Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz. 5. - Strona 120 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-09-30, 12:20   #3571
MonikaFaustyna
Zakorzenienie
 
Avatar MonikaFaustyna
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 7 138
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Cytat:
Napisane przez SoBitterSoSweet Pokaż wiadomość
Wrócę do tematu komunikacji miejskiej.

Ostatnio koleżanka jechała tramwajem, jechał sobie młody chłopak z ok 2 letnim dzieckiem, które sobie trochę kwiliło, nawet nie płakało. Niestety znalazł się babsztyl któremu to kwilenie przeszkadzało i najechała na tego kolesia że ma natychmiast uspokoić dzieciaka bo zakłóca spokój chłopak nie dał sobie w kaszę dmuchać i wywiązała się mega kłótnia, po stronie babsztyla stanęło dwóch facetów, zaczęli krzyczeć żeby sobie samochodem z dzieckiem jeździł jak się dziecko nie umie zachować (przypominam dziecko dwa lata),po stronie chłopaka też ktoś stanął. Doszło do tego, że jeden z facetów poszedł do motorniczego, który myślał że coś się dzieje i zatrzymał tramwaj, ale jak zobaczył o co chodzi tylko postukał się po głowie i powiedział żeby się wstydzili.

Zszokowało mnie to ludzie są nieobliczalni
Strach się bać. Przez takie akcje boję się iść do kościoła z moją marudą . A tak poza tym, to dziwi mnie takie chamskie nagabywanie ludzi. Niech dziadki zajmą się sobą, ewentualnie tematem Smoleńska.

Edytowane przez MonikaFaustyna
Czas edycji: 2012-09-30 o 12:27
MonikaFaustyna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 12:43   #3572
WhiteCherry
Zakorzenienie
 
Avatar WhiteCherry
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 19 320
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

to ja kiedyś natrafiłam na taką sytuację w autobusie:
godziny szczytu, wielki ścisk. Na przystanku stoi facet z wózkiem i postanawia się wepchnąć na siłę (pomimo tego, że na ten wózek serio nie było miejsca). No ale jakimś cudem mu się udało, potem zaczął rzucać się do jakiegoś faceta, że ten powinien się przesunąć gdzieś tam, bo on chce sobie wózek ustawić. No sorry, ale każdy się spieszy do domu, nikt nie będzie wychodził z autobusu i czekał na kolejny tylko dlatego, że jakiś facet chce się wepchnąć z wózkiem i zająć 4 miejsca stojące. I zaczął rzucać tekstami w stylu "jak będzie chciał pan wysiąść, to ja się nie przesunę!" itp. Jak taki mądry, to niech sam czeka na kolejny autobus, a nie wpycha się na chama i ma pretensje, że ludzie nie mają się gdzie przesunąć, gdy w środku ścisk jak w puszce sardynek.
__________________
sun goes down
WhiteCherry jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 12:57   #3573
natalkaa7522
Zakorzenienie
 
Avatar natalkaa7522
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 20 172
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Cytat:
Napisane przez WhiteCherry Pokaż wiadomość
to ja kiedyś natrafiłam na taką sytuację w autobusie:
godziny szczytu, wielki ścisk. Na przystanku stoi facet z wózkiem i postanawia się wepchnąć na siłę (pomimo tego, że na ten wózek serio nie było miejsca). No ale jakimś cudem mu się udało, potem zaczął rzucać się do jakiegoś faceta, że ten powinien się przesunąć gdzieś tam, bo on chce sobie wózek ustawić. No sorry, ale każdy się spieszy do domu, nikt nie będzie wychodził z autobusu i czekał na kolejny tylko dlatego, że jakiś facet chce się wepchnąć z wózkiem i zająć 4 miejsca stojące. I zaczął rzucać tekstami w stylu "jak będzie chciał pan wysiąść, to ja się nie przesunę!" itp. Jak taki mądry, to niech sam czeka na kolejny autobus, a nie wpycha się na chama i ma pretensje, że ludzie nie mają się gdzie przesunąć, gdy w środku ścisk jak w puszce sardynek.
Ja generalnie to nie trafiam na takie kfiatki w komunikacji miejskiej a używam jej codziennie.
__________________
natalkaa7522 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 13:02   #3574
MonikaFaustyna
Zakorzenienie
 
Avatar MonikaFaustyna
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 7 138
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Cytat:
Napisane przez WhiteCherry Pokaż wiadomość
to ja kiedyś natrafiłam na taką sytuację w autobusie:
godziny szczytu, wielki ścisk. Na przystanku stoi facet z wózkiem i postanawia się wepchnąć na siłę (pomimo tego, że na ten wózek serio nie było miejsca). No ale jakimś cudem mu się udało, potem zaczął rzucać się do jakiegoś faceta, że ten powinien się przesunąć gdzieś tam, bo on chce sobie wózek ustawić. No sorry, ale każdy się spieszy do domu, nikt nie będzie wychodził z autobusu i czekał na kolejny tylko dlatego, że jakiś facet chce się wepchnąć z wózkiem i zająć 4 miejsca stojące. I zaczął rzucać tekstami w stylu "jak będzie chciał pan wysiąść, to ja się nie przesunę!" itp. Jak taki mądry, to niech sam czeka na kolejny autobus, a nie wpycha się na chama i ma pretensje, że ludzie nie mają się gdzie przesunąć, gdy w środku ścisk jak w puszce sardynek.
Miałam podobną sytuację ostatnio. Jadę z tyłu tramwaju z miejscem na 1 wózek a tu nagle wbijają mi się 3 babki z wózkami, mimo, że miejsce w połowie tramwaju dla 3 wózków było wolne . Bo im się nie chciało pewnie iść kawałek dalej. No a jak wysiadałam, to jeszcze babka zamiast jakoś wysiąść i mnie przepuścić (bo jej powiedziałam, że wysiadam), to stała i się patrzyła .

Dodam, że sama jechałam z wózkiem

Edytowane przez MonikaFaustyna
Czas edycji: 2012-09-30 o 13:09
MonikaFaustyna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 13:05   #3575
SoBitterSoSweet
Zakorzenienie
 
Avatar SoBitterSoSweet
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 906
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

No ja się cieszę że bardzo rzadko korzystam z komunikacji miejskiej, chociaż jak ostatnie kilka lat jeździłam do pracy busami to tam też się różne 'cuda' działy

Ale właśnie dziwią mnie takie gburowate osoby, które nie wiedzą co to uprzejmość i kultura, nie tylko w komunikacji ale ogólnie w życiu, wszędzie można takich spotkać niestety.
SoBitterSoSweet jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 13:10   #3576
alkaxy
biegam dla Zabawy
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 5 137
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Cytat:
Napisane przez WhiteCherry Pokaż wiadomość
to ja kiedyś natrafiłam na taką sytuację w autobusie:
godziny szczytu, wielki ścisk. Na przystanku stoi facet z wózkiem i postanawia się wepchnąć na siłę (pomimo tego, że na ten wózek serio nie było miejsca). No ale jakimś cudem mu się udało, potem zaczął rzucać się do jakiegoś faceta, że ten powinien się przesunąć gdzieś tam, bo on chce sobie wózek ustawić. No sorry, ale każdy się spieszy do domu, nikt nie będzie wychodził z autobusu i czekał na kolejny tylko dlatego, że jakiś facet chce się wepchnąć z wózkiem i zająć 4 miejsca stojące. I zaczął rzucać tekstami w stylu "jak będzie chciał pan wysiąść, to ja się nie przesunę!" itp. Jak taki mądry, to niech sam czeka na kolejny autobus, a nie wpycha się na chama i ma pretensje, że ludzie nie mają się gdzie przesunąć, gdy w środku ścisk jak w puszce sardynek.
To ja kiedyś byłam świadkiem podobnej sytuacji, z taką różnicą, że w środku były już 2 wózki i na 3 zwyczajnie miejsca nie było. Nawet gdyby to by zastawiał zupełnie przejście. A też awantura, że ona z wózkiem to musi wejść. I zastawiła drzwi, tramwaj nie mógł ruszyć.
W końcu kierowca zareagował i powiedzial, że w sumie tylko na jeden wózek jest miejsce przewidziane, więc absolutnie nie może wsiadać.
Co do kwilących dzieci to faktycznie awantura niepotrzebna. Ale np. jechałam kiedyś autobusem i babka swojemu 5- czy 6-letniemu dziecku(czyli takiemu już kumającemu) całą drogę włączała melodyjki z książeczki. Bardzo głośne. To moim zdaniem tak samo przesada jak słuchanie na głos muzyki. A jak ktoś zwrócił uwagę to była afera, że dziecko mu przeszkadza, że może sam wysiąść, że bez serca.

natalkaa7522, to masz wyjątkowe szczęście. Ja przez ostatnie trzy lata nie korzystam często, a i tak sporo się "przeżyłam" takich afer.

Edytowane przez alkaxy
Czas edycji: 2012-09-30 o 13:12
alkaxy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 13:19   #3577
Maqua
Zakorzenienie
 
Avatar Maqua
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 430
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Cytat:
Napisane przez a_mused Pokaż wiadomość
Ja nie rozumiem tej potrzeby umoralniania wszystkich młodszych osób.
Przypomniała mi się sytuacja z dwoma dziadkami: , jeden nawrzeszczał na mnie, że mam na sobie koszulkę z dekoltem (zwykła bluzka na ramiączkach) przy 30+ stopniowym upale, bo jak to tak 'cycki wywalać'.
Drugi zwrócił mi uwagę, że jak to tak w zimie bez czapki chodzić. Tak po prostu mnie zaczepił na ulicy. To nieważne, że mi jest ciepło.
A mnie ludzie pytają "czy nie jest mi za gorąco?" Strasznie mnie to denerwuje. Nie jestem spocona, nie śmierdzę, więc co za problem, że mam na sobie cieplejszą kurtkę niż wszyscy inni? Albo te spojrzenia gdy włożę emu w dni gdy nie ma mrozu. Dziwię się też ludziom, którzy mają problem, że ktoś włożył kalosze, a nie pada. Jak sobie kupię swoje to będę w nich całą jesień chodzić.
Maqua jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 14:09   #3578
magyarparaszt
Ha ha ha ha ha
 
Avatar magyarparaszt
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Mur.
Wiadomości: 7 504
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Cytat:
Napisane przez alkaxy Pokaż wiadomość
W końcu kierowca zareagował i powiedzial, że w sumie tylko na jeden wózek jest miejsce przewidziane, więc absolutnie nie może wsiadać.
Co do kwilących dzieci to faktycznie awantura niepotrzebna. Ale np. jechałam kiedyś autobusem i babka swojemu 5- czy 6-letniemu dziecku(czyli takiemu już kumającemu) całą drogę włączała melodyjki z książeczki. Bardzo głośne. To moim zdaniem tak samo przesada jak słuchanie na głos muzyki. A jak ktoś zwrócił uwagę to była afera, że dziecko mu przeszkadza, że może sam wysiąść, że bez serca.
Ja bym w tym momencie puściła muzykę z komórki bez słuchawek, co to komu przeszkadza, nie?
__________________
mięsem tylko rzucam


magyarparaszt jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 14:34   #3579
linka_12
Zadomowienie
 
Avatar linka_12
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Chorzów
Wiadomości: 1 861
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Cytat:
Napisane przez Mother Hedgehog Pokaż wiadomość
Nie ty jedna [COLOR="Silver"]

Oglądamy zatem człowieka trzymającego na sznurku obciętą dłoń, zbliżenie rozcinanego brzytwą oka, czy dwa fortepiany wewnątrz, których znajdują się rozkładające ciała osłów.

Dobrze, że włączyłam pauzę by rozszyfrować cyrylicę, tak bardzo mnie kusiła.
Ale wcześniej przeczytałam opis
+1 pkt do za☠☠☠istości, że się nie nabrałam!
Zrobiłam to samo
I jak tylko dotarłam do "Салвадор Дали" to mi wzrok zjechał na opis i oko oraz ręka zabolały od razu, więc stwierdziłam, że sobie daruję, bo obiad przede mną

Cytat:
Napisane przez WhiteCherry Pokaż wiadomość
to ja kiedyś natrafiłam na taką sytuację w autobusie:
godziny szczytu, wielki ścisk. Na przystanku stoi facet z wózkiem i postanawia się wepchnąć na siłę (pomimo tego, że na ten wózek serio nie było miejsca). No ale jakimś cudem mu się udało, potem zaczął rzucać się do jakiegoś faceta, że ten powinien się przesunąć gdzieś tam, bo on chce sobie wózek ustawić. No sorry, ale każdy się spieszy do domu, nikt nie będzie wychodził z autobusu i czekał na kolejny tylko dlatego, że jakiś facet chce się wepchnąć z wózkiem i zająć 4 miejsca stojące. I zaczął rzucać tekstami w stylu "jak będzie chciał pan wysiąść, to ja się nie przesunę!" itp. Jak taki mądry, to niech sam czeka na kolejny autobus, a nie wpycha się na chama i ma pretensje, że ludzie nie mają się gdzie przesunąć, gdy w środku ścisk jak w puszce sardynek.

Cytat:
Napisane przez alkaxy Pokaż wiadomość
To ja kiedyś byłam świadkiem podobnej sytuacji, z taką różnicą, że w środku były już 2 wózki i na 3 zwyczajnie miejsca nie było. Nawet gdyby to by zastawiał zupełnie przejście. A też awantura, że ona z wózkiem to musi wejść. I zastawiła drzwi, tramwaj nie mógł ruszyć.
W końcu kierowca zareagował i powiedzial, że w sumie tylko na jeden wózek jest miejsce przewidziane, więc absolutnie nie może wsiadać.
Też miałam kilka historii wózkowych. Kiedyś na przykład babka postawiła wózek centralnie za mną, ale nie dając mi znać ani nic. Wystarczyłoby coś w stylu: "Przepraszam, że tak ten wózek za Panią stawiam, ale mało miejsca jest...". Ja nie wiedziałam, że ten wózek tam stoi, bo odwrócona byłam w inną stronę i mało dziecku oka nie podbiłam jak autobus zachamował. A kobieta do mnie z pretensjami, że co robię, że nie widzę, że wózek stoi (NIE!) itd. Oczywiście rozumiem, że się o dziecko bała, ale kiedy się wsiada z wózkiem do autobusu w godzinach szczytu to powino się liczyć z tym, że coś takiego może się zdażyć i starac się zapobiec takim sytuacjom poprzez (na przykład) informowanie innych osób, że w autobusie pojawił się wózek.

I oczywiście widziałam kilka sytuacji, kiedy ludzie z wózkami wsiadali do zapchanego autobusu, a potem już w czasie jazdy mieli pretensje, że jest ciasno i że powinno się im zrobić więcej miejsca, bo oni są z wózkiem

Cytat:
Napisane przez alkaxy Pokaż wiadomość
Co do kwilących dzieci to faktycznie awantura niepotrzebna. Ale np. jechałam kiedyś autobusem i babka swojemu 5- czy 6-letniemu dziecku(czyli takiemu już kumającemu) całą drogę włączała melodyjki z książeczki. Bardzo głośne. To moim zdaniem tak samo przesada jak słuchanie na głos muzyki. A jak ktoś zwrócił uwagę to była afera, że dziecko mu przeszkadza, że może sam wysiąść, że bez serca.
Ja ostatnio koczując pod dziekanatem spotkałam się z ciekawą sytuacją. Po odebranie dyplomu przyszedł facet z dzieckiem. Na korytarzu cisz, jak makiem zasiał, bo jeszcze wrzesień, a do tego wcześnie. Niektóre osoby jeszcze uczą się do zaliczeń, czy egzaminów, a to dziecko z jakiegoś urządzonka puszcza sobie bajkę bardzo głośno. Na tyle glośno, że siedząc ze cztery metry od niej zagłuszała to, co mi na iPodzie leciało. Część osób (tych uczących się) zwróciła uwagę, czy możnaby to ściszyć, więc facet tylko coś odburknął, zaklepał miejsce w kolejce i poszedł gdzieś. Przyszedł po półgodzinie (dziecko miało wyłączone to coś z bajkami), po czym zaraz przed wejściem do dziekanatu włączył dziewczynce te bajki znowu, i znowu dosyć głośno, nawet glosniej niż wcześniej. Weszłam razem z nim do dziekanatu, bo załatwiałam coś na innym stanowisku. Bajka zagłuszała wszystko, co mówiłam, więc babki z dziekanatu spytały się go, czy mógłby to trochę ściszyć. Nie musi wyłączać, bo potrafią zrozumieć, że małemu dziecku by się nudziło, itp. A on się na nie normalnie wydarł, że co one sobie myślą, że to jest dziecko, a one są nieczułe, że dziecko się bawi a one chcą mu zabronić, że będzie robił co chce i jak chce i nikt mu nie zabroni itd. Zatkało nas wszystkie trzy, aż w końcu babka z jego stanowiska powiedziała mu, żeby wyszedł, uspokoił się i wrócił jak obsłuży następną osobę, bo ona nie będzie dyskutować z kimś, kto się na nią wydziera. A ten znowu zaczął się drzeć, do tego dziecko się rzopłakało, a babki wezwały ochronę, żeby wyprowadziła delikwenta.
Cytat:
Napisane przez Maqua Pokaż wiadomość
A mnie ludzie pytają "czy nie jest mi za gorąco?" Strasznie mnie to denerwuje. Nie jestem spocona, nie śmierdzę, więc co za problem, że mam na sobie cieplejszą kurtkę niż wszyscy inni? Albo te spojrzenia gdy włożę emu w dni gdy nie ma mrozu. Dziwię się też ludziom, którzy mają problem, że ktoś włożył kalosze, a nie pada. Jak sobie kupię swoje to będę w nich całą jesień chodzić.
Ja w ogóle dziwię się ludziom, którzy czepiają się tego, w co jestem ubrana. Jeszcze rozumiem, że mogłabym wzbudzać zainteresowanie, gdybym zimą wyszła w bikini, a latem w kożuchu. Mam w domu toczek z lisa po mojej praprababci. Niestety mam dosyć wypukłą głowę i za bardzo mi uszu nie zakrywa, więc noszę go jak jest jeszcze dosyć cieplo - raczej dla ozdoby niż dla ciepła i co sezon muszę słuchać kazań jakiś osób na przystankach, że na pewno mi za ciepło, że jest -5, a ja już taką czapę noszę, to ciekawe co będę nosić, jak będzie zimniej, itd. I nie rozumiem, czemu tych ludzi interesuje to na tyle, że są w stanie się ze mną kłócić. Tak samo, jak jesienią/wiosną kiedy jest cieplej chodzę w grubych, długich swetrach, a nie w kurtkach i też się nasłuchałam komentarzy, że pewnie mi za zimno i że jestem biedna, bo mnie pewnie na kurtkę nie stać (WTF?). Teraz to po mnie spływa i tylko trochę dziwi, ale kiedyś się denerwowałam.

Edytowane przez linka_12
Czas edycji: 2012-09-30 o 14:48
linka_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 15:29   #3580
MonikaFaustyna
Zakorzenienie
 
Avatar MonikaFaustyna
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 7 138
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Cytat:
Napisane przez linka_12 Pokaż wiadomość
Zrobiłam to samo
I jak tylko dotarłam do "Салвадор Дали" to mi wzrok zjechał na opis i oko oraz ręka zabolały od razu, więc stwierdziłam, że sobie daruję, bo obiad przede mną






Też miałam kilka historii wózkowych. Kiedyś na przykład babka postawiła wózek centralnie za mną, ale nie dając mi znać ani nic. Wystarczyłoby coś w stylu: "Przepraszam, że tak ten wózek za Panią stawiam, ale mało miejsca jest...". Ja nie wiedziałam, że ten wózek tam stoi, bo odwrócona byłam w inną stronę i mało dziecku oka nie podbiłam jak autobus zachamował. A kobieta do mnie z pretensjami, że co robię, że nie widzę, że wózek stoi (NIE!) itd. Oczywiście rozumiem, że się o dziecko bała, ale kiedy się wsiada z wózkiem do autobusu w godzinach szczytu to powino się liczyć z tym, że coś takiego może się zdażyć i starac się zapobiec takim sytuacjom poprzez (na przykład) informowanie innych osób, że w autobusie pojawił się wózek.

I oczywiście widziałam kilka sytuacji, kiedy ludzie z wózkami wsiadali do zapchanego autobusu, a potem już w czasie jazdy mieli pretensje, że jest ciasno i że powinno się im zrobić więcej miejsca, bo oni są z wózkiem



Ja ostatnio koczując pod dziekanatem spotkałam się z ciekawą sytuacją. Po odebranie dyplomu przyszedł facet z dzieckiem. Na korytarzu cisz, jak makiem zasiał, bo jeszcze wrzesień, a do tego wcześnie. Niektóre osoby jeszcze uczą się do zaliczeń, czy egzaminów, a to dziecko z jakiegoś urządzonka puszcza sobie bajkę bardzo głośno. Na tyle glośno, że siedząc ze cztery metry od niej zagłuszała to, co mi na iPodzie leciało. Część osób (tych uczących się) zwróciła uwagę, czy możnaby to ściszyć, więc facet tylko coś odburknął, zaklepał miejsce w kolejce i poszedł gdzieś. Przyszedł po półgodzinie (dziecko miało wyłączone to coś z bajkami), po czym zaraz przed wejściem do dziekanatu włączył dziewczynce te bajki znowu, i znowu dosyć głośno, nawet glosniej niż wcześniej. Weszłam razem z nim do dziekanatu, bo załatwiałam coś na innym stanowisku. Bajka zagłuszała wszystko, co mówiłam, więc babki z dziekanatu spytały się go, czy mógłby to trochę ściszyć. Nie musi wyłączać, bo potrafią zrozumieć, że małemu dziecku by się nudziło, itp. A on się na nie normalnie wydarł, że co one sobie myślą, że to jest dziecko, a one są nieczułe, że dziecko się bawi a one chcą mu zabronić, że będzie robił co chce i jak chce i nikt mu nie zabroni itd. Zatkało nas wszystkie trzy, aż w końcu babka z jego stanowiska powiedziała mu, żeby wyszedł, uspokoił się i wrócił jak obsłuży następną osobę, bo ona nie będzie dyskutować z kimś, kto się na nią wydziera. A ten znowu zaczął się drzeć, do tego dziecko się rzopłakało, a babki wezwały ochronę, żeby wyprowadziła delikwenta.


Ja w ogóle dziwię się ludziom, którzy czepiają się tego, w co jestem ubrana. Jeszcze rozumiem, że mogłabym wzbudzać zainteresowanie, gdybym zimą wyszła w bikini, a latem w kożuchu. Mam w domu toczek z lisa po mojej praprababci. Niestety mam dosyć wypukłą głowę i za bardzo mi uszu nie zakrywa, więc noszę go jak jest jeszcze dosyć cieplo - raczej dla ozdoby niż dla ciepła i co sezon muszę słuchać kazań jakiś osób na przystankach, że na pewno mi za ciepło, że jest -5, a ja już taką czapę noszę, to ciekawe co będę nosić, jak będzie zimniej, itd. I nie rozumiem, czemu tych ludzi interesuje to na tyle, że są w stanie się ze mną kłócić. Tak samo, jak jesienią/wiosną kiedy jest cieplej chodzę w grubych, długich swetrach, a nie w kurtkach i też się nasłuchałam komentarzy, że pewnie mi za zimno i że jestem biedna, bo mnie pewnie na kurtkę nie stać (WTF?). Teraz to po mnie spływa i tylko trochę dziwi, ale kiedyś się denerwowałam.
Facet ze sprawy w dziekanacie... jakiś świr. Szkoda dziecka. W ogóle, przecież takie głośne oglądanie/słuchanie, nie jest zdrowe dla takiego dziecka, ba nawet dla dorosłego.

Mnie w dziekanacie zawsze rozwalali nieogarnięci studenci, którzy zamiast spytać kto stoi przed nimi, stali w grupie co najmniej 5 osobowej i gadali. Przez to robił się sztuczny tłok. Stoi z 10 osób a jak się spyta, kto do dziekanatu, to nagle nikt albo w ostatniej chwili dwie osoby, bo czegoś nie wiedzą .
MonikaFaustyna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 18:32   #3581
Kojaniskatsi
Raczkowanie
 
Avatar Kojaniskatsi
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Centropoland :P
Wiadomości: 287
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Ja miałam chamską sytuację na PKS w Lublinie, jakieś 2 lata temu. W piątki zawsze był problem z powrotem do rodzinnego domu, gdyż wiele osób z mojego miasta w Lublinie studiuje, a ja (niestety) często zapominałam zarezerwować miejscówę w busie. Lecę więc z rana, przed uczelnią na PKS, żeby kupić bilet i mieć pewność, że jednak wrócę do domu na weekend Pks na szczęście miałam po drodze.

Podchodzę do okienka i mówię, że proszę jeden studencki bilet na PKS do Radomia o 15 (godzina zmyślona, bo teraz nie pamiętam, o której to było). Pani na mnie fuknęła i odwróciła głowę udając, że nie słyszy. Mówię więc jeszcze raz, że na PKS do Radomia o godz. 15. Pani do mnie burknęła, że nie ma takiego. Ja zonk, pytam więc o której jest. A pani do mnie, że tu nie jest informacja i czy chcę kupić bilet czy nie. Mówię, że chcę, ale że w internecie widziałam, ze jest o 15 a jeśli nie ma, to chcę na następny. Pani znów że o 15 nie ma. To pytam, już mniej grzecznie, o której w takim razie jest następny (w kolejce stało na pewno wiecej niż 10 osób...). Pani nie jest informacją. Wkurzona mówię więc, że w takim razie poproszę bilet na PKS do Radomia, pierwszy, który odjeżdża po godzinie 15. Pani sprzedała mi bilet...na 15:05 Pytam, co to za problem był powiedzieć, że się pomyliłam i jest o 15:05 a nie o 15:00. A pani oburzona do mnie: ILE RAZY JA MAM POWTARZAĆ, ŻE JA NIE JESTEM INFORMACJĄ???????


No nie rozumiem, nie rozumiem
__________________
17-07-2012 Narzeczona
15-11-2014 Żona

"Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza"
Albert Einstein
Kojaniskatsi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 18:41   #3582
Gofrzyca
Zakorzenienie
 
Avatar Gofrzyca
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 19 742
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Cytat:
Napisane przez Kojaniskatsi Pokaż wiadomość
Ja miałam chamską sytuację na PKS w Lublinie, jakieś 2 lata temu. W piątki zawsze był problem z powrotem do rodzinnego domu, gdyż wiele osób z mojego miasta w Lublinie studiuje, a ja (niestety) często zapominałam zarezerwować miejscówę w busie. Lecę więc z rana, przed uczelnią na PKS, żeby kupić bilet i mieć pewność, że jednak wrócę do domu na weekend Pks na szczęście miałam po drodze.

Podchodzę do okienka i mówię, że proszę jeden studencki bilet na PKS do Radomia o 15 (godzina zmyślona, bo teraz nie pamiętam, o której to było). Pani na mnie fuknęła i odwróciła głowę udając, że nie słyszy. Mówię więc jeszcze raz, że na PKS do Radomia o godz. 15. Pani do mnie burknęła, że nie ma takiego. Ja zonk, pytam więc o której jest. A pani do mnie, że tu nie jest informacja i czy chcę kupić bilet czy nie. Mówię, że chcę, ale że w internecie widziałam, ze jest o 15 a jeśli nie ma, to chcę na następny. Pani znów że o 15 nie ma. To pytam, już mniej grzecznie, o której w takim razie jest następny (w kolejce stało na pewno wiecej niż 10 osób...). Pani nie jest informacją. Wkurzona mówię więc, że w takim razie poproszę bilet na PKS do Radomia, pierwszy, który odjeżdża po godzinie 15. Pani sprzedała mi bilet...na 15:05 Pytam, co to za problem był powiedzieć, że się pomyliłam i jest o 15:05 a nie o 15:00. A pani oburzona do mnie: ILE RAZY JA MAM POWTARZAĆ, ŻE JA NIE JESTEM INFORMACJĄ???????


No nie rozumiem, nie rozumiem
może ten Radom tak na nią zadziałał??
__________________
Padał deszcz tak jak dziś, miałaś uchylone drzwi.
Stałem w nich niczym pies,
w zębach niosąc bukiet ściem.
Zatrzasnęłaś je na klucz, wystawiłaś mnie na bruk.
Choć rację masz, że nie znasz mnie,
jak mogłaś tak dać wkręcić się.
Gofrzyca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 18:54   #3583
asioollka
Zakorzenienie
 
Avatar asioollka
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 3 425
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Cytat:
Napisane przez Kojaniskatsi Pokaż wiadomość
Ja miałam chamską sytuację na PKS w Lublinie, jakieś 2 lata temu. W piątki zawsze był problem z powrotem do rodzinnego domu, gdyż wiele osób z mojego miasta w Lublinie studiuje, a ja (niestety) często zapominałam zarezerwować miejscówę w busie. Lecę więc z rana, przed uczelnią na PKS, żeby kupić bilet i mieć pewność, że jednak wrócę do domu na weekend Pks na szczęście miałam po drodze.

Podchodzę do okienka i mówię, że proszę jeden studencki bilet na PKS do Radomia o 15 (godzina zmyślona, bo teraz nie pamiętam, o której to było). Pani na mnie fuknęła i odwróciła głowę udając, że nie słyszy. Mówię więc jeszcze raz, że na PKS do Radomia o godz. 15. Pani do mnie burknęła, że nie ma takiego. Ja zonk, pytam więc o której jest. A pani do mnie, że tu nie jest informacja i czy chcę kupić bilet czy nie. Mówię, że chcę, ale że w internecie widziałam, ze jest o 15 a jeśli nie ma, to chcę na następny. Pani znów że o 15 nie ma. To pytam, już mniej grzecznie, o której w takim razie jest następny (w kolejce stało na pewno wiecej niż 10 osób...). Pani nie jest informacją. Wkurzona mówię więc, że w takim razie poproszę bilet na PKS do Radomia, pierwszy, który odjeżdża po godzinie 15. Pani sprzedała mi bilet...na 15:05 Pytam, co to za problem był powiedzieć, że się pomyliłam i jest o 15:05 a nie o 15:00. A pani oburzona do mnie: ILE RAZY JA MAM POWTARZAĆ, ŻE JA NIE JESTEM INFORMACJĄ???????


No nie rozumiem, nie rozumiem
Jeny, współczuję. Masakra, nie wiem skąd się biorą tacy nienormalni ludzie...
__________________

Be an advocate of joy, find your little heart's desire and follow it.
[/LEFT]

asioollka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 18:58   #3584
Darkoz
Zakorzenienie
 
Avatar Darkoz
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 4 765
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Cytat:
Napisane przez Kojaniskatsi Pokaż wiadomość
Podchodzę do okienka i mówię, że proszę jeden studencki bilet na PKS do Radomia o 15 (godzina zmyślona, bo teraz nie pamiętam, o której to było). Pani na mnie fuknęła i odwróciła głowę udając, że nie słyszy. Mówię więc jeszcze raz, że na PKS do Radomia o godz. 15. Pani do mnie burknęła, że nie ma takiego. Ja zonk, pytam więc o której jest. A pani do mnie, że tu nie jest informacja i czy chcę kupić bilet czy nie. Mówię, że chcę, ale że w internecie widziałam, ze jest o 15 a jeśli nie ma, to chcę na następny. Pani znów że o 15 nie ma. To pytam, już mniej grzecznie, o której w takim razie jest następny (w kolejce stało na pewno wiecej niż 10 osób...). Pani nie jest informacją. Wkurzona mówię więc, że w takim razie poproszę bilet na PKS do Radomia, pierwszy, który odjeżdża po godzinie 15. Pani sprzedała mi bilet...na 15:05 Pytam, co to za problem był powiedzieć, że się pomyliłam i jest o 15:05 a nie o 15:00. A pani oburzona do mnie: ILE RAZY JA MAM POWTARZAĆ, ŻE JA NIE JESTEM INFORMACJĄ???????


No nie rozumiem, nie rozumiem
__________________

Darkoz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 19:30   #3585
magyarparaszt
Ha ha ha ha ha
 
Avatar magyarparaszt
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Mur.
Wiadomości: 7 504
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Pani Halinka
__________________
mięsem tylko rzucam


magyarparaszt jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 19:58   #3586
Beczka Soli
Wredna Ruda Beczka Soli
 
Avatar Beczka Soli
 
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: To miejsce na mapie, gdzie kończy się papier
Wiadomości: 1 749
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Zadziwiają mnie naleciałości z peerelu (rodem z Misia) bo inaczej tego nie mogę nazwać. Przykład:
Miejsce akcji:
bazar
osoby akcji:
pani sprzedająca [PS] i pan kupujący [PK]
przedmiot akcji:
buty.

[PK] przebiera coś w butach na bazarze, niewielki tłumek wokół stoiska, [PS] udaje, że pracuje.
[PK] pyta się o coś, czego pani nie zrozumiała, więc uprzejmie prosi o powtórzenie:
[PS] - "czego chce?"
Pan powtarza pytanie: "Jaki rozmiar mają te buty?"
[PS] z wyraźnym oburzeniem w głosie: "Aaa skąd JA to mogę wiedzieć?!?"

Bareja wiecznie żywy. Nie kumam tego.
__________________
blog Beczki o fitstajlu, górach i dwóch pedałach

Racja jest jak d*pa - każdy ma swoją
J. Piłsudski
Beczka Soli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 20:13   #3587
glamourX
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 40
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Cytat:
Napisane przez Marzena17 Pokaż wiadomość
Zadziwia mnie jedna z wizażanek, która w każdym poście, bez względu na to, czego dotyczy, musi napisać (lub zasugerować), w jakim kraju mieszka, dlaczego tam mieszka, że ma męża, że miała ślub, kiedy miała ślub, że była w ciąży, że ma dziecko, że ma córkę o wiadomym imieniu, że do Ikei ma blisko, ale nie pójdzie tam po talerze, bo tam pełno zabawek i a nuż by coś kupiła córce, że jest wyluzowana i pozwala mężowi na piwo z kolegami, że jest "niestety" daleko od rodziny, lub "na szczęście" daleko od rodziny - zależy od tego, czy ktoś pisał akurat o tęsknocie za domem, czy też o wtrącaniu w wychowywanie dzieci.
Mało się udzielam, ale czytam wątek od dawna i o ile, kiedy była w ciąży, jeszcze nie było to dziwne, to teraz jest, w dodatku irytujące. Zadziwiasz mnie.
glamourX jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 20:30   #3588
magyarparaszt
Ha ha ha ha ha
 
Avatar magyarparaszt
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Mur.
Wiadomości: 7 504
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Cytat:
Napisane przez glamourX Pokaż wiadomość
Już skończyłyśmy ten temat
__________________
mięsem tylko rzucam


magyarparaszt jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 20:51   #3589
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

dziwią mnie ci którzy kręcą ten program master chef

ja rozumiem że ktoś jest zza granicy a Polski to bardzo trudny język i ma prawo popełniać błędy ale... finałowa scena, odpada nasz ukochany uczestnik i.. "oddawaj fartucha" albo "wszyscy do pulpety" to urocze na swój sposób ale ujmuje powagi sytuacji
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 20:53   #3590
201612280917
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 284
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
dziwią mnie ci którzy kręcą ten program master chef

ja rozumiem że ktoś jest zza granicy a Polski to bardzo trudny język i ma prawo popełniać błędy ale... finałowa scena, odpada nasz ukochany uczestnik i.. "oddawaj fartucha" albo "wszyscy do pulpety" to urocze na swój sposób ale ujmuje powagi sytuacji
Moje ulubione: proszę, oddasz fartucha
201612280917 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 21:36   #3591
MonikaFaustyna
Zakorzenienie
 
Avatar MonikaFaustyna
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 7 138
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Cytat:
Napisane przez RozowaKotka Pokaż wiadomość
Moje ulubione: proszę, oddasz fartucha
Ale to nakręca oglądalność, jak DŻOANA KRUPA w Tap Madl
MonikaFaustyna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 21:36   #3592
mm444
Władca Wizażu
 
Avatar mm444
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 17 296
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Treść usunięta
mm444 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 22:12   #3593
asta9126
Zadomowienie
 
Avatar asta9126
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 1 158
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Cytat:
Napisane przez MonikaFaustyna Pokaż wiadomość
Z testami psychologicznymi byłabym wszędzie, gdzie czyjeś życie jest potencjalnie zagrożone... nawet w kierowaniu rowerem. Są ludzie, którzy nie powinni mieć w domu nawet pająków, bo są tak nieodpowiedzialni.

Też jestem za testami psychologicznymi, a może nie tylko testami ale również szkoleniami z zakresu psychologii dla przyszłych małżonków i rodziców.
__________________
Milenka 1.05.2016
asta9126 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 22:21   #3594
MonikaFaustyna
Zakorzenienie
 
Avatar MonikaFaustyna
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 7 138
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Cytat:
Napisane przez asta9126 Pokaż wiadomość
Też jestem za testami psychologicznymi, a może nie tylko testami ale również szkoleniami z zakresu psychologii dla przyszłych małżonków i rodziców.
Mnie przeraża to, że ludzi trzeba uświadamiać w takich kwestiach. Tak, jak słyszałam, że ponoć chcą wprowadzić albo wprowadzili kursy dla narzeczonych, jak żyć w małżeństwie (?). Czyli, że wzrasta ilość nieodpowiedzialnych ludzi czy co? Trochę niepokojące.
MonikaFaustyna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 22:34   #3595
Stace
Zakorzenienie
 
Avatar Stace
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 12 038
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Cytat:
Napisane przez WhiteCherry Pokaż wiadomość
to ja kiedyś natrafiłam na taką sytuację w autobusie:
godziny szczytu, wielki ścisk. Na przystanku stoi facet z wózkiem i postanawia się wepchnąć na siłę (pomimo tego, że na ten wózek serio nie było miejsca). No ale jakimś cudem mu się udało, potem zaczął rzucać się do jakiegoś faceta, że ten powinien się przesunąć gdzieś tam, bo on chce sobie wózek ustawić. No sorry, ale każdy się spieszy do domu, nikt nie będzie wychodził z autobusu i czekał na kolejny tylko dlatego, że jakiś facet chce się wepchnąć z wózkiem i zająć 4 miejsca stojące. I zaczął rzucać tekstami w stylu "jak będzie chciał pan wysiąść, to ja się nie przesunę!" itp. Jak taki mądry, to niech sam czeka na kolejny autobus, a nie wpycha się na chama i ma pretensje, że ludzie nie mają się gdzie przesunąć, gdy w środku ścisk jak w puszce sardynek.
Jechałam całkiem niedawno poza miasto autobusem. Tłum jak nie wiem co, stałam przy drzwiach, bo tyle ludu było. A na jakimś przystanku chce sobie wsiąść kobieta z wózkiem. Ja czekam, aż ludzie się przesuną trochę, żebym też mogła jakoś z drogi zejść (chociaż szczerze mówiąc na ten wózek nie było miejsca), a ta babka co? Zaczęła mi jeździć po nodze tym wózkiem, a że nie mogła się wepchnąć to wycofywała ten wózek kilka cm do tyłu i pchała z jeszcze większą siłą celując w moją łydkę i tak kilka razy, no spoko . Ale było widać, że ona jest trochę nie ten tego
__________________
Narysuj mi coś

Cytat:
Wszystko sprowadzasz do "bo ja": "bo ja zawsze czytam", "bo ja umiem ocenic ryzyko". A poza toba jest multum spoleczenstwa, wiec lepiej zalozyc jego glupote, niz przecenic geniusz
No tengas miedo a volar
Stace jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 22:38   #3596
MonikaFaustyna
Zakorzenienie
 
Avatar MonikaFaustyna
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 7 138
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Cytat:
Napisane przez Stace Pokaż wiadomość
Jechałam całkiem niedawno poza miasto autobusem. Tłum jak nie wiem co, stałam przy drzwiach, bo tyle ludu było. A na jakimś przystanku chce sobie wsiąść kobieta z wózkiem. Ja czekam, aż ludzie się przesuną trochę, żebym też mogła jakoś z drogi zejść (chociaż szczerze mówiąc na ten wózek nie było miejsca), a ta babka co? Zaczęła mi jeździć po nodze tym wózkiem, a że nie mogła się wepchnąć to wycofywała ten wózek kilka cm do tyłu i pchała z jeszcze większą siłą celując w moją łydkę i tak kilka razy, no spoko . Ale było widać, że ona jest trochę nie ten tego
Mamuśka z pieluchowym upośledzeniem umysłu
MonikaFaustyna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 22:57   #3597
Stace
Zakorzenienie
 
Avatar Stace
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 12 038
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Cytat:
Napisane przez MonikaFaustyna Pokaż wiadomość
Najgorsze jest to, że wszędzie się można dogadać po angielsku a to baaaardzo rozleniwia.
o, dziwi mnie, że w Polsce jest bardzo cienko z angielskim . Ostatnio w sklepie pani pokazywała obcokrajowcom na palcach, że mają zapłacić 17,63zł

Cytat:
Napisane przez MonikaFaustyna Pokaż wiadomość
Mamuśka z pieluchowym upośledzeniem umysłu
hehe
__________________
Narysuj mi coś

Cytat:
Wszystko sprowadzasz do "bo ja": "bo ja zawsze czytam", "bo ja umiem ocenic ryzyko". A poza toba jest multum spoleczenstwa, wiec lepiej zalozyc jego glupote, niz przecenic geniusz
No tengas miedo a volar
Stace jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 22:59   #3598
Mother Hedgehog
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 1 883
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Cytat:
Napisane przez Stace Pokaż wiadomość
o, dziwi mnie, że w Polsce jest bardzo cienko z angielskim . Ostatnio w sklepie pani pokazywała obcokrajowcom na palcach, że mają zapłacić 17,63zł


hehe
Mnie właśnie zawsze dziwiło jak to jest, że zagramanicą ludzie tak dobrze od najmłodszych lat władają angielskim - chociażby Skandynawia i Niemcy. A u nas to czasami nawet polski kuleje
Czy nikt mądry nie weźmie przykładu z tamtych krajów i na ich wzór nie zmieni edukacji językowej w szkołach? Bo jak widać nasza ma shitowe efekty.
Mother Hedgehog jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 23:04   #3599
invisible_01
Zakorzeniona
 
Avatar invisible_01
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 916
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Cytat:
Napisane przez Kojaniskatsi Pokaż wiadomość
Ja miałam chamską sytuację na PKS w Lublinie, jakieś 2 lata temu. W piątki zawsze był problem z powrotem do rodzinnego domu, gdyż wiele osób z mojego miasta w Lublinie studiuje, a ja (niestety) często zapominałam zarezerwować miejscówę w busie. Lecę więc z rana, przed uczelnią na PKS, żeby kupić bilet i mieć pewność, że jednak wrócę do domu na weekend Pks na szczęście miałam po drodze.

Podchodzę do okienka i mówię, że proszę jeden studencki bilet na PKS do Radomia o 15 (godzina zmyślona, bo teraz nie pamiętam, o której to było). Pani na mnie fuknęła i odwróciła głowę udając, że nie słyszy. Mówię więc jeszcze raz, że na PKS do Radomia o godz. 15. Pani do mnie burknęła, że nie ma takiego. Ja zonk, pytam więc o której jest. A pani do mnie, że tu nie jest informacja i czy chcę kupić bilet czy nie. Mówię, że chcę, ale że w internecie widziałam, ze jest o 15 a jeśli nie ma, to chcę na następny. Pani znów że o 15 nie ma. To pytam, już mniej grzecznie, o której w takim razie jest następny (w kolejce stało na pewno wiecej niż 10 osób...). Pani nie jest informacją. Wkurzona mówię więc, że w takim razie poproszę bilet na PKS do Radomia, pierwszy, który odjeżdża po godzinie 15. Pani sprzedała mi bilet...na 15:05 Pytam, co to za problem był powiedzieć, że się pomyliłam i jest o 15:05 a nie o 15:00. A pani oburzona do mnie: ILE RAZY JA MAM POWTARZAĆ, ŻE JA NIE JESTEM INFORMACJĄ???????

No nie rozumiem, nie rozumiem
Ja kupowałam raz bilet na pociąg z 4-dniowym wyprzedzeniem - miał to być dzień przed długim weekendem, wiedziałam że przy kasach będzie mnóstwo ludzi, więc wolałam kupić wcześniej. Podchodzę więc do okienka i mówię, że poproszę bilet na czwartek na taki i taki pociąg o takiej i o takiej.
Kasjerka: Data.
Ja: Ee...
Kasjerka: Muszę mieć datę. (tuż przed nią na ścianie wisiał wielki kalendarz z tymi przesuwanymi okienkami)
Ja: A który jest dzisiaj? X?
Kasjerka (ma przed oczami kalendarz): Nie wiem.
Ja w końcu wychyliłam się niemiłosiernie i zaczęłam sczytywać datę z jej kalendarza, który miała przed oczami i jej podałam

Wiem, że ona nie ma obowiązku znać daty, ale skoro miała przed oczami wielki kalendarz, to zwykłą złośliwością było pytanie o datę...
invisible_01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-30, 23:17   #3600
matyldaaaa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: z zaskoczenia
Wiadomości: 3 424
Dot.: Ludzkie zachowania i poglądy, które dziwią cz.5.

Cytat:
Napisane przez invisible_01 Pokaż wiadomość
Ja kupowałam raz bilet na pociąg z 4-dniowym wyprzedzeniem - miał to być dzień przed długim weekendem, wiedziałam że przy kasach będzie mnóstwo ludzi, więc wolałam kupić wcześniej. Podchodzę więc do okienka i mówię, że poproszę bilet na czwartek na taki i taki pociąg o takiej i o takiej.
Kasjerka: Data.
Ja: Ee...
Kasjerka: Muszę mieć datę. (tuż przed nią na ścianie wisiał wielki kalendarz z tymi przesuwanymi okienkami)
Ja: A który jest dzisiaj? X?
Kasjerka (ma przed oczami kalendarz): Nie wiem.
Ja w końcu wychyliłam się niemiłosiernie i zaczęłam sczytywać datę z jej kalendarza, który miała przed oczami i jej podałam

Wiem, że ona nie ma obowiązku znać daty, ale skoro miała przed oczami wielki kalendarz, to zwykłą złośliwością było pytanie o datę...
To ja raz ze znajomymi wybrałam się w taką podróż pociągiem, którego odjazd sprawdziliśmy na necie. Kupiliśmy sobie bilety, przy kasie babka nic nie gadała tylko elegancko nam je sprzedała. Wsiadamy do pociągu, bo już był podstawiony i zachwycamy się, że tak mało ludzi w nim siedzi, jak nigdy. No i zasiedliśmy i czekamy na odjazd, i czekamy i czekamy. W końcu mówię do kolegi, żeby wychylił się i przeczytał na wyświetlaczu z godzinami odjazdów czy ten pociąg spóźniony odjedzie czy co. Na wyświetlaczu komunikat, że zamiast pociągu jedzie autobus, ale nie wiadomo nawet gdzie i co. Koleżanka poszła spytać konduktorki, która stwierdziła, że nie ma takiego pociągu jakiego sprawdziliśmy na necie, poza tym ten co w nim siedzimy też nigdzie nie odjeżdża i ona nic nie wie. W kończy poszliśmy do kasy zwrócić bilety, do tej samej babki, która nam je bez słowa sprzedała i straciliśmy na tym po 50gr za bilet. W końcu pojechaliśmy autem, które miało zostać pod dworcem bo nie szło się z nikim dogadać.

A wracając do ikei to kupiłam sobie tam dzisiaj patelnie za 7,99zł, o której ktoś tu pisał. (ale stałam w kolejce pół h, tyle było ludzi )
matyldaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:54.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.