Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV - Strona 132 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-08-06, 12:22   #3931
nitka_88
Zadomowienie
 
Avatar nitka_88
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 1 333
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość

[/COLOR]Wiadomość od Malwiny

To co się dzieje w tym cholernym szpitalu to są szczyty. Jestem wku.rw.wio.na na maksa. Nie chcą mnie wypuścić bo mam 40 tydz., a kroplówki nie dostałam bo t tylko 40 tydz. i szyjka jeszcze jest.

Chyba sobie tam jaja robią. Po jaką jasną cholerę ją trzymają?
__________________
Przyszłość zaczyna się teraz...


www.NiciutKa.pl
nitka_88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 12:26   #3932
Paula SHIN
Zakorzenienie
 
Avatar Paula SHIN
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 868
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Mandragorrka Pokaż wiadomość
Szkoda dziecka
Moja druga kuzynka która zaszła w ciążę mając 21 lat niestety też olewa dziecko. Z ojcem dziecka już nie jest, zdążyła wymienić w tym czasie kilku facetów. Na opiekę nad dzieckiem nie ma czasu - bo albo chłopak albo komputer. Dziecko jedzie na suchym prowiancie - kanapeczki z keczupem Obiadów nie gotuje bo po co, owoców czy warzyw dziecku prawie nie daje. Przykłady można mnożyć... Dziecko woli być z babcią niż z mamą. A jak zaszła to wydawało się, że będzie dobrą matką...
Przykre. U mnie w poblizu mieszka taka wlasnie podobna - urodzila gdzies w wieku 19-20 lat, cpala, pila, palila w ciazy. Po urodzeniu nastapila zmiana - wygladalo na to, ze dziewczyna sie zajmie dzieckiem jak trzeba. Niestety zaczely sie wieczorne wyjscia na piwo i znowu powrot do cpania.
Imprezy z dzieckiem za sciana itd. Teraz slyszalam tylko, ze dziecko jest z babcia, bo mama nie ma dla niego czasu.

Tak samo inna, urodzila jako 15-latka, imprezy byly wazniejsze od dziecka.Teraz on jest w wieku przedszkolnym, "mamo" mowi do babci, "tato" do dziadka (i przy okazji - nie wiadomo kto jest biologicznym ojcem dziecka), a mamusia sobie mieszka u jakiegos faceta i ma gleboko gdzies co sie dzieje z jej dzieckiem.
__________________
Uwielbiam moje życie po zmianach. Przeszłości nie zmienię, ale muszę pracować na lepszą przyszłość

Bardzo, bardzo, bardzo szczesliwa
Nasze Drugie Dziecko


Paula SHIN jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 12:27   #3933
KarolinaPW
Zadomowienie
 
Avatar KarolinaPW
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: okolice Warszawy
Wiadomości: 1 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez eninka84 Pokaż wiadomość
Zazdroszczę klimy....coś Ty siostra w ogóle sie nie poczuwa, w☠☠☠☠ia mnie, zreszta ja od 2 dni rycze tylko, nawet teraz jak sie żale. Kur.. Nie wytrzymam już normalnie i sama nie wiem o co mi chodzi. Płacze z powodu wiatraka, tego ze Nowa ściana jest brudna, ze kontakty zamówiłam i klamki i wybrałam te tańsze chociaż podobały mi sie droższe..... ze muszeoddac 20.000 zł a miały być na wieczne oddanie, ze kończy mi sie kasa, ze kolejna wypłata to najniższa krajowa, ze wyrastają mi włoski na nogach i mam stany zapalne i przez to nie mogę spać w nocy bo boli
Przepraszam, musiałam sie wygadac....
ehhhh, jak ja Cię rozumiem......
też się nie mogę pozbierać....
__________________
"When you’re in my arms
The world makes sense
There is no pretence
And you’re crying
When you’re by my side
There is no defence
I forget to sense I’m dying"


KarolinaPW jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 12:28   #3934
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez eninka84 Pokaż wiadomość
Zazdroszczę klimy....coś Ty siostra w ogóle sie nie poczuwa, w☠☠☠☠ia mnie, zreszta ja od 2 dni rycze tylko, nawet teraz jak sie żale. Kur.. Nie wytrzymam już normalnie i sama nie wiem o co mi chodzi. Płacze z powodu wiatraka, tego ze Nowa ściana jest brudna, ze kontakty zamówiłam i klamki i wybrałam te tańsze chociaż podobały mi sie droższe..... ze muszeoddac 20.000 zł a miały być na wieczne oddanie, ze kończy mi sie kasa, ze kolejna wypłata to najniższa krajowa, ze wyrastają mi włoski na nogach i mam stany zapalne i przez to nie mogę spać w nocy bo boli
Przepraszam, musiałam sie wygadac....
To uświadom siostrę Może nie dociera do niej?

Zmienne nastroje i takie reakcje to tak bywa na tym etapie ciąży (w ogóle w ciąży tak bywa). Nie martw się

Cytat:
Napisane przez mrowka88 Pokaż wiadomość
Część teoretyczną mam już właściwie za sobą...teraz tylko nie wiem od której strony mam się zabrać za analizowanie badań Wkurzam się dodatkowo tym, że w sierpniu na uczelni nikogo nie ma...łącznie z moim promotorem. No ale cóż, jakoś muszę przez to przebrnąć Dziś mam trochę więcej mocy i woli walki

Mnie się udało pozaliczać wszystkie przedmioty, egzaminy, ale tak jak mówię, Dzidziuś w ciąży mnie oszczędza i miałam na to siłę. Z powodu stanu w jakim jestem też miałam podejście bardziej luzackie do tych wszystkich zaliczeń...wiedziałam, że nie mogę się za bardzo stresować bo Mały to czuje, no i wyszło mi to tylko na dobre Na piątym roku nauczyłam się opanowywać nerwy i stres ...wiem, wiem, trochę czasu mi to zajęło, ale grunt, że się udało Taryfy ulgowej u prowadzących raczej nie miałam ale to też dobrze, wiem że zasłużenie skończyłam studia. Teraz sen z powiek spędza mi ta praca, no i trochę też skurcze przepowiadające z czego się niezwykle cieszę
A tak z ciekawości z jakiej dziedziny piszesz tą pracę?
Ja swoją pisałam parę lat temu ale pamiętam, że się napociłam nad tym
za Ciebie i pracę

I kolejna wiadomość od Malwiny:

Najwidoczniej robią se jaja, a mnie krew zalewa. Już mam dość tego. A napisałam bo to tylko 40 tydz. Gnije tutaj bez celu, bo w szpitalu pustki, a widocznie trzymanie mnie się opłaca.


I jeszcze jedna:

Dzięki i pozdrowienia dla Was.
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 12:31   #3935
Paula SHIN
Zakorzenienie
 
Avatar Paula SHIN
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 868
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Biedna Malwina. Ja na jej miejscu bym sie wypisala z tego szpitala. Przeciez na sile jej nei zatrzymaja.
Gorzej jesli w nim bedzie rodzic i ja przez to zapamietaja.
__________________
Uwielbiam moje życie po zmianach. Przeszłości nie zmienię, ale muszę pracować na lepszą przyszłość

Bardzo, bardzo, bardzo szczesliwa
Nasze Drugie Dziecko


Paula SHIN jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 12:35   #3936
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez Paula SHIN Pokaż wiadomość
Biedna Malwina. Ja na jej miejscu bym sie wypisala z tego szpitala. Przeciez na sile jej nei zatrzymaja.
Gorzej jesli w nim bedzie rodzic i ja przez to zapamietaja.
Właśnie nie chcę jej tego pisać. Bo jak będzie tam później rodzić to żeby jej "na złość" nie robili. Chyba, że będzie rodzić gdzie indziej... ale wtedy by tam pewnie nie siedziała...
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 12:37   #3937
Paula SHIN
Zakorzenienie
 
Avatar Paula SHIN
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 868
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
Właśnie nie chcę jej tego pisać. Bo jak będzie tam później rodzić to żeby jej "na złość" nie robili. Chyba, że będzie rodzić gdzie indziej... ale wtedy by tam pewnie nie siedziała...
Mnie dziwi, ze ona dalej tam jest, pewnie bedzie tam rodzic i to dlatego.
Przydalby sie jakis znajomy lekarz albo jej ginekolog, kto by tam sie ugadal z lekarzami zeby bylo dla niej jak najlepiej. Wiadomo, ze dzisiaj wszystko trzeba po znajomosci...
__________________
Uwielbiam moje życie po zmianach. Przeszłości nie zmienię, ale muszę pracować na lepszą przyszłość

Bardzo, bardzo, bardzo szczesliwa
Nasze Drugie Dziecko


Paula SHIN jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 12:46   #3938
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Eninka, Karolina
dziewczyny, jestescie wykonczone koncówka ciazy - to normalne. Ja tez pod koniec czułam sie kiepsko i fiz. i psych.
Teraz, chociaz obowiazkow jest o wiele więcej, odzyskałam energię.

Edytowane przez Linka25
Czas edycji: 2012-08-06 o 13:08
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 12:48   #3939
eninka84
Zadomowienie
 
Avatar eninka84
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: CK
Wiadomości: 1 202
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Wiecie co zrobiłam......wzięłam srubokret, rozkrecilam ten wiatrak, okazało sie ze pękł kawałek plastiku w środku, wzięłam klej, skleilam, złożyłam i ......działa jeju, chociaż jedna dobra rzecz dzisiaj. Gdyby jeszcze zaczęło padać to byłoby jeszcze lepiej....cieszę sie ze tz ma 1 zmianę, wróci po 15 i mnie trochę wesprze. Dziękuje Wam bardzo za słowa otuchy jak czytam i wiem ze sama nie jestem to mi sie lżej na sercu robi. Każda z nas ma swoje "akcje"
__________________
[url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/74dix1hpx25aivmn.png[/url
eninka84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 12:54   #3940
mrowka88
Raczkowanie
 
Avatar mrowka88
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 444
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość

A tak z ciekawości z jakiej dziedziny piszesz tą pracę?
Ja swoją pisałam parę lat temu ale pamiętam, że się napociłam nad tym
za Ciebie i pracę
Ja studiuję zootechnikę, specjalność żywienie i dietetyka zwierząt. Pracę piszę o otyłości u psów. Generalnie na podstawie różnych pomiarów i informacji o konkretnych psach staramy się wyznaczyć indeks kondycji ciała...coś jak BMI u ludzi. Do tego pobocznie tworzę profil psów z największym ryzykiem wystąpienia otyłości. Od początku temat mi się podobał ale im bardziej w to wchodzę tym bardziej mam dość

---------- Dopisano o 12:54 ---------- Poprzedni post napisano o 12:50 ----------

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
Enika, Karolina
dziewczyny, jestescie wykonczone koncówka ciazy - to normalne. Ja tez pod koniec czułam sie kiepsko i fiz. i psych.
Teraz, chociaz obowiazkow jest o wiele więcej, odzyskałam energię.
Bardzo budujące jest to co piszesz
__________________
Nasz Żuczek

01.02.2011 inż
mrowka88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 12:59   #3941
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez eninka84 Pokaż wiadomość
Wiecie co zrobiłam......wzięłam srubokret, rozkrecilam ten wiatrak, okazało sie ze pękł kawałek plastiku w środku, wzięłam klej, skleilam, złożyłam i ......działa jeju, chociaż jedna dobra rzecz dzisiaj. Gdyby jeszcze zaczęło padać to byłoby jeszcze lepiej....cieszę sie ze tz ma 1 zmianę, wróci po 15 i mnie trochę wesprze. Dziękuje Wam bardzo za słowa otuchy jak czytam i wiem ze sama nie jestem to mi sie lżej na sercu robi. Każda z nas ma swoje "akcje"
dla Ciebie Super, że naprawiłaś
Tylko siostrze nic nie mów Może kiedyś się poczuje...?


Cytat:
Napisane przez mrowka88 Pokaż wiadomość
Ja studiuję zootechnikę, specjalność żywienie i dietetyka zwierząt. Pracę piszę o otyłości u psów. Generalnie na podstawie różnych pomiarów i informacji o konkretnych psach staramy się wyznaczyć indeks kondycji ciała...coś jak BMI u ludzi. Do tego pobocznie tworzę profil psów z największym ryzykiem wystąpienia otyłości. Od początku temat mi się podobał ale im bardziej w to wchodzę tym bardziej mam dość
Ale fajny temat!!! Największe ryzyko otyłości ma pies mojej teściowej Ale naprawdę temat super!!! Ja się cały czas boję, że utuczę mojego królika To miniaturka i jak na razie podobno wazy dobrze (2,15kg) ale muszę mu ograniczać bo zeżarł by wszystko co słodkie a mu nie wolno i musimy chować - potrafi ukraść czekoladę i ją napocząć, wszystko musi być w szafkach bo inaczej jak jest na widoku - znajdzie to
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 13:02   #3942
Paula SHIN
Zakorzenienie
 
Avatar Paula SHIN
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 868
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez mrowka88 Pokaż wiadomość
Ja studiuję zootechnikę, specjalność żywienie i dietetyka zwierząt. Pracę piszę o otyłości u psów. Generalnie na podstawie różnych pomiarów i informacji o konkretnych psach staramy się wyznaczyć indeks kondycji ciała...coś jak BMI u ludzi. Do tego pobocznie tworzę profil psów z największym ryzykiem wystąpienia otyłości. Od początku temat mi się podobał ale im bardziej w to wchodzę tym bardziej mam dość

---------- Dopisano o 12:54 ---------- Poprzedni post napisano o 12:50 ----------



Bardzo budujące jest to co piszesz
Ciekawy temat, sama z checia bym sie wiecej o tym dowiedziala
__________________
Uwielbiam moje życie po zmianach. Przeszłości nie zmienię, ale muszę pracować na lepszą przyszłość

Bardzo, bardzo, bardzo szczesliwa
Nasze Drugie Dziecko


Paula SHIN jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 13:08   #3943
mrowka88
Raczkowanie
 
Avatar mrowka88
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 444
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

aaaa...ja to się w ogóle zapomniałam tutaj pochwalić, że my już od trzech dni jesteśmy donoszeni

Przez całą ciążę mój Tż się martwił, że jakiś mały mam ten brzuszek i powinnam jeść więcej i więcej...dla dobra naszego dziecka. A dzisiaj nagle stwierdził, że w ciągu tygodnia brzuszek się o wiele powiększył i strasznie się cieszy, że ta nasza Mała Głodzilla rośnie jak na drożdżach

---------- Dopisano o 13:08 ---------- Poprzedni post napisano o 13:03 ----------

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
Ale fajny temat!!! Największe ryzyko otyłości ma pies mojej teściowej Ale naprawdę temat super!!! Ja się cały czas boję, że utuczę mojego królika To miniaturka i jak na razie podobno wazy dobrze (2,15kg) ale muszę mu ograniczać bo zeżarł by wszystko co słodkie a mu nie wolno i musimy chować - potrafi ukraść czekoladę i ją napocząć, wszystko musi być w szafkach bo inaczej jak jest na widoku - znajdzie to
Hahaha....królik kradnący czekoladę Już lubię to zwierzę
__________________
Nasz Żuczek

01.02.2011 inż
mrowka88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 13:12   #3944
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez mrowka88 Pokaż wiadomość
aaaa...ja to się w ogóle zapomniałam tutaj pochwalić, że my już od trzech dni jesteśmy donoszeni

Przez całą ciążę mój Tż się martwił, że jakiś mały mam ten brzuszek i powinnam jeść więcej i więcej...dla dobra naszego dziecka. A dzisiaj nagle stwierdził, że w ciągu tygodnia brzuszek się o wiele powiększył i strasznie się cieszy, że ta nasza Mała Głodzilla rośnie jak na drożdżach

---------- Dopisano o 13:08 ---------- Poprzedni post napisano o 13:03 ----------

Hahaha....królik kradnący czekoladę Już lubię to zwierzę
dla Was za donoszenie

Mówię serio z tym kradnięciem czekolady. Mój mąż kiedyś coś sobie dłubał u siebie i miał czekoladę na sofie. Przyszedł na obiad, zjadł, wraca do pokoju i słyszę taki krzyk - Marian, zostaw to ty bestio!!!
Idę do pokoju, a tam nasz biedny królik zrzucił czekoladę z sofy i pół zjadł a drugą połówkę próbował zaciągnąć w inne miejsce
A jak usłyszy szelest papierków, np. z galaretki to tak pędzi, że szkoda gadać i pcha nos do ust żeby wyciągnąć choć kawałek czegoś słodkiego
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 13:19   #3945
agunia82
Zakorzenienie
 
Avatar agunia82
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 930
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Moje dziecię w końcu zasnęło, od 8 rano wojowała, na zmianę tylko na rączkach i cyc (a ona potrafi leżeć spokojnie sama w łóżeczku, tylko dzisiaj coś jej się odmieniło...)
a ja do tego mam mega migrenę, wczorajszy dzień był do , z nerwami (wojna z małżem, zbierało się od dawna i wczoraj już wybuchło ) no i dzisiaj odchorowuję

Cytat:
Napisane przez mrowka88 Pokaż wiadomość
Ja studiuję zootechnikę, specjalność żywienie i dietetyka zwierząt. Pracę piszę o otyłości u psów. Generalnie na podstawie różnych pomiarów i informacji o konkretnych psach staramy się wyznaczyć indeks kondycji ciała...coś jak BMI u ludzi. Do tego pobocznie tworzę profil psów z największym ryzykiem wystąpienia otyłości. Od początku temat mi się podobał ale im bardziej w to wchodzę tym bardziej mam dość
fajny temat Spore ryzyko otyłości miałby mój pies mieszkając z moją mamą Ona wiecznie twierdzi, że pies niedojada i tylko by go dokarmiała naokrągło
__________________



agunia82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 13:21   #3946
red_scorpio
Rozeznanie
 
Avatar red_scorpio
 
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 761
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez nel_a Pokaż wiadomość
ależ byłaś blisko mnie
jestem z Czeladzi
Nommm i jechałam przez to miasto i myślałam o Tobie

Cytat:
Napisane przez 201704110948 Pokaż wiadomość
Treść usunięta
Gratulacje , odpoczywaj teraz.
Cytat:
Napisane przez eninka84 Pokaż wiadomość
Hej, dziś znów Was tylko podczytam, u mnie 40 st,siostry dzieci zepsuly mi wiatrak, ja ledwie zipie, jest mi niedobrze w dodatku......cudownego dnia!
Co sprawiało ci największą przyjemność przed końcówką ciąży? WIem, że takie jazdy są wpisane w końcówkę najpiękniejszych 9 mcy (jak to słyszę, to mnie bierze..) ale może jakoś trzeba by popracować nad sobą? Tak dla Maluszka - żeby się nie denerwował z mamą?

Cytat:
Napisane przez karolka110 Pokaż wiadomość
a ja jednak nadal w domu....
skurcze od ok. 3 do 6 były masakryczne:mur :i trwały ok 1 minuty...

potem zaczęły byc mniej bolesne i krótsze.....przysypiałam, aż ok 9 usnęłam i przeszły....potem ok 10.30 obudził mnie skurcz dość mocny i od wtedy miałam jeszcze ze 2 i cisza....

co to do cholery było: confused:tyle godzin bólu i nic....

na 13 miałam iść na kontrolę do szpitala, ale nie wiem czy jest sens skoro wyszłam stamtąd o 1 w nocy???
Idz, idź może się dowiesz, że rozwarcie sie robi i poprawi Ci się humor?
Cytat:
Napisane przez eninka84 Pokaż wiadomość
Zazdroszczę klimy....coś Ty siostra w ogóle sie nie poczuwa, w☠☠☠☠ia mnie, zreszta ja od 2 dni rycze tylko, nawet teraz jak sie żale. Kur.. Nie wytrzymam już normalnie i sama nie wiem o co mi chodzi. Płacze z powodu wiatraka, tego ze Nowa ściana jest brudna, ze kontakty zamówiłam i klamki i wybrałam te tańsze chociaż podobały mi sie droższe..... ze muszeoddac 20.000 zł a miały być na wieczne oddanie, ze kończy mi sie kasa, ze kolejna wypłata to najniższa krajowa, ze wyrastają mi włoski na nogach i mam stany zapalne i przez to nie mogę spać w nocy bo boli
Przepraszam, musiałam sie wygadac....
A ja się cały czas zastanawiam, w której części Scyzoryków mieszkasz... Mam rodzinę pod Nagłowicami i chętnie bym ich odwiedziła. Co prawda, są to gospodarstwa rolne, hodują masę zwierząt i uprawiają ładne kawałki pól ale zawsze lubię tam jeździć. Jest tak cicho i spokojnie... No i najlepsze wspomnienie jakie mam to taka wiejska knajpka, taki "kuflolot" ale za to z tak smacznym, lanym piwem... W sam raz na takie upały
Mam nadzieję, że CIę trochę zagadałam i nie miej mi za złe

Cytat:
Napisane przez mrowka88 Pokaż wiadomość
Dzięki dziewczyny za odpowiedzi i kciuki

Na piątym roku nauczyłam się opanowywać nerwy i stres ...wiem, wiem, trochę czasu mi to zajęło, ale grunt, że się udało Taryfy ulgowej u prowadzących raczej nie miałam ale to też dobrze, wiem że zasłużenie skończyłam studia. Teraz sen z powiek spędza mi ta praca, no i trochę też skurcze przepowiadające z czego się niezwykle cieszę
Cytat:
Napisane przez mrowka88 Pokaż wiadomość
Ja studiuję zootechnikę, specjalność żywienie i dietetyka zwierząt. Pracę piszę o otyłości u psów.

---------- Dopisano o 12:54 ---------- Poprzedni post napisano o 12:50 ----------
Ale super temat... większość starszych właścicieli ma problem z psiakami i ich nadwagą...choć duże psy, trzymane w bloku i niewybiegane też. Ludzie czasem nie mają serca.... Ale fajnie, że są takie osóbki jak Ty, które chcą coś z tym zrobić i interesują się tematem. No i za opracowywanie badań.

Blue za rocznicę Waszą i Maluszka
wiktoria królik już podbił moje serce ale póki co kot mi wystarczy ...
__________________
Maciej - 14.08.2012

red_scorpio jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 13:27   #3947
anna99302
Zadomowienie
 
Avatar anna99302
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 897
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Ciecie jutro o 9.jestem poddenerwowana i podekscytowana zarazwm.na szczesce dostalismy sale rodzinna wiec maz juz moze byc ze mna na noc, bo nie wiem jak usne!!!!Franio z usg wazyl dalej 3200. lozysko juz 3stopnia wiec pewnie dlatego nie przybral. dziekuje wam za wsparcie do tej pory!!!!jestescie kochane!!!

Edytowane przez anna99302
Czas edycji: 2012-08-06 o 13:29
anna99302 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 13:29   #3948
red_scorpio
Rozeznanie
 
Avatar red_scorpio
 
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 761
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
dla Was za donoszenie

Mówię serio z tym kradnięciem czekolady. Mój mąż kiedyś coś sobie dłubał u siebie i miał czekoladę na sofie. Przyszedł na obiad, zjadł, wraca do pokoju i słyszę taki krzyk - Marian, zostaw to ty bestio!!!
Idę do pokoju, a tam nasz biedny królik zrzucił czekoladę z sofy i pół zjadł a drugą połówkę próbował zaciągnąć w inne miejsce
A jak usłyszy szelest papierków, np. z galaretki to tak pędzi, że szkoda gadać i pcha nos do ust żeby wyciągnąć choć kawałek czegoś słodkiego
U nas, dopóki był pies - to jeśli chodzi o wyciąganie różnego jedzenia to była z kotem pełna współpraca!
Kot z wyższych stref (stół,półki, parapet) zrzucał wszystko na podłogę a pies zjadał. I raz się psu oberwało za darmo... Było ciasto na talerzyku, na dość wysokiej półce. Po jakimś czasie patrzymy ciasta nie ma. Konsternacja, żadne z nas nie jadło. I oberwało się psu... a potem dopiero siadamy z Mężem i zastanawiamy się jak pies je dostał... no i było nam głupio. Skoro coś leży na podłodze to pies chyba może skonsumować a skoro kot zrzucił.... Jeszcze raz numer mi zrobili, wyciągnęłam kilogram schabu z zamrażalnika, rano...poszliśmy do pracy. Jakie było nasze zdziwienie kiedy wróciliśmy a mięsa nie było (leżało na suszarce do naczyń w woreczku). I co najważniejsze - nie karmiliśmy surowizną żadnego a żadne nie odchorowało tego pochłoniętego kilograma.
__________________
Maciej - 14.08.2012

red_scorpio jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 13:32   #3949
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez red_scorpio Pokaż wiadomość
wiktoria królik już podbił moje serce ale póki co kot mi wystarczy ...
Ja jeszcze poczekam z rok i wezmę sobie królika z towarzystwa pomocy królikom - strasznie mi szkoda tych uszoli bo to kochane zwierzątka. Moja koleżanka pracuje w schronisku dla psów w Krakowie i nie wiem jak daje radę bo ja bym adoptowała wszystkie psy i koty. Mam strasznie miękkie serce dla zwierzątek. A Marianka kupiliśmy z sklepie zoologicznym i całe szczęście, że trafił na nas. To jest króliś z problemami stomatologicznymi - ma wadę zgryzu, i musi mieć regularnie kontrolowane i przycinane zęby. Więc jakby trafił na kogoś kto by się nim nie interesował to by strasznie cierpiał. A my raz na ok. 1,5 miesiąca jedziemy do kliniki wet. na kontrolę zębów. Nie powiem żeby było to tanie (sama wizyta to ok. 40zł) ale ja nie mogę patrzeć jak on się męczy. A to takie zwierzątka, że nie wydają z siebie żadnych odgłosów. Jedyna oznaka, że coś nie tak to jak sobie futro wyrywa. Dlatego chcę adoptować królisia. Niech tylko Kubuś trochę podrośnie to weźmiemy

Mam rozwolnienie, brzuch twardnieje i lekkie skurcze... Oby lekarz powiedział, że rodzę
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 13:34   #3950
agunia82
Zakorzenienie
 
Avatar agunia82
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 930
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez anna99302 Pokaż wiadomość
Ciecie jutro o 9.jestem poddenerwowana i podekscytowana zarazwm.na szczesce dostalismy sale rodzinna wiec maz juz moze byc ze mna na noc, bo nie wiem jak usne!!!!Franio z usg wazyl dalej 3200. lozysko juz 3stopnia wiec pewnie dlatego nie przybral. dziekuje wam za wsparcie do tej pory!!!!jestescie kochane!!!
no wow, ale fajnie, już jutro utulisz swojego skarba

Cytat:
Napisane przez red_scorpio Pokaż wiadomość
U nas, dopóki był pies - to jeśli chodzi o wyciąganie różnego jedzenia to była z kotem pełna współpraca!
Kot z wyższych stref (stół,półki, parapet) zrzucał wszystko na podłogę a pies zjadał. I raz się psu oberwało za darmo... Było ciasto na talerzyku, na dość wysokiej półce. Po jakimś czasie patrzymy ciasta nie ma. Konsternacja, żadne z nas nie jadło. I oberwało się psu... a potem dopiero siadamy z Mężem i zastanawiamy się jak pies je dostał... no i było nam głupio. Skoro coś leży na podłodze to pies chyba może skonsumować a skoro kot zrzucił.... Jeszcze raz numer mi zrobili, wyciągnęłam kilogram schabu z zamrażalnika, rano...poszliśmy do pracy. Jakie było nasze zdziwienie kiedy wróciliśmy a mięsa nie było (leżało na suszarce do naczyń w woreczku). I co najważniejsze - nie karmiliśmy surowizną żadnego a żadne nie odchorowało tego pochłoniętego kilograma.
nasz nie może tknąć niczego z podłogi jak mu nie pozwolimy, ale ta zasada działa tylko jak ktoś jest w domu
__________________



agunia82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 13:35   #3951
nel_a
Zakorzenienie
 
Avatar nel_a
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Zagłębie Dąbrowskie
Wiadomości: 6 708
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez red_scorpio Pokaż wiadomość
Nommm i jechałam przez to miasto i myślałam o Tobie


Gratulacje , odpoczywaj teraz.

Co sprawiało ci największą przyjemność przed końcówką ciąży? WIem, że takie jazdy są wpisane w końcówkę najpiękniejszych 9 mcy (jak to słyszę, to mnie bierze..) ale może jakoś trzeba by popracować nad sobą? Tak dla Maluszka - żeby się nie denerwował z mamą?


Idz, idź może się dowiesz, że rozwarcie sie robi i poprawi Ci się humor?

A ja się cały czas zastanawiam, w której części Scyzoryków mieszkasz... Mam rodzinę pod Nagłowicami i chętnie bym ich odwiedziła. Co prawda, są to gospodarstwa rolne, hodują masę zwierząt i uprawiają ładne kawałki pól ale zawsze lubię tam jeździć. Jest tak cicho i spokojnie... No i najlepsze wspomnienie jakie mam to taka wiejska knajpka, taki "kuflolot" ale za to z tak smacznym, lanym piwem... W sam raz na takie upały
Mam nadzieję, że CIę trochę zagadałam i nie miej mi za złe




Ale super temat... większość starszych właścicieli ma problem z psiakami i ich nadwagą...choć duże psy, trzymane w bloku i niewybiegane też. Ludzie czasem nie mają serca.... Ale fajnie, że są takie osóbki jak Ty, które chcą coś z tym zrobić i interesują się tematem. No i za opracowywanie badań.

Blue za rocznicę Waszą i Maluszka
wiktoria królik już podbił moje serce ale póki co kot mi wystarczy ...
miło
a to takie miasto jak nie miasto
ale fajnie, dużo zielonych terenów - przynajmniej tu gdzie mieszkam - prawie pod Siemianowicami. Blisko stawik, lasek, pola jest gdzie spacerować
__________________
Emilowe całusy

nel_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 13:36   #3952
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez anna99302 Pokaż wiadomość
Ciecie jutro o 9.jestem poddenerwowana i podekscytowana zarazwm.na szczesce dostalismy sale rodzinna wiec maz juz moze byc ze mna na noc, bo nie wiem jak usne!!!!Franio z usg wazyl dalej 3200. lozysko juz 3stopnia wiec pewnie dlatego nie przybral. dziekuje wam za wsparcie do tej pory!!!!jestescie kochane!!!
za całą Waszą trójkę

Cytat:
Napisane przez red_scorpio Pokaż wiadomość
U nas, dopóki był pies - to jeśli chodzi o wyciąganie różnego jedzenia to była z kotem pełna współpraca!
Kot z wyższych stref (stół,półki, parapet) zrzucał wszystko na podłogę a pies zjadał. I raz się psu oberwało za darmo... Było ciasto na talerzyku, na dość wysokiej półce. Po jakimś czasie patrzymy ciasta nie ma. Konsternacja, żadne z nas nie jadło. I oberwało się psu... a potem dopiero siadamy z Mężem i zastanawiamy się jak pies je dostał... no i było nam głupio. Skoro coś leży na podłodze to pies chyba może skonsumować a skoro kot zrzucił.... Jeszcze raz numer mi zrobili, wyciągnęłam kilogram schabu z zamrażalnika, rano...poszliśmy do pracy. Jakie było nasze zdziwienie kiedy wróciliśmy a mięsa nie było (leżało na suszarce do naczyń w woreczku). I co najważniejsze - nie karmiliśmy surowizną żadnego a żadne nie odchorowało tego pochłoniętego kilograma.
Moi rodzice mieli owczarka niemieckiego. Piękny i mądry pies (musieliśmy go uśpić w 2004 roku jak mial 15 lat). I kiedyś zrobiliśmy test - mama położyła przed nim kość i kawałek szarlotki. I co pies wybrał? Oczywiście szarlotkę A na widok ciasta to tak mu z pyska ślina ciekła że wszystko potrafił zamoczyć Ale ze stołu nie ściągnął
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 13:42   #3953
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Anna - to dobrze że już jutro Pożegnaj sie z brzuszkiem Powodzenia!
Linka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 13:42   #3954
nitka_88
Zadomowienie
 
Avatar nitka_88
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 1 333
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez anna99302 Pokaż wiadomość
Ciecie jutro o 9.jestem poddenerwowana i podekscytowana zarazwm.na szczesce dostalismy sale rodzinna wiec maz juz moze byc ze mna na noc, bo nie wiem jak usne!!!!Franio z usg wazyl dalej 3200. lozysko juz 3stopnia wiec pewnie dlatego nie przybral. dziekuje wam za wsparcie do tej pory!!!!jestescie kochane!!!
Jej, już jutro będziesz mieć swoje dzieciątko przy sobie Powodzenia
Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
Mam rozwolnienie, brzuch twardnieje i lekkie skurcze... Oby lekarz powiedział, że rodzę

A Marian wymiata
__________________
Przyszłość zaczyna się teraz...


www.NiciutKa.pl
nitka_88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 13:43   #3955
nel_a
Zakorzenienie
 
Avatar nel_a
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Zagłębie Dąbrowskie
Wiadomości: 6 708
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
za całą Waszą trójkę



Moi rodzice mieli owczarka niemieckiego. Piękny i mądry pies (musieliśmy go uśpić w 2004 roku jak mial 15 lat). I kiedyś zrobiliśmy test - mama położyła przed nim kość i kawałek szarlotki. I co pies wybrał? Oczywiście szarlotkę A na widok ciasta to tak mu z pyska ślina ciekła że wszystko potrafił zamoczyć Ale ze stołu nie ściągnął
moje wolałby kość
ale co do pierwsze piesiora którego niestaty kilka lat temu pożegnaliśmy to nie wiem co by wybrał
Kiedyś pod naszą nieobecność wyjadł całą salaterkę czekoladek oczywiście wszystko zwrócił podobno czekolada jest dla psów trująca.
A powiedzcie mi jak to jest z kościami z kurczaka? Wszędzie czytam że nie wolno a ostatnio szwagier i teście się ze mną sprzeczali i mówią że psy na wsi zawsze jadły i nic im nie jest.
W ogóle jak mnie teściu raz wkur. na grillu u nas. Mówię do niego głośno i wyraźnie żeby mojemu psu nie dawać kość -widzę że jedną ma na talerzu i ściąga z niej chrząstkę, chrząstkę se wsadził do gęby a mojemu psu dał tą kość a mój pies strasznie łapczywie je. Jak się wkurzyłam, jak nakrzyczałam to się cisza zrobiła na 15minut
__________________
Emilowe całusy

nel_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 13:49   #3956
hanjah
Zakorzenienie
 
Avatar hanjah
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 12 618
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez anna99302 Pokaż wiadomość
Ciecie jutro o 9.jestem poddenerwowana i podekscytowana zarazwm.na szczesce dostalismy sale rodzinna wiec maz juz moze byc ze mna na noc, bo nie wiem jak usne!!!!Franio z usg wazyl dalej 3200. lozysko juz 3stopnia wiec pewnie dlatego nie przybral. dziekuje wam za wsparcie do tej pory!!!!jestescie kochane!!!
Trzymam kciuki Super, że już jutro będziesz mieć synka przy sobie

A moja kruszynka kończy dziś 3 tygodnie Nie wiem kiedy to minęło
hanjah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 13:51   #3957
agunia82
Zakorzenienie
 
Avatar agunia82
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 930
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez nel_a Pokaż wiadomość
A powiedzcie mi jak to jest z kościami z kurczaka? Wszędzie czytam że nie wolno a ostatnio szwagier i teście się ze mną sprzeczali i mówią że psy na wsi zawsze jadły i nic im nie jest.
W ogóle jak mnie teściu raz wkur. na grillu u nas. Mówię do niego głośno i wyraźnie żeby mojemu psu nie dawać kość -widzę że jedną ma na talerzu i ściąga z niej chrząstkę, chrząstkę se wsadził do gęby a mojemu psu dał tą kość a mój pies strasznie łapczywie je. Jak się wkurzyłam, jak nakrzyczałam to się cisza zrobiła na 15minut
nie wolno, zwłaszcza gotowanych. Są bardzo kruche i do tego jak się złamią to te poszarpane końcówki są bardzo ostre i mogą przebić żołądek. Niestety niejeden pies tak zdechł w męczarniach
Psu można dawać spokojnie surowe korpusy i szyjki, ale nie kości długie

dobry tekst z jednego forum:
"poranienie przewodu pokarmowego to jedno, niedorznosc, skrety zoladka itp. itd. to nieco inna sprawa.

Najedz sie czegos czego nie strawisz i co ma ostre krawedzie i sam sprawdz jak to przyjemnie jest srac ostrymi odlamkami."
__________________



agunia82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 13:55   #3958
nel_a
Zakorzenienie
 
Avatar nel_a
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Zagłębie Dąbrowskie
Wiadomości: 6 708
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
nie wolno, zwłaszcza gotowanych. Są bardzo kruche i do tego jak się złamią to te poszarpane końcówki są bardzo ostre i mogą przebić żołądek. Niestety niejeden pies tak zdechł w męczarniach
Psu można dawać spokojnie surowe korpusy i szyjki, ale nie kości długie

dobry tekst z jednego forum:
"poranienie przewodu pokarmowego to jedno, niedorznosc, skrety zoladka itp. itd. to nieco inna sprawa.

Najedz sie czegos czego nie strawisz i co ma ostre krawedzie i sam sprawdz jak to przyjemnie jest srac ostrymi odlamkami."
miałam im to wtedy zaproponować ale z przygłupami nie ma co dyskutować
__________________
Emilowe całusy

nel_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 13:56   #3959
wvictoria
Wtajemniczenie
 
Avatar wvictoria
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 924
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez nitka_88 Pokaż wiadomość

A Marian wymiata
Dziękuję za kciuki i Marian też dziękuje (właśnie śpi i udaje, że jest grzeczny )

Cytat:
Napisane przez nel_a Pokaż wiadomość
moje wolałby kość
ale co do pierwsze piesiora którego niestaty kilka lat temu pożegnaliśmy to nie wiem co by wybrał
Kiedyś pod naszą nieobecność wyjadł całą salaterkę czekoladek oczywiście wszystko zwrócił podobno czekolada jest dla psów trująca.
A powiedzcie mi jak to jest z kościami z kurczaka? Wszędzie czytam że nie wolno a ostatnio szwagier i teście się ze mną sprzeczali i mówią że psy na wsi zawsze jadły i nic im nie jest.
W ogóle jak mnie teściu raz wkur. na grillu u nas. Mówię do niego głośno i wyraźnie żeby mojemu psu nie dawać kość -widzę że jedną ma na talerzu i ściąga z niej chrząstkę, chrząstkę se wsadził do gęby a mojemu psu dał tą kość a mój pies strasznie łapczywie je. Jak się wkurzyłam, jak nakrzyczałam to się cisza zrobiła na 15minut
Z tego co wiem to psy nie powinny ich jeść. Zwłaszcza jeśli je bardzo łapczywie.

Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Trzymam kciuki Super, że już jutro będziesz mieć synka przy sobie

A moja kruszynka kończy dziś 3 tygodnie Nie wiem kiedy to minęło
dla kruszynki Marysi

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
nie wolno, zwłaszcza gotowanych. Są bardzo kruche i do tego jak się złamią to te poszarpane końcówki są bardzo ostre i mogą przebić żołądek. Niestety niejeden pies tak zdechł w męczarniach
Psu można dawać spokojnie surowe korpusy i szyjki, ale nie kości długie

dobry tekst z jednego forum:
"poranienie przewodu pokarmowego to jedno, niedorznosc, skrety zoladka itp. itd. to nieco inna sprawa.

Najedz sie czegos czego nie strawisz i co ma ostre krawedzie i sam sprawdz jak to przyjemnie jest srac ostrymi odlamkami."
Dokładnie, popieram!!!
__________________
Bo do szczęścia trzeba trojga


http://fajnamama.pl/suwaczki/kjxyg8y.png
wvictoria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-06, 13:58   #3960
Paula SHIN
Zakorzenienie
 
Avatar Paula SHIN
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 868
Dot.: Mamusie Lipcowo-Sierpniowe 2012 - część XV

Cytat:
Napisane przez wvictoria Pokaż wiadomość
Ja jeszcze poczekam z rok i wezmę sobie królika z towarzystwa pomocy królikom - strasznie mi szkoda tych uszoli bo to kochane zwierzątka. Moja koleżanka pracuje w schronisku dla psów w Krakowie i nie wiem jak daje radę bo ja bym adoptowała wszystkie psy i koty. Mam strasznie miękkie serce dla zwierzątek. A Marianka kupiliśmy z sklepie zoologicznym i całe szczęście, że trafił na nas. To jest króliś z problemami stomatologicznymi - ma wadę zgryzu, i musi mieć regularnie kontrolowane i przycinane zęby. Więc jakby trafił na kogoś kto by się nim nie interesował to by strasznie cierpiał. A my raz na ok. 1,5 miesiąca jedziemy do kliniki wet. na kontrolę zębów. Nie powiem żeby było to tanie (sama wizyta to ok. 40zł) ale ja nie mogę patrzeć jak on się męczy. A to takie zwierzątka, że nie wydają z siebie żadnych odgłosów. Jedyna oznaka, że coś nie tak to jak sobie futro wyrywa. Dlatego chcę adoptować królisia. Niech tylko Kubuś trochę podrośnie to weźmiemy

Mam rozwolnienie, brzuch twardnieje i lekkie skurcze... Oby lekarz powiedział, że rodzę
Ja kocham psy. Krolika bym raczej nie chciala. Nie potrafie im zaufac
Albo mialam do nich pecha. Zawsze mi sie wydaje, ze mnie ktorys ugryzie/podrapie. Wiem, ze raz mialam krolika na kolanach, gdzies w podstawowce i mi podrapal nogi
Nie wiem, da sie je w ogole jakos przytulic? Tak zeby nie ugryzly/podrapaly? Wydaja sie troche niedelikatne.
Moge sie mylic, bo tak jak pisze, ostatni raz mialam kontakt z krolikiem gdzies w podstawowce. A przez cale zycie tylko z 2, oba mnie od siebie latwo odstraszyly
__________________
Uwielbiam moje życie po zmianach. Przeszłości nie zmienię, ale muszę pracować na lepszą przyszłość

Bardzo, bardzo, bardzo szczesliwa
Nasze Drugie Dziecko


Paula SHIN jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:03.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.