Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III - Strona 62 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Pokaż wyniki sondy: A nazwa IV części wątku mamuś wrześniowo-październikowych brzmieć będzie:
Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. IV 23 42,59%
Wyskakują naprzód brzuszki, bo w nich rosną jesienne maluszki 8 14,81%
Słońca już wyczekujemy, bo wystawić brzuszki chcemy mamusie IX-X.2013 11 20,37%
Na słoneczko już czekamy - dzidzie i ich boskie mamy IX-X.2013 5 9,26%
wrzesniowo-pazdziernikowe mamusie czekaja na swoje brzusie 4 7,41%
Non-stop dużo tu gadamy i na jesień wciąż czekamy 3 5,56%
Głosujący: 54. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-03-21, 11:56   #1831
policzanka
Wtajemniczenie
 
Avatar policzanka
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Police k/Szczecina
Wiadomości: 2 440
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III


Dziekuje za linkiZaraz jade na szczecin wiec napewno tam jakies znajde.U Nas w miescie bieda nie ma ani jednego sklepu z odzieza ciazowa..
policzanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 11:58   #1832
karolson
Zakorzenienie
 
Avatar karolson
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 4 039
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

Cytat:
Napisane przez SAMBAdiJANEIRO Pokaż wiadomość
Karolson ubawily mnie te kanapki normalnie zyciowa tragedia tesciowej ze staremu chlopu kanapek robic nie moga nie przejmuj sie nimi, z tesciami to dobrze na zdjeciach sie wychodzi ja mam tylko tescia, ogolnie nie moge narzekac, ale jak z nim mieszkalismy to tez mnie denerwowal...wystarczylo ze wrszlam do kuchni to juz byl za mna i pokazywal co sobie moge zjesc i w ktorym garnuszku ugotowac...ciesze sie ze juz mnieszkamy osobno
wiesz takich przykładów mozna mnożyć i ja wyolbrzymiam niby bo niedaje sobie czegoś wmówić- wmusić, jak mi ktos 101 raz wkłada cytryne do hebraty " bo taka jest lepsza i niejest taka ciemna" jak ja całe zycie pije bez cytryny to rece opadaja... a jak robia mojemu TŻ z cytryna to on wylewa zamiast powiedziec taki ma na nich sposób... unikania ale ile sie da kłamac i sciemniac zamiast powiedziec wprost, ba moze i mówi ale oni i tak wiedzą lepiej.... i dalej z cytryna robia a on dalej wylewa...
__________________
F I L I P 22-08-2013
karolson jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 11:59   #1833
Diorisha
Zakorzenienie
 
Avatar Diorisha
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 5 890
Dot.: Odp: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

witam przedpołudniowo
U nas ciężki poranek.Mała się obudziła o szóstej z silnym bólem brzuszka i jęczała mi z bólu okropnie Dziś jeszcze nic nie zjadła ale przynajmniej pije. Nie ma biegunki,wymiotów i nie mam pojęcia co jest grane Byłam z Nią u pediatry zbadała małą i dała skierowanie na krew,białko CRP i mocz-wyniki mają być na 16tą.

Cytat:
Napisane przez inwersja Pokaż wiadomość
Zaraz ponadrabiam, ale najważniejsze, że w końcu ta opiekunka sali zrobiła mi to USG. Może przekazali jej Ci rezydenci, że pytałam, bo powiedziała, że wyjątkowo przyszła, bo dziś jest w poradni.
Wszytko jest ok, dzidzia żyje. Nie mogła już go zmierzyć, nie mieścił się już w kadrze i bardzo wariował w brzuchu. Pytałam o wyniku badań to powiedziała, że przy porannym obchodzie dowiem się. Pytałam czy podejrzewa skąd ten ból mógł być, to powiedziała, że jeszcze nie, że jest takie zjawisko jak zagrazajace poronienie, a bywa, że bez powodu. Czyli gowno wie, takie pitu-pitu. Najważniejsze, że USG dobre. Powiedziała, że jak będzie ok to w piątek wyjdę.
Aż mi w końcu słońce za oknem wyszło.

Dzięki jeszcze raz za wsparcie

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Super! bardzo się cieszę,że wszystko w porządku

Cytat:
Napisane przez zmienniczka Pokaż wiadomość
dzien pelen wrazen...caly dzien poza domem wiec nie mialam czasu cos wczesniej skrobnac wiec nadrabiam teraz
z dzieciem wszystko ok. narzadasy na swoim miejscu nie chcial dac sie zmierzyc dlugo, urwis jeden musialam wygibasy na lezance uskuteczniac hehe
okazalo sie ze jest starszy o 5 dni niz wyliczone bylo z ost @ wiec prosze o zmiane terminu porodu na 1 str watku na 25 wrzesnia
dzieciu ma cos ok 7 cm...nie pamietam dokladnie czy 69 mm czy 71
mialam tez dzis pobrana krew do genetycznego wiec wynikow jak narazie nie znam...ale za to wbijaly mi sie w zyly 3 babki...4 razy...jejjj jak sobie przypomne ten bol w trakcie grzebania igla w poszukiwaniu zyly na dloni to normalnie schodze...
postaram sie wkleic jutro usg choc i tak jest slabej jakosci wiec wiele nie zobaczycie...

a i jeszcze 1 dobra wiadomosc-kupilismy dzisiaj nowy samochod
Gratuluję! I dziecia i autka

Cytat:
Napisane przez 83monia Pokaż wiadomość
(...)
heh, to oje dzieci powinny miec wasy, bo zauwazaj katar jak trzeba go oblizać


Cytat:
Napisane przez bajka1807 Pokaż wiadomość
(...)
a mnie z rana kiepskie wiesci doszly chrzestna mojej corki tez jest w ciazy tylko chyba tydzien albo dwa mniej niz ja. robila ostatnio genetyczne usg, wszystko bylo w porzadku, ale lekarka zaproponowala jeszcze test pappa bo ma 28 lat. no i dostala wyniki i powiedziala mi dzis ze wyszly tragiczne i ze dostala skierowanie na amniopunkcje i obowiazkowo wizyta u genetyka straszne to jest, lekarka ponoc w szoku byla jak wyniki zobaczyla. mam nadzieje ze to tylko jakas fatalna pomylka

Ile to się człowiek w tej ciąży nadenerwuje
Trzymam kciuki żeby wyniki okazały się pomyłką.


Cytat:
Napisane przez pszczoua Pokaż wiadomość
(...)
Dziewczyny jak długo się starałyście o tą ciążę? My staraliśmy się 9 cykli, a był to aż 6ty na clo. Lekarz zaczął sugerować inseminację bo 6 cykli na tych lekach bez ciąży to sporo ale w tym ostatnim całe szczęście się udało
Przy pierwszej ciąży 3 cykle ,przy drugiej udało się w pierwszym cyklu
Diorisha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:00   #1834
Natala84
Zakorzenienie
 
Avatar Natala84
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 3 243
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

Cytat:
Napisane przez inwersja Pokaż wiadomość
Mam jeszcze pytanko do dziewczyn z Łodzi.. Idziecie na szkołę rodzenia? Chyba tylko w Madurowiczu jest bezpłatna? Chyba, że o jakiejś nie wiem. Nie chce wydawać kasy na to, zbyt wiele wydatków mamy teraz.. Wiecie kiedy tam najlepiej zapisać się? Pewnie teraz jeszcze za wcześnie, ale wolę wiedzieć szybciej żeby nie zgodzić się, a co do opieki nad dziećmi to jestem zielona...
tak, w mafurowiczu jest za free ale musisz mieć tam lekarza prowadzącego. zapisuja po 28 tc - tak przynajmnniej było 3 lata temu zajęcia odbywają się raz w tygodniu przez 8 tygodni.

Wróciliśmy wczoraj z Dublina było super, choć pogoda u nich jest niesamowita - 4 pory roku jednego dnia dużo zwiedziliśmy, zakupy tez udane a dziś już w pracy.

Ja glukoze też piłam z cytryną, a badanie robiłam w szpitalu i tam kobitki same kazały przyniesć cytrynę

we wszystkie 3 ciąże zaszłam w pierwszym cyklu

aaa, nie mogę się już doczekać owoców letnich malinki, truskawki, borowki, mniam mniam

póki co idę na obiad
__________________
Marysia

Hania


94,5....70,5....65


http://szydelkogagusi.blogspot.com/
Natala84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:04   #1835
cotynato
Zakorzenienie
 
Avatar cotynato
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: wroclove
Wiadomości: 28 907
Send a message via Skype™ to cotynato
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

A co do starań. U nas zarówno pierwsza ciąża jak i ta teraz były tylko z jednej "okazji". I czasami tak się katuję, że może za łatwo jakoś idzie i szukam haczyków .
__________________
FILIP'11 MIKI'13

Wymianka.
cotynato jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:06   #1836
bojatoja
Zakorzenienie
 
Avatar bojatoja
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 193
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

Dodaje fotki. Ale nie są zbyt wyraźne, bo sprzętu ginka nie ma najlepszego a w dodatku ja zdjęcia zrobiłam aparatem bo nie mam teraz dostępu do skanera.
1. Prawie cały dzidziuś
2. Co ma między nóżkami (krzyżykiem oznaczony siusiak)
3. Główka
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg P3214140.jpg (32,7 KB, 50 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg P3214141.jpg (34,8 KB, 70 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg P3214144.jpg (35,9 KB, 38 załadowań)
bojatoja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:06   #1837
87czarna
Zakorzenienie
 
Avatar 87czarna
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 6 280
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

diorisha ojej, zdrówka dla malukiej!
__________________
Maja 16.03.2011
Julia 2.10.2013




"Dziecko to taki sympatyczny początek człowieka"
87czarna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:07   #1838
cotynato
Zakorzenienie
 
Avatar cotynato
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: wroclove
Wiadomości: 28 907
Send a message via Skype™ to cotynato
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

Bo ta glukozaz cytryną znośna jest Mi też ginka mówila i na miejscu ( w diagnostyce) pytali czy mam ze sobą
__________________
FILIP'11 MIKI'13

Wymianka.
cotynato jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:07   #1839
87czarna
Zakorzenienie
 
Avatar 87czarna
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 6 280
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

bojatoja dla mnie siusiak jak nic!
__________________
Maja 16.03.2011
Julia 2.10.2013




"Dziecko to taki sympatyczny początek człowieka"
87czarna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:08   #1840
kaska87
Zakorzenienie
 
Avatar kaska87
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 38 117
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

Cytat:
Napisane przez bojatoja Pokaż wiadomość
Dodaje fotki. Ale nie są zbyt wyraźne, bo sprzętu ginka nie ma najlepszego a w dodatku ja zdjęcia zrobiłam aparatem bo nie mam teraz dostępu do skanera.
1. Prawie cały dzidziuś
2. Co ma między nóżkami (krzyżykiem oznaczony siusiak)
3. Główka
słabo widać, ale ufam na słowo, że to siusiak
__________________

kaska87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:08   #1841
cotynato
Zakorzenienie
 
Avatar cotynato
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: wroclove
Wiadomości: 28 907
Send a message via Skype™ to cotynato
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

Cytat:
Napisane przez bojatoja Pokaż wiadomość
Dodaje fotki. Ale nie są zbyt wyraźne, bo sprzętu ginka nie ma najlepszego a w dodatku ja zdjęcia zrobiłam aparatem bo nie mam teraz dostępu do skanera.
1. Prawie cały dzidziuś
2. Co ma między nóżkami (krzyżykiem oznaczony siusiak)
3. Główka
O kurde, faktycznie jakby siusiak z jajcuszkami. No to dziwne jak by się to wchłonęło
__________________
FILIP'11 MIKI'13

Wymianka.
cotynato jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:08   #1842
87czarna
Zakorzenienie
 
Avatar 87czarna
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 6 280
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

Co do glukozy- w poprzedniej ciąży wypiłam bez cytryny,ale nie wiem czy czasem herbatą gorzką nie popiłam? :P
__________________
Maja 16.03.2011
Julia 2.10.2013




"Dziecko to taki sympatyczny początek człowieka"
87czarna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:09   #1843
Diorisha
Zakorzenienie
 
Avatar Diorisha
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 5 890
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

Cytat:
Napisane przez bojatoja Pokaż wiadomość
Cześć
Po wczorajszej wizycie jestem zadowolona. Byłam z mężem, był tak zadowolony, że myślałam że zaraz wejdzie do tego monitora moja ginka jest super sympatyczna. Nie było problemu żeby mąż wszedł ze mną.
A teraz do rzeczy. Mój Maluszek ma już prawie 10 cm
Mężowi pokazała wszystko gdzie co jest.
No i odkryła między nóżkami... siusiaka
Powiedziała, że potwierdzi na następnej wizycie na 100%.
Także prawdopodobnie będziemy mieli synka
Zaraz wstawie zdjęcia z usg, tylko muszę zrobić foto. Mam też zdjęcie z dowodem, że to chłopczyk
Super!

Cytat:
Napisane przez 87czarna Pokaż wiadomość
diorisha ojej, zdrówka dla malukiej!
Dziękujemy .Mam nadzieję,że to nic poważnego.



Kurcze wzięłam się na nadrabianie-a sporo tego miałam chyba z 8stron od wczoraj i kompletnie rozgotowałam makaron do rosołu Zaraz mi się rosół dogotuję więc idę znowu nastawić wodę na kluchy.
Diorisha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:12   #1844
87czarna
Zakorzenienie
 
Avatar 87czarna
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 6 280
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

A ja znowu nie mam pomysłu na obiad. Sama nie wiem na co mam ochotę?
__________________
Maja 16.03.2011
Julia 2.10.2013




"Dziecko to taki sympatyczny początek człowieka"
87czarna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:14   #1845
dirtymagic85
Zadomowienie
 
Avatar dirtymagic85
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 545
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

Cytat:
Napisane przez bajka1807 Pokaż wiadomość
super ze wszystko dobrze



rowniez gratulacje


a mnie z rana kiepskie wiesci doszly chrzestna mojej corki tez jest w ciazy tylko chyba tydzien albo dwa mniej niz ja. robila ostatnio genetyczne usg, wszystko bylo w porzadku, ale lekarka zaproponowala jeszcze test pappa bo ma 28 lat. no i dostala wyniki i powiedziala mi dzis ze wyszly tragiczne i ze dostala skierowanie na amniopunkcje i obowiazkowo wizyta u genetyka straszne to jest, lekarka ponoc w szoku byla jak wyniki zobaczyla. mam nadzieje ze to tylko jakas fatalna pomylka
O rany, bajka trzymam kciuki za tą dziewczynę, ale musi być zestresowana...a ja swoją drogą też mam 28 lat i jakoś nikt nie wpadł na pomysł z tymi testami ale jak dla mnie to i lepiej...

Wogóle to cześć kobietki
Nie mówcie nic o celibacie, libido mi trochę skoczyło do góry w tym drugim trymestrze, nie to żebym była nie wiadomo jak napalona, ale raz w tygodniu na weekendzie to jakoś dla mnie za mało

No i druga sprawa: co wy tak wszystkie na śniadanie słodkie wpierdzielacie, tak na słodko wam gra w Pierwszy Dzień Wiosny??
dirtymagic85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:15   #1846
ja-ika
Zakorzenienie
 
Avatar ja-ika
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 4 400
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

Cytat:
Napisane przez 87czarna Pokaż wiadomość
A ja znowu nie mam pomysłu na obiad. Sama nie wiem na co mam ochotę?
Też nie mam pomysłu, ale może kupię rybkę dorsza albo solę, do tego ziemniaczki i mizeria
__________________
Emilka 3.10.2013
Kamil 9.03.2000
ja-ika jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:16   #1847
87czarna
Zakorzenienie
 
Avatar 87czarna
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 6 280
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

Właśnie..bajka miałam odpisać,a zapomniałam.
To straszne,co napisałaś. Dostałam gęsiej skórki
Ja też liczę na to,że to jednak fatalna pomyłka!!!
__________________
Maja 16.03.2011
Julia 2.10.2013




"Dziecko to taki sympatyczny początek człowieka"
87czarna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:17   #1848
cotynato
Zakorzenienie
 
Avatar cotynato
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: wroclove
Wiadomości: 28 907
Send a message via Skype™ to cotynato
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

Cytat:
Napisane przez 87czarna Pokaż wiadomość
A ja znowu nie mam pomysłu na obiad. Sama nie wiem na co mam ochotę?
A ja jako najgorsza matka świata jem właśnie zupkę chinską. Niestety nic innego bym w siebie nie wmusiła. I co łyżkę katuję sie myśląc ile w tym chemii i ile to się będzie we mnie rozkładalo
__________________
FILIP'11 MIKI'13

Wymianka.
cotynato jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:18   #1849
87czarna
Zakorzenienie
 
Avatar 87czarna
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 6 280
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

Dzisiaj Pierwszy Dzień Wiosny- równe dwa lata temu wychodziłam z Mają ze szpitala Pamiętam,że była cudowna pogoda-świeciło słoneczko i było naprawdę przyjemnie
Ech,jak ten czas zaiwania
__________________
Maja 16.03.2011
Julia 2.10.2013




"Dziecko to taki sympatyczny początek człowieka"
87czarna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:20   #1850
m.a.r.t.a
Zakorzenienie
 
Avatar m.a.r.t.a
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 12 631
Dot.: Odp: Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

Cytat:
Napisane przez cotynato Pokaż wiadomość
m.a.r.t.a- przykre to jest że czasami tak wiele trudu kosztuje coś co z pozoru powinno być tak łatwe Dużo przeszliście, ale jak teraz jest fajnie co? .
Teraz jestem inną kobietą, szczęśliwą ale nadal ostrożną i wielki uśmiech na mojej twarzy bądź głęboki wdech i wydech zrobię dopiero jak będę po porodzie i zobaczę swoje dziecko leżące przy mnie. Dlatego ja nie szaleje teraz z kupnem ubranek dla malucha, wszelki sprzęt domowy, wyprawkę planujemy 7-9 miesiąca ciąży. Wcześniej nie chce. Boję się? Postanowiliśmy również, że prawdopodobnie nie poznamy płci dziecka, chcemy mieć podwójny prezent przy narodzinach. Ubranka czy akcesoria i tak chcemy mieć w standardowych kolorach. Nie lubie jak wszystko dziewczynka ma z góry na dół różowe czy chłopiec niebieskie. Nawet wózek chcemy kupić brąz-beż. Także w niczym nam to nie koliduje.

Jestem strasznie szczęśliwa, że jestem w ciąży. Mam łzy w oczach kiedy widzę męża schylającego się do brzuszka, mówiącego do niego, pieszczącego go. Jestem szczęśliwa kiedy widzę jak mąż jest szczęśliwy z jakim zaangażowaniem oglądał ze mną wanienki czy łóżeczka, nawet poczyta ze mną gazetki dla przyszłych mam. Cieszę się, że się w końcu doczekał tej chwili...
__________________
Zmieniaj swoje życie
m.a.r.t.a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:23   #1851
87czarna
Zakorzenienie
 
Avatar 87czarna
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 6 280
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

Cytat:
Napisane przez cotynato Pokaż wiadomość
A ja jako najgorsza matka świata jem właśnie zupkę chinską. Niestety nic innego bym w siebie nie wmusiła. I co łyżkę katuję sie myśląc ile w tym chemii i ile to się będzie we mnie rozkładalo
Ja już ze 2,3 razy jadłam... opanować sie nie mogłam
Myślisz,że jest to bardzo szkodliwe dla maluszka? Czasem mam wyrzuty sumienia,a przyznam szczerze,że w ciąży najbardziej mam ochotę na śmieciowe jedzenie...

---------- Dopisano o 12:23 ---------- Poprzedni post napisano o 12:20 ----------

martaRozczuliłaś mnie na maksa!!! Należała Wam się ta dzidzia!!!
__________________
Maja 16.03.2011
Julia 2.10.2013




"Dziecko to taki sympatyczny początek człowieka"
87czarna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:23   #1852
dirtymagic85
Zadomowienie
 
Avatar dirtymagic85
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 545
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

Cytat:
Napisane przez LaLoca Pokaż wiadomość
Nam w 6 cyklu się udało od razu po ślubie zaczęliśmy bardzo chcieliśmy już mieć dziecko Problemów zdrowotnych nie było. Ja jedynie miałam podniesioną prolaktynę, ale lekiem ziołowym ją zbiłam i się udało
Nam się udało w 4 czy 5 cyklu, ale gdyby nie duphaston to byśmy się starali pewnie dalej, bo miałam za niski progesteron i raz chyba nawet udało się, bo mi już blade kreski na trzech testach wyszły, no ale hormonm poleciał w dół, dostałam okres i poszłooo....na dupku za pierwszym razem się udało
dirtymagic85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:26   #1853
cotynato
Zakorzenienie
 
Avatar cotynato
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: wroclove
Wiadomości: 28 907
Send a message via Skype™ to cotynato
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

Cytat:
Napisane przez 87czarna Pokaż wiadomość
Ja już ze 2,3 razy jadłam... opanować sie nie mogłam
Myślisz,że jest to bardzo szkodliwe dla maluszka? Czasem mam wyrzuty sumienia,a przyznam szczerze,że w ciąży najbardziej mam ochotę na śmieciowe jedzenie...

---------- Dopisano o 12:23 ---------- Poprzedni post napisano o 12:20 ----------

martaRozczuliłaś mnie na maksa!!! Należała Wam się ta dzidzia!!!
Kurde ja też
Najgorzej właśnie ta zupka. No błagam, miałam te dwie , leżały tu od wprowadzki, kupiłam na czarną chwilę. Wcześniej też nie jadłam a teraz ten vifon zielony tak na mnie działa, że dajcie spokój.
Ale pocieszam się, że my ogólnie z torebki jemy tylko żurek i to od święta, ogólnie zdrowo jemy więc może te dwie zupki z czasu ciąży przejdą jakoś niezauważone toksycznie
__________________
FILIP'11 MIKI'13

Wymianka.
cotynato jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:27   #1854
papalinka83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 061
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

Cytat:
Napisane przez dirtymagic85 Pokaż wiadomość
O rany, bajka trzymam kciuki za tą dziewczynę, ale musi być zestresowana...a ja swoją drogą też mam 28 lat i jakoś nikt nie wpadł na pomysł z tymi testami ale jak dla mnie to i lepiej...

Wogóle to cześć kobietki
Nie mówcie nic o celibacie, libido mi trochę skoczyło do góry w tym drugim trymestrze, nie to żebym była nie wiadomo jak napalona, ale raz w tygodniu na weekendzie to jakoś dla mnie za mało

No i druga sprawa: co wy tak wszystkie na śniadanie słodkie wpierdzielacie, tak na słodko wam gra w Pierwszy Dzień Wiosny??
Kochana, raz w tygodniu to super masz Wyobraź sobie, że niektóre z nas nie mogą NIC od samego początku ciąży...
__________________
Ola 20.09.2013

Pawełek 20.03.2015
papalinka83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:30   #1855
maharet1092
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 7 906
GG do maharet1092
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

Cytat:
Napisane przez policzanka Pokaż wiadomość
Dziekuje za linkiZaraz jade na szczecin wiec napewno tam jakies znajde.U Nas w miescie bieda nie ma ani jednego sklepu z odzieza ciazowa..
Na allegro jest pełno ciążowych też.Do wyboru do koloru
maharet1092 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:31   #1856
87czarna
Zakorzenienie
 
Avatar 87czarna
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 6 280
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

cotynato Ja też uwielbiam tą zielona i tylko ją kupuję!!!
__________________
Maja 16.03.2011
Julia 2.10.2013




"Dziecko to taki sympatyczny początek człowieka"
87czarna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:32   #1857
m.a.r.t.a
Zakorzenienie
 
Avatar m.a.r.t.a
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 12 631
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

Cytat:
Napisane przez vea7 Pokaż wiadomość
Suuuuper klask i:



Wiesz co, po kolei. Dojazd do Oławy czy Ząbkowic zajmie mi mniej więcej tyle samo czasu co przejechanie z domu do jakiegokolwiek szpitala, a biorąc pod uwagę korki w naszym pięknym mieście, to nie wiem czy i nie krócej
Po drugie, z tego co wszędzie się mówi i pisze, pierwszy poród trwa dosyć długo, więc czasu raczej będę miała sporo.
Po trzecie, na Brochowi moja noga więcej nie postanie, na Borowskiej warunki są fajne, ale moje znajome bardzo narzekają na personel - nie to ze źli specjaliści, ale mocno nieprzyjemni, poza tym to jest tak duży oddział, ze po prostu maja mało czasu na pacjenta. Nad Kamińskiego ewentualnie się zastanawiam, ale podobno trzeba za każdą rzecz dopłacać, a i tak nie masz pewności, czy dostaniesz
Oąłwa i Ząbkowice, to mniejsze oddziały, personel bardzo zaangażowany, w Ząbkowicach w zeszłym roku rodziła moja przyjaciółka i była jedną z dwóch rodzących w tym dniu - opiekę miała świetną, dziecko po porodzie najpierw dostała do potrzymania, potem je zbadali, o każdą rzecz się dopytywali np. czy dokarmiać, czy umyć, etc... poród rodzinny całkowicie bezpłatny, również sala rodzinna. Położne świetnie się nią zajęły, nauczyły poprawnie karmić (co niestety bardzo rzadko się zdarza), i do tego jedzenie podobno normalne (to na Brochowie woła o pomstę do nieba). Dla mnie dodatkowym atutem jest cisza i spokjó dookoła - szpital jest tak położony, ze otwierasz okno i słyszysz drzewa, a nie samochody i to że... jest daleko. Dzięki temu pielgrzymki krewnych i znajomych raczej nie będą miały miejsca

Oczywiście, jeśli by się okazało, że poród będzie szybszy/nie planowany/etc. to postaram się na Kamińskiego dojechać... albo w jakiekolwiek inne miejsce, gdzie udzielą mi pomocy
U mnie tak:

1) Brochów- daleko, moja siostra tam rodziła leżała początkowo na sali chyba 6 osobowej, później po porodzie dostała cudem pokoik dla samej siebie. Zawsze mnie ten szpital odpychał, wyglądem, personelem.

2) -Borowska- trafiłam tam ze swoją martwą ciąża na zabieg łyżeczkowania. Stałam w kolejce 3 godziny oczekując decyzji czy mnie przyjmą. Kiedy lekarz wezwał mnie do gabinetu zapytał czy obecnie krwawie. Powiedziałam, że mam lekkie plamienia. W odwecie usłyszałam, że jak nie krwawie to nie ma miejsc na oddziale . W pierwszym momencie pomyślałam sobie mogłam skłamać, ale jakby wziął mnie na fotel ginekologiczny a tam czysto na kogo bym wyszła? Zraziłam się.
-Mojej mamy znajomej syna żona rodziła tam bliźniaki- jeden z nich dostał sepsy....

3) kamieńskiego- tu miałam zabieg (opiekowali się mną), tu chce rodzić. Mój lekarz prowadzący jak i nawet ten u którego robiłam usg genetyczne właśnie w nim pracują.
__________________
Zmieniaj swoje życie
m.a.r.t.a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:33   #1858
cotynato
Zakorzenienie
 
Avatar cotynato
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: wroclove
Wiadomości: 28 907
Send a message via Skype™ to cotynato
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

Cytat:
Napisane przez 87czarna Pokaż wiadomość
cotynato Ja też uwielbiam tą zielona i tylko ją kupuję!!!
No widzisz jakiś magnes ma na ciężarówki
__________________
FILIP'11 MIKI'13

Wymianka.
cotynato jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:34   #1859
LaLoca
Zakorzenienie
 
Avatar LaLoca
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 3 661
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

Cytat:
Napisane przez m.a.r.t.a Pokaż wiadomość
Pierwsze starania o dziecko zaczęliśmy w marcu 2010 roku. Wtedy jak na złość rozszalały mi się miesiączki. W październiku wylądowałam w Klinice Endokrynologi z podejrzeniem zespołu PCOS-ostateczna diagnoza: niedoczynność tarczycy, isnulinooporność, niedomoga lutealna, policystyczne jajniki. Zaczęłam brać garść leków, mijały miesiące. Wyniki hormonów polepszały się. Jednak każdy rozkładał ręce i się zastanawiał co tu ze mną zrobić. Zmieniałam lekarzy i szukałam takiego, który mi pomoże. Jeden wpadł na pomysł stymulacji clo +pregnyl. Zajęło mi to 4 cykle. Pęcherzyki rosły, pękały ale ciąży nie było. Mąż poddał się dokładnemu badaniu nasienia-wynik dobry. Delikatna sugestia ginekologa, że on zna Kliniki Leczenia Niepłodności, bo tutaj trzeba się zastanawiać nad inseminacją, no in vitro.. Rozpłakałam się już w gabinecie , puściły mi emocje.Jak to ja, taka młoda nie mam szans na naturalne poczęcie? Poddałam się. Przez przypadek trafiłam do innego ginekologa, który zapytał mnie jaki tryb życia prowadzę, czy towarzyszy mi stres, odpowiedziałam, że wręcz momentami jest w pracy mobbing. Zasugerował delikatnie, żebym przystopowała i skupiła się na swoim zdrowiu, bo moje hormony, które stabilizuje tabletkami rozwalam jednocześnie przez stres. Wzięłam te słowa do siebie . Miałam dość, ciężkiej umysłowo pracy, braku efektu w staraniu się, byłam przybita, bezradna i czułam się do niczego zwłaszcza jak dookoła ciągle ktoś zachodził w ciaże dodając "o matko starałam się aż 4 cykle". Dla mnie to był cios , 4 cykle w porównaniu z latami to pikuś. Zdobyłam sie na odwagę i w grudniu 2011 zwolniłam się z pracy. 4 miesiące byłam bezrobotna (wtedy zawiesiliśmy staranka). Kiedy pojawiła się nowa praca, poczułam, że tu odżyje . Kiedy tylko ukończyłam okres próbny zaczęliśmy ponownie się starać, już w 2 cyklu zaciążyłam , jednak ciąże straciłam (obumarła), miałam zabieg łyżeczkowania macicy. O dziwo nie rozgrzebywałam tego co było tylko dostałam magicznej siły do dalszego działania. Czekałam po zabiegu na okres, który nie chciał sam przyjść. Lekarz dał mi receptę na duphaston po kilku dniach przyszła, łącznie czekałam na @ 3 miesiące. I w tym właśnie pierwszym odtworzonym cyklu ponownie zaszłam! i to przez męża, bo ja nie chciałam w tych dniach (11-13 dc) seksu uważając, że zawsze monitoring wskazywał na owulacje 17-18 dc więc teraz szkoda marnować spermy. Ale maż jak to mąż swoje libido ma, dorwał mnie wcześniej i kiedy poszłam 16 dc na cytologię i usg nastawiłam się, że lekarz mi powie "Pani Marto zbliża się ewentualna owulacja". W zamian usłyszałam jednak "Pani Marto, Pani jest już dawno w II fazie cyklu, endometrium jest już grube". Byłam zaskoczona. jak się okazało owulacja po prostu wystąpiła bardzo wcześnie jak na moje 33-34 dniowe cykle. I teraz z moją kruszynką jestem już w 16 tc .
To miałaś przejścia. Tym większa radość, że się udało Trudne czasy minęły i teraz już będzie z górki.

Cytat:
Napisane przez bojatoja Pokaż wiadomość
Cześć
Po wczorajszej wizycie jestem zadowolona. Byłam z mężem, był tak zadowolony, że myślałam że zaraz wejdzie do tego monitora moja ginka jest super sympatyczna. Nie było problemu żeby mąż wszedł ze mną.
A teraz do rzeczy. Mój Maluszek ma już prawie 10 cm
Mężowi pokazała wszystko gdzie co jest.
No i odkryła między nóżkami... siusiaka
Powiedziała, że potwierdzi na następnej wizycie na 100%.
Także prawdopodobnie będziemy mieli synka
Zaraz wstawie zdjęcia z usg, tylko muszę zrobić foto. Mam też zdjęcie z dowodem, że to chłopczyk
Piękniekolejny łobuz na wizażu

Cytat:
Napisane przez karolson Pokaż wiadomość
Wiesz co ja wzełam ślub 09-02 i do czasu planowania wesela mialam ich za za☠☠☠^^^^^^ ludzi potem musiałam troche powalczyc ale i tak było jak ja chce bo ona we WSZYTSKO sie wchrzaniała.
Zamieszkaliśmy u nich jako rozwiazanie tymczasowe i wczoraj sie wyprowadziałam szybko nie?? Problem w tym i naprawde mi jej szkoda ze od jakiegos miesiaca wie ze ma raka, generalnie zawsze była kłębkiem nerwów a teraz to juz lezy i trumne szykuje...
Zaczeło się od tego ze przyniosła mi do łózka kasze manna gdzie mówiłam jej 100 razy ze niejem kaszy manny ani mleka na ciepło... tak samo jest z innymi produktami które mi wciska dla mojego dobra... ona ma nawet pretensje bo u nich zawsze mojemu meżowi robił tata kanapki a teraz mój mąz powiedział żebym ja mu robiła wieczorem bo robie lepsze i ona ma do mnie pretensje ze nieumiem sie dostosowac a nie mysli o tym ze on za 5 miesiecy on juz bedzie mial swoje dziecko i ona niebedzie wnukowi kaszki rano robic bo on ma dwoje swoich rodziców, oni mi niepozwalaja zdjąc mojego prania i go prasować - bo ona zawsze prasuje i bedzie to robic dla mojego dobra!!

chciałam sie z nia dogadac powiedziałam zebysmy ustalili zasady i sie dogadali bo Artur ma dość boi się odezwac bo ona chora to ona do mnie z morda taka o wszytsko jak zaczeła mi wypominac rozne rzeczy przed weselem ze jej wesele popsułam, że przezemnie Artur jada w mc donald itd to jej powiedziałam kilka słow prawdy i ze powinna sie leczyc na glowe (chodziła juz kiedys do psychologa- bo nieradzi sobie ze stresem)
szybko stałam się złem nie miesiąc po ślubie wyrodna synowa która nadodatek zabrała teraz meza i ch^^ niemaja komu rano kanapek robic

wyzalilam sie az mi lepiej.. najlepiej ze chce numer do mojej mamy ciekawe o czym chce z nia gadac chyba pojde do mamy zeby sama do niej zadzwoniła.. bo moja mama juz widziała przy organizacji wesela jaka ona jest dziwna i stoi za mną murem tym bardziej ze ja w ciazy.
Dobrze, że się wygadałaś. Ja też dzisiaj wyżaliłam się już mamie przez telefon i mi od razu lepiej Szkoda, że nie możemy mieszkać z moim rodzicami brakuje mi tej radosnej atmosfery i serdeczności.
Czyli wyprowadziliście się? no szybko. Ja na złość teściowej nie wyprowadzę się niech nas utrzymuje narazie nie mam takiej odwagi, żeby jej pyskować, ale ja jej jeszcze pokażę Nie lubię się kłucić, ale nie pozwolę sobą rządzić. Nie cierpię tego. Na mnie naskoczyła przed świętami BŻ, że chodzimy na popołudniu do kościoła i nie stawiamy Boga na 1. miejscu i że nawet obrazka świętego nie mamy na ścianie, a tylko krzyżyk a i że czekamy ze spowiedzią na ostatnią chwilę tak narobiła, że całe święta się nie odzywaliśmy i nawet nie łamaliśmy się opłatkiem generalnie ciągle coś jej nie pasuje. O weselu prawie nic nie wiedziała, bo nie potrzebne nam były jej rady jak to nasz ślub i chcieliśmy wszystko po swojemu.
Wiesz to, że jest chora to nie upoważnia jej do takiego zachowania ani nie usprawiedliwia jej gadania. Moja teściowa też nie rozumie, że można czegoś nie lubić. Jest baba starej daty i żre wszystko. Obraża się jak nie chcę jeść tego co ugotuje i sama sobie coś pichcę. Nie będę się zmuszać, a tym bardziej teraz w ciąży kiedy na większość rzeczy mam wstręt.
Teściowe mają problemy ze zmianami i z odcięciem pępowiny. Niereformowalne. Teścia mam spoko i wstawił się wczoraj za nami

Podziwiam Cię, że miałaś odwagę jej to wszystko wygadać. Ja chyba za miętka jestem no i nie chciałabym powiedzieć coś czego mogę żałować, a jakby pomyślała co o niej myślę to by się na śmierć obraziła.

Będzie się pewnie skarżyć a i tłumaczyć oczywiście. Niech mama jej powie, żeby dała Wam więcej swobody, bo jesteście małżeństwem i macie swoje życie i tworzycie odrębną rodzinę.
LaLoca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-21, 12:35   #1860
bojatoja
Zakorzenienie
 
Avatar bojatoja
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 193
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013, cz. III

Cytat:
Napisane przez cotynato Pokaż wiadomość
A ja jako najgorsza matka świata jem właśnie zupkę chinską. Niestety nic innego bym w siebie nie wmusiła. I co łyżkę katuję sie myśląc ile w tym chemii i ile to się będzie we mnie rozkładalo
Ja też pomysłu na obiad nie mam. Ale mam zupkę chińską i później sobie zjem. Nie powinno zaszkodzić jeśli je się raz na miesiąc czy nawet rzadziej.
Ale i tak muszę coś ugotować dla męża, ale nie wiem co
bojatoja jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:51.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.