jest gotowy powiedzieć żonie, że to dalej nie ma sensu. Ciągle mu powtarzałam, żeby spróbował to naprawić, jednak on mówi, że już próbował i nie przynosiło to żadnych efektów. Za każdym razem powtarzam mu, że nie chce być przyczyną rozpadu ich małżeństwa, jednak on za każdym razem wpaja mi do głowy, że jest świadomy, że między nami może nic nie być, po prostu stałam się jakby "katalizatorem"do podjęcia tej decyzji.

Nie wiem co mam robić ? Brnąć w to dalej ? Czy zapomnieć o nim ? Boję się reakcji moich rodziców, znajomych...Pomijam już fakt wieku, ale najgorsza jest ta sytuacja, że on ma dalej żonę. Gdyby był po rozwodzie to przynajmniej byłoby wszystko jasne. Nie chce by wyszło tak, że zakończy on z nią związek, nam nie wyjdzie, a nie będzie już szans na uratowanie tego co było między nimi.

Powiem szczerze, że dawno nikt mnie tak nie rozumiał, wreszcie wiem, że jestem komuś potrzebna. Powtarzałam mu, że może to tylko zwykła fascynacja...Ale on za każdym razem utwierdza mnie i widzę, że tak naprawdę jest, że on naprawdę jest we mnie chyba zakochany...

Nie wiem jak to dalej rozwiązać. Pomocy !

nie brnąć w taką sytuację. W życiu różnie się układa i rzeczywiście często jest tak, że jest się w martwym związku a mimo wszystko jest się w nim bo nie ma bodźca, żeby go skończyć. Dziecko nie jest problemem. Dziecko będzie szczęśliwe jak będzie miało dwoje szczęśliwych rodziców osobno niż nieszczęśliwych razem. Ale...
Jest właśnie "ale". Jeśli się z nim zwiążesz i wam nie wyjdzie będziesz miala wyrzuty, że zniszczyłaś mu małżenstwo i zostawiasz z niczym.
Dlatego na razie usuń się w cień i zaczekaj. Jeśli naprawdę się im nie układa i będzie chciał odejść to odejdzie. Jeśli pokazałaś mu, że można inaczej żyć i to dało mu siłę na skończenie swojego związku i zmianę swojego życia to i tak odejdzie. A jeśli nie zrobi nic, znczy to, że zawróciłas mu w głowie i tylko dlatego chce żonę zostawić. Faceci mówią dużo rzeczy. Każdy zdradzający mówi, że z żoną mu się nie układa, nie sypia z nią i rozmawia tylko służbowo o codziennych sprawach, rzeczywistość jednak może byc inna. Podkreślam, że "może być", nie mówię, że jest. Ale przygotuj się nawet na takie ciosy rzeczywistości.Popatrz trzeźwym okiem na to wszystko a póki co zwolnij chociaż tempo waszej znajomości. Tak dla własnego dobra. Jeśli chcesz w to wpaść to wpadnij ale uważaj, żeby niezbyt głęboko. Nie popieram Cię i nie potępiam, bo tak jak mówię - różnie to w życiu bywa. I tak zrobisz to co będziesz chciała, ale pytałaś o nasze zdanie
taka_sobie_jedna jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2011-02-23, 22:53   #3128
kinia656
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 178
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

avargristiel- byłam w podobnej sytuacji kiedyś z tym, że mój TŻ nie mieszkał już ze swoją żoną choć nadal byli małżeństwem. Mówił tak samo jak twój no ale nie mieszkali już razem.
Kurcze, już sama dobrze nie pamiętam czy mieszkali jeszcze ale był przez nią spakowany i tylko czekał aż znajdzie nowe mieszkanie czy już jak się poznaliśmy to mieszkali osobno.
Mniejsza z tym, głównie chodzi o to, że byli już osobno. Trochę inaczej jak u ciebie, bo nadal mieszkają razem.

Słuchając innych mogłabym napisać "a skąd wiesz że nie sypiają ze sobą?" bo on ci tak mówi? Znasz tylko jego zdanie na ten temat, na temat jego małżeństwa.
Ale mam nadzieję że nie kłamie.
Mój raczej nie kłamał bo to wszystko było też widać, poza tym mówił że już od 3 lat ratowali związek ale nie wychodziło i w końcu się wyprowadził. Także ja nie rozbiłam małżeństwa.

Z twoją sytuacją jest o tyle gorzej, że on ci to mówi ale jak jest na 100|% nie wiesz. Może jego żona chce jeszcze walczyć? Może on do końca też nie jest pewien?
Może faktycznie ciebie poznał i jest bardziej pewien że jak coś, to ma dla kogo żyć.

Wiem co robi miłość z ludźmi, ja zawsze mówiłam "ok nie mieszkacie razem, nie ułożyło wam się, nic do niej nie czujesz ale nie masz rozwodu jeszcze. Jak będziesz miał to wtedy zobaczymy" Ale wiadomo, spotykaliśmy się itp. bo nie mogłam się oprzeć zresztą on też. No ale jak już pisałam, u mnie sytuacja troszkę inaczej wyglądała.

Ja bym w tej sytuacji troszkę przystopowała, bo może faktycznie to chwilowa fascynacja tobą (nie urażając nikogo). Dałabym na wstrzymanie i najlepiej na stopie koleżeńskiej czyli ograniczanie się do rozmów.

Powiedz mu żeby wszystko przemyślał z jego małżeństwem, skoro nie układa im się to jego żona chyba też to odczuwa prawda? Może oboje tak czują ale żadne z nich nie ma odwagi na rozwód? A może żona myśli że jest między nimi ok? że się ułoży?
Niech pogada z żoną o swoich problemach, o swoim małżeństwie a potem niech się bierze za inną kobietę.

Piszesz, że TŻ mówił, że nawet jak wam nie wyjdzie to i tak nie chce być z żoną. W takim razie może powiedz mu, że dopóki nie zrobi coś ze swoim aktualnym życiem (małżeństwem- nie ważne czy będzie ratować czy odejdzie) byleby coś zrobił, a ty mu powiedz że jak uporządkuje swoje życie to dopiero niech się "odezwie" (nie mówię tu o kilku miesięcznej ciszy bo rozwód jednak trwa jeśli go chce)

Bo takie działanie na 2 fronty nie jest dobre.
kinia656 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-24, 07:10   #3129
avargristiel
Przyczajenie
 
Avatar avargristiel
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 20
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

Myślę, że ogranicze nasze stosunki do stopy koleżeńskiej. Jeżeli mu będzie zależało, to zacznie od uporządkowania swojego życia. Jak już sytuacja będzie jasna, a mianowicie rozstanie się z żoną, to może układanie z nim życia będzie miało sens. Wiem, że próbowali ratować to małżeństwo, ale z tego co wiem to właśnie ona nie wykazywała dalszej inicjatywy w tym kierunku.

Wiem, że mnie nie okłamuje, widzę to i czuje. Myślę, że potrzeba tu czasu... Bo zdaje sobię sprawe, że teraz jest wszystko ok...Ale wiem właśnie jak już mówiłam wcześniej, że może to być chwilowe zauroczenie. Poczekam i zobaczymy jak sytuacja się rozwinie.

Dziękuje za odpowiedzi ! Od razu czuje się lepiej.
__________________
Bestiami jesteśmy, by bestiami się nie stać.
avargristiel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-02-24, 11:34   #3130
kinia656
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 178
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

dobra decyzja
kinia656 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 13:02   #3131
axella
Zakorzenienie
 
Avatar axella
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Swarzędz koło Poznania
Wiadomości: 5 254
GG do axella
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

Nie widzialam tego watku..a fajny,nie powiem
Moj TZ jest starszy o 20lat I 10miesiecy: p ale jet przecudne..
tylko moi rodzice kiepsko do tego podchodza(mama w wieku TZ)..nie chxa go poznac
__________________
Ja nawet jak upadnę to wstanę,a wtedy ty masz przechlapane

ZUZIAK 7.05.2013
axella jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2011-03-11, 13:12   #3132
kocurek04
Raczkowanie
 
Avatar kocurek04
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 244
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

Cytat:
Napisane przez axella Pokaż wiadomość
Nie widzialam tego watku..a fajny,nie powiem
Moj TZ jest starszy o 20lat I 10miesiecy: p ale jet przecudne..
tylko moi rodzice kiepsko do tego podchodza(mama w wieku TZ)..nie chxa go poznac
A czym Ty sie przejmujesz, to tobie ma być dobrze a nie Twoim rodzicom, jeśli czujesz sie z nim szczęśliwa to super, a oni z czasem się przyzwyczają.

Mój TŻ jest ode mnie starszy o 14 lat, jestesmy ze soba od niedawna, ale spotykaliśmy się i znaliźmy na stopie koleżeńskiej juz ładnych pare lat. Musielismy dojrzec do tego uczucia i dopiero teraz tworzymy piękny związek moj rodzina też z początku dziwnie reagowała na jego widok, ale Nam to nie przeszkadzało, przecież tworzymy odrębną jednostkę i nie jesteśmy zależni od "mamusi czy tatusia"
__________________
Nie wiem,
czy w ogóle jest to możliwe,
aby uchwycić moment,
w którym rozpoczyna się miłość.
Nie jakieś tam zakochanie,
ale miłość

BLOG
kocurek04 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 13:18   #3133
luffka
Zakorzenienie
 
Avatar luffka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 3 814
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

Cytat:
Napisane przez axella Pokaż wiadomość
Nie widzialam tego watku..a fajny,nie powiem
Moj TZ jest starszy o 20lat I 10miesiecy: p ale jet przecudne..
tylko moi rodzice kiepsko do tego podchodza(mama w wieku TZ)..nie chxa go poznac
Mój mąż jest starszy ode mnie o 20 lat i 11 miesięcy
Może to i doża różnica, ale między nami chyba nie mogłoby być lepiej. Rodzice moi na początku bardzo negatywnie się odnosili do niego, ale w końcu zaakceptowali mój wybór i moja mama nawet została moją świadkową na ślubie
Długo jesteście razem?
__________________
fata viam invenient
luffka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-11, 13:45   #3134
eff8
Zakorzenienie
 
Avatar eff8
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 6 775
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

Witam wszystkich. Ja też się dołączam do tego wątku. Mój mąż jest ode mnie starszy o 11 lat. W kwietniu minie rok odkąd jesteśmy małżeństwem. Moi rodzicie, a w szczególności mama byli całkowicie przeciwni naszemu związkowi - ale nie daliśmy za wygraną. Chcieliśmy być ze sobą i jesteśmy (pomogła nam w tym córeczka )
eff8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-15, 10:13   #3135
kinia656
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 178
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

eff8to podobnie jak u mnie pomógł nam w tym nasz synek pewnie gdyby nie on, to nadal chcieliby zniszczyć nasz związek
kinia656 jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2011-03-15, 10:48   #3136
eff8
Zakorzenienie
 
Avatar eff8
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 6 775
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

kinia656 no to super moja mama do tej pory narzeka na mojego meza i ciagle go krytykuje ale teraz to juz nie ma żadnego znaczenia...
W takim razie gratuluje Wam synka i ciesze sie ze Wam tez sie udalo byc razem
eff8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 10:33   #3137
kinia656
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 1 178
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

eff8dziękuję i również gratuluję hm.. moi nie tyle co narzekają... ale widać że im się to nie podoba, po minach. Na samym początku naszej znajomości to było widać.. mojej mamy wyczyny itp heh aż śmiać się teraz chce co ona wyprawiała.. a teraz czasem może powie że nie tak sobie to wyobrażała, że nie jest szczęśliwa z tego jakiego być może będzie miała zięcia itp ale ja mam to w nosie od samego początku. To ja mam być szczęśliwa

Powinna się z tego cieszyć, że tyle z TŻ przeszłam bo nie było łatwo (chodzi mi tu o ludzi o plotki) i jest nam razem dobrze. Może kiedyś nasi rodzice to zrozumieją
kinia656 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 12:34   #3138
patii077
Raczkowanie
 
Avatar patii077
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 34
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

nie jestesmy jeszcze nawet narzeczenstwem czekam az to sie zmieni z niecierpliwoscia roznica miedzy nami 13 lat jestesmy razem ponad 2 lata. nigdy nikt nie próbował mnie przekonac ze on jest za stary ze to nie ma sensu moje kolezanki go polubily rodzina go zaakceptowala i polubiła zawsze chętnie pomaga i tak dalej tak wiec jest dobrze
patii077 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 14:03   #3139
emylkaZ
Raczkowanie
 
Avatar emylkaZ
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 233
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

Mogę się dołączyć ? Mam 23 lata, mój facet 43. Bardzo się kochamy, niedługo razem zamieszkamy. Jednak moi rodzice nie akceptują tego związku, moi znajomi praktycznie poodwracali się ode mnie i za moimi plecami gadają. Mam tego dosyć i smutno mi z tego powodu, ale mam nadzieję, że jakoś dam radę to przezwyciężyć.
emylkaZ jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2011-03-16, 14:10   #3140
klatka
Zakorzenienie
 
Avatar klatka
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 10 084
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

Cytat:
Napisane przez emylkaZ Pokaż wiadomość
Mogę się dołączyć ? Mam 23 lata, mój facet 43. Bardzo się kochamy, niedługo razem zamieszkamy. Jednak moi rodzice nie akceptują tego związku, moi znajomi praktycznie poodwracali się ode mnie i za moimi plecami gadają. Mam tego dosyć i smutno mi z tego powodu, ale mam nadzieję, że jakoś dam radę to przezwyciężyć.
Nie wiem gdzie musisz mieszkać, żeby mieć tak uprzedzonych znajomych. Co kogo obchodzi z kim się wiążesz? Myślałam, że takie rzeczy się nie dzieją. Skąd te uprzedzenia?
__________________

klatka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-16, 14:28   #3141
emylkaZ
Raczkowanie
 
Avatar emylkaZ
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 233
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

Cytat:
Napisane przez klatka Pokaż wiadomość
Nie wiem gdzie musisz mieszkać, żeby mieć tak uprzedzonych znajomych. Co kogo obchodzi z kim się wiążesz? Myślałam, że takie rzeczy się nie dzieją. Skąd te uprzedzenia?
Mniejsza o znajomych, ale boli mnie postawa rodziców. Zawsze miałam z nimi dobre stosunki, a teraz się wszystko posypało, bo oni nie chcą tego zaakceptować. A mieszkam w dużym mieście, wojewódzkim, jeśli to ma coś do rzeczy. Moje przyjaciółki też mi gadają, że mój facet jest dla mnie za stary i tyle, jakoś każdy czuje się upoważniony do tego, żeby wygłosić swoje zdanie na temat mojego związku i mam powoli już tego dosyć.
emylkaZ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-17, 08:56   #3142
eff8
Zakorzenienie
 
Avatar eff8
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 6 775
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

kinia656 A jaka jest między Wami różnica wieku?? To dobrze, że od samego początku tak do tego podchodziłaś. Miejmy nadzieje, że kiedyś Twoi rodzice to docenią. Nie każdy związek przetrwał by takie trudności...

emylkaZ taki krok jak wspólne zamieszkanie myślę, że zmieni trochę tą sytuację. Przynajmniej u mnie tak było. Rodzice się stęsknili, przyjęli to do wiadomości że ja zdania nie zmienię i zaczęli mnie odwiedzać. Może dalej nie było super ale zawsze jakaś poprawa
eff8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-17, 09:00   #3143
kociak1335
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: cyberprzestrzeń ;]
Wiadomości: 89
GG do kociak1335
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

Hej dziewczyny,
dawno tu nie zaglądałam. Nie wiem nawet czy mnie pamiętacie. Pisałam tu w październiku bo miałam dylemat czy związać się z mężczyzną 16 lat starszym. Wszystko ułożyło się cudownie, był jak książę z bajki. Zaszłam w ciążę, zaplanowaliśmy przeprowadzkę do mnie itp. I nagle powiedział, że to nie jego dziecko, że to kogoś innego, że pewnie cały czas go zdradzałam itp. I zwiał. Robiąc mi syfu w firmie w której oboje pracujemy ( przez co stracę pracę). Okazało się, że żył cały czas z żoną. Nie interesuje się, ani mną, ani rozwojem Maleństwa w brzuchu. Dodatkowo cały czas mnie oczernia. Na szczęście Ci co mnie znają nie wierzą w ani jedno jego słowo bo wiedzą jakim jest człowiekiem. Czeka mnie sprawa w sądzie i wiele innych nieprzyjemności.
Dziewczyny ja naprawdę długo się wahałam czy się z nim wiązać czy nie, ale jak już się zdecydowałam to zaufałam mu na 100% i to był mój błąd. Bo każde jego słowo, czyn (zaręczyliśmy się nawet) okazało się kłamstwem. Błagam Was nie poddajcie się zupełnie uczuciom, emocjom bo nie każdy facet okazuje się coś wart. Mój jest po prostu Dawcą i Świnią, która rujnuje mi życie na każdym kroku. Miałam (póki co jeszcze mam) dobrą pracę, studia, swoje życie. A on mnie tak ograniczał ( co zawsze sobie jakoś tłumaczyłam, bo przecież ktoś go zranił mocno to teraz się boi), że robił mi awantury o to, że nie ubrałam się tak jak on chciał,o to, że ktoś się na mnie spojrzał na ulicy, o to że mam kolegów. Dopiero teraz to widzę. Byłam szczęśliwa bo chciałam się tak czuć. Ale było to kosztem mnie samej.
kociak1335 jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2011-03-17, 09:08   #3144
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 757
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

Cytat:
Napisane przez kociak1335 Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny,
dawno tu nie zaglądałam. Nie wiem nawet czy mnie pamiętacie. Pisałam tu w październiku bo miałam dylemat czy związać się z mężczyzną 16 lat starszym. Wszystko ułożyło się cudownie, był jak książę z bajki. Zaszłam w ciążę, zaplanowaliśmy przeprowadzkę do mnie itp. I nagle powiedział, że to nie jego dziecko, że to kogoś innego, że pewnie cały czas go zdradzałam itp. I zwiał. Robiąc mi syfu w firmie w której oboje pracujemy ( przez co stracę pracę). Okazało się, że żył cały czas z żoną. Nie interesuje się, ani mną, ani rozwojem Maleństwa w brzuchu. Dodatkowo cały czas mnie oczernia. Na szczęście Ci co mnie znają nie wierzą w ani jedno jego słowo bo wiedzą jakim jest człowiekiem. Czeka mnie sprawa w sądzie i wiele innych nieprzyjemności.
Dziewczyny ja naprawdę długo się wahałam czy się z nim wiązać czy nie, ale jak już się zdecydowałam to zaufałam mu na 100% i to był mój błąd. Bo każde jego słowo, czyn (zaręczyliśmy się nawet) okazało się kłamstwem. Błagam Was nie poddajcie się zupełnie uczuciom, emocjom bo nie każdy facet okazuje się coś wart. Mój jest po prostu Dawcą i Świnią, która rujnuje mi życie na każdym kroku. Miałam (póki co jeszcze mam) dobrą pracę, studia, swoje życie. A on mnie tak ograniczał ( co zawsze sobie jakoś tłumaczyłam, bo przecież ktoś go zranił mocno to teraz się boi), że robił mi awantury o to, że nie ubrałam się tak jak on chciał,o to, że ktoś się na mnie spojrzał na ulicy, o to że mam kolegów. Dopiero teraz to widzę. Byłam szczęśliwa bo chciałam się tak czuć. Ale było to kosztem mnie samej.
Kochana, ale sama jesteś sobie winna. Ledwo kilka miesięcy, a ty już zaręczyny, ślub? I to na dodatek po tym, jak cię tak ograniczał i takie awantury robił?

Zauroczyć się każdy może, mieć klapki na oczach również, tak to bywa przy zakochaniu. Ale to, co ty zrobiłaś to już nie tylko czyste zauroczenie, to zwyczajna głupota, niestety. Zauroczenie, zakochanie nie zwalnia od myślenia. Dziecko to nie zabawka! Nie robi się go z byle kim, ot tak, żeby było!

Żal mi dziecka, które przez nieodpowiedzialność obojga rodziców będzie teraz miało trudniejszy start w życiu.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-17, 09:14   #3145
Zmalowana
Zakorzenienie
 
Avatar Zmalowana
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Świdnik/Lublin
Wiadomości: 3 507
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

.
__________________
"Jeśli u mnie zasypiasz, to tylko w kącie mojej głowy. Jeśli ubrany, to tylko do połowy."



Edytowane przez Zmalowana
Czas edycji: 2011-03-17 o 09:17
Zmalowana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-17, 09:17   #3146
kociak1335
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: cyberprzestrzeń ;]
Wiadomości: 89
GG do kociak1335
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

Narrhien nie jesteś sędzią żeby mnie oceniać. Nie znasz całej sytuacji więc daruj sobie. Popełniłam błąd, ale to nie ja zostawiłam kobietę w ciąży samą.
Niepotrzebnie pisałam jak widać.
kociak1335 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-17, 09:25   #3147
eff8
Zakorzenienie
 
Avatar eff8
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 6 775
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

kociak1335 ale on miał żonę i spotykał się z Tobą? Czy był po rozwodzie? Nie mogłaś przewidzieć, że On tak postąpi... Byłaś zakochana i to zrozumiałe że mu zaufałaś całkowicie... Ja na Twoim miejscu cieszyłabym się że jesteś w ciąży... Który to miesiąc?
eff8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-17, 09:31   #3148
annaboleyn
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: UNITED SATES OF LOVE:)
Wiadomości: 83
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

witam Panie, nie potepiam takich zwiazkow, chyba, ze ktos to robi dla kasy z premedytacja, ale znam pare takich malzenstw i widze, ze to sie nie sprawdza. poza tym jak juz gdzies ktos kiedys madry powiedzial, to wstyd miec ziecia w swoim wiekuhe he.lol
sama bylam na takim weselu i rodzice panny mlodej nie wiedzieli za bardzo jak sie zachowac. poza tym jesli pan mlody ma 40 lat lub wiecej,to mlodym sie go raczej nie powinno nazywac, bo to samo w sobie smiesznie brzmi. u mnie w rodzinie nie praktykuje sie takich zwiazkow ze starszymi. ja mam mlodszego narzeczonego o 3 lata rocznikowo, tata jest mlodszy od mamy o 5 lat i u nas sie to sprawdza, poki co kochamy sie, a rodzice zyja szczesliwie. nie widze w tym wad. kolezanka ostatnio wyszla za maz za takiego starego dziada-wspolczuje jej, jest niezadowolona, bo on oczywiscie z odzysku( recycylingu) rozwodnik i dzieciaty, wiec np. na wakacje musi jezdzic z tym jego synem, zajmowac sie nim, gotowac mu jak przychodzi na weekendy. nie wyszla za maz za niego dla kasy. prawdopodobnie sie z nim rozwiedzie i dobrze. po co sobie marnowac zycie. kiedys naukowcy mowili o max. 10cio letniej roznicy wieku, bo to niby 1 pokolenie, teraz juz mowia, ze max. 6 lat, bo 10 to juz za duzo. i jak tu nadarzyc? teorie sie zmieniaja jak rekawiczki, a i tak jak ktos jest szczesliwy, to na wiek az tak nie patrzy. do czasu. chociaz nie chcialabym byc mloda wdowa albo opiekunka zmieniajaca mezowi pampersa, chociaz w odwrotna strone tez tak moze byc. osobiscie odstrecza mnie para Łapickich, bo co taki staruszek ma do zaoferowania mlodej zonce, chociaz to juz skrajny przyklad.
annaboleyn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-17, 09:32   #3149
kociak1335
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: cyberprzestrzeń ;]
Wiadomości: 89
GG do kociak1335
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

eff ciesze się strasznie, ale też boję, szczególnie o pracę. Jestem juz w 6 msc. Rodzę w lipcu

Mówił, że z żoną nie żyje od 3 lat, załatwiał rozwód. Okazało się, że cały czas z nią żył.
Rozpaczanie po nim mam już za sobą, chociaż bywa ciężko.
Okazało się też, że nie jestem pierwszą z którą się tak 'zabawił'.
kociak1335 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-03-17, 09:38   #3150
annaboleyn
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: UNITED SATES OF LOVE:)
Wiadomości: 83
Dot.: Starsi mężczyźni i młodsze kobiety - 10 lat i więcej? :) cz.2

i jaki z tego moral? kazda normalna panna twoj przykald powinna wziasc sobie do serac i co? od pokolen jest tak samo, ten sam schemat i nic sie nie zmienia, takich historii bedzie na peczki. nie szkoda mi takich panienek, naiwnych i latwowiernych. szkoda mi tylko pozniej tych dzieci. mam nadzieje, ze dostaniesz dobre alimenty, i ze dziecko bedzie zdrowe.
annaboleyn jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-07-03 10:43:27


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:03.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.