Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane cz.II - Strona 19 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-05-29, 10:24   #541
201801022117
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 747
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Cytat:
Napisane przez pamfilia Pokaż wiadomość
żałosne
Zgadzam się... W ogóle nie wiem o co Pinkoosi chodziło...
201801022117 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-29, 12:44   #542
YipYip
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 664
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Ja też nie bardzo rozumiem, ale mogę domyślać się, że o to, że dorosłe dzieci alkoholików zawsze mają tę chorobę/traumę? I nie trzeba tego dodatkowo podkreślać? No nie wiem, nie jestem specjalistą od psychiki.

BTW. czy osoba, której rodzic był alkoholikiem ma DDA? Czy zawsze to występuje?
__________________

YipYip jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-29, 14:57   #543
Julita1992
Raczkowanie
 
Avatar Julita1992
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 191
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Pinkoosia- śmieszy Cię to co napisałam?


YipYip- oczywiście nie każdy kto dorastał w rodzinie alkoholowej będzie miał syndrom dda. Ekspertem nie jestem, ale wydaje mi się, że zależy to od tego jaką rolę przyjmuje dziecko w takiej rodzinie.
__________________
"Czasami w życiu nagle wszystko staje się czarne. Niczym krucha porcelana pęka i rozsypuje się dookoła. Brak sił sprawia, że nie jesteśmy w stanie poukładać go na nowo. Pozbawieni nadziei, pokonani odchodzimy w cień. Czy znajdziemy w sobie siłę, która pomoże nam odnaleźć promyk światła? "
Julita1992 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-29, 15:58   #544
Tetrix
Rozeznanie
 
Avatar Tetrix
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 874
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Cytat:
Napisane przez Julita1992 Pokaż wiadomość
3) Krótka historia, mam nadzieję że kwalifikuje się do tego wątku.
Mój tata pracował u pewnego faceta, który mieszka m.in. z kochanką. Mają takiego małego psa (a raczej sukę), który mojemu tacie i domownikom trochę nerwów poszarpał. Tata był przekonany że pieska już nie ma u właścicieli, a sprzedali go sąsiadom. Tata od pewnego czasu już tu nie pracuje, ale dowiedział się że kochanka wyprowadziła się. Wczoraj tata pojechał po zaległą wypłatę do faceta. Jedzie rowerem, jest już na podwórku, patrzy a wybiega piesek właścicieli. Więc mówi do psa: "Łachudro jedna, już wróciłaś?". Po chwili patrzy na ganek a tam stoi kochanka faceta i patrzy osłupiała na tate A tata zaczął się tłumaczyć że ten tekst nie był do niej, tylko do psa Myślałam że padne jak to usłyszałam.
Hahahahahah piona dla taty
__________________

Tetrix jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-29, 18:31   #545
pat0
Wtajemniczenie
 
Avatar pat0
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 2 343
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Jesli chodzi o alkoholizm w rodzinie ..
Mialam chlopaka ktorego ojciec pil(nagminnie). Zeby tego bylo malo i jego brat "odziedziczyl to po ojcu". X(tak nazwijmy mojego chlopaka)na poczatku zwiazku pil ale nie az tak strasznie z czasem przerodzilo sie to w "alkoholizm" Potrafil co ktorys dzien pic ze ledwo trzymal sie na nogach . Ciagle obiecywal ze juz nie bedzie i wogole -ale wkolko do tego wracal. Obietnice nie pomagaly i stan jego rodziny. Raz zniknal -pisze do niego i wogole dzwonie-cisza. I taka cisza trwala 4 dni ! a on zabral sie do rodzicow i tak ucztowal na popijawach. Dodam ze mieszkalismy ze soba -wiec wiadomo martwilam sie -wylaczyl nawet telefon. Inna sytuacja . Przyszedl do domu pijany jakos sie pokolcilismy wyszedl i rowniez cisza-ja znowu w strachu pobili go czy co ... a on wyladowal na wytrzezwialce (jego kolegi zona zadzwonila na policje i zgarneli go). Ale wkolko ludzil sie ze da rade nie pic. Wkoncu postawilam ultimatum -Przysiega albo koniec naszego zwiazku . Po jakim polrocznym namysle zdecydowal przysiadz. nie pil 6 miesiecy -tyle trwala przysiega . Pozniej wytrzymal miesiac i znowu sie zaczelo. A utwierdzal mnie ze da rade . Zastanawia mnie tylko jedno dlaczego podczas przysiegi potrafil sie powstrzymac a juz poniej nie ?? Wspomne jeszcze ze bylismy ze soba 6,5 roku
__________________
pat0 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-29, 20:38   #546
rapunzel8
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 1 109
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Cytat:
Napisane przez pat0 Pokaż wiadomość
Jesli chodzi o alkoholizm w rodzinie ..
Mialam chlopaka ktorego ojciec pil(nagminnie). Zeby tego bylo malo i jego brat "odziedziczyl to po ojcu". X(tak nazwijmy mojego chlopaka)na poczatku zwiazku pil ale nie az tak strasznie z czasem przerodzilo sie to w "alkoholizm" Potrafil co ktorys dzien pic ze ledwo trzymal sie na nogach . Ciagle obiecywal ze juz nie bedzie i wogole -ale wkolko do tego wracal. Obietnice nie pomagaly i stan jego rodziny. Raz zniknal -pisze do niego i wogole dzwonie-cisza. I taka cisza trwala 4 dni ! a on zabral sie do rodzicow i tak ucztowal na popijawach. Dodam ze mieszkalismy ze soba -wiec wiadomo martwilam sie -wylaczyl nawet telefon. Inna sytuacja . Przyszedl do domu pijany jakos sie pokolcilismy wyszedl i rowniez cisza-ja znowu w strachu pobili go czy co ... a on wyladowal na wytrzezwialce (jego kolegi zona zadzwonila na policje i zgarneli go). Ale wkolko ludzil sie ze da rade nie pic. Wkoncu postawilam ultimatum -Przysiega albo koniec naszego zwiazku . Po jakim polrocznym namysle zdecydowal przysiadz. nie pil 6 miesiecy -tyle trwala przysiega . Pozniej wytrzymal miesiac i znowu sie zaczelo. A utwierdzal mnie ze da rade . Zastanawia mnie tylko jedno dlaczego podczas przysiegi potrafil sie powstrzymac a juz poniej nie ?? Wspomne jeszcze ze bylismy ze soba 6,5 roku
oj tak "przysięga" nic nie znaczy. alkoholicy mają różne schematy picia. znam na przykład pana, który ma pijackie ciągi trwające do kilku tyg podczas, których jest pijany do nieprzytomności, a potem np 2 m-ce całkowitej trzeźwości i "normalnego" funkcjonowania i tak w kółko przez 20 lat. alkoholizm nie oznacza, że się codziennie łoi denaturat i nie potrafi normalnie funkcjonować- na to żeby sięgnąć dna to alkoholik czasem "pracuje' ze 40 lat albo i lepiej.

nie warto się wiązać z nikim kto ma problem z alkoholem- ja zawsze uciekałam od takich facetów gdzie pieprz rośnie.
rapunzel8 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-29, 20:58   #547
dimiti
Zakorzenienie
 
Avatar dimiti
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 35 394
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

nigdy nie ma reguly na takie rzeczy.

Mojego taty ojciec byl alkoholikiem- juz nie zyje, brat mojego ojca takze pil od 15 roku zycia- rowniez nie zyje bo mu sie watroba rozleciala. Kuzyn mojej mamy to alkoholik (ktory mial byc ksiedzem tylkoz rezygnowal przed swieceniami i wzial slub ze swoja kuzynka - proboszcz czy ktos tam musial wydac zgode)

Moj ojciec wypije czasami piwo, ale nie ma traumy z tego powodu ani nie chodzi pijany, zdarza mu sie opic- tak jak kazdemu.
Wiele osob patrzy na to w ten sposob "skoro ojciec i brat sa pijakami to on tez bedzie wiec trzeba go skreslic" - to jest troche glupie myslenie.

Wujek ( ktory nigdy nie pil bo nie cierpial %) i ciotka mojego Tzta to alkoholicy ich jeden syn tez lubial sobie wypic, dosc dlugo chodzil dzien w dzien nawalony- pewnego dnia wzial sie za siebie, pracuje, pomaga matce, czasem cos wypije, ale juz nie tak jak kiedys- chociaz niewiadomo kiedy co kogo zlapie


Co do bylych Tztow- moja kolezanka dlugo chodzila z chlopakiem mlodszym o rok. Co jakis czas mial on takie jakies swoje "napady", ze nie wie czy chce byc z nia, ze on musi odpoczac, ze chce jeszcze poimprezowac, spotykac sie z innymi itp
Robil jej pare takich numerow. Dwa razy zostawil ja kiedy miala trudny okres- raz na uczelni miala problemy i w domu a za drugim razem ze zdrowiem bo wycinali jej nawet naros na piersi i wysylali na badania onkologiczne- wiec mozna sie domyslic jak bylo jej ciezko. A on zamiast ja pocieszac wyskoczyl z tekstem, ze on nie wie czy jest sens bycia razem (znowu!)
w jej urodziny mial do niej przyjechac to tez olal sprawe. Schodzili sie tak pare razy bo jej sie wydawalo, ze to ten jedyny, bo byli ze soba dosc dlugo i wogole.
Po kolejnym zerwaniu poznala innego, zaczeli sie spotykac- to co zrobil jej eks? wypisywal do niej, sledzil ja i jej nowego chlopaka, pisal do niego na nk spotykal sie z jej przyjaciolmi i rozpowiadal jaka to ona jest podla i jak mu zlamala serce trwalo to ponad pol roku az dal sobie spokoj- ale trafic na takiego chlopaka to juz jest pech...
__________________
Dimipedia
MASA pięknot z L'oreal - produkty, o których musicie przeczytać!
FB, Instagram
dimiti jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-29, 21:08   #548
pat0
Wtajemniczenie
 
Avatar pat0
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 2 343
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Tak na to nie ma zasady . Nie kazdy facet pije ktorego ojciec jest alkoholikiem . Jest tak natomist czesto. Dlugo staralam sie w to wierzyc ze da rade ze jednak nie jest dla niego wazy alkohol. Czesto mowil to przyzwyczajenie, ze niechce mnie juz rani i zebysmy to skonczyli .. i tak wracalismy do siebie .. ze mna bardzo malo wychodzi tzn na imprezy do clubu na pizze a ze znajomymi i owszem
Najgorsze bylo jak o czyms dowiadywalam sie jako ostatnia (a chyba powinien ustalac cos ze mna skoro razem mieszkalismy). Jak zajezdzalismy do niego do domu wszyscy na mnie dziwnie patrzyli i wogole czulam sie taka obca , ale ciagle mowilam sobie to z nim mam byc a nie z jego rodzina.
__________________

Edytowane przez pat0
Czas edycji: 2011-05-29 o 21:10
pat0 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-30, 20:08   #549
Julita1992
Raczkowanie
 
Avatar Julita1992
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 191
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Historia mojej byłej kumpeli i jej eks, ale przed nią kawałek wstępu, przepraszam ale nie mogłam się powstrzymać a w pewnym sensie jest związany z główną historią.

I radzę nie czytać jeśli ktoś teraz je.

Ok. rok temu poszłyśmy na ognisko do znajomej, która mieszka ok. 4km ode mnie na niezłym odludziu gdzie są same pola. Z resztą wszystkie mieszkamy na wsi. Chciałyśmy jechać rowerami, ale poszłyśmy pieszo. Poznałyśmy tu pewnego chłopaka- X. Kumpeli spodobał się. Podczas ogniska przyjaciółka wypiła z rzędu (!) 6 kieliszków wódki i po chwili była całkowicie zalana. Wszyscy siedzą przy stole, obok pali się ognisko i kumpela zaczęła wymiotować. Wszyscy patrzą z obrzydzeniem jednocześnie coś jedząc, więc ją wyprowadziłam gdzieś na trawę żeby tam zrobiła to. Wróciłyśmy do stołu, ona zapoznała się lepiej z X i zaczęła przy wszystkich obściskiwać się z nim i całować (dodam że nie myła buzi po tym jak wymiotowała ) Chłopak zadowolony, nagle ona zaczęła wydzierać się że chce "Towara Dżustyny" (Justyna to nasza znajoma która zaprosiła ją na ognisko, przyszła z chłopakiem). Po chwili zaczęła mi bełkotać że musimy wracać do domu bo mama ja zabije (a wcale nie było póżno). Było ciemno, wokół pola i nic nie widać, tylko ognisko daje światło. Kumpela nagle rzuciła się w bieg to ja za nią. Potykała się i przewracała cały czas, ja ją próbowałam zatrzymać, ale wyszarpywała mnie albo ciągnęła za sobą. Oddaliłyśmy się od ogniska tak że było całkowicie ciemno. Zaczęłam wołać chłopaków którzy byli na ognisku żeby pomogli mi ją zatrzymać. A oni nawet nie zareagowali. No to biegne za nią dalej i nagle patrzę że wpadła w jakąś sadzawkę która strasznie śmierdzi. Ona myśłała chyba że jest w domu bo usiadła sobie i siedzi w najlepsze jak królowa na tronie. A sadzawka nie była wcale płytka. To ja ją zaczęłam wyciagać ale poślizgnęłam się i wpadłam do tej sadzawki. Udało nam się jakoś wyjść, wzięłam ją pod pachę i doszłyśmy po omacku do ogniska. Okazało się że owa sadzawka to gnój i szambo czy coś tam jeszcze. Od nas śmierdziało na kilometr , byłyśmy po pas ufajdane w śmierdzącym "czymś". Kumpela znowu zaczęła biec, na szczęście m.in. X mi pomagał. Potem kumpela dotarała do furtki i wyszła sobie, mówiąc że wracamy do domu. Było około północy. Zaczęłam wołać X-a i chłopaków którzy byli blisko aby mi pomogli ją zawlec spowrotem na podwórko, ale zero reakcji. Byłyśmy same, ja -przerażona zaczęłam dzwonić po transpotr ale nie udało mi się dodzwonic. Więc zaczęłyśmy iść, a raczej kumpela, ciągnąc mnie. Na szczęście X miał samochód i razem z dwoma chłopakami zawiózł nas. Ja sama z obcymi ludźmi, kumpela ledwo co kontaktująca, wokół oczywiście smród i otwarte okna. Gdy zawieźli ją pod dom, ja musiałam iść sama pieszo do domu ok. 1,5km o 1 w nocy. Do dziś się cieszę że jednak nie pojechałyśmy rowerem.

Przechodząc do głównego tematu. Kumpela po kilku dniach zdobyła numer X-a a on o dziwo zgodził się spotkać. Powiedział że dwa dni wietrzył samochód (a propo ja swoje ciuchy i buty prałam kilka razy). Po dwóch dniach znajomości zaczęli ze sobą chodzić a on już zaczął się do niej dobierać, w tym leciały tekstu typu: "Dawaj dupy" lub "Jeśli mi nie dasz to wywiozę cię do lasu i tam to zrobimy". A ona jeszcze wtedy dziewica, nie zgodziła się. To były wakacje, ja jej dawałam korepetycje bo miała komisa. Przesiadywała u mnie ok. 3h dziennie. Po pewnym czasie X zaczął się mnie czepiać że mam na nią zły wpływ bo gdy jest u mnie to obraża się na niego i ja jej robię wodę z mózgu. Po pewnym czasie ona straciła z nim dziewictwo. Zaczęło się że wezmą ślub i będą mieli dzidziusia i nikt ich nie rozdzieli. X pewnego razu się upił. Razem z kolega (również pod wpływem) wzieli farbę taką do malowania np. ogrodzenia i na asfalcie u siebie na wsi oboje wielgaśnymi literami napisali teksty typu: "Kocham….". X w miejsce kropek napisał imię mojej kumpeli. Potem chłopaczki ukryli się w krzakach, na asfalcie coś tam położyli dużego, chyba belki i czekali. Gdy nadjechał samochód i zatrzymał się aby sprzątnąć "to coś" oni wyskoczyli z krzaków i całą przednią szybę oblali farbą i uciekli. Napisy na asfalcie są do dzisiaj, nawet kumpela pokazywała mi zdjęcia. A znajomi X-a ze wsi którzy znają jego byłą dziewczyne, wiedzą że o nią chodzi. Dodam że X miał mój numer i składał mi propozycje typu: "Prześpij się ze mną, xxxx się nie dowie". I to na pewno nie były żarty.

Wytrzymali ze sobą chyba 8 miesięcy. Po rozstaniu X okazał się jeszcze większym ****. Potrafił przyjechać do niej, wyzywać ją od dzi*ek, szm*t itp. przy rodzicach którzy po pewnym czasie wywalili go z domu. Mówił że ona puszcza się z kim popadnie. Pewnej nocy gdy wszyscy spali X przyjechał i zostawił pod drzwiami list dla rodziców kumpeli. Przeczytali że ich córka i X modlili się żeby Bóg dał im dzidziusia, że planowali ślub i inne bzdety. Po pewnym czasie do znajomych kumpeli zaczęły przychodzić na nk obraźliwe wiadomości. Okazało się, że X ma hasło do jej konta i wysyła wulgarne wiadomości do jej znajomych i ustawia jej opis typu "Jestem od rucha*ia w d*pe". Potem zaczął grozić kumpeli, pisząc jej smsy że zabije ją i nie pozwoli żeby ktoś inny ją miał, wyzywał ją itp. Ona już miała zgłosic sprawę na policję ale chłopak dał spokój. Pewnego dnia spotkali się na dyskotece. Było tam pełno znajomych kumpeli, X ją dorwał, zaczął wyzywać i szarpać, uderzył ją a ona upadła na jakąś palmę i ochraniarze ją zamiast X-a wywalili z dyskoteki. Teraz sytuacja uspokoiła się a była kumpela ma nowego chłopaka, z którym zaręczyła się po ok. 2 tygodniach znajomości.
__________________
"Czasami w życiu nagle wszystko staje się czarne. Niczym krucha porcelana pęka i rozsypuje się dookoła. Brak sił sprawia, że nie jesteśmy w stanie poukładać go na nowo. Pozbawieni nadziei, pokonani odchodzimy w cień. Czy znajdziemy w sobie siłę, która pomoże nam odnaleźć promyk światła? "
Julita1992 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-30, 20:34   #550
Katrinka11
Raczkowanie
 
Avatar Katrinka11
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 249
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Cytat:
Napisane przez IzadoraD Pokaż wiadomość
O Chryste, nie uwierzycie! Specjalnie się tu zalogowałam, by Was moje Drogie Panie przestrzec przed wyczuwalną już na początku, acz nieagresywnie głupotą przyszłych partnerów i rozbawić swoją opowieścią.

Niestety z Ex spotykałam się 2 lata.
Nastał kolejny dzień kłótni, jest mi przykro, mój EX lubił tak zakłóć czasem, oznajmia mi, że jestem taka niewymiarowa, bo chuda, a PIERSI MAM ZA DUŻE do takiej talii (gówno prawda). Popłakałam się, wzięłam do siebie- bo wagę można zbić, ale cycków se nie obetnę. I zachodziłam kolejne dni w głowę o co chodzi i jak je jednak obciąć. Rozeszło się po kościach.
Pamiętam jak dziś.. jest niedziela kolejny dzień kłótni, jego siostra szykuje się na kolację z rodzicami chłopaka. Rozmawiamy, kłócimy się i nagle widzę jak przed przezroczystymi drzwiami przechodzi jego NAGUSIENKA siostra (rozm. miseczki 75A), za nią mamusia, za mamusią ciocia... Dla odmiany ubrane. Nie kumając o co chodzi pytam grzecznie mojego Ex co to ma znaczyć i czemu jego o rok starsza, 26 letnia wtedy siostra, chodzi nago po domu, kiedy mają gościa. I czemu biegnie za nią matka i co robi tam ciocia- heloł? NAGO, bez majtek... Ex (ze spokojem):"No szykują ją na kolację".
W kłótni oczywiście wyszło, że Ex i siostra się razem kąpią. 25 latek i 26 latka. Stąd wzorzec kobiecości na wzór siostry. Ale tej zarazy nie było końca, wyznał również, że kąpie się z mamusią. Śmieszność tej sytuacji polegała na tym, że to ja byłam dla niego dziwna.
Taki nowoczesny wzorzec rodziny i nawet w nosie bym to miała, gdyby nie mówił, że moje cycki są za duże, bo "jego mama i siostra mają mniejsze"(tak to zdanie padło)... Było uciekać!!! Teraz już wiem

Ale głupota nie śpi. EX pozwolił mi zebrać kilka fajniejszych historii na bazie Nowego Wzorca Rodziny

PADŁAM!!!!!

---------- Dopisano o 20:34 ---------- Poprzedni post napisano o 20:20 ----------

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
jak dla mnie to... patologia... zalatuje kazirodztwem :P


Dobreeeeee, dziewczyny masakra jakaś!!! Ale tekstem pojechałaś równo
: hahaha:
__________________
Popuść tam gdzie cię ciśnie
Katrinka11 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-30, 21:02   #551
enjoy89
Zakorzenienie
 
Avatar enjoy89
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 726
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Izadora
__________________
Good things come to those who wait!
enjoy89 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-30, 21:48   #552
201801022117
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 747
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Cytat:
Napisane przez Julita1992 Pokaż wiadomość
Historia mojej byłej kumpeli i jej eks, ale przed nią kawałek wstępu, przepraszam ale nie mogłam się powstrzymać a w pewnym sensie jest związany z główną historią.

I radzę nie czytać jeśli ktoś teraz je.

Ok. rok temu poszłyśmy na ognisko do znajomej, która mieszka ok. 4km ode mnie na niezłym odludziu gdzie są same pola. Z resztą wszystkie mieszkamy na wsi. Chciałyśmy jechać rowerami, ale poszłyśmy pieszo. Poznałyśmy tu pewnego chłopaka- X. Kumpeli spodobał się. Podczas ogniska przyjaciółka wypiła z rzędu (!) 6 kieliszków wódki i po chwili była całkowicie zalana. Wszyscy siedzą przy stole, obok pali się ognisko i kumpela zaczęła wymiotować. Wszyscy patrzą z obrzydzeniem jednocześnie coś jedząc, więc ją wyprowadziłam gdzieś na trawę żeby tam zrobiła to. Wróciłyśmy do stołu, ona zapoznała się lepiej z X i zaczęła przy wszystkich obściskiwać się z nim i całować (dodam że nie myła buzi po tym jak wymiotowała ) Chłopak zadowolony, nagle ona zaczęła wydzierać się że chce "Towara Dżustyny" (Justyna to nasza znajoma która zaprosiła ją na ognisko, przyszła z chłopakiem). Po chwili zaczęła mi bełkotać że musimy wracać do domu bo mama ja zabije (a wcale nie było póżno). Było ciemno, wokół pola i nic nie widać, tylko ognisko daje światło. Kumpela nagle rzuciła się w bieg to ja za nią. Potykała się i przewracała cały czas, ja ją próbowałam zatrzymać, ale wyszarpywała mnie albo ciągnęła za sobą. Oddaliłyśmy się od ogniska tak że było całkowicie ciemno. Zaczęłam wołać chłopaków którzy byli na ognisku żeby pomogli mi ją zatrzymać. A oni nawet nie zareagowali. No to biegne za nią dalej i nagle patrzę że wpadła w jakąś sadzawkę która strasznie śmierdzi. Ona myśłała chyba że jest w domu bo usiadła sobie i siedzi w najlepsze jak królowa na tronie. A sadzawka nie była wcale płytka. To ja ją zaczęłam wyciagać ale poślizgnęłam się i wpadłam do tej sadzawki. Udało nam się jakoś wyjść, wzięłam ją pod pachę i doszłyśmy po omacku do ogniska. Okazało się że owa sadzawka to gnój i szambo czy coś tam jeszcze. Od nas śmierdziało na kilometr , byłyśmy po pas ufajdane w śmierdzącym "czymś". Kumpela znowu zaczęła biec, na szczęście m.in. X mi pomagał. Potem kumpela dotarała do furtki i wyszła sobie, mówiąc że wracamy do domu. Było około północy. Zaczęłam wołać X-a i chłopaków którzy byli blisko aby mi pomogli ją zawlec spowrotem na podwórko, ale zero reakcji. Byłyśmy same, ja -przerażona zaczęłam dzwonić po transpotr ale nie udało mi się dodzwonic. Więc zaczęłyśmy iść, a raczej kumpela, ciągnąc mnie. Na szczęście X miał samochód i razem z dwoma chłopakami zawiózł nas. Ja sama z obcymi ludźmi, kumpela ledwo co kontaktująca, wokół oczywiście smród i otwarte okna. Gdy zawieźli ją pod dom, ja musiałam iść sama pieszo do domu ok. 1,5km o 1 w nocy. Do dziś się cieszę że jednak nie pojechałyśmy rowerem.

Przechodząc do głównego tematu. Kumpela po kilku dniach zdobyła numer X-a a on o dziwo zgodził się spotkać. Powiedział że dwa dni wietrzył samochód (a propo ja swoje ciuchy i buty prałam kilka razy). Po dwóch dniach znajomości zaczęli ze sobą chodzić a on już zaczął się do niej dobierać, w tym leciały tekstu typu: "Dawaj dupy" lub "Jeśli mi nie dasz to wywiozę cię do lasu i tam to zrobimy". A ona jeszcze wtedy dziewica, nie zgodziła się. To były wakacje, ja jej dawałam korepetycje bo miała komisa. Przesiadywała u mnie ok. 3h dziennie. Po pewnym czasie X zaczął się mnie czepiać że mam na nią zły wpływ bo gdy jest u mnie to obraża się na niego i ja jej robię wodę z mózgu. Po pewnym czasie ona straciła z nim dziewictwo. Zaczęło się że wezmą ślub i będą mieli dzidziusia i nikt ich nie rozdzieli. X pewnego razu się upił. Razem z kolega (również pod wpływem) wzieli farbę taką do malowania np. ogrodzenia i na asfalcie u siebie na wsi oboje wielgaśnymi literami napisali teksty typu: "Kocham….". X w miejsce kropek napisał imię mojej kumpeli. Potem chłopaczki ukryli się w krzakach, na asfalcie coś tam położyli dużego, chyba belki i czekali. Gdy nadjechał samochód i zatrzymał się aby sprzątnąć "to coś" oni wyskoczyli z krzaków i całą przednią szybę oblali farbą i uciekli. Napisy na asfalcie są do dzisiaj, nawet kumpela pokazywała mi zdjęcia. A znajomi X-a ze wsi którzy znają jego byłą dziewczyne, wiedzą że o nią chodzi. Dodam że X miał mój numer i składał mi propozycje typu: "Prześpij się ze mną, xxxx się nie dowie". I to na pewno nie były żarty.

Wytrzymali ze sobą chyba 8 miesięcy. Po rozstaniu X okazał się jeszcze większym ****. Potrafił przyjechać do niej, wyzywać ją od dzi*ek, szm*t itp. przy rodzicach którzy po pewnym czasie wywalili go z domu. Mówił że ona puszcza się z kim popadnie. Pewnej nocy gdy wszyscy spali X przyjechał i zostawił pod drzwiami list dla rodziców kumpeli. Przeczytali że ich córka i X modlili się żeby Bóg dał im dzidziusia, że planowali ślub i inne bzdety. Po pewnym czasie do znajomych kumpeli zaczęły przychodzić na nk obraźliwe wiadomości. Okazało się, że X ma hasło do jej konta i wysyła wulgarne wiadomości do jej znajomych i ustawia jej opis typu "Jestem od rucha*ia w d*pe". Potem zaczął grozić kumpeli, pisząc jej smsy że zabije ją i nie pozwoli żeby ktoś inny ją miał, wyzywał ją itp. Ona już miała zgłosic sprawę na policję ale chłopak dał spokój. Pewnego dnia spotkali się na dyskotece. Było tam pełno znajomych kumpeli, X ją dorwał, zaczął wyzywać i szarpać, uderzył ją a ona upadła na jakąś palmę i ochraniarze ją zamiast X-a wywalili z dyskoteki. Teraz sytuacja uspokoiła się a była kumpela ma nowego chłopaka, z którym zaręczyła się po ok. 2 tygodniach znajomości.
Jak dla mnie ogólnie zachowania jakie tutaj prezentujesz są dość dziecinne... Zaręczyny po dwóch tygodniach też mnie trochę zadziwiają.
201801022117 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-30, 22:07   #553
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Cytat:
Napisane przez FreakChic Pokaż wiadomość
Jak dla mnie ogólnie zachowania jakie tutaj prezentujesz są dość dziecinne... Zaręczyny po dwóch tygodniach też mnie trochę zadziwiają.
wiesz... wydaje mi sie, ze to taka mentalnosc... wyjsc jak najszybciej za maz, zeby nie zostac stara panna....
skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-30, 22:23   #554
szprotka_
Zakorzenienie
 
Avatar szprotka_
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 4 451
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

co by zmniejszyć trochę dramatyzm prezentowanych tu treści, opowiem historyjkę.
umówiłam się kiedyś z moim eksem na mieście. w drodze na spotkanie dostałam od niego sms'a, że ma dla mnie niespodziankę. ja cała uchachana i w ogóle pełna ciekawości co to ma być czekałam na tą niespodziankę. no i tak czekam sobie na przystanku na niego. w końcu się pojawił, po godzinie spóźnienia. a niespodzianką okazał się małoletni syn jego szefa, którego musieliśmy niańczyć.
moja mina bezcenna...
szprotka_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-31, 11:06   #555
Julita1992
Raczkowanie
 
Avatar Julita1992
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 191
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Cytat:
Napisane przez FreakChic Pokaż wiadomość
Jak dla mnie ogólnie zachowania jakie tutaj prezentujesz są dość dziecinne... Zaręczyny po dwóch tygodniach też mnie trochę zadziwiają.
Tylko początek historii jest o mnie- tzn. ognisko, gdzie zajmowałam sie pijaną kumpelą. A reszta, wraz z zaręczynami itd. jest o niej, więc nie wiem czemu się czepiasz mnie.
__________________
"Czasami w życiu nagle wszystko staje się czarne. Niczym krucha porcelana pęka i rozsypuje się dookoła. Brak sił sprawia, że nie jesteśmy w stanie poukładać go na nowo. Pozbawieni nadziei, pokonani odchodzimy w cień. Czy znajdziemy w sobie siłę, która pomoże nam odnaleźć promyk światła? "
Julita1992 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-31, 11:15   #556
201801022117
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 747
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Cytat:
Napisane przez Julita1992 Pokaż wiadomość
Tylko początek historii jest o mnie- tzn. ognisko, gdzie zajmowałam sie pijaną kumpelą. A reszta, wraz z zaręczynami itd. jest o niej, więc nie wiem czemu się czepiasz mnie.

Zacytuj mi fragment mojej wypowiedzi, w której się Ciebie czepiam. Wyraziłam swoje zdanie na temat całej historii. I tyle.
Skazana_na_bluesa... Też mam takie wrażenie... Dla mnie to bez sensu, taki pęd do zamążpójścia.

Edytowane przez 201801022117
Czas edycji: 2011-05-31 o 11:18
201801022117 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-31, 11:25   #557
Julita1992
Raczkowanie
 
Avatar Julita1992
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 191
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Cytat:
Napisane przez FreakChic Pokaż wiadomość
Jak dla mnie ogólnie zachowania jakie tutaj prezentujesz są dość dziecinne
Proszę
__________________
"Czasami w życiu nagle wszystko staje się czarne. Niczym krucha porcelana pęka i rozsypuje się dookoła. Brak sił sprawia, że nie jesteśmy w stanie poukładać go na nowo. Pozbawieni nadziei, pokonani odchodzimy w cień. Czy znajdziemy w sobie siłę, która pomoże nam odnaleźć promyk światła? "
Julita1992 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-31, 12:07   #558
Aniap23
Zadomowienie
 
Avatar Aniap23
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 564
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Cytat:
Napisane przez Julita1992 Pokaż wiadomość
Proszę

Jak dla mnie ogólnie zachowania (zachowania wszystkie, nie tylko Twoje) jakie tutaj prezentujesz (nie da się ukryć że to Ty zaprezentowałaś, inaczej: przedstawiłaś, opisałaś tutaj tę historię) są dość dziecinne

Pewnie o to chodziło FreakChic (wybaczcie że się wtrąciłam )
Aniap23 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-31, 12:28   #559
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
wiesz... wydaje mi sie, ze to taka mentalnosc... wyjsc jak najszybciej za maz, zeby nie zostac stara panna....
Ja wczoraj w autobusie siedziałam koło dwóch dziewczynek - tzn. na moje oko 18-19 lat, czyli raczej pełnoletnie, ale tak "dopiero co". Ubranie jeszcze lekko dziecinne, tematy dziecinne, a tu nagle nawijka "no i ściągnęłam ten mój zaręczynowy pierścionek do mycia rąk. chyba go tam zostawiłam". Może i pełnoletnie, ale jednak mentalnie dzieci bawiące się w zaręczyny, bo można potem się pochwalić koleżance.

Edytowane przez 201803290936
Czas edycji: 2011-05-31 o 14:22
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-31, 14:02   #560
201801022117
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 747
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Cytat:
Napisane przez Aniap23 Pokaż wiadomość
Jak dla mnie ogólnie zachowania (zachowania wszystkie, nie tylko Twoje) jakie tutaj prezentujesz (nie da się ukryć że to Ty zaprezentowałaś, inaczej: przedstawiłaś, opisałaś tutaj tę historię) są dość dziecinne

Pewnie o to chodziło FreakChic (wybaczcie że się wtrąciłam )
Dokładnie o to mi chodziło.
201801022117 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-31, 15:41   #561
gramwzielone
Wtajemniczenie
 
Avatar gramwzielone
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 2 274
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Cytat:
Napisane przez Julita1992 Pokaż wiadomość
Teraz sytuacja uspokoiła się a była kumpela ma nowego chłopaka, z którym zaręczyła się po ok. 2 tygodniach znajomości.
Twoja koleżanka powinna się leczyć bo ma wyraźny problem z psychiką.
gramwzielone jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-31, 16:21   #562
dimiti
Zakorzenienie
 
Avatar dimiti
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 35 394
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Cytat:
Napisane przez szprotka_ Pokaż wiadomość
co by zmniejszyć trochę dramatyzm prezentowanych tu treści, opowiem historyjkę.
umówiłam się kiedyś z moim eksem na mieście. w drodze na spotkanie dostałam od niego sms'a, że ma dla mnie niespodziankę. ja cała uchachana i w ogóle pełna ciekawości co to ma być czekałam na tą niespodziankę. no i tak czekam sobie na przystanku na niego. w końcu się pojawił, po godzinie spóźnienia. a niespodzianką okazał się małoletni syn jego szefa, którego musieliśmy niańczyć.
moja mina bezcenna...

Cytat:
Napisane przez FreakChic Pokaż wiadomość
Jak dla mnie ogólnie zachowania jakie tutaj prezentujesz są dość dziecinne... Zaręczyny po dwóch tygodniach też mnie trochę zadziwiają.
dla mnie to wogole jest hardcore...ale co moze o tym wiedziec osoba w 6 letnim zwiazku, ktora nie jest zareczona?
__________________
Dimipedia
MASA pięknot z L'oreal - produkty, o których musicie przeczytać!
FB, Instagram
dimiti jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-31, 16:52   #563
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Cytat:
Napisane przez Doris1981 Pokaż wiadomość
Ja wczoraj w autobusie siedziałam koło dwóch dziewczynek - tzn. na moje oko 18-19 lat, czyli raczej pełnoletnie, ale tak "dopiero co". Ubranie jeszcze lekko dziecinne, tematy dziecinne, a tu nagle nawijka "no i ściągnęłam ten mój zaręczynowy pierścionek do mycia rąk. chyba go tam zostawiłam". Może i pełnoletnie, ale jednak mentalnie dzieci bawiące się w zaręczyny, bo można potem się pochwalić koleżance.
jak dla mnie zareczyny = w niedlugim czasie slub. cywilny rzecz jasna. ale nie wyobrazam sobie zakladania rodziny przed ukonczeniem studiow... a ze wzgledu na to, ze moje studia trwaja 6 lat+ przedluzylam sobie troche zycie studenckie to bede miala wtedy minimum 27 lat...ja to jestem chyba jakas niezyciowa...
skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-31, 16:55   #564
dimiti
Zakorzenienie
 
Avatar dimiti
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 35 394
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
jak dla mnie zareczyny = w niedlugim czasie slub. cywilny rzecz jasna. ale nie wyobrazam sobie zakladania rodziny przed ukonczeniem studiow... a ze wzgledu na to, ze moje studia trwaja 6 lat+ przedluzylam sobie troche zycie studenckie to bede miala wtedy minimum 27 lat...ja to jestem chyba jakas niezyciowa...
wychodzi na to, ze nie tylko Ty
__________________
Dimipedia
MASA pięknot z L'oreal - produkty, o których musicie przeczytać!
FB, Instagram
dimiti jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-31, 17:41   #565
Julita1992
Raczkowanie
 
Avatar Julita1992
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 191
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

FreakChic przepraszam, źle Cię zrozumiałam

Co do byłej kumpeli której historię tutaj opisałam, to niestety wiele razy dawałam jej do zrozumienia że jest trzepnięta, ale nie słuchała Teraz nie wiem co sie z nią dzieje, ale ona jest taka. Obrączki nosi pewnie dla szpanu, bawi się chłopakami, cały czas jeździ na dyskoteki a teraz podobno, że nie zdała... No coż, sama jest sobie winna.
__________________
"Czasami w życiu nagle wszystko staje się czarne. Niczym krucha porcelana pęka i rozsypuje się dookoła. Brak sił sprawia, że nie jesteśmy w stanie poukładać go na nowo. Pozbawieni nadziei, pokonani odchodzimy w cień. Czy znajdziemy w sobie siłę, która pomoże nam odnaleźć promyk światła? "
Julita1992 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-04, 22:32   #566
201703081551
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 707
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Kiedyś już się wypowiadałam na temat paru "okazów" z jakimi się umawiałam
Jak byłam młodsza często szalałam na randkach (gdzie te czasy uciekły? )stąd tyle historii.

-kiedyś spotykałam się z facetem-można powiedzieć że był z tego związek , pracownik państwowy, duża wypłata, a ten już po tygodniu (dodam że mieszka z mamusią i ma zero kosztów związanych z jedzeniem, opłatami) mi mówi że mu się kasa skończyła i ją ode mnie pożyczał....a ja miałam wtedy skromne stypendium!- od razu doceniłam swoje zdolności gospodarowaniem pieniędzmi

-pan nauczyciel, oczywiście po pierwszej randce zakochany , mi jednak do gusty nie przypadł, mimo wszelkich jego starań i komplementów, więc delikatnie dałam mu do zrozumienie, że może liczyć tylko na przyjaźń, po czym ten zostawia mi wiadomość na gg "no to przynajmniej seks bez zobowiązań mi zaoferuj, co?"

-flirtowałam z pewnym kolegą z pracy, zapowiadało się miło. Nie było jakiś obiecanek, ale kobieta raczej wyczuwa flirt, komplementy. Nawet się parę razu na piwo spotkaliśmy, nadzieje porobione, wspólne wieczory... i dopiero potem dowiaduje się przez przypadek od jego kolegów że ma żonę

Jeszcze lepszy był Tż mojej znajomej, który stwierdził, że "mam ramiona jak baba z mięsnego" (nie jestem otyła ani nic z tych rzeczy, ledwo 50 kg wagi )- on to w ogóle był dziwny. Jej często takie "komplementy" rzucał przy wszystkich jej znajomych...ile się wstydu najadła przez niego.

-jeden z eksów: ciągle kazał mi wiązać włosy, bo jakimś cudem nie lubił rozpuszczonych u dziewczyn Raczej spotykałam się zawsze z odwrotnymi opiniami raz po imprezie wracamy, on pijany, poszedł nagle w krzaki i wrócił z ...obsikanymi nogawkami i butami bo-jak to stwierdził- "nie trafił". Krótko z nim byłam
201703081551 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-05, 13:03   #567
pinkoosia
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Zabrze
Wiadomości: 153
GG do pinkoosia
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

mialam na mysli forme, w ktorej zostalo napisane to zdanie i sens. nie mozna "dostac dDa" ,bo to nie choroba. I tzdanie, ze jak beda dorosle, to napewnobeda mialy DDA jest bezsensu. One juz sa DDA.
pinkoosia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-07, 00:09   #568
IzadoraD
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 5
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Cytat:
Napisane przez enjoy89 Pokaż wiadomość
Izadora
uważaj, po nicku wnikam, że jesteś niewiele młodsza TO MOGŁAŚ BYĆ TY! Oczy dookoła głowy

Zrobiłam sobie spontaniczny urlop nad morzem i aż zatęskniłam za tym forum! Miło się czyta o tak samo okresowo głupich jak ja. Nic to straconego jednak! Karma koleżanki, ona musi istnieć

A co do wpisu o kazirodztwie mojego ex:
JAK NIE JAK TAK?

---------- Dopisano o 23:57 ---------- Poprzedni post napisano o 23:37 ----------

Cytat:
Napisane przez Demi93 Pokaż wiadomość
To mój eks nosił wszystkie ciuchy na zmianę z bratem Bo mamusia dla oszczędności nie kupowała dwa razy Kij z tym że rozmiary nosili różne


Pod względem higieny pobił nawet mojego oszczędnego eksa Zgadzam się, kosmos, normalnie

IzadoraD możemy sobie ręce podać W ogóle to tak czytam i chyba byłyśmy z tym samym facetem O ekscesach z mamusią moglabym książkę napisać:
Hmm coś tam mi świta, że mój zwinął raz czystego shirta i raz skarpetki siostrze. Bo miał kupić sobie do biegania swoje, to wolał komuś znosić, a potem podrzucał do prania... (a był skąpy, jak na niektórych dobrze sytuowanych przystało). Ale siostrunia się dowiedziała i zrobiła mu niezłą zadymę w domu. To musiał być ten sam... Tylko te dane o rodzeństwie tak średnio tu pasują. Nic to kochana, to byli mentalni bliźniacy. Jakbym Twojego Ex spotkała to pałą go potraktuję. A co, na mojego bym nawet nie napluła, to Twojego mogłabym sobie dla relaxu zdzielić. Wyślij mi prywatną wiadomośc z facjatą i opisem uzębienia Odpłacę się tym samym

Mój był jeszcze pedantem?! A Twój? Co mi kiedyś paznokcie niepomalowane wytknął (jestem plastykiem, maluję fabrami, tłumaczyłam tej pale, że trudno cały czas w gotowości do wyjścia siedzieć) Teraz obgryzam, nie maluję, maluję w ciapki, maluję. Ciekawe co by powiedział

Kurna... no to może ten sam

Już Ci bidulko współczuję doświadczeń z mamunią, ale drugi raz Cię tak chyba nie zaćmi?

---------- Dopisano o 00:09 ---------- Poprzedni post napisano Wczoraj o 23:57 ----------

A co z tymi zaręczynami po dwóch tyg, coś tu się przewija? Wczoraj nawet zastanawiałam się nad tym?!

Nie znam żadnego faceta co tak zrobił. Rekord to rok od poznania. Myślicie, że to z czegoś wynika? Jakieś lęki, albo brak stabilnej rodziny? Albo w drugą stronę, tak szczęśliwy? Serio nie znam takiego, ale już nie pierwszy raz słyszę. To jak miejska legenda... gdzieś tacy żyją, ale nikt ich nie spotkał.

Który facet chciałby zrezygnować bez nawet lekkiej presji z rzekomych dobrodziejstw tego świata?
IzadoraD jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-07, 05:07   #569
klempaa
Zakorzenienie
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Cytat:
Napisane przez IzadoraD Pokaż wiadomość

A co z tymi zaręczynami po dwóch tyg, coś tu się przewija? Wczoraj nawet zastanawiałam się nad tym?!

Nie znam żadnego faceta co tak zrobił. Rekord to rok od poznania. Myślicie, że to z czegoś wynika? Jakieś lęki, albo brak stabilnej rodziny? Albo w drugą stronę, tak szczęśliwy? Serio nie znam takiego, ale już nie pierwszy raz słyszę. To jak miejska legenda... gdzieś tacy żyją, ale nikt ich nie spotkał.

Który facet chciałby zrezygnować bez nawet lekkiej presji z rzekomych dobrodziejstw tego świata?

Ja znam. Eks mąż mojej matki. Oswiadczył się po 2 tygodniach od poznania- na drugim spotkaniu
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.


Śledź też pies! - blogujemy


klempaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-07, 08:10   #570
Aniap23
Zadomowienie
 
Avatar Aniap23
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 564
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane

Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość

Ja znam. Eks mąż mojej matki. Oswiadczył się po 2 tygodniach od poznania- na drugim spotkaniu
Mój TŻ oświadczył się po miesiącu, po trzech zamieszkaliśmy razem, po roku wzięliśmy ślub i teraz po 9 latach mamy dwoje dzieci (6,5 i 4 lata) i jesteśmy bardzo szczęśliwi.
Tyle że nie mieliśmy wtedy po 19 lat

Tak więc dziewczyny nie ma reguły czasami jest tak, że zwyczajnie "się wie" czy to jest TO czy nie

Edytowane przez Aniap23
Czas edycji: 2011-06-07 o 08:11
Aniap23 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2023-11-13 23:17:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:42.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.