Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,cz.IX - Strona 58 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-06-15, 22:45   #1711
Tacca
Zakorzenienie
 
Avatar Tacca
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 4 051
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez _Maya_ Pokaż wiadomość
ja za Ciebie też trzymam może razem urodzimy?
chociaż Ty masz więcej "objawów" niż ja...ja to po cichu liczę na to, że raz dwa wody mi odejdą i akcja się zacznie

co do samopoczucia połóż się i odpoczywaj...może to taka cisza przed burzą?
Możemy razem rodzić. Te moje objawy, niby są i nic. Coś zwyczajnie mnie już trafia. Teraz też od 20 co 20 minut skurcze, ostatnie 2 co 10 minut. Pewnie znów posiedzę do późna czekając co dalej i wreszcie pójdę spać. Żeby choć jeden ewidentny objaw, np. konkretny czop a tu nic.
Mam nadzieję, że u Ciebie już jutro się wyjaśni.

Pospałam trochę i w ogóle leżę. Jutro mały ma pozwolenie na wyjście dopiero po meczu.

Zmykam już. Jutro rano zajrzę, potem pojedziemy na trochę do rodziców. Chyba, żeby się coś rozkręciło jednak, w co wątpię po wcześniejszych doświadczeniach.
Dobrej nocki!
__________________
PIOTRUŚ
Tacca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-15, 22:49   #1712
Timii
Rozeznanie
 
Avatar Timii
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 884
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

U nas w szpitalu 3posilki ale jakie małe!!! Nie wiem czy ja się tak rozbestwilam z jedzeniem czy takie porcje powinno się jeść ale jeśli tak to jestem w szoku. A może to po prostu recesja?
Timii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-15, 22:57   #1713
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Mam chyba kryzys. Jestem wykończona. W zasadzie to mam serdecznie dość i dziś poprosiłam męża żeby się zająl małym, zamknęłam się w sypialni , zatkałam uszy i poszlam spać. Czuję sie jak mleczna krowa, przekładam go z cycka na cycka, nie chce mi usypiać, dokarmiam butlą a i tak ma mnie w d.upie. Dzisiaj już nawet wsadzilam go do wózka, woziłam po mieszkaniu, śpiewałam najpiękniejsze kołysanki, oszukiwałam smokiem, ale on po prostu miał to gdzieś i wciaż szukał cyca. Nie mam siły wiecznie go trzymać na cycku. nie mam cierpliwości. bolą mnie sutki, im wiecej on je tym ja mam wiecej pokarmu, w koncu jak mu sie zachce po 5 godzinach spać to moje cycki szaleją i produkują tyle tego pokarmu, zeby wystarczylo na kolejne 5 godzin ssania. jakby tego bylo malo rozchorowałam się. mam katar, kaszel, wlasnie mierzę temperaturę, łęb mnie naparza, gardło czerwone, nos obdarty. MAM DOŚĆ !!! OFICJALNIE SIĘ PRZYZNAJĘ !!! do tego ten mój młody dzisiaj caly dzień kicha.... mam nadzieje, ze to nie oznaka jakiegoś przeziebienia, tylko standardowe kichanie noworodka.
jestem na skraju wytrzymałości , jeszcze ze dwa takie dni i stracę kompletnie cierpliwość do tego dziecka, dzisiaj zastanawialam się czy nie wynajać kogos kto sie nim bedzie zajmować jak maz jest w pracy. ja bym tylko karmila. poważnie.... jest mi wstyd ze tak mysle i ze stracilam cierpliwość, ale nie mam zamiaru udawać ze jestem szczesliwa matką polką. patrzę na tego mojego syna i sie zastanawiam czemu inni mają dzieci ktore spią i jedzą w kólko, a mnie sie trafił egzemplarz bardziej wymagający. Nie chce zasnać w lozeczku, nie chce zasnac w wozku, w lozku, najlepiej mu sie spi na cycu.... a ja sobie na to nie pozwole, bo mnie to wykańcza... jak czytam o tych waszych grzecznych dzieciach to az mi sie plakać chce....
co zrobić zeby go zdjąć z tego cycka, zeby jadł i spał?? za chwilę dojdą pewnie kolki a wtedy na prawdę załapię deprechę, ja nie mam cierpliwości do dzieci, nie nadaje sie na takie akcje. spodziewałam się tego juz dawno , ale nie sadziłam ze nastąpi to po tygodniu.... 3 godziny temu zaczał jesc z piersi, oproznil dwie, nie chcial spać, maz dał mu jeszcze butle, 60ml. po takiej dawce zarcia powinien juz dawno odlecieć. niestety, wciaż się kreci i stęka i szuka cyca. NIE MAM JUZ SIŁY, na dzwięk jego płaczu i kwękania suty stają mi dęba ze strachu, że za chwilę znów będą musiały przecierpieć swoje.... gdzie mozna zakupić chociaż odrobinę cierpliwości i opanowania???


Cytat:
Napisane przez centipede Pokaż wiadomość
Trochę śmiesznie z tymi zaleceniami położnych co do diety nie dość, że się różnią, to na prawdę wychodzi na to, że nic jeść nie można Zupy pomidorowej nie można? To może w ogóle nie będziemy nic jeść, będzie najbezpieczniej

U nas też są krostki mam nadzieję, że to ten trądzik albo potówki, a nie nic związanego z alergią, skazą czy czymś takim położna mówiła, że można krochmalem też przemywać

Milena ja wrzątkiem butelki przelewam i raz na jakiś czas wygotowuję w garnku 5 minut. Rozmawiałam z naszą położną i mówiła, że to wystarczy, że nie trzeba sterylizować czy wygotowywać za każdym razem ale jak widać, co osoba to opinia
U nas też schodziła skóra na brzuszku, a na stópkach i rączkach jeszcze bardziej, taka popękana aż była, smarowaliśmy oliwką i bepathenem i przeszło Masz 4 butelki? my mamy 3 i musimy chyba dokupić ze dwie jeszcze, byłoby dużo łatwiej
Mamy butelkowe jakie macie butelki? i kupujecie te małe czy większe, żeby dłużej posłużyły? ja mam dwie aventu i jedną TT, w sumie to są ok

Zmieniliśmy mleko na Bebilon, zobaczymy czy będzie coś lepiej z brzuszkiem i z ulewaniem Wcześniej mieliśmy Nan, ale co wieczór Malutka jadła i za chwilę chlustała, później znowu głodna i jadła i znowu to samo Do tego brzuszek był wzdęty Po tym Bebilonie (odpukać) już tak nie chlusta póki co, oby tak już było

Libretko a jak u Was wygląda ten trądzik? Mam nadzieję, że u nas to to samo Kiedyś przeczytałam na innym forum, że jak położysz Dzieciątko na zimnym przewijaku to od razu zrobi siusiu, może spróbuj?


Super się czyta takie optymistyczne wpisy


Brawo Anulka!!! ja wczoraj opanowałam wyłączanie palnika kuchenki dużym palcem u stopy podczas karmienia Malutkiej

Agata nie mogę się napatrzeć jakie piękne zdjęcia Ci wychodzą!!! Żałuję, że jak kiedyś mieliśmy więcej szmalu to nie kupiliśmy porządnego aparatu bo teraz to pampersy, mleko i zostaje na waciki

Gratulacje dla rozpakowanych!!! Czy mi się wydaje czy Dominiś Żabci to cała mamusia?

Co do farb to my malowaliśmy duluxem odpornym na ścieranie, fajnie wyszło
nasza położna też mi dzisiaj powiedziała , zeby ich nie gotować codziennie bo sie zniszczą szybko, zrobi się osad. Wystarczy przelać wrzątkiem. To dobrze. My mamy dwie małe butle Aventu, dwie duże Aventu ( ale one są od 1miesiąca, maż dzisiaj je kupił i nie zauważył) i 2 Lovi. NIe mam zdania na ich temat, nie znam się. Dla mnie to wszystko jedno. Mąz jednak mowi, ze woli karmić małego Aventem....

czyli co .. odciagac tą skórkę na siusiaku ??? bo już nie wiem...
edit: ok , doczytalam wiadomosc kapukat. dzisiaj mu w kapieli troszke odciagnelam. w pon idziemy do lekarza wiec dowiem sie wiecej.

ania a to co ma twoj synek to skutek uboczny duphastonu moze?? tzw spodziectwo?? jesli tak, to ponoc kosmetyka wystarczy, glowa do gory!! potem tego nie widac podobno, wszystko sie super goi, nie bedzie mial kompleksów. ja bralam tez cala ciaze dlatego prawie na kazdej wizycie pytalam lekarza o skutki uboczne.

Gabi w ulotce Duphastonu mozesz przeczytac o tym jako o skutku ubocznym.


jesli chodzi o kupe to jest kilka razy dziennie u nas. ale B dostaje tez troche zarcia butlowego. w sumie wypija okolo 150ml/dobe mm. ponoc po cycu tak moze byc, ze kupa jest rzadziej.

Gaabbia co sie stalo?? jelitka?


czy jak traktujecie brodawki octeniseptem to potem przed karmieniem je przemywacie???
__________________

_millena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-15, 23:20   #1714
blueelektron
Rozeznanie
 
Avatar blueelektron
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 977
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Mam chyba kryzys.


czy jak traktujecie brodawki octeniseptem to potem przed karmieniem je przemywacie???
pomyśl sobie, ze kiedyś to minie, ja tez dziś sobie prawie cycka odciełam , tzn. miałam takie myśli chodziłam i ryczałam, pewnie jeszcze nie raz tak będzie, damy radę


co do mycia sutków po octenisepcie to przed karmieniem wkładam sutki do miseczki z ciepłą wodą, takiej małej i delikatnie osuszam, dotykając miękkim ręcznikiem, nie chce ich podrażniać bardziej myjąc jakimś środkiem
__________________
w57vpc0z8sa98om5synuś
http://www.suwaczki.com/tickers/zem3x1hpno28lwjv.png
blueelektron jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-15, 23:53   #1715
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez blueelektron Pokaż wiadomość
pomyśl sobie, ze kiedyś to minie, ja tez dziś sobie prawie cycka odciełam , tzn. miałam takie myśli chodziłam i ryczałam, pewnie jeszcze nie raz tak będzie, damy radę


co do mycia sutków po octenisepcie to przed karmieniem wkładam sutki do miseczki z ciepłą wodą, takiej małej i delikatnie osuszam, dotykając miękkim ręcznikiem, nie chce ich podrażniać bardziej myjąc jakimś środkiem
wiem ze to minie, tzn MAM NADZIEJE, bo w przeciwnym razie moje dziecko bedzie malo szczesliwe.

przygotowałam sobie sól fizjologiczną na te suty na szafce nocnej . u nas nie ma czasu na robienie czegokolwiek przed jedzeniem, bo on po prostu jest tak niecierpliwy ze wrzeszczy w niebogłosy jak nie dostanie jesc wtedy kiedy ON CHCE!
problem polega na tym, ze ja po prostu nie mam cierpliwości. a dodatkowo wkurza mnie to, ze nie moge robić rzeczy, ktore do tej pory robilam, ze nie moge jesc tego co lubie, jak czytam , ze Gabi wtrząchneła ciastka z cukierni to aż mi żołądek skacze w rytm koko euro spoko z żalu. Zjadłabym sobie ptasie mleczko, albo czekoladkę malutką, ciastko jakies, marze o kawie rozpuszczalnej, serze zółtym.... a boję się jeśc to wszystko, bo jak do humorów mojego dziecka dojdą jeszcze problemy z brzuszkiem to się chyba wyprowadzę.
dodatkowo patrzę na siebie i widzę w lustrze mega zmęczoną, zaniedbaną laskę w luźnych ciuchach z mokrymi kolami na cycach. I wiem, że będzie jeszcze gorzej, bo to dopiero początek.
Dzisiaj już nie wytrzymałam, mąż został w domu, więc rano zebrałam się i poszłam na zakupy sama. Powiedziałam mu, że ja po prostu musze wyjść do ludzi, muszę i przydźwigam to wszystko, poświęce się, a on niech zostanie z darciuchem. Przygotowalam żarcie dla młodego i wybiegłam szybko z domu Wracam po 30-40 minutach, a on nadal śpi.... z mężem w łózku, przytuleni. Mąz powiedział, że po prostu (!!!! ) się uspokoił i zasnął, że nie nakarmil go bo nie chciał go .. budzic....
i tak młody dospał jeszcze ponad godzinę od mojego powrotu.
To już chyba 3 czy 4 raz kiedy mężowi udaje sie go opanować, a ja nie posiadłam jeszcze tejże sztuki i to mnie dodatkowo wkurza. Maz teraz chodził do pracy, nie miał wolnego, ale chodził na 5-6 godzin. I odkąd on wychodził z domu ja mialam sajgon , czyli cyc , ryk, cyc, ryk, cyc, ryk, w zasadzie dopoki maz nie wrocil z pracy. Jak wracal, bral młodego na rece , tulił, młody szedl spać.
moje dziecko chyba mnie po prostu nie lubi ...


odbiegając na razie od mojego baby blues'a....
czy jestescie zadowolone z Lovelli ? nie dopiera mi w 40 stopniach. Młodemu pobrudziły się ciuszki od mleka modyfikowanego szpitalnego, ktore mialo kolor mlecznej kawy, i nie mogę tego doprać wogóle... na metkach bylo napisane ze pranie w 30 lub 40 st, sprbuje nastepnym razem nastawic pranie na 60. zobaczymy. na razie czesc zapralam sobie szarym mydlem recznie i wyplukalam w loveli i jakoś zeszło. ale nie chce mi sie do tego wszystkiego jeszcze prać ciuszki w rekach

jestem zdegustowana macierzyństwem
__________________

_millena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 07:43   #1716
begie13
Zadomowienie
 
Avatar begie13
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 1 940
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

hello

najlepsze zyczenia za 1 miesiac zycia dzieciaczków!!!

stokroteczko - serdecznie gratuluję


Cytat:
Napisane przez zaaaabcia Pokaż wiadomość
Witajcie , my dzisiaj wrocilismy ze szpitala do domku Zdjecia naszego Dominika. Jutro postaram sie napisac jak wygladal u mnie porod .
witajcie z powrotem, Dominik slodki taki malutki i szczulputki w porównianiu do mojej kluski

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość

młodemu schodzi skórka.. nie wiem.. moze mam złą oliwkę ? bo taki ma łapki wysuszone i stopki. z brzuszka juz zeszła.
jak jest u was?? (albo było)
Tosi skóra schodzila strasznie juz w szpitalu, szczegolnie na lapkach i stopkach az miala rany , przeczosy czy jakos tak to nazywali, mowili ze dzieci urodzone po terminie tak maja, w szpitalu smarowalam mascia tormentiol, ale lepiej dziala oliwka, poza tym dostalam zalececie kapac mala w emoliencie, minely 2 tygodnie, skorka nadal schodzi ale juz tylko na raczkach i nozkach, nie ma ran, jest o wiele lepiej, polozna mowila ze ta skora sie zetrze, musi dojsc do skory wlasciwej czy cos

Cytat:
Napisane przez libretka Pokaż wiadomość



Dziewczyny, które już urodziły, jak u was z włosami, pytam ponieważ wszyscy mówili, że po porodzie włosy wypadają garściami i są słabe, a u mnie wręcz przeciwnie, nigdy nie miałam tak gęstych i lśniących włosów, przy myciu czy czesaniu ani włoska nie gubię. Mam nadzieję, że tak już zostanie?
u mnie od czasow ciazy poki co bez zmian czyli wlosy piekne zdrowe i blyszczace

Cytat:
Napisane przez sweetjoy Pokaż wiadomość
Cześć mamuśki!
Gratulacje dla wszystkich rozpakowanych!
Kciuki za szybką akcję u oczekujących, w szczególności dla przeterminowanych!

U mnie ok. Nie sądziłam, że drugie dziecko tak mnie uszczęśliwi Na razie nie będę narzekała na zmęczenie i niewyspanie, jest dobrze, o wiele lepiej niż poprzednio.... cieszę się chwilą

Jedyne co mnie dobija, to moja waga... sytuacja się powtarza, nie chudnę, w ubrania się nie mieszczę, źle się z tym czuję... na szczęście u nas ciągle pada i nie wychodzę z domu, ale długo nie uda mi się siedzieć w ukryciu.

Do tego wszystkiego pogrzebałam w internecie i okazało się, że mój uroczy, wystający pępek to najprawdopodobniej przepuklina pępkowa Pokazałam go położnej i potwierdziła, ale mówiła żeby tylko obserwować, co jest niewielka... dla mnie jest olbrzymia i odrażająca.... czy oprócz operacji można coś z tym choler.stwem zrobić???

A i jeszcze jedno - położna kazała mi nosić pas poporodowy, aż mnie zatkało! Wszyscy odradzają, a ta mnie namawia i do tego powiedziała, że mogę zacząć ćwiczyć, a ja przecież mam jeszcze 4 tyg połogu, już sama nie wiem kogo słuchać... tzn. swój rozum mam, tylko zaskakuje mnie podejście położnej...

Czy pisałam, że jestem uszczęśliwiona macierzyństwem??? Tak wiem powtarzam się
Z pewnością zmienię zdanie za kilka dni czy tygodni jak zaczną sie kolki, póki co cieszę się chwilą
Zresztą mam super pomocnika, córuchna mimo że nie ma jeszcze dwóch lat, bardzo dzielnie pomaga we wszystkim, jest bardzo delikatna i opiekuńcza...
Ależ ja kocham te moje skarbeczki

Buziaki dziewczyny
Czytam Was systematycznie, ale szkoda mi czasu na pisanie
witaj ale optymistyczny wpis
nasze dzieciaczki wczoraj skonczyly 2 tygodnie


Cytat:
Napisane przez Gaabbi Pokaż wiadomość
Sapka jak była, tak jest i mamy czekać, aż minie. Nawilżać nosek i odciągać śpiki Pani dr nam poleciła zakup odciągacza do noska, który podpina się pod odkurzacz Ma taki któraś z Was?
pierwsze slysze, troche strasznie to brzmi

u nas tez ciagle glutki w nosie, skad to sie bierze

Cytat:
Napisane przez asiula_n Pokaż wiadomość


No i jeszcze boloący tyłek zaczęłam psikać octaniseptem (chyba Blue pisała, że można) i teraz tak mnie wszystko ciągnie, że jest gorzej niż w szpitalu połozna mówiła, że to od tego, że sie goi - więc mam nadzieję, że będzie lepiej.



Na koniec pochwalę się moimi pociechami Gabrysia na pierwszym spacerku i dumny starszy braciszek
tak tak to od tego ze sie goi, mnie tez w szpitalu mniej bolalo niz jak wrocilam do domu, chodzic nie moglam o siedzeniu mozna bylo zapomniec nawet na kolku, bylam jak kaleka, na szczescie ta znajoma polozna dala mi na wyjscie prawie pelne opakowanie cudownych czopkow diclofenac dzieki ktorym przezylam te pierwsze dni w domu, potem bylo juz tylko lepiej

Cytat:
Napisane przez agatka661 Pokaż wiadomość

tak woglole jak to jest z tym lezeniem na brzuchu? moj byl kladziony odkad pepek odpadl, wczesniej jako tako lezal a teraz pare sek i sie przekreca na plecy;/
no i w nocy sie boje, ze spadnie z lozka
codziennie rano juz sie smieje super uczucie
i dzis takie dziwne dzwieki wydawal, nie wiem czy to nie to gaworzenie :P
ale slodki Leonek

Cytat:
Napisane przez ania_85 Pokaż wiadomość
Czesc Dziewczyny

. Z reszta dzisiaj cala noc byla z jingle bells moze slyszal to zza sciany Kolezanka powiedziala mi ze za 4 miesiace nawet nie zauwaze,ze spiewam na miescie
ja juz pare razy przylapalam sie na spiewaniu aaa kotki dwa w kuchni jak mylam gary, mysle sobie boshe co ja robie

Cytat:
Napisane przez inwytka Pokaż wiadomość
Podczytuję regularnie, ale nie mam czasu pisać, bo od dwóch dni walczymy o kupkę jak nic się nie ruszy do wieczora, to jedziemy do pediatry, bo już nie mam siły próbowaliśmy wszystkiego, masażu, herbatek z rumianku i koperku, kładliśmy na brzuszku.
a termometr w pupę nie zadziałał?

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Mam chyba kryzys. Jestem wykończona. W zasadzie to mam serdecznie dość i dziś poprosiłam męża żeby się zająl małym, zamknęłam się w sypialni , zatkałam uszy i poszlam spać. Czuję sie jak mleczna krowa, przekładam go z cycka na cycka, nie chce mi usypiać, dokarmiam butlą a i tak ma mnie w d.upie. Dzisiaj już nawet wsadzilam go do wózka, woziłam po mieszkaniu, śpiewałam najpiękniejsze kołysanki, oszukiwałam smokiem, ale on po prostu miał to gdzieś i wciaż szukał cyca. Nie mam siły wiecznie go trzymać na cycku. nie mam cierpliwości. bolą mnie sutki, im wiecej on je tym ja mam wiecej pokarmu, w koncu jak mu sie zachce po 5 godzinach spać to moje cycki szaleją i produkują tyle tego pokarmu, zeby wystarczylo na kolejne 5 godzin ssania. jakby tego bylo malo rozchorowałam się. mam katar, kaszel, wlasnie mierzę temperaturę, łęb mnie naparza, gardło czerwone, nos obdarty. MAM DOŚĆ !!! OFICJALNIE SIĘ PRZYZNAJĘ !!! do tego ten mój młody dzisiaj caly dzień kicha.... mam nadzieje, ze to nie oznaka jakiegoś przeziebienia, tylko standardowe kichanie noworodka.
jestem na skraju wytrzymałości , jeszcze ze dwa takie dni i stracę kompletnie cierpliwość do tego dziecka, dzisiaj zastanawialam się czy nie wynajać kogos kto sie nim bedzie zajmować jak maz jest w pracy. ja bym tylko karmila. poważnie.... jest mi wstyd ze tak mysle i ze stracilam cierpliwość, ale nie mam zamiaru udawać ze jestem szczesliwa matką polką. patrzę na tego mojego syna i sie zastanawiam czemu inni mają dzieci ktore spią i jedzą w kólko, a mnie sie trafił egzemplarz bardziej wymagający. Nie chce zasnać w lozeczku, nie chce zasnac w wozku, w lozku, najlepiej mu sie spi na cycu.... a ja sobie na to nie pozwole, bo mnie to wykańcza... jak czytam o tych waszych grzecznych dzieciach to az mi sie plakać chce....
co zrobić zeby go zdjąć z tego cycka, zeby jadł i spał?? za chwilę dojdą pewnie kolki a wtedy na prawdę załapię deprechę, ja nie mam cierpliwości do dzieci, nie nadaje sie na takie akcje. spodziewałam się tego juz dawno , ale nie sadziłam ze nastąpi to po tygodniu.... 3 godziny temu zaczał jesc z piersi, oproznil dwie, nie chcial spać, maz dał mu jeszcze butle, 60ml. po takiej dawce zarcia powinien juz dawno odlecieć. niestety, wciaż się kreci i stęka i szuka cyca. NIE MAM JUZ SIŁY, na dzwięk jego płaczu i kwękania suty stają mi dęba ze strachu, że za chwilę znów będą musiały przecierpieć swoje.... gdzie mozna zakupić chociaż odrobinę cierpliwości i opanowania???
millena nie jestes sama naprawde mam dokladnie to samo z karmieniem...i nie wiem co zrobic, i tez nie mam grzecznego dziecka to znaczy nie wiem moze cos jej dolega ale nie wiem co, kupa jest, ale pierdy leca, ulewa jej sie czasem w strasznych ilosciach, caly dzien nie spi, tylko sie drze, a jak usnie to na rekach, odkladamy ja i w ryk, poza tym ja nie potrafie jej uspokoic tylko maz, co jest nic w dzien nie moge zrobic a wieczorem padam na twarz, w nocy dzisia znow spala 8 godzin !!

aa i czy u 2 tyg dziecka karmionego wylacznie piersia moga byc kolki? jak to rozpoznac? czy wtedy dziecko robi kupke? czy od gazow tzn pierdow tez moze sie drzec?

---------- Dopisano o 07:43 ---------- Poprzedni post napisano o 07:42 ----------

jak maz wroci do pracy to nie poradze sobie....
__________________
Antosia


Wanda
begie13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 08:00   #1717
inwytka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 249
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
wiem ze to minie, tzn MAM NADZIEJE, bo w przeciwnym razie moje dziecko bedzie malo szczesliwe.

przygotowałam sobie sól fizjologiczną na te suty na szafce nocnej . u nas nie ma czasu na robienie czegokolwiek przed jedzeniem, bo on po prostu jest tak niecierpliwy ze wrzeszczy w niebogłosy jak nie dostanie jesc wtedy kiedy ON CHCE!
problem polega na tym, ze ja po prostu nie mam cierpliwości. a dodatkowo wkurza mnie to, ze nie moge robić rzeczy, ktore do tej pory robilam, ze nie moge jesc tego co lubie, jak czytam , ze Gabi wtrząchneła ciastka z cukierni to aż mi żołądek skacze w rytm koko euro spoko z żalu. Zjadłabym sobie ptasie mleczko, albo czekoladkę malutką, ciastko jakies, marze o kawie rozpuszczalnej, serze zółtym.... a boję się jeśc to wszystko, bo jak do humorów mojego dziecka dojdą jeszcze problemy z brzuszkiem to się chyba wyprowadzę.
dodatkowo patrzę na siebie i widzę w lustrze mega zmęczoną, zaniedbaną laskę w luźnych ciuchach z mokrymi kolami na cycach. I wiem, że będzie jeszcze gorzej, bo to dopiero początek.
Dzisiaj już nie wytrzymałam, mąż został w domu, więc rano zebrałam się i poszłam na zakupy sama. Powiedziałam mu, że ja po prostu musze wyjść do ludzi, muszę i przydźwigam to wszystko, poświęce się, a on niech zostanie z darciuchem. Przygotowalam żarcie dla młodego i wybiegłam szybko z domu Wracam po 30-40 minutach, a on nadal śpi.... z mężem w łózku, przytuleni. Mąz powiedział, że po prostu (!!!! ) się uspokoił i zasnął, że nie nakarmil go bo nie chciał go .. budzic....
i tak młody dospał jeszcze ponad godzinę od mojego powrotu.
To już chyba 3 czy 4 raz kiedy mężowi udaje sie go opanować, a ja nie posiadłam jeszcze tejże sztuki i to mnie dodatkowo wkurza. Maz teraz chodził do pracy, nie miał wolnego, ale chodził na 5-6 godzin. I odkąd on wychodził z domu ja mialam sajgon , czyli cyc , ryk, cyc, ryk, cyc, ryk, w zasadzie dopoki maz nie wrocil z pracy. Jak wracal, bral młodego na rece , tulił, młody szedl spać.
moje dziecko chyba mnie po prostu nie lubi ...


odbiegając na razie od mojego baby blues'a....
czy jestescie zadowolone z Lovelli ? nie dopiera mi w 40 stopniach. Młodemu pobrudziły się ciuszki od mleka modyfikowanego szpitalnego, ktore mialo kolor mlecznej kawy, i nie mogę tego doprać wogóle... na metkach bylo napisane ze pranie w 30 lub 40 st, sprbuje nastepnym razem nastawic pranie na 60. zobaczymy. na razie czesc zapralam sobie szarym mydlem recznie i wyplukalam w loveli i jakoś zeszło. ale nie chce mi sie do tego wszystkiego jeszcze prać ciuszki w rekach

jestem zdegustowana macierzyństwem

Ja w chwilach kryzysu powtarzam mantrę "to minie, to minie, to minie aż pojawią się nowe problemy"
Ale na serio, to taka chęć siedzenia non stop na cycu mija ponoć po 3 tygodniu. Nie wiem tego z autopsji, bo już byłam tak zdesperowana i obolała, że ok 3-4 tyg zaczęłam mocniej dopajać mm. Faktem jest, że mała u mnie nie chce się uspokoić, bo czuje mleko najlepiej uspokaja się u dziadka. Szkoda, że dziadek mieszka 50km od nas więc możesz się cieszyć, że chociaż mąż ma kojący wpływ na Twojego syna

Mam pytanie do mam, które używają Bobotica lub innych tego typu specyfików. Dajecie krople prosto do pyska? czy na łyżeczkę i dopiero do buzi?
My wczoraj zaoszczędziliśmy 100zł, bo nie musieliśmy jechać do pediatry. Kalina obsrała się od pleców po pępek ale niestety dziś od nowa polska ludowa, prężenie się, pryk i płacz. Ech...
__________________
Kali

Zuzka
inwytka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 08:03   #1718
Tacca
Zakorzenienie
 
Avatar Tacca
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 4 051
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Witam słonecznie, ciągle w dwupaku.

Zaraz jedziemy do rodziców. Odbyłam dziś z młodym rozmowę wychowawczą na temat wszelkich prób wyjścia przed dzisiejszym meczem - nie można i tyle. Potem może robić co chce.

Przyjemnego dnia! Zajrzę jak wrócimy.

Maya trzymam kciuki! Ciekawa jestem czy Cię zatrzymają w szpitalu.
__________________
PIOTRUŚ
Tacca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 08:05   #1719
inwytka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 249
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
a termometr w pupę nie zadziałał?
to miała być ostateczność, na szczęście chyba herbatka rumianek+koper podziałała. Co prawda dla starszych dzieci przeznaczona, ale te granulowane dla niemowląt są o du.pe potłuc
__________________
Kali

Zuzka
inwytka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 08:10   #1720
izotropia
Rozeznanie
 
Avatar izotropia
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 726
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Ja nie mam zapakowanej torby.... bo torbę dla dziecka kompletuję... a mąż już do małego gada żeby wyłaził..
wczoraj byłam w szpitalu dowiedzieć się co mam zabrać ze sobą i żeby było śmiesznie, to był szpital, którego nie brałam pod uwagę bo myślałam, że po remoncie zamknęli oddział położniczy
od 20 .06 mój gin idzie na urlop a bez niego poród w jego szpitalu mnie nie interesuje bo ponoć położne są wredne... i i tak byłabym "bezlekarzowa" a jak byłam w 30tc w szpitalu też innym to nie poczułam niezaopiekowania zresztą trudne decyzje to chyba wszędzie podejmuje ordynator więc "mój" gin miałby mało do gadania, a i tak go nie będzie

jeszcze wybraliśmy się do tesco... myślałam, że urodzę tak mnie co parę kroków w kroczu coś kuło aż przystawałam, dół brzuch twardy na chwilkę i koniec... no może czasem z lewej strony też coś bolało... jak przyszłam do domu to padłam a miałam się wydepilować... no właśnie czy jednak trzeba przed porodem? bo nie wiem czy dam sobie z tym radę... nie znam dnia i godziny więc trzeba być zawsze gotową...
izotropia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 08:14   #1721
begie13
Zadomowienie
 
Avatar begie13
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 1 940
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez inwytka Pokaż wiadomość
to miała być ostateczność, na szczęście chyba herbatka rumianek+koper podziałała. Co prawda dla starszych dzieci przeznaczona, ale te granulowane dla niemowląt są o du.pe potłuc
u nas tez pomogl zwykly rumianek
termometr tez juz byl

reka mi odpada... mala spi na niej ponad 1,5 godz i boje sie ja odlozyc
__________________
Antosia


Wanda
begie13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 08:14   #1722
anulka4771
Wtajemniczenie
 
Avatar anulka4771
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 2 852
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez agatka661 Pokaż wiadomość
Moj sie drze jak sie go przebiera
ale to darcie do nic w porownaniu jak sie drze podczasczyszczenia nosa
mój polubił już kąpiel przy ubieraniu czasami jeszcze się wydzieraza to czyszczenie nosa to krzyk odkad zakraplam sól morską,bo on wie co go czeka
Cytat:
Napisane przez Timii Pokaż wiadomość



laski jak wy to robicie??!! ja sie zawsze boje jak trzymam mala na rekach i cos robie ze odchyli glowke do tylu i jej sie krzywda stanie
cóż nie wiem,samo wychodzi,wolę to niż darcie się Szymona albo zawiedzioną minę Filipa,że nie mam czasu bo zawsze Szymon.takiej obawy nie ma,trzymam Szymona na ramieniu moją ręką pod jego pachą,główkę ma tak jakby poza moim ramieniem i on nie ma możliwości ruszania aż tak główką.

Szymon dał pospać mamie spał od 21.30 do 3 ranopotem pobudka o 5 i teraz,o dziwo od razu zasypiał po każdym karmieniu

Millena to wszystko przejdzie,musimy się oswoić z nową sytuacją,niestety trzeba wszystko przetrwać,nie każde dziecko jest słodkie zdarzają się i dzieci bardziej wymagające.Choć podejrzewam ze pewnie nie jedna z nas ma kryzys ty otwarcie o tym piszesz-za to szacun dla ciebie ja mam czasami takie myśli że dwójka pójdzie na balkonjeden się drze,drugi co chwilę coś ode mnie chce a moje potrzebykąpiel to dla mnie jak spa,bo nie mam kiedy
__________________
12.11.2009r-żonka

Filipek ur 28.12.2007
Szymonek ur 15.05.2012

Ćwiczę
anulka4771 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 08:15   #1723
begie13
Zadomowienie
 
Avatar begie13
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 1 940
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

kurde myslalam ze w suwaczku Antosi bedzie napisane ze me 2 tygodnie a nie 15 dni
__________________
Antosia


Wanda
begie13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 08:18   #1724
anulka4771
Wtajemniczenie
 
Avatar anulka4771
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 2 852
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez inwytka Pokaż wiadomość

Mam pytanie do mam, które używają Bobotica lub innych tego typu specyfików. Dajecie krople prosto do pyska? czy na łyżeczkę i dopiero do buzi?
My wczoraj zaoszczędziliśmy 100zł, bo nie musieliśmy jechać do pediatry. Kalina obsrała się od pleców po pępek ale niestety dziś od nowa polska ludowa, prężenie się, pryk i płacz. Ech...
Ja daję tzn dałam raz bo nie daję narazie na łyżeczkę i do buziale chyba zacznę dawać regularnie bo wczoraj się prężył,wolę zapobiegać niż leczyć
__________________
12.11.2009r-żonka

Filipek ur 28.12.2007
Szymonek ur 15.05.2012

Ćwiczę
anulka4771 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 09:04   #1725
agatka661
Zakorzenienie
 
Avatar agatka661
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: podkarpacie
Wiadomości: 5 114
GG do agatka661
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Millena, moj mlody ma 6 tyg a nadal wisi na cycu, nie wiem czy to Cie pocieszy.
Powiem Ci co zauwazylam- daje mu mniej cyca, placze.... w razie potrzeby go dopajam herbatka i zasypia jak go polulam. Bo jakby doil ile by chcial nie zeszlabym z lozka.
Moj ma kolki w dodatku, w nocy tez jak nie dawalam rady, budzilam meza i usypial malego, lepiej mu szlo niz mi;/ chyba dziecko wyczuwa keidy jestesmy zle i ejst niespokojne...
Teraz juz i tak ejsyt lepiej choc nie spi jak dzieci koelzanek wyzej. Ale sie przyzwyczailam. W nocy do 22.30 mial kolke, poszly w ruch czoppki, odgazowywanie, herbatka, zasnal. Spal do 2.30 i od 2.30 do 4.30 beczal, nie chcial spac i woglole. Meza nie bylo wiec sobie musialam radzic sama. Usnal wkoncu po mm.
woglole mnie dziwi jak pisza niektore dziewczyny, ze ich dzieci spia i jedza tyko
Moj je... a spi malo w sumie i do tego ma plytki sen.
dziecie z twarzy ladne i wygladajace na takie grzeczne, ale wczoraj jak mial kolke i byla moja mama to byla w szoku, ze on sie tak drze:p szybko poszla do domu...
ja sie chyba juz poporostu przyzwyczailam.
tez wygladam jak krowa mleczna choc mam malo mleka, cycki mi uroslu z 75g do 80J!, czuje sie z tym zle...
mam w planach skoro moge dokarmiac malego mm pojsc na areobik...
aha i millena u nas naprawde pomogl ten lezaczek, uwazam ze to jeden z moich najlepszych zakupow:P
siedze na kompie a druga reka go hustam :P a tak to musialam go miec tylko na rekach... no ale Twoj lepiej jakby na takie lezaczki poczekal jeszcze jakis czas
moj tz dzis ma impreze z pracy do wieczora a jutro sedziuje caly dzien mecze, w pn sluzba. Wiec tak jakby dopiero we wt bedzie w domu. Dzis sobie musze radzic jakos sama
I uwierz, ze nie tylko Ty masz chwile zalamania, w pierwszych 3 tyg mialam ochote go pierdyknac na lozku i niech ryczy... Bo poprostu nie dawalam rady.
terAz sie przyzwyczailam no i daje mu mniej cyca, probuje uspokoic dajac smoczka, wsadzajac do lezaczka, idac na spacer, kladac u mnie na brzuchu... trzeba probowac wszytskiegoa uwierz, ze jak liczylam chyba w 1 tyg po jego urodzeniu to raz naliczylam ze jadl 19 godzin w ciagu doby,,, tzn wisial na cycu
dzis moze mi bedzie dane zrobic obiad ... poszlabym tez na spaceer, ale teraz sie zabieram za sprzatanie.

---------- Dopisano o 09:04 ---------- Poprzedni post napisano o 09:04 ----------

Edytowane przez agatka661
Czas edycji: 2012-06-16 o 09:08
agatka661 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 09:48   #1726
onething
Zadomowienie
 
Avatar onething
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 265
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
czy jestescie zadowolone z Lovelli ? nie dopiera mi w 40 stopniach. Młodemu pobrudziły się ciuszki od mleka modyfikowanego szpitalnego, ktore mialo kolor mlecznej kawy, i nie mogę tego doprać wogóle... na metkach bylo napisane ze pranie w 30 lub 40 st, sprbuje nastepnym razem nastawic pranie na 60. zobaczymy. na razie czesc zapralam sobie szarym mydlem recznie i wyplukalam w loveli i jakoś zeszło. ale nie chce mi sie do tego wszystkiego jeszcze prać ciuszki w rekach

jestem zdegustowana macierzyństwem
Płyn Lovela nic mi nie dopierał, ale proszek już tak. Więc w płynie piorę rzeczy "do przepłukania" np. gdy są obsikane przy nogawce albo jak się dziecku uleje, a całą resztę traktuje proszkiem.

Nasz mały nie lubi leżeć na plecach, więc albo kładziemy go na bok, albo nosimy na ramieniu (dziś idziemy kupić nosidełko- ma może któraś?) i wtedy się uspokaja. A on je cały czas przy cycu czy sobie smoczek z niego robi?
Cytat:
Napisane przez inwytka Pokaż wiadomość

Mam pytanie do mam, które używają Bobotica lub innych tego typu specyfików. Dajecie krople prosto do pyska? czy na łyżeczkę i dopiero do buzi?
My wczoraj zaoszczędziliśmy 100zł, bo nie musieliśmy jechać do pediatry. Kalina obsrała się od pleców po pępek ale niestety dziś od nowa polska ludowa, prężenie się, pryk i płacz. Ech...
Ja dawkuję w taki oto sposób, biorę smoczek z butli, ściagam tam trochę mleka, dorzucam krople i wsadzam małemu do buzi. On myśli, że dostał butle z mlekiem i zanim się zorientuje, że tam są krople (ma nieziemsko niezadowoloną minę jak się kapnie) to już wszystko wypite i nie ma szans na plucie. Bo jak mu dawałam z łyżeczki to jak tylko poczuł smak to wystawiał jęzor i wypluwał.

Godzina 10:00 a ja już okna pomyłam, kurze powycierałam i ogarnęłam kuchnie i łazienkę. Teraz tylko czekam aż mąż wstanie (po ciężkiej nocy opieki nad dzieckiem) i poodkurza i pomyje podłogi i sobota wolna. A pogoda zapowiada się piękna więc spacerek zaliczymy dziś długi.
Myślicie, że sam bodziak i koc wystarczą czy ubrać mu spodenki?
__________________
2017
2016
2015
2013/2014
onething jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 10:06   #1727
szerylka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 183
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez onething Pokaż wiadomość
Płyn Lovela nic mi nie dopierał, ale proszek już tak. Więc w płynie piorę rzeczy "do przepłukania" np. gdy są obsikane przy nogawce albo jak się dziecku uleje, a całą resztę traktuje proszkiem.

Nasz mały nie lubi leżeć na plecach, więc albo kładziemy go na bok, albo nosimy na ramieniu (dziś idziemy kupić nosidełko- ma może któraś?) i wtedy się uspokaja. A on je cały czas przy cycu czy sobie smoczek z niego robi?

Ja dawkuję w taki oto sposób, biorę smoczek z butli, ściagam tam trochę mleka, dorzucam krople i wsadzam małemu do buzi. On myśli, że dostał butle z mlekiem i zanim się zorientuje, że tam są krople (ma nieziemsko niezadowoloną minę jak się kapnie) to już wszystko wypite i nie ma szans na plucie. Bo jak mu dawałam z łyżeczki to jak tylko poczuł smak to wystawiał jęzor i wypluwał.

Godzina 10:00 a ja już okna pomyłam, kurze powycierałam i ogarnęłam kuchnie i łazienkę. Teraz tylko czekam aż mąż wstanie (po ciężkiej nocy opieki nad dzieckiem) i poodkurza i pomyje podłogi i sobota wolna. A pogoda zapowiada się piękna więc spacerek zaliczymy dziś długi.
Myślicie, że sam bodziak i koc wystarczą czy ubrać mu spodenki?
ja mam w planach założyć bodziak i na to cieniutkie spodenki .
szerylka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 10:08   #1728
_agata
Zakorzenienie
 
Avatar _agata
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Civitas Kielcensis
Wiadomości: 4 039
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Dziewczyny a Wy byście chciały żeby dzieciaki tylko jadły i spały? Nie ma tak dziecko ma też czas aktywności, warto po jedzeniu zamiast zatykać dziecko smoczkiem, trochę się z nim pobawić. W ruch już idą grzechotki chociaż wydawać by się mogło, że dziecko jeszcze nie kuma to warto trochę je pozabawiać zamiast wtykać cyca czy smoczek.
__________________
Deklinacja
  • celownik (komu? czemu?) -> kobietOM i mężczyznOM
  • narzędnik ((z) kim? (z) czym?) -> (z) kobietĄ i (z) mężczyznĄ

o
_agata jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 10:23   #1729
ania_85
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 756
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Gabi u Was nie bylo wad,bo urodzilas dziewczynke,a rozszczepienie napletka wystepuje tylko u chlopcow (sa to hormony zenskie i psuja chlopakow, do tego maly ma powiekszone sutki,ale juz mu schodzi, czasem nawet bez dupastonu chlopcy rodza sie z wiekszymi sutkami,bo dostaja duzo hormonow od matki). To rozszczepienie,moze wystapic,ale nie musi. Ja sie balam i wystapilo...Dzieki Millena za wsparcie tez slyszalam,ze to kosmetyka,ale mam nadzieje,ze nie bedzie cierpial
Tak jak Millena napisala, nawet na ulotce jest napisane, lekarze o tym mowia wtedy kiedy chlopczyk jest w brzuchu, ale tez nie wszyscy.. Ja tez bralam od poczatku do konca,zwykle po 3,pod koniec zmniejszylam sobie na 2 bo mi sie kasy nie chcialo wydawac powyzej 3 ponoc juz bardziej nie pomaga,ale chyba jak krwawilam,to tez to hurtowo lykalam,juz nie pamietam..najgorsze jest to,ze jak zajde w nastepna ciaze to znowu to samo,mam nadzieje,ze tym razem bedzie dziewczynka.

---------- Dopisano o 10:23 ---------- Poprzedni post napisano o 10:17 ----------

ja sie bawie, staram sie jak sie obudzi,chwile przed przewijaniem,zeby jeszcze siku zrobil w stara pieluche,no chyba,ze nadziera sie z glodu,to szybko szybko i po jedzeniu tak jak mowisz- zabawa no chyba,ze jest w mlecznej nirwanie i mocno zasnie-szkoda ze tak nie chce jak go karmie o 4 w nocy wtedy oczy jak 5zl i musze mu wtykac smoka


Moj tez placze przy przewijaniu ale spiewanie i smoczek pomagaja, do tego daje mu kropelki na koleke-smok i spiewanie,zapomina ze plakal i zaczyna sie czyms innym interesowac
ania_85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 10:28   #1730
anulka4771
Wtajemniczenie
 
Avatar anulka4771
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 2 852
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez _agata Pokaż wiadomość
Dziewczyny a Wy byście chciały żeby dzieciaki tylko jadły i spały? Nie ma tak dziecko ma też czas aktywności, warto po jedzeniu zamiast zatykać dziecko smoczkiem, trochę się z nim pobawić. W ruch już idą grzechotki chociaż wydawać by się mogło, że dziecko jeszcze nie kuma to warto trochę je pozabawiać zamiast wtykać cyca czy smoczek.
Mój Szymon ładnie śpi w nocy ale w dzień już nieMa krótkie drzemki po 30min.Mam po Filipie Szczeniaczka Uczeniaczka który leży w łóżeczku Szymon do niego nawija,pół godziny dziecka nie ma Pomijam już to że gadam do niego większość dnia kładę go sobie u mnie na nogach twarzą do mnie i nawijam w tej pozycji mogę korzystać z laptopa(dzięki czemu mam z wami kontakt) a i dostał na dzień dziecka taką maskotkę jeża szeleszczącego,bardzo kolorowego i do niej też gada,jeszcze ja sama szeleszcze nim nad Szymonem co też mu się podoba.No i rzecz jasna przez większość popołudnia Moniuch nie rozstaję się z mamą,noszę go już jak pisałam parę razy na ramieniu
__________________
12.11.2009r-żonka

Filipek ur 28.12.2007
Szymonek ur 15.05.2012

Ćwiczę
anulka4771 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 10:36   #1731
aga_bre
Rozeznanie
 
Avatar aga_bre
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 900
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Mam chyba kryzys. Jestem wykończona. W zasadzie to mam serdecznie dość i dziś poprosiłam męża żeby się zająl małym, zamknęłam się w sypialni , zatkałam uszy i poszlam spać. Czuję sie jak mleczna krowa, przekładam go z cycka na cycka, nie chce mi usypiać, dokarmiam butlą a i tak ma mnie w d.upie. Dzisiaj już nawet wsadzilam go do wózka, woziłam po mieszkaniu, śpiewałam najpiękniejsze kołysanki, oszukiwałam smokiem, ale on po prostu miał to gdzieś i wciaż szukał cyca. Nie mam siły wiecznie go trzymać na cycku. nie mam cierpliwości. bolą mnie sutki, im wiecej on je tym ja mam wiecej pokarmu, w koncu jak mu sie zachce po 5 godzinach spać to moje cycki szaleją i produkują tyle tego pokarmu, zeby wystarczylo na kolejne 5 godzin ssania. jakby tego bylo malo rozchorowałam się. mam katar, kaszel, wlasnie mierzę temperaturę, łęb mnie naparza, gardło czerwone, nos obdarty. MAM DOŚĆ !!! OFICJALNIE SIĘ PRZYZNAJĘ !!! do tego ten mój młody dzisiaj caly dzień kicha.... mam nadzieje, ze to nie oznaka jakiegoś przeziebienia, tylko standardowe kichanie noworodka.
jestem na skraju wytrzymałości , jeszcze ze dwa takie dni i stracę kompletnie cierpliwość do tego dziecka, dzisiaj zastanawialam się czy nie wynajać kogos kto sie nim bedzie zajmować jak maz jest w pracy. ja bym tylko karmila. poważnie.... jest mi wstyd ze tak mysle i ze stracilam cierpliwość, ale nie mam zamiaru udawać ze jestem szczesliwa matką polką. patrzę na tego mojego syna i sie zastanawiam czemu inni mają dzieci ktore spią i jedzą w kólko, a mnie sie trafił egzemplarz bardziej wymagający. Nie chce zasnać w lozeczku, nie chce zasnac w wozku, w lozku, najlepiej mu sie spi na cycu.... a ja sobie na to nie pozwole, bo mnie to wykańcza... jak czytam o tych waszych grzecznych dzieciach to az mi sie plakać chce....
co zrobić zeby go zdjąć z tego cycka, zeby jadł i spał?? za chwilę dojdą pewnie kolki a wtedy na prawdę załapię deprechę, ja nie mam cierpliwości do dzieci, nie nadaje sie na takie akcje. spodziewałam się tego juz dawno , ale nie sadziłam ze nastąpi to po tygodniu.... 3 godziny temu zaczał jesc z piersi, oproznil dwie, nie chcial spać, maz dał mu jeszcze butle, 60ml. po takiej dawce zarcia powinien juz dawno odlecieć. niestety, wciaż się kreci i stęka i szuka cyca. NIE MAM JUZ SIŁY, na dzwięk jego płaczu i kwękania suty stają mi dęba ze strachu, że za chwilę znów będą musiały przecierpieć swoje.... gdzie mozna zakupić chociaż odrobinę cierpliwości i opanowania???



nasza położna też mi dzisiaj powiedziała , zeby ich nie gotować codziennie bo sie zniszczą szybko, zrobi się osad. Wystarczy przelać wrzątkiem. To dobrze. My mamy dwie małe butle Aventu, dwie duże Aventu ( ale one są od 1miesiąca, maż dzisiaj je kupił i nie zauważył) i 2 Lovi. NIe mam zdania na ich temat, nie znam się. Dla mnie to wszystko jedno. Mąz jednak mowi, ze woli karmić małego Aventem....
Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
wiem ze to minie, tzn MAM NADZIEJE, bo w przeciwnym razie moje dziecko bedzie malo szczesliwe.

przygotowałam sobie sól fizjologiczną na te suty na szafce nocnej . u nas nie ma czasu na robienie czegokolwiek przed jedzeniem, bo on po prostu jest tak niecierpliwy ze wrzeszczy w niebogłosy jak nie dostanie jesc wtedy kiedy ON CHCE!
problem polega na tym, ze ja po prostu nie mam cierpliwości. a dodatkowo wkurza mnie to, ze nie moge robić rzeczy, ktore do tej pory robilam, ze nie moge jesc tego co lubie, jak czytam , ze Gabi wtrząchneła ciastka z cukierni to aż mi żołądek skacze w rytm koko euro spoko z żalu. Zjadłabym sobie ptasie mleczko, albo czekoladkę malutką, ciastko jakies, marze o kawie rozpuszczalnej, serze zółtym.... a boję się jeśc to wszystko, bo jak do humorów mojego dziecka dojdą jeszcze problemy z brzuszkiem to się chyba wyprowadzę.
dodatkowo patrzę na siebie i widzę w lustrze mega zmęczoną, zaniedbaną laskę w luźnych ciuchach z mokrymi kolami na cycach. I wiem, że będzie jeszcze gorzej, bo to dopiero początek.
Dzisiaj już nie wytrzymałam, mąż został w domu, więc rano zebrałam się i poszłam na zakupy sama. Powiedziałam mu, że ja po prostu musze wyjść do ludzi, muszę i przydźwigam to wszystko, poświęce się, a on niech zostanie z darciuchem. Przygotowalam żarcie dla młodego i wybiegłam szybko z domu Wracam po 30-40 minutach, a on nadal śpi.... z mężem w łózku, przytuleni. Mąz powiedział, że po prostu (!!!! ) się uspokoił i zasnął, że nie nakarmil go bo nie chciał go .. budzic....
i tak młody dospał jeszcze ponad godzinę od mojego powrotu.
To już chyba 3 czy 4 raz kiedy mężowi udaje sie go opanować, a ja nie posiadłam jeszcze tejże sztuki i to mnie dodatkowo wkurza. Maz teraz chodził do pracy, nie miał wolnego, ale chodził na 5-6 godzin. I odkąd on wychodził z domu ja mialam sajgon , czyli cyc , ryk, cyc, ryk, cyc, ryk, w zasadzie dopoki maz nie wrocil z pracy. Jak wracal, bral młodego na rece , tulił, młody szedl spać.
moje dziecko chyba mnie po prostu nie lubi ...


odbiegając na razie od mojego baby blues'a....
czy jestescie zadowolone z Lovelli ? nie dopiera mi w 40 stopniach. Młodemu pobrudziły się ciuszki od mleka modyfikowanego szpitalnego, ktore mialo kolor mlecznej kawy, i nie mogę tego doprać wogóle... na metkach bylo napisane ze pranie w 30 lub 40 st, sprbuje nastepnym razem nastawic pranie na 60. zobaczymy. na razie czesc zapralam sobie szarym mydlem recznie i wyplukalam w loveli i jakoś zeszło. ale nie chce mi sie do tego wszystkiego jeszcze prać ciuszki w rekach

jestem zdegustowana macierzyństwem
millena może mały się żle przysysa i dlatego jest ciagle głodny?? Albo na cycu zasypia?? Wiem co przeżywasz z tym, że ja mam mało pokarmu i mały się drze jak nie dostanie butli dodatkowo. Przedwczoraj jak w nocy wył przez 2 godziny to miałam ochotę wrzucić go do łóżeczka i wybiec z domu. Także nie jesteś sama w kręgu osób niezakochanych w macierzyństwie.

Co do sutków to ja smaruję purelanem. To jest taka maśc 100% lanoliny i ona lagodzi i nawilża sutki. Mi bardzo pomogla w pierwszym okresie bo mały narobił mi krwiaków na sutkach. Teraz już są zahartowane.

Cytat:
Napisane przez agatka661 Pokaż wiadomość
Millena, moj mlody ma 6 tyg a nadal wisi na cycu, nie wiem czy to Cie pocieszy.
Powiem Ci co zauwazylam- daje mu mniej cyca, placze.... w razie potrzeby go dopajam herbatka i zasypia jak go polulam. Bo jakby doil ile by chcial nie zeszlabym z lozka.
Moj ma kolki w dodatku, w nocy tez jak nie dawalam rady, budzilam meza i usypial malego, lepiej mu szlo niz mi;/ chyba dziecko wyczuwa keidy jestesmy zle i ejst niespokojne...
Teraz juz i tak ejsyt lepiej choc nie spi jak dzieci koelzanek wyzej. Ale sie przyzwyczailam. W nocy do 22.30 mial kolke, poszly w ruch czoppki, odgazowywanie, herbatka, zasnal. Spal do 2.30 i od 2.30 do 4.30 beczal, nie chcial spac i woglole. Meza nie bylo wiec sobie musialam radzic sama. Usnal wkoncu po mm.
woglole mnie dziwi jak pisza niektore dziewczyny, ze ich dzieci spia i jedza tyko
Moj je... a spi malo w sumie i do tego ma plytki sen.
dziecie z twarzy ladne i wygladajace na takie grzeczne, ale wczoraj jak mial kolke i byla moja mama to byla w szoku, ze on sie tak drze:p szybko poszla do domu...
ja sie chyba juz poporostu przyzwyczailam.
tez wygladam jak krowa mleczna choc mam malo mleka, cycki mi uroslu z 75g do 80J!, czuje sie z tym zle...
mam w planach skoro moge dokarmiac malego mm pojsc na areobik...
aha i millena u nas naprawde pomogl ten lezaczek, uwazam ze to jeden z moich najlepszych zakupow:P
siedze na kompie a druga reka go hustam :P a tak to musialam go miec tylko na rekach... no ale Twoj lepiej jakby na takie lezaczki poczekal jeszcze jakis czas
moj tz dzis ma impreze z pracy do wieczora a jutro sedziuje caly dzien mecze, w pn sluzba. Wiec tak jakby dopiero we wt bedzie w domu. Dzis sobie musze radzic jakos sama
I uwierz, ze nie tylko Ty masz chwile zalamania, w pierwszych 3 tyg mialam ochote go pierdyknac na lozku i niech ryczy... Bo poprostu nie dawalam rady.
terAz sie przyzwyczailam no i daje mu mniej cyca, probuje uspokoic dajac smoczka, wsadzajac do lezaczka, idac na spacer, kladac u mnie na brzuchu... trzeba probowac wszytskiegoa uwierz, ze jak liczylam chyba w 1 tyg po jego urodzeniu to raz naliczylam ze jadl 19 godzin w ciagu doby,,, tzn wisial na cycu
dzis moze mi bedzie dane zrobic obiad ... poszlabym tez na spaceer, ale teraz sie zabieram za sprzatanie.

---------- Dopisano o 09:04 ---------- Poprzedni post napisano o 09:04 ----------
U mnie M. pojedzie na zakupy a ja wezmę się za siebie.

Mikołaj kończy dzisiaj 3 tygodznie.

Aaaa wlaśnie ja polecam matę rainforest fp. U nas super się sprawdza. Mikołaj zaczyna już mieć fazy zabawy/aktywności i jak walniemy go na matę to mamy z glowy jakieś 20-30 minut bo zajmuje się sobą. A czasami tak jak napisała agata biorę go koło siebie i opowiadam mu dziwne rzeczy albo robią mu pseudo masaż twarzy - dotykam dwa razy poszczególnych części twarzy (bez oczu) i nazywam je. On wtedy takie słodko skupiny asię wydaje.

aaa i millena poczekaj troszkę - za kilka dni Twój synek zacznie już nie tylko płakać ale powoli zacznie nawiązywać z Tobą kontakt taki bardziej świadomy dla nas, niż placz.
__________________
MIKOŁAJ

Edytowane przez aga_bre
Czas edycji: 2012-06-16 o 10:41
aga_bre jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 10:53   #1732
Gaabbi
Wtajemniczenie
 
Avatar Gaabbi
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 875
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Dzień dobry.

Ale słoneczny dzień się zapowiada. Mamy zaproszenie na grilla do Rodziców P. Nie wiem, czy jechać, czy nie Taka się zachłanna zrobiłam na to moje dziecko, że z trudem mi przychodzi dzielenie się Nią

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
wiem ze to minie, tzn MAM NADZIEJE, bo w przeciwnym razie moje dziecko bedzie malo szczesliwe.

przygotowałam sobie sól fizjologiczną na te suty na szafce nocnej . u nas nie ma czasu na robienie czegokolwiek przed jedzeniem, bo on po prostu jest tak niecierpliwy ze wrzeszczy w niebogłosy jak nie dostanie jesc wtedy kiedy ON CHCE!
problem polega na tym, ze ja po prostu nie mam cierpliwości. a dodatkowo wkurza mnie to, ze nie moge robić rzeczy, ktore do tej pory robilam, ze nie moge jesc tego co lubie, jak czytam , ze Gabi wtrząchneła ciastka z cukierni to aż mi żołądek skacze w rytm koko euro spoko z żalu. Zjadłabym sobie ptasie mleczko, albo czekoladkę malutką, ciastko jakies, marze o kawie rozpuszczalnej, serze zółtym.... a boję się jeśc to wszystko, bo jak do humorów mojego dziecka dojdą jeszcze problemy z brzuszkiem to się chyba wyprowadzę.
dodatkowo patrzę na siebie i widzę w lustrze mega zmęczoną, zaniedbaną laskę w luźnych ciuchach z mokrymi kolami na cycach. I wiem, że będzie jeszcze gorzej, bo to dopiero początek.
Dzisiaj już nie wytrzymałam, mąż został w domu, więc rano zebrałam się i poszłam na zakupy sama. Powiedziałam mu, że ja po prostu musze wyjść do ludzi, muszę i przydźwigam to wszystko, poświęce się, a on niech zostanie z darciuchem. Przygotowalam żarcie dla młodego i wybiegłam szybko z domu Wracam po 30-40 minutach, a on nadal śpi.... z mężem w łózku, przytuleni. Mąz powiedział, że po prostu (!!!! ) się uspokoił i zasnął, że nie nakarmil go bo nie chciał go .. budzic....
i tak młody dospał jeszcze ponad godzinę od mojego powrotu.
To już chyba 3 czy 4 raz kiedy mężowi udaje sie go opanować, a ja nie posiadłam jeszcze tejże sztuki i to mnie dodatkowo wkurza. Maz teraz chodził do pracy, nie miał wolnego, ale chodził na 5-6 godzin. I odkąd on wychodził z domu ja mialam sajgon , czyli cyc , ryk, cyc, ryk, cyc, ryk, w zasadzie dopoki maz nie wrocil z pracy. Jak wracal, bral młodego na rece , tulił, młody szedl spać.
moje dziecko chyba mnie po prostu nie lubi ...


odbiegając na razie od mojego baby blues'a....
czy jestescie zadowolone z Lovelli ? nie dopiera mi w 40 stopniach. Młodemu pobrudziły się ciuszki od mleka modyfikowanego szpitalnego, ktore mialo kolor mlecznej kawy, i nie mogę tego doprać wogóle... na metkach bylo napisane ze pranie w 30 lub 40 st, sprbuje nastepnym razem nastawic pranie na 60. zobaczymy. na razie czesc zapralam sobie szarym mydlem recznie i wyplukalam w loveli i jakoś zeszło. ale nie chce mi sie do tego wszystkiego jeszcze prać ciuszki w rekach

jestem zdegustowana macierzyństwem
_millena, nie poddawaj się!!!
Moja Hania, jak jest głodna, to też jest ryk jak nie wiem co. Ale my konsekwentnie, przed karmieniem, Ją przewijamy. Ona się drze, a my robimy swoje (częściej P niż ja). Teraz już coraz mniej się drze, bo dziecko się przyzwyczaja do rytuału. Wie, że jak ją przewiniemy, to dostanie cyca. Krzyczy, ale znacznie mniej. My byliśmy trochę zmuszeni do przewijania przed jedzeniem, bo jak przewijaliśmy po karmieniu, to ulewała strasznie.

Z tym jedzeniem to jest tak, że ja też przecież karmię piersią. Miałam chwilę zwątpienia, czy nadal jeść wszystko, bo a to katar, a to wysypka, ale jak dwóch lekarzy i położna mi powiedzieli, że to na pewno nie od jedzenia, to nie zamierzam rezygnować z jedzenia tego, co lubię. Wiadomo, że nie jem tego wszystkiego w takich ilościach jak wcześniej, ale jem Wczoraj np. zjadłam kilka ziarenek bobu i nie widzę żadnych skutków ubocznych u Hani.
To co jemy wiąże się, wg mnie, bezpośrednio z tym, jak się czujemy. Jak jesz niewiele, odmawiasz sobie tego, co lubisz, to i psychicznie źle się czujesz. Ja póki co nie widzę powodu, żeby się katować. Może Ty też spróbuj się nie martwić na zapas i spróbować jeść wszystko.
Swoją drogą, Twój niepokój, nerwy też oddziałują na Boryska i może dlatego jest taki niespokojny
Mój P też sobie świetnie radzi z uspakajaniem i usypianiem Hani. Na początku myślałam dokładnie tak jak Ty, że ja nie mam podejścia i mnie moja Córka po prostu "nie lubi". Teraz już wypracowałyśmy sobie swoje metody uspakajania Hania lubi jak Jej śpiewam, smyram za uszkiem i głaszczę delikatnie po główce. Natomiast zaczęło mnie denerwować, jak P ją nosi non stop na rękach i kołysze. Poza tym P ma jakieś takiej zajawki, że zamiast Ją wyciszać, to Ją nieświadomie straszy Czasami wydaje takie dźwięki z siebie, że sama jestem w strachu
Ogólnie rzecz biorąc, trzeba być cierpliwym i tyle.

Ja piorę rzeczy Hani w Dzidziusiu. Jak kiedyś Hani wyszło bokiem i pobrudziło mi body i gacie, to też się nie doprało. Zostały plamy. Ale wystawiłam te ubranka na słońce i po plamach ani widu, ani słychu

Kochana, trzymaj się dzielnie! Będzie dobrze, bo musi być dobrze

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość
u nas tez ciagle glutki w nosie, skad to sie bierze

a termometr w pupę nie zadziałał?

jak maz wroci do pracy to nie poradze sobie....
Podobno oczyszczają się śluzówki. Podstawa, to nawilżanie i odciąganie glutków I kolejna rzecz, którą trzeba PRZECZEKAĆ

Termometr w pupę....jak to brzmi Nigdy w życiu!

Mój P już wrócił do pracy i jakoś dajemy radę. Wczoraj było ciężko, bo pies chory (rzygający) i Hania opryszczona (zmartwienie). Ale P przyjechał w czasie pracy, żeby jechać z nami do lekarza, a później zabrał psa do lekarza Może świadomość, że P jest na każdy telefon i gdyby coś, to zjawia się w ciągu 15 min, daje mi poczucie spokoju.
Ty też dasz radę

Cytat:
Napisane przez inwytka Pokaż wiadomość

Mam pytanie do mam, które używają Bobotica lub innych tego typu specyfików. Dajecie krople prosto do pyska? czy na łyżeczkę i dopiero do buzi?
My wczoraj zaoszczędziliśmy 100zł, bo nie musieliśmy jechać do pediatry. Kalina obsrała się od pleców po pępek ale niestety dziś od nowa polska ludowa, prężenie się, pryk i płacz. Ech...
Ja daję bezpośrednio do buźki Hania nawet się specjalnie nie krzywi. Podobno to jest dobre w smaku.

Napiszę Wam o moim psiaku, bo wczoraj tylko wspomniałam, a nie wyjaśniłam. Diego w nocy wymiotował i rano też wszystko zwracał, nawet wodę. Pojechał z nim P do weterynarza, który stwierdził zatrucie i dał Deigowi 2 zastrzyki. Zabronił mu dawać czegokolwiek do jedzenia i do picia. Pies większość czasu przeleżał przy michach, bo takie miał pragnienie, a mnie się serce krajało, bo nie mogłam mu dać nawet kropli wody Około godz. 14tej Diego po raz kolejny zwymiotował, ale tym razem z krwią... Od razu P zabrał go znowu do weta, a tam kroplówa z antybiotykiem. Do teraz jest spokój, ale mały nie je i mało pije, bo więcej nie może. Po południu ma jechać na kontrolę i zobaczymy co dalej.
Gaabbi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 11:23   #1733
8ewus8
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 1 389
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Bry
Próbuję Was doczytać, ale większość czasu zajmuje mi patrzenie na Adasia.
Praktycznie nie odczuwamy, ze on jest z nami. Odkąd się urodził to oprócz krzyku tuż po urodzeniu to dopiero wczoraj wrzasnął trochę podczas kapieli jak M na niego chlapnął zamiast delikatnie to zrobić.
Generalnie jestem wyspana na maxa, bo np. wczoraj poszłam spac o 21:30, M siedział jeszcze na kompie, więc o północy go przebrał, dał mi do karmienia, mały doił 20 min i znów spał do 3:30, pojadł 20 min i do 7:30 chrapanko.
No i dzień też tak wygląda, M chciałby z nim gadać, zabawiać, ale nie ma kiedy, bo Adaś cały czas śpi no ale jeszcze zdążymy się nim pozajmować.
Tacca, u mnie wszystko się rozegrało bardzo szybko, w niedziele byłam jeszcze na poprawinach, wróciliśmy koło 20ej i nic nie wskazywało, ze o 4ej nad ranem odejdą mi wody, no może jedynie w niedziele bardzo mi się spać chciało i chyba ze 3 razy się kładłam aż spoźniliśmy się na te poprawiny pół godziny.
8ewus8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 12:26   #1734
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez begie13 Pokaż wiadomość

Tosi skóra schodzila strasznie juz w szpitalu, szczegolnie na lapkach i stopkach az miala rany , przeczosy czy jakos tak to nazywali, mowili ze dzieci urodzone po terminie tak maja, w szpitalu smarowalam mascia tormentiol, ale lepiej dziala oliwka, poza tym dostalam zalececie kapac mala w emoliencie, minely 2 tygodnie, skorka nadal schodzi ale juz tylko na raczkach i nozkach, nie ma ran, jest o wiele lepiej, polozna mowila ze ta skora sie zetrze, musi dojsc do skory wlasciwej czy cos


millena nie jestes sama naprawde mam dokladnie to samo z karmieniem...i nie wiem co zrobic, i tez nie mam grzecznego dziecka to znaczy nie wiem moze cos jej dolega ale nie wiem co, kupa jest, ale pierdy leca, ulewa jej sie czasem w strasznych ilosciach, caly dzien nie spi, tylko sie drze, a jak usnie to na rekach, odkladamy ja i w ryk, poza tym ja nie potrafie jej uspokoic tylko maz, co jest nic w dzien nie moge zrobic a wieczorem padam na twarz, w nocy dzisia znow spala 8 godzin !!

aa i czy u 2 tyg dziecka karmionego wylacznie piersia moga byc kolki? jak to rozpoznac? czy wtedy dziecko robi kupke? czy od gazow tzn pierdow tez moze sie drzec?.
Ostatnia noc była mega kryzysowa, na prawdę. Przysięgam, że miałam ochotę spakować się i uciec. On płakał, ja plakałam... mąż prawie płakał , że my płaczemy, matko sąsiedzi to musieli mieć niezłą nocną atrakcję. Przeraziłam się i jednocześnie uspokoiłam, jak poraz pierwszy młody odmówił cyca. Zrobiło mi się przeokropnie żal, że go nie chce, za to zadowolił się butelką ( zawsze przy czkawce szukał cycka i nie chciał butelki, w nocy chyba udzieliły mu się moje emocje i po prostu mnie odrzucił....było mi tak przykro strasznie... poważnie).

ja jestem z dzieckiem sama od wyjscia ze szpitala. mąz wychodzi z pracy dwie godziny wczesniej, ale codziennie tam chodzi. wczoraj mial tylko wolne. Nie radze sobie, wygladam jak zmokła kura, przeraża mnie to wszystko, ale zyje nadzieja, ze niebawem to minie.
Musze sie ogarnąć, bo ja na prawde juz mam takie straszne mysli, ze az nie wypada sie nimi dzielić na forum publicznym. Chyba zafunduje sobie terapie i mowie calkiem poważnie, bo tu nie o mnie chodzi tylko o moje dziecko.
Ja chyba tak nie umiem....
dzisiaj do poludnia mlody tez nam dał do wiwatu. stwierdzilismy w nocy, ze bede mu dawac cyca na ządanie a po cycu dostanie 30-60 ml mleka modyfikowanego. Niestety ten system rownież nie działa. Dziecko znów przez dwie godziny nie chciało zasnąc. W sumie to nie darło japki, ale tak kwękalo, marudziło, przysnelo na 10 min , i od nowa , szukanie cyca, machanie glowką na prawo i lewo, wyginanie się do tylu. Na rekach sie uspokajał. W koncu wpadlam na pomysl zeby go wystawić na balkon... i SPI !!!!
za chwilę minie 30 minut, muszę go schować, bo nam polozna kazała go najpierw wystawiać na balkon, ponieważ twierdzi ze spacery powinnam zaczac od 15 minutowej przechadzki i jak sama stwierdziła, troche mi sie ni eoplaca wychodzić na 15 minut wiec najlepiej wystawiać go na balkon, i zwikeszać codziennie o 10 minut , a jak dojdizemy do 40minut - godziny, to wtedy wyjść.
Wcoraj byl pierwszy dzien na balkonie , 20 min, dzisiaj będzie 30 ( troche przyspieszylam to oswajanie sie z powietrzem) , jutro chyba wyjdziemy juz na chwilke jak nie będzie padać.

co do tej skorki, to nam kazała smarować oliwką, mowila, ze emolienty dopiero od +1 miesiąca. Kazała kupić cytuje "oleatum", jak sądze chodziło jej o Oilatum (starsza pani).

polozna zaproponowała mi też , żebym zamiast cyca i mm dawała mu herbatki.. ale ja nie wiem, to dwutygodniowe dziecko.. jesli mam go przepając i oszukiwać to moze raczej wodą przegotowaną zwykłą.. tzn Żywcem (ponoć dobre dla dzieci). Od kiedy wy dawałyście te rumianki i herbatki dla niemowląt?
Poza tym w nocy mialam problem z cyckami, nagle zrobily sie mega twarde i obudzilam sie z kołami na koszuli. Młody spał, wiec bałam sie obudzić, ściagnęłam laktatorem, ściagałam około 2o minut z obydwu piersi i niewiele wyszło. Okolo 80-90ml. Wiec też już nie wiem , może on sie faktycznie nie najada.... ale jak mu daje butle to zje 20ml i potem pluje juz tym mlekiem..
zawsze sie smialam , ze moje dziecko bedzie wiedzialo, ze nie moze sobie pozwolić na jakieś dziwne akcje, bo mamusia nie ma cierpliwości, no to chyba dziecko wykpilo moje marzenia

juz nawet rozważałam sciagniecie mamy do siebie ( bo tesciowej nie zniese w tym wszystkim). ale sama nie wiem... tu nie ma mocnych, nikt mi nie pomoze, bo nikt go do cyca nie moze przystawić

co do lezaczków, mysmy dostali taki leżaczek bujaczek , ktory nie ma wibracji, tylko husta (chociaż to nie huśtawka) , ma jakies melodyjki, rozne predkosci hustania przod tyl, czas hustania.... ale mojemu dziecko to jakos srednio odpowiada
najlepiej jak sie przytuli do cycka..

co do pierdykania na łózku.. ja na prwde sie juz przyzwyczailam do jego placzu. nie lece juz jak na załamanie karku, czasem jak musze cos zrobic, to go normalnie odkladam do lozeczka i on placze a ja ide do toalety, albo zrobic sobie herbate.... nie wiem czy to dobrze czy nie,ale nie mam wyjscia, jestem sama w domu i nikt mi tego nie poda.
W kazdym razie agatko dziękuje. tzn wspolczuje Ci, ale ulzylo mi, ze nie jestem sama w tej gehennie.
__________________


Edytowane przez _millena
Czas edycji: 2012-06-16 o 12:42
_millena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 12:31   #1735
marsi11
Zakorzenienie
 
Avatar marsi11
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 576
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
. MAM DOŚĆ !!! OFICJALNIE SIĘ PRZYZNAJĘ !!! do tego ten mój młody dzisiaj caly dzień kicha.... mam nadzieje, ze to nie oznaka jakiegoś przeziebienia, tylko standardowe kichanie noworodka.
jestem na skraju wytrzymałości , jeszcze ze dwa takie dni i stracę kompletnie cierpliwość do tego dziecka, dzisiaj zastanawialam się czy nie wynajać kogos kto sie nim bedzie zajmować jak maz jest w pracy. ja bym tylko karmila. poważnie.... jest mi wstyd ze tak mysle i ze stracilam cierpliwość, ale nie mam zamiaru udawać ze jestem szczesliwa matką polką. patrzę na tego mojego syna i sie zastanawiam czemu inni mają dzieci ktore spią i jedzą w kólko, a mnie sie trafił egzemplarz bardziej wymagający. Nie chce zasnać w lozeczku, nie chce zasnac w wozku, w lozku, najlepiej mu sie spi na cycu.... a ja sobie na to nie pozwole, bo mnie to wykańcza... jak czytam o tych waszych grzecznych dzieciach to az mi sie plakać chce....
Boże Milenko wiem przez co przechodzisz- ja miałam tak samo tylko,że jeszcze kolki
miałam wyrzuty sumienia jak go zostawiłam w pokoju samego i pomyślałam,że to rozwrzeszczany bachor a nie normalne dziecko, potem płakałam,że tak pomyślałam

Samuel doskonale wyczuwał moje nastroje ( ma to zresztą do dziś-11 lat) jak było coś ważnego do zrobienia, czy cokolwiek co wymagało przerwania karmienia on się darł w niebogłosy albo jakby złośliwie ciągnął kilka godzin
mi to jeszcze matka z teściową gderały durne baby,że mam cycki małe i dziecko głodne- same nie karmiły a dawały kretyńskie rady
bardzo Ci współczuje, zaklej małemu mordkę smoczkiem może pomoże i wyręczaj się mężem

nie mam złotej rady bo taka jest rzeczywistość, ale będę Cię wspierać myślami i ściskam Cię mocno
marsi11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 12:44   #1736
ania_85
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 756
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Milenko Kochanie, musisz dac rade, wiem ze latwo powiedziec...u mnie trauma i nieakceptacja trwala bity miesiac, myslalam,ze juz tak zawsze bedzie...a jednak przeszlo. maly dalej placze ale moje nastawienie sie zmienilo do tego zaczelam czaic dlaczego placze i probuje wszystkiego. Sciskam Cie mocno!!!!
ania_85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 13:08   #1737
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez _agata Pokaż wiadomość
Dziewczyny a Wy byście chciały żeby dzieciaki tylko jadły i spały? Nie ma tak dziecko ma też czas aktywności, warto po jedzeniu zamiast zatykać dziecko smoczkiem, trochę się z nim pobawić. W ruch już idą grzechotki chociaż wydawać by się mogło, że dziecko jeszcze nie kuma to warto trochę je pozabawiać zamiast wtykać cyca czy smoczek.
ale mój nawet nie ma dwóch tygodni... on raczej powinien spać i jeść


Cytat:
Napisane przez ania_85 Pokaż wiadomość
[Dzieki Millena za wsparcie tez slyszalam,ze to kosmetyka,ale mam nadzieje,ze nie bedzie cierpial
na pewno będzie dobrze jeszcze będzie machał swoim pięknym prąciem na prawo i lewo jako dorosły mężczyzna


aga_bre tez dzisiaj juz sie doktoryzowałam na tym, czytajac madre artykuly, ze mlody musi chyba zle chwytać te brodawki, ale kurcze on tak łapczywie szuka cyca, ze nie zdaze mu czasem dobrze wepchnąć tej piersi. jak przyszla polozna i pokazywala mi jak najlepiej karmić na lezaco, to pomogla mi wsadzić piers do buzi malego i wogole nie poczulam nic! stad zaczelo mnie zastanawiać to, ze on chyba nie chwyta dobrze. a gdzies wlasnie doczytalam, ze jak sie dziecko nie dostawi odpowiednio do piersi to nie dojada i mogloby wisiec i wisiec i wisiec. i ze jesli chodzi o bol, to moge czuć jak sie dosysa, ale potem nie powinnam juz nic czuć, a ja czuje jak mi mleko ściąga ... jak polozna dostawila mi cyca to nie czulam nic takiego. ona mi kazala wpychac mu cala otoczke, i ja tak rpobuje robić, splaszczam brodawkę i sru do pyska, ale cycek jak jest twardy to mi sie slizga w dloni, on łapczywie chwyta i takim sposobem mam maliny na obydwu sutkach. i wcale nie jest to dla mnie przyjemne, a tak strasznie walczylam o ten pokarm i tak bardzo chcialam karmić piersią i uwielbiam patrzec jak on sie odsysa z blogim usmiechem bo to slodkie strasznie. ale jak otwiera buzie do placzu, to juz mi mija ta euforia

czekam z niecierpliwoscia na bardziej kontaktowe dziecko
chociaz widze, ze juz jest lepiej, maz sie z nim czasem bawi w pierdzioszki i wiecie ze on sie usmiecha wtedy !!! normalnie bylam w szoku.
przed pierdzioszkiem sie krzywi, steka, macha raczkami, maz sie za niego bierze, a gośc normalnie odrazu ma lżejszą mimikę i wygląda jakby zbierał się do usmiechu. takie chwilę ciesza i napawają znacznym optymizmem.

Gaabbi dziękuję
a dajesz Hani juz krople na wzdęcia ??? mamy dzieci prawie w tym samym wieku wiec pytam. ide w pon do lekarza z nim na wizyte, wiec sie dowiem co i jak, ale jak narazie to podaje tylko witame D3.
Strasznie wspóluczje Diegowi. a może on przeżywa tak pojawienie się Hani? Kolezanka- psia behawiorystka, mowila mi kiedyś, ze takie zachowanie psa jest mozliwe jesli zyje w stresie.
Mam nadzieje, ze wszystko będzie dobrze. A jak z kupką ?? robi? bo to też wazne .

---------- Dopisano o 13:06 ---------- Poprzedni post napisano o 13:03 ----------

Cytat:
Napisane przez marsi11 Pokaż wiadomość
Boże Milenko wiem przez co przechodzisz- ja miałam tak samo tylko,że jeszcze kolki
miałam wyrzuty sumienia jak go zostawiłam w pokoju samego i pomyślałam,że to rozwrzeszczany bachor a nie normalne dziecko, potem płakałam,że tak pomyślałam

Samuel doskonale wyczuwał moje nastroje ( ma to zresztą do dziś-11 lat) jak było coś ważnego do zrobienia, czy cokolwiek co wymagało przerwania karmienia on się darł w niebogłosy albo jakby złośliwie ciągnął kilka godzin
mi to jeszcze matka z teściową gderały durne baby,że mam cycki małe i dziecko głodne- same nie karmiły a dawały kretyńskie rady
bardzo Ci współczuje, zaklej małemu mordkę smoczkiem może pomoże i wyręczaj się mężem

nie mam złotej rady bo taka jest rzeczywistość, ale będę Cię wspierać myślami i ściskam Cię mocno
ehhh
ja wczoraj wyszlam z pokoju, zeby sobie pokrzyczeć.... i poprzeklinać trochę i mi ulżyło. potem mialam oczywiscie przeogromne wyrzuty sumienia. ale wiecie.. tż jest kochany. powiedzialam mu o tym otwarcie, tak jak wam, najpierw sie chyba poplakal....(noo az mnie zmrozilo jak sie zorientowalam), a potem mnie przytuli i od wczoraj jest zupelnie inny, zobaczym jak dlugo, ale na razie mnie wspiera bardzo.

---------- Dopisano o 13:08 ---------- Poprzedni post napisano o 13:06 ----------

Cytat:
Napisane przez ania_85 Pokaż wiadomość
Milenko Kochanie, musisz dac rade, wiem ze latwo powiedziec...u mnie trauma i nieakceptacja trwala bity miesiac, myslalam,ze juz tak zawsze bedzie...a jednak przeszlo. maly dalej placze ale moje nastawienie sie zmienilo do tego zaczelam czaic dlaczego placze i probuje wszystkiego. Sciskam Cie mocno!!!!
ja wiedzialam , ze nikt nie zrozumie mnie tak jak mamuśki wizażowe piszac wczoraj tego posta mialam mieszane uczucia, bo sądziłam, ze ktos mnie moze wziac za niezrównoważoną psychopatkę.
dziękuję wam kochane !!! chyba mi odrazu sie lepiej zrobilo
__________________

_millena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 13:08   #1738
sailormaary
Zadomowienie
 
Avatar sailormaary
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Żary/Zielona Góra
Wiadomości: 1 932
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez Tacca Pokaż wiadomość
Możemy razem rodzić. Te moje objawy, niby są i nic. Coś zwyczajnie mnie już trafia. Teraz też od 20 co 20 minut skurcze, ostatnie 2 co 10 minut. Pewnie znów posiedzę do późna czekając co dalej i wreszcie pójdę spać. Żeby choć jeden ewidentny objaw, np. konkretny czop a tu nic.
Mam nadzieję, że u Ciebie już jutro się wyjaśni.

Pospałam trochę i w ogóle leżę. Jutro mały ma pozwolenie na wyjście dopiero po meczu.

Zmykam już. Jutro rano zajrzę, potem pojedziemy na trochę do rodziców. Chyba, żeby się coś rozkręciło jednak, w co wątpię po wcześniejszych doświadczeniach.
Dobrej nocki!
A u mnie i czop odszedł i skurcze są i kłucie, i bóle co jakiś czas, a nic się nie rusza;/
Może będę miała jak moja mama, że rozwarcie miała 9 cm a pęcherz płodowy w całości;/
sailormaary jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 13:22   #1739
Gaabbi
Wtajemniczenie
 
Avatar Gaabbi
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 875
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Gaabbi dziękuję
a dajesz Hani juz krople na wzdęcia ??? mamy dzieci prawie w tym samym wieku wiec pytam. ide w pon do lekarza z nim na wizyte, wiec sie dowiem co i jak, ale jak narazie to podaje tylko witame D3.
Strasznie wspóluczje Diegowi. a może on przeżywa tak pojawienie się Hani? Kolezanka- psia behawiorystka, mowila mi kiedyś, ze takie zachowanie psa jest mozliwe jesli zyje w stresie.
Mam nadzieje, ze wszystko będzie dobrze. A jak z kupką ?? robi? bo to też wazne .

bo sądziłam, ze ktos mnie moze wziac za niezrównoważoną psychopatkę.
dziękuję wam kochane !!! chyba mi odrazu sie lepiej zrobilo
Ja daję Hani witaminę D3 + wit. K + kwasy omega w jednym
Żadnych kropli na wzdęcia nie daję, bo Hania nie ma wzdęć. Robię jej często gimnastykę nóżkami i trzymam ją w pozycji prawie pionowej, na żabkę, na ramieniu, to pomaga w odgazowywaniu i robieniu kupek.
Myślę, że Ty też powinnaś wprowadzić małemu witaminę K. Podaję się ją od 8 dnia życia dziecka. To ważne.

Diego czuje się już lepiej. Dostał nawet przed chwilą troszeczkę chrupek od pani Zaraz jedzie z P na kontrolę i chyba wrócimy do normalności...mam taką nadzieję. Też mi przez myśl przeszło, że to jego reakcja na nowego członka rodziny, ale wydaje mi się, że on się już oswoił z nową sytuacją. Staramy się go nie zaniedbywać i pozwalać podchodzić do Hani, nawet Jej dotykać.
Kupki od wczoraj nie robi, bo nie ma czym

Ty nawet nie żartuj w ten sposób, że ktoś mógłby Cię wziąć za psychopatkę
Nie jedna z nas przechodzi to co Ty. Nie każda ma odwagę i siłę tak o tym pisać, ale to nie znaczy, że tego nie przeżywa podobnie do Ciebie.
Każde dziecko jest inne, każda mama jest inna, nie wspomnę już o tak powszechnej już depresji poporodowej. Pisz kiedy masz ochotę o swoich bolączkach Jesteśmy z Tobą
Gaabbi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-16, 13:24   #1740
_Maya_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 4 801
Dot.: Czy w dwupaku, czy bez brzucha, wątek chętnie Cię wysłucha - Mamy maj-czerwiec,

dzień dobry

ja już jestem po wizycie na targu, a co za tym idzie zdążyłam pochłonąć swój przydział truskawek

Cytat:
Napisane przez Tacca Pokaż wiadomość
Witam słonecznie, ciągle w dwupaku.

Zaraz jedziemy do rodziców. Odbyłam dziś z młodym rozmowę wychowawczą na temat wszelkich prób wyjścia przed dzisiejszym meczem - nie można i tyle. Potem może robić co chce.

Przyjemnego dnia! Zajrzę jak wrócimy.

Maya trzymam kciuki! Ciekawa jestem czy Cię zatrzymają w szpitalu.
oj mam nadzieję, że bez powodu mnie nie zatrzymają tylko będą kazali przyjechać jak coś sie zacznie albo max za 7-10dni.


ciekawa jestem jak tam moja szyjka bo wczoraj o mało w spodnie nie narobiłam z bólu, tak mnie kuło w dole M. spanikował trochę, że to już - oby jak się zacznie właściwa akcja dowiózł mnie bezpiecznie do szpitala...

Cytat:
Napisane przez izotropia Pokaż wiadomość

jeszcze wybraliśmy się do tesco... myślałam, że urodzę tak mnie co parę kroków w kroczu coś kuło aż przystawałam, dół brzuch twardy na chwilkę i koniec... no może czasem z lewej strony też coś bolało... jak przyszłam do domu to padłam a miałam się wydepilować... no właśnie czy jednak trzeba przed porodem? bo nie wiem czy dam sobie z tym radę... nie znam dnia i godziny więc trzeba być zawsze gotową...
ja nie wiem czy trzeba jednak bez depilacji do szpitala bym się nie wybrała (no chyba, że na mieście by mnie dopadło) a radę na pewno sobie dasz ja od wczoraj jestem "gotowa"
_Maya_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:02.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.