Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV - Strona 92 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-07-11, 14:41   #2731
anna99302
Zadomowienie
 
Avatar anna99302
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 897
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Ciekawe co u Izy i houserki...[COLOR="Silver"]

[QUOTE=eninka84;35231848]
Cytat:
Napisane przez anna99302 Pokaż wiadomość

o jejuuuu!!!!!!!!! Czyli ja reż!!!!!!!!!!!!!!!!!!!: )
ja tez zle liczylam, wiec jestem juz spokojna
haha a ja w piątek
anna99302 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 14:43   #2732
eninka84
Zadomowienie
 
Avatar eninka84
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: CK
Wiadomości: 1 202
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

czyli ide dzis do gina i mówie ze jutro juz 9 miesiac i zeby mi pozwolił kupic wqyprawke:P

---------- Dopisano o 14:43 ---------- Poprzedni post napisano o 14:42 ----------

pochwale sie ze łazienka juz w połowie zrobiona
__________________
[url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/74dix1hpx25aivmn.png[/url
eninka84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 14:43   #2733
red_scorpio
Rozeznanie
 
Avatar red_scorpio
 
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 761
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

[QUOTE=anna99302;35231853]Ciekawe co u Izy i houserki...[COLOR="Silver"]

Cytat:
Napisane przez eninka84 Pokaż wiadomość

haha a ja w piątek

Hmmm bardzo bym się cieszyła ale coś mi się w takim razie suwaczek popsuł ...
__________________
Maciej - 14.08.2012

red_scorpio jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 14:44   #2734
ajka89
Zadomowienie
 
Avatar ajka89
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 796
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Dzięki dziewczyny!

Coś miałam Wam napisać, ale zapomniałam

Asia, prowadzić auto ze skurczami - podziwiam
ajka89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 14:44   #2735
nadalka
Zakorzenienie
 
Avatar nadalka
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Hej Mazury, Mazury...
Wiadomości: 15 388
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

ok, to wklejam póki siedzę na kompie ... obiad dochodzi



No więc jak było wiadomo 4.07. miałam stawić się do szpitala, tak więc wstałam o 6,30 ogranęłam się i poszłam do sklepu po bułeczki to o 7.30 miał mnie już tata wieźć..
no i wróciłam z tego sklepu , jeszcze sraczki dostałam przed wyjściem - to chyba z nerwów... tak więc wyjechaliśmy.. ja prawie całą drogę po cichu płakałam z żalu że muszę tam jechać.. tak nienawidziłam tego szpitala ale w sumie było ok
No wiec zajechaliśmy , ip, te sprawy, potem na oddział, D pomógł mi się zatachać, akurat leżała moja koleżanka co i wcześniej z nią lezałam więc nawet się ucieszyłam ... no i po przyjęciu położyłam się na ktg.. było ok, skurcze chyba tam max 15 , no i nagle zaczeło spadać tętno.. z 140 na 120, 110, 100, aż do 60 ... mówię do D biegnij szybko po położną.. przylatuje położna zaczęła mi bujać brzuchem i zmienić bok... no i już było ok.. leżałam chyba pod ktg z 1,5h bo ordynator kazał... D poszedł bo ojciec na niego czekał , a ja zostałam , kasę na tv miałam, jedzienie miałam, wiatrak też więc super było bo i łózko elektryczne
no i potem chyba znowu ktg,
zabrali mnie na usg, wszystko było ok, przepływy ok, łożysko ok, mała ważyła niby 3700gr, a zaraz po usg poszłam na badanie ręczne.. mój lekarz mnie badał .. mówi że wszystko jest ładnie gotowe.. szyjka zgładzona, 3cm rozwarcia.. założył by mi balonik ale mówi że chyba nie ma sensu i lepiej poczekać aż samo się rozkręci... sobie pomyślałam - zesr.a sie a nie rozkręci :/
potem znowu ktg i znowu, i wieczorem zaś tętno spadło do 60, położna znowu mi każe boki zmieniać.. przyszedł ordynator i mówi że jutro zrobimy test oksy 5 ale nie po to by wywołać poród ale zobaczyć jak z tym tętnem , bo być może trzeba by było robić cc.. wieczorem jeszcze poszłam do wc i miałam brązowe upławy.. sobie pomyślałam znowu - jo jo i tak nic z tego pewnie nie będzie...
no więc nocka minęła fajnie i spokojnie
rano ktg wszystko ok ... mnie nic nie boli, bo to przeciez normalne że jak trzeba to nie boli... po ktg poszłam do wc się ogarnąć... i patrzę a krew się ze mnie leje.. ja pier.. sobie myslę - ale kurde chyba czas najwyższy.. poszłam do położnej i jej mówię że krew mi leci... ona zajrzała i mówi że to czop taki krwisty... no to ok..
ok 7:30 zabrali mnie na tą oksy.. położyłam się ..zanim mnie podpięli.. no i leci kroplóweczka.. tak patrzę .. co ona tak wolno .. może ją ścisnę to będzie szybciej.. ale nie - nie będę świrować no i nagle tętno zaczeło skakać między 60 - 230 położna przyszła i znowu zmienić boczek (kur.wa jaki boczek, babo? ) no i było ok... polezałam jeszcze chwilę i nagle zaczeły mi się dziwne skurcze... przyznam się że takich nie miałam... raz w krzyż, raz w jajniki... i to tak w odstępach od 1-3min.. kurde co się dzieje... aż mnie zaczęło wyginać na tym łózku.. przyszła babka sprawdzić ktg (oczywiście skurczy nie było) i jej mówię że może niech mnie już odłączy bo strasznie boli , a bym chętnie wzięła prysznic... ona - no to ok..
no i mnie odpięła i poszłam się moczyć... jak siedziałam na krzesełku to było ok ale jaK wstałam to tak bolało ...
no i jak wracałam zaczepiła mnie położna i się pyta czy dalej boli- mówię jej że już nie tak bardzo...
no i poszłam do swojej salki, zjadłam bułkę i ☠☠☠ skurcz... 2 minuty znowu ☠☠☠.. hmmm może zacznę zapisywać... ale zapisałam tylko 3 skurcze - pamiętam 10:13 10:15 10:17 ... o nie.. to za bardzo boli poszłam do dyżurki i mówię że mam skurcze co 2 minuty... a babka mówi "ale przed chwilą panią nie bolało" ja mówię że już boli.. no to na fotel i badanie... i mówi że rozwarcie już duże.. 6cm.. i nagle poczułam ciepło... pomyślałam sobie że mi tak krew poleciała a położna "kurde wody odeszły" ja gały jak 5 zł , zaczełam płakać , a ona do mnie czego płaczesz.. ja mówię że z szoku chyba... zaraz sms do D że rodzę wody mi odeszły, to on w samochód z ojcem i jedzie..
no i jak wody mi odeszły 10:45 polezałam z 10min bez bóli i się zaczęło zznowu do 1,2 min ale to były takie kosmiczne skurcze że omal na podłodze sie nie kładłam... szok macicy był idę do położnej i mówię , błagam ją żeby mi dała znieczulenie bo zaraz się wykończe a ona - kobieto ty rodzisz, to tak będzie boleć .. a spier. dalaj sobie pomyślałam...
poszłam na porodówkę znowu przyszła mnie zbadała (ok.11,20) i mówi kurde już 8cm.. i nagle zaczęło mi się chcieć kupe (wiedziałam że to parte ale co miałam błyskać wiedzą )
skurcz co pół minuty... ona każe mi oddychać , a ja drę morde na całe piętro .. nagle wpada Darek w fartuchu , nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać tak śmiesznie wyglądał.... no i głaszcze mnie.. wachluje i tak takie, do mnie oddychaj , ja nie dawałam rady tak bolało.. zaczęłam przeć, a babka do mnie - no kobieto, masz nie przeć bo zrobisz krzywdę sobie i dziecku.. a ja już nie mogę.. odpływałam między skurczami... i czułam jak one wracaja aż zapierałam się o fotel... i w krzyk.. mówię chcę kupę chcę kupę ja naprawdę zorbię kupę zabijcie mnie, po co mi było to wszystko.. ale położne miały ze mnie ubaw.. haha!
teraz to się mogę pośmiać ale wtedy ja na prawdę umierałam i nagle ciach szybko rozłożyły łóżko i zaczęłam przeć na całego... nie wiem ile razy parłam.. z 6, 5 razy? jak wyszła główka kazały kaszleć no i mała wyszła.. była taka sina... taka dziwna.. nie płakałam.. no może 1 łezka mi poleciała.. dostała 9kt.. miała starty naskórek z dłoni i stóp - lekarka powiedziała że to już za długo przenoszone było i dlateog... potem jak ją zabrLI D ze mną siedział i mnie głaskał , mówił że jest ze mnie taki dumny i tak mnie bardzo kocha...
no i to tyle chyba tej historii .. moze coś i poplątałam bo to jednak się zapomina.. ten ból to wszystko...
położne mówiły że rodziłam jak stara, od kroplówki 7:30 , skurcze po 8 a o 11:55 Iga już była...
Antybiotyk na gbs dostałam kiedy odeszły mi wody , więc i niunia dostała i na szczęscie było z nią wszystko ok
__________________
Iga i Ola
nadalka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 14:46   #2736
eninka84
Zadomowienie
 
Avatar eninka84
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: CK
Wiadomości: 1 202
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

[QUOTE=red_scorpio;3523192 0]
Cytat:
Napisane przez anna99302 Pokaż wiadomość
Ciekawe co u Izy i houserki...[COLOR="Silver"]




Hmmm bardzo bym się cieszyła ale coś mi się w takim razie suwaczek popsuł ...
ja zauwazyłam że kazdy pokazuje co innego, z kazdej strony działą inaczej, wiec nie patrze juz na niego, licze tyg wg kalkulatora wg ost miesiaczki
__________________
[url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/74dix1hpx25aivmn.png[/url
eninka84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 14:49   #2737
chce_byc_mama
Zakorzenienie
 
Avatar chce_byc_mama
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Preston UK
Wiadomości: 8 967
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Nadalka brawo bylas bardzo dzielna! Tyle sie wymeczylas.
__________________
Szczescie sie do mnie usmiechnelo

Amelcia
chce_byc_mama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 14:51   #2738
eninka84
Zadomowienie
 
Avatar eninka84
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: CK
Wiadomości: 1 202
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez nadalka Pokaż wiadomość
ok, to wklejam póki siedzę na kompie ... obiad dochodzi



No więc jak było wiadomo 4.07. miałam stawić się do szpitala, tak więc wstałam o 6,30 ogranęłam się i poszłam do sklepu po bułeczki to o 7.30 miał mnie już tata wieźć..
no i wróciłam z tego sklepu , jeszcze sraczki dostałam przed wyjściem - to chyba z nerwów... tak więc wyjechaliśmy.. ja prawie całą drogę po cichu płakałam z żalu że muszę tam jechać.. tak nienawidziłam tego szpitala ale w sumie było ok
No wiec zajechaliśmy , ip, te sprawy, potem na oddział, D pomógł mi się zatachać, akurat leżała moja koleżanka co i wcześniej z nią lezałam więc nawet się ucieszyłam ... no i po przyjęciu położyłam się na ktg.. było ok, skurcze chyba tam max 15 , no i nagle zaczeło spadać tętno.. z 140 na 120, 110, 100, aż do 60 ... mówię do D biegnij szybko po położną.. przylatuje położna zaczęła mi bujać brzuchem i zmienić bok... no i już było ok.. leżałam chyba pod ktg z 1,5h bo ordynator kazał... D poszedł bo ojciec na niego czekał , a ja zostałam , kasę na tv miałam, jedzienie miałam, wiatrak też więc super było bo i łózko elektryczne
no i potem chyba znowu ktg,
zabrali mnie na usg, wszystko było ok, przepływy ok, łożysko ok, mała ważyła niby 3700gr, a zaraz po usg poszłam na badanie ręczne.. mój lekarz mnie badał .. mówi że wszystko jest ładnie gotowe.. szyjka zgładzona, 3cm rozwarcia.. założył by mi balonik ale mówi że chyba nie ma sensu i lepiej poczekać aż samo się rozkręci... sobie pomyślałam - zesr.a sie a nie rozkręci :/
potem znowu ktg i znowu, i wieczorem zaś tętno spadło do 60, położna znowu mi każe boki zmieniać.. przyszedł ordynator i mówi że jutro zrobimy test oksy 5 ale nie po to by wywołać poród ale zobaczyć jak z tym tętnem , bo być może trzeba by było robić cc.. wieczorem jeszcze poszłam do wc i miałam brązowe upławy.. sobie pomyślałam znowu - jo jo i tak nic z tego pewnie nie będzie...
no więc nocka minęła fajnie i spokojnie
rano ktg wszystko ok ... mnie nic nie boli, bo to przeciez normalne że jak trzeba to nie boli... po ktg poszłam do wc się ogarnąć... i patrzę a krew się ze mnie leje.. ja pier.. sobie myslę - ale kurde chyba czas najwyższy.. poszłam do położnej i jej mówię że krew mi leci... ona zajrzała i mówi że to czop taki krwisty... no to ok..
ok 7:30 zabrali mnie na tą oksy.. położyłam się ..zanim mnie podpięli.. no i leci kroplóweczka.. tak patrzę .. co ona tak wolno .. może ją ścisnę to będzie szybciej.. ale nie - nie będę świrować no i nagle tętno zaczeło skakać między 60 - 230 położna przyszła i znowu zmienić boczek (kur.wa jaki boczek, babo? ) no i było ok... polezałam jeszcze chwilę i nagle zaczeły mi się dziwne skurcze... przyznam się że takich nie miałam... raz w krzyż, raz w jajniki... i to tak w odstępach od 1-3min.. kurde co się dzieje... aż mnie zaczęło wyginać na tym łózku.. przyszła babka sprawdzić ktg (oczywiście skurczy nie było) i jej mówię że może niech mnie już odłączy bo strasznie boli , a bym chętnie wzięła prysznic... ona - no to ok..
no i mnie odpięła i poszłam się moczyć... jak siedziałam na krzesełku to było ok ale jaK wstałam to tak bolało ...
no i jak wracałam zaczepiła mnie położna i się pyta czy dalej boli- mówię jej że już nie tak bardzo...
no i poszłam do swojej salki, zjadłam bułkę i ☠☠☠ skurcz... 2 minuty znowu ☠☠☠.. hmmm może zacznę zapisywać... ale zapisałam tylko 3 skurcze - pamiętam 10:13 10:15 10:17 ... o nie.. to za bardzo boli poszłam do dyżurki i mówię że mam skurcze co 2 minuty... a babka mówi "ale przed chwilą panią nie bolało" ja mówię że już boli.. no to na fotel i badanie... i mówi że rozwarcie już duże.. 6cm.. i nagle poczułam ciepło... pomyślałam sobie że mi tak krew poleciała a położna "kurde wody odeszły" ja gały jak 5 zł , zaczełam płakać , a ona do mnie czego płaczesz.. ja mówię że z szoku chyba... zaraz sms do D że rodzę wody mi odeszły, to on w samochód z ojcem i jedzie..
no i jak wody mi odeszły 10:45 polezałam z 10min bez bóli i się zaczęło zznowu do 1,2 min ale to były takie kosmiczne skurcze że omal na podłodze sie nie kładłam... szok macicy był idę do położnej i mówię , błagam ją żeby mi dała znieczulenie bo zaraz się wykończe a ona - kobieto ty rodzisz, to tak będzie boleć .. a spier. dalaj sobie pomyślałam...
poszłam na porodówkę znowu przyszła mnie zbadała (ok.11,20) i mówi kurde już 8cm.. i nagle zaczęło mi się chcieć kupe (wiedziałam że to parte ale co miałam błyskać wiedzą )
skurcz co pół minuty... ona każe mi oddychać , a ja drę morde na całe piętro .. nagle wpada Darek w fartuchu , nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać tak śmiesznie wyglądał.... no i głaszcze mnie.. wachluje i tak takie, do mnie oddychaj , ja nie dawałam rady tak bolało.. zaczęłam przeć, a babka do mnie - no kobieto, masz nie przeć bo zrobisz krzywdę sobie i dziecku.. a ja już nie mogę.. odpływałam między skurczami... i czułam jak one wracaja aż zapierałam się o fotel... i w krzyk.. mówię chcę kupę chcę kupę ja naprawdę zorbię kupę zabijcie mnie, po co mi było to wszystko.. ale położne miały ze mnie ubaw.. haha!
teraz to się mogę pośmiać ale wtedy ja na prawdę umierałam i nagle ciach szybko rozłożyły łóżko i zaczęłam przeć na całego... nie wiem ile razy parłam.. z 6, 5 razy? jak wyszła główka kazały kaszleć no i mała wyszła.. była taka sina... taka dziwna.. nie płakałam.. no może 1 łezka mi poleciała.. dostała 9kt.. miała starty naskórek z dłoni i stóp - lekarka powiedziała że to już za długo przenoszone było i dlateog... potem jak ją zabrLI D ze mną siedział i mnie głaskał , mówił że jest ze mnie taki dumny i tak mnie bardzo kocha...
no i to tyle chyba tej historii .. moze coś i poplątałam bo to jednak się zapomina.. ten ból to wszystko...
położne mówiły że rodziłam jak stara, od kroplówki 7:30 , skurcze po 8 a o 11:55 Iga już była...
Antybiotyk na gbs dostałam kiedy odeszły mi wody , więc i niunia dostała i na szczęscie było z nią wszystko ok
najpierw sie uśmiałam, pozniej popłakałam... coś dzis jakaś taka jestem wrażliwa
__________________
[url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/74dix1hpx25aivmn.png[/url
eninka84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 15:03   #2739
red_scorpio
Rozeznanie
 
Avatar red_scorpio
 
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 761
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Nadalka - no to dałaś czadu ale byłaś dzielna, fajnie, że masz to już za sobą a u boku śliczną córcię.


[QUOTE=eninka84;35231985]
Cytat:
Napisane przez red_scorpio Pokaż wiadomość

ja zauwazyłam że kazdy pokazuje co innego, z kazdej strony działą inaczej, wiec nie patrze juz na niego, licze tyg wg kalkulatora wg ost miesiaczki
Już zakumałam o co chodzi, z ostatniej miesiączki mam ok, 34+6 czyli 35 tydzień a jak będzie 35+1 to już będę w 36. Ale położna i lekarz liczą na "niekorzyść"czyli podają tygodnie bez dni i wg nich jestem w 34.
__________________
Maciej - 14.08.2012

red_scorpio jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 15:06   #2740
KarolinaPW
Zadomowienie
 
Avatar KarolinaPW
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: okolice Warszawy
Wiadomości: 1 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez depoison Pokaż wiadomość
Zrobiłam właśnie odcisk kopytka!
Piękne Musisz zrobić jeszcze zdjęcie z linijką, żeby było widać ile cm
Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Zbieramy się na chińczyka-mam nadzieję, że jak coś to nie złapie mnie po drodze
Kciuki, żebyś zdążyła spokojnie zjeść
Cytat:
Napisane przez eninka84 Pokaż wiadomość
Cześć Kochane, a ja dziś na to badanie idę miedzy 16-18 do szpitala, powiem żeby mi szyjke sprawdzili od razu i zapytam czy mogę iść na szkole rodzenia bo akurat dziś na 17.30 jest w tym samym szpitalu
Powodzenia na wizycie
Cytat:
Napisane przez anna99302 Pokaż wiadomość
A co myślisz o takich nakładkach? http://imageshack.us/photo/my-images/183/20098750.jpg/
Są ok na sam początek,jako przejście pomiędzy gazikiem a szczoteczką z włosiem, polecam je też jak rodzice nie radzą sobie z myciem szczoteczką z włosiem taką jak taka czy taka , które dodatkowo spełniają się w roli gryzaka. Wtedy najlepiej kupić dwie jednakowe, jedną myjemy ząbki a drugą dajemy do zabawy, bo wiadomo, że będzie lądować w różnych dziwnych miejscach, nie zawsze czystych. Jako gryzak można też dawać coś takiego żeby dziecko się przyzwyczajało do kształtu "dorosłej" szczoteczki.
Ale spokojnie, na ząbki mamy jeszcze czas
Cytat:
Napisane przez nadalka Pokaż wiadomość
ok, to wklejam póki siedzę na kompie ... obiad dochodzi



No więc jak było wiadomo 4.07. miałam stawić się do szpitala, tak więc wstałam o 6,30 ogranęłam się i poszłam do sklepu po bułeczki to o 7.30 miał mnie już tata wieźć..
no i wróciłam z tego sklepu , jeszcze sraczki dostałam przed wyjściem - to chyba z nerwów... tak więc wyjechaliśmy.. ja prawie całą drogę po cichu płakałam z żalu że muszę tam jechać.. tak nienawidziłam tego szpitala ale w sumie było ok
No wiec zajechaliśmy , ip, te sprawy, potem na oddział, D pomógł mi się zatachać, akurat leżała moja koleżanka co i wcześniej z nią lezałam więc nawet się ucieszyłam ... no i po przyjęciu położyłam się na ktg.. było ok, skurcze chyba tam max 15 , no i nagle zaczeło spadać tętno.. z 140 na 120, 110, 100, aż do 60 ... mówię do D biegnij szybko po położną.. przylatuje położna zaczęła mi bujać brzuchem i zmienić bok... no i już było ok.. leżałam chyba pod ktg z 1,5h bo ordynator kazał... D poszedł bo ojciec na niego czekał , a ja zostałam , kasę na tv miałam, jedzienie miałam, wiatrak też więc super było bo i łózko elektryczne
no i potem chyba znowu ktg,
zabrali mnie na usg, wszystko było ok, przepływy ok, łożysko ok, mała ważyła niby 3700gr, a zaraz po usg poszłam na badanie ręczne.. mój lekarz mnie badał .. mówi że wszystko jest ładnie gotowe.. szyjka zgładzona, 3cm rozwarcia.. założył by mi balonik ale mówi że chyba nie ma sensu i lepiej poczekać aż samo się rozkręci... sobie pomyślałam - zesr.a sie a nie rozkręci :/
potem znowu ktg i znowu, i wieczorem zaś tętno spadło do 60, położna znowu mi każe boki zmieniać.. przyszedł ordynator i mówi że jutro zrobimy test oksy 5 ale nie po to by wywołać poród ale zobaczyć jak z tym tętnem , bo być może trzeba by było robić cc.. wieczorem jeszcze poszłam do wc i miałam brązowe upławy.. sobie pomyślałam znowu - jo jo i tak nic z tego pewnie nie będzie...
no więc nocka minęła fajnie i spokojnie
rano ktg wszystko ok ... mnie nic nie boli, bo to przeciez normalne że jak trzeba to nie boli... po ktg poszłam do wc się ogarnąć... i patrzę a krew się ze mnie leje.. ja pier.. sobie myslę - ale kurde chyba czas najwyższy.. poszłam do położnej i jej mówię że krew mi leci... ona zajrzała i mówi że to czop taki krwisty... no to ok..
ok 7:30 zabrali mnie na tą oksy.. położyłam się ..zanim mnie podpięli.. no i leci kroplóweczka.. tak patrzę .. co ona tak wolno .. może ją ścisnę to będzie szybciej.. ale nie - nie będę świrować no i nagle tętno zaczeło skakać między 60 - 230 położna przyszła i znowu zmienić boczek (kur.wa jaki boczek, babo? ) no i było ok... polezałam jeszcze chwilę i nagle zaczeły mi się dziwne skurcze... przyznam się że takich nie miałam... raz w krzyż, raz w jajniki... i to tak w odstępach od 1-3min.. kurde co się dzieje... aż mnie zaczęło wyginać na tym łózku.. przyszła babka sprawdzić ktg (oczywiście skurczy nie było) i jej mówię że może niech mnie już odłączy bo strasznie boli , a bym chętnie wzięła prysznic... ona - no to ok..
no i mnie odpięła i poszłam się moczyć... jak siedziałam na krzesełku to było ok ale jaK wstałam to tak bolało ...
no i jak wracałam zaczepiła mnie położna i się pyta czy dalej boli- mówię jej że już nie tak bardzo...
no i poszłam do swojej salki, zjadłam bułkę i ☠☠☠ skurcz... 2 minuty znowu ☠☠☠.. hmmm może zacznę zapisywać... ale zapisałam tylko 3 skurcze - pamiętam 10:13 10:15 10:17 ... o nie.. to za bardzo boli poszłam do dyżurki i mówię że mam skurcze co 2 minuty... a babka mówi "ale przed chwilą panią nie bolało" ja mówię że już boli.. no to na fotel i badanie... i mówi że rozwarcie już duże.. 6cm.. i nagle poczułam ciepło... pomyślałam sobie że mi tak krew poleciała a położna "kurde wody odeszły" ja gały jak 5 zł , zaczełam płakać , a ona do mnie czego płaczesz.. ja mówię że z szoku chyba... zaraz sms do D że rodzę wody mi odeszły, to on w samochód z ojcem i jedzie..
no i jak wody mi odeszły 10:45 polezałam z 10min bez bóli i się zaczęło zznowu do 1,2 min ale to były takie kosmiczne skurcze że omal na podłodze sie nie kładłam... szok macicy był idę do położnej i mówię , błagam ją żeby mi dała znieczulenie bo zaraz się wykończe a ona - kobieto ty rodzisz, to tak będzie boleć .. a spier. dalaj sobie pomyślałam...
poszłam na porodówkę znowu przyszła mnie zbadała (ok.11,20) i mówi kurde już 8cm.. i nagle zaczęło mi się chcieć kupe (wiedziałam że to parte ale co miałam błyskać wiedzą )
skurcz co pół minuty... ona każe mi oddychać , a ja drę morde na całe piętro .. nagle wpada Darek w fartuchu , nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać tak śmiesznie wyglądał.... no i głaszcze mnie.. wachluje i tak takie, do mnie oddychaj , ja nie dawałam rady tak bolało.. zaczęłam przeć, a babka do mnie - no kobieto, masz nie przeć bo zrobisz krzywdę sobie i dziecku.. a ja już nie mogę.. odpływałam między skurczami... i czułam jak one wracaja aż zapierałam się o fotel... i w krzyk.. mówię chcę kupę chcę kupę ja naprawdę zorbię kupę zabijcie mnie, po co mi było to wszystko.. ale położne miały ze mnie ubaw.. haha!
teraz to się mogę pośmiać ale wtedy ja na prawdę umierałam i nagle ciach szybko rozłożyły łóżko i zaczęłam przeć na całego... nie wiem ile razy parłam.. z 6, 5 razy? jak wyszła główka kazały kaszleć no i mała wyszła.. była taka sina... taka dziwna.. nie płakałam.. no może 1 łezka mi poleciała.. dostała 9kt.. miała starty naskórek z dłoni i stóp - lekarka powiedziała że to już za długo przenoszone było i dlateog... potem jak ją zabrLI D ze mną siedział i mnie głaskał , mówił że jest ze mnie taki dumny i tak mnie bardzo kocha...
no i to tyle chyba tej historii .. moze coś i poplątałam bo to jednak się zapomina.. ten ból to wszystko...
położne mówiły że rodziłam jak stara, od kroplówki 7:30 , skurcze po 8 a o 11:55 Iga już była...
Antybiotyk na gbs dostałam kiedy odeszły mi wody , więc i niunia dostała i na szczęscie było z nią wszystko ok
Miałaś niezłe przeżycia,ale dałyście sobie świetnie radę
Jeszcze raz gratuluję
__________________
"When you’re in my arms
The world makes sense
There is no pretence
And you’re crying
When you’re by my side
There is no defence
I forget to sense I’m dying"


KarolinaPW jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 15:23   #2741
dottta
Zakorzenienie
 
Avatar dottta
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 8 996
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Nadalka fajny opis, świetnie sobie dałaś radę

Red to idziemy łeb w łeb, u mnie też dzisiaj wg om 34t6d
dottta jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 15:25   #2742
eninka84
Zadomowienie
 
Avatar eninka84
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: CK
Wiadomości: 1 202
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez dottta Pokaż wiadomość
Nadalka fajny opis, świetnie sobie dałaś radę

Red to idziemy łeb w łeb, u mnie też dzisiaj wg om 34t6d
więc jesteśmy trzy
__________________
[url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/74dix1hpx25aivmn.png[/url
eninka84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 15:43   #2743
buena
Wtajemniczenie
 
Avatar buena
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Pomorze
Wiadomości: 2 379
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Boże nie mam czasu na nic
Ciastek przepraszam, że nie odp
Dziecko mam wymyte i nakarmione, więc wreszcie mam troszkę czasu

Info od Paulaaa23: Hej. Miałam dziś ktg i opócz tego usg na nowym i podobno dobrym sprzęcie. Wszystko dokładnie sprawdzili i jest ok. Mały waży ok. 3 kg więc niepotrzebnie się martwiłam. Lekarz powiedział, że wyjdę w czwartek. Zobaczymy co jutro powie następny lekarz... Pozdrów wszystkich

Info od Cynamonka: W domu doczekałam do regularnych skurczy co 3 minuty. Rozwarcie robiło się błyskawicznie najbardziej bolały parte. 2 godziny nie potrafiłam współpracować z położną. O 8:00 był finał Adam śpi dużo a mało je muszę go wybudzać tęsknie za Wami
Dobre wieści.
Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Mnie w szpitalu powiedzieli, że co druga kobieta to ma, ale nie każda zaraża dziecko przy porodzie. I nie każde zarażone dziecko choruje tak bardzo jak moje...
Myślałam, że lekarz mi dziś coś wyjaśni, a on był zdziwiony tą sytuacją i nie wiedział, czy tak może być. Na koniec badania, po usg, weszła akurat jego żona, która jest neonatologiem i się pytał jej, czy dziecko powinno dostać antybiotyk, czy nie. Powiedziała, że po co jeśli nic nie wyszło, czasem organizm sam się uwalnia od bakterii a dziecko po prostu obserwować po porodzie. Mam wszystko powiedzieć pielęgniarkom od noworodków. Trochę mnie to martwi, nie lubię takich niejasnych sytuacji.

Cytat:
Napisane przez Maciejka__ Pokaż wiadomość
Witam.

Z radością informuję, że w niedzielę,
8 lipca przyszła na świat nasza córeczka Róża.
Gratulacje

Cytat:
Napisane przez pumas Pokaż wiadomość
Jezu, jak się cieszę, że mam dużo pokarmu, nie wyobrażam sobie, żeby mała się nie najadała. Póki co to je nawet 100 g na raz, ale staramy się dawać jej mniej, żeby się nie przejadała. Gin kazałą mi zamrażać już pokarm, bo ten pierwszy jest najbardziej wartosciowy i potem jak dziecko bedzie np. przeziebione, bedzie miec katar, to taki pokarm go od razu wyleczy. No więc jadę z koksem, odciągam i mrożę i już mam 4 woreczki po 100 g.

Małej schodzi żółtaczka, obniżyła się o 40 punktów, więc się cieszę
Świetnie, że sobie radzicie z karmieniem.

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Obiecałam wkleić jakieś zdjęcie Małego, żeby każdy mógł zobaczyć No to macie z dziś moją gwiazdę rocka z irokezem
Ekstra.

Cytat:
Napisane przez karmeelek Pokaż wiadomość
A ja coś bez humoru chodzę i w sumie nie wiem co mi jest... Wszystko mnie złości, nic mi się nie podoba, nic mi się nie chce - już mi nawet mąż mówi, że nie jestem sobą ehhh...
Ja też tak mam, trzeba to przeczekać.
Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Info od Ciastka: Nasza Rozalia urodziła się o 9 z wagą 3220 i 54 cm jeszcze jej nie karmiłam. Jest bardzo grzeczna podobno Narazie jeszcze jej nie widziałam na żywo jedynie jak ją zabierali taką brudną


Gratulacje
Cytat:
Napisane przez KarolinaPW Pokaż wiadomość
Nie lubie podważać zdania innych lekarzy, ale uważam że to przesada. Wg mojej wiedzy dziąsła noworodka i niemowlaka przemywa się przegotowaną wodą (ew. rumiankiem jak nie ma uczuleń) i gazikiem nawiniętym na palec, szczoteczki używamy dopiero jak się pojawią pierwsze ząbki. I mycie szczotka ograniczamy tylko do zębów, resztę dalej gazikiem.Używanie tak wcześnie szczoteczki elektrycznej zwiększa ryzyko uszkodzenia dziąsełek i pojawienia się aft i pleśniawek. Jak już ząbków jest więcej można używać z powodzeniem szczotki.
Zgadzam się z Tobą. Nie ma co przesadzać. Robiłam tak jak opisujesz przy pierwszym dziecku i teraz tez tak będę robić. To chyba dobre wyjście.


Asia, wzruszyłam się.. Te opisy jak tulicie maleństwa są rozczulające.
buena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 15:52   #2744
luby957
Raczkowanie
 
Avatar luby957
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 302
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Hejka
Niestety znów sobei przypomniałam jakie dzieci moga być męczące, albo ja jestem jakaś neiporadna . W domu istny burdel, ciuchy niepoprasowane, łózka nieposkaładne, podłogi nei umyte, naczynie nie pozmywane;/ No doslownei masakra. Dzieciaki spią a ja zamaist sprzatac albo spie z nimi, albo oglądam tv albo tak jak teraz siedze przed kompem...
Dobrze że teściowa juz z nami nie mieszka by by zaraz uwagi prawila. Nie wiem jakoś nie mge sie do niczego zebrac. A jak juz sie wezme to po paru min rezygnuje, bo albo jestem juz zmeczona albo biore sie juz do czegos innego i o tamtym zapominam.
Przydalaby mis ię jakoas pomoc albo przynjamneij jedna noc cala przespana bez zadnych pobudek.
Lece zobaczyć co tam u was
pzdr goraco i przepraszam ze wpadałam do was na chwile i od razu sie pozalilam;/
__________________
luby957 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 16:00   #2745
Soleilka
Zakorzenienie
 
Avatar Soleilka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Tarnobrzeg, woj. podkarpackie
Wiadomości: 15 086
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Info od Irmusi: Hej zostaje w szpitalu. Dziś będzie cięcie. Trzymajcie kciuki
__________________
Mężczyzna mojego życia

Bloguję
Soleilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 16:06   #2746
agunia82
Zakorzenienie
 
Avatar agunia82
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 930
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Oj to zaciskamy bardzo bardzo mocno za Irmusię
__________________



agunia82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 16:07   #2747
phdwao
Zakorzenienie
 
Avatar phdwao
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 21 719
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Info od Irmusi: Hej zostaje w szpitalu. Dziś będzie cięcie. Trzymajcie kciuki
własnie miałam Wam napisać


poszła połozna, poparłyśmy troche i se czekamy teraz
phdwao jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 16:09   #2748
karolka110
Wtajemniczenie
 
Avatar karolka110
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Stuttgart/Chocianów
Wiadomości: 2 352
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

irmusia!! czekamy na wieści

pytanie do dziewczyn, które kupywały staniki bezszwowe na allegro-czy macie duze biusty i one dobrze Wam je podtrzymują??bo ja mam spory 75 G teraz i nie wiem czy mi utrzymają...
__________________
Nasza CaLileczka
karolka110 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 16:09   #2749
dottta
Zakorzenienie
 
Avatar dottta
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 8 996
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez eninka84 Pokaż wiadomość
więc jesteśmy trzy
fajnie
Cytat:
Napisane przez 201704110948 Pokaż wiadomość
Treść usunięta

U mnie też się okazało, że nie mam gbs a leki dostałam na co innego.
Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Info od Irmusi: Hej zostaje w szpitalu. Dziś będzie cięcie. Trzymajcie kciuki
dottta jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 16:10   #2750
anna99302
Zadomowienie
 
Avatar anna99302
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 897
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

[QUOTE=red_scorpio;3523192 0]
Cytat:
Napisane przez anna99302 Pokaż wiadomość
Ciekawe co u Izy i houserki...[COLOR="Silver"]

Hmmm bardzo bym się cieszyła ale coś mi się w takim razie suwaczek popsuł ...
suwaczek masz dobrze ten dolny... tylko ten pierwszy jest o tydzien za wczesnie...
anna99302 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 16:15   #2751
depoison
Zadomowienie
 
Avatar depoison
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Berlin
Wiadomości: 1 951
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez ewka5891 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, ktore już urodziły mam pytanie odnosie staników do karmienia

czy wielkosc piersi jakos drastycznie zmienia się po porodzie, czy spokojnie mogę sobie teraz kupic stanik?
mi urosły co najmniej o rozmiar, tak więc dobrze, że kupiłam tylko te zwykłe, szmaciane i tanie staniki z Rossmanna

Cytat:
Napisane przez anna99302 Pokaż wiadomość
I super! kochanego masz męża, że po dwudniowym wyjeździe tak chętnie wstawał w nocy

ale i ile cm ma takie kopytko?
Ad 1 - mąż chyba bardziej boi się o małą, niż o mój stan - ale babcia go nastraszyła, że jak będę taka niewyspana, to mogę zasłabnąć - pewnie się przejął, że mogłabym fiknąć z małą na rękach, więc postanowił zapobiegać
Ad 2 - takie kopytko ma 6,5cm długości - ponoć to całkiem sporo, jak na takie mikre ciałko

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
depoison śliczna stópkajaka to farbka??
ja mam zamiar zrobić Lilutce album a fotkami z USG i moimi(naszymi) listami do niej....tylko coś zebrać się nie mogę....
to farbka dla dzieci, do malowania palcami
a do zrobienia albumu też się zbieram i zbieram - i też zebrać nie mogę...

Cytat:
Napisane przez red_scorpio Pokaż wiadomość
Depoison - ze stópką świetny pomysł, też mam nadzieję takie coś zrobić ale zastanawiam się nad odciskiem w gipsie czy jakiejś innej masie specjalnie przeznaczonej na takie cele.
ja mam zamiar robić taką odbitkę każdego miesiąca - dlatego na kartce, nie w gipsie, by to potem za dużo miejsca nie zajmowało i dało się wkleić do albumu
__________________
To read or not to be

Le roi est mort, vive le... reine!

depoison jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 16:17   #2752
phdwao
Zakorzenienie
 
Avatar phdwao
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 21 719
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

nadalka jeszcze raz gratulujęklask i:
phdwao jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 16:20   #2753
anna99302
Zadomowienie
 
Avatar anna99302
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 897
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez nadalka Pokaż wiadomość
szok macicy był idę do położnej i mówię , błagam ją żeby mi dała znieczulenie bo zaraz się wykończe a ona - kobieto ty rodzisz, to tak będzie boleć .. a spier. dalaj sobie pomyślałam...
Mój ulubiony fragment haha dzielna byłaś kobieto!

Cytat:
Napisane przez eninka84 Pokaż wiadomość

Już zakumałam o co chodzi, z ostatniej miesiączki mam ok, 34+6 czyli 35 tydzień a jak będzie 35+1 to już będę w 36. Ale położna i lekarz liczą na "niekorzyść"czyli podają tygodnie bez dni i wg nich jestem w 34.
TAK!!!
Cytat:
Napisane przez KarolinaPW Pokaż wiadomość

Są ok na sam początek,jako przejście pomiędzy gazikiem a szczoteczką z włosiem, polecam je też jak rodzice nie radzą sobie z myciem szczoteczką z włosiem taką jak taka czy taka , które dodatkowo spełniają się w roli gryzaka. Wtedy najlepiej kupić dwie jednakowe, jedną myjemy ząbki a drugą dajemy do zabawy, bo wiadomo, że będzie lądować w różnych dziwnych miejscach, nie zawsze czystych. Jako gryzak można też dawać coś takiego żeby dziecko się przyzwyczajało do kształtu "dorosłej" szczoteczki.
Ale spokojnie, na ząbki mamy jeszcze czas

Miałaś niezłe przeżycia,ale dałyście sobie świetnie radę
Jeszcze raz gratuluję
Karolina, to informuj nas kiedy co wprowadzasz u siebie to ja będe cie naśladowac na początek przemywac buzię gazikiem z wodą. Raz dziennie, dwa?
anna99302 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 16:25   #2754
karolka110
Wtajemniczenie
 
Avatar karolka110
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Stuttgart/Chocianów
Wiadomości: 2 352
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

depoison od kiedy, w jakich ilościach i jak często nakazywali Ci tę ohydną herbatkę z liści malin pić??
__________________
Nasza CaLileczka
karolka110 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 16:27   #2755
Soleilka
Zakorzenienie
 
Avatar Soleilka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Tarnobrzeg, woj. podkarpackie
Wiadomości: 15 086
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez Malwina_a Pokaż wiadomość
Dziewczyny a kupować laktator przed porodem?taki najtańszy kosztuje w aptece chyba koło 35zł, a na allegro idzie dostać już aventa z małą butelką za 77zł. Czytając teraz o ciastku to zaczełam się zastanawiać czy nie kupić wcześniej?
Mi w szpitalu nie był potrzebny. Zresztą szpital ma zawsze jakiś na stanie i można z niego skorzystać.
A w domu mam z LaktaPlus kosztował 37 zł w aptece i póki co jestem zadowolona tylko trzeba się napracować
Cytat:
Napisane przez ewka5891 Pokaż wiadomość
zajrzałam na ta strone ale cos mi tam nie pasuje :

ale moze sie nie znam
Mi i tak odpadają produkty mleczne, więc na to nie patrzyłam
Cytat:
Napisane przez ewka5891 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, ktore już urodziły mam pytanie odnosie staników do karmienia

czy wielkosc piersi jakos drastycznie zmienia się po porodzie, czy spokojnie mogę sobie teraz kupic stanik?
Mi się tylko zrobiły pełniejsze. Ale weź pod uwagę, że w stanik musisz włożyć wkładkę laktacyjną a one są dość grube
Cytat:
Napisane przez red_scorpio Pokaż wiadomość
Soleilka - fotka cudo, Mały ma minę bezcenną. Słodziak

Cytat:
Napisane przez buena Pokaż wiadomość
Ekstra.





Nadalka byłaś bardzo dzielna
__________________
Mężczyzna mojego życia

Bloguję
Soleilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 16:31   #2756
ewka5891
Zakorzenienie
 
Avatar ewka5891
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 422
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Przed chwilą dzwoniła do mnie położna i powiedziała, ze wyszła mi infekcja w moczu ( tydzien temu bylam na wizycie i wg jej papierka mocz był fine a wg mnie nie i poprosilam ją o dodatkowe badania) no i dostanę jakiś antybiotyk, jutro mam odebrać receptę... najlepsze jest to, ze juz mnie tam nie piecze, ale na wszelki wypadek bede brała go...

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Info od Irmusi: Hej zostaje w szpitalu. Dziś będzie cięcie. Trzymajcie kciuki
super
kolejne dzieciątko

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
mi urosły na tyle, że staniki kupione przed porodem mogłyby się okazać teraz za małe (w większość moich staników sprzed porodu teraz się ledwo wbijam a część jest za mała)
dlatego ja czekałam z kupowaniem droższych staników do karmienia, teraz muszę się wybrać do sklepu i jakiś sobie upolować
Cytat:
Napisane przez depoison Pokaż wiadomość
mi urosły co najmniej o rozmiar, tak więc dobrze, że kupiłam tylko te zwykłe, szmaciane i tanie staniki z Rossmanna
dziekuje dziewczyny

---------- Dopisano o 15:31 ---------- Poprzedni post napisano o 15:29 ----------

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Mi się tylko zrobiły pełniejsze. Ale weź pod uwagę, że w stanik musisz włożyć wkładkę laktacyjną a one są dość grube
__________________
http://suwaczki.maluchy.pl/li-60657.png



Synek


"Wędrówką jedną życie jest człowieka..."
ewka5891 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 16:34   #2757
red_scorpio
Rozeznanie
 
Avatar red_scorpio
 
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 761
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez luby957 Pokaż wiadomość
Hejka
Niestety znów sobei przypomniałam jakie dzieci moga być męczące, albo ja jestem jakaś neiporadna . W domu istny burdel, ciuchy niepoprasowane, łózka nieposkaładne, podłogi nei umyte, naczynie nie pozmywane;/ No doslownei masakra. Dzieciaki spią a ja zamaist sprzatac albo spie z nimi, albo oglądam tv albo tak jak teraz siedze przed kompem...
Dobrze że teściowa juz z nami nie mieszka by by zaraz uwagi prawila. Nie wiem jakoś nie mge sie do niczego zebrac. A jak juz sie wezme to po paru min rezygnuje, bo albo jestem juz zmeczona albo biore sie juz do czegos innego i o tamtym zapominam.
Przydalaby mis ię jakoas pomoc albo przynjamneij jedna noc cala przespana bez zadnych pobudek.
Lece zobaczyć co tam u was
pzdr goraco i przepraszam ze wpadałam do was na chwile i od razu sie pozalilam;/
Bidulko, będzie pewnie z dnia na dzień lepiej. A może masz kogoś kto mógłby Cię choć w części zajęć wyręczyć? Trzymam za większą ilość snu

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Info od Irmusi: Hej zostaje w szpitalu. Dziś będzie cięcie. Trzymajcie kciuki
Ale fajoszka

Cytat:
Napisane przez phdwao Pokaż wiadomość
własnie miałam Wam napisać


poszła połozna, poparłyśmy troche i se czekamy teraz
Tak na suchacza??

[QUOTE=anna99302;35233724]
Cytat:
Napisane przez red_scorpio Pokaż wiadomość

suwaczek masz dobrze ten dolny... tylko ten pierwszy jest o tydzien za wczesnie...
Dziękuję zas cierpliwość i wyrozumiałość i za łopatologiczne wyjaśnienia

Dotta, eninka - jedziemy na tym samym wózku

Cytat:
Napisane przez depoison Pokaż wiadomość

a do zrobienia albumu też się zbieram i zbieram - i też zebrać nie mogę...


ja mam zamiar robić taką odbitkę każdego miesiąca - dlatego na kartce, nie w gipsie, by to potem za dużo miejsca nie zajmowało i dało się wkleić do albumu
Fajny pomysł

U nas pada, nareszcie i trochę chłodniej ale co z tego jak w mieszkaniu nie chce się ochłodzić...
__________________
Maciej - 14.08.2012

red_scorpio jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 16:35   #2758
anna99302
Zadomowienie
 
Avatar anna99302
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 897
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Ja pieprzę moje recepcjonistki po☠☠☠ały mi nazwiska klientów.... i zrobiły jedno wielkie zamieszanie. ja muszę wrócic już do pracy tam wszędzie jest bałagan
anna99302 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 16:37   #2759
phdwao
Zakorzenienie
 
Avatar phdwao
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 21 719
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

jestem podekscytowana cc Irmusi, miałsysmy w ten sam dzien ostatnia OM i ten sam tp i nasze synalki szły łeb w łeb wagowo

---------- Dopisano o 16:37 ---------- Poprzedni post napisano o 16:35 ----------

Cytat:
Napisane przez red_scorpio Pokaż wiadomość

Tak na suchacza??
noo, normalnie z minutnikiem i byla akcja jak na porodzie, tak do mnie krzyczala przyyyyyj
phdwao jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-11, 16:38   #2760
anna99302
Zadomowienie
 
Avatar anna99302
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 897
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XIV

Cytat:
Napisane przez eninka84 Pokaż wiadomość
więc jesteśmy trzy
cztery! Bo ja też
Cytat:
Napisane przez luby957 Pokaż wiadomość
Hejka
Niestety znów sobei przypomniałam jakie dzieci moga być męczące, albo ja jestem jakaś neiporadna . W domu istny burdel, ciuchy niepoprasowane, łózka nieposkaładne, podłogi nei umyte, naczynie nie pozmywane;/ No doslownei masakra. Dzieciaki spią a ja zamaist sprzatac albo spie z nimi, albo oglądam tv albo tak jak teraz siedze przed kompem...
Dobrze że teściowa juz z nami nie mieszka by by zaraz uwagi prawila. Nie wiem jakoś nie mge sie do niczego zebrac. A jak juz sie wezme to po paru min rezygnuje, bo albo jestem juz zmeczona albo biore sie juz do czegos innego i o tamtym zapominam.
Przydalaby mis ię jakoas pomoc albo przynjamneij jedna noc cala przespana bez zadnych pobudek.
Lece zobaczyć co tam u was
pzdr goraco i przepraszam ze wpadałam do was na chwile i od razu sie pozalilam;/
no kochana jedno dziecko to jest chaos, a co dopiero dwójka!


Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Info od Irmusi: Hej zostaje w szpitalu. Dziś będzie cięcie. Trzymajcie kciuki


Cytat:
Napisane przez redscorpio Pokaż wiadomość

Dziękuję zas cierpliwość i wyrozumiałość i za łopatologiczne wyjaśnienia
.
Spoko mi też kiedyś tłumaczyły to dziewczyny starsze terminowo

---------- Dopisano o 16:38 ---------- Poprzedni post napisano o 16:38 ----------

Cytat:
Napisane przez phdwao Pokaż wiadomość
noo, normalnie z minutnikiem i byla akcja jak na porodzie, tak do mnie krzyczala przyyyyyj
hahah nieźle
anna99302 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:07.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.