Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III - Strona 44 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-11-11, 21:49   #1291
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Dziewczyny, super, że wrzucacie inspiracje muzyczne!
Potrzebowałam odświeżenia playlisty


Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość


Emi brzmisz jak dystyngowany smakosz i wytrawny kucharz. Lubię Cię czytać gdy piszesz o kuchni. Choć mam ochotę na jakieś nowe smaki w kuchni, to nie pcham się do takich finezji. Trochę bym się czuła jak przysłowiowy słoń w składzie porcelany. A najlepiej lubię cebulę

Dziś byłam rodzinnie ( ) na "chińczyku" (obok policji i serpolu ).
Bartek zamówił mi i sobie gorący półmisek czy jakoś tak. Był to kurczak z olbrzymią ilością cebuli tak szybko przysmażonej, że jeszcze mokrej w środku i chrupiącej, i z czosneczkiem, do tego fryty i surówa. Ten półmisek wjechał na stół z efektami dźwiękowymi, bosko skwierczał To było pyszne! Julcia zjadła porcję surówy z kiszonej kapusty z własnej nieprzymuszonej woli!!! Jakies cuda się na tym świecie dzieją.


Tez o tym myslałam dziś, moze jutro zrealizuję.
A propos kina - mój TŻ wspomniał o maratonie Sagi o wampirach
Nigdy nie byłam na takim maratonie. Ciekawe czy dałabym radę wysiedzieć. W sumie chciałabym
Patri, ja lubię gotować prosto i smacznie, ten pierwszy warunek jest kluczowy Także to nie finezja, a pragmatyzm
Ja podziwiam gotowanie w stylu lepienia pierogów, przygotowywania jakichś pieczeni, pieczeni/rolad nadzianych, które trzeba marynować 2 dni itp. No i ciasta, zaawansowane desery...


Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
Mi się u Patri jeszcze podoba taka właśnie uważność bycia, radość ze wszystkich drobnych rzeczy i umiejętnosc dzielenia się nią, radość dawania innym i takie życie pełną piersią bez wykonywania spektakularnych ruchów. Mam wrecz wrazenie, ze wiekszosc tych wszystkich superwomen powinno Ci pozazdroscic relacji z Tż i dzieckiem i tego jaki dom prowadzisz i jaką jestes ciepłą i madrą kobitką. Sama bym chciala wiecej takiego swiatla wniesc do swojego zycia
Bardzo trafny post Podzielam!

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Przed chwilą usłyszałam od TŻ propozycję, która mi kolan ugięła, no cuda się dzieją. Widział jak na Julcię działa szczera pochwała i uznanie, gdyż ona podziekowała za to, że została pochwalona. I wpadł TŻ na myśl, że co wieczór podarujemy sobie wzajemnie pochwałę. Piękny pomysł. Tak uważam. (Jestem w szoku? )
Super! fajnie, że wyszła od niego, trzymam za Was kciuki!!!!

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Wróciłam z wojaży...nadrabiam zaległości Niestety...pobieżnie.

Krym! 24 godziny jazdy pociągiem, babcie sprzedające pierogi na stacjach, arbuzy i melony, słońce i morze!


Fajnie, że jesteś, zastanawiałam się, gdzie się podziewasz
Gdzie wojażowałaś?

Krym - też mi siedzi z tyłu głowy, ale nie mogę znaleźć połączenia pkp...?


Cytat:
Napisane przez zywieczdroj Pokaż wiadomość
Jasne, że tak. Mam swojego bloga i fanpage na fb nawet


Pokaż!

Cytat:
Napisane przez serena.avon Pokaż wiadomość





Jutro planuję wielkie sprzątanie i nadrabianie zaległości w tle z muzyką z wątku
Jestem po bardzo intensywnym weekendzie. W piątek pojechaliśmy do Torunia sprzątać mieszkanie po ostatnich wynajmujących - pracowaliśmy do 4 rano. O 9 w sobotę pobudka - mieliśmy w planach podpisanie umowy z orkiestrą na wesele, załatwienie kilku spraw związanych z mieszkaniem i obiad u przyszłych teściów. W drodze babka wjechała nam w bok auta:/ Wyjeżdżała z parkingu i nie spojrzała w naszą stronę. W dodatku z nerwów przycisnęła gaz, gdy nas zauważyła, więc uderzenie było na tyle silne, że rzuciło nas i uderzyliśmy w samochód na drugim pasie:/ Koło złamane, bok wgnieciony, musiałam wyjść z auta drugimi drzwiami, moje zablokowane (uderzyła w nas od mojej strony). Nic nikomu na szczęście się nie stało. W ciągu 2 h udało nam się załatwić wszystko z policją, serwisem i autem zastępczym,więc jakoś nadrobiliśmy dzień. U teściów zostaliśmy na noc w ostateczności. Piliśmy winka i graliśmy w karty do blisko 4 w nocy. Dziś po obiedzie wróciliśmy do Gdańska. Ufff, jak dobrze w domu!
Ściskam Was wszystkie mocno, jutro zjawię się z planem dnia póki co uciekam wypoczywać!
Dobrze, że Wam się nic nie stało
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-11, 21:56   #1292
inga86
Rozeznanie
 
Avatar inga86
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Tove ale super!!!! Muszę przeczytać Jak ją zobaczyłam pierwszy raz w tv, uderzyło mnie jak bardzo jest podobna do Muminków a mama mnie w dzieciństwie nazywała Muminka :P

Dziś jeszcze mam do zrobienia rozdział z angielskiego, postanowiłam, że za rok będę mówić płynnie i czysto

Change pierwszy link jest wspaniały!!! Słowa genialne, proste i jednocześnie chwytają za serce reszty jeszcze nie przesłuchałam.

Ja tak na szybko to wszystko Everlast np:

https://www.youtube.com/watch?v=BFX2O09e8nI

wszystko Sade,

a te 2 to za mną chodzą cały czas

http://www.youtube.com/watch?v=vSkb0kDacjs
http://www.youtube.com/watch?v=bj905HtsB-g

i też bardzo lubię "smęty"

a to jeszcze to:
http://www.youtube.com/watch?v=BkxfVaWjBWM&feature=fvst

Ona jest moją inspiracją do gry na saksofonie
https://www.youtube.com/watch?v=4t-B...eature=related

i ze wschodu
https://www.youtube.com/watch?v=DWkj...A&feature=fvst

na razie tyle, bo się rozpiszę
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania"

Edytowane przez inga86
Czas edycji: 2012-11-11 o 22:05
inga86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-11, 22:02   #1293
zywieczdroj
Zakorzenienie
 
Avatar zywieczdroj
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość

Pokaż!
Mam nadzieję, że nie dostanę bana ani nic

http://emerald.viavision.pl/

https://www.facebook.com/pages/Bi%C5...61898877248952
zywieczdroj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-11, 23:34   #1294
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez zywieczdroj Pokaż wiadomość
Jasne, że tak. Mam swojego bloga i fanpage na fb nawet
Super! Własnie miałam pytać o zalinkowanie...ale widzę, że już podane Nawet polubiłam funpage, a co!

Cytat:
Napisane przez inga86 Pokaż wiadomość
Konwalio odpowiadam na Twój post o dzieciństwie. U mnie było tak, że to co bardzo chciałam robić było negowane i w ogóle nie brane pod uwagę np. błagałam o lekcje jazdy na łyżwach albo o francuski, a nikt tego nie wysłuchał i nawet nie próbował Zawsze garnęłam się do tańca czy teatru, ale brakowało mi śmiałości i wytrwałości z samej siebie, a nikt mnie w tym nie wspierał... W szkole podobnie jak Wy. Zdolne dziecko, 2 języki, same piątki, ale u mnie był problem z dziećmi w klasie, więc w końcu zaczęłam wagarować i opuściłam się w nauce (miałam czwórki). O dziwo wagarami nikt się nie zainteresował. To samo w gimnazjum, mnóstwo wagarów, ale oceny dobre, lubiłam uczyć się w domu. W liceum już gorzej, nie było tak łatwo nadrobić i posypały się 2. A na studiach, to już w ogóle tragedia, systematycznie uczyć się nie umiałam, na zrywach nie dawałam rady... Plus te studia to nie było to co chciałam, więc nie miałam motywacji. Strasznie to smutne jest, jak tak na to patrzę. I coraz bardziej rozumiem czemu tak długo szukałam miejsca w życiu i czemu mi tyle rzeczy nie wychodziło. Zero wsparcia w moich marzeniach, narzucone wizje innych, wymagania i oczekiwania przy braku zainteresowania i pokazania drogi jak to osiągnąć

Odbijam się od dna, walczę, codziennie coś robię by przybliżyć się do spełnienia marzeń. To jedyna droga jaką teraz widzę, zacisnąć zęby i iść do przodu. Już nie oglądam się na przeszłość, że coś mogłam. Patrzę na to co mogę zrobić dziś. Muszę iść małymi kroczkami, choćby osiągnięcie celu było tak odległe.

Wy też mi dajecie mnóstwo siły, pisanie tu sprawia, że patrzę na problem inaczej. I patrzę na Was jak dajecie radę i czerpię inspirację Dzięki
Przytulam Dobrze, że walczysz i się trzymasz, cieszy mnie to W ogóle...wszystkim Wam dziewczynom strasznie dopinguje we wszystkim...chyba bardziej niż sobie Często ustawiam się już na straconej pozycji

Cytat:
Napisane przez inga86 Pokaż wiadomość
I mam wielką żabę -sprzątanie nie ogarniam ni cholery, wieczny bałagan
U mnie to samo...dzisiaj znów nie mogłam czegoś znaleźć, a przecież nie tak dawno gdzieś na wierzchu leżało. Mam wrażenie, że to wszystko się jakoś...rozprzestrzenia samo Niedługo nie będzie można w tym pokoju znaleźć nawet mnie, a jak kot do niego wejdzie, to znajdą go dopiero po 2 tygodniach

Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
Do Norge leciałam w dwie strony z podręcznym bagażem za 90 pln

W Zagrzebiu byłam na Sylwestra - straszne przypomina mi Szczecin . Aczkolwiek w porze cieplejszej też chętnie bym się wybrała
Akurat mówiąc o drogich biletach miałam na myśli Australię
A co do Zagrzebia...akurat nieszczególnie mi się podobał Za to cała reszta, którą widziałam, małe miasteczka, moooooorzeee...boskie

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Fajnie, że jesteś, zastanawiałam się, gdzie się podziewasz
Gdzie wojażowałaś?

Krym - też mi siedzi z tyłu głowy, ale nie mogę znaleźć połączenia pkp...?
Odwiedzałam stolicę Niemiec

A co do połączenia pkp...nie znajdziesz takiego Trzeba dojechać do Lwowa, stamtąd jeździ taki ich pociąg - 24 godziny jedzie do Symferopola. Przynajmniej ja takim czymś jechałam...w pociągu są normalnie miejsca leżące, wagony te tańsze są bardzo...integracyjne Dosyć specyficzne klimaty Ja jechałam w grupie zorganizowanej (obóz studencki), także nawet nie wiem jak to się wszystko organizuje, ten przejazd itd.
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 01:47   #1295
grenouillette
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 169
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Wiecie co? Czuję się oszukana przez moją uczelnię. Dali mi przy wszystkich coś dobrego, publicznie pochwalili, a teraz po cichu okazuje się, że jednak nie mam do tego prawa. OK, wcześniej na to nie liczyłam, nie musiałam tego dostawać... Ale po co mi były dwa miesiące życia w miłym błędzie? I jeszcze słowa mojej mamy: "Odwołaj się". Od czego, od słów? Jeśli nie ma artykułu w regulaminie, nie mam od czego się odwołać. Co gorsza, nawet mi świta, że dwa miesiące temu jakiś artykuł w owym internecie był - a teraz nie mogę go znaleźć. Oczywiście, słyszę od mamy teorie spiskowe: albo ja coś nakręciłam, albo uczelnia chce mnie oszukać! A co im zależy? Szkoła nie będzie zmieniać regulaminu, żebym tylko ja jedna nie mogła się odwołać. Najchętniej dałabym sobie spokój... ale czy można tak zwyczajnie odpuścić? Ja bym mogła, ale podobno to takie słabe...

No to się wygadałam.

Widziałam, że pani doktor przedłużyła czas tego zadania nawet bez mojego proszenia - zawsze jakiś plus, nie muszę się płaszczyć. Ale i tak sprawa uczelniana popsuła mi krew i zabrała chęci do czegokolwiek. Do tej pory nie zrobiłam nic, poza wertowaniem regulaminów. Mam 4.5 godziny, żeby jakoś przygotować się do zajęć.

Nie chce mi się. Chcę, żeby nikt ode mnie nic nie chciał, żebym ja sama nie miała wobec siebie żadnych oczekiwań. Żebym zwyczajnie była i mnie niosło z biegiem wydarzeń, zamiast ciągle musieć płynąć pod prąd. Jak ja nie lubię walczyć, odwoływać się, prosić o zmianę czegokolwiek. Jak ja bym chciała móc potakiwać na wszystko głową!
grenouillette jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 08:53   #1296
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cześć poniedziałkowo!

Cytat:
Napisane przez zywieczdroj Pokaż wiadomość
Dzięki za link Gratuluję zamówienia

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość



Odwiedzałam stolicę Niemiec

A co do połączenia pkp...nie znajdziesz takiego Trzeba dojechać do Lwowa, stamtąd jeździ taki ich pociąg - 24 godziny jedzie do Symferopola. Przynajmniej ja takim czymś jechałam...w pociągu są normalnie miejsca leżące, wagony te tańsze są bardzo...integracyjne Dosyć specyficzne klimaty Ja jechałam w grupie zorganizowanej (obóz studencki), także nawet nie wiem jak to się wszystko organizuje, ten przejazd itd.
Właśnie pamiętam, że kiedyś był taki pociąg z Warszawy, byłam w tym czasie na dworcu czekając na inne połączenie, zwróciłam wtedy na niego uwagę. A wczoraj nie mogłam nic znaleźć - dzięki za wskazówki

W ogóle a propos podróży - lubię sobie dumać na temat różnych wyjazdów, to mnie utrzymuje w dobrej formie przez cały rok - wspomnienia z minionych wakacji i planowanie nowych Dużo mam miejsc na swojej liście chceń, ale takie, które analizuję, sprawdzam co jakiś czas bilety, hotele, biura podróży, to: Hiszpania , Izrael, Jordania, Kambodża, Chiny, Portugalia, Kuba... Na Azję jednak trzeba długo oszczędzać...


Cytat:
Napisane przez grenouillette Pokaż wiadomość
Wiecie co? Czuję się oszukana przez moją uczelnię. Dali mi przy wszystkich coś dobrego, publicznie pochwalili, a teraz po cichu okazuje się, że jednak nie mam do tego prawa. OK, wcześniej na to nie liczyłam, nie musiałam tego dostawać...

Nie chce mi się. Chcę, żeby nikt ode mnie nic nie chciał, żebym ja sama nie miała wobec siebie żadnych oczekiwań. Żebym zwyczajnie była i mnie niosło z biegiem wydarzeń, zamiast ciągle musieć płynąć pod prąd. Jak ja nie lubię walczyć, odwoływać się, prosić o zmianę czegokolwiek. Jak ja bym chciała móc potakiwać na wszystko głową!
Nie dziwię się, że jesteś zdenerwowana i zniechęcona. Na studiach też często musiałam coś załatwiać, o coś walczyć, wiem, jakie to jest dobijające. Przesyłam pozytywne fluidy

---------- Dopisano o 08:53 ---------- Poprzedni post napisano o 08:11 ----------

Najważniejsze zadania w tym tygodniu:
1. dopracować prezentację na jutro
2. poprawić i wysłać artykuł
3. opracować materiał dla EK, skonsultować się z MP
4. do końca tygodnia zrobić najłatwiejsze weryfikacje
5. do czwartku ogarnąć protokoły
6. zacząć pisać wniosek o finansowanie
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 09:07   #1297
inga86
Rozeznanie
 
Avatar inga86
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez grenouillette Pokaż wiadomość
Wiecie co? Czuję się oszukana przez moją uczelnię. Dali mi przy wszystkich coś dobrego, publicznie pochwalili, a teraz po cichu okazuje się, że jednak nie mam do tego prawa. OK, wcześniej na to nie liczyłam, nie musiałam tego dostawać... Ale po co mi były dwa miesiące życia w miłym błędzie? I jeszcze słowa mojej mamy: "Odwołaj się". Od czego, od słów? Jeśli nie ma artykułu w regulaminie, nie mam od czego się odwołać. Co gorsza, nawet mi świta, że dwa miesiące temu jakiś artykuł w owym internecie był - a teraz nie mogę go znaleźć. Oczywiście, słyszę od mamy teorie spiskowe: albo ja coś nakręciłam, albo uczelnia chce mnie oszukać! A co im zależy? Szkoła nie będzie zmieniać regulaminu, żebym tylko ja jedna nie mogła się odwołać. Najchętniej dałabym sobie spokój... ale czy można tak zwyczajnie odpuścić? Ja bym mogła, ale podobno to takie słabe...
Chodzi o Chiny? Jeśli się pomyliłam to przepraszam
Jeśli znajdziesz odpowiedni artykuł, to walcz. Inaczej nie warto, bo nic nie wskurasz. Chyba, że rzecz nie jest aż tak wartościowa i możesz sobie odpuścić i nie będziesz mieć do siebie żalu, to odpuść. Słuchaj siebie, a nie innych, Ty wiesz najlepiej co dla Ciebie dobre. Może intuicja Ci podpowiada, że nic dobrego z tego nie wyjdzie.

Dziś mam wolne, więc plan:
-licencjat (nadal książka o analizie)
-sprzątnąć
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania"

Edytowane przez inga86
Czas edycji: 2012-11-12 o 09:08
inga86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 10:10   #1298
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Hejho! Witam was w ten cudowny poniedziałkowy ranek

Podczytywałam przez weekend trochę, ale mam czas napisać tylko zbiorczo:

Patri - strasznie lubię czytać Twoje ostatnie wpisy tu i na blogu Kojarzą mi się z opisami sielankowego dzieciństwa w różnych książkach, może tak trochę Muminkowo właśnie Twoja córka będzie miała wspaniałe wspomnienia jak dorośnie

Serenko - jak to nie czytałaś Muminków? Bajka się nie liczy, była zinfantylizowana Biografii Tove chyba nie ma sensu czytać bez znajomości książek, bo jest tam pełno odniesień do nich i interpretacji. Co ciekawe, zauważyłam że dorośli ludzie mają do tych książek skrajne podejścia, albo uwielbiają, albo nie znoszą. Ja mam wielki dług wobec Muminków, bo jedno opowiadanie ("OFilifionce któa wierzyła w katastrofy") pomogło mi wyjść z mojej chyba największej życiowej traumy.

Gren - współczuję sytuacji z uczelnią Może powinnaś porozmawiać bezpośrednio z osobą, która Cię poinformowała o tym wyróżnieniu? Wyjaśnienia pewnie nie rozwiążą sytuacji, ale może oczyszczą atmosferę? No i - czasami, żeby coś dostać trzeba o to poprosić, pokazać że nam zależy; może udałoby Ci si uzyskać coś w zamian?
Jakie jest terapeutyczne działanie koszulowej bluzki? Nie kojarzę tamtego postu.

Inga, powodzenia w ogarnianiu lic. dziś! Idziesz na tańce?Aha, mam nadzieję że Cię nie zmartwię, ale moim zdaniem wyglądowo zupełnie nie przypominasz Muminka ani żadnego innego trolla, więc skąd to przezwisko? Co do Tove się zgadzam - miała przedziwną i bardzo interesującą twarz

Żywiec - gratuluję zamówienia

Dzięki za inspiracje muzyczne Na razie przesłuchałam Emilkowe i Dilaylowe. Od siebie mogę polecić najpiękniejsża arię operową IMHO, w przeróbce na język yiddish:

http://www.youtube.com/watch?v=rzl7mxpztLE

Z dobrych wieści - wczoraj odkryłam że moja maciejka z balkonu, o której myślałam że już dawno nie żyje, ma kilkanaście kwiatków i nawet PĄCZKÓW i wczoraj wieczorem jak przyniosłam ją do mieszkania to pachniała jakby to był lipiec

Przypomniałam sobie dziś rano moją ideę tematycznych tygodni i ogłaszam ten tydzień TYGODNIEM WYSYPIANIA SIĘ! Wstaję nie wcześniej niż 6:45 a w łóżku muszę być o 10:30. Niestety więcej czasu na spanie nie wykroję. Ponadto zamierzam codziennie 20 minut ćwiczyć stopy do puent i słuchać jednego podcasta z nauką jęz. Ale spanie to priorytet! Trzymajcie za mnie kciuki
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 11:07   #1299
inga86
Rozeznanie
 
Avatar inga86
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Oczywiście, że idę na tańce
Hehe, moja mama miała dziwne określenia mojej urody
co też było moją traumą, bo większość życia uważałam się za brzydactwo, tym bardziej, że mam piękną mamę
Dzięki za kciuki, przydadzą się Właśnie wygrzebuję się z łóżka, bo nie obyło się oczywiście bez "jeszcze poleżę minutkę, jeszcze obejrzę to"
No, ale czas działać. Licencjat
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania"
inga86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 11:09   #1300
Konwalia11
Zadomowienie
 
Avatar Konwalia11
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 238
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Witam po depresyjnym weekendzie
Ale Wam zazdroszcze wolnosci w polskim internecie - u mnie Wasze kawalki muzyczne od razu sa blokowane przez gema, czyli takie muzyczne gestapo chroniace autorow. A szkoda, bo przydaloby mi sie dowiedziec, co teraz w swiatku muzycznym piszczy...
Emilko - kobieto, wydaj ksiezke kucharska, samo czytanie o tej dyni pobudzilo moje zmysly i wywolalo slinotok !
Dilaylo - widac, ze spotkanie z Patri fajnie na Ciebie wplynelo . Dotychczas kojarzylam Cie jedynie z nastepujacymi emotkami "" tudziez: "", hahaha, potrzeba Ci najwyrazniej emocjonalnej odskoczni, zeby bylo tak --> . Chce Cie czesciej widziec w takim nastroju!
Cindy - swego czasu duzo podrozowalam stopem, generalnie sporo sie wloczylam z beztroska i pelnym zaufaniem do swiata i ludzi. Teraz - szczerze mowiac - mialabym stracha. Zauwazylam tez, ze wygodna sie stalam. Kiedys namiot to byla normalka, teraz - nie wchodzi w rachube. Jakas taka wydelikacona sie stalam nawet nie wiem kiedy , ale chyba kazda faza zycia ma swoje przywileje . Ciekawie piszesz o przodkach. Masz racje, pewnie trzeba poznac schemat po to, zeby go przelamac. Dzieki za przypomnienie o tym fakcie! Huehue, zabia kartka jest boska
Change - pisz wlasnie o sobie ile mozesz, mnie szalenie inspiruja takie pozytywne historie. Twoja historia w pracy jest optymistyczna i to mi daje wiele nadziei - ze w pracy moze byc normalnie, znosnie, ludzko! W ogole dla mnie jestes takim promyczkiem nadziei, chyba jako jednyna masz miejsce pracy, z ktorego jestes zadowolona i w ktorym rozkwitasz! To powod do dumy i wielka inspiracja !
Inga - dzieki za opis dziecinstwa. Zastanawiam sie, jakie mozna wyciagnac wnioski z tych opisow? Z tego, co dziewczyny napisaly wylonily sie 2 grupy: 1. Dziecko opuszczone, pozostawione sobie na zasadzie "rob co chcesz"; 2. Dziecko nad ktorym rodzic stal z batem. O dziwo w obu przypadkach w oczach dziecka - rodzic sie nie sprawdzil... Czyli co? Tak zle i tak niedobrze? Albo po prostu niezbedne jest madre prowadzenie dziecka, jasne reguly i zasady, ale bez katowania dziecka tymi zasadami...
Lasub - jak ja bym chciala umiec dazyc tak prosto do celu jak Ty . To niesamowite - plan A nie wypalil to masz plan B i jedziesz dalej! Super reakcja. Ja jestem w podobnej sytuacji jak Ty i wiesz co? Powoli dopada mnie zalamka. Nie, absolutnie nie zaluje odejscia z tej jakze dziwnej firmy, ale znowu - do diabla!- jestem w punkcie wyjscia... Ech, mysle ze w najblizszym czasie napisze tu jakas rozkmine odnosnie pracy - tudziez beznadziejnej sytuacji pracobiorcy na rynku pracy. Musze sobie pewne sprawy poukladac w glowie najpierw.
grenouillette - moge tylko wyrazic wspolczucie, bo nie mam pomyslu na rzeczowa porade. Ale dziwnie znajoma wydaje mi sie ta Twoja sytuacja - tez czasem mam wrazenie, ze uknuto jakis spisek przeciwko mnie, bo cos przybiera zupelnie inny obrot niz oczekiwalam. Pogadaj, popytaj, powiedz co Ci powiedziano, kiedy i kto to byl. Moze dotrzesz po nitce do klebka. Powodzenia!

Ech, a u mnie jakis ogolny zjazd emocjonalny.
Jeszcze dzis sie dowiedzialam o podejrzeniu pcos - taka teorie ma pani endokrynolog, pan ginekolog z kolei tego nie potwierdza - badz tu madry ! Moj status hormonalny jest bardzo dziwny i nikt nie jest w stanie stwierdzic, co sie dzieje. Chyba zaczne studiowac jakies ksiazki medyczne bo jesli chodzi o lekarzy to trace powoli wszelkie zaufanie i szacunek
__________________


Be the change you want to see in the world!

Edytowane przez Konwalia11
Czas edycji: 2012-11-12 o 16:09
Konwalia11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 12:18   #1301
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Pisze na szybko z telefonu: dla milosnikow In Treatment-dostepna jest juz polska wersja, sezon 1 i chyba czesc 2, BEZ TAJEMNIC, dostepna na hbogo.pl
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 12:53   #1302
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

jezusicku! Ile zescie napisaly przez pare dni! chyba nie nadrobie was :/ nadal nie mam sieci w domu, a w pracy nawal...
i do tego moja koncentracja lezy i kwiczy, ja sama w sobie jestem rozdygotana i podlamana. Ale biore sie do pracy! Nie mozna wiecznie rozpaczac. Mam nadzieje, ze do was wkrotce wroce ! w srode przychodzi inzynier od sieci, powinnien byc internet w ciagu 10 dni.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 13:54   #1303
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez grenouillette Pokaż wiadomość
Wiecie co? Czuję się oszukana przez moją uczelnię. Dali mi przy wszystkich coś dobrego, publicznie pochwalili, a teraz po cichu okazuje się, że jednak nie mam do tego prawa. OK, wcześniej na to nie liczyłam, nie musiałam tego dostawać... Ale po co mi były dwa miesiące życia w miłym błędzie? I jeszcze słowa mojej mamy: "Odwołaj się". Od czego, od słów? Jeśli nie ma artykułu w regulaminie, nie mam od czego się odwołać. Co gorsza, nawet mi świta, że dwa miesiące temu jakiś artykuł w owym internecie był - a teraz nie mogę go znaleźć. Oczywiście, słyszę od mamy teorie spiskowe: albo ja coś nakręciłam, albo uczelnia chce mnie oszukać! A co im zależy? Szkoła nie będzie zmieniać regulaminu, żebym tylko ja jedna nie mogła się odwołać. Najchętniej dałabym sobie spokój... ale czy można tak zwyczajnie odpuścić? Ja bym mogła, ale podobno to takie słabe...

Biedactwo Ale odwołaj się...wyjaśnij sytuację. Szkoda by było choćby nie spróbować tego wszystkiego naprawić - może coś się uda wskórać?

Czasem mam podobne myślenie co Ty...nawet ostatnio. Chcę żeby po prostu nikt się mnie nie czepiał...mogę sobie być gdzieś daleko, mogę nie robić nic, mogę biedować...ale niech się mnie nie czepiają. Niech nie pytają o pracę, o to jak mi się wiedzie, o to co umiem, a czego nie, co dziś robiłam i co mam zamiar robić ze sobą później Czasem nawet mam ochotę krzyknąć na TŻta, żeby się mnie nie pytał co robiłam danego dnia...bo najczęściej jest tak...że niestety nie potrafię odpowiedzieć

Nebula - czemu jesteś rozdygotana?

Tygryś - ja też nie czytałam Muminków! Ale zainspirowałaś mnie i wypożyczę sobie w bibliotece
W którym tomie znajdę opowiadanie o którym piszesz? Czuję, że to coś dla mnie...jestem taką Filifionką

Znów siedzę i nic nie robię... Jestem jak zombie...
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 15:08   #1304
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Nebula - czemu jesteś rozdygotana?
bo powiedzialyscie tu cos co mnie po prostu przerazilo troche. na moj temat... kiedys pewien psycholog mi powiedzial, ze mam sklonnosci do bycia bipolarem, ale to ciezko stwierdzic. to bylo jakies 11 lat temu. kompletnie o tym zapomnialam. Nie wiem co mam o tym myslec. bardzo mnie to uderzylo....a co jezeli to prawda? oO
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 15:17   #1305
Konwalia11
Zadomowienie
 
Avatar Konwalia11
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 238
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
bo powiedzialyscie tu cos co mnie po prostu przerazilo troche. na moj temat... kiedys pewien psycholog mi powiedzial, ze mam sklonnosci do bycia bipolarem, ale to ciezko stwierdzic. to bylo jakies 11 lat temu. kompletnie o tym zapomnialam. Nie wiem co mam o tym myslec. bardzo mnie to uderzylo....a co jezeli to prawda? oO
Po pierwsze - fajnie ze wrocilas!
Po drugie - fakt, daje sie ta hustawke u Ciebie bezsprzecznie zauwazyc, ale do diagnozy jest jeszcze daleko. Jesli to prawda to coz... Bedziesz wiedziala, na czym stoisz i jaki powinien byc nastepny krok.
Ale spokojnie, poki co jest to tylko luzna hipoteza a czynnikow wywolujacych "hustawke" moze byc mnostwo. Nie boj zaby!
__________________


Be the change you want to see in the world!
Konwalia11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 15:26   #1306
inga86
Rozeznanie
 
Avatar inga86
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Jutro wyjdę o 6.30 i wrócę o 23 i będę czuć, że żyję, a jak mam dzień wolny i mogę zrobić mnostwo rzeczy, to dzień spędzam w łóżku albo chodzę wściekła. Nie umiem wykorzystać dnia wolnego nie wygrzebałam się w końcu z łóżka nie zrobiłam nic by ruszyć licencjat nie wiem jak spędzić produktywnie czas w domu Ponad moje siły, muszę mieć narzucony plan z groźbą, że jak go nie spełnię moje życie się załamie
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania"
inga86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 17:33   #1307
marzycielsko_realna
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 43
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Dziś byłam rodzinnie ( ) na "chińczyku" (obok policji i serpolu ).
Bartek zamówił mi i sobie gorący półmisek czy jakoś tak. Był to kurczak z olbrzymią ilością cebuli tak szybko przysmażonej, że jeszcze mokrej w środku i chrupiącej, i z czosneczkiem, do tego fryty i surówa. Ten półmisek wjechał na stół z efektami dźwiękowymi, bosko skwierczał To było pyszne! Julcia zjadła porcję surówy z kiszonej kapusty z własnej nieprzymuszonej woli!!! Jakies cuda się na tym świecie dzieją.

Przyznasz, że to jedne z najlepszych chwil w życiu

Dziewczyny ja też nieśmiało przyznam, że prowadzę, a w zasadzie próbuję prowadzić bloga od kwietnia. Właśnie poświęconego tej tematyce:
www.marzeniaoprzyszlosci. blogspot.com
__________________
-minimalizm,
-regularna nauka,
-walka z prokrastynacją,
-dbam o zdrowie i wygląd,
-zrzucam kilogramy.

TYM RAZEM SIĘ UDA!
marzycielsko_realna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 17:49   #1308
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

miałam dosc intensywny dzien....ze az nie mam siły czytac ani nic...
-odwieziony młody
-poszłam do spoldzielni
-zrobiłam fotki
-zapisałam się na egzamin teoretyczny(całe to prawko to żabsko od 3 lat!!)
byłąm na treningu i od 14:55 probowałam dostac sie komunikacja do złobka nie bede pisac juz o tym bo roz..............pi.....o le coś poprostu w rezultacie dotarłam do domu na 17....padam i jeszcze jakies chorobsko chyba sie chce wkrasc.....zaraz grzanca zrobie
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 18:38   #1309
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Dziewczyny-jesteście zarąbste z tą muzą
''Odrabiam'' niemiecki słuchając waszych kawałków

Włączam Wasze kawałki i okazuje się, że jasne, znane, i nuzia chodzi
Super!

---------- Dopisano o 18:27 ---------- Poprzedni post napisano o 18:26 ----------

Cytat:
Napisane przez grenouillette Pokaż wiadomość
jak się wstaje po 13, to obiad jest o 20... i jak tu potem jeść kolację, żeby nie hałasować?
Hahahahahahaha!

---------- Dopisano o 18:38 ---------- Poprzedni post napisano o 18:27 ----------

Cytat:
Napisane przez Konwalia11 Pokaż wiadomość
Ech, a u mnie jakis ogolny zjazd emocjonalny.
Jeszcze dzis sie dowiedzialam o podejrzeniu pcos - taka teorie ma pani endokrynolog, pan ginekolog z kolei tego nie potwierdza - badz tu madry ! Moj status hormonalny jest bardzo dziwny i nikt nie jest w stanie stwierdzic, co sie dzieje. Chyba zaczne studiowac jakies ksiazki medyczne bo jesli chodzi o lekarzy to trace powoli wszelkie zaufanie i szacunek
Przytulam Konwalio.
Zacznij studiować albo radź się tylu lekarzy u ilu dasz radę, potem wyciągniesz średnia ważoną
Dla mnie lekarze w większości są niedouczonymi bufonami. Mówię to na podstawie swoich własnych doświadczeń. Mam oczy i uszy nastawione jak radar i nic nie przyjmuję na słowo honoru. Muszę rozumieć co nie gra i jak działa coś co przepisują.
Trzymam kciuki za Ciebie.
Jak Ci pomóc poprawić samopoczucie?

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-11-12 o 19:00
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 19:09   #1310
Konwalia11
Zadomowienie
 
Avatar Konwalia11
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 238
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Chce przetestowac, jak sie sprawdzi plan tygodniowy u mnie. Rutyny dzienne juz mam, natomiast czesto nie wywiazuje sie z zadan dodatkowych... W tym tygodniu sa to:
- zrobic zdjecia ciuchow i wystawic 10 artykulow na ebay
- sprzedac szopke wigilijna
- wysiac kielki!
- zebrac informacje na temat h.
- zrobic zel lniany do wlosow
- zrobic odzywke do rzes
- dokonczyc gruntowne sprzatanie kuchni
- zrobic foto-kalendarz na 2013
- umowic sie na wizyte do gina
- przeinaczyc plan sprzatania
- zamowic ekstrakty i ziola
- pomyslec nad prezentem urodzinowym
- pic przynajmniej 1 litr wody
- tematyka dziecinstwa/przeszlosci
- poszukac zdjec strojow ktore mi sie podobaja
- zadzwonic w sprawie podania
- ksiegowosc - c.d.

---------- Dopisano o 19:09 ---------- Poprzedni post napisano o 18:45 ----------

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość

Przytulam Konwalio.
Zacznij studiować albo radź się tylu lekarzy u ilu dasz radę, potem wyciągniesz średnia ważoną
Dla mnie lekarze w większości są niedouczonymi bufonami. Mówię to na podstawie swoich własnych doświadczeń. Mam oczy i uszy nastawione jak radar i nic nie przyjmuję na słowo honoru. Muszę rozumieć co nie gra i jak działa coś co przepisują.
Trzymam kciuki z Ciebie.
Jak Ci pomóc poprawić samopoczucie?
Dzieki Patri... samopoczucie jakos tak samo wskoczylo na wlasciwy tor, chyba dlatego, ze polknelam kilka "zabek pieciominutowek" - czyli spraw, ktore czekaly na zalatwienie od bardzo dawna, pomimo tego, ze wystarczylo im poswiecic nawet mniej niz 5 min. A efekt calkiem pozytywny, jak na zainwestowany czas.

Wiesz, wskoczylam na jakis stary, przetarty i niepotrzebny tok myslenia i nawet nie zauwazylam tego. Wczoraj poczulam pierwsze uklucia prawdziwej depresji i nie udalo mi sie nad tym zapanowac. A wiec nie mialam innego wyboru, jak tylko pozwolic sie tlic temu uczuciu do czasu, az samo wygasnie. I chyba wygaslo!

Co do lekarzy - zaczynam powoli traktowac ich jedynie jak narzedzia w moim reku - czyli - staram sie dowiedziec, co mi moze dolegac i jakich badan potrzebuje, po czym szukam sama informacji. Pamietam czasy, kiedy lekarz byl nieomylnym autorytetem i po prostu bralo sie to, co zapisal. Na szczescie te czasy minely bezpowrotnie - pacjent jest w stanie sam sie doinformowac, poszukac drog i alternatyw. Ja tam jestem ciezkim pacjentem, bo dociekliwym , ale uwazam, ze w kwestii zdrowia nie warto isc na kompromisy.
__________________


Be the change you want to see in the world!

Edytowane przez Konwalia11
Czas edycji: 2012-11-12 o 20:52
Konwalia11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 19:24   #1311
zywieczdroj
Zakorzenienie
 
Avatar zywieczdroj
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
-zapisałam się na egzamin teoretyczny(całe to prawko to żabsko od 3 lat!!)
byłąm na treningu i od 14:55 probowałam dostac sie komunikacja do złobka nie bede pisac juz o tym bo roz..............pi.....o le coś poprostu w rezultacie dotarłam do domu na 17....padam i jeszcze jakies chorobsko chyba sie chce wkrasc.....zaraz grzanca zrobie
Brawo!!! Życzę powodzenia
Komunikacja miejsca w dodatku w Łodzi to istna masakra. Zjedz dużo czosnku i herbatę z sokiem z malin

Dziękuję za lajkowanie, jesteście kochane, że mogę na Was liczyć
Gdybyście chciały to mogę Wam coś zrobić na zamówienie po promocyjnej cenie albo za zareklamowanie

Wiecie co? Byłam oglądać to mieszkanie, powiedziałam, że dam odpowiedź w weekend i od wczoraj żadna z tych dziewczyn nie odbiera ani nie odpisuje na smsy. Mogłyby chociaż odpisać, że nieaktualne albo że im się nie spodobałam czy coś....

Znalazłam dzisiaj inne mieszkanie, o 150 zł tańsze, w środę idę oglądać, mam nadzieję, że uda mi się je złapać, bardzo bym chciała

Nie mam kiedy dokończyć licencjatu, na drugich studiach mnie zawalają kserówkami i kolokwiami, nie wiem jak się wyrobię
zywieczdroj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 19:25   #1312
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
zrobic foto-kalendarz na 2013
sama masz jakis projekt czy tylko foki wysyłasz
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 19:37   #1313
Addicted to love
Rozeznanie
 
Avatar Addicted to love
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Dziewczyny chyba nie dam rady Was nadrobic, tyle piszecie. Przepraszam

U mnie na uczelni istne szalenstwo, nie wiem w co rece wlozyc.

Nadal nie wymyslilam tematu pracy Jest polowa listopada. Niektorzy juz szukaja materialow, a ja nadal w ciemnej d&pie. Jestem na siebie taka wsciekla, ze nie jestem sytstematyczna i zorganizowana.

I tylko chodze i sie stresuje, zamiast sie spiac to ja chodze i lamentuje. No komedia
__________________
staram się być miłą dziewczyną
nie obgryzam paznokci

systematycznie pracuje nad angielskim
najwyższy czas nauczyć się gotować
5/50

Addicted to love jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 20:22   #1314
serena.avon
Rozeznanie
 
Avatar serena.avon
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 804
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Ufff... Dziś miałam bardzo pracowity dzień.

pranie x3
zlew
zmywarka
naczynia
kocie miski
lodówka
umyty balkon
umyte okna
umyta wanna i wc
starte kurze w całym domu
odkurzone
przygotowania na jutro
zdezynfekowana komórka, iPad, komp
uporządkowany regał
rozpakowana po weekendzie poza domem
zakupy zrobione
leki na tydzień rozłożone
torebka posprzątana
beauty blender uprany

Jutro czeka mnie pierwszy dzień w pracy idę na 8 do 14, później od 17 do 23/24 - kolejny intensywny dzień przede mną. Dziś wykorzystałam wolny dzień na nadrobienie zaległości w domu.
Teraz muszę jeszcze zrobić:

prezentacja na prawo
mani i pedi
maseczka na twarz
kąpiel
ogarnąć maile

Trzymajcie kciuki, żebym jutro podołała pracy

Tygrysku
ja bajki uwielbiam muszę sprawdzić w mojej bibliotece, czy można je wypożyczyć
serena.avon jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 21:06   #1315
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
jezusicku! Ile zescie napisaly przez pare dni! chyba nie nadrobie was :/ nadal nie mam sieci w domu, a w pracy nawal...
i do tego moja koncentracja lezy i kwiczy, ja sama w sobie jestem rozdygotana i podlamana. Ale biore sie do pracy! Nie mozna wiecznie rozpaczac. Mam nadzieje, ze do was wkrotce wroce ! w srode przychodzi inzynier od sieci, powinnien byc internet w ciagu 10 dni.
Nooo, niektórzy to ostro rozkminiali ostatnio. Wracaj szybko!

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Pisze na szybko z telefonu: dla milosnikow In Treatment-dostepna jest juz polska wersja, sezon 1 i chyba czesc 2, BEZ TAJEMNIC, dostepna na hbogo.pl
Słyszałam dziś w radiu zajawkę. Cielecka jako Mia. Ja nadal utknęłam w połowie 3 sezonu i obejrzałam tylko odcinki z superwizorką..
Polskiej wersji do tej pory nie oglądałam, ale chyba zacznę jak będzie jak.

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
bo powiedzialyscie tu cos co mnie po prostu przerazilo troche. na moj temat... kiedys pewien psycholog mi powiedzial, ze mam sklonnosci do bycia bipolarem, ale to ciezko stwierdzic. to bylo jakies 11 lat temu. kompletnie o tym zapomnialam. Nie wiem co mam o tym myslec. bardzo mnie to uderzylo....a co jezeli to prawda? oO
Co możesz zrobić dla siebie, obserwować, notować jak się czujesz. Wtedy masz jakieś dane do analizy i można dokopać się do zależności. Ja się zbieram do takiej porządnej analizy swoich zmienności już długo.. ostatnio trochę mniej mi dokuczają chyba.

Cytat:
Napisane przez inga86 Pokaż wiadomość
Jutro wyjdę o 6.30 i wrócę o 23 i będę czuć, że żyję, a jak mam dzień wolny i mogę zrobić mnostwo rzeczy, to dzień spędzam w łóżku albo chodzę wściekła. Nie umiem wykorzystać dnia wolnego nie wygrzebałam się w końcu z łóżka nie zrobiłam nic by ruszyć licencjat nie wiem jak spędzić produktywnie czas w domu Ponad moje siły, muszę mieć narzucony plan z groźbą, że jak go nie spełnię moje życie się załamie
To samo mam!

Dziś znów byłam na mega inspirującym wykładzie Pana, który musiał być przystojny jak był młody. Jakieś takie małe pozytywy po drodze i całkiem dobry humor. Mam kilka rzeczy do doczytania i książkę do odkopania..
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 21:35   #1316
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Konwalia11
Działam tak bo doszłam do wniosku, że NIE MOGĘ pozwolić sobie na słabość.
Gdzieś tam w tyle głowy miałam uwadze, że może nie wyjść z pracą w H. dlatego też nie paliłam za sobą mostów z korepetycjami.
Od pewnego czasu uważam, że jestem panią własnego losu i dlatego też jeśli coś mnie uwiera to staram się to zmienić.

Wczoraj miałam zabawną sytuację z tym, jak powinnam zachowywać się po stracie pracy.
Z okazji imienin była u nas koleżanek mojej mamy, której reakcje na wiadomość o stracie praca była następująca: ojejku, biedactwo...Jakbyś miała pracę to byś się usamodzielniła, teraz tego nie możesz zrobić i ble ble ble...W jej słowach przewijała się też ''moja powinność'', że powinnam usiąść i zapłakać nad moim parszywym losem. Absolutnie nie rozumiała mojego wyważonego stylu bycia,który polegał na chłodnym wyliczeniu co ''zyskałam'' i co''straciłam''(chociaż jak wiadomo straty i zyski są mocno subiektywnymi wartościami)

Nebula
Hej
Dokopałaś się do możliwych przyczyn swojego samopoczucia?
''Teoretycznie'' masz wszelakie warunki, aby doznać szczęścia:wspaniałego męża u boku, możliwość spełnienia się w pożądanej dziedzinie i parę innych rzeczy...Ale teoria teorią, a życie życiem...Czasem też miewam takie momenty, ale zawsze jakiś głos z tyłu mi mówił'' przestań się babrać i płakać nad rozlanym mlekiem(?). Absolutnie nie chcę pisać, że tak powinnaś zrobić, ale u mnie działało(chociaż bywają tygodnie, że parę razy muszę się ''przywoływać do pionu'').

inga86
Może brakuje Ci wewnętrznej motywacji?
Ja też tak czasem miewam, że jak nic nade mną ''nie wisi'' to nagle te godziny za bardzo się rozpływają. Osobiście pracuję nad wewnętrzną motywacją bo bez niej ani rusz.

Dilayla
trzymam kciuki za egzamin

zywieczdroj
Zalajkowałam
Podziwiam za zdolności manualne
Ja absolutnie takowych zdolności nie mam.

Addicted to love
A nie masz żadnej ''niszy'', która byłaby ci bliska ze względu za zainteresowanie?
Moja osobista taktyka na pisanie pracy to taka, że zamierzam do końca drugiego roku mieć 5 tematów i wakacje między II, a III rokiem poświęcić częściowo na szukanie materiałów,żeby zobaczyć który temat jest najbardziej ''opłacalny''. Ciężko mi wyobrazić sobie sytuację, że muszę napisać pracę, a ilość materiałów i możliwości ''ich produkcji'' jest znikoma bo strasznie by mnie to zniechęciło.
Proponuję, żebyś najpierw poszukała niszy, potem zrobiła osobistą burzę mózgów co byś mogła wybrać parę tematów, a potem konsultacja z promotorem.
Czy u Ciebie promotor podrzuca tematy czy jest inaczej?

serena.avon
Trzymam kciuki



Dalej robię porządki korepetycyjne i kombinuję jak wszystko elegancko poukładać, co by ''ergonomia pracy'' została zachowana.
W weekend mam parę kolokwiów i innych rzeczy, więc męczę szare komórki robotą na studia.

Jutro od rana się lenimy z Tż w łóżku, a po południu ciężka harówka bo inaczej się nie wyrobię na sobotę i niedzielę.
Dostałam dzisiaj list z mojej nowej uczelni i tadam-przyjęli mnie na III semestr. Muszę nadrobić jeszcze parę przedmiotów z II semestru(czyli kilka dodatkowych egzaminów w sesji zimowej), ale jestem dobrej myśli.
Musi się udać-nie ma innego wyjścia.

Spadam dziewczynki do francuskiego,
dobranoc
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 21:38   #1317
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Hej

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość


Z dobrych wieści - wczoraj odkryłam że moja maciejka z balkonu, o której myślałam że już dawno nie żyje, ma kilkanaście kwiatków i nawet PĄCZKÓW i wczoraj wieczorem jak przyniosłam ją do mieszkania to pachniała jakby to był lipiec

Przypomniałam sobie dziś rano moją ideę tematycznych tygodni i ogłaszam ten tydzień TYGODNIEM WYSYPIANIA SIĘ! Wstaję nie wcześniej niż 6:45 a w łóżku muszę być o 10:30. Niestety więcej czasu na spanie nie wykroję. Ponadto zamierzam codziennie 20 minut ćwiczyć stopy do puent i słuchać jednego podcasta z nauką jęz. Ale spanie to priorytet! Trzymajcie za mnie kciuki
Kocham maciejkę
Nie pamiętam, kiedy ją wąchałam

Trzymam kciuki za spanie!


Cytat:
Napisane przez Konwalia11 Pokaż wiadomość
Emilko - kobieto, wydaj ksiezke kucharska, samo czytanie o tej dyni pobudzilo moje zmysly i wywolalo slinotok !

Ech, a u mnie jakis ogolny zjazd emocjonalny.
Jeszcze dzis sie dowiedzialam o podejrzeniu pcos - taka teorie ma pani endokrynolog, pan ginekolog z kolei tego nie potwierdza - badz tu madry ! Moj status hormonalny jest bardzo dziwny i nikt nie jest w stanie stwierdzic, co sie dzieje. Chyba zaczne studiowac jakies ksiazki medyczne bo jesli chodzi o lekarzy to trace powoli wszelkie zaufanie i szacunek
Powodzenia w szukaniu diagnozy Cieszę się, że u Ciebie już lepiej po połknięciu kilku żabek
Dzięki za miłe słowa, powiem szczerze: zareagowałam niedowierzaniem w każdym razie czynię moją reakcję obiektem obserwacji

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
jezusicku! Ile zescie napisaly przez pare dni! chyba nie nadrobie was :/ nadal nie mam sieci w domu, a w pracy nawal...
i do tego moja koncentracja lezy i kwiczy, ja sama w sobie jestem rozdygotana i podlamana. Ale biore sie do pracy! Nie mozna wiecznie rozpaczac. Mam nadzieje, ze do was wkrotce wroce ! w srode przychodzi inzynier od sieci, powinnien byc internet w ciagu 10 dni.
Czekamy nie musisz nadrabiać, pisz lepiej co u Ciebie

Cytat:
Napisane przez marzycielsko_realna Pokaż wiadomość
Przyznasz, że to jedne z najlepszych chwil w życiu

Dziewczyny ja też nieśmiało przyznam, że prowadzę, a w zasadzie próbuję prowadzić bloga od kwietnia. Właśnie poświęconego tej tematyce:
www.marzeniaoprzyszlosci. blogspot.com
Fajnie, że wrzuciłaś blog.

Cytat:
Napisane przez serena.avon Pokaż wiadomość
Ufff... Dziś miałam bardzo pracowity dzień.

klask i:
Imponująca lista

Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość


Słyszałam dziś w radiu zajawkę. Cielecka jako Mia. Ja nadal utknęłam w połowie 3 sezonu i obejrzałam tylko odcinki z superwizorką..
Polskiej wersji do tej pory nie oglądałam, ale chyba zacznę jak będzie jak.

Nie wiem, czy mi się będzie chciało oglądać to samo, tylko w polskiej wersji, ale na pewno kilka odcinków obejrzę. Na pewno ominę Laurę, bo zawsze mnie okropnie wkurzała

---------- Dopisano o 21:38 ---------- Poprzedni post napisano o 21:36 ----------

Ingo, zaimponowałaś mi swoim planem "chcę za rok mówić płynnie w języku...". Wzięłam to do siebie i rozważam metody osiągnięcia tego celu u siebie.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 21:52   #1318
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Mam dla Was fragment książki "Pranie mózgu" (Kathleen Taylor) a konkretnie zacytowany w tej książce fragment z książki "Zło" (Roy Baumeister):

Ostatnimi czasy nasza kultura lubuje się w pojęciu "nieodpartego impulsu" oraz w genetycznych przyczynach uzależnień. Jednak w badaniach dotyczących samokontroli, uparcie nasuwa się ten sam wniosek: aprobujemy i godzimy się na utratę kontroli. Innymi słowy to my sami pozwalamy sobie na utratę kontroli, stając się jednocześnie aktywnymi jej uczestnikami . I nieważne, czy chodzi o złamanie zasad diety, wpadanie w trans alkoholowy czy niewykonanie nielubianego zajęcia, zwykle w jakiś sposób godzimy się i pozwalamy na takie sytuacje. To samo można powiedzieć o przemocy. Jednak pojęcie nieodpartego impulsu wydaje się nieco mylące, gdyż większość aktów przemocy nie do końca jest rezultatem nieodpartego impulsu. My po prostu pozwalamy sobie na utratę kontroli. Dzieje się tak po części dlatego, że uczymy się traktować pewne impulsy jako nieodparte. [...] Przykładowo, ludzie, którzy miewają wilcze napady głodu, bądź wpadają w trans alkoholowy twierdzą, że dzieje się tak, ponieważ zostają oni owładnięci silnymi impulsami sprawiającymi, że stają się bierni i bezsilni. Jednakże w trakcie takich transów spożywają oni jedzenie czy picie, przygotowują je, wkładają sobie do ust i wreszcie połykają. Są to działania jak najbardziej aktywne, a nie bierne uleganie. Oparcie się impulsowi mogło być po prostu dla nich zbyt trudne, ale ludzie ci nie tylko przestali się opierać, oni także stali się aktywnymi wspólnikami pobłażając swoim zachciankom.

Nie jesteśmy bezwolnymi wykonawcami emocjonalnych impulsów.

(Przede mną jeszcze 200 stron tej fascynującej lektury, mocno polecam.)
Pa!

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2012-11-12 o 21:55
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 22:02   #1319
inga86
Rozeznanie
 
Avatar inga86
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Hej

[/COLOR]Ingo, zaimponowałaś mi swoim planem "chcę za rok mówić płynnie w języku...". Wzięłam to do siebie i rozważam metody osiągnięcia tego celu u siebie.
jeszcze bardziej mnie to zmotywuje

Mam gdzieś serial In Treatment po polsku na CD, koleżanka mi dała, tylko muszę go znaleźć
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania"
inga86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 22:41   #1320
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Addicted to love Pokaż wiadomość
Nadal nie wymyslilam tematu pracy Jest polowa listopada. Niektorzy juz szukaja materialow, a ja nadal w ciemnej d&pie. Jestem na siebie taka wsciekla, ze nie jestem sytstematyczna i zorganizowana.

I tylko chodze i sie stresuje, zamiast sie spiac to ja chodze i lamentuje. No komedia
Witaj w klubie Nie byłam u mojej promotor od początku semestru...a nie, moment. Od maja

Cytat:
Napisane przez marzycielsko_realna Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja też nieśmiało przyznam, że prowadzę, a w zasadzie próbuję prowadzić bloga od kwietnia. Właśnie poświęconego tej tematyce:
www.marzeniaoprzyszlosci. blogspot.com
Super! Chętnie poczytam - zapisałam sobie w zakładkach

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Ostatnimi czasy nasza kultura lubuje się w pojęciu "nieodpartego impulsu" oraz w genetycznych przyczynach uzależnień. Jednak w badaniach dotyczących samokontroli, uparcie nasuwa się ten sam wniosek: aprobujemy i godzimy się na utratę kontroli. Innymi słowy to my sami pozwalamy sobie na utratę kontroli, stając się jednocześnie aktywnymi jej uczestnikami . I nieważne, czy chodzi o złamanie zasad diety, wpadanie w trans alkoholowy czy niewykonanie nielubianego zajęcia, zwykle w jakiś sposób godzimy się i pozwalamy na takie sytuacje. To samo można powiedzieć o przemocy. Jednak pojęcie nieodpartego impulsu wydaje się nieco mylące, gdyż większość aktów przemocy nie do końca jest rezultatem nieodpartego impulsu. My po prostu pozwalamy sobie na utratę kontroli. Dzieje się tak po części dlatego, że uczymy się traktować pewne impulsy jako nieodparte. [...] Przykładowo, ludzie, którzy miewają wilcze napady głodu, bądź wpadają w trans alkoholowy twierdzą, że dzieje się tak, ponieważ zostają oni owładnięci silnymi impulsami sprawiającymi, że stają się bierni i bezsilni. Jednakże w trakcie takich transów spożywają oni jedzenie czy picie, przygotowują je, wkładają sobie do ust i wreszcie połykają. Są to działania jak najbardziej aktywne, a nie bierne uleganie. Oparcie się impulsowi mogło być po prostu dla nich zbyt trudne, ale ludzie ci nie tylko przestali się opierać, oni także stali się aktywnymi wspólnikami pobłażając swoim zachciankom.

Nie jesteśmy bezwolnymi wykonawcami emocjonalnych impulsów.

(Przede mną jeszcze 200 stron tej fascynującej lektury, mocno polecam.)
Pa!
Wow! Dobre...naprawdę. Od razu widzę siebie, kiedy znów robię to czego wiem, że nie powinnam...ale po prostu odpuszczam. Nawet nie mam już żadnych wielkich wyrzutów sumienia z tego powodu...puszczam to w niepamięć błyskawicznie - to chyba jeszcze gorsze

Nebula - nawet jeśli jesteś bipolarem...to oznaczałoby tyle tylko, że dowiedziałabyś się jak to leczyć i może Twoje nastroje by się zrównoważyły. Chociaż nie byłabym pewna, że to to...Ja raczej widzę u Ciebie nagłe spadki nastrojów, a później "normalniejesz" - nie wydaje mi się, żebyś wpadała od razu w manię Pamiętam jak tu Patri raz szalała po jakichś lekach...to przypominało trochę manię, o tak - latała jak mały wiatraczek

Serena - szczena mi opadła po obejrzeniu Twojej listy spraw dokonanych Twoje mieszkanie musi błyszczeć

Tygrys! Wypożyczyłam Muminki i przeczytałam o Filifionce - kurcze, kurcze...w życiu bym się nie spodziewała, że w takich muminkowych opowiastkach tyle psychologii
Będziemy pilnować Twojego snu...jak coś tu śmiesz napisać po 22:30...to już sobie pogadamy
__________________


Edytowane przez bura kocurka
Czas edycji: 2012-11-12 o 22:42
bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-09-23 01:47:20


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:35.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.