Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011 - Strona 103 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Pokaż wyniki sondy: Wybieramy tytuł na nowy wątek !
Sierpnówki w dwupaku, a lipiec pełen już dzieciaków ! 3 4,00%
Torba czeka już pod drzwiami, bo zaraz będziemy mamami! 2 2,67%
Czy ma miesiąc czy godzinę każda z nas kocha swą dziecinę. 0 0%
Czy to w brzuszku czy na świecie - śliczne każde nasze dziecię 4 5,33%
Okna szorujemy, sutki masujemy, nasze łobuziaki urodzić już chcemy ! 2 2,67%
Lipcówki bobasy swe już przewijają, sierpniówki się do drzwi porodówek pchają 6 8,00%
Lipcowe dzieciaki bączki puszczają, a sierpniowe do wyjścia się powoli dostają 0 0%
Kupka cieszy mame lipcowe, a porodówka wzywa mamy sierpniowe. 1 1,33%
Depilujcie się dziewczyny,bo nie znacie dnia ani godziny mamusie lipcowo-sierpniowe 8 10,67%
Lato w pełni, słońce świeci, już witamy nasze dzieci. 3 4,00%
To ostatnie chwile z brzuszkiem, już czas spotkać się z maluszkiem. 9 12,00%
Tu pieluszka a tam brzuszek - jednym słowem szał mamusiek 20 26,67%
Mamusie lipcowe juz finiszuja a sierpniowe powoli do startu sie przygotowują 1 1,33%
Lipcowe jabłuszka z drzewka spadają, sierpniowe jeszcze niech dojrzewają 7 9,33%
Szybko mineły ciąży miesiące teraz witamy już nasze brzdace.Lipcówki-sierpniówki 8 10,67%
Szopa pozbyć się już czas porodówka wita nas.Lipcówki-sierpniówki 2011 1 1,33%
Głosujący: 75. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-07-14, 12:04   #3061
Stapelka
Rozeznanie
 
Avatar Stapelka
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 536
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

meldujemy się z domu
Zuzka chwile śpi wiec może coś nadrobię ale już widzę jak ciężko będzie hehe. Zaczynają się ustalać inne priorytety a jeszcze net mi nawala

Natka, Vaniliova, Crazy - moje gratulacje!!! lista rozpakowanych mamuś niesamowicie się wydłuża)

Zuzka grzeczna, albo śpi, albo je albo robi kupy, albo się drze jak się ją kąpie. Ja jeszcze słaba, zrobię 3 kroki i się pocę. Ale mogę normalnie siedzieć i to mnie cieszy
pomalutku Was nadrobię a tymczasem trochę Zuzki
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg IMG_3583 [1600x1200].jpg (49,3 KB, 63 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG_3627 [1600x1200].jpg (36,8 KB, 57 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG_3629 [1600x1200].jpg (48,6 KB, 65 załadowań)
__________________
Pozdrawiam
Agnieszka
www.chorobytarczycy.eu
Stapelka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:04   #3062
zanka205
Zakorzenienie
 
Avatar zanka205
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 12 862
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez iwonap79 Pokaż wiadomość
gratlulacje!!! przeszłąś swoje. mam nadzieję, że mi też się uda)) a tak z ci9ekawości miałaś ZZP?

wszystkim dzięki za miłe słowa dot zdjęc- Baby to jednak próżne bestje)))
uciekam myć lodówkę-0 nioecvierpię, niecierpię)
iwona
a co to?>
__________________


"Dzieci są kotwicami, które trzymają matkę przy życiu"

zanka205 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:04   #3063
DaKaro
Zadomowienie
 
Avatar DaKaro
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Mielec/Kielce
Wiadomości: 1 492
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Ja zapuściłam pranie (tak tak, w końcu biorę się za podstawowe czynności). Mam nadzieję, ze padać nie będzie, choć o 7 rano obudziła mnie burza. Na mnie jednak takie rzeczy nie działają, przekręciłam się na drugi bok i poszłam spać w najlepsze.
Babonik spóźnione życzonka urodzinowe
Zanka dziękujemy za opis. Ja się chyba zaczynam bać, po prostu nie wiem co mnie czeka....

Co do usuwania osób z klubu, jestem za wykreśleniem tych dziewczyn, które się nie udzielają. Skoro ktoś nie pisze na wątku głównym, to tym bardziej w klubie. Ale Editka i Oliweczka pojawiają się dosyć często, nawet jeśli dużo nie piszą, to na pasku często są.
Cytat:
Napisane przez beata_1988 Pokaż wiadomość
a waga urodzeniowa 3kg jest jak najbardziej ok kuzynka tz-ta urodziła w terminie zdrowego chłopczyka któy miał 2600 i teraz ma 2 latka - a po urodzeniu to tak szybko nadrabiał wagę że szok - ale pediatra mówił jej że takie mniejsze dzieci szybciej przybierają potem niż te urodzone większe wagowo.
Ja miałam tylko 2600g gdy się urodziłam. Na zdjęciach po pół roku widnieje już mała kluska, więc coś w tym musi być.

Wytłumaczcie jeszcze raz o co chodzi z tymi kodami w Rossie?

Cytat:
Napisane przez Scio Pokaż wiadomość
Dzwonił do mnie wczoraj też tata i stwierdził, zeby dać małej butle naje się to obie będziemy spokojniejsze.
Bardzo rozsądny tata. Nie ma się co katować, mała przecież od razu wyczuwa, że jesteś poddenerwowana.
Cytat:
Napisane przez agadus Pokaż wiadomość
dzisiaj ide go ginekologa proszę o kciuki ale mam nadzieje że wszystko ok będzie

Cytat:
Napisane przez karolinee1983 Pokaż wiadomość
Na początek - poproszę o kciuki mamy dziś wizytę kontrolną, pewnie leki już będę odstawiać bo czas najwyższy, no i dowiem się, czy coś się tam do porodu przygotowuje czy nie bardzo Aaaa! I wynik na paciorka odbieram więc moc Waszych kciuków przyda mi się na pewno


Dzisiaj zaczynamy 36 tydzień
__________________
23.08.11 - nasza coreczka jest juz z nami

Malwinka
DaKaro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:04   #3064
wodaqua
Zadomowienie
 
Avatar wodaqua
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 1 600
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Witajcie Moje Kochane!
Przede wszystkim chciałabym podziękować Wam za wszystkie słowa pocieszenia po mim wczorajszym poście! Jesteście naprawdę nieocenione w swej mentalnej pomocy w tych trudnych dla mnie dniach!
Nie podziękuję każdej z osobna - przepraszam, ale ledwo nadrobiłam co napłodziłyście!

Jeszcze raz DZIĘKUJĘ!!!:r oza:

Wczorajsza wizyta w zasadzie była pozytywna, ktg ok, wyniki ok, ciśnienie ok, tylko wszyscy się strasznie gapili, jak kuśtykałam przez poczekalnię, połozna chciała pomagać, dr też, muszę naprawdę obolale wyglądać - zastanawiam się czy z kulami nie byłoby mi łatwiej

Na usg wyszło że niunia waży przeszło 2,7 kg, (mnie przybyło przez 3 tyg. 1,3 kg, z czego małej 0,5 kg więc jestem happy bo póki co 7 z przodu na wadze nie widać), co jest w normie, chociaż mogłaby trochę więcej, jednak raczej nie ma po kim byc klockiem, bo z mężem jesteśmy drobnokościści raczej...
Grzyba wyleczyłam, szyjak zamknięta jak tzreba, poradziłam się co na hemoroidy brać i uzgodniliśmy (tak jak już mi tu któraś z Was radziła), że za 2 tyg na wizycie, jeśli mi ta rwa kulszowa nie przejdzie i mała będzie dostatecznie duza (od 25 lipca jesteśmy już w bezpiecznym donoszonym okresie) to wcześniej robimy cc, zebym się nie męczyła. Dr powiedział, że jeśli chcę, może mnie położyć do szpitala na kroplówki rozkurczające żeby mnej bolało, bo żadnych maści i leków nie mogę brac, ale ja nie chcę, wolę w domu polegiwać.
No i mąż ma mnie na rękach nosić Siłownia w końcu się na coś przyda

Jakoś mi ulżyło po tej wizycie, dzisiaj odpoczywam na maxa, może kręgosłup wyluzuje... Była połozna, trochę pogadałyśmy, dostałam listę do szpitala - bardzo skromna co mnie cieszy Może jakoś się zapakuję w 1 torbę, poza tym ostrzegła że na noworodkach źle patrzą na dokarmianie mm, a wiem, ze będą raczej problemy z cycami po cc, ale kazała do siebie dzwonić po pomoc Opowiadała też że jeden pan przy 3 porodzie swojej żony w panice zadzwonił na straz pożarną, a jak mu powiedzieli ze to straż a nie pogotowie, to był oburzony, że do porodu przyjechac nie mogą

Serdecznie gartuluję Vaniliowej i Crazy dzidziusiów na tym świecie! Czekam na relacje i zdjęcia!

Baboniku, spóźnione życzenia urodzinowe:ro za:

Tak czytałam o problemach mamuś rozpakowanych i pomimo, że nie mogę pomóc, doradzić, to wiedzcie, ze tzrymam za Was kciuki, za powodzenie w macierzyństwie, wiem juz też ze nie będzie tak łatwo z własnym dzieciaczkiem, ale kiedy patrzę na te wszytkie zdjęcia, a Zosia rusza mi się w brzuszku to już tęsknię do niej, żeby przytulić, pocałować i mieć już przy sobie na dobre.

Kciuki za wizyty zbiorowo zaciśnięte
wodaqua jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:08   #3065
zanetaa88
Zakorzenienie
 
Avatar zanetaa88
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 5 336
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Agulaabar jak kupicie to się pochwal

---------- Dopisano o 12:08 ---------- Poprzedni post napisano o 12:06 ----------

Stapelka zdjęcie ze stópką jest prześliczne, jak z resztą te inne też.
A co mała królewna ma na twarzy takie coś?
__________________
"Pozwól dzieciom błądzić i radośnie dążyć do poprawy..."


zanetaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:13   #3066
agulaaabar
Zakorzenienie
 
Avatar agulaaabar
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 4 979
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Stapelka zdjęcia cudne

Zaneta wysłałam Ci maila, oczywiście wyszło mi masło maslane z tego tłumaczenia ale mam nadzieję, że sie połapiesz bo ja już teoretycznie powinnam prysznic brac i się zbierać więc jakby cos to wieczorem Ci odpiszę
__________________
L i l i

Czas na zmiany !
25:0
30:12
Zakończone: 2
agulaaabar jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:13   #3067
Stapelka
Rozeznanie
 
Avatar Stapelka
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 536
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Babonik najlepsze życzenia!

na twarzy ma rumień toksyczny noworodkowy- niezła nazwa nie? hehehe
taka wysypka po kontakcie z otoczeniem nowym - już schodzi) fizjologia
__________________
Pozdrawiam
Agnieszka
www.chorobytarczycy.eu
Stapelka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:14   #3068
patik87
Zakorzenienie
 
Avatar patik87
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lubelskie
Wiadomości: 3 113
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

zanka ciekawy opis..taki spokojny jak Brumek pisze, z dystansem troszkę.
Rzeczywiście, każdy poród jest inny, każda inaczej odczuwa, nie wiadomo co kogo czeka, u Ciebie nie było tak tragicznie, 7 h i 5 min partych.
Dałaś radę.

zanetaa ja fasolkę gotuję w osolonej ( obcinam końce) wodzie i polewam bułką tartą z masełkiem.


Stapelka piękne zdjęcia, cudo Zuza cudo.

Wodaqua, same dobre wieści, i lepsze samopoczucie, brawo.

Edytowane przez patik87
Czas edycji: 2011-07-14 o 12:20
patik87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:17   #3069
youyou
Zakorzenienie
 
Avatar youyou
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: MMz
Wiadomości: 3 546
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

pokaże Wam jeszcze moją kruszynkę z dzisiaj
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg _MG_5845.jpg (54,1 KB, 69 załadowań)
youyou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:18   #3070
blondynkapoznan
Zakorzenienie
 
Avatar blondynkapoznan
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Mój sposób na kryzys: Jem spleśniały ser, piję stare wino i jeżdżę autem bez dachu.
Wiadomości: 9 984
GG do blondynkapoznan
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez BABONIK Pokaż wiadomość

Blondynko- a próbowałaś Dady po przemianie?? dziecko ma tyłek mokry tylko po nocy jak dużo piła wieczorem.

Dziękuję za życzenia
Sto Latek Kochana
dla mnie te pieluszko to porażka
blondynkapoznan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:19   #3071
beata_1988
Zakorzenienie
 
Avatar beata_1988
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Mielec
Wiadomości: 5 359
GG do beata_1988
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez zanetaa88 Pokaż wiadomość
Dziewczyny !!

Zamówiłam gilotynę 22 czerwca - do dnia dzisiejszego jej nie dostałam
allegrowicz mi piszę, że dzisiaj ją ponownie wysłał ( to już 3 raz).
a jako powód że wysyła już 3 raz to co podał? paczka wraca do niego? dziwne... mnie jeszcze się tak nie zdarzyło a mnóstwo rzeczy na all zamawiałam..

Cytat:
Napisane przez agadus Pokaż wiadomość
iwona zdjęcia zawaliste żeby brzydziej nie napisać oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu brzuszek sliczny i zgrabna ogólnie jestes wszystko w brzuszek poszło

mam pytanie może troszkę osobiste jak nie chcesz nie odp.
Ty jestes taka niska czy mąż taki wysoki??

ale ogólnie swietna parę stanowicie
No rzeczywiście różnica wzrostu jest imponująca - ale wspaniale wyglądacie razem - i widać że tz jest megaaa wysoki - mój ma zaledwie 175cm wzrostu a ja jakieś 170cm

Cytat:
Napisane przez CarmelaSoprano Pokaż wiadomość
a o co chodzi z tymi kodami, bo ja nigdy tego nie robilam? trzeba isc do sklepu w konkretny dzien?
Brumek już opisała - w konkretny dzień pobierasz kod na stronie rossnet.pl tylko musisz tam mieć załozone konto i się zalogowac - i wtedy idziesz do sklepu z kodem - wydrukowanym kreskowym albo tylko spisanymi cyferkami kodu i na paragonie masz naliczony rabat.
Cytat:
Napisane przez agadus Pokaż wiadomość
a wywołaliście te zdjęcia??
fajne jest jak siedzisz ze słuchawkami w ogóle wszystkie fajne
Agadus - mocno zaciśnięte za wizytkę

Iwonko - super zdjęcia macie - już wczoraj podglądnęłam na FB jaką cudną sesję macie
Cytat:
Napisane przez iwonap79 Pokaż wiadomość
dzięki
a co do wzrostu to i jedno i drugie. ja mam 154cm, mąż 2m))
iwona
to mąż bez problemu moze Cie na rękach nosić bo Ty szczuplutka a on wysoki i postawny - ech mój by mnie nie uniósł
Cytat:
Napisane przez zanka205 Pokaż wiadomość
moja Lena kończy dziś tydzień
gratulacje
Cytat:
Napisane przez patik87 Pokaż wiadomość

Zastanawiam się nad zakupem chusty..ale jak oglądam sposoby wiązania, to boję się, że nie dałabym rady włożyć dziecka, bym mu krzywdę zrobiła i połamała
Kto ma chustę oprócz neroli? nerola powiedz cosik o chustowaniu
chętnie podepnę się pod temat bo sama zastanawaim się nad kupnem a nie chciałam wywoływać znowu tematu bo wiem że już był ..naście razy wałkowany ale nie chce mi się szukać w starych wątkach -

któraś ma chustę - jakiej firmy? tkane czy elastyczne - ja chciałam tkaną... ale niekoniecznie z tych naj najdroższych
no i jak to można samemu bez pomocy drugiej osoby zachustować maluszka żeby mu nic nie zrobić..

Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość
Tego dnia, który tak jest wymieniony, musisz sie zalogować i pobrać kod. DOKŁADNIE tego dnia i to najlepiej tuż po północy, bo potem już nie będzie A na zrealizowanie kodu i zakup tej promocyjnej rzeczy masz chyba 2 tygodnie.
o właśnie
Cytat:
Napisane przez zanka205 Pokaż wiadomość
Jak wiecie 06.07.2011 od około 17.00 zaczęłam mieć skurcze, średnio co 10-12 min, ale nie chciały być jak w zegarku. Nie bolały jeszcze jakoś mocno, ale denerwowały.
Po 23.00 mąż wychodził do pracy, a ja bałam się zostać sama, bo wciąż te skurcze mnie łapały.
Do tego miałam ciągle różowy śluz. No i tak siedziałam, liczyłam skurcze i zastanawiałam się czy to poród czy jeszcze nie. Około 2.00 w nocy skurcze były co 20 min, więc pomyślałam, że się wycisza. Wzięłam 2 nospy, weszłam do wanny z nadzieją że pomogę sobie i szybciej będę mogła iść spać. Byłam ledwo żywa już. Niestety jak tylko wyszłam z wanny wróciły skurcze co 10 min i mocniejsze.
Nadal nie wiedziałam czy to to czy nie i liczyłam dalej. Skurcze były co 10-7-5 minut, bardzo różnie.
O 4.00 zadzwoniłam do taty, żeby jednak po mnie przyjechał i zabrał mnie do szpitala, ale o 5.00 bo jeszcze muszę się upewnić haha
Tata na 6.00 do pracy szedł, więc dzwoniłam też do teściowej, żeby mnie jak coś odebrała ze szpitala jak mnie odeślą.
No i po 5.00 przyjechał tata, dopakowałam torbę, pojechaliśmy.
Położna zjechała z porodówki, wzięła mnie do gabineciku, pospisywała jakieś duperele, pomierzyła miednicę, ja się przebrałam w koszulę i pojechałyśmy windą na porodówkę.
Tam od razu lewatywa, oczywiście pani spytała czy chcę, ale tym razem nic nie wspominała o goleniu
Kiedy już się załatwiła, wzięłam prysznic to położyłam się na łóżku. Położna zbadała rozwarcie 4 cm, podłączyła ktg i tak leżałam z godzinę choć mówiła że za 20 min odepnie.
Po lewatywie skurcze się nasiliły, co 5 min były i dawały już trochę popalić.
O 7.00 przyszła nowa zmiana, koło 8.00 był obchód, dwóch lekarzy i kupę jakiś studentów no ale cóż
Lekarka zbadała i mówi 5 cm. Potem mogłam w końcu pochodzić, próbowałam iść pod prysznic ale nic nie pomagało.
Czekałam na Grześka, bo ok. 9.00 włącza telefon, wysłałam mu smsa żeby na porodówkę przyjechał, więc jak tylko dostałam potwierdzenie że sms doszedł zadzwoniłam do niego. Myślał, że już urodziłam- śmieszne
Miał jechać zawieźć Filipa do teściów i przyjechać, niestety zeszło mu trochę że dopiero przed 10.00 dotarł a ja już miałam skurcze co 3 min, mega bolesne i rozwarcie na 8 cm.
Skakałam na piłce, ulgi to nie przynosiło wielkiej ale starałam się skupić na skakaniu a nie na bólu.
No i jak w końcu przyszedł to wziął od położnej takie piłki z kolcami i mi plecy masował przy skurczu.
Miałam tak może ze 3-4 skurcze i mówię do TŻ " idź powiedz położnej, że chyba już czuję wielki napór, że chyba parte się zaczynają"
Poleciał, położna przyszła, zbadała, no i faktycznie główkę było czuć. Przebiła mi wody płodowe.
Zaczęła przygotowywać wszystko, mi kazała skurcz na boku przetrwać potem drugi na drugim, żeby mała lepiej weszła w kanał, myślałam że oszaleję tam. W końcu zaczęliśmy rodzić. Jedna położna odbierała małą, druga dzwoniła po lekarza, jednego i drugiego. Niestety nie mogła się się żadnym skontaktować.
Ja parłam, skurcz trwał długo, choć przerwy między jednym a drugim były długie. Mała wyszła na drugim partym! o 10:20 Bolało strasznie, krzyczałam choć mówiłam, że ja się wydzierać nie będę
I faza porodu 7 h 15 min, II faza czyli parcie 5 min.
W tym momencie gdy mała wyszła przyszli lekarze i od razu wydarli się na położną: czemu ona urodziła!?
fajnie chyba nie myśleli, że poczekam na nich
Od razu małą położyli na brzuch, wytarli i dali do przytulenia.
Sapałam jak lokomotywa, nogi mi się trzęsły i byłam w szoku, że tak szybko poszło.
Wyparłam jeszcze łożysko i lekarz zabrał się za szycie. Mimo znieczulenia czułam wszystko, ale już mi było wszystko jedno.
Jak skończył, to mnie umyli, wzięli na chwilę małą i przeniosłam się na drugie łóżko, wywieźli na korytarz i przystawili małą do piersi.
Na korytarzu zjadłam śniadanie, które mi specjalnie zostawili
I tak leżałam sobie z Lenką, Grzesiek smsował, dzwonił i się chwalił, że mamy już córeczkę.
Dopiero później zważyli, zmierzyli małą. Mnie zabrali na oddział, obok w wózeczku jechała Lenka a za nami szedł Grzesiek z torbą heh
Było szybko i boleśnie, ale cieszę się, że mam to za sobą.
Koło 14.00 wstałam z łóżka i z pielęgniarką poszłam na siku, lepiej się jednak czułam niż po pierwszym porodzie. Bolały mnie jednak żebra, jakby płuca... i kości fredkowe.
No i pierwsze dwa dni miałam bolesne skurcze jak macica się zwijała, boleśniejsze niż przy @. No ale jakoś przeżyłam i to.
piekny poród miałaś - oby i mój był podobny bo się boję że będzie jakiś horror
Cytat:
Napisane przez zanetaa88 Pokaż wiadomość
Pewnie mama ta która pierwszy raz rodzi sobie to w jakiś sposób wyobraża, a mama która już rodziła wie co gdzie "wsadzić"

Ale powiem Wam im więcej opisu porodu czytam,
tym bardziej wiem na co się mogę nastawić,

bo każdy poród jest inny

Patik i Beatko a jak robicie fasolkę szparagową ?
dokładnie jak czytam opisy to już wiem co jak po kolei idzie, czego moge oczekiwać, itd bo tak wczesniej to byłam kompletnie zielona w temacie... bo nie chodziłam na sr z braku czasu a tak to z Wami się dokształcam powoli

normalnie gotuje w wodzie osolonej jak kalafiora i wyjmuje z wody - polewam bułką z masełkiem i serwuje solo albo jako dodatek do drugiego = ziemniaczki plus jakieś mięsko. Pycha
__________________

Dwa serca po raz drugi :heart:

Edytowane przez beata_1988
Czas edycji: 2011-07-14 o 12:31
beata_1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:20   #3072
youyou
Zakorzenienie
 
Avatar youyou
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: MMz
Wiadomości: 3 546
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Stapelka


Cytat:
Napisane przez wodaqua Pokaż wiadomość
Witajcie Moje Kochane!
Przede wszystkim chciałabym podziękować Wam za wszystkie słowa pocieszenia po mim wczorajszym poście! Jesteście naprawdę nieocenione w swej mentalnej pomocy w tych trudnych dla mnie dniach!
Nie podziękuję każdej z osobna - przepraszam, ale ledwo nadrobiłam co napłodziłyście!

Jeszcze raz DZIĘKUJĘ!!!:r oza:

Wczorajsza wizyta w zasadzie była pozytywna, ktg ok, wyniki ok, ciśnienie ok, tylko wszyscy się strasznie gapili, jak kuśtykałam przez poczekalnię, połozna chciała pomagać, dr też, muszę naprawdę obolale wyglądać - zastanawiam się czy z kulami nie byłoby mi łatwiej

Na usg wyszło że niunia waży przeszło 2,7 kg, (mnie przybyło przez 3 tyg. 1,3 kg, z czego małej 0,5 kg więc jestem happy bo póki co 7 z przodu na wadze nie widać), co jest w normie, chociaż mogłaby trochę więcej, jednak raczej nie ma po kim byc klockiem, bo z mężem jesteśmy drobnokościści raczej...
Grzyba wyleczyłam, szyjak zamknięta jak tzreba, poradziłam się co na hemoroidy brać i uzgodniliśmy (tak jak już mi tu któraś z Was radziła), że za 2 tyg na wizycie, jeśli mi ta rwa kulszowa nie przejdzie i mała będzie dostatecznie duza (od 25 lipca jesteśmy już w bezpiecznym donoszonym okresie) to wcześniej robimy cc, zebym się nie męczyła. Dr powiedział, że jeśli chcę, może mnie położyć do szpitala na kroplówki rozkurczające żeby mnej bolało, bo żadnych maści i leków nie mogę brac, ale ja nie chcę, wolę w domu polegiwać.
No i mąż ma mnie na rękach nosić Siłownia w końcu się na coś przyda

Jakoś mi ulżyło po tej wizycie, dzisiaj odpoczywam na maxa, może kręgosłup wyluzuje... Była połozna, trochę pogadałyśmy, dostałam listę do szpitala - bardzo skromna co mnie cieszy Może jakoś się zapakuję w 1 torbę, poza tym ostrzegła że na noworodkach źle patrzą na dokarmianie mm, a wiem, ze będą raczej problemy z cycami po cc, ale kazała do siebie dzwonić po pomoc Opowiadała też że jeden pan przy 3 porodzie swojej żony w panice zadzwonił na straz pożarną, a jak mu powiedzieli ze to straż a nie pogotowie, to był oburzony, że do porodu przyjechac nie mogą
no to w sumie dobre wieści też bym się chyba zdecydowała jednak na cc, poród SN to przy rwie mogłoby być mega cierpienie
youyou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:21   #3073
editka2022
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 619
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez agadus Pokaż wiadomość
dzisiaj ide go ginekologa proszę o kciuki ale mam nadzieje że wszystko ok będzie

Cytat:
Napisane przez karolinee1983 Pokaż wiadomość
yście dziewczynki rachu ciachu i po czytaniu

Na początek - poproszę o kciuki mamy dziś wizytę kontrolną, pewnie leki już będę odstawiać bo czas najwyższy, no i dowiem się, czy coś się tam do porodu przygotowuje czy nie bardzo Aaaa! I wynik na paciorka odbieram więc moc Waszych kciuków przyda mi się na pewno
kciuki zacisniete dziewczyni

Cytat:
Napisane przez zanetaa88 Pokaż wiadomość
WIADOMOŚĆ OD SWEET:
Nie ma pieniędzy na zapłacenie rachunku za internet, siedzi w czterech ścianach sama czop jej zaczął wychodzić i ma się nastawić że urodzi najpóźniej 10 sierpnia !!
oo a ma termin po mnie oby dotrwala do 10 to bedzie ciaza donoszona

Cytat:
Napisane przez zanka205 Pokaż wiadomość
moja Lena kończy dziś tydzień
Najlepszego dla Lenki strasznie szybko zlecialao

Cytat:
Napisane przez zanka205 Pokaż wiadomość
Opiszę mój poród od początku do końca.

Jak wiecie 06.07.2011 od około 17.00 zaczęłam mieć skurcze, średnio co 10-12 min, ale nie chciały być jak w zegarku. Nie bolały jeszcze jakoś mocno, ale denerwowały.
Po 23.00 mąż wychodził do pracy, a ja bałam się zostać sama, bo wciąż te skurcze mnie łapały.
Do tego miałam ciągle różowy śluz. No i tak siedziałam, liczyłam skurcze i zastanawiałam się czy to poród czy jeszcze nie. Około 2.00 w nocy skurcze były co 20 min, więc pomyślałam, że się wycisza. Wzięłam 2 nospy, weszłam do wanny z nadzieją że pomogę sobie i szybciej będę mogła iść spać. Byłam ledwo żywa już. Niestety jak tylko wyszłam z wanny wróciły skurcze co 10 min i mocniejsze.
Nadal nie wiedziałam czy to to czy nie i liczyłam dalej. Skurcze były co 10-7-5 minut, bardzo różnie.
O 4.00 zadzwoniłam do taty, żeby jednak po mnie przyjechał i zabrał mnie do szpitala, ale o 5.00 bo jeszcze muszę się upewnić haha
Tata na 6.00 do pracy szedł, więc dzwoniłam też do teściowej, żeby mnie jak coś odebrała ze szpitala jak mnie odeślą.
No i po 5.00 przyjechał tata, dopakowałam torbę, pojechaliśmy.
Położna zjechała z porodówki, wzięła mnie do gabineciku, pospisywała jakieś duperele, pomierzyła miednicę, ja się przebrałam w koszulę i pojechałyśmy windą na porodówkę.
Tam od razu lewatywa, oczywiście pani spytała czy chcę, ale tym razem nic nie wspominała o goleniu
Kiedy już się załatwiła, wzięłam prysznic to położyłam się na łóżku. Położna zbadała rozwarcie 4 cm, podłączyła ktg i tak leżałam z godzinę choć mówiła że za 20 min odepnie.
Po lewatywie skurcze się nasiliły, co 5 min były i dawały już trochę popalić.
O 7.00 przyszła nowa zmiana, koło 8.00 był obchód, dwóch lekarzy i kupę jakiś studentów no ale cóż
Lekarka zbadała i mówi 5 cm. Potem mogłam w końcu pochodzić, próbowałam iść pod prysznic ale nic nie pomagało.
Czekałam na Grześka, bo ok. 9.00 włącza telefon, wysłałam mu smsa żeby na porodówkę przyjechał, więc jak tylko dostałam potwierdzenie że sms doszedł zadzwoniłam do niego. Myślał, że już urodziłam- śmieszne
Miał jechać zawieźć Filipa do teściów i przyjechać, niestety zeszło mu trochę że dopiero przed 10.00 dotarł a ja już miałam skurcze co 3 min, mega bolesne i rozwarcie na 8 cm.
Skakałam na piłce, ulgi to nie przynosiło wielkiej ale starałam się skupić na skakaniu a nie na bólu.
No i jak w końcu przyszedł to wziął od położnej takie piłki z kolcami i mi plecy masował przy skurczu.
Miałam tak może ze 3-4 skurcze i mówię do TŻ " idź powiedz położnej, że chyba już czuję wielki napór, że chyba parte się zaczynają"
Poleciał, położna przyszła, zbadała, no i faktycznie główkę było czuć. Przebiła mi wody płodowe.
Zaczęła przygotowywać wszystko, mi kazała skurcz na boku przetrwać potem drugi na drugim, żeby mała lepiej weszła w kanał, myślałam że oszaleję tam. W końcu zaczęliśmy rodzić. Jedna położna odbierała małą, druga dzwoniła po lekarza, jednego i drugiego. Niestety nie mogła się się żadnym skontaktować.
Ja parłam, skurcz trwał długo, choć przerwy między jednym a drugim były długie. Mała wyszła na drugim partym! o 10:20 Bolało strasznie, krzyczałam choć mówiłam, że ja się wydzierać nie będę
I faza porodu 7 h 15 min, II faza czyli parcie 5 min.
W tym momencie gdy mała wyszła przyszli lekarze i od razu wydarli się na położną: czemu ona urodziła!?
fajnie chyba nie myśleli, że poczekam na nich
Od razu małą położyli na brzuch, wytarli i dali do przytulenia.
Sapałam jak lokomotywa, nogi mi się trzęsły i byłam w szoku, że tak szybko poszło.
Wyparłam jeszcze łożysko i lekarz zabrał się za szycie. Mimo znieczulenia czułam wszystko, ale już mi było wszystko jedno.
Jak skończył, to mnie umyli, wzięli na chwilę małą i przeniosłam się na drugie łóżko, wywieźli na korytarz i przystawili małą do piersi.
Na korytarzu zjadłam śniadanie, które mi specjalnie zostawili
I tak leżałam sobie z Lenką, Grzesiek smsował, dzwonił i się chwalił, że mamy już córeczkę.
Dopiero później zważyli, zmierzyli małą. Mnie zabrali na oddział, obok w wózeczku jechała Lenka a za nami szedł Grzesiek z torbą heh
Było szybko i boleśnie, ale cieszę się, że mam to za sobą.
Koło 14.00 wstałam z łóżka i z pielęgniarką poszłam na siku, lepiej się jednak czułam niż po pierwszym porodzie. Bolały mnie jednak żebra, jakby płuca... i kości fredkowe.
No i pierwsze dwa dni miałam bolesne skurcze jak macica się zwijała, boleśniejsze niż przy @. No ale jakoś przeżyłam i to.
widze ze wszystkojest do przezycia, a przynajmiej mam taka nadzieje za wytrwalosc

a moj maz wyznaczylmi date porodu najlepiej mu pasy=uje 12 sierpien bo wtedy dlugi wekend sie zaczyna,jakdlamnie moze byc tylko niewiem co na to KOrnelia
editka2022 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:27   #3074
Kolina
Zadomowienie
 
Avatar Kolina
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: domek na wzgorzu
Wiadomości: 1 525
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Stapelka Pokaż wiadomość

Zuzka grzeczna, albo śpi, albo je albo robi kupy, albo się drze jak się ją kąpie. Ja jeszcze słaba, zrobię 3 kroki i się pocę. Ale mogę normalnie siedzieć i to mnie cieszy
pomalutku Was nadrobię a tymczasem trochę Zuzki
za szybki powrot do pelnej sprawnosci
Zuza swietna i takie duze stopki ma

Cytat:
Napisane przez youyou Pokaż wiadomość
pokaże Wam jeszcze moją kruszynkę z dzisiaj
cudo
__________________
Kolina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:32   #3075
agulaaabar
Zakorzenienie
 
Avatar agulaaabar
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 4 979
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

W klubie w wątku "Zdjęcia brzuszków" wrzuciłam nasze niedzielne wypociny

Mimo tłumaczeń Beatki i Natki zdjęcia sa małe nie mam pojęcia dlaczego, ale mam nadzieję, że cos na nich dojrzycie

A ja juz mykam
__________________
L i l i

Czas na zmiany !
25:0
30:12
Zakończone: 2
agulaaabar jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:35   #3076
brumek
Zakorzenienie
 
Avatar brumek
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wa-wa
Wiadomości: 7 993
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez youyou Pokaż wiadomość
Ja w samochodzie jak miałam skurcz to się skręcałam na fotelu na bok z tego bólu i może dlatego Lilka tak się szybko wstawiła?
Czyli to dobra metoda! MOże warto spapugować

Cytat:
Napisane przez agulaaabar Pokaż wiadomość
Zaczynamy dziś 37 t.c.
Czyli za tydzień spokojnie możemy rodzić

Cytat:
Napisane przez Stapelka Pokaż wiadomość
pomalutku Was nadrobię a tymczasem trochę Zuzki
Witamy Zuzanko

Cytat:
Napisane przez DaKaro Pokaż wiadomość
Ale Editka i Oliweczka pojawiają się dosyć często, nawet jeśli dużo nie piszą, to na pasku często są.
Dzisiaj zaczynamy 36 tydzień
Editka to dużo pisze!!! Tylko że od północy w dół, więc rzadko kiedy widzicie ją w akcji
Brawo za kolejny tydzień

Cytat:
Napisane przez wodaqua Pokaż wiadomość
Na usg wyszło że niunia waży przeszło 2,7 kg, (mnie przybyło przez 3 tyg. 1,3 kg, z czego małej 0,5 kg więc jestem happy bo póki co 7 z przodu na wadze nie widać),
Grzyba wyleczyłam, szyjak zamknięta jak tzreba, poradziłam się co na hemoroidy brać i uzgodniliśmy (tak jak już mi tu któraś z Was radziła), że za 2 tyg na wizycie, jeśli mi ta rwa kulszowa nie przejdzie i mała będzie dostatecznie duza (od 25 lipca jesteśmy już w bezpiecznym donoszonym okresie) to wcześniej robimy cc, zebym się nie męczyła.

No i mąż ma mnie na rękach nosić Siłownia w końcu się na coś przyda
Czyli faktycznie dobre wieści Ciekawe jak ostatecznie wyjdzie z tym porodem...
A męża wykorzystuj do noszenia, póki masz pretekst Mój nie znosi mnie nosić na rękach, leniuch jeden

Cytat:
Napisane przez youyou Pokaż wiadomość
pokaże Wam jeszcze moją kruszynkę z dzisiaj
Jaka czarnulka piękna Włosy to chyba ma po Tobie, co? Ty też ciemne

Cytat:
Napisane przez editka2022 Pokaż wiadomość
a moj maz wyznaczylmi date porodu najlepiej mu pasy=uje 12 sierpien bo wtedy dlugi wekend sie zaczyna,jakdlamnie moze byc tylko niewiem co na to KOrnelia
A męża trzeba słuchać...

Do mnie wczoraj dotarło, że 14 sierpnia - dokładnie za miesiąc - mamy z mężem 10. rocznicę bycia razem Więc może Tymek się pojawi z tej okazji...
__________________
........................
brumek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:36   #3077
iwonap79
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 454
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez zanka205 Pokaż wiadomość
a co to?>
znieczulenie zewnątrzoponowewracam do kuchni myć kafelki. ale uwalone a myłam jakiś miesiąc temu;(((
iwona
iwonap79 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:40   #3078
nerola
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 428
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Dzień dobry
W Klubie odpisałam.

Marinko cóż Ci mogę więcej poradzić?
Powiedz czy Twój mężuś był taki przed ciazą?
Czy teraz się zmienił?
Zachowuje się niemal jak dziecko,obrażając się.
Ty sobie nic nie rób z jego min,fochów bo to go może kręci by Cię wpędzić w poczucie winy?
Cieszę się,ze troszkę Ci humor poprawiam
Spróbuj tę chustę.Kup używaną na allegro.

Scio dobrze,ze maż wraca po 16-tej.
Jeszcze trochę i się zgracie ze wszystkim
Super sobie radzisz,mimo,ze myślisz inaczej.
Nic za wszelką cenę!!!

Patik ja noszę w chuście bo mała nie dotyka kolankami podłoża i sprawdza sie rewelacyjnie.
Tylko ,że ja AŻ jeden sposób wiązania umiem
Krystian i Iza lubią w niej być noszeni.
Krystian jest pomocą naukową

Oliveczki i Editki nie dam wyrzucić.
Idę coś porobić bo mnie szlag trafia jak nie mam zajęcia.

Monia jesteś wielka(a miałyśmy tego nie pisać)
Jestem wyrodną matką

Pieleszko bidulko.Oby Wam te bóle przeszły po porodzie zaraz

Iwonko zdjecia są przepiękne!!!!
nerola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:40   #3079
Madziulka_17
Wtajemniczenie
 
Avatar Madziulka_17
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 2 260
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Iwonko piękna sesja ciążowa - nie mogę się napatrzeć
A równica wzrostu naprawdę imponująca he

Stapelko, Youyou - śliczne macie córeczki!


Dzień dobry wszystkim
__________________
Szymon

' Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym '

http://suwaczki.maluchy.pl/li-54402.png

http://kociewianka.w.interia.pl/mamy/dzieci2011.html
Madziulka_17 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:42   #3080
karolinee1983
Zadomowienie
 
Avatar karolinee1983
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Ol./Waw.
Wiadomości: 1 883
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Dziewczynki, zbiorowo dziękuję Wam za wszystkie kciuki zaciśnięte za moją wizytę mam nadzieję, że pomogą - dowiemy się wieczorem, bo wizyta dopiero o 19.40




Cytat:
Napisane przez zanka205 Pokaż wiadomość
Opiszę mój poród od początku do końca. [...]
Zanka - tak jak dziewczyny już zaznaczyły - fajny opis porodu, taki wyważony, z dystansem, wiadomo, że musiało boleć, ale jak się to czyta to jakoś wydaje się, że nie było tak źle



Cytat:
Napisane przez zanetaa88 Pokaż wiadomość
U mnie grzmi,pada i ciemno jest

Jak ja bym chciała taką pogodę! A u nas po porannej burzy już nic nie zostało... duchota wróciła


Cytat:
Napisane przez agulaaabar Pokaż wiadomość

Jedziemy kupic wózek, fotelik i całą reszte dla Lili i dla mnie torba juz spakowana
Pochwal się, jak już kupicie


Cytat:
Napisane przez agulaaabar Pokaż wiadomość
Zapomniałam sie pochwalić!!

Zaczynamy dziś 37 t.c.



Cytat:
Napisane przez Stapelka Pokaż wiadomość
meldujemy się z domu
Zuzka chwile śpi wiec może coś nadrobię ale już widzę jak ciężko będzie hehe. Zaczynają się ustalać inne priorytety a jeszcze net mi nawala
Witamy w domku! Zuza śliczniutka i jej fotki też -takie inne niż wszystkie


Cytat:
Napisane przez DaKaro Pokaż wiadomość

Dzisiaj zaczynamy 36 tydzień



Cytat:
Napisane przez wodaqua Pokaż wiadomość
Wczorajsza wizyta w zasadzie była pozytywna, ktg ok, wyniki ok, ciśnienie ok, tylko wszyscy się strasznie gapili, jak kuśtykałam przez poczekalnię, połozna chciała pomagać, dr też, muszę naprawdę obolale wyglądać - zastanawiam się czy z kulami nie byłoby mi łatwiej

Na usg wyszło że niunia waży przeszło 2,7 kg, (mnie przybyło przez 3 tyg. 1,3 kg, z czego małej 0,5 kg więc jestem happy bo póki co 7 z przodu na wadze nie widać), co jest w normie, chociaż mogłaby trochę więcej, jednak raczej nie ma po kim byc klockiem, bo z mężem jesteśmy drobnokościści raczej...
Grzyba wyleczyłam, szyjak zamknięta jak tzreba, poradziłam się co na hemoroidy brać i uzgodniliśmy (tak jak już mi tu któraś z Was radziła), że za 2 tyg na wizycie, jeśli mi ta rwa kulszowa nie przejdzie i mała będzie dostatecznie duza (od 25 lipca jesteśmy już w bezpiecznym donoszonym okresie) to wcześniej robimy cc, zebym się nie męczyła. Dr powiedział, że jeśli chcę, może mnie położyć do szpitala na kroplówki rozkurczające żeby mnej bolało, bo żadnych maści i leków nie mogę brac, ale ja nie chcę, wolę w domu polegiwać.
No i mąż ma mnie na rękach nosić Siłownia w końcu się na coś przyda

Jakoś mi ulżyło po tej wizycie, dzisiaj odpoczywam na maxa, może kręgosłup wyluzuje... Była połozna, trochę pogadałyśmy, dostałam listę do szpitala - bardzo skromna co mnie cieszy Może jakoś się zapakuję w 1 torbę, poza tym ostrzegła że na noworodkach źle patrzą na dokarmianie mm, a wiem, ze będą raczej problemy z cycami po cc, ale kazała do siebie dzwonić po pomoc Opowiadała też że jeden pan przy 3 porodzie swojej żony w panice zadzwonił na straz pożarną, a jak mu powiedzieli ze to straż a nie pogotowie, to był oburzony, że do porodu przyjechac nie mogą
To bardzo dobre wieści - !!!!


Cytat:
Napisane przez youyou Pokaż wiadomość
pokaże Wam jeszcze moją kruszynkę z dzisiaj
A jaki dziubulek fajny zrobiła Mała księżniczka zła, czy tak śpi śmiesznie? Słodkie zdjęcie
__________________





MAJA 06.08.2011 r.



karolinee1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:43   #3081
beata_1988
Zakorzenienie
 
Avatar beata_1988
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Mielec
Wiadomości: 5 359
GG do beata_1988
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez zanetaa88 Pokaż wiadomość
Ja kluski śląsku ugotowane wrzucam do frytkownicy,
robią się wtedy tak zwane dufinki
możesz je jeszcze opanierować jak Ci się chce

z patelni nie lubię

U mnie grzmi,pada i ciemno jest
ja uwielbiam kluski ślaskie odsmażone na patelki - kopytka tak samo - a kopytka właśnie to ubielbiam tez świeże ugotowane i polane masełkiem z bułką tartą - kaloryczne ale przeeeepyszne

co ja bym dała za burzę i deszcze...
Cytat:
Napisane przez youyou Pokaż wiadomość
patik ja mam chustę, po Filipie, niedługo zamierzam przetestować
mogę zapytać jakieś firmy? sprawdziła się na Filipie?
Cytat:
Napisane przez agulaaabar Pokaż wiadomość
Dziewczynki, czy któraś stosowała Clotrimazolum czy jak to sie dokładnie nazywa? ale nie maść tylko globulki? dostałam je na grzybka, ale po zaaplikowaniu niemiłosiernie piecze w środku, uczucie jakby litry wody ze mnie ciekly, ale wkładka sucha myślałam że może po badaniu, gdzieś mi uraziła i piecze... zrobiłam kilka dni przerwy i wczoraj to samo
mnie gin na grzybka zawsze Clotrimazolum dawał w globulkach i fakt - chwilkę jak zaaplikuje to jest taki dyskomfort - jakby za przeproszeniem się pienić zaczynało i powietrze wychodzic stamtąd - sorki za dosłowność -
ja zawsze aplikuję ją na kremie clotrimazolum bo z poślizgiem gładko wchodzi - bo ona szybko łapie wilgoć i jak ekspresem jej się nie włoży to potem ciężko wcisnąć bo się już zaczyna rozpuszczać i zaczyna piec właśnie, zwłaszcza jak nawet minimalnie otrze się o okolice cewki moczowej - znaczy jej ujścia
ale mnie po jakimś czasie to lekkie pieczenie przechodzi - ale jak infekcja jest spora i już mocno swędziało to piekło mnie przez 2-3 pierwsze dni aplikowania - bo jednak jakieś mikroranki musiały byc od grzybka i przez to piekło..


Cytat:
Napisane przez zanetaa88 Pokaż wiadomość
O nie nie nie nie nie nie nie
jeszcze rano dzisiaj nic nie miałam
nic a nic...
a teraz
5 rozstepów na brzuchu
a myślałam że mnie to ominie

W ogóle przez ostatni tydzień moja mi urosła
Ty mnie nie strasz bo ja jeszcze się uchowałam przed rozstepami... ale za to czuje że tyje i puchnę szybciej teraz... w sumie duzo nie przytyłam ale teraz jeszcze mniej się ruszam bo gorąco i czuje jak mi dupsko rośnie...
Cytat:
Napisane przez Stapelka Pokaż wiadomość
pomalutku Was nadrobię a tymczasem trochę Zuzki
jaka Zuzia piekna
Cytat:
Napisane przez zanka205 Pokaż wiadomość
a co to?
chyba o ZZO chodziło bo "P" jest na klawiaturze obok "O"

Cytat:
Napisane przez Stapelka Pokaż wiadomość
na twarzy ma rumień toksyczny noworodkowy- niezła nazwa nie? hehehe
taka wysypka po kontakcie z otoczeniem nowym - już schodzi) fizjologia
właśnie też miałam pytać o to uczulenie na buzi Zuzki, ale ważne że już przechodzi
Cytat:
Napisane przez youyou Pokaż wiadomość
pokaże Wam jeszcze moją kruszynkę z dzisiaj
jaka czarnulka słodka prześliczna
__________________

Dwa serca po raz drugi :heart:
beata_1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:46   #3082
DaKaro
Zadomowienie
 
Avatar DaKaro
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Mielec/Kielce
Wiadomości: 1 492
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Stapelka Youyou przesłodkie niunie

Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość
Editka to dużo pisze!!! Tylko że od północy w dół, więc rzadko kiedy widzicie ją w akcji

Do mnie wczoraj dotarło, że 14 sierpnia - dokładnie za miesiąc - mamy z mężem 10. rocznicę bycia razem Więc może Tymek się pojawi z tej okazji...
Ha, widzisz, dla mnie 1 rano to środek nocy.

A z Tymka strony rzeczywiście ładnie by było, gdyby upamiętnił Waszą rocznicę swoimi urodzinami.
__________________
23.08.11 - nasza coreczka jest juz z nami

Malwinka
DaKaro jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:50   #3083
nerola
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 428
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

I nadrobiłam dalej.
You i Stapelko Wasze dziewczynki są piekne!!!!

Zanko ale ten czas leci
I opis super!!!

Babonik serdeczne zyczenia,spełnienia marzeń!!!!

Trzymam kciuki za wizyty!Mocno
nerola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:50   #3084
youyou
Zakorzenienie
 
Avatar youyou
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: MMz
Wiadomości: 3 546
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez brumek Pokaż wiadomość

Jaka czarnulka piękna Włosy to chyba ma po Tobie, co? Ty też ciemne
chyba tak choć Filip też był taki czarny jak się urodził a teraz taki blondas że hej


Cytat:
Napisane przez karolinee1983 Pokaż wiadomość
A jaki dziubulek fajny zrobiła Mała księżniczka zła, czy tak śpi śmiesznie? Słodkie zdjęcie
ona tak śpi i takie minki strzela

Cytat:
Napisane przez beata_1988 Pokaż wiadomość

mogę zapytać jakieś firmy? sprawdziła się na Filipie?

mam chustę tkaną Hoppeditza, chyba taką ma też Nerolka,

przy Filipie zaczęłam się chustować dopiero jakoś ok 3 m-ca, wcześniej się bałam ale na spacery super sprawa, tż też go nosił i uwielbiał to robić. z Lilką zamierzam wcześniej, tylko muszę jakieś noworodkowe wiązanie opanować

Edytowane przez youyou
Czas edycji: 2011-07-14 o 12:52
youyou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:52   #3085
beata_1988
Zakorzenienie
 
Avatar beata_1988
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Mielec
Wiadomości: 5 359
GG do beata_1988
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez nerola Pokaż wiadomość

Cieszę się,ze troszkę Ci humor poprawiam
Spróbuj tę chustę.Kup używaną na allegro.

Patik ja noszę w chuście bo mała nie dotyka kolankami podłoża i sprawdza sie rewelacyjnie.
Tylko ,że ja AŻ jeden sposób wiązania umiem
Krystian i Iza lubią w niej być noszeni.
Krystian jest pomocą naukową
a Ty chyba niedawno chustę kupiłaś, prawda? jakiej firmy? chyba chciałaś Nati kupić o ile pamiętam.. używana upolowałaś czy nową?
tkana czy elastyczna?

Dobrze że masz taką pomoc naukową bo ja chyba będe się uczyć na lalce jak kupię chyba że mi swoją pomoc naukowa wypożyczysz


Cytat:
Napisane przez karolinee1983 Pokaż wiadomość
Dziewczynki, zbiorowo dziękuję Wam za wszystkie kciuki zaciśnięte za moją wizytę mam nadzieję, że pomogą - dowiemy się wieczorem, bo wizyta dopiero o 19.40
i ja również trzymam kciuki bo mi cytata ucięło przedtem

daj znać po wizycie jakie nowe wieści
__________________

Dwa serca po raz drugi :heart:
beata_1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:57   #3086
brumek
Zakorzenienie
 
Avatar brumek
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wa-wa
Wiadomości: 7 993
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez beata_1988 Pokaż wiadomość
co ja bym dała za burzę i deszcze...
Ja złamanego centa


Cytat:
Napisane przez DaKaro Pokaż wiadomość
Ha, widzisz, dla mnie 1 rano to środek nocy.
A dla nas taki umiarkowany wieczór, kiedy jeszcze zostają ze 2 godziny aktywności i dopiero spać Zresztą Tymek też się najbardziej uaktywnie w okolicach 2 w nocy

Cytat:
Napisane przez youyou Pokaż wiadomość
chyba tak choć Filip też był taki czarny jak się urodził a teraz taki blondas że hej
No to przeszedł radykalną zmianę

---------- Dopisano o 12:57 ---------- Poprzedni post napisano o 12:56 ----------

I nie straszcie rozstępami, łobuzice Bo ja się tu cała cieszę, że ani pół rozstępa nie mam, a Wy mi mówicie, że to jeszcze przede mną?
__________________
........................
brumek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:58   #3087
beata_1988
Zakorzenienie
 
Avatar beata_1988
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Mielec
Wiadomości: 5 359
GG do beata_1988
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez youyou Pokaż wiadomość
mam chustę tkaną Hoppeditza, chyba taką ma też Nerolka,

przy Filipie zaczęłam się chustować dopiero jakoś ok 3 m-ca, wcześniej się bałam ale na spacery super sprawa, tż też go nosił i uwielbiał to robić. z Lilką zamierzam wcześniej, tylko muszę jakieś noworodkowe wiązanie opanować
dziekuje za info

ide pogrzebać na all


i poszperać w sprawie tych wiązań..


Agulaabar
- ale macie śliczne zdjęcia

Zanetko - pięknie je podrasowałaś
__________________

Dwa serca po raz drugi :heart:
beata_1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:58   #3088
kalinkap13
Rozeznanie
 
Avatar kalinkap13
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 809
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

witam sie

widze ze nie tylko ja mialam nieprzespana noc..
nie moglam zasnac, w koncu o 1 w nocy-złaaaa- zaczelam czytac ksiazke poczytalam do 2, zasnelam,a przed 5 pobudka,oczy jak 5 zloty i juz zasnac nie moglam..
teraz padam na pyszczek i chyba sie zdrzemne..

Vaniliova i Crazy wielkie GRATULACJE dla Was!!!

brawa za rozpoczete tc

i kciuki za wszystkie dzisiejsze wizyty

Cytat:
Napisane przez zanetaa88 Pokaż wiadomość
JustiP śmiejemy się, że jak jest pełnia księżyca to więcej kobiet rodzi, że ta pełnia działa tak wiesz porodowo chyba coś w tym jest bo przed ostatnią pełnią i w czasie pełni dużo dziewczyn się rozpakowało z nienacka
licze na to ze i ja szybko sie rozpakuje

Cytat:
Napisane przez patik87 Pokaż wiadomość
.Kto ma chustę oprócz neroli? nerola powiedz cosik o chustowaniu
dolaczam sie do pytania

ja sie zastanawiam nad chusta (jaka??) albo nosidelko,ale chyba raczej chusta...

iwonap super zdjecia!!!! boskie!

Cytat:
Napisane przez Stapelka Pokaż wiadomość
pomalutku Was nadrobię a tymczasem trochę Zuzki


Babonik spóźnione życzenia urodzinowe!!!

Cytat:
Napisane przez youyou Pokaż wiadomość
pokaże Wam jeszcze moją kruszynkę z dzisiaj
sliczna!
__________________
nasz ślub

nasze dwa szczęścia - Filipek i Fabianek
kalinkap13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 12:59   #3089
sygine
Zadomowienie
 
Avatar sygine
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 333
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Cytat:
Napisane przez Marina1 Pokaż wiadomość
Crazy czułam to!

GRATULUJĘ Z CALEGO SERDUSZKA!!!!!!


Kurde znów mi 100 postów nie zacytowało ;/;/

Beatko kochana jestes, wiesz? Próbowałam, tak jak piszesz, detikatnie rozmawiać, nawet udawać trochę taka bezbronną kobietkę. Nic z tego... Zresztą niżej napisałam...Juz teraz chyba zaraz mnie zabije wzrokiem, bo młody znów się drze, a ja mam czelność siedzieć na kompie.

kmat a swoją drogą, to takie laski, które to takie wielce niezależne, a kleją się do cudzych mężczyzn spałiłabym na stosie...

sygine ja obstawiam 16.07

A do nas wrócił tż...
I znów kłótnie.
Pretensje.
Nie da się rozmawiać.
Teraz ja siedzę z Wami, a on daje butle (prosiłam go) i jest obrażony na cały świat, że ja sobie siedzę na laptopie, a nie zajmuje się dzieckiem.
Na dodatek jest nieuprzejmy dla mojej mamy.
Amen.

A jutro jadę z Igorkiem do pediatry (oczywiście z mamą, bo ten nas nawet nie zawiezie) bo teraz się dopiero uspokoił przy butli. A krzyk jest niezmiemski...



Oliweczko ciężko jest, nie powiem, że nie...Ale wiesz co jest w tym najgorsze? Ze wydaje mi się, że to jaki był wcześniej (za czasów narzeczeństwa) to była zasłona dymna... I teraz odsłania swoje prawdziwe ,,ja"...





nerola uwielbiam Twoje posty.
Masz niesamowite poczucie humoru, zawsze mnie rozśmieszysz jakimś tekstem!
I skoro tak kochana, zaraz z małym wpadniemy do Ciebie Niech podoi cyca trochę, mam nadzieję, że Iza się nie obrazi A ja uderzę na dicho szukać nowego męża hehe. Żartuję oczywiście. Ale staram się nie załamywać tym co się dzieje, i zachować resztki pogody ducha...

A tak poważnie, to dobrze, że tu jesteś




Za wagę Ładnie spada!
Hmm ja się wypróżniłam w 3 dobie. Przy wielkim stresie, bo pozszywana byłam za odbyt aż.
Teraz już ok, tylko hemoriody.



Ja daję Cebion Multi, po 5 kropli dziennie.
Wit K zabroniona przy butli.



Jaka ładna Waga!
Ja też ostatnio na wizycie dostałam bromergon...
dziubku a jeśli mogę spytać to ile bierzesz?
Ja pół na noc, bo po całej kręciło mi się we łbie.



Żanetko kochana moja.
Będzie wszystko dobrze, zobaczysz.

Kurde chciałam więcej napisać Tobie i odpisać Wam dziewuszki, ale mały znów się drze...masakraaaaaaaaaaaa aaaaaaaaaaaaaaaaaa....


Nie dam rady więcjej odpisacc
Marina jak ja ci biedulko współczuję Mąż najwidoczniej nie dorósł do swojej roli Przecież widzi jak się męczysz ty, jak męczy się Igor, a on nadal ma pretensje? Brak słów...
Ale bardzo się cieszę że nadal zachowujesz optymizm Oby tak dalej A w nas zawsze masz wsparcie

A ja się witam po najgorszej nocy w całej ciąży...
Po pierwsze to zaraz po powrocie szwagierki zdążyłam się wqrwić Zeszłam tylko na dół się przywitać i już na dzień dobry wyleciała z tekstem "No i widzisz - Nataniel kochany poczekał na ciocię. A nie mówiłam " Więc jej powiedziałam że ma lepiej zamilknąć na ten temat i się nie odzywać po czym poszłam wziąć prysznic i do łóżka. Ciśnienie mi tak podskoczyło że nie mogłam zasnąć. Poza tym było strasznie duszno. Leżałam chyba do drugiej i patrzyłam w sufit, później udało mi się przysnąć to przyszła burza i znowu się obudziłam. Zasnęłam koło 4, a godzinę później P. wstawał do pracy. Znowu się porzucałam na łóżku i tak dogorywałam do 10, ale spać to ze 3-4 godzinki może przespałam. Najgorsze że P. też się nie wyspał, bo się martwił
Rano jak wstałam to szwagierka jeszcze spała a oczywiście przez burzę wyłączyła internet, więc dopiero teraz mogłam do was zajrzeć Tak więc lecę nadrabiać
Aha co do pełni to ona jest z 14 na 15 czy z 15 na 16???
__________________
NASZ NAJCUDOWNIEJSZY SKARB NATANIEL JEST JUŻ Z NAMI
sygine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2011-07-14, 13:04   #3090
nerola
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 428
Dot.: Szopy z norek wylatują, mamy dzieci już całują. Lipcówki-sierpniówki 2011

Beatko i You ja mam Hoppediz tkaną używaną upolowaną za 138 z wysyłką.
Beatko pomoc naukowa wysłać pocztą czy odbiór osobisty sobie życzysz?
nerola jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:05.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.