Wspolne mieszkanie a finanse - Strona 4 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-05-15, 23:07   #91
just_me
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 1 092
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
Napisane przez eyo Pokaż wiadomość
A co do tematu..
ja ze swoim TZ wspólnie opłacam tylko rachunki (mieszkanie etc ) po połowie
resztę zakupów - płaci ten kto akurat kupuje/ma chęć
nie rozliczamy się z tego - po prostu kupujemy to co potrzebne
raz zapłacę ja, raz on - i tyle filozofii
jak nie mam przy sobie gotówki i potrzebuję to od niego biorę i na odwrót
i problemów nie ma, żadne wspólne konta nam do tego nie potrzebne..
Fajnie to wyglada ale nie w kazdym zwiazku sie sprawdza. U mnie np. mieszkalam z chłopakiem i tez tak mialo byc, po miesiacu juz czulam sie jak sponsor, chociaz on uwazal ze wcale nie i on tez kupuje duzo rzeczy i ze przeciez chodzi ze mna na zakupy i o co mi chodzi. Ok chodzil ze mna na zakupy raz w tygodniu i wtedy placilismy pol na pol, ale ze ja w tygodniu musialam dokupywac rozne rzeczy bo sie zjadlo/zabraklo/nie ma z czego zrobic obiadu na to tez szla kasa i to wcale nie taka mała. On nie dokupywal bo nie chcialo mu sie wychodzic a ja szlam akurat z zajec to moglam kupic przeciez. Ale o dokladaniu sie nie bylo mowy. Najlepsze bylo to, że to ja mialam mniej kasy od niego, a i tak musialam wiecej wydawac, bo on sobie oszczedzal na fajki i alkohol, zeby miec na impreze :/ No i się pokłocilismy do tego stopnia, ze kazdy mial swoją półkę w lodowce, bo nie szło sie dogadac. a na koniec sie okazalo ze ledwie rok ze soba wytrzymalismy i kazde rozeszło sie w swoja strone. Takze jesli macie duzo kasy i mozecie wydawac na prawo i lewo to ok, ale jesli ktos liczy kazdy grosz, zeby starczylo do końca miesiąca to już nie jest taka fajna sprawa, bo wtedy nikt nie chce robic zakupow.
__________________
"Mężczyźni są jak alkohol:
wyrzekanie się ich jest ascezą, która niesie ze sobą rozgoryczenie,
rozkoszowanie się nimi jest sposobem na życie, który rozjaśnia dzień powszedni,
uzależnianie się od nich jest... głupotą."


co Cię ujęło/ujmuje w TŻ?
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=497112
just_me jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-16, 06:37   #92
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
Napisane przez Hultaj Pokaż wiadomość
znakomicie się z Tobą zgadzam, a konkretnie to uważam, że idea własnych pieniedzy chroni spokój człowieka na zasadzie ''czego oczy nie widzą tego sercu nie żal'' i może sobie radośnie wywodzić, że była przecena a kiecka 3 x tansza niż naprawdę, skoro chodzi głównie o to, żeby partner się nie czepial, ale nie dorabiajmy do tego ideologii, że ''za dużo jest rozwodów na wspólnotę'', gdy rzecz idzie o zwykłe ukrywanie się przed drugą stroną, a ładnie nazywając, niezawracanie jej głowy tym, co nie trzeba.
Dokładnie

Cytat:
Napisane przez Layla79 Pokaż wiadomość
czyli dymplomatycznie rzecz ujmując chodzi o oszustwo
A czemu taka zdziwiona jesteś? Ludzie są różni. Mój mąż w życiu nie zrozumie, że lubię robić na drutach, w związku z czym raz na jakiś czas kupuję włóczkę. Jeśli robię zakupy większe, przez neta, powiedzmy raz na pół roku - to zdarza mi się i 300zł wydać (co jeśli o włóczkę chodzi nie jest dużo, nawiasem mówiąc). ALE on nigdy nie pojmie, że to nie jest duża kwota, że to mi jest potrzebne i tak dalej To po co ja mam sobie nerwy psuć i niszczyć przyjemność? Krzywdy mu tym żadnej nie robię, a on w błogiej nieświadomości żyje i tyle. Inna rzecz, że ja go o jego prywatne wydatki nie pytam, w nosie to mam, ma starczyć kasy ogólnie na życie i tyle. A on by o wszystko chciał pytać
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-16, 07:46   #93
Layla79
Zakorzenienie
 
Avatar Layla79
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 739
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;34150268]Dokładnie



A czemu taka zdziwiona jesteś? Ludzie są różni. Mój mąż w życiu nie zrozumie, że lubię robić na drutach, w związku z czym raz na jakiś czas kupuję włóczkę. Jeśli robię zakupy większe, przez neta, powiedzmy raz na pół roku - to zdarza mi się i 300zł wydać (co jeśli o włóczkę chodzi nie jest dużo, nawiasem mówiąc). ALE on nigdy nie pojmie, że to nie jest duża kwota, że to mi jest potrzebne i tak dalej To po co ja mam sobie nerwy psuć i niszczyć przyjemność? Krzywdy mu tym żadnej nie robię, a on w błogiej nieświadomości żyje i tyle. Inna rzecz, że ja go o jego prywatne wydatki nie pytam, w nosie to mam, ma starczyć kasy ogólnie na życie i tyle. A on by o wszystko chciał pytać [/QUOTE]
no i właśnie dlatego lepiej mieć po części osobne konta, przynajmniej nie trzeba ściemniać,tylko normalnie sobie kupić i tyle. i nie tłumaczyć się.
Layla79 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-16, 10:41   #94
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
Napisane przez Layla79 Pokaż wiadomość
w sumie to znowu weszliśmy na ten grunt wspólnoty, od której mam trzęsiawki mój tż napewno nie zaakceptowałby moich kremów, chociażby tylko dlatego, że uważa kremy za takie samo cudo jak smalec.

---------- Dopisano o 19:56 ---------- Poprzedni post napisano o 19:55 ----------


czyli dymplomatycznie rzecz ujmując chodzi o oszustwo

U mnie podobnie. Mamy osobne konta i każdy ma swój dochód - obecnie na podobnym poziomie. Nie bardzo przywiązujemy wagę do tego kto co kupuje i za co płaci, logiczne, że ktoś zapłacić musi I tak się po prostu dzieje. Bez żadnej wspólnej puli ani tym podobnych zabiegów. Dzięki osobnym kontom i dochodom każdy ma kasę na wydatki, o których druga osoba wiedzieć nie musi. A mój TŻ potrafił być troszke zdziwiony jak w Douglasie zostawialam jednorazowo 700 złotych. I po co mu te stresy..?


Cytat:
Napisane przez Kretka666 Pokaż wiadomość
Właśnie, może ja tak podchodzę do tego tematu, bo mój akceptuje moje kremy Nie rozumie tego, ale to jest moje hobby i jeśli nasz budżet nie będzie z tego powodu cierpiał, to nie ma sprawy, mogę kupować co chcę, on tak samo I tak zwykle mówię mu jak coś kupuję większego dla siebie, bo tak mam już (a nawet jakbym nie mówiła, to będzie widział na saldzie; nie mam z tym problemu, że zobaczy kwotę wydaną ) i też czasami pytam o zdanie, jak nie mogę się zdecydować czy coś. Mój się zna
oj tam, oj tam
kremy akceptuje, a czegoś innego nie
a nawet jeśli wszystko akceptuje, w co wierzę, to i tak nie chcialabym by każdy wydatek był "do jego wiadomości" bo po co?

Cytat:
Napisane przez Layla79 Pokaż wiadomość
no i właśnie dlatego lepiej mieć po części osobne konta, przynajmniej nie trzeba ściemniać,tylko normalnie sobie kupić i tyle. i nie tłumaczyć się.
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-16, 10:59   #95
isabelka00
Wtajemniczenie
 
Avatar isabelka00
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 2 023
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość

U mnie podobnie. Mamy osobne konta i każdy ma swój dochód - obecnie na podobnym poziomie. Nie bardzo przywiązujemy wagę do tego kto co kupuje i za co płaci, logiczne, że ktoś zapłacić musi I tak się po prostu dzieje. Bez żadnej wspólnej puli ani tym podobnych zabiegów. Dzięki osobnym kontom i dochodom każdy ma kasę na wydatki, o których druga osoba wiedzieć nie musi. A mój TŻ potrafił być troszke zdziwiony jak w Douglasie zostawialam jednorazowo 700 złotych. I po co mu te stresy..?



schody w związku w finansach są dopiero wtedy, kiedy się takich pieniążków na jedzenie nie ma a druga strona wydaję nazbyt wiele na kosmetyki.
__________________
Życie jest łatwiejsze niż się Nam się wydaję. Wystarczy godzić się z tym, co jest nie do przyjęcia, obywać się bez tego co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia.
isabelka00 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-16, 11:05   #96
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
Napisane przez isabelka00 Pokaż wiadomość
schody w związku w finansach są dopiero wtedy, kiedy się takich pieniążków na jedzenie nie ma a druga strona wydaję nazbyt wiele na kosmetyki.
to juz kwestia odpowiedzialności

Zdaję sobie sprawę, ze nieporozumień jest mniej kiedy ogólnie kasy nie brakuje. Nam odpukać nigdy nie brakowało jakoś szczególnie (ale bez przesady w drugą stronę również). Ale z drugiej strony są związki gdzie ludzie potrafią się niemal pozabijać o pieniądze, mimo że mają ich dużo. Jesli ktoś jest hmm... chytry to tak to bywa.
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-16, 11:29   #97
isabelka00
Wtajemniczenie
 
Avatar isabelka00
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 2 023
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Myślę , że nawet nie tyle chytry co chcący decydować , co jest ważniejsze.Przykład dla kobiety 25 cień z MACA a dla faceta kolejny śrubokręt. Jak się ma kasę we wspólnej puli, ja widzę konflikt
__________________
Życie jest łatwiejsze niż się Nam się wydaję. Wystarczy godzić się z tym, co jest nie do przyjęcia, obywać się bez tego co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia.
isabelka00 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-16, 11:30   #98
Kaczorowna
Raczkowanie
 
Avatar Kaczorowna
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 53
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

nh

Edytowane przez Kaczorowna
Czas edycji: 2012-05-18 o 11:56
Kaczorowna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-16, 11:35   #99
rochelle_
Mów mi Rosia :)
 
Avatar rochelle_
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 292
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
Napisane przez Layla79 Pokaż wiadomość
no i właśnie dlatego lepiej mieć po części osobne konta, przynajmniej nie trzeba ściemniać,tylko normalnie sobie kupić i tyle. i nie tłumaczyć się.
kurczę, ile związków, tyle podejść. Powiem wam dziewczyny, że dla przykładu ja wydaję sporo na kosmetyki, książki i ubrania (avon, buszowanie po centrach handlowych, dbanie o siebie;P), z kolei TŻ głównie wydaje na jakieś piwko, zajęcia sportowe/festiwale/koncerty i raz na jakiś czas ciuchy. Moje wydatki są, powiedzmy, regularne i to widać. Nigdy nie skłamałam, ile wydałam na kosmetyki (w sumie wydaję na nie ze swojej kasy i nie muszę się spowiadać, ale jakoś tak samo wychodzi), on też nie zaniża cen biletu na koncert(no przecież to łatwo sprawdzić;P) - żadne nie ma problemu z tym, na co "przepuszcza" kasę. Tak naprawdę zasada jest taka, że jeśli mamy na jedzenie, opłaty i jeszcze odkładamy, to nie ma problemu - nie trzeba zaciskać pasa. A że uważamy się raczej za ludzi rozsądnych, nie zdarza nam się przesadzić
A nie, raz przesadziliśmy - na wakacjach (nie liczy się, grzech razem popełniony nie jest przestępstwem tylko przyjemnością!).
rochelle_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-16, 19:23   #100
Duduu
Raczkowanie
 
Avatar Duduu
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 315
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
Napisane przez Kaczorowna Pokaż wiadomość
wlasnie do moich szarych komorek, ktory niestety czasem dzialaja zbyt wolno, doszla informacja, ze do zaplaty w przyszlym miesiacu jest :
- moje stare mieszkanie ok 800 (placi sie tu za zeszly miesiac), nasze wspolne mieszkanie ok 1300 (tam mamy placic za przyszly miesiac, bo jest inny system), kaucja 2tys i oplata dla agencji 800zl. To daje razem 4900zl, a bez mojego mieszkanie ktore oplacam sama i tak 4100zl.
Ja natomiast bede miala w sumie (2200zl wyplata+1200zl kaucja za stare mieszkanie+400zl zaoszczedzone)= 3800zl
3800zl- 800 zl (oplata za moje stare mieszkanie) = 3000zl
I on mi powiedzial ze z tych 3 tys mam dac tylko 1500zl i ze nie chce ode mnie zebym mu oddawala jakakolwiek kase... czyli juz na samym wstepie jest na minusie przeze mnie :/ a ja tu jeszcze takie glupoty napisalam, ze mi wstyd teraz. Nie odezwe sie wiecej w temacie pieniedzy. Mysle, ze moge na niego liczyc i ze on ma uczciwe zamiary.
Dzieki za wszystkie wypowiedzi, kazda przeczytalam i mozliwe ze ktoras rada posluze sie w przyszlosci

Moim zdaniem nie dorosłaś do mieszkania , wszystko widzisz przez pryzmat kasy, widzisz w tym same problemy .
Dlaczego nie potrafisz z nim porozmawiać tylko ciągle się miotasz, jak Ci brakuje kasy to znajdź dodatkowe zajęcie.
Zachowujesz się jakbyś miała mieszkać z obcym facetem, a nie z druga połową.
Krępujesz się i wijesz jak wąż w pomidorach w sprawach kasy.
Duduu jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-16, 19:31   #101
Layla79
Zakorzenienie
 
Avatar Layla79
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 739
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
A mój TŻ potrafił być troszke zdziwiony jak w Douglasie zostawialam jednorazowo 700 złotych. I po co mu te stresy..?
dokładnie. ja z kolei zawsze podróżuję z moją kosmetyczką w bagażu podróżnym. szczerze mówiąc jest więcej warta niż taka walizka ubrań na wakacje ale co.. każdy ma jakiegoś świra, nie?
chociaż ostatnio moim świrem są ubranka dziecięce.. czasem kupuję po kryjomu.. coś na zasadzie tych włóczek Szaji

Cytat:
Napisane przez rochelle_ Pokaż wiadomość
kurczę, ile związków, tyle podejść. .
no dokładnie. tylko najważniejsze, żeby układ pasował dwojgu i nikt nie czuł się pokrzywdzony
Layla79 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-16, 20:11   #102
visionAM
Zakorzenienie
 
Avatar visionAM
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 31 910
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
Napisane przez Duduu Pokaż wiadomość
Moim zdaniem nie dorosłaś do mieszkania , wszystko widzisz przez pryzmat kasy, widzisz w tym same problemy .
Dlaczego nie potrafisz z nim porozmawiać tylko ciągle się miotasz, jak Ci brakuje kasy to znajdź dodatkowe zajęcie.
Zachowujesz się jakbyś miała mieszkać z obcym facetem, a nie z druga połową.
Krępujesz się i wijesz jak wąż w pomidorach w sprawach kasy.
Sorry, ale miłością żyć się nie da, niestety
Bardzo dobrze, że aspekt finansowy ma na uwadze jako coś najważniejszego. Lepiej żeby zamieszkała z nim bez obgadania wszystkiego na zasadzie jakoś to będzie? To jest dopiero niezbyt dorosłe podejście.
visionAM jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-16, 21:25   #103
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33 313
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
Napisane przez Layla79 Pokaż wiadomość
dokładnie. ja z kolei zawsze podróżuję z moją kosmetyczką w bagażu podróżnym. szczerze mówiąc jest więcej warta niż taka walizka ubrań na wakacje ale co.. każdy ma jakiegoś świra, nie?
No ba. Moje kosmetyki tez wiecej warte niz garderoba, na ktora tez czasami nie oszczedzam. W raze porazu bralabym laptopa, 2 najdrozsze pary butow, jedne ulubione i kosmetyki. Trzymam je w dwoch duzych szufladach, aby w razie zagrozenia szybciej kosmetyki wyjac .

Tak Was czytam i chyba bym nie zniosla chlopa, ktory by moich kosmetykow nie tolerowal lub przed ktorym musialabym je ukrywac (nie odbierajce tego, prosze, jako zlosliwosc). Po prostu moje kosmetyczne zbieractwo to czesc mnie i oczekuje, ze kochajac mnie uzna moje zainteresowanie kosmetykami za conajmniej urocze . Takie zreszta (kosmetyczne) lubie tez prezenty dostawac, wiec u mnie tolerancja (conajmniej) moich kosmetykow to jeden z warunkow zwiazku .
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-16, 21:30   #104
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 388
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;34167642]Tak Was czytam i chyba bym nie zniosla chlopa, ktory by moich kosmetykow nie tolerowal lub przed ktorym musialabym je ukrywac (nie odbierajce tego, prosze, jako zlosliwosc). Po prostu moje kosmetyczne zbieractwo to czesc mnie i oczekuje, ze kochajac mnie uzna moje zainteresowanie kosmetykami za conajmniej urocze . Takie zreszta (kosmetyczne) lubie tez prezenty dostawac, wiec u mnie tolerancja (conajmniej) moich kosmetykow to jeden z warunkow zwiazku .[/QUOTE]

Rozumiem to, bo sama kolekcjonuję kosmetyki do włosów Mój TŻ nie ma problemów z akceptowaniem tego. Każdy na coś lubi wydawać pieniądze
Dopóki kupienie kosmetyków nie jest ważniejsze od kupienia leków czy innych naprawdę ważnych rzeczy, to problemu nie ma
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)
Chatul jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-16, 21:38   #105
visionAM
Zakorzenienie
 
Avatar visionAM
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 31 910
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Też nie zniosłabym ukrywania się z kosmetykami przed facetem
mój się ze mnie podśmiewa jak robię kolejne zamówienie w jakimś super-hiper-przed-chwilą-odkrytym sklepie z naturalnymi kosmetykami do włosów ale nie komentuje i nie pyta ile wydaję. Nie wyobrażam sobie tłumaczyć się komukolwiek z każdej maski do włosów czy szamponu...
visionAM jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-16, 21:43   #106
Kretka666
Zakorzenienie
 
Avatar Kretka666
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 330
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
Rozumiem to, bo sama kolekcjonuję kosmetyki do włosów Mój TŻ nie ma problemów z akceptowaniem tego. Każdy na coś lubi wydawać pieniądze
Dopóki kupienie kosmetyków nie jest ważniejsze od kupienia leków czy innych naprawdę ważnych rzeczy, to problemu nie ma
I znów musze się z Tobą zgodzić (jak w wielu wątkach )

Ale ja wydaję dużo mniejsze ilości pieniędzy, TŻ to już w ogóle Jak przeczytałam o tych 700 zł w Douglasie, to mnie zatkało wręcz Dla nas 700 zł to jest na miesięczne przeżycie po odjęciu rachunków i mieszkania
__________________
Mydła, oleje, no poo
Kretka666 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-16, 22:54   #107
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
Naprawdę ciekawa jestem, czy wizażanki też by tak nalegały na dokładanie się proporcjonalne do wypłaty gdyby to one więcej zarabiały
JA. Tą kasą którą bym odłożyła żerując na facecie to po prawdzie mogłabym sobie tyłek podetrzeć jakby odszedł w przekonaniu że nie chce żyć z kimś kto ostatni grosz wydusi byle było po równo.
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-16, 23:05   #108
InkluzjaOstateczna
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: Z Polski
Wiadomości: 733
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
Napisane przez visionAM Pokaż wiadomość
Był już podobny wątek

Moim zdaniem on ze względu na to, że zarabia więcej, powinien także więcej dokładać do mieszkania. Ile - ciężko stwierdzić, powinno to wyjść od niego.

Jeśli 1500 masz dawać z wypłaty na mieszkanie to zostaje Ci 300zł na własne potrzeby. Przecież to tyle co nic... a jemu tymczasem zostaje 2000zł
No fakt, to bardzo niesprawiedliwe, że chłopak zarabia więcej. Ehem. Kto autorce broni mieć większe przychody? Dlaczego on ma płacić więcej? Żeby z powodu tego, że zarabia więcej, nie zostało mu przynajmniej w kieszeni więcej niż autorce? Śmieszne.
InkluzjaOstateczna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-16, 23:15   #109
Kretka666
Zakorzenienie
 
Avatar Kretka666
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 330
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
Napisane przez InkluzjaOstateczna Pokaż wiadomość
No fakt, to bardzo niesprawiedliwe, że chłopak zarabia więcej. Ehem. Kto autorce broni mieć większe przychody? Dlaczego on ma płacić więcej? Żeby z powodu tego, że zarabia więcej, nie zostało mu przynajmniej w kieszeni więcej niż autorce? Śmieszne.
Nikt nie każe mu się dzielić. Niech autorce to 300 zł zostanie na jej drobiazgi, przecież da sobie radę, nikt nie mówi, że nie da. U nas jest około 300 zł na osobę na jedzenie, przyjemności i jest spoko. Ale ja mam inne pojęcie związku trochę, po prostu. Jak każdy. Ja mam taki charakter, że lubię się dzielić, lubię mieć wspólną kasę i dlatego to robię. Wiem, że nie każdy taki jest i nie ma co się czepiać Ale dzięki wspólnej kasie nie widać u nas tej nierówności finansowej, która jest znaczna i żyje nam się lepiej. Może nie na modłę właściwego związku z osobnymi kontami, ale dobrze
__________________
Mydła, oleje, no poo

Edytowane przez Kretka666
Czas edycji: 2012-05-16 o 23:19
Kretka666 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-16, 23:19   #110
eyo
Zakorzenienie
 
Avatar eyo
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 16 947
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
Napisane przez just_me Pokaż wiadomość
Fajnie to wyglada ale nie w kazdym zwiazku sie sprawdza. U mnie np. mieszkalam z chłopakiem i tez tak mialo byc, po miesiacu juz czulam sie jak sponsor, chociaz on uwazal ze wcale nie i on tez kupuje duzo rzeczy i ze przeciez chodzi ze mna na zakupy i o co mi chodzi. Ok chodzil ze mna na zakupy raz w tygodniu i wtedy placilismy pol na pol, ale ze ja w tygodniu musialam dokupywac rozne rzeczy bo sie zjadlo/zabraklo/nie ma z czego zrobic obiadu na to tez szla kasa i to wcale nie taka mała. On nie dokupywal bo nie chcialo mu sie wychodzic a ja szlam akurat z zajec to moglam kupic przeciez. Ale o dokladaniu sie nie bylo mowy. Najlepsze bylo to, że to ja mialam mniej kasy od niego, a i tak musialam wiecej wydawac, bo on sobie oszczedzal na fajki i alkohol, zeby miec na impreze :/ No i się pokłocilismy do tego stopnia, ze kazdy mial swoją półkę w lodowce, bo nie szło sie dogadac. a na koniec sie okazalo ze ledwie rok ze soba wytrzymalismy i kazde rozeszło sie w swoja strone. Takze jesli macie duzo kasy i mozecie wydawac na prawo i lewo to ok, ale jesli ktos liczy kazdy grosz, zeby starczylo do końca miesiąca to już nie jest taka fajna sprawa, bo wtedy nikt nie chce robic zakupow.
moim zdaniem to nie kwestia układu a ludzi...
bez urazy - ale Twój facet jak sama piszesz wolał wydać kasę na imprezy i piwo zamiast wspierać Ciebie w wydatkach na "życie i dla mnie to jest kwestia tego jakim kto jest człowiekiem a nie tego ile ma na koncie bo ja nie wierzę, że on byłby wobec Ciebie uczciwszy gdybyście mieli kasy jak lodu - jedyna różnica byłaby taka, że nie ruszałoby cię to tak mocno gdybyś nie musiała liczyć się z każdym groszem - ale jego charakteru to na pewno by nie zmieniło

ja ze swoim TZ jestem 8,5 roku i to nie jest tak, że ja sobie coś oceniam bo akurat jestem na etapie motylków w brzuchu a po prostu miałam okazję się przekonać jak miedzy nami jest w różnych sytuacjach i wyszło tak, że układ między nami nie wynikał z tego ile kto ma a ja kto traktuje tę drugą osobę

Cytat:
Napisane przez isabelka00 Pokaż wiadomość
schody w związku w finansach są dopiero wtedy, kiedy się takich pieniążków na jedzenie nie ma a druga strona wydaję nazbyt wiele na kosmetyki.
w takich przypadkach oczywiście też ale mało to przypadków, że nawet jeżeli kobieta dobrze zarabia i ją zwyczajnie stać na jakiś wydatek to druga strona i tak ma pretensje bo przecież "coś tam"... różnie bywa i różni są ludzie

Cytat:
Napisane przez visionAM Pokaż wiadomość
Sorry, ale miłością żyć się nie da, niestety
Bardzo dobrze, że aspekt finansowy ma na uwadze jako coś najważniejszego. Lepiej żeby zamieszkała z nim bez obgadania wszystkiego na zasadzie jakoś to będzie? To jest dopiero niezbyt dorosłe podejście.
prawda
jak ludzie próbują żyć tylko miłością a resztę spraw traktują na zasadzie "jakoś to będzie' a potem okazuje się, że im często nie po drodze to się takie historie na ogół smutno kończą...
ja uważam, że to dobrze świadczy o autorce że się nad tym zastanawia - może i jej pomysły mnie nie zachwycają osobiście (no ale to ona już najlepiej zna swojego partnera) ale przynajmniej dziewczyna stara się jakoś rozwiązać je już na samym początku (nie tylko z nami ale jak pisze z partnerem również rozmawia) a nie czeka aż wyjdzie z tego jakaś poważna afera

[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;34167642]No ba. Moje kosmetyki tez wiecej warte niz garderoba, na ktora tez czasami nie oszczedzam. W raze porazu bralabym laptopa, 2 najdrozsze pary butow, jedne ulubione i kosmetyki. Trzymam je w dwoch duzych szufladach, aby w razie zagrozenia szybciej kosmetyki wyjac .

Tak Was czytam i chyba bym nie zniosla chlopa, ktory by moich kosmetykow nie tolerowal lub przed ktorym musialabym je ukrywac (nie odbierajce tego, prosze, jako zlosliwosc). Po prostu moje kosmetyczne zbieractwo to czesc mnie i oczekuje, ze kochajac mnie uzna moje zainteresowanie kosmetykami za conajmniej urocze . Takie zreszta (kosmetyczne) lubie tez prezenty dostawac, wiec u mnie tolerancja (conajmniej) moich kosmetykow to jeden z warunkow zwiazku .[/QUOTE]


dobrze, że ja mam wszystkie moje buty przy drzwiach - w razie czego łatwo będzie moją absurdalna kolekcje ochronić

zresztą - każdy ma swojego "świra" - jedna osoba wydaje na kosmetyki (co zresztą też czynię ale nie jest to aż tak zaawansowane ;D), druga czyli np. ja kolekcjonuje buty (często też po to żeby sobie je podziwiać.. par które kupiłam, uwielbiam i założyłam w porywach raz mam mnóstwo ) a jakiś facet np. będzie z pasją pielęgnował swoje ukochane auto i wydawał krocie na dbanie o nie

i myślę, że póki to są sprawy mieszczące się w budżetach danych osób to pozostaje to akcepetować (chociaż ja nie dziwię się mojemu TZ że moje zbieractwo obuwniczego go zwyczajnie śmieszy )
__________________
...

Prędzej czy później cmentarze są pełne wszystkich.

15.02.2017 ♥
eyo jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-16, 23:46   #111
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33 313
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
Napisane przez eyo Pokaż wiadomość
chociaż ja nie dziwię się mojemu TZ że moje zbieractwo obuwniczego go zwyczajnie śmieszy
Moze zazdrosci i w ten sposob zazdrosc okazuje . Nigdy nie wiadomo .
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-17, 00:25   #112
Hultaj
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
czyli dymplomatycznie rzecz ujmując chodzi o oszustwo
No przecież je praktykujesz.
Posiadanie osobnych kont głównie po to, by facet nie musiał przezywać 15 kremu czy 20tego balsamu do ciała tudzież szminki za 300 zł jest niczym innym jak wciskaniem mu ciemnoty na zasadzie ''zamknę oczy to mnie nie widać''. Nie wie, to się nie martwi, nie. ;-)
Hultaj jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-17, 08:30   #113
Duduu
Raczkowanie
 
Avatar Duduu
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 315
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
Napisane przez visionAM Pokaż wiadomość
Sorry, ale miłością żyć się nie da, niestety
Bardzo dobrze, że aspekt finansowy ma na uwadze jako coś najważniejszego. Lepiej żeby zamieszkała z nim bez obgadania wszystkiego na zasadzie jakoś to będzie? To jest dopiero niezbyt dorosłe podejście.

Ale kasa to zawsze TYLKO KASA do niej też wszystkiego nie można sprowadzać, a tak to tutaj wygląda.
Duduu jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-17, 09:28   #114
Layla79
Zakorzenienie
 
Avatar Layla79
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 739
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
Napisane przez Hultaj Pokaż wiadomość
No przecież je praktykujesz.
Posiadanie osobnych kont głównie po to, by facet nie musiał przezywać 15 kremu czy 20tego balsamu do ciała tudzież szminki za 300 zł jest niczym innym jak wciskaniem mu ciemnoty na zasadzie ''zamknę oczy to mnie nie widać''. Nie wie, to się nie martwi, nie. ;-)
jakieś masz takie ironiczne podejście do życia. co komu do mojego kremu? nic. tak samo, jak i mi do paru rzeczy.
ludzie nie są ubezwłasnowolnieni w związku, ani nie są jednym ciałem, ani mózgiem. uważam, że w związku również można zachować swoją odrębność i myślę, że taka potrzeba odrębności zaznacza się też w finansach.
Layla79 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-17, 09:39   #115
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
Napisane przez Hultaj Pokaż wiadomość
No przecież je praktykujesz.
Posiadanie osobnych kont głównie po to, by facet nie musiał przezywać 15 kremu czy 20tego balsamu do ciała tudzież szminki za 300 zł jest niczym innym jak wciskaniem mu ciemnoty na zasadzie ''zamknę oczy to mnie nie widać''. Nie wie, to się nie martwi, nie. ;-)
No nie do konca, przynajmniej u mnie.
Posiadam osobne konto nie po to by ukryć 15 krem Ja posiadam je osobne tak jak posiadam osobną szczoteczkę do zębów

Na tym koncie jest moja pensja i oprócz kupowania mnóstwa rzeczy dla nas, po prostu, do domu, dla dziecka, mam pieniądze na własne wydatki, co do których TŻ nie wyraziłby sprzeciwu, ale zwyczajnie nie są one jego sprawą. Taka odrobina zdrowej niezależności, a nie "krycie sie"
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-17, 09:53   #116
new woman in town
Zakorzenienie
 
Avatar new woman in town
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 214
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
Napisane przez Kaczorowna Pokaż wiadomość
Wynajelismy z moim chlopakiem wspolnie mieszkanie i niebawem sie tam wprowadzamy. Ja zarabiam od 1800 do 2300, natomiast on od 3500 do 4000. Poczatkowo trzeba wplacic kaucje za mieszkanie (2tys, z czego ja mam 1200zl odzyskac za poprzednia kawalerke) i 800zl dla biura nieruchomosci za posrednictwo. Trzeba tez dokupic meble. Czesc mebli przynosze ja bo mieszkalam sama juz wczesniej, a reszte trzeba zakupic. To sa spore koszta.

Zaproponowalam mojemu tz ze moge oddawac mu moja wyplate skoro zarabiam mniej i ze wszystkie wydatki bede z nim konsultowac. Nie wydaje na glupoty, nie mam nalogow i kazdy zakup jak ciuchy bym z nim omawiala. Proponowalam wrecz zebysmy wszystkie zakupy tego typu robili razem.
Ani ja mu nigdy niczego nie wyliczalam jak mialam kase, ani on mi (wielokrotnie proponowal mi na zakupach zebym sobie cos wybrala na jego koszt jednak ja z tego nie korzystalam).

On na moja propozycje nie przystal. Zaproponowal bysmy oboje skladali sie co miesiac po tyle samo np po 1500zl na glowe i z tych pieniedzy robili wspolne oplaty, mieszkanie, tel, internet, paliwo, jedzenie, chemia, a to co nam zostanie z reszty wyplaty mamy dla siebie. Jesli okaze sie ze te 1500 na glowe to za malo, to dorzucamy sie po tyle samo i zyjemy za to reszte miesiaca. Zapewnil, ze jesli braknie mi kasy, to on nie bedzie mial problemu z tym zeby zyc za jego oraz ze za nasze lepsze wyjscia (na ktore jego stac a mnie raczej nie) bedzie placil on i ze nie bedzie przez to na mnie krzywo patrzyl.
Zgodzilam sie, bo nie moge przeciez komus narzucac mojego zdania i w sumie skoro bedziemy zyc na kocia lape to nie powinno mnie interesowac ile on zarabia, ale z drugiej strony potraktowal mnie troche jak wspollokatora a nie kobiete do zycia. Mowilam mu, ze wiem ze on wiecej zarabia i ze ja go nie bede z niczym kontrolowac, niech kupuje sobie co chce, ale mimo to sie nie zgodzil. Liczyc sie jak Zydzi nie ma sensu a nawet oboje tego nie chcemy. Dwie osoby mi powiedzialy ze dwie trzecie mieszkania powinien oplacac on, a jedna trzecia ja, tylko ze takie wyliczanie procentow w zwiazku moim zdaniem tez jest chore.

Sama nie wiem jak to powinno wygladac i co o tym myslec...
A co wy myslicie?
Nie sądzę, że podział 2/3 i 1/2 jest rozsądny. 1/2/ i 1/2 już bardziej.
Bo niby czemu ma być karany ten, kto jest bardziej zaradny życiowo i ma większą pensję? Najlepszym rozwiązaniem jest wspólny worek do którego wrzucacie to, co macie, bez podziału ma więcej/mniej, moje/twoje.

Wiem, że nie to chciałaś usłyszeć, ale ludzie, którzy nie są w stanie dojść do porozumienia w kwestiach utrzymania wspólnego mieszkania nie powinni się na nie decydować.
Dla mnie wspólne mieszkanie to wspólne wydatki, życie razem a nie osobno, przy czym rozumiem postawę twojego faceta.

Ja dwa razy mieszkałam z facetem, na kocią i z papierkiem z USC i zawsze mieliśmy własne, osobne konta, zawsze też pieniądze mimo osobnych kont były wspólne. Bo nie dasz rady wyliczyć, ile ktoś zużył masła, papieru toaletowego czy mydła, w praniu wszystko się wymiesza chcesz tego czy nie

Edytowane przez new woman in town
Czas edycji: 2012-05-17 o 09:56
new woman in town jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-17, 10:00   #117
sine.ira
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 15 124
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
to juz kwestia odpowiedzialności

Zdaję sobie sprawę, ze nieporozumień jest mniej kiedy ogólnie kasy nie brakuje. Nam odpukać nigdy nie brakowało jakoś szczególnie (ale bez przesady w drugą stronę również). Ale z drugiej strony są związki gdzie ludzie potrafią się niemal pozabijać o pieniądze, mimo że mają ich dużo. Jesli ktoś jest hmm... chytry to tak to bywa.
Oj tak, znam takiego co zarabia jakieś 40 tys. miesięcznie, a potrafi żonie wypomnieć zbyt drogie pomidory Żona też pracuje, od razu dodam.

Ja mam z chuopem wspólne konto, niczego nie ukrywam co kupuję, a jak mu coś nie pasi...to niech idzie do basi
Jakoś nigdy nie było z tym problemów, na szczęście.
Nikt hazardzistą ani zakupoholikiem nie jest.
sine.ira jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-17, 10:03   #118
agusiamyszka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 2 251
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

dlatego ja place polowe. zwykle daje 200 zl/m-c, 100 zl - czynsz, i 100 zl podzielone na wode (ona jest co dwa miesiace) i prad (miesiac)
z tymze zameldowana jest tylko 1 osoba wiec koszty mniejsze

+ czasem dorzuce sie extra kase zeby nadgonic platnosc bo sa zaleglosci
+ kupuje cos za wlasne pieniadze do mieszkania albo mowie partnerowi co potrzeba

np kupilam blender za swoje, troche pojemnikow plastikowych, sztucce

nie bede tu zameldowana dopoki nie bede miec konkretnej pensji a to potrwa bo raz ze operacje a dwa ze mieszkanie gdzie jestem zameldowana musze albo sprzedac albo nie wiem, bo nie jestem w stanie splacic spadkobiercow i nawet nie widzi mi sie to
agusiamyszka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-17, 10:05   #119
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
Napisane przez sine.ira Pokaż wiadomość
Oj tak, znam takiego co zarabia jakieś 40 tys. miesięcznie, a potrafi żonie wypomnieć zbyt drogie pomidory Żona też pracuje, od razu dodam.

Ja mam z chuopem wspólne konto, niczego nie ukrywam co kupuję, a jak mu coś nie pasi...to niech idzie do basi
Jakoś nigdy nie było z tym problemów, na szczęście.
Nikt hazardzistą ani zakupoholikiem nie jest.
Tak, znam sporo przypadków, kiedy ludzie z dużymi pieniędzmi potrafili życie sobie zmarnować kłócąc się o nie - mało powiedziane - żrąc się o nie.
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-17, 10:32   #120
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33 313
Dot.: Wspolne mieszkanie a finanse

Cytat:
Napisane przez agusiamyszka Pokaż wiadomość
dlatego ja place polowe. zwykle daje 200 zl/m-c, 100 zl - czynsz, i 100 zl podzielone na wode (ona jest co dwa miesiace) i prad (miesiac)
z tymze zameldowana jest tylko 1 osoba wiec koszty mniejsze

+ czasem dorzuce sie extra kase zeby nadgonic platnosc bo sa zaleglosci
+ kupuje cos za wlasne pieniadze do mieszkania albo mowie partnerowi co potrzeba

np kupilam blender za swoje, troche pojemnikow plastikowych, sztucce

nie bede tu zameldowana dopoki nie bede miec konkretnej pensji a to potrwa bo raz ze operacje a dwa ze mieszkanie gdzie jestem zameldowana musze albo sprzedac albo nie wiem, bo nie jestem w stanie splacic spadkobiercow i nawet nie widzi mi sie to
Blagam, oszczedz chociaz ten watek .

Zachowaj tez dla siebie fakt, ze pomieszkujesz z chlopem, ktory roboty sobie na dluzej znalezc nie moze bo wszedzie go zwalniaja a on Ci kaze pojsc do pracy i zarobic na dwoje - wtedy dopiero staniesz sie godna zameldowania.

Litosci...

Edytowane przez 4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b
Czas edycji: 2012-05-17 o 10:33
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:57.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.