Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII - Strona 134 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-08-11, 21:52   #3991
Ando
Rozeznanie
 
Avatar Ando
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 996
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Cytat:
Napisane przez aganieszkab Pokaż wiadomość
Kurcze Ando to widzę niewesoło, jak się tak załatwiłaś z tym wyrostkiem?
No wiec sie okazalo ze ten piepszony wyrostek byl prawdopodobnnie przyczyna smierci mojej Marysi. Lekarz mowi ze mogl sie babrac od dluzszego czasu. Czyli na logike zaczal sie babrac- zrobil sie stan zapalny - pekly blony - stan zapalny utrzymywal sie mimo calej gory antybiotykow ktore dostawalam, a nikt nie szukal przuyczyn stale wysokiego CRP. No i małą szlag trafil...
A mnie nawet brzuch nie bolal, ot tylko tak czasem, myslalam ze to wzdecia...
Strasznego dolka zlapalam.
I tak wogule, jak wczesniej bylam pelna wigoru i checi zycia i dzialania, to teraz kompletnie klaplam. W sumie to mi juz wszystko jedno co sie ze mna dzieje, co bedzie, itd, wrecz szkoda ze mnie wogule wyratowali...
A z drugiej str boje sie kolejnego dnia, co znowu przyniesie za nieszczescie... TZ to juz sie boi ode mnie telefony odbierac, za kazdym razem zawalu dostaje, czy nie dzwonie znowu z jakims alarmem.

---------- Dopisano o 21:43 ---------- Poprzedni post napisano o 21:41 ----------

Cytat:
Napisane przez Alfahelisa Pokaż wiadomość
mamy cały czas od porodu czasem po nocy Wiktor miał problem otworzyć oczko tak mu sie zakleiło, teraz jest już dużo lepiej w ciągu dnia tak jakoś tego nie widać po nocy troszkę sie zbiera

mam przemywać solą fizjologiczną i swiom mlekiem...

to zatkane kanaliki łzowe - dość częste u niemowląt, do póki jest to tylko wydzielina bez zaczerwienienia białka oka to jest ok...
Ja to mylam rumiankiem, zwykle schodzilo juz nastepnego dnia po rozpoczeciu przemywania, ale zgadzam sie-to dosc czeste

---------- Dopisano o 21:52 ---------- Poprzedni post napisano o 21:43 ----------

Cytat:
Napisane przez alonka00 Pokaż wiadomość


ciągle pod górkę;/ mam nadzieję że będzie u ciebie teraz tylko lepiej!

nadgarset dobre miejsca, jak nawet przytyjesz to tatuaż nie zrobi się brzydki
ja od pół roku myślę o serduszku i przyczepionych do niego skrzydełkach pod piersią albo właśnie na nadgarstku ale TŻ nie chce się zgodzić

ja pierdziele jestem wściekła i mam ochotę kogoś pobić!!! niedawno przyjechała córeczka babki bo dziś renta przyszła;/ i oczywiście opowiada jak ile to jej córeczka wydaje na małą: na pieluchy, ubranka itd, płacze że dużo kasy idzie (ta jej córka w czerwcu urodziła, pisałam wam, jak jej mąż wpadł do nas pochwalić się) ja pier.dolę ja oddałabym każde pieniądze żeby mieć takie zmartwienia

Oj, pod gorke. Mam juz dosc...

Co do tatuazy, ja nie lubie, zawsze sie moze znudzic czy przestac podobac, a usunac trudno. Moj Tz ciagle smeci ze chce tatuaz :P ostatnio wymyslil ze zrobi sobie inicjaly wszystkich naszych dzieci, zeby nie zapomiec o Marysi.

A ludziom nie dogodzisz, jak ktos ma taki charakter to zawsze mu zle bedzie. Tez mnie to doprowadzalo do szalu jak lezalam w szpitalu, jak musialam sluchac tych lasek z planowanych cesarek. Zero problemow, zero komplikacji, jeszcze nie urodzila a juz kombinowala jak bachora do zlobka upchnac, i kiedy jej brzuch wroci do linii...

tak czytam o pisze i sie za glowe chwytam :P polszczyzna jak nie wiem.


Jeden pozytyw - w koncu sie przeprowadzamy na nowe mieszkanko tz dzielnie maluje, jutro chcemy wziasc dzieci zeby tez troche walkiem pomachaly. Szkoda ze ja nznowu wyaltowana jestem. Ale po operacji brzuch juz prawie mnie nie boli wiec moze jeszcze zdolam mu troche pomoc. Biedny juz ledwo na oczy patrzy. Przez te wszystkie excessy ciagle sam z cala robota zostaje, i ze stresem..
__________________
Marysia ur. 28.06.12
zm. 03.07.12

śpij kochanie moje
[/SIZE]

Edytowane przez Ando
Czas edycji: 2012-08-11 o 21:59
Ando jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-11, 22:39   #3992
inutil
Zakorzenienie
 
Avatar inutil
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: bdg
Wiadomości: 5 669
GG do inutil
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Dzień dobry!

W czwartek byliśmy pierwszy raz z Julkiem na basenie było super, teraz musimy tylko jakiś u nas znaleźć. (bo byliśmy daleko)

Cytat:
Napisane przez kunegunda.bis Pokaż wiadomość
i dziewczyny, powiem jeszcze jedno nigdy nie wahajcie sie jak czujecie ze cos jest z waszym dzieckiem w brzuszku, tylko Wasza reakcje moze mu pomoc i ew. szybka interwencja lekarzy...
jestem ZA. Ja też parę razy 'spanikowałam'. I na szczęście wszystko było w porządku. Kilka dni w szpitalu na obserwacji da się przeżyć, a gdyby się coś stało - gorzej.

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
mam zas problem inny w kupce malej zobaczylam długie pasma sluzu. Wczesniej niebylo. niwiem co o tym myslec
śluz w kupie może świadczyć o alergii albo nietolerancji jakiegoś produktu a nic innego się nie dzieje?

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;35837838]
Ja byłam w pracy, a potem na spotkaniu ze znajomymi. Ale wybrali miejsce - herbaciarnię, gdzie się siedzi w takich pokoikach, trzeba zdjąć buty, siedzi się na ziemi, leci hinduska muzyka, herbaty takie oryginalne, no super po prostu Potem standardowo cmentarz, sklep i jestem w domu. Bardzo u nas zimno.

I oczywiście: DZIEWCZYNY NIGDY NIE WAHAJCIE SIĘ CZY JECHAĆ NA IP!!!!! Zawsze jak poczujecie potrzebę, to jedźcie. Nie ma na tym świecie świętszej i ważniejszej rzeczy niż matczyna intuicja. Mogę to poświadczyć wszystkim, czym sobie tylko zapragniecie.

Decyzja o tatuażu na 95% podjęta. Studio chyba wybrane. Jak będę miała $, to robię.[/QUOTE]

fajnie, że zdecydowałaś się na tatuaż. Ja jestem ZA.
Super taka herbaciarnia

[QUOTE=Ando;35839111]No wiec sie okazalo ze ten piepszony wyrostek byl prawdopodobnnie przyczyna smierci mojej Marysi. Lekarz mowi ze mogl sie babrac od dluzszego czasu. Czyli na logike zaczal sie babrac- zrobil sie stan zapalny - pekly blony - stan zapalny utrzymywal sie mimo calej gory antybiotykow ktore dostawalam, a nikt nie szukal przuyczyn stale wysokiego CRP. No i małą szlag trafil...
A mnie nawet brzuch nie bolal, ot tylko tak czasem, myslalam ze to wzdecia...
Strasznego dolka zlapalam.
I tak wogule, jak wczesniej bylam pelna wigoru i checi zycia i dzialania, to teraz kompletnie klaplam. W sumie to mi juz wszystko jedno co sie ze mna dzieje, co bedzie, itd, wrecz szkoda ze mnie wogule wyratowali...
A z drugiej str boje sie kolejnego dnia, co znowu przyniesie za nieszczescie... TZ to juz sie boi ode mnie telefony odbierac, za kazdym razem zawalu dostaje, czy nie dzwonie znowu z jakims alarmem.
[
/QUOTE]


nie wiem czy to dobrze, czy źle że najprawdopodobniej znalazłaś przyczynę odejścia Marysi

Masz dzieci, limit nieszczęść wyczerpany, teraz będzie już tylko lepiej.


Gdzie jest Pani??
__________________
[*] 10.01.2011
[*] 10.03.2015
inutil jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 07:41   #3993
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Niedziela 7 rano, Perse tradycyjnie na wizażu TŻa znowu dzisiaj wezwali do dżoba więc wstałam, jem śniadanie i zacznę dzień wyjątkowo wcześnie.

Ale... uwielbiam zapach takie porannego chłodu, a w mieszkaniu - zapach porannej kawy w takie dni.

Cytat:
Napisane przez Ando Pokaż wiadomość
No wiec sie okazalo ze ten piepszony wyrostek byl prawdopodobnnie przyczyna smierci mojej Marysi. Lekarz mowi ze mogl sie babrac od dluzszego czasu. Czyli na logike zaczal sie babrac- zrobil sie stan zapalny - pekly blony - stan zapalny utrzymywal sie mimo calej gory antybiotykow ktore dostawalam, a nikt nie szukal przuyczyn stale wysokiego CRP. No i małą szlag trafil...
A mnie nawet brzuch nie bolal, ot tylko tak czasem, myslalam ze to wzdecia...
Strasznego dolka zlapalam.
I tak wogule, jak wczesniej bylam pelna wigoru i checi zycia i dzialania, to teraz kompletnie klaplam. W sumie to mi juz wszystko jedno co sie ze mna dzieje, co bedzie, itd, wrecz szkoda ze mnie wogule wyratowali...
A z drugiej str boje sie kolejnego dnia, co znowu przyniesie za nieszczescie... TZ to juz sie boi ode mnie telefony odbierac, za kazdym razem zawalu dostaje, czy nie dzwonie znowu z jakims alarmem.

---------- Dopisano o 21:43 ---------- Poprzedni post napisano o 21:41 ----------



Ja to mylam rumiankiem, zwykle schodzilo juz nastepnego dnia po rozpoczeciu przemywania, ale zgadzam sie-to dosc czeste

---------- Dopisano o 21:52 ---------- Poprzedni post napisano o 21:43 ----------




Oj, pod gorke. Mam juz dosc...

Co do tatuazy, ja nie lubie, zawsze sie moze znudzic czy przestac podobac, a usunac trudno. Moj Tz ciagle smeci ze chce tatuaz :P ostatnio wymyslil ze zrobi sobie inicjaly wszystkich naszych dzieci, zeby nie zapomiec o Marysi.

A ludziom nie dogodzisz, jak ktos ma taki charakter to zawsze mu zle bedzie. Tez mnie to doprowadzalo do szalu jak lezalam w szpitalu, jak musialam sluchac tych lasek z planowanych cesarek. Zero problemow, zero komplikacji, jeszcze nie urodzila a juz kombinowala jak bachora do zlobka upchnac, i kiedy jej brzuch wroci do linii...

tak czytam o pisze i sie za glowe chwytam :P polszczyzna jak nie wiem.


Jeden pozytyw - w koncu sie przeprowadzamy na nowe mieszkanko tz dzielnie maluje, jutro chcemy wziasc dzieci zeby tez troche walkiem pomachaly. Szkoda ze ja nznowu wyaltowana jestem. Ale po operacji brzuch juz prawie mnie nie boli wiec moze jeszcze zdolam mu troche pomoc. Biedny juz ledwo na oczy patrzy. Przez te wszystkie excessy ciagle sam z cala robota zostaje, i ze stresem..
Ando strasznie mi przykro, że to się wszystko tak ułożyło. Ale Ty przecież tyle czasu leżałaś w szpitalu, pewnie badało Cię wielu lekarzy, nikt na to nie wpadł... Masakra :/ Dobrze, że Ty uszłaś z tego cało i nawet mi nie pisz takich rzeczy o wyratowaniu, masz dzieci, masz TŻa, nie możesz tak myśleć!



Cytat:
Napisane przez inutil Pokaż wiadomość

fajnie, że zdecydowałaś się na tatuaż. Ja jestem ZA.
Super taka herbaciarnia


Gdzie jest Pani??
Dzisiaj wstałam i od rana o nim myślałam. Muszę teraz poszukać czcionkę, będzie imię synka i data w formacie: 3 IV 2012. Gdybym miała większą powierzchnię, to wytatuowałabym sobie cały napis, który jest na grobie.

Pani odezwij się czasami!

Edytowane przez ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Czas edycji: 2012-08-12 o 07:46
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 09:50   #3994
adunia89
Zadomowienie
 
Avatar adunia89
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 1 396
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Dzień dobry! Ja po 3 szalonych dniach spędzonych z moją małą siostrą. A teraz znów pusto w domu

Perse, myślałam o takim samym tatuażu co Ty, dokładnie w tym samym miejscu, więc jestem za i czekam na foto!

Ando, współczuję tego co los Wam przyniósł przez ten ostatni czas. Mam ogromną nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej

A ja od wczoraj siedzę i nie wiem... TŻ dostał propozycję pracy w Szwecji (na ciężarówki). I zastanawiamy się. Trzech naszych znajomych już tam jest, chwalą sobie, pensja wyższa o prawie 5 razy niż tu na miejscu... Dla nas to szansa, nie musielibyśmy napożyczać się na ślub, a później może jakaś działka.
Boję się tego wyjazdu, ale nie mówię TŻtowi, bo on sam miota się z myślami, że nie chce mnie tu zostawiać.
___
Jakie plany macie na niedziele?
__________________
My...
Kajusia
05.09.2015

Najbardziej gorzka w naszym dzisiejszym smutku
jest pamięć o wczorajszej radości...

Amelia
adunia89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 10:13   #3995
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Cytat:
Napisane przez adunia89 Pokaż wiadomość
Dzień dobry! Ja po 3 szalonych dniach spędzonych z moją małą siostrą. A teraz znów pusto w domu

Perse, myślałam o takim samym tatuażu co Ty, dokładnie w tym samym miejscu, więc jestem za i czekam na foto!

Ando, współczuję tego co los Wam przyniósł przez ten ostatni czas. Mam ogromną nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej

A ja od wczoraj siedzę i nie wiem... TŻ dostał propozycję pracy w Szwecji (na ciężarówki). I zastanawiamy się. Trzech naszych znajomych już tam jest, chwalą sobie, pensja wyższa o prawie 5 razy niż tu na miejscu... Dla nas to szansa, nie musielibyśmy napożyczać się na ślub, a później może jakaś działka.
Boję się tego wyjazdu, ale nie mówię TŻtowi, bo on sam miota się z myślami, że nie chce mnie tu zostawiać.
___
Jakie plany macie na niedziele?
Ja nie chcę Ci nic doradzać, ale jeśli ja bym była na Twoim miejscu, to bym jechała.

Ja kończę sprzątanie, jeszcze z 2 prania, potem wezmę prysznic, chwilę odpocznę, pójdę do kościoła, na cmentarz, do sklepu, zrobię obiad, ciasto, takie tam mało ambitne plany Ale potrzeba mi takiego dnia i baaaaarrrrrdzo się cieszę, że 15. jest wolne.
A 18 mam wreszcie wolną sobotę , idziemy na ślub mojej koleżanki, gdzie zapewne spotkam naszą wspólną koleżankę w ciąży albo już z maleństwem.. Ale bardzo lubię tę koleżankę i dawno jej nie widziałam, mam nadzieję, że nie będę miała złych odczuć.
A potem na pewno też gdzieś pojedziemy.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 10:28   #3996
adunia89
Zadomowienie
 
Avatar adunia89
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 1 396
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;35843009]Ja nie chcę Ci nic doradzać, ale jeśli ja bym była na Twoim miejscu, to bym jechała.

Ja kończę sprzątanie, jeszcze z 2 prania, potem wezmę prysznic, chwilę odpocznę, pójdę do kościoła, na cmentarz, do sklepu, zrobię obiad, ciasto, takie tam mało ambitne plany Ale potrzeba mi takiego dnia i baaaaarrrrrdzo się cieszę, że 15. jest wolne.
A 18 mam wreszcie wolną sobotę , idziemy na ślub mojej koleżanki, gdzie zapewne spotkam naszą wspólną koleżankę w ciąży albo już z maleństwem.. Ale bardzo lubię tę koleżankę i dawno jej nie widziałam, mam nadzieję, że nie będę miała złych odczuć.
A potem na pewno też gdzieś pojedziemy.[/QUOTE]
Też jestem za, boję się tylko tego rozstania, bo zostanę sama w pustym domu. Na ile, nie wiem. Rok? Dwa lata? Hmm..

A co do planu to taki typowy niedzielny Do wesela jeszcze tydzień, wiesz w czym idziesz? Jak tak to pokaż się Ja właśnie siedzę i oglądam sale weselne. Zakochałam się w okrągłych stołach.
__________________
My...
Kajusia
05.09.2015

Najbardziej gorzka w naszym dzisiejszym smutku
jest pamięć o wczorajszej radości...

Amelia
adunia89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 10:37   #3997
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Cytat:
Napisane przez adunia89 Pokaż wiadomość
Też jestem za, boję się tylko tego rozstania, bo zostanę sama w pustym domu. Na ile, nie wiem. Rok? Dwa lata? Hmm..

A co do planu to taki typowy niedzielny Do wesela jeszcze tydzień, wiesz w czym idziesz? Jak tak to pokaż się Ja właśnie siedzę i oglądam sale weselne. Zakochałam się w okrągłych stołach.

O rany, ja myślałam, że Wy w dwójkę macie jechać! Jeśli tak, to sorry - ale jednak nie. Razem - tak, osobno - raczej nie

Idę tylko na ślub do kościoła, więc raczej nie będę się jakoś specjalnie ubierać. Raczej myślę, co im tu kupić, ale z faktu, że przeprowadzają się do nowego mieszkania, to raczej coś bezpiecznego (w sensie: w żadnym stylu) do mieszkania, może ręczniki, może coś do kuchni.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 10:39   #3998
maksikola
Wtajemniczenie
 
Avatar maksikola
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 2 009
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Cytat:
Napisane przez prince_polo Pokaż wiadomość
mam zas problem inny w kupce malej zobaczylam długie pasma sluzu. Wczesniej niebylo. niwiem co o tym myslec
obserwuj, może to tylko jednorazowe, może coś zjadłaś.
Cytat:
Napisane przez Ando Pokaż wiadomość
No wiec sie okazalo ze ten piepszony wyrostek byl prawdopodobnnie przyczyna smierci mojej Marysi. Lekarz mowi ze mogl sie babrac od dluzszego czasu. Czyli na logike zaczal sie babrac- zrobil sie stan zapalny - pekly blony - stan zapalny utrzymywal sie mimo calej gory antybiotykow ktore dostawalam, a nikt nie szukal przuyczyn stale wysokiego CRP. No i małą szlag trafil...
A mnie nawet brzuch nie bolal, ot tylko tak czasem, myslalam ze to wzdecia...
Strasznego dolka zlapalam.
I tak wogule, jak wczesniej bylam pelna wigoru i checi zycia i dzialania, to teraz kompletnie klaplam. W sumie to mi juz wszystko jedno co sie ze mna dzieje, co bedzie, itd, wrecz szkoda ze mnie wogule wyratowali...
A z drugiej str boje sie kolejnego dnia, co znowu przyniesie za nieszczescie... TZ to juz sie boi ode mnie telefony odbierac, za kazdym razem zawalu dostaje, czy nie dzwonie znowu z jakims alarmem.
znacie przyczynę, to wiele.
Pochwal się mieszkaniem na jakie kolory malujecie ściany?

pytałyście o pani na pasku jest ....

Ale szaro, buro. Eh
maksikola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 11:09   #3999
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Cytat:
Napisane przez maksikola Pokaż wiadomość
tiramisu na niedzielę zrobiłam
Cytat:
Napisane przez alonka00 Pokaż wiadomość
heeej! lece robić tort
i jak ciacha wyszly?


[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;35837838]

Decyzja o tatuażu na 95% podjęta. Studio chyba wybrane. Jak będę miała $, to robię.[/QUOTE]szalona . ale za decyzje.

Cytat:
Napisane przez inutil Pokaż wiadomość

W czwartek byliśmy pierwszy raz z Julkiem na basenie było super
jakies focisze?

Cytat:
Napisane przez adunia89 Pokaż wiadomość
Też jestem za, boję się tylko tego rozstania, bo zostanę sama w pustym domu.
aaa... nie ma mozliwosci wspolnego wyjazdu?

Cytat:
Napisane przez maksikola Pokaż wiadomość
pytałyście o pani na pasku jest ....
zawsze na stanowisku. na biezaco non stop. tylko brak dostepu do kompa. jutro po lekarzu (10:00), konkubent jedzie do mamy. ja zostaje z bratem. moze Mlody bedzie bardziej kompowo wyluzowany:conf used: hehe

w ogole brat schodl 12 kg... w dwa miesiace... z 67 na 55, matka 11 kg. w szoku jestem. i pelna podziwu.

wczoraj o 19ej konkubent musial isc do sklepu i ugotowal mi znow gar pomidorowki. no musialam zjesc i juz

odliczam godziny do wizyty. tak sie boje czy wszystko ok... mam zero objawow

Ciekawe jak Zebrzasta rodzinka....
a martwila sie, ze ma za gruba kiecke... a tu jesien...
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015


Edytowane przez pani22ka
Czas edycji: 2012-08-12 o 11:35
pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 11:34   #4000
aganieszkab
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 323
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Cytat:
Napisane przez Ando Pokaż wiadomość
W sumie to mi juz wszystko jedno co sie ze mna dzieje, co bedzie, itd, wrecz szkoda ze mnie wogule wyratowali...
Nie możesz tak myśleć!!
Popatrz na to z innej strony - dużo nie brakowało do tamtego świata ale jednak zostałaś z nami - więc jakiś powód na to jest! Widocznie Bozia ma wobec Ciebie jakieś konkretne plany, może ich się w ogóle nie spodziewasz. Wiem że możesz w to nie wierzyć, z twojej perspektywy wszystko jest w czarnych barwach ale zobaczysz, przeczekaj najgorsze, jeszcze wzejdzie słońce dla Ciebie...
aganieszkab jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 12:08   #4001
anusia1808
Rozeznanie
 
Avatar anusia1808
 
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 943
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość

wczoraj o 19ej konkubent musial isc do sklepu i ugotowal mi znow gar pomidorowki. no musialam zjesc i juz

odliczam godziny do wizyty. tak sie boje czy wszystko ok... mam zero objawow
Jak to nie masz objawów? a ta wczorajsza pomidorówka to niby co? Dla mnie to ewidentny objaw
Będzie dobrze na wizycie, oczywiście trzymam kciuki

Cytat:
Napisane przez adunia89 Pokaż wiadomość

A ja od wczoraj siedzę i nie wiem... TŻ dostał propozycję pracy w Szwecji (na ciężarówki). I zastanawiamy się. Trzech naszych znajomych już tam jest, chwalą sobie, pensja wyższa o prawie 5 razy niż tu na miejscu... Dla nas to szansa, nie musielibyśmy napożyczać się na ślub, a później może jakaś działka.
Boję się tego wyjazdu, ale nie mówię TŻtowi, bo on sam miota się z myślami, że nie chce mnie tu zostawiać.
Ciężko coś doradzić ale ja osobiście nie pozwoliłabym Tż wyjechać bez względu na to jakie to miałby być pieniądze. Ja już za nim tęsknie jak jedzie na szkolenie na 2 dni a co dopiero na dłuższy
__________________
ŻONA OD 17.06.2006

"Każda łza uczy nas jakiejś prawdy..."
Ugo Foscolo
anusia1808 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 12:36   #4002
alonka00
Zakorzenienie
 
Avatar alonka00
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Roztocze
Wiadomości: 3 547
GG do alonka00
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Cytat:
Napisane przez anusia1808 Pokaż wiadomość
ALONKA no co ty tyle czynników wpływa na wzrost prolaktyny
Kurczę teraz nie pamiętam ale na badanie szłam na czczo a co do bromka to zwiększyłam wczoraj ale źle sie czułam było mi bardzo niedobrze cały dzień to pewnie dlatego że dawno nie brałam takich dawek
tak, ostatnio lekarz właśnie mówił nam o nich, dzień przed badaniem trzeba się bardzo pilnować

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
a może właśnie nie wiem nawet, że jest taka opłata, może masz rację.

odnośnie klapeczek w górach to jest to nagminne. kiedyś rozdzieliliśmy się w górach, kolega poszedł na Świnicę a my na Kasprowy, ze Świnicy dzwonił do nas, że baba siedzi na środku szlaku, nie da się przejść w żadną stronę bo tam wąsko bardzo, a ona się nie ruszy bo jej sandałek spadł w przepaść a bosą nogą to jak w końcu ktoś topr poinformował bo co robić, ludzie chcą iść dalej szlakiem i przyszli ratownicy, sprowadzili ją niżej. i gdzie tu choć odrobina rozumu?? a tego typu historii jest mnóstwo. niestety.
ostatnio na wp czytałam, że turysta na szlaku na świnicę spadł w przepaść, oczywiście zginął na miejscu, podobno szlak bardzo niebezpieczny tam jest

Cytat:
Napisane przez adunia89 Pokaż wiadomość

A ja od wczoraj siedzę i nie wiem... TŻ dostał propozycję pracy w Szwecji (na ciężarówki). I zastanawiamy się. Trzech naszych znajomych już tam jest, chwalą sobie, pensja wyższa o prawie 5 razy niż tu na miejscu... Dla nas to szansa, nie musielibyśmy napożyczać się na ślub, a później może jakaś działka.
Boję się tego wyjazdu, ale nie mówię TŻtowi, bo on sam miota się z myślami, że nie chce mnie tu zostawiać.
___
Jakie plany macie na niedziele?
myślę, że jakbyś miała malutką, to mógłby w sumie jechać, tobie nie byłaby tak przykro, miałabyś zajęcie, a gdzie on będzie mieszkał?? nie mogłabyś zamieszkać z nim?? na miejscu bankowo znajdziesz robotę, nawet jak języka nie znasz to tam kupę kasy na zbiorze malin, truskawek można zarobić - siorka jeździła, może warto zaryzykować i jeszcze tam zostaniecie tylko jedź z nim! inaczej to za ciężko będzie... dobrym przykładem jest tu Sofcia

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
i jak ciacha wyszly?

wyszły wyszły, piekłam blaszkowy, wyszedł taki niedobry że prawie pół blachy już nie ma
częstuję tylko przepraszam, czasu nie miałam żeby go wystroić, masę o 20 zaczęłam robić i do 21 zeszło
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg tort.jpg (179,0 KB, 22 załadowań)
__________________
Mama pamięta...
6.12.2011

1.07.2013
alonka00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 13:13   #4003
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Dzień dobry...


Nadrobiłam i znów nie wiem co komu mam napisać....;/
z tego co zapamiętałam...

ANDO znasz przyczynę to już wiesz baaardzo dużo! I nie mów że szkoda że Cię odratowali bo dostaniesz po tyłku!!

INUTIL a jakieś fotki z basenu są??

PANIKA za jutrzejsza wizytę i na bank jest wszystko ok!! a SMAKI to nie objaw??!! wrr

ALONKA matko jakie ciasto aaaaa

Ja już po zakupach w Krakowie :P hihi a teraz gotuję rosołek i zmykam do Tż do wyrka bo padam normalnie...
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 13:49   #4004
maksikola
Wtajemniczenie
 
Avatar maksikola
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 2 009
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
i jak ciacha wyszly?
1/4 ciasta została

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
jutro po lekarzu (10:00), konkubent jedzie do mamy. ja zostaje z bratem. moze Mlody bedzie bardziej kompowo wyluzowany:conf used: hehe
konkubent uparty, został do wizyty
Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
w ogole brat schodl 12 kg... w dwa miesiace... z 67 na 55, matka 11 kg. w szoku jestem. i pelna podziwu.
ale owocny czas dla Waszej rodzinki zwłaszcza dla Ciebie....


Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
odliczam godziny do wizyty. tak sie boje czy wszystko ok... mam zero objawow
a kawę pijesz?


Cytat:
Napisane przez alonka00 Pokaż wiadomość

wyszły wyszły, piekłam blaszkowy, wyszedł taki niedobry że prawie pół blachy już nie ma
częstuję tylko przepraszam, czasu nie miałam żeby go wystroić, masę o 20 zaczęłam robić i do 21 zeszło
piękny, smakowicie wygląda
Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość
Ja już po zakupach w Krakowie :P hihi
co kupiłaś?

Edytowane przez maksikola
Czas edycji: 2012-08-12 o 13:51
maksikola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 14:02   #4005
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Maksi w zasadzie to pojechaliśmy zawieść szwagra na lotnisko...a po drodze podjechaliśmy do makro ale nic nie kupiliśmy oprócz płynu do płukania a chodzimy za butami dla Tż do pracy....wrrr....koszmar. ...chce firmowe ale jakieś tanie...a spodobał mu się rower ale wybiłam mu z głowy a niby fajny i sie opłacało bo nie całe 400zł kosztował i miał porządne hamulce i przerzutki....przeceniony z 900zł!! No ale nie kupił go na szczęście....w sumie póxniej żałowaliśmy ale już Nam się wracać nie chciało....a tym sposobem kupiłam buty ja :P
buty PUMA junior hahaha ale podobały mi się....no i portwel kupiliśmy z PUMY sportowy na 18stkę...bno stwierdziliśmy że on taki lajtowy jest i na skórzany to chyba nie pasowałby do Niego....do środka wsadzimy kasę i luzik....
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 14:13   #4006
alonka00
Zakorzenienie
 
Avatar alonka00
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Roztocze
Wiadomości: 3 547
GG do alonka00
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Jak Ewel??
__________________
Mama pamięta...
6.12.2011

1.07.2013
alonka00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 14:57   #4007
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Ciasto się piecze, na kuchence dochodzą kartofelki, żółta fasolka, do tego będzie jajko sadzone... Mmmmm Niepotrzebnie napchałam się krówkami, bo mam o wiele większego smaka na taki obiad właśnie.
Ostatnie pranie na dziś się kończy prać, więc po południu błogie lenistwo, będzie książka i/lub film, kawka, ciasto, (marcepanka sobie kupiłam:P) i takie tam Uwielbiam wolne dni.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 17:05   #4008
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Cytat:
Napisane przez adunia89 Pokaż wiadomość
Też jestem za, boję się tylko tego rozstania, bo zostanę sama w pustym domu. Na ile, nie wiem. Rok? Dwa lata? Hmm..
ja bym się nigdy nie zgodziła na takie coś, że jedno wyjeżdża za granicę na nie wiadomo jak długo a drugie zostaje. jeśli mąż by się na prawdę uparł na takie rozwiązanie to siłą bym go nie trzymała, ale nie chciałabym tak.

Cytat:
Napisane przez alonka00 Pokaż wiadomość
ostatnio na wp czytałam, że turysta na szlaku na świnicę spadł w przepaść, oczywiście zginął na miejscu, podobno szlak bardzo niebezpieczny tam jest
ja jestem ostrożna mówieniu, że szlak jest niebezpieczny, bo jak taki jest to są zabezpieczenia: klamry, łańcuchy. a ludzi idących obok łańcucha bo nie chce im się czekać, albo uważają, że nie jest potrzebny jest na prawdę dużo. i wtedy też szlak jest niebezpieczny jak coś się stanie? wiadomo, że i będąc ostrożnym można się potknąć/poślizgnąć/nie utrzymać łańcucha, ale szlaki są tak robione, żeby były bezpieczne.

__________

u nas trochę się przejaśniło, więc wybraliśmy się do dolinki, ale jak tylko zaczęliśmy wracać złapał nas deszcz. troszkę zmokliśmy, ale żyjemy.
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 18:45   #4009
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

ja jem własnie kolacje ale bez jakiegos większego entuzjazmu cos mi brak apetytu....
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 19:35   #4010
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Ja gotuję kukurydzę na kolację

---------- Dopisano o 19:35 ---------- Poprzedni post napisano o 19:24 ----------

I pachnie mi festynem w mieszkaniu
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 19:51   #4011
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Cytat:
Napisane przez alonka00 Pokaż wiadomość
prawie pół blachy już nie ma
nic dziwnego...
Cytat:
Napisane przez maksikola Pokaż wiadomość
1/4 ciasta została
teraz juz pewnie nic

Cytat:
Napisane przez maksikola Pokaż wiadomość
a kawę pijesz?
nie. nawet chlop nie moze przy mnie pic.
Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
ja bym się nigdy nie zgodziła na takie coś, że jedno wyjeżdża za granicę na nie wiadomo jak długo a drugie zostaje.
no niestety realia sa jakie sa. moj ojciec cale zycie pracuje poza domem... chyba jestem przyzwyczajona, ze bywa ze "meska rzecz byc daleko"...

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;35851719]Ja gotuję kukurydzę na kolację
[/QUOTE]o yeah. to wiem co mi chlop zaraz z maselkiem podgrzeje
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 19:58   #4012
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
o yeah. to wiem co mi chlop zaraz z maselkiem podgrzeje

Ja już pożarłam swoją kolbkę i tak żałuję, że kupiłam tylko dwie... W Biedrze po 1,30.... ;(
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 20:12   #4013
Alfahelisa
Zakorzenienie
 
Avatar Alfahelisa
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 271
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;35852361]Ja już pożarłam swoją kolbkę i tak żałuję, że kupiłam tylko dwie... W Biedrze po 1,30.... ;([/QUOTE]

a ja w czwartek pod Biedrą na straganie za 50gr kupiłam
heh ciekawe czy panowie w poniedziałek znów sprzedawać będą

bo mi smaka robicie
__________________
"Tego dnia
Upadł duch
Wygięła się do wewnątrz
Bezpowrotnie elipsa ma"
Aniołek 7t4d [*] 25.05.2011 i nic już nie będzie takie samo
Wiktor 13.07.2012 kochany szczęściarz urodzony 13ego w piątek
Gloria- 07.06.2015 - nasza księżniczka
Alfahelisa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 20:16   #4014
Maga83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Witajcie

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
nie. nawet chlop nie moze przy mnie pic.
Kolejny dobry objaw

Wróciliśmy z wesele, wybawiliśmy się, było bardzo fajnie.
Ale dzisiaj pół dnia przespałam, bo miałam ciężką noc
__________________

Maga83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 20:18   #4015
maksikola
Wtajemniczenie
 
Avatar maksikola
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 2 009
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość
bo miałam ciężką noc
czemu?
foty są?
maksikola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 20:31   #4016
Maga83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Maksi no niestety nie mam żadnego zdjęcia :/ zupełnie o tym zapomnieliśmy, ale jak dostanę od młodych jakieś, gdzie będę, to wrzucę

A noc... Obudziłam się i moja pierwsza myśl, to było czy nasze dziecko jeszcze żyje. Nie wiem skąd mi się to wzięło, od razu się popłakałam, zasnąć nie mogłam. W dodatku żołądek mnie bolał. I jakoś teraz mnie ta myśl prześladuje. A wcześniej taka spokojna byłam. We wtorek idę na wizytę, ale nie wiem czy mnie uspokoi
__________________

Maga83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 20:39   #4017
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Maga... Biedna Nie próbuj nawet tak myśleć

A jak ruchy, czujesz już coś?
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 20:44   #4018
Maga83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Perse no jakieś bąbelki czułam parę razy, chociaż ostatnie kilka dni mieliśmy tak intensywne, że nie czułam. Zastanawiam się na detektorem tętna, bo stres mnie chyba wykończy. Na początku ciąży się tak nie denerwowałam
__________________

Maga83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 20:49   #4019
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość
Perse no jakieś bąbelki czułam parę razy, chociaż ostatnie kilka dni mieliśmy tak intensywne, że nie czułam. Zastanawiam się na detektorem tętna, bo stres mnie chyba wykończy. Na początku ciąży się tak nie denerwowałam

No jak sama wiesz, z początku to nie jest regularne...
Ja też myślałam o tym detektorze, ale nic Ci nie doradzam, bo ja nie jestem w ciąży, więc nie wypowiadam się.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-12, 20:53   #4020
maksikola
Wtajemniczenie
 
Avatar maksikola
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 2 009
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIII

Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość
A noc... Obudziłam się i moja pierwsza myśl, to było czy nasze dziecko jeszcze żyje. Nie wiem skąd mi się to wzięło, od razu się popłakałam, zasnąć nie mogłam. W dodatku żołądek mnie bolał. I jakoś teraz mnie ta myśl prześladuje. A wcześniej taka spokojna byłam. We wtorek idę na wizytę, ale nie wiem czy mnie uspokoi
Kochana, wszystko jest dobrze. Musi być. Nie ma innej opcji. Jeśli detektory są solidne i nieomylne (nie znam się) to kup. Choć już niedługo będziesz mocno czuła ruchy i dzięki nim będziesz spokojniejsza.
maksikola jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:52.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.