Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013 - Strona 130 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Pokaż wyniki sondy: Który tytuł?
Trzy miesiące prawie mam, już niedługo w kość Wam dam! VII-VIII cz. 2 2 16,67%
Skok nawiedza moje dziecie niech idzie precz na swoje śmiecie! VII-VIII cz. 2 1 8,33%
Czas to śmiechów i gugania, a wnet diety rozszerzania. Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013. 6 50,00%
Nasze dzieci to istne aniołki! Tylko gdyby nie te skoki, nocne wstawanie i kolki VII-VIII cz.2 3 25,00%
Głosujący: 12. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-09-24, 05:30   #3871
katarzynkajg
Zadomowienie
 
Avatar katarzynkajg
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: JG
Wiadomości: 1 626
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Hej o 5 mieliśmy karmienie, moje dziecko spało 8 godzin . Zjadło teraz i nie chce spać Tż- wziął go do nas do łóżka może uda mu się go utulić do snu.
__________________
Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta...


10.07.2013
Szymuś

Razem od 2003 roku
katarzynkajg jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 06:10   #3872
elaine-blath
Zakorzenienie
 
Avatar elaine-blath
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 9 843
GG do elaine-blath
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Katarzynka: pięknie przespał



My po drugim karmieniu...wczoraj późno poszliśmy spać bo rozmawialiśmy o cynamonkach z mężem i przesylalismy pozytywne myśli. Maz stwierdził ze Adasko złodziej i na pewno wszystko będzie dobrze, w końcu to wszystko dla jego dobra i dobrze ze bylas taka uparta z badaniami!! Buziaki od nas,cały czas jesteśmy myślami z wami!

---------- Dopisano o 06:10 ---------- Poprzedni post napisano o 06:08 ----------

Miało być ze Adasko slodziak - głupi teł zmienił!!
__________________
Zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto

https://instagram.com/rudymspojrzeniem
http://www.rudymspojrzeniem.pl

Galeria pazurkowa:
https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...postcount=1692
elaine-blath jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 07:18   #3873
karolajn1987
Wtajemniczenie
 
Avatar karolajn1987
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 2 378
Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cynamonku- nie jestem w stanie nawet wyobrazić sobie tego koszmaru, który przezywacie..tez o was ciagle myślę i przesylam pozytywne myśli. Jestescie silni i Adas da sobie pięknie ze wszystkim rade wiem, ze strasznie sie patrzy na cierpienie swojego dziecka, ale plusem jest to ze Adas nie jest tego swiadomy.
Wciaz trzymam za was kciuki!

U my juz wstajemy. Hanka zas jadla co 1, 5h. Ja nie wiem co jej się stało :banghead:

Wysłane z mojego GT-I9300

---------- Dopisano o 07:18 ---------- Poprzedni post napisano o 06:54 ----------

Idziemy dzis na pneumokoki. Juz mnie brzuch z nerwów boli..

Ona- co do artykułu- ja nie mam nic do mm. Dalam to bardziej dziewczynom kp, które sie zastanawiaja czy ich pokarm jest dobry . Fajnie tam jest opisane

Wysłane z mojego GT-I9300
__________________
23.06.2013
Hanulka
karolajn1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 07:30   #3874
Margosia__
Zakorzenienie
 
Avatar Margosia__
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków zazwyczaj :)
Wiadomości: 11 827
Dot.: Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez cynamon_owa Pokaż wiadomość
Wada Adasia spowodowała, że wątroba sie powiększyła trzykrotnie, płuca sa obrzekniete. Dlatego Mały bierze leki na odprowadzenie płynu z płuc. To co Adaś przytyl do tej pory od urodzenia w dużej mierze okazało sie obrzekiem. Dlatego kiedy leki działają, płyn jest usuwany z organizmu i waga spada... Lekarze mówią, że jeszcze jutro Adaś może spaść na wadze i powinien zacząć.przybierać. Jesteśmy juz pół na pół mm (a w zasadzie jakaś super kaloryczna mieszanka) i mój pokarm. Moje mleko zbadali i jest dość wysoko kaloryczne ale ma mało białka więc muszą Adasia podratowac sztucznie.
No i tak ''tuczymy" Małego co 2godziny.
Najgorsze jest to, że Adaś strasznie tęskni za kp I biedny cmoka cały czas. Dzisiaj pozwolili mi go dostawic na 5min- tak sie zaczął zacieszac przy piersi, że aż mi łzy poleciały. Ale wrócimy do kp po operacji- juz to Adasiowi obiecałam! :thumbup:

Uciekam spać póki Młody śpi.
Pozdrawiamy
Cynamonku już tu kiedyś opisywałam jak moja Mama zaczęła karmić mojego brata piersią jak miał 4 czy 5 miesięcy...
3 miesiące leżał w szpitalu po urodzeniu, jej dawali nawet tabletki na zahamowanie laktacji, piła ziółka na zatrzymanie itp. W szpitalu próbowali mojego brata nauczyć pić z butelki ale nie umiał biedny ssać, więc również karmili go przez sondę, ale co odłączali Mu tą sondę to znów tracił na wadze i w końcu wypisali Go ze stwierdzeniem, że wszystko w rekach Boga i może uda im się w domu nauczyć go jeść... Najpierw karmili Go strzykawką (butelki nie umiał ssać) ale jednocześnie cały czas był przystawiany do piersi i w końcu załapał! I potem karmiła go bardzo długo
__________________
Duży

Mały
Margosia__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 07:38   #3875
Samantha7
Zakorzenienie
 
Avatar Samantha7
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Z daleka
Wiadomości: 4 258
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cynamonku- sciskam Cie mocno kochana. Jestes wielka. Najlepsza mama na swiecie. Adas Cie bardzo kocha bardzo
I jak Domi mowi nie placz za duzo , my robimy to za Ciebie. Ty nie trac energi

Lemurki- dla Was tez
Wszystko bedzie dobrze


Karolajn- dzieki za ten artykul o kp. Teraz juz wiem, ze nawet gdybym co kolwiek z mojego mleka dala synowi to dobrze robie, ze poswiecam sie.
I niestety smiec twierdzic, ze dzieci na mm nie maja takiej odpornosci jak te na kp.
Ja jako jedyna z 5dzieci mojej mamy bylam kp zaledwie 1miesiac. Patrzac na mnie, a na moje rodzenstwo to oni w kilka lat tyle nie chorowali co ja w rok.
I to prawda z ta manipulacja. Te wszystkie kolorowe reklamy itd. Zenada.
Nawet takie sciaganie mleka. Sorry sama sciagalam i moze nie jest to super fajne, ale nie az takie, zeby mi zabieralo cale dnie i noce. Jest teraz tyle fajnych lakatorow na dwa cycki. Mozna se zapiac je w takie staniki specjalne, chodzic se po domu gadac przez telefon czy nie wiem malowac paznokcie. Naprawde. Przynajmniej tutaj, a Pl to tez przeciez nie Syberia gdzie chodza misie polarne

Rocky- dzieki za odp.
Dumam czy pierogi zrobic czy golabki. Czuje ze strzele i to i to

Mam faze na gotowanie cos.




Sent from my iPhone using Tapatalk - now Free
__________________
Nie uzywam kosmetykow testowanych na zwierzetach https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=597085

Moja galeria pazurkowa https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=611423
Samantha7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 07:39   #3876
roxi1980
Zakorzenienie
 
Avatar roxi1980
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 3 832
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Melduję się tylko i uciekamy - najpierw przedszkole, jak pozwoli pogoda to pojadę to becikowe załatwić.

Nocka ok - karmienie o 19, 00:15, 4:30, 7 - rewelacja

Miłego dnia!
__________________

roxi1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 07:45   #3877
eveewe
Zakorzenienie
 
Avatar eveewe
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 5 133
GG do eveewe
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cynamonku nie bede cie tu pocieszac, ani nic pisac. Dziewczyny juz wszystko napisaly - jestem z Toba.

Nie nadrabiam wiecej, bo moj mlody ma nadal katar i juz nawet Katarek nie wszystko wyciaga pol nocy sie meczyl, a ja z kazdym jego kaszlnieciem na rowne nogi skakalam. Lece go inhalowac. Buziaki
__________________
Nigdy nie odbieraj nikomu nadziei ! Może to jedyne co mu pozostało !

12.06.2010

Marysia - 11.08.2011

Aleks - 08-07-2013
eveewe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 07:57   #3878
domciatko
Zakorzenienie
 
Avatar domciatko
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Anglia
Wiadomości: 9 027
GG do domciatko
Re: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

A Moja corka przeszła sama siebie. Całą noc sie wiercila i nie spała. Cały czas na rękach, masakra

Ranek juz a ja zombie.
A ona sie śmieje
No masakra, chyba ja zabije...
No ile można nie spać, ludzie
Zaraz mnie szlak trafi

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
handmade by Domcia - tu tworzę
MAMA W UK- tu piszę

domciatko jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 07:59   #3879
Samantha7
Zakorzenienie
 
Avatar Samantha7
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Z daleka
Wiadomości: 4 258
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

A i dodam ze nic nie mam do tego, ze ktos karmi mm. Mam do producentow mm , a moze bardziej do tego , ze wlasnie kobiety nie maja wsparcia w szpitalu.
Sorry takie teksty, ze sie dziecko glodzi, ze cycki zle czy inne to naprawde masakra jest.

I to, ze sie wciska na sile mm to jest tak samo jak udzie sie do gina, a on przypisuje pierwsze lepsze tabsy , a powinien najpierw wyslac na badania hormonow zeby wiedziec, ktore ma zapisac.
No, ale zapisuje te, z ktorymi ma podpisany kontrakt prawda? Proste.

Karolajn- za szczepienie

Margosiu- jak Twoja mama robila te sloiczki?
Mam marchwke z ogrodka ciotki tutaj jest na wage zlota i chce ja zachowac dla syna, a na sloiczkach robieniu sie nie znam


Sent from my iPhone using Tapatalk - now Free
__________________
Nie uzywam kosmetykow testowanych na zwierzetach https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=597085

Moja galeria pazurkowa https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=611423
Samantha7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 08:01   #3880
fiazo
Zakorzenienie
 
Avatar fiazo
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 7 193
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

dzień dobry
wczoraj cały dzień spędziłam na spacerach, przychodziłam tylko na karmienie, korzystałam z pogody ile sie da
dzis juz raczej tak nie pochodzę bo pogoda gorsza i ma padać, ale może jeden spacer zaliczę

idę nadrabiać
__________________
Piotr

Synek
fiazo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 08:04   #3881
Samantha7
Zakorzenienie
 
Avatar Samantha7
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Z daleka
Wiadomości: 4 258
Dot.: Re: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez domciatko Pokaż wiadomość
A Moja corka przeszła sama siebie. Całą noc sie wiercila i nie spała. Cały czas na rękach, masakra

Ranek juz a ja zombie.
A ona sie śmieje
No masakra, chyba ja zabije...
No ile można nie spać, ludzie
Zaraz mnie szlak trafi

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Geez Domi calm down
Tez tak mialam chyba masz Mr. Skoka u siebie.

Evee- biedny Aleks niech wraca do zdrowia


Sent from my iPhone using Tapatalk - now Free
__________________
Nie uzywam kosmetykow testowanych na zwierzetach https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=597085

Moja galeria pazurkowa https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=611423
Samantha7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 08:04   #3882
Anulka_p
Zakorzenienie
 
Avatar Anulka_p
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 4 802
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cynamonki- jesteśmy z wami myślami i modlitwą. Nie potrafię sobie nawet wyobrazić waszego bólu. Jesteśmy tu dla was, więc pisz. Nie płacz tylko pisz, a my będziemy trzymać kciuki.
__________________
28.07.2012- I ślubuję Ci miłość...
09.07.2013 g. 4:55- Wreszcie jesteś- Michaś   
Anulka_p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 08:09   #3883
domciatko
Zakorzenienie
 
Avatar domciatko
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Anglia
Wiadomości: 9 027
GG do domciatko
Re: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Samanta i mnie skok od 8 tygodniu w takim razie

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
handmade by Domcia - tu tworzę
MAMA W UK- tu piszę

domciatko jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 08:20   #3884
Samantha7
Zakorzenienie
 
Avatar Samantha7
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Z daleka
Wiadomości: 4 258
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

A my wczoraj bylismy caly dzien poza domem. Spacerowalismy dlugo. Bylismy u tesciowej, ktora praktycznie nie byla wnuczkiem zainteresowana bo sie nie spodziewala. Pfff juz sie chyba znudzil.
A potem poszlam se do sklepu z ubraniami, a Tz z malym w aucie czekali bo maly spal i wyszlam z dwiema wielkimi reklamowami
Ale ciesze sie ze nie mam lustra duzego w domu bo jak zobaczylam sie siebie to jaki ja mam brzuch
Jutro mam gina i obym mogla juz cwiczyc bo ten worek musi zniknac.
Nienawidze biegac, ale chyba se bede codziennie rowerem jezdzic.

We czwartek jedziemy dla synka na zakupki, a teraz walczymy zeby synus zechcial zasnac


Sent from my iPhone using Tapatalk - now Free

---------- Dopisano o 01:20 ---------- Poprzedni post napisano o 01:16 ----------

Domi- wspolczuje
Ja nic nie mowie, ale u mnie byl jeden dzien
Nie lubil nas. Wiedzial, ze tu jest "nierodzinnie" i ruda wredna malpa chodzi i wrzeszczy i se poszedl do cierpliwszych mamus


Sent from my iPhone using Tapatalk - now Free
__________________
Nie uzywam kosmetykow testowanych na zwierzetach https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=597085

Moja galeria pazurkowa https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=611423
Samantha7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 08:22   #3885
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Sam po części się zgadzam. Ja nie mam nic do matek karmiących mm, ale z mojego osobistego doświadczenia wynikło to, że choćby nie wiem, ile bym się naprzeklinała na ten laktator, to walczę. Ja byłam karmiona mm i byłam chorowita do tego stopnia, że w szkole proponowano mi indywidualne nauczanie. Moja siorka na cycku okaz zdrowia. To mógł być oczywiście przypadek, ale ja walczę jednak.
Po drugie mm to kupa $, póki mleczarnia działa, to korzystam.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 08:23   #3886
mela1234
Zakorzenienie
 
Avatar mela1234
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Pabianice/k. Łodzi
Wiadomości: 4 957
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Witam
Mnie to ciężko cokolwiek napisać w temacie Cynamonka. Panikuję przy przeziębieniu, a to pryszcz przy chorobie Adaśka. Tylko kciuki trzymam i modlitwy do Boga, żeby było dobrze.
U mnie dziś słoneczko
Małgoś pojechała do przedszkola po tygodniowej przerwie, a my jutro szczepienie!
mela1234 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 08:30   #3887
Samantha7
Zakorzenienie
 
Avatar Samantha7
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Z daleka
Wiadomości: 4 258
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

A w niedziele bylismy u ciotki na obiadku i kuzynka malego wziela na spacer, a my z tz na zakupy jedzeniowe pojechalismy i wlasnie Tz mi karmi znalazl i wzielam 2szt.tego poema i 1 malinowe. Ahhhh miodzio karmi. I kupilam te maslo z Ziaja ujedrniajace i ten plyn co Oliath poleca jutro wyprobujemy.
A w ogole spiworek kupilam malemu i cudo. Uwielbiam i musze kupic wiecej. Maly byl cieplutki a nie spocony i nie musialam sie bawic w szukanie kocyka.

Ooo ziomus gasnie
A na obiedzie wypilam kilka lykow winka od Tz.




Sent from my iPhone using Tapatalk - now Free

---------- Dopisano o 01:30 ---------- Poprzedni post napisano o 01:27 ----------

Perse- bo masz zly laktator. Ja mialam na dwa cycki. 20min.i mialam obie flaszki pelne. Raz w 5min.sciagnelam cala butelke chyba tam 200ml jest max.


Sent from my iPhone using Tapatalk - now Free
__________________
Nie uzywam kosmetykow testowanych na zwierzetach https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=597085

Moja galeria pazurkowa https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=611423
Samantha7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 08:41   #3888
misiaczka555
Wtajemniczenie
 
Avatar misiaczka555
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: z domku
Wiadomości: 2 842
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Maja spała dziś od 21 do 6 ciągiem bez pobudek na jedzenie o 6 nakarmiłam na totalnego śpiocha. Ale już o 7:30 wstała. No cóż ile można spać
Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość

Karolajn- dzieki za ten artykul o kp. Teraz juz wiem, ze nawet gdybym co kolwiek z mojego mleka dala synowi to dobrze robie, ze poswiecam sie.
I niestety smiec twierdzic, ze dzieci na mm nie maja takiej odpornosci jak te na kp.
Ja jako jedyna z 5dzieci mojej mamy bylam kp zaledwie 1miesiac. Patrzac na mnie, a na moje rodzenstwo to oni w kilka lat tyle nie chorowali co ja w rok.
I to prawda z ta manipulacja. Te wszystkie kolorowe reklamy itd. Zenada.
Nawet takie sciaganie mleka. Sorry sama sciagalam i moze nie jest to super fajne, ale nie az takie, zeby mi zabieralo cale dnie i noce. Jest teraz tyle fajnych lakatorow na dwa cycki. Mozna se zapiac je w takie staniki specjalne, chodzic se po domu gadac przez telefon czy nie wiem malowac paznokcie. Naprawde. Przynajmniej tutaj, a Pl to tez przeciez nie Syberia gdzie chodza misie polarne

Sent from my iPhone using Tapatalk - now Free
A ja myśllę że nie ma reguły zobacz np na nasze wątkowe maluchy. Chorują teraz wszystkie. I te karmione piersią i te karmione mm. Niestety mleko nie uchroniło. Ty masz przykład siebie że chorowałaś a ja mam przykład z drugiej strony. Moj mąż nie był karmiony piersią w ogóle bo teściowa po porodzie dostała zapalenia płóc. I pierwsze jego przeziębienie było w wieku 4 lat

W ogóle to artykuł fajny, dużo ciekawych informacji, ale w kilku kwestiach sie nie zgadzam.
MM przedstawiono jako samo zło. Ta kobieta niby mówi że kobiety które KP są atakowane z każdej strony, że tylko smoczki, butelki itp. Hm...pewnie znajdą sie i takie osoby które wtryniają sie w nie swoje sprawy. Ale przyznajcie. Jest taka nagonka na KP że szok. Może miałam pecha ale mnie dosłownie kazdy pyta czy KP. I zawsze pytanie "ale czemu, przecież to najważniejsze co możesz dać dziecku. Odporność, bliskość, poczucie bezpieczeństwa.." Itp.
Sory dziewczyny ale nawet tu na forum czasem czuje sie jakbym była złą matką. wiem że nie robicie tego celowo i nic złego nie macie na myśli ale słowa, że "nie byłabym wstanie podać mm, prędzej przejdę na pokarm stały niż podam m, niestety musiałam podać mm, że mleko z piersi jest zawsze pyszne i cieplutkie (a ja podaje zimne i niedobre?)" i wiele innych. Nie chce cytować bo nie o to chodzi, mam nadzieje że nikt tego osobiście nie odbierze. Hm..to jak ma się czuć mama która właśnie podaje dziecku mm? Czasem mam wrażenie że zdanie szczęśliwa mama szczęśliwe dziecko - odnośnie MM jest tylko pustym frazesem

Moje dziecko jest szczęśliwe, kochane, zdrowe, ma mnóstwo czułości i bliskości od obojga rodziców. Dostaje mleczko, które uwielbia. Mleczko ma świetny skład, dostarcza jej mnóstwa witamin. Idealnie przybiera na wadze, swietnie się rozwija. I są też przecież na wątku dzieci KP o których mogę to samo powiedzieć.
Tak więc po co się dzielić kto jak karmi, po co oceniać, po co wyrażać sądy, po co stawiać na piedestale jedną matkę a drugą ganić? Czy macierzyństwo i tak nie jest trudne i dostarcza wielu stresów? Po co dokładać ich jeszcze? Jeśli karmie piersią lub jeśli karmię MM- nic do tego innym, to moja decyzja i podjęłam ją kierując się miłością do mojego dziecka i wiem że to jest dla niego najlepsze.

Mam nadzieje że nikogo nie uraziłam, jeśli tak to z góry przepraszam bo nie było to moim zamiarem
__________________

MAJA🍼

23.08.2013
misiaczka555 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 08:50   #3889
taribari
Zadomowienie
 
Avatar taribari
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 1 266
Odp: Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez Belushi Pokaż wiadomość

U nasz coraz lepiej Pan Skok od nas poszedł sobie daleko na szczęście. Mały pozwolił mi upiec nawet dwa ciasta, jedno z malinami a drugie ze śliwkami. A do tego bobasek zaczął sypiać w nocy od 21 aż do 6 rano, zaczynam się zastanawiać czy to jest normalne u takiego małego dziecka i czy nie powinnam iść do lekarza przypadkiem...
Mój tak śpi już 1,5 miesiąca. Zamiast się martwić ciesz się, że dziecko dorasta i możesz się wyspać

Dzień dobry! Dziś o 17 mamy szczepienia. Boziu jak się stresuję! Chyba wypiję wiadro melisy.
Rozmawiałyście o odporności dziecka przy kp. Ja jestem dzieckiem mm (a raczej mleka w proszku bo wtedy chyba nie było innego) a mój brat do 9 miesiaca życia kp. Ja okaz zdrowia pomimo że chodziłam do żłobka a on chorowity do tej pory. Także to pewnie indywidualna sprawa

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Marika (23 tc)
Ptyś

I Love The Life I Live
I Live The Life I Love

taribari jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 09:00   #3890
eveewe
Zakorzenienie
 
Avatar eveewe
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 5 133
GG do eveewe
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

sami ja jako dziecko od 2 miesiaca bylam karmiona MM i raz tylko bylam powaznie chora, a przeziebienia to u mnie rzadkosc - wiec nie ma na to reguly i nie zgodze sie ze dzieci karmione mm sa chorowite

A moj Aleks jest chory z jednego powodu, bo ubralam go troszke cieplej, upocil sie jak nie wiem, a u TZ wiatr byl tez niezly (jak to w gorach) i jakos go zawialo. Moje dziecko tak nie lubi byc naubierane, ze samo body i polspiochy to dla niego az nadto i czesto jest upocony tak, ze az cale ma mokre plecy i wloski.
__________________
Nigdy nie odbieraj nikomu nadziei ! Może to jedyne co mu pozostało !

12.06.2010

Marysia - 11.08.2011

Aleks - 08-07-2013
eveewe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 09:01   #3891
taribari
Zadomowienie
 
Avatar taribari
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 1 266
Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Aha nie chce któraś kupić laktatora medela mini electric? Używałam go 2 tyg.walcząc o kp. Za 120 zł po znajomości opchnę dorzucę krem do sutków i woreczki do mrożenia pokarmu za free

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Marika (23 tc)
Ptyś

I Love The Life I Live
I Live The Life I Love

taribari jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 09:06   #3892
Samantha7
Zakorzenienie
 
Avatar Samantha7
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Z daleka
Wiadomości: 4 258
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

A ja zazdroszcze mojemu rodzenstwu ze byli kp a ja mialam butle z krowim mlekiem i nic wiecej. Powiem ze jako 14latka mialam szanse pszyssac sie do mamy cyca bo wtedy laktatorow jako takich nie bylo i kazdy z nas ssal jak mama miala nawal i hmmm fajne to uczucie bylo i zabawa

Misiaczka- ja nikogo nie oceniam przez pryzmat tym czym karmi, ale chyba nie powiesz mi, ze sztuczne jest lepsze od naturalnego?

Ja mialam mega traume po porodzie. Nie moglam kp i sciagalam. Mialam dola i w ogole. Maly tracil na wadze. Tez mu dalam mm w rozpaczy, ale dopiero jak zobaczylam sciagajac lakratorem ze mam mleko ze cos tam leci to uwierzylam, ze dam rade i udalo sie.
Ciesze sie, ze moge z nim lezec w lozku i dac mu cyca i mysle, ze ta bliskosc jest niezastapiona. Mi jako dziecku jej brakowalo. Mimo, ze bylam bardzo kochana bo bylam odratowanym dzieckiem.
Ale to moje subiektywne odczucia poprostu.




Sent from my iPhone using Tapatalk - now Free
__________________
Nie uzywam kosmetykow testowanych na zwierzetach https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=597085

Moja galeria pazurkowa https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=611423
Samantha7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 09:25   #3893
surka
Zakorzenienie
 
Avatar surka
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Między marzeniem, a jego spełnieniem.
Wiadomości: 9 394
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013



Cytat:
Napisane przez katarzynkajg Pokaż wiadomość
Hej o 5 mieliśmy karmienie, moje dziecko spało 8 godzin . Zjadło teraz i nie chce spać Tż- wziął go do nas do łóżka może uda mu się go utulić do snu.
Brawa za długie spanie

Cytat:
Napisane przez taribari Pokaż wiadomość
Dzień dobry! Dziś o 17 mamy szczepienia. Boziu jak się stresuję! Chyba wypiję wiadro melisy.
.
surka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 09:26   #3894
taribari
Zadomowienie
 
Avatar taribari
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 1 266
Odp: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Misiaczka napisałaś to co ja czułam na samym początku karmiąc tylko mm. Nagonka na kp jest tak duża że wiele kobiet wpędza w depresję. Nie powiodła się kampania zachwalająca kp to przeszli na manipulację poczuciem winy. Teraz już mnie nie rusza ocenianie mnie bo karmie mm. Nie mam wyrzutów sumienia, bo moje dziecko odkad karmie sztucznie mniej płacze, lepiej sypia, jest radosne i pięknie się rozwija. To chyba wystarczy za dowód że nie robię mu krzywdy. Skoro nauka potrafi sklonować człowieka to nie poradziliby sobie z odtworzeniem składu mleka matki? Także dla równowagi polecam blog www.butelkowy.blox.pl

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Marika (23 tc)
Ptyś

I Love The Life I Live
I Live The Life I Love

taribari jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 09:35   #3895
tweedledee
Zakorzenienie
 
Avatar tweedledee
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 332
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez dzoan Pokaż wiadomość
tweed fajnie, że odwiedziny udane i że Alek taki towarzyski a prezenty zawsze mile widziane i cieszą
Cytat:
Napisane przez elaine-blath Pokaż wiadomość
Tweed super ze Alik taki grzeczny a prezenty się przydadzą
Cytat:
Napisane przez Agrafka86 Pokaż wiadomość
Tweed brawo za udaną wizytę, za prezenty i za Kulke, Aniołek
Tez się cieszę, czekam tylko na moment pokazania różków Siostra się mnie pyta, jak ja funkcjonuję z małym i pyta czy śpię z nim w dzień, a ja że nie bo nie muszę W sumie racja, jakoś mimo nocnego wstawania żyję, wystarczy poranna kawka (którą teraz siorbię). Na co moja siostra stwierdziła, że chyba jednak dośc istotnym czynnikiem jest tu wiek Ja czekam mimo wszystko na skok albo na ząbki, żeby poczuć pełnię macierzyństwa
Cytat:
Napisane przez cynamon_owa Pokaż wiadomość
Dzieki Dziewczyny za wszystko. Nie chce Was obarczac swoimi problemami dlatego nic nie pisze. Na chwilę obecna wszystko co sie dzieje to jakiś koszmar a wiem, że nawet nie zaczęliśmy tej trudnej walki.
Nie radzę sobie z tym wszystkim. Czasem jakoś sie trzymam ale większość czasu siedzę przy Adasiu i rycze. Oczywiście wtedy kiedy śpi. Jak nie śpi to staram sie trzymać. Niewiele jednak jest tych chwil bo Młody nam gaśnie w oczach. To juz nie jest mój radosny, aktywny, mały chłopczyk tylko smutna, wykończona badaniami kruszynka ;( Dosłownie. Bo Adaś traci na wadze.
Od czwartku tyle sie juz nacierpial, że niejeden dorosły by tego nie udzwignal. A on jeszcze znajduje w sobie siłę żeby uśmiechnąć sie najcudowniej na świecie. I te jego oczy- niebieskie, ogromne, patrzace z ufnością na pielęgniarki i lekarzy, którzy niestety zadają mu niejednokrotnie ogromny ból...dla jego dobra...
Oczy, które jednak stają sie coraz bardziej nieobecne
Nie ma nic gorszego niż patrzeć bezradnie na cierpienie swojego dziecka.

Trzymajcie sie i jeszcze raz dziekujemy za kciuki!
Cytat:
Napisane przez cynamon_owa Pokaż wiadomość
Wada Adasia spowodowała, że wątroba sie powiększyła trzykrotnie, płuca sa obrzekniete. Dlatego Mały bierze leki na odprowadzenie płynu z płuc. To co Adaś przytyl do tej pory od urodzenia w dużej mierze okazało sie obrzekiem. Dlatego kiedy leki działają, płyn jest usuwany z organizmu i waga spada... Lekarze mówią, że jeszcze jutro Adaś może spaść na wadze i powinien zacząć.przybierać. Jesteśmy juz pół na pół mm (a w zasadzie jakaś super kaloryczna mieszanka) i mój pokarm. Moje mleko zbadali i jest dość wysoko kaloryczne ale ma mało białka więc muszą Adasia podratowac sztucznie.
No i tak ''tuczymy" Małego co 2godziny.
Najgorsze jest to, że Adaś strasznie tęskni za kp I biedny cmoka cały czas. Dzisiaj pozwolili mi go dostawic na 5min- tak sie zaczął zacieszac przy piersi, że aż mi łzy poleciały. Ale wrócimy do kp po operacji- juz to Adasiowi obiecałam! :thumbup:

Uciekam spać póki Młody śpi.
Pozdrawiamy
Cynamonku - strasznie ciężko czyta się teraz Twoje wpisy. Tak jak napisałaś, zwłaszcza w takim sytuacjach człowiek zaczyna doceniać, że ma zdrowe dziecko i to co dla niego było wcześniej problemem nie powinno nim być w ogóle. Ale... naprawdę wierzę, że nasz wątek i wszystkie trzymane za was kciuki mają moc, co więcej NIE WIERZĘ, że to, przez co teraz przechodzi mały Adasiek i razem z nim wy pójdzie na marne. Nie ma takiej możliwości. Nie umiem sobie wyobrazić, jak wam ciężko, tych wszystkich emocji i wiem, że łatwo pisze się z mojej perspektywy, ale naprawdę musi być dobrze, chociaż teraz cięzko myśleć pozytywnie. Sama nie mogę doczekać się momentu, w którym wpadniesz tu i oznajmisz nam, że juz po całym tym strachu a Adaś będzie już zdrową rybką. I wierzę, że to nastąpi już niedługo
Cytat:
Napisane przez Neni1984 Pokaż wiadomość
Dziewczyny nie nadrobiłam jeszcze nic-nie miałam jak
Młody wymaga ode mnie dziś 100% uwagi. Spał w ciągu dnia 15 minut i teraz jeszcze nie śpi.
TŻ w pracy a mi się już ryczeć chce
I jak tam nocka Neni?
Cytat:
Napisane przez malaczarnakejt Pokaż wiadomość
Mięśnie brzucha jeszcze nie do końca się zeszły, jak napinam brzuch, to na 1,5 cm mam dziurę w którą wchodzi nadmiar skóry Jak to okropnie wygląda... macie sposób, żeby pozbyć się takiego flaczka?
kejt, juz pisałam kiedyś o tej dziurze - jeśli nie zeszły ci się mięśnie, lepiej na początku potraktować je ćwiczeniami izometrycznymi niż katować, bo i tak nie będzie rezultatu
Cytat:
Napisane przez roxi1980 Pokaż wiadomość
aaaaa - bioderka mamy ok
za bioderka
My jeszcze 2 tyg musimy poczekać
Cytat:
Napisane przez misiaczka555 Pokaż wiadomość
A ja myśllę że nie ma reguły zobacz np na nasze wątkowe maluchy. Chorują teraz wszystkie. I te karmione piersią i te karmione mm. Niestety mleko nie uchroniło. Ty masz przykład siebie że chorowałaś a ja mam przykład z drugiej strony. Moj mąż nie był karmiony piersią w ogóle bo teściowa po porodzie dostała zapalenia płóc. I pierwsze jego przeziębienie było w wieku 4 lat

W ogóle to artykuł fajny, dużo ciekawych informacji, ale w kilku kwestiach sie nie zgadzam.
MM przedstawiono jako samo zło. Ta kobieta niby mówi że kobiety które KP są atakowane z każdej strony, że tylko smoczki, butelki itp. Hm...pewnie znajdą sie i takie osoby które wtryniają sie w nie swoje sprawy. Ale przyznajcie. Jest taka nagonka na KP że szok. Może miałam pecha ale mnie dosłownie kazdy pyta czy KP. I zawsze pytanie "ale czemu, przecież to najważniejsze co możesz dać dziecku. Odporność, bliskość, poczucie bezpieczeństwa.." Itp.
Sory dziewczyny ale nawet tu na forum czasem czuje sie jakbym była złą matką. wiem że nie robicie tego celowo i nic złego nie macie na myśli ale słowa, że "nie byłabym wstanie podać mm, prędzej przejdę na pokarm stały niż podam m, niestety musiałam podać mm, że mleko z piersi jest zawsze pyszne i cieplutkie (a ja podaje zimne i niedobre?)" i wiele innych. Nie chce cytować bo nie o to chodzi, mam nadzieje że nikt tego osobiście nie odbierze. Hm..to jak ma się czuć mama która właśnie podaje dziecku mm? Czasem mam wrażenie że zdanie szczęśliwa mama szczęśliwe dziecko - odnośnie MM jest tylko pustym frazesem

Moje dziecko jest szczęśliwe, kochane, zdrowe, ma mnóstwo czułości i bliskości od obojga rodziców. Dostaje mleczko, które uwielbia. Mleczko ma świetny skład, dostarcza jej mnóstwa witamin. Idealnie przybiera na wadze, swietnie się rozwija. I są też przecież na wątku dzieci KP o których mogę to samo powiedzieć.
Tak więc po co się dzielić kto jak karmi, po co oceniać, po co wyrażać sądy, po co stawiać na piedestale jedną matkę a drugą ganić? Czy macierzyństwo i tak nie jest trudne i dostarcza wielu stresów? Po co dokładać ich jeszcze? Jeśli karmie piersią lub jeśli karmię MM- nic do tego innym, to moja decyzja i podjęłam ją kierując się miłością do mojego dziecka i wiem że to jest dla niego najlepsze.

Mam nadzieje że nikogo nie uraziłam, jeśli tak to z góry przepraszam bo nie było to moim zamiarem
Misiaczko, wydaje mi się, że masz takie wrażenie, bo część z nas jest bardzo nastawiona na kp. Wiem sama bo sobie, jak na tym mi zależy i tak jak już kiedyś pisałam, jak podałam małemu mm płakałam - sama nie wiem czemu. To, że ja uważam, że kp jest lepsze niż mm wcale nie oznacza, że matki karmiąca tylko mm są wg mnie gorsze tak jak napisałaś, każda dokonuje własnego wyboru, bo chodzi o twoje dziecko. Ty masz prawo uznawać wyższość mm nad kp i mi też nic do tego. Jedyne co to wiem, że nie warto prowadzić na ten temat dyskusji, bo nie prowadzi donikąd
Co innego, kiedy część z nas tutaj zastanawia się np nad przejściem na mm albo dokarmianiem i pyta, szuka odpowiedzi. Sama wtedy doradzę więcej cierpliwości i walkę, ale na pewno nie na pewno za wszelką cenę
Popatrz na En Od początku nastawiona była tylko na mm z osobistych względów i batów nie było Bo i z jakiej racji? To tak samo, jakby ktoś miał cię linczować za wybór takiego a nie innego imienia Ty jesteś matą, ty dokonujesz wyborów.
To, że ja np wolę kp nie oznacza, że ty musisz karmić w ten sposób. Każda z nas tutaj stara się być najlepszą mamą na świecie i na pewno sposób karmienia o tym nie decyduje
__________________
Alek
tweedledee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 09:45   #3896
Margosia__
Zakorzenienie
 
Avatar Margosia__
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Kraków zazwyczaj :)
Wiadomości: 11 827
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez roxi1980 Pokaż wiadomość
aaaaa - bioderka mamy ok

Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość
Karolajn- dzieki za ten artykul o kp. Teraz juz wiem, ze nawet gdybym co kolwiek z mojego mleka dala synowi to dobrze robie, ze poswiecam sie.
I niestety smiec twierdzic, ze dzieci na mm nie maja takiej odpornosci jak te na kp.
Ja jako jedyna z 5dzieci mojej mamy bylam kp zaledwie 1miesiac. Patrzac na mnie, a na moje rodzenstwo to oni w kilka lat tyle nie chorowali co ja w rok.
I to prawda z ta manipulacja. Te wszystkie kolorowe reklamy itd. Zenada.
Nawet takie sciaganie mleka. Sorry sama sciagalam i moze nie jest to super fajne, ale nie az takie, zeby mi zabieralo cale dnie i noce. Jest teraz tyle fajnych lakatorow na dwa cycki. Mozna se zapiac je w takie staniki specjalne, chodzic se po domu gadac przez telefon czy nie wiem malowac paznokcie. Naprawde. Przynajmniej tutaj, a Pl to tez przeciez nie Syberia gdzie chodza misie polarne
Nie zgodzę się w ogóle Zależy jak wymagające ma się dziecko i ile ma się mleka...
Ściągałam niezbyt długo bo tylko 1,5 tygodnia... zastanawiałam się czy mam wyjść z Malutkim na spacer czy ściągać... Dziecko zjadło i potrzebowało mojej uwagi, gdy zasnęło zastanawiałam się czy mam zjeść obiad czy ściągać mleko dla niego... I nie miało znaczenia czy przerwa między karmieniem/ ściąganiem była 3h czy 6... ściągałam zawsze tyle samo... Sutki po laktatorze tak mnie bolały, że chodziłam bez stanika, żeby ich nie podrażniać... Była to dla mnie katorga
Moja mama się ze mnie śmiała, że ona dziecka nie karmiła(jak brat był w szpitalu) a mleko jej tryskało na wszystkie strony, a moje mleko ściągałam dosłownie po kropelce... i mimo ściągania dzień czy w nocy nie rozchulała mi się laktacja na tyle, żeby mleko tryskało Cały czas leciało po kropelce... Gdybym miała tak ciągnąć dłużej na pewno nie dałabym rady Jestem Matką i a nie MatkąPolką
Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość
Margosiu- jak Twoja mama robila te sloiczki?
Mam marchwke z ogrodka ciotki tutaj jest na wage zlota i chce ja zachowac dla syna, a na sloiczkach robieniu sie nie znam
Jak się dokładnie dowiem to Ci wyślę PW
Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość


Domi- wspolczuje
Ja nic nie mowie, ale u mnie byl jeden dzien
Nie lubil nas. Wiedzial, ze tu jest "nierodzinnie" i ruda wredna malpa chodzi i wrzeszczy i se poszedl do cierpliwszych mamus
Ha ha ha
Cytat:
Napisane przez misiaczka555 Pokaż wiadomość
A ja myśllę że nie ma reguły zobacz np na nasze wątkowe maluchy. Chorują teraz wszystkie. I te karmione piersią i te karmione mm. Niestety mleko nie uchroniło. Ty masz przykład siebie że chorowałaś a ja mam przykład z drugiej strony. Moj mąż nie był karmiony piersią w ogóle bo teściowa po porodzie dostała zapalenia płóc. I pierwsze jego przeziębienie było w wieku 4 lat

W ogóle to artykuł fajny, dużo ciekawych informacji, ale w kilku kwestiach sie nie zgadzam.
MM przedstawiono jako samo zło. Ta kobieta niby mówi że kobiety które KP są atakowane z każdej strony, że tylko smoczki, butelki itp. Hm...pewnie znajdą sie i takie osoby które wtryniają sie w nie swoje sprawy. Ale przyznajcie. Jest taka nagonka na KP że szok. Może miałam pecha ale mnie dosłownie kazdy pyta czy KP. I zawsze pytanie "ale czemu, przecież to najważniejsze co możesz dać dziecku. Odporność, bliskość, poczucie bezpieczeństwa.." Itp.
Sory dziewczyny ale nawet tu na forum czasem czuje sie jakbym była złą matką. wiem że nie robicie tego celowo i nic złego nie macie na myśli ale słowa, że "nie byłabym wstanie podać mm, prędzej przejdę na pokarm stały niż podam m, niestety musiałam podać mm, że mleko z piersi jest zawsze pyszne i cieplutkie (a ja podaje zimne i niedobre?)" i wiele innych. Nie chce cytować bo nie o to chodzi, mam nadzieje że nikt tego osobiście nie odbierze. Hm..to jak ma się czuć mama która właśnie podaje dziecku mm? Czasem mam wrażenie że zdanie szczęśliwa mama szczęśliwe dziecko - odnośnie MM jest tylko pustym frazesem

Moje dziecko jest szczęśliwe, kochane, zdrowe, ma mnóstwo czułości i bliskości od obojga rodziców. Dostaje mleczko, które uwielbia. Mleczko ma świetny skład, dostarcza jej mnóstwa witamin. Idealnie przybiera na wadze, swietnie się rozwija. I są też przecież na wątku dzieci KP o których mogę to samo powiedzieć.
Tak więc po co się dzielić kto jak karmi, po co oceniać, po co wyrażać sądy, po co stawiać na piedestale jedną matkę a drugą ganić? Czy macierzyństwo i tak nie jest trudne i dostarcza wielu stresów? Po co dokładać ich jeszcze? Jeśli karmie piersią lub jeśli karmię MM- nic do tego innym, to moja decyzja i podjęłam ją kierując się miłością do mojego dziecka i wiem że to jest dla niego najlepsze.

Mam nadzieje że nikogo nie uraziłam, jeśli tak to z góry przepraszam bo nie było to moim zamiarem
Misiaczka a czujesz się gorsza, że karmisz mm?
Przepraszam za to co powiem ale dlaczego się tłumaczysz?
Znów przepraszam za przykład ale En świadomie karmi mm a nie piersią i nigdy nie widziałam, żeby czuła się gorsza mimo takiej samej nagonki na kp
Jedne nie są w stanie podać mm a inne świadomie nie chcą podać piersi, jeszcze inne mimo, że by chciały muszą podać mm i wszystkie są tak samo wartościowymi matkami i kobietami i nic tego nie zmieni
Chcesz podajesz mm, inna chce to karmi piersią... tak samo z serca pisze, że nie chciałaby podać, jak inna że nie umiałaby kp...
Jednym zależy bardziej, innym mniej a czasami pragnienia muszą zejść na dalszy plan w obliczu życia

Cytat:
Napisane przez taribari Pokaż wiadomość

Dzień dobry! Dziś o 17 mamy szczepienia. Boziu jak się stresuję! Chyba wypiję wiadro melisy.
Kciuki za szczepienia!


A co do odporności przy karmieniu piersią to ja karmię i mam większą odporność Zawsze o tej porze roku zdychałam z gorączką a na razie odpukać jest ok


Tż był rano z Malutkim na spacerku
Obiad ugotowany, podłogi pomyte, łazienka wysprzątana
W kuchni burdel, ale to zostawię sobie na sobotę

Karmimy się i idziemy szukać słonka
__________________
Duży

Mały
Margosia__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 09:56   #3897
fiazo
Zakorzenienie
 
Avatar fiazo
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 7 193
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez Ewusia709 Pokaż wiadomość
Taaa daaam


[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;42950052]Byłam na ważeniu i pokazałam tę nóżkę pielęgniarce, kazała obserwować, ale raczej uznała mnie za histeryczkę.
Mały waży 5,02 kg, więc w 10 dni przybrał 180 g, trochę mało [/QUOTE]

Cytat:
Napisane przez elaine-blath Pokaż wiadomość
Przyszły bandamki - w sam czas bo chłodno się robi, a u nas nad morzem do tego wieje jak cholera.
i jak one w dotyku, mieciutkie bo ja szukamm czegos dla swojego i nic znalezc nie moge , chyba zostanie all

Cytat:
Napisane przez Neni1984 Pokaż wiadomość

U mnie z nowości katar u Małego Odkurzamy go Katarkiem, ale zastanawiam się, czy powinniśmy pójść do lekarza?

Nie mam za bardzo jak pisać, więc spróbuję ponadrabiać
za zdrowie

Cytat:
Napisane przez dzoan Pokaż wiadomość

Nie mam pojęcia czym odurzacie swoje dzieci, że śpią po 7-9 godzin ciągiem, ale też to chcę Mój w rozpoczętym 8 tygodniu nadal sypia po 1-1,5godz..zdarzy mu się 2.. a po kąpieli ostatnio 3-4.. co noc wymiękam.. dzisiaj po 6 nie chciał mi zasnąć..wył..a był i nakarmiony i przebrany i na rękach noszony.. aż mąż przyszedł i go przejął i chyba swoim spokojem uśpił..Mam wrażenie, że moje dziecko nigdy nie będzie spało dłużej..no chyba że jak przejdzie na normalny pokarm
już mi parę osób mówiło, że mi zacznie lepiej spać jak będzie miał stały pokarm, ja będę wprowadzać po 4 miesiacu

Cytat:
Napisane przez taribari Pokaż wiadomość
Dla wcześniaków. Mój waży 5600 i jest na 75 centylu wcześniaków i 10 wg wieku realnego. Za to wzrost ma powyżej 97 koszykarz mi rośnie

Polecam stronkę www.siatkicentylowe.pl

Ja bym dla spokoju ducha zrobiła mu badania. Swojej intuicji możesz ufać jak nikomu innemu. Sprawdziła się w ostatnich tygodniach ciąży
o dzięki za stronkę ja muszę zobaczyć jak mój wcześniak się mieści w te siatki

Cytat:
Napisane przez Margosia__ Pokaż wiadomość

My jutro kończymy 14 tygodni i Glut śpi po kąpieli jakieś 4-5 godzin a potem co 2-3 w zależności jaki ma humor
A w dzień ma drzemki 30 minutowe

I pomyśleć, że kiedyś potrafił spać 25h/dobę

U nas podobnie

Do skończonego 3 miesiąca My już odstawiliśmy



Biszkopt sam w sobie się udał
Ale nic lepszego z niego nie powstało bo zjadłam zanim wystygł
z dżemem[COLOR="Silver"]
za 14 tyg

Cytat:
Napisane przez cynamon_owa Pokaż wiadomość
Dzieki Dziewczyny za wszystko. Nie chce Was obarczac swoimi problemami dlatego nic nie pisze. Na chwilę obecna wszystko co sie dzieje to jakiś koszmar a wiem, że nawet nie zaczęliśmy tej trudnej walki.
Nie radzę sobie z tym wszystkim. Czasem jakoś sie trzymam ale większość czasu siedzę przy Adasiu i rycze. Oczywiście wtedy kiedy śpi. Jak nie śpi to staram sie trzymać. Niewiele jednak jest tych chwil bo Młody nam gaśnie w oczach. To juz nie jest mój radosny, aktywny, mały chłopczyk tylko smutna, wykończona badaniami kruszynka ;( Dosłownie. Bo Adaś traci na wadze.
Od czwartku tyle sie juz nacierpial, że niejeden dorosły by tego nie udzwignal. A on jeszcze znajduje w sobie siłę żeby uśmiechnąć sie najcudowniej na świecie. I te jego oczy- niebieskie, ogromne, patrzace z ufnością na pielęgniarki i lekarzy, którzy niestety zadają mu niejednokrotnie ogromny ból...dla jego dobra...
Oczy, które jednak stają sie coraz bardziej nieobecne
Nie ma nic gorszego niż patrzeć bezradnie na cierpienie swojego dziecka.

Trzymajcie sie i jeszcze raz dziekujemy za kciuki!

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Ty pisz jak tylko możesz, każda z nas czeka na info od Ciebie, jesteśmy całym sercem tam z Wami w szpitalu i ogromne

Cytat:
Napisane przez Neni1984 Pokaż wiadomość
Dziewczyny nie nadrobiłam jeszcze nic-nie miałam jak
Młody wymaga ode mnie dziś 100% uwagi. Spał w ciągu dnia 15 minut i teraz jeszcze nie śpi.
TŻ w pracy a mi się już ryczeć chce


Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość
Margosiu- jak Twoja mama robila te sloiczki?
Mam marchwke z ogrodka ciotki tutaj jest na wage zlota i chce ja zachowac dla syna, a na sloiczkach robieniu sie nie znam


Sent from my iPhone using Tapatalk - now Free
ja mam zamiar też sama robić i tak jak patrzyłam trochę na necie to będę robić tak : owoc czy warzywo drobniej pokroję, dam trochę wody i dusić w garnku to miękkości, potem blender i gotujące się do słoiczków, zakręcę pod kocyk i niech się wekują same, a potem podpiszę co jest co

ja marchewkę mam już od mamy ale zamrożoną więc jej nie będę ruszać, ale jabłuszka będę w tym tyg przerabiać
trzeba jeszcze znaleźć co można dawać i porobię jakieś mieszanki
__________________
Piotr

Synek
fiazo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 10:00   #3898
misiaczka555
Wtajemniczenie
 
Avatar misiaczka555
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: z domku
Wiadomości: 2 842
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość
A ja zazdroszcze mojemu rodzenstwu ze byli kp a ja mialam butle z krowim mlekiem i nic wiecej. Powiem ze jako 14latka mialam szanse pszyssac sie do mamy cyca bo wtedy laktatorow jako takich nie bylo i kazdy z nas ssal jak mama miala nawal i hmmm fajne to uczucie bylo i zabawa

Misiaczka- ja nikogo nie oceniam przez pryzmat tym czym karmi, ale chyba nie powiesz mi, ze sztuczne jest lepsze od naturalnego?

Ja mialam mega traume po porodzie. Nie moglam kp i sciagalam. Mialam dola i w ogole. Maly tracil na wadze. Tez mu dalam mm w rozpaczy, ale dopiero jak zobaczylam sciagajac lakratorem ze mam mleko ze cos tam leci to uwierzylam, ze dam rade i udalo sie.
Ciesze sie, ze moge z nim lezec w lozku i dac mu cyca i mysle, ze ta bliskosc jest niezastapiona. Mi jako dziecku jej brakowalo. Mimo, ze bylam bardzo kochana bo bylam odratowanym dzieckiem.
Ale to moje subiektywne odczucia poprostu.




Sent from my iPhone using Tapatalk - now Free
Nie chcę oceniać które mleko jest lepsze bo tym samym musiałabym powiedzieć że ja lub ty dajemy dziecku coś gorszego....

Co do bliskości przy karmieniu. Karmiąc Maje butelką jest wtulona we mnie, trzyma mnie za palec, głaszcze, patrzymy sobie w oczy, ja jej powtarzam jak ją kocham, ona szczerzy uśmiech, mleko kapie po brodzie() potem Majulek np w nocy zasypia w moich ramionach. Czy mojemu dziecku brakuje bliskości?
Małe dziecko nie pamięta czy było karmione piersią czy butelką i to nie ma wpływu na jego późniejszy stan emocjonalny. Liczy się troska i miłość którą otrzymuje przez całe swoje życie
__________________

MAJA🍼

23.08.2013
misiaczka555 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 10:07   #3899
Anulka_p
Zakorzenienie
 
Avatar Anulka_p
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 4 802
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez misiaczka555 Pokaż wiadomość
[COLOR="DeepSkyBlue"]
W ogóle to artykuł fajny, dużo ciekawych informacji, ale w kilku kwestiach sie nie zgadzam.
MM przedstawiono jako samo zło. Ta kobieta niby mówi że kobiety które KP są atakowane z każdej strony, że tylko smoczki, butelki itp. Hm...pewnie znajdą sie i takie osoby które wtryniają sie w nie swoje sprawy. Ale przyznajcie. Jest taka nagonka na KP że szok. Może miałam pecha ale mnie dosłownie kazdy pyta czy KP. I zawsze pytanie "ale czemu, przecież to najważniejsze co możesz dać dziecku. Odporność, bliskość, poczucie bezpieczeństwa.." Itp.
Sory dziewczyny ale nawet tu na forum czasem czuje sie jakbym była złą matką. wiem że nie robicie tego celowo i nic złego nie macie na myśli ale słowa, że "nie byłabym wstanie podać mm, prędzej przejdę na pokarm stały niż podam m, niestety musiałam podać mm, że mleko z piersi jest zawsze pyszne i cieplutkie (a ja podaje zimne i niedobre?)" i wiele innych. Nie chce cytować bo nie o to chodzi, mam nadzieje że nikt tego osobiście nie odbierze. Hm..to jak ma się czuć mama która właśnie podaje dziecku mm? Czasem mam wrażenie że zdanie szczęśliwa mama szczęśliwe dziecko - odnośnie MM jest tylko pustym frazesem

Moje dziecko jest szczęśliwe, kochane, zdrowe, ma mnóstwo czułości i bliskości od obojga rodziców. Dostaje mleczko, które uwielbia. Mleczko ma świetny skład, dostarcza jej mnóstwa witamin. Idealnie przybiera na wadze, swietnie się rozwija. I są też przecież na wątku dzieci KP o których mogę to samo powiedzieć.
Tak więc po co się dzielić kto jak karmi, po co oceniać, po co wyrażać sądy, po co stawiać na piedestale jedną matkę a drugą ganić? Czy macierzyństwo i tak nie jest trudne i dostarcza wielu stresów? Po co dokładać ich jeszcze? Jeśli karmie piersią lub jeśli karmię MM- nic do tego innym, to moja decyzja i podjęłam ją kierując się miłością do mojego dziecka i wiem że to jest dla niego najlepsze.

Mam nadzieje że nikogo nie uraziłam, jeśli tak to z góry przepraszam bo nie było to moim zamiarem
Ja nie uważam, że mamy decydujące się karmić mm są gorszymi matkami. Absolutnie nie piętnuję takiego wyboru.
Ja z kolei czuję często presję dokarmiania. Nie wiem z czego to wynika. Jak przeczytałam tytuł tego artykułu pomyślałam- Nie czytam! Znowu mnie ktoś będzie namawiał żebym odpuściła sobie kp i karmiła mieszanką.
Jakież było moje zdziwienie, że to hołd dla mleka mamy. Ja ciągle słyszę- Dziecko ci nie przesypia nocy? Daj mu mm na noc chociaż. Po co się męczysz itd. Nawet położna powiedziała mi żebym karmiła mieszanie, bo po co się męczyć! Dla mnie to okropne podejście. Nie neguję mam karmiących mm, ale prawdą jest, że żadna mieszanka nie będzie lepsza od mleka mamy. Nie bez przyczyny tak jesteśmy stworzone i mamy chcące karmić należy wspierać, a tego mi często brakuje. W szpitalu na siłę tylko wpychano Michasiowi mojego sutka do buzi żeby jak najszybciej przestał płakać. On nie umiał chwycić, więc szykowano butlę, a ja płakałam. Bogu dziękuję, że nie odpuściłam po powrocie do domu, a mogłam bo byłam wykończona fizycznie i psychicznie. Cieszę się, że wytrwałam, bo w decyzji o kp nie chodziło o mnie. Nie miałam presji otoczenia, jakiegoś sfiksowania na punkcie karmienia. Ja podjęłam tę decyzję dla Michasia, bo chciałam dać mu moje, naturalne, tworzone przez moje ciało specjalnie dla niego mleko. Zdarza się, że niektóre młode mamy patrzą na mnie dziwnie. Kiedy byłam na bioderkach prawie wszystkie wyjmowały butle i karmiły, a kiedy powiedziałam mężowi żeby dał mi kluczyki, że pójdę do samochodu spokojnie pokarmić to patrzyły na mnie jak na wariatkę. Serio. Jakby mama karmiąca była z buszu, a ta cywilizowana, nowoczesna, wyspana karmiła butelką. W pewnym momencie w kolejce zrobiła się "luka". Brakowało jakiejś mamy, która miała zaraz wchodzić do gabinetu. Powiedziałam- Może karmi i zaraz wróci. Inna się zaśmiała i powiedziała- Karmi?! Na papieroska wyszła. Powiedziała, że zaraz będzie.
No tak?! Jak w XXI wieku mogła brać sobie taki ciężar na głowę i jeszcze karmić naturalnie?! Nie chcę nikogo urazić, ale mnie własnie takie sytuacje spotykają najczęściej. Uważa się mnie za prymitywa, który zamiast kupić Bebiko to w parku jak wariatka wyjmuje pierś.

---------- Dopisano o 10:07 ---------- Poprzedni post napisano o 10:01 ----------

Margosiu- jak już odnajdziecie słońce i się nim nacieszycie, to podeślijcie mi też przepis na słoiki.
__________________
28.07.2012- I ślubuję Ci miłość...
09.07.2013 g. 4:55- Wreszcie jesteś- Michaś   
Anulka_p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-24, 10:10   #3900
ita83
Wtajemniczenie
 
Avatar ita83
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 2 076
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;42961840]Sam po części się zgadzam. Ja nie mam nic do matek karmiących mm, ale z mojego osobistego doświadczenia wynikło to, że choćby nie wiem, ile bym się naprzeklinała na ten laktator, to walczę. Ja byłam karmiona mm i byłam chorowita do tego stopnia, że w szkole proponowano mi indywidualne nauczanie. Moja siorka na cycku okaz zdrowia. To mógł być oczywiście przypadek, ale ja walczę jednak.
Po drugie mm to kupa $, póki mleczarnia działa, to korzystam.[/QUOTE] Perse ja mam d ciebie pyt - czy ty sciagasz rytmem 5 - 5 - 3 ? i jak te min liczysz od momentu przystawienia laktatora czy od momentu jak zacznie wyplywac mleczk?

u mnie chyba kryzys laktacyjny a caly czas duzo pije ecj
__________________
Xawery mały zbój ale mój - 24.03.2010
Leon kochany klusek - 22.08.2013
ita83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:25.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.