Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII - Strona 39 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-11-29, 21:09   #1141
eff8
Zakorzenienie
 
Avatar eff8
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 6 775
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez Wisienka_0809 Pokaż wiadomość
A czy ja też mogę wylać swoje żale?
dajecie dziewczyny
__________________

eff8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-29, 21:13   #1142
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;37887176]Ładne, widziałam, ładniejszy film niż książka - rzadkość
[/QUOTE]
Nie mialam stycznosci.
Kojarze ten tytul jedynie z "Przyjaciol"

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
jakas logika w tym jest nie wiem, czy to w ogóle nie jedyna moja ciąża bedzie.... chciałabym odchowac małego do 2-3 latek, potem on do przedszkola a ja do pracy. Nie wyobrazam sobie całego zycia jako kura domowa chociaz z drugiej strony bycie jedynakiem chyba nie jest fajne... nie wiem.... na razie czekam na Niunka
Ja sie strasznie obawiam jak to bedzie z praca po urodzeniu dziecka...
Tym bardziej, ze zbyt wielkiego doswiadczenia nie mam.

Lenova, Wisienka, co sie dzieje?
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-29, 21:15   #1143
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez eff8 Pokaż wiadomość
to nie jest zle z waga ja pępol juz dawno mam na wierzchu
pocieszaj mnie, pocieszaj anie to przeraza.... a pępek wroci do swojego dawnego wyglądu?
LENOVA, jestes?
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-29, 21:22   #1144
Lenova
Wtajemniczenie
 
Avatar Lenova
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 2 037
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
[/COLOR]

Wal kochana i od razu mów kogo mamy spałowac
To ja poproszę ostre pałowanie ...

Cytat:
Napisane przez maluchna30 Pokaż wiadomość
No co sie stalo kochana??? Tylko mi nie mow, ze tam kogo piorun potelepal
Niestety nie ale mógłby mnie zdrowo pier.olnąć !

Nawet nie wiem od czego zacząć... ale przygotujcie się na esej.
Chyba stężenie hormonów w moim organizmie sięga zenitu albo mam depresje, albo jakie inne cholerstwo na tle psychicznym.
Otóż chodzi najbardziej chyba o moje studia, coraz częściej zastanawiam się nad tym zeby je rzucić, ale szkoda mi ze względu na to że jestem już na III roku (jednolite magisterskie) i wydałam na nie sporo kasy.
Ale w ogóle nie mam radości studiowania, zero, nul nic, zadnej motywacji, chodzę tam chyba dla zasady, i pewnie byłoby mi wstyd powiedzieć wszystkim ze nagle rzuciłam studia.
Psychologia zawsze była moim marzeniem, wszyscy mi jednak odradzali, ze to nie dla mnie, ze pracy po tym nie ma, ze zbizkuje od tego i takie tam a ja się uparłam jak ten osioł i poszłam , na pierwszym roku dawałam sobie świetnie rade, mialam zapał, wyniki na koniec byly super, na drugim roku cos siadło i było gorzej, teraz jest kompletna klapa.
Chciałam być kiedys terapeutką, pomagac ludziom i takie tam. Teraz w sumie tez bym chciała ale nie mam juz motywacji.
Bardziej mnie kręci takie coś społecznego, charytatywnego. Chciałabym otworzyc schronisko dla bezdomnych i dla zwierząt, a do tego chyba nie trzeba dyplomu psychologa...
Mam za 1,5 tyg zjazd na ktorym mam 2 kolokwia, zaliczenie i egzamin. Próbuje sie uczyc i ni cholery mi nie idzie, siedze nad książkami jak debil czytam jeden tekst milion razy.
tylko wyć mi się chce
Z drugiej strony nie mam alternatywy jakbym rzuciła studia to co potem? Zostane utrzymanką męża i kurą domową? Bo inny kierunek studiów mnie nie kręci.
Na dodatek jestem osobą chorobliwie nieśmiałą i nie widze siebie w jakiejś społecznej i publicznej robocie choc bardzo bym chciała.
Nie wiem może to ciąża odbiera mi zmysły , bo ciągle myśle tylko o dziecku i to jest teraz dla mnie najważniejsze , żeby juz sie urodziła, była zdrowa i że mogłabym wszystko poświęcić dla niej żeby tylko ją dobrze wychować, ale z drugiej strony co potem? Mała podrośnie a ja zostane sama w domu przy garach?
Do tego mam dosyć bycia w ciązy, tego samopoczucia, tego że trzeba tak dlugo czekać na to maleństwo.
Czuje się troche jak w klatce , siedze w tych 4 scianach i sie dusze.
Mam ochote zdjąć z siebie ten brzuch, odłożyc na chwile, pojść gdzieś na impreze do ludzi, napić się dobrego drinka , albo wyjechać w podróż , tak po prostu odreagować . potem wrócić nałożyć spowrotem brzuch i czekać zrelaksowana na Blaneczkę. Egoistyczne to trochę wiem

To chyba tyle co miałam do powiedzenia, mam nadzieję że nie uspałam Was tym , choć jest to chaotyczne co napisałam to mi lekko ulżyło.

---------- Dopisano o 21:22 ---------- Poprzedni post napisano o 21:20 ----------

A zaraz wróci mój mąz z pracy i znowu zastanie mnie zaryczaną
Lenova jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-29, 21:30   #1145
hope01
Zakorzenienie
 
Avatar hope01
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez Lenova Pokaż wiadomość
To ja poproszę ostre pałowanie ...


Niestety nie ale mógłby mnie zdrowo pier.olnąć !

Nawet nie wiem od czego zacząć... ale przygotujcie się na esej.
Chyba stężenie hormonów w moim organizmie sięga zenitu albo mam depresje, albo jakie inne cholerstwo na tle psychicznym.
Otóż chodzi najbardziej chyba o moje studia, coraz częściej zastanawiam się nad tym zeby je rzucić, ale szkoda mi ze względu na to że jestem już na III roku (jednolite magisterskie) i wydałam na nie sporo kasy.
Ale w ogóle nie mam radości studiowania, zero, nul nic, zadnej motywacji, chodzę tam chyba dla zasady, i pewnie byłoby mi wstyd powiedzieć wszystkim ze nagle rzuciłam studia.
Psychologia zawsze była moim marzeniem, wszyscy mi jednak odradzali, ze to nie dla mnie, ze pracy po tym nie ma, ze zbizkuje od tego i takie tam a ja się uparłam jak ten osioł i poszłam , na pierwszym roku dawałam sobie świetnie rade, mialam zapał, wyniki na koniec byly super, na drugim roku cos siadło i było gorzej, teraz jest kompletna klapa.
Chciałam być kiedys terapeutką, pomagac ludziom i takie tam. Teraz w sumie tez bym chciała ale nie mam juz motywacji.
Bardziej mnie kręci takie coś społecznego, charytatywnego. Chciałabym otworzyc schronisko dla bezdomnych i dla zwierząt, a do tego chyba nie trzeba dyplomu psychologa...
Mam za 1,5 tyg zjazd na ktorym mam 2 kolokwia, zaliczenie i egzamin. Próbuje sie uczyc i ni cholery mi nie idzie, siedze nad książkami jak debil czytam jeden tekst milion razy.
tylko wyć mi się chce
Z drugiej strony nie mam alternatywy jakbym rzuciła studia to co potem? Zostane utrzymanką męża i kurą domową? Bo inny kierunek studiów mnie nie kręci.
Na dodatek jestem osobą chorobliwie nieśmiałą i nie widze siebie w jakiejś społecznej i publicznej robocie choc bardzo bym chciała.
Nie wiem może to ciąża odbiera mi zmysły , bo ciągle myśle tylko o dziecku i to jest teraz dla mnie najważniejsze , żeby juz sie urodziła, była zdrowa i że mogłabym wszystko poświęcić dla niej żeby tylko ją dobrze wychować, ale z drugiej strony co potem? Mała podrośnie a ja zostane sama w domu przy garach?
Do tego mam dosyć bycia w ciązy, tego samopoczucia, tego że trzeba tak dlugo czekać na to maleństwo.
Czuje się troche jak w klatce , siedze w tych 4 scianach i sie dusze.
Mam ochote zdjąć z siebie ten brzuch, odłożyc na chwile, pojść gdzieś na impreze do ludzi, napić się dobrego drinka , albo wyjechać w podróż , tak po prostu odreagować . potem wrócić nałożyć spowrotem brzuch i czekać zrelaksowana na Blaneczkę. Egoistyczne to trochę wiem

To chyba tyle co miałam do powiedzenia, mam nadzieję że nie uspałam Was tym , choć jest to chaotyczne co napisałam to mi lekko ulżyło.

---------- Dopisano o 21:22 ---------- Poprzedni post napisano o 21:20 ----------

A zaraz wróci mój mąz z pracy i znowu zastanie mnie zaryczaną


oj ja też nie wyrabiam na studiach, też myślałam żeby to zostawić, ale jak pomyślę o pieniądzach na to wydanych i o tym, że właściwie nie pociąga mnie nic innego...
poza tym zastanawiałam się ostatnio nad tym że to juz ostatnie dni bycia sam na sam że zaraz będzie dziecko i zaczęły mnie dopadać myśli czy to nie za wcześnie, ale jak tylko pomyślę o bijącym we mnie serduszku to mi i siły wracają i zdrowe myślenie a humor i samopoczucie u ciebie jest dopuszczalne, można si ę czasem pogryźć, do tego jeszcze nam co raz ciężej. ALE Kochana, pogryźć się można w granicach zdrowego rozsądku, żeby sie faktycznie w coś nie wpędzić
__________________
-Mów do mnie brzydko!
-Wziąść, włanczać, przyszłem ...



hope01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-29, 21:30   #1146
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;37887495]Dziewczyny, ustalmy, że następnym razem nie pytacie tylko lejecie [/QUOTE]

Lejcie, bo same zaraz będziecie lane!!! Nas tak w niepewnosci trzymac? my tu zaraz szyki zewrzemy i zrobimy porządek z kim trzeba

ta melisa nie jest taka zła jak ją podejrzewałam
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-29, 21:41   #1147
badziabadzia
Zakorzenienie
 
Avatar badziabadzia
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 586
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Black, to widzę, że nadal jedziemy na jednym wózku jeśli chodzi o ułożenie małych terminy też mamy podobne (ja 24.01) więc sprawa się w podobnym czasie rozstrzygnie ja tak na prawdę najbardziej się boję, że moja się przekręci właśnie tak, że będzie leżeć pośladkowo.. bo moja gin nie pracuje w żadnym szpitalu (jakoś na początku ciąży nie myślałam o tym, a chodzę do niej już od lat) i boję się, że tam gdzie wyląduje każą mi ją sn rodzić ..
__________________
badziabadzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-29, 21:44   #1148
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Lenova, kurcze, nie wiem, co Ci poradzic.
Moze to tylko chwilowy kryzys? Przeczekaj go...
Tak, jak mowisz - szkoda poswieconego czasu i zainwestowanych pieniedzy.

Poza tym moze jak urodzisz to wstapia w Ciebie nowe sily i jednak odzyskasz wiare w to, co robisz?
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-29, 21:45   #1149
Wisienka_0809
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: Małopolska :)
Wiadomości: 682
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

A bo tak smęcić na wieczór Ale jak można..

Oczywiśce zaczęło się już od nocy, budziłam się co pół godziny - a to za gorąca i mokra jak świnia byłam, a to wiatr piździł tak, że okna wydymało, przede wszystkim to żadna pozycja nie była dobra. Lędźwie, krzyż i tyłek tak bolały, że jak zwykle ostatnio jak wstałam to kroku nie mogłam zrobić przez 5 minut. Na plecach poduszka pod nie pomagała, na boku lewym drętwiała noga, na boku prawym rwało mnie pod cyckiem jak nie wiem. Wałek pod nogi też gó.wno daje, nogi mam jak raciczki. A na 8 trzeba było na badanie moczu i morfologię Tam zasypiałam w poczekalni, jak wróciłam do domu to leżałam chyba do 14, ale tak, że jak wstałam to byłam jeszcze bardziej roz☠☠☠ana niż przed
Ale potem to już totalnie. Oczywiście brat jak zawsze musiał mi spierdzielić dzień. Popracował w Austrii dwa miesiące i teraz wielki pan. Siedzi bez przerwy w pokoju i tylko gra na tym pieprzonym laptopie w jakieś porąbane gry. NIC nie robi w domu, nawet mu się nie chce pomóc tacie w robieniu kibelka na dole. W soboty oczywiście też nie ma czasu, bo musi do dziewczyny jechać. I wtedy też jest - ja sprzątnę pokój, on właśnie włazi z buciorami. Jak go wyklnę, to się dziwi o co chodzi i jeszcze śmieje się, że dyszę jak krowa, a wtedy najchętniej ☠☠☠☠☠☠☠nęłabym go czymś ciężkim w łeb.
Dzisiaj oczywiście zaczął jak zawsze, że jak mała się urodzi to on będzie musiał s ię wynieść z własnego pokoju (mam z nim pokój), bo przyjdzie jakiś obcy facet i jeszcze będzie jakiś bachor mu się darł w domu. A ja go chciałam na chrzestnego brać... Poza tym, oczywiście później musiał dorzucić, że studiowałam ale mi się nie chciało i wolałam sobie dziecko zrobić, że nie pracuję i żebym sobie na dziecko sama zarobiła. Powiedziałam mu, że porównując jego podejście do pracy i pieniędzy do mojego Tż, to przynajmniej mam pewność, że będę miało za co żyć, a jego dziewczyna ma z nim prze☠☠☠ane. Oczywiście puścił to wszystko mimo uszu. No i coś tam jeszcze, że sobie wpadłam, a pracy nie mam, pieniędzy też, będę na utrzymaniu rodziców. Tylko szkoda, że on nawet jak sam zarabia, to od rodziców i tak musi pożyczać, do niczego się nie dokłada, a mi pierdzieli takie rzeczy. Stwierdziłam tylko, że ja już ledwo zipię i mogłabym wszystko olać i leżeć sobie bebzolem do góry, a on by sobie sam wszystko robił, a i tak robię więcej niż on. Po tym wszystkim oczywiście poszedł do pokoju, grać w LOLa.
A ja pewnie przez te hormony, się rozryczłam, i tak sobie przez 15 minut siedziałam w łazience i zanosiłam się płaczem. I do teraz myślę, że faktycznie nie dam rady, że zajmowanie się dzieckiem mnie przerośnie, że rodzice moi i Tża będą nam musieli pomagać, że cała wypłata tża będzie szła na mnie i na małą, a on tylko będzie musiał zapierdzielać. I że tego wszystkiego nie wytrzymam, i w końcu tym ☠☠☠☠☠☠☠nę i zostawię.

Dziękuję

Edytowane przez Wisienka_0809
Czas edycji: 2012-11-29 o 21:53
Wisienka_0809 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-29, 21:45   #1150
badziabadzia
Zakorzenienie
 
Avatar badziabadzia
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 586
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Lenova, kurcze, nie wiem, co Ci poradzic.
Moze to tylko chwilowy kryzys? Przeczekaj go...
Tak, jak mowisz - szkoda poswieconego czasu i zainwestowanych pieniedzy.

Poza tym moze jak urodzisz to wstapia w Ciebie nowe sily i jednak odzyskasz wiare w to, co robisz?
Popieram

kurcze, nigdy nie widziałam teledysku jakos do tego kawałka, zdołował mnie!
http://www.youtube.com/watch?v=_7C9KbvSJJQ
__________________
badziabadzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-29, 21:49   #1151
Wisienka_0809
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: Małopolska :)
Wiadomości: 682
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Lenova

Edytowane przez Wisienka_0809
Czas edycji: 2012-11-29 o 21:50
Wisienka_0809 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-29, 22:02   #1152
maluchna30
Zadomowienie
 
Avatar maluchna30
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 915
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez Lenova Pokaż wiadomość
To ja poproszę ostre pałowanie ...


Niestety nie ale mógłby mnie zdrowo pier.olnąć !

Nawet nie wiem od czego zacząć... ale przygotujcie się na esej.
Chyba stężenie hormonów w moim organizmie sięga zenitu albo mam depresje, albo jakie inne cholerstwo na tle psychicznym.
Otóż chodzi najbardziej chyba o moje studia, coraz częściej zastanawiam się nad tym zeby je rzucić, ale szkoda mi ze względu na to że jestem już na III roku (jednolite magisterskie) i wydałam na nie sporo kasy.
Ale w ogóle nie mam radości studiowania, zero, nul nic, zadnej motywacji, chodzę tam chyba dla zasady, i pewnie byłoby mi wstyd powiedzieć wszystkim ze nagle rzuciłam studia.
Psychologia zawsze była moim marzeniem, wszyscy mi jednak odradzali, ze to nie dla mnie, ze pracy po tym nie ma, ze zbizkuje od tego i takie tam a ja się uparłam jak ten osioł i poszłam , na pierwszym roku dawałam sobie świetnie rade, mialam zapał, wyniki na koniec byly super, na drugim roku cos siadło i było gorzej, teraz jest kompletna klapa.
Chciałam być kiedys terapeutką, pomagac ludziom i takie tam. Teraz w sumie tez bym chciała ale nie mam juz motywacji.
Bardziej mnie kręci takie coś społecznego, charytatywnego. Chciałabym otworzyc schronisko dla bezdomnych i dla zwierząt, a do tego chyba nie trzeba dyplomu psychologa...
Mam za 1,5 tyg zjazd na ktorym mam 2 kolokwia, zaliczenie i egzamin. Próbuje sie uczyc i ni cholery mi nie idzie, siedze nad książkami jak debil czytam jeden tekst milion razy.
tylko wyć mi się chce
Z drugiej strony nie mam alternatywy jakbym rzuciła studia to co potem? Zostane utrzymanką męża i kurą domową? Bo inny kierunek studiów mnie nie kręci.
Na dodatek jestem osobą chorobliwie nieśmiałą i nie widze siebie w jakiejś społecznej i publicznej robocie choc bardzo bym chciała.
Nie wiem może to ciąża odbiera mi zmysły , bo ciągle myśle tylko o dziecku i to jest teraz dla mnie najważniejsze , żeby juz sie urodziła, była zdrowa i że mogłabym wszystko poświęcić dla niej żeby tylko ją dobrze wychować, ale z drugiej strony co potem? Mała podrośnie a ja zostane sama w domu przy garach?
Do tego mam dosyć bycia w ciązy, tego samopoczucia, tego że trzeba tak dlugo czekać na to maleństwo.
Czuje się troche jak w klatce , siedze w tych 4 scianach i sie dusze.
Mam ochote zdjąć z siebie ten brzuch, odłożyc na chwile, pojść gdzieś na impreze do ludzi, napić się dobrego drinka , albo wyjechać w podróż , tak po prostu odreagować . potem wrócić nałożyć spowrotem brzuch i czekać zrelaksowana na Blaneczkę. Egoistyczne to trochę wiem

To chyba tyle co miałam do powiedzenia, mam nadzieję że nie uspałam Was tym , choć jest to chaotyczne co napisałam to mi lekko ulżyło.
o
---------- Dopisano o 21:22 ---------- Poprzedni post napisano o 21:20 ----------

A zaraz wróci mój mąz z pracy i znowu zastanie mnie zaryczaną
Kochana w zaden sposob nie jestes egoistyczna. Doskonale rozumiem checi pozbycia sie brzucha, a jednoczesnie radosci z tego, kto w nim siedzi. Co do studiow to moze pogoda tak cie nastraja i pozbawia motywacji. Poza tym ciagla mysl o dzidzi przewyzsza na pewno nauke, ale pomysl sobie, ze skoro przetrwalas 2 lata z pewnoscia nielatwych studiow, to dasz rade ciagnac to dalej. No nic odpocznij, przespij sie, moze jutro obudzisz sie w lepszej formie. Tymczasem sciskam mocno

---------- Dopisano o 22:02 ---------- Poprzedni post napisano o 21:54 ----------

wisienko nie smutaj sie kochana. Na pewno dasz rwde przy dzidzi.Poczatki pewnie beda trudne jak u wiekszosci z nas, ale tak jak ta wiekszosc i ty dasz rade, a wssystkie smutki na pewno dzidzius wynagrodzi. A dla brata wpier.ol sie nalezy. Ile on a lat? Bo jak gowniarz sie zachowuje.
__________________
OLA 04.02.2013 r. 2500 g, 48 cm
HANIA 19.08.2017 r. 2800 g, 51 cm
maluchna30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-29, 22:35   #1153
bijkora
Rozeznanie
 
Avatar bijkora
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Lubelskie
Wiadomości: 868
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Lenova, poczekaj jeszcze z tymi planami rzucania studiów, może Ci przejdzie, albo w późniejszym czasie zobaczysz więcej pozytywów.
Poza tym szkoda kasy a jeszcze bardziej czasu, to tak przyziemnie.

ja bardzo chciałam studiować ale przez najblizszych kilka lat moge sobie o tym jedynie pomarzyć.Musze poczekać aż Nadia podrośnie. Narazie po szkole to jeśli w ogóle coś, to pewnie bedzie jakaś szkoła policealna, tylko po to zeby mieć papier
__________________
Od 20.01.2013 mama Nadii


Włosomaniaczka

______________
Remont siebie 6 5 4 3 2 1
bijkora jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-29, 22:40   #1154
Wisienka_0809
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: Małopolska :)
Wiadomości: 682
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez maluchna30 Pokaż wiadomość
wisienko nie smutaj sie kochana. Na pewno dasz rwde przy dzidzi.Poczatki pewnie beda trudne jak u wiekszosci z nas, ale tak jak ta wiekszosc i ty dasz rade, a wssystkie smutki na pewno dzidzius wynagrodzi. A dla brata wpier.ol sie nalezy. Ile on a lat? Bo jak gowniarz sie zachowuje.
Brat jest rok starszy ode mnie, ma 21 lat.

Edytowane przez Wisienka_0809
Czas edycji: 2012-11-29 o 22:52
Wisienka_0809 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-29, 23:03   #1155
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Lenova, jak chcesz z pomocą i charytatywnie to ja ci proponuję: skończ studia, zrób podyplomowo albo już w trakcie ostatniego roku nawet równocześnie (da się tak) wczesne wspomaganie rozwoju - zobacz, jak trzeba i jak można pomagać malutkim dzieciom. A dobrych specjalistów jest niewielu, wiesz? a zaburzonych, poważnie zaburzonych dzieci coraz, niestety, więcej. Ew. do tego jeszcze jakąś pedagogikę specjalną, ale to potem. Warto, bo pomoc wymierna będzie, naprawdę.

Wisienko - ja bym z rodzicami pogadała, bo to nie ty jesteś od ustawiania brata do pionu, tylko oni. Nie jego dom, ale on to od nich musi usłyszeć.
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-29, 23:20   #1156
Wisienka_0809
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: Małopolska :)
Wiadomości: 682
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;37889896]
Wisienko - ja bym z rodzicami pogadała, bo to nie ty jesteś od ustawiania brata do pionu, tylko oni. Nie jego dom, ale on to od nich musi usłyszeć.[/QUOTE]
Rozmowa była z nimi, jasne, że mu wszystko tłumaczyli, jak zawsze. Ale jemu nigdy nic nie przegada, bo on wie wszystko najlepiej, jak zawsze.
Wisienka_0809 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-29, 23:28   #1157
monamur
Raczkowanie
 
Avatar monamur
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Poland
Wiadomości: 227
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

hej,

Bokeh super,ze Cie wypisują
Ale dzisiaj miałam zapierdziel, mam tylko jedno krótkie pytanko, potem nadrobie watek:
jakich rozmiarów pościel zamawiacie do łóżeczka 120x60? czy mogłybyscie podac przykładowy link z odpowiednia posciela w sensie rozmiaru?

całuski
monamur jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-29, 23:41   #1158
elllmi
Zakorzenienie
 
Avatar elllmi
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Beskid Sądecki
Wiadomości: 5 398
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

może zobacz na jakąkolwiek aukcję, na której sprzedają łóżeczko o takich wymiarach z całym wyposażeniem i pewnie będzie podany rozmiar pościeli do tego łóżeczka
__________________






elllmi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-30, 00:57   #1159
s i l v e r
Zakorzenienie
 
Avatar s i l v e r
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez gochaa_p Pokaż wiadomość
ja po usg, mała waży 2420, położenie główkowe, wszystko z nią ok i jest wielbicielka swojego kciuka - ssała go przez całe badanie :P
Gratuluje

Cytat:
Napisane przez bijkora Pokaż wiadomość
Dziewczyny, jak siedzicie, to siedzicie wyprostowane czy tak bardziej zgarbione ? Przyznam się ze mam problem z wysiedzeniem tych 45 min na tyłku. Bolą mnie plecy i strasznie sie kręce. Jak się zgarbie to boli kręgosłup, jak siedzę prosto to mnie brzuch ciągnie i tak cały czas. Głupieje
Ja siedzę raczej zgarbiona. Chociaż w każdej pozycji jest mi niewygodnie.Ehh

Cytat:
Napisane przez BlackSanctum Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny.
Jestem już po wizycie, mała ma się bardzo dobrze, pięknie rośnie, ogólnie ciąża na 5+ i wszystko dobrze . Od ostatniej wizyty przybyło mi 0,5kg, położna się zdziwiła, że tak mało. Oliwka dalej siedzi głową do góry i ma czas do następnej wizyty, by to się zmieniło, inaczej będzie cesarka... Lekarz bardzo długo mi robił USG, sprawdzał wszystko, wszystkie narządy itp itd, no i zasłabłam od tego, bo leżałam na plecach i mała mnie ścisnęła, więc moja wizyta trwała prawie 40 minut, zanim doszłam do siebie.
A mówił ile wazy Twoja mała?

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
Przed świetami bozego narodzenia organista wedruje od domku do domku i roznosi opłatek. dostaje za to jakies tam pieniązki od każdej rodziny i w taki sposob sobie chlopina dorabia
U was tak nie ma?
U mnie tak nie ma

---------- Dopisano o 00:54 ---------- Poprzedni post napisano o 00:26 ----------

Nadrobiłam Was wreszcie.Ale się rozpisałyście łooo matko

Ja nie umiem coś spać i na dodatek ta zgagaaaaaaaaaaaaaaa

---------- Dopisano o 00:57 ---------- Poprzedni post napisano o 00:54 ----------

Lenova,Wisienko -
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.
s i l v e r jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-30, 02:05   #1160
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez ewadylewska Pokaż wiadomość
Hej, a ja przed wczoraj miałam wizytę u prowadzącej, mała leżała główką w dół, więc głową nasuwa mnie po szyjce i pęcherzu. Już 30 tydzień więc zobaczymy, z szyjką jest dobrze, nie skraca się i nie otwiera.

A dziś dopiero wróciłam ze szpitala na Karowej, byłam na szkoleniu dot. cukrzycy ciężarnych...gdyby ktoś chciał dietę lub podpytać o zalecenia i jak postępować to służę
Jaaaa chcę wiedzieć, swoją wizytę mam dopiero za ponad tydzień..

Cytat:
Napisane przez Lenova Pokaż wiadomość
To ja poproszę ostre pałowanie ...


Niestety nie ale mógłby mnie zdrowo pier.olnąć !

Nawet nie wiem od czego zacząć... ale przygotujcie się na esej.
Chyba stężenie hormonów w moim organizmie sięga zenitu albo mam depresje, albo jakie inne cholerstwo na tle psychicznym.
Otóż chodzi najbardziej chyba o moje studia, coraz częściej zastanawiam się nad tym zeby je rzucić, ale szkoda mi ze względu na to że jestem już na III roku (jednolite magisterskie) i wydałam na nie sporo kasy.
Ale w ogóle nie mam radości studiowania, zero, nul nic, zadnej motywacji, chodzę tam chyba dla zasady, i pewnie byłoby mi wstyd powiedzieć wszystkim ze nagle rzuciłam studia.
Psychologia zawsze była moim marzeniem, wszyscy mi jednak odradzali, ze to nie dla mnie, ze pracy po tym nie ma, ze zbizkuje od tego i takie tam a ja się uparłam jak ten osioł i poszłam , na pierwszym roku dawałam sobie świetnie rade, mialam zapał, wyniki na koniec byly super, na drugim roku cos siadło i było gorzej, teraz jest kompletna klapa.
Chciałam być kiedys terapeutką, pomagac ludziom i takie tam. Teraz w sumie tez bym chciała ale nie mam juz motywacji.
Bardziej mnie kręci takie coś społecznego, charytatywnego. Chciałabym otworzyc schronisko dla bezdomnych i dla zwierząt, a do tego chyba nie trzeba dyplomu psychologa...
Mam za 1,5 tyg zjazd na ktorym mam 2 kolokwia, zaliczenie i egzamin. Próbuje sie uczyc i ni cholery mi nie idzie, siedze nad książkami jak debil czytam jeden tekst milion razy.
tylko wyć mi się chce
Z drugiej strony nie mam alternatywy jakbym rzuciła studia to co potem? Zostane utrzymanką męża i kurą domową? Bo inny kierunek studiów mnie nie kręci.
Na dodatek jestem osobą chorobliwie nieśmiałą i nie widze siebie w jakiejś społecznej i publicznej robocie choc bardzo bym chciała.
Nie wiem może to ciąża odbiera mi zmysły , bo ciągle myśle tylko o dziecku i to jest teraz dla mnie najważniejsze , żeby juz sie urodziła, była zdrowa i że mogłabym wszystko poświęcić dla niej żeby tylko ją dobrze wychować, ale z drugiej strony co potem? Mała podrośnie a ja zostane sama w domu przy garach?
Do tego mam dosyć bycia w ciązy, tego samopoczucia, tego że trzeba tak dlugo czekać na to maleństwo.
Czuje się troche jak w klatce , siedze w tych 4 scianach i sie dusze.
Mam ochote zdjąć z siebie ten brzuch, odłożyc na chwile, pojść gdzieś na impreze do ludzi, napić się dobrego drinka , albo wyjechać w podróż , tak po prostu odreagować . potem wrócić nałożyć spowrotem brzuch i czekać zrelaksowana na Blaneczkę. Egoistyczne to trochę wiem

To chyba tyle co miałam do powiedzenia, mam nadzieję że nie uspałam Was tym , choć jest to chaotyczne co napisałam to mi lekko ulżyło.

---------- Dopisano o 21:22 ---------- Poprzedni post napisano o 21:20 ----------

A zaraz wróci mój mąz z pracy i znowu zastanie mnie zaryczaną
Lenova: jesteś zmęczona ciążą, hormony buzują, ciało się buntuje - chyba wszystkie tutaj rozumiemy, że powoli autentycznie ma się dosyć, bo teraz jest ten najgorszy okres, który wymusza różne ograniczenia.

Ja także studiuję zaocznie psycho, też mam zjazd w tym tygodniu i właśnie siedzę nad jedną pracą... - te studia również były ( i są) moim marzeniem, tak samo jak idea pomagania jako psycholog/terapeuta. Owszem, jeśli się wie więcej jak wygląda droga do zawodu, to można się nieco zniechęcić (długo to trwa), tym bardziej jeśli przez pierwsze 2 lata studiów niewiele jest takiej żywej wiedzy, umiejętności do wykorzystania potem w pracy - ale z każdym semestrem zbliżamy się do marzenia!
Ja u siebie też rejestruję spadek formy, mniejszą wydajność umysłową i po prostu..niechęć - a przecież lubię te studia.
Myślę, że to taki czas, taki okres.
Czy ty będziesz brać dziekankę?

Daj sobie czas na decyzję, odczekaj gdy odpoczniesz po trudach ciąży - wtedy będzie czas na refleksje. A zawsze można od urlopu zacząć - i wrócić jak ochłoniesz.

Nie przejmuj się teraz średnią, stopniami. Daj z siebie tyle ile możesz - ale przede wszystkim o siebie ZADBAJ. Bo niestety po porodzie zaraz - wcale Twój stan psychiczny nie musi się sam z siebie poprawić...bo także będziesz zdezorientowana nową sytuacją.

Ale nie wyrzucaj sobie! Wszystkie tutaj mamy pewnie podobne obawy, gdzieś tam pod skórą czujemy, że "coś się kończy, a coś zaczyna" i ponieważ za tym nowym nie stoi jeszcze obrazek naszego wyczekiwanego dziecka - a jeden wielki znak zapytania - to i obaw jest dużo.
Egoistką nie jesteś, po prostu się boisz "stracić siebie" w nowej sytuacji - ja też tak mam. Ale daj sobie do tych myśli prawo, nie neguj ich, a otocz siebie troską. Bo jak sobie wkręcisz poczucie winy, to sobie nie pomożesz, i możesz zagrozić dobrej relacji z dzieckiem.

Martwię się o Ciebie trochę, może się skonsultuj z jakimś psycho, upuść trochę emocji?
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-30, 07:43   #1161
ewadylewska
Zadomowienie
 
Avatar ewadylewska
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 1 176
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Jaaaa chcę wiedzieć, swoją wizytę mam dopiero za ponad tydzień..
A wizytę masz na Karowej właśnie?

Jeśli tak to idziesz na Izbę przyjęć, ja musiałam być na 9.00. Tam jest rejestracja, dużo ludzi, ale głównie czekają na przyjęcie do szpitala. Idziesz do okienka mówisz co i jak i czekasz...za chwilę Pani mnie zawołała kazała dać skierowanie, dowód osobisty, wynik glukozy, cytologię, grupę krwi i dokument ubezpieczenia i czekać

No i czekałam 2 godziny...po kolei wzywali do środka inne dziewczyny z cukrzycą, jak już weszłam do środka, zrobili ktg i czekać jak już zebrali wszystkie dziewczyny to przyszła Pani i zaprowadziła nas na oddział patologii, tam kilka minut o glukometrach i spotkanie z dietetykiem - omówiła co jeść, jak jeść itd...dali spis co jak jeść i przykładowy jadłospis...
Później po kolei każda na posiew z pochwy, szybkie badanie szyjki i czekanie na wypis i receptę na glukometr, jeszcze szybki wywiad z lekarzem i koniec. I mierzenie 4 razy dziennie cukru i zapisywanie. Normy to: na czczo nie więcej niż 90, ale nie mniej niż 60. Godzinę po posiłku nie więcej niż 120. I zapisywać sobie co się jadło, żeby ewentualnie eliminować to co źle wpływa. Można ale to raz na tydzień, jedną lub dwie kostki czekolady gorzkiej 60-70% kakao, nie częściej.
Do apteki po glukometr i do domu, łącznie byłam tam 4 godziny.

Jak chcesz mogę wrzucić Ci zdjęcia z tej przykładowej diety.
Na pewno nic słodkiego nie jedz, koniecznie 6 posiłków dziennie, ostatni ok. 22 i jest bardzo ważny. Można kawę rozpuszczalną, bez cukru oczywiście, ale do posiłku, nie jako oddzielny posiłek. Mleko i jogurty 1,5% i 2%, tych 0% nie. Nie smażymy, nie jemy panierek do kotletów, margaryny, np. flora zwykła. Ryby jeść dużo, żadnych serków topionych, tłustych serów. Nabiał na drugie śniadanie, nie wolno na pierwsze.

Wyślę zdjęcia tej diety za jakiś czas.
Jak coś to pytaj
__________________
ewadylewska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-30, 08:14   #1162
misia1505
Rozeznanie
 
Avatar misia1505
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Mazowieckie
Wiadomości: 959
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez BlackSanctum Pokaż wiadomość
Ale to nie ja chcę, tylko lekarz się ku temu skłania, a ja jestem po prostu za. On nie dopuszcza do czegoś takiego, jak poród pośladkowy, bo jest zbyt duże zagrożenie dla życia maleństwa, sam będzie w razie czego przeprowadzał moją cesarkę... No i dla mnie to nie jest "tylko dlatego", ale "aż dlatego". Za bardzo się o nią boję. Więc jeśli lekarz zaleca CC, to będzie CC. Nie mam cesarki "na życzenie" przecież.

Pstryczku, no właśnie, może z powodu wagi malucha też Cię przekroją? Moja nie jest duża, a i tak się boję, a co dopiero mamy większych dzieci, jak np właśnie Ty.
U mnie w klinice w której będę rodzić jest i "na życzenie" koszt chyba 1500zł. Bardzo możliwe że i ja będę mieć cesarkę. Ostatnio mój gin się pytał jak bym chciała rodzić? Powiedziałam że jestem gotowa i na cesarkę aby z maleństwem było wszystko ok. Powiedział że bardzo zależy mu na tym żeby było wszystko dobrze bo 2 straty wystarczą i musi być dobrze. Umówiliśmy się że jak się zacznie akcja to tel do niego i przyjeżdzamy (ok 50 km) jak będzie akcja się rozwijać, przypuszczalnie 1-2 godz to rodzimy sn a jak nie to cesarka. jak donoszę do terminu to od razu umawiamy się na cesarkę. U nich po cc leży się 2 doby więc chyba nie jest tak źle z dochodzeniem do siebie
W OGÓLE BARDZO FAJNY Z NIEGO LEKARZ, CHYBA JAK JUŻ BĘDĘ MIAŁA MALUTKĄ W RAMIONACH TO GO NORMALNIE
__________________
Lenka
misia1505 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-30, 08:25   #1163
ewadylewska
Zadomowienie
 
Avatar ewadylewska
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 1 176
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

w załączeniu wstawiam przykładową dietę z Karowej.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 1.jpg (219,7 KB, 19 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 2.jpg (218,3 KB, 13 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 3.jpg (187,9 KB, 5 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 4.jpg (168,0 KB, 5 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 5.jpg (86,2 KB, 7 załadowań)
__________________
ewadylewska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-30, 08:37   #1164
mitabe
Rozeznanie
 
Avatar mitabe
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: B-stok
Wiadomości: 749
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Cytat:
Napisane przez BlackSanctum Pokaż wiadomość
No wiesz, szczerze mówiąc, to się boję. I SN, i CC. Więc masz trochę racji, ale myślę, że każda z nas się boi choć trochę. Ja się nie będę spierać z lekarzem, tym bardziej, że nigdy nie byłam przeciwniczką CC, zawsze było mi to obojętne, czy będę rodzić tak, czy tak... Skoro Oliwia leży w taki sposób, że nie powinnam rodzić naturalnie, to bardzo dobrze, że lekarz od razu ma to na uwadze i chce mi pomóc jakoś lżej (tzn lżej dla Oliwki) przez to przejść. A że pracuje w szpitalu w Ols, to nie będzie z tym żadnego problemu, bo pojadę do niego na dyżur... Ale jeszcze czekamy na ostateczną decyzję do 13.12., choć wg niego ułożenie się raczej nie zmieni, bo mała musiałaby się przekręcić o 180 stopni.
U mnie maluszek poprzednie leży ciągle i nawet nie próbuje zmienić pozycji. A co do odwracanie się o 180stopni, koleżanka rodziła w czerwcu i tydzien przed porodem mały leżał główką w górę, a jak zaczęła rodzic okazało się że jest już główką w dół. Koleżanka nawet nie poczuła kiedy sobie zmienił pozycję i urodziła normalnie, zrezygnowali z cesarski bo nie było wskazań. Takze jak jest duzo miejsca to moze sie obracać do ostatniej chwili.

---------- Dopisano o 08:33 ---------- Poprzedni post napisano o 08:32 ----------

Cytat:
Napisane przez olimpka85 Pokaż wiadomość
ja po podpisaniu petycji nie dostalam maila!!!

musze siedziec mega prosto bo inaczej ciezko mi sie oddycha...
w sumie i tak dysze jak stara baba bez kondycji makabra.

gratulacje dla wszystkich ktore dzis mialy wizyty u gin
Sprawdź w spamie!

---------- Dopisano o 08:36 ---------- Poprzedni post napisano o 08:33 ----------

Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
włączyłam zamiast szybką bawełnę - zwykłą bawełnę popierdzieliło mi się totalnie.
My też w sumie tylko z tego szybkiego 30' korzystamy i też na 40st dajemy, ale dzieciowe chciałam wyprać porządniej, no to poprałam


ja nie lubię kolorowych wózków wybrałabym szary ale jak już to niebieski ładniejszy


o, pierwsza niespodzianka na forum będzie
witaj


Muszę się wykąpać, a się boję, bo co się kąpię to mi się słabo robi pod prysznicem, zawsze mąż przy mnie siedzi, a teraz wraca o 17 a na 18 mam wizytę u kardiologa (ale się bojęęęęęęęęęęęęęę nie chcę tam jechać..... ) i d.upa blada, muszę coś wykombinować......

Spojenie łonowe też mnie zaczeło boleć :/ ale tak mega, mega nisko..... A was boli całkiem, czy jak???
Mnie boli po nocy strasznie, czasami w dzień jak długo w jednej pozycji siedzę, tak jakbym miała zakwasy. W dzien staram się często zmieniać pozycje i wiecej się ruszać, ale w nocy śpię praktycznie w jednej pozycji. Zanim wstanie muszę poruszać nogami, położyć sie na chwilę na plecach, usiąść, chwilę posiedzieć i dopiero wstaje bo inaczej nogi nie dam rady podnieść.

---------- Dopisano o 08:37 ---------- Poprzedni post napisano o 08:36 ----------

_mArFiL_
Witamy
__________________

mitabe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-30, 08:42   #1165
marsi11
Zakorzenienie
 
Avatar marsi11
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 576
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

kolejna koszmarna nocka za mną wrrrrr

mam już dośc, moge już urodzić, TZ nie widzial mnie 4 dni i mówi,że brzuch baaaardzo urósł więc chyba nic dziwnego że mi ciężko

jedziemy dziś podpisywać umowy na wodę i prąd- proszę trzymać kciuki

a wieczorkiem po meble dla Samuela i łózko do naszej sypialni
marsi11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-30, 08:50   #1166
mitabe
Rozeznanie
 
Avatar mitabe
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: B-stok
Wiadomości: 749
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Laski wy też tak źle się dzisiaj czujecie, strasznie niskie ciśnienie, aj a najchętniej poszłabym dalej spać, głowa boli, myśleć nie dam rady. Miałam dzisiaj zrobic resztę zakupów na allegro ale boje sie ze coś pomine.

Wczoraj masakra była na SR. Spieszylo nam sie z TZ , mieliśmy imprezę po, a jak na złość wszystko trwało 1,5 godziny zamiast godzinę. Babka mówiła o kąpieli i byłoby wszystko ok tylko ona przez godzinę o niczym mówiła i ciagle żartowali, a samej teorii pól godziny na koniec. Gdybym wiedział ze to tak bedzie wyglądać to nie poszlibysmy wcale bo i tak jeszcze bedą zajęcia w małych grupach. TZ siedział wściekły, bo nawet w domu nie był bo musiał zostać dłużej w pracy, bez obiadu zmęczony .... A tutaj gadanie o bałwanie. skończyło sie na tym ze na imprezę Andrzejową pojechaliśmy samochodem, TZ nawet nie chciał piwa wypić, posiedzielismy chwilę i wróciliśmy do domu. Na koniec poklocilismy sie strasznie o wszystko ehhh. Na szczęście rano juz żadne z nas nie pamiętalo o wczorajszej kłótni - tak mamy, ze nam szybko przechodzi.
Dzisiaj mamy następna imprezę, mam nadzieje, ze pójdziemy i odreagujemy wczorajszy masakryczny wieczór.
__________________

mitabe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-30, 09:03   #1167
olimpka85
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 98
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Lenova dasz rade tylko sie nie zalamuj i nie rezygnuj!!! czasem tak jest ze pare kolosow sie nie zdaje a potem odmiana i sie zdaje))

dziewczyny jaka masakara w nocy spalam na lewym boku i chcialam sie obrocic na prawy. lewe zebro boli mnie non stop ale ten bol co mnie dopadl jeeejku az tak megk pieklo. nie wiem co to bylo ale lzy mi z bolu pociekly, maz prawie zawal. potem balam sie ruszyc ale juz jest normalny bol.
ale sobie wkrecilam ze maly noge wsadzil i ze mu zlamalam i zaraz zaczne chyba wyc z przerazenia. mozliwe to jest??
olimpka85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-30, 09:06   #1168
eff8
Zakorzenienie
 
Avatar eff8
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 6 775
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Witam sie 8 miesiac czas zaczac
wklejam zdjecie brzucholka mojego

Lenova to zrozumiale ze mozesz miec chwilowy kryzys i niechec do studiow, ale faktycznie skoro to jest ostatni rok to szkoda by bylo rezygnowac... Na pewno dasz sobie rade

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
pocieszaj mnie, pocieszaj anie to przeraza.... a pępek wroci do swojego dawnego wyglądu?
LENOVA, jestes?
no mi wrocil po pierwszej wiec licze na to i po drugiej ciazy nie no wroci

Cytat:
Napisane przez marsi11 Pokaż wiadomość
kolejna koszmarna nocka za mną wrrrrr

mam już dośc, moge już urodzić, TZ nie widzial mnie 4 dni i mówi,że brzuch baaaardzo urósł więc chyba nic dziwnego że mi ciężko

jedziemy dziś podpisywać umowy na wodę i prąd- proszę trzymać kciuki

a wieczorkiem po meble dla Samuela i łózko do naszej sypialni
trzymamy kciuki

Wisienka nie smuc Cie, nie sluchaj co mowi brat bo takie madrosci to On sobie moze wsadzic wiesz gdzie Mysl tylko o dzidzi a rade na pewno sobie dasz, a raczej z Tzetem dacie - zobaczysz!
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 32 tydz.jpg (108,1 KB, 43 załadowań)
__________________

eff8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-30, 09:12   #1169
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

ja sie wykoncze tym niespaniem, jakby jeszcze jakos produktywnie ten czas spedzac to rozumiem a tu sie lezy i czeka, az zasnie.... nie spałam do 1 potem sie obudziłam do czwartej i przelezałam 3 godz, potem mi sie przysneło i dopiero wstałam i jem
dzien bedzie paskudny, leje, wieje- azorkowa pogoda w domu sobie posprzątam, mąż dzis nie pracuje to pomoze

no i brak pomysłu na obiad chociaz chodzą za mna nalesniki z dzemem truskawowym/truskawkami i bitą smietaną chyba sobie dogodzę

---------- Dopisano o 10:12 ---------- Poprzedni post napisano o 10:10 ----------

Cytat:
Napisane przez eff8 Pokaż wiadomość
Witam sie 8 miesiac czas zaczac
wklejam zdjecie brzucholka mojego
uhuhu- jak brzus jakos nie moge sie zmobilizowac żeby swój wypstrykac a tu moment przełomowy- start 9 miesiaca... chyba jednak podladuje baterie
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-30, 09:23   #1170
e_vel
Wtajemniczenie
 
Avatar e_vel
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 2 568
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII

Hej,
widzę że coraz większej ilości z nas włącza się myślenie depresyjne... Ale co się dziwić jak czujemy się jak słonice, sapiemy jak staruszki, boli nas wszystko jak po zderzeniu z bliżej nieokreślonym przedmiotem, na dodatek do większości z nas dociera, że naprawdę za chwilę będziemy rodzić i w naszym życiu pojawi się maluszek, za którego będziemy jeszcze bardziej odpowiedzialne i Maluszek odwróci nam świat do góry nogami. Ale Kochane, zobaczycie, ze jak zobaczycie swoje Dzieciątka to stwierdzicie, że pomimo bólu i zmęczenia jesteście najszczęśliwsze na świecie i na jakiś czas wszystko przestanie mieć dla Was znaczenie... I brat, który Wisienko zakocha się w małej siostrzenicy i studia, które jakoś zaczną być bardziej przyziemne. Ja czekam na 2 córeczkę, ale szczerze Wam powiem, że też mnie łapią takie myśli, jak ja sobie poradzę itd. Ale wierzę, ze każda z nas sobie poradzi

Ja się boję troszkę tego okresu po porodzie, tak ze 3-4 miesiące. Po narodzinach Karinki miałam strasznego doła, bo nigdzie praktycznie nie wychodziłam. Niby mieszkam z teściową, ale na jej pomoc przy dziecku nie mam co liczyć, a mąż wiadomo- w pracy. Ale teraz już wiem, jakie to ważne, zeby nie dać się zwariować i że to, że człowiek czasami ma ochotę odpocząć to nie znaczy, że się jest złą mamą A tak myślałam... Każda z nas przejdzie okres do porodu i po porodzie po swojemu. Ale każda z nas da sobie radę Nie martwiajcie się

---------- Dopisano o 09:23 ---------- Poprzedni post napisano o 09:21 ----------

Marsi trzymam kciuki
e_vel jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:07.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.