Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011 - Strona 74 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Pokaż wyniki sondy: Wybieramy tytuł na nowy wątek !
Sierpnówki w dwupaku, a lipiec pełen już dzieciaków ! 3 4,00%
Torba czeka już pod drzwiami, bo zaraz będziemy mamami! 2 2,67%
Czy ma miesiąc czy godzinę każda z nas kocha swą dziecinę. 0 0%
Czy to w brzuszku czy na świecie - śliczne każde nasze dziecię 4 5,33%
Okna szorujemy, sutki masujemy, nasze łobuziaki urodzić już chcemy ! 2 2,67%
Lipcówki bobasy swe już przewijają, sierpniówki się do drzwi porodówek pchają 6 8,00%
Lipcowe dzieciaki bączki puszczają, a sierpniowe do wyjścia się powoli dostają 0 0%
Kupka cieszy mame lipcowe, a porodówka wzywa mamy sierpniowe. 1 1,33%
Depilujcie się dziewczyny,bo nie znacie dnia ani godziny mamusie lipcowo-sierpniowe 8 10,67%
Lato w pełni, słońce świeci, już witamy nasze dzieci. 3 4,00%
To ostatnie chwile z brzuszkiem, już czas spotkać się z maluszkiem. 9 12,00%
Tu pieluszka a tam brzuszek - jednym słowem szał mamusiek 20 26,67%
Mamusie lipcowe juz finiszuja a sierpniowe powoli do startu sie przygotowują 1 1,33%
Lipcowe jabłuszka z drzewka spadają, sierpniowe jeszcze niech dojrzewają 7 9,33%
Szybko mineły ciąży miesiące teraz witamy już nasze brzdace.Lipcówki-sierpniówki 8 10,67%
Szopa pozbyć się już czas porodówka wita nas.Lipcówki-sierpniówki 2011 1 1,33%
Głosujący: 75. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-07-11, 15:22   #2191
Kajool
Zadomowienie
 
Avatar Kajool
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: dziki zachód
Wiadomości: 1 430
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez agni82 Pokaż wiadomość
a co do chłopów, to powiem Wam że ja na szczęscie nie mam takiego problemu, ale będąc z poprzednim (dupkiem) podążałam za radami kobiet z rodziny - jak to mężczyzna musi byc traktowany (gotowanie, pranie, sprzątanie, prasowanie, broń boże nie okazywanie mu swoich humorków i uśmiechanie się nawet jak serce się kraje). no i przez dwa lata udało mu się doprowadzic mnie do stanów depresyjnych, braku wiary w siebie (coś co było mi obce).
Aż odkryłam że w życiu trzeba byc trochę mendą. w pozytywnym słowa tego znaczeniu. na pierwszą randkę z moim obecnym T. poszliśmy do restauracyjki, na drugiej on gotował, a na trzecią zaproponował, żebym ja gotowała. na co ja mu mówię: wybacz, ale jak dla mnie to za wiele, nie będę się wyginac w kuchni przez pół dnia i straesowac czy ci smakuje. nie jestem najlepszą kucharką. chcesz to zamówimy pizzę, albo zabiorę cię do polskiej knajpy. zdziwił się, ale już wiedział, że biegac za nim nie będę. jak panowie za dużo dostają, to im się we łbach przewraca. mój jest Duńczykiem i jak oglądaliśmy "u pana Boga w za piecem"(co nota bene jest z moich stron rodzinnych ) i byłm tam taki moment gdzie matka z córką podają śniadania swoim mężom. to on sie uśmiechnął i mówi: oho. to tak dobrze faceci mają w twoich stronach? a ja mu na to: no tak, ale ty nie jesteś w moich stronach i cos takiego to zobaczysz tylko na filmach. śmialiśmy się i on wie że coś takiego znaczyłoby że ja się źle czuję. Nie rozpieszczajcie facetów. to oni mają rozpieszczac nas
ja na swojego nie moge narzekac, wrecz nie wiem co zrobie jak wroci do pracy. Bardzo mi pomaga i jest mega kochany. Na poczatku troche bylo nie tak ale sobie wyjasnilismy i teraz sie uklada
Cytat:
Napisane przez nerola Pokaż wiadomość
Wieści od Stapelki:
Zuza.
Prezent na rocznicę ślubu .
6:30 2800g,51 cm.
GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!

Cytat:
Napisane przez Marina1 Pokaż wiadomość
Usunęło mi posta...A pisałam chyba od pół godz...
Raz jeszcze-

Cześć kochane moje!

Igorek dopiero zasnął od rana...Wcześniej-płacz, prężenie...Normalka.

A u mnie tak- Wieczorem zaczęła małża ponoć bardzo boleć ręka, nie wiem już sama czy udawał, czy co...Oczywiście, przez to nie zajrzał do łóżeczka małego ani raz, ale czego mam się spodziewać. Dziś nie pojechał jednak do teściowej, miał po niego przyjechać brat ( pisałam Wam wczoraj) ale on zabalangował i nie dotarł...

Ale dzisiaj oczywiście też bez zatargów się nie obeszło. Powiedziałam mu koniec końców, że może pomyśli o przeprowadzce do swojego domu rodzinnego, tam ochłonie trochę przemyśli swoje zachowanie i stosunek do MNIE. Dodałam, że dziecko może odwiedzać kiedy tylko będzie chciał. Ale że dla nas nie widzę już przyszłości. Chyba się ze mną zgodził...W sierpniu będziemy rok po ślubie (2 lata razem)...

Na szczęście mama mnie wspiera i WY-dzięki...
Marinko wspolczuje moze to dobry pomysl z wyprowadzka ale uwazam, ze powinniscie jeszcze raz pogadac, bo tesciowa wam rozwala rodzine. Teraz mieszkacie razem, wynajmujecie prawda?? A moze twoj tz. sie nie zmienil tylko ma wiecej smialosci w pokazywaniu kim jest?? Bo wczesniej jednak mieszkaliscie z rodzicami, ktos zawsze byl, wiec wieksza kontrola a teraz nowa sytuacja i jeszcze dziecko, wiesz zawsze na poczatku jest trudno.

Cytat:
Napisane przez moniczka2123 Pokaż wiadomość
ZMALOWANA RODZI MA ROZWARCIE NA 1,5 cm dostala zastrzyk NA PRZYSPIESZENIE
No w koncu!!!! Zmalowana szybkiego porodu

Cytat:
Napisane przez DaKaro Pokaż wiadomość
Toż to Milan, nawet znam jednego Słowaka.

za wszystkie wizyty.

Dziewczyny, mam jedno pytanie, może się orientujecie. Z tego względu, że wszystkie składki zdrowotne płaciłam za granicą, nie należy mi się opieka zdrowotna w Polsce (oprócz porodu). Czy jest możliwość płacenia jakiejś składki do ZUS czy coś w tym stylu, żebym swobodnie mogła chodzić z małą do państwowego lekarza? A może jestem skazana na prywatną opiekę, jak to wygląda z opłatami w takiej prywatnej klinice?
chyba cos powinno byc, bo skoro my mozemy korzystac z ubezpieczenia za granica, to chyba tez powinna byc odwrotna opcja. Chyba powinnas do NFZ zadzwonic

Jeszcze gratulacje dla Youyou. Kciuki za wizyty i gratulacje z powodu nowych tygodni.

Dziekuje tez za wsparcie. Nie bylo nas przez weekend. W sobote mialam juz tak podly nastroj, ze jak maly zasnal, to poszlam na zakupy. TZ zostal z mlodym, a pozniej pojechalismy do mojej mamy i wiecie co, odpoczelam psychicznie i chyba malemu tez spodobala sie zmiana, bo zaczelismy sie dogadywac
I jestem tez wdzieczna mojej siostrze, bo bardzo mi pomogla. Wrocilismy wczoraj wieczorem, teraz mlody spi a ja was nadrabiam. Chociaz mam konkurencje, bo tz intensywnie szuka pracy i wlaczymy o kompa
__________________
"Ty jesteś, wiem, już nie bajką, nie snem
Ale jesteś prawdziwy jak ja..."
Kajool jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 15:22   #2192
beata_1988
Zakorzenienie
 
Avatar beata_1988
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Mielec
Wiadomości: 5 359
GG do beata_1988
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez patik87 Pokaż wiadomość
u mnie sytuacja też wygląda podobnie...mój tz ma 3 braci i ja mam brata. " szwagry" z bożej łaski, jeden najmłodszy mi najbardziej odpowiada, ale znowu wybranie z mojej rodziny chrzestnej- nie ma szans, nie mam kogo, sióstr ciotecznych trochę mam, ale z żadną jakiegokolwiek kontaktu.
Wzięłabym mojego brata, i chrzestną ze strony tz- też zostaje albo żona szwagra( ja jej nie liked), albo siorka cioteczna.
Teściowa mnie pewnie zje, bo ona widzi któregoś ze swoich synków na chrzestnego. Ale niech spada.
u mnie sytuacja identyczna jak u Ciebie. Tż ma 2 braci i siostrę - z siostrą nie bardzo się dogaduje bo ona najmądrzejsza jest jak do Polski przyjedzie to wtedy by wszystkich po swojemu ustawiała, starszy brat też czasem ma odchyły - jest dobry wtedy jak mu trzeba coś...
młodszy brat tż-ta by się nadał ale znowu z mojej strony nie bardzo znalazłaby sie jakaś chrzestna - bo ja mam tylko brata jeszcze przed bierzmowaniem - za rok będzie miał dopiero.

Myślałam nad bratową tż-ta bo ona w miarę ok jest i moim kuzynie ale jeszcze to musimy obgadać z tż-tem.

Ogólnie u mnie w rodzinie mało młodych osób jest w takim wieku "poborowym"
__________________

Dwa serca po raz drugi :heart:
beata_1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 15:25   #2193
agni82
Zadomowienie
 
Avatar agni82
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 1 232
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez DaKaro Pokaż wiadomość
Toż to Milan, nawet znam jednego Słowaka.

za wszystkie wizyty.

Dziewczyny, mam jedno pytanie, może się orientujecie. Z tego względu, że wszystkie składki zdrowotne płaciłam za granicą, nie należy mi się opieka zdrowotna w Polsce (oprócz porodu). Czy jest możliwość płacenia jakiejś składki do ZUS czy coś w tym stylu, żebym swobodnie mogła chodzić z małą do państwowego lekarza? A może jestem skazana na prywatną opiekę, jak to wygląda z opłatami w takiej prywatnej klinice?
no właśnie. nie wiem niestety, ale jak się dowiesz to proszę o info.
Cytat:
Napisane przez CookieMonsters Pokaż wiadomość
No to i ja, ośmielona poczynaniem nowej koleżanki, wyjdę chociaż się z Wami przywitać Witam Was z deszczowego dzisiaj Kołobrzegu Również podczytuję wątek od jakiegoś czasu, ale jakoś głupio było mi się wcinać w rozmowy - Wy już tak długo razem przeżywacie trudy i radości ciąży Gratuluję wszystkim nowym mamusiom i trzymam kciuki za pozostałe wątkowe ciężarówki !
szkoda że tak późno

Cytat:
Napisane przez sygine Pokaż wiadomość
No i kolejna ukrywająca się Hehe
Dziewczyny chyba jesteśmy koszmarne, skoro tyle ukrywających się na sam koniec ujawnia
ja koszmarna nie jestem, to nie moja wina

Cytat:
Napisane przez moniczka2123 Pokaż wiadomość
ZMALOWANA RODZI MA ROZWARCIE NA 1,5 cm dostala zastrzyk NA PRZYSPIESZENIE
no i wkońcu. bo już chodziła jak przeterminowany jogurt - tygodniowy wciąż dobry, ale data na opakowaniu odstrasza
Cytat:
Napisane przez brunetka2000 Pokaż wiadomość
Hej
Potwierdzam, Zmalowana napewno będzie dzisiaj już tulić Filipka Cały czas do niej chodzę, bidulka zwija się z bólu.

Ja póki co nie wychodzę, czekam na usg zobaczymy co potem lekarz powie.

Postaram się was informować na bieżąco co ze Zmalowaną
ach jak super, że jesteś przy niej. i dbaj o siebie też.

zjadłam pół czekolady i teraz mi nie dobrze. więcej nie pisac mi tu o czekoladach, bo to wasza wina.
agni82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 15:33   #2194
brumek
Zakorzenienie
 
Avatar brumek
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wa-wa
Wiadomości: 7 993
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Dziewczyny, Wasze kciuki chyba pomogły Zresztą sama już nic nie wiem, zgłupiałam do reszty. Otóż ta moja dzisiejsza ginka (nie wspominałam jej nic o opinii innego lekarze, po prostu poszłam na zwykłą kontrolę), stwierdził, że szyjka jest "piękna".
Spytałam: "Czyli nie skraca się ani nic". A ona: "Nie nie skraca się, jest taka jak być powinna".

No i co? Przecież szyjka nie może się wydłużyć, nie?
Narzekać na takie wieści nie będę, ale dziwne to trochę... Ktoś tu się ociupinę myli, pytanie kto
Jutro znowu idę do tego moje drugiego, ukochanego, lekarza i zobaczę co tym razem powie...

A oprócz tego wszystko ładnie - mocz idealnie (przez całą ciążę udało mi się uniknąć infekcji itp), morfologia ciut lepsza, przeciwciałka super. Pobrała wymaz na paciorkowaca, ale wyniki dopiero na następną wizytę, czyli 8 sierpnia.
I powyznaczała mi KTG od 38 tygodnia. Ostatnie wypada po terminie porodu wg jej obliczeń Ale już z nią nie dyskutowałam, zapiszę się po prostu kiedy będę chciała
__________________
........................
brumek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 15:34   #2195
jacieeeee
Wtajemniczenie
 
Avatar jacieeeee
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 2 926
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Beatka, Stronczek wczoraj już było ok z TŻtem . Nawet bardzo
A dziś pierwsze co zrobił po powrocie z pracy, to złożył łóżeczko dla Maluszka. Nawet obiad z tego tytułu musiał poczekać
Muszę je jeszcze odczyścić, wyprasować pościel i przedstawię Wam efekt końcowy
Patik wiem co czujesz. Ja po ugotowaniu obiadu, posprzątaniu po nim kuchni też czuję się jak ta lokomotywa A przydałoby się jeszcze parę rzeczy zrobić, ale jak skoro nie ma sił.

Zarezerwowałam bilety na HP na piątek. Czyli rodzić mogę dopiero w sobotę. Ewentualnie poniedziałek
__________________
Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba ...

Dominik 29.07.2011r
jacieeeee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 15:35   #2196
beata_1988
Zakorzenienie
 
Avatar beata_1988
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Mielec
Wiadomości: 5 359
GG do beata_1988
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Kajool Pokaż wiadomość
Marinko wspolczuje moze to dobry pomysl z wyprowadzka ale uwazam, ze powinniscie jeszcze raz pogadac, bo tesciowa wam rozwala rodzine. Teraz mieszkacie razem, wynajmujecie prawda?? A moze twoj tz. sie nie zmienil tylko ma wiecej smialosci w pokazywaniu kim jest?? Bo wczesniej jednak mieszkaliscie z rodzicami, ktos zawsze byl, wiec wieksza kontrola a teraz nowa sytuacja i jeszcze dziecko, wiesz zawsze na poczatku jest trudno.
Marina mieszka nadal w swoim domu rodzinnym, do tego mieszkania mieli się przenieść jakoś końcem lipca dopiero bo tam sprawa remontu wchodziła w grę.

No właśnie Marinko - a co z tym mieszkaniem które mieliście wynajmować?

naprawdę podziwiam Cię że masz tyle siły, dziecko pod Twoją opieką i jeszcze tż odstawia takie cyrki... może uda się Wam dogadać jeszcze, nie trać nadziei bo jesteś naprawdę silną kobietką. Może Cię odwiedzę jutro albo w środę to pogadamy na spokojnie o ile zaproszenie nadal aktualne bo zrozumiem że teraz możesz nie mieć głowy do tego
__________________

Dwa serca po raz drugi :heart:
beata_1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 15:35   #2197
brumek
Zakorzenienie
 
Avatar brumek
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wa-wa
Wiadomości: 7 993
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez youyou Pokaż wiadomość
Jak karmiłam ją cycem to patrzył z ciekawością ale musial sie jednoczesnie do mnie przytulic i calowac, wiec mialam Lilkę u cyca i Filipa przy szyi
Rodzinna sielanka

Cytat:
Napisane przez beata_1988 Pokaż wiadomość
nie pomogę za bardzo ale wydaje mi się że mogłabyś opłacać dobrowolnie składkę na ubezpieczenie zdrowotne i wtedy powinno Ci przysługiwac - zadzwoń do zuzu i zapytaj, na pewno Ci coś poradzą.
Też mi się tak wydaje. Tu masz przydatny link:
http://www.nfz-lublin.pl/ubezpieczony/dobrowolne.html


Cytat:
Napisane przez CrazyMachine Pokaż wiadomość
Dzięki kochane za te kciuki za mnie. Niestety z wizyty wieści jak dla mnie takie sobie, bo szyjka jest niedojrzała, więc na razie na poród się nie zanosi. Udało mi się przesunąć przyjęcie do szpitala na czwartek, więc o tyle mam lepszy humor. A poza tym to reszta w normie. Córcia ma się dobrze, ma już 3700g, więc jak jeszcze chwilę ją przenoszę, to zapowiada mi się ciężki poród, bo zwyczajnie będzie wielka.
Ale na pewno lada dzień urodzisz, czy z taką szyjką czy inną. Najwyżej pomogą
__________________
........................
brumek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 15:41   #2198
Brida
Rozeznanie
 
Avatar Brida
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Wwa
Wiadomości: 548
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez beata_1988 Pokaż wiadomość
u mnie sytuacja identyczna jak u Ciebie. Tż ma 2 braci i siostrę - z siostrą nie bardzo się dogaduje bo ona najmądrzejsza jest jak do Polski przyjedzie to wtedy by wszystkich po swojemu ustawiała, starszy brat też czasem ma odchyły - jest dobry wtedy jak mu trzeba coś...
młodszy brat tż-ta by się nadał ale znowu z mojej strony nie bardzo znalazłaby sie jakaś chrzestna - bo ja mam tylko brata jeszcze przed bierzmowaniem - za rok będzie miał dopiero.
Te rodziny.....
My z TZ jesteśmy nie-za-bardzo praktykujący. Mój bardzo zaangażowany, praktykujący brat stwierdził że takie osoby jak my w ogóle nie powinny dziecka chrzcić, skoro żyjemy bez ślubu i nie chodzimy do kościoła.

Cytat:
Napisane przez agni82 Pokaż wiadomość
ja koszmarna nie jestem, to nie moja wina

zjadłam pół czekolady i teraz mi nie dobrze. więcej nie pisac mi tu o czekoladach, bo to wasza wina.
He he, ja jak Was długo podczytywałam tylko, to i tak uczestniczyłam w tym wątku kulinarnie... co któraś napisała, to musiałam zjeść

Ja robię obiad a w przerwach siedzę pod wiatrakiem.
Ten wiatrak to mój najlepszy przyjaciel ostatnio. Ale chyba się poprawi pogoda, bo chmury widzę.... Może będzie padać


Kurcze, brunetka miała na bieżąco pisać...
Może faktycznie obie rodzą
Brida jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 15:44   #2199
jacieeeee
Wtajemniczenie
 
Avatar jacieeeee
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 2 926
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Brida Pokaż wiadomość
Ten wiatrak to mój najlepszy przyjaciel ostatnio. Ale chyba się poprawi pogoda, bo chmury widzę.... Może będzie padać


Kurcze, brunetka miała na bieżąco pisać...
Może faktycznie obie rodzą
Brida nie pisz nic o deszczu bo Brumek jest na pasku i Cię zje Upały to jej żywioł

Ale by była heca, jakby tak dziewczyny razem rodziły
__________________
Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba ...

Dominik 29.07.2011r
jacieeeee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 15:47   #2200
brumek
Zakorzenienie
 
Avatar brumek
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wa-wa
Wiadomości: 7 993
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez jacieeeee Pokaż wiadomość
Brida nie pisz nic o deszczu bo Brumek jest na pasku i Cię zje Upały to jej żywioł

Ty to mnie znasz


Dla mnie dziś jest perfekcyjnie
__________________
........................
brumek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 15:48   #2201
83monia
Zakorzenienie
 
Avatar 83monia
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 219
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

szybko wstawiam dzisiejszy efekt prac, lece obiad zrobic (maz ugotuje, ta tylko przygotuje) i po malego bo ciagle pochmurno i popaduje, wiec nadworny kierowca pojedzie...
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 13.jpg (105,1 KB, 79 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 12.jpg (100,0 KB, 79 załadowań)
__________________
Słoneczka, Gwiazdeczki i Złotka

BLOGUJĘ: http://www.konfabula.pl
83monia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 15:51   #2202
CrazyMachine
Zadomowienie
 
Avatar CrazyMachine
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 400
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Brumek, Natka - dziękuję za słowa pocieszenia
Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość
No i co? Przecież szyjka nie może się wydłużyć, nie?
Narzekać na takie wieści nie będę, ale dziwne to trochę... Ktoś tu się ociupinę myli, pytanie kto
Jutro znowu idę do tego moje drugiego, ukochanego, lekarza i zobaczę co tym razem powie...
Wydłużyć się może, ale nie spodziewałabym się tego na tym etapie ciąży. Poza tym to rzecz względna. Mnie ginka nastraszyła na początku ciąży, że szyjka wydaje się skracać, ale wówczas miała coś lekko poniżej 4 cm, a norma przewiduje że bezpiecznie jest mieć przynajmniej 3cm. A przecież dziewczyny tu dużo krótszymi chodziły i dały radę. Jak widać u mnie szyjka do tej pory trzyma się aż za dobrze.
CrazyMachine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 15:52   #2203
karolinee1983
Zadomowienie
 
Avatar karolinee1983
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Ol./Waw.
Wiadomości: 1 883
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość
Dziewczyny, Wasze kciuki chyba pomogły Zresztą sama już nic nie wiem, zgłupiałam do reszty. Otóż ta moja dzisiejsza ginka (nie wspominałam jej nic o opinii innego lekarze, po prostu poszłam na zwykłą kontrolę), stwierdził, że szyjka jest "piękna".
Spytałam: "Czyli nie skraca się ani nic". A ona: "Nie nie skraca się, jest taka jak być powinna".

No i co? Przecież szyjka nie może się wydłużyć, nie?
Narzekać na takie wieści nie będę, ale dziwne to trochę... Ktoś tu się ociupinę myli, pytanie kto
Jutro znowu idę do tego moje drugiego, ukochanego, lekarza i zobaczę co tym razem powie...

A oprócz tego wszystko ładnie - mocz idealnie (przez całą ciążę udało mi się uniknąć infekcji itp), morfologia ciut lepsza, przeciwciałka super. Pobrała wymaz na paciorkowaca, ale wyniki dopiero na następną wizytę, czyli 8 sierpnia.
I powyznaczała mi KTG od 38 tygodnia. Ostatnie wypada po terminie porodu wg jej obliczeń Ale już z nią nie dyskutowałam, zapiszę się po prostu kiedy będę chciała

Kurcze, to faktycznie dziwna sprawa. Jeden lekarz mówi jedno, drugi co innego jestem bardzo ciekawa, co Ci powie ten Twój gin a za wizytę i wyniki należą się


Cytat:
Napisane przez Brida Pokaż wiadomość
Ja robię obiad a w przerwach siedzę pod wiatrakiem.
Ten wiatrak to mój najlepszy przyjaciel ostatnio. Ale chyba się poprawi pogoda, bo chmury widzę.... Może będzie padać
Brida, gdzie Ty te chmury widzisz??? Bo u mnie na Białołęce słońce i duchota - żeby nie było - też czekam na deszcz (sorry brumek)

Cytat:
Napisane przez 83monia Pokaż wiadomość
szybko wstawiam dzisiejszy efekt prac, lece obiad zrobic (maz ugotuje, ta tylko przygotuje) i po malego bo ciagle pochmurno i popaduje, wiec nadworny kierowca pojedzie...
B. fajnie
__________________





MAJA 06.08.2011 r.



karolinee1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 15:52   #2204
jacieeeee
Wtajemniczenie
 
Avatar jacieeeee
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 2 926
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Monia cudnie Ci wyszło Zapraszam do mnie - zrobisz mi takie samo
__________________
Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba ...

Dominik 29.07.2011r
jacieeeee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 15:56   #2205
moniczka2123
Zadomowienie
 
Avatar moniczka2123
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Lubelskie góry :)
Wiadomości: 1 670
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

BRUNETKA widze cie na psku pisz co wiesz
__________________

moniczka2123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 16:03   #2206
karolinee1983
Zadomowienie
 
Avatar karolinee1983
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Ol./Waw.
Wiadomości: 1 883
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez moniczka2123 Pokaż wiadomość
BRUNETKA widze cie na psku pisz co wiesz
A no jest łobuziara!! No napisz nam coś o zmalowanej
__________________





MAJA 06.08.2011 r.



karolinee1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 16:05   #2207
youyou
Zakorzenienie
 
Avatar youyou
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: MMz
Wiadomości: 3 546
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

myślałam że będą jakieś wieści od Zmalowanej...

Brunetka czekamy czekamy

Brumek to w sumie tylko się cieszyć widać co lekarz to inna "norma" ciekawa jestem co CI jutro powie ten Twój..
youyou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 16:05   #2208
kmat
Rozeznanie
 
Avatar kmat
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 984
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez JustPi Pokaż wiadomość
nadrabiam zelgłości....

już poprzednio miałam Ci napisać, ale oczywiście ciągle coś od kompa mnie odciąga. Bardzo długoużywałam miesięcznych soczewek B&L SofLens Comfort, potem się przerzuciłam na Pure Vision i jak na razie od chyba 2 lat jestem im wierna. Są super i mi akurat bardzo odpowiada to, że nie muszę ich ściągać na noc, a jak gadałam z lekarzem to się dowiedziałam, że przepuszczają o wiele więcej powietrza do oka. Płynu mi tyle nie idzie, bo zdejmuję je raz na tydzień, albo rzadziej. Konkretnie moge polecić tego sprzedającego http://allegro.pl/soczewki-pure-visi...689720008.html

wróciłam z ktg i poszłam odespać, bo normalnie dalej jakaś zflaczała byłam
ktg dobrze, znaczy tętno Hani ok, ale oczywiście nic poza tym się nie dzieje. Jedna wielka CISZA.
Rozwalił mnie lekarz, do którego mnie potem odesłali z wynikiem. (bo już byłam w szpitalu, w którym chcę rodzić) Spojrzał na zapis, spytał się czy coś się dzieje (to był starszy koles i spytał się taaaak baaaardzo po woooooli poczym coś tam wpisał do karty i powiedział, że na nastepne mam przyjść 15.07. Minuta wizyty, a musiałam się na nią naczekać....
No to teraz ciąg dalszy czekania

ciekawe jak tam Zamalowana
dziękuję Ci bardzo, cenę mają super, poczytam pewnie wypróbuje
kmat jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 16:06   #2209
brunetka2000
Zakorzenienie
 
Avatar brunetka2000
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Lublin/Świdnik
Wiadomości: 4 171
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Jestem, jestem
Ja nie rodzę, nie mam żadnych objawów porodu

Prawie cały czas siedziałam ze Zmalowaną, biedactwo strasznie się męczy od tych bóli. Teraz przyszła do niej mama więc ja poszłam. Godzinę temu miała rozwarcie na 4 cm i mają ją zaraz zabrać na porodówkę.
Chodziłyśmy trochę po korytarzu, ale nie bardzo mogła.

Nic więcej nie wiem
ALe jak sie Filip urodzi napewno dam znać
brunetka2000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 16:11   #2210
karolinee1983
Zadomowienie
 
Avatar karolinee1983
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Ol./Waw.
Wiadomości: 1 883
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez brunetka2000 Pokaż wiadomość
Jestem, jestem
Ja nie rodzę, nie mam żadnych objawów porodu

Prawie cały czas siedziałam ze Zmalowaną, biedactwo strasznie się męczy od tych bóli. Teraz przyszła do niej mama więc ja poszłam. Godzinę temu miała rozwarcie na 4 cm i mają ją zaraz zabrać na porodówkę.
Chodziłyśmy trochę po korytarzu, ale nie bardzo mogła.

Nic więcej nie wiem
ALe jak sie Filip urodzi napewno dam znać
No kurcze, to nadal się męczy bidula to czekamy dalej...
__________________





MAJA 06.08.2011 r.



karolinee1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 16:12   #2211
moniczka2123
Zadomowienie
 
Avatar moniczka2123
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Lubelskie góry :)
Wiadomości: 1 670
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez brunetka2000 Pokaż wiadomość
Jestem, jestem
Ja nie rodzę, nie mam żadnych objawów porodu

Prawie cały czas siedziałam ze Zmalowaną, biedactwo strasznie się męczy od tych bóli. Teraz przyszła do niej mama więc ja poszłam. Godzinę temu miała rozwarcie na 4 cm i mają ją zaraz zabrać na porodówkę.
Chodziłyśmy trochę po korytarzu, ale nie bardzo mogła.

Nic więcej nie wiem
ALe jak sie Filip urodzi napewno dam znać
nasza kochana zmalowana sie mecz ale mam nadzieje ze jeszcze troche i bedzie po wszystkim
trzymam
i za ciebie brunetko zeby cos sie ruszylo
__________________

moniczka2123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 16:14   #2212
brunetka2000
Zakorzenienie
 
Avatar brunetka2000
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Lublin/Świdnik
Wiadomości: 4 171
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Ja to chyba pobije rekord chodzenia bez szopa
brunetka2000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 16:14   #2213
Brida
Rozeznanie
 
Avatar Brida
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Wwa
Wiadomości: 548
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez jacieeeee Pokaż wiadomość
Brida nie pisz nic o deszczu bo Brumek jest na pasku i Cię zje Upały to jej żywioł

Ale by była heca, jakby tak dziewczyny razem rodziły
Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość

Ty to mnie znasz


Dla mnie dziś jest perfekcyjnie
Ja nie widzę konfliktu interesów, chętnie je zatrzymam nad swoją głową

Cytat:
Napisane przez karolinee1983 Pokaż wiadomość
Kurcze, to faktycznie dziwna sprawa. Jeden lekarz mówi jedno, drugi co innego jestem bardzo ciekawa, co Ci powie ten Twój gin a za wizytę i wyniki należą się




Brida, gdzie Ty te chmury widzisz??? Bo u mnie na Białołęce słońce i duchota - żeby nie było - też czekam na deszcz (sorry brumek)
Były chmury byyyyłyyyyy szły z kierunku legionowskiego i z daleka tak obiecująco ciemno wyglądały

A co do lekarzy - ja wg usg z przychodni rejonowej jestem 2 tygodnie do tyłu w porównaniu do prywatnego usg z Żytniej a na początku ciąży lekarze mnie pytali czy miałam problemy z zajściem (bo nadżerka) a ja wprost przeciwnie - wpadka. Nie ma reguł bez wyjątków.
Brida jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 16:16   #2214
jacieeeee
Wtajemniczenie
 
Avatar jacieeeee
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 2 926
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez brunetka2000 Pokaż wiadomość
Jestem, jestem
Ja nie rodzę, nie mam żadnych objawów porodu

Prawie cały czas siedziałam ze Zmalowaną, biedactwo strasznie się męczy od tych bóli. Teraz przyszła do niej mama więc ja poszłam. Godzinę temu miała rozwarcie na 4 cm i mają ją zaraz zabrać na porodówkę.
Chodziłyśmy trochę po korytarzu, ale nie bardzo mogła.

Nic więcej nie wiem
ALe jak sie Filip urodzi napewno dam znać
Ojoj. To męczy się jeszcze Biedactwo. Ale Filipek na pewno jej to wynagrodzi
Brunetko i na Ciebie przyjdzie pora
__________________
Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba ...

Dominik 29.07.2011r

Edytowane przez jacieeeee
Czas edycji: 2011-07-11 o 16:19
jacieeeee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 16:24   #2215
Shira_83
Zadomowienie
 
Avatar Shira_83
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 1 646
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011


Cytat:
Napisane przez moniczka2123 Pokaż wiadomość
ZMALOWANA RODZI MA ROZWARCIE NA 1,5 cm dostala zastrzyk NA PRZYSPIESZENIE
ha a mówiłam że mały użyje dziś płuc supperrr dajesz Zmalowana to twój czas!!! trzymam!!!
Cytat:
Napisane przez CookieMonsters Pokaż wiadomość
No to i ja, ośmielona poczynaniem nowej koleżanki, wyjdę chociaż się z Wami przywitać Witam Was z deszczowego dzisiaj Kołobrzegu Również podczytuję wątek od jakiegoś czasu, ale jakoś głupio było mi się wcinać w rozmowy - Wy już tak długo razem przeżywacie trudy i radości ciąży Gratuluję wszystkim nowym mamusiom i trzymam kciuki za pozostałe wątkowe ciężarówki !
ooo proszę jeszcze jedna brzuchatka mamy dziś wysyp

Cytat:
Napisane przez karolinee1983 Pokaż wiadomość
Gratki!!!!! Teraz to już faktycznie będzie z górki




A ja z okazji skończonych 37 tygodni wklejam swojego bebzola
śliczny a mój się wchłania powoli nie to co Nerolków

Cytat:
Napisane przez sygine Pokaż wiadomość
Ćmi mnie jak na okres
Nataniel mamusia pięknie prosi - wyjdź już dzisiaj z ukrycia żeby ciotka nie miała satysfakcji :pli z:
no młody sio z mamy ale już!!!!!

Cytat:
Napisane przez Scio Pokaż wiadomość
Ja sie chwale, że Pszczole w koncu odpadł kikucik
po ilu dniach? brawo dla kikuta

Cytat:
Napisane przez Natka_ Pokaż wiadomość

MY DZISIAJ ZACZYNAMY 40 TYDZIEŃ
oo brawo ja nie dotrwałam

Cytat:
Napisane przez Marina1 Pokaż wiadomość

Kurcze miałam jeszcze tyle do napisania, ale male się budzi. Kolek ciąg dalszy niestety, ale trochę się przyzwyczaiłam do jego krzyku. A poza tym kupy nie ma już 3 dzień...Dobra idę!
kochana siły siły i mocy wewnętrznej często o tobie myślę i modlę się żeby ci się ułożyło


Cytat:
Napisane przez DaKaro Pokaż wiadomość
Toż to Milan, nawet znam jednego Słowaka.

za wszystkie wizyty.

Dziewczyny, mam jedno pytanie, może się orientujecie. Z tego względu, że wszystkie składki zdrowotne płaciłam za granicą, nie należy mi się opieka zdrowotna w Polsce (oprócz porodu). Czy jest możliwość płacenia jakiejś składki do ZUS czy coś w tym stylu, żebym swobodnie mogła chodzić z małą do państwowego lekarza? A może jestem skazana na prywatną opiekę, jak to wygląda z opłatami w takiej prywatnej klinice?
ja pracuję w czechach i musiałam wyrobić formularz E-106 zadzwoń do NFZ o szczegóły
__________________
maleństwo-synek
Shira_83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 16:29   #2216
moniczka2123
Zadomowienie
 
Avatar moniczka2123
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Lubelskie góry :)
Wiadomości: 1 670
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

WIADOMOSC OD ZMALOWANEJ:



5 cm rozwarcia juz jest na porodowce
__________________

moniczka2123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 16:29   #2217
beata_1988
Zakorzenienie
 
Avatar beata_1988
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Mielec
Wiadomości: 5 359
GG do beata_1988
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez agni82 Pokaż wiadomość
no i wkońcu. bo już chodziła jak przeterminowany jogurt - tygodniowy wciąż dobry, ale data na opakowaniu odstrasza

zjadłam pół czekolady i teraz mi nie dobrze. więcej nie pisac mi tu o czekoladach, bo to wasza wina.
z tym jogurtem to idealne porównanie

a ja własnie zjadłam 3/4 tabliczki mlecznej i mam wyrzuty sumienia....

Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość
Dziewczyny, Wasze kciuki chyba pomogły Zresztą sama już nic nie wiem, zgłupiałam do reszty. Otóż ta moja dzisiejsza ginka (nie wspominałam jej nic o opinii innego lekarze, po prostu poszłam na zwykłą kontrolę), stwierdził, że szyjka jest "piękna".
Spytałam: "Czyli nie skraca się ani nic". A ona: "Nie nie skraca się, jest taka jak być powinna".

No i co? Przecież szyjka nie może się wydłużyć, nie?
super wieści z wizyty a szyjka może się wydłużyć - mnie po luteinie wydłużyła się o 5mm a poza tym zalezy jak lekarz ją mierzy bo zawsze z usg jest jakiś błąd pomiaru.
Cytat:
Napisane przez jacieeeee Pokaż wiadomość
Beatka, Stronczek wczoraj już było ok z TŻtem . Nawet bardzo

Zarezerwowałam bilety na HP na piątek. Czyli rodzić mogę dopiero w sobotę. Ewentualnie poniedziałek
czyzby coś "ten teges"?
bo u nas i owszem

ho ho to widze że maleństwo do soboty ma bana na wychodzenie
__________________

Dwa serca po raz drugi :heart:

Edytowane przez beata_1988
Czas edycji: 2011-07-11 o 16:44
beata_1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 16:39   #2218
youyou
Zakorzenienie
 
Avatar youyou
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: MMz
Wiadomości: 3 546
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

No dobra to mój obiecany opis porodu J

W nocy z czwartku na piątek zaczęły mi się skurcze, ale były one raczej normalne miesiączkowe, przespałam całą noc tylko pare razy wstałam do WC. Rano jednak czułam się dziwnie, o 7 wzięłam prysznic i skurcze nadal były.


TŻ szykował się do pracy i powiedziałam mu że dziwnie się czuję ze może by został w domu, w sumie jednak nie czułam się na poród, wiec planował pojechać choć na pół dnia do pracy i być pod telefonem w razie W, no ale mama spanikowała i zakazała mu gdziekolwiek jechać


Stwierdziliśmy że zaczniemy liczyć regularność skurczy, zjedliśmy śniadanie a skurcze były coraz bardziej regularne i w ciągu godziny były co 5-7minut. A za chwilę pojawiły się co 3min, to decyzja że jedziemy na porodówkę.


W samochodzie byłam przekonana że nic z tego dziś nie będzie że to pewnie takie przepowiadacze.. ale nic nie zanikało i jak dostawałam skurczu w samochodzie to myślałam że wyskocze przez okno!!
Byliśmy już blisko szpitala i poczułam takie „pyk” i czuje że mam mokro, odeszły mi wody. No to już wiedzieliśmy że na darmo nie jadę Przed szpitalem dostałam takiego skurczu który trwał chyba z 1,5minuty i myślałam że wyjdę z siebie. W końcu weszliśmy do rejestracji i mówimy Pani że rodzę, wody mi odeszły i mam regularne skurcze..


Ta nas prosi o papiery, dowód ubezpieczenie itd., a ja czuję skurcz i nagle że mam główkę baaardzo nisko i mi napiera.. syczę do tej baby że czuję główkę i „ona zaraz wyjdzie!” Babka rzuciła te papiery i mówi żebyśmy szybko szli do gabinetu. Weszłam do gabinetu, oni że co jest i na fotel itd., a ja krzyczę że czuję główkę i zaraz wyjdzie!! Wszyscy się zerwali, kazali ściągnąć spodnie i położyć się na leżankę.


Zleciało się ich trochę i jakaś położna mówi że „Ma Pani już pełne rozwarcie, będziemy rodzić” , jeszcze zastanawiali się czy mnie przewiozą na porodówkę, dzwonili tam i szukali wolnej sali a ja czuję parcie.....i krzyczę że wychodzi to oni bach mnie za nogi i niech Pani prze, poparłam ale nie byłam zbyt przygotowana bo mnie nie zdążyli złapać dobrze.. jeszcze w tym chaosie krzyczeli że może byśmy zdążyli na tą porodówkę... ale lekarz mówi że nie , ona już tu niech rodzi, i ja czuję drugie parte.
Położna do mnie krzyczy „To Pani Ulu to teraz urodzimy dzidziusia” , zaparłam się i tylko słyszę „wychodzi główka.. o i jest z rączką.. główka przeszła... mamy dziecko!!” Lila wyszła w chwili jak wychodziła czułam tylko lekkie pieczenie.


Położyli mi ją na brzuchu, szukali narzędzi do przecięcia pępowiny.. Lila trochę się krztusiła położna ją oklepała i leżała u mnie na brzuchu , pojawiła się pediatra żeby ją zabrac (wcześniej poprosili tz-ta na korytarzu o jakiś ręcznik), zawinęli i powiedziała że wezmą ją na noworodki żeby się nieco dogrzała ale jest wszystko w porządku.
Mi dali jeszcze zastrzyk z oksy na urodzenie łożyska i za moment je urodziłam .
Tak więc ta akcja trwała dokładnie 5 minut Weszliśmy do rejestracji o 9:30 a Lilka pojawiła się o 9:35.
Potem sobie leżałam na tej leżance, przykryli mnie jakimś prześcieradłem i musieliśmy wypełnić dokumentację, czyli rejestrację , przyjęcie na oddział itd. Przyszło dwóch informatyków bo nie wiedzieli jak mają mnie wprowadzić bo jakby usługa była wczesniej niż przyjęcie na oddział i nie mieli opcji wyboru porodu na IP
Leżałam tam i kwitłam, potem przewieźli mnie do Sali zabiegowej żeby zszyć pęknięcia. Niby to było w znieczuleniu więc szycie nie bolało ale najgorsze było wsadzenie wziernika żeby zobaczyć „skalę zniszczeń”...
Potem przyjechał tż z malutką i przewieźli nas już na salę poporodową

Tak więc tyle w wielkim skrócie, trochę się jednak rozpisałam.. Nie sądziłam że tak szybko pójdzie, szczerze mówiąc to ledwo zdążyliśmy...
Nawet w samochodzie tak rozmawialiśmy i tż mówi że pewnie na dzień dobry z 5cm rozwarcia będę miała.. ja mu na to że byłoby cudownie tak mieć z 7cm, kto przypuszczał że będzie 10

Takich bóli miałam więc może ze 2h, a bardzo bolesne było może 15minut, 5minut partych i 10 ostatnich minut w samochodzie.
youyou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 16:40   #2219
karolinee1983
Zadomowienie
 
Avatar karolinee1983
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Ol./Waw.
Wiadomości: 1 883
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez moniczka2123 Pokaż wiadomość
WIADOMOSC OD ZMALOWANEJ:



5 cm rozwarcia juz jest na porodowce

za szybkie spotkanie z Filipkiem

Cytat:
Napisane przez beata_1988 Pokaż wiadomość
a ja własnie zjadłam 3/4 tabliczki mlecznej i mam wyrzuty sumienia....

Eeee, to nie jest jeszcze tak źle, coś Ci się jeszcze ostało - bo ja to jak zjadam to od razu całą ale mi zrobiłaś smaka na czekoladę, a nie mam w domu nic słodkiego
__________________





MAJA 06.08.2011 r.



karolinee1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-11, 16:43   #2220
Brida
Rozeznanie
 
Avatar Brida
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Wwa
Wiadomości: 548
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez brunetka2000 Pokaż wiadomość
Jestem, jestem
Ja nie rodzę, nie mam żadnych objawów porodu

Prawie cały czas siedziałam ze Zmalowaną, biedactwo strasznie się męczy od tych bóli. Teraz przyszła do niej mama więc ja poszłam. Godzinę temu miała rozwarcie na 4 cm i mają ją zaraz zabrać na porodówkę.
Chodziłyśmy trochę po korytarzu, ale nie bardzo mogła.

Nic więcej nie wiem
ALe jak sie Filip urodzi napewno dam znać
Cytat:
Napisane przez moniczka2123 Pokaż wiadomość
WIADOMOSC OD ZMALOWANEJ:



5 cm rozwarcia juz jest na porodowce

Kurcze, to cały dzień się meczy i to z zastrzykiem...
Brida jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:27.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.