Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz.17 - Strona 152 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Pokaż wyniki sondy: Jaki ma być tytuł 1 wątku na odchowalni ?
Mamusie MAJ-CZERWIEC 2013, cz.1 - Witamy na odchowalni 10 23,26%
Wszystkie już dzieciaczki mamy, więc dzielimy się radami. Mamy V-VI 2013 cz.1 2 4,65%
Wszystkie maluszki są już z nami, zmagania z trudami wychowania rozpoczynamy. 2 4,65%
Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.1 24 55,81%
Czasem pawik, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.1 5 11,63%
Głosujący: 43. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-06-24, 20:48   #4531
lonely_lady
Zakorzenienie
 
Avatar lonely_lady
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 240
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz

Hump- za opis. Przypomnialas mi ze ja jeszcze nie napisałam swojego
Tez jak wyciągnęli mi małego i pokazali do pocalowania to ryczałtem jak goopia
A pozniej przy przekladaniu na łóżka widziałam jakieś latające nogi i nie wiedziałam o co chodzi
__________________
Nasze Szczęście





lonely_lady jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-24, 20:49   #4532
XxXJuSstiii
Zakorzenienie
 
Avatar XxXJuSstiii
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 17 243
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz

Cytat:
Napisane przez lonely_lady Pokaż wiadomość
Color ale masz przystojniaczka nasz rowiesnik tylko blondasek, a nasz czarnulek
Powiedz mi jak Ty to robisz ze Tymek przesyłka Ci nocki ?
Ja dzisiaj w nocy byłam w szoku bo mały spał od 21 do 2.20 czyli ponad 5h to nasz rekord
mój wczoraj identycznie <no, prawie bo do 2:30> i o 3 już spał
__________________
Justi






XxXJuSstiii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-24, 20:55   #4533
colorblue
Zakorzenienie
 
Avatar colorblue
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 3 394
Odp: Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 20

Cytat:
Napisane przez humpback Pokaż wiadomość
na początku dziękuję za wszystkie gratulacje

opis od początku:
w czwartek na ktg pani dr powiedziała że mogę się jeszcze bujać 2 tygodnie bo skurczów nie widać, co mnie nie zdziwiło bo żadnych nie czułam. obniżonego brzucha czy gorszego samopoczucia też nie zaobserwowałam. wszystko było jak najbardziej normalnie więc w piątek wieczorem mieliśmy wybrać się na wieś. zrobiłam sernik z truskawkami i czekałam aż mąż wróci z pracy. wrócił, ale jakiś przeziębiony, z gorączką ponad 38C więc na wieś nie pojechaliśmy. zaplanowałam sobie basen w sobotę, potem lody i może jakaś sesja z brzuchem na mieście jak mój mąż poczuje się lepiej. i zadowolona poszłam spać w piątek. około 1 zachciało mi się nocnego siku-wstałam, załatwiłam się, po czym wróciłam do łóżka. chwilę później czuję odrobinę ciepłego płynu między nogami. no to wracam do tej łazienki, patrzę na wkładkę a tam trochę żółtego płynu. stwierdziłam że to głupie zesikać się po wizycie w toalecie, no ale przecież są różne dolegliwości ciążowe, więc na wszelki wypadek założyłam podpaskę i poszłam spać. przed drugą czuję że znów popuściłam mocz-idę do łazienki a tam żółto-zielone wody. skurczy brak, mąż z gorączką w łóżku, więc zaczęłam czytać książkę czekając na skurcze. w międzyczasie wody przestały się sączyć i 2 podpaska pozostała czysta, a mi się zachciało kupy. nie bardzo mogłam się wypróżnić więc poszłam do lodówki z myślą że jakby miała się rozkręcić akcja to zjem sobie coś dobrego po serniku, ciastkach maślanych, herbatce miętowej, gorącej czekoladzie, lodach i co tam jeszcze rzuciło się mi w oczy nareszcie się wypróżniłam i pojawiły się jakieś nieregularne chyba-skurcze (w każdym razie coś jak ból na okres), więc żeby sprawdzić czy to przepowiadacze to wzięłam jedną długą niekończącą się kąpiel. w pewnym momencie skurcze zrobiły się mocniejsze i co 7 minut, ale stwierdziłam że nie ma co się spieszyć, bo jeszcze znikną :P więc jak bolało o spryskiwałam się prysznicem, a między skurczami zasypiałam sobie w wannie. jako że do 5 skurcze nie zniknęły stwierdziłam, że może dopakuję tą torbę (którą zaczęłam przygotowywać w piątek jakby była szybka akcja powrotu ze wsi) i pójdę do szpitala bo zaczyna boleć coraz bardziej, a przydałoby się znieczulenie

obudziłam męża, czuł się lepiej więc zebrał się z łóżka i na 6 w sobotę dotarliśmy do szpitala. skurcze zrobiły się trochę rzadsze, co ułatwiło wypełnianie papierków na izbie przyjęć. pan doktor powiedział że rozwarcie jest na 3 cm, młody na usg ułożony elegancko, główka nisko, gotowość do porodu pełna. trochę mi się płakać zachciało, bo miałam inne plany na sobotę, no ale cóż.. tuż przed 7 zaprowadzono nas na porodówkę, o 7 była zmiana personelu, wtedy przyszła miła pani położna i zepsuła mi skakanie na piłce mówiąc że czas na conajmniej 40 minutowe KTG. nie spodobała mi się ta perspektywa, ale wlazłam na łóżko, podłączyli mnie do zapisu, męża odesłałam do domu żeby zjadł śniadanie bo tu i tak nic się nie będzie działo, a ja się zdrzemnę między skurczami skurcze bolały okropnie, i znów były co 7 minut. po 30 minutach przyszedł na kontrolę pan doktor i stwierdził że na razie to takie umiarkowane skurcze (i tu KTG kłamało), sprawdził że rozwarcie się nie ruszyło od chwili przyjęcia, więc powiedziałam że chce znieczulenie w takim razie i jeszcze coś na przyspieszenie akcji. no to najpierw podali mi kroplówkę, potem miałam dostać oksytocynę. tylko po podaniu kroplówki zaczęło skakać małemu tętno-przyszło 2 kolejnych lekarzy wyrazić opinię, że mały może się owinął pępowiną i jest niedotleniony (tu wrócił mój mąż i zobaczył tłumek ludzi i usłyszał pytanie czy zgadzam się na cesarkę). zgodziłam się (nawet nie miałam czasu się przerazić na poważnie, tylko modliłam się żeby wszystko było OK), i była szybka akcja. ktoś ściąga mi okulary, komuś daje obrączkę, i wszystko szybko..

znieczulenie też szybko, cewnik jeszcze szybciej i 8.20 Ignaś był na świecie. zdrowy, płaczący, umaziany syfnymi wodami, ale najbardziej kochany. pokazali mi go i dali do całowania, więc ja też zaczęłam najpierw ryczeć ze wzruszenia, a potem śmiać się jak jakaś niezrównoważona bo tak śmiesznie podnosili mi nogi do góry, i przekładali jak kłodę na inne łóżko. na położnictwie nie było miejsc więc do wieczora czekałam aż będą wypisy żeby przenieśli nas z ginekologii operacyjnej. samopoczucie po cc super (zwłaszcza jak już mogłam się w końcu ruszyć bo znieczulenie puściło), nawet sobie pospałam bo Ignaś leżał na oddziale noworodków..

w ogóle najgorszą rzeczą było to że w pierwszy dzień byłam tylko na kroplówkach (i czym to biedne dziecko miało się najeść), w drugi o sucharach i wodzie, i dopiero dziś zakosztowałam szpitalnego jedzonka.. poza tym rewelacja

PS. i rodzinie męża nie podoba się imię Ignacy, bo jak tu do dorosłego człowieka mówić Ignacy to zbyt poważne itd. ale to już całkowicie osobny rozdział..

trochę to zajęło z przerwą na karmienie
Faktycznie poród z zaskoczenia Was wziął jak i mnie. Ja z sączącymi wodami ( gin powiedziała że to raczej nie wody tylko śluz) po 7 rano gotowałam szczawiówkę,zaliczyłam gina,wizytę u mamy,potem ogarnęłam w domu i na skurczach obierałam ziemniaki:-D stwierdziłam,że pojadę rodzić dopiero jak zjem tej zupy;-)

Buziaki dla Ignasia
WASZ SYN,WASZ WYBÓR IMIENIA!!:-*





Cytat:
Napisane przez lonely_lady Pokaż wiadomość
Color ale masz przystojniaczka nasz rowiesnik tylko blondasek, a nasz czarnulek
Powiedz mi jak Ty to robisz ze Tymek przesyłka Ci nocki ?
Ja dzisiaj w nocy byłam w szoku bo mały spał od 21 do 2.20 czyli ponad 5h to nasz rekord
a nie wiem;-) może dlatego że jak miałam ten kryzys laktacyjny to na noc dokarmiałam butelką bo Tymek 6 razy dostawiany po kąpieli do piersi dalej krzyczał i mm wręcz połykał,więc głodny. No i tak mu zostało:-/ w dzień pięknie je z piersi i tak dalej,a wieczorem po kąpieli mogę karmić do bólu a i tak krzyczy . Więc pewnie ta wieczorna dawka mm go tak trzyma.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
START 64,7 kg
CEL 52 kg
OBECNIE 60,6 kg


min sierpnień 520/1000
Minuty lipiec 610/1000
Minuty CZERWIEC : 1205 /1000
Minuty MAJ: 1005 min/1000
colorblue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-24, 21:28   #4534
xal
Zakorzenienie
 
Avatar xal
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: zagłębie
Wiadomości: 8 346
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz

Cytat:
Napisane przez XxXJuSstiii Pokaż wiadomość
ja nie mam serca tak zostawić młodego do wypłakania
Ja też, ale jak daję smoczek to ją zatyka i mogę spokojnie iść się wysikać, albo zalać herbatę.
__________________
Mam tylko jedno skrzydło ... A Ty masz skrzydło drugie ...
Szczęścia nie trzeba szukać, spotyka się je przy okazji

xal jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-24, 21:31   #4535
XxXJuSstiii
Zakorzenienie
 
Avatar XxXJuSstiii
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 17 243
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz

Cytat:
Napisane przez xal Pokaż wiadomość
Ja też, ale jak daję smoczek to ją zatyka i mogę spokojnie iść się wysikać, albo zalać herbatę.
ano ze smokiem to jeszcze ale ogólnie metoda "zostaw, niech się wypłacze" do mnie nie przemawia



nic, czas się szykować do spania, jutro mam drugą część egzaminu, mam nadzieję, że Młody da się wyspać
__________________
Justi






XxXJuSstiii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-24, 21:35   #4536
Magiusa
Zakorzenienie
 
Avatar Magiusa
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 6 922
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz

Cytat:
Napisane przez XxXJuSstiii Pokaż wiadomość
ale po co? ma to jakiś związek z żółtaczką? jeśli nie to ja bym nie dopajała
Podobno ma, podobno ma to zmniejszyć poziom bilirubiny, więc zamierzamy się stosować przez 3 dni, ale dziś była pierwsze próba i Młodemu to ani nie pasuje ani nie usypia ( a podobno dzieci po glukozie takie senne). Nalałam mu to 100 ml. z wielkim bólem wypił jakieś 50 ml uciekając ciągle od butelki z glukozą. Więc odstawiłam, bo myślę, że może nie jest głodny, ale widzę otwiera pyszczek, więc postanowiłam sprawdzić czy wypije z piersi i oczywiście, że pił.

Cytat:
Napisane przez komiksowa Pokaż wiadomość
JA już chrzanię, czy się mój Mały przyzwyczai do czegoś, czy nie. On w ogóle nie chce spać w łóżeczku, no to śpimy razem w łóżku (usypia przy cycu). Słyszę tylko dobre rady dookoła, że nie można, bo potem będzie spał tak do 5go roku życia. Ale ja nie mam serca odkładać go i słuchać ryku zza ściany. Poddałam się Magiusa, jak Ci się uda odzwyczaić Darka i wytrzymasz psychicznie jego płacz, to daj znać, też się podejmę walki.
Cytat:
Napisane przez humpback Pokaż wiadomość
na początku dziękuję za wszystkie gratulacje

opis od początku:
w czwartek na ktg pani dr powiedziała że mogę się jeszcze bujać 2 tygodnie bo skurczów nie widać, co mnie nie zdziwiło bo żadnych nie czułam. obniżonego brzucha czy gorszego samopoczucia też nie zaobserwowałam. wszystko było jak najbardziej normalnie więc w piątek wieczorem mieliśmy wybrać się na wieś. zrobiłam sernik z truskawkami i czekałam aż mąż wróci z pracy. wrócił, ale jakiś przeziębiony, z gorączką ponad 38C więc na wieś nie pojechaliśmy. zaplanowałam sobie basen w sobotę, potem lody i może jakaś sesja z brzuchem na mieście jak mój mąż poczuje się lepiej. i zadowolona poszłam spać w piątek. około 1 zachciało mi się nocnego siku-wstałam, załatwiłam się, po czym wróciłam do łóżka. chwilę później czuję odrobinę ciepłego płynu między nogami. no to wracam do tej łazienki, patrzę na wkładkę a tam trochę żółtego płynu. stwierdziłam że to głupie zesikać się po wizycie w toalecie, no ale przecież są różne dolegliwości ciążowe, więc na wszelki wypadek założyłam podpaskę i poszłam spać. przed drugą czuję że znów popuściłam mocz-idę do łazienki a tam żółto-zielone wody. skurczy brak, mąż z gorączką w łóżku, więc zaczęłam czytać książkę czekając na skurcze. w międzyczasie wody przestały się sączyć i 2 podpaska pozostała czysta, a mi się zachciało kupy. nie bardzo mogłam się wypróżnić więc poszłam do lodówki z myślą że jakby miała się rozkręcić akcja to zjem sobie coś dobrego po serniku, ciastkach maślanych, herbatce miętowej, gorącej czekoladzie, lodach i co tam jeszcze rzuciło się mi w oczy nareszcie się wypróżniłam i pojawiły się jakieś nieregularne chyba-skurcze (w każdym razie coś jak ból na okres), więc żeby sprawdzić czy to przepowiadacze to wzięłam jedną długą niekończącą się kąpiel. w pewnym momencie skurcze zrobiły się mocniejsze i co 7 minut, ale stwierdziłam że nie ma co się spieszyć, bo jeszcze znikną :P więc jak bolało o spryskiwałam się prysznicem, a między skurczami zasypiałam sobie w wannie. jako że do 5 skurcze nie zniknęły stwierdziłam, że może dopakuję tą torbę (którą zaczęłam przygotowywać w piątek jakby była szybka akcja powrotu ze wsi) i pójdę do szpitala bo zaczyna boleć coraz bardziej, a przydałoby się znieczulenie

obudziłam męża, czuł się lepiej więc zebrał się z łóżka i na 6 w sobotę dotarliśmy do szpitala. skurcze zrobiły się trochę rzadsze, co ułatwiło wypełnianie papierków na izbie przyjęć. pan doktor powiedział że rozwarcie jest na 3 cm, młody na usg ułożony elegancko, główka nisko, gotowość do porodu pełna. trochę mi się płakać zachciało, bo miałam inne plany na sobotę, no ale cóż.. tuż przed 7 zaprowadzono nas na porodówkę, o 7 była zmiana personelu, wtedy przyszła miła pani położna i zepsuła mi skakanie na piłce mówiąc że czas na conajmniej 40 minutowe KTG. nie spodobała mi się ta perspektywa, ale wlazłam na łóżko, podłączyli mnie do zapisu, męża odesłałam do domu żeby zjadł śniadanie bo tu i tak nic się nie będzie działo, a ja się zdrzemnę między skurczami skurcze bolały okropnie, i znów były co 7 minut. po 30 minutach przyszedł na kontrolę pan doktor i stwierdził że na razie to takie umiarkowane skurcze (i tu KTG kłamało), sprawdził że rozwarcie się nie ruszyło od chwili przyjęcia, więc powiedziałam że chce znieczulenie w takim razie i jeszcze coś na przyspieszenie akcji. no to najpierw podali mi kroplówkę, potem miałam dostać oksytocynę. tylko po podaniu kroplówki zaczęło skakać małemu tętno-przyszło 2 kolejnych lekarzy wyrazić opinię, że mały może się owinął pępowiną i jest niedotleniony (tu wrócił mój mąż i zobaczył tłumek ludzi i usłyszał pytanie czy zgadzam się na cesarkę). zgodziłam się (nawet nie miałam czasu się przerazić na poważnie, tylko modliłam się żeby wszystko było OK), i była szybka akcja. ktoś ściąga mi okulary, komuś daje obrączkę, i wszystko szybko..

znieczulenie też szybko, cewnik jeszcze szybciej i 8.20 Ignaś był na świecie. zdrowy, płaczący, umaziany syfnymi wodami, ale najbardziej kochany. pokazali mi go i dali do całowania, więc ja też zaczęłam najpierw ryczeć ze wzruszenia, a potem śmiać się jak jakaś niezrównoważona bo tak śmiesznie podnosili mi nogi do góry, i przekładali jak kłodę na inne łóżko. na położnictwie nie było miejsc więc do wieczora czekałam aż będą wypisy żeby przenieśli nas z ginekologii operacyjnej. samopoczucie po cc super (zwłaszcza jak już mogłam się w końcu ruszyć bo znieczulenie puściło), nawet sobie pospałam bo Ignaś leżał na oddziale noworodków..

w ogóle najgorszą rzeczą było to że w pierwszy dzień byłam tylko na kroplówkach (i czym to biedne dziecko miało się najeść), w drugi o sucharach i wodzie, i dopiero dziś zakosztowałam szpitalnego jedzonka.. poza tym rewelacja

PS. i rodzinie męża nie podoba się imię Ignacy, bo jak tu do dorosłego człowieka mówić Ignacy to zbyt poważne itd. ale to już całkowicie osobny rozdział..

trochę to zajęło z przerwą na karmienie
Wow...za opis. Dzielna byłaś
Tak sobie myślę, że ten los jest przewrotny. Ty mimo bólu zrobiłaś wszystko by urodzić naturalnie- skakałaś na piłce, chodziłaś, a mimo to zrobili Ci cc. Ja miałam zamiar być aktywna, a spałam prawie cały czas między skurczami nie mając siły się ruszyć i myśląc, że już wolałabym cc, a urodziłam naturalnie.

Odnośnie dobrych rad i słuchania ich. No my też śpimy z Młodym w łóżku, więc generalnie zlewamy czy tak powinno się robić czy nie, ale już dziś nie wiem co z Młodym robić.
Marudził jak nie wiem co i ewidentnie miał wzdęcia, ale ja jem głównie chleb i szynkę gotowaną i mięsa gotowane.
Fakt jadłam sery, postanowiłam spróbować je odrzucić od jutra... bo może to to, ale trochę się boję, że największym podejrzanym jest witamina K+D i jeśli się okaże, że po wyeliminowaniu sera nadal będzie tak miał to ja nie wiem co w związku z tą witaminą.
__________________
Dziś oprócz Was, wiem, nie mam nic

07.07.2012

12.06.2013 DARUŚ
&
20.02.2015 BARTUŚ



Magiusa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-24, 21:41   #4537
MoTyleKsw
Zakorzenienie
 
Avatar MoTyleKsw
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: łódzkie ;)
Wiadomości: 4 718
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz

Cytat:
Napisane przez Magiusa Pokaż wiadomość
Podobno ma, podobno ma to zmniejszyć poziom bilirubiny, więc zamierzamy się stosować przez 3 dni, ale dziś była pierwsze próba i Młodemu to ani nie pasuje ani nie usypia ( a podobno dzieci po glukozie takie senne). Nalałam mu to 100 ml. z wielkim bólem wypił jakieś 50 ml uciekając ciągle od butelki z glukozą. Więc odstawiłam, bo myślę, że może nie jest głodny, ale widzę otwiera pyszczek, więc postanowiłam sprawdzić czy wypije z piersi i oczywiście, że pił.





Wow...za opis. Dzielna byłaś
Tak sobie myślę, że ten los jest przewrotny. Ty mimo bólu zrobiłaś wszystko by urodzić naturalnie- skakałaś na piłce, chodziłaś, a mimo to zrobili Ci cc. Ja miałam zamiar być aktywna, a spałam prawie cały czas między skurczami nie mając siły się ruszyć i myśląc, że już wolałabym cc, a urodziłam naturalnie.

Odnośnie dobrych rad i słuchania ich. No my też śpimy z Młodym w łóżku, więc generalnie zlewamy czy tak powinno się robić czy nie, ale już dziś nie wiem co z Młodym robić.
Marudził jak nie wiem co i ewidentnie miał wzdęcia, ale ja jem głównie chleb i szynkę gotowaną i mięsa gotowane.
Fakt jadłam sery, postanowiłam spróbować je odrzucić od jutra... bo może to to, ale trochę się boję, że największym podejrzanym jest witamina K+D i jeśli się okaże, że po wyeliminowaniu sera nadal będzie tak miał to ja nie wiem co w związku z tą witaminą.
Magiusa, ale to 100 ml to dziecko przez cały dzień ma wypić, a nie na raz
__________________
Nasza Miłość - Matylda
11.05.2013

http://www.suwaczki.com/tickers/dqpre6ydpfblirzx.png

Jestem W Niebie.

Kocham Was




MoTyleKsw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-24, 21:51   #4538
NoBoTak
Rozeznanie
 
Avatar NoBoTak
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 812
Odp: Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 20

Cytat:
Napisane przez humpback Pokaż wiadomość
na początku dziękuję za wszystkie gratulacje

opis od początku:
w czwartek na ktg pani dr powiedziała że mogę się jeszcze bujać 2 tygodnie bo skurczów nie widać, co mnie nie zdziwiło bo żadnych nie czułam. obniżonego brzucha czy gorszego samopoczucia też nie zaobserwowałam. wszystko było jak najbardziej normalnie więc w piątek wieczorem mieliśmy wybrać się na wieś. zrobiłam sernik z truskawkami i czekałam aż mąż wróci z pracy. wrócił, ale jakiś przeziębiony, z gorączką ponad 38C więc na wieś nie pojechaliśmy. zaplanowałam sobie basen w sobotę, potem lody i może jakaś sesja z brzuchem na mieście jak mój mąż poczuje się lepiej. i zadowolona poszłam spać w piątek. około 1 zachciało mi się nocnego siku-wstałam, załatwiłam się, po czym wróciłam do łóżka. chwilę później czuję odrobinę ciepłego płynu między nogami. no to wracam do tej łazienki, patrzę na wkładkę a tam trochę żółtego płynu. stwierdziłam że to głupie zesikać się po wizycie w toalecie, no ale przecież są różne dolegliwości ciążowe, więc na wszelki wypadek założyłam podpaskę i poszłam spać. przed drugą czuję że znów popuściłam mocz-idę do łazienki a tam żółto-zielone wody. skurczy brak, mąż z gorączką w łóżku, więc zaczęłam czytać książkę czekając na skurcze. w międzyczasie wody przestały się sączyć i 2 podpaska pozostała czysta, a mi się zachciało kupy. nie bardzo mogłam się wypróżnić więc poszłam do lodówki z myślą że jakby miała się rozkręcić akcja to zjem sobie coś dobrego po serniku, ciastkach maślanych, herbatce miętowej, gorącej czekoladzie, lodach i co tam jeszcze rzuciło się mi w oczy nareszcie się wypróżniłam i pojawiły się jakieś nieregularne chyba-skurcze (w każdym razie coś jak ból na okres), więc żeby sprawdzić czy to przepowiadacze to wzięłam jedną długą niekończącą się kąpiel. w pewnym momencie skurcze zrobiły się mocniejsze i co 7 minut, ale stwierdziłam że nie ma co się spieszyć, bo jeszcze znikną :P więc jak bolało o spryskiwałam się prysznicem, a między skurczami zasypiałam sobie w wannie. jako że do 5 skurcze nie zniknęły stwierdziłam, że może dopakuję tą torbę (którą zaczęłam przygotowywać w piątek jakby była szybka akcja powrotu ze wsi) i pójdę do szpitala bo zaczyna boleć coraz bardziej, a przydałoby się znieczulenie

obudziłam męża, czuł się lepiej więc zebrał się z łóżka i na 6 w sobotę dotarliśmy do szpitala. skurcze zrobiły się trochę rzadsze, co ułatwiło wypełnianie papierków na izbie przyjęć. pan doktor powiedział że rozwarcie jest na 3 cm, młody na usg ułożony elegancko, główka nisko, gotowość do porodu pełna. trochę mi się płakać zachciało, bo miałam inne plany na sobotę, no ale cóż.. tuż przed 7 zaprowadzono nas na porodówkę, o 7 była zmiana personelu, wtedy przyszła miła pani położna i zepsuła mi skakanie na piłce mówiąc że czas na conajmniej 40 minutowe KTG. nie spodobała mi się ta perspektywa, ale wlazłam na łóżko, podłączyli mnie do zapisu, męża odesłałam do domu żeby zjadł śniadanie bo tu i tak nic się nie będzie działo, a ja się zdrzemnę między skurczami skurcze bolały okropnie, i znów były co 7 minut. po 30 minutach przyszedł na kontrolę pan doktor i stwierdził że na razie to takie umiarkowane skurcze (i tu KTG kłamało), sprawdził że rozwarcie się nie ruszyło od chwili przyjęcia, więc powiedziałam że chce znieczulenie w takim razie i jeszcze coś na przyspieszenie akcji. no to najpierw podali mi kroplówkę, potem miałam dostać oksytocynę. tylko po podaniu kroplówki zaczęło skakać małemu tętno-przyszło 2 kolejnych lekarzy wyrazić opinię, że mały może się owinął pępowiną i jest niedotleniony (tu wrócił mój mąż i zobaczył tłumek ludzi i usłyszał pytanie czy zgadzam się na cesarkę). zgodziłam się (nawet nie miałam czasu się przerazić na poważnie, tylko modliłam się żeby wszystko było OK), i była szybka akcja. ktoś ściąga mi okulary, komuś daje obrączkę, i wszystko szybko..

znieczulenie też szybko, cewnik jeszcze szybciej i 8.20 Ignaś był na świecie. zdrowy, płaczący, umaziany syfnymi wodami, ale najbardziej kochany. pokazali mi go i dali do całowania, więc ja też zaczęłam najpierw ryczeć ze wzruszenia, a potem śmiać się jak jakaś niezrównoważona bo tak śmiesznie podnosili mi nogi do góry, i przekładali jak kłodę na inne łóżko. na położnictwie nie było miejsc więc do wieczora czekałam aż będą wypisy żeby przenieśli nas z ginekologii operacyjnej. samopoczucie po cc super (zwłaszcza jak już mogłam się w końcu ruszyć bo znieczulenie puściło), nawet sobie pospałam bo Ignaś leżał na oddziale noworodków..

w ogóle najgorszą rzeczą było to że w pierwszy dzień byłam tylko na kroplówkach (i czym to biedne dziecko miało się najeść), w drugi o sucharach i wodzie, i dopiero dziś zakosztowałam szpitalnego jedzonka.. poza tym rewelacja

PS. i rodzinie męża nie podoba się imię Ignacy, bo jak tu do dorosłego człowieka mówić Ignacy to zbyt poważne itd. ale to już całkowicie osobny rozdział..

trochę to zajęło z przerwą na karmienie
U mnie podobnie. Byłam dziś i gina i dowiedziałam się ze na ktg ani 1 skurcz się nie zapisał a szyjka nawet nie drgnela:-\ w środę lub czwartek mam się zgłosić do szpitala na wywoływanie. I tu się zaczyna moja huśtawka nastroju :-\ z jednej strony się cieszę że już niedługo będę miała synka przy sobie a z drugiej holernie się boje i denerwuje przed tym wywolywaniem, i dogódź tu kobiecie w ciąży :-\ ehh....
NoBoTak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-24, 22:12   #4539
komiksowa
Raczkowanie
 
Avatar komiksowa
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 418
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz

Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość
Dziewczyny wyluzujcie. U nas mały zasypia wieczorem i śpi do 4-5 rano. Dlatego śpi u siebie a rano go biore do swojego łóżka,cyc i śpimy dalej razem już. Starszy syn jadł częściej i spał z nami. Uważam że póki male często w nocy budzi się na jedzenie to niech śpi u Was. Zacznie w miare nocki przesypiać to będzie spało u siebie. Ja tak robiłam ze swoimi i jakoś żadno się nie przyzwyczaiło i nie spało z nami do 5rż:-P
Buziak:-*

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Color pocieszylaś mnie, dzieki wszyscy tylko dookola strasza tym pryzwyzajaniem. Tak poza tym, to wyluzowana jestem.
hump, ale sie nawpierdzielalaś przed prodem.
__________________
Mieszko, Mieszko...nasz koleżko! 15.06.2013
komiksowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-24, 22:14   #4540
diabli
Zakorzenienie
 
Avatar diabli
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: B-B
Wiadomości: 7 237
Dot.: Odp: Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V

[QUOTE=niunka045;41461217]No więc stwierdziliśmy razem że naszemu synkowi nic życia nie zwróci, a my musimy iść dalej, zachowywać się tak zeby był dumny z nas. Planujemy ślub na wrzesień, ja wyjeżdżam do norwegi do pracy na 3 tygodnie 15 lipca. W sobotę się broniłam zakończyłam studia z wynikiem bardzo dobrym. Z takich rzeczy które najbardziej nas absorbuja to byłam u lekarza. Tu od razu chcialam serdecznie podziękować can Kochana miałas rację Pani doktor jest świetna. Po prostu jestem tak cudownie zadowolona, że nawet sobie nie wyobrażasz. Obejrzała wszystkie moje badania w ciąży, usg itp. Stwierdziła że dla niej węzeł będzie przyczyną jak zrobi wszystkie inne badania wykluczające inne możliwości czemu tak się stało. Wyniki sekcji wyszły idealne, żadnych wad. Dostałam skierowanie do poradni hematologii w Warszawie pod kierunkiem konfliktu płytkowego, także bedziemy razem z Panią doktor szukać. Ogolem to dowiedziałam się że wyglądam tam jakbym wogóle nie rodziła i mam zielone światło od niej na kolejna ciążę. Narazie co oczywiste wstrzymujemy się z taka decyzja, z powodu mojego wyjazdu i tego że nie czuje się na to gotowa. Co tu duzo mówić świat toczy się dalej i my idziemy dalej jak najlepiej potrafimy.
QUOTE]

jak dobrze, ze z nami jesteś! nie uwierzysz, ale codziennie zmieniając młodej pieluchę mysle o Was chusteczki sprawdzają się w 100%. jeszcze raz wielkie dzięki.
sciskam kciuki żeby sezon obrodzil w truskawki i zebys wrocila bogata a jak już będzie kasa to można realizować wszystkie marzenia. zycze Ci żeby wszystko poukladalo się po Waszej myśli. dzielna babeczka jesteś, wiec nie może być inaczej. sciskamy!

dziewczyny mam prosbe, znajoma bierze udział w konkursie i prosila o "lubie to". pomożemy?
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=5880129578 86827&set=a.5880128212201 74.1073741828.13714018630 7442&type=1&theater

aa i żeby nie było, ze ja taka zawsze optymistyczna...wlaczyl mi się dzisiaj wyjec...niby do września daleko, ale nie wiem jak ma zostawię Nelcie na 2 tygodnie buu coraz bardziej mnie to przeraza.
diabli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-24, 22:22   #4541
Magiusa
Zakorzenienie
 
Avatar Magiusa
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 6 922
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz

Cytat:
Napisane przez MoTyleKsw Pokaż wiadomość
Magiusa, ale to 100 ml to dziecko przez cały dzień ma wypić, a nie na raz
No właśnie mi się też dużo wydawało jak na raz
__________________
Dziś oprócz Was, wiem, nie mam nic

07.07.2012

12.06.2013 DARUŚ
&
20.02.2015 BARTUŚ



Magiusa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-24, 22:36   #4542
diabli
Zakorzenienie
 
Avatar diabli
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: B-B
Wiadomości: 7 237
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz

Cytat:
Napisane przez anoxee Pokaż wiadomość
Dzieci nie przestaną mnie zaskakiwać. 69 cm Położna chyba była jakaś wczorajsza podczas mierzenia.

http://www.galeriabobasa.com/-szpita...82-cichos.html
no to pewnie będzie miał ze dwa metry niezle, zacząć od ciuszków 68-74 hehe.
ciekawi mnie jak oni mierza dzieci...probowalismy wczoraj i Nelcia nam wychodzi 50cio centymetrowa hehehe. mam ja polozyc odrysować i zmierzyć kontur?

---------- Dopisano o 22:28 ---------- Poprzedni post napisano o 22:24 ----------

Cytat:
Napisane przez Ag_nes Pokaż wiadomość
1. mam, ani myśli znikać
2. boli i od noszenia i od cesarki. Brzuch nad blizną nie boli ale za to na bliźnie zrobił mi się krwiak, bąbel z krwią
3. Dicoflor poleciła położna rzekomo na śluzowate kupy bo kolek ani żadnych takich nie mamy

ja też do Waszego grona osiemnastek dołączam
tez miałam babel na bliznie - zaraz po porodzie. myslalam, ze to takie zgrubienie, zakończenie szwów. wygladalo średnio. nawet w szpitalu polozna pytala czy miałam tam wczesniej jakas blizne, ze to tak wygląda a po kilku dniach uslyszalam "pyk" i krwiak zniknal. blizna jest plaska

same czerwcowe osiemnastki?

---------- Dopisano o 22:32 ---------- Poprzedni post napisano o 22:28 ----------

Cytat:
Napisane przez nuna2 Pokaż wiadomość
Hej dziewczynki. Pierwsza noc już za nami. Małą nakarmiłam o 22 to spała do 3:15 i potem od 4 do 7 Mój aniołeczek kochany. Dziś przechodzimy na pieluszki tetrowe. Zobaczymy jak nam pójdzie. Strasznie napuchnięta jestem... W ogóle nie widać kostek od nóg. I nie wiem co jest grane, bo straciłam tylko 3 kg a sama mała ważyła 3 kg??
ja tez tak miałam! Nela wazyla 4kg, a na wadze -5kg oj bylam rozczarowana, ale tlumaczylam sobie, ze przy nawale każdy cyc z 5kg wazy później waga pięknie poleciała w dol. zobaczysz, ze i u Ciebie tak będzie mnie z 20kg zostało chyba 5. nie napisze dokładnie, bo baterie w wadze padly i musze kupic nowe ale karmienie cycem plus obiadki karmiącej to dieta cud! pochwal się Julcia

---------- Dopisano o 22:36 ---------- Poprzedni post napisano o 22:32 ----------

Cytat:
Napisane przez maarchewka Pokaż wiadomość
A bylismy dzisiaj na morfologii.. ogólnie sama to bym zemdlała jakby mi ktoś taką wielką igłe wbijał!!! była grubsza niż jego żyły...
trochę popłakał jak mu panie wygięły rękę i przez 5 minut albo i więcej... trzymały wbitą igłę i czekały aż zacznie coś cieknąc.. potem nabrały do jednej próbówki... potem pogmerały tą igłą w ręku, bo przestało cieknąć... potem nabrały do drugiej próbówki....
ale jak tylko panie puściły rękę to przestał płakać i sobie siedził spokojnie... tak się tylko zesłościł ze ktoś mu rękę wigina...
A i waży 4900 g.. ponad 1 kg w miesiąc...
biedny dzidziuś przypomniało mi się jak Nelci pani doktor w szpitalu wyciskala krew z pietki. i krecila ta stopeczka...brrrr. tez była bardzo dzielna, a ja miałam ochote ja zabrać i zwiac
diabli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-24, 22:43   #4543
anoxee
Zadomowienie
 
Avatar anoxee
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 855
GG do anoxee
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz

Cytat:
Napisane przez humpback Pokaż wiadomość
na początku dziękuję za wszystkie gratulacje

opis od początku:
[...]
PS. i rodzinie męża nie podoba się imię Ignacy, bo jak tu do dorosłego człowieka mówić Ignacy to zbyt poważne itd. ale to już całkowicie osobny rozdział..

trochę to zajęło z przerwą na karmienie
Pewnie najadłaś się strachu przez to zgromadzenie lekarzy i nagłą decyzję o cc, ale widocznie tak było lepiej. Czytając opis porodu od samego początku do końca miałam wrażenie, że czytam o kiepskim weekendzie w spa, a nie o porodzie. Ty to się udałaś.

Kwestia z imieniem doskonale mi znana, także piona! Szwagierka ma mieć Igorka, teściowa ostatnio dzwoniła i pytała jak tam Leon i po całej gadce stwierdziła "Powybierali... Leeeeon, Igoooor, jakby nie było normalnych imion". Już mi to zwisa.

Cytat:
Napisane przez diabli Pokaż wiadomość
dziewczyny mam prosbe, znajoma bierze udział w konkursie i prosila o "lubie to". pomożemy?
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=5880129578 86827&set=a.5880128212201 74.1073741828.13714018630 7442&type=1&theater

aa i żeby nie było, ze ja taka zawsze optymistyczna...wlaczyl mi się dzisiaj wyjec...niby do września daleko, ale nie wiem jak ma zostawię Nelcie na 2 tygodnie buu coraz bardziej mnie to przeraza.
Klik poszedł.

Co do wyjca... Ja dzisiaj kilka razy miałam szklane oczy. Dokańczaliśmy kącik młodego, rozpakowaliśmy materacyk, ubraliśmy pościel, tż zamontował karuzelkę i w ogóle już jest wszystko gotowe. I tż tak siedzi nad tym łóżeczkiem, patrzy do środka i mówi do mnie z taką miną: A gdzie jest Leoś? No a ja w bek... ...że już bym chciała, czy na pewno wszystko jest ok, czy wszystko będzie dobrze, itd. itp. I tak się nakręciłam, że ciągle myślę czy wszystko w porządku. Z obecnym nastrojem byłabym w stanie nawet jutro jechać do tego goopiego szpitala.
__________________
- Pierwszy i podstawowy sprawdzian
stosunku człowieka do człowieka -


Leon
anoxee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-24, 22:54   #4544
diabli
Zakorzenienie
 
Avatar diabli
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: B-B
Wiadomości: 7 237
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz

Cytat:
Napisane przez justyna_g4 Pokaż wiadomość

Mała właśnie zasnęła. Coś ją chyba brzuszek boli bo się pręży od wczoraj. Chyba coś zjadłam co jej nie spasowało.
A musze przyznać że jem bardzo mało rzeczy. Mięso na parze albo gotowane, sałata na zmianę z burakami a na śniadania i kolacje wędlina albo dżem. Z owoców tylko arbuza jadłam i będę jeść bo nic jej nie bylo. Już mi to jedzenie bokiem wychodzi ale może dobrze mi zrobi bo schudnę. Nie ważyłam się jeszcze od porodu bo nie mam wagi. Co do krechy na brzuchu to ja nadal mam. A po kilku dniach karmienia pojawiły mi sie takie rozstępy na piersiach że wyglądałam jakby mi ktoś malinkę tam zrobił ale po posmarowaniu cepanem zniknęły po kilku dniach ??
nie katuj się taka dieta...gdzie owoce, warzywa, nabial? jeśli nie spróbujesz to nie przekonasz się czy mala ma z nimi problem
zjedz jakiś ryz z warzywami albo jabłkami, szpinak, duszona marchewka, dziewczyny pisaly o klopsikach w sosie koperkowym. kombinuj, bo jedzenie w kolko tego samego wyjdzie Ci bokiem :P
aaa i kolejna obija się i nie chwali corcia. czekam na fotke Laury!

Cytat:
Napisane przez justyna_g4 Pokaż wiadomość
Mam do was pytanie...ciotki Tż chcą się złożyć i kupić nam "duży" prezent ( dla każej kuzynki my też się składaliśmy i kupowaliśmy coś za ok 300zł ). I pytali się co byśmy chcieli. Ja nie wiem co mogłoby nam się przydać. Mamy już łóżeczko turystyczne i leżaczek z takich dodatkowych rzeczy. Nie wiem co im powiedzieć. Macie może jakieś pomysły??
jeśli mam cos polecić to baaaardzo namawiam na sesje, nie wiem czy widzialas fotki Neli http://netafoto.blogspot.com/2013/06/fotografia-noworodkowa-bielsko_7.html

koszt takiej sesji to 150-280zl, a pamiatka na dluuuugie lata. mysle, ze to swietny prezent od cioc

jeśli macie wszystko na teraz to może cos co przyda się później?
krzesełko do karmienia? albo wozek-parasolka.

ja po warsztatach zachorowałam na mei tai - cos jak chusta, ale nie ma dylematu wiazaniowego...będzie idealne w góry

http://allegro.pl/nosidelko-ergonomi...348385595.html

może taki skoczek
http://allegro.pl/interaktywny-stoli...330073273.html

w ostateczności zazyczcie sobie pieluchy i kosmetyki

---------- Dopisano o 22:54 ---------- Poprzedni post napisano o 22:52 ----------

Cytat:
Napisane przez anoxee Pokaż wiadomość
Przyszedł mi do głowy pomysł na tytuł wątku w odchowalni.

Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha.

---------- Dopisano o 12:26 ---------- Poprzedni post napisano o 12:25 ----------

Pierwszy pomysł był bardziej dosadny: Czasem pawik, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha.
az zachciało mi się szybciej przenieść na te odchowalnie. brzuchate sprezac się!!!
diabli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-24, 22:55   #4545
axella
Zakorzenienie
 
Avatar axella
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Swarzędz koło Poznania
Wiadomości: 5 254
GG do axella
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz

melduje ze zyjemy

mloda wlasnie padla wiec moge sie odezwac.

moj puplecik dobija 6kg, ja za to mam szanse ze ujrze na wadze jeszcze 6tke z przodu poki co mam 70,5 z 85przy porodzie.
jeszcze minimum 5kg chce zrzucic i bede happy

mloda ma zaraz dwa miesiace,nie wiem kiedy to zlecialo w dzien praktycznie nie spi,za to noce rewelka,jedna,dwie pobudki max,je i spi dalej

ma za to problemy z nadmiarem bodzcow i strasznie przyzywa jak za duzo sie dzieje,dlatego teraz ma kilka dni na totalne wyciszenie,krotki spacery i wiecj w domku

oo,obudzila sie..
ale bawi sie raczkami wiec dokoncze pisanie :P


zus niby przyznal mi juz macierzynski ale nie wiem kiedy dotane i ile laski z dg-dostalyscie juz kase z zusu?


jutro moje pierwsze pelnometraowe wolne tż zostaje z mala a ja znikam wieczorem i wroce rano..na czworaka


postaram sie wpadac czesciej ale w top gadulach juz nie bede
__________________
Ja nawet jak upadnę to wstanę,a wtedy ty masz przechlapane

ZUZIAK 7.05.2013
axella jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-24, 23:26   #4546
diabli
Zakorzenienie
 
Avatar diabli
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: B-B
Wiadomości: 7 237
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz

Cytat:
Napisane przez sharpnowaja Pokaż wiadomość
ciotka jest pod wrazeniem. pieeeekna mala kobietka i cudne kreacje. widze, ze tez ma takie fajne fałdeczki jak Nelcia
nie wiem dlaczego, ale rozczulają mnie te male sukienki

---------- Dopisano o 23:09 ---------- Poprzedni post napisano o 22:57 ----------

Cytat:
Napisane przez nuna2 Pokaż wiadomość
Opis porodu:
dalas rade! nacierpialas się, ale dla takiej Julci to chyba było warto co? lezki mi się w oczach zaswiecily jak przeczytałam, ze mala słyszy pomimo rodzinnych zawirowan tak miało byc! pisałam od samego początku, ze wszystko będzie dobrze i te trudna ciaze malutka na pewno Ci wynagrodzi

---------- Dopisano o 23:11 ---------- Poprzedni post napisano o 23:09 ----------

Cytat:
Napisane przez lonely_lady Pokaż wiadomość
Cześć ciotki
A ja dziś kończę 3tyg
Z tej okazji coraz bardziej dokazuje i nie mam ochoty juz tyle spać
Dlatego przepraszam za moja Mamusie która przeze mnie nie ma juz tyle czasu na internet bo każda wolna chwile wykorzystuje na spanie lub jakieś domowe obowiązki
Wiktorku, przekaz mamusce żeby nie zwala winy na Ciebie niech już tyle nie sprząta, bo i tak nabalaganicie poza tym pffff Ty nie spisz, a mamuska musi? taaaka duza baba ona to już wcale snu nie powinna potrzebować kooochany jesteś! i te misiowe uszka

---------- Dopisano o 23:14 ---------- Poprzedni post napisano o 23:11 ----------

Cytat:
Napisane przez Ashyshqa Pokaż wiadomość
My zostajemy w szpitalu na pewno do srody. A co dalej to nam wtedy powiedza. Ale Sofcia dobrze sobie radzi, mam nadzieje, ze tak zostanie. Bedziemy musieli bardzo uwazac zeby juz zadnej infekcji nie zlapac. W srode, 3 lipca lecimy
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
już prawie wtorek, czyli zostały Wam 24 godziny! zielona noc i do domku na pewno tak będzie. zazdroszczę wylotu...nas w sierpniu maja odwiedzić mali Kanadyjczycy ciotka już się nie może doczekać kiedy wszystkie dzieciaki będą w jednym miejscu. Nelcia będzie mogla podokuczać kuzynom no i jeśli faktycznie uda się z rocznym macierzyńskim to tak sobie mysle, ze to jedyna okazja żeby zabrać mala (skoro ma za darmo :P) i wybrać się na druga polkule...zobaczymy jak to się wszystko poukłada, ale zobaczyć Niagare zima to byłoby cos

---------- Dopisano o 23:18 ---------- Poprzedni post napisano o 23:14 ----------

Cytat:
Napisane przez ankaaa206 Pokaż wiadomość
a słuchajcie, odciągnełam mleko o 6 rano i wraz z laktatorem wsadziłam do lodówki i potem ja tępa strzała znowu do tej samej butelki schłodzonej odciągnęłam kolejną porcję i teraz czytam że tak nie wolno tj mieszać zimne z ciepłym i stąd moje pytanie czy to mleko będzie ok? bo na mój chłopski rozum to chyba tak
mysle, ze bardziej problematyczne byłoby wymieszanie mleka zamrozonego-odmrozonego ze swiezo odciatnietym. następnym razem staraj się zrownac temp. mleka i wtedy je zlewaj czyli przy drugim odciagnieciu mleko wstaw do lodówki i jak oba będą zimne to je zlej (oczywiście jeśli sa z jednego dnia )

---------- Dopisano o 23:26 ---------- Poprzedni post napisano o 23:18 ----------

Cytat:
Napisane przez lonely_lady Pokaż wiadomość
Ogólnie muszę Wam powiedzieć ze jestem mega zadowolona z wozka.. O ile wygląd tak średnio mi przypadł do gustu to jego funkcjonalność jest wypasiona. Gondola jest super, duża, wygodna i po wypieciu ma funkcje kołyski. Jak jedziemy do dziadków to służy nam za łóżeczko
czyli polecasz tako? bo my nadal stoimy przed dylematem wozkowym mielismy kupic po wyjściu ze szpitala, ale rodzina zwiozla nam 3 wozki...i zaczelismy je testować teraz to już chyba planujemy zakup spacerówki, choć tako ciagle chodzi mi po glowie, a one tylko 3w1 albo 2w1 bez fotelika, ale zawsze z gondolka. po ostatnich warsztatach wozkowcyh coraz bardziej po glowie krazy mi maxi cosi mura 4 plus
http://www.maxicosi.pl/pl-pl/produkt...ra-plus-4.aspx
może wlascicielki mury napiszą jak się sprawuje ten wozek?
ogolnie największe wrazenie zrobil na nas i na innych warsztatowiczach quinny moodd http://www.quinny.com/pl-pl/wózki/moodd/ piękny dizajnerski model z biala rama naprawdę rzuca się w oczy. ale na nasz okres zimowy chyba średnio się nadaje.
Nelka pojdzie do przedszkola a ja nadal nie zdecyduje co kupic
diabli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-24, 23:32   #4547
joooasia
Raczkowanie
 
Avatar joooasia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 430
Odp: Dot.: Odp: Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czeka

Cytat:
Napisane przez NoBoTak Pokaż wiadomość
w środę lub czwartek mam się zgłosić do szpitala na wywoływanie. I tu się zaczyna moja huśtawka nastroju :-\ z jednej strony się cieszę że już niedługo będę miała synka przy sobie a z drugiej holernie się boje i denerwuje przed tym wywolywaniem, i dogódź tu kobiecie w ciąży :-\ ehh....
No conajmniej jakbym moje własne myśli czytala... Z tym, że ja będę na izbie już za 7 godzin...
Będę trzymać żeby szybko Ci poszło...
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Mężczyzna Mojego Życia - Jaś ur. 02.07.2013

Jaś

Edytowane przez joooasia
Czas edycji: 2013-06-24 o 23:33
joooasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-24, 23:54   #4548
lonely_lady
Zakorzenienie
 
Avatar lonely_lady
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 240
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz

Cytat:
Napisane przez XxXJuSstiii Pokaż wiadomość
ano ze smokiem to jeszcze ale ogólnie metoda "zostaw, niech się wypłacze" do mnie nie przemawia



nic, czas się szykować do spania, jutro mam drugą część egzaminu, mam nadzieję, że Młody da się wyspać
Tez do mnie nie przemawia ta metoda.. Ogólnie tylko młody chwile zaplecze to juz mi go szkoda i jest akcja reaninacja
Powodzenia jutro

Diabli polecam tako jak najbardziej choć pewnie każdy sugeruje sie innymi cechami. Wózek jest dość duży i ciężki co dla niektórych bedzie wada. Ma bardzo duże i promowane koła ale podbija sie rewelacyjnie, prowadzi sie super zarówno w terenie jak i w mieście
__________________
Nasze Szczęście





lonely_lady jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-24, 23:56   #4549
diabli
Zakorzenienie
 
Avatar diabli
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: B-B
Wiadomości: 7 237
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz

ktoras pytala ile zostawić odciągniętego mleczka żeby wyjść z domu. ja zostawiam 150-160ml i zazwyczaj mala wypija 120. ostatnio babcia wlala w nia cale 150 to spala jak bąk przez 4 godziny i obudzila ja dopiero zmiana pieluchy
ale nawet gdybym zostawila 50ml to wypite naraz z butli byłoby w stanie na trochę ja oszukać i pewnie ze 2 godziny wytrzymalaby bez placzu moja mama zazwyczaj zabiera ja na spacer, długo jezdza i dopiero jak wracają do domu to mala zaczyna się krecic i dostaje mleczko. nie ma histerii

Cytat:
Napisane przez lonely_lady Pokaż wiadomość
Mamusie które juz maja chrzest zaliczony, w co wystrilyscie swoich kawalerow ?
Nienawidzę tych wszystkich becikow.. I chciałam jakiś garniturek albo body z mucha i spodnie na szelkach
Muszę czegoś poszukać
Tylko czasu mi brakuje..
znajoma chrzcila niedawno synka w takim stroju http://allegro.pl/sliczny-garnitur-d...236679597.html i wygladal uroczo! i co najważniejsze ciuszek nie jest na raz. jak najbardziej szukaj spodni na szelkach
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg beznazwy.jpg (59,9 KB, 34 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg Bez☠tytułu.jpg (60,2 KB, 18 załadowań)
diabli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-24, 23:58   #4550
lonely_lady
Zakorzenienie
 
Avatar lonely_lady
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 240
Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie

Cytat:
Napisane przez joooasia Pokaż wiadomość
No conajmniej jakbym moje własne myśli czytala... Z tym, że ja będę na izbie już za 7 godzin...
Będę trzymać żeby szybko Ci poszło...
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

Dziewczyny wiem co czujecie jeszcze niedawno tez to prEchodzilam a teraz obok leży ponad 4kg szczęścia
Bedzie dobrze


Color a na tym mieszanym karmieniu nie macie problemów z brzuszkiem lub kupka ?
__________________
Nasze Szczęście





lonely_lady jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-25, 01:44   #4551
diabli
Zakorzenienie
 
Avatar diabli
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: B-B
Wiadomości: 7 237
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz

Cytat:
Napisane przez humpback Pokaż wiadomość
hej, my chwilę temu wróciliśmy do domu mały jest kochanym krzykaczem i złośnikiem, w pierwszą noc chciał zakrzyczeć całą porodówkę i darł się przez blisko pół nocy dopóki nie dostał kielicha z mm. spokój był do rana później już luz-choć dziś spodziewam się rozrabiania w nowym miejscu

no to nadrabiam, a potem na ile będę mieć czas to wrzucę opis porodu
jakos ekpresowo Ci to koleżanko poszlo porod, powrot do domu, do łizażowania opowiadaj co u Was. i chwal się fotka, bo u nas coraz mniej noworodkow - same niemowlaki!

---------- Dopisano o 00:00 ---------- Poprzedni post napisano Wczoraj o 23:58 ----------

Cytat:
Napisane przez banka26 Pokaż wiadomość
Wrocilam sobie do postow z 30,04 z porodu az sie lezka zakrecila i rozbawil mnie post Diabli wrscsj do domu do kulawego meza heee
fajnie bedzie wfocic do tego za kilka miesidcy albo lat hiii
a nie mowilam? kiedyś opowiesz synkowi jak to tata zleciał ze schodow żeby uniknąć pobytu na porodówce niezla rodzinna anegdotka!

---------- Dopisano o 00:12 ---------- Poprzedni post napisano o 00:00 ----------

Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość
Mamy 3 tyg. Fotka sprzed chwili w nie wyjściowych ciuszkach:-P
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
następny blondasek slodki, a ciuszki nie wyjściowe, bo do spania mamuska się nie zna, hehe.

---------- Dopisano o 00:23 ---------- Poprzedni post napisano o 00:12 ----------

Cytat:
Napisane przez Magiusa Pokaż wiadomość
Był pediatra, wysłał nas na badanie bilirubiny. Z 10,05 w zeszłym tygodniu spadła do 9,06. W związku z tym do szpitala nie idziemy, ale mamy przez 3-4 dni dopajać go 3x dziennie glukozą zamiast podawać cyca.
Trochę mnie to martwi, ale jak każą to niech będzie, może dzięki temu Młody nauczy się pić z butelki, bo na razie marnie mu idzie..
ciekawe o co chodzi z ta glukoza. ze niby dziecko więcej będzie siusiać i szybciej te zoltaczke z organizmu wyrzuci? nam polozna kazala odslaniac w domu okna, tak by mala jak najwięcej naswietlac

Cytat:
Napisane przez Magiusa Pokaż wiadomość
Dziewczyny, proszę o pomoc i radę bo zwariuje.
Od 2ch dni Młody nie płacze tylko wtedy gdy się go weźmie na ręce, jak się odkłada do łóżeczka to ryk. I już sama nie wiem czy mam go ciągle mieć na rękach czy zostawić i niech sobie popłacze ( bo też mi mówią niektórzy, że jak przyzwyczaję do tych rąk to nic później nie poradzę).
Jestem padnięta i nie wiem co robić.
napisze co mowila kobieta na warsztatach z chustowania...
1) dzieci przez 9 miesięcy były noszone, bujane i ciagle z mama, nagle urodzily się i wszyscy mysla, ze od razu mogą same lezec w lozeczku i bliskość im do niczego niepotrzebna
2) nie da się przyzwyczaić do bycia razem, do noszenia. kiedyś przychodzi taki moment, ze dziecko samo chce się od mamy odkleić, staje na nogi i rusza w swiat. i wtedy już chustowanie schodzi na dalszy plan. dwulatek będzie się wspinal mamie na plecy, bo chętnie będzie chciał żeby go ponieść jak nogi odmowia posluszenstwa, ale już siedmiolatkow w chustach nie zobaczymy. dlaczego?

i takie tam...do mnie argumenty przemowily i staram się jak najwięcej mala klasc sobie na brzuchu by czula nasza obecność. często w nocy trzymam ja za raczke podczas karmienia tez wtulamy się w siebie. do wiązania chusty raczej się nie nadaje, bo za bardzo jestem popyrtana ale mei tai kupimy już niebawem

może to skok rozwojowy?

jeśli nie masz sily nosic to dzidziusia na brzuch i sobie polezcie razem. Darek Cie wola, bo cos chce

---------- Dopisano o 00:27 ---------- Poprzedni post napisano o 00:24 ----------

Cytat:
Napisane przez joooasia Pokaż wiadomość
dzięki za kciuki, na pewno się przydadzą.... no fakt, wolałabym, żeby sam wyszedł, bo bynajmniej byłby ten moment zaskoczenia, a tak, to już siedzę od rana i się denerwuję co będzie jutro...
jutro będzie najlepszy dzień w Twoim zyciu kciuki zacisniete i czekamy na wieści

---------- Dopisano o 00:32 ---------- Poprzedni post napisano o 00:27 ----------

Cytat:
Napisane przez XxXJuSstiii Pokaż wiadomość
no ale to po 3 miesiącu albo od 3 miesiąca, nie jestem pewna... my też chcemy jeździć
OD 3 miesiąca
http://www.pantarhei.com.pl/index.php?action=menu&id=6
http://www.pantarhei.com.pl/index.php?action=menu&id=14
http://www.pantarhei.com.pl/index.php?action=menu&id=21
http://www.pantarhei.com.pl/index.php?action=menu&id=50

znajomy fizjoterapeuta, a zarazem instruktor baaardzo poleca i na pewno z jego usług skorzystamy

---------- Dopisano o 00:34 ---------- Poprzedni post napisano o 00:32 ----------

Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość
:-*

Dodam jeszcze 2:-D

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
alez ona ma długie te wloski na pierwszej fotce fryzura na elvisa

---------- Dopisano o 01:44 ---------- Poprzedni post napisano o 00:34 ----------

taaa, wzielam prysznic i zasiedziałam się przy kompie - bez stanika po 2 godz. cyce jak kamienie i co tu robic? najpierw budzenie Neli - wyssala ile mogla i spi no to laktator (biedni sąsiedzi) i mamy 2x100ml moje zapasy mleka rosna w sile - zrobie Wam kiedys fotke mojej zamrażarki niedługo będzie w niej tylko mleko żeby było smieszniej mloda strzelila wieeelka kupe, wiec zmiana pieluchy i w trakcie 2 tura - a co! niech mamuska ma zajecie o 2 w nocy skoro czas na łizaż jest to i na usuwanie szkod uff sytuacja opanowana. powinnam isc spac, ale trzeba nadrobić forumowe zaleglosci.

Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość
Dziewczyny wyluzujcie. U nas mały zasypia wieczorem i śpi do 4-5 rano. Dlatego śpi u siebie a rano go biore do swojego łóżka,cyc i śpimy dalej razem już. Starszy syn jadł częściej i spał z nami. Uważam że póki male często w nocy budzi się na jedzenie to niech śpi u Was. Zacznie w miare nocki przesypiać to będzie spało u siebie. Ja tak robiłam ze swoimi i jakoś żadno się nie przyzwyczaiło i nie spało z nami do 5rż:-P
Buziak:-*

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
i ja tak mysle! dlatego kluseczkowata Nelcia spi w naszym lozku i uwielbiam czuc obok jej cieplo, zapach, slyszec jak sobie steka i mruczy przez sen powiem więcej, w nosie mam wszystkich mowiacych "przyzwyczajajcie to później jej nie wygonicie". pfff, wcale nie będziemy wyganiać - zachęcimy atrakcjami w lozeczku i sama tam będzie chciała spac
diabli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-25, 02:10   #4552
diabli
Zakorzenienie
 
Avatar diabli
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: B-B
Wiadomości: 7 237
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz

Cytat:
Napisane przez humpback Pokaż wiadomość
nie bardzo mogłam się wypróżnić więc poszłam do lodówki z myślą że jakby miała się rozkręcić akcja to zjem sobie coś dobrego po serniku, ciastkach maślanych, herbatce miętowej, gorącej czekoladzie, lodach i co tam jeszcze rzuciło się mi w oczy nareszcie się wypróżniłam
a w aptece na problemy z wypróżnianiem polecają xenne stanowczo wole Twój sposób!!!

Cytat:
Napisane przez humpback Pokaż wiadomość
pójdę do szpitala bo zaczyna boleć coraz bardziej, a przydałoby się znieczulenie
g dyby znieczulenie można było kupic w markecie to rodzilabys w domu?


Cytat:
Napisane przez humpback Pokaż wiadomość
trochę mi się płakać zachciało, bo miałam inne plany na sobotę, no ale cóż..
Cytat:
Napisane przez humpback Pokaż wiadomość
wtedy przyszła miła pani położna i zepsuła mi skakanie na piłce mówiąc że czas na conajmniej 40 minutowe KTG. nie spodobała mi się ta perspektywa
Cytat:
Napisane przez humpback Pokaż wiadomość
męża odesłałam do domu żeby zjadł śniadanie
Ty naprawdę jesteś stuknieta

Cytat:
Napisane przez humpback Pokaż wiadomość
i 8.20 Ignaś był na świecie. zdrowy, płaczący, umaziany syfnymi wodami, ale najbardziej kochany. pokazali mi go i dali do całowania,


Cytat:
Napisane przez humpback Pokaż wiadomość
PS. i rodzinie męża nie podoba się imię Ignacy, bo jak tu do dorosłego człowieka mówić Ignacy to zbyt poważne itd. ale to już całkowicie osobny rozdział..
nie znaja się! zobaczysz jak szybko przyzwyczaja się do Waszego wyboru piękne imie i jak najbardziej pan Ignacy brzmi poważnie i przystoi dorosłemu facetowi.
swoja droga slyszalam dzisiaj w sklepie jak babcia wola ok. 7letnia wnuczke: "Salomeo zabierz jeszcze maslo" i pomyslalam, ze my tu naprawdę mamy same zwyczaje imiona i nikt za bardzo nie zaszalał

---------- Dopisano o 01:59 ---------- Poprzedni post napisano o 01:58 ----------

Cytat:
Napisane przez colorblue Pokaż wiadomość
stwierdziłam,że pojadę rodzić dopiero jak zjem tej zupy;-)
nastepna wariatka

---------- Dopisano o 02:03 ---------- Poprzedni post napisano o 01:59 ----------

Cytat:
Napisane przez Magiusa Pokaż wiadomość
Odnośnie dobrych rad i słuchania ich. No my też śpimy z Młodym w łóżku, więc generalnie zlewamy czy tak powinno się robić czy nie, ale już dziś nie wiem co z Młodym robić.
Marudził jak nie wiem co i ewidentnie miał wzdęcia, ale ja jem głównie chleb i szynkę gotowaną i mięsa gotowane.
Fakt jadłam sery, postanowiłam spróbować je odrzucić od jutra... bo może to to, ale trochę się boję, że największym podejrzanym jest witamina K+D i jeśli się okaże, że po wyeliminowaniu sera nadal będzie tak miał to ja nie wiem co w związku z tą witaminą.
nie chce mi się wierzyc żeby witaminy mogly wywolywac wzdęcia. przecież wszystkie maluszki je przyjmują. to malenka dawka tłustego plynu szukaj gdzie indziej.

---------- Dopisano o 02:05 ---------- Poprzedni post napisano o 02:03 ----------

Cytat:
Napisane przez NoBoTak Pokaż wiadomość
U mnie podobnie. Byłam dziś i gina i dowiedziałam się ze na ktg ani 1 skurcz się nie zapisał a szyjka nawet nie drgnela:-\ w środę lub czwartek mam się zgłosić do szpitala na wywoływanie. I tu się zaczyna moja huśtawka nastroju :-\ z jednej strony się cieszę że już niedługo będę miała synka przy sobie a z drugiej holernie się boje i denerwuje przed tym wywolywaniem, i dogódź tu kobiecie w ciąży :-\ ehh....
będzie dobrze. a te nerwy i strach zamian na adrenalinke i podniecenie, ze już niebawem będziecie się tulic

---------- Dopisano o 02:05 ---------- Poprzedni post napisano o 02:05 ----------

Cytat:
Napisane przez komiksowa Pokaż wiadomość
hump, ale sie nawpierdzielalaś przed prodem.
dobrze, ze do maca nie skoczyla miedzy skurczami.

---------- Dopisano o 02:10 ---------- Poprzedni post napisano o 02:05 ----------

Cytat:
Napisane przez anoxee Pokaż wiadomość
Kwestia z imieniem doskonale mi znana, także piona! Szwagierka ma mieć Igorka, teściowa ostatnio dzwoniła i pytała jak tam Leon i po całej gadce stwierdziła "Powybierali... Leeeeon, Igoooor, jakby nie było normalnych imion". Już mi to zwisa.
nie rozumiem o co teściowej chodzi jakie sa jej propozycje?

Cytat:
Napisane przez anoxee Pokaż wiadomość
Klik poszedł.


Cytat:
Napisane przez anoxee Pokaż wiadomość
Co do wyjca... Ja dzisiaj kilka razy miałam szklane oczy. Dokańczaliśmy kącik młodego, rozpakowaliśmy materacyk, ubraliśmy pościel, tż zamontował karuzelkę i w ogóle już jest wszystko gotowe. I tż tak siedzi nad tym łóżeczkiem, patrzy do środka i mówi do mnie z taką miną: A gdzie jest Leoś? No a ja w bek... ...że już bym chciała, czy na pewno wszystko jest ok, czy wszystko będzie dobrze, itd. itp. I tak się nakręciłam, że ciągle myślę czy wszystko w porządku. Z obecnym nastrojem byłabym w stanie nawet jutro jechać do tego goopiego szpitala.
na pewno wszystko ok jeszcze trochę i lozeczko nadal będzie puste, a Leos na Twojej części lozka...miejsce dla mamusi - w nogach

w ciąży wyjec to normalne, po porodzie podobno tez...no ale mnie niebawem minie okres pologu, a nadal wyjec mnie nie opuszcza
diabli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-25, 02:21   #4553
diabli
Zakorzenienie
 
Avatar diabli
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: B-B
Wiadomości: 7 237
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz

Cytat:
Napisane przez axella Pokaż wiadomość
melduje ze zyjemy

mloda wlasnie padla wiec moge sie odezwac.

moj puplecik dobija 6kg, ja za to mam szanse ze ujrze na wadze jeszcze 6tke z przodu poki co mam 70,5 z 85przy porodzie.
jeszcze minimum 5kg chce zrzucic i bede happy
dobrze, ze jesteś, bo da się zauwazyc Twoja nieobecność proszę nam już takich numerow bez zapowiedzi nie robic
waga pięknie leci w dol, jeszcze trochę to i 5 z przodu zobaczysz tak jak chcialas

Cytat:
Napisane przez axella Pokaż wiadomość
zus niby przyznal mi juz macierzynski ale nie wiem kiedy dotane i ile laski z dg-dostalyscie juz kase z zusu?
dostalas jakas decyzje? u nas nadal cisza (oby nie przed burza) i zaczynam watpic, ze doczekam się ruchu z ich strony maja czas do 3go albo 10 lipca...ale skoro u Ciebie Zuzia ma 2 mies. i nadal nic, to może te moje terminy mogę sobie wsadzić w tylek? wyczytałam gdzies na ich stronie, ze kasa powinna być do 30 dni

Cytat:
Napisane przez axella Pokaż wiadomość
jutro moje pierwsze pelnometraowe wolne tż zostaje z mala a ja znikam wieczorem i wroce rano..na czworaka
fiu fiu czekam na relacje. milej imprezy i żeby tz spisal się na medal, a Zuzinka niech da mu trochę w kosc

---------- Dopisano o 02:19 ---------- Poprzedni post napisano o 02:16 ----------

Cytat:
Napisane przez lonely_lady Pokaż wiadomość
Diabli polecam tako jak najbardziej choć pewnie każdy sugeruje sie innymi cechami. Wózek jest dość duży i ciężki co dla niektórych bedzie wada. Ma bardzo duże i promowane koła ale podbija sie rewelacyjnie, prowadzi sie super zarówno w terenie jak i w mieście
mam swietny podjazd do bloku, 1 pietro, dwie windy...waga mnie neie obchodzi inne wymienione przez Ciebie cechy sa plusami.
jakies wady? znajoma która ma warriora mowila, ze dla niej jedyny minus to ciężko dzialajacy hamulec nozny musi się schylić żeby go uruchomić hehe.

---------- Dopisano o 02:21 ---------- Poprzedni post napisano o 02:19 ----------

nadrobiłam - czas spac
diabli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-25, 03:36   #4554
colorblue
Zakorzenienie
 
Avatar colorblue
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 3 394
Odp: Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 20

Cytat:
Napisane przez lonely_lady Pokaż wiadomość

Dziewczyny wiem co czujecie jeszcze niedawno tez to prEchodzilam a teraz obok leży ponad 4kg szczęścia
Bedzie dobrze


Color a na tym mieszanym karmieniu nie macie problemów z brzuszkiem lub kupka ?
Tymek nawet jak był na samym cycu to miał tak że raz w ciągu dnia walił kupke bez problemu i to taką po same jajka;-) a czasami troszkę się poprężył i powkurzał zanim popierdział czy zrobił kupke.
Teraz jest tak samo. Widocznie ta jedna dawka mm wieczorem nie robi mu różnicy

A tak wogóle to Tymek niechcąc robić przykrości cioci Lady to dzisiaj też wstał o 2.30 :-P
Ale jego pierdzenie go obudziło bo walił wiatry,a w przerwie między cycami zrobił mega kupke. Teraz już śpi;-)





Cytat:
Napisane przez diabli Pokaż wiadomość
dobrze, ze jesteś, bo da się zauwazyc Twoja nieobecność proszę nam już takich numerow bez zapowiedzi nie robic
waga pięknie leci w dol, jeszcze trochę to i 5 z przodu zobaczysz tak jak chcialas



dostalas jakas decyzje? u nas nadal cisza (oby nie przed burza) i zaczynam watpic, ze doczekam się ruchu z ich strony maja czas do 3go albo 10 lipca...ale skoro u Ciebie Zuzia ma 2 mies. i nadal nic, to może te moje terminy mogę sobie wsadzić w tylek? wyczytałam gdzies na ich stronie, ze kasa powinna być do 30 dni



fiu fiu czekam na relacje. milej imprezy i żeby tz spisal się na medal, a Zuzinka niech da mu trochę w kosc

---------- Dopisano o 02:19 ---------- Poprzedni post napisano o 02:16 ----------



mam swietny podjazd do bloku, 1 pietro, dwie windy...waga mnie neie obchodzi inne wymienione przez Ciebie cechy sa plusami.
jakies wady? znajoma która ma warriora mowila, ze dla niej jedyny minus to ciężko dzialajacy hamulec nozny musi się schylić żeby go uruchomić hehe.

---------- Dopisano o 02:21 ---------- Poprzedni post napisano o 02:19 ----------

nadrobiłam - czas spac

wariatka nie wariatka,stwierdziłam że choćby skały srały to szczawiówkę zjem:-P
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
START 64,7 kg
CEL 52 kg
OBECNIE 60,6 kg


min sierpnień 520/1000
Minuty lipiec 610/1000
Minuty CZERWIEC : 1205 /1000
Minuty MAJ: 1005 min/1000
colorblue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-25, 05:27   #4555
becik_4
Zadomowienie
 
Avatar becik_4
 
Zarejestrowany: 2005-03
Wiadomości: 1 359
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz

ja caly czas przymierzam sie do tego odciagania i jakos mi nie wychodzi oje sie ze mi nie starczy dla malego jak odciagne o on caly czas wisi na cycu jak skonczy jeden ierze sie za drugi

a powiedzcie czy to mleko odciagniete to podgrzewacie przed podaniem dzieciom?
becik_4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-25, 06:34   #4556
antoinettee
Zadomowienie
 
Avatar antoinettee
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 1 405
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz

Hej, a ja się chyba szykuję na porodówkę Mężu sobie słodko całą noc śpi a ja licze skurcze. Od jakiejś godziny mam co 5-6 minut, po prysznicu trochę zanikają ale znowu się pojawiają. Wzięłam 2 gorące prysznice, umyłam włosy, wysuszyłam i poczekam może gdzieś do 8.00 i pojadę. Boję się, żeby się nie rozwiało i mnie nie położyli i kazali czekać
Co ja mam biedna robić
__________________
Nasze szczęście Julia
antoinettee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-25, 07:18   #4557
becik_4
Zadomowienie
 
Avatar becik_4
 
Zarejestrowany: 2005-03
Wiadomości: 1 359
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz

Cytat:
Napisane przez antoinettee Pokaż wiadomość
Hej, a ja się chyba szykuję na porodówkę Mężu sobie słodko całą noc śpi a ja licze skurcze. Od jakiejś godziny mam co 5-6 minut, po prysznicu trochę zanikają ale znowu się pojawiają. Wzięłam 2 gorące prysznice, umyłam włosy, wysuszyłam i poczekam może gdzieś do 8.00 i pojadę. Boję się, żeby się nie rozwiało i mnie nie położyli i kazali czekać
Co ja mam biedna robić
jedź a my trzymamy kciuki
becik_4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-25, 07:23   #4558
colorblue
Zakorzenienie
 
Avatar colorblue
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 3 394
Odp: Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 20

Cytat:
Napisane przez becik_4 Pokaż wiadomość
ja caly czas przymierzam sie do tego odciagania i jakos mi nie wychodzi oje sie ze mi nie starczy dla malego jak odciagne o on caly czas wisi na cycu jak skonczy jeden ierze sie za drugi

a powiedzcie czy to mleko odciagniete to podgrzewacie przed podaniem dzieciom?
Moim zdaniem jeśli podasz odrazu po ściągnięciu to nie trzeba,a jeśli po jakimś czasie to w kąpieli wodnej troszkę podgrzej butelkę





Cytat:
Napisane przez antoinettee Pokaż wiadomość
Hej, a ja się chyba szykuję na porodówkę Mężu sobie słodko całą noc śpi a ja licze skurcze. Od jakiejś godziny mam co 5-6 minut, po prysznicu trochę zanikają ale znowu się pojawiają. Wzięłam 2 gorące prysznice, umyłam włosy, wysuszyłam i poczekam może gdzieś do 8.00 i pojadę. Boję się, żeby się nie rozwiało i mnie nie położyli i kazali czekać
Co ja mam biedna robić
jedź,zawsze jak Cię zbadają i to nie będzie to, możesz wyjść na własne rządanie


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
START 64,7 kg
CEL 52 kg
OBECNIE 60,6 kg


min sierpnień 520/1000
Minuty lipiec 610/1000
Minuty CZERWIEC : 1205 /1000
Minuty MAJ: 1005 min/1000
colorblue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-25, 07:51   #4559
anoxee
Zadomowienie
 
Avatar anoxee
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 855
GG do anoxee
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz

Cytat:
Napisane przez diabli Pokaż wiadomość
Nelka pojdzie do przedszkola a ja nadal nie zdecyduje co kupic
Ale są też plusy - zadbacie o formę biegając za Nelcią, no i portfel będzie grubszy.

Cytat:
Napisane przez joooasia Pokaż wiadomość
No conajmniej jakbym moje własne myśli czytala... Z tym, że ja będę na izbie już za 7 godzin...
Będę trzymać żeby szybko Ci poszło...
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
3maj się Asiu! Pewnie już jesteś w szpitalu.

Cytat:
Napisane przez lonely_lady Pokaż wiadomość
Diabli polecam tako jak najbardziej choć pewnie każdy sugeruje sie innymi cechami. Wózek jest dość duży i ciężki co dla niektórych bedzie wada. Ma bardzo duże i promowane koła ale podbija sie rewelacyjnie, prowadzi sie super zarówno w terenie jak i w mieście
Ja wprawdzie mam Tako, ale Captive, no i nie używałam jej jeszcze za dużo ale koleżanka, która mieszka dwie klatki dalej miała do swojego synka (obecnie 1 rok i 8 m-cy) właśnie taką captivę i była mega zadowolona. Młody urodził się w październiku i ona nie wyobraża sobie innego wózka na zimę. W ogóle co pojawia się w naszej rozmowie temat wózków, to wymienia mi milion zalet. Sprzedała go jakoś 2 miesiące temu i kupiła lekką spacerówkę, bo taty młodego często nie ma, a jej ciężko z było z tym gabarytem w samochodzie. Młody też już więcej na nogach, niż w wózku. Jak ona sklina na ten nowy wózek... Powiedziała, że tako prowadziła jednym paluszkiem, do sklepu wjeżdżała bez problemu, a tą spacerówką to nie wie jak się zabrać, bo jedną ręką nie da się nią sterować; często na spacerach jak młody zasypia gada przez telefon i ta sama historia z prowadzeniem. Powiedziała, że nie doceniała tego wcześniej i cholernie żałuje, że się tej captivy pozbyła. Ostatnio jechali nawet do Ochab do parku i chciała przyjść pożyczyć moją captivę z wkładką spacerową, ale było jej głupio. Goopia, mogła przyjść.

Cytat:
Napisane przez diabli Pokaż wiadomość
nie rozumiem o co teściowej chodzi jakie sa jej propozycje?

na pewno wszystko ok jeszcze trochę i lozeczko nadal będzie puste, a Leos na Twojej części lozka...miejsce dla mamusi - w nogach
My też nie rozumiemy. O ile tego Leona to rozumiem, bo to raczej rzadkie imię (chociaż coraz bardziej popularne) i przecież nie wymagam, że każdy ma się zachwycać. Ale Igor? Przecież to normalne imię, jak każde inne. Kiedyś jej propozycją było Kajetan, Ksawier, Szymon, z akcentem na Kajetan. W sobotę po tym tekście z Leonem i Igorem spytałam jakie są te normalne i ładne imiona, to usłyszałam, że Antoś, Tymon. Także wygląda na to, że każde, oprócz tych, które my wybraliśmy. Jakby był Antoś, to by wymyśliła pewnie Tomasza, albo może Mateusza?

Co do drugiego to
Mamy w łóżeczku ochraniacz na szczebelki i mówię do tż-a, że pewnie to zdemontuję zaraz po powrocie ze szpitala, bo nie będę bąbla widzieć w nocy przez ten ochraniacz. Później wymyśliłam, żeby tego nie zdejmować, to w nocy będę go kładła w drugą stronę, tak że główkę będzie miał w nogach i będę wszystko widzieć. Tż słucha... "A Ty gdzie będziesz miała głowę?" Patrzę na niego... A on: "Bo coraz bardziej mi się wydaje, że między szczebelkami." Przypomnę mu to, jak on będzie wisiał nad łóżeczkiem.

Cytat:
Napisane przez antoinettee Pokaż wiadomość
Hej, a ja się chyba szykuję na porodówkę Mężu sobie słodko całą noc śpi a ja licze skurcze. Od jakiejś godziny mam co 5-6 minut, po prysznicu trochę zanikają ale znowu się pojawiają. Wzięłam 2 gorące prysznice, umyłam włosy, wysuszyłam i poczekam może gdzieś do 8.00 i pojadę. Boję się, żeby się nie rozwiało i mnie nie położyli i kazali czekać
Co ja mam biedna robić
Jedź Pamiętaj, że zawsze możesz wyjść na własne żądanie. Ale ja tam nie sądzę, żeby ta akcja stanęła w miejscu. Będzie dzisiaj dzidziuś! A może zgrasz się z Asią i nawet dwa dzidziusie!

A mój szanowny małżonek dostanie dzisiaj w ciaprok. To on mi wywróżył, że będę ostatnia.



Dzieńdoberek

I dalej leje...
__________________
- Pierwszy i podstawowy sprawdzian
stosunku człowieka do człowieka -


Leon
anoxee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-25, 08:06   #4560
MoTyleKsw
Zakorzenienie
 
Avatar MoTyleKsw
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: łódzkie ;)
Wiadomości: 4 718
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz

Cytat:
Napisane przez antoinettee Pokaż wiadomość
Hej, a ja się chyba szykuję na porodówkę Mężu sobie słodko całą noc śpi a ja licze skurcze. Od jakiejś godziny mam co 5-6 minut, po prysznicu trochę zanikają ale znowu się pojawiają. Wzięłam 2 gorące prysznice, umyłam włosy, wysuszyłam i poczekam może gdzieś do 8.00 i pojadę. Boję się, żeby się nie rozwiało i mnie nie położyli i kazali czekać
Co ja mam biedna robić
Trzymam kciuki by się nie rozjechały

Cytat:
Napisane przez anoxee Pokaż wiadomość
Co do drugiego to
Mamy w łóżeczku ochraniacz na szczebelki i mówię do tż-a, że pewnie to zdemontuję zaraz po powrocie ze szpitala, bo nie będę bąbla widzieć w nocy przez ten ochraniacz. Później wymyśliłam, żeby tego nie zdejmować, to w nocy będę go kładła w drugą stronę, tak że główkę będzie miał w nogach i będę wszystko widzieć. Tż słucha... "A Ty gdzie będziesz miała głowę?" Patrzę na niego... A on: "Bo coraz bardziej mi się wydaje, że między szczebelkami." Przypomnę mu to, jak on będzie wisiał nad łóżeczkiem.


Jedź Pamiętaj, że zawsze możesz wyjść na własne żądanie. Ale ja tam nie sądzę, żeby ta akcja stanęła w miejscu. Będzie dzisiaj dzidziuś! A może zgrasz się z Asią i nawet dwa dzidziusie!

A mój szanowny małżonek dostanie dzisiaj w ciaprok. To on mi wywróżył, że będę ostatnia.



Dzieńdoberek

I dalej leje...
A najgorsze jest to, że ma rację


Jestem chora, blech. Mam nadzieję, ze uda mi się dostać do lekarza.
Z brzuszkiem młodej coraz lepiej, odpukać w niemalowane Dziś mamy USG
__________________
Nasza Miłość - Matylda
11.05.2013

http://www.suwaczki.com/tickers/dqpre6ydpfblirzx.png

Jestem W Niebie.

Kocham Was




MoTyleKsw jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:41.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.