Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013 - Strona 154 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Pokaż wyniki sondy: Który tytuł?
Trzy miesiące prawie mam, już niedługo w kość Wam dam! VII-VIII cz. 2 2 16,67%
Skok nawiedza moje dziecie niech idzie precz na swoje śmiecie! VII-VIII cz. 2 1 8,33%
Czas to śmiechów i gugania, a wnet diety rozszerzania. Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013. 6 50,00%
Nasze dzieci to istne aniołki! Tylko gdyby nie te skoki, nocne wstawanie i kolki VII-VIII cz.2 3 25,00%
Głosujący: 12. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-09-27, 13:44   #4591
enlevee
Zakorzenienie
 
Avatar enlevee
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 388
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez fiazo Pokaż wiadomość
wróciłam z poradni neonatologicznej i oto moje wieści:
-waży 4700
-asymetria ok
-ciemiączko 1,5x1,5
-pobrali krew m.in. na morfo i bilirubinę
-prawdopodobnie brakuje mu żelaza, ale okaże się po wynikach
-ma napięcie mięśniowe kończyn górnych (dzięki dziewczyny na zwrócenie uwagi na zaciskanie piąstek, powiedziałam o tym i pani dr potwierdziła)-do następnej wizyty nic z tym nie robimy, jak sie nie poprawi to na rehabilitację
-wysłuchała szmery nad serduszkiem i musimy do kardiologa iść , już się umówiłam na wizytę na 17go października

teściowa dzwoniła, nie zdążyłam odebrać i nie oddzwoniłam bo nie chciałam z nią rozmawiać
zadzwoniła jak tż wrócił z pracy i mniej więcej jej powiedział co i jak to ta walnęła tekst, że napięcie ma bo my mu za małe łapki zakładamy i on nie może rozszerzyć i go za słabo ubieramy i w ogóle , tż coś dogadał już nie pamietam co bo ja słysząc co ona mówi się rozpłakałam

z tego zdenerwowania nie zjadłam obiadu
za piękna wagę, na pewno wyniki bedą w porządku
Teściowa

Cytat:
Napisane przez Margosia__ Pokaż wiadomość
Cześć Ciocie
Z tej strony Ja Mały Glut

Mama mi dziś czytała, że żalicie się na swoje Mamy i teściowe
Nie będę więc gorszy i pożalę się i ja

Miałem dziś naprawdę ciężkie popołudnie- oczywiście wszystko z winy mojej Mamy...

Jak wiecie dzieci jak śpią to rosną, więc i ja sobie słodko spałem, kiedy mamie zachciało się ugotować dla Taty obiad i tak się tłukła tymi garami, że mnie obudziła Nie wiem po co ona mu gotuje Przecież ma dwa cycusie to bym się z Tatą podzielił
No ale jak dziecko niewyspane to dziecko złe... Mama powiedziała, że mam nie świrować pawiana i położyła mnie na matę i nawet bawiłem się grzecznie, ale.... Mój Kotek Lamaze obrócił się do mnie doopą tego było już za wiele! Kręciłem się, machałem wszystkimi czterema kończynami a on dalej nie chciał się do mnie odwrócić pyszczkiem
Musiałem trochę pokwękać, żeby Mama się domyśliła i odwróciła go...
Na szczęście teraz już mi lepiej i mm nadzieję, ze reszta wieczoru będzie spokojniejsza

A w ogóle to jestem cool koleś Ledwo pierdnę a już mi się dobierają do majtek Wystarczy, że sobie trochę pokwiczę i zaraz mi machają gołymi cyckami przed nosem? A ż strach się bać co będzie jak jeszcze wypięknieję

Dobra trzymajcie się Idę wyprowadzić sierść na polko

Ps. Trzymam mocne kciuki za moich kolegów Adasia, Jasia i Dominiczka:


Cytat:
Napisane przez tweedledee Pokaż wiadomość

Hahahah, tz przysypiał i mówi, że mały się w pewnym momencie przyssał do jego nosa, myśląc że to cycek, hahah, padłam
Temtami nasz robił hahaha a jakie dziwne to jest uczucie
Cytat:
Napisane przez Ewusia709 Pokaż wiadomość
byliśmy u neurologa - Pani neurolog była zdziwiona, ze takie rzeczy Tymusiowi wypisali w tym szpitalu, powiedziała, że jest zdrowy i dorodny, że dużo urósł, więcej je, ma większy brzuszek i jeszcze nie potrafi opanować do końca swojego większego i cięższego organizmu dlatego też wygina się w łuk na brzuszku. Ale nie jest to żaden problem neurologiczny, jest zdrowym dzieckiem, rehabilitacje i ćwiczenia przydadzą mu się w lepszym rozwoju.
W sprawie karmienia poradziła się zdac na intuicję, mnie intuicja podpowiada aby stopniowo zmieniać wyżywienie Tymusia na mm, a nie z dnia na dzień jak polecił ten gastrolog. Normalnie szał z tymi wszystkimi lekarzami. Ta Pani neurolog ciepła, fajna kobieta się wydaje i powiedziała, że co lekarz to nam co innego powie i aby zdać się przede wszystkim na własną intuicję i podejśc do tych wszystkich zaleceń lekarskich po swojemu.

Dziś Tymuś otrzyma juz 3 porcje mm na dobę, za jakieś 2 tygodnie będziemy wprowadzać kolejną.

Dziś skończyliśmy 13 tygodni, jutro kończymy 3 miesiące.
A Tymuś dziś lizał pierwszy raz w życiu banana Ale śmiesznie bylo

Też mam problem z TŻ, jest nerwowy i jak coś tylko pójdzie nie do końca takjak być powinno to wtedy wyrzuca z siebie różne żale, dziś to było szaleństwo przed tym neurologiem. Tymuś spał, więc przywiózł mi go o 14stej i zarzuca że nic nie robię, nic nie pilnuje, i gdyby nie on to byśmy nigdzie nie zdążyli, nakarmiłam, ubrałam, Tymuś okropnie płacze przy ubieraniu na dwór to złapał go szybko i poszedł do auta. nie wziął telefonu, mój się rozładował i jechal jak szalony aby zdążyć na tą 15stą, pomylił drogi, nie wiedział gdzie jechać i w ogóle całe zło tego świata moja wina, zrobił mi tyle wyrzutów że mi przykro strasznie było. W końcu przypomniał sobie gdzie była ta ulica, bo ja to zielonego pojęcia nie miałam, on przecież zawsze wie gdzie jechać, byliśmy tam już 2 razy wiec byłam świecie przekonana że on wie gdzie jechać. Dojechaliśmy, wizyta się odbyła, wróciliśmy i TŻ udaje że wszystko ok. Nie wiem co robić, czy mu powiedzieć co o tym myśle, czy dać sobie spokój i okazac mu zrozumienie bo to fakt że cała odpowiedzialność za rodzinę i wszytko jest ostatnio na jego głowie bo ja jestem ciągle jakaś taka niepełnosprawna umysłowo i fizycznie. I przykro mi strasznie, że tak mi się zdrowie posypało, niby funkcjonuje normalnie, radzę sobie, ale nie wszystko ogarniam i tak to już jest...

Uff ale się pożaliłam, przepraszam, za zbyt długi monolog



Napisałam powyżej co Pani neurolog stwierdziła dziś na wizycie.
Ogólnie z tym odginaniem jest tak:
- neurolog w szpitalu powiedziała, że to bardzo źle, że dziecko ma obniżone napięcie itp.
- rehabilitant powiedział, że można mu zapisać rehabilitacje i ćwiczyć, ale że wiele dzieci tak ma i zazwyczaj bez rehabilitacji samo to przechodzi wraz z rozwojem dziecka. I że ewentualnie czasem te dzieci, które się zbyt mocno odginają mogą trochę później zacząć raczkować, ale nie jest to nic złego i że nawet bez rehabilitacji raczej samo powinno ustąpić.
- dziś P. Neurolog powiedziała, że nie zauważa u Tymusia żadnych śladów problemów neurologicznych, że rehabilitacje owszem mogą mu pomóc w szybszym rozwoju, ale nie są konieczne i że to odginanie wynika z tego, że przytył i jeszcze sobie nie radzi


Ogólnie są dni że czuję się lepiej, są takie, że z bólu głowy nie mogę się skoncentrować na niczym i ledwie zipię, mimo wszystko walczę ze swoim organizmem i nawet jak się źle czuję to działam i staram się robić jak najwięcej aby ćwiczyć swój organizm, też mam mega słabą kondycję. Na szczęście te bóle głowy teraz to już bardzo rzadko mi dokuczają, max jeden dzien w tygodniu. Słaba jestem niestety, mam duże problemy ze schylaniem się bo jak się schylam to mam jakieś takie ciśnienie w głowie sprawiające ból i ucisk I ogólnie czuję się zagubiona w przestrzeni, trudno mi się odnaleźć, wogóle czuję się niepełnosprawna jakby. Cały czas żyję nadzieją, że w końcu kiedyś to minie i wrócę do zdrowia

.
To super, ze takie wieści otrzymaliscie od lekarza! Jezeli chodzi o Twoje zdrowie jeńcem pewna, ze bedzie coraz lepiej i niedługo odzyskasz pełnie sił

No i za wiek synka

Cytat:
Napisane przez cynamon_owa Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny!

Wczoraj wypuścili nas do domu. Miałam w planach napisać tak obszerniej co u nas ale nie dam rady
Tak na szybko- we wtorek mieliśmy konsultację z kardiochirurgiem i stwierdził, że nie ma sensu czekać 2-3 miesiące bo Adaś ani specjalnie nie przytyje do tego momentu ani mu się nie poprawi
Jutro jest konsylium i mają ustalić datę operacji na maksymalnie za 2 tygodni...
Póki co staramy się ogarnąć wszystko z mężem. Ktoś z nas musi być z Małym cały czas bo Adaś tak wymachuje rączkami, że sobie sonde z noska wyciąga
Karmimy Małego co 2 godziny- samo przygotowanie jedzenia i wszystkich sprzętów trwa 5-10 minut, później musimy pobrać próbkę z żółądka, zbadać pH- co czasem trwa długo , potem karmienie- kolejne 10-15 minut, potem sterylizacja wszystkiego- więc w sumie z tej przerwy 2 godzinnej między karmieniami wychodzi około 1,5godziny.
Jeszcze nie mamy takie wprawy z mężem żeby jedno z nas mogło karmić Adasia a drugie mogło spać więc trochę opadamy z sił powoli. Ale musimy dać radę- nie ma innej opcji

Trzymajcie się- mam nadzieję, że niedługo się ogarniemy i będę mogła wpaść do Was na dłużej
Jejku jakie to wszystko przykre i niesprawiedliwe ..
Codziennie o Was myśle i trzymam mocno kciuki, jeńcem pewna ze szybsza data operacji skróci męczarnie Adasia i Wasza

Cytat:
Napisane przez eveewe Pokaż wiadomość
witam

niestety nie mialam dzis za duzo czasu - i nas odwiedzil Pan Skok maly przec caly dzien usypial na max 5-15 minut i budzil sie i wiercil. zreszta tak mu goraco, ze w samym bodziaku z krotkim, a on mokry fakt ze przepalam w piecu, ale zeby goraco bylo to nie, a on caly czas tak sie okropnie poci. ehhh

Mialam sie przespac z nim w dzien, bo w nocy mialam to samo, ale nie wyszlo. Zaraz ide pod prysznic i spac.

Cynamonku trzymam za Was wielkie kciuki.
Oby pan skok poszedł w pi*du!
Cytat:
Napisane przez shestiger Pokaż wiadomość
My dzisiaj po Bioderkach - wszystko jest ok
Ale co do Igora to kurcze nie wiem czy to skok czy efekt PO?
Od jakiś 4 dni pierwsze wieczorne spanie potrafi trwać do 6 h kiedy zawsze budził sie max po 3. Za to w dzień bardzo dużo wisi na cycu. Jest tak, że najada się aż przysypia ja go odbijam to się przebudza - nie zaśnie, leży, zaczyna marudzić no to ja dalej cyc i ten znowu je tak samo długo i do uspania..po godzinie potrafi znowu chcieć cyca..ktoś wie O CO KAMAN??:confuse d:
Brawa za bioderka ! Ja nie wiem niestety bo nie kp, ale jeśli to skok, to nećh Wannjuz opuści!

Cytat:
Napisane przez Agrafka86 Pokaż wiadomość
I tyle, bo moje dziecko ma dziś bardzo zły dzień. Idę spać. Tż kupił sobie fife14 to nakarmi Małego, bo pewnie będzie grał długo ciekawe jak jutro do pracy pójdzie no nic niech się pocieszy grą, jak żona ma @:banghead:

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Tak jak mój ostatnio w gta hahahano i piona bo tez mam @

Cytat:
Napisane przez misiaczka555 Pokaż wiadomość

A w Kauflandzie zeszłam na zawał
Maja rozglądała sie po półkach aż nagle zaczęła robić osiołka. Wystraszyłam się bo wyglądała jakby powietrza nie mogła złapać (albo to tylko moja chora wyobraźnia). Zapłaciłam za zakupy i przy wyjściu zapinam jej kombinezon a ona śpi. Cieżko było zapiąć, tergam nim, szarpie, mocuje sie a Maja NIC. ZERO reakcji. Wiec z sercem w gardle próbuje dojrzeć czy oddycha, ale w tych nerwach nic nie widziałam. Łzy w oczach i zaczęłam nią potrząsać. Ona nic. Potrząsnelam jeszcze mocniej. Maja otworzyła oko, mlasnela pare razy, przeciągnęła sie i poszła dalej spać myśląc pewnie przy okazji że matka zwariowała
Poważnie, muszę sie leczyć. Kurcze ten osiołek tak mnie stresuje
To Cię malutka przestraszyła, no nieladnie! Mój tez czasami robi mi takie akcje

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;43012483]
Krzepliwości nie dało się zrobić, bo za mało krwi
Ogólnie wyniki niezłe, ale za 2-3 tygodnie powtarzamy...
Płytki OK, białe czerwone OK, tylko mało hgb (9,9), Mały ma lekką anemię ;(
I mamy jakieś żelazo w syropku...

Przeczytałam w necie, że anemia to częsta przypadłość, zwł u wcześniaków, bo nie zdążyły zmagazynować odpowiedniej ilości żelaza, ale i tak oczywiście się martwię.
Czy czyjeś dziecko również boryka się z tym problemem?

A Mały dzisiaj okropnie odchorował to pobieranie, jest strasznie marudny, nie umiał spać, płacze, no jak nie on [/QUOTE]

Oby anemia szybko przeszła, najważniejsze ze wyniki sa ogólnie ok tylko szkoda z ta krzepliwoscia
__________________
12.07.2013 o godzinie 18:42 wszystko nabrało sensu..

Tomuś
3470g, 54cm
enlevee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 13:44   #4592
ona8686
Zakorzenienie
 
Avatar ona8686
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 903
Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki M

Cytat:
Napisane przez karolajn1987 Pokaż wiadomość
To ja też jestem wyrodna matka

Wysłane z mojego GT-I9300
ja też

Cytat:
Napisane przez karolajn1987 Pokaż wiadomość
No bo właśnie 3 tak capia. Ja je mam powyciagane z paczki i sie wywietrzyly.
robie to samo

Cytat:
Napisane przez d0tkaaa Pokaż wiadomość
no co Ty? ja nie usnelabym czekam az sie odbije i jeszcze czekam az usnie bo tak to sie boje ze sie zakrztusi albo uleje albo cos..

a Wy sie nie boicie dawać tetrowki na twarz dziecka? nie udusi sie?powiedzcie mi ze nie bo to mi ułatwi bo zamiast trzymac smoczek bede mogla jej podlozyc pieluche:P
Też nie czekam, ponoszę chwilkę, nie odbije to kładę na boczku, ale zaraz Franek przekręca się na plecy, bo tak mu ostatnio najwygodniej
A tetrówkę zawsze ma pod szyjką, tzn tak od policzka do policzka, bo w ten sposób też zasypia i już mu jej nie biorę, śpi z nią.

Cytat:
Napisane przez d0tkaaa Pokaż wiadomość
i chwale moja Zuzienke wczoraj byla wybita z rytmu przez to wieczorne badanie wrocilysmy szybka kapiel jedzonko o 20 a pozniej o 2.30 a pozniej o 6,20 ojj jakby mi tak caly czas spała... :P a o 5 biedna tak sie przez sen rozplakala i dopiero usnela wtulona we mnie wsumie to praktycznie na mnie ... nikt mi nie powie ze takim małym dziecią sie nic nie sni...
__________________
Zawsze Ty...
Zawsze Ja...
Zawsze My... 11.08.2012


Franuś
29.06.2013 godz. 22:12
ona8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 13:49   #4593
yevele
Zadomowienie
 
Avatar yevele
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 1 508
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Jejku to się nagle okazuje że wszystkie dzieci są grzeczne
Za to moja będzie miała płuca jak stąd do Warszawy co najmniej kiedyś tylko popłakiwała i się rozkręcała a teraz się drze jak syrena od razu..
moja też nie akceptuje tetry, wierci się pod nią i widać że jej przeszkadza

en, szkoda słów, tak jak ktoś napisał, jeszcze tego będą żałować, ale nic na siłę nie zrobisz....my też mieszkamy z teściami i nie zawsze jest kolorowo, ale w porównaniu do Twojej sytuacji to mam niebo. Trzymajcie się

cynamonki, trzymam kciuki i wierzę że szybsza operacja pozwoli wam szybciej cieszyć się zdrowiem i sobą i super że was do domku puścili
__________________
yevele jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 13:51   #4594
Anulka_p
Zakorzenienie
 
Avatar Anulka_p
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 4 802
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

En- bardzo mi przykro. Teściowie tak naprawdę robią większą krzywdę sobie i Tomusiowi niż wam. Będą kiedyś żałować tej decyzji. Szkoda, że dorośli ludzie zachowują się czasem jak dzieci. Na złość mamie odmrożę sobie uszy. Ech, smutne...
__________________
28.07.2012- I ślubuję Ci miłość...
09.07.2013 g. 4:55- Wreszcie jesteś- Michaś   
Anulka_p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 13:53   #4595
ona8686
Zakorzenienie
 
Avatar ona8686
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 903
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez misiaczka555 Pokaż wiadomość

Maja kończy dziś 5 tygodni moja "duża" córeczka


Cytat:
Napisane przez madi82 Pokaż wiadomość

Poza tym...powiedzcie mi czy po szczepieniach chodziłyscie na spacery???Bo mój mąż spanikowany naczytał się bym albo nie chodziła, albo na króciutko bo on ma teraz słabą odpornosc, moze zachorowac itp...
Mi się wydaje że jak jest ciepło ubrany to chyba warto byłoby go przewietrzyc.....?
Wczoraj spał na balkonie prawie 40 min.....
To tylko się cieszyć, że masz takie grzeczne dziecko i nic mu nie dolega

My po pierwszych szczepieniach wychodziliśmy i nic Młodemu nie było, teraz po drugim tak samo i się przeziębił - tylko pytanie czy to po szczepieniach, czy dlatego, że wiał tak silny wiatr
__________________
Zawsze Ty...
Zawsze Ja...
Zawsze My... 11.08.2012


Franuś
29.06.2013 godz. 22:12
ona8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 13:55   #4596
shestiger
Rozeznanie
 
Avatar shestiger
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 698
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez Neni1984 Pokaż wiadomość

---------- Dopisano o 20:56 ---------- Poprzedni post napisano o 20:52 ----------

She a może mleczko Ci się zmienia i Mały częściej je?
Nie mam pojęcia szczerze mówiąc, jeśli nie to co?apetyt mu wzrósł?hmm
Cytat:
Napisane przez surka Pokaż wiadomość
Może spróbuj mu wtedy dać smoka, a nie koniecznie pierś. I brawa za bioderk
Daje smoka to skubaniec wypluwa albo sobie wyciąga
Cytat:
Napisane przez Rockyyy Pokaż wiadomość
z bioderka
She a moze Igi potrzebuje akurat teraz wiecej bliskosci i mu dobrze tulic sie do cyca?
Cytat:
Napisane przez ona8686 Pokaż wiadomość
Kupuje to co mi się podoba a tak poza tym, to wybieram bardziej takie, które w jakiś sposób rozwiną dzieciątko.
Ja np. lubię takie, które mają różne tekstury, wtedy dziecko uczy się przez dotyk, że nie wszystko jest takie samo, oraz te grające, szeleszczące i odkrywcze

I może to Pan Skok
A z jakiej firmy?tylko FP czy znasz jeszcze coś fajnego?

Igor chyba ma skok, zrobił się bardziej płaczliwy i to bez powodu nie miał tak wcześniej Do tego kombinuje tak żeby go na ręce zabrać a już najchętniej ponosić po domu - może to być też chęć poznawania?!
A i puścił mi ostatnio bąbla śliną co akurat mnie rozbawiło

Trzymajcie kciuki bo jutro po raz pierwszy robię szarlotkę dla Tż jako że w poniedziałek będzie święto panów a On lubi szarlotkę
Miałam kolejną wizytę u dentysty, następna za tydzień ^^ jak skończę leczenie ich wszystkich będę z dentystą zaprzyjaźniona hahahha
shestiger jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:06   #4597
ona8686
Zakorzenienie
 
Avatar ona8686
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 903
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez madi82 Pokaż wiadomość
no własnie CZAROWINCZKO gdzie TYYYY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11
też o niej dziś myślałam

Cytat:
Napisane przez enlevee Pokaż wiadomość
Dziewczyny wiec najpierw napisze jak przebiegła mniej wiecej rozmowa z rodzicami tzta,a rano postaram sie nadrobić.
nawet nie chce mi sie tego komentować, jedynie powiem, że Ty zachowałaś sie bardzo dobrze jakby ktoś zaczął na mnie wrzeszczeć to bym wyszła.

---------- Dopisano o 14:04 ---------- Poprzedni post napisano o 13:57 ----------

Cytat:
Napisane przez shestiger Pokaż wiadomość
A z jakiej firmy?tylko FP czy znasz jeszcze coś fajnego?

Igor chyba ma skok, zrobił się bardziej płaczliwy i to bez powodu nie miał tak wcześniej Do tego kombinuje tak żeby go na ręce zabrać a już najchętniej ponosić po domu - może to być też chęć poznawania?!
A i puścił mi ostatnio bąbla śliną co akurat mnie rozbawiło

Trzymajcie kciuki bo jutro po raz pierwszy robię szarlotkę dla Tż jako że w poniedziałek będzie święto panów a On lubi szarlotkę
Miałam kolejną wizytę u dentysty, następna za tydzień ^^ jak skończę leczenie ich wszystkich będę z dentystą zaprzyjaźniona hahahha
z FP mamy tylko konika morskiego A zabawek jeszcze mało, coś jest z babyono, BamBam i mam jeszcze zabawki, które robiłam na studiach i do pracy no i z Lamaze strasznie mi się podobają, a reszta przyjdzie z czasem.

za szarlotkę

---------- Dopisano o 14:06 ---------- Poprzedni post napisano o 14:04 ----------

Cytat:
Napisane przez Anulka_p Pokaż wiadomość
En- bardzo mi przykro. Teściowie tak naprawdę robią większą krzywdę sobie i Tomusiowi niż wam. Będą kiedyś żałować tej decyzji. Szkoda, że dorośli ludzie zachowują się czasem jak dzieci. Na złość mamie odmrożę sobie uszy. Ech, smutne...
Pan od matmy zawsze powtarzał to zdanie tak mi się przypomniało
A reszta to cała prawda...
__________________
Zawsze Ty...
Zawsze Ja...
Zawsze My... 11.08.2012


Franuś
29.06.2013 godz. 22:12
ona8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:08   #4598
Neni1984
Zakorzenienie
 
Avatar Neni1984
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 8 692
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość
Mam herbatke uspokajajaca i nie zawaham sie jej uzyc. Juz naszykowalam wode w butli

Cytat:
Napisane przez fiazo Pokaż wiadomość
witam
co za noc mieliśmy
cały czas problem ze spiętym brzuszkiem i bączkami, mimo że puszczał trochę to wybudzał się z wrzaskiem i po masażach jeszcze puszczał, nad ranem to już spał ze mną na brzuchu bo nie miałam siły i serca odkładać go do łóżeczka, nie wiem co mogło być przyczyną takiej męczarni, nigdy nie mieliśmy aż tak
skutkiem tego jestem wykończona i wszystko mnie boli

idę nadrabiać
Współczuję
U nas też noc do dupy, bo Mały wymyślił sobie jeść co godzinę
Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość
Ale wiecie co- zrobilam golabki z kasza gryczana bo ciasto na pierogi mnie przerasta- guma - wiec zjadlam jednego wczoraj ok.23 ale sorry to byl moj obiad i jesc musze kiedys.
Maly cala noc jadl cycka i byl okay , choc rano kupki nie bylo, ale duzo pierdzial. To byl jeden lisc salaty. No i pozniej po galabku ja poszlam na 2 i z rana tez. A maly ta akcje z wyciem zaczal o godzinie ok.19stej nastepnego dnia. To czy to jest wciaz mozliwe, ze ten golabek mu zaszkodzil
Myślę, że możliwe - mój Mały na zupę ogórkową zareagował po jakiś 17 godzinach.

Enlevee nieźle nieźle
Twoja teściowa pokazała poziom swojej kultury wyśmiewając się z Ciebie. Przykro mi, że tak się zachowała, bo ciężko będzie Wam już odbudować dobre relacje w przyszłości Szkoda, bo jakby nie patrzeć jesteście już rodziną.

Za to dla Twojego TŻ wielkie brawa na stojąco- w końcu zachowuje się jak głowa rodziny i przywódca stada
Ty też super się zachowałaś

Nie macie sobie nic do zarzucenia, to oni zachowują się jak rozkapryszone dzieciaki. Dzieci im nie płakały? Dobre sobie
Niech idzie teściowa na skargę do Twojej mamy- i co jej powie? Że zapraszając Was do siebie nie przewidziała, że dziecko będzie płakało w nocy? Śmieszne.

---
Siemka
Wiecie co? Widziałam dziś pierwszy raz muchomora na żywo
Czujemy się lepiej, nawet ja już daję radę pomimo kiepskiej nocki.
Piękna pogoda u nas i niedługo wybywam na drugi dziś spacerek

A i jeszcze dostałam dziś komplementa
Lecę z wózkiem, mijam babcię jakąś a ona obleciała mnie wzrokiem i bez krępacji skarciła: "TAKA młoda i już z wózkiem"
Może chciała powiedzieć, że taka młoda godzina, a ja już na spacerze?

Edytowane przez Neni1984
Czas edycji: 2013-09-27 o 14:11
Neni1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:09   #4599
enlevee
Zakorzenienie
 
Avatar enlevee
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 388
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez ita83 Pokaż wiadomość
hej dziewczyny u mnie wysypka pomalu znika tz juz na prawej piersi mam kilka kropek wiec mleko odciaagniete z tej pierso idzie do Leonkowego brzuszka a ze lewa dalej obsypana to to mleko wylewam i co drugie karmienie maly jest na sztucznym bo jeden cycus rycus nie wyrabia - moze jutro bedzie lepiej

cynamonku kciuki nieustajace slemy dawaj znac jak tylko mozesz
Kciuki w dalszymciagu za Twoje cycki

Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość
Boze dziewczyny jak mi maly sie rozplakal to masakra. Nie chcial cycka odpychal mnie i wiszczal, wrzeszczal a potem placz straszny.
Zrobil sie spocony zdjelam mu koszulke z dlugim rekawem . Byl w body z krotkim i ma to koszulka z dlugim i skarperki. Jest cieplo w domu owszem, ale ja nie wiem juz bo mi jest zawsze praktycznie goraco, a tz jest na polu i mowi ze w bluzie mu zimno wiec nie wiem juz
Wlaczylam klime. Zaczelam szuszac do ucha mu i na brzuszek na mnie polozylam i zasnal w 3secundy

Teraz znow sie wierci.
Czuje ze musze go skokonic na noc. Musze nowe woombie kupic bo te co mam troche male tak mnie sie zdaje.
A i wlaczylam radio z rock music na full wtedy jak szuszalam i teraz tez gra i on spi.
Moze ma dosc tej muzyki FP.
Bo cala ciaze metalu sluchal a tu go katuja jakimis pier.dolami

Ale masakra pierwszy raz taka akcja


Sent from my iPhone using Tapatalk - now Free
Mój bardzo lubi jak muzyka głośno idzie, chyba ma to po okresie ciazy jak sal wszystko na fulla
Cytat:
Napisane przez roxi1980 Pokaż wiadomość
Hej!
wczorajsza noc i dzień to był dramat! Chyba coś zeżarłam dziwnego, bo mała nie mogła zasnąć (w środę), od 19 do 22... potem całą noc przepłakała, spała po 10-20 minut, no i my też Mąż poszedł o 5 do pracy i sam stwierdził później, że drogi do pracy nie pamięta (autem jeździ...). Ja bujałam się z jęczoszkiem cały dzień - spanie kilkuminutowe i popłakiwanie, bąki, kupy itp. Wieczorem walnęła bombę stulecia i lekko lepiej się zrobiło, ale usypianie znów od 19 do 21,30 Na szczęście noc przespana - karmiłyśmy się o 2,30 i 5,30, teraz śpi, a my zbieramy się do przedszkola.

En, współczuję, zacśnij zęby i czekaj na wyprowadzkę. Nie rozumiem takich ludzi, co to za "pomoc", jak komuś życie zatruwasz? Wierzę, że dasz sobie radę, tylko nie rób nic głupiego (mimo, że w afekcie kara jest niższa )

Wiecie co... jak mi szyli brzuch po cięciu, to chyba mi założyli dodatkowe szwy na cip.ce normalnie seksu nie mogę uprawiać, bo się czuję jak nierodziewiczalna dziewica no boli i boli...

---------- Dopisano o 07:02 ---------- Poprzedni post napisano o 07:02 ----------



O kurcze, współczuje nocki, oby dzisiejsza była lepsza !

Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość
En - podziw dla Ciebie. Ej nie pamietam ile masz lat, ale MEGA dorosle sie zachowalas.kurde kto tu jest dorosly ?!
Tz starzy sa jakimis frustratami. Tz matka chyba ma rozregulowany system nerwowy :/

Ja to bym wyszla po pierwszym wrzasku na mnie.
za opanowanie , ale ja bym wystrzelala z kałacha towarzystwo.

Dobrze ze sie wyprowadzicie niedlugo. Z doswiadczenia wiem ze mieszkanie z tesciami/ rodzicami to katastrofa.
Ja wyszlam z domu w wieku 19lat na swoje.
Jak przez 6mcy mieszkalam z tesciowa to co roz byly wojny. Te rozmowy cale mnie smieszyly.
Moja tesciowka myslala ze ja bede robic co ona powie- jakie bylo jej zdziwnienie jak sie okazalo ze sie nie daje.
A ona tez se pogadala tzn.chciala sie poskarzyc mojej mamie to uslyszala "nie wtracaj sie w mlodych bo duzo na tym stracisz"
Tesciowa ofc tempa wiec nie dotarlo az w koncu jej powiedzialam ja zeby sie idpierd ode mnie i pilowala swego business.

A ostatnio tfu tfu odpukac mam spokoj bo nas nie odwiedza ma za duzo roboty i bardzo dobrze.
A tz zly ze ona wnuczka olewa, a ja mu mowie ze dla mnie to lotto i ze mi nawet lepiej.

Moja ciotka ma syndrom babci odkad maly sie urodzil i obdarowuje go ciagle prezentami.
Gnijemy z niej wszyscy
I bez kitu moj syn od babci nie dostal tyle co od ciotki. No ale mi to lotto tyle ze Tz jest rozczarowany. Pfff ja wiedzialam ze tak bedzie i euforia opadnie.


Sent from my iPhone using Tapatalk - now Free

---------- Dopisano o 00:59 ---------- Poprzedni post napisano o 00:45 ----------



U mnie koszmar.
Maly zasnal przy odkurzaczu. Przy okazji odkurzylam
Moj maly nigdy w zyciu tak nie wyl. No notmalnie az byl bordowy j nic na niego prawie nie dzialalo.
Zasnal i przespal pore kapieli wiec jak wstal to dalam mu cycka i naszykowalam kapiel. Fajnie nic nie plakal se gadal do siebie w wodzie i bylo cool. I.... Tylko z wody go wyjelam na przewijak i jak sie rozwyl to o shit. Nie wiedzialam co zrobic. Zrobilo sie mega mi goraco. Wyjelam cycka w panice i chcialam go uspokoic a on NIE! Zalozylam mu pieluszke i nagle cos mnie trafilo ze sie uodparniam na jego placz. On wyl a ja mu pismarowalam pupcie i poszlam siku bo byla masakra w pecherzu.
Akurat Tz wrocil i bylo co mu jest?
Ja ze nie wiem. I Maly w koncu zalapal cycka, zjadl i zasnal na 25min, ale udalo mi sie prysznic wziac
Za to jak sie obudzil to znow syrena. Zawinelam go w muslina i dalej ryk, cycek nie, raczki, suszarka NIE. Tz go wsadzil w bouncer i jakos sie uspokoil i lezy teraz se od jakis 30min.w tym sprzecie na kanapie a Tz z boku siedzi
Mam herbatke uspokajajaca i nie zawaham sie jej uzyc. Juz naszykowalam wode w butli.




Sent from my iPhone using Tapatalk - now Free
O kurcze, jazdy Wam mały widzę robi, może to Pan skok?

Lat mam 21, tez poszłam na swoje jak miałam 19 lat, pracuje od tego czasu i dawaliśmy radę we własnym mieszkaniu, ale sprawy sie finansowo trochę posypały, teściowie zaproponowali pomoc i skorzystaliśmy.. Teraz bardzo tego żałujemy niestety, ale przemordowac sie chwile jeszcze musimy dopóki nie wrócę do pracy
Cytat:
Napisane przez fiazo Pokaż wiadomość
witam
co za noc mieliśmy
cały czas problem ze spiętym brzuszkiem i bączkami, mimo że puszczał trochę to wybudzał się z wrzaskiem i po masażach jeszcze puszczał, nad ranem to już spał ze mną na brzuchu bo nie miałam siły i serca odkładać go do łóżeczka, nie wiem co mogło być przyczyną takiej męczarni, nigdy nie mieliśmy aż tak
skutkiem tego jestem wykończona i wszystko mnie boli

idę nadrabiać
O kurcze, oby dzie był lepszy!!!

Cytat:
Napisane przez karolajn1987 Pokaż wiadomość
Hejka!

En- masakra z twoimi tesciami :banghead: no normalnie zachowuja sie jak dzieci. A przecież wcześniej miałaś z babeczka dobry kontakt. W ogole podziwiam Cie za ten spokój i opanowanie, ja bym nie dala rady

Czytalam tego posta rano wcześniej i potem mi sie snilo, ze z Twoja mama gadalam

I wiecie jaka jest ze mnie DEBILKA?!!?
Na spiocha rano poszlam do kuchni zjeść Euthyrox i teraz patrze, ze go nie zjadlam a zamiast zazylam Clemastin :banghead::banghead::bang head: którego przy kp nie bierzemy! !!!
A mała juz karmilam...myslicie, ze ta jedna tabletka jej zaszkodzi?
Nie wspomne juz, ze jestem przez ta tabletkę trzasnieta rowno i moglabym spac na stojaco.
No i na dodatek znow mam okres!!!

Wysłane z mojego GT-I9300
To piona okresowiczko jak nie chcesz mieć tak często to znam dobry sposób zeby sie okresu pozbyć, hahaha

Cytat:
Napisane przez dzoan Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny

Jako że mnie wczoraj nie było (Mały krótko drzemkował..dawał mi po 20-30 min. na zrobienie czegoś sensownego a wieczorkiem byliśmy na urodzinach koleżanki 3 piętra niżej ), w nocy z nudów () zaczęłam Was nadrabiać.. najpierw miałam tylko jedną stronę, później jeszcze jedną, następnie stwierdziłam, że jak przeczytam kolejną będę miała mniej nadrabiania rano.. w końcu przeczytałam chyba z 5 (1,5 godz. mi to zajęło), bo takie byłyście ciekawe
Na koniec wyszło, że mi neta rozłączyło, więc uznałam, że czas spać..ale nie! Mały miał inne plany..cyc

Tak w ogóle to Mały spał całą noc w łóżeczku..zasnął o 22, później pobudka o 24, 2:30, 4:45, 7:20.. więc powiem Wam że jestem zadowolona..spał po ok. 2 godz., a usypiałam go za każdym razem do pół godz. i to jeszcze w łóżeczku
Moja nowa metoda (zobaczymy czy sprawdzi się kolejnej nocy):
Faza I: karmię, wrzucam do łóżeczka, zaczyna płakać, wyciągam od razu, żeby się nie rozkręcił i noszę na rękach, w nocy szybko odpływa, chwilę jeszcze z nim chodzę i lekko bujam, nie gadam, nie dyskutuję z nim , wsadzam do łóżeczka, zaczyna się kręcić, już nie wyciągam, zaczyna się faza II
Faza II: nakładam jedną warstwę tetrówki na główkę zasłaniając tylko oczka, nosek drożny, oczywiście on stęka, popłakuje, mota się, wierzga nóżkami, puszcza bąki, co jeszcze bardziej go rozjusza a ja tylko 'siiiii siiiii siiiii....' i przy tym jedną dłoń trzymam mu na główce, a drugą kołyszę delikatnymi, krótkimi, szybkimi ruchami za bioderko... pokwiki trochę i przysypia.. nie dotykam go, ewentualnie jeszcze cichutko szuszam.. i oczywiście on i tak się budzi i trzeba kilka razy powtarzać to bujanie i w końcu dziecko już się nie wybudza i śpi dopiero jak po kilku minutach uznam, że musiał zasnąć nakrywam kocykiem, bo wcześniej gdy wierzga wkurza go, gdy coś mu się majta miedzy nogami

Całą noc tak go usypiałam i dawało radę i za każdym razem łącznie z karmieniem usypianie trwało pół godz... liczę na to, że po iluś nocach Mały będzie szybciej zasypiał

---------- Dopisano o 09:08 ---------- Poprzedni post napisano o 09:06 ----------

Aaaa...dodam, że w nagrodę na ostatnią nocną drzemkę biorę Małego do swojego łóżka i teraz tam śpi od 7:20...pewnie niedługo nastąpi pobudka

..niech zna dobre serce swojej mamki
No i za cała noc w łóżeczku! Oby tak dalej !!!
Cytat:
Napisane przez surka Pokaż wiadomość


En widzę, że rozmowa przebiegła bardzo kulturalnie i na poziomie
O tak, wyjątkowo kulturalnie
__________________
12.07.2013 o godzinie 18:42 wszystko nabrało sensu..

Tomuś
3470g, 54cm
enlevee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:14   #4600
edytkaac
Rozeznanie
 
Avatar edytkaac
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: W-ów
Wiadomości: 572
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez d0tkaaa Pokaż wiadomość
a jak czasami zaciska? ale czasami tylko...
Jak bardzo czasami to raczej jest ok bo dziecku może się tak zrobić przypadkowo. Tak nam powiedział neurolog ostatnio. Ważne czy dziecko samo otwiera rączki i czy ma takie chwile dłuższe z otwartą łapką np. jak śpi czy jak jest wyluzowane. Wtedy jest ok.
__________________
Żonka od 18.06.2011
Kacperek 22.07.2013
edytkaac jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:14   #4601
Neni1984
Zakorzenienie
 
Avatar Neni1984
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 8 692
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Ah i jeszcze - ważyłam dziś Małego i waży ok 6100, co oznacza, że w ciągu ponad 2 tygodni przytył ok 300 gram
Spodziewałam się, że nie będzie już przybierał w tak szaleńczym tempie jak do tej pory, ale to nie za mało trochę?
Neni1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:17   #4602
enlevee
Zakorzenienie
 
Avatar enlevee
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 388
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Dzięki dziewczyny za wszystkie słowa, ja po prostu nie mam slow, bo nie wyobrażam sobie zeby śmietanki zachować i nie przyjść na chrzciny własnego wnuka, zwłaszcza,z e chrzciny organizuje moja mama, oni tez mieli mieć jakis wkład w nie, przed rodzina głupio i w ogóle. Ale to nie my tracimy, to nie my będziemy żałować, a takim zachowaniem pokazali kompletny brak klasy, który na pewno zaowocuje w przyszłości jeżeli chodzi o kontakty z wnukami.


neni no widzisz, Ty taka młoda, a tylko jeden wozek popychasz
__________________
12.07.2013 o godzinie 18:42 wszystko nabrało sensu..

Tomuś
3470g, 54cm
enlevee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:19   #4603
ona8686
Zakorzenienie
 
Avatar ona8686
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 903
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez fiazo Pokaż wiadomość
witam
co za noc mieliśmy
cały czas problem ze spiętym brzuszkiem i bączkami, mimo że puszczał trochę to wybudzał się z wrzaskiem i po masażach jeszcze puszczał, nad ranem to już spał ze mną na brzuchu bo nie miałam siły i serca odkładać go do łóżeczka, nie wiem co mogło być przyczyną takiej męczarni, nigdy nie mieliśmy aż tak
skutkiem tego jestem wykończona i wszystko mnie boli

idę nadrabiać
biedactwo, oby dzisiejsza noc była lepsza

Cytat:
Napisane przez Samantha7 Pokaż wiadomość
U mnie koszmar.
Maly zasnal przy odkurzaczu. Przy okazji odkurzylam
Moj maly nigdy w zyciu tak nie wyl. No notmalnie az byl bordowy j nic na niego prawie nie dzialalo.
Zasnal i przespal pore kapieli wiec jak wstal to dalam mu cycka i naszykowalam kapiel. Fajnie nic nie plakal se gadal do siebie w wodzie i bylo cool. I.... Tylko z wody go wyjelam na przewijak i jak sie rozwyl to o shit. Nie wiedzialam co zrobic. Zrobilo sie mega mi goraco. Wyjelam cycka w panice i chcialam go uspokoic a on NIE! Zalozylam mu pieluszke i nagle cos mnie trafilo ze sie uodparniam na jego placz. On wyl a ja mu pismarowalam pupcie i poszlam siku bo byla masakra w pecherzu.
Akurat Tz wrocil i bylo co mu jest?
Ja ze nie wiem. I Maly w koncu zalapal cycka, zjadl i zasnal na 25min, ale udalo mi sie prysznic wziac
Za to jak sie obudzil to znow syrena. Zawinelam go w muslina i dalej ryk, cycek nie, raczki, suszarka NIE. Tz go wsadzil w bouncer i jakos sie uspokoil i lezy teraz se od jakis 30min.w tym sprzecie na kanapie a Tz z boku siedzi
Mam herbatke uspokajajaca i nie zawaham sie jej uzyc. Juz naszykowalam wode w butli.
Ja też ale wtedy jakoś Franek zaczyna mniej płakać

I nie pociesze Cię - u nas herbatka uspokajająca sie nie sprawdziła




Zapomniałam się pochwalić
W związku z tym, że Franek przeziębiony, wiec nigdzie nie wybywamy, to wyszorowałam łazienkę - każdy zakamarek, odkurzyłam chałupkę, wysprzątałam kuchnie, wymyłam górę garów w zlewie, zrobiłam pranie w międzyczasie zajmowałam i bawiłaś się z synem, teraz siedzę z Wami i nawet zjadałam serek Odkąd Franuś się urodził i byłam sama z nim w domu nigdy tyle nie zrobiłam, co ja piszę... nic wtedy nie robiłam
__________________
Zawsze Ty...
Zawsze Ja...
Zawsze My... 11.08.2012


Franuś
29.06.2013 godz. 22:12

Edytowane przez ona8686
Czas edycji: 2013-09-27 o 14:22
ona8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:22   #4604
Anulka_p
Zakorzenienie
 
Avatar Anulka_p
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 4 802
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez Neni1984 Pokaż wiadomość
Ah i jeszcze - ważyłam dziś Małego i waży ok 6100, co oznacza, że w ciągu ponad 2 tygodni przytył ok 300 gram
Spodziewałam się, że nie będzie już przybierał w tak szaleńczym tempie jak do tej pory, ale to nie za mało trochę?
Ja też bez przerwy panikuję czy z wagą wszystko ok. Ostatnio też szału nie było, a później nagle skok i od ostatniego ważenia 29 sierpnia do wczoraj Misio przybrał 800 g i waży 5700 g.
Kubuś ładnie rośnie, ładnie waży, więc tylko się cieszyć.
__________________
28.07.2012- I ślubuję Ci miłość...
09.07.2013 g. 4:55- Wreszcie jesteś- Michaś   
Anulka_p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:23   #4605
dzoan
Zakorzenienie
 
Avatar dzoan
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 7 852
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez fiazo Pokaż wiadomość
wróciłam z poradni neonatologicznej i oto moje wieści:
-waży 4700
-asymetria ok
-ciemiączko 1,5x1,5
-pobrali krew m.in. na morfo i bilirubinę
-prawdopodobnie brakuje mu żelaza, ale okaże się po wynikach
-ma napięcie mięśniowe kończyn górnych (dzięki dziewczyny na zwrócenie uwagi na zaciskanie piąstek, powiedziałam o tym i pani dr potwierdziła)-do następnej wizyty nic z tym nie robimy, jak sie nie poprawi to na rehabilitację
-wysłuchała szmery nad serduszkiem i musimy do kardiologa iść , już się umówiłam na wizytę na 17go października
za kardiologa!

Cytat:
Napisane przez Margosia__ Pokaż wiadomość
Cześć Ciocie
Z tej strony Ja Mały Glut

Mama mi dziś czytała, że żalicie się na swoje Mamy i teściowe
Nie będę więc gorszy i pożalę się i ja

Miałem dziś naprawdę ciężkie popołudnie- oczywiście wszystko z winy mojej Mamy...

Jak wiecie dzieci jak śpią to rosną, więc i ja sobie słodko spałem, kiedy mamie zachciało się ugotować dla Taty obiad i tak się tłukła tymi garami, że mnie obudziła Nie wiem po co ona mu gotuje Przecież ma dwa cycusie to bym się z Tatą podzielił
No ale jak dziecko niewyspane to dziecko złe... Mama powiedziała, że mam nie świrować pawiana i położyła mnie na matę i nawet bawiłem się grzecznie, ale.... Mój Kotek Lamaze obrócił się do mnie doopą tego było już za wiele! Kręciłem się, machałem wszystkimi czterema kończynami a on dalej nie chciał się do mnie odwrócić pyszczkiem
Musiałem trochę pokwękać, żeby Mama się domyśliła i odwróciła go...
Na szczęście teraz już mi lepiej i mm nadzieję, ze reszta wieczoru będzie spokojniejsza

A w ogóle to jestem cool koleś Ledwo pierdnę a już mi się dobierają do majtek Wystarczy, że sobie trochę pokwiczę i zaraz mi machają gołymi cyckami przed nosem? A ż strach się bać co będzie jak jeszcze wypięknieję

Dobra trzymajcie się Idę wyprowadzić sierść na polko

Ps. Trzymam mocne kciuki za moich kolegów Adasia, Jasia i Dominiczka
haha

Cytat:
Napisane przez tweedledee Pokaż wiadomość
Hahahah, tz przysypiał i mówi, że mały się w pewnym momencie przyssał do jego nosa, myśląc że to cycek, hahah, padłam


Cytat:
Napisane przez Ewusia709 Pokaż wiadomość
byliśmy u neurologa - Pani neurolog była zdziwiona, ze takie rzeczy Tymusiowi wypisali w tym szpitalu, powiedziała, że jest zdrowy i dorodny, że dużo urósł, więcej je, ma większy brzuszek i jeszcze nie potrafi opanować do końca swojego większego i cięższego organizmu dlatego też wygina się w łuk na brzuszku. Ale nie jest to żaden problem neurologiczny, jest zdrowym dzieckiem, rehabilitacje i ćwiczenia przydadzą mu się w lepszym rozwoju.
W sprawie karmienia poradziła się zdac na intuicję, mnie intuicja podpowiada aby stopniowo zmieniać wyżywienie Tymusia na mm, a nie z dnia na dzień jak polecił ten gastrolog. Normalnie szał z tymi wszystkimi lekarzami. Ta Pani neurolog ciepła, fajna kobieta się wydaje i powiedziała, że co lekarz to nam co innego powie i aby zdać się przede wszystkim na własną intuicję i podejśc do tych wszystkich zaleceń lekarskich po swojemu.

Też mam problem z TŻ, jest nerwowy i jak coś tylko pójdzie nie do końca takjak być powinno to wtedy wyrzuca z siebie różne żale, dziś to było szaleństwo przed tym neurologiem. Tymuś spał, więc przywiózł mi go o 14stej i zarzuca że nic nie robię, nic nie pilnuje, i gdyby nie on to byśmy nigdzie nie zdążyli, nakarmiłam, ubrałam, Tymuś okropnie płacze przy ubieraniu na dwór to złapał go szybko i poszedł do auta. nie wziął telefonu, mój się rozładował i jechal jak szalony aby zdążyć na tą 15stą, pomylił drogi, nie wiedział gdzie jechać i w ogóle całe zło tego świata moja wina, zrobił mi tyle wyrzutów że mi przykro strasznie było. W końcu przypomniał sobie gdzie była ta ulica, bo ja to zielonego pojęcia nie miałam, on przecież zawsze wie gdzie jechać, byliśmy tam już 2 razy wiec byłam świecie przekonana że on wie gdzie jechać. Dojechaliśmy, wizyta się odbyła, wróciliśmy i TŻ udaje że wszystko ok. Nie wiem co robić, czy mu powiedzieć co o tym myśle, czy dać sobie spokój i okazac mu zrozumienie bo to fakt że cała odpowiedzialność za rodzinę i wszytko jest ostatnio na jego głowie bo ja jestem ciągle jakaś taka niepełnosprawna umysłowo i fizycznie. I przykro mi strasznie, że tak mi się zdrowie posypało, niby funkcjonuje normalnie, radzę sobie, ale nie wszystko ogarniam i tak to już jest...

Uff ale się pożaliłam, przepraszam, za zbyt długi monolog
za dobre wieści u neurologa
A z mężem jak najbardziej porozmawiaj Na pewno sobie wyjaśnicie..z tego co piszesz zawsze o nim jest kochany

Cytat:
Napisane przez cynamon_owa Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny!

Wczoraj wypuścili nas do domu. Miałam w planach napisać tak obszerniej co u nas ale nie dam rady
Tak na szybko- we wtorek mieliśmy konsultację z kardiochirurgiem i stwierdził, że nie ma sensu czekać 2-3 miesiące bo Adaś ani specjalnie nie przytyje do tego momentu ani mu się nie poprawi
Jutro jest konsylium i mają ustalić datę operacji na maksymalnie za 2 tygodni...
Póki co staramy się ogarnąć wszystko z mężem. Ktoś z nas musi być z Małym cały czas bo Adaś tak wymachuje rączkami, że sobie sonde z noska wyciąga
Karmimy Małego co 2 godziny- samo przygotowanie jedzenia i wszystkich sprzętów trwa 5-10 minut, później musimy pobrać próbkę z żółądka, zbadać pH- co czasem trwa długo , potem karmienie- kolejne 10-15 minut, potem sterylizacja wszystkiego- więc w sumie z tej przerwy 2 godzinnej między karmieniami wychodzi około 1,5godziny.
Jeszcze nie mamy takie wprawy z mężem żeby jedno z nas mogło karmić Adasia a drugie mogło spać więc trochę opadamy z sił powoli. Ale musimy dać radę- nie ma innej opcji

Trzymajcie się- mam nadzieję, że niedługo się ogarniemy i będę mogła wpaść do Was na dłużej

Cynamonku to dobrze, że operacja odbędzie się szybciej.. lada tydzień odetchniecie z ulgą i wszystko wróci do normy

Cytat:
Napisane przez d0tkaaa Pokaż wiadomość
co do robienia dziewczynki to ja polecam podroz do uk i szybki numerek majpierw na podlodze klasycznie a pozniej od tylu hahahahahahahah
__________________

dzoan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:24   #4606
Neni1984
Zakorzenienie
 
Avatar Neni1984
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 8 692
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Eh Młody się obudził i kwili mi tu.
Wezmę go na spacer, może znów ta przemiłą babcię spotkamy?
Neni1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:24   #4607
Anulka_p
Zakorzenienie
 
Avatar Anulka_p
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 4 802
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez ona8686 Pokaż wiadomość
W związku z tym, że Franek przeziębiony, wiec nigdzie nie wybywamy, to wyszorowałam łazienkę - każdy zakamarek, odkurzyłam chałupkę, wysprzątałam kuchnie, wymyłam górę garów w zlewie, zrobiłam pranie w międzyczasie zajmowałam i bawiłaś się z synem, teraz siedzę z Wami i nawet zjadałam serek Odkąd Franuś się urodził i byłam sama z nim w domu nigdy tyle nie zrobiłam, co ja piszę... nic wtedy nie robiłam
Na przeziębienie spacerek to bardzo dobra sprawa. Warto wybyć na chwilkę.

My wybyjemy jak Miś obudzi się ze swoje pierwszej dopiero dziś drzemki i o ile Pan Skok nam pozwoli.
__________________
28.07.2012- I ślubuję Ci miłość...
09.07.2013 g. 4:55- Wreszcie jesteś- Michaś   
Anulka_p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:25   #4608
ona8686
Zakorzenienie
 
Avatar ona8686
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 903
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez Neni1984 Pokaż wiadomość
Ah i jeszcze - ważyłam dziś Małego i waży ok 6100, co oznacza, że w ciągu ponad 2 tygodni przytył ok 300 gram
Spodziewałam się, że nie będzie już przybierał w tak szaleńczym tempie jak do tej pory, ale to nie za mało trochę?
Według mnie ładnie przybiera
My na mm, ale u nas w 2 tyg mały przybrał 250 i pediatra powiedział, że jest dobrze a Wy na cycu także jest ok
__________________
Zawsze Ty...
Zawsze Ja...
Zawsze My... 11.08.2012


Franuś
29.06.2013 godz. 22:12
ona8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:26   #4609
madi82
Zakorzenienie
 
Avatar madi82
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 4 858
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez stokrotka24 Pokaż wiadomość
no weź mnie nie strasz z tym płakaniem, bo Łukaszek też prawie wcale nie płacze, też jest pogodny i jakby co to marudzi. Nawet nie słyszałam, że to może mieć negatywny wpływ. Co do szczepień to my byliśmy na spacerze, nie słyszałam, że nie można. Co do Rotarixa ty my nie mieliśmy po nim problemu z kupką ale u nas to inaczej bo mały robi kupkę raz na 2 dni. Ile zapłaciłaś za rotarixa?

Wywołałaś mnie to piszę, głupio mi tylko o sobie pisać a jakoś mało czasu na cytowanie mam, podczytuje was na kompie jak karmię ale wtedy nie mam jak pisać. Byliśmy na pierwszych szczepieniach, mały bardzo płakał a ja razem z nim, nie wiem jak zniosę kolejne szczepienie. W niedzielę odpadł nam w końcu kikut pępkowy ale niestety w środku w pępku został kawałek jeszcze. Poza tym już dawno mi się połóg skończył a rana dalej nie zagojona, już myślałam, że problem z głowy a dzisiaj mnie zaczyna znowu coś boleć a już myślałam, ze na weekend się w końcu dziabniemy
poza tym od poniedziałku tz wyjeżdża na 2 tygodnie i zostaniemy sami, smutno mi
u nas Rotarix 140 zł kosztował.

A co do tych płucek to zaczęłam się zastanawiać, skoro każdy mi mówi, ze jak dziecko płacze...itp...że powinno 2 h na dzień....a mój jak zapłacze 10 min. to tyle czasem wcale....

Stokrotka nie zdziwiaj pisz tu z nami, jak nie mozesz cytowac to chociaz nam pisz co u Ciebie
__________________
Moje szczęście


28.07.2013r.
madi82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:27   #4610
ona8686
Zakorzenienie
 
Avatar ona8686
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 903
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez Anulka_p Pokaż wiadomość
Na przeziębienie spacerek to bardzo dobra sprawa. Warto wybyć na chwilkę.

My wybyjemy jak Miś obudzi się ze swoje pierwszej dopiero dziś drzemki i o ile Pan Skok nam pozwoli.
Tak?? A nie zawieje go ponownie?
Myślałam, że gdy dziecko przeziębiony to lepiej go nie forsować dalej.
__________________
Zawsze Ty...
Zawsze Ja...
Zawsze My... 11.08.2012


Franuś
29.06.2013 godz. 22:12
ona8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:32   #4611
taribari
Zadomowienie
 
Avatar taribari
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 1 266
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Dziewczyny help! Chyba mam dziada zauważyłam krew i nie wiem co robic mam isc do lekarza? Czy da sie to jakos samemu wyleczyc? Szczypie mnie lekko

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Marika (23 tc)
Ptyś

I Love The Life I Live
I Live The Life I Love

taribari jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:34   #4612
ona8686
Zakorzenienie
 
Avatar ona8686
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 903
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez madi82 Pokaż wiadomość
u nas Rotarix 140 zł kosztował.

A co do tych płucek to zaczęłam się zastanawiać, skoro każdy mi mówi, ze jak dziecko płacze...itp...że powinno 2 h na dzień....a mój jak zapłacze 10 min. to tyle czasem wcale....

Stokrotka nie zdziwiaj pisz tu z nami, jak nie mozesz cytowac to chociaz nam pisz co u Ciebie
Ja na Twoim miejscu bym sie cieszyła, że dziecko jest pogodne, że nic go nie boli
A jeśli Cię to martwi to spytaj pediatry. Mój np. czasami przepłakał cały dzień, zastanawiałam się czy to normalne i lekarz mi powiedział, że dzieci są różne, a jak sobie popłaczę te 2h albo więcej to płucka rozszerzy. Ale czy to ma jakąś zależność może chciał mnie uspokoić

---------- Dopisano o 14:34 ---------- Poprzedni post napisano o 14:32 ----------

Cytat:
Napisane przez taribari Pokaż wiadomość
Dziewczyny help! Chyba mam dziada zauważyłam krew i nie wiem co robic mam isc do lekarza? Czy da sie to jakos samemu wyleczyc? Szczypie mnie lekko

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
niestety nie pomoge
__________________
Zawsze Ty...
Zawsze Ja...
Zawsze My... 11.08.2012


Franuś
29.06.2013 godz. 22:12
ona8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:37   #4613
misiaczka555
Wtajemniczenie
 
Avatar misiaczka555
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: z domku
Wiadomości: 2 842
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez elaine-blath Pokaż wiadomość
Misiaczka: jakiego osiołka? Bo nasz osiołka robi jak zaciesza bardzo mocno i nie wygląda aby mu sie coś złego działo wręcz przeciwnie
Podejrzewam że taki sam odgłos jak Igorek sie zaciesza tylko że Maja robi tak raz na jakiś czas tak z nienacka

Ale jestem zła. Od rana leje a tak chciałam iść z Maja na spacer, przyjdzie nam sie kisić w domu. Dobrze chociaż że Maja ma dziś melodie na spanie. TZ mi sie przeziebił i siedzi w domu. Ale dzięki temu mogłam wziąć długi prysznic, zrobiłam piling, maseczkę, umylam włosy, zrobiłam paznokcie. Także ten...
__________________

MAJA🍼

23.08.2013
misiaczka555 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:39   #4614
madi82
Zakorzenienie
 
Avatar madi82
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 4 858
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez shestiger Pokaż wiadomość
Nie mam pojęcia szczerze mówiąc, jeśli nie to co?apetyt mu wzrósł?hmm

Daje smoka to skubaniec wypluwa albo sobie wyciąga



A z jakiej firmy?tylko FP czy znasz jeszcze coś fajnego?

Igor chyba ma skok, zrobił się bardziej płaczliwy i to bez powodu nie miał tak wcześniej Do tego kombinuje tak żeby go na ręce zabrać a już najchętniej ponosić po domu - może to być też chęć poznawania?!
A i puścił mi ostatnio bąbla śliną co akurat mnie rozbawiło

Trzymajcie kciuki bo jutro po raz pierwszy robię szarlotkę dla Tż jako że w poniedziałek będzie święto panów a On lubi szarlotkę
Miałam kolejną wizytę u dentysty, następna za tydzień ^^ jak skończę leczenie ich wszystkich będę z dentystą zaprzyjaźniona hahahha
She..a co u MAriki? Nic o niej nie piszesz :/
PS. Dobrze, ze mi przypomniałas o dniu chłopaka....z tym, że mój to już nie chłopak a stary chłopheheh

Cytat:
Napisane przez ona8686 Pokaż wiadomość




To tylko się cieszyć, że masz takie grzeczne dziecko i nic mu nie dolega

My po pierwszych szczepieniach wychodziliśmy i nic Młodemu nie było, teraz po drugim tak samo i się przeziębił - tylko pytanie czy to po szczepieniach, czy dlatego, że wiał tak silny wiatr
nie no żebym nie miała tak słodko, to mamy problem z kupkami,..tzn. sa co 3-4 dni ale juz z mega marudzeniem..

Cytat:
Napisane przez elaine-blath Pokaż wiadomość
Ghia: dziwna twoja mama,taka w swoim świecie,odcięta. Twojej winy tunie widzę



Madi: nam pediatra powiedziała żeby chodzić na spacery koniecznie ale unikać dużych skupisk ludzi


.
a jak długo unikać tłumów??
bo my 13.10 mamy chrzciny i w kościele....lud...

Wiesz co En... ale o co im dokłądnie chodzi....o to, że nie słuchacie ich "dobrych rad"....
Bez sensu z tymi chrzcinami...chcą chyba pretekst znaleźć by na nie nie iść....jakaś paranoja...czemu winne dzieciątko....dziwni ludzie...
__________________
Moje szczęście


28.07.2013r.
madi82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:46   #4615
eveewe
Zakorzenienie
 
Avatar eveewe
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 5 133
GG do eveewe
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

ghia zapomnilam sie odneisc do twego posta - wspolczucia sprawy z mama i faktycznie, najlepiej jakby poszla do specjalisty. A co do kredytu, lepiej wezcie sami z apomoca dodarcy niz meczyc sie z mama tyle czasu na ile wezmiecie raty.

Dzieciowi zdjelam skarpeteczki rano i przeszczesliwy i nie poci sie wreszcie, domek wywietrzony odkurzylam, ale wiecej nie zrobilam musze sie wziac za to jak dzieci usna, bo jutro nie bede przed goscmi oczami swiecic
__________________
Nigdy nie odbieraj nikomu nadziei ! Może to jedyne co mu pozostało !

12.06.2010

Marysia - 11.08.2011

Aleks - 08-07-2013
eveewe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:46   #4616
ona8686
Zakorzenienie
 
Avatar ona8686
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 903
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez madi82 Pokaż wiadomość


nie no żebym nie miała tak słodko, to mamy problem z kupkami,..tzn. sa co 3-4 dni ale juz z mega marudzeniem..



a jak długo unikać tłumów??
bo my 13.10 mamy chrzciny i w kościele....lud...

Wiesz co En... ale o co im dokłądnie chodzi....o to, że nie słuchacie ich "dobrych rad"....
Bez sensu z tymi chrzcinami...chcą chyba pretekst znaleźć by na nie nie iść....jakaś paranoja...czemu winne dzieciątko....dziwni ludzie...
Problem kupkowy również mi znany u nas zdarza się, że pojawi się nawet po 7 dniach ale jakie wtedy jest szczęście nie mówię tu o zapachu i wielkości pieluchy... Ale dziecko jest wtedy takie... inne
__________________
Zawsze Ty...
Zawsze Ja...
Zawsze My... 11.08.2012


Franuś
29.06.2013 godz. 22:12
ona8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:48   #4617
misiaczka555
Wtajemniczenie
 
Avatar misiaczka555
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: z domku
Wiadomości: 2 842
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

En nawet nie wiem co powiedzieć. Co oni chcą osiągnąć że na te chrzciny nie pójdą tylko sobie siare robią. Ech. Pewnie TZ będzie przykro...

Kocham tę aplikacje baby connect wiem już o Mai wszystko hehe nic mi nie umknie zauważyłam jednak że niezbyt czesto zmieniam jej pieluchę na szczęście Maja ma tyłeczek z azbestu i nic jej nie rusza
Zmieniałabym częściej ale ona budzi sie na jedzenie i jak zje już spi. A przed jedzeniem nie chce bo:
1: Maja budzi sie na żarcie z WRZASKIEM i musze dawać natychmiast bo inaczej szyby w oknach pękają
2: po karmieniu uleje mi jak bedą nią przewalać, albo sie rozbudzi i znowu awantura gotowa
Hm....czy ja sie aby nie boje własnego dziecka ?
__________________

MAJA🍼

23.08.2013
misiaczka555 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:53   #4618
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Tari kup sobie jakąś masc na początek, mi jedna-dwie aplikacje przynoszą ulgę.

Mój Mały też nie płacze 2 h, dzisiaj obejrzeliśmy już razem NDINZ i teraz oglądamy drugi odcinek Przyjaciółek Moje Słońce.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:56   #4619
taribari
Zadomowienie
 
Avatar taribari
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 1 266
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;43020674]Tari kup sobie jakąś masc na początek, mi jedna-dwie aplikacje przynoszą ulgę.

Mój Mały też nie płacze 2 h, dzisiaj obejrzeliśmy już razem NDINZ i teraz oglądamy drugi odcinek Przyjaciółek Moje Słońce.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.[/QUOTE]

Czyli ta krew to norma? Ale sie wystraszylam... biore dziecia w chuste i lece do apteki.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Marika (23 tc)
Ptyś

I Love The Life I Live
I Live The Life I Love

taribari jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-27, 14:58   #4620
surka
Zakorzenienie
 
Avatar surka
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Między marzeniem, a jego spełnieniem.
Wiadomości: 9 394
Dot.: Maluszki pożegnały nasze brzuszki Mamusie Lipcowo - Sierpniowe 2013

Cytat:
Napisane przez misiaczka555 Pokaż wiadomość


Maja kończy dziś 5 tygodni moja "duża" córeczka


Cytat:
Napisane przez madi82 Pokaż wiadomość
Poza tym...powiedzcie mi czy po szczepieniach chodziłyscie na spacery???Bo mój mąż spanikowany naczytał się bym albo nie chodziła, albo na króciutko bo on ma teraz słabą odpornosc, moze zachorowac itp...
Mi się wydaje że jak jest ciepło ubrany to chyba warto byłoby go przewietrzyc.....?
Wczoraj spał na balkonie prawie 40 min.....
To jest prawda, że ma słabsza odporność, ale nie powinno się dziecka zamykać w klatce. Spacery sa jak najbardziej wskazane, ale np. po parkach a nie supermarketach

enlevee Nie wiem komu oni chcą zrobić na złość nie biorąc udziału w tak ważnym wydarzeniu wnuka. Tylko sobie mogą zrobić problemy unikając kontaktu z wnukiem. A

Cytat:
Napisane przez Neni1984 Pokaż wiadomość
Ah i jeszcze - ważyłam dziś Małego i waży ok 6100, co oznacza, że w ciągu ponad 2 tygodni przytył ok 300 gram
Spodziewałam się, że nie będzie już przybierał w tak szaleńczym tempie jak do tej pory, ale to nie za mało trochę?
Myślę, że nie

Cytat:
Napisane przez madi82 Pokaż wiadomość
u nas Rotarix 140 zł kosztował.
Ale taniocha, ja zapłaciłam 300 zł i to było najtaniej w moim mieście

ghia mama też jakoś nie bardzo, nie wiem czemu nie może zrozumieć, że będzie kredytobiorcą jedynie na papierze. A do tego tak się fochuje, że aż tel. wyłącza.
surka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:48.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.