Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV - Strona 33 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-07-22, 17:29   #961
Mandragorrka
Zakorzenienie
 
Avatar Mandragorrka
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 6 288
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Goście już poszli To była bardzo szybka kawka
Teraz poczytam co tutaj słychać a potem poczytam książkę. Mam ochotę zrelaksować się przy czymś lekkim
__________________

"To nie my daliśmy Ci życie...
To życie dało nam Ciebie..."




Mandragorrka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 17:33   #962
Soleilka
Zakorzenienie
 
Avatar Soleilka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Tarnobrzeg, woj. podkarpackie
Wiadomości: 15 086
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
i tu się zgadzam w 100%, najważniejsze to się nie spinać, bo to najgorsze. Mnie o dziwo jakoś tak sam z siebie spokój ogarnął, totalny luz, nawet jak powiedzieli, że dziecko za małe to nie spanikowałam, sama nie wiem czemu. Trochę jakbym naćpana była
A skurcze to najlepiej rozchodzić (albo skakać na piłce albo kręcić biodrami) i właśnie oddychać, wtedy są do przeżycia w ogóle nam studentka opowiadała, że była przy porodzie, który para cały prawie przetańczyła, przynieśli płytkę ze swoją muzyką i tańczyli.
Ja w sumie też momentami tańczyłam na sali porodowej taki luz, dużo śmiechu, pozytywne nastawienie i naprawdę poród przestaje być traumatycznym przeżyciem. O ile nie ma komplikacji oczywiście
Ja skakałam całe skurcze, między skurczami czytałam wizaż i się śmiałam z TŻ Ale byłam rozluźniona, nie myślałam o bólu i to pomogło. Gorzej pod prysznicem, bo tam już bardzo bolało, ale od czego są magiczne dłonie TŻ
A oddychanie podczas skurczów jest bardzo ważne Chociaż ciężko złapać oddech, ale lepsze to niż ból
__________________
Mężczyzna mojego życia

Bloguję
Soleilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 17:39   #963
phdwao
Zakorzenienie
 
Avatar phdwao
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 21 719
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Haniu fajny opis

Prince mam nadzieje, że pomoga małej
phdwao jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 17:47   #964
hanjah
Zakorzenienie
 
Avatar hanjah
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 12 618
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość

No to gratulacje jeszcze raz I jak po gazie? Miałaś jakiś "odlot"?
Jak wzięłam pierwszy wdech to chciało mi się śmiać
Najbardziej "naćpana" czułam się jak go wdychałam jak mnie szyli. Wtedy miałam takie wrażenie że jestem gdzieś daleko od tego wszystkiego, zamknęłam oczy i po prostu odleciałam Bałam się, że mnie głowa będzie po tym boleć, ale nie bolała. Tylko jak się go wdycha to szybko w ustach wysycha i trzeba dużo pić. Miałam też wrażenie że głos mi się zmienił i że mówię jak przez tubę, ale tż mówi że po prostu miałam chrypkę.

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Haniu bardzo fajny opis, gratulacje raz jeszcze


Cytat:
Napisane przez phdwao Pokaż wiadomość
Haniu fajny opis
hanjah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 17:54   #965
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez phdwao Pokaż wiadomość
może jestem głupia ale ryczec mi sie chce, zauwazyłam pierwsze rozstępy na brzuchu, cholerka wiem ze to nie koniec swiata, ale dobiło mnie to
Głupie rozstępy

Cytat:
Napisane przez phdwao Pokaż wiadomość
noo tkaie na biodrach blade tez mam, ale to nic, teraz wychodza od spodu brzucha różowe niteczki, po raz pierwszy obraziłam się na synka
ojej...

Cytat:
Napisane przez Paulaaa23 Pokaż wiadomość

Dziś zaczynam 40 tc.... Nie gratulujcie bo nie ma czego, ja już chce urodzić...
W takim razie- szybkiego rozpakowania
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 17:56   #966
anna99302
Zadomowienie
 
Avatar anna99302
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 897
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
Jedziemy w mała do szpitala
Biedactwo się nameczy a wy razem z nią trzymam kciuki, żeby w końcu coś poradzili!!!

---------- Dopisano o 17:56 ---------- Poprzedni post napisano o 17:54 ----------

\
Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Jak wzięłam pierwszy wdech to chciało mi się śmiać
Najbardziej "naćpana" czułam się jak go wdychałam jak mnie szyli. Wtedy miałam takie wrażenie że jestem gdzieś daleko od tego wszystkiego, zamknęłam oczy i po prostu odleciałam Bałam się, że mnie głowa będzie po tym boleć, ale nie bolała. Tylko jak się go wdycha to szybko w ustach wysycha i trzeba dużo pić. Miałam też wrażenie że głos mi się zmienił i że mówię jak przez tubę, ale tż mówi że po prostu miałam chrypkę.
:
Hahah to niezły odlot miałaś
anna99302 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 17:57   #967
hanjah
Zakorzenienie
 
Avatar hanjah
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 12 618
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez phdwao Pokaż wiadomość
może jestem głupia ale ryczec mi sie chce, zauwazyłam pierwsze rozstępy na brzuchu, cholerka wiem ze to nie koniec swiata, ale dobiło mnie to
Ja tak się cieszyłam, że nie mam rozstępów, a w samej końcówce mi wylazły na podbrzuszu Nie mam pojęcia czym to potraktować żeby chociaż trochę zbledły... Myślałam, że martwienie się o to mnie ominie...
hanjah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 17:59   #968
Mandragorrka
Zakorzenienie
 
Avatar Mandragorrka
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 6 288
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Mój opis porodu.
Pokazali mi go, był taki brzydki

Fabiś już doszedł do siebie i teraz jest śliczny
Super opis Naprawdę tak optymistycznie nastawia. Mimo, że poród trwał bardzo długo a do tego zakończył się cc


Cytat:
Napisane przez Paula SHIN Pokaż wiadomość
A my w koncu kupilismy lozeczko
na ostatnia chwile
http://dino.sklep.pl/nowy/klups-Loze...87-p-6163.html
Mam nadzieje, ze ta komoda w lozeczku bedzie wygodna
Ciekawe rozwiązanie Fajnie się prezentuje.

Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Mój poród
Naprawdę myślałam, że nie urodzę do Bożego Narodzenia
A jednak się udało I jak się już rozkręciło do szybko poszło.
Brawa dla Tż - dzielnie Was wspierał


Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Tż na carboocie kupił górę ciuszków (prawie 20 sztuk, mówi że wydał nie więcej niż 4f). Głównie dla Marysi-malutkie bodziaki, pajace i spodenki Zdjęć nie zrobię, bo właśnie się piorą
Super zakupy i do tego tylko 4f
__________________

"To nie my daliśmy Ci życie...
To życie dało nam Ciebie..."




Mandragorrka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 18:07   #969
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Dziękujemy bardzo za komplementy


Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość

Wczoraj Małej odpadł kikut Po 6 dniach od urodzenia, czyli chyba fajnie. Używałam tego preparatu na o. (na waciku). Nie moczyłam kikuta.


no to pięknie nam się zawsze trochę zamoczy przy kąpieli

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
"Hej! Przybyło dzieciaczków czy przestój się zrobił? A Maluszki i mamy czują się ok? Mam nadzieję, że nikt nie ma większych kłopotów. Mała ma spadek wagi, choć je często. Oby zaczęła przybierać, bo lubią się czepiać. Mam nadzieję, że jutro wyjdę, bo mam wahania nastrojów. Hormony szaleją. Pozdrawiamy wszystkich"
Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość


Oby Malutka przybierała na wadze Trzymam kciuki za jutrzejsze wyjście do domku.

Napisałam jej o Ciastku i ona też napisała, że tym to się sanepid powinien zająć...
Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Hej. Mały ma kryzys Całą noc płakał, teraz też. Puściłam mu z yt odkurzacz i się uspokoił.
Masakra jakaś
ojej... a może brzuś go boli? Próbowałaś mu masować? U nas to pomaga.

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
wyszły malej na dloni i miedzy palcami nowe te pryszczyki


Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Za nami dziwna noc... wczoraj była pierwsza kąpiel, w samej wodzie na razie. Muszę ją smarować oliwką, bo skórka jej się łuszczy:-( Położna mówiła żeby się nie martwić... No i kąpiel przeryczana... ale Marysia w ogóle nie lubi być rozebrana-zupełnie inaczej niż Dorotka
Nakarmiłam ją o 22, a potem obudziła się dopiero przed 4 Myślałam, że mi piersi pękną, obudziłam się mokra od mleka, przerażona czemu ona się nie budzi... ale pojadła i znów zasnęła-na kolejne 5h I znów się obudziłam mokra... Ja nie wiem co ona się tak obraziła na jedzenie... żeby ją teraz nakarmić musiałam ją rozebrać
o to widzę, że u nas podobnie Leoś też się wydziera przy kąpieli i też muszę go wybudzać do karmienia. Czasem obudzi się sam co 2-3 h, a czasem mijają 4 h a on śpi w najlepsze i wtedy delikatnie go wybudzam. Bo potem jest strasznie nerwowy z głodu

Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Mnie się udało dopiero trzy dni po porodzie
Ja mam nadal problem z "dwójeczką" 10 dni po cc...

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
dziewczyny jak ja sie boje wczoraj nie miala , a dzis juz ma...
najgirsze ze rczki bierze do buzi, musialam niedrapki zalozyc.

---------- Dopisano o 13:17 ---------- Poprzedni post napisano o 13:16 ----------

cos mnie sie zdaje ze spedzimy kolejne kilka dni w szpitalu.....
mamusiu... biedne jesteście obie...
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 18:21   #970
Mandragorrka
Zakorzenienie
 
Avatar Mandragorrka
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 6 288
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez osia86 Pokaż wiadomość
Ja też tak słyszałam o kobietach i zawsze się bałam, i nigdy nie poszłam jeszcze do kobiety... Za to jak poszłam na IV roku studiów do faceta (współlokatorka z pielęgniarstwa miała wizytę i dostała okresu i poszłam za nią, bo b. go polecała) i mówię, że jestem I raz, że mama miała 2x nowotwór, że proszę o zbadanie i cytologię, to powiedział, że nie mam 25 lat i nie współżyję, to nie ma potrzeby na cytologię... Zbadał, b. bolało, był niemiły i nigdy więcej nie poszłam aż do ciąży, a potem mój lekarz się zdziwił, że tamten nie chciał mi zrobić cytologii i że przestałam chodzić, a to w ogóle jego kolega. I teraz jak miałam zagrożenie w 32 tc., to dostałam skierowanie do szpitala, a że była 21:00, to pytam, kto ma dziś dyżur. Mój lekarz na to, że właśnie ten jego kolega, na co ja: To ja dziękuję. Jadę do domu, zmówię dziesiątek różańca i najwyżej jutro przyjadę, jak pan będzie na oddziale... I od tamtego czasu jakoś jest dobrze
Ja chodzę do babki i jestem bardzo zadowolona. Wcześniej chodziłam do chłopa - co 3 m-ce bo potrzebowałam receptę na tablety, no i raz w roku robił przegląd techniczny. Ponieważ nic mi się nie działo to był ok, ale przy ciąży wolałam zmienić gina.
A jeśli chodzi o cytologię, to właśnie wytyczne z nfztu są takie żeby robić po 25 rż (wcześniej chyba nie refundują ) Jak skończyłam 25 lat do dostałam list z zaproszeniem na cytologię w ramach jakiejś ogólnokrajowej akcji.
Ale z drugiej strony jak jest się w grupie podwyższonego ryzyka to powinni bez łaski robić wcześniej. Eh ten nfz...

Cytat:
Napisane przez Irmusia81 Pokaż wiadomość
No to jestem na chwilę
Leoś śpi, a my z małżem odpoczywamy.
Niestety w ostatnich dniach przeżywałam mały kryzys związany z macierzyństwem i nową sytuacją.
Ech... mam nadzieję, że z każdym dniem będzie coraz lepiej...
W każdym razie uważam, że z dzieckiem powinna być dostarczana jakaś instrukcja obsługi...
Jestem za Bardzo dobry pomysł

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
Jedziemy w mała do szpitala
Żeby pomogli Rozalce

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
i tu się zgadzam w 100%, najważniejsze to się nie spinać, bo to najgorsze. Mnie o dziwo jakoś tak sam z siebie spokój ogarnął, totalny luz, nawet jak powiedzieli, że dziecko za małe to nie spanikowałam, sama nie wiem czemu. Trochę jakbym naćpana była
A skurcze to najlepiej rozchodzić (albo skakać na piłce albo kręcić biodrami) i właśnie oddychać, wtedy są do przeżycia w ogóle nam studentka opowiadała, że była przy porodzie, który para cały prawie przetańczyła, przynieśli płytkę ze swoją muzyką i tańczyli.
Ja w sumie też momentami tańczyłam na sali porodowej taki luz, dużo śmiechu, pozytywne nastawienie i naprawdę poród przestaje być traumatycznym przeżyciem. O ile nie ma komplikacji oczywiście
Ciekawy sposób Chyba większość dziewczyn potwierdza, że najgorszy podczas porodu jest brak ruchu.

Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Jak wzięłam pierwszy wdech to chciało mi się śmiać
Najbardziej "naćpana" czułam się jak go wdychałam jak mnie szyli. Wtedy miałam takie wrażenie że jestem gdzieś daleko od tego wszystkiego, zamknęłam oczy i po prostu odleciałam Bałam się, że mnie głowa będzie po tym boleć, ale nie bolała. Tylko jak się go wdycha to szybko w ustach wysycha i trzeba dużo pić. Miałam też wrażenie że głos mi się zmienił i że mówię jak przez tubę, ale tż mówi że po prostu miałam chrypkę.
Też mam w planach łyknąć gazu podczas porodu
__________________

"To nie my daliśmy Ci życie...
To życie dało nam Ciebie..."




Mandragorrka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 18:29   #971
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cześć

Ja dopiero teraz mam chwilę czasu
Zgodnie z zapowiedziami spakowałam dziś torbę do szpitala Właściwie to dwie torby - jedna z rzeczami dla mnie i druga z rzeczami dla dziecka.
A do tego zmieniłam pościel bo nie było nas na noc i Marian zostawił niemiłą niespodziankę na niej

Widzę, że nie ma wiadomości o nowych dzieciaczkach. Teraz wracam do nadrabiania zaległości

I jeszcze jedno - GRATULUJĘ ZACZĘTYCH TYGODNI I TRZYMAM ZA WIZYTY
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 18:36   #972
houserka
Rozeznanie
 
Avatar houserka
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 974
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Hej,
opisze w skrócie mój poród, bo jeśli nie teraz to już mi się nie będzie chciało.
A więc w poniedziałek stawiłam się ze skierowaniem, bo to już był 41 tydzień i 2 dni, na początku KTG, USG(waga 3700), badanie ginekologiczne. Potem udałam się na patologię, w pierwszy dzień pobrali mi tylko krew, we wtorek był tzw. test OCT czyli po prostu kroplówki z oksytocyną ,dawka 1 ml potem 3 ml, ale zero reakcji. Trzeci dzień -założyli mi cewnik Foleya. Zakładał mi to babochłop, niby "milutka" ale bolało jak cholera, nogi mi się trzęsły i się poryczałam na fotelu. Musiałam go mieć 18 h. Nawet mi małpa nie powiedziała ,że mogę po nim krwawić. W nocy odszedł mi czop, krwisty i w dużych ilościach. Po 12 na drugi dzień zabrali mnie na porodówkę. najpierw ściągnęli mi cewnik, a potem podłączyli pod kroplówkę z oksytocyną. najpierw jedna dawke -bez rezultatu, potem druga rówież bez skutku, w końcu zastosowali dawkę 5 albo 6 ml. Przy tych pierwszych lekkich dawkach co 5 min ktoś przychodził czy cos mnie boli, czy czuje jkaies skurcze. czułam , lae lekki , do zniesienia. Gdy podwyższyli dawkę przez 10 min niewielka reakcja , ale potem zaczeły sie regularne , co 2 min chyba. I jak na złosc przez 20 min nikt nie przychodził sie pytać jak sie czuje. Czułam, że znowu mi czop odchodzi i przy kolejnym skurczu odeszły mi wody , bo zrobiło mi sie ciepło i mokro Dopiero jak weszła pani sprzątająca to jej mówię , zeby kogoś zawołała. Wcześniej napisałam do tż , zeby przyjeżdżał, bo chyba rodzę.
Gdy przyszła lekarka, okazało sie że rozwarcie jest jakoś na 4-5 cm więc przeszłam na typową sale porodową. Zajęła się mna studentka o urodzie chinki, najpier siadłam na piłkę. Przy skurczach odchodziły mi wody, chyba z 3 razy po 0,5 l. W tym czasie dojechał tż. :chinka pokazał mu jak ma mi masowac kzyża. pomagało, ale na ból podbrzusza nie było sposobu. wkurzały mnie uchylone drzwi, bo tam jakeis paniusie piły kawe i sie chichotały.a ja musiałm cierpiec. Gdy już mnie uda bolały od tej piłki to wstałam i stwierdziłam,ze nie miałm robionej lewatywy bo chyba chce mi sie kupę chociaż wiedziałam,ze przy porodzie ma się takie uczucie wiec "chinka " mi ja zrobiła, ale nic nie dała. siedziałam na kibelku, tz obok mnie i mu sie zale ze nie wytrzymam, i umrę na tym kiblu wcześniej się dowiedziałam ,ze jeśli się chce cesarkę na życzenie to to "kosztuje" 2 tysiaki wiec go wysłałam do bankomatu. w końcu sobie przypomniałam ze istniej przecież jeszcze znieczulenie, wiec poszli po anestezjologa. Pani lekarka kazała mi w końcu wyjść z tego kibelka. Wcześniej mówię do tz ,ze nie wracam na ten fotel i wole w wc siedzieć
No ale skoro miałm miec zaraz znieczulenie to wyszałam, rozwarcie było takie ,ze na znieczulenie za późno, w tym czasie wrócił tz , a ja się szykowałam do parcia. Trwało to jakieś 2o min. zbiegło się nagle multum osób i wszyscy mnie uczyli przeć. Jakoś nie był to dla mnie żaden wysiłek i w szoku byłam , ze od momentu ,gdy lekarka mówiła, że widzi główkę poszła tak szybko, nawet nie poczułam ze mnie nacięli. Mała nawet chyba nie zapłakała, nie pamiętam. Poczułam mega ulgę, ze to już po. Dali mi Pole na brzuch , była taka śliska ,ze myślałam ze mi wyleci. Tz mówi ze to był dla niego wzruszająca chwila, a dla mnie chwila ulgi , wzruszenie i uczucia szczęścia dopiero przyszło z czasem. Zaraz potem urodziłam łożysko, w szoku byłam ,ze takie ono duże... a potem szycie. Zszywał mnie młody lekarz Kuba, b.sympatyczny. Trochę to trwało. Wewnętrznych szwów było koło 6(na szczęście ze znieczuleniem) i 4 na zewnątrz( tu już bez znieczulenia). w trakcie trzęsły mi się nogi i nie mogłam tego drżenia powstrzymać.W tym czasie pomierzyli i poważyli małą. Waga jednak o 0,5 kg mniejsza niż z USG, główka 35 cm , wiec tez nie za wielka. Zostaliśmy z tż na sali porodowej 2 h. Później musiałam leżeć na sali poporodowej 6h. Ciężko było usiąść na tyłku. Trochę mi było słabo, ale z położną doszłam pod prysznic i samodzielnie się wymyłam i wróciłam z powrotem do łóżka
( łazienki były wspólne na korytarzu). Na sali poporodowej spędziłam jeszcze 5 dni. Miałam wyjść wcześniej ale mała miała żółtaczkę i naświetlali ja 13 h. Dzieciaczki były przy nas cały czas. Polę zabrali tylko na pierwszą noc na sale noworodkową, bym mogła się wyspać. panie od noworodków w większości bardzo miłe i sympatyczne. Co wieczór zabierały noworodki na kąpanie i ewentualne dokarmianie jeśli ktoś sobie życzył.
To chyba tyle...ogólnie do przeżycia, zważywszy, że bóle porodowe zaczęły się u mnie o 14.30 a Pola byłą na świecie już o 17.05
houserka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 18:48   #973
red_scorpio
Rozeznanie
 
Avatar red_scorpio
 
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 761
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Hejka,staram się Was nadrobić...
Ciastek na sr mówiła położna, że w razie załamki i poważniejszych problemów uzywać spirytusu 70%
Cytat:
Napisane przez KarolinaPW Pokaż wiadomość
Hej!
Znów nie mam czasu pisać z Wami
...
Pisz nam jak Ci źle, My Cię zrozumiemy i podtrzymamy na duchu. Mam kryzys psychiczny od 3 tygodni i samam ze sobą sobie nie radzę. A nawet nie wiesz jak to dobrze wiedzieć, że końcówka ciąży jest utrapieniem nie tylko dla mnie.

Cytat:
Napisane przez linzey Pokaż wiadomość
Witam w 40 tygodniu Nic sie nie dzieje niestety
Zaraz zbieramy sie do kościółka a potem pewnie jakiś spacerek maraton
za tygodnie i za akcję!!

Cytat:
Napisane przez Malwina_a Pokaż wiadomość
A u mnie wczoraj była kiepska sobota.
Rano się czułam nawet lepiej niż dobrze, a po obiedzie mnie zaczeło kręcić w brzuchu, niewiem czy to były jakieś skurcze czy to od jelit. Bo na skurcze to w pewnym czasie było za szybko bo mnie łapało co 2-3 min na chwilę, a tak to był ból ciągły jak na @, tyle, że brzuch jakiś tam strasznie twardy nie był.
Więc się męczyłam z tym bólem do nocy, zjadłam 2 nospy i po nich przechodziło na 1 godzinę i dalej ból.
Miałam wczoraj odstawić kolejną tabletkę fenoterolu ale się bałam, jak dzisiaj będzie ok to zrobię to wieczorem no i tym samym zostanę tylko na 1 tabletce.
A my rozmawiamy z Małżem i mówimy Agatce że ma zaczekać z wyjściem do 31.07 bo wtedy tata dopiero urlop może dostać i ginka z urlopu wraca. Ciekawe czy nas posłucha

A z innych rzeczy to moja mama wczoraj się przewróciła na rowerze i ma nogę w gipsie na 2 tyg
Bidulko, przykro, że tak Cię ból dopadł ale fajnie, że maluszek taki usłuchany
Dla mamy duuużo zdrówka

U mnie parszywa noc - od 23 do blisko 3 stawiał się brzuch, do tego wysokie ciśnienie. Dziś miałam 156/100 i zadzwoniłam do gina. Kazał zwiększyć dawkę leków ciśnieniowych i jutro dac znać jakie jest ciśnienie. Do tego mega olbrzymi obrzęk stóp. Wystraszyłam się, że to gestoza dlatego nękałam gina na urlopie Crp nie ma sensu robić bo jestem przeziębiona i wynik wyjdzie fałszywy. Zobaczymy co będzie...
Nadrabiam dalej...
Nela co jest dokładnie w tym pamietniku maluszka? Ładnie wygląda
__________________
Maciej - 14.08.2012

red_scorpio jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 18:52   #974
anna99302
Zadomowienie
 
Avatar anna99302
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 897
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
Cześć

Ja dopiero teraz mam chwilę czasu
Zgodnie z zapowiedziami spakowałam dziś torbę do szpitala Właściwie to dwie torby - jedna z rzeczami dla mnie i druga z rzeczami dla dziecka.
A do tego zmieniłam pościel bo nie było nas na noc i Marian zostawił niemiłą niespodziankę na niej

Widzę, że nie ma wiadomości o nowych dzieciaczkach. Teraz wracam do nadrabiania zaległości

I jeszcze jedno - GRATULUJĘ ZACZĘTYCH TYGODNI I TRZYMAM ZA WIZYTY
A Marian to kocio czy piesio?
Mój kocio dostał dzisiaj murzyńskiej wargi chyba go coś ugryzło. jutro do weta musimy go zabrac

---------- Dopisano o 18:50 ---------- Poprzedni post napisano o 18:48 ----------

Cytat:
Napisane przez houserka Pokaż wiadomość
Hej,
opisze w skrócie mój poród, bo jeśli nie teraz to już mi się nie będzie chciało.
A więc w poniedziałek stawiłam się ze skierowaniem, bo to już był 41 tydzień i 2 dni, na początku KTG, USG(waga 3700), badanie ginekologiczne. Potem udałam się na patologię, w pierwszy dzień pobrali mi tylko krew, we wtorek był tzw. test OCT czyli po prostu kroplówki z oksytocyną ,dawka 1 ml potem 3 ml, ale zero reakcji. Trzeci dzień -założyli mi cewnik Foleya. Zakładał mi to babochłop, niby "milutka" ale bolało jak cholera, nogi mi się trzęsły i się poryczałam na fotelu. Musiałam go mieć 18 h. Nawet mi małpa nie powiedziała ,że mogę po nim krwawić. W nocy odszedł mi czop, krwisty i w dużych ilościach. Po 12 na drugi dzień zabrali mnie na porodówkę. najpierw ściągnęli mi cewnik, a potem podłączyli pod kroplówkę z oksytocyną. najpierw jedna dawke -bez rezultatu, potem druga rówież bez skutku, w końcu zastosowali dawkę 5 albo 6 ml. Przy tych pierwszych lekkich dawkach co 5 min ktoś przychodził czy cos mnie boli, czy czuje jkaies skurcze. czułam , lae lekki , do zniesienia. Gdy podwyższyli dawkę przez 10 min niewielka reakcja , ale potem zaczeły sie regularne , co 2 min chyba. I jak na złosc przez 20 min nikt nie przychodził sie pytać jak sie czuje. Czułam, że znowu mi czop odchodzi i przy kolejnym skurczu odeszły mi wody , bo zrobiło mi sie ciepło i mokro Dopiero jak weszła pani sprzątająca to jej mówię , zeby kogoś zawołała. Wcześniej napisałam do tż , zeby przyjeżdżał, bo chyba rodzę.
Gdy przyszła lekarka, okazało sie że rozwarcie jest jakoś na 4-5 cm więc przeszłam na typową sale porodową. Zajęła się mna studentka o urodzie chinki, najpier siadłam na piłkę. Przy skurczach odchodziły mi wody, chyba z 3 razy po 0,5 l. W tym czasie dojechał tż. :chinka pokazał mu jak ma mi masowac kzyża. pomagało, ale na ból podbrzusza nie było sposobu. wkurzały mnie uchylone drzwi, bo tam jakeis paniusie piły kawe i sie chichotały.a ja musiałm cierpiec. Gdy już mnie uda bolały od tej piłki to wstałam i stwierdziłam,ze nie miałm robionej lewatywy bo chyba chce mi sie kupę chociaż wiedziałam,ze przy porodzie ma się takie uczucie wiec "chinka " mi ja zrobiła, ale nic nie dała. siedziałam na kibelku, tz obok mnie i mu sie zale ze nie wytrzymam, i umrę na tym kiblu wcześniej się dowiedziałam ,ze jeśli się chce cesarkę na życzenie to to "kosztuje" 2 tysiaki wiec go wysłałam do bankomatu. w końcu sobie przypomniałam ze istniej przecież jeszcze znieczulenie, wiec poszli po anestezjologa. Pani lekarka kazała mi w końcu wyjść z tego kibelka. Wcześniej mówię do tz ,ze nie wracam na ten fotel i wole w wc siedzieć
No ale skoro miałm miec zaraz znieczulenie to wyszałam, rozwarcie było takie ,ze na znieczulenie za późno, w tym czasie wrócił tz , a ja się szykowałam do parcia. Trwało to jakieś 2o min. zbiegło się nagle multum osób i wszyscy mnie uczyli przeć. Jakoś nie był to dla mnie żaden wysiłek i w szoku byłam , ze od momentu ,gdy lekarka mówiła, że widzi główkę poszła tak szybko, nawet nie poczułam ze mnie nacięli. Mała nawet chyba nie zapłakała, nie pamiętam. Poczułam mega ulgę, ze to już po. Dali mi Pole na brzuch , była taka śliska ,ze myślałam ze mi wyleci. Tz mówi ze to był dla niego wzruszająca chwila, a dla mnie chwila ulgi , wzruszenie i uczucia szczęścia dopiero przyszło z czasem. Zaraz potem urodziłam łożysko, w szoku byłam ,ze takie ono duże... a potem szycie. Zszywał mnie młody lekarz Kuba, b.sympatyczny. Trochę to trwało. Wewnętrznych szwów było koło 6(na szczęście ze znieczuleniem) i 4 na zewnątrz( tu już bez znieczulenia). w trakcie trzęsły mi się nogi i nie mogłam tego drżenia powstrzymać.W tym czasie pomierzyli i poważyli małą. Waga jednak o 0,5 kg mniejsza niż z USG, główka 35 cm , wiec tez nie za wielka. Zostaliśmy z tż na sali porodowej 2 h. Później musiałam leżeć na sali poporodowej 6h. Ciężko było usiąść na tyłku. Trochę mi było słabo, ale z położną doszłam pod prysznic i samodzielnie się wymyłam i wróciłam z powrotem do łóżka
( łazienki były wspólne na korytarzu). Na sali poporodowej spędziłam jeszcze 5 dni. Miałam wyjść wcześniej ale mała miała żółtaczkę i naświetlali ja 13 h. Dzieciaczki były przy nas cały czas. Polę zabrali tylko na pierwszą noc na sale noworodkową, bym mogła się wyspać. panie od noworodków w większości bardzo miłe i sympatyczne. Co wieczór zabierały noworodki na kąpanie i ewentualne dokarmianie jeśli ktoś sobie życzył.
To chyba tyle...ogólnie do przeżycia, zważywszy, że bóle porodowe zaczęły się u mnie o 14.30 a Pola byłą na świecie już o 17.05
hah bardzo mi się podobało jak powiedziałaś, że nie wracasz na fotel i zostajesz w kibelku ale kochana i tak szybciutko poszło!!!

---------- Dopisano o 18:52 ---------- Poprzedni post napisano o 18:50 ----------

Cytat:
Napisane przez red_scorpio Pokaż wiadomość


U mnie parszywa noc - od 23 do blisko 3 stawiał się brzuch, do tego wysokie ciśnienie. Dziś miałam 156/100 i zadzwoniłam do gina. Kazał zwiększyć dawkę leków ciśnieniowych i jutro dac znać jakie jest ciśnienie. Do tego mega olbrzymi obrzęk stóp. Wystraszyłam się, że to gestoza dlatego nękałam gina na urlopie Crp nie ma sensu robić bo jestem przeziębiona i wynik wyjdzie fałszywy. Zobaczymy co będzie...
Nadrabiam dalej...
Nela co jest dokładnie w tym pamietniku maluszka? Ładnie wygląda
Z tego co pamiętam to Soleika miała bardzo wysokie ciśnienie i opuchnięte bardzo nogi kilka dni przed porodem... a może lepiej żeby obejrzal cię lekarz żeby to nie było zatrucie??
anna99302 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 18:59   #975
marti86
Zakorzenienie
 
Avatar marti86
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: ostróda
Wiadomości: 5 282
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez anna99302 Pokaż wiadomość
Ale Leoś jest sliczny

czesc! To pisz co tam u Ciebie.

hahhah padłam

Twój opis nastraja mnie pozytywnie...może nie będzie tak źle??

Czesc. Skróconą szyjkę ja miałam od 18 tyg A jestem w 37 i jeszcze chodzę. Fakt oszczędzałam się ile mogłam, ale bez przesady. ACo do cukrzycy ciążowej miałam podejrzenie. Tylko ja nie przekroczyłam 150. I ogólnie dietka to podstawa. Chociaż teraz już na końcu ciąży ja dałam sobie spokój z jakimś nadmiernym pilnowaniem diety bo bym oszalała. Grunt, że dzidziuś zdrowy
Napisalam posta i go szlag trafil
Mam nadzieje ze jak juz bede miala glukometr to mi sie nastroj poprawi bo mam na tyle rzeczy ochote a poki co nie ryzykuje.
Z szyjka to sie przestraszylam i wole dmuchac na zimne-nie chce znowu lezec w szpitalu z tego powodu:/ spotkalam tam dziewczyne ktora z powodu skracajacej sie szyjki urodzila w 22 tc bo nie opanowali czynnosci skurczowej macicy i poszlo moment.u mnie problemem sa wlasnie te skurcze.mimo lekow nadal sa.moze juz nie tak czesto jak przed szpitalem ale jednak sa.a powiedz mi jak funkcjonowalas na codzien??ciagle lezalas czy jak mialas chwile przerwy to sie kladlas??do jakiej dl Ci sie szyjka skrocila??jedyny plus tego jest taki ze szybki porob bedzie u mnie w pierwszej ciazy z powodu rozwarcia na 2 miesiace przed od pierwszego skurczu do urodzenia minelo cale 4,5h wiec ekspresowo-zastanawiam sie czy teraz zdarze do szpitala
No nic pomarudzilam troszkejakbys miala chwile to prosze o odp i z gory za nia dziekuje

POWODZONKA WSZYTKIM JESZCZE NIEROZDWOJONYM!!
__________________
Laura
4.01.2007

marti86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 19:01   #976
red_scorpio
Rozeznanie
 
Avatar red_scorpio
 
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 761
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Mamcia córeczkę masz śliczną, będzie łamała męskie serca a włoski ma cudne, chyba była mga zgaga w ciąży
Cytat:
Napisane przez Paulaaa23 Pokaż wiadomość
mi opadł już wcześniej, i tak się osuwał co kilka dni po trochu. Teraz mam już naprawdę nisko, sama to widzę i czuję, również wszyscy mi to mówią. Ale naprawdę nisko opadł mi już kilka dni temu i wcale nie jest mi lepiej.. Teraz dla odmiany ciągnie w dół i kręgosłup boli bardziej niż jak był na górze No a mały tak wymachuje rączkami w dole, że naprawdę boli i kłuje



ja byłam dwa razy w życiu u jednej kobiety ginekolog i po tych dwóch wizytach powiedziałam - nigdy więcej To była moja pierwsza wizyta u gina w życiu. W szkole na biologii cały czas wbijali nam do głowy, że jak tylko skończymy 18 lat, mamy zgłosić się do ginekologa na badania kontrolne. Poszłyśmy więc z koleżanką do niej. Wchodzę, ona pyta co się dzieje, ja na to, że skończyłam 18 lat i przyszłam na kontrolę. A ona na mnie z gębą, że zawracam jej du.pę, itd... Za drugim i ostatnim razem jak do niej poszłam to już tylko dlatego, że mój wtedy gin był na urlopie, a mi przypałętał się grzybek. Oczywiście wtedy nie wiedziałam co to, potem okazało się, że dostałam go przez tabletki anty i używanie tamponów. Nakrzyczała na mnie, że jak ja mogłam do tego doprowadzić i że pewnie się nie myje Głupie babsko




dobra ta twoja koleżanka.. To ja mam już od dwóch tygodni spakowaną torbę, z wyjątkiem rzeczy, których używam na co dzień, ale te rzeczy mam spisane na karteczce... I pewnie jak odejdą mi wody lub dostanę skurczy (w tym przypadku jak tylko zauważę, że są regularne)., to zaraz obudzę tzta, bo nie wytrzymam ze stresu
Cytat:
Napisane przez Paulaaa23 Pokaż wiadomość
no właśnie - NIBY....
No właśnie, pani gin chyba nie wiem, że grzyba dostaje się jak uszkodzi się florę bakteryjną czyli jak się za często myjemy a nie za rzadko
Zamiast gratulować życzę szybkiego rozwiązania - najlepiej takiego jak u Pumas

Ja octaniseptu nie kupiłam. Babka w aptece poleciła mi gaziki nasączone spirytusem i tego mam zamiar używać.
__________________
Maciej - 14.08.2012

red_scorpio jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 19:05   #977
hanjah
Zakorzenienie
 
Avatar hanjah
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 12 618
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Pytałam położną o pielęgnację pępka. Ale tutaj niczego się nie stosuje-nawet powiedziała że możemy zamoczyć jak ją będziemy kąpać
Powiedziałam jej, że w Polsce stosuje się np. spirytus-ona na to że w UK stosowali to 20 lat temu, a teraz uważają że natura sama sobie poradzi i nie trzeba niczego na pępek stosować.
hanjah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 19:05   #978
Mandragorrka
Zakorzenienie
 
Avatar Mandragorrka
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 6 288
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Dziewczyny czy Norniczka ostatnio się odzywała? Bo jakoś nie kojarzę i może mamy już drugą Amelkę

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
Cześć

Ja dopiero teraz mam chwilę czasu
Zgodnie z zapowiedziami spakowałam dziś torbę do szpitala Właściwie to dwie torby - jedna z rzeczami dla mnie i druga z rzeczami dla dziecka.
A do tego zmieniłam pościel bo nie było nas na noc i Marian zostawił niemiłą niespodziankę na niej

Widzę, że nie ma wiadomości o nowych dzieciaczkach. Teraz wracam do nadrabiania zaległości

I jeszcze jedno - GRATULUJĘ ZACZĘTYCH TYGODNI I TRZYMAM ZA WIZYTY
Ja mam jedną torbę, ale tylko dlatego że nie miałam odpowiednich dwóch mniejszych
Torba dla Małej była ok, ale ta dla mnie okazała się za mała - więc spakowałam nas w jedną dużą.
A Marian niedobry...

Cytat:
Napisane przez anna99302 Pokaż wiadomość
A Marian to kocio czy piesio?
Mój kocio dostał dzisiaj murzyńskiej wargi chyba go coś ugryzło. jutro do weta musimy go zabrac
Jeśli dobrze pamiętam to królik ale prawie jak kot
__________________

"To nie my daliśmy Ci życie...
To życie dało nam Ciebie..."




Mandragorrka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 19:09   #979
red_scorpio
Rozeznanie
 
Avatar red_scorpio
 
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 761
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Cz4rnul4 Pokaż wiadomość
Witam wszystkie mamusie powracam do was po nieudanej próbie i poronieniu w 12 tygodniu.....
Dziś jest już 39 tydzień i dopiero zdecydowałam się dołączyć ponownie do forum... Jak tam samopoczucie?

---------- Dopisano o 12:50 ---------- Poprzedni post napisano o 12:47 ----------

Ogólnie szaleję już na myśl o porodzie i chciałabym podzielić moje spostrzeżenia z innymi mamusiami lipcowo- sierpniowymi.... Mam nadzieję się dopisać do waszej listy ...
Witaj

Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Super że już jesteście w domu
A malutka rzeczywiście ma mega tę czuprynę

Za nami dziwna noc... wczoraj była pierwsza kąpiel, w samej wodzie na razie. Muszę ją smarować oliwką, bo skórka jej się łuszczy:-( Położna mówiła żeby się nie martwić... No i kąpiel przeryczana... ale Marysia w ogóle nie lubi być rozebrana-zupełnie inaczej niż Dorotka
Nakarmiłam ją o 22, a potem obudziła się dopiero przed 4 Myślałam, że mi piersi pękną, obudziłam się mokra od mleka, przerażona czemu ona się nie budzi... ale pojadła i znów zasnęła-na kolejne 5h I znów się obudziłam mokra... Ja nie wiem co ona się tak obraziła na jedzenie... żeby ją teraz nakarmić musiałam ją rozebrać

Tż pojechał na carboot-ciekawe co przywiezie Pojechał z przykazem że ma szukać ubranek dla dziewczyn
Ale się wyspałaś Jeśli się nie budzi i nie traci na wadze to chyba wszystko w normie

Irmusia ale z Leonka przystojniacha sam miód
__________________
Maciej - 14.08.2012

red_scorpio jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 19:20   #980
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Haniu miałaś spokojny poród, super I szybciutko poszło.
Muszę jeszcze przeczytać opis Soleilki i Houserki.

Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Myślę, że się najada bo ładnie przybrała na wadze, waży prawie tyle ile przy urodzeniu. Nie ma problemu żeby ją obudzić, ale ja sama przespałam tę noc... Za to wczoraj cały wieczór wisiała na piersi-może dlatego na noc jej wystarczyło? Nie chcę odciągać laktatorem, bo tylko nakręcę laktację, a wolę żeby dziecko to ściągnęło bo i tak jej butlą nie chcę karmić, a wylewać to mleko też mi szkoda.
no właśnie u mnie to samo, kupiłam Medelę ale leży w kącie, a ze mnie leci po prostu, mam nawał...



Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Haniu bardzo fajny opis, gratulacje raz jeszcze



i tu się zgadzam w 100%, najważniejsze to się nie spinać, bo to najgorsze. Mnie o dziwo jakoś tak sam z siebie spokój ogarnął, totalny luz, nawet jak powiedzieli, że dziecko za małe to nie spanikowałam, sama nie wiem czemu. Trochę jakbym naćpana była
A skurcze to najlepiej rozchodzić (albo skakać na piłce albo kręcić biodrami) i właśnie oddychać, wtedy są do przeżycia w ogóle nam studentka opowiadała, że była przy porodzie, który para cały prawie przetańczyła, przynieśli płytkę ze swoją muzyką i tańczyli.
Ja w sumie też momentami tańczyłam na sali porodowej taki luz, dużo śmiechu, pozytywne nastawienie i naprawdę poród przestaje być traumatycznym przeżyciem. O ile nie ma komplikacji oczywiście
Aga u mnie było podobnie - szczególnie co do pogrubionego. Nawet jak usłyszałam że MUSZĘ SZYBKO urodzić bo Małej jest ciężko to sie nie zdenerwowałam - nie wiem jakim cudem. Adrenalina była taka że zostało tylko skupienie się na celu i spokój, a nie panika.
W sumie niesamowite przeżycia i emocje

Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Ja tak się cieszyłam, że nie mam rozstępów, a w samej końcówce mi wylazły na podbrzuszu Nie mam pojęcia czym to potraktować żeby chociaż trochę zbledły... Myślałam, że martwienie się o to mnie ominie...
czasem myślę, ze fakt, ze urodziłam tydzień lub dwa za wcześnie uchronił mnie od rozstępów.

Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Pytałam położną o pielęgnację pępka. Ale tutaj niczego się nie stosuje-nawet powiedziała że możemy zamoczyć jak ją będziemy kąpać
Powiedziałam jej, że w Polsce stosuje się np. spirytus-ona na to że w UK stosowali to 20 lat temu, a teraz uważają że natura sama sobie poradzi i nie trzeba niczego na pępek stosować.
ale nam reklamę zrobiłaś
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 19:21   #981
nicki86
Zadomowienie
 
Avatar nicki86
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Giżycko
Wiadomości: 1 713
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Ja nie w temacie, ale wtrace sie w slowo bo Ciastek pisala ze Rozalce pepuszek krwawi. Mi polozna powiedziala, ze tak moze byc i zeby sie nie przejmowac tym. Nam zalecila psikac okteniseptem i osuszac gazikiem jalowym. U nas tez bylo troch krwi, ktora brudzila bodziaki od srodka, ale dzis w nocy czyli ok 11 dnia odpadl, wiec moze nic z tym pepkiem Rozalkowym nie jest nie tak, ale warto sprawdzic.

Dziewczyny super opisy porodow, bardzo dobrze sie czyta zwlaszcza jak ma sie swoj za soba
nicki86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 19:36   #982
modnisia86
Zadomowienie
 
Avatar modnisia86
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 111
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Irmusia81 Pokaż wiadomość
Hej Kochane

Ja tylko na momencik. Wpadłąm zobaczyć czy mamy nowe dzieciątka na wątku. I widzę, że tak

Buena Chce być mamą Serdecznie gratulujęklask i: Niech dziewczynki rosną zdrowo

Zostawiam fotkę Leonka

Może uda mi się zajrzeć później

Pozdrawiam Was serdecznie

Phadwao myślę o Tobie cały czas
jest śliczny
modnisia86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 19:41   #983
hanjah
Zakorzenienie
 
Avatar hanjah
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 12 618
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
ale nam reklamę zrobiłaś
Jakbym rodziła w Polsce to pewnie też bym coś stosowała, bo nie przyszłoby mi do głowy żeby "zostawić to naturze"
hanjah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 19:50   #984
anna99302
Zadomowienie
 
Avatar anna99302
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 897
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez marti86 Pokaż wiadomość
Napisalam posta i go szlag trafil
Mam nadzieje ze jak juz bede miala glukometr to mi sie nastroj poprawi bo mam na tyle rzeczy ochote a poki co nie ryzykuje.
Z szyjka to sie przestraszylam i wole dmuchac na zimne-nie chce znowu lezec w szpitalu z tego powodu:/ spotkalam tam dziewczyne ktora z powodu skracajacej sie szyjki urodzila w 22 tc bo nie opanowali czynnosci skurczowej macicy i poszlo moment.u mnie problemem sa wlasnie te skurcze.mimo lekow nadal sa.moze juz nie tak czesto jak przed szpitalem ale jednak sa.a powiedz mi jak funkcjonowalas na codzien??ciagle lezalas czy jak mialas chwile przerwy to sie kladlas??do jakiej dl Ci sie szyjka skrocila??jedyny plus tego jest taki ze szybki porob bedzie u mnie w pierwszej ciazy z powodu rozwarcia na 2 miesiace przed od pierwszego skurczu do urodzenia minelo cale 4,5h wiec ekspresowo-zastanawiam sie czy teraz zdarze do szpitala
No nic pomarudzilam troszkejakbys miala chwile to prosze o odp i z gory za nia dziekuje

POWODZONKA WSZYTKIM JESZCZE NIEROZDWOJONYM!!
Co do glukometru to muszą się wypowiedzieć dziewczyny, które mają cukrzycę bardziej zaawansowaną niż ja. Bo ja miałam początki i nie miałam zaleceń do kupowania glukometru.
CO do szyjki to twój lekarz powinien zadecydowac czy zakłada pessar czy nie.U nas na forum też było i jest kilka ammuś ze szwem na szyjce. Ja nie miałam tego zaleconego tylko odpoczynek. Mi się skróciła szyjka w częsci zewnętrznej o połowę w 18tyg. Ale wewnątrz skróciła mi się dopiero ok 34 tyg. Ja ogólnie robilam to co zwykle ale z przerwami na odpoczynek i np. jak pochodziłam w ciągu dnia 4 godziny to potem 4 g leżałam ciurkiem. Nie wiem jak to jest przy drugiej ciąży tak szczerze...ale ogólnie poród podobno jest lżejszy bo szyjka w tym samym czasie się skraca i rozwiera. Nie wiem czy ci coś pomogłam

---------- Dopisano o 19:50 ---------- Poprzedni post napisano o 19:47 ----------

Cytat:
Napisane przez Mandragorrka Pokaż wiadomość

Jeśli dobrze pamiętam to królik ale prawie jak kot


A właśnie co z Norniczką? może już urodziła? Vestis pewnie też
Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Jakbym rodziła w Polsce to pewnie też bym coś stosowała, bo nie przyszłoby mi do głowy żeby "zostawić to naturze"
to ja już sama nie wiem co jest lepsze.....
anna99302 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 19:56   #985
marti86
Zakorzenienie
 
Avatar marti86
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: ostróda
Wiadomości: 5 282
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

dziekuje za odp
Pessaru poki co nie chce mi zalozyc bo na szczescie nie ma rozwarcia i lezenie pomaga(od stwierdzenia d kolejnej wizyty szyjka pozostala nienaruszona).ale juz od wrzesnia prawdopodobnie zalozy bo juz nie bede mogla lezec plackiem tak jak teraz(maz pracuje za granica i wyjezdza a ja z cora zostaniemy same) wiec musze sie uruchomic nieco w pierwszej ciazy mialam srocona od 34 z ujsciem zew na opuszke a po miesiacu kanal drozny byl juz na palec wiec mysle ze jest ona tez troszke oslabiona.przestraszylam sie bo lezalam z dziewczyna u ktorej stwierdzili w 20tc ze ma skrocona i rozwarcie na cm i urodzila w 22 niestety-takie widoki potrafia przerazic czlowieka
Kochana mialas poczatki czyli jaki byl wynik?? bo ja po 75 mialam 181 wydaje mi sie wysoki-w 22 tc
__________________
Laura
4.01.2007

marti86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 20:08   #986
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Dziecko wykąpane i nakarmione. Śpi smacznie, to matka może chwilę powizażować

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Mój opis porodu.
bardzo fajny opis

Cytat:
Napisane przez Soleilka Pokaż wiadomość
Czemu jej nie obetniesz?
Pediatra w szpitalu mówił mi, żeby conajmniej przez 2 tyg nie obcinać dziecku paznokci, bo płytka jest przyrośnięta do skóry palców i można dzieciątko poranić.

Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Mój poród

Naprawdę myślałam, że nie urodzę do Bożego Narodzenia Skurcze zaczęły się już w czwartek, 12 lipca-w dzień terminu. Kilka godzin takich nieregularnych: w czwartek, piątek i 14h z soboty na niedzielę-noc w plecy, bo miałam nadzieję, że się zrobią bardziej regularne i pojedziemy do szpitala. W niedzielę rano skurcze przeszły i znów straciłam nadzieję, że coś się ruszy Zadzwoniliśmy do szpitala-powiedzieli że mamy zadzwonić jak skurcze będą co 3-4 minuty Tż wziął na niedzielę urlop na szczęście.
Poszliśmy na spacer i zakupy, po drodze coś zjedliśmy i ledwo mogłam się ruszać Pojawiło się parę nieregularnych skurczy. A potem wykurzaliśmy dziecko I po 16 skurcze zaczęły się robić regularne Najpierw co 10, potem co 7, znów 9 minut i w końcu co 5. Były coraz dłuższe i coraz bardziej bolesne. Ja jeszcze chciałam w domu poczekać, ale przed 21 tż zadzwonił po koleżankę która miała zostać z Dorotką, ja się poszłam wykąpać, dopakowałam torbę i o 22 wyjechaliśmy z domu-zawiózł nas facet tej koleżanki.
W szpitalu byliśmy o 22.30 (w samochodzie skurcze znów co 5 minut).
Na recepcji babka zapytała czy dzwoniliśmy wcześniej (powinniśmy, bo jakby byli busy to by nas odesłali do Livingston, a to kawałek od Edi...). Na szczęście było dla mnie miejsce
Zaraz przyszła po nas położna i poszliśmy do gabinetu. Tam najpierw krótki wywiad (wszystko i tak mają w komputerze, więc tylko pytała mnie o obecną sytuację, skurcze etc.). Zbadała mnie-rozwarcie już było na 5cm. Badanie szyjki za to bardzo bolało... Sprawdziła też tętno dziecka i poszła załatwić nam salę porodową. W tym czasie chodziłam po gabinecie, tak mi było łatwiej w czasie skurczów.
Na sali porodowej byliśmy tuż przed północą. Założyli mi wenflon do kroplówki. Tż pomógł mi się przebrać.
Położna podłączyła ktg i zapodała kroplówkę z antybiotykiem. Dziecko ciągle się ruszało, kopało, tętno skakało do 170 nawet... Po niecałej godzinie kroplówka zeszła, tętno dziecka zeszło do 130-140, więc mogłam wstać i się poruszać. Położna zapytała jakie chcę znieczulenie, na co ja odważnie, że nic Potem jak już bardzo bolało to się z tego śmiałyśmy Chodziłam po sali, siedziałam na piłce, a w czasie skurczów głęboko oddychałam. Dostałam tabletki przeciwbólowe ale nie bardzo pomogły... Po 2 poszłam jeszcze do wc na dwójkę, a skurcze były coraz mocniejsze... wtedy dostałam gas&air który miałam wdychać w czasie skurczu. I to mi przyniosło ulgę, ale trzeba to robić naprawdę powoli i głęboko...
Miałam powiedzieć położnej jak poczuję napór z przodu i z tyłu i potrzebę parcia. Po jakimś czasie wstałam z fotela (siedziałam na nim z tym gazem), bo chciałam się położyć i położna miała sprawdzić mi rozwarcie.
Jak czytałam potem raport z mojego porodu to się okazało że wstałam o 2.50. Ledwo wstałam, poczułam że muszę przeć! Zdążyłam tylko zdjąć majtki i się położyć i już było widać główkę
Czułam że muszę przeć, a to było między skurczami. Tż i położna musieli mnie uspokajać. Tż mówi, że było tylko 5 partych i 3.03 Marysia była po tej stronie brzucha Tż zaraz pierwsze co to krzyknął że dziewczynka Przeciął pępowinę, podwinął mi koszulę (tym razem nie rodziłam nago) i położyli mi ją na brzuchu Dostałam zastrzyk z oksytocyny i położna wyciągnęła ze mnie łożysko. Niestety przez to że znów tak szybko poszło-pękłam. Przyszła druga położna żeby mnie pozszywać. Znów nawdychałam się gazu W tym czasie tż siedział z Marysią skin to skin Dopiero po szyciu zmierzyli ją i zważyli-w tym czasie już smółkę zdążyła wydalić i dopiero ją nakarmiłam.
Na tej sali byliśmy prawie do 6, położna przyniosła nam kawę i tosty z dżemem Z tego wszystkiego po obiedzie na mieście nic nie jedliśmy, ja zgłodniałam dopiero jak dostałam gas Także te tosty to było zbawienie O 6 przewieźli nas na salę poporodową. Dopiero wtedy poszłam pod prysznic. Tż posiedział prawie do 7 i pojechał do domu.
A my sobie leżałyśmy skin to skin

Mam za sobą dwa porody i oba były diametralnie różne. Tym razem rzeczywiście szybko poszło (4,5h od przyjazdu do szpitala), ale może też dlatego, że się ruszałam i oddychałam w czasie skurczów-z Dorotką się spinałam i bardziej bolało.

A najważniejsze jest to, że jak już trzymasz maluszka w ramionach to zapominasz o całym bólu

Nie wyobrażam sobie żeby tż przy mnie nie było-był dla mnie ogromnym wsparciem. Jak się nawdychałam gazu to rozumiałam co do mnie mówią ale odpowiedzieć mogłam tylko po polsku, więc tż był tłumaczem
Miałam też świetne położne, ciągle mi powtarzały że świetnie sobie radzę Nawet jeśli tak nie było to takie słowa dodały mi siły i otuchy
szybka akcja

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
Hej Kochane
witamy się z Wami już w 39. tygodniucoraz bliżej wielka chwila
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 20:09   #987
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez phdwao Pokaż wiadomość
przesliczna jest Amelcia

może jestem głupia ale ryczec mi sie chce, zauwazyłam pierwsze rozstępy na brzuchu, cholerka wiem ze to nie koniec swiata, ale dobiło mnie to
Wcale nie jesteś głupia!! Ja do teraz nie mam ani jednego rozstępu z powodu ciąży i jak wyskoczą mi w ostatnich tygodniach to się załamię. Trzymam aby liczba rozstępów u nas wszystkich pozostała taka jak w tej chwili

Cytat:
Napisane przez Paulaaa23 Pokaż wiadomość
ja przed ciążą też ważyłam 46kg i mam 157cm wzrostu, teraz ważę 60kg.. Ale nie wydaje mi się, żebym była wąska, więc mam nadzieję, że nie będzie tak źle...

Dziś zaczynam 40 tc.... Nie gratulujcie bo nie ma czego, ja już chce urodzić...
Ale moja koleżanka jest naprawdę wąska w biodrach. Wiadomo, że każdy ma inną budowę ale ona ma dupkę jak 12latka

Yyyyy, ten tego... na porodówkę proszę się wybierać Ja gratulować tygodnia nie będę, ale mam nadzieję, że wkrótce przeczytam, że maleństwo już po tej stronie brzuszka

Cytat:
Napisane przez chce_byc_mama Pokaż wiadomość
pdhwao nie martw sie sie. ja wygladam jak jedrn wielki rozstep po porodzie wyszly mi nawet na dupie . swoja droga nie wiem jak to mozliwe bo dupa mi w ciay nie z wiele urosla. i badz tu madry.
Pani ładna, grunt, że Amelcia już z Wami
A rozstępy zblakną i nikt ich nawet nie zauważy
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 20:24   #988
Irmusia81
Zakorzenienie
 
Avatar Irmusia81
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 9 283
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
Jedziemy w mała do szpitala
Trzymam kciuki za zdrówko Rozalki

Cytat:
Napisane przez houserka Pokaż wiadomość
Hej,
opisze w skrócie mój poród, bo jeśli nie teraz to już mi się nie będzie chciało.
Super opis za szybką akcję.

Cytat:
Napisane przez red_scorpio Pokaż wiadomość

U mnie parszywa noc - od 23 do blisko 3 stawiał się brzuch, do tego wysokie ciśnienie. Dziś miałam 156/100 i zadzwoniłam do gina. Kazał zwiększyć dawkę leków ciśnieniowych i jutro dac znać jakie jest ciśnienie. Do tego mega olbrzymi obrzęk stóp. Wystraszyłam się, że to gestoza dlatego nękałam gina na urlopie Crp nie ma sensu robić bo jestem przeziębiona i wynik wyjdzie fałszywy. Zobaczymy co będzie...
Nadrabiam dalej...
ojej, to kontroluj koniecznie to ciśnienie U mnie 11- go stwierdzili między innymi początek gestozy i od razu robili cc

Cytat:
Napisane przez red_scorpio Pokaż wiadomość
Irmusia ale z Leonka przystojniacha sam miód
Dziękuję

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
[
czasem myślę, ze fakt, ze urodziłam tydzień lub dwa za wcześnie uchronił mnie od rozstępów.
Mam takie samo wrażenie. Też nie pojawiło mi się nic na brzuchu.
Irmusia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 20:27   #989
prince_polo
Zakorzenienie
 
Avatar prince_polo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

My już w szpitalu.
lekarz zostawil nas na ta e coli. mówi że te może zmiany nie koniecznie muszą być od gronkowca. a że małe nie ma z czego wziac wymazu . NARAZIE zrobili badania by wykluczyć gronkowiec w krwi i moczu też. wcześniej nie było był tylko na skórze mam nadz że nic się nie zmieniło. myślę że jutro jak będzie ta ordynator to podejmą jakieś kroki. ten lekarz wygląda jak papa smerf! ale bardzo miły.

pielęgniarki w tyłek wchodzą. Dostalam też sale osobna która prowadzi ordynatorka.

szpital wyremontowany w srodku oddział dziecięcy ładny i czysty nie UO co u nas. jedyny minus że nie na tv na sali tylko w osobnym pomieszczeniu. ale to nic.
rozmawiałam z taka dziewczyna też leży z dzieckiem mówi że tutaj bardzo miła obsługa jest i dobrzy lekarze. więc oby pomogli niuni
__________________

Ćwiczę
Zapuszczam naturalki!
prince_polo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-22, 20:32   #990
anna99302
Zadomowienie
 
Avatar anna99302
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 897
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez marti86 Pokaż wiadomość
dziekuje za odp
Pessaru poki co nie chce mi zalozyc bo na szczescie nie ma rozwarcia i lezenie pomaga(od stwierdzenia d kolejnej wizyty szyjka pozostala nienaruszona).ale juz od wrzesnia prawdopodobnie zalozy bo juz nie bede mogla lezec plackiem tak jak teraz(maz pracuje za granica i wyjezdza a ja z cora zostaniemy same) wiec musze sie uruchomic nieco w pierwszej ciazy mialam srocona od 34 z ujsciem zew na opuszke a po miesiacu kanal drozny byl juz na palec wiec mysle ze jest ona tez troszke oslabiona.przestraszylam sie bo lezalam z dziewczyna u ktorej stwierdzili w 20tc ze ma skrocona i rozwarcie na cm i urodzila w 22 niestety-takie widoki potrafia przerazic czlowieka
Kochana mialas poczatki czyli jaki byl wynik?? bo ja po 75 mialam 181 wydaje mi sie wysoki-w 22 tc
ja miałam w 20 tyg 130 po 1h i 140 po 2 h, po kilku tygodniach mialam 150 po 1 h i 90 po drugiej godzinie.

---------- Dopisano o 20:32 ---------- Poprzedni post napisano o 20:28 ----------

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
My już w szpitalu.
lekarz zostawil nas na ta e coli. mówi że te może zmiany nie koniecznie muszą być od gronkowca. a że małe nie ma z czego wziac wymazu . NARAZIE zrobili badania by wykluczyć gronkowiec w krwi i moczu też. wcześniej nie było był tylko na skórze mam nadz że nic się nie zmieniło. myślę że jutro jak będzie ta ordynator to podejmą jakieś kroki. ten lekarz wygląda jak papa smerf! ale bardzo miły.

pielęgniarki w tyłek wchodzą. Dostalam też sale osobna która prowadzi ordynatorka.

szpital wyremontowany w srodku oddział dziecięcy ładny i czysty nie UO co u nas. jedyny minus że nie na tv na sali tylko w osobnym pomieszczeniu. ale to nic.
rozmawiałam z taka dziewczyna też leży z dzieckiem mówi że tutaj bardzo miła obsługa jest i dobrzy lekarze. więc oby pomogli niuni
Super, że trafiliście do lepszego szpitala!
anna99302 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:24.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.