Rozstanie z facetem, cz. XVIII - Strona 45 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-05-10, 16:55   #1321
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez musztarda z keczupem Pokaż wiadomość
Mogę zacząć tłumaczyć dlaczego, ale to bez sensu. Więc powiem wprost: nie wiem.
Nie potrafię się pogodzić z tym, że on nie jest już częścią mojego życia.
Chyba potrzebuję do tego więcej czasu.
I dlatego jak zobaczysz go z inną, Twoje serce umrze.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 17:05   #1322
Jacqueline__
Zakorzenienie
 
Avatar Jacqueline__
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 544
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez musztarda z keczupem Pokaż wiadomość
Mogę zacząć tłumaczyć dlaczego, ale to bez sensu. Więc powiem wprost: nie wiem.
Nie potrafię się pogodzić z tym, że on nie jest już częścią mojego życia.
Chyba potrzebuję do tego więcej czasu.

Gdybym była na niego wściekła za to, że mnie zdradził, oszukał, etc. byłoby mi łatwiej. W szale pozmieniałabym wszystkie opisy i wyrzuciła wszystkie jego rzeczy.
Ale rozstaliśmy się pokojowo, z nadzieją że jeszcze do siebie wrócimy, przytuliliśmy się na pożegnanie.
On wciąż jest dla mnie przyjacielem.
Wiem, że mogłabym na niego liczyć w każdej sytuacji. Tak jak on na mnie.
Choć wiem też, że jeśli nic się w nas nie zmieni, nie będzie możliwości byśmy znów byli parą.
Nie żywię do niego negatywnych uczuć (w przeciwieństwie do większości dziewczyn tutaj do swoich byłych), więc ciężko mi tak po prostu wykreślić go ze swojego życia... :/

Nie wiem dlaczego :/
co do pogrubionego: jak dwa tygodnie temu 'mój M.' (jakoś nie mogę się przekonać do tego- `eks`. ) przyjechał pogadac o 'przerwie i odpoczynku' to ryczałam jak głupia a on jakby nigdy nic przytulał mnie i całował po szyi bo byłam odwrócona do Niego tyłem. ciagle mówił- jestes piekna, nie wypada Ci płakać.. potem połozył się na łóżku i wziął mnie za rękę żebym poleżała z Nim. wtedy ostatni raz dotykałam jego dniowego zarostu co kochałam robić.. ciągle mówił żebym mu zaufała, że będzie dobrze , że trochę oddechu i zaczniemy od nowa. potem jak go odprowadzałam to też mnie przytulał i ciagle mówił- pocałuj mnie, pocałuj kochanie. drań, dobrze wiedział że widzimy się ostatni raz, że to wszystko dzieje się po raz ostatni ! więc uwierz że też jest mi ciężko go wykreślić ze swojego życia, zawsze kogoś kogo się kocha jest ciążko nagle usunąć tak nagle, jak np u nas- z dnia na dzien.. . dał mi nadzieję że wszystko dobrze się skończy i zostawił z całą miłością..
__________________
carpe diem



Edytowane przez Jacqueline__
Czas edycji: 2011-05-10 o 17:08
Jacqueline__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 17:20   #1323
musztarda z keczupem
Raczkowanie
 
Avatar musztarda z keczupem
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 222
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Jacqueline__ Pokaż wiadomość
więc uwierz że też jest mi ciężko go wykreślić ze swojego życia. kocham Go szalenie.. dał mi nadzieję że wszystko dobrze się skończy i zostawił z całą miłością..


Ja jestem w o tyle lepszej sytuacji, że od jakiegoś czasu sama nie jestem pewna czy go kocham. Zastanawiałam się już dawno, czy na pewno kocham tego faceta, z którym jestem, czy nie czasem moje wyidealizowane wyobrażenie o tym. Ale póki było ok, nie przejmowałam się tym.

Teraz wiem, jestem pewna tego, że to musiało się stać.
Musieliśmy się rozstać.
Nie byłam i nie byłabym z nim szczęśliwa.
Chociaż moje serce wyje...



Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
I dlatego jak zobaczysz go z inną, Twoje serce umrze.
Wiem.

---------- Dopisano o 17:14 ---------- Poprzedni post napisano o 17:14 ----------

Właśnie przed chwilą do mnie napisał długą wiadomość na gadu. Przeczytałam, ale że była długa nie do końca pamiętam... I nie chcę jej czytać znowu, bo raz mi wystarczył, żeby znów zacząć płakać.
A już było ze mną w miarę dobrze...
Po kiego grzyba w ogóle się odzywał??
Samym tym, że się odezwał, wpędził mnie w podły nastrój. To, co napisał, jest mniej istotne.

Nie wiem w ogóle co mu odpisać.
Nie wiem, czy w ogóle odpisywać.



---------- Dopisano o 17:19 ---------- Poprzedni post napisano o 17:14 ----------

Malla - zmieniłam nazwę kontaktu we wszelkich miejscach, gdzie ją miałam (ze słodkich określeń na jego imię, po prostu).
Ale zdjęcia z portfela jakoś nie mogę wyciągnąć.
Z głowy ani z serca tym bardziej go nie potrafię wyrzucić

---------- Dopisano o 17:20 ---------- Poprzedni post napisano o 17:19 ----------

Lily, kochana, dopiero teraz przeczytałam, że to dziś Twój ważny dzień!
Dżizas, pamiętam jak ja się stresowałam...
Mam nadzieję, że poszło dobrze!
Daj koniecznie znać jak wrócisz!
__________________


Edytowane przez musztarda z keczupem
Czas edycji: 2011-05-10 o 17:23
musztarda z keczupem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 17:21   #1324
Yuuka
Rozeznanie
 
Avatar Yuuka
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Jacqueline__ Pokaż wiadomość
co do pogrubionego: jak dwa tygodnie temu 'mój M.' (jakoś nie mogę się przekonać do tego- `eks`. ) przyjechał pogadac o 'przerwie i odpoczynku' to ryczałam jak głupia a on jakby nigdy nic przytulał mnie i całował po szyi bo byłam odwrócona do Niego tyłem. ciagle mówił- jestes piekna, nie wypada Ci płakać.. potem połozył się na łóżku i wziął mnie za rękę żebym poleżała z Nim. wtedy ostatni raz dotykałam jego dniowego zarostu co kochałam robić.. ciągle mówił żebym mu zaufała, że będzie dobrze , że trochę oddechu i zaczniemy od nowa. potem jak go odprowadzałam to też mnie przytulał i ciagle mówił- pocałuj mnie, pocałuj kochanie. drań, dobrze wiedział że widzimy się ostatni raz, że to wszystko dzieje się po raz ostatni ! więc uwierz że też jest mi ciężko go wykreślić ze swojego życia, zawsze kogoś kogo się kocha jest ciążko nagle usunąć tak nagle, jak np u nas- z dnia na dzien.. . dał mi nadzieję że wszystko dobrze się skończy i zostawił z całą miłością..
Wydawać się może , że to piękny koniec. W sensie, że te słowa takie przesłodzone, tulenie się do siebie, smęty. Ahhh. Ohhh. No i co ci zostało? Ja staram się nie przypominać o sobie o takich chwilach ( jest to wręcz niemożliwe ) ale daje radę. Czasami wolę sobie pomyśleć o rzeczach które przyprawiają mnie o dreszcze złośći gdy zaczynam rozważać nad głupim pomysłem czy może dać mu szansę itp.

Taki atak przed samą sobą...

Wróciłam z polanki i kurczę! Wszystko cacy , nawet brzuszek przestał boleć, opaliłam ładnie plecki, brzuszek to mam jak u murzynki!
Ale nogi... bladuchne jak ściana. Ja nie wiem co ja mam z tymi nogami.

Ale coś mnie główka boli :/
Yuuka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 17:23   #1325
Jacqueline__
Zakorzenienie
 
Avatar Jacqueline__
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 544
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez musztarda z keczupem Pokaż wiadomość

Malla - zmieniłam nazwę kontaktu we wszelkich miejscach, gdzie ją miałam (ze słodkich określeń na jego imię, po prostu).
Ale zdjęcia z portfela jakoś nie mogę wyciągnąć.
Z głowy ani z serca tym bardziej go nie potrafię wyrzucić

---------- Dopisano o 17:20 ---------- Poprzedni post napisano o 17:19 ----------

Lily, kochana, dopiero teraz przeczytałam, że to dziś Twój ważny dzień!
Dżizas, pamiętam jak ja się stresowałam...
Mam nadzieję, że poszło dobrze!
Daj koniecznie znać jak wrócisz!

ja też jeszcze nie pochowałam pamiatek, ale czas to zrobić nie moge tak z dnia na dzien tego odkładać. obrączka, bransoletka, łańcuszek - najtrudniej bylo mi z tym ale to ściągnęłam jako pierwsze, bo byłam taka wściekła. leżą koło zdjęcia na półce.. na więcej muszę się zebrać w końcu.. cud się nie stanie i mu się nie odwidzi..

taaak Lily też trzymam kciuki! rok temu to wszystko przeżywałam, więc dokładnie pamiętam ten stres.
__________________
carpe diem


Jacqueline__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 17:26   #1326
Yuuka
Rozeznanie
 
Avatar Yuuka
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
I dlatego jak zobaczysz go z inną, Twoje serce umrze.


...



Ja tak sobie myślę czasami, ze wolałabym go z inną zobaczyć. Przeżyłabym szok ale może wtedy na jego widok nie miękły by mi nogi..


Lily - trzymamy kciuki

Edytowane przez Yuuka
Czas edycji: 2011-05-10 o 17:28
Yuuka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 17:33   #1327
Jacqueline__
Zakorzenienie
 
Avatar Jacqueline__
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 544
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Yuuka Pokaż wiadomość
Wydawać się może , że to piękny koniec. W sensie, że te słowa takie przesłodzone, tulenie się do siebie, smęty. Ahhh. Ohhh. No i co ci zostało? Ja staram się nie przypominać o sobie o takich chwilach ( jest to wręcz niemożliwe ) ale daje radę. Czasami wolę sobie pomyśleć o rzeczach które przyprawiają mnie o dreszcze złośći gdy zaczynam rozważać nad głupim pomysłem czy może dać mu szansę itp.

Taki atak przed samą sobą...

Wróciłam z polanki i kurczę! Wszystko cacy , nawet brzuszek przestał boleć, opaliłam ładnie plecki, brzuszek to mam jak u murzynki!
Ale nogi... bladuchne jak ściana. Ja nie wiem co ja mam z tymi nogami.

Ale coś mnie główka boli :/
no tak, zakonczenie mogłoby się wydawać piękne.. bez jakiejś kłótni, awantury, wyzwisk, takim romantyzmem zawiało wtedy.. tak zgrabnie to wszystko zrobił że ani razu nie użył słowa- rozstanie. w sumie do tej pory nie padło.. no ale po niedzielnym tekście- oczywiście sms, żal. - tak chcę zacząć od nowa- ale sam, to wszystko jest jasne..

co mi zostalo? cała ta bezsensowna miłość do Niego, wspomnienia, plany, i inne. ale pozbieram się, pozbieram mam nadzieję.


co do opalania nóg to też nie umiem ich opalić sobie, nie łapią mi jakoś słonca.
__________________
carpe diem


Jacqueline__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 17:44   #1328
Yuuka
Rozeznanie
 
Avatar Yuuka
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Jacqueline__ Pokaż wiadomość
no tak, zakonczenie mogłoby się wydawać piękne.. bez jakiejś kłótni, awantury, wyzwisk, takim romantyzmem zawiało wtedy.. tak zgrabnie to wszystko zrobił że ani razu nie użył słowa- rozstanie. w sumie do tej pory nie padło.. no ale po niedzielnym tekście- oczywiście sms, żal. - tak chcę zacząć od nowa- ale sam, to wszystko jest jasne..

co mi zostalo? cała ta bezsensowna miłość do Niego, wspomnienia, plany, i inne. ale pozbieram się, pozbieram mam nadzieję.


co do opalania nóg to też nie umiem ich opalić sobie, nie łapią mi jakoś słonca.

Może to okrutnie zabrzmi ale cieszę się troche, że mój eks skończył to tak masakrycznie i wypowiedział tyle słów które mnie tak zabolały. Łatwiej mi o nim nie myśleć, szybciej się otrząsam.

Pewnie, że się pozbierasz , jak my wszystkie zresztą

A nogi... słyszałam , że opalić je można za pomocą olejku dla dzieci bo szybciej słońce łapie. Te wszystkie kremy przyśpieszajace opalanie to jakiś pic na wodę jest
Yuuka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 18:35   #1329
zoskasamoska
Wtajemniczenie
 
Avatar zoskasamoska
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 477
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

I co? Mój były postanowił sie zalać. Chyba zalewa smutki. Wydzwania do mnie po pijaku, hmm nie wiem czy tylko pił,ale pewnie nie.Wydzwania jakies dziwne rzeczy do mnie mówi,tylko mnie utwierdza w tym ,ze zrobiłam bardzo dobrze
zoskasamoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 19:34   #1330
Jacqueline__
Zakorzenienie
 
Avatar Jacqueline__
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 544
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Yuuka Pokaż wiadomość
Może to okrutnie zabrzmi ale cieszę się troche, że mój eks skończył to tak masakrycznie i wypowiedział tyle słów które mnie tak zabolały. Łatwiej mi o nim nie myśleć, szybciej się otrząsam.

Pewnie, że się pozbierasz , jak my wszystkie zresztą

A nogi... słyszałam , że opalić je można za pomocą olejku dla dzieci bo szybciej słońce łapie. Te wszystkie kremy przyśpieszajace opalanie to jakiś pic na wodę jest

jak tylko o tym myślę jak to wyglądało to czuje się potwornie. nie mogę znieść myśli że wiedział - bo musiał wiedzieć- że to nasze ostatnie spotkanie.. może dlatego tak się tulił, całował.. tak na zapas.. heh. ;|

muszę sobie poradzić bez Niego, muszę! ciężko jest mi łapać nawet zwykły oddech bez Niego, ale poradzę sobie! tak strasznie mnie skrzywdził zostawiając z dnia na dzien..


musze spróbować tym olejkiem dla dzieci, bo na prawdę komicznie to wygląda jak tu wszędzie mam ładną opaleniznę i białe nogi.
__________________
carpe diem


Jacqueline__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 19:38   #1331
Kwiat_Jednej_Nocy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 201
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Hehe.. pisałam na starym wątku, wszystko poniżej
Witam wszystkich, starałam się nadgonić wątek ale to trochę nie realne.
Muszę się komuś wygadać. Może zacznę od tego, że zostawił mnie facet.
Minął miesiąc kiedy napisał mi, że nie jesteśmy razem, i kiedy powiedział mi, że uczucie mu wygasło.
Mam 22 lata on ma 24, byliśmy ze sobą prawie 5 lat, oświadczył się w październiku więc ustaliliśmy datę na wrzesień 2011. Było wszystko pięknie, mieszkaliśmy razem ponieważ bardzo tego chciał, zaczęliśmy razem pracować, rodzice pokochali mnie jak córkę moi rodzice kochali go jak syna, byliśmy szczęśliwy, wspólne wakacje, wszystko razem, on wpatrzony jak w obrazek, bardzo zazdrosny, kochał mnie nigdy nie czułam, że jest inaczej. Jak w każdym związku kłóciliśmy się (nawet często), aż pewnego dnia pokłóciliśmy się, akurat szłam na L4 i własnie po tej kłótni usłyszałam żebym może pojechała do domu ponieważ on chce to wszystko przemyśleć, wkurzyłam się strasznie ale cierpliwie zostawiłam go samego w domu i pojechałam do rodziców chorować, po chorobowym gdy wróciłam do domu, powiedział żebym jechała do domu i wyszedł, gdy napisałam do niego, odpisał tylko "nie jesteśmy razem".
Wyprowadziłam się, załamałam.... Zaczęłam się bawić, odreagowywać ale to było na chwile żeby zapomnieć. Myślałam, że już ok, spotkałam dawnego znajomego... Ale wspomnienia znowu wracają a co gorsza nadzieja, że on wróci. Tęsknie i znowu zamykam się w domu. Nadal go kocham. Co ja mam zrobić? Starać się o niego to byłoby żałosne...!
Kwiat_Jednej_Nocy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 19:42   #1332
Yuuka
Rozeznanie
 
Avatar Yuuka
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Kobietki kochane! Może wy coś poradzicie .
Przyszła do mnie moja koleżanka. Nie wie co ma robić bo ma poważny problem z chłopakiem, najpierw mnie przeprosiła , że trochę nie w porządku robi bo ja dopiero co po rozstaniu ale musiała ze mną pogadać.

Chodzi o gry komputerowe. Nie mam pojęcia czy jest taki wątek już bo dzieje mi się coś dziwnego z wizażem - nie wyszukuje mi danego tematu. Jej chłopak jest totalnym maniakiem. Dziewczyna wiadomo pragnie spacerków, wyjść , przytulania. A on nic tylko gra.

Na razie co jej poradziłam to to, że niech się zajmie sobą , niech troszkę odsunie sie od niego, odmawia mu. Może zauważy, że coś jest nie tak.

A wy co o tym myślicie?

Edytowane przez Yuuka
Czas edycji: 2011-05-10 o 19:54
Yuuka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 19:44   #1333
musztarda z keczupem
Raczkowanie
 
Avatar musztarda z keczupem
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 222
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Kwiat_Jednej_Nocy Pokaż wiadomość
Mam 22 lata on ma 24, byliśmy ze sobą prawie 5 lat, oświadczył się w październiku
(...)
powiedział żebym jechała do domu i wyszedł, gdy napisałam do niego, odpisał tylko "nie jesteśmy razem".
No co za palant...!?

Po tak długim czasie, po zaręczynach i poważnych planach na przyszłość po prostu NAPISAŁ że nie jesteście już razem??
W głowie mi się to nie mieści...
A podał chociaż powód?
__________________

musztarda z keczupem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 19:45   #1334
Yuuka
Rozeznanie
 
Avatar Yuuka
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Jacqueline__ Pokaż wiadomość
muszę sobie poradzić bez Niego, muszę! ciężko jest mi łapać nawet zwykły oddech bez Niego, ale poradzę sobie! tak strasznie mnie skrzywdził zostawiając z dnia na dzien..

musze spróbować tym olejkiem dla dzieci, bo na prawdę komicznie to wygląda jak tu wszędzie mam ładną opaleniznę i białe nogi.

Dasz radę kochana

Tak, tak , jak zakładam bikini to zawsze mam na sobie wzrok ludzi.. Nie dziwię się im czekoladowy brzuszek kontrastuje z bladymi nóżkami - to jest komiczne
Yuuka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 19:47   #1335
musztarda z keczupem
Raczkowanie
 
Avatar musztarda z keczupem
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 222
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Yuuka Pokaż wiadomość
Tak, tak , jak zakładam bikini to zawsze mam na sobie wzrok ludzi.. Nie dziwię się im czekoladowy brzuszek kontrastuje z bladymi nóżkami - to jest komiczne
U mnie jest jeszcze śmieszniej, bo plecy zjarane, dekolt też, nogi tak średnio, a brzuch BIAŁY. To dopiero komicznie wygląda!
__________________

musztarda z keczupem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 19:52   #1336
Yuuka
Rozeznanie
 
Avatar Yuuka
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Kwiat_Jednej_Nocy Pokaż wiadomość
Wyprowadziłam się, załamałam.... Zaczęłam się bawić, odreagowywać ale to było na chwile żeby zapomnieć. Myślałam, że już ok, spotkałam dawnego znajomego... Ale wspomnienia znowu wracają a co gorsza nadzieja, że on wróci. Tęsknie i znowu zamykam się w domu. Nadal go kocham. Co ja mam zrobić? Starać się o niego to byłoby żałosne...!
W żadnym wypadku! To on ma się starać! On najwyrazniej stchórzył!
Nie płaszcz się przed nim. Pokaż mu co stracił.

---------- Dopisano o 19:52 ---------- Poprzedni post napisano o 19:48 ----------

Cytat:
Napisane przez musztarda z keczupem Pokaż wiadomość
U mnie jest jeszcze śmieszniej, bo plecy zjarane, dekolt też, nogi tak średnio, a brzuch BIAŁY. To dopiero komicznie wygląda!

No niezle

Ale wiesz, nie chodzisz z brzuchem na wierzchu caly czas a w taką gorączkę nie sposób nie pokazywac nóg. Nawet nie mam ochoty ich pokazywać bo nie dośc, że są blade to jeszcze takie dziwne kolana mam.

Yuuka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 19:54   #1337
musztarda z keczupem
Raczkowanie
 
Avatar musztarda z keczupem
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 222
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Yuuka Pokaż wiadomość

No niezle

Ale wiesz, nie chodzisz z brzuchem na wierzchu caly czas a w taką gorączkę nie sposób nie pokazywac nóg. Nawet nie mam ochoty ich pokazywać bo nie dośc, że są blade to jeszcze takie dziwne kolana mam.

To może samoopalacz?
Albo cieniutkie rajstopy?

O tak, pogadajmy o czymkolwiek, nawet o opalaniu, byle tylko nie myśleć o nim!
Cały czas myślę o tej wiadomości którą mi napisał i zastanawiam się co i czy w ogóle odpisać. :/
__________________

musztarda z keczupem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 19:54   #1338
Kwiat_Jednej_Nocy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 201
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez musztarda z keczupem Pokaż wiadomość
No co za palant...!?

Po tak długim czasie, po zaręczynach i poważnych planach na przyszłość po prostu NAPISAŁ że nie jesteście już razem??
W głowie mi się to nie mieści...
A podał chociaż powód?
Tak podał "uczucie do Ciebie wygasło, nie czuję tego co na początku"
A najgorsze jest to, że pracujemy razem, i jest na tyle miły, że robi mi nadzieję, nie dość tego usłyszałam: "że on wie , że ja jestem idealnym materiałem na żonę, opiekuńcza, ładna, dobrze gotuję..."
A ja go tak kocham, nie wiem czy dam radę powstrzymać się żeby nie napisać, prosić, do tej pory dawałam radę ale znowu nadszedł kryzys.. ;(



Yuuka - łatwo powiedzieć ja tak tęsknie, kocham... ;(

Edytowane przez Kwiat_Jednej_Nocy
Czas edycji: 2011-05-10 o 19:56
Kwiat_Jednej_Nocy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 20:01   #1339
musztarda z keczupem
Raczkowanie
 
Avatar musztarda z keczupem
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 222
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Kwiat_Jednej_Nocy Pokaż wiadomość
Tak podał "uczucie do Ciebie wygasło, nie czuję tego co na początku"
A najgorsze jest to, że pracujemy razem, i jest na tyle miły, że robi mi nadzieję, nie dość tego usłyszałam: "że on wie , że ja jestem idealnym materiałem na żonę, opiekuńcza, ładna, dobrze gotuję..."
A ja go tak kocham, nie wiem czy dam radę powstrzymać się żeby nie napisać, prosić, do tej pory dawałam radę ale znowu nadszedł kryzys.. ;(
Dasz radę!!! Jesteś dorosłą, mądrą kobietą i nie będziesz do niego pisać.
To by było najgorsze, co mogłabyś zrobić.
Pomyśl sobie, nawet gdybyś wybłagała powrót, byłabyś szczęśliwa wiedząc, że pewnie on i tak Cię nie darzy takim uczuciem jak Ty jego i zrobił to z litości?

Płacz, krzycz, idź z przyjaciółką się napić, ale nie szukaj z nim kontaktu.

Być może chłopowi potrzeba trochę czasu, być może zmądrzeje i stwierdzi, że popełnił największy błąd swojego życia.
A może i nie - i musisz powoli zacząć się z tym godzić.
Wiem, jakie to trudne...

Ale ja do tej pory nie mogę się nadziwić, jak on mógł to zrobić w taki sposób.
Tak po prostu, bez orienta, nagle powiedział, że Cię nie kocha??
Nic wcześniej nie zauważyłaś, nie było żadnego ochłodzenia relacji?
No i przez napisanie wiadomości... No po prostu żałosne.
__________________

musztarda z keczupem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 20:05   #1340
Kwiat_Jednej_Nocy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 201
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Dzień przed moim chorobowym przytulał się i mówił "jak ja Cie Kocham, chcę żebyś była szczęśliwa, jesteś taka kochana"...
Boże jak ja bym chciała go znienawidzić a nie potrafię...
Życie bym za niego oddała.. Nie potrafię sobie z tym poradzić..
Kwiat_Jednej_Nocy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 20:07   #1341
Yuuka
Rozeznanie
 
Avatar Yuuka
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Kwiat_Jednej_Nocy Pokaż wiadomość
Yuuka - łatwo powiedzieć ja tak tęsknie, kocham... ;(
Nie tylko Ty to przeżywasz. Nie tylko Tobie jest cieżko.
Zostań z nami dłużej , może zrobi ci się lepiej. Dostaniesz parę kopniaków w tyłek, coś poradzimy, będzie ciężko ale mam nadzieję, że staniesz na nogi.
Yuuka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 20:10   #1342
Kwiat_Jednej_Nocy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 201
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Widzę, że nie tylko ja.. Czytając tutaj wasze posty zdałam sobie sprawę, że nie jestem sama i wszystkim współczuję, wiem co to znaczy. Po prostu myślałam, że on jest resztą mojego życia i całym moim życiem. A teraz moje życie mnie opuściło... Zostawiło, potraktowało jak zużytą rzecz.. A najgorsze to, że jestem w stanie mu to wybaczyć.
Kwiat_Jednej_Nocy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 20:23   #1343
madziara9900
Raczkowanie
 
Avatar madziara9900
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Żory
Wiadomości: 72
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Witam. Ja jestem po roztaniu 2dni i jest okropnie. Bylismy ze sobą 2,5 roku. Wszystko było fajnie i wogóle. Raz juz sie roztawaliśmy bo on stwierdził że nie wie czy to miłość czy przyzwyczajenie ale po dniu przyjechał i stwierdził że mnie kocha i chce abyśmy byli dalej razem ja się zgodziłam. i teraz po 4miesiącach od tamtego raztania znowu ze mną zerwał. Choć ok 2tyg temu zaczął rozmowe na temat naszego związku "Czy jest mi z nim dobrze" itp Wtedy stwierdził że chyba za szybko się związalismy ( a znaliśmy sie 2lata). I że się nie wyszaleliśmy ale że nie chcę ze mną zrywać. To mu powiedziałam że jak ma sie męczyc to nie ma sensu tego ciągnąć. A on że nadal chce być ze mną. I przez te 2tyg było wszystko fajnie. A najgorsze to to że w dniu roztania też było ok byliśmy na spacerze trzymaliśmy sie za ręce tak jak zakochani. A wieczorem dostałam sms-a ze to koniec... bo mamy inny tok myślenia, różnych znajomych i że on jest gorszy niż ja mysle. I nie chce mnie ranić choc to już robi. I chce abysmy zostali przyjaciółmi i nie chce tracic kontaktów ze mną. Wczoraj jak pisaliśmy to się zapytałam czy tylko to było powodem czy coś jeszcze... a on że te co kiedyś a jak zapytałam się jakie to cisza. I nie wiem czy chodziło mi o te że to za szybko i że się musi wyszaleć itp A ja mu pozwalałam na imprezy itp nie byłam zołzą. Dzisiaj się z nim spotkałam bylismy w pizzeri udawałam twardą a tak chciał mi sie płakać... tak brakuje mi jego dotyku... chciałam sie do niego przytulić itp Jest mi tak ciężko już się znajomym wypłakałam wygadałam i nic "serce dalej pęka". A najgorsze że on tak o jakby niby nic. Według mnie im częsciej bedziemy sie widziec tym bardziej będzie mnie to boleć i trudno mi będzie zapomnieć... a najgorsze jest to że mi wszystko go przypomina On chce przyjazni a ja twierdze ze PRZYJAŹNI NIE MA JAK JEDNA STRONA KOCHA.

Nie wiem co robić...
madziara9900 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 20:24   #1344
Lemalia
Raczkowanie
 
Avatar Lemalia
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 94
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Kwiat_Jednej_Nocy Pokaż wiadomość
Hehe.. pisałam na starym wątku, wszystko poniżej
Witam wszystkich, starałam się nadgonić wątek ale to trochę nie realne.
Muszę się komuś wygadać. Może zacznę od tego, że zostawił mnie facet.
Minął miesiąc kiedy napisał mi, że nie jesteśmy razem, i kiedy powiedział mi, że uczucie mu wygasło.
Mam 22 lata on ma 24, byliśmy ze sobą prawie 5 lat, oświadczył się w październiku więc ustaliliśmy datę na wrzesień 2011. Było wszystko pięknie, mieszkaliśmy razem ponieważ bardzo tego chciał, zaczęliśmy razem pracować, rodzice pokochali mnie jak córkę moi rodzice kochali go jak syna, byliśmy szczęśliwy, wspólne wakacje, wszystko razem, on wpatrzony jak w obrazek, bardzo zazdrosny, kochał mnie nigdy nie czułam, że jest inaczej. Jak w każdym związku kłóciliśmy się (nawet często), aż pewnego dnia pokłóciliśmy się, akurat szłam na L4 i własnie po tej kłótni usłyszałam żebym może pojechała do domu ponieważ on chce to wszystko przemyśleć, wkurzyłam się strasznie ale cierpliwie zostawiłam go samego w domu i pojechałam do rodziców chorować, po chorobowym gdy wróciłam do domu, powiedział żebym jechała do domu i wyszedł, gdy napisałam do niego, odpisał tylko "nie jesteśmy razem".
Wyprowadziłam się, załamałam.... Zaczęłam się bawić, odreagowywać ale to było na chwile żeby zapomnieć. Myślałam, że już ok, spotkałam dawnego znajomego... Ale wspomnienia znowu wracają a co gorsza nadzieja, że on wróci. Tęsknie i znowu zamykam się w domu. Nadal go kocham. Co ja mam zrobić? Starać się o niego to byłoby żałosne...!

Miałam podobną do Twojej sytuację. Było między Nami pięknie, choć często kłóciliśmy się o głupoty. Podczas jednej takiej kłótni spakował swoje rzeczy. Nie wychodził, zastanawiał się 7 godzin, ale w końcu podjął decyzję - wraca do mamy (która mnie de facto nie znosiła, podobnie jak jego siostry). Od tygodnia nie mieszkamy razem. Jestem załamana i nie wiem, jak dalej żyć...
Ale trzeba pamiętać, że wszystko, co Nas spotyka jest po coś. Wszystko ma jakiś cel, może jest po to, żeby coś zrozumieć, czegoś się nauczyć, może jest po to, żeby wskazać inną, właściwszą drogę? Człowiek w bólu nie potrafi tego trzeźwo dostrzec, i ja jako taki człowiek doskonale o tym wiem. Ale z perspektywy czasu wszystko wygląda inaczej.
Nikt Ci nie powie, co masz robić. Oczywiście możesz mu dać jakiś znak, że Ci zależy (jeśli o tym nie wie), ale na pewno nie wolno żebrać o miłość. Miłość ma sens tylko wtedy, kiedy połączonych nią jest Twoje ludzi. Jeśli ktoś twierdzi, że jego miłość przeminęła to kłamie. Bo prawdziwe uczucie nie przemija nigdy. Jedynie zauroczenia lub mrzonki mogą rozprysnąć się w powietrzu.

Kiedyś dawno temu, już tu pisałam. Okazało się, że ból przemija i można znaleźć szczęście. Teraz i to szczęście przeminęło i stąd moja ponowna obecność na tym wątku. Doświadczenie pokazuje, że wszystko można przezwyciężyć, każdy ból. Pamiętaj o tym i pisz tu jak najczęściej. To miejsce naprawdę pomaga.
__________________
"Mógłbyś przysiąc, że widziałeś wczoraj skrzydła jej, jak je chowała pod sukienką, lecz ona to nie ptak czy nie widzisz?"

Lemalia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 20:24   #1345
Yuuka
Rozeznanie
 
Avatar Yuuka
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Kwiat_Jednej_Nocy Pokaż wiadomość
Widzę, że nie tylko ja.. Czytając tutaj wasze posty zdałam sobie sprawę, że nie jestem sama i wszystkim współczuję, wiem co to znaczy. Po prostu myślałam, że on jest resztą mojego życia i całym moim życiem. A teraz moje życie mnie opuściło... Zostawiło, potraktowało jak zużytą rzecz.. A najgorsze to, że jestem w stanie mu to wybaczyć.

O nie kochana. Powrót?
Jak ty to sobie wyobrażasz?
Po tym co odwalił? Zostaniesz troszkę z nami to ci się odechce powrotów. Robisz sobie nadzieję, a co jeśli on naprawdę nic już do Ciebie nie czuje? Nie żyj złudzeniami. A jeśli Ci tak bardzo zależy to porozmawiaj z nim. Niech wyjaśni ci tą sytuację raz na zawsze.
Yuuka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 20:28   #1346
monikkad
Wtajemniczenie
 
Avatar monikkad
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 102
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Lemalia Pokaż wiadomość
Monikkad, dawno się rozstaliście?
Takie ograniczenie kłótni jest możliwe, ale wymaga pracy obojga partnerów i wiele poświęcenia z ich strony. Trzeba rozważyć, czy w ogóle jesteście do tego zdolni i czy chcecie się zmienić w imię miłości.
Nie rozstaliśmy się jeszcze, ale jest bardzo źle. Wczoraj ostra kłótnia, dziś kolejna.

Najważniejsze problemy:

- nie mogę poradzić sobie z tym, że jesteśmy razem ponad 2 lata, a on nie robi nic, abyśmy razem zamieszkali. Dodam, że nie mieszkamy w tym samym mieście, ja studiuję 2 kierunki i widzimy się teraz średnio raz na 2 tygodnie i to na pół dnia. On milion razy już obiecywał mi, że zmieni pracę, wynajmiemy coś w moim mieście (on mieszka, że tak powiem, w małej mieścince, ja w dużym mieście z uczelnia). Nie robi w tym kierunku nic, a kiedy ja zaczynam ten temat, on dostaje dosłownie szału.

- Nie uprawiamy seksu. Przez długi czas miałam infekcję bakteryjną, co wyleczyłam i próbowałam współżyć - wracało. To ciągnie się już ponad rok, praktycznie to już 1,5 roku ( o lol). Przez ten czas policzę nasze stosunki na palcach jednej ręki. Na dzień dzisiejszy nie wiem jak jest z moją bakterią, panicznie boję się próbować. Natomiast dziwi jego postawa, bo w ogóle mnie do tego nie zachęca. Dodam, że ma problemy z erekcją, najprawdopodobniej na tle psychicznym, bo raz mu się tak zdarzyło i teraz wciąż się tego obawia. No a jeśli już jest ok to nasz seks trwa za krótko albo opada mu w trakcie.
Dla mnie to niezmiernie ważna sfera w związku i od długiego czasu boleję nad tym, ze jest jak jest, bez jakichkolwiek szans na poprawę tego stanu.

- od dłuższego czasu jest tak, że kiedy mam odmienne zdanie niż on zaraz jest kłótnia. Nie można z nim normalnie porozmawiać. Widzi moją winę dosłownie we wszystkim. Kiedy się pokłócimy, zadzwoni po jakimś czasie RAZ, a potem już może się nie odzywać dłuuuuuugie dni (zawsze ja musze się pierwsza odezwać)

Ja już nie wierzę, że to da się uratować. Dziś znowu temat wspólnego mieszkania, znowu kłótnia. On nie myśli o mnie poważnie...

Napisałam w tym wątku, bo czuję się tak jakbysmy się właśnie rozstawali... Taki powolny proces rozstania...
__________________
"Ludzie dbają o tych, którzy dbają o siebie!"

Edytowane przez monikkad
Czas edycji: 2011-05-10 o 20:30
monikkad jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 20:28   #1347
Kwiat_Jednej_Nocy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 201
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Czemu życie nie może układać się tak jakbyśmy tego chciały/li , straszne to jest jak ludzie potrafią ranić się nawzajem Wierzę w maksymę "czas leczy rani" ale w tej chwili ten czas tak powoli płynie.. Czemu nie można wymazać tego wszystkiego tak po prostu..
Może to straszne ale dobrze poczytać wasze historie i zdać sobie sprawę, że nie jestem jedyna
Kwiat_Jednej_Nocy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 20:31   #1348
Yuuka
Rozeznanie
 
Avatar Yuuka
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez madziara9900 Pokaż wiadomość
Nie wiem co robić...
Zero kontaktu. Usuń jego numer telefonu, gg.
Powiedz mu, że nie chcesz się z nim przyjaznic ( dla swojego dobra ).

A tymczasem zrób coś dla siebie. Spotykaj się ze znajomymi, idz do frzyjera, kup sobie fajny ciuszek

Od teraz - liczysz się tylko Ty! Zadbaj o siebie! Pokaż, że bez niego też może być fajnie.
Yuuka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 20:35   #1349
Kwiat_Jednej_Nocy
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 201
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Yuuka Pokaż wiadomość
Zero kontaktu. Usuń jego numer telefonu, gg.
Powiedz mu, że nie chcesz się z nim przyjaznic ( dla swojego dobra ).

A tymczasem zrób coś dla siebie. Spotykaj się ze znajomymi, idz do frzyjera, kup sobie fajny ciuszek

Od teraz - liczysz się tylko Ty! Zadbaj o siebie! Pokaż, że bez niego też może być fajnie.
Ja tak robiłam.. i było mi dobrze przez dwa tygodnie teraz ponownie usycham co dalej robić.. Biorę od pewnego czasu tabletki na sen, nie mogę się oduczyć bo nie mogę spać..
Kwiat_Jednej_Nocy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-05-10, 20:45   #1350
Yuuka
Rozeznanie
 
Avatar Yuuka
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubuskie ;)
Wiadomości: 592
Dot.: Rozstanie z facetem, cz. XVIII

monikakad - skąd ja to znam. Wieczne zwalanie winy na Ciebie, uważanie na swoje słowa bo jemu może coś się nie spodobać, przepraszanie nawet wtedy kiedy ty masz rację ( dla dobra związku rzecz jasna i żeby misiaczek się nie denerwował.)

czyli jednym zdaniem MASAKRA.
On Tobą manipuluje. Manipuluje psychicznie.

Mizoginista.

---------- Dopisano o 20:45 ---------- Poprzedni post napisano o 20:38 ----------

Cytat:
Napisane przez Kwiat_Jednej_Nocy Pokaż wiadomość
Ja tak robiłam.. i było mi dobrze przez dwa tygodnie teraz ponownie usycham co dalej robić.. Biorę od pewnego czasu tabletki na sen, nie mogę się oduczyć bo nie mogę spać..
Nie popadaj ze skrajności w skrajność. Jeszcze trochę i się uzależnisz od tych tabletek.

Przed snem lepiej spisz sobie jego wady , przeczytaj parę razy i się uśmiechnij , że on wcale nie jest taki kochany.
Wez dłuuugą kapiel , poczytaj nudną książkę żeby jakoś zasnąć, wypij meliskę albo wielgachny kubek ciepłego mleka.

Powtarzaj sobie, że to on stracił wyjatkową osobę. Przeklinaj w duchu.
Ja się wyżywałam uprawiając teakwoondo ale zrezygnowałam ponieważ mój eks tam chodzi. W sumie to już nie chodzi ale ja nie mam czasu.
Yuuka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:18.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.