|
|
#91 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 1 092
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
__________________
"Mężczyźni są jak alkohol: wyrzekanie się ich jest ascezą, która niesie ze sobą rozgoryczenie, rozkoszowanie się nimi jest sposobem na życie, który rozjaśnia dzień powszedni, uzależnianie się od nich jest... głupotą." co Cię ujęło/ujmuje w TŻ? https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=497112 |
|
|
|
|
|
#92 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
A czemu taka zdziwiona jesteś? Ludzie są różni. Mój mąż w życiu nie zrozumie, że lubię robić na drutach, w związku z czym raz na jakiś czas kupuję włóczkę. Jeśli robię zakupy większe, przez neta, powiedzmy raz na pół roku - to zdarza mi się i 300zł wydać (co jeśli o włóczkę chodzi nie jest dużo, nawiasem mówiąc). ALE on nigdy nie pojmie, że to nie jest duża kwota, że to mi jest potrzebne i tak dalej To po co ja mam sobie nerwy psuć i niszczyć przyjemność? Krzywdy mu tym żadnej nie robię, a on w błogiej nieświadomości żyje i tyle. Inna rzecz, że ja go o jego prywatne wydatki nie pytam, w nosie to mam, ma starczyć kasy ogólnie na życie i tyle. A on by o wszystko chciał pytać
|
|
|
|
|
|
#93 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 739
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;34150268]Dokładnie
A czemu taka zdziwiona jesteś? Ludzie są różni. Mój mąż w życiu nie zrozumie, że lubię robić na drutach, w związku z czym raz na jakiś czas kupuję włóczkę. Jeśli robię zakupy większe, przez neta, powiedzmy raz na pół roku - to zdarza mi się i 300zł wydać (co jeśli o włóczkę chodzi nie jest dużo, nawiasem mówiąc). ALE on nigdy nie pojmie, że to nie jest duża kwota, że to mi jest potrzebne i tak dalej To po co ja mam sobie nerwy psuć i niszczyć przyjemność? Krzywdy mu tym żadnej nie robię, a on w błogiej nieświadomości żyje i tyle. Inna rzecz, że ja go o jego prywatne wydatki nie pytam, w nosie to mam, ma starczyć kasy ogólnie na życie i tyle. A on by o wszystko chciał pytać [/QUOTE]no i właśnie dlatego lepiej mieć po części osobne konta, przynajmniej nie trzeba ściemniać,tylko normalnie sobie kupić i tyle. i nie tłumaczyć się.
|
|
|
|
|
#94 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
U mnie podobnie. Mamy osobne konta i każdy ma swój dochód - obecnie na podobnym poziomie. Nie bardzo przywiązujemy wagę do tego kto co kupuje i za co płaci, logiczne, że ktoś zapłacić musi I tak się po prostu dzieje. Bez żadnej wspólnej puli ani tym podobnych zabiegów. Dzięki osobnym kontom i dochodom każdy ma kasę na wydatki, o których druga osoba wiedzieć nie musi. A mój TŻ potrafił być troszke zdziwiony jak w Douglasie zostawialam jednorazowo 700 złotych. I po co mu te stresy..?Cytat:
kremy akceptuje, a czegoś innego nie a nawet jeśli wszystko akceptuje, w co wierzę, to i tak nie chcialabym by każdy wydatek był "do jego wiadomości" bo po co? Cytat:
|
|||
|
|
|
|
#95 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 2 023
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
__________________
Życie jest łatwiejsze niż się Nam się wydaję. Wystarczy godzić się z tym, co jest nie do przyjęcia, obywać się bez tego co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia. |
|
|
|
|
|
#96 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
Zdaję sobie sprawę, ze nieporozumień jest mniej kiedy ogólnie kasy nie brakuje. Nam odpukać nigdy nie brakowało jakoś szczególnie (ale bez przesady w drugą stronę również). Ale z drugiej strony są związki gdzie ludzie potrafią się niemal pozabijać o pieniądze, mimo że mają ich dużo. Jesli ktoś jest hmm... chytry to tak to bywa. |
|
|
|
|
|
#97 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 2 023
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Myślę , że nawet nie tyle chytry co chcący decydować , co jest ważniejsze.Przykład dla kobiety 25 cień z MACA a dla faceta kolejny śrubokręt. Jak się ma kasę we wspólnej puli, ja widzę konflikt
__________________
Życie jest łatwiejsze niż się Nam się wydaję. Wystarczy godzić się z tym, co jest nie do przyjęcia, obywać się bez tego co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia. |
|
|
|
|
#98 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 53
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
nh
Edytowane przez Kaczorowna Czas edycji: 2012-05-18 o 11:56 |
|
|
|
|
#99 | |
|
Mów mi Rosia :)
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 292
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
A nie, raz przesadziliśmy - na wakacjach (nie liczy się, grzech razem popełniony nie jest przestępstwem tylko przyjemnością!) |
|
|
|
|
|
#100 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 315
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
Moim zdaniem nie dorosłaś do mieszkania , wszystko widzisz przez pryzmat kasy, widzisz w tym same problemy Dlaczego nie potrafisz z nim porozmawiać tylko ciągle się miotasz, jak Ci brakuje kasy to znajdź dodatkowe zajęcie. Zachowujesz się jakbyś miała mieszkać z obcym facetem, a nie z druga połową. Krępujesz się i wijesz jak wąż w pomidorach w sprawach kasy. |
|
|
|
|
|
#101 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 739
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
ale co.. każdy ma jakiegoś świra, nie? ![]() chociaż ostatnio moim świrem są ubranka dziecięce.. czasem kupuję po kryjomu.. coś na zasadzie tych włóczek Szaji ![]() no dokładnie. tylko najważniejsze, żeby układ pasował dwojgu i nikt nie czuł się pokrzywdzony |
|
|
|
|
|
#102 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 31 910
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
Bardzo dobrze, że aspekt finansowy ma na uwadze jako coś najważniejszego. Lepiej żeby zamieszkała z nim bez obgadania wszystkiego na zasadzie jakoś to będzie? To jest dopiero niezbyt dorosłe podejście. |
|
|
|
|
|
#103 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33 313
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
.Tak Was czytam i chyba bym nie zniosla chlopa, ktory by moich kosmetykow nie tolerowal lub przed ktorym musialabym je ukrywac (nie odbierajce tego, prosze, jako zlosliwosc). Po prostu moje kosmetyczne zbieractwo to czesc mnie i oczekuje, ze kochajac mnie uzna moje zainteresowanie kosmetykami za conajmniej urocze . Takie zreszta (kosmetyczne) lubie tez prezenty dostawac, wiec u mnie tolerancja (conajmniej) moich kosmetykow to jeden z warunkow zwiazku .
|
|
|
|
|
|
#104 |
|
ma zielone pojęcie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 388
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;34167642]Tak Was czytam i chyba bym nie zniosla chlopa, ktory by moich kosmetykow nie tolerowal lub przed ktorym musialabym je ukrywac (nie odbierajce tego, prosze, jako zlosliwosc). Po prostu moje kosmetyczne zbieractwo to czesc mnie i oczekuje, ze kochajac mnie uzna moje zainteresowanie kosmetykami za conajmniej urocze
. Takie zreszta (kosmetyczne) lubie tez prezenty dostawac, wiec u mnie tolerancja (conajmniej) moich kosmetykow to jeden z warunkow zwiazku .[/QUOTE]Rozumiem to, bo sama kolekcjonuję kosmetyki do włosów Mój TŻ nie ma problemów z akceptowaniem tego. Każdy na coś lubi wydawać pieniądze ![]() Dopóki kupienie kosmetyków nie jest ważniejsze od kupienia leków czy innych naprawdę ważnych rzeczy, to problemu nie ma
__________________
„Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”. Spock („Star Trek”) |
|
|
|
|
#105 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 31 910
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Też nie zniosłabym ukrywania się z kosmetykami przed facetem
mój się ze mnie podśmiewa jak robię kolejne zamówienie w jakimś super-hiper-przed-chwilą-odkrytym sklepie z naturalnymi kosmetykami do włosów ale nie komentuje i nie pyta ile wydaję. Nie wyobrażam sobie tłumaczyć się komukolwiek z każdej maski do włosów czy szamponu...
|
|
|
|
|
#106 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 330
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
) Ale ja wydaję dużo mniejsze ilości pieniędzy, TŻ to już w ogóle Jak przeczytałam o tych 700 zł w Douglasie, to mnie zatkało wręcz Dla nas 700 zł to jest na miesięczne przeżycie po odjęciu rachunków i mieszkania
__________________
Mydła, oleje, no poo |
|
|
|
|
|
#107 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#108 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: Z Polski
Wiadomości: 733
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#109 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 330
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
__________________
Mydła, oleje, no poo Edytowane przez Kretka666 Czas edycji: 2012-05-16 o 23:19 |
|
|
|
|
|
#110 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 16 947
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
bez urazy - ale Twój facet jak sama piszesz wolał wydać kasę na imprezy i piwo zamiast wspierać Ciebie w wydatkach na "życie i dla mnie to jest kwestia tego jakim kto jest człowiekiem a nie tego ile ma na koncie bo ja nie wierzę, że on byłby wobec Ciebie uczciwszy gdybyście mieli kasy jak lodu - jedyna różnica byłaby taka, że nie ruszałoby cię to tak mocno gdybyś nie musiała liczyć się z każdym groszem - ale jego charakteru to na pewno by nie zmieniło ja ze swoim TZ jestem 8,5 roku i to nie jest tak, że ja sobie coś oceniam bo akurat jestem na etapie motylków w brzuchu a po prostu miałam okazję się przekonać jak miedzy nami jest w różnych sytuacjach i wyszło tak, że układ między nami nie wynikał z tego ile kto ma a ja kto traktuje tę drugą osobę Cytat:
Cytat:
jak ludzie próbują żyć tylko miłością a resztę spraw traktują na zasadzie "jakoś to będzie' a potem okazuje się, że im często nie po drodze to się takie historie na ogół smutno kończą... ja uważam, że to dobrze świadczy o autorce że się nad tym zastanawia - może i jej pomysły mnie nie zachwycają osobiście (no ale to ona już najlepiej zna swojego partnera) ale przynajmniej dziewczyna stara się jakoś rozwiązać je już na samym początku (nie tylko z nami ale jak pisze z partnerem również rozmawia) a nie czeka aż wyjdzie z tego jakaś poważna afera [1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;34167642]No ba. Moje kosmetyki tez wiecej warte niz garderoba, na ktora tez czasami nie oszczedzam. W raze porazu bralabym laptopa, 2 najdrozsze pary butow, jedne ulubione i kosmetyki. Trzymam je w dwoch duzych szufladach, aby w razie zagrozenia szybciej kosmetyki wyjac .Tak Was czytam i chyba bym nie zniosla chlopa, ktory by moich kosmetykow nie tolerowal lub przed ktorym musialabym je ukrywac (nie odbierajce tego, prosze, jako zlosliwosc). Po prostu moje kosmetyczne zbieractwo to czesc mnie i oczekuje, ze kochajac mnie uzna moje zainteresowanie kosmetykami za conajmniej urocze . Takie zreszta (kosmetyczne) lubie tez prezenty dostawac, wiec u mnie tolerancja (conajmniej) moich kosmetykow to jeden z warunkow zwiazku .[/QUOTE]dobrze, że ja mam wszystkie moje buty przy drzwiach - w razie czego łatwo będzie moją absurdalna kolekcje ochronić ![]() zresztą - każdy ma swojego "świra" - jedna osoba wydaje na kosmetyki (co zresztą też czynię ale nie jest to aż tak zaawansowane ;D), druga czyli np. ja kolekcjonuje buty (często też po to żeby sobie je podziwiać.. par które kupiłam, uwielbiam i założyłam w porywach raz mam mnóstwo i myślę, że póki to są sprawy mieszczące się w budżetach danych osób to pozostaje to akcepetować (chociaż ja nie dziwię się mojemu TZ że moje zbieractwo obuwniczego go zwyczajnie śmieszy )
__________________
... Prędzej czy później cmentarze są pełne wszystkich. 15.02.2017 ♥
|
|||
|
|
|
|
#111 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33 313
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
|
|
|
|
|
#112 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
![]() Posiadanie osobnych kont głównie po to, by facet nie musiał przezywać 15 kremu czy 20tego balsamu do ciała tudzież szminki za 300 zł jest niczym innym jak wciskaniem mu ciemnoty na zasadzie ''zamknę oczy to mnie nie widać''. Nie wie, to się nie martwi, nie. ;-)
|
|
|
|
|
|
#113 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 315
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
Ale kasa to zawsze TYLKO KASA do niej też wszystkiego nie można sprowadzać, a tak to tutaj wygląda. |
|
|
|
|
|
#114 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 739
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
nic. tak samo, jak i mi do paru rzeczy. ![]() ludzie nie są ubezwłasnowolnieni w związku, ani nie są jednym ciałem, ani mózgiem. uważam, że w związku również można zachować swoją odrębność i myślę, że taka potrzeba odrębności zaznacza się też w finansach. |
|
|
|
|
|
#115 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
Posiadam osobne konto nie po to by ukryć 15 krem Na tym koncie jest moja pensja i oprócz kupowania mnóstwa rzeczy dla nas, po prostu, do domu, dla dziecka, mam pieniądze na własne wydatki, co do których TŻ nie wyraziłby sprzeciwu, ale zwyczajnie nie są one jego sprawą. Taka odrobina zdrowej niezależności, a nie "krycie sie" |
|
|
|
|
|
#116 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 214
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
Bo niby czemu ma być karany ten, kto jest bardziej zaradny życiowo i ma większą pensję? Najlepszym rozwiązaniem jest wspólny worek do którego wrzucacie to, co macie, bez podziału ma więcej/mniej, moje/twoje. Wiem, że nie to chciałaś usłyszeć, ale ludzie, którzy nie są w stanie dojść do porozumienia w kwestiach utrzymania wspólnego mieszkania nie powinni się na nie decydować. Dla mnie wspólne mieszkanie to wspólne wydatki, życie razem a nie osobno, przy czym rozumiem postawę twojego faceta. Ja dwa razy mieszkałam z facetem, na kocią i z papierkiem z USC i zawsze mieliśmy własne, osobne konta, zawsze też pieniądze mimo osobnych kont były wspólne. Bo nie dasz rady wyliczyć, ile ktoś zużył masła, papieru toaletowego czy mydła, w praniu wszystko się wymiesza chcesz tego czy nie
Edytowane przez new woman in town Czas edycji: 2012-05-17 o 09:56 |
|
|
|
|
|
#117 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 15 124
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
Żona też pracuje, od razu dodam. Ja mam z chuopem wspólne konto, niczego nie ukrywam co kupuję, a jak mu coś nie pasi...to niech idzie do basi ![]() Jakoś nigdy nie było z tym problemów, na szczęście. Nikt hazardzistą ani zakupoholikiem nie jest. |
|
|
|
|
|
#118 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 2 251
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
dlatego ja place polowe. zwykle daje 200 zl/m-c, 100 zl - czynsz, i 100 zl podzielone na wode (ona jest co dwa miesiace) i prad (miesiac)
z tymze zameldowana jest tylko 1 osoba wiec koszty mniejsze + czasem dorzuce sie extra kase zeby nadgonic platnosc bo sa zaleglosci + kupuje cos za wlasne pieniadze do mieszkania albo mowie partnerowi co potrzeba np kupilam blender za swoje, troche pojemnikow plastikowych, sztucce nie bede tu zameldowana dopoki nie bede miec konkretnej pensji a to potrwa bo raz ze operacje a dwa ze mieszkanie gdzie jestem zameldowana musze albo sprzedac albo nie wiem, bo nie jestem w stanie splacic spadkobiercow i nawet nie widzi mi sie to |
|
|
|
|
#119 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#120 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33 313
|
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse
Cytat:
.Zachowaj tez dla siebie fakt, ze pomieszkujesz z chlopem, ktory roboty sobie na dluzej znalezc nie moze bo wszedzie go zwalniaja a on Ci kaze pojsc do pracy i zarobic na dwoje - wtedy dopiero staniesz sie godna zameldowania. Litosci... Edytowane przez 4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b Czas edycji: 2012-05-17 o 10:33 |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:02.








To po co ja mam sobie nerwy psuć i niszczyć przyjemność? Krzywdy mu tym żadnej nie robię, a on w błogiej nieświadomości żyje i tyle. Inna rzecz, że ja go o jego prywatne wydatki nie pytam, w nosie to mam, ma starczyć kasy ogólnie na życie i tyle. A on by o wszystko chciał pytać

I tak zwykle mówię mu jak coś kupuję większego dla siebie, bo tak mam już (a nawet jakbym nie mówiła, to będzie widział na saldzie; nie mam z tym problemu, że zobaczy kwotę wydaną 





![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)
nic. tak samo, jak i mi do paru rzeczy. 

