|
|||||||
| Notka |
|
| Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#541 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 747
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
|
|
|
|
|
#542 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 664
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
Ja też nie bardzo rozumiem, ale mogę domyślać się, że o to, że dorosłe dzieci alkoholików zawsze mają tę chorobę/traumę? I nie trzeba tego dodatkowo podkreślać? No nie wiem, nie jestem specjalistą od psychiki.
BTW. czy osoba, której rodzic był alkoholikiem ma DDA? Czy zawsze to występuje?
__________________
|
|
|
|
|
#543 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 191
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
Pinkoosia- śmieszy Cię to co napisałam?
YipYip- oczywiście nie każdy kto dorastał w rodzinie alkoholowej będzie miał syndrom dda. Ekspertem nie jestem, ale wydaje mi się, że zależy to od tego jaką rolę przyjmuje dziecko w takiej rodzinie.
__________________
"Czasami w życiu nagle wszystko staje się czarne. Niczym krucha porcelana pęka i rozsypuje się dookoła. Brak sił sprawia, że nie jesteśmy w stanie poukładać go na nowo. Pozbawieni nadziei, pokonani odchodzimy w cień. Czy znajdziemy w sobie siłę, która pomoże nam odnaleźć promyk światła? "
|
|
|
|
|
#544 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 874
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
|
#545 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 2 343
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
Jesli chodzi o alkoholizm w rodzinie ..
Mialam chlopaka ktorego ojciec pil(nagminnie). Zeby tego bylo malo i jego brat "odziedziczyl to po ojcu". X(tak nazwijmy mojego chlopaka)na poczatku zwiazku pil ale nie az tak strasznie z czasem przerodzilo sie to w "alkoholizm" Potrafil co ktorys dzien pic ze ledwo trzymal sie na nogach . Ciagle obiecywal ze juz nie bedzie i wogole -ale wkolko do tego wracal. Obietnice nie pomagaly i stan jego rodziny. Raz zniknal -pisze do niego i wogole dzwonie-cisza. I taka cisza trwala 4 dni ! a on zabral sie do rodzicow i tak ucztowal na popijawach. Dodam ze mieszkalismy ze soba -wiec wiadomo martwilam sie -wylaczyl nawet telefon. Inna sytuacja . Przyszedl do domu pijany jakos sie pokolcilismy wyszedl i rowniez cisza-ja znowu w strachu pobili go czy co ... a on wyladowal na wytrzezwialce (jego kolegi zona zadzwonila na policje i zgarneli go). Ale wkolko ludzil sie ze da rade nie pic. Wkoncu postawilam ultimatum -Przysiega albo koniec naszego zwiazku . Po jakim polrocznym namysle zdecydowal przysiadz. nie pil 6 miesiecy -tyle trwala przysiega . Pozniej wytrzymal miesiac i znowu sie zaczelo. A utwierdzal mnie ze da rade . Zastanawia mnie tylko jedno dlaczego podczas przysiegi potrafil sie powstrzymac a juz poniej nie ?? Wspomne jeszcze ze bylismy ze soba 6,5 roku
__________________
|
|
|
|
|
#546 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 1 109
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
Cytat:
nie warto się wiązać z nikim kto ma problem z alkoholem- ja zawsze uciekałam od takich facetów gdzie pieprz rośnie. |
|
|
|
|
|
#547 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 35 394
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
nigdy nie ma reguly na takie rzeczy.
Mojego taty ojciec byl alkoholikiem- juz nie zyje, brat mojego ojca takze pil od 15 roku zycia- rowniez nie zyje bo mu sie watroba rozleciala. Kuzyn mojej mamy to alkoholik (ktory mial byc ksiedzem tylkoz rezygnowal przed swieceniami i wzial slub ze swoja kuzynka - proboszcz czy ktos tam musial wydac zgode) Moj ojciec wypije czasami piwo, ale nie ma traumy z tego powodu ani nie chodzi pijany, zdarza mu sie opic- tak jak kazdemu. Wiele osob patrzy na to w ten sposob "skoro ojciec i brat sa pijakami to on tez bedzie wiec trzeba go skreslic" - to jest troche glupie myslenie. Wujek ( ktory nigdy nie pil bo nie cierpial %) i ciotka mojego Tzta to alkoholicy ich jeden syn tez lubial sobie wypic, dosc dlugo chodzil dzien w dzien nawalony- pewnego dnia wzial sie za siebie, pracuje, pomaga matce, czasem cos wypije, ale juz nie tak jak kiedys- chociaz niewiadomo kiedy co kogo zlapie Co do bylych Tztow- moja kolezanka dlugo chodzila z chlopakiem mlodszym o rok. Co jakis czas mial on takie jakies swoje "napady", ze nie wie czy chce byc z nia, ze on musi odpoczac, ze chce jeszcze poimprezowac, spotykac sie z innymi itp Robil jej pare takich numerow. Dwa razy zostawil ja kiedy miala trudny okres- raz na uczelni miala problemy i w domu a za drugim razem ze zdrowiem bo wycinali jej nawet naros na piersi i wysylali na badania onkologiczne- wiec mozna sie domyslic jak bylo jej ciezko. A on zamiast ja pocieszac wyskoczyl z tekstem, ze on nie wie czy jest sens bycia razem (znowu!) w jej urodziny mial do niej przyjechac to tez olal sprawe. Schodzili sie tak pare razy bo jej sie wydawalo, ze to ten jedyny, bo byli ze soba dosc dlugo i wogole. Po kolejnym zerwaniu poznala innego, zaczeli sie spotykac- to co zrobil jej eks? wypisywal do niej, sledzil ja i jej nowego chlopaka, pisal do niego na nk trwalo to ponad pol roku az dal sobie spokoj- ale trafic na takiego chlopaka to juz jest pech...
__________________
Dimipedia MASA pięknot z L'oreal - produkty, o których musicie przeczytać! FB, Instagram
|
|
|
|
|
#548 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 2 343
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
Tak na to nie ma zasady . Nie kazdy facet pije ktorego ojciec jest alkoholikiem . Jest tak natomist czesto. Dlugo staralam sie w to wierzyc ze da rade ze jednak nie jest dla niego wazy alkohol. Czesto mowil to przyzwyczajenie, ze niechce mnie juz rani i zebysmy to skonczyli .. i tak wracalismy do siebie .. ze mna bardzo malo wychodzi tzn na imprezy do clubu na pizze a ze znajomymi i owszem
Najgorsze bylo jak o czyms dowiadywalam sie jako ostatnia (a chyba powinien ustalac cos ze mna skoro razem mieszkalismy). Jak zajezdzalismy do niego do domu wszyscy na mnie dziwnie patrzyli i wogole czulam sie taka obca , ale ciagle mowilam sobie to z nim mam byc a nie z jego rodzina.
__________________
Edytowane przez pat0 Czas edycji: 2011-05-29 o 21:10 |
|
|
|
|
#549 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 191
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
Historia mojej byłej kumpeli i jej eks, ale przed nią kawałek wstępu, przepraszam ale nie mogłam się powstrzymać a w pewnym sensie jest związany z główną historią.
I radzę nie czytać jeśli ktoś teraz je. Ok. rok temu poszłyśmy na ognisko do znajomej, która mieszka ok. 4km ode mnie na niezłym odludziu gdzie są same pola. Z resztą wszystkie mieszkamy na wsi. Chciałyśmy jechać rowerami, ale poszłyśmy pieszo. Poznałyśmy tu pewnego chłopaka- X. Kumpeli spodobał się. Podczas ogniska przyjaciółka wypiła z rzędu (!) 6 kieliszków wódki i po chwili była całkowicie zalana. Wszyscy siedzą przy stole, obok pali się ognisko i kumpela zaczęła wymiotować. Wszyscy patrzą z obrzydzeniem jednocześnie coś jedząc, więc ją wyprowadziłam gdzieś na trawę żeby tam zrobiła to. Wróciłyśmy do stołu, ona zapoznała się lepiej z X i zaczęła przy wszystkich obściskiwać się z nim i całować (dodam że nie myła buzi po tym jak wymiotowała ) Chłopak zadowolony, nagle ona zaczęła wydzierać się że chce "Towara Dżustyny" (Justyna to nasza znajoma która zaprosiła ją na ognisko, przyszła z chłopakiem). Po chwili zaczęła mi bełkotać że musimy wracać do domu bo mama ja zabije (a wcale nie było póżno). Było ciemno, wokół pola i nic nie widać, tylko ognisko daje światło. Kumpela nagle rzuciła się w bieg to ja za nią. Potykała się i przewracała cały czas, ja ją próbowałam zatrzymać, ale wyszarpywała mnie albo ciągnęła za sobą. Oddaliłyśmy się od ogniska tak że było całkowicie ciemno. Zaczęłam wołać chłopaków którzy byli na ognisku żeby pomogli mi ją zatrzymać. A oni nawet nie zareagowali. No to biegne za nią dalej i nagle patrzę że wpadła w jakąś sadzawkę która strasznie śmierdzi. Ona myśłała chyba że jest w domu bo usiadła sobie i siedzi w najlepsze jak królowa na tronie. A sadzawka nie była wcale płytka. To ja ją zaczęłam wyciagać ale poślizgnęłam się i wpadłam do tej sadzawki. Udało nam się jakoś wyjść, wzięłam ją pod pachę i doszłyśmy po omacku do ogniska. Okazało się że owa sadzawka to gnój i szambo czy coś tam jeszcze. Od nas śmierdziało na kilometr , byłyśmy po pas ufajdane w śmierdzącym "czymś". Kumpela znowu zaczęła biec, na szczęście m.in. X mi pomagał. Potem kumpela dotarała do furtki i wyszła sobie, mówiąc że wracamy do domu. Było około północy. Zaczęłam wołać X-a i chłopaków którzy byli blisko aby mi pomogli ją zawlec spowrotem na podwórko, ale zero reakcji. Byłyśmy same, ja -przerażona zaczęłam dzwonić po transpotr ale nie udało mi się dodzwonic. Więc zaczęłyśmy iść, a raczej kumpela, ciągnąc mnie. Na szczęście X miał samochód i razem z dwoma chłopakami zawiózł nas. Ja sama z obcymi ludźmi, kumpela ledwo co kontaktująca, wokół oczywiście smród i otwarte okna. Gdy zawieźli ją pod dom, ja musiałam iść sama pieszo do domu ok. 1,5km o 1 w nocy. Do dziś się cieszę że jednak nie pojechałyśmy rowerem.Przechodząc do głównego tematu. Kumpela po kilku dniach zdobyła numer X-a a on o dziwo zgodził się spotkać. Powiedział że dwa dni wietrzył samochód (a propo ja swoje ciuchy i buty prałam kilka razy). Po dwóch dniach znajomości zaczęli ze sobą chodzić a on już zaczął się do niej dobierać, w tym leciały tekstu typu: "Dawaj dupy" lub "Jeśli mi nie dasz to wywiozę cię do lasu i tam to zrobimy". A ona jeszcze wtedy dziewica, nie zgodziła się. To były wakacje, ja jej dawałam korepetycje bo miała komisa. Przesiadywała u mnie ok. 3h dziennie. Po pewnym czasie X zaczął się mnie czepiać że mam na nią zły wpływ bo gdy jest u mnie to obraża się na niego i ja jej robię wodę z mózgu. Po pewnym czasie ona straciła z nim dziewictwo. Zaczęło się że wezmą ślub i będą mieli dzidziusia i nikt ich nie rozdzieli. X pewnego razu się upił. Razem z kolega (również pod wpływem) wzieli farbę taką do malowania np. ogrodzenia i na asfalcie u siebie na wsi oboje wielgaśnymi literami napisali teksty typu: "Kocham….". X w miejsce kropek napisał imię mojej kumpeli. Potem chłopaczki ukryli się w krzakach, na asfalcie coś tam położyli dużego, chyba belki i czekali. Gdy nadjechał samochód i zatrzymał się aby sprzątnąć "to coś" oni wyskoczyli z krzaków i całą przednią szybę oblali farbą i uciekli. Napisy na asfalcie są do dzisiaj, nawet kumpela pokazywała mi zdjęcia. A znajomi X-a ze wsi którzy znają jego byłą dziewczyne, wiedzą że o nią chodzi. Dodam że X miał mój numer i składał mi propozycje typu: "Prześpij się ze mną, xxxx się nie dowie". I to na pewno nie były żarty.Wytrzymali ze sobą chyba 8 miesięcy. Po rozstaniu X okazał się jeszcze większym ****. Potrafił przyjechać do niej, wyzywać ją od dzi*ek, szm*t itp. przy rodzicach którzy po pewnym czasie wywalili go z domu. Mówił że ona puszcza się z kim popadnie. Pewnej nocy gdy wszyscy spali X przyjechał i zostawił pod drzwiami list dla rodziców kumpeli. Przeczytali że ich córka i X modlili się żeby Bóg dał im dzidziusia, że planowali ślub i inne bzdety. Po pewnym czasie do znajomych kumpeli zaczęły przychodzić na nk obraźliwe wiadomości. Okazało się, że X ma hasło do jej konta i wysyła wulgarne wiadomości do jej znajomych i ustawia jej opis typu "Jestem od rucha*ia w d*pe". Potem zaczął grozić kumpeli, pisząc jej smsy że zabije ją i nie pozwoli żeby ktoś inny ją miał, wyzywał ją itp. Ona już miała zgłosic sprawę na policję ale chłopak dał spokój. Pewnego dnia spotkali się na dyskotece. Było tam pełno znajomych kumpeli, X ją dorwał, zaczął wyzywać i szarpać, uderzył ją a ona upadła na jakąś palmę i ochraniarze ją zamiast X-a wywalili z dyskoteki. Teraz sytuacja uspokoiła się a była kumpela ma nowego chłopaka, z którym zaręczyła się po ok. 2 tygodniach znajomości.
__________________
"Czasami w życiu nagle wszystko staje się czarne. Niczym krucha porcelana pęka i rozsypuje się dookoła. Brak sił sprawia, że nie jesteśmy w stanie poukładać go na nowo. Pozbawieni nadziei, pokonani odchodzimy w cień. Czy znajdziemy w sobie siłę, która pomoże nam odnaleźć promyk światła? "
|
|
|
|
|
#550 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 249
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
Cytat:
PADŁAM!!!!! ---------- Dopisano o 20:34 ---------- Poprzedni post napisano o 20:20 ---------- Dobreeeeee, dziewczyny masakra jakaś!!! Ale tekstem pojechałaś równo ![]()
__________________
Popuść tam gdzie cię ciśnie
|
|
|
|
|
|
#551 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 3 726
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
Izadora
![]()
__________________
Good things come to those who wait!
![]() |
|
|
|
|
#552 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 747
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#553 |
|
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
|
|
|
|
|
#554 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 4 451
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
co by zmniejszyć trochę dramatyzm prezentowanych tu treści, opowiem historyjkę.
umówiłam się kiedyś z moim eksem na mieście. w drodze na spotkanie dostałam od niego sms'a, że ma dla mnie niespodziankę. ja cała uchachana i w ogóle pełna ciekawości co to ma być czekałam na tą niespodziankę. no i tak czekam sobie na przystanku na niego. w końcu się pojawił, po godzinie spóźnienia. a niespodzianką okazał się małoletni syn jego szefa, którego musieliśmy niańczyć. moja mina bezcenna... |
|
|
|
|
#555 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 191
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
Tylko początek historii jest o mnie- tzn. ognisko, gdzie zajmowałam sie pijaną kumpelą. A reszta, wraz z zaręczynami itd. jest o niej, więc nie wiem czemu się czepiasz mnie.
__________________
"Czasami w życiu nagle wszystko staje się czarne. Niczym krucha porcelana pęka i rozsypuje się dookoła. Brak sił sprawia, że nie jesteśmy w stanie poukładać go na nowo. Pozbawieni nadziei, pokonani odchodzimy w cień. Czy znajdziemy w sobie siłę, która pomoże nam odnaleźć promyk światła? "
|
|
|
|
|
#556 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 747
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
Cytat:
Zacytuj mi fragment mojej wypowiedzi, w której się Ciebie czepiam. Wyraziłam swoje zdanie na temat całej historii. I tyle.Skazana_na_bluesa... Też mam takie wrażenie... Dla mnie to bez sensu, taki pęd do zamążpójścia. Edytowane przez 201801022117 Czas edycji: 2011-05-31 o 11:18 |
|
|
|
|
|
#557 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 191
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
Cytat:
__________________
"Czasami w życiu nagle wszystko staje się czarne. Niczym krucha porcelana pęka i rozsypuje się dookoła. Brak sił sprawia, że nie jesteśmy w stanie poukładać go na nowo. Pozbawieni nadziei, pokonani odchodzimy w cień. Czy znajdziemy w sobie siłę, która pomoże nam odnaleźć promyk światła? "
|
|
|
|
|
|
#558 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 564
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
Jak dla mnie ogólnie zachowania (zachowania wszystkie, nie tylko Twoje) jakie tutaj prezentujesz (nie da się ukryć że to Ty zaprezentowałaś, inaczej: przedstawiłaś, opisałaś tutaj tę historię) są dość dziecinne Pewnie o to chodziło FreakChic (wybaczcie że się wtrąciłam )
|
|
|
|
|
#559 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
Ja wczoraj w autobusie siedziałam koło dwóch dziewczynek - tzn. na moje oko 18-19 lat, czyli raczej pełnoletnie, ale tak "dopiero co". Ubranie jeszcze lekko dziecinne, tematy dziecinne, a tu nagle nawijka "no i ściągnęłam ten mój zaręczynowy pierścionek do mycia rąk. chyba go tam zostawiłam". Może i pełnoletnie, ale jednak mentalnie dzieci bawiące się w zaręczyny, bo można potem się pochwalić koleżance.
Edytowane przez 201803290936 Czas edycji: 2011-05-31 o 14:22 |
|
|
|
|
#560 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 747
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#561 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 2 274
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
|
|
|
|
|
#562 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 35 394
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
Cytat:
Cytat:
__________________
Dimipedia MASA pięknot z L'oreal - produkty, o których musicie przeczytać! FB, Instagram
|
||
|
|
|
|
#563 | |
|
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#564 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 35 394
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
Cytat:
__________________
Dimipedia MASA pięknot z L'oreal - produkty, o których musicie przeczytać! FB, Instagram
|
|
|
|
|
|
#565 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 191
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
FreakChic przepraszam, źle Cię zrozumiałam
![]() Co do byłej kumpeli której historię tutaj opisałam, to niestety wiele razy dawałam jej do zrozumienia że jest trzepnięta, ale nie słuchała Teraz nie wiem co sie z nią dzieje, ale ona jest taka. Obrączki nosi pewnie dla szpanu, bawi się chłopakami, cały czas jeździ na dyskoteki a teraz podobno, że nie zdała... No coż, sama jest sobie winna.
__________________
"Czasami w życiu nagle wszystko staje się czarne. Niczym krucha porcelana pęka i rozsypuje się dookoła. Brak sił sprawia, że nie jesteśmy w stanie poukładać go na nowo. Pozbawieni nadziei, pokonani odchodzimy w cień. Czy znajdziemy w sobie siłę, która pomoże nam odnaleźć promyk światła? "
|
|
|
|
|
#566 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 707
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
Kiedyś już się wypowiadałam na temat paru "okazów" z jakimi się umawiałam
![]() Jak byłam młodsza często szalałam na randkach (gdzie te czasy uciekły? )stąd tyle historii. -kiedyś spotykałam się z facetem-można powiedzieć że był z tego związek , pracownik państwowy, duża wypłata, a ten już po tygodniu (dodam że mieszka z mamusią i ma zero kosztów związanych z jedzeniem, opłatami) mi mówi że mu się kasa skończyła i ją ode mnie pożyczał....a ja miałam wtedy skromne stypendium!- od razu doceniłam swoje zdolności gospodarowaniem pieniędzmi ![]() -pan nauczyciel, oczywiście po pierwszej randce zakochany , mi jednak do gusty nie przypadł, mimo wszelkich jego starań i komplementów, więc delikatnie dałam mu do zrozumienie, że może liczyć tylko na przyjaźń, po czym ten zostawia mi wiadomość na gg "no to przynajmniej seks bez zobowiązań mi zaoferuj, co?"-flirtowałam z pewnym kolegą z pracy, zapowiadało się miło. Nie było jakiś obiecanek, ale kobieta raczej wyczuwa flirt, komplementy. Nawet się parę razu na piwo spotkaliśmy, nadzieje porobione, wspólne wieczory... i dopiero potem dowiaduje się przez przypadek od jego kolegów że ma żonę ![]() Jeszcze lepszy był Tż mojej znajomej, który stwierdził, że "mam ramiona jak baba z mięsnego" )- on to w ogóle był dziwny. Jej często takie "komplementy" rzucał przy wszystkich jej znajomych...ile się wstydu najadła przez niego.-jeden z eksów: ciągle kazał mi wiązać włosy, bo jakimś cudem nie lubił rozpuszczonych u dziewczyn Raczej spotykałam się zawsze z odwrotnymi opiniami raz po imprezie wracamy, on pijany, poszedł nagle w krzaki i wrócił z ...obsikanymi nogawkami i butami bo-jak to stwierdził- "nie trafił". Krótko z nim byłam
|
|
|
|
|
#567 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
mialam na mysli forme, w ktorej zostalo napisane to zdanie i sens. nie mozna "dostac dDa" ,bo to nie choroba. I tzdanie, ze jak beda dorosle, to napewnobeda mialy DDA jest bezsensu. One juz sa DDA.
|
|
|
|
|
#568 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 5
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
uważaj, po nicku wnikam, że jesteś niewiele młodsza
TO MOGŁAŚ BYĆ TY! Oczy dookoła głowy Zrobiłam sobie spontaniczny urlop nad morzem i aż zatęskniłam za tym forum! Miło się czyta o tak samo okresowo głupich jak ja. Nic to straconego jednak! Karma koleżanki, ona musi istnieć A co do wpisu o kazirodztwie mojego ex: JAK NIE JAK TAK? ![]() ---------- Dopisano o 23:57 ---------- Poprzedni post napisano o 23:37 ---------- Cytat:
pałą go potraktuję. A co, na mojego bym nawet nie napluła, to Twojego mogłabym sobie dla relaxu zdzielić. Wyślij mi prywatną wiadomośc z facjatą i opisem uzębienia Mój był jeszcze pedantem?! A Twój? Co mi kiedyś paznokcie niepomalowane wytknął (jestem plastykiem, maluję fabrami, tłumaczyłam tej pale, że trudno cały czas w gotowości do wyjścia siedzieć) Teraz obgryzam, nie maluję, maluję w ciapki, maluję. Ciekawe co by powiedział ![]() Kurna... no to może ten sam Już Ci bidulko współczuję doświadczeń z mamunią, ale drugi raz Cię tak chyba nie zaćmi? ---------- Dopisano o 00:09 ---------- Poprzedni post napisano Wczoraj o 23:57 ---------- A co z tymi zaręczynami po dwóch tyg, coś tu się przewija? Wczoraj nawet zastanawiałam się nad tym?! Nie znam żadnego faceta co tak zrobił. Rekord to rok od poznania. Myślicie, że to z czegoś wynika? Jakieś lęki, albo brak stabilnej rodziny? Albo w drugą stronę, tak szczęśliwy? Serio nie znam takiego, ale już nie pierwszy raz słyszę. To jak miejska legenda... gdzieś tacy żyją, ale nikt ich nie spotkał. Który facet chciałby zrezygnować bez nawet lekkiej presji z rzekomych dobrodziejstw tego świata? |
|
|
|
|
|
#569 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
Cytat:
Ja znam. Eks mąż mojej matki. Oswiadczył się po 2 tygodniach od poznania- na drugim spotkaniu
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się. Śledź też pies! - blogujemy ♥ |
|
|
|
|
|
#570 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1 564
|
Dot.: Najgorsze, najdziwniejsze NUMERY WYKRĘCONE PRZEZ FACETÓW - przeżyte, zasłyszane
Cytat:
Tyle że nie mieliśmy wtedy po 19 lat ![]() Tak więc dziewczyny nie ma reguły czasami jest tak, że zwyczajnie "się wie" czy to jest TO czy nie
Edytowane przez Aniap23 Czas edycji: 2011-06-07 o 08:11 |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum plotkowe
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:42.






Myślałam że padne jak to usłyszałam.
trwalo to ponad pol roku az dal sobie spokoj- ale trafic na takiego chlopaka to juz jest pech...






Wyraziłam swoje zdanie na temat całej historii. I tyle.



Nic to straconego jednak! Karma koleżanki, ona musi istnieć
pałą go potraktuję. A co, na mojego bym nawet nie napluła, to Twojego mogłabym sobie dla relaxu zdzielić. Wyślij mi prywatną wiadomośc z facjatą i opisem uzębienia
