Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II. - Strona 97 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-05-31, 14:18   #2881
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Mam ostatnio taki młyn, że rzucam papierzyska gdzie popadnie, zapominam o drukach i formularzach i potem muszę przekładać każdy papierek na inne miejsce, żeby wyszukać to, czego potrzebuję! Więc ogólnie jestem cała zaginiona
No właśnie to się dzieje z moim porządkiem w szafie gdy życie się toczy "normalnym" tempem. Bo jeśli ślimakoooooooooowym, to mam czas się zastanowić co gdzie włożyłam i wyjąć to nie robiąc bałaganu.

W związku z tym i w związku z lekturą książki "Ty jako swój największy wróg" robię ćwiczenie bez numeru ze str. 202 właśnie pracując nad UTRZYMANIEM PORZĄDKU WŚRÓD SWOICH UBRAŃ.
To jest dla mnie rzecz odstręczająca i nieprzyjemna, więc doskonale się nadaje na pracę nad sobą.

---------- Dopisano o 13:38 ---------- Poprzedni post napisano o 13:32 ----------

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Co do tej optymalizacji - to o tym też czytałam. Że w zasadzie to zawsze rozciągamy to co mamy do zrobienia na cały czas, który mamy. Więc jeśli mamy projekt na tydzień, to będziemy go robić tydzień, mimo, że w rzeczywistości zająłby nam 3 dni Ale mnie chodzi raczej o to, że jak sobie ustalimy godzinę na zrobienie czegoś, a coś nam wypadnie, że nie będziemy mogli tego zrobić w godzinę, tylko przedłuży się to do dwóch, to się cały plan posypie

To jest mądre...a ja jeszcze myślę coś takiego: tak czy siak muszę to zrobić, odwlekanie tylko to rozciągnie w czasie i będę się z tym dłużej męczyć. Ale przecież i tak musi być zrobione!
To mi pomaga trochę zabrać się za to co muszę...ale nie pomaga mi w nieodwlekaniu spraw, których nie muszę, ale fajnie by było jakbym zrobiła (np. języki)
Dokładnie rozumiem Cię Kocurko, też tak mam.
Co do pierwszego akapitu na warsztach mamy:
zaplanuj tylko 60% dnia
właśnie po to, żeby w razie obsuwy nie posypała się całość.

Te warsztaty były znakomite.
Paulina Perka, polecam.

Skorzystałam na tym więcej niż zdołałam tu opisać przez te trzy dni.
Prawdopodobnie wyszłam z fobii społecznej..., której na dobra sprawę nikt u mnie nie stwierdził.
Znalazłam pewne schematy, zebrałam układankę w całość i zrodził się obraz, który dopełniła moja poniedziałkowa wizyta u psychoterapeutki.

To wszystko nowe i świeże.
Tak wiele jeszcze pracy nade mną...

---------- Dopisano o 13:42 ---------- Poprzedni post napisano o 13:38 ----------

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
A co do szkoły, to właśnie - jednak znajoma spamuje mnie na facebooku różnymi promocjami stamtąd, że sama się zaczęłam zastanawiać. Bo mają intensywne kursy letnie - 99zł/miesiąc. Całkiem dobra cena. I jeszcze zainteresowała mnie taka, swego rodzaju, innowacja - lekcje na zamówienie. Jak chcesz mieć lekcję, to klikasz, kupujesz (możesz wybrać gramatykę albo konwersację) i ktoś do Ciebie przyjeżdża czy tam..jakoś się z tym lektorem spotykasz na tą lekcję. W sumie niezły pomysł...tylko czy aby na pewno coś takiego się sprawdza?
Warto wiedzieć, zawsze to jakaś opcja, nie?
Może inspiracja stąd spłynie?

---------- Dopisano o 13:53 ---------- Poprzedni post napisano o 13:42 ----------

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
olanina-witaj
Witaj
W ogóle witam nowe osoby, tak zajęta jestem odpisywaniem, że nowe posty metodycznie pomijam. Ale witam witam witam, każdy wnosi coś dobrego w ten watek.


Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Ah,jeszcze a propos miłości rodziców do dzieci...
[...]Usłyszałam, że jestem bezmyślna bo ''na wniosek czeka się 2 tygodnie''. Wczoraj wieczorem wypełniłam wniosek i w poniedziałek idę do banku, aby podpisać papiery...i niestety takich sytuacji jest mnóstwo. Najgorzej jest jak mamy gdzieś razem wyjść(co się baaardzo rzadko zdarza). Od samego początku krytykowany jest mój strój(wczoraj mój ojciec stwierdził, że powinnam ubrać się wizytowo-po przyjściu do notariusza okazało się, że nikt się nie ubrał wizytowo...), komunikacja(za wolno/za szybko się ubieram, więc trzeba czekać na tramwaj albo właśnie uciekł-a mój ojciec nie lubi stać na przystanku) i inne drobnostki. Z całego serca nie cierpię wychodzić z nimi gdziekolwiek bo nie dosyć, że istnieje 99% pewności, że się pokłócą to i mnie się obrywa.
Współczuję...
I uważam, że jak na takich opiekunów to i tak wyszłaś na ludzi kobieto!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!Masz mnóstwo siły, samozaparcia. Mam nadzieję, że nie spalasz się w tej gonitwie za celami. Jeśli masz w głowie bałagan, to kiedyś może on dopomnieć się posprzątania, zdajesz sobie z tego sprawę?
Myślę o Iszce zawsze gdy widze Twoje posty. Ona też miała super plan i goniła do celu, aż ciało postanowiło przestac współpracować.

Czy ktoś ma bliższy kontakt z Iszką niż pw, gg?
Telefon? Adres? - przenoszę do klubu.
Martwię się o nią, nie daje w ogóle znaku życia.
Może tylko mi nie daje.
Dajcie znać, jak któraś jest z nią w kontakcie.
Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
I jeszcze fantastyczny link:
http://www.yanivfridman.com/
(aż jestem ciekawa w jakim programie zrobili ten filmik).
Rewelacja!!
Wczoraj otworzyłam, potem zamknęłam i zapomniałam gdzie był ten post.
Jak dziś na niego trafiłam ponownie, to aż podskoczyłam. Naprawdę super!

---------- Dopisano o 13:56 ---------- Poprzedni post napisano o 13:53 ----------

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
PS - wiesz co, przykro pomyśleć, że Twoi rodzice są po prostu nieszczęśliwymi ludźmi, Tobie chyba czasem trudno się złościć - bo bardziej można im współczuć.
No właśnie sęk w tym, że ma prawo odczuwać złość jeśli odczuwa.
To że ktoś był nieświadom i narobił szkód nie powoduje, że my jakoś mniej te szkody odczuwamy.
Szczególnie, że z założenia RODZICE są DOROSŁYMI ludźmi.... się nam zdaje.... i im też.... ech.
Masz prawo być zła Lasub. Kwestia tylko jak tą złością dalej pokierować, w nieświadomego człowieka, nie ma sensu, tak?
Lasub pcha energię jak pociąg w dotarcie do celu?
Dobrze na tym wyjdzie.
Tez doszłam do złości na własnej terapii, ale na razie nie wiem co dalej.

---------- Dopisano o 13:59 ---------- Poprzedni post napisano o 13:56 ----------

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
"połowę pracy ma za sobą, kto dobrze zaczął, miej odwagę być mądrym - zacznij".
!! I ja:

Z pewnego miejsca nie ma już odwrotu. Do tego miejsca trzeba dotrzeć.
Franz Kafka Budowa chińskiego muru i inne nowele (1946)

---------- Dopisano o 14:07 ---------- Poprzedni post napisano o 13:59 ----------

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Może moje podejście jest błędne, ale ponieważ mnie wielokrotnie uratowało, to o nim piszę.
Nie jestem zwolenniczką zakręcania korka uczuć i na siłę tłumienia destrukcyjnych stanów.
Raczej uważam, że powinny przez człowieka przepłynąć i trzeba się im bacznie przyglądać, zastanawiać skąd przychodzą, dokąd prowadzą, łapać przyczepność z rzeczywistością, po ty by też zobaczyć obraz obiektywny danej sytuacji, a nie tylko stan uczuciowy.

Ale podsycanie ich słowami, formułowanie takich tekstów, to dla mnie po prostu największy masochizm! Uważam, że właśnie resztka woli w największym dole powinna powstrzymywać od tego biczowania i słów nienawiści.
Nic nie poradzę, że przychodzi mi do głowy "tak nie można!!!".

Podobnie jak dziewczyny uważam, że potrzeba Ci rozmowy na początek z przyjaciółką, ale także z psycholog.
Bo nikt z nas nie przekona Cię, że nie jest tak czarno, jak Ty to widzisz.

Pisząc to wszystko nie chodzi mi o to, żebyś zachowywała dla siebie myśli i przeżycia, chowała problem... tylko żebyś podeszła do tego najpierw choćby z mikroakceptacją: taka jestem, tak to przeżywam... To tylko część Ciebie. Druga (jestem pewna, że większa) to ten katalog umiejętności i zalet, które dziewczyny już wymieniły.
Pięknie Emi!!!!!!!!
!!!

---------- Dopisano o 14:13 ---------- Poprzedni post napisano o 14:07 ----------

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
włąsnie uswiadomiłąm sobie jak wiele rzeczy w przyszłości bede musiała jeszcze zakupic....nawet brakuje mi głupich szklanek,salaterek...nigd y nie przyjmowałam nikogo w domu czyt.impreza ..
nie wspomne ze wysiadła nam lodówka i do 12 tz ja naprawiał(wymiana załącznika) a okazało sie że niestety ale nadal nie dziala...kolejna kasa i na szczescie mam sasiadke miłą..tort zaniosłam, do niej i lody również pozyczy mi jutro brakujące szkło...tz przywiezie krzesełka (tez za mało)
zastanawiajace jest to ze ja lubię minimalizm...mam w duzym pokoju ławę (stoi laptop) stolik kawowy 2 fotele regał na ksiazki stolik pod tvi to wszystko nieznosze zagracania itp.........
dosc nagadałąm się jak głupia ale nie mialam komu buziaki
pewnie rano juz ok 7 bede tu zaglądać
-
Dilayla!
Jak do mnie przychodzą ludzie, to kazdy dostaje talerzyk z innej parafii,
A jak jest dużo ludzi, to jedni czekają aż zjedzą drudzy
No prawie.
Siedza sobie na kolanach, na podłodze, i są jaja.
No są, mam się przejąć, bo nie mam salonów?
No i co z tego?
Lubię te spotkania.
Gdy myślę o wyposazeniu mojego domu z marzeń to snuję wtedy fantazje o wyglądzie mojej biblioteczki, o kuchni, czy taki stół czy taki, na pewno weranda zadaszona, żeby jeść śniadanie na zewnątrz i w ogóle lubię odpłynąc.
Nie wiem jeszcze jak ten dom będzie wyglądał i gdzie będzie, ale wiem już powoli co tam będzie i buduję po trochu we własnej głowie, mimo, ze ralnie na razie sie na dom nie zanosi.

I jak ostatecznie było?
Jak się udała impra?
Ktoś narzekał, komentował?

---------- Dopisano o 14:16 ---------- Poprzedni post napisano o 14:13 ----------

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Dilayla, czemu moj awatar Ci do mnie nie pasuje? :p przeciez to porcelanowa laleczka...
Pasuje doskonale... to jest smutna, dołująca, porcelanowa laleczka...

---------- Dopisano o 14:18 ---------- Poprzedni post napisano o 14:16 ----------

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
ale jedno mnie zezłosciło,mianowicie plan był taki,ze jest słodki poczęstunek i idziemy na spacer...towarzystwo drętwe i z w słasnymi dziecmi nie chcieli isc na powietrze,
Hahahahahhaha!! moja ciocia jest nawiedzona pod kątem spacerów.
Najeść się i do lasu na spacer.
Jessu jak ja nie lubię tych spacerów !
Każdy się wykręca jak umie!
To żeś dobrze gościom zrobiła
Nie złość się! Fajnie, że cała reszta się udała, ekstra!

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-05-31 o 14:14
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 14:21   #2882
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Hej, właśnie się dowiedziałam że jestem gospodarzem spotkania Jakoś rzadko wchodzę do klubu i w ogóle nie pokazywało mi, że tam coś się dzieje, sorry że tak późno Wam odpisałam. Adres mój jest w klubie, może być na 14:15?
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 14:23   #2883
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Bosz, weźcie się wstrzymajcie na chwilę z tym pisaniem, pisze już 3 dni i ciągle jestem 10 stron w tył!

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Patri, w weekend intensywnie czytałam książkę "Ty jako swój największy wróg" i mam kilka postanowień i refleksji w związku z jej przeczytaniem. Ciekawa jestem czy Ty robisz z niej jakieś ćwiczenia i jakie?
Chcę robić, wszystkie.!!
Co więcej:
robiłam!
8 lat temu!!!!!
Znalazłam te wpisy!
Zrobię jeszcze raz, znów.
Nie doszłam jeszcze na czym stoimy 3 czerwca, ale wiem, że będę mieć ze sobą wszystko co mi pomaga z moimi zakichanymi demonami i mam nadzieję na spisanie lub poznanie waszych technik.
To jest wątek zmian i przemian, po to, żeby życie każdej z nas kwitło.
Super, że jesteście i że chcecie pracować nad sobą.

Takie problemy jak mamy my ma mnóstwo ludzi.
To że tu jesteście świadczy tylko o tym, że chcecie się zmieniać.
Kocham Was
Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
- zaintrygowała mnie myśl, że sukces osiąga się nie dzięki wielkim dokonaniom, a codziennej "mrówczej" pracy i konsekwencji w najdrobniejszych zamierzeniach. Tam jest takie ćwiczenie, żeby codziennie przez 10 minut wykonywać jakąś nieciekawą, żmudną pracę i starać się być na niej maksymalnie skupionym i wręcz spróbować wyciągnąć z niej przyjemność. Nie mogłabym się zmusić do wykonania ZUPEŁNIE bezsensownej pracy, np. tak jak sugeruje autor poukładania skarpetek kolorystycznie a następnie wrzucenia z powrotem do szuflady, korzyść z tego co robię może być maleńka, ale jakaś być musi. Oczywiście mam już 5 milionów pomysłów jakież to zadania mogłabym wykonywać, ale na razie zaczęłam jedno - od wczoraj codziennie będę czytać 1 rozdział (nie mniej i nie więcej) z Moby Dick'a po angielsku. Zadanie jest ciężkie, bo ten angielski jest nieco przedpotopowy i już kiedyś przeczytałam z trudem na czytaczy jakąś 1/3 pierwszego tomu i nie wciągnęło mnie zupełnie - ale wczoraj usiadłam i przeczytałam pierwszy rozdział bardzo uważnie, a kiedy czułam, że się rozpraszam, to wracałam do akapitu wcześniej i czytałam jeszcze raz. I tak mam silne postanowienie robić przez jeszcze kolejne 134 dni Ciekawe czy to cokolwiek mi da, ale się zapaliłam do tego pomysłu
Zmodyfikowałam to na własne potrzeby.
Gdy wyciągam rzeczy z szafy mam się SKUPIĆ NA TYM, żeby zostawić porządek w szafie, nie bałagan To samo gdy zbieram rzeczy ze sznurka - nie złożyć i wepchnąć tylko posegregować, zeby w szafie był porządek.
Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
- podoba mi się też kwestia "przemiany językowej", wyrzucenie ze słownika słów typu: "spróbuję to zrobić", "raczej", "chyba" oraz pomysł na spisanie swoich słabości (z uwzględnieniem jak często im ulegamy) w czasie przeszłym i nie jako fakty, a jako naszą świadomą decyzję (zamiast "jestem leniwa" -> "często wybieram leniuchowanie zamiast pracy" -> "kiedyś często mi się zdarzało, że wybierałam lenistwo zamiast wykonywania zadań")

- i jeszcze myśl, że dopiero stworzenie planu dnia pozwala na spontaniczność i kreatywność.
Dokładnie. Ćwiczenia są super.
Miałam chęć je tu opisać.

Dochodzę znów, do bardzo ważnej rzeczy... zobowiązuję sie do tylu spraw! Nie powinnam, a zobowiązuję się! I nagle tu zawalam, tam zawalam i łapię doła!
Zobowiązałam się imiennie, ze tu niektórym odpiszę - powiedziałyście, spoko, rozumiemy, ale dla mnie to nie spoko, po co obiecałam skoro mogło nic z tego nie wyjść z powodu ograniczeń czasowych.
Teraz mam odpisać w blogu http://drogapoprzezcel.blogspot.com/ .
Autor kroczy ścieżką samorozwoju od niedawna. Układa swoje życie. Stawia tyle ciekawych pytań!
Jest mnóstwo spraw które miałm ruszyć - w odniesieniu do innych ludzi i nadal jestem w tyle!
Miałam przeczytac książkę mojego ucznia, wysłał mi ją rok temu, zaczełam zarzuciłam, bo CIĄGLE MAM COŚ DO ZROBIENIA!
CO MA DO ZROBIENIA!!??
Złoszczę się, bo nie wiem gdzie ten czas leci.
Świadomie siedze na wątku teraz, mam wolne, mam czas dla siebie, moge robić to co sprawia że czuję się lepiej, że ogarniam moje myśli, wnioskuję, dowiaduję się, rozwiązuję problemy.
Uświadomiłam sobie, że zawalam na poziomie drobnych zobowiązań.
Odwołałam spotkanie z kolegą, nie pójdę na urodziny do koleżanki, odwołałam spotkanie w sprawie wymieniea się zdjeciami z ostatniej imprezy, nie wiem co 3 czerwca, miałam odwiedzić dizecko u babci to jest max zobowiązanie - pewnie zrobie to w przyszłym tygodniu.
Musze uważać co mówię, dobre chęci nie wystarczą, jeśli chce się być zaangażowanym w to co się robi. Bardzo ważna rzecz do rozważenia.
Bardzo cenna i ważna.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-05-31 o 14:42
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 14:26   #2884
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Raport:
plan na dziś:
-zaraz biegnę do lekarza, zakupy
-potem w domu rozdzieram się na 3 części - 1 robi obiad, 2 odpoczywa, 3 pracuje a 4 (zaraz,zaraz nie ma czwartej) zaczyna porządki -zrobiłam górne półki w pokojach
-wykonać ważne telefony - ale wiele nie wynikło - żeby zapisać się na badanie muszę podesłać faxem wyniki, a do urzędu miasta dzwoniłam 3 razy i 3 razy nie zastałam "osoby odpowiedzialnej" jutro spróbuję znów
teraz obiadek i maszerujemy do lekarza
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 14:49   #2885
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Swoją drogą, to mam ten sam problem z moją szafą...nic się w niej nie mieści, mam tego wszystkiego pełno....i ciężko mi się z niektórymi rzeczami rozstać
Boże ja też tak mam, wczoraj sprzątałam, cała półka spodni, z czego do noszenia nadają sie dwie pary. Tylko reszta nadaje sie do wyrzucenia, a nie na allegro
A propos allegro.... ile już mówię, ze chce sie tym zająć i zacząć wystawiać?? Pół roku? Rok?
Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Myślałam o zrobieniu czegoś takiego jak katalog swoich ubrań - miałabym zdjęcia każdego ciucha w komputerze, to bym widziała co mam i czego szukać A czego ewentualnie się pozbyć Ale ileż to roboty!
Ja zrobiłam coś takiego, stąd w ogóle widziałam siebie w różnych kolorach ubrań i widze które jakoś pasują, a które nie.
I ciężko mi się z tym pogodzić, nie powiem.
Wiem że chodzi ci o foto samych rzeczy, ja się włożyłam w rzeczy, widziałam jak w czym wygąldam.
Jak masz nadmiar czasu to nawet ta zabawa może cię czegoś nauczyć.
Czy od tamtej pory zajrzałam do katalogu z ciuchami?
Nie.
Rozdrabniam się na milion zobowiązań.

---------- Dopisano o 14:47 ---------- Poprzedni post napisano o 14:46 ----------

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
ok dziewczyny, oficjalnie przyjeta na 2gi rok PhD

jesteś GREAT!




---------- Dopisano o 14:49 ---------- Poprzedni post napisano o 14:47 ----------

[1=78ec78392a9e84b50fa9c61 260c26510682869d7_6517570 db0492;34365946]wrzuciłam coś mega pozytywnego w klubiku
a tym czymś jest chwalenie się, że wygrałam konkurs na plakat reklamujący moją szkołę[/QUOTE]

Stronę 94 zostawiam na później, teraz blog kolegi.
Również jest ważny.

Dziewczyny, bardzo ważną rzecz sobie uświadomiłam z rozdrabnianiem się.
Poruszę tę kwestię w poniedziałek na terapii.

http://drogapoprzezcel.blogspot.com/
"Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że tak niewiele dzieli mnie od następnej porażki, od tego że wpaść mogę w te nałogowe mechanizmy jak tylko stracę na moment kontrolę. Jak przestanę być uważny, zaniedbam własne zdrowie (mam na myśli oczywiście całość: Ciało, Umysł i Dusze - w końcu jestem cud'em , to mój umysł bardzo chętnie zacznie pracować na starych schematach."
!!!

Bardzo ważne przy zmianach nawyków - pilnować, zęby nie dać się zwabić w pułapkę starych nawyków, schematów.
20 minut dziennie - gdzie się to rozmyło? To tylko 20 minut!
Prawda?
Pomyślcie o tym, pogadamy na spotkaniu.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-05-31 o 15:05
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 19:15   #2886
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

WOW:
obczajcie te fotki:
http://www.pmorawski.tarnobrzeg.pl/a...kro/index.html
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 19:33   #2887
Choji
Zakorzenienie
 
Avatar Choji
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 5 880
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri, kontrola. CV wysłane?! pamiętaj, to da się zjeść!
__________________
Otwieraj śmiało nowe rozdziały życia





Choji jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 20:45   #2888
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Choji- ta Twoja żaba w awatarze wygląda na nieźle przestraszoną - juz wie, że zjedzenie jej nie ominie, co?

Wizyta zaliczona - synek w zasadzie zdrowy - jeszcze mam dawać syrop na resztkę kaszlu i tyle. Godzina czekania - zero siedzenia na d.upie, ale ok, bo dużo siedzieliśmy na polu, łaziliśmy po schodach, ulicy. Za to.... w gabinecie nagły ryk i wrzask, łapał się klamki, chciał uciekać - pierwszy raz taki numer (rozumiem, że teraz trzeba się na nie nastawić, co?) - do tej pory czarował panią dr uśmiechami. MASAKRA
Ale już do siebie doszłam po tej wyprawie, nie zamierzam się tym jakoś dołować dodatkowo - trudno, nie jestem w stanie w takiej sytuacji wymusić/przekonać go do zmiany zachowania. Lekarka nie takie rzeczy widziała.

Dilayla - założyłam sobie dziś konto na imageshacku (prościzna - podajesz mail, wymyślasz login i hasło, klikasz w linka aktywacyjnego), potem dajesz z głównej strony browse i przeglądasz co masz na komputerze - WAŻNE - nie widzi rozszerzenia .JPG (ręcznie zmienisz na .jpg), zresztą dozwolone rozszerzenia sa podane w dolnym prawym rogu.

Nebula super wiadomość, fajnie gdy "klocki z układanki" zaczynają się zazębiać.
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 20:51   #2889
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Piękne te zdjęcia...
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 21:23   #2890
Lilith890502
Zakorzenienie
 
Avatar Lilith890502
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Helołł
Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
No, widać jakiś gość ogarnięty

Kocurko, o oleju z pachnotki możesz poczytać tu:

http://naturalnapielegnacja.blogspot...iezbednik.html (Uwaga, blog uzależnia i wyciąga kasę z portfela na kolejne "mazidła")
oraz tu: http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Ole...ORGANICZNY/156

Serenka, kiedyś ściągnęłam sobie Brazil Butt Lift, ale oczywiście się nie zebrałam i odpuściłam. 3mam kciuki żeby Tobie lepiej poszło
bloga już sobie zapisuje w zakładkach, a i mam nadzieję, ze pachnotka działa bo by mi sie coś przydało na probelmy z cerą, ale coś skutecznego
Cytat:
Napisane przez inga86 Pokaż wiadomość
Przydadzą mi się wszelkie sposoby na opryszczkę, mam ją mniej więcej co 2 miesiące, masakra ((
mnie też się niestety często powtarza, ale olej wyprobuje , jak znajdziesz jakiś inny skuteczny sposób dawaj znać i Ty
Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
No, Dilayla, to wpadłaś Przygotuj się na regularne dostawy półproduktów i lodówkę pełną tajemniczych ekstraktów, olejków i innych cudów Ja przestałam już kupować kremy, balsamy i maseczki ze sklepów (teraz muszę jeszcze powykańczać zapasy stare, bo wyrzucić jednak mi szkoda, tyle kasy na to poszło), bo jak się trochę poznałam na składach to widzę, że za o wiele niższe pieniądze mogę używać o wiele lepszych kosmetyków. Jak sobie pomyślę, że kiedyś wywaliłam ponad tysiaka na serię zabiegów kwasem migdałowym, a teraz robię to sobie sama - z tym samym efektem! - za ok 2zł za jeden peeling....
peeling migdałowy ? gdzie można zrobić/nabyc? jestem zainteresowana kręci mnie perspektywa zrobienia np. kremu ale obawiam się, że nawet nie wiedziałabym od czego zacząć i ukręciła jakiś koszmar
Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
.....
Potem drgawki i...
moje maleństwo odeszło.
Jest mi tak cholernie smutno: (
bardzo mi przykro

co do mnie to póki, co widzę małe postępki w swoim zachowaniu, zbieram się do roboty trochę szybciej niż zwykle (zwykle pół dnia), poza tym walczę intensywnie z wielokrotnym powtarzaniem nie chce mi się, muszę to jakoś z siebie wyplenić i przekształcić na chce mi się
__________________
My

Szczęście to sposób patrzenia na świat

Daniel
Lilith890502 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 21:49   #2891
asitkax3
Zadomowienie
 
Avatar asitkax3
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 1 309
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
jej piękne
asitkax3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 21:55   #2892
yka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 90
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

można się przyłączyć...?
jutro mam egzamin na który w zasadzie nie zaczęłąm się uczyć, póki co mam przerwę w pisaniu - na jutro rano mam odpowiedzieć na 50 przeklętych rozbudowanych pytań na 50 przeklętych osobnych kartkach. i wszystko odręcznie, włącznie z treścią pytań :| jestem dopiero przy którymśnastym... chyba mam już dość tego odkładania wszystkiego na później....
yka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 22:02   #2893
asitkax3
Zadomowienie
 
Avatar asitkax3
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 1 309
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez yka Pokaż wiadomość
można się przyłączyć...?
jutro mam egzamin na który w zasadzie nie zaczęłąm się uczyć, póki co mam przerwę w pisaniu - na jutro rano mam odpowiedzieć na 50 przeklętych rozbudowanych pytań na 50 przeklętych osobnych kartkach. i wszystko odręcznie, włącznie z treścią pytań :| jestem dopiero przy którymśnastym... chyba mam już dość tego odkładania wszystkiego na później....
Yka nie Ty jedna masz dość. Ja również przekładam wiele rzeczy na bliżej nieokreślony czas.. za angielski zabieram się już drugi miesiąc i jakoś do tej pory nic.. mogę sprzątać w całym mieszkaniu po kilka razy dziennie, ale do nauki nie siądę..
asitkax3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 22:21   #2894
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Hej dziewczyny
Caly czas Was podczytuje.
Nebulka fajnie, że Twoj Tż otrzymal takie dobre wiadomości
Lasub przykro mi z powodu Zosi
Cytat:
Napisane przez asitkax3 Pokaż wiadomość
mogę sprzątać w całym mieszkaniu po kilka razy dziennie, ale do nauki nie siądę..
to moze zaprosze Cie do mnie bo ja sie jakos zebrac nie moge, a moj pokoj wyglada jak pobojowisko.
__________________
staram się być miłą dziewczyną
nie obgryzam paznokci

systematycznie pracuje nad angielskim
najwyższy czas nauczyć się gotować
5/50

Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 22:46   #2895
asitkax3
Zadomowienie
 
Avatar asitkax3
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 1 309
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Addicted to love Pokaż wiadomość
to moze zaprosze Cie do mnie bo ja sie jakos zebrac nie moge, a moj pokoj wyglada jak pobojowisko.
heh, z miłą chęcią, lubię sprzątać po cudzych domach (zawsze coś ciekawego można znaleźć )
asitkax3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-05-31, 23:01   #2896
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Lilith, ja też nie robię kremów, bo mi się nie chce Robię tylko toniki, bo to bardzo łatwe jest. Na ogół po prostu mieszam sobie na ręku jakieś oleje, witaminy w proszku itp. (oczywiście wcześniej się zorientowałam co z czym można łączyć) i już. Albo dodaję jednorazowo wzbogacające składniki do gotowych kremów, szamponów itd. Albo robię maseczki.
Peeling migdałowy jest bardzo prosty, kupujesz kwas migdałowy w proszku, mieszasz z wodą destylowaną, nakładasz, wytrzymujesz parę minut szczypanie i zmywasz Na początek wypróbuj małe stężenia na kontrolnym odcinku skóry. Ja mam skórę jak słoń, mogłabym się myć domestosem, więc się nie boję, ale jak ktoś nie jest takim cyborgiem jak ja, to lepiej uważać
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-01, 08:14   #2897
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Witam wątkowe świeżynki - yka, asitkax3 - Twój podpis o zmianach emanuje optymizmem!
Addicted, Ty teraz walczysz z sesją? Jeśli tak - życzę powodzenia we wszystkich wyzwaniach.
Dzień pełen wyzwań jutro impreza urodzinowa, więc... samo przez się. Nawet nie będę pisać planu.
Klubowiczki - do klubu marsz - się popastwić nad Aperem - zrobiłam "coming out"
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-01, 09:49   #2898
konfitura_
Rozeznanie
 
Avatar konfitura_
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 940
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

od 6 rano udało mi się zrobić 300 zadań gramatycznych i nauczyć na to cholerne zaliczenie z łaciny.
Zaraz wyruszam po wpisy. I spowrotem do nauki.

Nie ogarnę...
konfitura_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-01, 09:51   #2899
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

zrobilam rozpiskę co mam zrobić do środy...... widzę mega bezsenne noce
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-01, 09:56   #2900
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Change wyslala pare CV (Patri, jak u Ciebie sytuacja)?
Lezy i kwiczy.
Cytat:
Napisane przez t_89 Pokaż wiadomość
Hej mam pytanie macie może na komputerze ksiażki o motywacji itp byłabym zainteresowana wysłaniem lub podaniem nazwy to sobie sciągne. Wiem, że na necie jest tego pełno, ale chciałabym jakieś fajne, sparwdzone przez was ?
Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
kurcze, chociaz 40 sekund, na przelecenie wzrokiem po pierwszym poscie by Ci dalo jakakolwiek odpowiedz...

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
Nebulko dla mnie avatar jest smutny ,laleczka z porcelany..
Dokładnie. Smutny awatar, smutne posty.
Odkąd Cymcia wrzuciła smutnego psa też jej się pogorszyło.

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
ja nie farbuję i nie suszę i nie prostuję (chodzę potargana jednym słowem, ale przynajmniej włosy mam zdrowe)

Cytat:
Napisane przez Choji Pokaż wiadomość
polecam serwis lang-8.com.
Dzięki, warto zapamiętać.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-01, 10:25   #2901
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
No właśnie to się dzieje z moim porządkiem w szafie gdy życie się toczy "normalnym" tempem. Bo jeśli ślimakoooooooooowym, to mam czas się zastanowić co gdzie włożyłam i wyjąć to nie robiąc bałaganu.

W związku z tym i w związku z lekturą książki "Ty jako swój największy wróg" robię ćwiczenie bez numeru ze str. 202 właśnie pracując nad UTRZYMANIEM PORZĄDKU WŚRÓD SWOICH UBRAŃ.
To jest dla mnie rzecz odstręczająca i nieprzyjemna, więc doskonale się nadaje na pracę nad sobą.

---------- Dopisano o 13:38 ---------- Poprzedni post napisano o 13:32 ----------


Dokładnie rozumiem Cię Kocurko, też tak mam.
Co do pierwszego akapitu na warsztach mamy:
zaplanuj tylko 60% dnia
właśnie po to, żeby w razie obsuwy nie posypała się całość.

Te warsztaty były znakomite.
Paulina Perka, polecam.

Skorzystałam na tym więcej niż zdołałam tu opisać przez te trzy dni.
Prawdopodobnie wyszłam z fobii społecznej..., której na dobra sprawę nikt u mnie nie stwierdził.
Znalazłam pewne schematy, zebrałam układankę w całość i zrodził się obraz, który dopełniła moja poniedziałkowa wizyta u psychoterapeutki.

To wszystko nowe i świeże.
Tak wiele jeszcze pracy nade mną...

---------- Dopisano o 13:42 ---------- Poprzedni post napisano o 13:38 ----------


Warto wiedzieć, zawsze to jakaś opcja, nie?
Może inspiracja stąd spłynie?

---------- Dopisano o 13:53 ---------- Poprzedni post napisano o 13:42 ----------


Witaj
W ogóle witam nowe osoby, tak zajęta jestem odpisywaniem, że nowe posty metodycznie pomijam. Ale witam witam witam, każdy wnosi coś dobrego w ten watek.



Współczuję...
I uważam, że jak na takich opiekunów to i tak wyszłaś na ludzi kobieto!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!Masz mnóstwo siły, samozaparcia. Mam nadzieję, że nie spalasz się w tej gonitwie za celami. Jeśli masz w głowie bałagan, to kiedyś może on dopomnieć się posprzątania, zdajesz sobie z tego sprawę?
Myślę o Iszce zawsze gdy widze Twoje posty. Ona też miała super plan i goniła do celu, aż ciało postanowiło przestac współpracować.

Czy ktoś ma bliższy kontakt z Iszką niż pw, gg?
Telefon? Adres? - przenoszę do klubu.
Martwię się o nią, nie daje w ogóle znaku życia.
Może tylko mi nie daje.
Dajcie znać, jak któraś jest z nią w kontakcie.

Rewelacja!!
Wczoraj otworzyłam, potem zamknęłam i zapomniałam gdzie był ten post.
Jak dziś na niego trafiłam ponownie, to aż podskoczyłam. Naprawdę super!

---------- Dopisano o 13:56 ---------- Poprzedni post napisano o 13:53 ----------


No właśnie sęk w tym, że ma prawo odczuwać złość jeśli odczuwa.
To że ktoś był nieświadom i narobił szkód nie powoduje, że my jakoś mniej te szkody odczuwamy.
Szczególnie, że z założenia RODZICE są DOROSŁYMI ludźmi.... się nam zdaje.... i im też.... ech.
Masz prawo być zła Lasub. Kwestia tylko jak tą złością dalej pokierować, w nieświadomego człowieka, nie ma sensu, tak?
Lasub pcha energię jak pociąg w dotarcie do celu?
Dobrze na tym wyjdzie.
Tez doszłam do złości na własnej terapii, ale na razie nie wiem co dalej.

---------- Dopisano o 13:59 ---------- Poprzedni post napisano o 13:56 ----------


!! I ja:

Z pewnego miejsca nie ma już odwrotu. Do tego miejsca trzeba dotrzeć.
Franz Kafka Budowa chińskiego muru i inne nowele (1946)

---------- Dopisano o 14:07 ---------- Poprzedni post napisano o 13:59 ----------


Pięknie Emi!!!!!!!!
!!!

---------- Dopisano o 14:13 ---------- Poprzedni post napisano o 14:07 ----------


Dilayla!
Jak do mnie przychodzą ludzie, to kazdy dostaje talerzyk z innej parafii,
A jak jest dużo ludzi, to jedni czekają aż zjedzą drudzy
No prawie.
Siedza sobie na kolanach, na podłodze, i są jaja.
No są, mam się przejąć, bo nie mam salonów?
No i co z tego?
Lubię te spotkania.
Gdy myślę o wyposazeniu mojego domu z marzeń to snuję wtedy fantazje o wyglądzie mojej biblioteczki, o kuchni, czy taki stół czy taki, na pewno weranda zadaszona, żeby jeść śniadanie na zewnątrz i w ogóle lubię odpłynąc.
Nie wiem jeszcze jak ten dom będzie wyglądał i gdzie będzie, ale wiem już powoli co tam będzie i buduję po trochu we własnej głowie, mimo, ze ralnie na razie sie na dom nie zanosi.

I jak ostatecznie było?
Jak się udała impra?
Ktoś narzekał, komentował?
u mnie nie przeszło by siedzenie na podłodze ani czekanie na talerzyk...tesciowa zarzadza tak wiec ogólnie wyszło oki nawet lepiej niz myslalam...co do marzen o domu to ja takowych nie posiadam...bo jestem realistyczna pesymistka

---------- Dopisano o 14:16 ---------- Poprzedni post napisano o 14:13 ----------


Pasuje doskonale... to jest smutna, dołująca, porcelanowa laleczka...

---------- Dopisano o 14:18 ---------- Poprzedni post napisano o 14:16 ----------



Hahahahahhaha!! moja ciocia jest nawiedzona pod kątem spacerów.
Najeść się i do lasu na spacer.
Jessu jak ja nie lubię tych spacerów !
Każdy się wykręca jak umie!
To żeś dobrze gościom zrobiła
Nie złość się! Fajnie, że cała reszta się udała, ekstra!
ja nie jestem nawiedzona pod katem spacerów,chcialam zabrac ich do botanika,chodziło mi o dzieci,żeby im zrobic przyjemnosc...kwiatki,ska łki ii wiele innych miłych rzeczy,dorosli w tym temacie sie nie popisali i okazali totalny brak wyobraźnitaki był plan,zamiar...to była jego impreza i uwazam ,ze nie powinni wymyslać i mi jej zmieniac...a jesli juz to ustalic wczesniej

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Bosz, weźcie się wstrzymajcie na chwilę z tym pisaniem, pisze już 3 dni i ciągle jestem 10 stron w tył!


Chcę robić, wszystkie.!!
Co więcej:
robiłam!
8 lat temu!!!!!
Znalazłam te wpisy!
Zrobię jeszcze raz, znów.
Nie doszłam jeszcze na czym stoimy 3 czerwca, ale wiem, że będę mieć ze sobą wszystko co mi pomaga z moimi zakichanymi demonami i mam nadzieję na spisanie lub poznanie waszych technik.
To jest wątek zmian i przemian, po to, żeby życie każdej z nas kwitło.
Super, że jesteście i że chcecie pracować nad sobą.

Takie problemy jak mamy my ma mnóstwo ludzi.
To że tu jesteście świadczy tylko o tym, że chcecie się zmieniać.
Kocham Was
hmm wiekszosc sie poprostu chyba nie ujawnia

Zmodyfikowałam to na własne potrzeby.
Gdy wyciągam rzeczy z szafy mam się SKUPIĆ NA TYM, żeby zostawić porządek w szafie, nie bałagan To samo gdy zbieram rzeczy ze sznurka - nie złożyć i wepchnąć tylko posegregować, zeby w szafie był porządek.
tylko czasami tak sie nie da...nie mozna sie skupic..ale dzis własnie wyciagnelam z mojej polki ubrania zrolowane i powpychane ,poskladalam a te co prasowania ułożyłam na oddzielna kupke,planuje ze gdy uśpię młodego to je wyprasujei ze uda mi sie wykąpac,wczoraj spał 3 godz ,ale dzis moze spac tylko godzinkę wiec nie mozna niczego zaplanować

Dokładnie. Ćwiczenia są super.
Miałam chęć je tu opisać.

Dochodzę znów, do bardzo ważnej rzeczy... zobowiązuję sie do tylu spraw! Nie powinnam, a zobowiązuję się! I nagle tu zawalam, tam zawalam i łapię doła!
Zobowiązałam się imiennie, ze tu niektórym odpiszę - powiedziałyście, spoko, rozumiemy, ale dla mnie to nie spoko, po co obiecałam skoro mogło nic z tego nie wyjść z powodu ograniczeń czasowych.
Teraz mam odpisać w blogu http://drogapoprzezcel.blogspot.com/ .
Autor kroczy ścieżką samorozwoju od niedawna. Układa swoje życie. Stawia tyle ciekawych pytań!
Jest mnóstwo spraw które miałm ruszyć - w odniesieniu do innych ludzi i nadal jestem w tyle!
Miałam przeczytac książkę mojego ucznia, wysłał mi ją rok temu, zaczełam zarzuciłam, bo CIĄGLE MAM COŚ DO ZROBIENIA!
CO MA DO ZROBIENIA!!??
Złoszczę się, bo nie wiem gdzie ten czas leci.
Świadomie siedze na wątku teraz, mam wolne, mam czas dla siebie, moge robić to co sprawia że czuję się lepiej, że ogarniam moje myśli, wnioskuję, dowiaduję się, rozwiązuję problemy.
Uświadomiłam sobie, że zawalam na poziomie drobnych zobowiązań.
Odwołałam spotkanie z kolegą, nie pójdę na urodziny do koleżanki, odwołałam spotkanie w sprawie wymieniea się zdjeciami z ostatniej imprezy, nie wiem co 3 czerwca, miałam odwiedzić dizecko u babci to jest max zobowiązanie - pewnie zrobie to w przyszłym tygodniu.
Musze uważać co mówię, dobre chęci nie wystarczą, jeśli chce się być zaangażowanym w to co się robi. Bardzo ważna rzecz do rozważenia.
Bardzo cenna i ważna.
hmmm tak czytam i czytam...zobowiązania wobec innych ,troszkę ciężko,moze najpierw zabierzmy sie za zobowiazania ktore samym sobie obiecujemy..od czegos trzeba zaczac...
ja sobie myslę,to jak pojde do pracy od 8-16 to nie wiem kiedy bede ,prac,sprzatac,gotowac,ba wic sie z dzieckiem
myślę,że mój brak organizacji teraz mnie tak przeraża...i ze mam złe podejscie do tego czasu w ktorym sie znajduje...powinnam faktycznie traktowac to jako urlop wychowawczy,zajmowac sie dzieckiem na 100% a reszta tylko normalnie a mi sie priorytety pomyliły


__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”


Edytowane przez Dilayla
Czas edycji: 2012-06-01 o 10:29
Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-01, 10:34   #2902
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez mimi_kuku Pokaż wiadomość
dziewczyny, chcę wam bardzo podziękować za ten wątek, zwłaszcza tobie patri za założenie go. przeczytałam wasze ostatnie wpisy po długiej przerwie (spowodowanej robieniem wszystkiego co oddaliłoby mnie od zaczęcia pisania magisterki) i nawet nie wiecie ile mi już dały.

nie pozostało mi nic innego jak was za to uściskać!!! powodzenia ze wszystkimi żabami!
Cześć Mimi_kuku !! dawno Cię nie widziałam!
Super przeczytać to co napisałaś!
Zaglądaj częściej!

Cytat:
Napisane przez Coffee With Milk Pokaż wiadomość
Mam taki problem z koncentracją, że nie mogę skupić się nawet na głupich dwóch zdaniach

Jeżeli pozwolicie to za godzinę zamelduję się tutaj z nauczoną częścią materiału... Może to mnie jakoś zmobilizuje

---------------------------------------------
Minęła godzina.

Ogarnięte:
- Funkcje zarządzania marketingowego
- rodzaje zarządzania + etapy
- strategia marketingowa
- misja

----------------------------------------------

Kolejna prawie godzina:

NIC! ZERO! INTERNET! FORUM! FB!

-----------------------------------------------
Coffee
Grzecznie wysiedziałaś pierwszą godzinę nad tym co miałaś do zrobienia, czy choć pochwaliłaś się za to, czy od razu sięgnęłaś po kij, żeby sobie dołożyć kilka razy?
Oj jak ja Cię spotkam, jak ja Ci dołożę, to będziesz sama przepraszać siebie i postanawiać poprawę.
Problem polega na tym, że pewnych rzeczy NIKT nie jest w stanie zrobić za Ciebie.
Tak jak za mnie wysyłanie CV.
Kobietko, nie masz nawet pojęcia ile w Tobie widzę siebie i nie masz nawet pojęcia, że wiem jak się z tym męczysz i w jakiej bezsilności jesteś, BO BYŁAM TAM.
Może nawet jestem.
Tyle ze z CV mi się nie piekli, a egzamin - wiadomo - jest termin przydatności, nie?

Poradzimy sobie Coffee, tak?
TAK?


Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Kocurko, o oleju z pachnotki możesz poczytać tu:
http://naturalnapielegnacja.blogspot...iezbednik.html (Uwaga, blog uzależnia i wyciąga kasę z portfela na kolejne "mazidła")
oraz tu: http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Ole...ORGANICZNY/156
Dobrze wiedzieć, odnotowałam
Cytat:
Napisane przez inga86 Pokaż wiadomość
Generalnie przez cały wyjazd przebiegały mi myśli czy warto było? I nie wiem...
Wiem, ze może teraz jesteś cierpiąca.
Proszę Cię pomyśl w inny sposób.
Za jakieś 5 lat przyjdzie Ci wspominać Twoje życie.
Nawet oparzenie słoneczne jest jakąś przygodą, nie mówiąc już o pozytywach tego wyjazdu.
Odpowiedz sobie, nam, wolałabyś za te 5 lat nie mieć tej przygody w swojej przeszłości? Dzień spędzić ...tak, jak wiele innych, takich samych, jednakowych, monotonnych? .. hm?
Cytat:
Napisane przez inga86 Pokaż wiadomość
Co gorsza, nadal nie umiem znaleźć swojej pasji, nieprzytomnie się czymś "zarazić", mieć coś co mi daje wolność, energię. Wciąż szukam, próbuję, acz bywa to czasem bolesne.
Może szukasz złudzenia?
Może sądzisz, że pasja uskrzydla, euforyzuje, rozświetla.
Może niektórych tak.
Ja odkryłam, że lubię robić zdjecia.
Bardzo.
Zaczęłam się interesować odrobinę bardziej i już wiem do czego jest ISO
A to wie 90% populacji, która fotografuje
Po prostu lubię, po prostu robię i nie myślę wtedy, ze marnuje czas, co bym zrobiła, gdybym się zajmowała czymś innym, albo co też zrobię jutro na obiad.
Myślę o kompozycji, ujęciu, o to czy fotografia wyraża to co chciałam tam zawrzeć. Jakoś tak myślę o zdjeciach gdy je robie i to jest fajne.
Pogadamy jak się spotkamy.
Moze nie w niedzielę, może w tygodniu. Tak?
Cytat:
Napisane przez inga86 Pokaż wiadomość
Jeszcze się odniosę do rozmowy z dzieckiem, którą opisywała Patri. Ja to przeszłam u terapeutki pare miesięcy temu. Teraz staram się do siebie tak odnosić, jak do małego, potrzebującego opieki dziecka. Widzę ogromny postęp w traktowaniu siebie. Już się nie biczuję gdy coś zawalam, albo gdy nie wszystko idzie po mojej myśli. Duuuużo łatwiej się żyje.
Dokładnie o to chodziło.
Ja czułam się jak kretyn gadając do pustego krzesła, ale pani sie nie poddawała, schowała się za szafę i udawała, że jej nie ma i cierpliwie przeczekała mój bunt i zacznę współpracować.
To nie ta terapeutka co teraz z nią pracuję, inna.
Tez mam podobny efekt po tym.
Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
...nic a nic mi si enie chce...oprocz spania.....nawet nie potrafię sie w zaden sposob zrelaksować jutro z nim z nów do lekarza i cały tydzien z nim w domu obłęd gotowy ...wię w sprawie spotkań to moze bedzie jakies konieczne u mnie na Aleksandrowskiej jak juz mnie tam zamkną
Kobieto. Robisz takie mnóstwo rzeczy!!1 Dziecko! Obiady, zakupy lekarze, jestes do tego na lekach, czego jeszcze być od siebie chciała powymagac?
Ciebie też trzeba otrzeźwić zdaje sie.
Cytat:
Napisane przez inga86 Pokaż wiadomość
Rozmowa z pustym krzesłem faktycznie jest śmieszna, a nawet wstydliwa, ale ja stwierdziłam a co mi tam, zrobię każde dziwactwo, jeśli pomoże

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
filtrem +50
ale już wychodze i potem o tym napiszę
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-01, 16:43   #2903
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 1 352
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Patri- u cymci musi być nawałnica roboty i wówczas jakoś się spinam ale obiecuję, że na dniach zmienię avatar na coś radośniejszego
78ec78392a9e84b50fa9c61260c26510682869d7_6517570db0492 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-01, 17:22   #2904
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Choji Pokaż wiadomość
Patri, kontrola. CV wysłane?! pamiętaj, to da się zjeść!
Ech, nic nie mówię...

Cytat:
Napisane przez fairytale Pokaż wiadomość
Patri wpadaj na czytaczy. Z ogniska niewiele wyszło, bo się rozpadało, ale i tak było fajne. Na ten przykład Tygrys odkrył dla nas wątki kompleksu Edypa w Damie pikowej, co wywołało spory dreszcz odrazy wśród zgromadzonych.
Brzmi wyśmienicie.
Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
i kazaly sie nam przez 10 minut przygotowac do cwiczenia "na lodowcu" historia, ze wasz statek sie rozbil, jestescie 80 km od bazy i musicie gdzies tam dojsc, wasz ekwipunek prawie przepadl i macie tylko okreslone rzeczy (whiskey, noz, latarka, batony etc, ksiazka o polarnych zwierzetach,etc) i podjac decyzje czy idziemy czy zostajemy oczywiscie whiskye przeszlo jako 1

Takze zaskoczylo to wszystkich: ) Dwoch panow sie szczegolnie udzielalo, ale staralam sie nie byc gorsza... To jest jakies cwiczenie na wspolprace w grupie, w tym wypadku fakt, ze bylam jedyna kobieta oceniam na plus, bo generalnie lepiej mi sie gada z facetami, a zlapac kontakt z jakas baba nie jest wcale latwo. Mam tez nadzieje, ze dzieki temu zostane potraktowana troche ulgowo i zaprosza mnie na kolejny etap rekrutacji (czyli po rozmowie tel. juz 3...maskra: D)
Mam nadzieje, ze w koncu uda mi się też odpowiedziec na posty Patri
Fajne ćwiczenie.
Co do komunikacji - ja mam ze studiów wiekszość kolegów i jedną koleżankę. No i teraz żony kolegów. Lepiej mi szło dogadywanie sie z chłopami, dlaczego? nie wiem, może dlatego, żę jestem babą? i nie znosze konkurencji?
Czekam na odpowiedzi kochana, ale bez pośpiechu i nerwówki. Zrób najpierw to co jest najważniejsze.

Cytat:
Napisane przez Coffee With Milk Pokaż wiadomość
Zamiast się uczyć to myślę 'mam tak mało czasu, nie zdążę, nie zaliczę', a przez ten czas myślenia, mogłabym się uczyć, a jak się nie nauczę to nie zaliczę i koło się zamyka.
Pozwolicie, że będę się meldować co jakiś czas. Bardzo mi to pomaga...
Tez to miałam. Dosłownie mur z napisami: mam tak mało czasu, nie zdążę, nie zaliczę. Dosłownie zamiast się uczyć to mieliłam te durne słowa.
Czasem udawało mi sie przekonać, żę olewam ten głupi egzamin i uczę się, żęby wiedziec, dla samej siebie. Nauczyłam sie 1/3 i z oporem SZŁAM na zaliczenie. Zwykle jakąś czwórke dostawałam.
Ufff, kobieto, współczuję takich stanow, bo dokładnie wiem co przechodzisz...
Pamiętasz jak pisałam swoją pracę meldowałam sie co 20 minut i wpisywałam jakies zdanie jak poszło z czym walczę. Mi też to bardzo pomagało.
Wcześniej czy później będziesz już po wszystkim.
Trzymam kciuki, zębyś była dzielna i wytrwała do tego czasu.
Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
.....


---------- Dopisano o 17:18 ---------- Poprzedni post napisano o 17:04 ----------

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Ale dziecko ktore wyrasta w przeswiadczeniu ze jest sam, idac do sklepu nie pomysli by kupic dwa jogurty, bo moze ktos inny bedzie mial na to ochote, nie pomysli, ze jak cos jest w lodowce to moze nalezec do kogos innego, nie zapyta sie najpierw o potrzebe drugiej osoby, bo nigdy nie musial tego robic.
Wiesz, to zależy od wychowania.
Nas jest w domu trójka - Julia i jej rodzice. Dzielimy się słodyczami, młoda zawsze pyta czy może i nie ma problemu z poczęstowaniem innych swoimi przysmakami. To jest zachowanie normalne. Gdy idzie z tatą do sklepu sobie bierze jogurt jaki lubi, mi bierze taki jaki ja lubię - ona ma 5 lat! Tata lubi batonika Adaś. To, że jesteśmy innym pokoleniem nie oznacza, że ona żyje sama dla siebie. Ona jest częścią naszej "zbiorowości".

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
Pocieszające jest jedynie to, że na dobrą sprawę wysyłam CV dopiero od maja na poważnie, wysłałam ich pewnie już kilkadziesiąt do bardzo różnych rzeczy i jednak miałam te kilka telefonów, w tym 3 z rozmowami rekrutacyjnymi, więc może bardzo tragicznie nie jest, ale za bardzo nic z nich nie wynika.
Zapraszają Cię na rozmowy. To jest sukces. Gratulachy kobieto. Jestes dzielna!!!!

OK, teraz sprawdzę co naprodukowałyście w klubie.
Dziś mam wolną chatę i będę sobie pisać i sobie myśleć i w ogóle nie wiem co jeszcze.

---------- Dopisano o 17:22 ---------- Poprzedni post napisano o 17:18 ----------

I oczywiście Witam Nowe Wątkowiczki!!!!
Do Boju!!!


Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-06-01 o 17:20
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-01, 17:41   #2905
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Addicted, Ty teraz walczysz z sesją? Jeśli tak - życzę powodzenia we wszystkich wyzwaniach.

Kurcze przeczytalam to dzisiaj rano przed wyjsciem na uczelnie i nawet sobie nie wyobrazasz jakiego dalo mi to kopa. Dziekuje
Tak walcze, walcze mam juz za soba 2 egzaminy jeszcze 8
__________________
staram się być miłą dziewczyną
nie obgryzam paznokci

systematycznie pracuje nad angielskim
najwyższy czas nauczyć się gotować
5/50

Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-01, 17:55   #2906
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

brawa to się należą Patri, bo od jakiegoś czasu czytam Twoje posty i mam wrażenie, że ktoś Cię podmienił jakby miliony lat świetlnych dalej od tego co kiedyś było taka optymistyczna i pełna tzw. powera jesteś, tak trzymaj aż miło czytać!

a ja się zabieram za odpisywanie, moze w koncu mój internet mi na to pozwoli
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-01, 21:27   #2907
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Wiecie co, jest początek czerwca.
Do końca roku 2012 mamy 7 miesięcy.

Gdybyśmy tak 4 czerwca zaczęły jeszcze raz tydzień wyrzucania, odgruzowywania , porzadkowania domów, a kolejne tygodnie zgodnie z planem 30 days to change..., tzn.
tydzień próbowania czegoś nowego,
tydzień perfekcyjnego stylu życia
tydzien planowania swojego czasu
...
i od nowa w lipcu:
tydzień wyrzucania, odgruzowywania , porzadkowania
tydzień próbowania czegoś nowego,
tydzień perfekcyjnego stylu życia
tydzien planowania swojego czasu
?

Mogłyby dołączyć te dziewczyny, które chcą się podłączyć pod ZMIEŃ SIĘ W 30 DNI.

No i tak myślę, że co za problem każdy miesiąc podzielić na te 4 tygodnie i w kazdym miesiącu próbować coś z życiem robić?

Zbyt ogólnie piszę na razie, ale ja naprawde chcę do końca roku ogarnąć się w tym życiu jakoś bardziej....

Co Wy na to?
Pewnie nic, bo nie wiecie o czym piszę!
AAHHAHAHAHAHHAHAHAHA

Mogłabym to pilotować tu jakoś konkretniej. Hm?

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-06-01 o 21:31
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-01, 22:28   #2908
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Wiecie co, jest początek czerwca.
Do końca roku 2012 mamy 7 miesięcy.

Gdybyśmy tak 4 czerwca zaczęły jeszcze raz tydzień wyrzucania, odgruzowywania , porzadkowania domów, a kolejne tygodnie zgodnie z planem 30 days to change..., tzn.
tydzień próbowania czegoś nowego,
tydzień perfekcyjnego stylu życia
tydzien planowania swojego czasu
...
i od nowa w lipcu:
tydzień wyrzucania, odgruzowywania , porzadkowania
tydzień próbowania czegoś nowego,
tydzień perfekcyjnego stylu życia
tydzien planowania swojego czasu
?

Mogłyby dołączyć te dziewczyny, które chcą się podłączyć pod ZMIEŃ SIĘ W 30 DNI.

No i tak myślę, że co za problem każdy miesiąc podzielić na te 4 tygodnie i w kazdym miesiącu próbować coś z życiem robić?

Zbyt ogólnie piszę na razie, ale ja naprawde chcę do końca roku ogarnąć się w tym życiu jakoś bardziej....

Co Wy na to?
Pewnie nic, bo nie wiecie o czym piszę!
AAHHAHAHAHAHHAHAHAHA

Mogłabym to pilotować tu jakoś konkretniej. Hm?
Jak próbować to do upadłego W sumie chętnie bym wróciła do tego projektu, tylko nie chcę na razie niczego nowego próbować - ale mogłabym poświęcić 2. tydzień na powrót do jakiego rozgrzebanego i rzuconego w kąt zainteresowania. Tylko czy chodzi Ci o to, żeby powtarzać ten projekt przez 7 miesięcy 7 razy pod rząd? Zakładasz że 1 miesiąc nie wystarczy na przeprowadzenie wystarczającej liczby zmian, tak? Czy chodzi o to żeby co miesiąc uczestniczyły w nim inne osoby?
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-01, 22:40   #2909
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Mi tydzień nie wystarczył na odgruzowanie, uporządkowanie, poukładanie.
Musiałabym nic innego nie robić.
Projekt dobry, ale tempo zabójcze.

Pomyślałam, że każdy miesiąc przyniesie nową szansę przyjrzenia się sobie w każdym z tych tygodni.
Mam spisane co kiedy Edyta proponowała, więc mogę tu koordynować ten projekt w trakcie jego trwania, zobaczymy co z tego wyjdzie.

Do końca roku chciałabym uzyskać w miarę stabilny dzień z jego rutynami.
Z gimnastyką, zdrowymi posiłkami, z dobrymi nawykami...

Na razie mam wrażenie, ze uporządkowane życie mam jedynie w ...planach, nigdzie więcej...

Dziś dzień dziecka, więc robię co lubię, projektuję swój własny kalendarz i stąd ten pomysł z włączeniem w to 30 days to change, bo nam się rozwiał projekt trochę, a był taki dobrze rokujący...

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-06-01 o 22:41
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-01, 22:50   #2910
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.II.

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Wiecie co, jest początek czerwca.
Do końca roku 2012 mamy 7 miesięcy.

Gdybyśmy tak 4 czerwca zaczęły jeszcze raz tydzień wyrzucania, odgruzowywania , porzadkowania domów, a kolejne tygodnie zgodnie z planem 30 days to change..., tzn.
tydzień próbowania czegoś nowego,
tydzień perfekcyjnego stylu życia
tydzien planowania swojego czasu
...
i od nowa w lipcu:
tydzień wyrzucania, odgruzowywania , porzadkowania
tydzień próbowania czegoś nowego,
tydzień perfekcyjnego stylu życia
tydzien planowania swojego czasu
?

Mogłyby dołączyć te dziewczyny, które chcą się podłączyć pod ZMIEŃ SIĘ W 30 DNI.

No i tak myślę, że co za problem każdy miesiąc podzielić na te 4 tygodnie i w kazdym miesiącu próbować coś z życiem robić?

Zbyt ogólnie piszę na razie, ale ja naprawde chcę do końca roku ogarnąć się w tym życiu jakoś bardziej....

Co Wy na to?
Pewnie nic, bo nie wiecie o czym piszę!
AAHHAHAHAHAHHAHAHAHA

Mogłabym to pilotować tu jakoś konkretniej. Hm?
o ja o ja o ja............superancki p[omysł...w zyciu bym na to nie wpadła...jesli tylko czujesz sie na siłąch poprowadzic nas jak owieczki na rzeź to ja sie pisze jako pierwsza...tylko chyba wydrukowac musze ..albo na pomazanych scianach zapisac plany zeby nie zapomniec
to jak i co mam zaczac od poniedziałku 04.06 tydzien odgruzowywania to ja zajmuje sie tym ciągle i nadal mam sajgon,dzis zrobilam porzadek w szafce(polce) z ciuchami ale do prasowania juz nie doszło poswieciłąm zelazko nad kapiel i relaks jak młody spał
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-16 10:51:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:16.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.