|
|||||||
| Notka |
|
| Ślubny wizerunek Ślubny wizerunek jest dla ciebie ważny? Zadaj pytanie na temat sukni ślubnej, makijażu, fryzury oraz dodatków ślubnych. Czuj się wyjątkowo w tym dniu. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#4021 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Cytat:
U nas też były tradycyjne dania a właśnie urozmaicona zimna płyta np szynka parmeńska z melonem ale była tez sałatka jarzynowa No cóż każdy ma inny gust i inną wizję
__________________
16.06.2012
|
|
|
|
|
#4022 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 557
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Cytat:
Ja też byłam na weselu w weekend. I Wesele to było takie jak mi się podoba- orkiestra mega super- grali pod każdego i dla młodych i co jakiś czas w wolniejszym tempie też podgrali Jedzenie też pychotka Co prawda w pierwszy dzień zmyliśmy się o 23:00 (mężulek poczuł się 'słabo') to w poprawiny nadrobiliśmy bo wytańczyłam się za wszystkie czasy
__________________
"Jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem..." Szczęśliwa żonka |
|
|
|
|
#4023 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: okolice Krakowa
Wiadomości: 11 665
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Cześć
poniedziałek ![]() ale pierwszy raz od dawna poczułam, że miałam weekend mimo, że połowę czasu spędziłam nad pisaniem magisterki. W sobotę byliśmy z TŻ i jeszcze dwiema parami z naszej paczki u "naszych" Młodych z 6.10. na parapetówce, bardzo fajnie było, siedzieliśmy do 1 ![]() Cytat:
Ciepłe dania niesmaczne, ryż gotowany jakby bez soli... No bardzo kiepsko było, niestety. Jakby tego wszystkiego było mało, to akurat wtedy panowały te nienormalne upały a klima na sali była taka, że i przy 20 stopniach pewnie nie dałaby rady. Z każdego po prostu się lało... ![]() Cytat:
Cytat:
(chcemy mieć "wiaderka" z lodem na stołach i trzymać w nich wódkę tak, jak normalnie trzyma się szampana).
Edytowane przez Viollet87 Czas edycji: 2012-10-15 o 08:17 |
|||
|
|
|
#4024 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 359
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Cytat:
ja jestem mało weselny zwierz i do hitów weselnych bawić się nie potrafię (za bardzo mi zgrzytają uszy), a wiem że sporo osób które chadzają na wesela właśnie dla tych hitów idą. Mogłoby to dziwnie wyglądać gdyby panna młoda chciała się zmyć w połowie imprezy ![]() my w ten weeekend zorganizowaliśmy nasze "wesele/parapetówkę" z przyjaciółmi w domku - udało się fantastycznie, chociaż chyba za wcześnie zaczęliśmy, bo przed 2 już poszliśmy spać. albo już za starzy jesteśmy na całonocne balangi z racji okazji dziecię odstawiliśmy do babci i po raz pierwszy mieliśmy w barku wódkę dla gości
|
|
|
|
|
#4025 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Cytat:
no to fajnie, że imprezka udana i poszaleliście ![]() Małgoś- ale wyspa!!!!!!! A ja dziś zdycham.... dopadła mnie comiesięczna kobieca dolegliwość i chyba zaraz mi brzuch eksploduje
__________________
16.06.2012
|
|
|
|
|
#4026 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 3 116
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Cytat:
Witam w klubie dziś też mnie to dopadło i jestem już na prochach A tak przy okazji to witam was pięknie drugi raz odkąd stałam się małżonką Cudowny tydzień przeżyłam z moim mężem... Ale po kolei siadam i piszę relację z wesela...Ponadto wszystkiego naj najlepszego Pannom Młodym z 13 października... Zaczynamy... Czwartek 04.10 wstałam dość wcześnie gdyż mój ukochany bratanek nie mógł spać i zbudził cały dom. o 13 paznokcie, potem ostatnie zakupy i obiad u przyszłych teściów z Tż. Wieczorem wspólne układanie winietek ( co się okazało jedną z trudniejszych rzeczy) i kończenie prezentacji dla rodziców. Nieoceniona pomoc mojej bratowej. ![]() Piątek 05.10 Wraz z przebudzeniem pojawia się pierwszy stres... Po śniadanku jedziemy do kwiaciarni po storczyki dla rodziców, pakujemy wódkę, ciasta, niezbędne rzeczy i jedziemy na sale. Coraz trudniej mi uwierzyć że to już jutro... Stres sobie poszedł a pojawia się radość!!! Po pobycie sali szybko pobiegliśmy na spowiedz Tż w krótkich spodenkach, baliśmy się że go wyrzucą z kościoła na szczęscie Dominikanie to wyrozumiali Bracia... Wróciliśmy około 20 do domu. Tam już kolacja i pełno gości którzy już przyjechali. Zjedliśmy kolację i Tż pojechał do swoich rodziców. Ja posiedziałam jeszcze chwilkę i około 23 poszłam spać z myślą że to już jutro!!!Sobota 06.10 Pobudka o 7.00 śniadanko, kawka i oczekiwanie na wizażystkę która miała do uczesania i umalowania 8 Pań!. Wizażysta się spóżnia zaczynam delikatnie panikować. Okazało się że napisała mi smsa że się chwilkę spóźni ale ja gdzieś zapodziałam tele Więc od 9 zaczyna się malowanie i czesanie cioć, mam swiadkowej i mnie. Brat z maluchami ubiera w tym czasie podwórko. Pięknie to wyglądało kilka kolorowych balonów a tyle radości. około 11 godziny na krzesło siada świadkowa ślicznie została umalowana i uczesana a po 12 przyszła kolej na mnie. Między czasie Tż przywiózł swoją mamę na makijaż umysł samochód, posiedział z wujkami - pełen luz, zero stresu )Około 13.15 zaczynam się ubierać. Sukienka wydaje mi się za długa a w salonie było ok. No ale cóż. Pan ze ślubnego samochodu już jest, makijażystka go między czasie ubrała, skromnie ale bardzo ładnie. Suknia, makijaż uczesanie i moja biało niebieska wiązanka komponują się cudownie. Zaczynam się lekko denerwować. Około 14 dzwoni Tż że nie może znaleźć karteczki ze spowiedzi???? Wyglądał jak James Bond, okulary, mucha, i idelanie dobrany garnitur... BoskoBłogosławieństwo szybko sprawnie prawie bez łez ) Siadamy do auta i ruszamy do kościoła- po drodze 2 bramy... Dużo śmiechu i dużo kwiatów dla Panny Młodej ) Podjeżdżamy pod kościół goście już czekają... Jak wyszła para która miała przed nami ślub, złożyliśmy im życzenia jako pierwsi ( taki zwyczaj ). Goście zaczeli wchodzi do kościoła Tż i świadkowie już byli pod ołtarzem, a ja z Tatą wraz z marszem ruszyliśmy powoli... Cudowna chwila...Tato walczył ze wzruszeniem a ja nie mogłam się przestać uśmiechać. Stres gdzieś odszedł!!! Msza śliczna, ksiądz nas znał mówił bardzo ładnie. Na przysiędze mówiłam pewnie i patrzyłam na Tż, a tż rozglądał się po ołtarzu... wrr ) Po mszy życzenia, złożenie kwiatków przy Matce Boskiej ( chciałam się przewrócić na sukience I raz ) i wyjście z Tż z kościoła. Sypanie kwiatkami, konfetti... I słońce pogoda była cudowna. Życzenia od gości przed kościołem... Było super Około 17 jesteśmy na sali, przywitanie chlebem i solą. Kieliszek z wódka przypadł Tż więc to on ma niby rządzić w domu. Ja miałam wodę zamiast wódki Na sali pierwsze sto lat, obiad i pierwszy taniec. Wszystkim sie podobało pomimo moich dwóch wpadek których podobno nikt nie zauważył A potem zabawa do białego rana. Prezentacja i podziękowania dla rodziców wyszły cudownie. Rodzicie się wzruszli widząc swoje stare zdjęcia... Oczepiny były dość zabawne ale niezbyt długie... Około 2 goście powoli zaczeli się wykruszać , o 3 był bus dla gości... i około 3.15 zespół przestał grac. Rodzice pozabierali to co pozostawało a my z naszymi znajomoymi bawilimy się przy stole do około 4. Wszystko było tak jak zaplanowaliśmy... I do dziś wspominam te chwile jak coś co dość szybko upłyneło... Za szybko (nigdy nie potarfiłam ładnie pisać - starałam się jak mogłam)
__________________
Edytowane przez JJJustynAAA Czas edycji: 2012-10-15 o 11:32 |
|
|
|
|
#4027 | ||||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 557
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Cytat:
Cytat:
i jak tam, masz już jakieś zdjecia jak tak to pochwal sie nam koniecznie Cytat:
ahhh to kobiece życie Cytat:
__________________
"Jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem..." Szczęśliwa żonka |
||||
|
|
|
#4028 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 3 116
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Napisałam... Ufff
Jestem bardzo szczęśliwą żoną... Nawet nie wiedziałam że tyle radości daje małżeństwo. Zdjęcia dorzucę może wieczorem bo nie mam ich przy sobie, a jeszcze nie wybrałam tych ładnych. Plener szykujemy na sobotę bo ma być ładna pogoda. ---------- Dopisano o 12:38 ---------- Poprzedni post napisano o 11:34 ---------- Oj widzę że coraz rzadziej tu się coś dzieje... Lece was nadrabiać dopóki nie ma szefowej stęskniłam się za wami ---------- Dopisano o 12:44 ---------- Poprzedni post napisano o 12:38 ---------- Cytat:
I muszę się przyznać że mega wypoczęliśmy. Mieliśmy spa do dyspozycji w pełnej wersji, źródła termalne no i w końcu wiedziałam morskie oko... Piekne miejsce, I znow nam pogoda dopisała ---------- Dopisano o 12:56 ---------- Poprzedni post napisano o 12:44 ---------- Cytat:
Tyle udało mi się dowiedzieć w gminie. ---------- Dopisano o 13:02 ---------- Poprzedni post napisano o 12:56 ---------- My biorąc pod uwagę że sporo osób lubi tradcyjnie rosołek itp zdecydowaliśmy się pomieszać dania,. Trochę nowoczesności i trochę tradycji. Ludzie byli zachwyceni rybką z warzywania i zupką cebulową brali po kilka dokładek.
__________________
|
||
|
|
|
#4029 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Justyna- super relacja
fajnie, że wszystko wyszło i że nie było żadnych większych wpadek. Fotki dawaj!!!! Viollet87- my mieliśmy właśnie kubełki z lodem- sprawdzają się fantastycznie
__________________
16.06.2012
|
|
|
|
#4030 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Heeej Kochane
![]() Bardzo dziękuję za życzenia Było super nie obyło się bez wpadek mało brakowało a powiedziałabym do męża "że Cię nie dopuszczę aż do śmierci" nawet ksiądz z mojej parafii się zaśmiał świadkiem ślubu był mój ojciec chrzestny, powiedział do nas piękne kazanie z którego niestety niewiele pamiętam No i mam mały problem bo w papierach jest błąd - ksiądz źle wpisał imię świadka mojego Męża i jestem w trakcie odkręcania tego błędu ![]() Ale generalnie było ekstra, goście się bawili, bardzo chwalili salę, jedzenie i obsługę i zespół z czego szczególnie się cieszę, bo grali naprawdę super a ja dużo zaryzykowałam wybierając zespół który znalazłam w internecie - ale byli super ![]() Niestety nie mam żadnych zdjęc bo mój szwagier kupił do aparatu jakąś nową kartę, która nie była kompatybilna z żadnym urządzeniem, które mam w domu więc dostanę zdjęcia jak dopiero je zgra w domu. Jak tylko coś dostanę to na pewno wrzucę i w wolnej chwili naskrobię Wam jakąś pełniejszą relację ![]()
__________________
|
|
|
|
#4031 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Cytat:
![]() bardzo się cieszę, że wszystko się udało a wpadki- cóż zawsze jakieś są i tylko śmiać się z tego trzeba Czekamy na relację zdjęcia
__________________
16.06.2012
|
|
|
|
|
#4032 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Neave - dlatego wy wybraliście inny rodzaj wesela i dobrze, bo myślę, że każdy był zadowolony, a i wy się nie męczyliście.
Justynaa - z tego co ja się dowiadywałam było do 30 dni, a nawet na stronie urzędu warszawy jest nawet do 14 dni wymiana dowodu, ale w PL już nic mnie nie zdziwi ![]() bardzo się cieszę, że wszystko się udało i czekamy na zdjęcia ![]() Jojla - witamy jako małżonkę fajnie mieć męża co nie?
|
|
|
|
#4033 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Ojjj fajnie
![]() ---------- Dopisano o 18:19 ---------- Poprzedni post napisano o 18:02 ---------- Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Postaram się zaraz Wam też coś napisac, miałam oglądac z mężem TV ale zasnął
__________________
Edytowane przez jojla Czas edycji: 2012-10-15 o 19:45 |
|||
|
|
|
#4034 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
a to niech będzie:
Piatek: Przyjechała moja siostra z mężem, przyjechał i przyszły mąż pojechaliśmy do hotelu zawieźc alkohol i podpisac umowę. Na 17:30 miałam umówiony manicure, wracając odebrałam suknię od dziadka i przywieźliśmy ją w końcu do mnie do domu, pod moją nieobecośc siostry z mamą i koleżanką przygotowały ozdoby na klatkę schodową, które rozwieszaliśmy prawie do 22 Po skończonej pracy, Panowie (TŻ i szwagier) pojechali do mojego dziadka, gdzie mieli spac (później okazało się, że zrobili sobie mały wieczór kawalerski ). Ja z siostrami szykowałyśmy się na dzień następny, przy plotkach i zabiegach upiększających spędziłyśmy wieczór. O północy, mocno zmęczona położyłam się spac, siostry rozrabiały chyba do 2 Sobota: wstałam przed 7, na 8 umówiona byłam do fryzjera. Pojechałam tam razem z młodszą siostrą. Czesanie trwało do 10, następnie był makijaż Byłam już mocno zestresowana, makijażystka co chwila pytała mnie czy dobrze się czuję, bo taka wyciszona i smutna jestem ale to wszystko przez nerwy. Jak wróciłam do domu, była 11, starsza siostra malowała mamę a ja powoli szykowałam się do ubrania sukni. Przed 12 dzwonił tata TŻ, że kierowca busa jak dojechac TŻ wyszedł do gości a ja w końcu mogłam się ubrac. Z pomocą mamy i siostry się to udało. Była już prawie 12:30, wkrótce pojawił się TŻ z rodzicami - jego mina bezcenna jak zobaczył swoją przyszłą żonkę Potem szybko błogosławieństwo i ruszyliśmy do kościoła. Wyszło słońce Pod kościołem okazało się, że nie ma świadka czekaliśmy chwilę na niego, spóźniony pobiegł do zakrystii bo wszyscy tam na niego czekali. Jak tylko świadkowie wrócili z fotografem z zakrystii, ruszyliśmy do wejścia. Świadkowa weszła z TŻ, a mnie do ołtarza poprowadził dziadek. Muszę przyznac, że niewiele z kościoła pamiętam poza swoim przejęciem i zdenerwowaniem. Uspokajało mnie jedynie spojrzenie na męża Świadkiem sakramentu był mój ojciec chrzestny, jak wspomniałam powiedział piękne kazanie (tak przynajmniej wszyscy twierdzą ja pamiętam tylko fragmenty ale było o miłości i też jej trudach). Przysięga - emocje sięgnęły zenitu, byłam bardzo zdenerwowana - stąd też moja dośc zabawa wpadka w postaci przejęzyczenia Po mszy wyszliśmy przed kościół, zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie z goścmi i ponieważ pogoda zrobiła się bardzo ładna ruszyliśmy spacerem do hotelu w którym odbywało się wesele. Szliśmy sobie spokojnie spacerowym krokiem, delektując się chwilą. Przed salą czekali już rodzice by powitac nas chlebem i solą. Następnie był szampan, życzenia i dużo wzruszeń... Po obiedzie zatańczyliśmy nasz pierwszy taniec było trochę śmiesznie bo deptałam sobie halkę ale po chwili już załapałam jak robic, żeby jej nie deptac . W trakcie deseru pojechaliśmy na mały plener - udało się wyskoczyc na planty nad rzeką - myślę, że zdjęcia będą super. Jak wróciliśmy, goście już się bawili. Były podziękowania dla rodziców, oczepiny. Impreza trwała do ok 3 Bawiliśmy się super, goście jak twierdzą również . Po pożegnaniu ostatnich gości udaliśmy się do naszego apartamentu w towarzystwie mojej siostry i jej męża. Było małe after party Po 4 zostaliśmy w koncu sami Niedziela: wstalismy ok 11, pozbieraliśmy prezenty i z pomocą znajomych o 12 udaliśmy się do domu. Wypiliśmy kawę w miłym towarzystwie, z miłymi pomocnikami posprzątaliśmy ozdoby z klatki schodowej i spędziliśmy sympatyczne popołudnie i wieczór poprawiając nieco zakończone wesele
__________________
|
|
|
|
#4035 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 3 116
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Cytat:
)---------- Dopisano o 20:29 ---------- Poprzedni post napisano o 20:28 ---------- biegnę wrzucic wam kilka zdjęć ślubnych. Ale nie sa profesjonalne wiec uprzedzam ) ze sa sredniej jakosci.---------- Dopisano o 20:57 ---------- Poprzedni post napisano o 20:29 ---------- 4 fotki w klubie a ponizej kilka linkow do wystroju kosciola i samochodu jaki mielismy. Ogladajcie )http://www.photoblog.pl/chryzantemka/134818228 http://www.photoblog.pl/chryzantemka/134718963 http://www.photoblog.pl/chryzantemka/134601223 zmyakm spac bo comiesieczna dolegliwosc nie daje mi normalnie funkcjonowac...
__________________
|
|
|
|
|
#4036 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Cytat:
a jakie mieliście prezenty dla rodziców?
|
|
|
|
|
#4037 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Cytat:
śliczny bukiet, kościół super udekorowany cud, miód
__________________
16.06.2012
|
|
|
|
|
#4038 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: okolice Krakowa
Wiadomości: 11 665
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Dzień dobry
![]() Cytat:
ale przekonał się kiedy na weselu tydzień temu znajomi na własną rękę poprosili kelnera o taki kubełek bo się nam szybko wódka grzała (młodzi na to nie wpadli ). Super się to sprawdza, tylko kelnerzy muszą co godzinę - dwie wymienić lód ![]() Dziewczyny, ale relacje! Aż poczułam te emocje Super, że wszystko się udało. Małe wpadki są chyba wliczone w organizację wesela u znajomych tydzień temu podczas trzeciego tańca wywaliło korki
|
|
|
|
|
#4039 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 359
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Cytat:
Cytat:
Justynaa - piękna relacja! idę obejrzeć fotki
|
||
|
|
|
#4040 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 754
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Justyna i Jojla - Piękne relacje!!! Gratulacje i wszystkiego dobrego
![]() Lecę do klubu ^^
__________________
www.gabrysiowo.pl zapraszam ![]() Ćwiczę!! 1.12.2012 15.10.2008 |
|
|
|
#4041 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 557
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
JJJustynAAA i jojla- realcje są piekne
Uwielbiam je czytać i za każdym razem przypominam sobie też własny ślub Cieszę sie ze wszystko było w porządku- a wpadki niezauważone Jesteście już szczęśliwymi żonkami- to jest najważniejsze ![]() Lece do klubu ![]() A my dzis z mężem złożyliśmy wnioski o wymianę prawka I chyba byłoby na tyle tych wycieczek po urzędach narazie
__________________
"Jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem..." Szczęśliwa żonka |
|
|
|
#4042 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
neave - ale nie masz sie czym martwic bo nie ma zadnych kar jak sie w czasie nie zmiescisz
|
|
|
|
#4043 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Ja póki co nie mam nawet naszego zaświadczenia z kościoła bo musiałam wczoraj zanieśc, żeby ksiądz poprawił błąd
i tym sposobem papiery leżą jeszcze w parafii a ja czekam na telefon, że już poprawione i nie trzeba ślubu powtarzac ![]() Z wpadek przypomniała mi się jeszcze jedna ![]() ![]() jak wróciliśmy z pleneru i weszliśmy na salę, poczułam, że spadła mi podwiązka, chciałam szybko ją ściągnąc ale zaczepiła się o buta - nie było możliwości zrobienia tego dyskretnie bo jak weszliśmy to goście zaczęli śpiewac 'sto lat' więc chowałam się za męża i próbowałam ściągnąc tę podwiązkę a ona jak na złośc mocno się zaczepiła - było zabawnie
__________________
|
|
|
|
#4044 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: okolice Krakowa
Wiadomości: 11 665
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Dzisiaj podczas przerwy na podforum "już po" czytałam o ślubnych wpadkach - znakomita większość dotyczyła wyboru złej obrączki podczas przysięgi i zsuwającej się podwiązki właśnie
tym sposobem zastanawiam się czy z niej nie zrezygnować
|
|
|
|
#4045 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 3 116
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Cytat:
dziewczyny mam dylemat... W niedziele wybieramy się na sesję. I zastanawiam się czy znów umawiać się na czesanie i makijaż czy zdecydować się samej zrobić. Podkreślam że nie bardzo mam do tego rękę:/ Coś mnie dopada jakaś chandra, nie mam na nic ochoty, nic mi się nie chce... ech skąd czerpać energię i chęci na czynności dnia codziennego i jeszcze ta praca... Chętnie poszłabym na macierzyński i odpoczęła ![]() ---------- Dopisano o 15:43 ---------- Poprzedni post napisano o 15:41 ---------- z racji tego że moi rodzice i tż to całkiem inni ludzie zdecydowaliśmy się że przygotujemy im prezentacje i damy po pięknym storczyku. Byli bardzo zadowoleni.
__________________
|
|
|
|
|
#4046 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 557
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Cytat:
![]() Myślę, ze najlepiej jakbyś zadzwoniła i zapytała pań jak widzą temat z fryzurą i makijażem w niedzielę i potem będziesz sie zastanawiać ![]() ja tez plener miałam w niedzielę i to od samego ranka więc czesałam sie i malowałam sama- i powiem szczerze ze z makijażu bardziej zadowolona byłam swojego niż od makijażystki w dniu ślubu, natomiast nad fryzura męczyłam się 2 godziny Cytat:
podwiązka nie zsuwała mi się, ale nie mogę powiedzieć że była wygodna na nodze... Ale zdecydowałam sie na nia bo nie chciałam rzucać welonem ani bukietem tym bardziej
__________________
"Jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem..." Szczęśliwa żonka Edytowane przez katie99kasia Czas edycji: 2012-10-16 o 16:24 |
||
|
|
|
#4047 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: okolice Krakowa
Wiadomości: 11 665
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
No właśnie zawsze facet pierwszy bierze obrączkę i to ich pomyłek dotyczyły wpadki
Dziewczyny pisały, że różnica w rozmiarach ogromna a oni i tak wybierali większą hehe.Z podwiązką to chyba faktycznie tak zrobię, oleję sprawę, a kawałek niebieskiej tasiemki przyszyję do halki od spodu żeby było "coś niebieskiego", i o Do rzucania kupię specjalnie mały bukiecik i podaruję go osobie, która złapie.
|
|
|
|
#4048 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Cytat:
mi się w kościele przy ołtarzu zsuwała ale na szczęście tylko jakieś 6 cm się obsunęła. Za to ja bym poleciła na twarz razem z klęcznikiem bo mi się gibnął do przodu ---------- Dopisano o 17:29 ---------- Poprzedni post napisano o 17:28 ---------- Cytat:
fajny wątek- przeczytałam cały . Czemu masz zrezygnować- daj spokój jak nie podwiązka to co innego śmiesznego się przydarzy potem jest co wspominać ![]() ---------- Dopisano o 17:31 ---------- Poprzedni post napisano o 17:29 ---------- Cytat:
ja zamówiłam sobie moją wizażystkę o mnie do ślubu robiła i zrobiła mnie tak samo Jeśli nie masz do tego ręki to odradzam bo potem na sesji będziesz tylko myślec o fryzurze i będziesz się stresować
__________________
16.06.2012
|
|||
|
|
|
#4049 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 359
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
kar może nie ma, ale dokument po 30 dniach jest już nieważny... wydawałoby się że załatwiając 2 sprawy na raz będę miała mniej załatwiania, a tu się okazuje że wcale nie... i w dodatku nie mogę się wymeldować na odległość...
|
|
|
|
#4050 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
|
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II
Witam Was Dziewczynki w ten mokry poranek
![]() Tak popatrzyłam na naszą listę i co nie ma już zadnych do ożenku w tym roku? Szkoda trochę ![]() To może zapytam jak tam się czują nasze przyszłe mamusie?
__________________
16.06.2012
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Ślubny wizerunek
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:43.




(Mąż też nie lubi takich imprez ), ale gdybyśmy mieli robić, to tak właśnie, licząc się z gustami zaproszonych.
No cóż każdy ma inny gust i inną wizję
16.06.2012 
). Brakowało "jesteś szalona", "żono moja" itp typowych weselnych przyśpiewek. Zespoł robił częste i długie przerwy (po 30-40 minut), nie było zabawy za stołami 9a ja to tak lubię na weselach
(mężulek poczuł się 'słabo') to w poprawiny nadrobiliśmy bo wytańczyłam się za wszystkie czasy
klik!
ahhh to kobiece życie 



nawet ksiądz z mojej parafii się zaśmiał 


cud, miód 

i tym sposobem papiery leżą jeszcze w parafii a ja czekam na telefon, że już poprawione i nie trzeba ślubu powtarzac 
